Dodaj do ulubionych

Nocne karmienia...

22.06.15, 07:37
Młoda skończyła piec miesięcy. Wiem, ze to jeszcze maluszek, ale ostatnio to juz naprawde przesadza. Od ok. tygodnia budzi sie w nocy nawet co 1,5h a dzis to juz pobudki co godzinę zaliczyliśmy. Karmie tylko piersia, ale jakos nie zauważyłam, zeby sie nie najadła. W dzien dostaje tak często jak sobie życzy czyli co 1,5-2 godziny. Często tylko po to zeby popić i sie przytulić ale ma 4-5 takich dłuższych sesji jedzeniowych po których jest zadowolona i najedzona. Spanie dzienne mamy w miarę opanowane - 3 drzemki, w sumie 3 godziny. Zadupia sama, w swoim łóżeczku - czy to w dzien czy to wieczorem. Spać chodzi o 19, wstaje ok. 8:00. W nocy wyglada to ostatnio tak:
19:00 - spi
21:30 - jedzenie
23:30 - jedzenie
1:00- jedzenie
4:30 - jedzenie
5:30 - jedzenie
8:00 - pobudka
Dzis dorzuciła jeszcze pobudkę o 2:30... Ja padam na nos. W nocy nie daje sie jej uspokoić niczym poza piersia, płacz jest tak przeraźliwy, ze ja zrywam sie z przerażeniem. Smoczek, przytulanie tylko ja rozdraznia i krzyczy bardziej. Przy piersi spokojnie sobie je po 10-15 minut, nie płacze, odłożona zasypia w sekundę. Jedynie po pobudce ok. 4-5 zwykle zmieniam pieluchę bo jest kupa, odkładam juz po przewinięciu, słyszę jak sie troche pokręci i zasypia. Za chwile sie poddam i dostanie butle na noc...


Edytor zaawansowany
  • 22.06.15, 07:39
    acha, dodam tylko, ze nie ma opcji karmienia i spania w naszym łożku, bo ona sie denerwuje, kopie, kręci. Jest przyzwyczajona do spania u siebie, biorę ja do karmienia do naszego łóżka, ale karmie na siedząco, bo młoda na leżąco sie denerwuje.
  • 22.06.15, 09:48
    I butla prawdopodobnie niczego nie rozwiąże. Miałam też takie myśli kiedyś i cieszę się, ze im nie uleglam. Rozumiem zmęczenie ale niestety często jest to koszt macierzyństwa. Cierpliwości!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 22.06.15, 09:55
    wiem, zdaję sobie sprawę, że butelka może niczego nie rozwiązać a wręcz sprawę pogorszyć, bo przecież w nocy nie będę latać jej mleka szykować... ale jestem już naprawdę zmęczona... Tak myślę, że może zeby? Może za dużo wrażeń - festyny przedszkolne i szkolne, zakończenie roku w przedszkolu, kiermasze, wizyta u babci? Chyba musimy się wyciszyć i przestać udzielać towarzysko. Wstała dziś o 8:15, za chwilę szykujemy się do drzemki. Idę spać z nią bo już na oczy nie widze.
  • 22.06.15, 10:35
    Zęby. Albo kryzys 6 miesiąca, może sobie zwiększa produkcję mleka. Będzie lepiej! A potem znowu będzie gorzej wink. Taki lajf.
  • 22.06.15, 13:11
    Moj tak spal do 9 miesiąca. Od ok. 2miesiecy nieco lepiej, ale jak ząbkuje to i co godzinę się budzi.... Są takie dzieci. U nas pomoglo wkroczenie ojca i usypianie syna jego metodami. Teraz syn budzi się co 3-4 h a ma niedlugo roczek. Wdrażaj ojca. Im wcześniej tym lepiej
  • 22.06.15, 13:39
    Nie Pociesze bo sama pytam jak to zrobić żeby trochę nocne jedzenie ograniczyć bo też pobudki non stop. Dzis było 7 czyli średnio co godzina. Żeby nie idą. Roczek skończony i jest coraz gorzej. Padam na nos wiec rozumiem Cię doskonale.
  • 22.06.15, 20:29
    U nas dokladnie tak samo, Lila skończyła własnie 7 miesięcy. czasami dam jej butlę na przebudzenie ok 22 ale czy zje 90 czy 200 i tak podbudka po 1.5 - 2 h . Moze całkowite odstawienie od cyca by cos zmienilo ale na to dla nas jeszcze za wczesnie, poczekamy do okolo roczku i zobaczymy jak to będzie. Najgorsza jest wizja powtoru do pracy i tych pobudek nocnych ....
  • 22.06.15, 21:01
    no toście mnie nie pocieszyły... do pracy wracam we wrześniu..
  • 22.06.15, 21:08
    Do września fo będzie zupełnie inne dziecko. Ja wracam za półtora miesiąca i tez nie widzę tych pobudek. Po auto prowadzić trzeba, potem się jakoś skupić na pracy a przy braku snu to trudne będzie.
    Niestety takie macierzyństwo nie kolorowe bywa wink.
  • 22.06.15, 21:13
    ano nie bywa kolorowo, ja cały czas sobie powtarzam, że w nocy mleko najbardziej wartościowe i bogate w kwasy Omega. I że kolejne mądre i zdolne dziecko będe miała smile
    Starsza budziła się do skończenia 2 lat. Srednia do 8 miesiecy (ale co 3-4 godziny a nie co 1,5). Ciekawe co najmłodsza mi planuje...
  • 22.06.15, 21:07
    U nas butla sprawę rozwiązała, najpierw z moim mlekiem potem z mm, butlę podawał tata więc ja mogłam w miarę normalnie funkcjonować, więc to nie prawda, że musi tylko pogorszyć sprawę. Ja stwierdziłam, że jak nie spróbuję to się nie dowiem a perspektywa zombi czy przeczekania nie pomagała.
    Zrobisz jak uważasz.
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • 22.06.15, 21:10
    lidek, ale czy dziecko przestało się budzić czy nadal się budziło tyle, że na butlę? Moja póki co nawet ddo ust gumy nie bierze. Ja mogę karmić w nocy, ale litości - nie co 1,5 godziny wink Niech się budzi 2-3 razy w tej nocy, ale nie 7...
    Moja nasjtarsza córka budziła się do 2 lat - na wodę... Mam nadzieję, że ta mi tego oszczedzi wink
  • 22.06.15, 21:15
    Przy mm budziło się rzadziej, bo to mleko jest dłużej trawione, a do smoka /o ile chcesz/trzeba przyzwyczajać przez jakiś czas, załapie, kwestia na ile Ty jesteś zmęczona i możesz przeczekać a na ile chcesz coś zmienić.
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • 22.06.15, 22:04
    pisząc, że nie bierze gumu miałam na myśli butelkę ze smoczkiem, zwykły smoczek akceptuje, aczkolwiek w nocy go nie potrzebuje. Używamy do drzemek, samochodu, wózka, chusty.
  • 23.06.15, 12:52
    u nas jest ta sama sytuacja. mały ma prawie skończone 11 miesięcy, budzi się zwykle co godzinę. chociaż ostatnio zdarzył się cud i położony o 19 wstał dopiero o 2, a potem o 4 i o 6 pobudka, więc do zniesienia. szkoda tylko, że ja poszłam spać o tej drugiej dopiero big_grin bo wróciłam z wianków, więc coś może być na rzeczy, że dziecko wyczuło, że mamy nie ma to nie ma po co się budzić. my śpimy z małym w jednym pokoju i jak tylko wchodzimy, żeby się położyć do łóżka to zaczyna się płacz. albo jak któreś z nas się głośniej przekręci na bok.. póki co nie mamy innej możliwości, chyba, że wystawię małego na korytarz spać tongue_out ogólnie moim zdaniem tak częste ponódki to nasza zasługa, bo same przyzwyczaiłyśmy do tego cyca co godzinę.. wiem, że jest ciężko, bo dziecka nic innego nie uspokaja, ale takie jedzenie co chwilę nie jest wskazane i to jeszcze w nocy, ale co innego zrobić. liczę, że jak mały będzie trochę starszy to będzie lepiej. jeszcze jakoś funkcjonuję. i nawet trochę na studia chodzę big_grin także damy radę wink dodam, że u nas smoczek jest w użyciu, ale zostaje wyrzucony w drugi kąt pokoju kiedy maluch domaga się piersi z łóżeczka, a potem go szukam po nocy. smoczek też nie zawsze coś daje.
  • 08.07.15, 14:03
    Tak ja napisały dziewczyny, mija, wraca, znowu mija... Moja teraz 13m, po względnym spokoju i mleku co ok 3 godziny byl znowu tydzien-dwa co półtorej godziny. Dla mnie najczęściej to informacja ze coś się dzieje, nowe umiejętności, zęby, takie tam. Teraz znowu lepiej. Nie nadąrzysz tongue_out Współczuję, trzymam kciuki za lepsze tygodnie.

    Jeszcze słówko do mamy malego rozrabiaki:
    ogólnie moim zdaniem tak częste ponódki to nasza zasługa, bo same przyzwyczaiłyśmy do tego cyca co godzinę.. wiem, że jest ciężko, bo dziecka nic innego nie uspokaja, ale takie jedzenie co chwilę nie jest wskazane i to jeszcze w nocy, ale co innego zrobić.

    Są dzieci ktore potrzebują byc przy piersi nawet co godzinę, a inne nie, śpią spokojnie 3-4godziny a nawet dłuzej. Decyzja mamy co zrobi z tą potrzebą dziecka. Ja na nią po prostu odpowiadam - ja jej nie stwarzam smile

    Po drugie, mleko mamy zostało tak skonstruowane, zeby dziecko moglo je spozywac praktycznie 24/7. Również w nocy. Zwłaszcza w nocy, ponieważ wtedy jest najbogatsze w zdrowe tłuszcze, co więcej ma również w nocy składniki ułatwiające zaśnięcie. Więc nie - pod względem trawienie i dobrobytu układu pokarmowego, nie ma żadnych przesłanek ku temu, żeby martwić się tym że dziecko w nocy często je z piersi. Ten stereotyp wziął się chyba z porównań do mleka sztucznego, które jest zupełnie inną substancją.

    --
    www.bieniewicka.pl
  • 08.07.15, 14:46
    akurat mój mały ma refluks, więc tak częste karmienie nie jest wskazane, bo kończy to się cofaniem pokarmu, a wiadomo, że to nie jest nic przyjemnego i powoduje dyskomfort u dziecka, więc spirala nocna się nakręca.
    u nas w tym tygodniu jest poprawa snu nocnego, bo się przenieśliśmy do innego pokoju. mały mnie nie wyczuwa, nie budzi go nic i śpi spokojniej. może to komuś pomoże wink u nas zadziałało. szkoda tylko, że wcześniej tak nie zrobiłam, ale lepiej późno niż później wink
    jeśli chodzi o zaspokajanie potrzeby ssania piersi. jak dziecko zaczyna płakać jak sobie raczkuje po podłodze to można go wziąć od razu na ręce a można spróbować go czymś zainteresować i też możliwe, że się szybko uspokoi. to samo myślę, że jest z nocnymi karmieniami. jeśli matce odpowiada takie karmienie, dziecko mimo częstego budzenia jest wyspane to ok. a jak tak to nie wygląda to uważam, ze warto próbować innych rozwiązań.
  • 08.07.15, 14:58
    Fakt, refluks to specyficzna sytuacja. Nie wypowiem się bardziej kwieciście, bo się nie znam wink

    Jasne że można próbować innych rozwiązań. Ja próbowałam tulenia, noszenia, tata nosił i tulił. Generowało to zanoszenie się płaczem i niepotrzebne wybudzanie. Ale wszystko zależy od dziecka, i na tym forum czytalam że czasami działa i mama wcale nie musi stosować wypłakiwania, które jest szajstwem jakich mało.

    Poza tym różnica jest taka, że mówisz o
    a) o niemowlaku
    b) o niemowlaku ,który śpi i praktycznie przez sen woła mamę i mleko

    Śpiące niemowle to często niemowlę, które cofa się do czasów noworodkowych, no jedzie na maksa na instynkcie. Nie jest przytomne i świadome - tak jak jest przytomne gdy zaczyna płakać na podłodze i chcesz go czymś "zabawić". Podczas takie stanu można rzeczywiście dziecko "zainteresować" czymś innym. Zupełnie inaczej może być o 3 rano. W ciemnej sypalni.

    Ja nie jestem wyspana z powodu nocnego ssania piersi. Moje dziecko wyspane jest, bo robi to praktycznie przez sen. Jak się nabomboli to odpada i śpi dalej.
    --
    www.bieniewicka.pl
  • 08.07.15, 15:38
    mój często też był w takim amoku w nocy. jak nic nie daje rady to daję mu pierś, wiadomo. różne są dzieci. po sobie wiem, że pierś na każdy płacz w nocy nie jest dobrym rozwiązaniem. mój mały ma tak, że jak się budzi w nocy to zaczyna od razu płakać. w dzień tak nie ma. czasem wieczorem jestem w łazience to nawet nie zdążę do niego dojść a już śpi dalej. takie pojękiwania pięciominutowe ma. też się zdarza.
    tak jak mówisz trzeba czekać na lepsze czasy.
    ja np. ostatnio byłam na działce, która jest pod lasem, jest tam zupełnie inne powietrze niż u mnie w mieście i dziecko o wiele lepiej spało. róże są powody budzenia się, ciężko odkryć o co chodzi crying

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.