Dodaj do ulubionych

Syn-gaworzenie / naśladownictwo / kontakt wzrokowy

29.06.15, 09:50
Witam, może część z Was zna mnie już z tego forum… ponieważ niemal od początku stres o zdrowie Synka i podejrzenia o brak prawidłowego kontaktu między Nami Rodzicami a Dzieckiem - mi towarzyszył. Zaczęło się od czekania na pierwszy uśmiech - 8 tydz, głużenie 8/9 tydz itd…
OD 2 tyg zycia Synek bardzo dużo płakał i coraz mniej spał, coraz trudniej usypiał… obecnie noce są tragiczna a mamy 8 mm sad Ale ok sen snem - wiem jaki jest ważny i też mnie to baaaaardzo martwi ale chciałabym podpytać was o kwestie wymienione w temacie wątku pod kątem zaburzeń … ( w tyle głowy stuka puka … autyzm, zespol aspergera)
Mianowicie kiedy wasze dzieci zaczęły:
1. wskazywac wzrokiem np lampe, kwiatuszki itd - czyli rozumienie mowy
1.a wskazywac reka porzadany przedmiot lub o zapytany przedmiot
1.b palcem
!! 1 !! kiedy zaczely wskazywac / szukac wzrokiem was na zapytanie gdzie mama? gdzie tata? (u nas tego nie robi a rzeczy pokazuje wzrokiem sad )
2. kiedy gaworzyc i co
3. kiedy patrzec na was w roznych pozycjach - prosto w oczy… bo niekotrzy na forum opisywali takie zachowania u dzieci
4. kiedy nasladowac i co
5. kiedy dzielic sie z wami radoscia zabawka pokazywac wam co sie podoba itd
6. dialogowac z wami - bo moj syn cos tam wokalizuje sporo ooo,aaaa, uuu i czasem ba (przerwa) ba… ale jakbo tak do siebie, albo jak cos mu sie spodoba ale nie do nas jako forma kontaktu i nawiazania 'rozmowy'


….
ehhh duzo by tego

….
Mój syn 8 mm (za tydzien)
1. wskazuje wzrokiem gdy pytam gdzie lampa, kwiatuszki, ptaszki, hau hau, telewizor
1.a nie wskazuje dlonia
1.b nie wskazuje paluszkiem - tak wiem za wczesnie !
!! 1 !! nas nie wskazuje wogole, nie szuka nawet gdy pytamy gdzie mama, tata, baba….


2. gaworzenie? chyba wogole bo czy ba ba ba z przerwamy a nie bababababa mozna nazwac gaworzeniem?

3. syn unika kontaktu wzrokowego jak jest trzymany na rekach , rozglada sie wszytsko go interesuje - gdy mowie, spiewam , patrze wolam na niego… nic sad sporadycznie przelotny mikrosekundowe spojrzenie… czesciej patrzy gdy lezy na plecach ale tez z bardzo bliska nie lubi - a zabawki tak oglada wiec to nie wada wzroku a i slyszy bo widze jego zmiane zachowania na nasze zawolanie ale nie spojrzy sad jazda w wozku okropna - patrzy wszedzie wszedzie tylko nie na nas…. nawet gdy zatrzymam wozek, kucne i mowie do malego ….

4. nie nasladuje - daje mu drewniana lyzke wale w stol i nic… klaskanie itd kopletnie nic… raczek nie zabiera ale jak klaszcze patrzy gdzies sobie tam nie na swoje raczki…

5. nie dzieli sie radoscia gdy zobaczy zabawke to sie cieszy albo jak chce do niej i nie moze to jeczy aaa uuu aaaaa ale nie spojrzy na nas czy mi tez patrzymy widzimy tylko jeczy az mu sie da…

6. nie dialogowal nigdy…

niepokojace mnie objawy:
*malo sie usmiecha, malo radosny - cieszy sie tylko na jakies tam zabawy np w umywalce, sciganki z tata, jak sie zbudzi to posle usmiech i na a kuku i chyba tyle sad
* lubi krecace sie przedmioty - pelza do kol od wozka - jak jestesmy na spacerze i jada inne wozki nie patrzy na dzieci w nich czy prowadzacych a na kola sad w samchodziku obraca kola i dotyka i kreci paluszkiem - choc nie robi tego dlugo i zajmuje sie tez innymi rzeczami
* kopie nozkami w podloze czasami, czasami ciagnie sie za uszy albo wloski na glowce sad
* ma problemy z zasnieciem, krotki sen w nocy wiele razy przerywany - jak on odpoczywa? nie wiem sad
* ciagle raczke w buzi trzyma i mocno gryzie
* nie skupia sie dluzej na jednej zabawce - choc oglada i przerwaca kartki w ksiazcze czasami oglada obrazki a czasmi po prostu przerwaca…
* na pytanie gdzie mama gdzie tata nie szuka nas nie rozumie kto to mama kto to tata sad to przykre… bo ostatnio na basenie widzialam mlodsza dziewcyznke tatao pytal: gdzie mama to sie rozgladala a jak mame zobaczyla to taaaaki usmiech a ja plywalam i tez na mnie spojrzala i sie usmiechala i cos do mnie gadala sad
…. jak cos przypomne sobie jeszcze to napisze

pozytywy:
*usmiecha sie na moj widok chyba bardziej niz na innych - rozpoznaje mnie
*wyciaga raczki jak chce na rece (ale w oczy nie patrzy, nie patrzy na twarz jak sie zblize)
* jak lezy na plecach kontakt wzrokowy lepszy, potrafi sie skupic na tym co mowie, slucha
* rozumie pytania gdzie lampa ptaszki i wuszka i wskazuje wzrokiem

* ruchowo ok : obraca sie, pelza, siada ….

tak w skrocie dziewczyny ! pozdrawiam!
Oj za duzo tego zlego u nas - spolecznie kulejemy, sen kuleje i kupy co 4-5 dni … te rzeczy ida w parze z A… jest ich za duzo bym wierzyla… chyba juz nie mam sil
czekamy na synapsis
Edytor zaawansowany
  • 29.06.15, 09:55
    patrzy na gosci obserwuje i nas tez jak cos tam robimy i sie krecimy - sledzi wzrokiem ? ale jakos tymi goscmi tez straaasznie dlugo sie nie interesuje. ODEZWIJCIE SIE do rozhisteryzowanej matki czekajacej na SYNAPSIS!
  • 29.06.15, 10:27
    rozhisteryzowanej matki

    sama to powiedziałaś o sobie...
    Pomóż sobie i dziecku i poszukaj profesjonalnej pomocy dla siebie.

    Mój syn też "miał autyzm". (Oprócz tego przedwczesne starzenie, mukowiscydozę, zanik mięśni) Ja do tego podchodziłam w miarę racjonalnie ale lęk to lęk. Z nim się nie wygra bez pomocy, bo on wyjdzie przy pierwszej lepszej okazji. A na co dzień osłabia siły, zabiera radość. Idź do psychiatry lub psychologa. Spokojna matka to spokojne dziecko, nie ważne chore czy zdrowe.

    Teraz mój syn jest na swoim pierwszym wakacyjnym obozie, zdał do drugiej klasy. Jest super młodzieńcem, rewelacyjnie rozwiniętym społecznie, inteligentnym, wysportowanym. Twój też taki będzie.
  • 29.06.15, 22:35
    No Isiaaam! Ależ masz odzew! I jak? Przekonujemy Cię? Jest lepiej? A Ty skąd? Dawaj mi tego chłopaka na zabawę z Tocha! Tocha go uspoleczni w minutęwink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 29.06.15, 10:21
    Konkretne miesiące, kiedy inne dzieci coś zaczęły robić, to nie jest aż taka ważna sprawa. Sprawdzanie, czy dziecko coś pokazuje, w tym pokazywanie mamy i taty - ma sens niewielki. Może nie pokazywać, bo nie chce. BABABA razem lub osobno to gaworzenie.

    Będąc na rękach dziecko rozgląda się, to norma. Od tego są ręce.
    Nikt normalny nie gapi się na drugą osobę cały czas. To byłoby źle.
    Jednak powinny być chwile, gdy nawiązujecie aktywny kontakt wzrokowy, w czasie zabaw, przewijania, masażyków. Jeżeli tak nie jest, to jest niepokojące. Ale dalej piszesz, że jednak się patrzy.

    *malo sie usmiecha, malo radosny - cieszy sie tylko na jakies tam zabawy np w u
    mywalce, sciganki z tata, jak sie zbudzi to posle usmiech i na a kuku

    brzmi normalnie, nie musi rechotać non stop.

    * lubi krecace sie przedmioty - pelza do kol od wozka - jak jestesmy na spacerze i jada inne wozki nie patrzy na dzieci w nich czy prowadzacych a na kola sad wsamchodziku obraca kola i dotyka i kreci paluszkiem - choc nie robi tego dlugo i zajmuje sie tez innymi rzeczami

    EEe, fascynacja kołami w tym wieku to nic złego, wręcz przeciwnie. Poznaje świat. Gdyby dwulatek się tak zachowywał to byłoby źle.

    * kopie nozkami w podloze czasami, czasami ciagnie sie za uszy albo wloski na glowce sad

    poznawanie własnego ciała, autostymulacja. W tym wieku ok.

    * ma problemy z zasnieciem, krotki sen w nocy wiele razy przerywany - jak on odpoczywa? nie wiem sad

    w tym wieku wiele dzieci ma problem ze spaniem. Zęby i szybki rozwój.

    * ciagle raczke w buzi trzyma i mocno gryzie

    zęby

    * nie skupia sie dluzej na jednej zabawce - choc oglada i przerwaca kartki w ksiazcze czasami oglada obrazki a czasmi po prostu przerwaca…

    może tak być aż do 3 lat.

    na pytanie gdzie mama gdzie tata nie szuka nas nie rozumie kto to mama kto to tata sad to przykre…

    na głupie pytania się nie odpowiada. Moje niemowlęta też olewały takie pytania.

    bo ostatnio na basenie widzialam mlodsza dziewcyznke tatao pytal: gdzie mama to sie rozgladala a jak mame zobaczyla to taaaaki usmi ech a ja plywalam i tez na mnie spojrzala i sie usmiechala i cos do mnie gadala

    to jest fajne ale bez wielkiego znaczenia

    *usmiecha sie na moj widok chyba bardziej niz na innych - rozpoznaje mnie

    no i super, uśmiecha się

    *wyciaga raczki jak chce na rece (ale w oczy nie patrzy, nie patrzy na twarz jak sie zblize)

    może za bardzo to analizujesz. kontakt wzrokowy ma być naturalny, nie musi się wpatrywać jak drapieżnik w ofiarę

    * jak lezy na plecach kontakt wzrokowy lepszy, potrafi sie skupic na tym co mowie, slucha

    to mów i śpiewaj, rób masażyki rączek i nóżek. Klaszcz jego rączkami i stopami. Jeśli patrzy to dobrze. Wygląda na to, ze przesadzasz.

    * rozumie pytania gdzie lampa ptaszki i wuszka i wskazuje wzrokiem

    Czyli rozumie i wskazuje. Dłonią powinien około roku a palcem wskazującym jeszcze później u mojego młodszego było jak miał koło 18m.

    * ruchowo ok : obraca sie, pelza, siada ….

    no i na tym pewnie się skupia, jeśli to nowe umiejętności. Rozwój ruchowy może łączyć się ze spowolnieniem rozwoju społecznego i rozwoju mowy. I wice wersa. Ogólny rozwój powinien iść do przodu.

    Moja rada. Skup się na pozytywach i poczekaj. Baw się z dzieckiem zamiast obserwować i testować.
    Możesz już zacząć uczyć bobomigów. Mój starszak, którego również podejrzewałam o autyzm, w wieku 11m potrafił migać już kilka znaków. Później nawet wymyślał własne. Komunikacja dwustronna bardzo przyspiesza rozwój.
  • 29.06.15, 17:41
    rulsanka ale jak mu migac jak nie chce na mnie patrzec? jak lezy probowac? bo jak siedzi na macie a ja z nim a nawet leze zbey nie musial glowki zadzierac to nie patrzy sad
  • 29.06.15, 23:00
    Ja migałam mówiąc. Np. "chcesz jeść"? i równocześnie przykładałam złożoną dłoń do ust. Nie wkładałam w to jakiejś większej dydaktyki ani wysiłku. Nie czekałam z niecierpliwością na efekt. Tak samo jak nie oczekiwałam, że niemowlak będzie mówić. Podpowiadam: pierwsze znaki, które dzieci łapią to jeść, pić i... lampa.

    Mowa ma sens informacyjny, chodzi o przekazanie jakiejś treści. Niemowlęta doskonale wyróżniają rzeczy ważne w danej chwili od nieważnych. Dlatego często olewają naukę klaskania, czy innych sztuczek. Robią to, co ma dla nich wartość. W bobomigach jest fajne, że mają treść.
  • 22.08.15, 17:02
    Hej
    Drogie Mamy wracam tu tak jak obiecalam, zeby napisac co u nas.
    Coreczka 15 października skończyła 10 miesiecy. Paulinka idzie do przodu, ale....
    Napisze co potrafi a co mnie nadal niepokoi....Najpierw to co mnie cieszy smile(sporo tego smile
    -daje to co ma w raczce jak poprosze
    - przede wszystkim je juz naprawde ładnie (problemy z karmieniem do 6-7miesiaca)
    - drzenia ,napinania, ktore bardzo mnie martwily, ustapily w 8-9 miesiacu
    - Corcia ladnie naśladuje proste czynnosci np. uderzanie raczka, kaszel, pokazywanie języka (pare razy nam sie udalo),
    -robi "tany tany" jak slyszy muzyke, wlaczamy grajaca zabawke...
    -potrafi zrobic brawo, papa (nie zawsze,ale rozumie jak ma ochote to zrobi)
    - wyr?żnia Rodzicow (wczesniej tego nie bylo )
    - cieszy sie na powrot Taty jak wraca z pracy, wita usmiechem i biegnie dac buziak jak ma ochote..
    - zaczepia mnie sama jak ma humor, przychodzi za mna do kuchni i " udaje kaszelek, zeby sie z Nią przedrzeźiac)
    - na placu zabaw, jak jestem dalej szuka mnie wzrokiem
    - gaworzy ladnie
    - szuka wzrokiem jak zapytam gdzie tata, gdzie siostra...
    - wskazuje paluszkiem
    - wydaje mi sie, ze swiadomie mowi "am" ( jak ide z jedzonkiem, mowie Paulinka "am, am" powtarza
    - płacze jak na chwilke wychodze po wozek, chyba, ze jest zajeta i nie widzi, ze Mama znika to nie...
    - jak pytam gdzie "sroczka kaszke wazyla" patfzy na raczki i pokazuje paluszki ...
    - jak starsza Siosta (2,5) zabierze Jej zabawke, popchnie płacze i szuka wzrokiem Mamy (wczesniej tego nie zauważałam
    - do obcych na raczki juz nie chce isc...(wczesniej kazdy mogl Ja wziasc, nie szukala mnie wzrokiem..?.)
    - na spacetach w wozku coraz czesciej reaguje jak zawolam, szczegolnie jak ktos obcy zaczepia sprawdza czy
    jestem...
    Teraz to co nadal bardzo mnie niepokoi ( prosze Dziewczyny napiszcie co o tym myślicie)
    Tak jak wczesniej pisałam Paulinka przede wczystkim unika kontaku wzrokowego z bliskasad wg mnie i Meża celowo...sad coś Ją blokuje....sad tylko co?
    - jak biore Ją na ręce celowo odwraca moja uwage wyciagajac raczke przed siebie na zasadzie Mama zobacz tylko daj mi spokoj...sad
    - nie lubi sie przutulac (tak jak by chcila a jednak cos przeszkadza...)
    - jak mowie daj buziaka to szybciej da poduszeczce z minie (jej ulubiona)czy misiowi, a nam to jak juz sie
    zdobedzie na buziaka to oczka spoczczone w dol...i szybko odwraca uwage ( tu znowu zauwazam, ze chce, ale
    jednak cos Ją blokuje, napewno rozumie....)
    - jak ja wolam jest dalej to biegnie, jednak jak juz jest blisko to nie skupia sie na twarzy ... chwyta za bluzke za
    guzik wg mnie rowniez celowo (chce do nas jednak cos przeszkadza....)
    - bawimy sie na podlodze ja sie poloze na brzuchu to przytuli sie do moich plecow, polozy sie na nogach..jednak
    jaK sie odwroce w druga strone czyli twarza do niej szuka innego zajecia....lub zaczepia z daleka....sad
    Prosze napiszcie co o ty myslicie ? Widze duzo zmiane w zachowaniu spolecznym Dziecka do przodu jednak ten kontakt z bliska ten brak potrzeby bliskosci.... sad
    Drogie Mamy bardzo Was prosze napiszcie co o tym sadzicie, moze ktoras z Was spotkala sie z podobna sytualcja u swojego Dziecka, jestem duzo spokojniejsza widze, ze Corcia poszla bardzo z rozwojem do przodu jednak martwi mnie te celowe unikanie kontaku z bliska...mam wrazenie, ze chce jednak ciezko Jej wytrzymac dluzsza chwilke na kolanach twarza w twarz....
    ps. Wg mnie coraz ladniej dzieli pole uwagi np. Wlaczamy misia grajacego patrzy na mnie (chwilke na zasadzie zerkniecia, ale ok w tek kwesti mysle )z usmiechem pozniej na misia....
  • 22.08.15, 17:49
    Wiesz co ja o tym mysle? Macie problemy ze soba i swoimi oczekiwaniami wobec dziecka. Zeby nienapisac dobitniej.

    a powiedz mi jeszcze ty sama jestes ekstrowwrtyczka, lgniesz do ludzi, w domu z mezem caly czas buziaki, glosno, gwarno, dom pelen gosci?

    Do czego zmierzam - nawet jesli byscie tacy byli (wtedy dziecko uczy sie takich zachowan) to i tak mozecie miec dziecko o innym charakterze.

    Daj dziecku spokoj. Kochaj takie jakie jwst. Przestan wnikliwie obserwac.
  • 22.08.15, 18:30
    Żabka 141 dziekuje za odpowiedz, szczerze mowiac wcale się nie gniewam za tak "dobitną" odpowiedz byla bym przeszczęśliwa gdybys miala racje.. rzeczywiście kiedy zaczely sie problemy z Corcia posmutniałam i mniej sie usmiecham...( z natury jestem pogodna osoba ) (natomiast przy Dziecku staram sie nie okazywac zmartwienia...., byc moze Córcia wyczuwa...mimo wszytsko... ) natomiast z tym kontaktem z bliska jest problem do wszytskich, do Taty który zawsze z usmiechem podchodzi do Babci ktora " zjadla by w calosci jak by mogla" .... itd
    Bardzo sie tym martwie.... prosze o odpowiedz Mamy ktore mialy podobny problem .....
  • 22.08.15, 20:58
    Ale to jest naturalne zachowanie. Widzisz corka nie moze ci jeszcze powiedziec - mamo, potrzebuje spokoju, twoja twarz obok mnie to troche dla mnie za duzo. Wiesz ile takie dzieciaczki maja naokolo bodzcow, to jest zdrowe zachowanie corki. Mam juz 18 miesieczna corke, super sie tozwija. Uwierz nie zachowywala sie inaczej. Buziaki kiedys nauczyla sie dawac, ale to chyba normalne ze byla to dla niej jakas wyuczona czynnosc a nie sposob okazywania uczuc. Teraz wydaje mi sie troche sie zmienia, przychodzi sie np przytulic, czuje ze to juz chodzi bardziej o uczucia a nie wyuczona czynnosc.

    Moja corka jest b pogodna i duzo sie usmiecha. Ale ja od poczatku caly czas sie do niej usmiechalam. Mimo wrodzonej wady serca (o ktorej wiedzialam od 20 tygodnia ciazy) nigdy sie nie stresowalam. Przed ciaza bylam z tych wiecznie stresujacych i dla dziecka i z powodu tego szczescia zwiazanego z dzieckiem sie zmienilam. Radze ci - zmien sie i ty. Czas ucieka, corka nie bedzie wiecznie taka mala. Ucz ja pogody ducha, sama sie zmien. Nie masz powodu do zmartwien. Jesli w przyszlosci bedziesz miala bierz to na klate zamiast sie zamartwiac.
  • 22.08.15, 21:19
    dziekuje jeszcze raz za odpowiedz ...jestem Mama dwojki dzieci jak juz wspominalam i strarsza byla calkiem inna jesli chodzi o kontakty spoleczne (tak wiem kazde dziecko jest inne) , ale u mlodszej zauwazlam celowe unikanie kontaku, nie takie naturalne .... i to mnie bardzo martwi...pracuje nad tym z coreczka codziennie, (zakladam okulary, przyklajam naklejki na twarz idp. ) wtedy patrzy, ale sama z siebie niestety nie.... i bardzo sie tym martwie nie lubi rowniez czulosci, przytulania odpycha sie wtedy... sad
  • 22.08.15, 21:41
    Cóż Ci powiedzieć...
    1 Żabka ma rację
    2 opis rzeczy które Cię cieszą wyklucza to, czego się boisz w związku z dwiema rzeczami, które Cię martwią... Prościej dziecko jest mega społeczne i z wami związane sądząc po pierwszej części
    3 moja mała "nauczyla" się przytulać mając 10-11 m-cy, po dwóch tygodniach przestała, przytulić się na siłę to w życiu... A teraz mając 14 m-cy znowu się przytula - ale nie na moje "przytul się" tylko wtedy kiedy ona ma taką potrzebę.
    4 jak czytam o tym kontrakcie wzrokowym z bliska to już glupieje, bo w sumie nie wiem jak u nas z tym jest - jakoś nie wpadłam żeby to zanalizować... Patrzy? Patrzy. To już może bez rozbierania na atomy? Poza tym może - im bardziej Wy "wymuszacie" i nalegacie tym bardziej ona się wycofuje?
    Wrzucaj na luz!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 22.08.15, 22:54
    koralik dziekuje za pocieszajaca odplwiedz.... czesto sama mysle podobnie jak napislas, ze to czego boje sie najbardziej (autyzm) wyklucza wiele pozytywnych zachowan..., ale ten kontakt z bliska i niehcec do przytulania martwi mnie bardzo...widze, ze Corcia chce, a cos Ją blokuje...np. jak sie bawi ze starsza Corka ja jestem gdzies obok i Siostra ja popchnie zabierze zabawke to szuka mnie wzrokiem (jak jest na podlodze) przychodzi z placzem ale ja tylko chcem Ją przytulic odpycha mnie caly czas zachowuje taki dystans...podobnie jak sie bawimy kiedy siedzi na kolanach przodem do mnie....bawimy sie w zabawy "paluszklwe" (sroczka kaszke
    wazyla itd ) to nie patrzy na twarz....tak jak pisalas staram sie "luzowac" bo
    naprawde wszystko powoli idzie do przodu, natomiast ten komtakt wzrokowy stoi
    jakby w miejscu....a tak jak napisala jedna z Mam internet "kipi" jak sie wpisze w
    google fraze : slaby kontakt wzrokowy od autyzmu....tak sie tego boje ...ale dziekuje
    Wam za pocieszajacw odpowiedzi, sama stram sie siebie uspokajac, ale czasmi
    panika mnie dopada....sad
  • 22.08.15, 23:23
    Zaraz, zaraz, jak robisz sroczka kaszke - to sie chyba na rece robi czy jakos tak - to patrzy pewnie na twoje rece? Prawda? PO co mialaby patrzec na twarz? To tak na zdrowy rozum? A no coz, na twarz tak czesto nie patrzy, bo ja zna, wie jak wygladasz, wie ze moze liczyc na to ze jestes obok (czasami sprawdza). Jak przychdzi tata z pracy to biegnie do niego, patrzac na niego. To jest wlaasnie kontakt wzrokowyy. Ja tak samo jak koralik to czasami nie moge pojac o co wam kobiety chodzi. Jakbym tak analizowala swoje dziecko to tez by miala "autyzm". Prosze, wez sobie moja rade do serca i zacznij od nowa z tym maluszkiem - pozytywnie, bez oceniania i obserwowania. Opychanie jak chcesz przytulic to jest normalka, zwlaszcza jesli dzeiecko jest smutne/ zle, poza tym to przeciez przytulanie, calusy to jest jakies spoleczne zachowanie, ktorego sie nauczylismy dla okazywania uczuc, ale to nie oznacza ze taki maluszek bezie ci okazywal uczucia w ten spoosb. W ogole okazywania uczyuc u takich brzacow to nie ma co oczekiwac. Chyba ze wyuczone (ale to wtedy moze dac buziaka, moze nie, itd.). Pewnie nieraz slyszalas ze maluszki to egoisci, mysla o sobie. Uczucia twoja pokazuje np. wyrozniajac was, cieszac sie jak tata wraca z pracy. Moze poczytaj cos o rozwoju dziecka, jakas porzadna ksiazke, nie o autyzmie, tylko rozwoju, a nie internet.
  • 22.08.15, 23:43
    Dziewczyny wszytsko rozumiem, ale tak jak napisalam Corcia wybrania sie wg mnie Meza celowo tej bliskosci, spojrzenia w oczy i zebym poprostu wiedzila, ze nie lubi (sama nie jestem wylewna w okazywaniu uczuc) i tylko nie lubi bylabym najszczesliwszą i najspokojniejszą mama na swiecie....mimo wszytsko troche mi lepiej po Waszych odpowiedziach smile dziękuje
  • 23.08.15, 10:19
    Mamaakiki, to ty nasz do konca nie rozumiesz. Wzorujesz sie na pierwszym dziecku, ktore bylo inne. Taki kontakt wzrokowy jaki ma twoja corka to jest wysratczajacy. Dzeicko nie potrzebuje bliskosci tak jak potrzebowala twoja starsza corka i to jest ok. Co najwyzej swiadzcy o innym charakterze, a nie o autyzmie.
  • 23.08.15, 11:00
    Dziekuje Wam....moze za bardzo porownuje rzeczywiscie.... tak jak pisalam wczesniej duzo przeszlam z mlodsza ...i stad to moje przewrazliwienie (mam nadzieje )
  • 22.08.15, 23:00
    Zgadzam sie z zabka ! Poza tym z Twojego opisu wynika ,ze masz swietnie rozwijajce sie dziecko ,pod kazdym wzgledem . Gaworzy,pokazuje palcem , wyroznia rodzicow - nie masz juz co szukac nieprawidlowosci ,a to ze nie lubi przytulania nie jest u Was zadbym objawem ! Zapewniam Cie'
  • 22.08.15, 23:18
    ilonka bardziej niepokoi mnie te unikanie kontaku wzrokowego, niz niechec do przytulania....ale mimo wszytsko bardzo Wam dziekuje za odpowiedzi postaram sie wyluzowac i cierpliwie poczekac....
  • 23.08.15, 08:53
    Pisalam juz Isiaam ,napisze i Tobie. Niektore dzieci go poprostu uzywaja i nie ma w tym nic zlego ,pisalas ,ze patrzy - wiec jest ok .Nie musi byc ciagly .To sie wyrownuje ok roku . Moja mala tez go sobie " uzywa" .Spokojnie.
  • 29.06.15, 10:26
    Isiaaaam,
    wybacz mi ale Ty okrejzowalas?! Jakie za dużo żeby wierzyć???? Myślę że to Ty potrzebujesz pomocy - pisze to bez odrobiny nawet złośliwości. Od początku wkrecilas sobie czarny scenariusz i z rzeczywistości wyciagasz tylko to, co go potwierdza. Ale i te potwierdzenia są marne. Przede wszystkim Twój syn na 99% rzeczy ma czas.
    tyle tego wypisalas, że aż nie wiem jak ogarnac, ale spróbuję, chociaż Ty i tak masz już w głowie swoje założenie i obawiam się, że nawet dwadzieścia dziewczyn Cię nie przekonasad
    1. Toska zaczęła sylabizowac 3 dni po skończeniu 9 m-cy, do tych 9 m-cy tylko samogłoski były
    2. Naśladować mając ciut ponad 10 m-cy. Najpierw proste ruchy, potem jaka duża i papa, a brawo zrobiła na roczek,
    3. Palec wskazujący najpierw dotykal szczegółów zabawki a dopiero potem zaczęła wskazywać na przedmioty w oddaleniu - to drugie chyba na 11 m-cy,
    4. Odwracać się do mamy baby i taty i wskazywać nas wzrokiem zaczęła jak skończyła 9 m-cy
    5. Pokazywanie zabawki - teraz i może od miesiąca.
    6. Też wielkiego zalogowania nie ma.


    Krecace zabawki fascynują wszystkie dzieci na tym etapie, patrzenie w oczy na rękach? Przecież nastąpiła zmiana pozycji - widać Swiat to po co ma się wgapiac w oczy matki?
    Źle i niespokojnie śpi i mało się uśmiecha? Bo ma znerwicowana matkę i jej emocje odbiera i mało to komfortowe.
    moje dziecko społecznie otworzyło się po 10 m-cu - teraz zaczepia wszystkich, uśmiecha się, uwielbia ludzi, dzieci etc. Wy zaraz rozpoczniecie etap zwany rewolucja 9 m-ca, który może potrwać miesiąc, dwa i zobaczysz ile i jak szybko się zmienia. Ale przede wszystkim idź dziewczyno do psychoterapety bo jesteś lekowa i to mocno może ważyć na rozwoju dziecka.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 29.06.15, 10:34
    NORMALNE SIECI MASZ. Naprawdę jest wszytsko z nim ok. Raczej Ty musisz się wyciszyć i nie szukać dziury w rozwoju synka.
  • 29.06.15, 10:35
    NORMALNE DZIECKO miało być.
  • 29.06.15, 11:32
    koralik37 jak zwykle się z Tobą zgadzam. ja też przez jakiś czas pocieszałam, wypisywałam odpowiedzi na jej pytania, ale ona i tak swoje. Ma normalnego dzieciaka. pamiętasz? ja tez mialam okres paniki, ale jak widzialam, że mała rusza z czymś do przodu to sie cieszylam, ona też niby sie cieszy, ale zaraz dopisuje do tego jakoś niepokojącą filozofie. tez jej zaproponowałam psychologa, ale tego w ogóle nie bierze pod uwagę. co z tego, że jej tłumaczymy pocieszamy jak ona dalej męczennicę z siebie robi, a jej dziecko to autysta pełną parą. zyczę jej jak najlepiej, ale nie mam już do niej siłsmilesmile
  • 29.06.15, 11:53
    iwetakreweta jestes okropna teraz dla mnie? nie ciesze sie ? ciesze? dodaj do tego ze sypiam po 2 h na dobe i wtedy moze cos ci zaswita wiesz? owszem jestem rozhisteryzowana i owszem mam psychoterapie - a nie nie biore tego pod uwage, staram sie walczyc, wyciszac, dbac, pielegnowac ale chce sie tez usokoic czekajac na synapsis? a napady lęku niestety mam? nie moja wina, i nie pozbede sie tego ot tak juz, dziekuje za troske?.
  • 29.06.15, 11:59
    Jeżeli sama psychoterapia nie pomaga, to warto brać leki. Tak jak pisałam wyżej, z lękiem się nie wygra tak łatwo, bo on się przyczaja pod wpływem racjonalnych argumentów, ale nie znika. Nadal jest i szkodzi.
    Ja widzę po sobie, że jak się nie wyśpię, to nagle zaczynam mieć silny lęk o dzieci. Ja to już znam i rozpoznaję, ale nie kontroluję tak do końca. Lęk zawsze wygra.
    Niewyspanie to duży problem. Jednak gdy pokonasz lęk (lekami, psychoterapią) to twój sen będzie lepszej jakości i będziesz bardziej wypoczęta.
  • 29.06.15, 12:12
    Isiaaaam, tez martwily mnie i martwia rozne kwestie dotyczace rozwoju mojego dziecka. Na poczatku swirowalam o wszystko. Pisalam milion postow, zakladalam watki. Nadal szukam pomocy na forum. Uspokoila mnie jednak rozmowa z pania z synapsis - dyzuruje w piatki. Zamartwiajac sie nie przegonisz A, ani nie postawisz diagmozy. Ja napisalam sobie na kartce konkretne cele i je ralizuje. W miedzyczasie bawie sie, chodze na soacery, normalnie zyje. Oto moje cele:
    1. Okulista
    2.neurologopeda
    3. Badanie kupy w kierunku pasozytow i candidy

    Kupilam zabawki z ikei - koraliki na drucie, kubeczki, ksiazeczki z filcu (mozesz sama zrobic). Duzo mowię do prawego uszka, wzmacniam fajne zachowania - popatrzy na obraz jak pytam to bije brawo i chwalę. Duzo stalychmpokarmow, chlebek, marchewka (nierozgotowana), awokado.
  • 29.06.15, 12:50
    Rulsanko a jak jest kp to leki chyba odpadaja?
    Kurcze ja tez b. sie boje o moja mala od porodu bo urodzila sie niedotleniona i poczatki byly ciezkie.
    Na dzien dzisiejszy sama sie "kuruje", tlumacze sobie i funkcjonuje normalnie, jestem radosna itp ale lęk czesto czuje i tak- poznaje to po specyficznym uczuciu mdlenia w żołądku.
    Heh piszesz ze nadal tak masz - ja mam nadzieje ze moze jak bedzie wieksza i mniej krucha to sie uspokoje.
    A jak sobie z tym poradzilas jak dzieci byly male?
  • 29.06.15, 16:17
    Rulsanko a jak jest kp to leki chyba odpadaja?

    Ponoć niektóre można, tylko nie wszyscy psychiatrzy się podejmują leczenia przy kp. Trzeba znaleźć takiego, co się zna.
    Ja przy starszaku się nie zdecydowałam na leki, tzn. postanowiłam poczekać jeszcze miesiąc. Miałam kontakt z psychiatrą i wiedziałam, że jakby co to zawsze mam wyjście. To mi dało komfort psychiczny. Jak skończył pół roku, było zdecydowanie lepiej, choć przychodziły okresy lęku (między innymi autyzm przerabialiśmy). Ja wtedy miałam już wypracowaną jakąś strategię. To znaczy zasada była taka, że po pierwsze "pomyślę o tym jutro" i jeżeli dalej będzie mnie to dręczyć, to poszukam informacji. Jeżeli po wyszukaniu informacji i odczekaniu np. tygodnia dalej mnie coś dręczy, to zapisuję dziecko do specjalisty.
    W rezultacie po specjalistach, poza ortopedą i neurologiem jak młody miał 3m - nie biegałam.

    Heh piszesz ze nadal tak masz - ja mam nadzieje ze moze jak bedzie wieksza i mniej krucha to sie uspokoje.

    O większe dzieci człowiek boi się jeszcze bardziej, ale z reguły umiemy sobie lepiej z tym radzić. Poza tym człowiek jest bardziej wypoczęty, przez co mózg lepiej działa. Ja mam lęki po jakichś traumatycznych wydarzeniach, ostatnio 2 pogrzeby sad albo jak jestem przemęczona.

    A jak sobie z tym poradzilas jak dzieci byly male?

    Ze starszym były momenty, że zamiast cieszyć się dzieckiem, to go obserwowałam pod kątem zaburzeń. Nie wiem, czy sobie dobrze poradziłam.

    O młodszego bałam się mniej. Po pierwsze miał cudowny poród w domu narodzin, bezstresowy początek. Po drugie rozwijał się bardziej harmonijnie od starszego. Starszy pod wieloma względami był nietypowy, więc jakieś tam racjonalne powody do niepokoju były. Poza tym zero wsparcia ze strony męża (byłam wariatką dla niego i nawet groził, że mi dziecko zabierze - a poszło o to, że podejrzewałam, że syn ma azs...po latach wyszło na moje, ma azs).
    Przy młodszym mąż już był mądrzejszy, jak miałam jakieś lęki to razem ze mną szukał informacji i rozsądnie rozmawiał zamiast wymuszać, żebym się uspokoiła.

    Na dzien dzisiejszy sama sie "kuruje", tlumacze sobie i funkcjonuje normalnie, jestem radosna itp

    No właśnie ja też działałam normalnie i byłam wesoła. Tylko ten lęk cały czas był. A jak minęło lato i przyszedł deszczowy listopad to lęk mnie przygniótł na amen (syn miał 5m). Latem jest chyba lepiej, przyroda sprzyja. Objawy tego, że z psychiką jest źle, są często inne od spodziewanego smutku. Utrata zainteresowań, apetytu, kłopoty ze snem, pamięcią.
    Podstawa to nie bać się szukać pomocy w rodzinie i na zewnątrz. Wymagać wsparcia fizycznego i psychicznego jeżeli jest potrzebne smile
  • 29.06.15, 21:37
    Sertraline można przy kp. Sama biorę najmniejszą dawkę asentry. Na forum kp było parę wątków na temat antydepresantów i właśnie sertralina uznawana jest za najbezpieczniejszą.
  • 29.06.15, 12:54
    rulsanka ja bym spala dlugo i chetnie tylko moj syn od 2 miesiecy budzi sie co 30-1,5 h w nocy? to tez normalne? badania krwi moczu itd w normie
  • 29.06.15, 16:18
    Normalne.
    Lepiej się wyśpisz, jak weźmiesz dziecko do siebie do łóżka.
  • 29.06.15, 16:22
    Spi z nami od 2 tyg życia ...
  • 29.06.15, 21:42
    I cały czas śpi tak słabo, czy były lepsze okresy?
    A próbowałaś go w takim razie kłaść oddzielnie? Np. na jakimś osobnym materacu, na którym można się położyć razem z dzieckiem a jak zaśnie wynieść się do męża. Bo może być też tak, że twoja obecność go budzi. Bywa różnie.
  • 29.06.15, 12:55
    i jeszcze jedno - karmie piersia wiec pierwsze chcialam psychoterapii sprobowac bez lekow. dziekuje ze odpisujecie!
  • 29.06.15, 16:21
    Zapytaj na forum kp o psychiatrów znających się na leczeniu karmiących. Wiem, że są tacy. Ja trafiłam na taką, co mi kazała odstawić. U mnie się jakoś naprostowało (bardzo się starałam myśleć logicznie), ale nie wiem czy było warto. Później zaczęłam bardzo chorować. Psychika bardzo osłabia odporność, lęk jest podstępny.
    Psychiatra oceni, czy leki są niezbędne, czy nie.
  • 29.06.15, 12:13
    Isiaam mamy dziecko w identycznym wieku- za tydz 8 miesiecy.
    Z opisu Twoje jest mega rozwiniete- moja ni huhu nie wskaze wzrokiem kwiatkow czy czy psa, mamy czy taty tez nie.no i nie siada.
    Kontakt wzrokowy z opisu pelna norma- dziecko nie bedzie sie w Ciebie wgapiac. I jedna bardzo wazna rzecz- niewmowlaki to dalekowidze (tak nam okulista powiedzial) wiec nie dziw sie ze unika czasem kontaktu wzrokowogo z bliska.moja tez tak ma- tak jakby ja to draznilo.to sie wyrownuje okolo roku.
    Dialogowanie, wskazywanie reka, pokazywanie zabawek, patrzenie na was jak cos chce, zabawke? Kurcze grubo grubo przesadzasz- on nawet nie ma 8iesiecy.
    A co na Twoje leki maz? Lekarz pediatra?
    Kiedy masz to synapsis zebys nie osiwiala?
  • 29.06.15, 13:03
    onka wypisalam to nasladownictwo dialogowania bo na tozsamych watkach na forum dzieci juz to robily - napisalam na pocztaku ze oczywiscie na kilka rzeczy jest jeszcze czas.

    - co do kontaktu wzrokowego ok, powiedzmy z bliska no stress? ale bawi sie ja do niego mowie ciesze sie wlaczam sie do zabawy NIC - pusto, na sparcerze pisalam wyzej 100% czasu patrzy gdzies - jakby ktos inny prowadzil wozek chyba by nawet nie zauwazyl? moge sobie mowic skakac spiewac a i tak nie uraczy mnie swoim spojrzeniem - to normalne? ja rozumiem ze ciekawe ze sie rozglada ale moze moglby raz na 30 min spojrzec?
    - do do wizyty czekam na termin uncertain
    - stysia zrobie i ja pasozyty i candidie jak ci polecili zrobic?
    - tez sie z malym bawie - bulka tarta, grochem, nasionami slonecznika, piaskiem, naczyniami i lyzka drewnaiana, jak pelza pelzam i ja , staram sie nic nie wymuszac ale jak cos zrobi zerknie to bije brawo mowie super pieknie to zrobiles itd? na prawde staram sie ze wszystkich sil. masz racje zamartwianie A odgoni ani nic nie zmieni a moze w sumie popsuc? tylko wiecie tak patrze i ciagle musze o ten wzrok zabiegac wiec to boli? i wymusza zastanowienie?! postaram sie byc bardziej ogarnieta.. ale jak bede miala napad schizy prosze dajcie znac ze jestescie!
  • 29.06.15, 13:15
    Rozumiem ze martwi Cie kontakt wzrokowy ogolnie, zabieganie o niego.i tu mysle nikt Ci nie pomoze bo to jest bardzo subiektywne. Ja uwazam ze moja na mnie patrzy duzo ale jak sie tak nad tym zastanowie po tym co napisalas to moze jest i tak jak u Ciebie.
    Z tym ze ja autyzmu u mojej naprawde nie podejrzewam
    A co lekarze, maz na ten kontakt wzrokowy? Bo wiesz Ty masz najprawdopodobniej zaburzony obraz rzeczywistosci przez lęki. A kontakt wzrokowy w przeciwienstwie np do rozwoju ruchowego (obiektywny i widac jak na dloni) w odczuciu matki moze byc nie wystarczajacy ZAWSZE. Dlatego mysle ze Tobie pomoze tylko i wylacznie uzyskanie opinii jakiegos specjalisty.
    Moja tez sie budzi w nocy non stop- co 1h co 2h. I ma przerwy godzinne lub wiecej w spaniu.ja tak czytalam tu watki o spaniu to to sie zdarza niemowlakom z zupelnie innych powodow niz autyzm.
  • 29.06.15, 12:55
    Witaj Isiaaam, pisałam już do Ciebie w wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,10034,157995385,158061120.html?v=2&f=10034&w=157995385&a=158061120&wv.x=2 ale odpowiem jeszcze na to co tutaj napisałaś. Mój Syn do 10 miesiąca to był kompletnie zamknietym w sobie dzieckiem, wisiało mu czy jesteśmy czy z nim czy nie, kontakt wzrokowy zerowy, zero nasladownictwa, żadnych gestów (papa itp), prawie nie gaworzył, no "autysta" w pełnej kresie. Zapisaliśmy go już po 8 msc do Synapsis. I nagle w 11 msc przełom (pani w Synapsis mówiła, ze niektóre dzieci tak mają, ze długo nic i nagle rozwój ale to tak na marginesie). Zaczął naśladować, ale tylko to co mu sie podoba), więcej się uśmiechać, wskazywac palcem, poprawił się nieco kontakt wzrokowy (ale tylko z daleka, z bliska bardzo kiepski nadal), zaczął do nas przychodzić, itp. Nadal niestety jest jeszcze sporo niepokojących elementów, ale i tak jest o niebo lepiej. Druga wizyte w Synapsis mamy jak bedzie miał około 15msc i wtedy dopiero będę mogła coś więcej powiedzieć. Mamy też umówionego okulistę na 7 lipca (zalecenie z Synapsis - kontrola wzroku).

    A odp. na Twoje pytania:
    1. wskazywac wzrokiem np lampe, kwiatuszki itd - czyli rozumienie mowy - nigdy, pokazywać zaczął dopiero palcem po 11 msc
    1.a wskazywac reka porzadany przedmiot lub o zapytany przedmiot - około 11 msc
    1.b palcem - po 11 msc
    !! 1 !! kiedy zaczely wskazywac / szukac wzrokiem was na zapytanie gdzie mama? gdzie tata? (u nas tego nie robi a rzeczy pokazuje wzrokiem sad ) - tu to w ogóle było dziwnie bo tak: gdzieś koło 10 msc czasem się spojrzał na osobę zapytany "gdzie np tata", przy czym niogdy nie patrzył na mnie pytany "gdzie mama". Jak się nauczył wskazywać palcem to zapytany o przedmiot pokazał go, ale o osobę tylko na nią spojrzał. Koło 12 msc zaczął wskazywać palcem także na osoby, w tym w końcu na mnie też smile
    AHA! tak na marginesie, to pani z Synapsis mówiła że dziecko do 15 msc ma czas na nauczenie się pokazywania palcem i że to bzdura, ze musi umiec mając 10 msc.
    2. kiedy gaworzyc i co - po 7 msc najpierw jakieś dziwne dźwięki (trudno to nazwać nawet sylabami), trochę bardziej rozkręcił się koło 8 msc. Aktualnie gaworzy, ale bardzo monotematycznie i używa tylko kilku wciąż tych samych sylab.
    3. kiedy patrzec na was w roznych pozycjach - prosto w oczy? bo niekotrzy na forum opisywali takie zachowania u dzieci - nie bardzo rozumiem o co chodzi, ale u nas ogónie kontakt wzrokowy jest słaby, przy czym lepszy z daleka. Patrzy na mnie tez przy przewijaniu i czasem karmieniu, ale nie gdy do niego mówię. Reaguje jednak zawołany po imieniu, choić nie zawsze za pierwszym razem.
    4. kiedy nasladowac i co - od około 11 msc, dość dużo nasladuje, ale szybciej i chętniej łapie to co mu się podoba. Kiedy jakaś czynnośc nie jest dla niego atrakcyjna to nie powtarza wcale
    5. kiedy dzielic sie z wami radoscia zabawka pokazywac wam co sie podoba itd - czasem to robi, ale raczej rzadko i to gdzieś tak pod koniec 11 msc zaczął
    6. dialogowac z wami - bo moj syn cos tam wokalizuje sporo ooo,aaaa, uuu i czasem ba (przerwa) ba? ale jakbo tak do siebie, albo jak cos mu sie spodoba ale nie do nas jako forma kontaktu i nawiazania 'rozmowy' - odpowiada pięknie "nie" smile i to tyle z dialogu

    Tu jeszcze z mojego wątku o komunikacji: forum.gazeta.pl/forum/w,10034,158006789,158060974,Re_komunikacja_i_rozumienie.html?v=2#p158060974 i relacja "z Synapsis": forum.gazeta.pl/forum/w,10034,157864847,157880134,Re_Diagnozowanie_w_Synapsis.html?v=2#p157880134
  • 29.06.15, 12:58
    Aha i co do spania - to może nie mieliśmy az tak źle żeby spać po 2 godziny, ale 3 godzinne przerwy w nocy przerabialiśmy. Na pocieszenie dodam, ze lepiej spać zaczął i przesypiać (choć wiercąc się niemożliwie) całe noce, a jakże - po 11 msc smile
  • 29.06.15, 13:09
    dziekuje nikosiowa oj co 3 h to bylabym wyspana smile sęk w tym ze maly nie moze ponownie zasnac strasznie sie meczy sad
  • 29.06.15, 13:16
    Kochana, nie co 3 godziny, tylko potrafił sobie zrobić taką 3- godzinną przerwę we śnie np od 2-5 w nocy wink Tez nie mógł zasnąć i kończyło się to rykiem, także musiałam wstawac, iść się z nim bawić i wrócić spać po godzinie. Ale u nas jakoś zawsze zazębiało się to ze skokami rozwojowymi, więc ten kiepski sen w niektórych okresach właśnie tym tłumaczyłam. Pani w Synapsis stwierdziła zaś, ze może wynikać z jakiś deficytów w zakresie integracji sensorycznej. Bo choć teraz przesypia już cała noc od 20-6 to strasznie się wierci, a ponieważ śpi z nami w łóżku to dokładnie to czuję wink
  • 29.06.15, 16:24
    sęk w tym ze maly nie moze ponownie zasnac strasznie sie meczy sad

    Jeżeli karmisz piersią, to w takiej sytuacji może zadziałać szybkie podanie piersi, na pierwsze kwęknięcie, zanim się dziecko rozbudzi. Do tego trzeba spać z dzieckiem, żeby szybko zareagować.
    U obu moich synów działało.
  • 29.06.15, 17:27
    Rulsanka uwierz mnie wsystskieho szybko budzi smile i takim open barem jestem niestety cos nie gra ... Cos go meczy uncertain
  • 29.06.15, 19:28
    spróbuj dać paracetamol, może to zęby
    jeżeli takie zachowanie jest od niedawna, to tak samo jak przyszło tak i minie. Mój w tym wieku potrafił wstawać śpiąc, taki był nakręcony nowymi umiejętnościami
  • 29.06.15, 20:34
    A badanie moczu, kupy? Moze zeby? Albo czuje Twoj niepokoj i sam jest nakrecony. Kochana do mleka matki rozne rzeczy przechodza, moze Ty caky czas na adrenalinie jestes? Albo kortyzol itp Madrzejsze niech sie wypowiedza, ale pamietam jeszcze w szpitalu mowily mi polozne o tym...
  • 29.06.15, 13:09
    I powiem jeszcze tak - jeśli widzisz niepokojące rzeczy u swojego syna to diagnozuj go i nie przejmuj się, ze robią z Ciebie wariatkę. To Twoje dziecko i Ty widzisz jak na co dzień się zachowuje, więc najlepiej jesteś w stanie rozpoznać (a może przeczuwać) że cos jest nie tak. Czasem lepiej zeobić za dużo i zdobyć ostatecznie pewność, ze jednak jest ok., niż obudzić się z "ręką w nocniku" żałując, ze przecież można było zrobić coć szybciej, bo było symptomy.
  • 29.06.15, 13:12
    oczywiscie ze tak juz bylismy u psychologa dzieciecego i uznala ze syn jest w grupie ryzyka ze wzgledu na sen - nieumuejetnosc samodzielnego wyciszenia sie i zasniecia oraz czeste pobudki/plytki sen
    , dolaczajac do tego brak skupienia uwagi dluzej na jednym przdmiocie (ale ja wiem? chyba kazde dziecko cos porobi i chce nowe? albo sie nie znam,,,,) kontakt wzrkowy uznala za ok?
    - neurolodzy,
    - pediatrzy - ci to akurat chyba nic o spektrum nie wiedza? no ale
    - synapsis czekam na tel - dzisiaj dzownilam powiedzieli ze pamietaja i beda dzownic.
  • 29.06.15, 13:25
    My zaczęliśmy się martwić jak maly miał 6 msc. Nasza pediatra akurat jest bardzo fajną babką i choć sama też stwierdziła, ze nie widzi nic niepokojącego (mały łatwo z nią kontakt wzrokowy nawiązał) to dała skierowanie do psychologa (bo jak powiedziała rodzice więcej widzą). Koniec końców i tak prywatnie przyszła do nas psycholog, która też stwierdziła, ze syn super się rozwija (mial 7 msc, zrobił zadania na 8). Kontakt oczywiście też nawiązywał, ale to taki "ciekawski Bolek" i jak widzi coś/kogoś nowego to zafascynowany, a z matką już tak latwo kontaktu nie łapie. Z Synapsis od razu nam mówili, że najlepiej zrobić wizyte jak skończy te 10 msc, bo wtedy juz widac jak zachowuje się pod katem społecznym. Pierwszy raz byliśmy jak miał 12 msc. w sierpniu mamy miec 2 wizytę. W lipcu mamy okulistę, potem planuje neurologa i tez chyba zrobię badanie kału, bo widzę, że dużo osób o tym pisze. Wyniki róznych badań sa nawet w takiej ankiecie co się wypelnia do synapsis, tyle, ze dostaliśmy ją krótko przed wizytą i nawet nie wiedziłam, ze warto by takie badania zrobić, bo nic nam nie wspomniano wcześniej.
  • 29.06.15, 13:25
    dzieki nikosiowasmile
  • 29.06.15, 14:04
    mój syn za chwilę skończy 11 miesiąc.
    wczoraj po raz pierwszy wskazał na zabawkę palcem. usiadł miesiąc temu- nie siedział sam nawet posadzony.
    gaworzy baba, mama, dada, tata, a tak to gada do siebie. nie widzę specjalnego dialogu.
    naśladuje jakoś od miesiąca i to wtedy kiedy ma na to ochotę.
    mój też lubi kółka. min. od wózka, chodzi je lizać big_grin oczywiście mu tego zabraniam big_grin
    co do snu. sama wiesz jak się czujesz kiedy nie śpisz. twoje dziecię też nie śpi prawie wcale. u nas ze snem jest bardzo podobnie. nie należy się dziwić, że jest może trochę ospały czy otępiały w ciągu dnia. ja wczoraj miałam ciężki dzień, kręciło mi się we łbie, bo prawie nic nie spałam a do późna sprawy załatwiałam i w pewnym momencie poczułam się jak jakaś psychicznie chora, jakbym była poza światem.. brak snu niszczy, bez kitu.
    no i u nas są stwierdzone lamblie w badaniu z kału, których nie możemy się za bardzo pozbyć. były też owsiki (nie było ich widać w kupce, wyszły w badaniu plasterkowym..). owsiki wyłażą w nocy i utrudniają sen. poza tym dzieci budzą się do cyca co chwilę, bo karmisz piersią, tak?
    ja wychodziłam z siebie, bo moje dziecko nie siedziało posadzone, do tej pory nie raczkuje ani nic. już dawno wywaliłam normy i nie porównuje dzieci, bo to nie ma sensu.
    no i co z tą kupą? mój robi często kupki z śluzem. to też pasuje do dzieci z zaburzeniami autystycznymi. ostatnio wypełniałam ankietę do badań do pracy magisterskiej. tytuł brzmiał coś w stylu analiza cech autystycznych u każdego z nas. bo każdy ma cechy autystyczne, mniej lub więcej, co nie oznacza, że ma autyzm od razu.
    jestem również rozhisterowaną matką. od tego się zaczyna. tak jak mówisz nie jest łatwo się zmienić. przede wszystkim co robię, żeby nie zwariować: nie czytam neta, nie wyszukuję na siłę, nie porównuję. słuchaj pozytywnej muzyki, tańcz z małym, spotykaj się z ludźmi, rób przyjemne rzeczy. czytaj książki zamiast fora. nie wynajduj nowych rzeczy na siłę. mi to pomaga.
  • 29.06.15, 16:26
    nieumuejetnosc samodzielnego wyciszenia sie i zasniecia oraz czeste pobudki/plytki sen

    denna psycholog i tyle
  • 11.07.15, 10:02
    Moja aktualnie czterolatka miała tak samo jako niemowlę. Mimo spania razem budziła się co godzinę, jęczała przez sen, u niej to zęby bardzo męczyły. Autyzmu nie ma na pewno.
  • 29.06.15, 13:55
    W odpowiedzi na twoje pytania - kiedy to, kiedy tamto - nie wiem. Zamiast sie na tym skupiac, skupilam sie na zabawie z dzieckiem, zapoznawaniem dziecka ze zdrowym jedzeniem, spedzaniem czasu na dworze, wsrod zwierzat i natury, a z drugiej strony poznawaniem miasta, innych dzieci i doroslych. W tym wszystkich zabraklo mi czasu na siedzenie z kalendarzem w reku i wyszukiwaniem w internecie - kiedy to, kiedy tamto.

    Co do usmiechu i bycia radosnym - jak mozesz oczekiwac od dziecka ze bedzie caly czas pogodne, gdy ty sie caly czas zamartwiasz? Dziecko uczy sie pogody ducha od nas i sztuczny usmiech zpanikowanej mamy go nie oszuka.

    Mam dla was dwie rady - ty wybierz sie do psychologa, a dziecku szukaj miejsca w przedszkolu. Wtedy bedzie szansa na normalny rozwoj twojego dziecka.
  • 29.06.15, 16:35
    Byłam pogodna i mega szczęśliwa mama / niestety zaczely sie mega trudności a kontaktu nie było od zawsze pełnego ... Nie ja to sobie wymyslilam a widziałam i widze.
  • 29.06.15, 15:27
    Nie czytałam całej dyskusji odpowiem tylko autorce. Otóż mój syn 22.06 skończył 8 mies i jak tak czytam to wszystko to nie wiem się się śmiać czy płakać że Ty na prawdę jakiś problem widzisz...
    Twoje dziecko jest zupełnie normalne. Mój synek też lubi kółeczka,szybko się nudzi jakąś rzeczą, rączką zdecydowanie nic nie pokazuje ew wzrokiem,a gdzie mama lub tata to czasem się spojrzy czasem nie,rączki w buzi trzyma bo pewnie ząbki idą,mój też wszystko do paszczy pcha...Z gaworzenie też jest na podobnym poziomie,czasem mu wyjdzie-tatatatat ale nie wiem czy to już świadome...
    Od 2 tyg mój genialnie raczkuje po całym domu i zaczyna powoli stawać. Ale rozwój ruchowy i społeczny nie idą w parze. Najpierw jedno potem drugie...
    Wyluzuj Kobieto i do żadnego synapisis nie idź. Bez sensu... Twoje dziecko jest normalne i żądnego autyzmu nie ma!

    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
  • 29.06.15, 16:44
    Angelika a twoje tez w wozku nie reaguje na ciebie? Ucieka wzrokiem? Mało wchodzi w interakcje z tobą? Wręcz wogole? Rzadko patrzy w oczy, rzadko sie usmiecha? Tak ? No jak tak to ok, to normalne ...
  • 29.06.15, 17:14
    Iwetkakrewetka - spoko - dajmy Isiaaaam szansę na uleczeniesmile
    isiaaamm - kilka spraw:
    piszesz nie ja to wymyśliłam - i tak i nie. Będąc w lęku nie widzisz rzeczywistości takiej jaką ona jest. Widzisz mocno zniekształcona. Czy widujesz się z innymi mamami i ich dziećmi? Może one by Cię przekonały że wszystko jest ok?
    moje dziecko było takie na spacerze - przeszło gdzieś tak na 9,5-10 mcy. Nie mogłam jej skupić na sobie podczas spaceru.
    Jeśli chodzisz na terapię i nie pomaga - może inny typ terapii lub terapeuta? Ja chodziłam pół roku i udało się bez leków. Ten lęk jest w Tobie i myślę że jest starszy i nie związany z dzieckiem. Być może coś z dzieciństwa? Próbowałas nazwać ten lęk?

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 29.06.15, 17:25
    Koralik nazwać nie ... Ale od kaf pamietam czułam sie gorsza ... Nie wiem jak miało by to wpłynąć na lek w kontekście syna ... Ogonie wszystko wieże w ciemnych barwach, zawsze... Moze i zmienic musze nie wiem kurde crying czasu brak o siłach nie wspomnę w domu syf i bród no albo bujam albo zajmuje sie synem o odesłanie nie ma mowy bo spi tylko bujany a noce juz pisałam ... Zdążę zasnac syn sie budzi... Niecierpi wam
    Powiem ciezko a dodatkowo ten slaby kontakt mnie boli. Na serio miałas tak w wozku? Koralik skad jestes?
  • 29.06.15, 18:05
    isiaaam tez Ci pisałam juz !!!, że moglam fikołki wyprawiać a ona w wózku na mnie nic a nic nie spojrzała, koralik napisała ze nawet 20 dziewczyn cie nie uspokoi i dlatego widać ze to Ty masz problem ze soba. trzymam za Ciebie mocno kciuki i nikdy nic nie piszę złośliwie, po prostu trzeba Tobą potrząsnąć bo szukasz pocieszenia a kiedy je dostajesz na każdym kroku Ty nadal brniesz w swoje. może Ty chcesz usłyszeć, że z Twoim synkiem jest coś nie tak...
  • 29.06.15, 18:10
    Naprawdę tak było i naprawdę minęło. Z Bydgoszczy. Jeśli nie będziesz się czuła bezpieczna sama ze sobą, w swoim życiu - to będziesz ten lęk życiowy zawsze przenosić na dziecko.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 29.06.15, 18:23
    Wiele dzieci spolecznie nadrabia w okolicy rok lub jak zaczynaja chodzic. Ja na to czekawinkm
  • 29.06.15, 21:46
    Isiaaam ja nie piszę tego złośliwie czy coś. Nie jestem taka. Po prostu jak dziewczyny piszą to w Tobie jest problem nie w dziecku. Doszukujesz się problemów których nie ma. Mój mały też na spacerach ma mnie w nosie i woli oglądać okolicę albo oprze główkę i tak sobie leży.
    Spróbuj znaleźć rodziców z dziećmi w podobnym wieku i zobaczysz że syn jest zupełnie normalny. Pozdrawiam

    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
  • 29.06.15, 21:22
    za chińskiego boga nie wiem kiedy nabywały jakichś tam umiejętności... no, ok obydwaj zaczęli raczkować ok. 6 miesiąca - ale to były wakacje i koniecznie chcieli polizać psa, a ten się brzydził małych śliniaków i uciekał smile
    Dziecko czuje, że matka cała w nerwach to i ono spać nie może, to co ci jakaś pani psycholog powiedziała o samodzielnym wyciszaniu to bzdura jakaś. Oczywiście są dzieci z promocji, które same zasypiają, ale jest też sporo takich, które muszą mieć mamę i żadna samodzielność ich nie interesuje.
    Ręka w buzi - zęby, tudzież jak to dziecko pakuje wszystko do paszczy. Maca się po włosach, uszach... kobieto niedługo zacznie się macać po penisku, bo to fajne jest - co wtedy zrobisz? smile
    O dzieleniu się radością to może myślą kilkulatki, a i to nie wszystkie, raczej interesuje je radość własna. Dialog zaczęliśmy jak dziecko opanowało podstawowe (w jego słowniku) słowo, tj: "nie".
    I tak dalej, i tak dalej.
    Moda teraz jest na autyzm....
  • 29.06.15, 21:44
    Dżizus,Isiam. Czytam Twoje posty i strasznie mi Ciebie żal. Ciebie i Twojego dziecka. Co ma być to będzie. Masz zdrowe dziecko! Za kilka miesięcy będziesz żałować że najlepsze momenty poświęciłaś na doszukiwanie się problemów. Uświadom sobie że problem jest w Twojej głowi. Czy Twój mąż Cię wspiera? Co z rodziną? Wyjdź z domu, spotkaj się z innymi mami i będzie lepiej. Dziecko to nie robót który musi odhaczyć poszczególne levele. Będzie dobrze, musisz to zrozumieć i uspokoić swoje lęki bo one Was wykończą. Depresja matki ma ogromny wpływ na dziecko. Takie maluchy np. rzadziej się śmieją i same w dorosłym życiu są narażone na zachorowanie.
  • 29.06.15, 22:10
    Z jednek strony Cie rozumiem isiaaaam, z drugiej przerazasz mnie. Bo podobnie jak Ty panikowalam. Tylko ja jestem raczej typ zadaniowy. Robic cos, stymulowac. A nie rozkladac rece. Najgorszy moment w moim zyciu byl kiedy podejrzewano ze Ewa ma maloglowie miedzy 5 tyg a 4 msce zycia. Byla drobna, glowka malutka, a mnie nikt nie powiedzial, ze glowa rosnie skokowa, a ze prawie codziennie mierzylam glowe, a przyrostow brak to szybko pokarmu bylo coraz mniej...

    Kolejny straszny moment jak pani w szpitalu powiedziala, ze jej corka z porazemiem mozgowym miala podobne objawy co Ewka. Dwa tyg dusilam w sobie nerwy, pote zaliczylam dwoch neurologow. Teraz po kilku miesiacach mam straszny zal do siebie i niektorych lekarzy. Zrobilam co moglam, zeby moje dziecko bylo zdrowe, dbalam o siebie w ciazy, a tu ciagle cos. Zamartwialam sie, wyszukiwalam milion roznych rzeczy. Od padaczki,przechodzac przez autyzm i jego odmiany, porazenie mozhgowe itp... Teraz wiem, ze moglam ten czas spedzic czytajac ksiazki lub ogladajac cos, albo chocbu spiac. Przeczytalam dwie ksiazki p. Cieszynskiej, w nocy o polnocy wymienie rodzaje porazenia mozgowego i podtrafie od roznic zespol westa od padaczki mioklonii. I na co mi to? Na gów..

    Cokolwiek by to nie bylo, mojej milosci do Ewy to nie zmieni. Moze mam dziecko autystyczme, a moze indywidualistke. Nie zachowuje sie ksiazkowo? No nie, ale NIE JESTEM SPECJALISTA. Nie ocenie jej wzroku czy sluchu. Chcesz isc dp synapsis, ok - ale jesli pojawisz sie na 1 wizycie bez kilku badan i tak bedzoesz musiala je zrobic, a w miedzyczasie z latka "podejrzenie zaburzen", oszalejesz!

    Zrob sobie plan, wyklucz wadę wzroku i sluchu. Zbadaj mocz i kupę - nie sa to inwazyjne ani traumatuczne badania (no moze poza badaniem dna oka - u nas konieczme, bo oboje mamy wadę i zdarzalo soe, ze zezowala). Jesli jestes bardzo spanikowana, metale ciezkie, tsh +ft3 ft4, odwiedz audiologa.

    Takie badania standardowo wykonuje sie przy podejrzeniu - bo moze cos innego dziecko napedza lub gasi? autyzm.krakow.pl/przed-diagnoza to link do krakowskoegp osrodka, niestey czeka sie u nich rok, dlatego my jedziemy do synapsis. Nie namawiam Cie na pobieranie krwi malemu bez sensu i meczenie go!!!!! Zacznij od tej kupy, moze to lambie? Nietolerancja czegos?

    Tez sie boje o moje dziecko i czasem juz nie wiem, czy to ze mna cos nie tak czy z nia. Dlategp wybiera, jak najmniej inwazyjne srodki, a wolny czas spedzam na zabawie.

    Polecam ponadto
    www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/10266155/
    www.ikea.com.pl/pl/catalog/products/80163229/

    Do tego miseczki z kisielem, kawalkami owocow itp

    Mnie pomaga winko z kolezankami albo wyjscie do kina, obiad z mezem, i dobry seks. Podrzuc malego mamie, tesciowej, wystroj sie i na chwile odetchnij. Poza tym chodse na fitness 3--4xtyg. Glowa odpoczywa. Powodzenia!!!
  • 29.06.15, 23:09
    Cokolwiek by to nie bylo, mojej milosci do Ewy to nie zmieni.

    I to najważniejsze smile
    Ja też znormalniałam, jak zdałam sobie sprawę, że na pewne rzeczy nie mam wpływu a kochać będę i tak.
  • 30.06.15, 00:59
    Dziekuje!
    Jana prawde wiele rzeczy bym robiła dla. Siebie tylko kak ja sypiam po 2-4 h na dobę ?! I dziecko w dzien tylko bujane zasypia i SPI to serio brak sił. Budzi sie w nocy ci 30 min i tylko mama mama ... Gdzie mam wyjsc? Korzystam z masaży w ciagu dnia, psycholog i czasem zakupy to moje atrakcje ... I oglądanie seriali jak bujam (z słuchawkami bo małego wszystko budzi) ... Żyć nie umierać prawda? Żebym chociaz wyspać sie mogła jako tako to i o wiele wiecej energii i pozytywnego nastawienia bym miała ...
  • 30.06.15, 00:59
    Dzieki dzieki dzieki !!!!
  • 30.06.15, 06:31
    Ja to moja babcia mówiła - wyspisz się na starość.
    Na tez sypiam fatalnie od roku. Córka budzi się po kilkanaście razy w nocy, ostatnio 12 to policz sobie fo ile, licząc od 23. Śpi z piersią w budzi na drzemki, nie da się odłożyć. Nie jesteś sama. Taki okres i trzeba przetrwać. I nawet jakbym miała jak to wole poleżeć z książką niż iść z koleżankami albo pospac jak mąż jest.
  • 30.06.15, 08:03
    masz racje mi sie tez juz priorytety zmienily i kocham dzidzie ponad zycie i wole z nim byc niz gdziekolwiek indziej.
  • 30.06.15, 08:03
    z ktorego jest twoja mala?
  • 30.06.15, 11:06
    Spróbuj zmienić podejście. Ja mam ostatnio w nocy po kilkanaście pobudek, spie podobnie jak Ty. Do tego jestem sama caly tydzień łącznie z weekendami z dwójką małych dzieci. Ja nie mam nawet jak wyjsc bez nich. WSZĘDZIE chodze z dziećmi. Odsypiam tylko w weekendy jak maz jest czyli rzadko. Starsza w dzien nie spi i nia sie tez zajac trzeba. Bylam na początku mocno rozgoryczona, ale uznalam ze to bez sensu, bo to zaraz minie. Jak zaakceptowalam ten stan rzeczy lepiej mi sie zyje. Serio. Spróbuj cieszyc sie tym czasem, bo on szybko minie. Pozdrawiam Cie smile
  • 30.06.15, 09:43
    Isiaaaam,dziewczyny już w zasadzie wszystko Ci napisały.Ja tylko dodam,że lęk ze z swojej natury jest irracjonalny,więc często rzeczowe argumenty do niego nie trafiają.Warto zastanowić się,skąd ten lęk i co kryje się pod spodem...
    a co do Twoich pytań odnośnie poszczególnych umiejętności-to odpowiem tak: jeśli się nie mylę,to nasi synowie są z tego samego dnia (4.11 zgadza się?) i mój syn niczego nie pokazuje ręką,a już na pewno nie palcem,odwraca się w moją stronę,jak go wołam po imieniu,ale myślę,że reaguje na mój głos,a nie na imię,fascynują go lampy,na spacerze wszystko jest ciekawsze ode mnie-zwłaszcza drzewa i panie w warzywniaku,w ostatni weekend najciekawsze były kotki moich rodziców-ja byłam zbędna,uśmiecha się duzo i często,ale chyba dlatego,że ja ciągle do niego zęby szczerzewinkpolecam branie na ręce i śpiewanie z tanczeniem-mój syn uwielbia i akurat nie przeszkadza mu mój "cudny" głostongue_out
    co do gaworzenia,to jakieś 2 tygodnie temu przez 3 dni w kółko plotl "łałała" i "ziaziazia",więc wcale nie klasyczne mamama czy bababa.Potem przestał,ale to dlatego że mu w końcu wylazly dwie dolne jedynki.Teraz skupiony jest na umiejętnościach ruchowych,bo nie gaworzy,tylko czołga się jak oo poligonie,staje w podporze i próbuje siadać,bo tego w odróżnieniu id Twojego syna,jeszcze nie potrafiwink
    I co?mam normalne,zdrowe dziecko?moim zdaniem,jak najbardziej taksmile
  • 30.06.15, 11:55
    dziewczyny ja nie twierdze ze moj syn jest kompletnie beznadziejny! umie sporo jest kochany ale taki troszke inny? wycofany, nieobecny, mniej kontaktowy co inne dzieci! chociaz dzisiaj jakis taki fajowy i tego sie trzymam !

    nikosiowa a dlaczego wokalizacje cie martwily - wsrod innych rzeczy co wypisalas pod katem diagnozy w synapsis?! -
  • 30.06.15, 15:45
    Napisałaś że Twój syn jest kochany i tego się trzymaj wink Nie doszukuj się w nim problemów. Każde dziecko rozwija się we własnym tempie,a z tego co piszesz Twój malec nie odbiega od normy. Mój ma prawie 8,5 mies i też wiele rzeczy nie potrafi z tego co wymieniłaś. Co do snu,to na prawdę cię rozumiem. My mieliśmy masakrę do 4 mies. Niech może tata malucha trochę cię odciąży. Trzymaj się

    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
  • 30.06.15, 12:39
    Moja też ma 8 mcy i 3dni. Też już tu dziewczynom pisałam o moich obawach. Tyle tylko, że wiem, że to ja powinnam opanować swój lęk. Co do rozwoju dziecka, to jest podobnie, a być może umie mniej niż Twoje dziecko. Też jest skąpe gaworzenie właśnie tak ba przerwa ba przerwa, nie ma tego babababa chociaż teraz więcej wydaje dźwięków buzia. To mnie martwi najbardziej, wszędzie piszą, że jest to istotne. Dziewczyny napisały, że mam normalne dziecko i ja wyluzowalam, zaczęłam korzystać z ostatnich 4 mcy urlopu. Efekty są, moje dziecko zaczepialo inne dziecko w restauracji. Jak jechaliśmy winda z panem z brodą to mała patrzyła na niego później na nas i tak z 3 razy, a na koniec uśmiech dla brodacza. W sklepie wychylala się z wózka aby posłać uśmiech facetowi. W domu bawimy się w pstryczek-elektryczek, jak pytam się gdzie jest pstryczek, to wyciąga rączkę do niego. Niby mało ale się cieszę. I zauważyłam że potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi, a nie tylko siedzi z matką. Na gaworzenie czekamy.
  • 30.06.15, 15:52
    mi wlasnie brakuje tego spojrzenia na mnie gdy jest ktos obcy hmm tak by sprawdzic uncertain
  • 30.06.15, 17:46
    Ehhh byłam na spacerze syn na rekach - przed blokiem na tatę czekaliśmy .... Sasiadka była z psem - gada do synka a on nic - nie ostrzy- odwraca sie crying patrzy na kwiatki itd ...ona zakłada patrzy kuka ... Nic crying(((
  • 30.06.15, 19:15
    A nie był przypadkiem zmęczony? To, że nie chce nawiązywać kontaktu z sąsiadką to dobrze. Wchodzicie w okres, gdy będzie się pojawiał lęk separacyjny.

    Jasne, że się niepokoisz. Czasem matki czują, że coś jest nie tak, a uspokajanie przez otoczenie jeszcze je nakręca. Tym niemniej w przypadku niemowląt zazwyczaj rozwój jednak jest prawidłowy, nawet jeśli są jakieś niepokojące sygnały.
    Mnie mąż nie uwierzył, jak twierdziłam, że syn ma azs (żadna przecież poważna sprawa). Miałam rację, ale na szczęście okazało się, że to głównie alergie kontaktowe, czyli do opanowania za pomocą pielęgnacji. U was też jeśli jest jakiś problem (raczej nieduży, zbyt wiele pozytywów) to na pewno albo sam zniknie albo da się jakoś pomóc.
  • 01.07.15, 13:26
    i nie patrzy na mnie na kogos na mnie na kogos ? sad wogole na mnie nie zerka? na kogos czasem spojrzy?
  • 01.07.15, 13:27
    wow stysia zobacz przywoluja twoje wypowiedzi big_grinbig_grinbig_grin
    www.edziecko.pl/pierwszy_rok/56,79404,18172182,_Boi_sie_trawy_____zabawne_leki_naszych_niemowlat.html#TRNajCzytSST
  • 02.07.15, 12:59
    Widzialam smilesmilesmilesmilesmile
  • 01.07.15, 13:55
    Ze mną chyba nie było tak źle sad - kobieto wykańczasz się. Ja też się zamartwiałam, uśmiechy, pokazywanie, tabelki itd. Dzisiaj mam zdrowego 2,5 latka. Owszem miał swoje problemy (zaburzenia napięcia mięśniowego) i wariowałam od tego zamiast cieszyć się moim dzieckiem, zamiast mu zaufać. I wiesz gdy teraz patrzę na filmiki z czasu gdy był malutki to widzę jak wiele on robił, jak patrzył, "analizował" - to widać w jego mimice. Pytasz kiedy dzieci osiągały różne umiejętności. Młody zaczął pokazywać dużo po tym jak skończył rok, niemalże od roku dziecko mówi zdaniami, zapamiętuje wszystko w mig (oczywiście to co mu się podoba i go interesuje wink ), jest cudowny i wspaniały a ja pluje sobie w brodę za te miesiące które spędziłam na martwieniu się. Po prostu nie wzięłam poprawki na to że moje dziecko ma charakter tatusia jest spokojny, nie ciągnie go do tych najbardziej rozbieganych dzieci. Ma swoje trudności - ale każde dziecko je ma jedne większe inne mniejsze. Idź do specjalistów z dzieckiem niech Cię uspokoją, idź do specjalisty ze sobą, piszę to ze współczuciem bo wiem jak sama zadręczałam siebie i męża moim strachem.
  • 01.07.15, 14:07
    nagako ? syn mial problem z kontaktem wzrokowym?
  • 02.07.15, 09:50
    mamy dzis synapsis??
  • 02.07.15, 12:15
    Przepraszam, nie dałam rady wczoraj tu zajrzeć.
    Szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy ten kontakt wzrokowy się pojawił i utrwalił.
    Ale wydaje mi się że dziecko 8 miesięczne ma dużo ciekawszych rzeczy do oglądania i roboty niż wpatrywanie się głęboko w mamine oczy. Tym bardziej na spacerach - po co on ma na Ciebie patrzeć - jak jest tyle ciekawych rzeczy wokół. I tak jak Ci ktoś napisał - widzisz zakrzywiony obraz rzeczywistości ja też tak miałam. Byłam tak zestresowana, tak wystraszona o moje dziecko że nie widziałam że on się do mnie uśmiecha, nie widziałam w nim tylu rzeczy, które widzę teraz na spokojnie po ponad dwóch latach oglądając filmiki z jego najwcześniejszych tygodni.
  • 02.07.15, 12:17
    zobaczymy? czy to tylko moje widzi misie? idziemy dzisiaj do synapsis? a ja sie tak boje sad
  • 02.07.15, 13:01
    Napisz co powiedzieli w synapsis wink jestem oewna, ze podpowiedza duzo roznych rzeczy wink
  • 02.07.15, 13:49
    Różnych rzeczy w sensie bzdurnych wink
  • 02.07.15, 14:10
    angeika why??? bzdurnych?????????
  • 02.07.15, 14:12
    Ja mialam na mysli podpowiedzi jak utrzymywac kontakt wzrokowy, w co sie bawic itp na diagnoze w wieku 8 mscy za wczesnie.

    Angeika, synpsis to naprawde dobra instytucja, znajaca sie ma rzeczy. Do tego na nfz, wiec nie naciagaja ma kasę.
  • 02.07.15, 16:46
    Bzdurnych ponieważ tak jak napisała Stysia na jakąkolwiek diagnozę jest stanowczo za wcześnie. No ale na pewno powiedzą jak ćwiczyć z maluchem itd. Pamiętaj że to maluszek i ma jeszcze czas na rozwinięcie różnych umiejętności. Mam nadzieję że w synapsis trochę Cię uspokoją a nie w prost przeciwnie. Pozdrawiam

    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
  • 02.07.15, 18:35
    Stysia i jakie ty dostałas podpowiedzi na podtrzymanie kontaktu wzrokowego?
  • 02.07.15, 18:44
    Ja mogę podpowiedziec jedno ćwiczenie, bo tylko takie jedno w synapsis nam podpowiedzieli (Pani diagnozująca uznała, ze nie ma potrzeby wprowadzać Synowi jakichś specjalnych ćwiczeń i mamy się z nim bawić jak dotychczas). Z tym, że Isiaaaam ty czasem nie przejmuj się, że Twój syn tego nie wykona, bo jest po prosu za mały. Ale może się przyda mamom starszych maluchów. osobiście uważam, ze jest świetne w swojej prostocie i u nas super się sprawdza.A że jest bardzo naturalne mozna je wykonywać wiele razy w ciągu dnia smile
    Gdy dziecko chce żeby mu coś podać, lub interesuje go jakaś rzecz i wskaże na to palcem/ręką/wzrokiem/jakkolwiek, bierze się tą rzecz na wysokość swojej twarzy (tak, żeby dobrze widziało oczy i usta) i pyta np: "chcesz butelkę". Dopiero gdy odpowie (obojetnie co, byle zareragowało, może się nawet tylko uśmiechnąć) podajemy mu tą rzecz mówiąc: "Proszę, masz tu butelkę".
    Dla młodszych dzieci myślę, że można to po prostu tak zmodyfikować, że gdy im się coś pokazuje to trzymać to na wysokości twarzy i mówić np "oto miś" i potem podać: "proszę masz tu misia".
    Isiaaaam, a co Tobie powiedzieli w synapsis?
  • 02.07.15, 14:19
    Hej. Mam 3 letniego syna u ktorego kilka tyg temu rozpoznano autyzm. Mam rowniez coreczke 8,5 miesieczna. Jesli chcesz pogadac napisz maila.
  • 02.07.15, 18:31
    Gaska, jeśli znajdziesz czas siłę i ochotę to może nam opiszesz jak to u Was?
    isiaaaam i jak tam?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 02.07.15, 19:21
    Dziewczyny... juz po i niestety nie jestem mamą nadmiernie wyszukującą i głupią.... Oceniany jest jako: Chłopiec z wolniejszym startem - mało mowi (mało gaworzy, Wokalizuje) a jesli juz to nie dialogując z nami crying, mało naprzemiennosci - tzn wciągania nas w zabawę i naśladowania prostych czynności.... Co jest wynikiem pewnie głównie krótkiego kontaktu wzrokowego. Do obserwacji ... Wszystko co widziałam i czułam... Rozpadam sie na milion kawałków crying

  • 02.07.15, 19:27
    W takim razie moja Tosia tez była z wolniejszym startem. A teraz jest luxtorpeda. Mając 8 m-cy nie gaworzyla WCALE i nie nasladowala NICZEGO, a teraz całe przedstawienia nam daje. Isiaaam kurczę - za wcześnie tam byliście. Za dwa miesiące może...?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 02.07.15, 20:22
    Koralik
    ale mały , nie próbował i w domu tez nie próbuje naśladować prostych czynności tj np jak uderzam ręka w stół to synek po pokazaniu parokrotnym, nawet i jego raczka, powinien spróbować, nie mowie o papa ćwieki 8mm, no i nie wciąga nas w zabawę np cos mu sie podoba np. A ku ku czy gonienie po domu czy dotykaniem buzi naszej nie wiem cokolwiek to gdy jest koniec a chce wiecej powinien jakos to pokazac-ZAINICJOWAĆ, 'poprosić' o jeszcze... No i ten brak dialogowania, naśladowania mowy, powtarzania... Na pytanie gdzie mama ... Nawet nie szukał crying((
  • 02.07.15, 20:38
    Czyli jednak krzywdę zrobiliuncertain ech. Jeśli piszę nie nasladowala NICZEGO to dokładnie to mam na myśli - nawet uderzania ręka o stol! Do dziś mało dialoguje. Mamę i tatę nasza skumala mając 9 m-cy a w tabeli ksiazeczkowej jest na skończone 10. Isiaaam, piiiiiupppppppppppp tu nastąpiła wiązanka soczystych przekleństw ale sama się zmoderowalamwink jeśli za 3 m-ce będzie tak samo to fakt można pomyśleć - ale nie teraz. Wszystkie Ci tu pisaliśmy i u wszystkich dzieci tę umiejętności nastąpiły później. Wkraczacie teraz w rewolucję 9 m-ca i za miesiąc/dwa wszystko może być inaczej!!!!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 03.07.15, 06:17
    Koralik ale na was patrzyła .,.. Mogła sie tego wszystkiego nauczyć a u nas? No i ten sen ... Znamienny i ktorym kolezanka gaska pisze ze był u jej synka crying((
  • 03.07.15, 08:07
    Nie ma reguly ze dzieci autystyczne zle spia. Znam dziecko z autyzmem ktore do 18 mz spalo ladnie a pozniej tragedia... U nas bylo odwrotnie. Teraz moj syn przesypia 12h Bez pobudki!

    Teraz moj syn ma 3 lata. Mowi sporo. Utrzymuje z nami super kontakt wzrokowy ale czasem obcych traktuje jak powietrze jakby nie istnieli. Ma natrectwa na pukncie zamykania drzwii musza byc zamkniete i tyczy sie to wszystkiego co sie otwiera. Na spacerze takze. Ma nagle wybuchy krzyku i placzu i wtedy chce by go wziac na rece i przytulic. Zawsze wybiera sobie jedna osobe z ktora jest blisko reszte ignoruje. Jakbma babcie w domu to zamiast mamy przytula sie do niej bo ona nie jest wymagajaca w stosunku do niego. Zawsze wybiera osoby u ktorych cos ugra. Proszac o cos nie patrzy na nas czasem wkladal nam cos w nasze rece i probowal naszymi rekoma cos zrobic. Lubi sie przytulac bawic z nami calowac. Lubi byc chwalony. Chce robic wszystko sam i z nami. Potrafi wykonywac jedna czynnosc dluuugo caly dzien np klejenie tasma i ciecie jej nozyczkami. Czesto nuci sobie jakies melodie. Czasami mowi do siebie cos i cos robi. Lubi bawic sie za zamknietymi drzwiami w samotnosci. Nie bawi sie z dziecmi jakby ich nie zauwazal. Ma zaburzenia SI. Tyle chyba. Diagnoze mamy od 3 tyg wiec zaczynamy nasza droge z biurokracja. Od wrzesnia idzie do przedszkola integracyjnego i tam bedzie mial terapie... Jak cos to pytajcie
  • 03.07.15, 09:00
    gaska29 a kiedy zauważyliście ze coś jest nie tak? Co Was martwiło we wcześniejszym rozwoju syna, ze zglosiliscie sie po diagnozę? Czego np nie robił co robiły inne dzieci? Co do Twojej córki to na podstawie opisu uważam ze rozwija sie super. Mój wielu z tych rzeczy nauczył sie w okolicach roczku! Myśle ze neurologopeda każe ja obserwować tylko dlatego, ze u jej brata stwierdzono autyzm, bo wtedy jest większe prawdopodobieństwo zaburzeń u kolejnych dzieci. W ogóle nie dostrzega jak dużo mała potrafi
  • 03.07.15, 09:06
    Nikosiowa a jak u was z kontaktem wzrokiem naśladownictwa w wieku 8 mm? Gaworzeniem? Ten kontakt wzrokowy powiedz mi ...
  • 03.07.15, 10:48
    Isiaaamm myślę o Tobie od rana i może w punktach:
    1 myślę że teraz to terapia jest Ci potrzebna jeszcze bardziej
    2 mam nadzieję, że młody naprawdę pięknie ruszy i za 3-4 m-ce nie będzie tematu
    3 kiedy następna obserwacja w synapsis?
    4 to może być najtrudniejsze - może powinnaś oswoić myśl ze Twoje dziecko ma coś ze spectrum. Oswoić i zacząć się godzić. To bolesne ale potem powinno być Ci łatwiej. Bo teraz masz etap strasznej szarpaniny i rozpaczy i to Cię oslabia. To jest taki mój sposób - wyobrazić sobie czarny scenariusz, przetrawic go i pogodzić się z nim. A potem ułożyć wszystko od nowa. I może się okazać ze rzeczywistośc zrobi Ci jednak miła niespodzianka. To jest strategia - jestem pogodzona z najtrudniejszym więc może mnie już tylko spotkać lepsze.
    trzymaj się!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 03.07.15, 12:47
    Od kontaktu wzrokowego (a w zasadzie jego braku) zaczęły sie nasze obawy i szukanie odpowiedzi na pytanie co jest nie tak. Gdy Syn był mlodszy patrzył na nas tylko w pozycji na plecach (za bardzo nie miał wyboruwink). kiedy był noszony (tylko w pionie, bo pozycji leżącej nie znosił), gdy sie bawił, pil z piersi itp.nigdy nie szukał kontaktu wzrokowego. Duzo musieliśmy sie nagimnastykować zeby sie w ogóle uśmiechnął, nie cieszył sie na nasz powrót, nie naśladował. Gaworzyć zaczął koło 7 miesiąca ale mało i dość niestandardowo, żadnych typowych bababa, same pojedyncze sylaby (i to bardzo ograniczony repertuar), cześciej jednak samogłoski, wokalizacji, jakieś piski, krzyki. Ja tak naprawdę w ogóle nie nazwałabym tego gaworzeniem, ale była wtedy u nas psycholog i stwierdziła, ze pięknie gaworzy, No to niech będzie ze gaworzył wink Tak jak już pisałam przełom nastąpił w 11 miesiącu. Kontakt wzrokowy nadal słaby, patrzy na mnie tylko jak bawi go to co mowię (np gdy naśladuje zwierzątka). We wtorek mamy okulistę (zalecenie z Synapsis) zobaczymy czy coś wyjdzie. Nasza historie z wizyty w Synapsis pewnie znasz bo dawałam ci linka do przeczytania. Powiem tak - gdybyśmy byli tam w 8 miesiącu dostalibysmy to samo stwierdzenie co wy. Na szczęście byliśmy pózniej (w sumie dziwie sie ze was tak wcześnie wzięli, bo nam od razu powiedziano ze po 10 msc, bo wtedy lepiej widać czy dziecko społeczne). W ogóle mój syn teraz a 5 msc temu to dwoje rożnych dzieci. Nadal dużo mnie niepokoi, ale cieszę sie ze robi super postępy. Jeszcze pare dni temunpisalam np ze poproszony pokaże mi czym sie bawi ale sam z siebie nie. Ostatnio zaś coraz cześciej sammpokazuje co ma w rączce i patrzy na mnie. Krótko, ale patrzy czy widzę i nazywam dana rZecz. Czekamy wiec na okulistę, a potem będziemy myślec dalej.
  • 03.07.15, 10:33
    Gaska to chyba najważniejsze, że z małym jest kontakt, mówi i jest przytulalski. To chyba lżejsza wersja i mam nadzieję, że terapia jeszcze dużo zniweluje!!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 16.07.15, 17:17
    Z autyzmu to dwie rzeczy wymieniłaś, reszta to norma u 3-latka lub zaburzenia SI. Ten autyzm wszędzie teraz wklejają .... Może się oczywiscie myle, albo nie wszystko napisałaś
  • 02.07.15, 18:36
    Gaska podasz maila ???
  • 02.07.15, 19:03
    Malowanie na mocny czerwony kolor ust, makijaz, kapelusz, cokolwiek co przyciagnie do twarzy. Poza tym pokazywanie roznych rzeczy do znudzenia i chwalenie jak cos wskaze itp

    Jak po synapais?
  • 02.07.15, 19:08
    natigasiorowska@gmail.com.
    Spróbuje napisać Wam moją historie wieczorem.... Będziecie pierwsze smile
  • 02.07.15, 20:23
    isiaaam ja czekam już na telefon od 4 miesiecy i nie zadzwonili, a Ty już byłaś na wizycie?? przecież niedawno go dopiero zapisywałaś, jak tam dzwoniłam powtórnie to kazali czekać, ale ja juz nie czekam. moja tez miała baaardzoooo wolny start, i dalej mało naśladuje raczej coś jej pokazuje lub poproszę zeby pokazala to zalapie po dwóch trzech dniach i dopiero robi gdy mówie np. pokaz jaka jestes duza itp, ale zeby robila to co ja robie w danej chwili to raczej nie, ale się nie martwie bo skubana dużo rozumie. Moja powtarzam w 8 mc byla ameba, nie gaworzyla nie usmiechala sie kontakt wzrokowy kapa, zagadywanie jej moje czy kokokolwiek miala głeboko w powazaniu, nie naśladowała nie pokazywała ani palcem ani nogą. Autysta pełną parą, 10 mc ruszyła powoli teraz rośnie mały bystrzak który dalej jest powściągliwy na zaczepki innych, ale już jej o żadne choroby nie podejrzewam. ufff, Isiaaam spokojnie!
  • 02.07.15, 20:31
    Iweta jeszcze raz:
    mały nie próbował i w domu tez nie próbuje naśladować prostych czynności tj np jak uderzam ręka w stół to synek po pokazaniu parokrotnym, nawet i jego raczka, powinien spróbować, no i nie wciąga nas w zabawę np cos mu sie podoba np. A ku ku czy gonienie po domu czy dotykaniem buzi naszej nie wiem cokolwiek to gdy jest koniec a chce wiecej powinien jakos to pokazac-ZAINICJOWAĆ, 'poprosić' o jeszcze... No i ten brak dialogowania, naśladowania mowy, powtarzania...
    Tak u was z ręka ma sercu było? I jak sie bawiła z wami to długo nie patrzyła ztm kontakt był ale nie mega dlugi w oczy?
  • 02.07.15, 21:11
    Na moje to w tym Synapsis maja napisane ze od ktoregos miesiaca dziecko costam ma robic i tak samo przygladaja sie 8 czy 9 miesiaczniakowi a to duza roznica.
    Moja tez nie nasladuje absolutnie chyba nic. Wciaganie w zabawe hmm.
    Isiaaam ale przeciez wolniejszy start to nie diagnoza. Napisali czego nie robi bo nie robi no ale pytanie czy musi w tym wieku? Dziewczyny pisza ze ich dzieci zachowywaly sie podobnie i nadrabiaja. Wiesz jak idziesz do takich specjalistow to zawsze napisza ze do obserwacji bo przeciez cos moze wyjsc i jak tak nie napisza no to straca autorytet.
    A nawet jesli Twoj synek mialby ZA lub autyzm to z tym tez mozna funkcjonowac przeciez. U mnie w rodzinie sa takie osoby. Sa specyficzne. Bylo/jest im troche pod gorke ale zyja z tym i sa szczesliwe.
    musisz tak zaczac myslec, tlumaczyc sobie ze a) albo z tego wyjdzie b) nawet jesli to to nie koniec swiata, zycie.
    Napisz Isiaaam co masz z tym robic oprocz obserwacji- jakies cwiczenia z synkiem?
  • 02.07.15, 21:49
    Moja jak miala 8 mies nie sylabizowala, nie nasladowala NIC z reka na sercu, nie pokazywala nic palcem, kontakt wzrokowy byl chyba ok. Teraz 19 lipca rok, robi papa, halo halo, kosi, miesza lyzka itp itd, nic nie mowi, wciaga w zabawe : zaczyna sama uciekac, ukrywa sie za zaslona, za poduszka.
    Poczekaj miesiac dwa powinien zaskoczyc ze wszystkim.
  • 03.07.15, 06:18
    Chotob kontakt wzrokowy był !!! To jest podstawa rozwoju
  • 02.07.15, 21:19
    Czytam co piszecie ale zanim skomentuje pozwolcoe ze napisze jak bylo u nas. Wybaczcie ze bez polskich znakow ale mala zasypia i cos czuje ze za chwile sie obudzi.
    Moj syn urodzil sie identycznie jak moja corka przez cc w 36tyg. Ciaze obie zagrozone przedwczesnym porodem. Z nim dostawalam fenoterol i isoptin w pompie a z malabna szczescie udalo sie bez. Synek od poczatku robil wszystko pozno. Pozno usiadl zaczal raczkowal w 14 miesiacu a chodzic w 17mz. Pamietam nieprzespane noce przez rok jego zycia - budzenie sie co 15min i kwekanie tak jakby juz byl wyspany. W dzien tez krotkie drzemki. Na spacerach do 6mz darl sie i denerwowal. Nie interesowal sie zabawkami i nowosciami. Nowej nieznanej zabawki nie wzial a nawet na nia nie spojrzal. Dopiero jak lezala dluugi czas to sie przekonywal do niej. Adaptacja do nowego otoczenia i ludzi to byla tragedia. Wyjazdy z noclegamj to byl horror bo byl marudny plakal ciagle musialam go nosic.... I tak mniej wiecej do roku. W 8 miesiacu pieknie bil brawo brawo bawil sie w akuku mial dobry kontakt wzrokowy z nami lubil sie przytulac ale.... Gdy wychodzilam nie plakal za mna a jak wracal nie cieszyl sie.... Byl mega spokojny posadzony siedzial i bawil sie zabawkami bedacymi w zasiegu reki. Po reszte nie chcialo mu sie ruszyc. Malo wokalizowal ale pierwsze slowo bylo jak mial 8,5miesiaca baaaabaaa. Nie wolal jak moja corka: babababa tatata tylko dwie cylaby. Chcial sluchac tylko kilku wybranych piosenek przed snem jedzac kaszke bo jak wlaczylam inna to sie denerwowal i nie jadl. Jak skonczyl rok zamiast zabawkami bawil sie kosmetykami a dokladniej tubkami past do zebow... Auto nie sluzylk do jezdzenia tylko do krecenia kolkami doslownie. Ale nieprawidlowe to jest jesli utrzymuje sie dluzej niz rok takze spokojnie. Co tu jeszcze wam napisac o nim - malo rozumial jak na roczne dziecko nie sygnalizowal ze chce jesc badz nie chce nie wskazywal nic byl raczej bierny. Mowa ruszyla po 2 roku zycia ale z echolalia. Powtarzal cale zaslyszale zdania frazy z wierszy bajek odtwarzal idealnie melodie bajki mowil z pamieci. Nie mowil ja tylko ON a na pytanie: chcesz pic? Odpowiada: chcesz pic. To chyba tyle. Znam wiele mam dzieci z autyzmem - jedne pieknie spia w nocy inne super rozwijaja sie fizycznie... Nie ma reguly. Jedno wiem- ze jak matka czuje ze cos jest nie tak to nalezy jej zaufac. Matczyna intuicja jest niezawodna!!
  • 02.07.15, 21:42
    Dodam ze mial problemy z napieciem miesniowym byl rehabilitowany i przez pierwsze pol roku nie potrafil utrzymac smoczka w ustach mial bardzo kiepski odruch ssania po urodzeniu tracil na wadze w nocy smoczek mu wypadal on plakal z tego powodu i tak w kolko.
  • 02.07.15, 21:46
    Moja Ewka tez nie sygnalizuje, ze jest glodna (wg psychologa niepokojace), ani nie rzuca sie na nowe zabawki.

    Jak wygladaly wasze wyjazdy? U nas w nowym miejscu Ewk poczatkowo musi bcyc na rekach. Ale pote m chce byc na podlodze, wstawqc it

    Zaczela zgrzytac zebami (wyszly gorne jedynki). I tak mysle, czy kupy nie zbadac. Zgrzyta w dzien (w nocy poki co nie slyszalam)
  • 02.07.15, 21:48
    Stysia ile Twoja coreczka ma miesiecy? U nas wyjscia byly tragiczne. Byl marudny poplakiwal i odreagowywal w nocy!
    Moj s
  • 02.07.15, 21:50
    Moja corka dotknela telefonu i wyslala polowe wiadomosci. Oczywiscie juz sie wyspalawink
    Moj syn zgrzytal zebami ale celowo robil mi tak na zlosc ale krotko to trwalo i mu minelo. Mial wtedy ok 2 lat
  • 02.07.15, 21:51
    8 lipca skonczy rok. Tez czekamy na wizyte w synapsis, mamy miec orientacyjnie pod koniec wrzesnia. Ale moj watek to osobna sprawa ("straszna diagnoza pani psycholog" - tam pisalam o przebojach z Ewusia)
  • 02.07.15, 21:51
    Stysia matko Ty spedzasz za duzo czasu na internecie i czytasz !!!!! Zgrzytanie zebow jak wychodza inne jest calkiem normalne, bo to nowy dzwiek dla dziecka i nowe doswiadczenie wink Tez bylam taka glupia i wklepalam to w google tez wyczytalam co TY, potem kolezanki sie pukaly w czolo, bo kazde z ich dzieci robilo dokladnie to samo !! Daj na luz tongue_out
  • 02.07.15, 21:54
    Prawda prawda, ale do synapsisu kupe w kierunku candidy i tak musimy zbadac wink

    Ostatnie dwa dni mam jakies gorsze. Ewka dalej nie opanowala chwytu pesetowego, do tego wskazuje tylko gdzie jest oko i to kciukiem. Jutro idziemy do logopedy, pewnie znowu na korytarzu spotkam pania psycholog i juz jestem cala chora.
  • 02.07.15, 21:59
    Stysia moja tez wskazywala kciukiem, minelo wink do tej pory cos z daleka wskazuje czasami palcem czasami cala reka wink Nie podejrzewam juz od dawna zadnego A smile Moja tez nie sygnalizuje glodu \ tzn marudzi jak jest glodna, ale ja czesto nie wiem czy glodna czy spiaca. i tak przyklad z dzis, Mamy refluks i jak atakuje to nie budzi sie w nocy na jedzenie, dzis sie nie obudzila, wiec uznalam, ze w dzien tez bedzie malo jadla ( tak zawsze jest) zjadla pol zupy. potem przez 2 godziny marudzila, spac nie chciala, moja mama zaczela jej kroic drugie danie to o malo nie zjadla talerza. Pochlonela CALE udko z kurczaka dolozyla chlebem i warzywami !! Potem nie chciala podwieczorku wiec stwierdzilam, ze sie za duzo najadla na obiad. Kolacje zjadla cala i sie rzucala 2 godziny zeby zasnac uncertain cos mnie podkusilo, ze moze ona glodna no i tak bylo zjadla jeszcze 2/3 banana. Wiec moral z tego taki, ze moje dziecko glod sygnalizuje brakiem spania wink kupy oczywiscie w zaden sposob nie sygnalizuje tongue_out
  • 02.07.15, 22:07
    A ja myśle ze trzeba wywazyc to wszystko - nie popadac w paranoje ale tez nalezy zachowac czujnosc! Nasza neurologopeda ktora prowadzi syna i specjalizuje sie w autyzmie twierdzi ze 9 miesiac powinien u KAZDEGO dziecka przyniesc przelom w komunikacji. Tez mnie nastraszyla i kazala bacznie obserwowac corke. Ma obecnie 8,5 miesiaca ur w 36 tyg wiec skorygowany 7,5, pelza jak torpeda nie siada sama. Gaworzy ma super kontakt wzrokowy spi wspaniale cala noc pokazuje u misia gdzie jest oko. Na pytanie gdzie lampa gdzie pilka patrzy w tym kierunku. Potrafi wyjac klocki z pudelka Patrzy na obiekt na ktory ja patrze lubi sie z nami bawic i wyglupiac. Robi brawo brawo ale wtedy kiedy ona chce. Wyciaga reke w kierunku przedmiotu o ktory pytam i ktory zna. Usmiecha sie do obcych ale nie ufna jest zbytnio. A mimo to neurologopeda powiedziala ze robi za malo jak na jej wiek! ;//
  • 02.07.15, 22:12
    PRZESADA !! Neurologopeda chyba jest spatrzona uncertain Robi Twoja corka baaaardzo duzo.
    Poza tym dzieci ktore rozwijaja sie szybko ruchowo nie rozwijaja sie szybkow mowie i kontaktowa, mozg nie moze robic wszystkiego i to powinien wiedziec kazdy lekarz a nie patrzec na tabelki. Twoja rozwija sie wolno ruchowo moim zdaniem, dlatego robi duzo kontaktowo.
  • 02.07.15, 22:53
    Zgadzam sie z Toba chaton82 ze dzieci albo rozwijaja sie szybciej ruchowo albo psychicznie ale sa dzieci ktore ksiazkowo rozwijaja sie w obu dziedzinach. Ona wyjasnila mi ze teraz duzy nacisk kladzie sie na rozpoznawanie symptomow autyzmu od 9 miesiaca zycia stad czasami na wyrost postawione diagnozy i podejrzenia. Lepiej dzieci obserwowac choc wiem ze stres z tym zwiazany jest ogromny!
  • 02.07.15, 23:08
    Nie znam takiego dziecka ... moja miala 6 mies jak raczkowala, 7 jak chodzila przy meblach wiec sila rzeczy wszystko skupialo sie na ruchu i stad brak gaworzenia do ponad 8 miesiaca. Spolecznie ruszyla jak miala 9 lub 10 mies dokladnie nie pamietam, ale bardziej 10. Jak nauczyla sie chodzic jeden cel zrealizowany ruszyla dalej. Nie widze w tym nic niepokojacego. I wiele dzieci z mojego otoczenia rozwija sie w jednym kierunku a drugi jest w tyle.
  • 02.07.15, 23:09
    Gaska - dzięki za opisanie - dobrze przeczytać relację z "pierwszej ręki". Życzę Ci dużo cierpliwości i spokoju. I oczywiście, żeby córki ten problem nie dotyczyl.
    moim zdaniem też Wasza pani przesadza. Rozmawiałam kiedyś z neurologiem i ta kobieta - z 30 lat w zawodzie stwierdziła że okresowo panują "mody" na schorzenia i od kilku lat jest to autyzm, wcześniej bylo adhd.
    I mam nadzieję, że wszystkie przypadki o których tu rozmawiamy okażą się jedynie pokłosiem tej "mody" i nie będą prawdziwe.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 02.07.15, 23:30
    Koralik37 dokladnie to samo slyszalam!
  • 02.07.15, 22:14
    Moja nie robi polowy z tego co napisalas wink tez uwazam, ze neurologpeda przesadza!
  • 02.07.15, 23:41
    Jejku, chyba ją trochę..... Uważam, że dziecko robi dużo więcej niż rówieśnicy. Ale może według pani neurologopedy powinno liczyć do 10. Moja robi 1/3 tego, to po takiej diagnozie zacznę znowu panikować, ale nie, nie zawracam z tej drogi. Qrcze, teraz naprawdę trudno cieszyć się z macierzyństwa, kiedy na każdym kroku dziecko jest obserwowane i wpasowywane w ramy ( a właściwie w statystykę).
  • 03.07.15, 00:25
    Za mało? Bije mojego na łeb na szyje crying
  • 03.07.15, 11:24
    Przestawcie ją na nos - mniej boli wink

    Stysia, twoja Ewa jest do przodu w stosunku do mojego Miśka, który w moich oczach i w mojej rodzinie uchodzi za świetnie rozwinięte dziecko.
  • 03.07.15, 12:02
    Ruchowo nikt nie ma zastrzezen! Poza kwestia rozwoju spolecznego/mowy niepokojacy jest kciuk w srodku (dosc czesto piastki zacisniete). Natomiast poza masazami nie mamy zadnych zalecen bo raczkuje - podobno tym sposobem "sama sie rehabilituje". Ja w tym kciuku upatruje tez problem z motoryka mala - brak chwytu pesetowego i wskazywania palcem wskazujacym,probkem z podniszeniem malych rzeczy itp
  • 02.07.15, 22:03
    Stysia, co do zgrzytania to mój młodszy zgrzytał straszliwie jak miał 10m i doczytałam, że to forma zabawy ząbkami i minie. Minęło. Gorzej jak zgrzyta w nocy przez sen.

    Moja Ewka tez nie sygnalizuje, ze jest glodna

    Wbrew pozorom dużo dzieci nie czuje głodu zbyt wyraźnie. Mój starszak tak miał (i ma nadal...)

    U nas w nowym miejscu Ewk poczatkowo musi bcyc na rekach. Ale pote m chce byc na podlodze, wstawqc it

    To idealnie.
  • 02.07.15, 22:13
    Tak sobie dzis pomyslalam, ze ja od roku zyje w stresie. Bylam pare miesiecy temu u psychoterapeuty, ale stwierdzil, ze po prostu potrzebuje wpasowac sie w role matki. Patrze na moja Ewke, i zloszcze sie, bron boze nie na nia. Ale na siebie i specjalostow.

    Chwytu pesetowego brak, och to niepokojace.
    nie wskazuje, och to njepokojace.
    nie nasladuje, och to njepokojace.
    trzyma kciuk w zacisnietej piaste - moja corka z porazeniem mozgowym tez miala takie objawy (pani w szpitalu). Dosc mam tych wszystkich "niepokojacych objawow". Wolalabym wiedziec na czym stoje i ieszyc sie macierzynstwem bez wzgledu na wszystko. Bo takie "musi y poczekac" w moim wypadku nie zdaje egzaminu.

    Ps. W sobote mamy neurologpede i terapeute si - osrodek effatha organizuje dni otwarte i prowadza bezplatne konsultcje. Dostalam cynk od pani z synapsisu, namawiala mnie zebym zapisala sie dk tych dwoch specjalistow wink
  • 02.07.15, 23:43
    gaska29, jeśli mozna wiedzieć, ile ma teraz Twój syn i jaki jest teraz? cwiczysz z nim, macie terapie zapewne idzie to ogarnąc?
  • 03.07.15, 00:30
    Stysia a kto prowadzi te konsultacje tel w synapsis?
  • 03.07.15, 00:34
    Pani Agata?
  • 03.07.15, 11:59
    Nie mam pojecia. Jeszcze tam nie hylismy, ani nie mam konkretnego terminu.
  • 03.07.15, 13:15
    stysia ja dostalam wizyte bo jestem z wawy i powiedzialam ze moga zadzownic z dnia na dzien jakby sie cos odwolalo. dzownili wczoraj rano a wizyta byla o 15:30?
  • 03.07.15, 11:25
    No, mój syn w wieku Ewki w ogóle nie płakał z głodu, nie skarżył się, dopiero wsadzony do fotelika zaczynał się trząść i mlaskać.
  • 03.07.15, 12:03
    Az mnie zeby bola od tego zgrzytania Ewkowego wink okropny dzwiek!
  • 03.07.15, 12:04
    Isiaaam, tak się zastanawiam jak i kiedy spędzasz czas z dzieckiem? Bo ja straciłam 2 mce, bo zajęłam się pracą i tylko zsspakajalam podstawowe potrzeby, a niewiele się bawiłam. nie piszę tego złośliwie, ale jeżeli Ty siedzisz z tel, tabletem, laptopem czy czymkolwiek w ręku i szukasz odpowiedzi na pytania dlaczego moje dziecko nie jest geniuszem? To myślę, że dziecko to widzi,że mama myślami jest gdzieindziej i zwyczajnie nie lapie kontaktu z Tobą. Ja zauważyłam zmianę u mojej małej po 2 dniach takiej pełnej wspólnej zabawy. Teraz woli bawić się ze mną, niż sama. Ale nadal nie sylabilizuje, a wzięta na ręce rozgląda się do okoła, a na mnie nie patrzy.
  • 03.07.15, 13:17
    matkapanikara pisze gdy dziecko spi bo nic innego zrobic nie moge, 1. musi byc cichosza, 2. musi byc bujany wozek caly czas by spal? nic innego mi nie pozostaje, uwierz gdy nie spi jest albo na rkach albo w zabawie ze mna? ale nie zmienia to zbytnio relacji - nie czesto na mnie patrzy a juz na pewno nie inicjuje kontaktu nie utrzymuje go dlugo i nie nasladuje
  • 03.07.15, 11:22
    Mój syn rączką nie pokazywał w ogóle, palcem zaczął pokazywać już po skończeniu roku i pokazuje wyłącznie nos. Z gaworzeniem też słabo.

    Jak mi jakieś głupie pomysły przychodzą do głowy, to biorę do rąk książeczkę zdrowia jego siostry, gdzie jako żywo stoi, że gaworzyła z opóźnieniem, pierwsze dwa wyrazy powiedziała w wieku 15 miesięcy, oraz biorę do ręki swój pamiętnik z czasu kiedy miała 1,5 roku i czytam sobie, jaki wtedy miała zasób słownictwa (38 słów). Jeżeli dziecko się rozwija, nie zatrzymało się (chociaż ma prawo zapominać niektóre rzeczy, koncentrując się na nowych) to w ogóle nie ma powodu do obaw.
    Szukanie wzrokiem znanej osoby to wg. książeczki zdrowia 10 miesiąc.
  • 03.07.15, 11:58
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 03.07.15, 12:14
    Stysia to tylko się cieszyć, że widać postępy. Ewa dogoni rowiesnikow szybciej niż myslisz, za parę miesięcy nie będzie widać różnicy. Do synapsiss możesz jechać, ale tam też chyba różnie bywa z tą diagnozą.
  • 03.07.15, 12:48
    Stysia daj sobie siana z tymi ludzmi !! Oni jak widac nie maja rowno pod sufitem wink Sami Cie strasza, a potem sie dziwia ze sie boisz. Nosz w morde jeza uncertain Ewka wszystko nadrobi zobaczysz smile
  • 03.07.15, 12:55
    kiedyś jak jakieś dziecko tego czy tamtego nie lubiło, albo miało bzika na punkcie czegoś to się mówiło Ty jak byłaś mała to musiałaś spać z tetrą, albo w autkach kochałaś tylko kółka, albo byłaś mega ruchliwa itp itd przykładów mozna mnożyć i mnożyć. byliśmy wszyscy małymi indywidualistamismile a teraz indywidualizm to po prostu autyzm, skoro nie obie tego co napisali TUTAJ I TUTAJ dawać ją na obserwacje, dziwne;/ wiadomo pewne zachowania ewidentnie mogą wskazywać na zaburzenia, ale czuje w tym przesadę, zwłaszcza u takich brzdąców jak nasze co to niedawno dopiero się wykluły. ręka na pulsie ale wyluzujmy , bo o siwiznę nie cięzko.
  • 03.07.15, 13:22
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 03.07.15, 19:13
    pisałam sto razy, kontakt wzrokowy klapa w kazdej pozycji ruszyła po 10 mc
  • 03.07.15, 13:19
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 03.07.15, 13:42
    A skomentowali jakoś to ze nie szukał? Bo powiem Ci ze u nas tez małego pytali gdzie mama i nie spojrzał. Wtedy było tak, ze zapytany o rzeczy pokazywalmpalcem, a na osoby tylko spoglądał i to nie zawsze. I akurat wtedy olał sprawę, a pani diagnozująca sie śmiała, ze tak sie rozbrykał i taki zajęty, ze nawet mama go już nie interesuje. To dziwne w sumie...
  • 03.07.15, 13:45
    nikosiowa mozemy na priv? ile wtedy mial na tej wizycie?
  • 03.07.15, 13:52
    Miał rok prawie. Możemy, z tym ze pózniej bo teraz pisze z tel. i jakoś złe mi sie to forum z komórki obsługuje. Jak będę przy kompie to sie odezwę. Pozdrawiam
  • 03.07.15, 13:48
    Aha i Mały tez nigdy nie płakał jak wychodziliśmy z pokoju, nie zwracał najcześciej uwagi. Tylko jak jednocześnie coś do niego gadałam i wychodziłam to spojrzał, ale nie zeby go to jakoś obeszło. Aktualni jak zostanie sam to zwykle po chwili przychodzi do nas. Ale bywa tez tak, ze siedzimy z nim w pokoju a on sobie wychodzi i przechodzi do innego pomieszczenia, choć to chyba normalne. W końcu taki maluch jest ciekawy świata smile
  • 03.07.15, 16:07
    nikosiowa ja tez komorka, moze bardziej na fb czy mail? czy nie chcesz?
  • 04.07.15, 11:01
    Nie posiadam fb, maila prywatnego nie ujawniam, bo to imię i nazwisko i nie chcę upubliczniać. Załozyłam pocztę tutaj: nikosiowa@gazeta.pl - jak coś to pisz na nią, chociaż czytam co jakiś czas Twój watek więc możesz pytać publicznie.
  • 03.07.15, 13:53
    Bo niektóre dzieci pokazują wcześniej, na badaniach sprawdzają nie tylko to, co przypada na dany miesiąc, ale też z jakimś dwu- trzymiesięcznym marginesem w obie strony.
  • 03.07.15, 19:22
    Kobieto, ale ty musisz zmienic myslenie. Tobie jest smutno bo dziecko na ciebie nie patrzy? Dziecko nie jest od zaspokajania twoich potrzeb emocjonalnych!!!!!!!!!!!!

    Jest mi bardzo przykro gdy czytam te wszystkie wpisy o twoim synku. Masz klopot ze soba, na sile chcesz znalezc cos co jest nie tak u twojego dziecka. Na stowe cos znajdziesz, bo tak juz jest jak sie spedza wiekszosc zycia u lekarzy. Dalam ci wczesniej rade - przestan sie zamartwiac, czytac o zaburzeniach i spedzaj aktywnie czas z dzieckiem - w miescie, na lonie natury, bawcie sie, czytajcie, wyjezdzajcie. Wtedy dziecko bedzie sie rozwijac. Siedzicie w domu, macie znikomy kontakt z innymi doroslymi czy dziecmi, a ty sie dziwisz ze dziecko nie zalapalo leku separacyjnego, boi sie sasiadki czy nie bawi z innymi dziecmi. A jak sie dziecko mialo tego nauczyc, jak nie w praktyce?

    Co do tego patrzenie nie na ciebie czy nie reagowanie gdy ktos pyta gdzie jest mama - twoj maly jest zainteresowany tym co dokola, a nie toba. Byc moze tez wyczuwa twoj nacisk na te wszystkie czynnosci jak pokazywanie gdzie mama i zaczal cie olewac.
  • 03.07.15, 19:36
    A ja sie musze z zabka zgodzic. Bo to, ze jestem znerwicowana i byle tekst (pediatra powiedziala, ze mala ma az zapalenie dziasel przes to, ze ida 4 naraz i nie zdecydowala sie jej zaszcaepic na pneumo, skomentowala ze "to az dziwne ze spi w nocy"), wprawia mnie w drzenie jest zle. Powinnam sie ieszyc, ze mam takie dzielne dziecko. Poza tym, to wlasnie wychodzenie rozwija. Zauwazylam, ze odkad chodzi yna plac zabaw, wiecej patrzyna dzieci. Jezdzi y do moich rodzicow - je wiecej "doroslych"rzeczy. Chodzimy do restauracji - je wtedy, kiedy my plus jest spokojniejsza w miejscach publicznych. Polecam place zabaw, baseny kulkowe, basen w ogole. A dla Ciebie wyjscie z kolezankami.
  • 03.07.15, 19:41
    Stysia i choc ten lek czasami jeszcze do ciebie wraca, to widac z twoich wpisow ze juz troche wyluzowalac. Wiec tak jak napisalas - wychodzenie pomaga. Nie tylko dziecku. Takze mamie. Nie mowiac juz o tym ze wtedy to faktycznie mozesz poporownywac swoje dziecko do innych - i okaze sie ze tu umie wiecej, tam umie mniej, ale generalnie to jest normalne.
  • 03.07.15, 19:46
    Bo zdalam sobie sprawe, ze poza matka jestem ZONA. Nie mozna skupic sie tylko na dziecku. Trze a wyjsc razem, uprawiac seks, ogladac filmy, jesc pizze i pic piwo (plany na dzis wink) Zaniedbalam mojego meza, koncentrujac sie tylko na Ewie. Nie, nie grozil rozwodem, tylko mial takie s utne oczy... Nigdy wiecej dziewczyny, nawet jesli okaze sieze np musze chodzic do psychotrapeuty.
  • 03.07.15, 19:42
    tak tak tak, ja zaczełam w 8 miesiacu chodzić z mlodą do bawialni i miejsc gdzie organizowali spotkania mam z niemowlakami, tance hulance i takie tam, moja byla najmlodsza i zachowywala sie tak jakby inne dzieci sie nie liczyly, one pochodzily , zaczepialy a ona w swoja strone, tez bylam blada co z nia, ale potem 3, 4 wyjscie i dzis nie przepusci jak widzi inne dziecko, ja tez sie zamartwialam !!!!!!! ale tu jest jakas mega panika, destrukcja matki i dziecka. Isiiammm ja koncze Ci dpisywa c bo zabieram Twoj cenny czas ktore i tak masz mało dl adziecka, bo w kółko wypisujesz i pytasz o to samo, opanuj sie, nadmuchaj małemu basen nalej troche wody i zobaczysz jak po kilku dniach takich igraszkow bedzie sie zachowywał
  • 03.07.15, 23:41
    Ząbka mały nie olewa tylko mnie... I : wychodzimy na basen, byliśmy w Mikolajkach, obecnie przyjechała moja mama z 7 letnim
    Moim chrzesniakiem, codziennie jestesmy na placu zabaw - piaskownica, kocyk trwają, przychodzi sąsiadka z synkiem
    W tym samym wieku ... Nie wiem chodzimy do kościoła na msze dla dzieci i ogląda inne - a raczej kosciol sufit i lampy, chodzimy na zakupy ... To tak w skrócie !
  • 03.07.15, 23:46
    Cieszę sie ze wam sie wszystkim układa (na prawde!)i idzie do przodu i spicie bo ja od 8 mm wiec.... troszeczkę ... Troszeczkę mi trudniej. Czekam na lepsze czasy, przepraszam ze pytam i szukam pocieszenia ... Czesc
  • 04.07.15, 00:21
    Może ja Cię pocieszę wink moja córka w wieku Twojego synka była warzywkiem, z zamkniętą buzią, zero kontaktu wzrokowego, nic, zamknięta w swoim świecie. Gdy ktoś nas odwiedzał, słyszałam 'ale macie grzeczne dziecko', chciało mi się płakać, córeczka bawiła się cichutko, i chyba nie wiedziała, że ma matkę....
    Zmiany nastąpiły z dnia na dzień około 10 miesiąca, w ruch poszedł paluszek, nagle okazało się że mała chce mi pokazać na spacerze pieska, kotka, odwraca się i sprawdza czy też to widzę. Teraz ma 11 mcy, zaczyna inicjować zabawy, chowa się itd. Zabiera mi z ręki grzebień i czesze lalkę - to było jej pierwsze naśladownictwo, nie robi zadnych kosi kosi, brawo itd. Ktoś zresztą wyżej pisał, że dziecko może naśladować wybiórczo to co uważa za słuszne czy ciekawe....do czego zmierzam- daj dziecku czas. 3 mce temu moje dziecię na spacerze/ przewijaniu/ karmienie nawet na mnie nie spojrzało.Nie siedziałam wtedy w necie pytając inne mamy jak rozwijają się ich dzieci, tylko opiekowałam się małą, tulilam, bujałam, śpiewałam, pokazywałam obrazki, nazywalam wszystko dookoła.... po prostu byłam przy dziecku na 150%. I tylko tyle mogę Ci poradzić smile
  • 04.07.15, 00:26
    A dodam jeszcze że moja mama twierdzi, że moja siostra do roku sprawiala wrażenie głuchej i niemej..... teraz ma 32 lata i na pewno jest zdrowsza niż całe forum razem wzięte wink dzieci są różne. Dzięki bogu że nie było wtedy internetu bo matka by mi osiwiała.
  • 04.07.15, 09:07
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 04.07.15, 12:34
    neurologopeda 22.07, rehabilitacja ze stymulacja si 28.07 - 2x tyg, kupa w badaniu wlasnie? dziekuje za sugestie
  • 04.07.15, 12:35
    bylismy juz u neurologa z 3x, psychologa, okulisty, terapeuty si, jeszcze badanie sluchu musze zalatwic? krew, mocz czyste
  • 04.07.15, 12:35
    a i jeszcze w owi czekamy we wrzesniu ruszamy z programem wspomagania rozwoju
  • 04.07.15, 09:20
    Ale to jest normalne! Moja corka rozkrecila sie dopiero po pojsciu do przedszkola!
  • 04.07.15, 15:33
    A my mamy najprawdopodobniej diagnoze - zaburzenia si - zaburzenia czucia glebokiego - stad stukajace stopki o podloge, zainteresowanie ruszajacymi sie rzeczami - kola, drzwi, szuflady, wysoki prog bólu. Mamy znalezc terapeute si, zrobic doglebna diagnoze i zaczac terapie. Do tego zbadac kupę w kierunku candidy i pasozytow.

    A motoryka mala i mowa, sa ze soba polaczone - wg neurologopedy Ewa jest o ok 2 msce do tylu, natomiast nie widzi zaburzen autystycznych, a raczej najnormalniej opoznienie. Moze byc wynikiem np pierwszych miesiecy kiedy caly czas plakala (ze wzgledu na wzmozone napiecie). Pani nie zauwazyla fiksacji typowych dl autyzmu. Za to polecil nam ksiaze (genialna!!!!!!) - "metoda wczesnegp startu dla dziecka z autyzmem - Sally Rogers " Pokazuje jak stymulowac w naturalny sposob - przy jedzeniu, kapieli, jazda samochodem, jak zadbac o relacje miedzy malzonkami, jk radzic sobie, gdzy dziecko ma deficyty.
  • 04.07.15, 16:25
    To juz wiaodmo tak wstępnie. Powodzenia w tym wszytsko.
  • 04.07.15, 20:21
    Super Stysia !!!
    Ps. Kontakt wzrokowy u was był ok z tego co pamietam tak?

  • 04.07.15, 20:54
    Stysia, jak złapiesz namiary na jakiegoś dobrego specjalistę od SI w Krakowie to dawaj znać, chętnie skorzystamy smile
  • 04.07.15, 20:57
    Do 3 mca bylo srednio. Potem coraz lepiej. Od czasu jak zaczelam wiecej bawic sie, robic miny, malowac na czerwono usta,mowic w przerysowany sposob - zero problemu w tej kwestii. No chyba ze jest zmeczona, ale to normalnr ze spiace dziecko malo spoglada na doroslego.
  • 04.07.15, 23:12
    Super ! Szkoda ze u nas nie widac na tym polu postępów crying bo jak pomaluje usta patrzy na usta, naklejkę naklejkę na czoło patrzy na naklejkę i chce ja ściągnąć crying mowie w przerysowane sposób, zmieniam intonacje itd to spojrzy - ale na chwile, nie utrzymuje wzroku / spojrzenia ... Ehhh ćwiczę, bawię sie, stymuluje ten kontakt i nie bardzo jest postęp crying

    Cieszę sie z waszych postępów i diagnoz. Pozdrawiam
  • 04.07.15, 23:51
    Zamow ta ksiazke o ktorej pisalam i idz do okulisty!
  • 05.07.15, 00:09
    Ale to że spojrzy na Twoje pomalowane usta czy na tą naklejkę i chce ją zdjąć to właśnie jest reakcja 8-miesięcznego niemowlaka. Czego byś oczekiwała? Przepraszam Cię Isiaaam ale im bardziej Cię czytam tym bardziej dochodzę do wniosku że to nie z Twoim dzieckiem jest problem...

    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
  • 05.07.15, 03:48
    Angielka tego ze spojrzy w oczy czasem bym jednak oczekiwała - tak jak tu dziewczyny piszą !! Dobra i tak jestem wiedzma okropna ...
  • 05.07.15, 15:28
    Nie chodzi że ty jesteś wiedźma czy nie wiadomo co tam jeszcze ale nawet gdy Twoje dziecko robi jakiś postęp i czymś się zainteresuje chociaż na chwilę to dla Ciebie i tak nie jest zbyt dobry i tak znajdziesz w tym jakiś problem. Sama szukasz w nim choroby! Zamiast napisać:"ale super zainteresował się naklejką i chciał ją zdjąć smile"
    To TY piszesz: "brak postępów sad " Kurczę,szkoda mi Tego Twojego malucha...

    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
  • 05.07.15, 08:12
    Nie no muszę jednak odezwać. 8-9 miesiąc życia dziecka to interacja i dzielenie wspólnego pola uwagi z dorosłymi. Dziecko nie może patrzeć przedmiotowo na człowieka jak autystyk. Ma się cieszyć z towarzystwa innych ludzi. To nie piesek ani małpka. To człowiek a zdrowy człowiek w wieku 8 miesięcy jest bardzo towarzyskie potrzebuje innych ludzi! Trochę książek poczytałam a tylu lekarzy mi to wpoiło do głowy i psychologów mówiąc cobz moinlm synem jest nie tak że poczułam sięvw obowiązku wam to przekazać.
  • 05.07.15, 16:15
    Mi się wydaje że to są normalne reakcje 8 miesięcznego dziecka. Ale czytając ten wątek mam wrażenie, że oczekuje się od niemowlaków aby właśnie były takimi małpkami, ktore maja zrobić to czego oczekuje od nich mama lub jeden czy drugi obserwator, a jak tego w danym momencie nie zrobią to jest już problem.Moja też patrzy na moje usta jak je pomaluje, a nie w oczy...wiec powinnam się martwić. Ale jak widzi inne dzieci to je zaczepia, a dziś nawet usłyszałam od opiekunów tych dzieciakow, że mam bardzo kontaktowe dziecko jak na 8 mcy. Czytając to wszystko można zwariować, najlepiej jednak wyjść do ludzil. Z nowości u nas to raczkujemy, więc mam nadzieję że zaczniemy sylabizowac, bo gadać po swojemu to gadamy duuuzo.
  • 05.07.15, 20:35
    Mój synek ma 8,5 mies i robi to samo co u Ciebie Panikara. Raczkuje,gaworzy po swojemu i coś tam czasem mu wyjdzie typu "mamamama" ale to jest nie świadome bo już potem za chiny ludu nie powtórzy. Nie pokazuje rączką,tylko wzrokiem,bardzo rzadko się zdarzy że jak zapytam gdzie piłeczka to weźmie do rączki ale tylko tą rzecz. na inne nie reaguje. Odwraca głowę jak usłyszy swoje imię ale to pewnie bardziej na mój głos. I co też mam latać po lekarzach bo ma autyzm? Do roku czasu dziecko ma czas zacząć sylabizować itd,a jeśli nie zrobi tego do roczku to zrobi miesiąc później. Nie rozumiem tej całej spinki pod kontem autyzmu,jeśli nie ma typowych objawów. A sama diagnoza wystawiana jest jakoś ok 3 roku życia.
    Tak jak mówisz Panikara,wyjść do ludzi i popatrzeć na inne dzieci i wtedy się człowiek przekona że nie odbiega od normy. Ważne aby cieszyć się z każdego najmniejszego postępu malucha. Pozdrawiam

    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
  • 05.07.15, 20:39
    PS. Mój też patrzy na pomalowane usta,na kolczyki,na jakieś detale a mnie czasem ma totalnie gdzieś. I uważam go za normalnego,ciekawego świata malucha... Bez żadnego A!

    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
  • 05.07.15, 21:13
    Angażują w twojej wypowiedzi jest słowo klucz : CZASEM !
  • 05.07.15, 21:12
    Nie jestem zamknięta w domu ... Pisze bo jest u nas problem bo dzuecko wilane, spiewam, modeluje głos / nie zatrzymuje na mnie / na nas / na obcych długo wzroku. Nie mowi po swojemu tak jak u was, nie dialoguje z nami ... Z reszta powtarzam sie a wy dalej swoje. Oby u nas tez było ok ... Tylko nie u wszystkich jest ok, myslalam ze spotkam tu takie osoby i pomogą. Dzieki gaska!
  • 05.07.15, 21:22
    Nie piszemy tego żeby Ci dopiec. Po prostu za dużo od niego oczekujesz,jak napisała gaska to nie małpka co ją wytresujesz. Spróbuj się cieszyć z małych rzeczy. CZASEM,bo jak czegoś potrzebuje to wtedy płacze i się na mnie patrzy.A tak to ma swój świat,dziś ponad 10 min bawił się kółeczkiem od auta,siedział sobie spokojnie i tylko paluszkiem tak sobie nim kręcił...
    Na prawdę wyluzuj. Przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź o 15:28 bo to o to chodzi...

    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
  • 05.07.15, 21:53
    No pewnie ze nie powinnas sie martwic. Przeciez po to sie maluje usta - by dziecko zwracalao na nie uwage.

    Isi nikt nie dogodzi, juz szczerze mowiac mysle ze je by bylo latwiej jakby dziecko dostalo diagnoze autyzmu. CHOC GO NIE MA!
  • 05.07.15, 22:12
    Nie lubię tak o kimś ale myślę że Isiaaam jest ostro nakrecona - przypomina to ciut zachowanie z nerwicy natręctw - nawet sobie nie zdaje sprawy jak meli ciągle to samo (o kontakt wzrokowy ppyta każdego kilka razy). Jak napisałam w punktach co myślę i radzę - cisza, bo nie drazylam tam tematu dziecka a raczej postawy mamy wobec sytuacji....
    W związku z tym moim zdaniem będzie tak nadal póki Isiaaam nie dojdzie psychicznie do przysłowiowej ściany i nie spróbuje coś z tym zrobić. Niezależnie czy synek ma coś ze spektrum czy nie. Acz oczywiście mam nadzieję że nie.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 05.07.15, 22:14
    Mam wrażenie że troche za bardzo na dziewczyne wsiadacie. Nie wiemy jak jest, nie znamy sytuacji a oceniacie bardzo mocno. Macie super rozwijajace sie dzieci i nie wiecie jakbyscie sie zachowywaly gdyby cos bylo nie tak. Ja nie mowie ze cos jest nie tak. Z opisu Isiaam na wiele rzeczy synek ma czas. Ale byc moze jest ten slaby kontakt wzrokowy ktory jest dla Isiaam stresujacy. sa ludzie slabsi i silniejsi.
  • 05.07.15, 22:17
    chodzi mi o to ze takim grupowym wsiadaniem sie nie pomaga. Nie wiemy jak jest i tyle
  • 05.07.15, 22:19
    Choc zgadzam sie tez z koralik i ze to wyglada troche na nerwice lekowa. Dlatego tym bardziej nie powinnysmy wsiadac
  • 05.07.15, 22:29
    Onka ale nikt celowo na nią nie siada. Chodzi o to że od takich małych niemowlaków za dużo się oczekuje. Jak bym się starała to tez mogłabym się starać o diagnozę autyzmu u syna,bo nie potrafi wielu rzeczy itd,ale na to jest czas niech się dziecko rozwija i cieszmy się z małych rzeczy a nie nawet jak jest reakcja to pisać że jej nie ma...

    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
  • 05.07.15, 22:43
    Ja nie twierdze ze celowo. Chodzi mi o to ze to nie pomaga.i troche niemilych slow padlo. A to osobie w depresji/nerwicy dodatkowy gwozdz.
    Oczywiscie ze niemowlaki maja czas itp itd ale z drugiej strony ten kontakt wzrokowy o ktorym obsesyjnie piszesz Isiaam. Ja nie wiem jaki jest ten kontakt wzrokowy Twojego synka Isiaam - nie widzialam. I nie wiem tez jakbym sie czula gdybym czula (majac racje czy tez nie) ze dziecko nie chce na mnie patrzec. I byc moze dobrze ze Isiaaam szuka pomocy u specjalistow.
    Co nie zmienia faktu ze wydawac sie moze z postow (bo moze Isiaam ma taki styl pisania i tyle) ze jest za duzo paralizujacego leku.
    Ja tez jestem bardzo lękowa wiec troche rozumiem.
  • 05.07.15, 23:17
    Onka dobra dusza jesteśsmile ja piszę co piszę bo byłam tam, gdzie Isiaaam jest teraz i wiem jak podle się wtedy żyje. Pół roku lazilam na terapię, trochę pomogło, a resztę wypracowalam sama. Moje dziecko też nie bylo książkowe i bardzo bałam się autyzmu. Ale ruszyła 9,5-11 zbiegło się to z moim wyluzowaniem ale może to tylko zbieg okoliczności. Człowiek w depresji i nerwicy to jedno a człowiek w histerii to druga sprawa. Czasem trzeba potrzasnac i czasem pomaga. Fakt ze mamy mające książkowe bobasy mogą mieć kłopot z wyobrażeniem sobie tego niepokoju, bo go nie przeszly, w konsekwencji nie nakręcaly się etc, ale ja przeszłam i rozumiem i staram się z całych sił Isiaaam pomoc. Ale teraz będzie potrzasniecie - Isiaaam kochana - Ty się paradoksalnie cały czas zajmujesz...sobą! Swoim lękiem, swoimi odczuciami, patrzysz na synka przez filtry objawow, diagnoz etc i tego co to dla Ciebie oznacza... Może pora po matkowemu? Pomyśleć co czuje dziecko? Taka adaptacja w świecie może być trudna i stresująca. Histeryczna mama nie pomaga. Jeśli nie możesz inaczej spróbuj tak jak Ci pisałam - przyjmij chwilowo ze synuś ma autyzm i zacznij go z tym akceptować, kochać i wspierać - żeby jemu było łatwiej i lepiej funkcjonować. Mam nadzieję, że za 3 m-ce okaże się ze problemu nie ma, a dzięki temu może te trzy miesiące będą lepsze i spokojniejsze dla Was obojga.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 05.07.15, 23:33
    Zgadzam sie Koralik i tez juz tak pisalam zeby Isiaam przyjela ze Synek ma ZA i oswoila ten wcale nie taki straszny scenariusz. Dla osob bez leku taka strategia to glupota i dlatego dziewczyny powtarzacie jak mantre ze nic Synkowi Isiaam nie jest bo Was by takie opinie uspokoily.a isiaam nie wierzy no bo przeciez costam malego Synapsis zobaczylo.i dlatego Isiaam jest zamknieta na taka retoryke i nie ma sensu tego powtarzac i byc ostrym gdy nie dziala. Kazdy jest inny.
  • 05.07.15, 22:31
    Ale przeciez my probowalysmy ja najpierw uspokoic - nie pomaga. Mam dzeicko normalnnie rozwijajace sie. Uwierzcie, nawet nie pamietam bym sprawdzala czy na mnie patrzy, czy nie patrzy. Nie pamietam zebym myslala - o teraz juz powinna gaworzyc czy nie gaworzyc.
  • 06.07.15, 07:16
    ZABKA JAKBY DZIECKO NA CIEBIE NIE PATRZYLO mysle ze bys zauwazyla,chyba ze sie myle?
  • 05.07.15, 22:37
    a ja wiem jak Isiaamm się czuje, poczytaj moje wypowiedzi z wątku gaworzenie, Stysia zagladała, pisałam tam dokładnie to co Isiaam o swoim synie, tylko ja o córce. Dokładnie to samo, dziewczyny pocieszały a jak wpadalam w paranoje to mnie czasem stawiały do pionu. doceniałam to i uspokajałam się. Isiaaam nic nie pomoże jak ona sobie sama nie zechce pomoc. Jej syn jest okey i ja to juz wiem, bo miałam ten sam problem, ruszy moja ruszyla w 10,5 mc. a gdyby nie ruszyła, to by sie martwila i działała. Rólznica polega miedzy nami na tym, że ja podejrzewałam A, a Isiiaaam postawiła już diagnoze synowi. Więc niech zacznie terapię,a nie biadoli, i płacze nad swoim losem. wiem, mocno, ale mnie zirytowała. smile
  • 05.07.15, 22:42
    płakałam laskom ze sie nie przytula, ze nie nawiazuje kontaktu wzrokowego, ze nie wyróznia mnie jako matki, ze nie gaworzy, ze nie naśladuje, ze nie zwraca uwagi na ludzi, na nikogo, ze wózku nie spojrzy na mnie chociaz bym skakala latała, ze nie cierpi byc noszona przodem do mnie, odrazu sie odpychala i chciała do swiata, ze jak próbowałam ja uspokajać jak plakała przed snem na rekach to darła się jeszcze bardziej, prawie wcale sie nie usmiecha, nie dialogowała, itd!!! SWÓJ Swiat totalnie, blada ja. Dzis to inne dziewcko za niedługo stuknie jej roczek. I na pewnoe nie jest typowym zagadujacym rozesmianym bobasem jakim byc powinna. Ma juz swoj charakter, powsciagliwa ale pogodna i po dluzszej chwili ufnba. Kochana jedym słowem
  • 05.07.15, 22:44
    Jakim rzekomo powinna byc ( miało byc) smilesmile tłumaczyłam Ci Isiaamm to milion razy, ze miałam te same wątpliwości.
  • 06.07.15, 07:19
    ja na prawde czekam na lepsze, wierze resztka sil, i staram sie pomoc - st6ymulowac , wizyty itd ale masz racje ja jakbym juz go skesila i postawila diagnoze? tu macie racje i racje ma korlaik ze moze za duzo mysle o sobie ? paradoksalnie? ?! hmmm i dziekuje onka ! nie bagateluzijce tego co pisze bo widze jak jest ale postaram sie z wiekszym spokojem i ufscia povczekac!
  • 06.07.15, 12:06
    Ok, isiaaaam. Onka ma troche racji. Jak jestes nastawiona ze jest zle, to nasze przekonywamia sa na nic.

    Zatem jaki masz plan?

    Widze, ze wizyty masz za kilka tygodni. Po pierwsze, jest okres wakacyjny- dzwon i pytaj czy cos sie nie zwolnilo. Kupę zbadalas? Watpie. Kupilas/zamowilas/-wypozyczylas ksiazke o ktorej Ci pisalam. ? (W synqpsis na pewno Ci ja polecali).

    Strasznie duzo tego gadania, a dzialania zero. A co uwaza Twoj maz/partner? Bo nie kojarze bys pisala o jego opinii. Czy jest zdaniem syn ma autyz,?
  • 06.07.15, 12:18
    Stysia! Przeciez pisala ze kupa w badaniu. Wizyty poumawiane. Teraz wy z gory zakladacie ze ona nic nie robismile mysle sobie ze tutaj pomoze tylko czas a nie pisanie w tym watku. Musi sie uzbroic w cierpliwosc i tyle. Nkt na forum nie zdiagnozuje dziecka a jedynie moze sie niezle zakrecic. Poza tym kazdy z nas jest inny aaa i kazdy z nas ma kilka cech ze spektrum autyzmu smile Ja np jem tylko wybiorcze potrawy sprawdzone nie lubie zmian! O!smile
  • 06.07.15, 12:36
    O kupie nie doczytalam, moj blad wink

    Gaska, chodzi tylko o to, ze mozna dac milion rad, ale zasadamjest jedna - ktos musi chciec z nich skorzystac. Inaczej jest to bezproduktywne. Piszesz o cierpliwosci- isiiaam jej niewiele ma, stad moja rada o popchnieciu terminow wizyt. Saa wiem jak to jest, ludzie biora urlopy, odwoluja. Mozna wskoczyc na ich miejsce. Wystarczy zadzwonic. Polecilam naprawde dobra ksiazke. Zarownp effatha, jak i synapsis ja wychwalaja. A isiaaam walczy z nami. Bo my jestes,y te zle, ze nei widzimy autyzmu u jej syna. A to nie tak. Zamiast odpierac zarzuty, niech sie skupi ma stymulacji.

    Ja ide jutro z Ewa do zlobka. Spedzimy tam godzine. Wczoraj bylismy w klubiku dla dzieci. W piatek okulista. U nas caly czas sie cos dzieje. Bedac caly czas zajeta, nie mam czasu na wynajdywanie problemow.

    Skoro syn nie skupia wzroku, niech isiiiam wezmie kartke i wypisze wszystkie sytuacje w ktorych choc na sekunde skupia. Co wtedy robi, ze on popatrzy, a moze jakas osoba w rodzinie? Dziadek, ciocia? I wzmacniac te zachowania. A jak nie ma pomyslu to niech napisze. Wspolnie wymyslimu. Moze na przewijaku? Karmienie 0iersia?
  • 06.07.15, 13:16
    stysia? moje wizyty badania to nic nie robienie? siedzisz ze mna w pokoju ze wiesz ze nie stymuluje malca? ? nie bede sie powtarzac uzalac bo widze ze najchetniej w polskim spoleczenstwie sie po kims jedzie? jak juz u kogos jest lepiej? koncze watek ! przepraszam ze wogole napisalam!
  • 06.07.15, 13:47
    Isiaaam - luz. Nie denerwuj się. To ma Cię lekko zmobilizować i trochę zatrzymać w rozgryzaniu i analizowaniu wszystkiego. Neofici są zawsze najtwardsi a Styska neofitka jestwink
    Styska - trochę czułości!wink
    gaska - znam dziewczynkę już ponad 9 - nie raczkuje i nie siada, bo tak jak Twoja czolga się mega profesjonalnie!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 09.07.15, 02:34
    Moje dziecko 11 miesięczne tez jest zaburzone , tez mieliśmy obserwacje w synapsis i kolejna przed nami. Mam pytanie czy w Synapsis mówią choć czasami , ze jest ok , ze dziecko rozwija sie prawidłowo ? Bo sie zastanawiam ze moze naganiaja sobie pacjentów mówiąc każdemu ze dziecko nie rozwija sie prawidłowo ???? Łudzę sie .
  • 09.07.15, 19:51
    Sarenko tu nasz historia z synspsis forum.gazeta.pl/forum/w,10034,157864847,157880134,Re_Diagnozowanie_w_Synapsis.html?v=2#p157880134
    Isiaaam Twój Syn robi super postępy, albo dopiero je zauważasz, mój nic c tych rzeczy nie umiał w wieku 8 msc!
    Pisałam tez o tym, że we wtorek okulista - wyszła wada wzroku i ma nosuć okulary, ale nie wydaje mi sie aby była na tyle duża żeby zaburzało to kontakt wzrokowy, a jednak jest problem z tym kontaktem zwłaszcza z bliska
  • 09.07.15, 20:13
    Nikosiowa i u nas jednak powiedziała P Agata ze synek ma wolniejszy start (tzn oby to był wolniejszy start a nie cos innego ... - to jej słowa) a ty w swoim poście piszesz ze powiedziała ci ze syn rozwija sie dobrze tongue_out to co ty sie boisz? Na prawde twoj synek mając 8 mm - nie wskazywał wzrokiem? Nie wyciągał rączek? Nie patrzył na was z bliska? Nie gaworzyl?
  • 09.07.15, 20:47
    Isiaaam są po prostu pewne rzeczy w jego zachowaniu które nie dają mi spokoju. Zobaczymy co wyniknie w sierpniu. Jesli i wtedy powiedzą, ze jest ok. to wierz mi przestane się przejmować. W wieku 8 msc mój syn:
    - nie wskazywał wzrokiem NICZEGO ani wzrokiem ani niczym innym - zaczął jak już pisałam ręką pod koniec 10 msc i palcem w 11 msc,
    - rączek nie wyciągał nigdy, ale cieszył się gdy my wyciągaliśmy ręce żeby go wziąć i noscić. Dopiero od jakichś 2 miesięcy, ale tylko jak chce przejść np z moich rąk na rece taty. Niedawno nauczył się mówić "pa"
    jako "opa" tzn. żeby go wziąć na ręce,
    - z bliska patrzył tylko jak leżał na plecach (tu taka mała dygresja: nie chodzi o to czy dziecko na ciebie patrzy, tylko o to czemu to służy. Poprawnie jeśli nawiązaniu relacji, komunikacji. Niepoprawnie, gdy tylko obserwacji ciebie jako obiektu. Dlatego sa nawet takie dzieci autystyczne u których kontakt wzrokowy jest super, a mimo to jest problem - ale to tak na marginesie),
    - co do gaworzenia, to jeśli 3 pojedyncze sylaby wypowiedziane co któryś dzień i wokalizowanie samogłosek w różnej intonacji+piszczenie+pokrzykiwanie jest gaworzeniem, to gaworzył...
    -
  • 09.07.15, 21:34
    Nikosiowa to 'gaworzenie' wypisz wymaluj kak h nas! A co do kontaktu wzrokowego jesli kest to w większości wypadkow wydaje mi sie 'rozumny' a nie powierzchowny... Ale zdarza sie ze patrzy tylko na jedno oko i chce je zlapac jak rzecz czy włos czy nos - jako rzecz odrębna
  • 09.07.15, 21:45
    Wy oszalalyscie z tym Synapsis !! Oni tylko Was dodatkowo nastresuja, bo zawsze cos znajda uncertain
    Moja w 8 mies nie gaworzyla, nie patrzyla z bliska, nie pokazywala chyba nic glowa (nie pamietam dokladnie, pamietam, ze pierwsza rzecz jaka pokazala glowa to lampa ) ale raczki chyba wyciagala jak miala 8 mies. Teraz ma rok, nasladuje wiele rzeczy, gaworzy cale dnie, pokazuje w ksiazeczce palcem na odleglosc raczej cala raczka, nie mowi nic swiadomie - przynajmniej tak mi sie wydaje wink, przychodzi sie sama przytulac, dawac buzi, jak sie czyms bawi to caly czas na mnie spoglada na moja reakcje, nie ma absolutnie zadnych oznak Autyzmu, mimo, ze tak mala robila jak miala 8 mies wink
  • 10.07.15, 08:23
    chaton82 pocieszasz! tylko kurde wszyscy macie dziewczynki ci co o chlopcach pisali bywalo gorzej ;p - znow znalazlam jakis czarny pkt nie? ;p -
  • 10.07.15, 09:44
    no bo my mamy chłopców to statystycznie mamy gorzej - w końcu proporcje autyzmu 4:1 na wątpliwą "korzyść" chłopców wink
  • 10.07.15, 09:22
    Chaton po części masz rację, bo u każdego dziecka, ba- u kazdego człowieka coś z autyzmu można znaleźć. Tyle, że nie wiesz jak zachowuja się nasze dzieci na co dzień, a na podstawie tylko naszych subiektywnych opisów nie można tworzyć opinii, bo z jednejk str. wszystko można jakoś wytłumaczyć, a z drugiej - wszystko podpiąć pod autyzm. Niech więc oceniaja i diagnozują specjaliści.
    Mój blisko 14miesięczny syn rozumie bardzo dużo, wykonuje proste polecenia (oczywiście jak mu się chce, czasem słyszę "nie" smile), naśladuje jak coś mu pokażę, ale...
    nigdy nie przyjdzie się przytulic, sam rzadko, choć i tak częściej niz kiedyś, pokazuje mi czym się bawi (ale jak spytam "pokaż co masz" to pokaże), ogólnie mało wchodzi z nami w relacje, nie mówi "mama" "tata", gdy jest blisko nie chce nawiązywac kontaktu wzrokowego itp
  • 06.07.15, 13:03
    Wiem stysia ze macie jak najlepsze zamiary ale na forum piszac czasem mozna slowami nie oddac tego co by sie chcialo przekazac i wtedy wychodza dziwne sytuacje.

    A moja corka konczy 12 lipca 9 miesiecy miala wzmozone napiecie miesniowe dalej troszke w barkach zostalo i zamuast sie podpierac na wyprostowanych raczkach to podnosi je w samolot i ma tak silne miesnie karku ze tak moze dlugo ehh;/ i tez sie denerwuje ze nie raczkuje. I nie siada sama bo siadzie pewnie z czworakow. Rehabilitantka kaze ja zmuszac do pozycji czworaczek 6x dziennie a ona wtedy tak krzyczy ze robie to max raz dziennie;/ pelza za to jak torpeda. Dociera wszedzie. Pelza od 6,5 miesiaca. Wyzalilam sie o !smile widzicie jakie mam problemywink
  • 06.07.15, 13:29
    Gaska, u nas tez bylo wzmozone napiecie. Ewa miala prywatna rehbilitacje - 10 wizyt fizjo od bobath, po 5 zaczela siadac, po 7 wstawac, po 10 - raczkowac. Bardzo dlugo pelzala i to jak torpeda. Zdaniem fizjo bylo to zle, bo sie utrwalilo.po miesiacu powinna przejsc do tzw wyzszej pozycji. Doskonale Cie rozumiem. Naogladalam sie filmikow ma yt icwiczylam.

    Isiaaaaam,czego od nas oczekujesz? KsiA-zke masz?
  • 06.07.15, 13:44
    juz niczego, oby wam sie wiodlo - z calego serca zycze! i ciesze sie ze jestescie wszystkie takie wspaniale, wyspane i szczesliwe! ksiazke mam zamowiona - jeszcze jakies ale?
  • 06.07.15, 13:49
    Ani wspaniałe ani wyspane, szczęśliwe też jakby nie w stanie ciągłymwink Isiaaam - weź nie fochuj - zobacz ile osób się zaangazowalo!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 06.07.15, 13:50
    dziekuje!!!
  • 06.07.15, 13:59
    Isiaaam ja przynajmniej chciałam Tobie uświadomić, że Twój synek robi naprawdę duuuzo jak na 8 miesieczne dziecko. A kontakt wzrokowy jest subiektywny i taki malec nie musi cały czas patrzeć na mamę którą ma 24h. Ja tez się boję o rozwój mojej malej, bo nie robi wszystkiego zgodnie z tabelkami...no ale na razie czekam i się bawię. Ty robisz dużo więcej, więcej może się już nie da....jedynie można trochę odpuścić sobie i dziecku.
  • 06.07.15, 14:28
    To bylo prostu chamskie. Poszukak pomocy wsrod rodziny. Ojciec dziecka, Twoja mama/-tesciowa. Nikt nie moze zajac sie malym caly dzien, zebys mogla odpoczac?
  • 06.07.15, 15:12
    Witam Was, jestem nowa na forum, ale obserwuję Wasze wpisy. Isiaaam rozumiem Twoja obawę o kontakt wzrokowy. Mój synek za kilka dni skończy 9 miesięcy, kontakt wzrokowy u nas od poczatku był super, Mały wręcz sam do niego darzy i naprawde nie wyobrazam sobie co bym zrobiła jakby było inaczej. Jeśli czujesz ze coś się dzieje to sprawdź to. Moim zdaniem dobrze robisz zapisując Synka na wizyty, szukając pomocy. Działaj dla siebie i dla niego. Może jest tak ze wszystko się zmieni i ten kontakt sie pojawi ale jeśli nie to ten maluch potrzebuje wsparcia i miłości mimo wszystko i naprawdę autyzm to nie koniec świata!! Ćwicz z Nim, pokazuj świat,dużo do niego mów bądź na 1000% choć podejrzewam że już tak jest skoro tak bardzo się martwisz. Powodzenia!!smile
  • 06.07.15, 15:19
    Gaska moja podobnie jak Twoja niechetna podporowi! Dzis konczy 8 miesiecy i nie bylo u niej prawie wogole wysokiego podporu. Tez barki sa problemem.
    Umie przyjac pozycje czworacza na krotko i klek podparty ale czworaczej nie uskutecznia za bardzo. I to mnie z kolei martwi ze umie a nie chce cwiczyc!
    Czasem tylko jak sa wertepy- na ogrodzie na kocu jak pod spodem gorki zrobi raczka albo dwa bo inaczej pelza. Albo jak szaleje na lozku a tam koldry i poduszki porozwalane.
    Tez bardzo sie denerwowala jak ja ustawialismy do czworakow. Teraz jest troche lepiej ale to i tak nie jest jej ulubiona pozycja. Aaa no i w sob jak byla golutka i wlazla na zimne kafle to chyba ze bylo jej w cycki zimno zrobila 2 raczki. Takze moze ominie Ci podpor a od razu czworaki takie przymusowe przyjmie- probuj rozne podloza utrudniajace czolganie.
    Aaa no i od 2 tygodni wstaje i stoi wiec odwrocila sobie kolejnosc zupelnie- moze i u Was tak bedzie.
    Co nie zmienia faktu ze mnie tez martwi niechec mojej malej do podporu!
  • 06.07.15, 15:25
    I heh ruchowa rehabilitacja to ciezka sprawa bo dziecko nie lubi. A te wszytskie inne zabawy wspomagajace rozwoj intelektualny sa git bo dzieci lubia. I jakos tak przyjemniej jak nie ma placzusmile
    Mnie te podpory czworaki itp wykonczaja! Dzis ma katar, wczoraj upal to odpuszczam.
  • 06.07.15, 16:14
    Onka mam to samo! Moja miala trzydniowke wiec odpuscilam od wczoraj nie ma temp wiec dzis ja mecze. Sprobuje na mate dzis rozlozyc koldre taka pomietoszona i zobaczymy... Ona jak ja postawie do czworakow to stoi ale ryczy po chwili i koniec. Rehabilitantka stwierdzila ze nauczyla sie pelzac i koniec nie potrzebuje nic innego a ta pozycja jest wyzsza wymaga wysilku wiec i po co. Ile razy z nia cwiczysz dziennie? Ja przyznam ze z raz dwa razy. Ehh. Raz w tyg place za rehabilitacje. A problemem z podporem sa wlasnie napiete barkiuncertain ale no trudno jakos to bedzie... smile
  • 06.07.15, 16:53
    Probujcie przechodzenia przez Wasze udo - czasem to pomaga w ćwiczeniu podporu.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 06.07.15, 17:02
    No ja raz dziennie to max a i to nie zawsze. I wtedy max 10min- tzn ustawiam, wezme do siadu z czworakow, chwila odpoczynku i tak pare razy.Odpuszczam ostatnio coraz bardziej i widze ze jak odpuszczam to przestaje sie ustawiac sama tez.
    Aaa i pare dni jej robilam raczkowanie trzymajac za nozki- ustawialam zabawke dalej i do czworakow i niech dojdzie raczkami. Wczesniej jej sie podobalo ale od piatku nie pozwala.w sumie najbardziej pozwala jak ja wezme przez udo i ksiazeczka przy rączkach i czytam, wyglupiam sie itp.
    Wam rehabilitantka kaze 6razy dziennie ustawiac i po ile czasu jedno takie ustawienie? Trzymacie pod bioderka wtedy czy za nozki?
    Z moja to wogole jest dziwnie bo od 5miesiaca podnosila pupe do raczkowania i fizjo co ja widzi raz w miesiacu powiedziala ze miesiac- dwa bedzie raczkowac. A tu nic. Od miesiaca ma dni takie ze wstaje sobie tak wiecej do tych czworakow ale i tak na bardzo krotko i jakos postepu nie widze.i ma dni ze wcale.i to mnie dziwi/martwi najbardziej ze juz tyyyyle to trwa a postepy znikome jezeli chodzi o te raczki.
  • 06.07.15, 20:52
    Moj syn zaczal raczkowac gdy kupilismy dywan. Dopoki wszedzie byly gole deski/gres latwo mu bylo sie czolgac. Pelzal chyba z 3mce,tez sie zastanawialiamy czemu nie raczkuje,zwlaszcza ze fizjo mowila ze gdyby tylko chcial,to by ruszyl.
  • 06.07.15, 20:40
    No cóż ja nie jestem wśród tych wszystkich. Mój na bank byłby oceniony jako "spowolniony rozwój" czy co tam. Panikowałam do czasu aż neurolog powiedział mi: "on to komandosem nie będzie to raczej taki miso". W wieku syna autorki wątku moje dziecko było np. dużo gorzej rozwinięte ruchowo. Nie "dialogowało" mało mówiło po swojemu. Szczerze na wiele rzeczy nie zwracałam uwagi bo skupiałam się na rehabilitacji ruchowej i beczałam pod hasłem: "ale czy on będzie chodził?". Więc nie mój nie był i nie jest super rozwijający się.
  • 06.07.15, 20:53
    No i wlasnie bardzo madrze powiedzial neurolog. Nie kazdy musi byc super sprawny i sportowiec czy kosmonauta. A takie stwierdzenie czasem stawia do pionu bo nam wydaje sie ze troszke wolniejszy rozwoj to dramat/ choroba/widmo niepelnosprawnosci.
    Moja tez z tych wolniejszychwink
    A jak teraz Twoj synek jesli mozna spytac?
  • 06.07.15, 22:02
    Ruchowo mój tez 'tylko' pełza ale spokojnie z tym maja czas. Ustawiaj ie do czworakow, nie stawiajcie na nozki - bo to bardzo fajna pozycja dla malca i bedzie chciał wiecej i wiecej, utrudniające nawierzchnie, i tak jak wyzej napisano z czworakow do siadu - odpoczynek i spowrotem. Mozna zabawki ustawić ciut wyzej na paczce pampersow, niskich szafeczkach itd... Ruchowo ZAWSZE mozna dosc szybko nadgonić jesli nie ma chorob mięśniowych, neuro - typu porażenie nerwów itd ... A i w takich przypadkach prędzej czy pozniej mozna pomoc. Tak wiec nie stresujcie sie tak bardzo ! Akurat pid tym względem troszkę mój skarb tez do tylu - tym bardziej ze on non stop raczki i rączki chce, nawet nie pełza naprzemiennie ... Ale pod tym katem zachowuje spokój. Martwi mnie i to juz wiecie sfera poznawcze, społeczna ... Bo widze jak inne dzieci sa wpatrzone w rodzicow, jak sie z nimi
    Komunikują, sa najważniejsi ... Niestety nasz synek tego nigdy nie robił ...
  • 06.07.15, 22:02
    ... W sposób czysto spontaniczny crying
  • 06.07.15, 22:10
    Nie plakusiaj. Daj jeszcze chwilke - może z 2 m-ce.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 06.07.15, 22:15
    I tak nagle mu sie poprawi? ... crying((
    Ehhh czekam na książkę i wizyte pani zajmującej sie wczesna interwencja w przypadku dysproporcji tizwojowych itd
  • 06.07.15, 22:21
    No może nie w ciągu dnia-ale dwóch tygodni? Pamiętam moje czekanie na naśladowanie....Dzieciaki coś robiły na pół roczku, inne na 8 m-cy, a ja pokazywalam, bawiłam się i jeszcze na 10 nie nasladowala nic - nawet uderzeń łapka. Któregos dnia rano bawilysmy się jakąś zabawką i córka nagle zaczęła naśladować moje ruchy, potem w dwa tygodnie opanowala wszystko co jej pokazywalam przez kilka miesięcy. To jest możliwe.
    a kiedy ta pani może przyjść?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 06.07.15, 22:45
    Koralik serio sa dzieci nasladujace na pol roczku??
    Ciekawa jestem jak taka szybkosc rozwoju ma sie do pozniejszej inteligencji. licze ze nijakwink)
  • 06.07.15, 22:52
    Są szelmy co slawetne kosi kosi czyli po prostu brawo robiąwink ale jest ich mniejszość wink
    cały ten początkowy rozwój nie determinuje przyszłych możliwości intelektualnych, ponoć tylko moment rozpoczęcia mówienia łączy się z zasobem używanych potem słów. Ale znam osobnika co zaczął mówić po 3 urodzinach a całkiem dzisiaj jako dorosły - wygadany.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 06.07.15, 22:59
    No tyle ze takie szybkie dzieciaki maja pewnie mniej zestresowane matki co i pewnie na dalszy rozwoj gdzies tam sie przekladasmile)
  • 06.07.15, 23:04
    O to z pewnościąsmile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 06.07.15, 23:35
    Teraz ma 2,5 roku. Ogólnie wszystko z nim ok. Nie umie skakać ale nadrabia entuzjazmem. Od niemal roku mówi zdaniami, ma super pamiec. Nigdy nas jakoś specjalnie nie naśladował. Jest spokojnym dzieckiem, czasem w towarzystwie kuzyna się rozbryka ale zawsze jest tym który goni wink taki misio smile
  • 07.07.15, 12:24
    I bylysmy w zlobku. Ewka zostala wycalowana orzez dzieci, wyglaskana i poprzytulana, plus jedno popchniecie (dzielna, nawet nie zaplakala). Z wrazenia zapomniala ze stac sama nie potrafi, zawiesila sie i stala bez trzymania pol minuty wink pierwsze 15 minut interesowaly ja dzieci, pote, juz wspinanie po meblach, scianach albo po mnie. Jutro znowu idziemy na godzinr!!!

    vlep.pl/7l5dws.jpg

    A tu macie fotke, moja po prawej wink
  • 07.07.15, 13:03
    chce chodzić to jej cel, moja dokładnie taka sama, wszystko interesuje na moment, potem tylko wspinananie, dziadki własnie zaczeły ją trochę prowadzac za ręce i juz nie daje spokoju, raczkowac nie chce tylko przyłazi lapie za rece obraca sie tylem do mnie i idziemy!!! a jak nie to tupie nogami w miejscusmile nie chce jej tak prowadzic ale bedzie tak długo kwekac ze odpuszczam;/
  • 07.07.15, 13:05
    Stysia ten Mały Łysek? pięknaaa, i jak oceniasz jej zachowanie na tle innych dzieci?
  • 07.07.15, 13:12
    Jaka piękna i jak mądrze patrzy smile
  • 07.07.15, 13:28
    super patrzy!!!
  • 07.07.15, 13:37
    Jaka ona jest dlugasna. Piekna. Stysia jak ty jakis watek zalozysz ze ona nie patrzy czy nie socjalizije sie czy co tam wymyslisz to osobiscie zglosze do kosza. Corka roxwija ci sie swietnie. Super ze zdecydowalas sie na zlobek, bo na pewno obie skorzystacie.
  • 07.07.15, 14:25
    Z kontaktem wzrokowym klopotu nie ma wink jak miala 9 tyg nie skupiala wzroki, bylismy u okulisty, kazal sie zglosic jak skonczy rok (jedziemy w piatek).

    Ogolnie jestem zadowolona, panie w zlobku przekonuja, ze szybko zacznie dzieci nasladowac, namaaialy do czestych wizyt (bedziemy dwa razy w tyg po 1 lub 2h). Chodzi do grupy 2, "male misie", dzieci w wieku od roku do 2,5 - obecnie jest ich tylko trojka - dzieeczynka 14 mscy, 15 mscy i 28 mscy - wszystkie chodza. Choc jak zobaczyly, ze Ewka raczkuje to tez zaczely wink

    Widac, ze bardziej rozwiniete, same pija z butelki/kubeczka, pokazuja palcem, przynosily mi zabawki i pokazywaly itp Ale jesli chodzi o mowe ROZNICA MINIMALNA. Reakcja na imie, jak im sie podoba, tak samo z zakazami.

    Ciesze sie, ze trafila do starszakow (gr 1 najmmiejsze misie -0-12mscy), bo jak byla pora jedzenia to sama zjadla banana, rozpackala na krzeselku, ale zjadla, bo patrzyla na dzieci. Jak pily wode to tez usiadla i gapila to na dzieci i na mnie.
  • 07.07.15, 14:35
    Super Dziewczyny! Bo koleżanka też całkiem całkiem!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 07.07.15, 17:18
    Pięknie! Zdrowo zazdroszcze !
  • 08.07.15, 13:54
    super Stysiasmile Isiaaam jesli Twoj synek nie patrzy na Ciebie na spacerze to sprobuj odwtocic wozek przodem do swiata, moja mala oglada sie do tylu i usmiecha zeby sprawdzic czy jestem, moze u Was tez zadziala.
  • 08.07.15, 18:11
    bimp byla proba ma gdzies?
  • 09.07.15, 22:55
    Śliczna ta Twoja Ewunia smile
    Blondyneczka...
    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
  • 08.07.15, 15:20
    Witam jestem nowa na forum , od kilku dni śledzę wpisy i postanowiłam że się wypowiem .
    Isiaaaam doskone Cie rozumiem ,też ciągle się martwie o zdrowie mojej coreczki , która obecnie ma 9,5 miesiąca .smile.Przerabialiśmy porażenie mózgowe , padaczkę ,a teraz Autyzm , oczywiście wszyscy mi mówią ,że jestem nienormalna a dziecko jest zdrowe , ale ja mam swoje odmienne zdanie . Generalnie , cały ten kontakt wzrokowy . Nie zgodzę się ,że dziecko nie naśladuje przez kontakt wzrokowy , aczkolwiek być może ja nie patrzę obiektywnie tylko pod kontem zaburzeń , a wszystko przez internet , który jest zakładą dla młodych mam . Wcześniej chorowałam , bo wpisywałam w wyszukiwarkę ,,kciuki zagięte do środka '' wychodziło porażenie mózgowe , moja mała miała refluks , kojarzyłam napady z zespołem Westa , a wszystko przez co? Przez Internet .Myślę ,że jakbyśmy nie zaglądały w poszukiwaniu informacji w internecie , to żadna z Nas nie analizowała by tak zachowań naszych pociech , ani rozwoju . Powiem Ci szczerze , że brak kontaktu wzrokowego jest na pewno niepokojący i trzeba to sprawdzić , bo nie zawsze dzieci są zainteresowane do tego stopnia rozwojem ruchowym ,aby nie patrzeć na rodzica , czasem coś się za tym kryje , ale Ty piszesz że patrzy i słucha np jak jest na plecach .Wiem ,że może głupio to zabrzmi ,ale widocznie wtedy ma czas smile. Na pocieszenie powiem Ci ,że moja córka nie ma czasu nawet tak bo obraca się na brzuch i wstaje .No czasem patrzy smile. Kiedy miała 8 miesięcy , nie patrzyła na mnie w wózku , bo wyłatongue_out. dopiero zmieniłam na spacerówkę to polubiła spacery , ale na mnie nie patrzyła, tylko na ptaszki , pieski , kotki , dzieci itp . Do mniej więcej 8 miesiąca używała 2 sylab tatatat , a wcześniej bo , ba , hej gej itp , bardzo się martwiłam i martwie dalej bo ma takie dni co jest cisza ,albo tatatat , ale ogónie jest i mamam i papap i dadad i neenene , nanana i świadome da na daj i niam na jedzenie woła też kota cicicici . Ma prawie 10 miesięcy , a teraz dopiero zwraca moją uwagę na coś co się stanie i jej się podoba , albo jak coś fajnego zobaczy i teraz dopiero ten kontakt wzrokowy się poprawił , palcem nie pokazuje i ma czas ,ale naśladuje dosłownie wszystko ,pewnie dlatego że zwolniła z rozwojem ruchowym . Do chodzenia jej się nie śpieszy , a raczkuje wszędzie od 6,5 miesiąca , równocześnie zaczęła siadać , niedługo potem wstawać .Miała obniżone napięcie centralne , wzmożone obręczy barkowej ,rehabilitowana od 2 m.ż .Trzeba trochę wyluzować , stymulujesz to bardzo dobrze , ale nie naciskaj , bo dziecko to nie pralka , którą da się zaprogramować .Czasem też ,żę stymulacją nie można przesadzić , żeby nie zestresować dziecka . Co do szarpania za uszy , niespokojny przerywany sen i trzymanie łapek w paszczy to jak nic zęby, dodam że moja ciągnie się za rzęsy i jak mam to nazwać? Myślę ,że odkryła że je ma . Brak kontaktu wzrokowego na rękach to wynik nieprawidłowego noszenia , lub noszenia przodem do świata .Moja dopiero teraz zaczęła trochę na mnie patrzeć , ale ja ją nosze już tylko przodem do siebie . Wyciąga rączki Twoj synek to wspaniale , bo nie wiem czy wiesz ,ale to jeden z odruchów antycypacyjnych tzn pierwszych odruchów świadczących dobrze o rozwoju emocjonalnym . A odpowiada ußmiechem na ußmiech?Jak tak to wspanial e, bo to podstawa rozwoju społecznego . W wieku 8 miesięcy moja córka też pokazywała wzrokiem rzeczy , później Nas .Jeżeli nie składnie napisałam to z góry przepraszam . Pozdrawiam smile
  • 08.07.15, 16:49
    A my drugi dzien w zlobku i pierwsza bójka za nami... dziewczyny postanowily bawic sie tym samym... poza tym Ewka odkryla pchacz w zlobku i biegala po calym pokoju...

    Dzis odkryla ze sa fajne zabawki i zaczela gadac, hej gej dej. Troche na dzieci popatrzyla wink isiiaaaaam szukaj klubiku w swojej okolicy, no mowie Ci!!!!
  • 08.07.15, 18:14
    ilonka ciagle malego nosze przodem do siebie, my skonczylismy 8 mm i jest aaa yyyy ooo i czasami ba ba i tyle? czekam smile
  • 08.07.15, 18:15
    tak wyciaga raczki smile tak pokazuje wzrokiem rzeczy nas nie, nawet nie szuka? mowisz ze to pozniej? co do sumeichu za usmiech czasai tak czasami nietongue_out
  • 08.07.15, 22:14
    Mojej brakowało wtedy tydzień do 8 miesięcy , więc szalałam ,prosiłam o rady na forum autyzmu , skończyła 8 miesięcy dalej nic naśladowania , no może prócz papap ,ale ja ją uczyła kilka dni w lusterku . Jak nie robiła ,to robiłam jej rączką i tak w kółko . Późnej ruszyło wszystko .Był okres ,że słyszałam tylko tatta jak zaczęła ok 7 miesiąca tak przez cały miesiąc było tata , do teraz tak jest tylko jakoś po tym miesiącu , może później ok 1, 5 dołączyły inne sylaby .Jeżeli chodzi o to czy wskazuje na ludzi , to raczej tak , tylko np mnie nie wskaże , ale uważam ,że dlatego ,że to ja ją tego uczę , więc myślę że to nic strasznego , tym bardziej , zę teraz zaczęła okazywać mi uczucia . Tatę wskazuje wzrokiem , babcie i dziadka też i wujka , ale oni mieszkają z nami . Śmieszką wielką nie jest i też śmieje się rozśmieszona , uśmiechem na uśmiech odpowiada ,piszesz ,że Twój synek też odpowiada , więc myślę że nie jest smutny smile.Nie musii zawsze tego robić ,ważne że robi smile . Jak moja miała 8 miesięcy , a np mieliśmy gości to wolała siadać i raczkować niż zajmować się ludzmi , teraz to się zmieniło . Zaczepia bawi się , chociaż też nie zawsze. Wolniejszy start nie oznacza Autyzmu , różnie się dzieci rozwijają . Jesteśmy i tak zapisane do Synapsis , bo ja nie byłabym sobą , gdybym nie sprawdziła. Isiaaam ile czekaliście na wizytę? Jak to wyglądało ? Czytałam ,że jesteś z Warszawy , więc gdzie byliście u psycholog?Powiedz mi jeszcze , czy Twoja rodzina wie o podejrzenach? Co na to mąż ? Może on jakoś bardziej obiektywnie patrzy . Moja rada- nie czytaj nic na temat autyzmu w internecie ,bo to nakręca ,a większość tyczy się dzieci nieco starszych np . Ta fascynacja kółkami , przywiązywanie większej uwagi do rzeczy niż do ludzi , walenie , rzucanie itp .Niemowlak jest ciekawy świata i to są rzeczy naturalne . Nawet patrzenie na światło , bo wkońcu to ciekawy bodziec .Pozdrawiam
  • 08.07.15, 22:32
    i jeszcze jedno czy Ty odpoczywasz? Masz jakikolwiek dzień żeby odpocząć ? wykorzystujesz każdą wolną chwile na odpoczynek? Czy każdą wolną chwilę wykorzystujesz na przetrzepanie internetu w sprawie autyzmu? Musisz odpocząć , oprócz książek Cieszyńskiej przeczytać , też taką na jaką masz ochotę .Dobrze robi . Apropo książek jak stymulować polecam książkę Smart Start ,są tam ćwiczenia stymulujące układ przedsionkowy , kosztuje groszę , a jest przydatna smile
  • 09.07.15, 13:52
    ide na wesele w sob, a wczoraj kupilam nowa szminke a w weekend nowa kiecka. ogladam seriale jak bujam noga wozek by syn spal ;p moje rozrywki
  • 08.07.15, 22:33
    Mój ma ponad 8,5 i nie robi papa,jedynie co to kosi kosi udało mi się go nauczyć... Jak mówię żeby zrobił papa to nic,czasem kosi zrobi na papa. Jeszcze mu się wszystko miesza...

    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
  • 08.07.15, 23:00
    Tak jak moja Pediatra powiedziała , na papa jest czas i na kosi kosi też . Ja moją na spontanie nauczyłam , jak jechałam z nią autobusem ,a pappa to usilnie w lusterku i swoją ręką i mówiłam: ''Kochanie zrób papa , a ona nic to ja jej rękę i machałam i tak w kółko smile. Mojej też do tej pory się mieszasmile . Apropos do Isiaaam , jak wskazuje prawidło pare rzeczy wzrokiem tzn ,że rozumie mowę smile
  • 09.07.15, 08:42
    tak rozumie mowe? to plus. tylko nic nie gaworzy sad wokalizuje aaa ooo uuuu i czasami pojedyncze ba, ba ? i tyle uncertain
  • 09.07.15, 13:39
    samoistnie znak zapytania mi sie wstawia ? zamiast kropki chyba! wiem ze rozumie mowe cieszy to bardzo!
  • 09.07.15, 13:39
    tak zamiast wielokropka znak zapytania sie pojawia ;p
  • 09.07.15, 08:53
    udalo sie tez wczoraj - pare razy szczotka czesalam swoje wlosy sama, pozniej raczka malego ktory trzymal szczoteczke, a pozniej sam mi czesu czesu z 2-3x zrobil smile
  • 09.07.15, 10:12
    Oczywiście ,że dobrze jak rozumie mowe , powód do zmartwienia miałabyś jakby nie rozumiał.smile. Ba-ba to gaworzenie , może dopiero zaczyna składać sylabki .Mówię Ci ,że u Nas przez 1,5 miesiąca było tata ,też okrzyki i wokalizację . Mojej koleżanki synek obecnie 9 miesięczny , też nie gaworzy prócz nene i krzyczy , ale myślę ,że nic mu nie jest.zrobił czesu czesu ,to wspaniale teraz będzie z górki smile
  • 09.07.15, 10:13
    a jak jedzeniem ? tzn wprowadzaniem nowych pokarmów? Lubi jeść stałe pokarmy?
  • 09.07.15, 13:52
    ilonka pjedyncze ba ?. nie ba-ba ;psmile
  • 09.07.15, 10:13
    moja zaczela sylabizowac jak miala 10 miesiecy wczesniej tez tylko samogloski aaa ooo yyyy plus rozne krzyki. nastepnie zaczela pojedyncze sylaby wymawiac da ba a np mama pojawialo sie w marudzeniu i placzu. Teraz ma 11 sylabizuje bababa dadada papapa czasami tatata. Bylam u dwoch psychologow dwoch pediatrow i neurologa nikt sie tym nie martwil ze nie sylabizuje jak miala 9 miesiecy i mowili zeby czekac. Kupilam nawet te ksiazeczki Cieszynskiej i probowalam z sluchawkami ale dziecko sie denerwowalo przy tym, wiec odpuscialam. Spiewalam tylko duzo piosenek i czytalam czasami cos do uszka, nasladowalam mala np jak miala czkawke i to pomoglo na dialogowanie. Poczekaj jeszcze chwile Isiaaamsmile Nie martw sie za duzo bo synek to wyczuwa kazdy jeeen lekarz mi to mowil.
  • 09.07.15, 12:36
    Jest kontakt i jest naśladownictwo!!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • 09.07.15, 13:18
    Kurcze Isiaaam ten Twoj synek to bym powiedziala jest wrecz ponadprzeciętny! 8 miesiecy rozumie mowę i nasladuje!! To moja w tym wieku i nic z tych rzeczy! Znam dzieci starsze ktore tego nie umieja!! Czesu czesu szczotką wow!
    maly geniusz Ci rosnie- ciesz sie tymi umiejetnosciami bo na moje sa ponadprzecietne!
  • 09.07.15, 13:46
    ciesze sie dziewczyny! na prawde kiss smile
    dzisiaj na spacerze spotkalam 2 sasiadki jak zblizyly sie do syna i zaczely zagadywac witac sie (tzn jedna spotkalam w klatce, druga jak wracalismy) to maly w taki histeryczny placz wpadl, serio - placze tak tylko jak cos sie uderzy lub mega przestraszy uncertain
    a na placu zabaw tylko na chwilke zerkal na dzieci - jak dziewczynka podeszla i mowila dzidzia dzidzia odwrocil gowke i wolal lancuch z hustawki albo grzewa-wial wiatr ale na mnie zerknal pare razy co sie nie zdarzalo na placu zabaw.
  • 09.07.15, 13:47
    co do nasladowania to tylko to pare razy z reszta chyba czesu czesu robilam smieszna mine wiec pewnie nie wiaze szczoteczki z czesaniem wlosow ale zrobil pare razy taki ruch wink teraz ucze go papa przed lustrem raz na jakis czas jak tu pisalyscie
  • 09.07.15, 13:48
    ja sie zeshozowalam ze do 9 mm musi gaworzyc ale jak jeszcze troche wiecej czasu to luz smile
  • 09.07.15, 13:49
    i tez mam wrazenie ze sporadycznie ale sie zdaza w placzy mammmmma
  • 09.07.15, 13:50
    stysia jutro ksiazka bedzie
  • 09.07.15, 13:56
    patrzy wzrokiem juz na : lampe, tv, ptaszki, piesek hau hau - sasiad ma, kwiatuszki, piorko (na zaslonach), dzidzia na ksiazeczce zdrowia i szuka, jak siebie widzi lub slyszny na komorce usmiecha sie, wyciaga do mnie raczki, jak robie brawo jego raczkami to sie cieszy i mam wrazenie ze czasami probuje uderzac jedna o druga, upuszcza przedmiot i podaje mu - sie cieszy, jak karmie lyzeczka to staram sie zeby na mnie patrzyl i wychodzi coraz lepiej, chwale go za to mocno, mowie czesto ze kocham ze jest moim cudem! ostatnio chwyta w raczki dwie zabawki i uderza jedna o druga - nie wiem czy to powod do radosci ale wczesniej tego nie robil wiec doceniam wink
  • 09.07.15, 13:57
    co nie zmienia faktu ze jest bardzo niesmialy a dzisiaj te histerie to nie wiem skąd i zeby pierwsze beda big_grin
  • 09.07.15, 13:57
    sory za bez ladu i skladu