Dodaj do ulubionych

Nie gaworzy, nie pełza, nie reaguje na imię

13.09.15, 06:55
Może nie jestem mamą tylko tatą ale mam kilka dylematów i wątpliwości co do mojego syna 7 miesięcznego. Zacznę od tego co mnie nie pokoi. Do dziś nie zaczął gaworzyć, wydaje jakieś jęki czasem coś tam wypowie ale musi mieć ręce w buzi. Wszystkie dźwięki jakie wydaje musi mieć ręce w buzi. Nie reaguje na swoje imię, czasem usłyszy i obróci się ale zdarza się to rzadko. Nie pełza, umie się kręcić wokół własnej osi , coś tam rusza nogami i rękami ale po 5 min może 5cm się poruszy do przodu. Za to potrafi się obracać wokół własnej osi, z brzucha na plecy i na odwrót też. Jest z nim kontakt wzrokowy cieszy się gdy wrócę z pracy, ale to by było na tyle. Jak się bawi i obserwuje rzeczy to można do niego wołać i skakać twarzą ale i tak nie reaguje, dopiero po chwili.
Ostatnio zaczął też kręcić szybko głową na boki co mnie już bardzo zmartwiło. Jest też nie spokojny ostatnio ale zaczęły mu rosnąć 4 zęby na raz ale żaden się jeszcze nie przebił.
Edytor zaawansowany
  • melancho_lia 13.09.15, 07:38
    Moj starszy syn tez gadał tylko z rękami w buzi (gryzak tez mógł być). Brakiem pelzania tez bym sie niespecjalnie przejmowała- ruszy. Jak sie obraca czy kreci wokół własnej osi to super.
    Co do reakcji na imię - ja do 9 mca nie byłam pewna czy mój syn w ogóle słyszy, o reakcji na imię nie wspomnę. Naśladować papa itp. zaczął grubo powyżej roku. Jest zupełnie zdrowym 9 latkiem obecnie.
    Ja bym nie panikowała.
  • koralik37 13.09.15, 08:11
    Spokojnie tato - z opisu nie wynika nic złego. Gadanie z łapka w buzi - przerabialam. Gaworzenie - może jeszcze z dwa miesiące. Pelzanie - może będzie, a może będzie raczkowac pomijając pelzanie - u nas tak było. Redakcja na imię też jest czas.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • vinca 13.09.15, 09:10
    No, to ja jeszcze dodam, że kręcenie głową na boki tez bym się raczej nie martwilasmile moja córa tez tak robi i jeszcze do tego mega się wtedy cieszy i z tego co widzę na spacerach inne maluchy rowniezsmile

    --
    Jagódka 8.01.2015
  • ilonka246 13.09.15, 09:31
    To moze i ja cos dodamsmile .

    Reakcja na imie - moja corka zaczela reagowac w wieku 10- 11 miesiecy. 7 miesieczne maluchy z reguly nie maja poczucia odrebnosci.

    Brak gaworzenia,gadanie z " czyms" w buzi - przerabialam i naprawde duzo dzieci tak robi . Na gaworzenie ma mnostwo czasu .

    Brak pelzania- Wszystko jest wporzadku . Maluch idzie wlasnym rytmem ,moze sie zdarzyc ,ze wcale nie bedzie pelzal ,u nas od razu raczkowanie podobnie jak u koralika . Obraca sie - i super !
    Krecenie glowa na nie - nic niepokojacego , jak wspomniala przedmowczyni
    duzo dziecu tak robi ,byc moze to forma radzenia sobie z bolem zwiazanym z zabkowaniem ,a moze dziecko odkrylo ze moze taki ruch wykonywac . My to przerabialysmy w okresoe zabkowania i uporczywego ulewania . Luz .

    Spokojnie !! To bardzo male dziecko ,u ktorego w rozwoju nie ma nic noepokojacego.
  • mamamieszka 13.09.15, 10:28
    moj ma obecnie 8,5miesiaca i tez nie reaguje na imie, moge wolac i moze wkoncu sie odwrociza 6 razem chyba ze nie jest tak zajety to za 4tymwink ale podejrzewam ze reaguje na glos bardziej. tez czasem kreci glowa na nie. nie wiem dlaczego ale robi to czasem. jak od 4 miesiaca zaczal sie obracac na boki i krecic wokol wlasnej osi to tak robil do 6 miesiaca ale duzo wczesniej probowal przyjmowac pozycje na czworaka z glowa w ziemi. jakos jak mial 7miesiecy i tydzien poszedl do przodu. Zaczal pelzac, siedziec ladnie, sam siadac, sam wstawac i chodzic bokiem w lozeczku i raczkowac rowno miesiac pozniej czyli jak mial 8miesiecy i tydzien. Teraz od tyg nam ladnie raczkuje za to spolecznie kuleje i tym sie martwie, bo na moj widok slabo reaguje, kontakt wzrokowy lepszy z obcymi, gaworzyl kilka dni i przestal, teraz faworzy tylko jak jedzie samochodem i mu sie nudzi ale i tak z czyms w buzi, najczesciej to sa palce smile jak widzisz jak czekam kiedy ruszy spolecznie sad
  • amus878787 30.07.18, 19:58
    Jak synek sie rozwija obecnie?
  • mamamieszka 31.07.18, 17:20
    Witam, teraz to zdrowy, wygadany 3.5 latek smile i ma zdrowa 2 letnia siostrę smile żałuję, że dawno temu robiłam z niego autystyka sad teraz mam wyrzuty sumienia. pozdrawiamsmile
  • olekolek-21 31.07.18, 18:22
    Witam a jak u Was było z kontaktem wzrokowym w wieku 4-5 miesięcy ? Patrzył na Panią np podczas karmienia ?
  • olekolek-21 31.07.18, 18:23
    I jak wyglądała reakcja na głos ? Naaz mały na obcych reaguje a na mnie w ogólesad
  • mamamieszka 31.07.18, 19:55
    Współczuję Wam, że musicie przez to przechodzić, ale swego czasu też byłam wrakiem czlowieka.. Nie nie było żadnego kontaktu wzrokowego. Nienawidził tego. Oczy go patrzyły gdy miał nam w oczy patrzeć, ale teraz pięknie patrzy, chyba że prawie mu kazania to unika, ale to normalne nawet u nas dorosłych że nie lubimy patrzeć gdy ktoś nas krytykuje smile nie martwciE się aż tak, to jeszcze niemowlę. Mówię to z własnego doświadczenia smile
  • amus878787 31.07.18, 20:08
    Kochana moglabys zerknac na moj watek??
    forum.gazeta.pl/forum/w,10034,166435560,166435560,Niemowle_8_msc_a_autyzm.html#p166435560
  • olekolek-21 31.07.18, 20:08
    A pamiętasz kiedy zaczął nawiązywać dluzszy kontakt wzrokowy? I jak u Was było z reakcją na głos ? Pamiętasz może kiedy zaczął odwracać głowke jak do niego mówiłaś ? Przepraszam za te pytania ale już nie mam siły... wszędzie szukam pocieszenia ... z góry dziękuję
  • amus878787 31.07.18, 18:40
    Dziekuje ci za odpowiedz, zalozylam swoj watek bede wdzieczna jesli zerkniesz na niego. Ten strach psuje mi macierzynstwo nie spiw po nocach czytam analizuje wyrzucam sobie ze cos w ciazy zrobilam zle, dbalam o siebie jak umialam. Juz sama nie wiem co robic.
  • olekolek-21 31.07.18, 19:06
    Jaki wątek założyłas? Nie wiem dokładnie jaki masz problem , ale ja też dostaje na głowę... I strasz o małego psuje moje macerrzynstwo
  • amus878787 31.07.18, 19:20
    forum.gazeta.pl/forum/w,10034,166435560,166435560,Niemowle_8_msc_a_autyzm.html#p166435560
  • mamamieszka 31.07.18, 20:08
    Dziewczyny, uwierzcie mi, że też przez to przechodziłam. Nie czytajcie za dużo dr Google, bo to on tak mi naryl w głowie że zamiast się cieszyć się dzieckiem, to mu wmawialam te straszne chorobysad dostałam powiadomienie na maila że piszecie do mnie z wątku i mówię do męża ,,nie oleje ich, odpisze bo sama tak czekałam, aż ktoś mi odpisze i pocieszy,, także doskonale Was rozumiem i pocieszam. Ja do dobrego 1.5 roku Mieszka martwiłam się o niego, aż w końcu zauważyłam że chyba idzie w dobrym kierunku i odpuściłam smile aha, na mój głos nie reagował w ogóle. Na męża trochę ale obcy to od razu smile
  • olekolek-21 31.07.18, 20:11
    Dziękuję za odpowiedź i posieszeniekiss nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy .... mały identycznie na mój nie reaguje a na obcy od razu smile
  • rulsanka 01.08.18, 14:44
    Też w podobny sposób stresowałam się 10 lat temu. Z perspektywy powiem - że nawet jeśli okazałoby się, że dziecko ma autyzm, to co? I tak bym kochała. Bez sensu takie przejmowanie się.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • olekolek-21 02.08.18, 09:38
    Oczywiście że bym kochała, nie wyobrażam sobie żeby było inaczej ... jednak wiadomo każda mama chce dobrze dla swojego maluszka żeby był zdrowy rozwijal się prawidłowo. Widzę że coś jest nie tak... z lekarzami nie mam o czym rozmawiać bo uważają że przesadzam więc szukam pocieszenia u innych mam
  • amus878787 02.08.18, 10:14
    U nas identycznie. Co tam.lekarze..rodzina jest na mnie zla ze wynyslam. Boje sie bo czytalam o zespole retta.... Nie wiem juz co dalej robic czy czekac czy szukac pomocy. A jesli pomocy to gdzie ?jestesmy ze slaska. Denrwuje mnie te ma to wieczne iderzanie raczkami o nozki brzuszek jak nie ma zabawkim ja juz sama nic wie wiem. Czasami mysle ze oszaleje.
  • olekolek-21 02.08.18, 10:32
    Odpisałam na tym wątku, który zalozylas i powiem Ci że ja osobiście uważam że nie wymyślam że mały już powinien to I tamto jednak jak z boku patrzę na to co opisujesz to uważam że wymyślasz hehe więc może faktycznie coś z Nami jest nie tak OBYbig_grin! Według mnie mała rozwija się prawidłowo, wiadomo że każde dziecko rozwija się inaczej i czasami dziecko wymaga więcej czasu, ale myślę że będzie dobrze. Widzę że dużo czytasz , napisałas wczoraj o ustach moebiusa ja np. Nie wiedziałam że coś takiego jest i oczywiście uważam że mały już też je ma. Mało tego wczoraj byłam na spacerze to przynajmniej u trójki dzieci bym zdiagnozowala że mają te usta wink ... coś w tym jest że co wyczytamy to dopasowujemy. Ehh kochana osiwiejemy niedługo;/ kiedyś bez tego Internetu był chyba łatwiej...
  • rulsanka 02.08.18, 11:48
    "jednak wiadomo każda mama chce dobrze dla swojego maluszka żeby był zdrowy rozwijal się prawidłowo."

    A gdyby nie miał nogi, to też byś się zamartwiała? Czy raczej przyjęłabyś go takim, jaki jest?
    Chcę przez to powiedzieć, że zamartwianiem się w żaden sposób nie zmienisz sytuacji. Możesz ją jedynie pogorszyć, bo dziecko odczuwa twój stan emocjonalny. Do pewnego wieku po prostu się czeka.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • olekolek-21 02.08.18, 14:30
    Wiadomo że zamartwianie się nic nie da.. Ale to jest niestety silniejsze.... jak sama Pani napisała ,, sama stresowalam sie podobnie 10 lat temu" . I na pewno nie jedna osoba wtedy powiedziała Pani nie denerwuj się bo to nikomu nie pomoże .
  • rulsanka 02.08.18, 15:34
    Mnie mówiono: nie wygłupiaj się, nic mu nie jest. uncertain I zostawałam sama ze swoim niepokojem.
    Gdybym wtedy usłyszała to, co piszę, to byłoby lepiej. Chodzi o wyobrażenie sobie, co by było, gdyby dziecko jednak okazało się chore. Nic by nie było.
    Jak sama doszłam do tego wniosku, że zamartwianiem nic nie zmienię, to było lepiej. Warto zwrócić uwagę na siebie, zamartwianie się o dziecko jest częstym objawem depresji poporodowej lub w ogóle depresji.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • olekolek-21 02.08.18, 15:50
    Wiem.. byłam u psychologa ( wysłali mnie) wink I mam.jakies Stany lękowe. A tak zapytam...jak.u Was wyszło? Faktycznie było Się czym.martwic ? Czy Ta reszta miała rację i okazało się że wszystko jest ok ?
  • amus878787 02.08.18, 17:42
    Tezmam. Ataki paniki i stany lekowe plus depresja. Co nie.zmienia faktu ze mala nie odwraca sie jak ją wolam takze.moja choroba jedno a to co sie dzieje z mala.drugie....
  • rulsanka 02.08.18, 20:22
    Lepiej do psychiatry smile No i warto zbadać tarczycę. U mnie okazało się przy drugim dziecku, że mam ogromne przeciwciała i guzy na tarczycy. Pewnie przy pierwszym synu też się coś działo. Hormony i tsh miałam w normie, ale tarczyca się posypała. A to częsty powód depresji, poporodowe zapalenie tarczycy.
    W sumie uważam, że ja miałam rację. Syn nie jest do końca typowy, choć zdecydowanie mieści się w normie i radzi sobie w życiu.
    Syn na nie ma autyzmu, choć bywają u niego zachowania nieco autystyczne. Wiele zdań rozumie zbyt dosłownie, często też ma problem ze spojrzenie na jakiś problem z perspektywy drugiego człowieka. Czasem generuje to konflikty w domu. Np. gdy wołam syna, żeby przyszedł, on nie reaguje. A potem, jak zaczynam się denerwować, twierdzi, że "przecież idzie". A skąd ja niby mam wiedzieć, że on idzie, jak jest na górze, w swoim pokoju? Bywa przesadnie szczery, nie umie kłamać. Ale ma poczucie humoru.
    Jeżeli na coś się uprze, to nie zwraca uwagi na to, czy ktoś go prosi, płacze. Ale to też zaleta - nie ulega za bardzo wpływom rówieśników, wierzy we własny wybór i się go trzyma.
    Otoczenie uważa go za osobę inteligentną, towarzyską, lubianą. Nie ma w tym zakresie problemów. Intelektualnie i fizycznie jest ok. Ma dysleksję i problemy z koncentracją uwagi, ale mimo to w 4 klasie miał same 4 i 5, jedna szóstka, z etyki (czyli umie rozmawiać o sprawach empatii, koleżeństwa). Przy czym poszedł do szkoły mając 6 lat, więc ta 4 klasę kończył mając lat 10.
    Kontakt wzrokowy przy karmieniu piersią pojawił się u niego w wieku 9 miesięcy. Od tego czasu było w tym spojrzeniu tyle miłości, że cała się rozpływałam.
    Odwracanie główki na głos nie za bardzo jest istotne. Mój drugi syn, który ma zero cech autystycznych, też nie odwracał za często. Dzieci wiedzą, kto je woła i często nas rodziców ignorują smile
    Na pewno nie warto się zamartwiać, nadmiernie wpatrywać, oceniać dziecko. Lepiej spędzić czas na śpiewaniu piosenek, nauce bobomigów (starszak pięknie migał, to przyspiesza rozwój mowy), masażach.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • olekolek-21 02.08.18, 21:25
    Nie znam się za bardzo, ale te zachowania też w dużej mierze to pewnie charaktersmile wiem że każdy autystyk jest inny, ja znam tylko jednego i niestety nie ma za bardzo z nim kontaktu, potrafi być agresywny...stad we mnie tyle strachu .
  • rulsanka 02.08.18, 21:39
    Naprawdę nie ma co się bać. Osobiście znam dobrze jednego młodzieńca z zespołem Aspergera i jest super chłopcem.
    Czy charakter, na pewno częściowo tak, ale czasem widzę, że on nie rozumie, dlaczego ktoś mógłby chcieć czegoś innego niż on sam. Co w połączeniu z wysoką inteligencją robi dziwne wrażenie.
    Ale ogólnie jest wrażliwy, empatyczny, tylko czasem ma takie zaćmienia.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • olekolek-21 06.08.18, 17:16
    Hej mamamieszka przepraszam to znowu ja ... jeśli będziesz miała chwilkę odpisz ... jesteś moja nadzieja na to że z małym będzie wszystko dobrze....
    Powiedz mi kiedy mały zaczął ładnie na Was patrzeć ? Ja karmię piersią ale nie ma opcji żeby mały na mnie spojrzał, jak wezmę go na raczkach przodem do siebie też ani razu nie spojrzy ... W innych pozycjach nie ma jakiegoś dużego problemu. Chociaż zależy od dnia czasami ładnie patrzy a są dni że podejdę do niego a on odwraca głowke w drugą stronę. Już na głowę dostaję ... Ogólnie dużo chce być na rękach...troche się sam zabawi ale raczej chce żeby go bawić. Czasami mam wrazenie ze bardziej intwresuja go przedmioty a ludzie tak srednio ale moze tocjuz sobie wkrecam nie wiem... A ruchowo wszystko było u Was ok? Pozdrawiam
  • eowen 13.09.15, 11:09
    Jak pisały dziewczyny - wszystko w porządku.

    Wydaje dźwięki, rusza się, obraca - wymagania spełnia smile A tak poważnie - na resztę są duże widełki, nie masz powodów do zmartwień.

    Myślałam, że moja córka ominie pełzanie, bo wszędzie dostawała się obrotami i nagle zaczęła pełzać, kilka dni później próbować raczkować, siedzieć i próbować wstawać. Tak że spokojnie - masz normalnie rozwijające się dziecko smile
  • damianworsa 14.09.15, 05:32
    Dziękuje za wszystkie wpisy. Ta cała nerwowość o Niego wynika z tego że pierwsza pediatra z każdą rzeczą wysyłała nas do szpitala lub do innych rehabilitantów itp. A potem przychodziliśmy do nich i patrzyli na nas po co tu jesteśmy. Zmieniliśmy pediatrę ta z kolei twierdzi że wszystko jest dobrze że mały idzie swoich rytmem. Że jest kontaktowy, zwraca uwagę na rzeczy i ludzi. I bądź tu mądry. Żona też gada z koleżankami i wszystkie ich dzieci to potrafią tylko nie Nasz. Ale teraz jest bardzo nie spokojny bo już powoli dziąsła pękają i wybijają się ząbki od dziś smile
  • melancho_lia 14.09.15, 07:32
    Najgorsze co mozna zrobić to "gadać z koleżankami". Inne dzieci w opowieściach zawsze potrafią wiecej i sa lepiej rozwinięte. Dziecko osiąga pewne umiejętności w pewnych ramach, a nie np. konkretnie jak tylko skończy 7 mcy.
    Niestety niektórzy lekarze niestety kierują na rehabilitację mocno na wyrost (taka moda). My tez od jednej lekarki słyszeliśmy, ze corka źle sie rozwija, ze absolutnie wymaga intensywnej rehabilitacji. Nie posłuchaliśmy, neurolog takze powiedział by dać dziecku spokój. Dzis corka jest wysportowana 7 latką, ćwiczy gimnastykę artystyczną i balet.
  • fantomka44 14.09.15, 09:27
    Odpowiedzi na forum nie rozwieją Twoich wątpliwości i nie dadzą gwarancji, że wszystko jest oki.
    Jeśli uważasz, że coś jest nie tak to idź z dzieckiem do neurologa dziecięcego.
  • ilonka246 14.09.15, 10:05
    Autor juz byl u neurologa ,a.ten potwierdzil ,ze nic zlego sie nie dzieje .

    Dzieci sa rozne i roznie sie rozwijaja ,najgorsze co mozna zrobic to je porownywac smile
  • baba_za_kolkiem 14.09.15, 10:35
    U nas kręcenie pivotów (obrót wg własnej osi) było etapem poprzedzającym pełzanie, zgodnie z zapowiedzią rehabilitanta zresztą. Najpierw synek robił pivoty, potem coraz bardziej chciał sięgnąć do leżących zabawek, odpychał się rączkami, majtał nóżkami, aż kiedyś zaczął powoli, bardzo powoli unosić nieco pupe nad ziemią, i tak zaczęło się pełzanie. BYło to mniej więcej w 9 czy 10 m-cu. Także widzisz, macie jeszcze dużo czasu.
    Żeby pełzac (czy raczkować) maluch musi mieć silne ramiona barki tułów. A to ćwiczy stopniowo, zaczynając od obrotów brzuszek/plecy i właśnie pivotów.
    Spróbuj przepełzać 10 metrów po dywanie, zobaczysz ile to trzeba siły smile
    Te ruchy głową to kiedyś czytałam, że dziecko bawi się błędnikiem, jak tak zatrzęsie i pomacha to mu potem błędnik wariuje (normalka przecież) i dla dzieci to nowość.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.