Dodaj do ulubionych

Wyciszenie przed snem u hiperaktywnego dziecka

08.10.15, 20:58
Mamy,

czy któraś miała taki sam problem jak u nas?
Moja córka od małego jest bardzo aktywna. Odkąd zaczęła raczkować, nie można jej zatrzymać wink W wieku 10 miesięcy już chodziła. Teraz kończy rok. W ciągu dnia nie usiądzie na dłużej niż 2-3 minuty (chyba, ze w foteliku jak je - wtedy jest spokojna). Cały czas musi coś robić, być w ruchu. Przyzwyczailiśmy się do tego smile Jednak problem robi się wieczorem - przy próbie wyciszenia jej do snu. Mamy rytuał: kąpiel, kaszka i zamykamy się w pokoju z przyciemnionym światłem i zasuniętą roletą okienną. Próbuję czytać z nią książeczki, ale ona woli siedzieć sama i przerzucać kartki bardzo szybko, albo przenosić książeczki z miejsca na miejsce. Jakakolwiek próba przytulenia jej, by się zatrzymała i pooglądała obrazki ze mną, kończy się płaczem i wyrywaniem. Jak ją tylko puszczę, to od razu cała szczęśliwa i znowu w biegu wink Śpiewam jej kołysanki, głaszczę po pleckach, gdy siedzi i przerzuca strony, ale ona jest tak pochłonięta tym, co robi, że sprawia wrażenie, jakby nie dostrzegała tego, co robię. Po samym oddechu słychać, że jest mocno pobudzona nawet tym szybkim przerzucaniem kartek. Gdy w całym ferworze zabawy dostrzegę objawy senności (najczęściej jest to pocieranie twarzą o materac przez sekundę i powrót do zabawy) kładę ją do łóżeczka i wtedy jest wrzask, bo ona chce być w ruchu. Nie wyciągam jej już, tylko nachylam się i przytulam ją w łóżeczku , mówiąc, że jestem, że nic się nie dzieje, tylko idzie spać i robię jej śśśśśśćććśćć. Po 5-10 min takiego łkania przez sen usypia i śpi do 5.30. Nie wiem, o co chodzi. Dzieci moich koleżanek w jej wieku leżą koło mam, są głaskane po pleckach, główkach, robią się senne i po odłożeniu do łóżeczka, bez płaczu usypiają. Czemu więc u nas jest taki problem z wyciszeniem? Dodam, że w ciągu dnia jest bardzo dużym przytulakiem. Jak sobie spaceruje po mieszkaniu, to przychodzi co chwilkę, przytula się i idzie znów na spacer wink Więc czemu wieczorem jest tak kiepsko? Macie jakiś pomysł?
Edytor zaawansowany
  • ela.dzi 09.10.15, 07:11
    Może jak kładziesz ją w łóżeczku, to brakuje jej przytulenia ? Albo nie pasuje jej łóżeczko ? My długo przytulaliśmy na rękach aż w końcu dziecko zasnęło i wtedy odkładaliśmy. Często nawet z płaczem, bo szkoda czasu na spanie.
  • zielonomi81 09.10.15, 12:32
    Cały czas jestem z nią - nachylam się i jak siedzi lub stoi, przytulam ją. Dopiero jak sama się kładzie, to się nie przytulamy, tylko trzymam jej moją rękę na pleckach, by czuła mój dotyk. Gdy usypiałam ją na rękach i potem odkładałam do łóżeczka, to każde jej przebudzenie kończyło się płaczem - gdzie ja jestem, przeciez ustypiałamu mamy na rękach wink A jak zaśnie w łóżeczku, to śpi do rana.
  • leni6 09.10.15, 10:37
    A ma drzemkę w ciągu dnia ? Jak wtedy zasypia ?
  • zielonomi81 09.10.15, 12:34
    Ma dwie drzemki. Rano zasypia w łóżeczku bez żadnego problemu, popołudniu troszkę marudzi, ale nie płacze. Natomiast wieczorem zachowuje się tak, jakby jej było szkoda czasu na sen, jak jeszcze tyle fajnych rzeczy można zrobić wink
  • babybump 09.10.15, 12:38
    O ktorej wstaje, o ktorej ma drzemki i o ktorej chodzi spac?
  • babybump 09.10.15, 12:46
    U nas kapiel nie jest czescia rytualu, bo stymuluje corke, kapie ja przed kolacja.
    Jak jest pora snu, to idziemy do lazienkimumyc zeby, rece twarz, potem do jej pokoju (jest tylko wlaczona mala lampka). Zmieniam pieluche, zakladam pizame, tata i brat dostaja buzi, wychodza, my kladziemy sie na podloge (jest poduszka na dywanie), czytamy jedna ksiazeczke, poprzytulamy sie, buziaki i do lozeczka. Ja wychodze i zanim wlacze kamere, ona juz spi.
  • zielonomi81 09.10.15, 14:41
    U nas też najpierw jest kąpiel, potem kaszka. Kiedyś ją kąpiel pobudzała, a teraz pod jej koniec, sprawia wrażenie wyciszonej. I tak jest do momentu, gdy nie zamkniemy się w pokoju do usypiania. Nawet przygaszone światło nie działa.
  • babybump 09.10.15, 17:01
    Nic nie pomoze dopoki nie uregulujecie plan dnia i nie zacznie wiecej spac. Ogolnie ma za dlugi calkowity czas czuwania.
    I nie wystarczy dziecko wczesniej polozyc spac, aby spalo dluzej, bo jesli dziecko ma za krotki czas czuwania tomwtedy sytuacja jest odwrotna - nie jest wystarczajaco zmeczone, aby dluzej spac. Caly dzien trzebaby przeanalizowac. No i nie mozna oczekiwac naglych zmian po jednym, czy nawet trzecha dniach.
  • zielonomi81 09.10.15, 14:39
    Teraz wstaje nam 5-5.20 i nie ma szans, by ją uśpić. Jest histeria, bo ona chce już się bawić. Trzymamy ją w naszym pokoju do 6.30, przy takim samy oświetleniu, jak w nocy i nie stymulując jej, tylko próbując ją jeszcze zachęcić do odpoczynku. Potem idzie spać koło 8.30 - 8.50 i śpi do ok. 10.15-10.30. Następną drzemkę ma koło 14 i śpi do ok. 15.15 - 15.30. Próbowaliśmy kłaść ją wcześniej, to wcześniej wstawała. To dzięki Twoim radom udało nam się te drzemki tak fajnie ustawić. Wcześniej spała 30 min i budziła się z płaczem i zmęczona.
  • babybump 09.10.15, 12:33
    Za pozno kladziesz spac. Nie powinno byc tego momentu kladzenia twarzy na materac. W tym wieku jest to ju znak przemeczenia. Mija corka tez jest bardzo aktywna w ciagu dnia, natomiast jak jest zmeczona to robi sie jescze bardziej aktywna. A jak jest przemeczona, to jest tak aktywna, ze moze sobie zrobic krzywde. W takim stanie o spaniu nie ma mowy, jest tylko wrzask, podobnie jak u Ciebie.
    Ponad to, Wasz rytual hest bardzo stymulujacy. U tego typu dziecka, kazda kolejnavpiosenka czy ksiazeczka to dodatkowa atrakcja i stymulacja. Rytual piwinien trwac max 15 min. My od 5 m zycia corki zawsze czytamy ta sama ksiazke (jedna), aby nowa ksiazka ja nie stymulowala.
    Twoja obecnosc tez moze ja dodatkowo stymulowac.
    Zastanow sie jak moglabys wyeliminowac te wszystkie rzeczy, ktore ja nakrecaja, w jaki sposob skrocic ten rytual.
  • zielonomi81 09.10.15, 13:14
    Dzięki. Bałam się takiej odpowiedzi wink Wcześniejsze kładzenie jej spać, będzie oznaczać, że będę widziała swoje dziecko 1,5 godz dziennie (niestety musiałam wrócić do pracy). Wiem, że akurat moje zachcianki są tu najmniej ważne, ale czas spędzony z mamą też jest jej potrzebny sad I o której będzie wstawać... Teraz kładzie się o 19.20-30, a wstaje o 5 sad Przeczytaliśmy z moim mężem Twoje wpisy w innych wątkach i staramy się wcielać te rady w życie, ale coś u nas nie chce zadziałać. Nawet jak wstanie o 5 i nie damy rady jej uśpić, to trzymamy ją w naszym pokoju do 6.30, przy takim samy oświetleniu, jak w nocy i nie stymulując jej, tylko próbując ja jeszcze zachęcić do odpoczynku. Potem idzie spać koło 8.30 - 8.50 i śpi do ok. 10.15-10.30. Następna drzemkę ma koło 14 i śpi do ok. 15.15 - 15.30. Próbowaliśmy kłaść ją wcześniej, to wcześniej wstawała.
  • babybump 09.10.15, 16:55
    Za szybko jest pierwsza drzemka. Dopoki nie przesuniecie ja na po 9tej, dopoty bedzie wczesnie wstawala. Ciagle pobudki o 5tej plus sen po 20, to przemeczone dziecko, nie hiperaktywne. Jak coreczka zacznie wiecej spac, to zobaczysz, ze az tak hiperaktywna nie jest. Pewmoe, ze bedzie aktywna, bo pewnie ma taka osobowosc, ale na pewno tez bedzie potrafila sie wyciszyc.
  • zielonomi81 09.10.15, 17:23
    Właśnie dziwne jest to, że ona ma uregulowany w miarę rytm dnia. Czasów czuwania nie ma łącznie więcej niż 11h. Obie drzemki są mniej więcej o tej samej porze +/- minut i śpi ładnie w ciągu dnia - 1h -1.30h. Jedyne co, to te wcześniejsze pobudki i problem z wyciszeniem wieczorem. Czyli jutro nawet jak wstanie o 5, to kładziemy ją po 9, a potem pilnujemy, by czasy czuwania nie były łącznie dłuższe niż 11 h, i tak przez kilka dni. Może uda nam się odnieść sukces na pierwsze urodziny i ona będzie wypoczęta, a my też dłużej pośpimy smile Dziękuję za wszystkie rady smile
  • zielonomi81 09.10.15, 17:24
    +/- 10-20 minut miało być
  • biankao 09.10.15, 17:32
    Wiem, że sen to sprawa indywidualna, ale zastanawiam się czy Twoje dziecko w sumie nie śpi za mało. Mój syn ma 2 lata a jego czas czuwania nie przekracza 11 godzin. Do niedawna było to 10.5 teraz jest 11. Tak jak mówię to sprawa indywidualna, ale może w tym tkwi problem...
  • biankao 09.10.15, 17:33
    Dodam, że też jest bardzo energiczny i jak się go przetrzyma to uśpienie zajmuje dwa razy więcej czasu...
  • babybump 09.10.15, 17:31
    No i wiadomo gdzie tkwi problem. Dla 10 miesiecznego dziecka, calkowity czas powinien byc ok 10h.
    Poza tym, jak dziecko sie obudzi, to nie przenosisz do sibie, bo zawsze jak sie obudzi o tej porze, to zamiast isc spac bedzie czekalo na Ciebie. To juz jest taki nawyk. Jeslimplacze, to idz do niej i staraj sie ucisz, ale tak by ja nie pobudzac. Pokoj powinien byc zupelnie ciemny.
  • babybump 09.10.15, 17:34
    Czasy 3-3.25/3.5/3-3.5
    Wyciagasz z lozeczka o 6.30 imod tego momentu liczysz czas. Czyli pierwsza drzemka o 9.30 (do tej pory najlepiej, aby corcia byla na dworzu, naturalne swiatlo pomoze dotrwac do drzemki). Zacznij rytual ok 9tej. Nie ma problemu, jak na poczatku zasnie troche wczesniej, czyli ok 9.15-9.20
    Druga drzemke zrobilabym 3h15min pompierwszej i sen nocny tez ok 3h 15 min po tej drzemce. Na razie zastosuj krotsze czasy, bo corka jest przemeczona. Zobaczysz jak na nie zareaguje (daj jej co najmniej 3 dni) i wtedy mozna znowu kombinowac z nimi.
    Powodzenia.,
  • babybump 09.10.15, 17:40
    No i oczywiscie zmien rytual. Moze tak jak Tlenek po prostu wywal ksiazki? Zamiast tego polozcie sie razem, opowiedz jej jakas bajke, zamiast czytac?
    Jak moja corka niemchce sie polozyc na podlodze do,czytania ksiazki, albo do przewiniecia i zaczyna latac po calym pokoju, to mowie do niej : 'Wiem, ze jestes zmeczona. Chcesz isc od razu do lozka, czy chcesz abysmy poczytaly?' Oczywiscie klekam na kolana, aby byc na jej poziomie. Uwierz mi, dziecko w Twoim wieku szybko zalapie o co,chodzi.
  • zielonomi81 09.10.15, 18:25
    Próbowaliśmy nie wyciągać jej z łóżeczku po przebudzeniu, podchodziliśmy i przytulaliśmy ją w łóżeczku, głaskaliśmy, mówiliśmy, że jesteśmy koło niej itp. i zawsze, zawsze była histeria, wrzask, jakby ją ze skóry obdzierali. Zgadzam się, że to już na pewno nawyk, ale obawiam się, że nie uda nam się uciszyć jej, nie pobudzając. Będziemy próbować. Trzymajcie za nas kciuki. Wcześniej Twoje rady babybump pozwoliły nam wydłużyć czas drzemek w dzień, teraz liczę, że pozwolą nam pospać dłużej, a przede wszystkim Malutka nie będzie zmęczona smile
  • babybump 09.10.15, 18:48
    Z tymi porankami powinno byc lepiej jak skrocisz jej calkowity czas Czuwania.
  • zielonomi81 09.10.15, 20:18
    Jest pierwszy sukces. Zostawienie jednej książeczki pomogło. Mała została ze mną na materacu, a nie biegała po całym pokoju wink
  • babybump 09.10.15, 21:06
    Super. Chciałam też zaproponować, że zamiast książeczek może też być masaż relaksujący.
  • kodomi 04.11.18, 12:24
    Odświeżę trochę temat bo mam problem ze swoją 13 miesięczną córeczką. Od początku mamy problem z zasypianiem, nie z samym spaniem ale z zasypianiem,zwłaszcza w ciagu dnia. Włożona do łóżeczka zaczyna szaleć, kręcić się, nie chce sie położyć, przytulić. Zapewne są to moje błędy ale czasu nie cofnę. Od samego poczatku bardzo dużo spacerowałyśmy i zwykle usypiała w wózeczku, w łóżeczku ciężko. Wieczorem usypia przy piersi więc nie ma problemu ale w dzień nie potrafię jej skłonić do spania a sama nie uśnie. Usypia zwykle kolo 19.30 i spi do 6-6.30 rano bez pobudek. W dzień ma 1 drzemkę od 1 do 2h, zależy od dnia ale po 40 minutach fikołków w łóżeczku
  • kodomi 04.11.18, 12:26
    I jeszcze jedno co martwi mnie najbardziej,zwykle po 40 minutach drzemki wybudza się z płaczem, jeżeli szybko jej nie uspokoje (szumienie, glaskanie, czasem kołysanie to jest po spaniu). Mała za moment idzie do żłobka i martwię się co będzie.
  • ela.dzi 04.11.18, 23:19
    W żłobku dzieci szybko rozumieją, że jest trochę inaczej niż w domu. Tylko w żłobku moje dzieci zasypiały same.
  • tlenek.molibdenu 09.10.15, 13:06
    Zrezygnowałabym tymczasowo z książeczek. U nas w tym wieku nie było mowy o książkach z obrazkami przed snem, bo za bardzo pobudzały moje dziecko. Zaczęliśmy czytać ok. 1,5 roku, jak już córka umiała bardziej skupić się na słuchaniu tekstu i teraz faktycznie książki mają funkcję wyciszającą.
  • zielonomi81 09.10.15, 13:22
    a co robiliście w zamian?
  • tlenek.molibdenu 09.10.15, 22:28
    Ja po prostu usypiałam przy piersi, więc to był taki naturalny wyciszacz, u Was sytuacja jest trochę inna. Na pewno u nas musiało być zgaszone światło - nawet dość subtelnie zapalone to była zachęta do zabawy, zwłaszcza w tym wieku, teraz u dwulatki widzę, że ma to już mniejsze znaczenie.
    Może klucz w tym, żeby w ogóle nie dopuszczać do "ferworu zabawy"? Tzn. na przykład ciemność, a ty siedzisz spokojnie i czekasz, aż się wybawi (w ciemności powinno jej się szybko znudzić) , wtedy jakieś przytulanie, opowiadanie na ucho o zwierzątkach, które szykują się spać i do łóżka?
    Mogę Cię tylko pocieszyć, że o ile pewnie jakiś problem z wyciszeniem i opanowaniem aktywności ruchowej zostanie Wam z racji temperamentu córki, to sama fascynacja ruchem jako takim i nowo nabytymi umiejętnościami w końcu mija. Moja córka jak nauczyła się chodzić, od razu schodziła z łóżka (śpi na dostawce, więc nic jej nie ograniczało), uciekała z pokoju itp., Gdzieś odkąd skończyła 1,5 roku usypia jak człowiek, wie, że czas snu, że kładziemy się, gasimy światło. Dziecko nabiera też coraz większej samoświadomości, rozumie, że jest zmęczone i nie może brykać w nieskończoność.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.