Dodaj do ulubionych

Jak sie uwolnić od usypiania z dzieckiem?

13.01.17, 19:05
Ponoć do wychowania dziecka potrzeba całej wioski. Zatem forumowa wiosko, prosze o rade. O moich przejściach ze spaniem córki pisałam duzo, wiec krótkie przypomnienie: córka ma prawie 9m. Zadna metoda usypiania nie odpowiadała jej w 100%. Usypianie często odbywalo sie przy buncie lub płaczu. Wydaje mi sie, ze ona bardzo jest wrażliwa na czas usypiania i przegapienie tego okienka snu sprawia, ze usypianie jest dramatyczne, drzemka krótka a sen przerywany. Drzemki robiłam jej w chuscie lub na spacerze. Jednak najdłużej spała w chuscie . Na noc zasypiała w chuscie lub przy piersi i spała ze mna podłączając sie w nocy do piersi kiedy chciała. Moj problem polegał na tym, ze gdy spała w chuscie ja musiałam chodzic po kuchni przy szumie i byłam wylaczona z zycia a mam jeszcze wymagającego starszaka. Gdy był w przedszkolu to jeszcze mały problem, ale gdy chorował lub w weekend, nie miałam jak zrobic córce drzemki bo prEciez nie zostawię go samego na czas trwania snu córki. Tak wiec sądziłam go na 40-50 min przed bajkami i robiłam córce 30 min drzemke, zeby chociaz troche tego snu złapała. Nie wspomnę juz jak absurdalna jest sytuacja, chodzenia w kuchni przy szumie (mieszkamy w kawalerce, kuchnia to moja jedyna opcja). Syn i maz nie maja do niej dostępu a ja zamiast spedzac czas z nimi wciaz usypiam. Nie wspomnę o odciskach, haluksach i bolacych plecach. W nocy sen był często przerywany, bo gdy przechodziła w kolejna fazowany musiałam ja podłączać do piersi, czasem nawet 10 razy lub wiecej, nie wiem bo nie liczyłam. Poza tym musialam leżeć z nią godzine zanim mogłam sie podnieść a wolnością długo sie nie nacieszyłam bo czesto juz po 20-30 minutach zaczynala płakać. Postanowilam zrobic jej sleep training. Dałam rade przez 5 nocy. Wczoraj sie poddalamuncertain pierwszej nocy budziła sie aż 12 razy, piątej nocy tych pobudek było 7, ale jedna z nich trwała godzine. Drzemki albo nie wychodziły albo trwaly15-30 min. Ten brak większego postępu no i ciągły opór przy usypianiu zniechęcił mnie i sie poddalam. Jestem podłamana, bo wymeczylam ja na marne a nic sie nie zmieniło. Dzis usypialam ja przy piersi no i oczywiście musiałam przy niej leżeć podczas drzemek. Przerabiałam to z synem przez 3 lata i nie chce powtórki z córka a jednak sie wpakowalam w podobna sytuacje. Nie wiem co teraz zrobic. Nie chce byc znow niewolnikiem chusty ani unieruchomiona podczas usypiania przy piersi, ale nie wiem co moge z tym zrobic, jak to zmienic... Czy macie jakies rady? Tylko prosze bez oceny czy krytyki. Chyba, ze sprawia Wam przyjemność kopanie leżącego...
Edytor zaawansowany
  • 13.01.17, 20:05
    Witaj w klubiewink ja do tej pory nie znalazlam rozwiazania. Dzisiaj tata zabiera sie za usypianie, bo chce odstawic malego od piersi. Zobaczymy czy to cos da..
  • 13.01.17, 20:57
    Rozwazylabym rezygnacje z kp. Mimo, ze jestem zwolenniczka to skoro z synkiem nie wyszlo, teraz masz juz dosc...
  • 14.01.17, 08:27
    Tez o tym myśle, ale poczekam do roku. Córka ma dobry apetyt, wiec moze sie uda, ale odstawianie dziecka ktore zasypia przy piersi to pewnie gehenna jak sleep traininguncertain
  • 14.01.17, 12:52
    Moj najstarszy zasypiał przy piersi. Ja odstawilam go na zasadzie proponowania mm w porze karmienia. Po paru dniach wyeliminowałam w ten sposób dzienne karmienia i po chyba tygodniu wieczorne przedsenne. Nie przypominam sobie by to byla jakas gehenna, więc może i u was źle nie będzie.
  • 14.01.17, 12:59
    A w jakim wieku odstawiałam i jak zasypiał na noc bez piersi?
  • 14.01.17, 16:11
    13 mcy miał. Najpierw usypiany był na rękach, przytulony do mnie lub taty. Po jakimś czasie udalo mi się przekonać go do usypiania w łóżeczku.
  • 17.01.17, 15:20
    Melancho a dziecko sie nie buntowalo na mm? Ja właśnie jestem na etapie odstawiania w dzień i tak jak noc młody zakumal ze nie ma cyca i uspokaja się na rekach tak w dzień za chiny, do drzemki musi być pierś. Jeszcze jakiś czas temu butle tolerowal, a jak się dosypalo do mm kleiku to ciągnął na całego a tu nagle bunt - zero smoczkow. I nie wiem co mam teraz robić bo musze odstawić, mam przepisane leki przy których lepiej nie karmić. Nie ma mnie kto zastąpić przy usypianiu na drzemki, do żłobka dopiero za 2.5 mca...mam go wypłakac na rekach aż zaśnie? Zresztą to już nie tylko o drzemki chodzi, on jesczcze tego.mleka trochę potrzebuje a jak nie chce nic innego oprócz piersi to ja już nie wiem...dobrze ze kaszki choć je
  • 14.01.17, 20:09
    Nie jest niestety powiedziane, że rezygnacja z kp pomoże. Takie przeboje ze spaniem przypominają mi znajome dzieci na MM. Bujanie w foteliku, samobująca się huśtawka, szum, usypianie na rękach, noszenie w nocy i łażenie pod okap to długo był u nich standard. Dopiero teraz na 1,5 roku młodszego i 3 lata starszej w końcu w nocy są 'standardowe' pobudki.

    Biankao, mimo, że jestem przeciwnikiem wypłakiwania dzieci, to ja pewnie za wszelką cenę starałabym się oddzielić karmienie od zasypiania/spania. Brzmi to absurdalnie w tym wieku, ale może by spróbować smoczka ?
  • 13.01.17, 21:56
    Masz odporną psychicznie babcię pod ręką ? Nawet jeśli taka nie jest, to poprosiłabym ją o pomoc i niech za dnia usypia córkę po swojemu. W tym czasie wyjdź i nie pokazuj się córce na oczy wink A wieczorem niech tata próbuje i dalej Ciebie nie ma. Szczerze życzę, żeby to wariactwo spaniowe u Was się w końcu skończyło. No wybitnie ciężkie te Twoje egzemplarze, ale kiedyś będą w końcu spać.
  • 13.01.17, 22:13
    Mysle,ze problemem moze tez tutaj byc, ze mieszkaja w kawalerce. Ciezko sie odseparowac zeby w spokoju uspic corke a synkowi pewnie trudno utrzymac cisze, kiedy siostra spi.
  • 14.01.17, 08:25
    Przestrzeń a raczej jej brak jest na pewno problemem, ale córka ma swój malutki pokój. Kuchnia przedzielona jest ścianka. Tyle ze nie ma drzwi a ponieważ ścianka jest z drewna nie da sie ich zainstalowaćuncertain drzwi mamy tylko w duzym pokoju, wiec rzeczywiście te dźwięki sie noszą a jak syn powiedzmy leci do toalety to zemsto wybudza córkę.
  • 14.01.17, 11:40
    Najlepiej byłoby zacząć, kiedy syn będzie w przedszkolu. Albo babcia zajmuje się usypianiem w domu, a Ciebir nie ma na horyzoncie albo niech pójdzie z wnuczką na spacer. Jest chłodniej, może to pomoże. Babcia nie ma mlecznej piersi, a dzieci w tym wieku są już na tyle kumate, że wnuczka będzie musiała sobie poradzić. Różnie może być, ale nic nie szkodzi próbować, gorzej nie będzie.
  • 14.01.17, 12:50
    Ona potrafi zasnac bez piersi bo na drzemki zasypiała w chuscie a na spacer z babcia chodzi i tez zasypia. ChodZi mi o to zeby zasnela a ja nie musiałabym przy niej byc kiedy spi. Od paru dni usypiam ja tylko przy piersi bo chyba z dwojga złego wole leżeć niz chodzic w chuscie...
  • 14.01.17, 12:53
    Ten sleep training był męczący, ale ja po raz pierwszy od 3 lat mogłam spac sama, leżeć na plecach a nie wciaz na boku z bolącym biodremrem...a kiedy udało sie ja uśpić na drzemke to chociaz te 30 minut miałam dla siebie...
  • 14.01.17, 20:22
    To może jednak warto pociągnąć sleep training dla dobra Was wszystkich ? Wiem, że matczyne serce się kraja, wyobrażam sobie co czujesz, ale tutaj nawet nie chodzi o Twój komfort, ale o to, że będąc wiecznie zmęczona i niedospana nie jesteś w stanie należycie zająć się dziećmi. Pomyśl o tym z tej perspektywy. Dobro dzieci przede wszystkim, ale szczęśliwa mama, to szczęśliwe dzieci.
  • 15.01.17, 11:42
    Ale nawet ta trenerka mi powiedziała, ze zazwyczaj efekty widoczne sa 2-3 nocy a u nas to szło jak krew z nosa. Jeszcze zeby płacz towarzyszył tylko usypianiu, ale było jeszcze 12 pobudek przy których tez płakała, mniej lub wiecej ale płakała. Nie wspominając o drzemkach. Aż zachrypła od tego plakaniacrying dzis tez sie podlamalam, bo nawet przy piersi nie chciała rano zasnac i z tej niemocy płakała. Myśle sobie, ze porzuciłam ten sleep training, zeby jej było lepiej a wcale nie jestuncertain nie wiem, na razie nie chce do tego wracać. Na razie myśle o odstawieniu koło roku - wtedy tak czy inaczej bedziemy musiały wypracować jakas inna metodę usypiania.
  • 14.01.17, 08:29
    Nirstety, gdy babcia usłyszała jej płacz podczas usypiania to zaczęła lamentować. Maz tez nieskory do współpracysad
  • 14.01.17, 09:26
    Witaj serdecznie, u nas sytuacja jest bardzo podobna, z tym, że moja 10-miesięczną córeczka usypia na rękach. W nocy śpi ze mną, gdyż odłożona budziła się dosłownie, co chwilę. Plus pierś musi być do dyspozycji małej damy, inaczej ze snu nici. W tym czasie mój 4-letni syn urzęduje w pokoju obok. A nie powiem potrafi wymyślić coś, co przyprawia mnie o szybsze bicie serca. Z moją córką też nie chce nikt zostać dłużej niż pół godziny, gdyż lament zamienia się w przeraźliwy krzyk. Mama ma być, tu i teraz. Najlepiej zawsze i obok. Jest nawet ze mną w toalecie. Przy tym po takiej histerii, wygląda, jak ofiara przemocy domowej. Dziwię się, że sąsiedzi nie nasłali na nas jeszcze Mopr.
  • 14.01.17, 15:05
    Ja mam jedno dziecko, corkę 13miesięcy, ale dokladnie jak Twoja z opisu. Non stop razem. Dzien i noc. Czasami zdarzy sie, ze soatanie z mezem jak wyskakuje po szybkie zakupy. Troche sie pobawia, po czym podchodzi do drzwi i niepohamowany placz. Sen tylko i wylacznie przy piersi, w nocy budzi sie co chwile i musze ja podpiac, zeby spala dalej, jesli probuje poglaskac, utulic itp to placz sie nateza i w koncu siada i tak rozpaczliwie krzyczy, ze nikt by tego nie zniosl. Czuje sie jak wiezien, bo nie mm dla siebie czasu w ogole, a wyniesienie smieci, czy wyskoczenie po ziemniaki do sklepu obok, to moje jedyne pozarodzicielskie rozrywki. Ale nie qidze rozwiazania, poza czekaniem az wyrosnie. Moze nie zwariuje do tej pory, czego i Wam zycze.
  • 14.01.17, 10:29
    Bianka już Ci kiedyś pisałam że u nas na identyczne usypianie na noc pomogło mm. Daje małej butlę przed snem i albo zasypia przy niej i śpi około 3 godziny albo jeżeli nie usnie przy butli czy też obudzi się po 30min to daje pierś - pciągnie kilka razy i śpi te kilka godzin.
  • 14.01.17, 12:58
    Ok, spróbuje z ta butla, choc ona godzine przed snem je sporo na obiadokolacje a potem zapija mlekiem, wiec wydaje mi sie ze to nie kwestia głodu. W ta noc kiedy sie poddalam i zasnela przy piersi, przespała ciorkirm trzy godziny a porem budziła die tylko co 2-3 godziny. Ostatnia noc to cnow powrót do masy pobudeksad ech...
  • 14.01.17, 20:58
    Spróbuj - u nas nie załapała od razu zasypiania przy butli ale załapała. W nocy budzi się różnie - czasem 2 razy a czasem 5 więc na pobudki nocne mm jakoś specjalńie nie wpłynęło.
    A dziś na jedną drzemkę udało się ją uśpić teściowej. Mnie nie było w domu i teściowa jakoś ją uśpiła na rękach - cud jakiś bo do dnia dzisjszego do,spania niezbędna byłam ja +pierś.Czyli że te rady dziewczyn żeby ktoś inny usypiała na drzemki są jak najbardziej ok.
  • 15.01.17, 11:32
    Tak tylko nie mam nikogo odpornego na płacz. Babcia usypia na spacerze bo obywa die be łez, ale w domu juz die poddaje gdy córka zaczyna płakać. Maz tez wymiękauncertain
  • 14.01.17, 11:06
    Nie masz balkonu? W wozku spi?
  • 16.01.17, 17:29
    Co masz na myśli pisząc sleep training? Możesz opisać jak to wyglądało? Jeśli chodzi o kawalerkę to nie zazdroszczę... Mój syn był do tej pory mega wrażliwy na dźwięki jak spał, teraz jest lepiej, znów mogę wieczorem kiedy już śpi umyć zęby w łazience (łazienka jest zaraz obok jego pokoju i nie ma mowy o kąpieli wieczornej lub spuszczaniu wody w ubikacji, niestety woda leje się bardzo głośnowink Więc, ja bym się poniekąd pogodziła z tym, że córka śpi słabo. Ale z wiekiem dzieci śpią coraz lepiej, mocniej, myślę, że i jej dźwięki przestaną tak kiedyś przeszkadzać. Zgadzam się z ela.dzi, że dobrym pomysłem u źle śpiącego dziecka jest rozdzielenie karmienia i spania. W nocy dziecko karmione piersią przy każdej pobudce, zaczyna się budzić coraz częściej - sprawdzone u nas, na 100 % działa nie podawanie piersi za każdym razem w nocy. Ustal sobie np. limit nocnych karmień np. 2 razy w sensownych odstępach (ty znasz najlepiej swoje dziecko) aby nie było głodne do rana. A reszta usypiania np. na rękach, ale nie polecam bujania. Przemęczysz się kilka nocy, ale dziecko się przyzwyczai. Mi właśnie zajęło 2 tygodnie wychodzenie z takiego regresu świątecznego. Budził się w nocy co godzinę, dwie, a obecnie mam znów kilka pobudek w tym 2 karmienia. Ja jestem zadowolona teraz ze snu synka. Mogę powiedzieć, że jego sen nie jest już dla mnie problemem. Nie wiem czy pamiętasz ale korzystałam z pomocy babysleeper, ale nie stosuję się do wszystkich rzeczy które ona stosuje. Mój syn zasypia teraz na drzemki sam, ale na noc muszę być z nim. Ostatnio po rytuale po prostu kładę się z nim na łóżku i czekam, aż zaśniesmile Zajmuje mu to zwykle ok. 30 minut. Jak jest niezbyt zmęczony to dłużej. Ale głównie opieram się na własnych obserwacjach i uważam, że bardzo ważny jest odpowiedni plan dnia. Tzn aby kłaść dziecko w odpowiednich porach. Nie macie możliwości zatrudnienia niani do synka? Przynajmniej na czas trwania drzemek córeczki? Nie wiem czy pomogłam w czymkolwiek... Dbaj o siebie!
  • 17.01.17, 12:08
    Korzystałam z tej samej pomocy co Ty, ale postęp był bardzo wolny co było demotywujace a ja juz nie dawałam rady. Problem z tym, ze nie wiem ja właśnie nie wiem jak ja usypiac. Ona od urodzenia trudna była do uśpienia a najmniej płaczu było w chuscie imprezy piersi, ale czasem i wtedy płacze bo po prostu nie moze zasnac. Na rękach nawet jak cudem zasnie to sie budi po odłożeniu i znow płacz dlatego rozdzielenie karmienia jest trudne w naszym przypadku. Moze jak zregeneruje siły to spróbuje z tym ograniczeniem karmien nocnych.
  • 17.01.17, 15:08
    Nie jesteś jedyną u której te metody spotykają się z oporem dziecka, dlatego mi się wydaje, że to nie jest dla wszystkich dzieci... U nas załapało z samodzielnym zasypianiem i godziny drzemek też bardzo mu służą, widać moje dziecko nie jest aż takim trudnym przypadkiem. Przytulam ciepło! Trzymajcie się, córa już duża będzie coraz lepiej!
  • 17.01.17, 15:22
    Ja mojego (8 m-cy) usypiam na rekach (od 6 m-ca, wcześniej nie umiałam), ale trzymam go tylko w pionowej pozycji, za chiny w poziomej, od razu się złości i płacze i wstaje. A tak włączam radio, śpiewam co tam potrafię i dosłownie chodzę w tą i z powrotem, i nim lekko potrząsam. To mój jedyny sposób, tak jakby znienacka zasypia smile I to jak nie jest przemęczony w kilka min, nawet w 3, dla mnie to sukces. Szkoda, że krótko śpi z reguły. To w dzień. Acha, karmię średnio co 2 h, innych rzeczy malutko je, właściwie tylko próbuje. Staram się, by karmienia omijały czas, gdy muszę go odłożyć spac. W nocy zasypia na piersi, i tez co chwila pobudki, spotęgowane przez zęby. Mam plan, by od lutego popracować nad nocami, tj nosić tulić i odkładać do łóżeczka jak zaśnie, i karmić może ze 3 razy. Czy to dobry plan ? (do tej pory budzi się co chwila i chce ze mną spać, i co chwilę podjadać mleczka.
  • 17.01.17, 15:25
    Butli i mm nie chce, starszy też nie chciał, próbuje od czasu do czasu, ale kręci głową i nie, próbuję od ok 6 m-ca.
  • 17.01.17, 20:00
    U mnie działa na noce to co napisałam. Czyli nie karmienie za każdym razem jak się synek budzi tylko 2 razy w nocy. Ale oczywiście nie jestem jak kamień. Jak widzę, że coś nie gra, słabsza noc itp. to czasami daję mu np. 3 razy. Działam intuicyjnie i znam już syna na tyle, że wiem, kiedy na prawdę potrzebuje zjeść a kiedy potrzebuje przytulenia. Tylko tak mi chodzi po głowie jedna rzecz, że synek śpi w ciągu dnia dość regularnie i sporo. Jest na pewno wyspany. Dlatego nie jestem pewna czy u Was asia261 i biankao nocne pobudki nie wynikają też ze słabych drzemek w ciągu dnia. Ale zawsze możecie sprawdzić, może i u Was się sprawdzi. Im starsze mam dziecko i im więcej czytam o innych tym bardziej dochodzę do wniosku, że każda mama zna swoje dziecko najlepiej i wie co jest dla niego najlepsze, a dzieci są tak różne. To co sprawdza się u jednego, wcale nie oznacza, że uda się u innego...
  • 17.01.17, 21:44
    U nas tak wyglądały noce, drzemki na szczęście lepiej. Na drzemki zabierałam syna na spacer (wózek) i tak zasypial. Jak zasnął przy cycu to przy zabraniu budził się od razu. Co do snu nocnego, to u nas były pobudki nawet co 40 minut, a zwykle co godzinę. Trwało to 15 miesięcy, dopóki nie odstawiłam nocnych karmień. Od tamtej pory syn przesypial noce. A co do mm na noc, to nie używałam, ale wszystkie znane mi dzieci na mm (a znam dużo, bo w moim otoczeniu mało która mama kp), budziły się max 3 razy, a większość przesypiala noce. Ja bym jeszcze do roku sie przemeczyla, a potem wyeliminowala nocne karmienia. U nas usypial wtedy mąż, było bez płaczu, ale ze 2 noce syn sie budził i szukał piersi.
  • 17.01.17, 22:55
    Mama_mil
    Syn ma też w miarę regularne drzemki, ostatnio.nawet 3. Pobudka ok 7,(w razie co budzę), drzemka 1 ok 9.00, drzemka 2 ok 12.30 i niestety spi krótko, wybudza się, czasem uda mi się go ponownie uśpić ale to znowu na max 40 min. Nie wiem, sam zasnąć nie umie, a na ręku tak spi krótko... Spi krótko to ostatnio ok 35 min
  • 19.02.17, 22:24
    Jak u ciebie,Biankao? Zmiana na lepsze? smile U nas zeby idą i noce masakra...
    Się zastanawiam jak to odzwyczajanie ugryźć, od czego zacząć?
  • 20.02.17, 13:17
    Nic nie pomogęuncertain jedyna zmiana to to, ze zamiast w chuscie udaje mi sie cześciej usypiac przy piersi, wiec nie muszę chodzic. Niestety spanie noce wciaz przy piersi z licznymi pobudkamisad nie wiem jak to ugryźć. Po nieudanej próbie sleep trainingu (5 dni z kiepskimi efektami) wiem, ze nie bedzie łatwo. Na razie nie mam do tego energii i pomysłu. Maz sie nie pisze na usypianie a ja nie mam siły na znoszenie płaczu przy zasypianiusad wydaje mi sie ze jedyna opcja to oddzielenie karmienia od spania, ale wiem ze bedzie to okupione wielkim płaczem, wiec jeszcze nie teraz...
  • 20.02.17, 13:25
    Asia, co do twojego planu, zeby usypiac inaczej, jest dobry tylko w tym wieku zacznij moze od 2 karmien a potem ogranicz do 1. Pierwsze nie wczesniej niz 4-5 godzin po zaśnięciu a kolejne po 4 godzinach od pierwszego. Gdy sie obudzi wczesniej usypiaj inaczej, nie piersia (im mniej interwencji tym lepiej, bo moze sam zasnie).
  • 20.02.17, 14:09
    Przecież nie będzie z Tobą spała do 18tki- to maleńkie dziecko, które Cię potrzebuje...
  • 20.02.17, 20:16
    Albertynaa, jesli to do mnie, to rozumiem i wszystko fajnie, ale ja mam jeszcze jedno male dziecko: syna, 3-latka. I co on ma zrobic jak ja leze z córka przez godzine lub półtorej, bo ona sie budzi jak tylko ja oderwę od piersi?
  • 20.02.17, 20:20
    Np. Dzis córka zasnela przy piersi na noc o 18.30, wstałam od niej o 19.00, a juz o 19.15 zaczęła płakać, wiec poleciałam znow dac piers i wciaz leze, próbuje ja odessać, śle sie budzi. Jest 20.20uncertain maz wyjechał, a ja musiałam pojechać do rodzicow bo sama nie ogarniam kwestii spaniasad
  • 20.02.17, 22:49
    Bianka daj spokój. Jestem przekonana że osoby wypisujący mądrości w stylu "do 18 mu przejdzie" maja super śpiące dzieci.zresztą co za pociecha że " kiedyś przejdzie" skoro problem jest teraz i utrudnia życie nie tylko tobie ale i domownikom. Ja Cię w pełni rozumiem bo mam podobnie i wszystko bym dała źeby moje dziecie zasypiało samo albo chociaż bez piersi w paszczy.
  • 20.02.17, 23:29
    Mam 2- letnią różnicę wieku między dziećmi więc wiem o czym mówisz.

    Próbuję autorce powiedzieć, że nic nie trwa wiecznie i uciążliwości po prostu się kończą. Małe dziecko potrzebuje mamy, która jest jego gwarantem bezpieczeństwa- nie trzeba ograniczać i odbierać mu tego pochopnie. Noszenie w chuście niesamowicie ułatwia życie i pomaga przetrwać okres, w którym dziecko nie chce się rozstawać z mamą. Warto może poszukać innego rozwiązania..?
  • 21.02.17, 10:07
    Ok, juz doczytalam, ze to dotyczy wieczornego usypiania...rzeczywiscie w sytuacji gdy nie ma meza w domu masz problem.
  • 21.02.17, 10:06
    Ale Twoj syn nadal nocy nie przesypia? Czy ten komentarz dotyczy drzemki dziennej?
  • 21.02.17, 14:04
    I z drzemkami i z nocą mam problem. Gdy syn jest w domu bo np. choruje, nie mam jak robic córce drzemek, bo wymagałoby to na chwile obecna by go zostawić minimum 2 razy i położyć sie z córka na 1-2 godz. Rozwiązuje to tak, ze sadzam go przed bajkami a z córka chodze w chuscie po kuchni i zerkam co syn robi. Niestety on długo tak nie posiedzi i mimo usilnych próśb, gdy sie znudzi po 15 min, przybiega i budzi córkę no i dookoła, bo po takiej krótkiej drzemce jest marudna. Noc syn przesypia, choc czesto budzi sie jeszcze nad ranem koło 5 i wtedy trzeba go dospac. Natomiast on sam nie zasnie a z córka go nie umiem uśpić bo jest za głośno a on ma problemy z wyciszeniem sie. Z kolei uśpić najpierw ja, wymaga ode mnie leżenia co najmniej 30 minut do godziny i nie mam gwarancji ze za 15-30 minut od mojego wstania ona nie zacznie płakać i znow nie bede jej musiała podłączyć do piersi. Kiedyś gdy juz zasnela spała bite 3 godziny i mogłam w tym czasie ogarnąć syna. Teraz nie mam tego luksusu. Na szczęście mam dwie pary dziadkow do pomocy. Jedni przyjeżdzają gdy syn chory, drudzy biorą mnie do siebie gdy maz wyjeżdża. Natomiast ja bardzo lubię byś samowystarczalna, wiec chciałabym moc to sama ogarnąćuncertain
  • 22.02.17, 19:52
    A nie myślałaś, żeby na noc wyprowadzić się z domu? Metoda może drastyczna ale być może jedyna jaka Ci została. I jak to mąż nie pisze się na usypianie, a to przepraszam tylko Twoje dziecko? Za moment będziesz płakać, że młodszy uzależniony od telewizji /nie żebym nie rozumiała Twojej sytuacji/ . Znam przypadki gdzie tatuś wyjeżdżał z dzieckiem na kilka dni i młodzież nauczyła się przesypiać noce, lekko nie było ale cel został osiągnięty. Poza tym nie wiem czy to dobry sposób na każde kwęknięcie małej cyc.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • 08.06.17, 00:49
    Dziewczyny u mnie problem Zniknął !!!!! moja mała zasypiała tylko podczas jednoczesnego karmienia piersią połączonego z lekkim podskakiwaniem na piłce, ale odłożenie jej do łóżeczka było nie lada wyczynem, bo czasem budziła się 5 razy podczas odkładania. Więc samo usypianie trwało około 40 minut. Budziła się w nocy co godzinę - dwie. Przerodziło się to ostatecznie w spanie na rękach, na zmianę z mężem bujaliśmy ja większość nocy, miała wtedy 4 miesiące. Mało brakowało, a wykończylibyśmy się i ją. Na szczęście trafiliśmy na SleepSide - terapeuci snu dziecka, no i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu w ciągu 3-4 dni mała zaczęła zasypiać sama, budziła się coraz mniej i w okolicy miesiąca terapii śpi już 12 godzin w nocy (z 2 karmieniami godz 23 i 5) wstaje o 7. Nie budzi się, nie płacze po nocach, a my śpimy big_grin Polecam wszystkim z takimi problemami jak moje smile
  • 08.06.17, 12:15
    No, ale przecież jesteś trollem, autorko jednego, jedynego postu z reklamą. Wstyd. Za reklamę się płaci.
  • 10.06.17, 12:03
    Taak tylko zapomniałaś powiedzieć ile płaczu kosztowała dziecko nauka samodzielnego zasypiania. Zapomniałaś też napisać, że to nie jest dane raz na zawsze - bo przychodzą tzw. momenty regresu, np. w trakcie choroby czy ząbkowania kiedy dziecko nie zaśnie samo, a potem kiedy pomaga mu rodzić przyzwyczaja się do tego i znów trzeba wrócić do nauki samodzielnego zasypiania, i tak męczy się dziecko w koło. A moim zdaniem skoro dziecko woli zasypiać przy rodzicu to dlaczego mu tego odmawiać?
  • 08.06.17, 11:40
    Obawiam się że nie znajdziesz rozwiązania.Twoje dziecko jest już tak przyzwyczajone do systemu że nie da rady już go teraz odzwyczaić bez traumy.Musisz przeczekać, wszystko kiedyś mija a dzieci szybko dorastają (cudze znacznie szybciejwink)
    Powodzenia!
    Czas na przyzwyczajanie do samodzielnego zasypiania minął Ci dawno temu..
  • 26.06.17, 14:29
    samo się uwolni i nawet nie zauważysz, kiedy będzie ten ostatni raz, by się nim nacieszyć sad
    moja 2,5 latka powiedziała wczoraj przed drzemką (a rzadko już zasypia ze mną) - idź mama siusiu. Ja jej na to - jak zaśniesz to pójdę. A ona - idź siusiu i kupę, juuuź...

    No i wyszłam... a ona pogadała sama z sobą i zasnęła sad
  • 02.07.17, 22:34
    Czesc

    Wiem ze minelo juz pare miesiecy i moze nie zagladasz na forum ale sprobuje. Powiedz mi czy jakos u Ciebie juz lepiej?
    Przeczytalam ze bylas u trenerki snu, powiedz mi czy warto i kogo polecasz? Patrzylam na internecie ale powiem szczerze ze ceny sa zaporowe. A jesli bylas, moglabys napisac glowne podstawy usypiania dziecka. Ja dzisiaj rano juz z niemocy sie poplakalam. Mam 10mc brzdaca. Problemy z zasypianiem mamy tak gdzies od stycznia. Zaczely sie w okresie zabkowania i trwaja do teraz. Pobudki w nocy do godzine albo i dwie. Zdarzyly sie moze 4 noce od stycznia gdy przespala ciagiem uwaga uwaga 4h! Jestem niewyspana i powie szczerze ze markotna, smutna i szybciej sie denerwuje. Aha i w uspokojeniu jej w nocy pomaga tylko piers sad rece opadaja. Nie wiem co robie zle, jak naprawic jej spanie sad I do tego zero wsparcia w najblizszych.
  • 02.07.17, 23:32
    Powiedz, o której kładziesz na noc, o której wstaje rano, jak śpi w dzień?
  • 03.07.17, 09:05
    Wstajemy o 7 albo 8. Pierwsza drzemka okolo 2h po pobudce. Z ta nie ma problemu. Klade sie z nia u nas na lozku bo tez musze odespac. Czasem spimy godzine a czasem dwie. Jak poloze ja do lozeczka to tak 35-45minut spi. Ahhh bo zapomnialam napisac ze spi z nami. Nie dawalam rady podnosic jej z lozeczka tyle razy. Druga drzemka okolo.15.00-16. Czasem zasnie okolo 14.30 jak jedziemy gdzies autem. Kapiemy co drugi dzien o 19. Jak nie ma kapieli to o 19 wyciszanie, kaszka, mycie zebow, czytanie ksiazeczki, piers i zaczyna sie hardcore crying
  • 03.07.17, 07:52
    Nic nie robisz źle, tak czasem się zdarza. Polecam, żeby tata przejął trochę pobudek, jeśli bardzo Ci to przeszkadza.
  • 03.07.17, 11:47
    Hej, przykro mi. Czy u mnie lepiej? Albo trochę tak albo się po prostu przyzwyczailamwinkkorzystałam z Dobranocki, ale bez większego sukcesu. Poddałam się po 5 nocach. Co prawda liczba pobudek spadła z 11-12 do 7, ale córka nie chciała spać w łóżeczku, usypianiu towarzyszył płacz i nawet Dobranocka stwierdziła, ze postęp powinien być już większy. Teraz sytuacja się unormowała i zazwyczaj córa zasypia w 10-30 minut. Natomiast co jest u nas ważne, to znalezienie odpowiednich czasów czuwania. jak położę ja za późno lub za wcześnie to jest deamat: nie może zasnąć, płacze, ucieka itd. Np. Na chwile obecna (ma 14 miesiecy), wiem, ze jak wstała o 6, to o 9 powinna już spać. Wychodzę wiec na spacer o 8.30-8.40, żeby pooglądałam sobie przed snem trochę świata a potem usypiam ja pod drzewem. Dziś wyszłam za późno, bo dopiero kolo 9.00 i zasnęła dopiero o 10.00, co poprzedzone było chęcią ucieczki z wózka. Oczywiście kieruje się tez obserwacja, jeśli noc była kiepska lub niedospana i widzę, ze jest marudna rano to usypiam wcześniej. Na noc kładę koło 18.30-19, i tu tez jeśli przeciągnę ja za długo to jest problem i płacz przy zasypianiu. Noc zazwyczaj zależy od całego dnia. Jeśli drzemki były ok i położyłam ja o dobrej porze to budzi się tak z 5-6 razy daje pierś i śpimy dalej. Jeśli dzień był kiepski drzemkowo lub położyłam ja za późno spać to tych pobudek jest masauncertain ja sama chodzę spać nie później niż o 22 i śpię do 6-6.30. Jeśli pójdę o 23 to jestem przemęczona. Cóż mogę doradzić? Wydaje mi się, ze tak jak ja, masz dziecko, któremu trudno się wyciszyć i które jest wrażliwe na pory snu, wiec spróbuj je dobrze obserwować i znaleźć czas spania odpowiedni dla niego. Ja obiecałam sobie w lipcu odstawić córkę w nocy w nadziei, ze to ułatwi zasypianie i zmniejszy ilość pobudek, ale teraz się boje, ze wpadnę z deszczu pod rynnęuncertain czytam posty mam, które unie karmią i usypuaja dzieci po godzinę- półtorej i mimo odstawienia dzieci budzą się w nocy tylko, ze teraz jak nie ma piersi to zaśnięcie zajmuje im dłużej... i tak się zastanawiam czy to nas nie spotkauncertain
  • 03.07.17, 12:26
    Moja sąsiadka nie karmiła w ogóle, a o (nie)spaniu jej dzieci można by książkę napisać. U mnie dzieci przestały się budzić, gdy tata przejął noce. Wszystko zapewne zależy od dziecka.
  • 03.07.17, 13:47
    Czasy czuwania (średnie) dla 9 miesięczniaków to 3h15' /3h30'/3h30'.

    Możesz kombinować by trochę to ujednolicić. Wygląda że pierwsza drzemka jest u was dość wcześnie, i pojawia się dysproporcja pomiedzy 1 i 2 czasem czuwania.

    U nas w tym okresie też było ciężko, pilnowanie czasów czuwania pomagało ale do ideału daleko. Syn także piersiowy i są pobudki, różnie. To czas dużych skoków rozwojowych, zębów.
  • 03.07.17, 15:30
    ooooo o tych czasach czuwania to nie mialam pojecia sad
    To rzeczywisice u nas jest duza dysproporcja.
    Biankao mialam nadzieje na bardziej optymistyczny post np. ze juz teraz duze dziecko i przesypia cale noce bez problemu smile Dzis probowalam ja polozyc na drzemke przez godzine i nie dalo rady. W koncu dalam za wygrana i poszlysmy na spacer. Tam zasnela bez problemu. Ja wracam we wrzesniu do pracy a nie chce odstawiac od piersi a chcialabym zeby nauczyla sie zasypiac na drzemki beze mnie oraz w miare przesypiala noce bo inaczej ja nie dam rady. sad

    Niedlugo mam urodziny i jedno z moich marzen to przespac wtedy 6h ciagiem. Chyba posciagam pokarm i tata jej dostanie zadanie specjalne smile Kiedys marzyly mi sie wycieczki, perfumy, pierdoly a teraz po prostu sen, blogi sen smile
  • 03.07.17, 16:41
    Na pocieszenie, to starszak miał koło 8 pobudek do 2.5 roku, potem nagle zrobiło się koło 2-4, a gdy odstawiłam jak miał 3 lata i 2 miesiące to zaczął presypaic.
  • 03.07.17, 16:55
    Każde dziecko jest inne i czasy czuwania mogą sie różnic.

    Co do powrotu do pracy to opiekun znajdzie swoją metode usypiania smile

    Jeśli chodzi o przespaną noc - również o tym marzęsmile zapowiedziałam też, że pomyślę o rodzenstwie dla syna dopiero jak prześpi noc wink ma 19 miesięcy i chyba jeszcze długo będzie jedynakiem...
  • 05.07.17, 11:25
    Dzisiaj bylam z mloda u lekarza. Przy okazji porozmawialam o snie malej i rece mi opadly. Rada pani doktor to zeby zrezygnowac z 1 drzemki. Czytam o snie codziennie nowe artykuly, chce wiedziec wiecej. Wszedzie pisze ze sen daje sen. Jak potrzebne sa drzemki i zeby dziecko sie wysypialo w ciagu dnia. A pani doktor wrecz przeciwnie. Stwierdzila ze mam zrezygnowac z drzemki, dac jej jesc w tym czasie i jak bardziej bardziej zmeczona to moze nie bedzie sie budzic tyle razy w ciagu nocy. Ehhhhh i jak to wierzyc sluzbie zdrowia.
  • 06.07.17, 13:15
    Moja rada -Nie licz na to, że będzie się mniej budziła. Taki masz model. Miałam tak samo. Też się budził dużo w nocy i zasypiał przy piersi. Teraz syn ma 15 miesięcy i powoli wychodzimy na prostą - je jakoś o 23, potem dopiero nad ranem koło 4tej 5tej. Nie oczekuj od dziecka, że nie będzie się budziło jeśli w dzień drzemki będą świetne. To jest moim zdaniem bzdura. Może się sprawdza przy niektórych dzieciach ale przy innych tak jak przy moim nic nie pomoże, bo dzieci karmione piersią po prostu budzą się w nocy. Korzystałam z trenera snu i teraz w sumie żałuję. Ich metoda polega na tym, że dziecku ograniczasz w nocy pierś i dzieci rzeczywiście się mniej budzą, ale ile to płaczu kosztuje... nie warto, tymbardziej, że tutaj efekt nie jest dany raz na zawsze, tylko dziecko później znów chce tej piersi w nocy i jest w kółko to samo czyli płacz. Moim zdaniem najwygodniej spać z dzieckiem w łóżku i karmić przy każdej pobudce. Przemęcz się jeszcze kilka miesięcy! We wrześniu może być już lepiej! Sama się nie obejrzysz a sen Twojego dziecka dojrzeje. Tylko wszystko w swoim czasie. NIe należy nic przyspieszać smile)) Buziaki i trzymaj się ciepło!
  • 06.07.17, 21:47
    mama_mil dzieki wielkie za post. Troche mnie pocieszylas. Z tym ze za pare miesiecy moze byc lepiej smile A trening snu jesli to polega na placzu dziecka to ja podziekuje. Nie pozwole jej wyplakiwac sie, ta metoda napewno odpada. Wczoraj probowalam nie dac jej piersi od razu, probowalam jakos inaczej ja uspokoic i niestety po paru minutach dalam za wygrana. Tak plakala biedna sad
    Spimy razem w lozku ale chcialabym ja do lozeczka przelozyc i do jej pokoju przeprowadzic ale chyba nic z tego. Ona jest straszna dziewczyna mamusi ale nic dziwnego bo prawie caly czas razem smile
    Aha wczoraj udalo jej sie raz przespac 3h. Dla mnie mega uczucie! reszta nocy co 2h.
  • 06.07.17, 21:55
    Jeśli chodzi o przeprowadzkę dziecka do drugiego pokoju to polecam kupno normalnego łóżka, takiego, w którym zmieści się też rodzic. Przyda się do usypiania piersią a potem do wspólnego czytania bajek. W takim łóżku można spokojnie leżeć z dzieckiem a potem iść do siebie, gdy młode zaśnie.
    Na początku na podłodze można położyć materac, zamiast łóżka. Wtedy nie ma ryzyka upadku. Są też do dokupienia różne barierki.
  • 21.07.17, 10:54
    I jak się sprawa rozwiązała? Przyznam, że nieco mnie to przeraża...
  • 23.07.17, 12:17
    Pytasz mnie czy zalozycielki watku?Gdyz ja sie podpielam pod nia.
    U nas tragedia. Mloda ostatnio budzi sie co godzine w nocy. Ja umieram z przemeczenia. Nie wiem co mam zrobic. Zero wsparcia w najblizszych. Do tego zasypia tylko przy mnie. Niestety moj partner nie bardzo chce mnie odciazyc. Ja rozumiem ze on pracuje. Ale olal sprawe totalnie. Ona ryczy a on do niej nie placz. I tyle. Nie przytuli, nie ponosi gdyz uwaza ze ona wymusza na nas. Wiec sie ciagle klocimy i musze robic to sama. Tak wiec nie moge nigdzie wyjsc wieczorem. Od 19 musze byc w domu. Na drzemki musze byc w domu. Mam dosyc. Fizycznie i psychicznie. Przykre
  • 25.07.17, 09:02
    To minie smile

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 30.10.17, 22:48
    mialam podobnie ze swoja corka i kazdy lekarz mi mowil ze to minie i taki typ dziecka smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.