Dodaj do ulubionych

Uporczywe gazy w nocy u 7miesięczniaka

26.02.17, 00:24
Syn obecnie skończone 7 msc, karmiony mm Humana Anticolic. Od ok 3 miesięcy mamy ciągły problem z wybudzającymi go w nocy gazami. Dziecko zasypia ok. 19:30, potrafi przespać czasem bez pobudek do 22-23 i od tego momentu zaczyna się ciągłe wybudzanie z powodu męczących go gazów - pręży się, przyciąga nogi do brzucha, wygina, płacze. 3/4 nocy spędzamy na noszeniu go, podrzucaniu pupy i klepaniu w nią, bo tylko to powoduje, że ewentualnie potrafi się odgazować - ewentualnie, bo czasem nic nie pomaga poza włączeniem okapu na wyciszenie go z płaczu, jednak po 5 min od odłożenia do łóżeczka problem natychmiast powraca.

Od 2 miesięcy chodzimy po lekarzach, którzy chyba bagatelizują problem - w końcu co obca osoba może zrozumieć z tego, że śpi się po 2-3h na dobę i to w urywanych po 15 min fragmentach, że dziecko jest niewyspane, marudne, że nie da się już patrzeć jak się męczy a my nie możemy mu pomóc.
Mały dostaje od prawie miesiąca Debridat, od ok. 2 tygodni Delicol bo lekarz wpadł na pomysł nietolerancji laktozy. Żadnej zmiany. Nietolerancja laktozy wykluczona, z testów wyszła tylko alergia na mąkę pszenną, ale tej syn jeszcze nie dostaje, więc to nie ona jest powodem.
Przerobiliśmy Espumisan, Bobotic, Floractin, Biogaie. W dzień problemu nie ma, mały swobodnie puszcza bąki bez wysiłku.

Próbowaliśmy odstawić wszystkie pokarmy prócz mleka i wprowadzać je po kolei, by wychwycić czy któryś z nich nie powoduje gazów. Było minimalnie lepiej po odstawieniu marchewki i soku jabłkowego, na jabłka tarte nie ma złej reakcji. Przy innych produktach różnicy nie ma. Jadłospis: o 9: kaszka jaglana z owocami, o 12 tarte jabłko i banan, o 15 obiadek, potem już tylko mleko - ok. 19:15, 01:00 i 5:30 (180ml).

Nie mamy już pomysłu jak pomóc dziecku, na następnej wizycie u lekarza wymuszę skierowanie do gastrologa, choć lekarz twierdzi że brzuch w badaniu miękki i usg nic nie pokaże. Może ktoś borykał się z podobnym problemem i ma jakieś wskazówki na co zwrócić uwagę, czego spróbować?
Edytor zaawansowany
  • 26.02.17, 14:08
    A robicie masaz brzuszka? Dobrze tez by bylo, zeby dziecko spalo na brzuchu. Czy probowaliscie moze katetera windi? Albo moze pomoglaby zmiana butelki. Moze tez warto byloby sprawdzic czy nie ma pasozytow.
  • 26.02.17, 14:30
    Ja bym zmieniła mleko.
  • 26.02.17, 14:59
    To tez, choc zalozylam, ze raczej zmian mleka juz bylo kilka, przy tych problemach, ale jesli nie to oczywiscie, ze zwyklych mlek moge polecic hipp bio-nie pieni sie tak mocno jak inne, co moze miec znaczenie przy gazach.
  • 26.02.17, 19:56
    Oczywiście masaż brzuszka też próbowaliśmy, przyciąganie nóg do brzucha - nic to nie daje. Mleko zmienialiśmy tylko raz - z Hipp BioCombiotik właśnie na Humanę Anticolic. Była poprawa, bo dziecko z wiecznie płaczącego z powodu brzucha w ciągu dnia stało się spokojniejsze, a i noce były całkiem nieźle przesypiane (3-4h i pobudka na jedzenie). Pogorszenie nastąpiło później.
    Pytaliśmy pediatrę czy mleko zmieniać, np. na Bebilon Comfort czy jakieś na receptę, ale żaden nie widzi sensu.
  • 26.02.17, 20:06
    Na brzuchu nie spał nigdy, nie umie smile Kateter próbowaliśmy, nigdy w trakcie używania gazy nie ulatywały. Butelkę próbowaliśmy zmienić, niestety nie akceptuje. O badaniu kału na pasożyty też właśnie myślimy, zapytam pediatrę w środę bo może to jakaś myśl.
  • 26.02.17, 22:07
    Spanie na brzuchu pewnie by cos dalo, no ale co zrobic jak nie chcesmile ktos pisze o viburcolu, wiec tak pomyslalam, ze mozesz jeszcze zapytac o jakis lek robiony dzialajacy rozkurczowo na jelita, chociaz juz coraz mniej lekarzy pisze takie recepty, ale jak pediatra zna sie na lekach robionych to moze wziac to pod uwage
  • 28.02.17, 07:59
    Skoro i tak nie śpicie i nosicie spróbuj ułożyć go na brzuszku u siebie na klacie - może polubi i nawet zaśnie, a będzie mu lepiej? Ja nauczyłam się nawet spać z dzieckiem tak ułożonym gdy sytuacja podbramkowa była wink
  • 28.02.17, 11:12
    Nie lubi niestety smile jak był malutki to czasem udawało się, że zasnął tak z tatą, ale teraz nawet to nie przechodzi wink
  • 26.02.17, 14:50
    A przyszło Ci do głowy, że to może nie gazy?

    Moje dziecko w tym czasie przechodziło regresję snu, tę około czwartego miesiąca życia. Z tym, że nam zaczęło się to około piątego miesiąca i trwało aż do 7.5-miesiąca. Młody budził się co godzinę-półtorej na... jedzenie. Też chodziliśmy z mężem jak zombie z niewyspania.

    Aż nagle, po ponad dwóch miesiącach, przeszło samo z siebie jak ręką odjął i nigdy więcej nie wróciło, a młody zaczął przesypiać po 12 godzin noc w noc smile



    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • 26.02.17, 19:58
    Tyle że mały jak puści sobie bąka, to się wycisza i jest spokój - na krótszy lub dłuższy czas (zależnie od tego, czy się odgazował całkowicie czy nie), ale jest. Poza tym pobudki z powodu gazów są charakterystyczne (moim zdaniem) - dziecko pręży się, przyciąga nogi do brzucha. Przy pobudkach na jedzenie po prostu budził się i płakał.
    Choć na pewno zwrócimy na to uwagę, dzięki smile
  • 26.02.17, 17:03
    Daj mu zwykły czopek po pierwszej pobudce lub Viburcol (homeopatia, jeśli w nią wierzysz) lub z paracetamolem i zobacz czy pomoże. Może to nie gazy, a zęby idące w dziąśle lub problem ze zrobieniem kupy. U nas to pomagało, po takiej nocy jak opisujesz często była kupa z rana. Możesz spróbować z Enterolem, to jedyny probiotyk, który działał u mojego dziecka i jeśli tylko nie szły zęby, to znacząco polepszyło nam noce.
  • 26.02.17, 20:00
    Zęby to idą, idą i dojść coś nie mogą (mamy dwie dolne jedynki wyklute w 4 miesiącu i tyle) - raczej nie w tym jest problem. Dostawał zresztą Camilię, Nurofen, nic to nie dało. Kupy są regularne.
    Z tym Enterolem dobra wskazówka, dzięki!
  • 26.02.17, 17:46
    Skoro debridat nie pomaga od miesiąca, to go odstaw.
    Koper włoski działa wiatropędnie, możesz spróbować, bo tego nie próbowałaś.
    Zastanów się, czy trzy miesiące temu nie zmieniłaś np. witamin.
    Sprawdzałas, czy facet nie ejst po prostu glodny o tej 22?
    Zęby też mogą być.

    --
    Dziewczyna, która opanowała mechaniczną skrzynię biegów, poradzi sobie w życiu. Carrie Bradshaw
  • 26.02.17, 20:04
    Debridat kontynuujemy, bo dwóch lekarzy mówiło, że potrzebuje ok. 3-4 tygodni żeby faktycznie zacząć działać. Akurat w czwartek mija 4 tydzień, w środę pediatra - zapytamy czy kontynuować.
    Koper włoski wg najnowszych badań pogarsza sytuację z gazami, także nie stosujemy (próbowaliśmy jak miał miesiąc czy dwa).
    Nie zmienialiśmy żadnych witamin. A jak je o tej 1 w nocy, to czasem nie dojada, więc raczej nie jest głodny. Zresztą nie wygląda to na pobudkę na jedzenie, kiedy pręży się i przyciąga nogi do brzucha, zamiast po prostu obudzić się i płakać, tak samo jeśli chodzi o zęby.
  • 26.02.17, 23:07
    Rumianek próbowaliście?

    Gazy w dzień lepiej odchodzą bo dziecko w ruchu. A ten jadłospis- dobrze rozumiem, że mleka rano i do południa nie ma, dopiero po południu i w nocy? Jeżeli tak, to tu bym szukała.
  • 26.02.17, 23:10
    I czy coś się zmieniło 3 miesiące temu? Czy od początku było mm, czy kp też?
  • 27.02.17, 01:08
    Rumianek próbowaliśmy - nie chce pić.
    Tak, obecnie mleko jest tylko na noc i w nocy, niemniej jeszcze te 2 miesiące temu było zdecydowanie częściej i problem był taki sam - w dzień ok, w nocy dramat.

    Raczej nic się nie zmieniło, zresztą teraz raz na 3 tygodnie zdarza się taka noc, że mały budzi się dopiero po 5-6h, zje i śpi dalej - próbuję dojść jakiejś zależności od trybu dnia czy posiłków, ale zero wzoru.
    Od początku było kp + mm, miałam za mało pokarmu, a młody nie umiał się przystawić i tylko ciumkał zamiast ssać - doradcy też nam nie pomogli, był duży spadek wagi. Mimo pobudzania laktacji pokarm praktycznie zanikł koło 3 tygodnia, od tego czasu tylko mm. Na nim też pojawiał się problem z gazami, mały w zasadzie od 2 tyg był na Espumisanie.
  • 27.02.17, 21:14
    No nie wiem. Jeżeli chętnie je stałe pokarmy to ja bym próbowała to mleko wieczorne na rano przerzucić, na kolację coś innego.

    Widocznie w dzień skoro się ruszał to łatwiej te gazy uchodziły.
  • 26.02.17, 20:28
    No to ja może z innej beczki. Nie wiem jak to jest przy karmieniu butelką, bo karmię piersią i zdziwiłam się, że twój syn już tyle je. Mój przez pierwszy miesiąc kiedy wprowadziłam pokarmy stałe, po ukończeniu 6 miesiąca jadł dosłownie po pół łyżeczki, łyżeczkę pokarmu dziennie... A u Ciebie już śniadanie, przekąska, obiadek? Sporo tego jedzenia jak na takie małe dziecko. Może to to?
  • 26.02.17, 20:38
    > A u Ciebie już śniadanie, przekąska, obiadek? Sporo tego jedzenia jak na takie małe dziecko. Może to to?

    Etam. Moje jadło jeszcze więcej, a dietę zaczęłam rozszerzać dopiero po skonczeniu 6-go miesiąca wink


    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • 26.02.17, 21:27
    Problem zaczął się zanim jadł tyle posiłków - taki model,
    że jak miska pusta to płacz, że już się skończyło wink
  • 27.02.17, 20:08
    U nas może aż tak źle nie było ale syn przy puszczaniu gazów widać było że sprawia uczucie"bólu" jeśli można to tak nazwać.Koperkowa herbatka jeszcze bardziej pogorszyła sprawę i w sumie przeszło mu gdy zaczął dużo pić wody nie wiem czy to zbieg okoliczności czy woda pomogła.
  • 27.02.17, 22:01
    Mój niestety wody nie tknie, w tej chwili pije rozcieńczany sok i to jakoś daje radę. Choć niby lekarka mówiła, że wcale pić dużo nie musi, ale jakoś instynkt każe mi podawać mu picie - nie pogarsza to sprawy, więc tyle dobrego (poza sokiem jabłkowym).
  • 01.03.17, 13:40
    Ale jak to wody nie tknie? Nigdy nie byl spragniony? Nie chce sie madrzyc ale przyzwyczajanie do slodkich soczkow itp od malego to nie jest najlepszy pomysl...
  • 01.03.17, 19:20
    Wiem, niestety. Wody wypije max. 10ml, potem odpycha butelkę i płacz. Próbowaliśmy wielokrotnie. Oczywiście będziemy próbować nadal, co jakiś czas, a na razie żeby pił cokolwiek dajemy soki i nektary - rozcieńczone 1:2.
  • 02.03.17, 08:46
    Rozcieńczaj sok z każdym dniem coraz bardziej.
  • 02.03.17, 10:39
    Jak dajecie soki i nektary to wody nie zacznie nigdy pić. Niestety taka prawda. To tak jak byś dziecku dawała wybór pomiędzy ciastkami i czekoladą a obiadem. Zgadnij co wybierze?
  • 02.03.17, 12:00
    Moje dziecko też nie przepadało za wodą ale nauczyło sie podawałam mu bardzo często wypijał malutko a sok tylko raz dziennie dostawał i teraz do picia tylko woda nie tknie żadnych herbatek. Tak myślę że problem jest w tych sokach przez cukier u nas jak troszeczkę dosypałam cukru do wody to gazy były okropne wystarczyło tylko raz.
  • 04.03.17, 01:04
    Tyle że problem zaczął się długo przed tym zanim w ogóle podawaliśmy coś do picia.
  • 03.03.17, 15:39
    U nas ten sam problem sad(( córka obecnie 5,5 mca nocne gazy zaczęły sie po skończonym 3 msc ... diety jeszcze nie rozszerzamy karmie tylko piersią, próbowaliśmy tez kilku specyfików niestety bez skutecznie sad( łudzę sie ze po 6 msc to minie ( gdzieś tak wyczytałam) ogólnie noce bardzo ciężkie ...budzi sie czasem co godzinę 1,5 a czasem co 30 min ..w dzien bez problemu natomiast noc okropna sad sama nie wiem co zrobic lekarze zwalają na kolki które mogą trwać właśnie do pol roku ... co jeszcze można zrobic ??sad czy to minie w końcu samo ?
  • 03.03.17, 22:00
    Spróbuj podawać Enterolem i zobacz czy po kilku dniach nie będzie lepiej.
  • 04.03.17, 09:05
    Enterol w działaniach niepożądanych ma wpisane wzdęcia ..sad
  • 04.03.17, 10:28
    Tylko Enterol pomógł, gdy syn miał problemy z wypróżnianiem i wył w nocy.
  • 29.04.17, 08:56
    Cześć, u nas dokładnie to samo! Od drugiego dnia życia problemy z brzuszkiem, plus ulewanie, chlustanie, zaparcia i całe brzuszkowe zło, jakie może spotkać niemowlaka. Kp, ale za to je z tej piersi tak beznadziejnie, że zjada ogromne ilości powietrza. Kiedy odciagalam mleko i jadł z butelki było dużo mniej chlustania, ale niestety wpadłam na tę zależność dopiero koło 6 mca, bo odciagalam mleko sporadycznie. Zaczęliśmy rozszerzać dietę po skończeniu 5 mcy, bo mały dosłownie wyrywał nam jedzenie z rąk, pediatra naciskała już od 4 mca, bo wg niej papki miały ograniczyć ulewanie. Nie pomoglo. Maly je bardzo chętnie i coraz różnorodnej (ma skończonych 7 mcy) i też od razu jadl dość spore ilości. To nie było tak, że spanie nocne popsuło się z pierwszą łyżeczka marchewki, bo przerwalibysmy eksperyment. Teraz nie śpimy już trochę i kiedy zastanawiamy się kiedy się to zaczęło dochodzimy do tego że mniej więcej kiedy zaczęliśmy wprowadzać nowe pokarmy. Mały budzi nam się co godzinę, albo i co pół, a raczej płacze przez sen, nie budzi się, co jest jeszcze gorsze. Śpi bardzo niespokojnie, od kilku dni w dzień śpi tylko po pół godziny i jesteśmy wszyscy wykonczeni. W nocy uspokaja go tylko przystawienie do piersi (relaksuje się i oddaje gazy)/ masaż brzuszka. Znalazłaś przyczynę? Zrobiliscie to badanie w kierunku pasożytów? Coś się zmieniło od lutego?
  • 30.04.17, 19:33
    Moze to refluks ?
  • 03.05.17, 01:13
    Na ten moment zmieniliśmy mleko na Bebilon Pepti 2 i problemy z gazami ustąpiły.
    Za to teraz nie śpimy z innego powodu, ale o tym już w innym wątku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.