Dodaj do ulubionych

noworodek- szybkie pytanko

26.06.17, 21:26
Czy to jest norma, że noworodek nie sypia wcale w dzień, bo odłożony do łóżeczka/ wózka zaczyna jęczeć, prężyć się, aż w końcu popada w wielki płacz? Śpi tylko nocą- od 21 do 10 rano potrafi z 4 przerwami na przewijanie, a śpi wyłącznie dlatego, że jest non stop ze mną w łózku przyssany do cycka. W dzień to samo- tylko pierś go uspokaja, przysypia przytulony, wszelkie próby odłożenia do spania kończą się porażką. Ja rozumiem, że takich wątków były już miliardy, rozumiem, że zaspokaja potrzebę bliskości i najlepiej mu przy piersi ale... na tyle znamy siebie, na ile nas sprawdzono- już spływam po ścianach. Piąty dzień takiego szaleństwa i jestem po prostu wykończona. Brakuje mi tych 3 godzin za dnia na kąpiel, obiad, cokolwiek w domu. Pocieszcie, że to się skończy lada chwila, podpowiedzcie, co robić, żeby nie zwariować. Czy to może być kolka?? JUż?
Edytor zaawansowany
  • 26.06.17, 21:29
    Wszystko w normie. Wytrzymaj. Najgorsze, jak bedzie miec 8 miesiecy, wciaz tak bedzie chcial (tez w normie) a u Ciebie skoncza sie poklady energii zgromadzone przez ostatnie x lat.
    Masz tylko jednego noworodka na raz? To wakacje wink
  • Moze chusta? Wprawdzie nie wezmiesz prysznica ale w domu zrobisz wszystko. Moje przez pierwsze trzy miesiace spaly na nas, na mnie w chuscie lub gdy lezalam/ siedzialam
  • 26.06.17, 21:29
    Najada się mlekiem z piersi? Może jest głodny.
  • 26.06.17, 21:31
    Przystawiac do obydwu!
  • 26.06.17, 21:31
    Tak, są dzieci które nie śpią (np. moje najstarsze) jak wg książek noworodki powinny (ha ha ha). Jedyną opcją, by nie zwariować, jest spanie, gdy dziecko śpi, a myjesz się wtedy, gdy masz możliwość wręczenia noworodka komuś, kto go przez te pół godzinki ponosi. W końcu się trochę unormuje (ale nie nastawiaj się na długie godziny snu dziecięcia w dzień), to wtedy pomyślisz o "czymkolwiek w domu".


    --
    "Jakby im tak odjąć trochę jedzenia a dołożyć roboty, to zaraz by się im głupot odechciało"
  • 27.06.17, 14:49
    Też się gorzko zaśmiałam najpierw przy jednym, potem przy drugim gdy się okazało, że to nieprawda,ze noworodki tylko jedzą i śpią. No owszem,zdarzają się, ale tylko jędzom, które na to kompletnie nie zasłużyły; -) smile

  • 26.06.17, 21:31
    Norma. Szybko się nie kończy niestety chyba, że będziesz miała farta.
  • 26.06.17, 21:35
    No właśnie nie wiem, czy najada się mlekiem z piersi. Odciągam jednorazowo ok 100 ml (po karmieniu), to chyba mam dużo tego żarcia? Dokarmiam go tym, co odciągam, a on ciągle jeszcze i jeszcze, nie wiem, ile w takim ciałku może zmieścić się tego płynu. Pocieszacie mnie marnie, ech.
  • 26.06.17, 21:37
    Moim zdaniem mleka masz dużo. Diagnoza - piersioholik😉.
  • 26.06.17, 21:37
    tak, to wszystko normasmile Wszystko będzie dobrze- miniesmile

    Moje maleństwo tez tak miało a teraz wyjechał na obóz, nad morze i doczekać się nie mogę, kiedy wrócismile
  • 26.06.17, 21:41
    Moj byl podobny-w dzien spal albo przy piersi ( nie dalo sie odlozyc ) albo w jadacym wozku. Plus u nas byly problemy z brzuszkiem-meczyly go gazy, mial kolki. W nocy natomiast spal dobrze i poczatkowo musielismy budzic na karmienie ( urodzil sie maly ).
    Co do ilosci pokarmu-jak przyrosty ok, to jest go wystarczajaco duzo.
    Kombinuj z chusta czy jakimis nosidlami, szumisiem, ciasnym spowijaniem itp-moze cos u Was pomoze.
  • 26.06.17, 21:44
    Maluch musi nauczyć się dobrze ssać. Pokazywali Ci w szpitalu jak przystawiać, jak ma łapać pierś, ile wkładać do buziaka? Potrafisz wyczuć kiedy ssie aktywnie, a kiedy tylko memła by sobie posokać bez jedzenia? Po intensywnym ssaniu widzisz różnice w piersiach, widzisz, że wyssana jest lżejsza, pustsza niż druga niewyssana? Gdy aktywnie wyssie z jednej piersi, podaj drugą i patrz, czy ssie aktywnie. Jeśli tak, to po prostu dawaj jeść z dwu piersi podczas jednego posiłku. Drugie karmienie zaczynasz od piersi, którą jadł jako drugą przy poprzednim karmieniu.
    No i ja bym nie odciągała tak intensywnie, bo tylko nakręcasz produkcję i nadprodukcję wink
    A poza tym spokój i Twoja intuicja.
  • 26.06.17, 22:00
    To co odciągasz nie jest miarą tego co masz. Dwoje dzieci piersią tylko wykarmiłam, a odciągnąć nic nie mogłam. Moim zdaniem nie odciągaj i nie dokarmiaj tym pokarmem z butelki regularnie bo: technika ssania z piersi jest inna niż z butelki i może ci się dziecko na pierś zbuntować bo z piersi żeby zjeść trzeba się bardziej napracować niż jak z butelki się je - z butelki łatwiej leci. Poczytaj na forum o KP - butelka i smoczek może zaburzyć technikę ssania. Butelka ok ale tylko jeśli musisz o cie na karmienie nie ma.
    Pewnie masz dziecko jak moi - cycoholik i tyle smile
  • 26.06.17, 22:15
    Emka dobrze mówi, w dodatku na odciaganie tracisz swój cenny wolny czas wink
    Moja córka była podobna z tym spaniem i wiszeniem na mnie przez pierwsze 4 miesiące - ciężko na spacer było wyjść. Poprawiło się ostatecznie jak zaczęła mieć tylko 1 drzemkę - na pewno przed pierwszymi urodzinami. A po dokarmianiu chciała odrzucić pierś w 6 tygodniu, wyrzuciłam butelkę i tyle ją widziała smile
    Śpij razem z nią, karm przez sen, będzie lepiej!
  • 26.06.17, 22:12
    Ja już nie karmię ale wiem że jak moja się przyssała to nie odpuściła aż wypróżniła do końca, może dzidzia wcale nie pije tego mleka skoro odciągasz zaraz po stówkę, jak rozumiem butlą odciąganym dokarmiasz?

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • 26.06.17, 22:15
    A przez to może mogło dojść do zaburzenia techniki ssania. Dlatego wciąż nienasycone.

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • 27.06.17, 08:57
    Nie no, dodatkowe 100 ml po karmieniu to jest wypas, głodny na pewno nie jest, chce się poprzytulać. Co oznacza, że jak wykryjesz, jaki rodzaj huśtania/przytulania działa, to można podstawić substytut i też będzie szczęśliwy.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 27.06.17, 10:06
    Masz wagę w domu? Zważ dziecko przed karmieniem, nakarm i nie rozbierając, nic nie zmieniając zważ znowu. Zobaczysz ile zjada.
    Może być tak, że masz dużo mleka a dziecko nie zjada dużo - bo źle ssie, nie może dobrze złapać itd.

    Inną opcją mogą być kolki. U mnie tak było. Skończyło się jak przeszłam na sztuczne. Dziecko nie tolerowało mojego mleka.
  • 27.06.17, 10:13
    Bo pewnie mu nie chodzi o to ,że głodny, tylko że fajnie mu ssać.wink Spróbuj nie dokarmiać odciągniętym mlekiem i popatrz na przyrosty. Jeżeli będą ok, to wystarczy sama pierś.
  • 26.06.17, 21:35
    Kolka niby za wcześnie, ale pomasować brzuszek możesz, są filmiki w necie. Ja dawałam probiotyki, chyba dikoflor w kropelkach na rozwuj flory w jelitach i coś na kolki, ale te cuda słabo działały. Masz możliwość poradzić się pediatry w kwestii specyfików na kolki?
    No koże taki nieodkładalny tylko na początku? Może musi się przyzwyczaić do życia oddzielnie? Próbowałaś szumu? Są różne misie z pozytywką szumiącą, na początek suszarka wystarczy wink też są nagrania w necie. Owijania? Żeby maleństwu było przytulnie i ciasno, teraz ciepło, więc może zawijanie w pieluszkę chociaż i w łóżeczku jakiś rogal dookoła albo kocyk zwinięty w rulonik, by malec miał ciasno. A i może Twojankoszulka z Twoim zapachem obok. Może coś pomoże choć na chwilę.
    Trzymajcie się!

    No i gdzie te wątki prześmiewcze o kimś bliskim do pomocy po narodzinach? tongue_out
  • 26.06.17, 21:39
    Kochana, zaczęły się kolki. kup środek na kolki w kropelkach i podawaj przed każdym karmieniem. Po kilku karmieniach odczujesz różnice. Maluch jest niespokojny bo brzuszek go boli a ssanie uspokaja i łagodzi dyskomfort.
    masz kogoś kto zastąpi cię przy codziennej pielęgnacji abyś pospała pomiędzy karmieniami?

    --
    "Nigdy nie powiedziałem, że nie jesteś dobry w tym, co robisz... Po prostu to, co robisz, jest bezwartościowe."
    by Sheldon Cooper
  • 26.06.17, 22:04
    U nas na kolke, gdy zawiodły już wszelkie metody, kropelki itd., pomógł sposób wyczytany w necie, a mianowicie zamiast stresu, biegania wokół dziecięcia i cudowania jak mu ulżyć, cisza, spokój, lezenie na brzuszku, żeby się masowal, plus maksymalna bliskość mamy, a więc wielogodzinne sesję brzuch do brzucha, jak również w nocy spanie ze słodkim ciężarem na sobie. Kolki ustąpiły.
  • 27.06.17, 14:13
    Jakie kolki u kilkudniowego dziecka? Po prostu nie chce być bez mamy. Kolka to jest kilkugodzinny nieprzerwany głośny płacz, a tu najwyraźniej tylko łóżeczko w pupsko gryzie.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 26.06.17, 21:46
    3 miesiące, twoje dziecko odbywa klasyczny 4 trymestr przy matce z piersia jako gwarantem bezpieczeństwa i bliskości. Naucz sie karmić na leżąco i najlepiej spać wtedy kiedy dziecko śpi.
  • 26.06.17, 21:51
    Acha, pokarmu na pewni masz dosyć, po prostu tak zachowuje sie normalny noworodek, o czym niestety nie informują na szkołach rodzenia ani w poradnikach dla oczekujących matek, a co jest przyczyna frustracji wielu świeżo upieczonych mam, bo dziecko zachowuje sie w sposob nieprzypominający obrazków z reklam gdzie mama i dzidzia patrzą na siebie rozanielonym wzrokiem i spędzają w tym rozanielonym uścisku cały dzień.
  • 27.06.17, 14:34
    trymestr u noworodka? co ty bredzisz ?

    --
    ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
    ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
    ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
  • 27.06.17, 16:44
    Tak sie mowi - ze pierwsze trzy miesiace zycia dziecka to czwarty trymestr ciazy.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 26.06.17, 21:54
    Matko boska...normalnie powrót do przeszłości sprzed 7-miu lat mam....
    Normalne- moi też tacy byli- syn zwłaszcza.
  • 26.06.17, 21:55
    Tak, to jest normalne,że noworodek a później niemowlę domaga się obecności mamy podczas zasypiania.A niie możesz nie odkładać dziecka po zaśnięciu? W ten sposób, że dziecko śpi nadal w łóżku a Ty idziesz załatwić swoje sprawy w domu. Ja tak robiłam z synkiem ,tak robię z córką i nie znałam problemu braku możliwości umycia się, jedzenia itp. Tylko błagam nie tresuj dziecka w celu nauki samodzielnego zasypiania, serce mi się kraja jak pomyślę o tych maluszkach płaczących w wniebogłosy przez długi czas. Możesz spróbować jeszcze z chustą, naprawdę istnieją niesadystyczne sposoby na spokojne usypianie maluszka.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/d69cqps6vu3dzm7u.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/5b09t5odxowiiwbv.png
  • 26.06.17, 22:01
    Ale śpi tylko przy piersi czy ogólnie - w ludzkich ramionach? Nasza jest fanką przytulania (na szczęście nie do tego stopnia, żeby nie dało się odłożyć), ale nakarmiona zasypia przytulona do taty lub do rodzeństwa i ja mam luz. Może zobacz, czy da się, żeby maluch spał przy tacie, a Ty wtedy się wykąp i odpocznij.
  • 26.06.17, 22:10
    Nie działa- tata nosi, lula i kołysze, a dzidziuś mu gmera paszczą przy klacie i ryczy rozczarowany włosami zamiast sutków. A - i absolutnie nie mam pomysłu na żadne treningi samodzielnego zasypiania! Nie jestem też nowicjuszką. Zapomniałam tylko jaki to jest cyrk😀
  • 27.06.17, 09:53
    Ja nowicjuszka, więc nie wiem, czy mi wypada radzić wink Próbowałaś karmić na leżąco? Może jak zaśnie obok Ciebie to uda Ci się po karmieniu podstępnie odzyskać pierś
  • 27.06.17, 14:36
    Ha! ja tak robiłam. Mała zasnęła, ja maksymalnie bezszelestnie próbowałam wstać, ominęłam lekko skrzypiący panel, na palcach wymsknęłam się z pokoju i już na zakręcie do kuchni dopadał mnie płacz dziecka...big_grin

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 27.06.17, 14:38
    No widzisz. A gdybyś była forumką mum2004 to byś zostawiła obok dziecka swojego awatara albo hologram i nawet by się nie zorientowało. Nieudolna bylaś i tyle! smile

    --
    no cóż, może jakbyś miała czysto w chałupie to i dzieci by były zdrowsze... przemyśl to, piszę serio (by volta2 o dziecku, które ma ZD)
  • 27.06.17, 14:46
    Kurczę, że ja na to nie wpadłambig_grin

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 27.06.17, 14:50
    A forumka mum2004 wpadła i dlatego to ona dostaje medal z buraka a nie ty! Idź za karę klęczeć w kącie na grochu, ty matko nieudolna! Ja już klęczę, więc nie będziesz czuła się samotna. smile

    --
    no cóż, może jakbyś miała czysto w chałupie to i dzieci by były zdrowsze... przemyśl to, piszę serio (by volta2 o dziecku, które ma ZD)
  • 27.06.17, 14:52
    To może ja sobie na stałe ten groch do kolan przymocuję? Hmm.
    Jestem bardzo nieidealną matką, to klęczenie to zdecydowanie za małosmile

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 27.06.17, 14:54
    Możesz się jeszcze biczować pokrzywami. smile

    --
    no cóż, może jakbyś miała czysto w chałupie to i dzieci by były zdrowsze... przemyśl to, piszę serio (by volta2 o dziecku, które ma ZD)
  • 27.06.17, 14:59
    Dobre. Idę pozbierać.

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 26.06.17, 22:02
    norma
  • 26.06.17, 22:04
    Norma, norma. Moje tez tak miały. Mija. Tylko nie wiadomo kiedy minie. Moje dziecięta takie fazy przyklejania miały wielokrotnie przez długi czas, raz bardziej nasilone, raz mniej. Chusta ratowała mi życie. Wózek zaczynał byc atrakcyjny dopiero kiedy zaczęły siadać. Gondola po dwójce wyglądała jak nówka sztuka prosto ze sklepu, podobnie łóżeczko.
  • 26.06.17, 22:08
    U mnie to sie skonczylo butelka. Odciagnelam swoje mleko - wypila, dorobilam mm - wypila = spala 2h pozniej powtorka. Pelne 4 tygodnie chodzilam po scianach w pizamie bez normalnego obiadu bez spokojnego prysznica, nawet do toalety w asyscie... Dodam ze tylko z pierwsza tak bylo pozostala dwojka od razu odciagalam do butli mleko jak zbraklo to mm. Aha i kazda karmilam rowno 1 rok swoim mlekiem.
  • 26.06.17, 22:10
    To nie jest kółka, to normalne zachowanie większości piersiowych dzieci. Na 3h dziennie nie licz jeszcze długo. Staraj się wygospodarować 10 min na szybki prysznic i ogrzanie obiadu (zrobionego dzień wcześniej przez meza). U nas pomagało bardzo szybkie kładzenie spać, czyli wstaje, pieluchy, karmienie i znów zasypia w takich warunkach synek był wstanie trochę sam przespać (zwłaszcza rano), jeśli dłużej czuwał to o spania samodzielnym nie było mowy.
  • 26.06.17, 22:13
    Mój Starszy tak ryczał. Z tym, że on nie przesypiał nocy.
    Niestety nie pomagało nic.

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • 26.06.17, 22:49
    U nas identycznie. W nocy ryk z przerwami, za krótkimi bym zasnęła. W dzień niemal zero spania.
    Chyba ani razu nie wyrobił dobowej niemowlęcej dawki snu. Nie wiem jak to przeżyłam wink ?
    Teraz nastolatka trzeba zdrapywać z łóżka, w weekendy chętnie by wstawał o 13.00.
    To jest chyba ta cholerna równowaga w przyrodzie...
  • 27.06.17, 08:26
    U nas mąż wziął urlop i siedział w nocy z wrzaskunem gdy ja spałam. W tym czasie karmił z butli odciąganym przeze mnie mlekiem. Po 8h była zmiana.

    Samej można oszaleć z takim dzieckiem, dlatego należy korzystać z pomocy każdego, kto ją zaoferuje.
  • 26.06.17, 22:17
    Norma. Moja też nie śpi w dzień. Wieczorem właściwie nic innego nie robię, tylko leżę i karmię, raz z jednej, raz z drugiej strony.

    Nie ma sensu poić jej jakimiś cudami na kolki, o ile brzuszek nie jest twardy i napięty. To co opisujesz, to po prostu noworodek, do którego nagle dociera wszystko to, z czym nie miał kontaktu w macicy i "przeżywa". Po prostu Cię potrzebuje.

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • 26.06.17, 22:26
    poczytaj o HNB, no i witaj w klubie wink

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spie...j w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • 26.06.17, 22:39
    Moja córka jest na drugim biegunie od HNB, serio wink Mam najbardziej wychilloutowane dziecko, jakie można tylko sobie wyobrazić. Fakt, na wiele jej "pozwalam", ale nie wyobrażam sobie inaczej postępować z niespełna dwumiesięcznym grzdylkiem.

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • 26.06.17, 22:46
    to bylo do autorki watku smile

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spie...j w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • 26.06.17, 22:57
    A, to przepraszam.

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • 26.06.17, 23:14
    to ja przepraszam, bo chyba sie dupnie podpielo? w sumie niewazne big_grin dobrze ze masz dziecko wyluzowane smile

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spie...j w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • 26.06.17, 23:29
    Hej Red! Miło przeczytać, że zostało Ci wynagrodzone za niezbyt satysfakcjonującą ciążę wink
  • 27.06.17, 00:36
    TAK! Chwilami czuję się, jakbym wygrała na loterii, przysięgam. Ciąża do bani, poród 180 stopni od marzeń, ale córa jedna na milion - i to nie tylko dlatego, że moja wink Nawet postronni ludzie się zachwycają, że taka spokojna. A hormon zrobił mi już taką kaszę z mózgu, że z ciąży pamiętam tylko jakieś pojedyncze urywki... Więc nie mogę obiecać, że na tym poprzestanę. Ot, biologiczne cuda i dziwy.

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • 27.06.17, 14:17
    Super smile Gratulacje. Kasza z mózgu jest moim zdaniem ok, taki jest porządek wszechrzeczy i mam nadzieję, że też mi wskoczy (tymczasowo, oczywiście).
  • 27.06.17, 23:29
    Super i gratulacje ale oby to nie była przedwczesna radość. Macierzyńska droga długa i wyboista, bywa, że dzisiejsze aniołki stają się jutrzejszymi dziećmi Rosemary. Jak mój starszy, który po 2 miesiącach jedzenia, tycia i spania zamienił się we wrzeszczącego całymi nocami zombie aż do ukończenia 6 m-cy😉
  • 26.06.17, 22:24
    Moim zdaniem coś mu dolega. Skoro się pręży to albo brzuszek, może głodny, może gorąco. Kombinowałabym skąd ten dyskomfort bo nie uważam, że to norma i należy tak to zostawić. Za długo przy piersi też bym nie trzymała, tylko tyle co na aktywne jedzenie. Potem ponosić. Odłożyć, jesli się pręży znów ponosić. Przemyśl rytm dnia, spróbuj wprawadzić jakąś powtarzalność.
    Kombinuj i myślę że ułoży się szybciej niż teraz myślisz wink
  • 26.06.17, 22:45
    > Za długo przy piersi też bym nie trzymała, tylko tyle co na aktywne jedzenie.

    Powyżej mamy przepis na wielogodzinny płacz.
    Aktywne jedzenie to jest kilka pierwszych minut, potem noworodek odpływa i ssie mniej aktywnie, ale za to tłustsze mleko. Jak trochę odpocznie, znów - praktycznie spiąc - ssie aktywniej, nadal to tłustsze mleko. A jak sie naje, to zasypia głęboko i wypuszcza pierś.
    A jak mu sie pierś zabierze jak tylko "przyśnie", to za chwilę budzi go głód i dostaje mleko wysokolaktozowe, bo piersi się "resetują" w jakis kwadrans.
    Finalnie mamy popołudnie z dzieckiem które jest wściekle zmęczone i zasypia po paru łykach (tak, że wypuszcza pierś), i po chwili się budzi, bo głodne, nie moze sie najeść, bo zasypia ze zmęczenia, budzi się głodne i niewyspane, awanturuje się, nie chce złapac piersi, a jak złapie, to po chwili zasypia i tak do problemów glodu i zmęczenia dochodzi reakcja na nadmiar laktozy, czyli wzdęcie i ból brzucha.

    Przy noworodku nie ma co kombinować, tylko dac mu ssać ile chce, nie mieszać w głowie żadnym smoczkiem, nie przenosić do łóżeczka, tylko zostawiac gdzie zasnął - kawalek koca jest nie do pokonania.

    --
    Buziak kobiety, którą zęby bolą, pożądanym nie jest. (z lektur szkolnych)
  • 26.06.17, 22:51
    Bez jaj, trójkę dzieci karmiłam piersią min.rok. Nie wiem co to wielogodziny płacz po karmieniu. Ani nawet kilku minutowy. Uważam spanie z piersią w buzi za absurd ale co kto lubi.
  • 26.06.17, 22:56
    Ty możesz uważać za absurd, dla noworodka to coś oczywistego a nawet ewolucyjna gwarancja przeżycia.
  • 27.06.17, 10:24
    mum2004 napisała:

    > Bez jaj, trójkę dzieci karmiłam piersią min.rok. Nie wiem co to wielogodziny pł
    > acz po karmieniu. Ani nawet kilku minutowy. Uważam spanie z piersią w buzi za a
    > bsurd ale co kto lubi.


    Trójkę dzieci ma i nadal nic o dzieciach nie wie.

    --
    "(...) klasyczny przykład Kobiety Schrödingera - póki Smalcowi Alfa nie odmówi, jest jednocześnie ładna i brzydka, jak już odmówi, to jest oczywiście zbyt brzydka, żeby on miał się nią interesować." (AHMED GOLDSTEIN)
  • 27.06.17, 10:39
    mum2004 napisała:

    > Bez jaj, trójkę dzieci karmiłam piersią min.rok. Nie wiem co to wielogodziny pł
    > acz po karmieniu. Ani nawet kilku minutowy. Uważam spanie z piersią w buzi za a
    > bsurd ale co kto lubi.

    to co proponujesz autorce wątku i innym matkom, których dzieci jednak absurdalnie płaczą? mają je wyrzucić i zgłosić się do ciebie po bezproblemowe egzemplarze?
    a może planujesz wpędzić je w poczucie winy, bo nie potrafią uspokoić swojego dziecka, bo taka mum2004 jakoś umiała przetłumaczyć noworodkowy że zachowuje się absurdalnie
  • 27.06.17, 11:33
    Proponuje szukanie przyczyny a niekoniecznie zatykanie piersią przy każdym płaczu czy prężeniu. Bo od tego jeszcze większe problemy z brzuszkiem mogą być.
  • 27.06.17, 11:36
    mum2004 napisała:

    > Proponuje szukanie przyczyny a niekoniecznie zatykanie piersią przy każdym płac
    > zu czy prężeniu. Bo od tego jeszcze większe problemy z brzuszkiem mogą być.

    Zasadniczą przyczyną płaczu w "czwartym trymestrze" jest to że zamiast cichego, ciepłego i ciemnego brzucha jest jakieś głośne, zimne i niewygodne miejsce. Nie wszystkie dzieci się z tym szybko godzą. Doceń więc swoje szczęście i nie radź innym w problemie którego sama nie miałaś
  • 27.06.17, 14:04
    A może dlatego nie miałam problemu bo odpowiednio reagowałam na potrzeby dziecka? Chyba lepiej słuchać rad tym którym wyszło niż tym którzy sobie nie radzą? No chyba że chodzi o poklepanie po główce, że noworodek musi płakać i lepiej nic z tym nie robić albo zaszyć się na całą dobę w łóżku z piersią w buzi.
  • 27.06.17, 14:15
    Moje dziecko miało potrzebę ssania piersi, też odpowiednio reagowałam na jego potrzeby zaspokajając je w pełni wink
  • 27.06.17, 14:21
    mum2004 napisała:

    > A może dlatego nie miałam problemu bo odpowiednio reagowałam na potrzeby dzieck
    > a? Chyba lepiej słuchać rad tym którym wyszło niż tym którzy sobie nie radzą?
    > No chyba że chodzi o poklepanie po główce, że noworodek musi płakać i lepiej n
    > ic z tym nie robić albo zaszyć się na całą dobę w łóżku z piersią w buzi.

    Przyznajemy ci niniejszym order z buraka dla MATKI STULECIA. Nie, MATKI TYSIĄCLECIA! Albo najlepiej MATKI WSZECHCZASÓW! My, zebrane w kapitułę wszystkie matki nieudolne, które nie potrafiły reagować na potrzeby własnych dzieci. Noś ten order z dumą na swej wyprężonej PIERSI NIEUGIĘTEJ, którą nie zatykałaś buzi noworodkowi i niemowlakowi.

    ---
    no cóż, może jakbyś miała czysto w chałupie to i dzieci by były zdrowsze... przemyśl to, piszę serio (by volta2 o dziecku, które ma ZD)
  • 27.06.17, 14:28
    To chyba większości moich koleżanek i znajomych również powinna dostać . Raczej nie słyszałam poza forum o noworodkach na stałe podłączonych do piersi. Może przy pierwszym dziecku to jeszcze taki cyrk jest realny.
  • 27.06.17, 14:34
    No to dostajesz jeszcze w pakiecie "Medal im. Bergamotki". Wygrawerujemy ci na nim hasło: "Ja tego nie widziałam, więc to nie może być prawda". Jeszcze parę wpisów i będziesz miała tych medali więcej niż radziecki generał. smile

    --
    no cóż, może jakbyś miała czysto w chałupie to i dzieci by były zdrowsze... przemyśl to, piszę serio (by volta2 o dziecku, które ma ZD)
  • 26.06.17, 22:55
    Dziękuję, że to napisałaś.

    Dodam jeszcze, że to "nieaktywne" ssanie też pobudza produkcję mleka. Kurczę, maluch w macicy nie musiał nawet ssać, żeby dostać jeść - czemu tak wiele matek chciałoby, żeby kilkudniowy noworodek jadł na akord, sam zasypiał i generalnie ogarniał rzeczywistość na naszym poziomie pojmowania?

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • 26.06.17, 22:59
    Tak, to jest swoiste rozdwojenie jaźni - w ciąży trzęsą sie nad fasolka i z każdym pierdnieciem na L4 a jak dziecko poza brzuchem, to ma być niewidzialne, niesłyszalne, samo spać i najlepiej jak najmniej absorbować swoją osoba otoczenie.
  • 26.06.17, 23:05
    Cóż, przepraszam że moje dzieci najadały sie w 15 minut a potem spokojnie spały po dwie godziny bez płaczu. Karmione piersią na żądanie. Naprawdę nie każdy musi się wymeczyć choć wiem że niektórych to boli.
  • 26.06.17, 23:10
    Zatem nie ty jesteś adresatka pytania, bo nie masz pojęcia o dzieciach takich jak autorki wątku - ale widzę, ze aspirujesz do tytułu drugiej bergamotki forum
  • 26.06.17, 23:20
    Nie znam bergamotki. W każdym razie nie uważam za normę prężacego i płaczacego noworodka. Po prostu coś mu dolega a całodobowe wiszenie na piersi co najwyżej może problemy z brzuszkiem powodować. Pomijam wykończenie matki. Ale róbta co chceta. Ja noworodka na stanie nie mam.
  • 27.06.17, 00:04
    Jednak jak poczytasz rożne fora to normą jest właśnie noworodek prężący się i płaczący- co wynika z jego niedojrzałego jeszcze układu pokarmowego.
  • 27.06.17, 07:23
    Normą w tym sensie, że tak noworodki pokazują że coś im dokucza, dolega. Noworodek którego potrzeby są zaspokojone tak się nie zachowuje.
    Wiele matek myśli że jak zapcha buzie piersią to już sprawa załatwiona. Dziecku gorąco w czapce - pierś do buzi, boli brzuch- pierś do buzi, chce spać - pierś do buzi. Potrzeba bliskości to nie tylko pierś - często wystarczy pogłaskać, przytulić, ponosić, pośpiewać , pomasować.
  • 27.06.17, 10:34
    mum2004 napisała:

    > Normą w tym sensie, że tak noworodki pokazują że coś im dokucza, dolega. Noworo
    > dek którego potrzeby są zaspokojone tak się nie zachowuje.
    > Wiele matek myśli że jak zapcha buzie piersią to już sprawa załatwiona. Dziecku
    > gorąco w czapce - pierś do buzi, boli brzuch- pierś do buzi, chce spać - pier
    > ś do buzi. Potrzeba bliskości to nie tylko pierś - często wystarczy pogłaskać,
    > przytulić, ponosić, pośpiewać , pomasować.

    dawno nie oglądałaś noworodka, prawda?
  • 27.06.17, 11:32
    Moja córka od urodzenia jeśli nie chciała piersi, to jej nie brał,a za to codziennie przez kilka miesięcy wieczorem trzeba było ją nosić z godzinę,żeby była zadowolona. Synek to już inna historia-synek to "cyckozwis", nic go nie uspokajało oprócz piersi.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/d69cqps6vu3dzm7u.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/5b09t5odxowiiwbv.png
  • 26.06.17, 23:24
    Dlaczego nie jestem adresatką? Wypowiedzieć się mogą tylko matki wrzeszczących noworodków? Napisałam co u mnie działało. Myślę że mam spore doświadczenie.
  • 26.06.17, 23:56
    Napisałam ci już wyżej, nie masz pojęcia o czym piszesz, twoje doświadczenie dotyczy twoich "idealnych" dzieci a o takie niu nie pyta, wiec twoje uwagi są jej potrzebne jak dziura w bucie.
  • 27.06.17, 10:03
    Ja też jestem taką farciarą, ale moja zasługa w tym żadna. Więc nie ma sensu, żebym doradzała wykończonej matce - ob jak ja. Bo to nie ja robię tylko moje dziecko.
  • 27.06.17, 10:42
    Mum, dzieci są różne. Jedne będą spać po 3 h dziennie, inne nie będą wcale. Jeżeli Twoje dzieci najadały się w 15 min, a potem spokojnie spały, to nie zrozumiesz jak to jest, gdy dziecko odmawia samodzielnego spania w łóżeczku, a próby odkładania go kończą się płaczem.
  • 27.06.17, 00:02
    Bym Cię zalajkowała gdyby się dało smile
  • 27.06.17, 10:01
    Ja tam czekam, aż mnie zacznie trochę absorbować, bo na razie jak złapię 15 minut "konwersacji" to jest wszystko smile
  • 27.06.17, 09:02
    Ale wiesz ze to moze byc tez tak - ssie 5 min mleko wysokolaktozowe. Podsypia 10 min i znowu ssie to wysoko laktozowe i nadyma mu sie brzuszek. Stad tak polecam tw plany dnia. 20-30 min na karmienie, zmiana pieluszki, aktywnosc (np.mama spiewa, idziemy na spacer), sen.
  • 27.06.17, 14:20
    Hi, hi, hi, czyżby Tracy Hogg? Moje dzieci miały wszystkie te plany pani Hogg głęboko w powazaniu 😁

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 26.06.17, 22:53
    Kobieto tobie coś dolega - krzyk i prężenie (być może autorka nie rozpoznaje odruchu Moro i nazywa go w ten sposób) to jedyne możliwości jakie ma niemowlak, zeby zasygnalizować ze mu sie coś nie podoba. Zazwyczaj remedium na tym etapie to bliskość mamy, jej zapach i pierś. Jak sie niu czujesz uwiązana polecam nosidło ergonomiczne, u nas świetnie sprawdziło sie marsupi, bo nadaje sie dla takich zupełnie malutkich noworodków od 3 kg bodajże. Dzieciak zadowolony, matka mobilna i ma dwie wolne ręce, można spokojnie zjeść i coś porobić.
  • 27.06.17, 00:01
    "Powtarzalność" dla noworodka - buahahahaaaaaa.....
  • 26.06.17, 22:36
    Potwierdzam normę i zdradzę sposob, ktory czasem działał. Karmic na leżąco, otulić kocykiem i wstawac jak dziecko zasnie, ale nie odkrywac. Położna mi tak doradziła - żeby dziecko było w kocyku. Wtedy nie odczuwa nagłej zmiany temperatury, gdy się je od piersi odstawia. Teraz jest lato, ale drugie dziecko też miałam latem i je owijałam w kocyk lub w pieluszkę flanelową.
  • 27.06.17, 10:32
    Moja córka nie dawała się nabierać na takie sztuczki, ale spróbować warto wink
  • 26.06.17, 22:49
    Mój syn też nie spał.Poszłam do lekarza i mówię: w książkach przeczytałam, że dziecko śpi, a moje nie.Lekarz na to : a bo on ( dzieciak) nie czytał tej książki smile
  • 26.06.17, 23:00
    Chodziłyśmy do tego samego pediatry smile usłyszałam to samo.
  • 26.06.17, 23:28
    😁
    a ja ze sztarszym lekarzowi mówię, że on ciągle na cycku wisi? a lekarz na to: bo chłopcy to lubią całe życie. Jak widać, ze starszym miałam te same problemy tylko lat za dużo upłynęło.
  • 26.06.17, 22:50
    Moje pierwsze dziecko takie było. Spał 3-4 razy dziennie po 15 minut, w nocy ok nawet. Ciężko mi było cokolwiek zrobić przez pierwszy miesiąc. A nawet dłuużej.
  • 26.06.17, 22:55
    Najczęściej spał przytulony do kogoś. Rzadko w łóżeczku. Długo było jak nowe smile
  • 26.06.17, 23:06
    Tak, norma. Płacze, bo potrzebuje Ciebie, więc dawaj mu siębie ile on sobie tylko życzy.

    --
    "Odkad zaczelam pracowac, staram sie odkladac polowe pensji. (...)Zaczelam to robic gdy bylam samotna matka i zarabialam 800pln miesiecznie, wiec nie kupuje opowiesci, ze sie nie da. " by tully.makker
  • 27.06.17, 00:17
    Jesli za norme uznajemy to, co dotyka sporego odsetka osob w tej samej sytuacji, to tak, to jest normalne.

    > Brakuje mi tych 3 godzin za dnia na kąpiel, obiad, cokolwiek w domu.

    Odpusc. No ok, kapieli nie odpuszczaj, idz sie kapac, jak tylko ojciec dziecka wroci do domu. I to nawet porzadnie kapac, w sensie wanna, pianka, wszelkie cuda.
    Ale cala reszte odpusc. To jest polog, czas na dostawanie jedzenia pod nos i bycie wyreczana.

    Masz poczte gazetowa?

    --
    Dzenderowy potfur A.D. 1904
  • 27.06.17, 23:20
    Miałam ale nie działa. A co?
  • 27.06.17, 00:22
    To juz nie taki znowu noworodek, o ile pamiętam, nie?
    Jesli dziecko dobrze juz ssie z piersi to daj smoczek do miamlania.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 27.06.17, 22:44
    100% 3 tygodnie mu pękło. Inna sprawa, że tak jakby był z nami od zawsze!
  • 27.06.17, 06:29
    Standard. Najstarszy i najmłodszy tacy byli. Najmłodszy to by non stop na piersi wisial. Spanie gdziekolwiek dalej niz 10cm od mamy nie wchodxilo w rachubę. Minelo ok. 4mca.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.