Dodaj do ulubionych

Psychicznie wysiadam

23.07.17, 13:57
Czesc

Pisalam na innych watkach o problemach mojego malenstwa ze spaniem. Teraz chcialam zajac sie soba. Pisze tutaj bo juz ma tego wszystkiego dosyc. Siedze i rycze. Mloda jak zwykle nocka zarwana. Pobudka co godzine. Co godzinedaje jej piersc. Zje i zasypia. Na godzine. Chcialabym sprobowac jakos inacze ja uspokoic ale chyba brak mi konsekwencji i wsparcia. Moj partner w nocy jest malo pomagajacy. Wycedzi tylko zly - daj jej cycka. Moze gdyby mi pomogl, wzial ja i sprobowal ja uspokoic ale on nie chce.Bo on pracuje. A ja nie. Nie wiem tez jak dlugo powinnam probowac ja uspokoic bez dawania piersi. Nie jestem w stanie powolic jej wyplakac sie.
W ogole mam dosyc. Jestem tak okropnie przemeczona. sad
Moj zwiazek sie wali. Od mojego partnera slysze tylko ze on pracuje. Nie przytula mnie. Nie daje mi odczuc ze jestem kochana. Czasem odzywa se do mnie w bardzo nie mily sposob. Jego ton glosu, gybyscie tylko go uslyszaly. Ehhh czuje sie czasem jak totalne zero. sad
Czasem zdarzaja sie mile chwile. I jest normalnie. A czasem wrecz na odwrot.
Chcialabym zeby ktos docenil co robie. Ostatnio klocimy sie o wychowanie mlodej. On teraz nie chce dopuscic zeby mloda wymuszala cos placzem. I pozwala jej wyplakiwac sie. A ja jak slysze jak ona zanosi sie placzem to mi sie serce kraje i ide do niej. Przytulam. Uspokajam. On tego nie rozumie i oczywiscie ma do mnie ogromne pretensje. Traktuje jak zlo konieczne, jak idiotke. Oczywiscie on tego nie powie. To tylko moje odczucia.
Po co to tutaj pisze? Bo juz mam dosyc trzymania tego w sobie. Udawania ze wszystko jej ok.
Po prostu musialam sie wygadac sad
Edytor zaawansowany
  • 23.07.17, 15:58
    Ile ma Młoda? Niemowlaka mąż chce tresowac?smile Malutka w końcu zacznie przesypiac noce, i Ty sie wyspisz. Na cycku wiecznie nie będzie. Masz jakąś babcie na horyzoncie?
  • 23.07.17, 16:35
    Zaczęłabym od poważnej rozmowy z mężem. A jeśli dalej migałby się od swoich obowiązków, to nie robiłabym nic dla niego. Doraźnie poprosiłabym o pomoc kogoś, spałabym z dzieckiem w jednym łóżku i każdą chwilę wykorzystywałabym na odpoczynek.
  • 23.07.17, 19:02
    Nie masz czasem depresji poporodowej? Bo to trochę tak brzmi. Pomyśl o poszukaniu pomocy. Są psycholodzy udzielający porad przez Skype.

    I nie daj się zwariować, że uspokajanie piersią jest złe. To zupełnie naturalna rzecz. Możesz spróbować ponosić córkę, jak się budzi w nocy, pobujać (na fotelu lub piłce), uspokajać ją w inny sposób, ale jeśli jest głodna, to będzie chcieć piersi i to nie jest terroryzm, rozpuszczenie czy "przyzwyczajenie", tylko zwyczajna potrzeba. Jak jesteś głodna, to jesz, prawda? A nie idziesz na huśtawkę wink

    Partnerowi polecam lekturę badań na temat wypłakiwania. Niemowlaki nie wymuszają nic płaczem, a wypłakiwanie się nie jest metodą wychowawczą.
  • 23.07.17, 19:52
    Przede wszystkim serdecznie Cię przytulam. W takiej sytuacji bardzo łatwo się na tyle zestresować, żeby stracić już zupełnie całą nadzieję. Ja też uważam, że może udałoby Ci się zorganizować jakąś pomoc w ciągu dnia, żebyś chociaż trochę odpoczęła. Babcia? Opiekunka? Może przyjaciółka może wyjść z córeczką na spacer? Rada co do nocy taka, że może spróbować dawać córce zamiast piersi np. co drugi raz smoczek? Nie jestem doświadczoną mamą i wiem, że smoczek ma też złe strony, ale moje dziecko na początku chciało tylko piers, ale z czasem mogło dostać raz pierś a raz smoczek w nocy. Niby nic, ale ta godzina snu więcej to zawsze jakaś regeneracja.
  • 24.07.17, 14:51
    W swoim poście poruszasz 2 problemy. Jeden to problem ze spaniem dziecka, a drugi to problemy w związku. Ponieważ te problemy nakładają się, czujesz się osaczona, bez wyjścia.
    Moim zdaniem powinnaś ustalić sobie priorytety. Z tonu twojego postu wynika, że w twojej matczynej intuicji najważniejsze jest zaspokajanie potrzeb dziecka, ale nie czujesz wsparcia ze strony partnera. Musisz ustalić, co jest dla ciebie ważne i tego się trzymać.
    Jeśli chodzi o sen, to dawanie piersi na pierwsze kwęknięcie jest całkiem wygodne, o ile śpi się z dzieckiem lub dziecko ma na tyle duże łóżko, by w nim karmić leżąc i mieć możliwość przyśnęcia. Jeżeli dajesz pierś od razu, a nie próbujesz przeczekiwać, uczyć, tresować, to ani dziecko się nie rozbudza ani ty. Sposobem na wyspanie się może być przekazanie dziecka ojcu nie w nocy, ale nad ranem, przed pójściem do pracy. W tym czasie ojciec może nakarmić młodą jakąś kaszką albo innym stałym pokarmem. Może iść na wczesny spacer lub położyć się z córką w dużym łóżku, podczas gdy ty sobie śpisz na kanapie/materacu/łóżku dziecka. U nas to się doskonale sprawdzało. Nie zawracałam mężowi głowy w nocy, ale za to rano mogłam te 2 godziny pospać spokojnie.
    Moje dzieci bardzo długo budziły się w nocy po kilka razy, ale ponieważ karmiłam na leżąco, nie byłam szczególnie niewyspana. A ja potrzebuję dużo snu.
  • 24.07.17, 21:26
    Generalnie to tak: Ty też pracujesz i to nie 8 godzin dziennie tylko 24 (No może 20 bo pewnie ze 4 godziny snu na dobę złapiesz).wychowanie dziecka a już szczególnie niemowelęcia to jest mega ciężka praca do tego nie płatna bez prawa do l4 i urlopu. I niestety mało który chłop jest w stanie to ogarnąć i zrozumieć. Ale próbować im to uświadomić trzeba - w końcu załapią. Można metodą szokową czyli zostawić na min pół dnia z dzieckiem odciągnięty mlekiem i dyspozycjami typu obiad pranie i sprzątanie. Albo tłumaczyć - na niektórych działa.
    A co do karmienia co godzinę - moja młodsza też spała bardzo kiepsko dopóki była tylko i wyłącznie na piersi. Jak zaczęła jeść stałe posiłki zrobiło się lepiej a zupełnie dobrze ( czyli jedna pobudka na mm) jak odstawiłam. I u większości dzieci zależność pierś i częste pobudki występuje. Abosulutnie nie namawiam do odstawienia ale jeżeli tak Cię to wykańcza to może spróbuj jej dać mm - może jak się porządnie naje to pośpi dłużej. A jeżeli nie chcesz dawać mm to pomyśl że kiedyś przestaniesz ją karmić i najprawdopodniej problem zarwanych nocy zniknie.
  • 24.07.17, 22:02
    Bardzo przytulam. I myślę, że rozumiem Twoją sytuację. Twój instynkt mowi Ci ze dobrze robisz wiec tak rob, w końcu dziecko będzie przesypiac coraz wiecej i Ty tez sie bardziej wyspisz. Ten stan nie będzie trwał wiecznie, może to Cie pocieszy, naprawdę. Z mężem rozmawiaj tlumacz ale czasem trzeba się z żalem pogodzić z faktem że nie jesteś odpowiedzialna za czyjąś postawę... Tylko żal w sercu zostaje, o brak wypełnionego zobowiazania, brak dojrzalosci. Życzę Ci aby Twoj mąż"zaskoczyl".
    Ps. Im dziecko będzie więcej jesc w dzien i w ogóle,im będzie starsze, wyreguluje sobie sen. Sa przypadki trudniejsze ale dasz radę smile
  • 24.07.17, 22:35
    Przytulam. Tez mam takie kryzysy- mam trójkę dzieci- czuje się przytłoczona wszystkim i samotna. Z tym ze mąż rozumie że tez ma obowiazki jako tata i od nich nie ucieka.
    Porozmawiaj z mężem, spokojnie. Powiedz mu jak sie czujesz. Moze np tata przejmie usypianie (nawet jesli usypiasz piersią to moze spróbuj zmienić kolejność - czyli karmić przed kąpielą np.)- nie wiem w jakim wieku masz córcię.
    Moj najmłodszy tez się budził miliard razy na pierś - jak juz po roku jadł wszystko inne to odzwyczailam go od karmienia nocnego i pozostało 1 poranne. O wiele lepiej spi (chociaż tak calkowicie bez pobudek to moze ze trzy noce przespał).
    I pamiętaj - wszystko mija. I marudzenie i pobudki i niewyspanie. Powtarzałam to sobie w gorszych chwilach- mi pomagało.
  • 25.07.17, 00:50
    Dziekuje za odpowiedzi.Dopiero mialam chwile zeby zajrzec na forum. I od razu mi troche lepiej. Moj partner pomalu chyba rozumie, po spedzeniu prawie calego weekendu z nia i probach polozenia jej spac.
    Napisalam posta w przyplywie totalnego dola. Musze pare rzeczy wyjasnic. Moj maz mi pomaga w obowiazkach domowych. Nie ma pretensji np. ze nie ma obiadu.Zdolny chlopak z niego i potrafi sobie ugotowac. Ale niektorych rzeczy nie potrafi zrozumiec np .ze matki maja intuicje smile Jest duzo spraw ktore bym chciala zeby w moim zwiazku sie poprawily i musze nad nimi pracowac. Hmmm musimy nad nimi popracowac.
    Jak juz pisalam w weekend odpoczelam. On zajal sie dzieckiem a ja moglam sie wyspac. ( tzn. miedzy karmieniami). Sam zauwazyl jaka potrafi byc czasem marudna i nieznosna. I jak trudno zachowac spokoj w takich sytuacjach.

    Co do spania. Powtarzam sobie ze to minie,ale chcialabym widziec ile jeszcze czasu potrzeba? Jakby mi ktos mogl to okreslic smile Wiedzac ze za 6miesiecy bedzie lepiej, z zacisnietymi zebami dalabym rade. Ehhhh marzenia.
    Nie chce rezygnowac z karmienia piersia. Jeszcze nie. Niunia ma 11 miesiecy. Probowalam podac jej mleko modyfikowane ale niestety nie udalo sie.
    Zaczynam sie zastanawiac czy z nia medycznie wszystko w porzadku. Moze brakuje jej jakis skladnikow mineralnych, witamin?
  • 25.07.17, 06:40
    Moj syn ok. 11-12 mca spał tragicznie. Ciągle pobudki, płacze, tylko pierś go uspokajala. Ok. 13 mca zaczęłam go odzwyczajac od nocnego jedzenia i usypiać inaczej niz piersią. Pomogło. Budzik sie raz czy dwa w ciagu nocy.
    Minie. Za kilka mcy na pewno będzie lepiej.
  • 25.07.17, 12:44
    Dobrze, że trochę lepiej się czujesz. Przytulam mocno! Wszystkie jedziemy na tym samym wózku kiss

    Z tym spaniem niestety nie ma reguły... Dzieci są różne. Niestety, odstawienie od piersi nie jest gwarancją braku nocnych pobudek. Znam dzieci w podobnym wieku do mojego (ma rok i 3 miesiące), karmione różnie, i jedne po prostu przestały się budzić na pierś, inne budzą się i chcą butelkę z MM, jeszcze inne wstają w środku nocy i chcą się bawić...

    Jedno jest pewne: naprawdę wszystko mija! W końcu będzie spać smile

    O braki w składnikach mineralnych bym się nie obawiała, jeśli dziecko je, rozwija się, jest energiczne, ma apetyt itd, nie budzi wątpliwości pediatry. Ale jeśli chcesz być spokojniejsza, to zrób badania...
  • 25.07.17, 14:10
    Minie, po 2 urodzinach bedzie lepiej.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 25.07.17, 08:12
    Dasz radę, tylko wyluzuj. Ustaw sobie w głowie taki wyłącznik. Najważniejsze w tej chwili jest dziecko, potem partner. Garnki i prasowanie mogą poczekać. przechodziłam to samo co TY, też miałam takie odczucie, ale nie miałam żadnego wsparcia. Spróbuj z nim porozmawiać, że potrzebujesz przytulenia chociażby na znak że cię wspiera. Jego słowa daj jej cycka- są jak najbardziej na miejscu. po prostu karm na każde żądanie małej. Tylko sama jedz i pij dużo. Jesteś MATKĄ, najlepszą matką na świecie. Pamiętaj o tym. Trzymam kciuki. smile
  • 26.07.17, 10:18
    A śpisz z nią? Ja na pierwsze kwęknięcie dawałam momentalnie pierś, akcja 3 sekundy i śpimy dalej - czasami budziła się i po 7 razy w ciągu nocy, ale przeszło na szczęście.
    Noś dużo w chuście lub nosidle ergonomicznym, ułatwiaj sobie maksymalnie życie bez zapędów, że dziecko w tym wieku "powinno" zrozumieć.
    Słuchaj intuicji i REAGUJ, badź dla małej opoką i bezpieczną przystanią. Jeszcze się dziecko napłacze w życiu z frustracji i niemocy, po co ma tak wcześnie zaczynać.
    Mężowi podrzuć fachową literaturę, żeby mieć wiarygodne źródło: chyba najlepiej Mądrych Rodziców, bo tam są zdjęcia mózgu dziecka w stresie albo "Dziecko z bliska".
  • 28.07.17, 19:49
    Nasza przestała ryczeć po przekroczeniu 5 lat. Choć nadal jej się zdarza (ma 6), ale rzadziej niż jeden raz dziennie, więc to nie robi.

    Większość związków rozpada się po urodzeniu dziecka. Marna to pociecha, ale tak jest. Nas to nawet bardziej scementowało, z tym że ja żonie pomagałem 24/7, ale ile razy wbijaliśmy z bezsiły zęby w ścianę, to tylko my wiemy.

    A...Nasza córka nie spała od urodzenia i nadal nie śpi. Budzona do przedszkola o 6:30 zasypia po 22.

    Gościula
  • 28.07.17, 21:08
    allegropajew napisał:


    > Większość związków rozpada się po urodzeniu dziecka.

    'Większość'??? Skąd te dane?
  • 28.07.17, 22:08
    Dobrze, że przytulasz. Maleństwo tylko poprzez płacz może komunikować swoje potrzeby. Odwalasz kawał dobrej roboty. Będzie lepiej z czasem, na pewno smile Trzymaj się
  • 29.07.17, 22:25
    Za czesto karmisz mala, dlatego placze. Zanim strawi pokarm, juz jej dolewasz do zoladka nastepna porcje. Placze nie dlatego, ze jest glodna, ale dlatego, ze makolke/wzdecie/potrzebyje odbic albo jej sie nudzi. Przetrzymaj ja przynajmniej dwie godziny miedzy karminiami, zobaczysz, ze bedzie lapiej. Nos na rekach jesli trzeba, daj smoczek jesli nic innego nie pomaga. 24-48h i bedzie wielka poprawa.
    Dajesz rade zdrzemnac sie w dzien? Jesli w dzientez co godzine karmisz, to wcale sie nie dziwie, ze jestes wykonczona. Tez bym byla. Nie czytalam Twoich innych postow, ale domyslam sie, ze to Twoje pierwsze dziecko, powiem Ci ze nie masz wcale tak zle, ja mam 3 tygdniowa kluske i starszaka na wakacjach do tego. Wiem jak ciezko jest, jak sie czlowiek nie wyspi.
    Pocieszam sie, ze tak nie bedzie zawsze, to tylko chwila, znim sie obejzysz juz bedziesz mama przedszkolaka i bedziesz sie zastanawiac, kiedy Ci to dziecko tak szybko uroslo.
  • 29.07.17, 22:30
    Mleko piersiowe się trawi na bieżąco.
  • 29.07.17, 22:41
    Nie powielaj mitow odnosnie kp. Daj smoczek, ja Ty bedziesz glodna i mialamochote na zupe to zacznij lizac lyZke wink Dajesz jej przepis jak przestac kp.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 07.08.17, 20:19
    Dzieki za odpowiedzi. Dalej walczymy ze snem. Nim sie nie zmienia ale karmie na lezaco i przysypiam w trakcie wiec sie bardziej wysypiam. Drzemke tez mamy razem, czasem jej sie uda przespac 2h smile Woooooow smile W dzien karmie piersia 4 razy wiec nie jest zle.
    Najgorsze tylko podejscie mojej mamy. Ktora chce zebym przetrzymala mloda i nie dala jej cycka. Nie rozumie mnie zupelnie jak jej tlumacze ze nie pozwole dziecku sie wyplakac. Patrzy na mnie jak na UFO sad Przykre
  • 07.08.17, 20:25
    Trzeba się uzbroić w twarda skórę i wiarę ze ty jako mama wiesz co jest najlepsze.
    Kazda ma w swoim otoczeniu kogoś kto uważa że wie lepiej. Wysłuchać i robic swoje.
  • 30.08.17, 11:11
    A ja bym w ogóle nie przejmowała sie głupimi poradami innych. Ty jesteś matka i to Twoje dziecko, rób jak czujesz. Mi doradzali zeby dać smoczka to moja córeczka bedzie spokojniejsza. Tez moja teściowa sie bardzo na tym uwzięła. A ja specjalnie sie uparłam ze nie dam smoczka. Pare razy jednak spróbowałam z ciekawości w krytycznych sytuacjach. Jednak moja córeczka wypluwa smoczek ze skrzywiona minka. Z tych wszystkich porad które dostaliśmy zeby uspokoić nasza córeczkę żadna nie działała. Sami znaleźliśmy sposoby zeby ja uspokoić. Jedna to noszenie na rękach i całowanie aż usnie, spacer w wózku, wożenie w wózku w domu, śpiewanie do niej- bardzo szybko zaczyna słuchać i sie uspokaja, noszenie na barku tak jak do odbicia. Wszystko to sami wymyśliliśmy i kilt nam tego nie podpowiedział.
  • 30.08.17, 11:52
    A jesCze mam fotel bujany który jest bardzo użyteczny. Twój mąż powinien Ci pomagać,inaczej Twoja córka bedzie do Ciebie tylko przyzwyczajona. Jak karmisz piersią to zakaźnym karmieniem dajesz nowa pierś? Nie wiem czy to cos da, ale mleko z piersi ma dwa rodzaje. Pierwszo fazowe- czyli oparte na cukru, drugo fazowe czyli tluste. Jeżeli Twoja córka tylko zje te cukrowe, co leci na początku, to najada sie na chwile. To tak jakby zjadła batonika. Może dlatego od razu robi sie głodna i potrzebuje znów. Ja mam duzo mleka i dla mnie na razie działa sposób taki ze jeżeli córka je co chwila to daje jej ta sama pierś. Staram sie ja przystawiać do jednej piersi tak zeby ja wypróżnila. Przynajmniej teraz nie dostaje zastojów.
  • 30.10.17, 22:14
    Mi tez to wyglada na depresje poporodową smile miałam to samo i to samo slyszalam od meza w nocy "daj jej drugiego cycka"... z czasem mała zaczeła przesypiac dłuzej ale nadal sie budzi i placze. Teraz wciagam ją do swojego łózka, bo mamy dostawke, i daje jej cyca i spimy razem a jak zaczyna plakac to daje drugiego i dalej spimy, pare takich zmian w nocy jest nadal meczace ale przynajmniej odbywa sie to na lezaco big_grin
  • 08.12.17, 17:57
    chyba każda przechodziła takie chwile z dzieckiem gdzie tylko usiąść i płakać. Najgorsze jest to, że nie masz wsparcia w mężu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.