Dodaj do ulubionych

Niewyjaśnione problemy z zasypianiem - pomocy

25.07.17, 20:06
Witam serdecznie,

Piszę na forum, bo to moja ostatnia deska ratunku. Może ktoś z rodziców miał taki problem; niestety ani pediatra, ani gastroenterolog nie wiedzą co się dzieje.

Syn ma 6,5 miesiąca, jest pod opieką gastroenterologa, ma stwierdzoną ciężką alergię na białko mleka krowiego, karmiony Neocate LCP, rozszerzanie diety w toku.

Od 3 tygodni, bez żadnych zmian w rytuałach i planie dnia, pojawiły się problemy z zasypianiem, których wcześniej absolutnie nie było, nawet przy pierwszych zębach czy skokach rozwojowych zasypiał ładnie. Problem jest szczególnie przed zasypianiem nocnym, ale także przed drzemkami, zwłaszcza południową około 12-13:00 i po drugim nocnym karmieniu około 5:00.

Dziecko zazwyczaj zasypia przy butelce, bo tak się przyzwyczaiło, ale podkreślę, że bez niej było tak samo źle, bo bez pełnego brzuszka ciężko mu zasnąć. Pod koniec karmienia butelką (często po jej opróżnieniu albo już po zjedzeniu 3/4) lub już na rękach przed snem zaczyna krzyczeć, szczypać, wyrywać się i wyginać w łuk do tyłu. Czasem po odłożeniu do łóżeczka przestaje płakać, zaczyna gwałtownie machać nogami uderzając piętami w materac, i gryźć kocyk. Po ponownym wzięciu na ręce zaczyna znowu krzyczeć; i można tak kilka razy, aż w końcu płacze i na rękach, i w łóżeczku. Zanim zaśnie na rękach ze zmęczenia, krzyczy od 15 do 60 minut. Pozostawienie go w łóżeczku, "cichanie", głaskanie, śpiewanie kołysanek, szumiś - wszystko to skutkuje tym, że się coraz bardziej nakręca - przekręca na brzuch, uderza nogami. Zasypia tylko przy dość mocnym bujaniu na rękach góra-dół, prawie że podrzucaniu.

Lekarz pediatra go obejrzała w zeszły czwartek, stwierdziła, że nie jest to raczej ząbkowanie, natomiast zauważyła lekko zaczerwienione gardło - dała Argentin. Psikam, ale nic się nie zmieniło.
Ja ze swojej strony daję mu jednak też środki na ząbkowanie, bo dziecko wkłada palce i zabawki do buzi, chce wszystko gryźć, bardzo się ślini, ma lekko spuchnięte dziąsła. W dzień i na noc smaruję mu dziąsła Dentinoxem na zmianę z Dentosept A Mini i Kin Baby, na noc dostaje do tego Camilię i trochę paracetamolu. Próbowałam też Viburcolu w kroplach, ale jeszcze bardziej się po nim "rzucał". Nurofen nie działa.

Zaczęłam podejrzewać refluks żołądkowo-przełykowy o podłożu alergicznym, mimo że dziecko nie ulewa jakoś dużo, jednak prawie po każdym posiłku troszeczkę wymiotuje (nawet godzinę po jedzeniu), kaszle, ma częste infekcje gardła (teraz ma już trzecią). Jednak dzisiejsze USG wpustu NIE wykazało żadnych anomalii anatomicznych.

Jeszcze parę faktów:
- dziecko nigdy nie miało kolek;
- wypróżnia się normalnie, nie ma biegunek;
- nie jest na noc ubrany ani za ciepło, ani za chłodno - testowałam wiele konfiguracji ubioru;
- pokój jest przewietrzony i wyciemniony zarówno na drzemki (lekko), jak i na noc (całkiem);
- dziecko czasem szarpie się za prawe uszko, ale nie ma tam stanu zapalnego;
- nie gorączkuje;
- ma ładny apetyt i przybiera na wadze, tylko czasem nie dojada butli gdy zacznie płakać w trakcie a nie pod koniec;
- na co dzień dziecko jest pogodne i wesołe, rozwija się prawidłowo.

Bardzo proszę o pomoc. Czy to może być problem zdrowotny? Czy może dziecko się po prostu aż tak bardzo zmieniło? Będę ogromnie wdzięczna za wszelkie sugestie.
Edytor zaawansowany
  • 25.07.17, 21:15
    To pewnie nie jest problem zdrowotny, generalnie dzieci w drugim półroczu życia śpią gorzej niż w pierwszym. Ja powiem standardowo że pewnie jest przemeczony. Mój ma ponad 2 lata i dalej jak się go za późno położy na noc to mamy histerie o 5.30 rano.
  • 25.07.17, 21:37
    Dziękuję za odpowiedź; tylko że gdy już zaśnie, to śpi dość ładnie i regularnie (od 19:00 do 7:00 z pobudkami 1:00 i 5:00, drzemki 9:00-10:30, 13:00-14:00, 16:30-17:00). Usypiam go gdy wykazuje pierwsze oznaki zmęczenia, nie przeciągam go ani nie usypiam na siłę... Aż trudno mi uwierzyć, że dziecko mogło się aż tak zmienić. Mam takie przeczucie, że coś złego się dzieje. Nie mam już siły patrzeć i słuchać jak krzyczy, i dosłownie też nie mam siły żeby go tak bujać - waży 9,5 kg. A o samodzielnym zasypianiu w tej sytuacji nie ma mowy.
  • 26.07.17, 22:30
    moja tez tak sie zachowywala jak byla zmeczona, zbyt zmeczona zeby zasnac, szarapa mi sie wtedy przy piersi i wygianal w luk, ciezko ja bylo wtedy uspic ale minelo po paru tygodniach. A odbija mu sie po jedzeniu?
  • 28.07.17, 10:52
    Tak, odbija ładnie. Mam nadzieję, że nasz problem też wkrótce minie...
  • 25.07.17, 21:59
    U moich dzieci zęby dawały najbardziej znać, gdy szły hurtowo i gdy zupełnie nie było ich widać. Pojawienie się oznak w buzi oznaczało w końcu spokój.

    A z innej beczki może to refluks ukryty, choć chyba gastroenterolog by to już zdiagnozował. Próbowałaś go kłaść na brzuchu ?

    A jeszcze z innej beczki - młodszy był bezkolkowy, a potem miał problemy z brzuchem tylko w nocy i pomogło regularne i długie podawanie Enterolu. Niby się normalnie wypróżniał, a jednak probiotyk bardzo pomógł.
  • 28.07.17, 11:00
    Dziękuję za odpowiedź. Moje dziecko też ma chyba tendencję do hurtowego ząbkowania, bo dwie pierwsze dolne jedynki wyszły naraz. A ślini się teraz okrutnie i cały czas wpycha wszystko do buzi.

    Co do refluksu to proszę sobie wyobrazić, że gastroenterolog nawet nie próbował diagnozować...! Dopiero teraz po mojej interwencji zalecił USG przełyku i żołądka. Tak jak wspomniałam - anatomicznych wad nie wykazało, ale lekarz powiedział, że refluks i tak może być, a takie wyginanie w łuk zdaje się to potwierdzać. Zalecił zagęszczanie mleka przez tydzień, później mam włączyć omeprazol i obserwować.

    Ze swojej strony podaje młodemu Dicoflor 5 kropelek dziennie.

    Coś mi się wydaje, że mamy kombinację złożoną z refluksu i ząbkowania uncertain

    Od wczoraj zagęszczam mleko, bujam się z małym na piłce do fitnessu, daję smoczek.. I widzę poprawę - nadal słabo zasypia, bo trwa to po kilkadziesiąt minut, ale zdecydowanie mniej płacze.
  • 28.07.17, 11:46
    Z tym zagęszczaniem uważaj. To tylko maskowanie objawów, a dziecko może mieć problemy z brzuchem. Ja szybko przestałam podawać, bo nic to nie dawało. Dicoflor to suplement diety, wiec nikt nie bada co tak naprawdę w nim jest i jakie jest stężenie. Enterol to lek, więc ma potwierdzone działanie, Dicoflor nic nie dawał.
  • 27.07.17, 11:37
    A czy miał może wykonywane badanie og. moczu?
    Tylko jeszcze do rad mam powyżej od siebie chciałam dodać, że moje dziecko też jest alergikiem(i wziewnym i pokarmowym) i ma stwierdzony refluks żoł-jel. a to szarpanie za uszko może świadczyć o alergii wziewnej (u Was jeszcze
    infekcje gardła). Uszy, oczka wtedy swędzą. Czy pediatra spojrzała kiedyś chociaż na śluzówki synka w nosku?
    Problemy z zaśnięciem też prezentują dzieci ze wzmożonym nap. mięśniowym (to wyginanie w łuk), ale to by pediatra zauważyła.
  • 28.07.17, 11:07
    Tak, zrobiłam badanie moczu bo pamiętałam, że synek ma jeszcze jakieś szczątkowe kielichy nerkowe, co może go predestynować do częstszych infekcji. Ale badanie wyszło ok, jedynie PH w górnej granicy normy - ale to nadal w normie smile
    Zrobiłam dzisiaj jeszcze badanie kału ogólne i na krew utajoną, czekam na wyniki.

    Co do alergii wziewnej to bardzo dziękuję za trop, bo synek właśnie też trze bardzo często i mocno oczka zupełnie bez związku ze zmęczeniem, niezależnie od pory dnia czy czasu od ostatniej drzemki. Oczy nie są ani troszkę zaczerwienione, nie ma kataru.. Ale może to i tak być alergia, prawda? Pediatra nie zaglądała do noska nigdy uncertain
    Za dwa tygodnie idziemy na konsultację z innym gastroenterologiem w poradni alergologicznej, może podpowie jak diagnozować w tę stronę.
  • 28.07.17, 12:42
    A jakie ma synek przepisane leki na refluks? Moje dziecko dostawało debridat (ale to bardziej pomaga na dolny odc.p.pokarm) i gastrotuss baby. Ostatnio już w rozpaczy pytałam gastroenterologa o inhibitory pompy protonowej ale oczywiście u tak małego dziecka się ich nie stosuje. Nas czeka pH-metria i gastroskopia niestety, ale najpierw testy mniej inwazyjne.
    Z tym swędzeniem to moje dziecko jest na lekach p/alergicznych ale nadal pociąga ucho (szczególnie lubi prawe), drapie jego okolice, trze oczy (właśnie tak jak piszesz niezależnie od zmęczenia). Alergolog tłumaczył nam, że ona czuje tam dyskomfort, swędzenie przez te alergie. W nosku śluzówki zawsze sine (nie różowe). Wiem, że to nie jedyny wyznacznik alergii, ale testy alergiczne zrobimy dopiero wkrótce gdy będzie na diagnostyce w szpitalu.
    I też nam nie śpi ładnie. Na palcach jednej ręki mogę policzyć dni w miesiącu kiedy zaśnie przed 21. Jeśli prześpi wtedy 11-12h to jest zupełnie inne, wypoczęte dziecko. Normalnie zasypia przed 23 i śpi do 6-7. Dosypia trochę w dzień, ale widać, że dziecko jest zmęczone. Poproszę wkrótce neurologów o opinie i pomoc w tej sprawie.
    Jeśli coś uda Ci się poprawić ze snem synka, napisz proszę rady na forum w wolnej chwili.
  • 28.07.17, 17:30
    Co do leku to mamy mu podawać Bioprazol (substancja czynna: omeprazol), czyli zwykły lek na zgagę smile
    Jako ciekawostkę napiszę, że nasz gastroenterolog powiedział, że zarówno Debridat jak i Gastrotuss mają skuteczność porównywalną z placebo (poniżej 20%) uncertain
  • 28.07.17, 19:05
    No właśnie o leki z tej grupy mi chodziło. Gastroenterolog powiedział, że nie stosuje się ich u tak małych dzieci i że mleko, które jest podstawą diety ma odczyn zasadowy. Gastrotuss i debridat przepisywali dziecku pediatrzy. Nie wiem jak pomóc córce a widzę, że ta kwaśna treść jej się cofa i mała się krzywi. Mam nadzieję, że nasz pobyt w szpitalu coś wyjaśni.
  • 28.07.17, 20:24
    Hmm to teraz już sama nie wiem co myśleć, bo nasz gastroenterolog powiedział, że on omeprazol wszystkim dzieciom z refluksem przepisuje, bo tylko to działa :0 A dodam, że "nasz" refluks nie jest nawet potwierdzony! uncertain Nam pediatra też zaleciła Gastrotuss, stosuję go doraźnie dopóki nie nadejdzie pora na Bioprazol. Mam wrażenie, że nieco pomaga.
  • 28.07.17, 20:46
    No właśnie chciałam ulżyć dziecku żeby ta kwaśna cofająca się treść tak ją nie męczyła a profesor, który konsultował dziecko (dodam, że jest konsultantem woj. z dziedziny gastroenterologii dziecięcej) powiedział mi tak, jak wyżej napisałam. Moja córka ma 9,5 m-ca.
  • 28.07.17, 21:04
    Stosuje się Omeprazol tylko w Polsce nie ma leków zarejestrowanych stricte dla dzieci. Podaje się ponoć pokruszone tabletki. Tak mi powiedział bardzo dobry gastrolog. Ja znam dwoje dzieci, które miały podawany Omeprazol w wieku niemowlęcym.
  • 28.07.17, 21:05
    Spotkałam się też z tym, że za granicą podaje się ranitydynę.
  • 28.07.17, 21:20
    Ufff to mi ulżyło. Martwiłam się, bo w opisie Bioprazolu jest podane stosowanie tylko u dorosłych, tak jakby rzeczywiście lek nie był wcale przeznaczony dla dzieci. A jutro odbieram go z apteki i zamierzam zacząć podawać, bo zagęszczanie mleka nie pomaga jednak za bardzo; dziś znowu synek po jedzeniu się strasznie popłakał - a już praktycznie zasnął nad butlą... Nagle się przebudził i w ryk sad I śpi bardzo niespokojnie, rzuca się po łóżeczku.
    A Bioprazol ma postać kapsułek, z których można wysypać środek i podać z łyżeczką mleka.
  • 28.07.17, 21:37
    Ponoć Omeprazol jest gorzki.
  • 29.07.17, 11:25
    Daj proszę znać jak synek się ma po omeprazolu.
    Moja córeczka właśnie po trzech godzinach od jedzenia obudziła się i ulała bardzo kwaśną treścią. Widać, że ją to męczy. Wczoraj znów nie spała prawie do 24.
    Biedne te dzieciaczki.
  • 30.07.17, 21:15
    Dzisiaj rano podałam omeprazol pierwszy raz, niestety chyba jeszcze za wcześnie na efekty... I synek po jedzeniu przed snem zwymiotował sobie na śpioszki sad
    Ale przestałam też zagęszczać mleko, bo nie dość, że to nie pomagało, to synek dostał zaparcia uncertain Naprawdę biedne te nasze dzieciątka są. Dam znać jeśli zauważę poprawę po omeprazolu.
  • 01.08.17, 21:28
    Boję się cieszyć zbyt wcześnie, ale po trzech dniach omeprazolu jest jakby lepiej. Wczoraj synek zasnął na noc od razu, dziś po 5 minutach bujania, kołysanek i podaniu smoczka. Nadal zazwyczaj wypluwa butelkę pod koniec jedzenia i zaczyna się wiercić i prężyć, ale już nie płacze. Do tego częstotliwość wymiotów znacznie zmalała, dziś dziecko zwymiotowało tylko raz. Dam znać za kilka dni jak sytuacja będzie wyglądać.
  • 01.08.17, 22:03
    To super, że choć trochę ulżyło Twojemu Synkowi. Moje dziecko nadal nie śpi...
    Rozmawiałam z dwoma pediatrami nt.stosowania omeprazolu u niemowląt. Jeden twierdzi,że jak najbardziej się stosuje ten lek, drugi, że ze względu na możliwe negatywne późniejsze skutki (zak.p.pokarmowego) nie mam podawać go dziecku. Hmmm...i bądź tu mądry
  • 02.08.17, 18:33
    Super! Bardzo się cieszę, że wreszcie u Was widać światełko w tunelu. Trzymam kciuki i czekam na wieści czy jest lepiej!
  • 07.08.17, 05:26
    Po ponad tygodniu podawania omeprazolu muszę powiedzieć, że dziecko zupełnie przestało płakać po jedzeniu. Prawie nie ulewa i nie wymiotuje. I zazwyczaj zasypia nieźle, bez spazmów, wyginania, wyrywania się... Zazwyczaj, bo po drugim nocnym karmieniu około 3:00-3:30 zdarza się, że usypianie i odkładanie do łóżeczka trwa nieraz i 2 godziny, tak jak dziś na przykład. Ale to już moja wina, bo przyzwyczaiłam dziecko do bujania na piłce... Przepłakałam właśnie ze zmęczenia pół godziny, bo synek waży już prawie 10 kg i to naprawdę frustrujące. To jednak pewnie temat na osobny post uncertain
    Wracając do tematu, dzisiaj idę z nim do zaufanej i doświadczonej pediatry z innego powodu, ale zapytam się przy okazji o jej opinię na temat tego leku u niemowląt. W czwartek mam konsultację u drugiego gastroenterologa. Dam znać jakie wieści i opinie od tych lekarzy.
  • 07.08.17, 17:36
    Jak miód na uszy! Mam nadzieję że oprócz tego że jesteś zmęczona to jesteś też dumna z siebie że udało Ci się znaleźć przyczynę bólu u dziecka! Brawo - dzielna mama!
  • 10.08.17, 20:54
    Dziękuję! smile Faktycznie jestem szczęśliwa, bo dziecko śpi duuużo lepiej, mimo że właśnie idą mu hurtem górne jedynki i dolne dwójki! smile A i tak zasypia ładnie, nie płacze po jedzeniu.
    A teraz obiecane opinie od dwóch lekarzy: mojej pediatry i nowego gastroenterologa.
    Pediatra mówi, że jak jest refluks, to się podaje omeprazol, ale że oczywiście dobrze żeby tę decyzję podjąć w porozumieniu z lekarzem.
    Nowy gastroenterolog: Kazał stosować omeprazol łącznie 8 tygodni, bo tyle trwa leczenie zapalenia przełyku. To właśnie zapalenie przełyku wywołane cofaniem się treści pokarmowej jest powodem takiego bólu. Powiedziałam mu, że nie byliśmy do końca pewni czy to faktycznie to... Ale on powiedział coś bardzo logicznego - skoro lek na refluks pomaga, to zapewne ten refluks jest smile A dodam, że poprzedni lekarz mi kazał odstawić omeprazol po 2 tygodniach stosowania, żeby sprawdzić (jak zawsze metodą prób i błędów) czy syn ma ten refluks czy nie uncertain I narazić go w ten sposób na powrót choroby i bólu. Poza tym tamten poprzedni lekarz słowem nie wspomniał, że przy leku na refluks absolutnie konieczny (!) jest probiotyk, bo inaczej inhibitory pompy protonowej mogą lekko uszkodzić układ pokarmowy, tak jak już wspomniała india.mia wyżej .. Na całe szczęście ja Jasiowi podawałam probiotyk sama z siebie, bo uznałam, że przy jego problemach nie zaszkodzi, a może pomoże (ach, ta matczyna intuicja wink).
    Jako ciekawostkę podam, odnośnie tego co dużo wyżej pisała ela.dzi, że ten lekarz baaardzo "nie lubi" Enterolu, bo mówi, że to w gruncie rzeczy drożdże piekarskie i wywołują gazy. Z Vivomixxu się zaśmiał, że "owszem, działa, ale jak ma nie działać coś, co kosztuje stówkę?" smile Polecił Dicoflor i Biogaię.
    Jak to warto jednak zaufać temu, co się czuje, i szukać pomocy..... Dzieci nie płaczą bez powodu, gdy cierpią to trzeba szukać aż się znajdzie, a przede wszystkim ufać sobie, bo to my znamy nasze brzdące najlepiej. Walczcie o swoje dzieciaczki dziewczyny! smile
  • 28.07.17, 21:06
    a co do probiotyków to nam kazali zmieniać: przez jakiś czas podawać dicoflor, potem biogaia, a jeden z gastroenterologów zachwalał vivomixx (krople)
  • 10.08.17, 20:58
    Daj znać co w szpitalu się okazało.
    Tylko błagam, przy inwazyjnych testach uproś lekarzy, żeby bardzo powoli wyciągali sondę z noska... Nie chcę straszyć, ale synkowi znajomej tak szybko wyciągnęli sondę, że uszkodzili mu przegrodę nosową i do tej pory (od roku już) musi chodzić po laryngologach sad
  • 27.07.17, 18:19
    Zastanawiam się nad Twoim ostatnim pytaniem i wydaje mi się, że jednak dziecko, które wcześniej nie płakało i nie miało kłopotów z zasypianiem (na drzemki śpi dosyć dobrze). To płacz od 15 do 45 minut przed zasypianiem jeśli dziecko nie jest kładzione na siłę dla mnie oznacza że dziecko czuje jakiś dyskomfort. Dla mnie to nie jest normalne, aby dziecko w tym wieku tak długo płakało coś w ten sposób komunikuje... Tylko co? Mam nadzieję, że uda Ci się odnaleźć przyczynę lub to samo minie... Mój syn też ma alergię na białka mleka i od małego miał słabe spanie i dużo budził się w nocy, trudno też zasypiał, ale nie płakał mi tak nigdy.
  • 28.07.17, 11:12
    Bardzo dziękuję za słowa wsparcia. Też mi ciężko uwierzyć, że dziecko ot tak mogło się zmienić i płakać okropnie, podczas gdy dotąd zasypiało jak aniołek...
    Tak jak już wspomniałam wyżej, gastroenterolog wykazał zainteresowanie i zalecił schemat działania w celu potwierdzenia refluksu ukrytego. Od wczoraj zagęszczam mleko, później włączę lek na refluks. Do tego staram się odstresować maluszka przez bujanie na piłce i smoczek. Planuję też więcej go nosić za dnia przy ciele, kupię chustę. Mam nadzieję, że wkrótce moje dziecko stanie się z powrotem spokojne i radosne jak kiedyś smile
  • 28.07.17, 11:49
    Przy refluksie tak to u nas wyglądało. Dosłownie jednego dnia podmienili mi dziecko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.