Dodaj do ulubionych

Popsute Drzemki- wybudzanie między cyklami.

10.08.17, 09:36
Hej, szukam Mam, które mają lub miały podobny problem z drzemkami u swoich dzieci po 16 tyg. życia wzwyż.
Moja, teraz 6mc córka, od ok 2 mc nie łączy cykli snu podczas dziennych drzemek (wczesniej jak zasnęła to spała ładnie ciągiem). Dzieje się tak od skoku rozwojowego 16-19tygodnia (jest wcześniakiem, więc licząc jej wiek korygowany to właśnie ten skok się idealnie wpisał). Dużo się wtedy nauczyła- przewracanie na brzuszek, łapanie stópek itd., ale też zaczął się jeszcze większy koszmar z drzemkami- do tej pory też różowo nie było, bo umiała spać tylko na rękach odłożona budziła się i płakała. Od skoku zaczęła wybudzać się po 20-30minutach jak w zegarku, trzeba ją od tej pory znów lulać nawet kilka razy żeby dalej spała, gdyż co jakiś czas się wybudza. Widzę, że ewidentnie potrzebuje dalszego snu co m.in. oznajmia płaczem! Podczas tych 4 tygodni skoku dodatkowo był pisk i płacz przy zasypianiu, bardzo niespokojny sen, doszło do tego, że nawet w wózku na dworze sama nie zasnęła tylko trzeba było ululać na rękach, włożyć do wózka, dobujac, a itak zawsze budziła się po tych max 30 minutach. Po skoku sytuacja się nieco poprawiła, bo już nie zasypia z takim płaczem i krzykiem, i śpi trochę głębiej na kolejnych cyklach, ale itak ciagle się wybudza (nadal śpi tylko na rękach, bo nawet jak uda się ją odłożyć to budzi się po 1 cyklu i jeszcze gorzej taką odłożoną potem ululać). Dodatkowo w 18 tygodniu doszło bardzo bolesne ząbkowanie, które trwa do dziś już od 4 tyg. i potrwa jeszcze pewnie z 2-3 jak twierdzi Pediatra. Także moja nadzieja, że po skoku te drzemki wrócą do normy legła w gruzach przez zęby. Teraz nie wiem czy kiedykolwiek przed upływem roku się ten jej dzienny sen naprawi i przestanie się wybudzać żebym w końcu mogła ją odkładać a z czasem nauczyła się zasypiać sama sad

Czy są tu mamy, które też przez to przechodziły? Czy to wybudzanie w końcu minęło i po jakim czasie? Co pomogło?

Ps. W czasie tych 2 mc. przeszliśmy z 4 drzemek na 3i te 3 są jej teraz niezbędne. Stosuję czasy czuwania, które porządkują nam dzień i pory drzemek. Mała śpi na każdej drzemce ok 1-1,5h z moją pomocą przy tym wybudzaniu ciagłym. Ze snem na noc nie ma takiego problemu- córka zasypia przy piersi, bez lulania i śpi zazwyczaj dobrze całą noc.
Chusta odpada z kilku powodów.
Przeszukałam już prawie całe to forum w wątkach o drzemkach i śnie, ale nie znalazłam konkretnie tego problemu, że dziecko wcześniej spało dobrze, a po skoku czy innym czynniku się "popsuło", jak długo to trwało - czy tak zostało czy w końcu minęło sad
Edytor zaawansowany
  • 10.08.17, 11:35
    U nas tak było tylko wcześniej. Pomogło nosidło. Potem stn spał bardzo krótko, ale był wyspany. Polepszyło się na 2 drzemkach, ale najlepiej jest w końcu na 1 drzemce.
  • 10.08.17, 12:52
    Wybudzanie czasem mija, czasem nie.
    Nie każde dziecko daje się nauczyć samodzielnego zasypiania, odkładania.
    Moje ma 16 miesięcy i nadal nie zasypia samo. Wyluzuj wink To nie tak, że jeśli przed upływem roku się nie nauczy, to będziesz musiała przez następne 50 lat lulać przed zaśnięciem big_grin

    Próbowałaś szumu? Jeśli to zęby, to też może być to, spróbuj podać jakiś żel, coś przeciwbólowego, kropelki ziołowe.
    Jeśli chusta odpada, a dziecko ma 4 miesiące, to niedługo możesz pomyśleć o nosidle.
  • 10.08.17, 13:11
    rosynanta
    Gdyby nie stan mojego zdrowia, to pewnie faktycznie podchodzilabym "luźniej" do tematu. Niestety dłuższa perspektywa takiego lulania może doprowadzić moje zdrowie do stanu, w którym już w ogóle ciężko byłoby mi się zająć dzieckiem uncertain
    Córeczka ma teraz 6 mc. Nie siada jeszcze samodzielnie, a dodatkowo jest bardzo drobna, więc narazie nosidło odpada. Jest jeszcze taka kwestia, że nie lubi być czymś ograniczana- czy to chusta, czy fotelik samochodowy, także nie wiadomo czy nosidlo się kiedyś sprawdzi, choć próbować będę.
    Próbowałam już wielu rzeczy aby pomoc i jej i sobie, w tym szumu, który towarzyszył nam wcześniej przy kolkach. Podanie np. żelu na ząbki lub czegoś wyciszajacego też niestety nie pomaga i dziecko mimo to się wybudza.

    Wiem, że sen dziecka może zmieniać się w ciągu pierwszych lat tryljard razy, wiem, że są dzieci które od poczatku zasypiają same a innym trzeba pomagać. Tylko nie wiem, czy mojej córce te problemy z łączeniem faz snu w ciągu dnia, których przed tym nieszczęsnym skokiem rozwojowym nie miała, w końcu minął i nie chodzi mi o perspektywę wielu lat.
  • 10.08.17, 15:50
    Spróbuj położyć się z nią i przytulać zamiast lulać. Z czasem na pewno nauczy się łączyć cykle snu. Próbuj z wózkiem co jakiś czas. Mój w tamtym okresie w ogóle nie spał w wózku, wózek wręcz go wybudzał. Z czasem i w wózku śpi sensownie. Do momentu problemów ze snem nie czułam, że mam dziecko w domu.
  • 10.08.17, 16:47
    Próbowałam- zasypianie obok mnie przy piersi działa tylko na noc uncertain Moja córka ma taki temperament, że my od początku czuliśmy, że dziecko jest w domu. Od urodzenia walczyliśmy już z wieloma rzeczami typu kolki itp., więc ona faktycznie w dzień może potrzebować jeszcze spać w objęciach póki jej układ nerwowy nie dojrzeje (tak nawet powiedział nam Neurolog). Za to rozwija się super, jest mega ambitnym niemowlakiem, który chce poznawać świat smile Może to też ma wpływ - tyle nowości chłonie i się uczy, że jej układ nerwowy nie nadąża, a to odbija się na śnie w ciągu dnia. Przynajmniej ja tak to sobie trochę tłumaczę smile

    Czy są tu jeszcze jacyś rodzice, którzy borykali się z wybudzaniem na drzemkach, mimo że wcześniej dzieckp spało dobrze ciągiem?
  • 11.08.17, 15:55
    Pando droga, potrzeba lulania i ogólnie zasypiania w ruchu jest wpisana w nasz mózg. Rozumiem, że z jakiegoś powodu lulać na rękach nie możesz - alternatywą jest albo siłowe zmuszenie dziecka do przestawienia się na samodzielne zasypianie, albo znalezienie kompromisu, który oszczędzi Twoje zdrowie i jednocześnie pozwoli córce zasypiać.

    Jeśli nie chcesz/nie możesz usypiać w chuście, to może pomoże hamak z chusty (jeśli posiadasz), leżaczek, huśtawka, duża piłka, bujanie na rękach na siedząco, fotel bujany, głaskanie, tulenie, kołysanki...

    Macie jakiś drzemkowy rytuał?
    Jest coś takiego jak regres snu ok. 6 miesiąca i on zwykle trwa jakiś czas. Do zmiany liczby drzemek. Ja nie doświadczyłam, moje dziecko od początku spało poza tabelkami, zresztą do teraz tak jest wink

    Powodzenia smile Naprawdę wszystko mija smile
  • 14.08.17, 10:31
    > Jeśli nie chcesz/nie możesz usypiać w chuście, to może pomoże hamak z chusty (jeśli posiadasz), leżaczek, huśtawka, duża piłka, bujanie na rękach na siedząco, fotel bujany, głaskanie, tulenie, kołysanki...

    Chciałam, ale nie mogę sad a i córka tak jak pisałam nie znosi być skrępowana. Prawie wszystkiego co wymieniłaś próbowałam - niestety na razie zostaje lulanie.
    Nie mówię, że nie jest lepiej niż było jeszcze kilka tygodni temu, bo widzę że na szczęście ten sen drzemkowy trochę się poprawił i oby tak dalej smile

    > Macie jakiś drzemkowy rytuał?

    Tak wprowadziłam rytuał. Całkiem dokładnie przestudiowałam to forum i zastosowałam sporo rad, które były innym mamom udzielane smile

    > Powodzenia smile Naprawdę wszystko mija smile

    Dziękuję, wiem że to w końcu minie i czekam z nadzieją na ten dzień smile
  • 11.08.17, 08:51
    U nas córka tez wybudzala się po jednym cyklu, w domu nie było opcji zeby spała dluzej niz 40 minut, tylko w wózku udawały się dłuższe drzemki (ale i tam się budziła, tylko po jakimś czasie znowu zasypiała). U nas zmieniło to się nagle, w okolicach 8 miesiąca, nagle zaczęła łączyć cykle i teraz na obu drzemkach śpi w domu po około 1,5 godziny. U nas zbiegło się to z siadaniem, ale może to przypadek.
    Nie martw się - wszystkie dzieci w koncu zaczynaja łączyć cykle smile
  • 11.08.17, 10:59
    Moja strsza przez pierwsze 2 mce życia właściwie spała nonstop z przerwami na karmienie(też jest wcześniakiem)potem sen się posuł spała po 30-40min max.dopiero po 6 mcu zrobiło się lepiej -przeszła na mm i dostała smoczka -nie wiem co miało większy wpływ na sen.zupełnie dobrze ze spaniem zrobiło się po 10 mcu jak nauczyłam ją samodzielnego zasypiania.
  • 12.08.17, 08:54
    Carmelita81, w jaki sposób nauczyłaś córkę samodzielnego zasypiania? W jaki sposób zasypiala i gdzie spała wcześniej w ciągu dnia? W wieku 10mc może już była gotowa żeby zasypiać samemu smile
    Ps. Moja totalnie nie akceptuje ani smoczka ani butelki -"cyc" albo nic smile
  • 14.08.17, 09:05
    O podobnym problemie pisałam w wątku "Krótkie drzemki". U nas chyba problem tkwił w tym że syn pomimo 5 miesięcy był nadal na 4 drzemkach. Od tygodnia jesteśmy na 3 (wcześniej kładę na noc) i jest poprawa. Oczywiście nie wszystkie drzemki są teraz długie 🙂 ale jest postęp, bo jest w stanie w domu zasnąć na 1h20min, co wcześniej (od skończenia 4 miesiąca) zdarzało mu się tylko na spacerze. Jeżeli u Twojej córki działa przedłużanie drzemki to stosowałabym konsekwentnie tą metodę. Robiłam tak że starszym synem, w wieku 7,5m przeszedł na 2 drzemki i problem z krótkimi się skoczył.
  • 14.08.17, 10:09
    Tylko że my już jakiś miesiac temu w trakcie tych problemów z wybudzaniem przeszliśmy z 4 na 3 drzemki właśnie i widocznie nie w tym tkwił problem, bo nadal się wybudza, nie zaśnie sama ponownie - muszę wstać na pionowo i lulać (przypomnę, że śpi mi nadal na rękach bo przy kolkach, gdzie brzuszek bolał ją calymi dniami, nie dało się jej odkładać gdyż natychmiast budziła się z wielkim płaczem). Gdybym jej nie przedłużała drzemek to nie dałoby rady z trzema- musiałaby mieć więcej, bo czuwając wytrzymuje teraz ok 2h, dłużej tylko wieczorem, o marudzeniu z niewyspania nie wspomnę (właśnie taką sytuację przerabialiśmy podczas skoku rozwojowego). Na sen nocny też zaczęłam kłaść wcześniej, zasypia, ale w większości dni się budzi po jakims czasie i trzeba znów dać cyca, lub jak wczoraj- ponad pół godziny szalała po łóżku. Do przejścia na 2 drzemki u nas jeszcze na pewno daleko- minimum 2-3 mc. Czytałam Twój wątek smile
  • 17.08.17, 09:27
    Ja myślę że większość rodziców boryka się z takim problemem, że dziecko najpierw spało ładnie ciągiem, a nagle zaczęło się wybudzać, to chyba wynika z fizjologii snu maluchów, muszą przez ten etap przejść i tyle. Twojej córeczce też minie. A póki co .. Czy w czasie drzemek chodzisz czy siedzisz z małą na rękach? Bo jeśli siedzicie to ja bym próbowała się z nią położyć, powolutku, delikatnie, prawie wstrzymując oddech 🙂 i nadal ja obejmując. Może z tej pozycji łatwiej będzie wkońcu ja odłożyć i czmychnąć niezauważonym. Ja różne dziwne akrobacje ze starszakiem próbowałam jak miał okresy nieodkładalności 😉
  • 16.08.17, 14:26
    Chciałabym powiedzieć, że to jest jakiś mit z tym łączeniem cykli. Bardzo wiele dzieci w takim wieku jak Twoje śpi w taki sposób - ma krótkie 30, 40 minutowe drzemki. Mój syn też tak spał. Miał po prostu więcej drzemek w ciągu dnia. W swoim czasie przeszedł na dwie drzemki i się one automatycznie wydłużyły. Według mnie to dziecko decyduje kiedy jest gotowe na przejście na 3 a potem 2 i 1 drzemkę w taki sposób, że nie zasypia na ostatnią drzemkę w ciągu dnia. Pozdrawiam Cię i życzę cierpliwości gdzieś tak do roku musisz się w nią uzbroić, później zapomnisz o kłopotach ze snem dziecka smile
  • 16.08.17, 15:12
    Niestety, ale mojej córce drzemka 30 minutowa nie wystarcza. Jeszcze raz zaznaczę, że w ciągu pierwszych 4 miesięcy nie było problemu z wybudzeniami, a że śpi mi na rekach to doskonale wiem, że cykle/fazy snu u niej są. Teraz czasem udaje się jej przejść między cyklami kiedy ją lekko bujam już za wczasu, wiec dobrze widzę, iż po pierwszym głębokim 20-30 minutowym śnie, nastepuje faza z szybkimi ruchami gałek ocznych i marzeniami sennymi, a potem znów głębszy sen. Owszem są dzieci, które mają krótkie drzemki i takie im wystarczają - moje dziecko zdecydowanie do nich nie należy wink
  • 18.08.17, 09:37
    Nie napisałam nigdzie że krótkie drzemki są dla tych dzieci wystarczające. Nie są, a dzieci się w tym okresie czasami męczą i są niewyspane. Ale sprawa dotyczy tak dużej ilości dzieci że dochodzę do wniosku że tak po prostu jest. W swoim czasie drzemki stają się dłuższe a zatem dziecko samo dojrzewa do tego. Oczywiście jeśli jesteś w stanie przedłużyć sen dziecka i mu to służy to rób to. Ale nie ma co nazywać tego jakąś anomalią bo jest to zjawisko zupełnie normalne u niektórych dzieci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.