Dodaj do ulubionych

Oduczanie zasypiania na rękach a przebudzenia nad

19.08.17, 06:12
Witam serdecznie,
Dojrzałam do decyzji, aby synka oduczyć zasypiania przy lulaniu na rękach. Osiągnął wiek 7,5 miesiąca i 9,5 kg wagi, co powoduje, że mój kręgosłup ledwo daje radę. Wybrałam metodę odkładania-podnoszenia, mam nadzieję, że uda się ją wprowadzić bez dużego dla niego stresu.
Jednak już zanim zacznę boję się jednej rzeczy - syn budzi się na butlę około północy i trzeciej rano; wtedy jest jeszcze śpiący i jest duża szansa, że zaśnie. Ale od około czwartej potrafi się już przebudzać i popłakiwać, i tylko z pomocą lulania mogę mu pomóc dospać do 6:00. Najlepiej mu się funkcjonuje z rytmem spania właśnie od 19:00 do 6:00, bo o 6 już budzi się radosny, gaworzy i bawi się w łóżeczku aż przyjdę. Tylko nie wiem, skąd te wczesne wybudzenia.
Boję się, co zrobię z tymi porankami jeśli postanowię go nie lulać. Że się wybudzi całkiem. Nie wyobrażam sobie ani jego, ani siebie, funkcjonujących normalnie przy wstawaniu o 4 czy 5 rano.
Może coś trzeba zmienić w wieczornym rytuale? Na razie jest kąpiel, ubieranie śpioszków (przy którym syn się bardzo denerwuje sad), butla, i bujanie na piłce 5-10 minut.
Edytor zaawansowany
  • 19.08.17, 09:38
    A ma smoczka?
    Ja starszą córę też bujałam na rękach i oduczyła ją inaczej. Zaczęłam bujać coraz słabiej stopniowo oczywiście kolejnego dnia słabiej następnego jeszcze słabiej i tak aż zaczęła usypiać na rękach przytulona. Potem jak już zasypiała bez bujania to próbowałam kłaść ją do łóżeczka i i siedzałam obok. W końcu zaczęła zasypiać sama. Ale miała smoczka i jeżeli była bardzo niespokojna to włączałam szum.
    Oczywiście próbuj metody odkładania i podnoszenia ale gdyby wam nie szło to może mój sposób się sprawdzi.Powodzenia i nie zrażaj się jak będzie ciężko dacie radę a samodzielnie zasypiające dziecko to jest luksus jakich mało wink
  • 19.08.17, 09:39
    Aha i u córa jak załapała samodzielne zasypianie to przestała się budzić w nocy.i
  • 19.08.17, 16:22
    O kurczę, chyba wypróbuję Twoją metodę najpierw! smile Wydaje mi się bliższa temu, czego potrzebuje moje dziecko. Bo kiedyś przy pierwszych próbach metody odkładania on traktował to jako świetną zabawę, odwracał się na brzuszek i śmiał z tego, rozbudzając się coraz bardziej. Smoczka mój synek nie lubi, ostatnio trochę polubił szumisia.
    Dziękuję! smile
  • 19.08.17, 10:27
    W tej sytuacji ja najpierw zajelabym się dniem i wieczorem. Noc pozostawiłabym bez zmian. Jak załapie zasypianie w łóżeczku w ciągu dnia to i łatwiej pójdzie z nocą. Ja zawsze stosowałam metodę małych kroków, najcięższe sytuację zostawilaliśmy na koniec 🙂
  • 19.08.17, 16:24
    Dziękuję za sugestię! smile Chciałabym zacząć od wieczornego zasypiania, później drzemki, noc faktycznie na koniec smile
  • 19.08.17, 21:57
    Piszesz o kręgosłupie i zastanawiam się czemu nie lulasz synka siedząc? Przecież też wtedy jest ruch kolysania a najwyżej obciążone są nogi i ręce...serio to bym nie kombinowala i poczekala az dziecko urośnie na tyle że przestanie byc mu wygodnie na Twoich rękach... Wtedy samo wybierze zaśnięcie w lozeczku lub na dużym łóżku bo z tych rąk zwieje aby pokulac sie w bardziej swobodnym miejscu u nas syn 17 miesieczny juz od jakiegoś czasu nie jest lulany i gdy zmęczony zasypia w 5-10 minut a ja.leże obok...nie muszę przytulac...nuce i glaszcze po plecach...dokladnie to samo jest w nocy przykladam tylko rękę do pleców....z tym ze od.1 w nocy syn spi z nami w łóżku małżeńskim wiec w nocy nie wstaje aby.pomoc mu zasnąć.
  • 20.08.17, 09:04
    Lulam siedząc smile na piłce do fitnessu, bo synek szczególnie ulubił sobie lulanie góra-dół. Niestety mimo tej pozycji plecy bolą, szczególnie gdy usypianie trwa pół godziny albo i dłużej sad
    Już zauważam, że synkowi zaczyna być niewygodnie na moich rękach, ale w łóżeczku odłożony zbyt wcześnie (zanim zaśnie na rękach) zaczyna się obracać na brzuszek i rozbudzać, a kiedyś po wielu takich próbach zaczął przeraźliwie płakać bo już był taki zmęczony uncertain
  • 20.08.17, 20:28
    A może spróbuj usypiać przy piersi, albo bez na dużym łóżku? Miałam z synem podobną historię. Na początku zasypiał tylko kołysany na kolanach na siedząco, ale w pewnym momencie z różnych powodów zdecydowałam się na naukę samodzielnego zasypiania i pomoc babysleeper jak miał 7 miesięcy. Obecnie syn ma 17 miesięcy a ja żałuję tamtej decyzji. Po pierwsze kosztowało to zbyt wiele płaczu (przerwałam w pewnym momencie to samodzielne zasypiania na noc bo zupełnie mu nie szło). Przez jakiś czas zasypiał jeszcze w ciągu dnia, ale po jakimś czasie zrezygnowałam z tego - dziecko pragnęło mojej obecności i domagało się bliskości, a więc uważam, że nie ma czegoś takiego jak nauczenie dziecka zasypiania raz na zawsze - zawsze masz okresy tzw regresu np. w trakcie choroby, czy skoków rozwojowych kiedy dziecko słabiej śpi. Uważam, że na pewno są dzieci, które same taką metodę wybierają i wtedy jest to ok, ale jeśli jest to okupione płaczem dziecka to na prawdę nie warto. Ja po prostu w pewnym momencie zaczęłam się kłaść z synkiem na dużym łóżku i zasypiał wtedy spokojnie i bez płaczu czyli tak jak mu było dobrze i bezpiecznie. Rozumiem Twoje obawy o własne zdrowie - miałam tak samo, nawet w pewnym momencie przestałam móc ruszać ręką i musiałam skorzystać z pomocy fizjoterapeuty. Może to też jest jakiś trop dla Ciebie - wybrać się na kilka sesji masażu do takiej znającej się na plecach osoby? Na pewno poczujesz ulgę. Próbuj różnych metod - u nas sprawdziła się jeszcze trzecia drzemka w wózku - syn sam zasypiał i to mnie odciążało. Acha z punktu widzenia ewolucji dla dziecka bardziej naturalne jest zasypianie w ruchu i blisko ciała mamy więc nie dziwię się, że większość maluszków wybiera jednak ten sposób zasypiania.
  • 24.08.17, 14:07
    Dziękuję za sugestię i za podpowiedź, jednak u nas stało się coś zupełnie nieoczekiwanego. W poniedziałek syn znowu zaczął mi płakać na rękach i zrezygnowana postanowiłam go po prostu odłożyć. Przestał płakać natychmiast, co dało mi do myślenia że jemu na rękach naprawdę może być niewygodnie już. Oczywiście zaczął się odwracać na brzuszek i kręcić, ale ja usiadłam obok na krześle, zamknęłam oczy i zaczęłam śpiewać kołysanki, trzymając mu rękę na brzuszku, pleckach, generalnie dotykając cały czas. I po pół godziny syn bez żadnego płaczu uspokoił się i zasnął. I od tej pory usypiam go tak samo, na drzemki, wieczorem i w nocy, w zależności od dnia trwa to od 5 do 45 minut, ale synek ewidentnie czuł się już chyba na to po prostu gotowy smile
  • 24.08.17, 16:13
    Super - myśle że idealnie trafiłaś w moment kiedy syn miał rzeczywiście niewygodnie na tych rękach a był na tyle zmęczony a nie przemęczony żeby zasnąć w łóżeczku.z moją młodzszą było,podobnie długo zasypiała tylko przy piersi aż w któregoś dnia się zbuntowała i nie zasnęła wtedy położyłam ją do łóżeczka włączyłam szum i zasnęła. Od tego momentu właśnie tak zasypia.
  • 20.08.17, 21:39
    A o której dokładnie wstaje rano, od której ma drzemkę i jak długą?
  • 24.08.17, 21:07
    Odkąd syn zasypia "sam", czyli od poniedziałku, zadziało się znowu coś nieoczekiwanego, bo syn zaczął wstawać później - obecnie około 6:00-6:15. Około piątej rano nadal się przebudza, jęczy przez sen, ale zasypia z powrotem bez żadnej mojej interwencji. To są naprawdę jakieś cuda smile Na pierwszą drzemkę pada już pod 2-2,5 godzinach od obudzenia się, czyli około 8:30 i śpi około 1,5 h.
    Druga drzemka jest około 13:00-14:00, a spać idzie o 19:00.
  • 29.08.17, 19:13
    A czy ma ktoś może pomysł, dlaczego syn tak bardzo nienawidzi ubierania się po kąpieli? W najlepszym razie tylko płacze, w najgorszym histeryzuje i się wyrywa. Tak jest od początku. W kąpieli zachowuje się normalnie, tzn. nie sprawia mu ona jakiejś wielkiej frajdy ale też nie płacze ani nic.
  • 29.08.17, 22:02
    Nie lubi, gdy kończy się kąpiel smile
  • 29.08.17, 23:11
    Może jakaś nadwrażliwość skóry na ręcznik czy piżamę.
  • 31.08.17, 16:28
    Mój płacze po kąpieli przy ubieraniu bo ma za długi ostatni czas czuwania i jest już zmęczony i głodny (ale jakos organizacyjnie nie wyrabiam, a poza tym boje się, ze wcześniejsze położenie spowoduje wcześniejszą pobudkę chociaż podobno przeciwnie).
  • 06.09.17, 17:32
    Ja się ciągle i długo zastanawiam co jest przyczyną (wbrew pozorom to naprawdę nie jest proste to odgadnąć sad ) i też ostatecznie obstawiam, że dziecko jest zmęczone. Głodne nie, bo od niedawna dostaje kolację 30-45 minut przed kąpielą i dalej krzyczy... I choć nie ma jakiegoś długiego czasu czuwania, bo kąpię go nie później niż 3 h po obudzeniu się z ostatniej drzemki, to wydaje się rozdrażniony i zdenerwowany tym, że to wszystko się dzieje.
    Co do zależności "im wcześniej się położy, tym wcześniej wstanie", u nas to jednak prawda... Chyba na zasadzie "no bo ileż można spać?" smile Nasze dziecko jest w stanie przespać snu nocnego około 11 h nie więcej, i niestety położenie wcześniej oznacza wcześniejszą pobudkę. Co ciekawe - położenie później nie oznacza pobudki późniejszej; wówczas dziecko odrabia te brakujące godziny w dzień. Wstaje o 6:00 niezależnie od tego, czy go położę bo 19:00 czy o 20:30.
  • 11.10.17, 13:47
    mama_jasiulka napisał(a):

    > A czy ma ktoś może pomysł, dlaczego syn tak bardzo nienawidzi ubierania się po
    > kąpieli? W najlepszym razie tylko płacze, w najgorszym histeryzuje i się wyrywa
    > . Tak jest od początku. W kąpieli zachowuje się normalnie, tzn. nie sprawia mu
    > ona jakiejś wielkiej frajdy ale też nie płacze ani nic.

    Wie, że po kąpieli będzie butla, a jest za mały, żeby cierpliwie poczekać.
    Przemyśl zmianę kolejności może albo zmianę piżamy na taką szybszą do zakładania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.