Dodaj do ulubionych

trzecie dziecko a ja nic nie wiem

15.09.17, 21:32
Można powiedzieć, że dwoje starszych dzieci to były egzemplarze promocyjne a teraz promocja się skończyła... Najmłodsza jest oczywiście przekochana, ale najbardziej wymagająca. Do tej pory starałam się akceptować te jej potrzeby, ale powoli już nie wyrabiam. Mała niedługo kończy roczek, jest na piersi, w nocy budzi się wiele razy (już nawet nie liczę ile), w związku z czym śpi z nami. Żaden smoczek wtedy nie wchodzi w grę, butelka z wodą tak samo. Tylko pierś. Pociumka trochę i śpi dalej. Z zasypianiem też jest problem, często zasypia podczas karmienia, wiem, że to niezbyt dobrze, ale tak po prostu zasnąć jest jej bardzo trudno (oczywiście staramy się stosować rytuał, kąpiel, czytanie itp. ale niewiele to daje).
W ciągu dnia ma ostatnio jedną drzemkę (maks 1-1,5 h), z zaśnięciem też oczywiście problem.
Jeśli chodzi o pokarmy stałe to je bardzo małe porcyjki, jak jej coś zasmakuje to potrafi zjeść maks 150-200 g. Trochę tak, jakby to było tylko takie próbowanie a prawdziwe jedzenie to wciąż mleko. Niby ok, ale ona już za chwilę kończy roczek, te posiłki powinny się już chyba jakoś ustabilizować.
Myślę, czy przestawienie jej na mm przyniesie jakąś korzyść (czy np. będzie lepiej spała?). Słyszałam o czymś takim jak kołderka sensoryczna, może to byłby sposób na jej lepszy sen?
Poza tym córka szczypie (też nie zauważyłam tego u starszych dzieci), nie jest to złośliwe, ot po prostu zaciska rączkę, np. podczas karmienia, czy jakiejś zabawy, albo gdy trzymam ją na rękach. Czy to jest normalne, czy to może być jakiś niepokojący objaw.
Poradźcie coś.
p.s. wiem, że może być znacznie gorzej, nie narzekam, naprawdę staram sie delektować tym macierzyństwem, ale zmęczenie robi już swoje. Marzę, żeby się wreszcie wyspać...
Edytor zaawansowany
  • 15.09.17, 22:58
    Z moich doświadczeń to powiem tak:jest duża szansa ze mm wam pomoże.moja młodzsza podobny egzemplarz do Twojej - póki była na piersi to jej spanie to był jakiś dramat. Podobnie zasypianie - tylko pierś i to nie że possała i spała - ona musiała mieć pierś w buzi przez min godzinę żeby przysnąć twardo. Wymiękłem szybko zresztą szkoda mi było starszej która wieczorami mńie nie widzała - leżałam z młodzszą. Dałam butelkę i oczywiście nie zrobiło się super od pierwszego łyka ale powoli zaczęła zasypiać po wypiciu butelki i z miliona pobudek doszłyśmy do dwóch. I podanie mm przed spaniem nie oznaczało końca kp - karmiłam do roku jedocześńie podając mm przed spaniem.
    Także spróbuj z mm tylko nie nastawiaj się ze zadziała od razu.
    Co do,szczypania - miałam to ze starszą -w okolicach roku uszczypnęła mnie może ze dwa razy. Ani razu nie doczekła się z mojej strony żadnej najmniejszej rekacji i się znudziło. Do dziś (ma 4 lata ) nie szczypie.
  • 16.09.17, 08:35
    Zamiast rezygnować z kp spróbuj odstawić karmienie w nocy. U nas to ciut poprawiło sytuacje jesli chodzi o sen. Nauczyłam synka samodzielnie zasypiać (bez piersi)- bez wrzasków i wypłakiwania, synek przewalał się ze mną po łóżku aż w końcu zasypiał.
    Moj najmłodszy tez jest wymagający. Do tego od dobrego pół roku ma fazę "tylko mama". Nie ma opcji by tata np rano z nim wstał bym mogla jeszcze spać (a syn wstaje ok. 5-5.30).

    U starszakow przespane noce pojawily się po całkowitym odstawieniu kp. U najmłodszego, mimo ze od 2 mcy już nie karmię to noce sa różne (chociaż nie chce zapeszać od kilku dni mały przesypia noc- ma rok i 8 mcy).
  • 16.09.17, 10:50
    Pisząc "odstawić karmienie w nocy", masz na myśli wieczorem dać butelkę?
  • 16.09.17, 11:14
    Nie. Ja wcale mm nie dawałam najmlodszemu. Jak miał chyba 13 czy 14 mcy karmilam przed kąpielą. Potem kapiel i spać. Pobudka w nocy- tulenie, śpiewanie, głaskanie ale piersi nie dawałam. Pierwsza noc slaba bo płakał. Kolejna lepsza bo zamiast pobudek co godzinę byly chyba co 2 i szybko zasypiał. Pozostalo karmienie poranne i po zlobku. Potem juz tylko poranne.
  • 16.09.17, 16:17
    Acha, czyli wziąć ją na przetrzymanie. Może faktycznie warto spróbować, ale jak jest ta 2 w nocy to szczerze mówiąc nie mam siły na takie eksperymenty. Dziecko płacze i ewidentnie nie interesuje jej nic innego poza jedzeniem. Uhmm, będzie ciężko.
  • 16.09.17, 19:55
    A moze niech tata wstaje do niej na początku?
  • 16.09.17, 21:24
    Wyjęłaś mi to z klawiatury wink Obecnie jestem w takiej samej sytuacji, syn chce spać z cycusiem w buzi i budzi się pierdylion razy (a spał wcześniej dobrze). Przerabiałam to już ze starszym i noce w tym tygodniu przejmuje tata.
  • 16.09.17, 20:13
    A może po prostu zaakceptować, że to jest taki etap, że dzieci tak mają i z tego same wyrastają? Bo wszystko to, co opisujesz jest normalne. Normalne jest zasypianie na piersi, budzenie się po kilka razy i jedzenie dużo mleka, a mało innych produktów. Moi tak robili, a wyrośli na żarłoków
    Ja jedynie polecam, by dziecko miało swoje łóżko (lub materac na podłodze) na tyle duże, by rodzic mógł się w nim położyć razem z dzieckiem. Chodzi o to żeby dziecko nie spało cały czas w łóżku rodziców, bo wtedy jest ciasno i każdy się trochę wierci, a to sprzyja wybudzaniu. Lepiej nakarmić i nawet przysnąć w łóżku dziecka, ale mieć alternatywę w postaci łóżka rodziców.
  • 17.09.17, 20:49
    Nie brac na przetrzymanie, bo się wykończysz.
    Pogłaskać, ponosić, dać pierś.
    Stopniowo wydłużać etap głaskania.
    Jak się dziecko nauczy, że taki jest nowy rytuał w środku nocy, to jest szansa, że pewnego dnia zasnie z nudów na pierwszym etapie. Ewentualnie jeszcze przed głaskaniem możesz wymamrotać test uspokajający wink
    Zaletą tej metody jest to, że dzieci szybko akceptują, że zanim będzie piers, to matka coś musi odbębnić, a poza tym, jak to jest n-ta pobudka w środku nocy, albo noc po wyjątkowo cięzkim dniu, dla własnego swiętego spokoju możesz etapy pośrednie skrócić.
    A jak walczysz i przetrzymujesz, to po drugiej stronie masz wkurzonego, okopanego na pozycjach przeciwnika i jak raz ustąpisz, to zaczynasz od początku, a przeciez to jest twoje ukochane maleństwo, a nie wróg, którego trzeba złamać.

    Z butelką do zasypiania w tym wieku nie ma co eksperymentować, bo oduczenie jest trudniejsze niz od piersi. Butelkę może podać każdy,a roczniak ją sobie sam potrzyma. A piers - powiesz dziecku, że idziesz siusiu i wrócisz, i tak zrobisz, a pewnego dnia jak wrócisz, to dziecko będzie spało.

    --
    "Podczas każdej oficjalnej wizyty powinno być obecne dziecko jako zapasowy temat rozmowy." J.Austen
  • 17.09.17, 21:17
    podpisuję się wszystkimi kończynami. Dokladnie tak robiliśmy. Akurat moje dziecko szybko się odzwyczailo od piersi w nocy (kilka dni i ze spania z piersią w paszczy zeszliśmy do 1 karmienia rano).
  • 21.09.17, 21:15
    Nie zaglądałam tu kilka dni i widzę, że wątek się nieco rozrósł. Dzięki Wam wszystkim za odpowiedzi. Spróbuję robić tak jak mika_p radzisz. Tatę, owszem mogę zaangażować (sam jest chętny), ale też nie zawsze jest to możliwe, bo on idzie potem do pracy.
  • 16.09.17, 23:19
    150-200 g to są zwykle porcje dla rocznego dziecka.
    Nie wiem, czy mm wam pomoże. Moja córka ma rok, jest na mieszance, je dobrze w dzień normalne obiady, podwieczorki, śniadania, a od miesiąca noce są kiepskie: budzi się po kilka razu, płacze, na rękach Nie, w naszym łóżku nie, w łóżeczku nie. Taki okres, skok rozwojowy, dużo nowych umiejętności. Mojej małej w dodatku sypnely się żeby hurtowo- cztery na raz. Przejdzie.
  • 18.09.17, 06:20
    Zaangażuj męża do nocnego wstawania, odstaw od piersi w nocy, może wyjedź ze starszymi na weekendy a najmłodszą zostaw tylko z tatą?

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • 18.09.17, 09:09
    Widzę, że jestem w tym wątku w mniejszości, ale naprawdę wyspanie przez te kilka miesięcy ma taką priorytetową wartość? Każdy oczywiście podejmuje swoje decyzje, ale okres, kiedy dzieci są małe, jest taki krótki i nie wiem, czy jest sens to wszystko przyspieszać. Dziecko się i tak odstawi, w swoim własnym czasie, a do tego momentu można po prostu cieszyć się tym, co jest? Moje dzieci już dawno wyrosły ze ssania piersi, odstawiły się same. I ten okres wydaje się, że był tak dawno i że trwał tylko chwilę...
  • 18.09.17, 09:18
    Ja po 14 mcach niespania powiedziałam dość. Z dzieckiem spać nie potrafię, budzę sie obolała i niewyspana. Karmilam jeszcze ale juz nie w nocy. Nie mogłam sobie pozwolić na zasypianie z maluchem o 19 (spał tylko z piersią w dziobie) bo mam starsze dzieci, które tez potrzebują mojej obecności. To nie jest wygoda i tylko chęć wysypiania się, ale konieczność dla normalnego funkcjonowania rodziny gdzie jest więcej niz 1 dziecko.
    Nie widzę by najmłodszemu cos ubyło ze nie ma piersi na całą noc. Zasypia przy mnie, jak budzi się w nocy to tez przychodzę i tulę.
  • 18.09.17, 09:49
    Moim zdaniem wiele zależy od różnicy wieku pomiędzy najmłodszym dzieckiem a starszymi. Bo inaczej jest gdy różnica wynosi 6-7 lat, a inaczej gdy 2-3. No i kwestia rozkładu dnia starszych dzieci. Jeżeli jest to jedyny czas, gdy można się z nimi zobaczyć, to co innego. No i kwestia osobistego komfortu. Ja nawet lubię przysnąć u dziecka (choć już dawno nie karmię, ale po czytaniu w łóżku), a potem wstaję i mam wieczór dla siebie.
    U mnie różnica jest 4,5 roku i mam 2 dzieci. I w tych okolicznościach udawało mi się pogodzić karmienie w nocy z opieką nad starszakiem.

    "Nie widzę by najmłodszemu cos ubyło ze nie ma piersi na całą noc. Zasypia przy mnie, jak budzi się w nocy to tez przychodzę i tulę."

    To u mnie było tak samo, z tą różnicą, że zamiast wstawać i tulić, wstawałam i dawałam pierś. Dlatego też polecam, żeby dziecko miało swoje, duże łóżko. Wtedy nie trzeba spać z maluchem. Można przysnąć, ale można też sobie pójść w dowolnym momencie. No i dziecko w naturalny sposób zaczyna spać u siebie, stopniowo przechodząc do zasypiania bez piersi a w końcu do zasypiania samodzielnego.

    Chciałam przedstawić swoją perspektywę, bo w tym wątku dominują głosy o odstawieniu nocnym, a warto wiedzieć, że nieodstawienie może mieć też swoje zalety i że taki wybór też jest ok.
  • 18.09.17, 10:53
    U mnie dzieciaki 11,5, 9 lat i 21 mcy. I póki najmłodszy nie pójdzie spać to ciężko dla starszych ten czas wykroić - żeby pomoc w lekcjach, pogadać itp. Dopiero jak maly spi o tej 20 to mam czas wyłącznie dla starszaków. Dlatego zdecydowałam się na zmianę sposobu usypiania.
    Owszem zdarza sie ze najmłodszy dosypia z nami albo ja kimam u niego. Tyle ze to np godzinka nad ranę a nie cala noc.

    Każdy robi jak uważa za najlepsze.
  • 18.09.17, 12:57
    Chyba nigdy nie byłaś niewyspana? A przynajmniej przez dłuższy czas, albo niewyspanie Ci nie przeszkadzało w normalnym funkcjonowaniu, osoby, którym to dezorganizuje praktycznie wszystko, a dziecko prawie roczne niemowlakiem już nie jest i może noce przesypiać smile no i potrzeba czasu dla pozostałej dwójki.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • 18.09.17, 21:38
    Ja potrzebuję bardzo dużo snu i bez snu źle funkcjonuję. Ale podałam sposoby (duże łóżko dziecka zamiast spania z dzieckiem), które pozwalały mi na rozwiązanie tego problemu.
  • 18.09.17, 21:36
    " ale naprawdę wyspanie przez te kilka miesięcy ma taką priorytetową wartość? "
    Ty żartujesz, ruslanko, prawda? Wiesz, że brak snu ma destrukcyjny wpływ na mózg? Nie tylko dziecka, dorosłego też. Brak snu się kumuluje, z każdym dniem jest coraz gorzej, pogarsza się koncentracja, pamięć, kontrola emocji, praca serca, ciśnienie, dochodzi do poważnych wahnięć hormonalnych. Brak snu to ogromny stres, stres to stale wysoki poziom kortyzolu, a taki stan nie jest zdrowy. Dorosłemu też należy się odpoczynek i zdrowy sen.
  • 18.09.17, 21:45
    Można sobie zorganizować sen w taki sposób, żeby się wyspać smile Spanie z dzieckiem nie jest zbyt wygodne, poza tym rodzic kręcąc się rozbudza dziecko. Lepiej żeby dziecko miało swoje łóżko i żeby karmienie i usypianie odbywało się tam.
    Tak jak napisała melancholia, która wstaje do dziecka by je utulić - dzieci się budzą. Wbrew pozorom podanie piersi jest wygodne, bo daje pewny i szybki efekt. A tulenie itp., przynajmniej w fazie nauki zasypiania - to jest mordęga. I teraz pytanie o rachunek zysków i strat, który każdy musi zrobić sam. Czy poprawić jakość snu, ale nie odstawiać, czy odstawić noce, kosztem stresu związanego z przyzwyczajaniem dziecka do nowego systemu? Poza tym każdy problem zdrowotny, gorączka, ząbkowanie, skok rozwojowy, powoduje pogorszenie snu. I jeśli możemy wtedy uśpić piersią to jest skuteczniejsze niż próby bujania, czy przytulania.
  • 18.09.17, 22:23
    Tyle że kiedy karmilam w nocy syn budzil się co 40 minut godzina i żądal piersi. Nie na chwilę, ale na kolejną godzinę. Kiedy odstawilam nocne karmienia z miliarda pobudek zrobily się 2-3 albo czasem żadnej. I zwykle wystarczy że podejdę, poklepię po pleckach, chwilkę zanucę i zasypia znowu.
    Owszem kilka pierwszych dni odzwyczajania bylo trudniejszych, nosilam, tulilam, uspokajalam. Ale efekt dla mnie jest bardzo widoczny.
  • 18.09.17, 22:41
    Ale dzieci mają różne fazy, bywają okresy, że budzą się bardzo często a potem to się zmienia i to skokowo. Bo u mnie też tak było, że dzieci się budziły po ileś razy a potem nagle robiło się 2-3 smile Bez żadnych działań z mojej strony. Taki okres złego spania u wielu dzieci przypada około 13 mca. A potem bywa lepiej, a nawet dużo lepiej.
  • 19.09.17, 07:53
    Moj się budzil od ok. 6 mca. Jak miał 14 powiedziałam dość. To nie są 2 czy 3 tygodnie. To 8 mcy. Nie każde dziecko ma fazy- u niektórych trzeba cos zmienić żeby spanie "zatrybilo".
  • 19.09.17, 09:17
    Mój starszy spał dobrze, a tak odreagował żłobek, że wystarczyły mi 3 miesiące robienia za smoczek, że powiedziałam basta. Z czasem było tylko jeszcze gorzej, widać było, że po tylu pobudkach jest permanentnie niedospany. Tu już nie chodziło tylko o moje samopoczucie, ale także i jego.
  • 21.09.17, 20:31
    Kazde dziecko w koncu odpusci widzac, ze mimo ryku i proszenie mama jest nieugieta tylko czy warto tresowac dziecko? Nie, nie warto bo to kiedy mija.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • 19.09.17, 15:35
    Może warto byłoby zrobić diagnozę integracji sensorycznej? Wybiórczość pokarmowa, zaciskanie ręki, słaby sen - mogą być jakimiś przesłankami dla zaburzeń sensorycznych. Diagnoza powinna stwierdzić, czy jest coś na rzeczy, a jeśli tak - dać jakieś wskazówki, co z tym dalej robić.

    A co do budzenia się w nocy - moja córka budziła się często, ciumknęla dwa razy i zasypiała. Po jakimś czasie zdałam sobie sprawę, że nie chodziło o to, żeby się "przyssać" i coś zjeść, ale o to, że... było jej zimno (odkrywała się w nocy, jak do niej szłam, to oczywiście zakrywalam ją znowu). Kupiłam więc śpiworek, z którego trudniej jej się było wygrzebać - i tego samego dnia przespała całą noc, bez budzeniasmile

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • 19.09.17, 15:44
    He he. A mój sie budzi natychmiast jak go przykryję. wink Dzieciaki....
  • 21.09.17, 15:17
    Moje mają tak samo 🙂 albo się budzą albo wykopią minutę później 😉
  • 21.09.17, 21:16
    Dzięki za podpowiedź, zgłębię temat pod kątem integracji sensorycznej, akurat mam znajomą specjalistkę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.