Dodaj do ulubionych

Jak uśpić noworodka ?

18.12.17, 06:37
Synek ma niespełna dwa tygodnie, od samego początku mam problem z jego usypianiem. W tej chwili mamy przyzwoite przedpołudnia (czasem do 12, czasem do 15), kiedy to mały zasypia przy karmieniu lub noszony po karmieniu, potem spędza na rękach jeszcze ok 30-60 min, w czasie których odbija kilka razy i po takim czasie można go odłożyć. Metoda przestaje działać po południu, synek zaczyna się budzić po 5-10 min snu, po kilku takich pobudkach już nie da się go uśpić i zaczyna się płacz. Wieczorem zasypia w strasznym płaczu. Niestety problem utrzymuje się też w nocy, tzn. synek śpi po ok 3h, po czym wzbudza się i trudno go uśpic, czasem zajmuje to kilka godzin. Ze starszym na tym.etapie spalam z dzieckiem przy piersi, ale teraz się to zupełnie nie sprawdza, mały przy piersi nie zasypia, a jeśli zasypia to na parę min po czym się budzi, w końcu zaczyna płakać, robi nam sie 2-3 godizny przerwy w spaniu, ostatecznie kończy się noszeniem na rękach żeby zasnął. Nie próbowałam podawać smoczka, bo synek jest na piersi i jest moim zdaniem na smoczek za mały. Mam też starsze dziecko, któremu muszę poświęcić czas. Co jeszcze mogę zrobić żeby jakoś ten sen nocny poprawić? Sama śpię po 4h na dobe i długo tak nie dam rady.
Edytor zaawansowany
  • 18.12.17, 08:04
    A z szumem próbowałaś? Może potrzebuje bujania np w wózku - na noc to akurat kiepska rada ale w dzień można sprawdzić bo może wyspany za dnia lepiej by spał w nocy. No i jeśli jest tak kiepsko jak piszesz to bym spóbowała z tym smoczkiem.
  • 18.12.17, 08:23
    Mamy szum, na razie nie widzę żeby miał jakikolwiek wpływ na sen, ale używam.
  • 18.12.17, 11:16
    Moj synek ma 5tyg. I powiem Ci tak jesli nic mu nie dolega to spi. Nie macie czasem problemow z brzuszkiem? U nas byly i przez to dziecko bylo niespokojne, placzliwe i nie moglo zasnac na dobre. Zreszta nadal nie jest idealnie-na noc zasypia czesto ok 23-24. Tez mam starszaka ( 4 lata ), ale w ciagu dnia jest w pkolu, wiec w domu jest spokojnie. Wtedy mlodszy spi super. Po poludniu gdy wszyscy sa w domu mam wrazenie, ze ma za duzo bodzcow-staram sie go wtedy polozyc spac w sypialni a nie w salonie gdzie spedzamy dzien.
    No i jeszcze pytanie jak przyrosty? Najada sie? Na podanie smoczka tez czekam do 6go tygodnia zeby nie zaburzyc kp.
    Co do technik usypiania-uzywamy szumisia ale zaczal dzialac tak ok4tyg, wiec i u Was jest nadzieja. Moj synek lubi spac na brzuchu-ale na noc boje sie go tak polozyc-jedynie w dzien gdy jest pod nadzorem. Lubi tez po jedzeniu byc spionizowany i noszony brzuchem do brzucha ( wieczorem nosi go maz i tak wlasnie zasypia ), czasem zasypia tez po odbiciu na ramieniu...generalnie u nas problemem nie jest samo zasniecie na noc tylko ze sen jest plytki. Mamy kolyake ale synek nie lubi sie w niej bujac.
  • 18.12.17, 12:18
    Mamy problemy z brzuchem, stąd to noszenie po każdym karmieniu. Generalnie spionizowany śpi lepiej, ale i to nie zawsze działa, czasami na rękach też się po paru minutach budzi. Mój straszy też chodzi do przedszkola, ale młodszemu przedpołudniem nic nie przeszkadza, zasypia bez problemu w pokoju w którym starszy bawi się w strażaka itp. A po południu/wieczorem/w nocy nie może spać niezależnie od tego czy jest cicho/głośno/jasno/ciemno. Przyrosty ma bardzo duże, myślę że prędzej przyjada się niż jest głodny. Staram się karmić rzadko, bo częstsze karmienie to ulewanie/odbijanie/czkawka i w końcu płacz. Na brzuchu też czasem kładę, też tylko w dzień na razie, wydaje mi się że na gazy trochę pomaga, ale to nie jest nasz główny problem, bo to nie gazy wzbudzają małego po kilku minutach snu.
  • 18.12.17, 12:41
    U nas poprawilo sie gdy zaczelismy podawac espumisan. Staram sie tez odciagac mleko 1ej fazy, to tryskajace bo ponoc moze powodowac kolki. I ja jednak wiaze te problemy brzuszkowe z klopotami ze snem. Moj synek tez ma bardzo duze przyrosty (1.5kg w 5 tyg ) ale on wcale nie wisi na piersi. Zjada ile chce i puszcza piers.
    Jeszcze mozesz sprobowac ciasno go owijac-czesto noworodki wybudzaja sie przez odruch moro. Ale my akurat tego nie testowalismy.
  • 18.12.17, 13:13
    Straszego spowijalam długo i na niego super działało, bo inaczej wzbudzalo go uderzenie rączkami o twarz, ale młodszy tego nie robi i nie widzę poprawy jak się go ciasno owinie. Czasem jeszcze próbuje, ale coraz rzadziej. Mąż dziś kupił esputicon, zobaczymy czy pomoże.
  • 18.12.17, 13:33
    Córka zaraz 8 tygodni, po południu też był problem ze spaniem, zamówiłam doradcę chustowego, wypożyczyłyśmy chustę i o niebo lepiej. Wsadzam do chusty i w sumie spokój, na pewno 100 % lepiej niż na rękach.
    Niemniej żałuję, że nie jest to typ starszej córki, która zasypiała przy piersi o każdej porze i w każdym miejscu...
    Na problemy z brzuszkiem pomógł masażyk (na YT mnóstwo przykładów) i czas.
    Zauwazyłam też, że o wiele lepiej i głębiej spała na spacerze niż w domu, a potem dosypiała jeszcze w domu nadal w kombinezonie.
  • 18.12.17, 21:58
    Na ulotce mojego espimisanu jest informacja by podawać powyżej 1 m.ż.
  • 18.12.17, 23:23
    Tak, i ja zaczelam podawac dopiero gdy skonczyl miesiac ( czyli od paru dni ).
  • 19.12.17, 06:43
    Problemy brzuszkowe pojawiają się właśnie wieczorami i w nocy więc obstawiam, że to właśnie to, podawaj coś na ten brzuszek.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • 19.12.17, 10:11
    Moim zdaniem problemy brzuszkowe mamy cały czas podobne, najgorzej jest jak częściej karmie piersią niż co 3h, wtedy o samodzielnym spaniu nie ma mowy. Dziś rano musiałam się zająć starszym dzieckiem, nie uspilam małego od razu i mamy od samego rana to samo co zwykle po południuuncertain
  • 18.12.17, 18:04
    Przypomina mi to mojego synusia. Tylko w nocy spał lepiej. Ale też było tak że ok. 15 tej zaczynał być niespokojny, zmęczony, budził się co chwilę... I tak do zaśnięcia oczywiście z płaczem np. po godzinie... A potem pobudki co chwilę.... Na noc zasypiał gdzieś tak koło 21 i potem kilka pobudek. Tak było pierwsze 4,5 miesiąca, choć pierwsze 3 tygodnie był spokojnym śpiącym noworodkiem.. Chwytałam się wszystkich sposobów zasypiania - kolysanie, na rączkach w łóżeczku sam (rano bez problemu), w chuscie ( wieczorem jak już nic nie działało), przy piersi, choć na początku to najmniej pomagało, wieczorem lepiej mu było w pozycji pionowej, spał też dobrze w wózku. Syn wyrósł z tego sam. Ale ile nas to kosztowało... Ile mnie kosztowało diet antyalergicznych... Współczuję Ci. Jak sobie pomyślę że mnie może czekać powtórka z rozrywki to się słabo robi. No ale w sumie pocieszający jest fakt że to mija po kilku miesiącach...
  • 18.12.17, 19:41
    Oby u nas nie trwało 4,5 miesiąca. Dzisiaj było dobrze do 13.45, wtedy synek obudził się z trzeciej niezłej drzemki i nie zasnął ponownie. Uparlam się by go uśpić, zasnął w histerii ok 15.30, po czym co chwilę płakał przez sen. Utrzymalam go śpiącego na rekach do 17, cały czas poplakujacego, nie zauważyłam żeby miał problem z gazami. Także Skłaniam się do tego że te pobudki są z przemęczenia i muszę znaleźć metode na wcześniejsze uśpienie, bo się wykończymy oboje.

    Co do chusty to myślałam o tym i nawet pożyczyłam chuste, ale przeczytałam gdzieś że noworodka można nosić 20 min dziennie i stracilam zapał do tego pomysłu.

    Mama_mil, spodziewasz się synka czy córeczki?
  • 18.12.17, 23:13
    "noworodka można nosić 20 min"

    Czytałaś kiepskie źródło, spokojnie można dłużej. Chustę serdecznie polecam, w moim przypadku bardzo dobrze wydane pieniądze. Można odłożyć uśpione dziecko do łóżeczka, a jeśli dziecko z tych czujnych, to pozwolić mu spać w chuście a w tym czasie ma się wolne ręce. Można opatulić się kurtką i wyjść na spacer.

    --
    Dobre decyzje są wynikiem doświadczenia. Doświadczenie jest wynikiem złych decyzji.
  • 19.12.17, 00:00
    Leni spróbuj koniecznie znaleźć doradcę chustowego albo takie zajęcia z chustowania dzieci. Chustę można spokojnie stosować dłużej i już od noworodka ale rozumiem że można się czuć niepewnie na początku, zwłaszcza z takim maleństwem. Ja żałuję, że przy pierwszym synku nie nosiłam więcej bo po prostu nie umiałam, nie wiedziałam jak. Teraz chcę się udać na takie zajęcia i nauczyć innych wiązań niż jedno podstawowe, które znam. Wiadomo, że dzieci są różne ale może akurat się okaże że Twój syn dobrze zareaguje.

    Czytałam też w jednaj książce, że niemowlęta płaczą z nudów... Wiem jak to brzmi... Niedorzecznie, ale może coś w tym jest? Chodzi o to, że naturalną sytuacją dla maluszka jest jak jest w ciągłym kontakcie z ciałem mamy czy taty, lub jeszcze innej osoby. Jest noszone na rękach czy w chuscie. Może uczestniczyć w normalnym życiu rodziców, dodatkowo kołyszą go ich ruchy. Tak jak to było w społecznościach tradycyjnych. Jest to oczywiście jedna z wielu teorii na temat wychowania, nie mniej jednak wg mnie godna chociażby uwagi. Dzieci pozostające w jak najczestrzym kontakcie ze skórą rodzica są ponoć spokojne, nie mają kolek i itp. Chcę u nas z drugim dzieckiem wypróbować tą teorię...

    Ja będę miała drugiego synka.
  • 19.12.17, 15:23
    Nosidło lub chusta. Tylko tak mój młodszy w ogóle spał na początku.
  • 19.12.17, 17:57
    Leni u nas zadziałała metoda 5S i w okresie od 4-8tyg była wyraźna poprawa. Przy czym dziecko lepiej spało jak nie miało brzuszkowego problemu - przejściowo pomógł delicol, bobotic forte. Potem brzuszkowe problemy rozkreciły sie na dobre i działało jedynie usypianie w pionie na rekach i nosidło. Jak już trzymaliśmy pierwszy czas czuwania to udało nam sie wypracować poranny rytuał, dzieki czemu córka umie zasypiać sama na drzemki. Na noc jeszcze nie bo problemy brzuszkowe utrzymuja sie nadal (8msc).
  • 19.12.17, 20:17
    A ty po prostu nie odkładasz częściej po południu? W domu jest wtedy starsze dziecko, może mały siłą rzeczy spędza więcej czasu w łóżeczku i potem musi sobie odbić brak stałego kołysania i noszenia. Nie bardzo rozumiem, o co chodzi z tymi trzema godzinami snu w nocy. Dziecko nie budzi się na karmienie? Czy budzi się, zjada i nie może zasnąć?
  • 19.12.17, 20:35
    Pewnie na początku tak robiłam (po południu odkładalam) ale teraz (starszy jest chory i siedzi w domu) to już raczej popołudniami cały czas noszę małego ale to nie rozwiązuje problemu niestety. W nocy budzi się, zjada i nie zasypia ponownie, a nawet jak zaśnie to zaraz się budzi co skutkuje zwykle 2-3 godzinna przerwa w moim śnie, a czasami już do rana nie daje się odłożyć.
  • 19.12.17, 22:17
    Odkładasz go po jedzeniu w nocy czy śpisz z nim?
  • 19.12.17, 23:36
    Śpię z dzieckiem.
  • 31.12.17, 09:42
    Zaczęłam małego trochę w nosidle nosić, spodziewałam się że to więcej pomoże, ale i tak jest to jakiś krok do przodu. Z dzieckiem w nosidle mogę przygotować posiłek sobie lub starszemu, poczytać książeczki itp. Natomiast zabawy podłogowe typu jezdzenie samochodzikami sprawiają ze po chwili mnie plecy bola, więc staram sie tego robić (a to ulubione zabawy starszaka). Mały w nosidle tez się rozbudza więc muszę przerywać zajęcia by go pobujac, nie zawsze uda mi się go ponownie uśpić. Noce dalej tragiczne i nie mam na to pomysłu uncertain
  • 31.12.17, 10:23
    Drazylabym jednak temat zdrowia malego-czyli klopoty z brzuszkiem, napiecie miesniowe...to moze miec wplyw na sen.
  • 31.12.17, 11:06
    Czyli sprawdza się teoria, że noszenie noworodka przy sobie go uspokaja. To fajnie. Tak, w książce którą wspominałam, jest mowa o tym, że najlepiej dziecku jest w trakcie kiedy mama się rusza, a siedzenie na sofie czy na podłodze to raczej bezruch. Nie martwiłabym się starszym synem, że nie możesz z nim jeździć samochodami. Możesz za to pozwalać mu towarzyszyć w codziennych czynnościach takich jak gotowanie, wyciąganie naczyń ze zmywarki, robienie prania, możecie razem coś upiec, czy przygotować coś do jedzenia. Ja wczoraj robiłam sałatkę jarzynową i mój syn mnie nie odstępował na krok, wszystko obserwował i podjadał kosteczki, słupki i plasterki tongue_out Wiem, że z drugim maluchem na brzuchu pewnie jest ciężko... Ale jeszcze dwa miesiące i będzie lepiej, przyjdzie wiosna, będzie można spędzać więcej czasu na zewnątrz. Nocy współczuję, nic nie doradzę bo u mnie były w miarę ok, oprócz tych miliona pobudek, ale to jak syn był starszy.
  • 31.12.17, 21:53
    Mama_mil, starszego takie pomaganie nie interesuje już, lubił gdzies tak do dwóch lat, dużo razem gotowalismy, ale teraz woli już sam się swoimi ulubionymi zabawkami pobawić niż ze mna gotowac/wieszać pranie itp. Na szczęście niewiele muszę w domu robić, bo mąż na razie gotuje obiady, wiec staram się bawić ze starszym jak tylko mogę.
  • 01.01.18, 02:19
    Sprawdź też wędzidełko dolne i górne. Może dziecko łyka za dużo powietrza przez za krótkie wędzidełka i przez to ten ból.
  • 01.01.18, 02:55
    Wedzidelko ma krótkie, to stwierdzono już w szpitalu, ale.uznano tez ze nie ma problemów ze ssaniem i przybiera więc nie należy podcinac, ja sama tego nie ocenie uncertain
  • 01.01.18, 17:39
    To pewnie właśnie tu tkwi problem sad Nie chodzi właśnie o same problemy ze ssaniem, czy przybieraniem, ale właśnie o to łapanie powietrza (stąd są gazy). Potem może być problem z zebami, mową, itp. Myślę, że warto byłoby temat trochę podrążyć.
  • 01.01.18, 17:48
    Tu masz sporo informacji:
    www.mommypotamus.com/a-step-by-step-guide-to-diagnosing-tongue-ties/

    Poczytaj też o 'Late onset decreased milk supply'. Często właśnie przyczyną jest krótkie wędzidełko. Na początku nie ma problemów, bo jest nawał mleka, mleko w sumie samo leci, dziecko dobrze przybiera. Ale po paru miesiącach spada podaż, bo dziecko nie ssie poprawnie. Pojawiają się m.in. problemy z przybieraniem.
  • 10.01.18, 21:45
    Babybump, kiedy zaczynają się "krótkie drzemki" ? Mam wrażenie że czasami synek budzi się "bez powodu" po 30 min i zastanawiam się czy to już są pobudki po 1 cyklu, synek ma 5 tygodni.
  • 31.12.17, 14:12
    Jeśli on tak źle śpi i robi zielone kupy, to na wszelki wypadek odstaw nabiał i zobacz czy to nie pomoże. Dodatkowo podaj małemu Enterol, mojemu młodszemu to pomogło na tragiczne noce. Życzę, żeby i Wam coś pomogło.
  • 31.12.17, 14:28
    Leni a jak w nocy śpicie? piszesz, że tragicznie tzn jest nieodkładalny? czy w ogole nawet na rekach nie zasypia? Poszłabym tropem juuuu7 i skonsultowała dziecko z fizjofterapeutą. Jak moją młodszą córkę w 5msc obejrzała fizjoterapeutka (córka bardzo płaczliwa, wzdęty brzuch, trudności w odbiciu i pomagało noszenie na rękach) to bardzo pomogły nam rady jakie otrzymaliśmy. „Zrugała mnie” czemu nie konsultowałam się wcześniej jak problemy były w rozkwicie (3msc)bo na problemy z napięciem czy rozwojem układu przedsionkowego (to te dzieci które są nieodkładalne, nie lubią spać na plecach, które wymagają bujania - notabene myślę że taki był mój starszy synek i dlatego miał problemy ze snem) pomóc może fizjoterapeuta. Nie skonsultowałam się wcześniej bo byłam styrana i nie przyszło mi to do głowy...
  • 31.12.17, 16:57
    W tej chwili (bo od momentu kiedy zakładałam wątek trochę się pozmienialo) mamy dwa problemy, które nie wiem na ile są ze sobą związane. Pierwszy jest z usypianiem/karmieniem. Albo mamy normalne karmienie, mały spokojnie zjada, najada się, przysypia i zasypia podczas karmienia lub podczas noszenia po karmieniu i wtedy jest dobrze. Albo zaczyna jeść, ale się prezy, odrywa, płacze, wtedy go noszę ale też płacze, przystawiam, dalej to samo. Czasami przejdzie w miarę szybko (30-60 min), zje i zasypia, a czasem może trwać kilka godzin. A drugi problem to wybudzenia, spowodowane gazami, jeśli mam synka na rękach lub szybko go podniose to najczęściej przedłuże mu sen i tak sobie radzimy w dzień. Natomiast w nocy mamy przerwy spowodowane pierwszym problemem plus drugi problem (ja próbuję spać i nie pilnuje gazow) co razem daje bardzo kiepskie noce. Pomyślę o konsultacji z fizjotetapeuta.
  • 31.12.17, 17:12
    Gratuluję maleństwa!
    To może być refluks lub refluks ukryty.
    Spróbuj wyeliminować nabiał na co najmniej 4-6 tygodni.
    Poczytaj też o purple crying.
  • 31.12.17, 17:30
    Czy dziecko nie ma pomieszanego dnia z nocą?
    Na youtube jest masaż 'I love you' - możesz spróbować.
    O podciąganiu nóżek do klatki pewnie wiesz? Pamiętaj tylko, że te kolanka to trzeba dosyć mocno docisnąć. Pomaga też dociskanie kolanek na krzyż.
  • 31.12.17, 21:45
    Dziękuję za gratulacje. Wydaje mi się że dzień z nocą są ok, te nasze problemy występują w różnych porach i to nie jest raczej chęć czuwania, tylko płacz z bólu, tak.mi się przynajmniej wydaje. Masaż stosuje, obejrzę też ten który polecasz. Masaże moim zdaniem pomagają z gazami, może w czasie płaczu też powinnam spróbować.
  • 01.01.18, 02:19
    Nie piszesz nic o planie dnia. Ile macie czuwania? Jaka długość drzemki?

    U nas podczas płaczu z bólu najbardziej pomagało trzymanie w pionie, główka na ramieniu i poklepywanie zaraz nad pupą ok 70 uderzeń na minutę.
  • 01.01.18, 03:09
    Czuwania mamy z grubsza tyle co histerii. Jeśli nie ma problemu z karmieniem to czuwanie zamyka się w 30 min, a drzemki w dzień trwają zwykle 2-3h (w międzyczasie kilka razy jest wybudzenie z powodu gazów, ale noszony śpi dalej). Jeśli jest problem to czuwanie dłuższe, w dzień do 1,5h mniej więcej potem w histerii zasypia, trzymam na rękach by się wyspał troche. W nocy odkładam więc po takim 1,5h może być szybkie wybudzenie i kolejne długie czuwanie i tak nawet kilka razy.
  • 31.12.17, 19:53
    Leni to wygląda mi znajomo. Chwytałabym się wszystkiego - diety jak już dziewczyny radzą (przejściowo z pediatrą myśleliśmy że córka ma alergie, do czasu próby prowokacji), fizjoterapeuty, pediatry który nie poprzestanie na radzie - „przeczekajcie” ( refluks jest niedoceniany, tylko nie znalazłam sama lekarza, ktory właczy leki bez ph-metrii). U nas poprawa przyszła z czasem - wraz z lepszą codzienną pielęgnacją, rozszerzeniem diety (zaczelam po skończeniu 5msc) i rozwojem ruchowym córki. Tony leków jakie dostała chyba nic wielkiego nie wniosły ale też bym spróbowała biogaia, delicolu. Pomagało noszenie, przedłużanie snu w nosidle, na rękach. Wielokrotnie spaliśmy z córką na półleżąco w fotelu, bo nie dała się odłożyć i nie było mowy o pozycji horyzontalnej nawet na rękach, a pierś nie była lekarstwem, bo córka się prężyła. Życzę Ci dużo siły i mam nadzieję że szybko przezwyciężycie problemy!
  • 31.12.17, 20:44
    Wg mnie te problemy brzuszkowe sa powiazane z kiepskim snem. U nas zreszta podobnie to wygladalo i po espumisanie nastapila widoczna poprawa. Niestety nadal puszcza baki, ktore go wybudzaja ze snu ale jest o wiele lepiej.
  • 31.12.17, 21:08
    Od ok tygodnia podaje esputicon, od dziś biogaie. Będziemy próbować różnych opcji. Mam nadzieję też że czas pomoże.
  • 01.01.18, 02:17
    Z tego, co widzę, to esputicon zawiera dimethicone. Badania pokazaują, że nie ma praktycznie żadnego pozytywnego wpływu na refluks.
    www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3537288

    Zobacz też tutaj. Lewa kolumna, na dole, po numerze 73.
    books.google.ca/books?id=JJfvCAAAQBAJ&pg=PA152&lpg=PA152&dq=dimethicone+vs+ranitidine&source=bl&ots=8CGBQmnM0y&sig=9GbuHMpSQntsCKwV5WN4cc2BTIo&hl=en&sa=X&ved=0ahUKEwj0yo3My7XYAhVmVWMKHSgNB5kQ6AEILzAB#v=onepage&q=dimethicone%20vs%20ranitidine&f=false
  • 01.01.18, 02:57
    Esputicon nie ma wpływać na refluks tylko na gazy o ile wiem. W Polsce najpopularniejszy jest simeticon, ale starszy syn bardzo źle na niego reagował, dlatego ja razie podaje dimeticon.
  • 01.01.18, 23:31
    Przypomniałam sobie ze starszy syn też miał takie problemy z jedzeniem jak teraz ma młodszy,
    Wtedy uważałam że to alergia i eliminowałam kolejne rzeczy z diety. Nie pamiętam ile to trwało, ale raczej krótko (w przeciwieństwie do problemów z gazami które skończyły się w piątym miesiacu), bo zbyt długo na diecie eliminacyjnej nie byłam.
  • 31.12.17, 14:24
    a owijania probowalas? u mojego to sie mega sprawdzio. Karmienie, odbijanie, owijanie, minuta lulania i spal.
  • 31.12.17, 21:47
    Z moim starszym też tak było, u młodszego niestety nie pomaga.
  • 01.01.18, 11:02
    Czy zgłaszałaś te problemy pediatrze? Może warto by zrobić USG jamy brzusznej. Nie odstawiaj żadnych produktów bez konsultacji z lekarzem. Dieta bezmleczna, żeby działała, musi być restrykcyjna, nie wystarczy odstawić samego mleka, sera, masła. To ma znaczenie także dla Twojego zdrowia. Moja córka między 2 a 6 tygodniem życia płakała, krzyczała, histeryzowała. Miała potworne wzdęcia, pojawiła się nawet przepuklina pępkowa. Po wprowadzeniu Nutramigenu przeszło (nie karmiłam piersią). Ale w przypadku Twojego dziecka to może być masa innych rzeczy, dlatego warto skonsultować sytuację z dobrym pediatrą oraz neurologiem.
    Noworodek ma prawo mieszać dzień z nocą, o planach aktywności i spania mam zdanie niepochlebne, więc nie będę podnosić tego tematu.
  • 03.01.18, 21:56
    Leni a jakiego nosidła używasz? Ja chcę kupić to marsupi... Polecane w moim wątku, nie pamiętam przez kogo.
  • 04.01.18, 08:35
    Ja polecalam, uzywam właśnie marsupi. Dobrze sprawdza się też bujaczek, stoi w salonie, odkładać tam śpiącego malucha i mogę pobawić się że starszym.
  • 04.01.18, 14:42
    U nas sprawdzała się jeszcze samobujająca się huśtawka.
  • 04.01.18, 16:22
    To chyba to samo co ja nazywam bujaczkiem, dziecko jest bujane w pozycji pol leżącej (bez udziału rodzica).
  • 08.01.18, 09:07
    To samo miałam na myśli. Będzie lepiej, choć ja mimo wszystko dobrze wspominam czasy kiedy młodszy się nie przemieszczał.
  • 08.01.18, 08:53
    Uaktualnie wątek, może jak będę myślała o trzecim dziecku to tu zajrzęwink. Jak to zwykle u dzieci wszystko się bardzo szybko zmienia. Poprawiło nam się zasypianie, zwykle da się synka dość szybko i sprawnie uśpić (po mniej więcej 1h czuwania), dłuższe przerwy z histeriami zdarzają nam się czasami wieczorem lub w nocy. Dalej ma problemy z brzuchem ale powiedziałabym że mniej. Głównym problemem jest w tej chwili nieodkladalnosc. Cały weekend każde dołożenia dziecka powodowało pobudke, niezależnie czy to łóżeczko, czy bujaczek czy ręce taty uncertain Nosidlo pomaga ale to jest dla mnie rozwiązanie na kilka godzin dziennie a nie na cały dzień. Mam nadzieję że to przejściowe, parę dni wytrzymam (i mój kregoslup), ale jeśli się utrzyma to obawiam się że mały będzie musiał nauczyć się zasypiac w łóżeczku.
  • 08.01.18, 09:25
    Z tego samego powodu robiłam tak, że syn w domu spał w łóżeczku (krótko), a na wyjścia lub w momencie, gdy miałam jeszcze starszego pod opieką, to spał w nosidle, bo bym chyba zwariowała razem ze swoim kręgosłupem. Na szczęście zasypiał sam w łóżeczku bez problemu, tyle miałam łatwiej.
  • 08.01.18, 19:41
    Cieszę się że się poprawiło. Zmieni się zmieni i to na lepsze. Jeszcze troszkę 😃 Ostatnio tyle wątków o nie śpiących dzieciach że zaczęłam oczekiwać armagedonu u nas. Przynajmniej ewentualnie się pozytywnie zaskoczę. A u mnie już pojawił się syndrom wicia gniazda i stres. Mały mniej się rusza w brzuchu niż syn więc może będzie spokojny...
  • 09.01.18, 07:35
    Młodszy ruszał się jeszcze bardziej niż starszy, więc spodziewałam się horroru, a było idealnie smile Rodzisz na wiosnę, będzie słońce, to naprawdę daje kopa smile O wiele lepiej wspominam początki z młodszym przez to słoneczko na dworze.
  • 17.01.18, 05:15
    Mija nam 6 tygodni i niestety nie mogę powiedzieć żeby było dużo lepiej. Na pewno z brzuchem jest lepiej, sytuacje z wzdęciem i płaczem (kolka ?) zdarzają się ale niezbyt często. Niestety mały śpi w zasadzie tylko na rękach lub w nosidle, a jak jest niewyspany to placze. Noszę go lub leży na mnie ze 20h na dobe, dla starszego mam sila rzeczy bardzo mało czasu sad
  • 17.01.18, 08:51
    Ciężki przypadek. Mój synek w tym wieku to spał całymi dniami i kolki wieczorowe się dopiero zaczynały. To mi wygląda na mega wrażliwe dziecko. Czy robisz jakieś diagnozy u pediatry czy innych specjalistów? Jak u ciebie w domu z chemią w kosmetykach, pieluszkach, ubrankach? Czy masz jakąś dietę? Czy dzidziuś ma jakieś zmiany skórne wskazujące na alergie? Chociaż to jeszcze może być za wcześnie, takie rzeczy mogą wyjść później...
  • 17.01.18, 09:49
    Nie jestem na diecie (jestem zniechęcona po starszym gdzie dużo z dieta kombinowałam i aktualnie uważam że było to bez sensu), zmian skornych nie ma zadnych (u starszego w drugim miesiacu pojawily sie zmiany od mleka a 1-2 miesiace pozniej od pszenicy więc jeszcze wszystko przed nami). Pediatre mam w bliskiej rodzinie i regularnie nas odwiedza, uważa że dziecko zdrowe i ja też tak uważam. Aktualnie kolki są rzadko (mniej niż raz dziennie), jak mały jest wyspany to nie płacze, ładnie się potrafi "pobawic" przez chwilę. Dolegliwości są w zasadzie podobne jak u starszego na tym etapie, z tą różnicą że u starszego pomagało leżenie ciągle przy piersi a młodszego trzeba nosić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.