Dodaj do ulubionych

Tracy Hogg niemowle 2 miesiące nie spi

08.02.18, 15:52
Czy stosowalyscie ta metodę u takiego małego dziecka??? Dziecko na początku spało z3 mną bo miało problemy z brzuszkiem i często się budziło i płakało.W pierwszym miesiącu spało i jadło.W nocy dziecko dalej śpi że mną od 20 do 9 rano budzi się 3-4 razy na jedzenie. Teraz chce nauczyć spania w łóżeczku i od 4 dni próbuje metody TH.W pierwszy dzień była masakra w drugi trochę lepiej ale i tak dziecko płakało po 50 min bardzoooo o bardzoooo głośno serce mi się krajalo.Maz chce mnie zabić za to usypianie.Trzeci dzień to była masakra .usypianie 1.5h w dzień i sen 30 min.chyba z wyczerpania.a wieczorem od 19 do 24 w nocy wrzask nieludzki.w końcu uspilam na cycu.mala była tak rozżalona że nie puszczała go przez godzinę. Dzisiaj w dzień znowu próbowałam rano usypialam 45 min straszne dajcie i nie dałam rady.zabawilam mała a zaraz jechałam samochodem i usnela.potem spacer 1.5h i 1.5 jeszcze spała w domu.Mnie nie przeszkadza usypianie na cycu ale w dzień to nie działa. W wózku bujanie i na rękach nie pomaga.Smoczka nie chce.Dobrze że wiosna idzie to będę chodzić na te spacery ale mam drugą córkę muszę jej w lekcjach pomoc.maz różnie pracuje często go nie ma.mysle już o chuscie.Czy ktoś tak miał. Katowac ja dalej?? Chociaż już chyba nie wytrzymam.
Edytor zaawansowany
  • anka_z_lasu 08.02.18, 17:43
    Naprawdę słuchałaś przez 50 min jak malutkie 2-miesięczne dziecko rozpaczliwie płacze?

    Chustę polecam, u nas sprawdzała się najbardziej właśnie do usypiania.

    --
    Dobre decyzje są wynikiem doświadczenia. Doświadczenie jest wynikiem złych decyzji.
  • szonik1 08.02.18, 19:00
    Dziewczyno, po co tak chcesz katować to dziecko? Co ono Ci zrobiło? Jesteś jej całym światem...
    Kup chustę, to naprawdę jest wybawienie. Mała rośnie, układ nerwowy dojrzewa. Za chwilę może być całkiem inaczej. U nas problemy z zasypianiem przeszły po 2-gim miesiącu. Teraz ma 3,5 miesiąca i jest super - usypia i w chuście, i na rękach, i przy piersi, i w wózku ze smoczkiem lub bez.
  • kolorowysklep 08.02.18, 19:53
    Dziękuję Wam bardzo pocieszylyscie mnie.Po prostu mała i tak płacze że zmęczenia bo nie może sobie usunąć. Wózek nie działa smoczek lulanie na rękach też spróbuję chusty ale nie wiem czy da radę jak na rękach nie usypia.
  • anka_z_lasu 08.02.18, 22:01
    U nas robiło różnicę, niby i to na rodzicu i to, ale w chuście błyskawicznie odlatywał. No i ręce tak nie mdleją.

    --
    Dobre decyzje są wynikiem doświadczenia. Doświadczenie jest wynikiem złych decyzji.
  • kolorowysklep 08.02.18, 22:46
    A jaką polecasz chuste?
  • anka_z_lasu 11.02.18, 23:46
    Uzywałam Didymos i Lenny Lamb ale ogólnie sporo chust będzie ok. Możesz kupić używaną, będzie bardziej współpracować przy układaniu i dociąganiu. Niekoniecznie tak zwany pasiak, czyli chusta w paski polecana początkującym - niektóre są twarde i niewdzięczne we współpracy.

    --
    Dobre decyzje są wynikiem doświadczenia. Doświadczenie jest wynikiem złych decyzji.
  • szonik1 12.02.18, 09:02
    Ja mam Storchenwiege, kupiłam niedrogo używaną i jest super. Ale wg mnie ważniejsze od marki chusty jest spotkanie z doradcą chustowym, który pokaże, jak ją wiązać. I nie zrażaj się, że dziecko początowo może płakać podczas wiązania. Moja córka teraz, gdy marudzi i widzi chustę, od razu się uspokaja i czeka, aż ją zacznę motać. Tak więc polecam gorąco!
  • leni6 08.02.18, 20:49
    Też mam dwumiesięczne dziecko i mialam/mam problem z jego usypianiem, gdzieś niżej jest mój wątek jeśli chcesz poczytać, ale tutaj opiszę Ci aktualna sytuację. Moje starsze dziecko zasypialo pięknie przy piersi, a młodsze przy piersi nie zasypia i musiałam się z tym pogodzić, a nawet jak zaśnie to się budzi po kilku minutach. W tej chwili wszystkie drzemki robię w nosidle, zasypia też na rękach. Żeby drzemki były długie to kluczowe są u nas dobre czasy czuwania, w tej chwili na pierwszą drzemke usypiam po 55 minutach od pobudki, na 3 pozostałe po 1h 10 min od pobudki z poprzedniej drzemki, zasypia w 5 min zazwyczaj. Nie zawsze wszystko wychodzi, ale ogólnie jest nieźle. Jak aktualne czasy czuwania przestają działać to mam kilka dni sajgonu aż znajdę nowe pasujące. Zamierzam nauczyć małego spać w łóżeczku (na razie na pierwszą drzemke, bo z pierwszą jest najlatwiej), ale dla mnie warunkiem takiej nauki jest to że dziecko łatwo zasypia i zmieniam tylko metodę zasypiania.
  • kolorowysklep 08.02.18, 20:56
    Też widzę że mała ma stałe pory w których jest spiaca rano np po wstanie po 40 min już ziewa.Ona je co 2 godz więc niestety tych drzemek nam się robi 5 w ciągu dnia.
  • kolorowysklep 08.02.18, 20:59
    A Czy podałaś smoczek??Twój wątek czytałam od deski do deski😂Jakie masz nosiło???
  • leni6 08.02.18, 21:27
    Teraz używam Marsupi (bardzo polecam), mam jeszcze Tule, ale to jak synek będzie starszy. Smoczka nie podałam, mały budzi przy zmianach cyklu snu, więc jednak wolałabym samodzielne zasypianie niż podawanie mu iles razy w trakcie drzemki smoczka. My zwykle też mamy 5 drzemek, bo to co w moim zamyśle powinno być już snem nocnym najczęściej jest piątą 30-minutową drzemką wink
  • kolorowysklep 08.02.18, 21:39
    A czy jak zaśnie w nosidle to odkładasz??planuję zakup chusty.
  • leni6 08.02.18, 22:06
    Generalnie nie odkładam. Czasami próbuje, ale to się nie udaje prawie nigdy.
  • mama_mil 09.02.18, 09:07
    Wyrzuć książkę tracy Hogg do kosza. Ona robi więcej szkody dzieciom. Jak sobie myślę że można takie głupoty napisać i rodzice za tym idą to mi szkoda tych wszystkich dzieci. Poszukaj własnej metody na zasypianie dziecka która nie wiąże się z płaczem. To co teraz robisz to jest znęcanie się nad dzieckiem. Polecam więcej bliskości bo dzieci się wtedy czują bezpieczniej i lepiej śpią. Wg mnie nauka zasypiania dziecka które wyraźnie daje znać że potrzebuję bliskości to jest bardzo zły pomysł. Dziecko samo dojrzewa do zasypiania w swój sposób ale to wymaga czasu i zmienia się na przestrzeni jego wzrostu. Widzę po moim 2 latku że dopiero teraz jego sen jest już normalniejszy głębszy, przestaję budzić się w nocy. Także obserwuj i posługuj się intuicją. Nie dopasowuj dziecka do szablonu.
  • jela34 16.02.18, 14:51
    Metoda nauki zasypiania polegająca na pozostawianiu niemowlęcia płaczącego w łóżeczku jest autorstwa doktora Richarda Ferbera, a nie Tracy Hogg. Tracy Hogg przytacza tą metodę jako przykład, choć nie zgadza się z nią w całości. Przytacza także metodę doktora Wiliama Searsa, czyli rodzicielstwo bliskości (wszędzie i zawsze z dzieckiem), z tą metodą Hogg także do końca się nie zgadza, bo nie uwzględnia ona potrzeb rodziców i innych członków rodziny. Metoda Hogg jest metodą wypośrodkowaną: "Moja filozofia zawiera w sobie pewne aspekty obu metod, uważam jednak, iż teoria doktora Ferbera nie bierze pod uwagę uczuć dziecka, podczas gdy idea łóżka rodzinnego naraża rodziców na zbyt duże stresy. Koncepcja snu rozsądnego jest zgodna z zasadą całościowego, holistycznego podejścia do życia rodzinnego, w którym szanuje się potrzeby wszystkich członków rodziny." (cytat "Język niemowląt" s.179). Tracy proponuje uczyć dziecko samodzielnego zasypiania, ale bez płaczu i w poczuciu bezpieczeństwa, które zapewniają rodzice. Należy uważnie przeczytać książkę.
  • mama_mil 16.02.18, 16:22
    Jasne. Czytałam ta książkę i wiem o czym jest. Uważam że jest szkodliwa dla dzieci. Jej metoda nauki zasypiania jest również związana z płaczem. Mało tego uważam że uczenie dziecka samodzielnego zasypiania jest barbazynstwem i zdanie takie wyrobiłam sobie poprzez własne doświadczenia, a mianowicie sama kiedyś moje dziecko tego uczyłam i nawet przez jakiś czas tak zasypiało dopóki nie zrozumiałam jaki błąd popełniłam bo dziecko dawało mi wyraźnie znać że potrzebuje mojej obecności w trakcie zasypiania. Samodzielne zasypianie jest dla tych dzieci dla których jest naturalne a są takie. Te które płaczą za rodzicem powinny zasypiać z rodzicem.
  • ela.dzi 09.02.18, 21:37
    Na szczęście szybko przestałam i wszystkim nam dobrze to zrobiło.
  • jela34 16.02.18, 14:10
    Czytałaś książkę "Język niemowląt"? Ja czytałam i przy pierwszej córeczce i przy drugiej. Uważam poradnik za bardzo pomocny w zrozumieniu potrzeb niemowląt. Nie należy czytać go jednak bezrefleksyjnie. Dziecko musi nauczyć się usypiać. Ja moją małą uczyłam spać w jej łóżeczku od 2-go miesiąca i po miesiącu śpi dużo lepiej. W nocy śpi razem ze mną, a w ciągu dnia w swoim pokoju w łóżeczku(ja mogę w tym czasie ogarnąć dom i zająć się starszą córeczką). Dziecko przed snem musi się wyciszyć. Należy zacząć je usypiać po pierwszych oznakach zmęczenia - ziewanie, tarcie oczu, ssanie paluszków (nie jest tylko oznaką głodu, niemowlęta ssą, aby się uspokoić), pojękiwanie. Jeśli to przegapimy i dziecko zacznie płakać z przemęczenia, znacznie ciężej będzie je uspokoić a sen będzie niespokojny. Znajdź sposób na wyciszenia maleństwa. Zasłoń okno, niech światło będzie przytłumione, zadbaj o spokój w domu, nie włączaj TV i głośnej szybkiej muzyki, uważaj na grające i ruszające się, kolorowe zabawki - to może być za dużo dla maluszka. Moja córeczka w ciągu dnia po jedzeniu leży na kocyku na podłodze i się rozgląda po mieszkaniu, taka zabawa w tym wieku jest wystarczająco stymulująca. Staraj się ograniczyć bodźce. Gdy mój maluszek wstanie, zawsze zaczynamy od przewijania, potem karmię piersią, potem kocyk, rozglądanie się, uśmiechy, taki sam scenariusz przez cały dzień zapewnia dziecku poczucie bezpieczeństwa - rytuały są ważne!). Po około godzinie aktywności pojawiają się pierwsze oznaki zmęczenia. Wtedy biorę ją na ręce, tulę, kołyszę, śpiewam kołysanki, szumię, chodzę po zaciemnionym pokoju, mówię do niej ściszonym i spokojnym głosem, podaję smoczka, jeśli chce ssać. Robię wszystko, aby się uspokoiła i zaczęła usypiać. Gdy widzę, że oczki jej się zamykają przestaję ją uspokajać i tylko stoję trzymając ją na rękach bez dźwięków i kołysania (musi się nauczyć spać bez ułatwiaczy, bo inaczej trzeba ją będzie cały czas uspokajać, żeby spała). Gdy widzę, że już praktycznie śpi, odkładam ją delikatnie i powolutku do łóżeczka. Jeśli się przebudzi zaczynam szumieć i lekko nią kołysać w łóżeczku. Jeśli to nie pomoże i mała zaczyna płakać biorę ją ponownie na ręce i znowu uspokajam. Nigdy nie pozwalam, aby płakała pozostawiona w łóżeczku, bo łóżeczko będzie jej się kojarzyło z nieprzyjemnymi emocjami, a spanie to przyjemność. Na początku płakała odłożona, więc musiałam wielokrotnie wyjmować ją z łóżeczka, uspokajać i odkładać. Teraz zwykle po uspokojeniu odkładam ją i już śpi smile Bardzo ważna w procesie uczenia dziecka jakiejkolwiek umiejętności jest konsekwencja. Jeżeli tata lub ktoś inny usypia dziecko musi robić wszystko tak samo. Jak widzisz moja metoda nie jest idealnie ściągnięta od Tracy Hogg, ale zadziałała świetnie. To poradnik TH pomógł mi zrozumieć, że płacz mojego dziecka nie oznacza zawsze, że jest głodne i dzięki tej książce znacznie lepiej odpowiadam na potrzeby córeczki, a i mam czas na wszystkie inne czynności. Pozdrawiam i życzę Ci, abyś znalazła własną drogę smile PS Jeśli dziecko nie daje się uspokoić, może czuje Twoje zdenerwowanie. Spróbuj, czy ktoś inny nie jest w stanie jej uspokoić, np. tata. Jeśli nic nie działa i nikt nie może jej uspokoić, być może ją coś boli (brzuszek?). Porozmawiaj o tym z pediatrą.
  • mama_mil 16.02.18, 16:27
    Nawet Tracy Hogg nie poleca uczyć tak małego dziecka samodzielnego zasypiania. I jak widzisz także twoje dziecko płakało aż straciło nadzieję.
  • misia_pysia-konfacela 17.02.18, 09:24
    Az sie zalogowalam, zeby Ci odpisac, wczoraj nie moglam zasnac myslac o tym jak mozna przez 50 min sluchac placzu dziecka i na to pozwolic. Ja nie wytrzymuje minuty, zeby nie wziac swojej na rece. Wywal ta Hogg do smietnika i kup sobie Księgę snu Searsów. To z rodzicoelstwa bliskosci. Pisza tam ze od takiego wyplakiwania sie dziecko moze miec urazy w mozgu i problemy w szkole w przyszlosci, jest tez duzo porad odnosnie usypiania itd. Ja od trzech miesiecy studiuje ten temat, moje dziecko zasypia w lozeczku od miesiaca ale i tak musimy ja usypiac glaskajac, kolyszac, przytulajac. To jest maly dzidzius, potrzebuje bliskosci, wiedzac ze ktos stale jest przy nim, uwazam ze jeszcze na nauke samodzielnego zasypiania przyjdzie czas. Nigdy wiecej nie zostawiaj dziecka na tak dlugo placzacego, normalnie plakac mi sie chce jak p tym mysle ze ludzie tak moga robic i jeszcze pytac czy katowac ja dalej, no horror. Polecam fotel bujany, tak nauczylam Małą regularnych drzemek w ciagu dnia, potem przyszla pora na łóżeczko, jak lubisz 'katowanie' (w tym przypadku siebie) to mozesz ja nosic po schodach, tez usypia- ale od razu w beciku zeby potem bylo latwiej odlozyc. Spiewaj, dawaj piers albo smoczka, kolysz, kup bujaczek, probuj zamiast znecac sie nad takim malenstwem. 50 minut!
  • misia_pysia-konfacela 17.02.18, 12:26
    Aha i jeszcze jeden super sposob na usypianie to pilka duza taka do cwiczen- zawijasz malenstwo w kokonik, becik czy co tam Ci wygodnie, włączasz szum (my mamy nocną lampke z takimi dzwiekami, szumis sie przez płacz dziecka nie przebije) i siadasz na pilce i leciutko podskakujesz- uspokaja kazdy placz a do tego usypia, super sprawa. Tylko potem jeszcze trzeba umiec odlozyc do lozeczka ale i tego sie nauczysz, najpierw pupa, na koncu glowka smile
  • kolorowysklep 17.02.18, 16:44
    Ale ja to robię bo córeczka i tak płacze że zmęczenia trze oczy i nie może usnać i z każdą godzina dnia jest gorzej.tez ja biorę na ręce kołysze próbuje wyciszyć nie zostawiam jej samej.ale ona na rękach się prezy i nie chce leżeć. Kołysanka też nic nie daje.smoczka nie chce.po prostu już wszystko wypróbowalam i nie mam już siły a ona jest tak codziennie zmęczona że dzień nie daje jej przyjemności i jest to walka o przetrwanie codziennie.tylko rano się uśmiecha.
  • ela.dzi 17.02.18, 17:52
    Mój młodszy spał tylko w nosidle przez jakiś czas.
  • leni6 17.02.18, 19:55
    Czemu sądzisz że samodzielne zasypianie jej pomoże? Samodzielnie dziecku się zasypia trudniej a nie łatwiej przecież. Może to pomoc jak dziecka nie da się odłożyć albo jak się budzi co cykl ale samo zasypianie nie jest łatwiejsze tylko trudniejsze przy samodzielnym zasypianiu.
  • misia_pysia-konfacela 18.02.18, 19:17
    Alebja nie mowilam ze samodzielnie i ze na takie jeszcze za małe są dwu trzy miesieczne niemowlaczki. Nigdy nie zostawiam swojej coreczki zeby sama zasypiala bo zwyczajnie sprawia mi przyjemnosc pomaganie jej zapasc w sen
  • leni6 18.02.18, 20:09
    Pytanie było do kolorowysklep i podpięte jest dobrze.
  • mama_mil 17.02.18, 23:36
    Już pisałam ale się powtórzę. Kup nosidło marsupi albo chustę. Zapłacę konsultantce za naukę wiązania i tego spróbuj. Dla takiego maluszka to najłatwiejszy sposób na zaśnięcie.
  • kolorowysklep 18.02.18, 12:08
    Kupiłam już.mala nie za bardzo chce w chuscie.teraz przechodzi etap że chce usypiac tylko na piersi.A ja nie chcę jej tak usypiac w dzień bo już nic nie zrobię wogole tylko będę przy niej leżeć. Nie mam już siły. Co rano wstaje z bólem brzuch jak pomyślę o tym usypianiu.
  • mama_mil 18.02.18, 18:59
    A spotkałaś się z doradcą chustowym? Ja byłam zagubiona jak wiązałam synka. Teraz muszę koniecznie
  • mama_mil 18.02.18, 19:07
    Muszę koniecznie się spotkać, rodzę za miesiąc i właśnie na wspomnienie usypiania chcę zrobić wszystko żeby tym razem poszło łatwiej. Zwłaszcza liczę na nosidło. Doradca może pokazać Ci takie wiązania które dziecku będą odpowiadać. Jest też kwestia tego że dziecko musi się przyzwyczaić do bycia wiązanym. Oczywiście nic na siłę ale z doświadczenia wiem że dzieciom łatwiej zasnąć w kontakcie z ciałem mamy czy taty. Rozumiem twój brak siły. Każda młoda mama to przechodzi ale próba uczenia takiego maluszka na siłę zasypiania samodzielnego nie rozwiązuje sprawy... Przede wszystkim sen dziecka bardzo szybko się zmienia i to że teraz jest trudno to nie znaczy że zawsze tak będzie. Po drugie twoje dziecko jest jeszcze w 4 trymestrze ciąży i to normalne że różne dolegliwości mogą mu przeszkadzać w spaniu... To powinno się zmienic po 3 miesiącu. Jeśli teraz dziecku najłatwiej jest zasnąć przy piersi to tak bym usypiala... Tak to jest na początku że dziecko wymaga non stop uwagi bliskości mamy. Ale to będzie się stopniowo zmieniać! Wytrzymaj jeszcze trochę.
  • leni6 18.02.18, 20:19
    Z tym nosidlem to niestety tez nie jest tak fajnie. Jednak ruch jest mocno ograniczony i trudno jest bawić się z dzieckiem, kręgosłup dostaje mocno w kość, a jak dziecko troszkę podrosnie (u mojego jakies 2 miesiace) to zaczynają go budzić różne rzeczy (dźwięki, ruchy, brak ruchu itp).
  • misia_pysia-konfacela 18.02.18, 19:20
    Sluchaj a co Ty masz robic, przeciez nie ma wazniejszego zajecia niz opieka nad malym czlowieczkiem. Ja pierwsze dwa miesiace nawet sie wysikac nie mialam kiedy, non stop mala na rekach ale to przechodzi, jak juz cos dzieciaczek zaczyna kumac to sam chce polezec i popatrzec sobie na Ciebie jak sie po kuchni krzatasz. A teraz lez z nia i juz ona tego potrzebuje. Fotel bujany albo pilka- polecam szczerze
  • leni6 18.02.18, 20:11
    Nie ma nic ważniejszego? A drugie/trzecie/kolejne dziecko to już wazne nie jest, bo mu się rodzeństwo urodziło?
  • misia_pysia-konfacela 18.02.18, 19:15
    Sprobuj na pilce, naprawde dziala cuda
  • kolorowysklep 18.02.18, 20:32
    Dziękuję Wam bardzo że poświęcać czas żeby mi doradzić. Naprawdę jestem Wam bardzo wdzięczna bo każda rada jest dla mnie ważna teraz.Sprobuje piłki. Z doradcą chustowania.przyjedzie też planuję się spotkać. Na razie mała zamotałam dwa razy z sukcesem na 30 min przysnela.Na piersi bym ją mogła usypiac gdyby nie to że ona z tą piersią w buzi chce spac i jak wyjmuje to jest koniec spania.nie mogę się tak uwiazac bo już wieczorem od 19 z nią leżę żeby ją uspic na noc i trwa to nawet do 2h.Nie mam czasu przez to dla starszej córki. Więc te chwile spania młodszej mogłabym przeznaczyć na zrobienie czegokolwiek bo jak nie spi to ja zamawiam i muszę się nieźle wysilać żeby nie marudzila.A noszona być nie chce.Na macie czy w huśtawce też. Muszę siedzieć nad nią ona leży a ja cały czas gadam i jej coś pokazuje.Jestem taka wyczulona na to spanie bo że starsza przez pierwszy rok miałam cyrki.i jak sobie to przypomnę to mi się słabo robi.Jedynym pocieszenie jest dla mnie to że po 1.5 roku przestała spać w dzień i zaczęła spać od 19 do 7 rano z czasem się tylko budząc na picie czy siku.Zastanawiam się też że może dlatego że młodsza śpi od 20 do 9 rano oczywiście z budzenie 4-5 razy na jedzenie to porostu ma dużo snu w nocy i potem w dzień nie może uznać mimo zmęczenia.
  • kolorowysklep 18.02.18, 20:36
    Przepraszam za literówki.
  • jemanja 20.02.18, 20:26
    A próbowałaś kłaść ją sobie na kolanach - główka w stronę kolan? Możesz wtedy siedzieć na kanapie albo na podłodze (tylko trzeba coś podłożyć pod kolana, żeby dziecko nie miało główki niżej) i możesz poczytać starszej książeczkę, pograć w karty, porysować itd. Skoro daje się zamotać to może rób coś w domu jak jest przytomna, w chuście - na raty, póki się nie znudzi, może pomału się przyzwyczai. Robić coś ze starszakiem można też z dzieckiem przy piersi - mam córeczkę niecałe 2 miesiące i u nas się sprawdza, karmię ją i "kupuję" warzywa w "sklepie" starszaka, robię z nim zadania z książeczek, czytam mu. Za czasów niemowlęcych starszak lepiej spał, jak ja byłam ogólnie zrelaksowana i nie spieszyłam się nigdzie (jak chciałam, żeby szybko usnął, to trwało to i trwało ku mojej rozpaczy tongue_out), więc może warto próbować robić różne rzeczy właśnie jak dziecię nie śpi, a do usypiania podchodzić ze spokojem.
  • czeszka8 22.02.18, 17:33
    A ja jednak polece samodzielne usypianie. Moje dziecko tak jak Twoje zasypialo przy piersi 2 godziny w placzu. W nocy co chwila pobudki. Tez mam starsze dziecko i to co sie dzialo bylo straszne dla niego. Po samodzielnym zasypianiu maly zasypia szybko i spi o wiele lepiej. Bylam przeciwniczka metody ale stanelam pod sciana by ratowac zycie todzinne i teraz uwazam ze sa dzieci ktore tego potrzebuja. Najpierw jednak duzo na ten temat poczytaj, przede wszystkim ustal dobry plan dnia a potem ucz kobsekwentnie zasypiania
  • czeszka8 22.02.18, 17:37
    Ale tak dlugi placz jaki opisujesz nie jest normalny. Cos musialas zle zrobic tylko nie wiem co. Moze metoda zła
  • mama_mil 22.02.18, 18:03
    Czeszko weź pod uwagę że dzieci się różnią. Jedno popłacze 5 minut inne tak jak autorki 2 h. O ile twoje może łatwiej to zniosło jej dziecko może wogole nigdy nie załapać. A z ciekawości zapytam ile twoje dziecko miało miesięcy jak uczyłaś samodzielnego zasypiania? I jak długo to trwało? Czy wiesz co to jest regres?
  • kolorowysklep 23.02.18, 14:20
    Probowalam tej metody przy pierwszym dziecku.Przeczytalam wszelkie dostepne poradniki i ksiazki.wszystkie fora.Mysle ze nic zle nie robilam tylko pierwsza miala wzmozone napiecie co wyszlo po 3mc.Dlatego chyba czula dyskomfort i nie mogla sie wyciszyc.Metoda nie podzialala.Teraz przy drugiej corce probowlam cztery dni ale takze nie dawalo to efektow i stwierdzilam ze to bez sensu.Powoli jest lepiej.ze smoczkiem ktory w koncu zaakceptowala daje sie ja uscpic.Spi co prawda ze smoczkiem ale ja sie ciesze ze wogole spi.Na noc usypia sama.Karmie ja potem lezy i 30 min macha rekami az w koncu usypia.Mysle ze dlatego ze jest ciemno i nic ja nie rozprasza.
  • minow343 21.02.18, 16:49
    Wiedziałam, że zaraz ujawnią się matki-obrończynie i zrobi się gó...burza uncertain Każda jest idealna, każda wie najlepiej, broń Boże żeby dziecko płakało. A co mają powiedzieć matki 3 i więcej dzieci? Przecież się nie rozszarpią na kawałki bo dziecko płacze.

    A Ty autorko próbowałaś dać na noc np. Viburcol?
  • anialobuziara 21.02.18, 22:20
    W wątku o fenyloketonurii też poradzisz viburcol? Żałosne.
  • minow343 23.02.18, 17:18
    A dlaczego nie? Znasz skład tych kropli lub czopków że od razu je negujesz? Napisałam o nich, bo mnie bardzo pomogły zarówno przy jednym jak i drugim dziecku.
  • anialobuziara 23.02.18, 22:27
    Neguję wiarygodność Twoich porad, bo w 3 wątkach reklamujesz ten środek, a dwa z tych starych wątków specjalnie w tym celu odświeżyłaś.
  • mama_mil 22.02.18, 18:05
    Matki 3 dzieci mają dzieci w przedszkolu albo w szkole, mają do pomocy męża albo inne osoby. A ty zamiast krytykować może zaproponuj jakieś konkretne rozwiązania bo to co napisałaś jak na razie niewiele wnosi do dyskusji.
  • minow343 23.02.18, 17:14
    Ty chyba nie wiesz co piszesz. Myślisz, że tata 3 i więcej dzieci siedzi z mamą w domu? A rodzinie pieniądze lecą z nieba? Wiesz jak wyglądają infekcje u wielodzietnych? Jedno dziecko z przedszkola przyniesie katar, a później wszystkie chorują, a w sezonie wrzesień-marzec to już na potęgę. I jedna, sama mama zajmuje się nimi wszystkimi nierzadko sama będąc chora, z gorączką i słaniająca się na nogach!!!
    Napisałam tak, bo pochodzę z rodziny wielodzietnej - mam pięcioro rodzeństwa i doskonale pamiętam, że nie raz i nie dziesięć razy najmłodsza siostra (zresztą nie tylko ona) bardzo płakała, a mama była sama i nie miała możliwości się nią zaopiekować, bo w danej chwili np. kąpała inne dzieci, których nie mogła samych zostawić w wannie z wodą bo były zbyt małe. Dlatego napisałem ten komentarz, bo najwięcej panikują, krytykują i osądzają matki mające tylko jedno dziecko, które za dużo naoglądały się idealnych fotografii z uśmiechniętymi niemowlakami. Ganią na forach inne, że zostawiły dziecko same w pokoju. Ja tego nie mogę zrozumieć!
  • kaha_org 23.02.18, 23:04
    Wiesz co, co innego gdy Ci dziecko płacze bo fizycznie nie masz możliwości się w tym momencie nim zająć a co innego gdy zostawiasz je samo by w końcu wykończone płaczem usnęło. Sorry to jest nieludzkie i wszelkie tłumaczenie tego bezsensowne.
    Kolorowysklep - nie ma tu w żadnym razie krytyki Ciebie, rozumiem Twoją bezsilność ale słowa minow mnie wkurzyły. i jeszcze dawanie środków uspokajających na noc dwumiesieczniakowi by spało lepiej.... brak mi słów. Dziecko potrzebuje rodzica by spokojnie usnąć nie czopka w tyłek.

    --
    https://lb2m.lilypie.com/lVEEp2.png
    https://lbdm.lilypie.com/bjXYp2.png
  • boo-boo 16.04.18, 19:19
    To się kąpie dzieci jak jest ktoś drugi w domu. Kąpiel nie zająć nie ucieknie, a i bez kąpieli nikt nie umrze.
    "Ganią na forach inne, że zostawiły dziecko same w pokoju. Ja tego nie mogę zrozumieć! "
    Faktycznie nic nie rozumiesz- zostawić dziecko na 50 minut żeby się wyryczało- cudnie, cudnie....

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • kolorowysklep 23.02.18, 14:21
    Viburcolu nie podawalam bo nie widze sensu.dzicko po prostu nie umie sie samo wyciszyc.Mysle ze to minie a na razie trzeba jej pomoc.Placzu juz nie zniose.
  • boo-boo 16.04.18, 19:16
    Serio ? 50 minut płaczu i nic nie robisz ?
    Troje dzieci ? To już chyba po pierwszym można mieć wyobrażenie jak to jest z jednym i więcej.
    Jak noworodek/niemowlak płacze to nie musisz się rozszarpywać- wystarczy, że się przeorganizujesz i nie pozwalasz dziecku ryczeć przez 50 minut.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • kaha_org 23.02.18, 13:21
    U nas bardzo sprawdziło się na tym etapie spowijanie smoczek szum bujanie zaciemniony pokój do spania. Poczytaj o metodzie 5s dr Karpa. Mnie uratowało to od obłędu przy pierwszaku. Drugi od początku był łatwy. Na szczęście karma w naszym przypadku była sprawiedliwa wink
    I pamiętaj, że to mija. Bardzo szybko. Będzie lepiej.
    I nie dawaj wypłakiwać się dziecku bo niszczy to Was oboje. Ściskam Cię. Będzie lepiej pamiętaj.

    --
    https://lb2m.lilypie.com/lVEEp2.png
    https://lbdm.lilypie.com/bjXYp2.png
  • kolorowysklep 23.02.18, 14:27
    Spowijania probowalam nawt kupilam woombie mala plakala jak nie wiem co.Teraz zassala smoczka i jest troche lepiej.zdarza jej sie spac nawet po 3 h.nie znalazlam rozwiazania problemu.Teraz stwierdzilam ze musze to przeczekac i wszelkimi sposobami pomoc jej usnac czy to ze smoczkiem czy w wozku czy na piersi.I tak trwamy od wieczora do wieczora.
  • kaha_org 23.02.18, 16:12
    Ja tak miałam z moim starszym synkiem. Dzieci są różne i chyba najlepiej to czasami zaakceptować.

    --
    https://lb2m.lilypie.com/lVEEp2.png
    https://lbdm.lilypie.com/bjXYp2.png
  • kolorowysklep 28.03.18, 17:00
    U nas z zasypianiem lepiej coreczka zasypia ze smoczkiem w wozku ale bez bujania czasem w 3 min czasem patrzy sie 20min i dop usypia takze super.Spi niestety tylko 40min czasem uda jej sie przedluzyc do 2h jak odpowiednio wczesnie wloze jej smoczek do buzi.Niestety wraz z rozwiazaniem problemu w dzien zaczal sie problem w nocy.Dotad budzila sie 3-4 razy w nocy.Teraz potrafi sie budzic co 15-30 ?min cala noc😣😣😣.Usypia na piesi.Ale czasem tez sama leżac obok mnie.Dobija mnie to niespanie.Nie spalam ciagiem 2 godziny od jej urodzenia.Budzi sie i musze podac jej piers bo smoczek ani glaskanie czy trzymanie za raczke nie daja rady.zastanawiam sie czy danie jej mm na noc by cos pomoglo.
  • boo-boo 16.04.18, 19:14
    "W pierwszy dzień była masakra w drugi trochę lepiej ale i tak dziecko płakało po 50 min bardzoooo o bardzoooo głośno serce mi się krajalo."
    A mózg ci się chyba zlasował skoro takie metody stosujesz.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • ona1983.10 20.04.18, 20:32
    Brak serca - nic wiecej. To musi byc podpucha.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.