Dodaj do ulubionych

Muszę wrócić do pracy 2,5 miesiąca po porodzie:(:(

10.05.18, 20:08
Postanowiłam napisać bo może mi ktoś coś doradzi lub chociaż podniesie na duchu. Mieszkam w USA i niedawno zostałam mamą. To moje pierwsze dziecko, upragniona córeczka. NIestety tutaj nie ma takich benefitów jak w Polsce. Nie ma czegoś takiego jak urlop zdrowotny i płatny macierzyński, przynajmniej nie w mojej pacy. Pracowałam w bólach prawie do samego porodusad3 tygodnie przed porodem byłam odeslana przez lekarza do domu z rozwarciem i skróconą szyjką..i od tego czasu zaczęli liczyć moją nieobecność w pracy (bez pensji)...Zasady są takie że nie mogę mieć przerwy dłuższej niż 3 miesiące bo wygasa mi umowa i nie mogą tego przedłużyć. 3 miesiące minął jak mała będzie miała 2 i poł miesiąca...Naprawdę nie wyobrażam sobie zostawić tak małego dzieciątkasad Już tyle razy przez to płakałam. Moja Mama chce przyjechać i mi pomóc. Zostałaby na co najmniej 2 miesiące, ale problem w tym, że ja nie chce się rozstawać z dzieckiemsad Boje się, że o mnie zapomni, że się przywiąże bardziej do mojej mamysad że to będzie szok dla niej jak pewnego dnia bede musiała ją zostawić na 9 godzin, bo z dojazdami tyle zajmie mi praca. NIe bede mogła karmić piersiąsadBardzo to przeżywamsad Rozważałąm zwolnienie się z pracy, ale problem w tym, że wtedy moja wiza wygasa,muszę opuścić kraj w ciągu 30 dni i przez kolejne 2 lata mam zakaz pracy w USA. NIe wiem co robić, mam tutaj męża, on ma pracę, ale cała ta sytuacja jest skomplikowana. Mąż dopiero aplikowal o obywatelstwo a ja poza wizą pracowniczą nie mam tutaj żadnych prawsad Co robić? Czy myślicie, że mała o mnie zapomni, że to się źle na niej odbije? że utracę z nią więź, bo większość dnia będzie z nią moja Mama? Będę tak za nią tesknić, naprawdę nie wiem co robićsad
Edytor zaawansowany
  • zmienna_elfka 10.05.18, 21:11
    Hej, po pierwsze nie martw się na zapas! Teraz jesteś w momencie gdzie hormony najbardziej szarżują... postaraj się uspokoić! Super że masz mamę która chce Wam pomóc i przyjechać! Po tym co napisałaś powrót do pracy to jedyna opcja jaką masz, więc lepiej na spokojnie zastanów się jak to przeprowadzić z największą korzyścią dla maluszka. Pocieszę Cię że dzieci tak szybko nie zapominają wink A karmić piersią również możesz tylko będzie Cię to kosztowało wiele pracy - poczytaj blog Hafiji - znajdziesz tam wiele przydatnych informacji! Nie zamartwiaj się, bo maluszek potrzebuje zadowolonej i szczęśliwej mamy! Wszystko na pewno się ułoży!!! Good luck wink

    --
    Już wiem smile Howk!!
  • lidek0 11.05.18, 07:10
    A jak wyglądałaby ewentualna przeprowadzka do np.PL? Nie masz szansy na negocjację z pracodawcą? Rozmawiałaś z nim? Teraz nie wyobrażasz sobie tych zmian ale jak sądzę tak źle nie będzie. Masz szansę na pomoc teściowej po tym jak Twoja mamy wyjedzie? A piersią będziesz mogła karmić, przed i po pracy + noce, do tego w ciągu dnia możesz odciągać pokarm i mała dostanie z butelki.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • czikulinkausa332 11.05.18, 18:32
    Chcemy się wyprowadzić stąd, ale najwcześniej za rok. NIe możemy tak wszystkiego rzucić i przeprowadzić się do Polski oboje bez pracy. Będę próbować rozmawiać z pracodawcą o krótszych godzinach pracy, przynajmniej na początku. Jak Mama wyjedzie to teściowie zajmą się małą a za połtorej miesiąca Mama znowu przyleci na 3-4 miesiące, więc do roczku byśmy tak odchowali małą pod opieką dziadków. Problem w tym że ja się boję że ona mnie zapomni i utracę z nią więźsad Że bardziej bedzie się cieszyla na widok mojej Mamy niż mniesad
  • leni6 11.05.18, 14:19
    Spróbuj jeszcze porozmawiać z pracodawcą o pracy na cześć etatu. Jak się nie da to będziesz musiała to jakoś zorganizować. Karmić piersią możesz, w czasie nie obecności dziecko dostanie odciagniety pokarm. Dasz radę!
  • noalle 11.05.18, 14:45
    A masz możliwość znaleźć pracę np raz w tygodniu na pół dnia? Nawet na zasadzie wolontariatu? Po prostu żebyś miała jakąkolwiek umowę?
  • czikulinkausa332 11.05.18, 18:36
    Będę prosiłą pracodawcę o krótsze godziny pracy, przynajmniej na początku. Sprobuje wrócić do pracy, ale jak to będzie za bardzo stresujące i bedę ciągle płakać i tęsknić za małą to postaram się przenieść do innej pracy, choć nie jest to tutaj takie łatwe. Cieżko jest znaleźć coś będąc na wizie. W najgorszym wypadku zrezygnuje z pracy, polecę z małą do Polski i wróce na wizie turystycznej na której mogę tu być poł roku.
  • szonik1 13.05.18, 22:42
    Jeśli i tak chcecie wracać do Polski, ja bym wybrała tę opcję, o której piszesz "najgorszego wypadku". Dziecko tylko raz będzie malutkie, a prac jeszcze możesz mieć i tysiąc. Rozumiem zostawić niemowlę kilka razy na taki okres czasu, na te 9 h, o których piszesz. Ale codziennie, nie dałabym rady...Choć pewnie Amerykanki dają radę, bo nie mają/nie znają innej opcji.
  • ela.dzi 16.05.18, 21:36
    30 lat temu w Polsce było tak samo. Zawsze wiedziała kto jest mamą, mimo, że sporą część dnia spędzałam z tatą lub babcią. Do tego byłam długo karmiona, po prostu jadłam mleko po południu. Znajoma w Stanach wykarmiła trójkę dzieci, jadąc do pracy odciągała mleko, chłodziła i dziecko dostawało je, gdy ona była w pracy. Bierz babcię i dasz radę smile
  • komacka 18.05.18, 16:35
    Hej, Ja bylam w tej samej sytuacji, pod koniec sierpnia zeszlego roku urodzilam a juz w listopadzie dziecko do zlobka (nie mialam opcji mamy na 2 miesiace). Wszystko sie ulozylo - ubezpieczenie tutaj placi za laktator (zawsze to jakas oszczednosc) wiec do tej pory odciagam mleko w pracy (pracodawca ma obowiazek dac ci czas i miejsce na odciaganie mleka) i codziennie rano daje butelki do zlobka. Corka w zadnym momencie nie zapomniala o mamie czy tacie (a czasem zostaje w zlobku 9-10h) - nie martw sie, szczegolnie ze bedzie w zaufanych rekach. A tak w ogole, jesli was stac na dobry zlobek to polecam - tu rodzice maja dostep do kamery przez caly dzien a corka uwielbia sie bawic z innymi dziecmi (a jak moge na nia w ciagu dnia popatrzec to od razu mi lzej na sercu i sie nie martwie). Powodzenia i glowa do gory, wszystko bedzie dobrze!
  • dzoanka1234 18.05.18, 20:21
    Hey, tez mieszkam w Stanach i wiem jak to jest. Urodzilam 14 miesiecy temu synka. Pracowalam w czwartek, a w piatek dostalam skurczy i juz rano nie poszlam do pracy. Tez mialam tylko 6-8 tygodni wolnego, ale ja moglam wziasc jeszcze moje wakacje na poczet tego i w sumie wyszlo 12 tygodni. Amerykanskie prawo gwarantuje prace maximum do 12 tygodni. Niestety. Ja mam to szczescie, ze moji rodzice tu mieszkaja i moja mama sie zajmuje naszym synkiem. Ale wiem co czujesz... Jak mozesz, to sciagnij tu swoja mame i niech Ci pomoze, tak dlugo jak sie da. A mala Cie nie zapomni, nie martw sie. Ja wychodze do pracy o 8, wracam ok 5.30 i maly uwielbia mnie. Nie schodzi ze mnie do wieczora, czyli do ok 7.30. W sumie mamy tylko tyle czasu dla siebie, ale wtedy ja chce caly czas byc z nim, zeby mu to wynagrodzic. Na poczatku bedzie Ci ciezko, ale jak zalegalizujesz pobyt, to wtedy bedzie latwiej. Daycare dla takiego malego dziecka to moze byc koszt $500-600 tygodniowo, z tego co slyszalam, wiec musisz przekalkulowac czy nie lepiej do jakiejs pani do domu nie zawozic. Wiem, ze mamy czesto w domu sie opiekuja kilkorgiem dzieci. Mieszkam w okolicy Schaumburg, na przedmiesciach Chicago. Tutaj czesto takie ogloszenia widze. Albo poszukaj na FB, jest taka strona Polskie Mamuski w Chicago, czy cos w tym stylu i tam podobno duzo info mozna znalezc. Powodzenia!
  • shamickgaworski 18.05.18, 21:25
    Luksus widze ... z 90% kobiet wraca po 2 tygodniach.
    Dla Polakow w Polsce czytajacych to ze zdziwieniem ... tak, my tytaj w Hameryce to mamy beide ... nikt 500incet nie daje ... a skoro prytwatni w wiekszosci pracodawcy mieli by placic za 'urolp macierzynski' to ... no nie jest tak po prostu jak w raju jak w Europie.
    Do tego te 2 gora 3 tygodnie to cale wakacje plus moze nawet pare dni bezplatne ... i nawet na to trzeba 'zasluzyc' ... bo nie kazdy pracodawca musi to robic ...
    Niestety wielu zwalnia kobiety ...
    Ot 'Welcome to Ameryka' ...
    Oj dobrze ze nie dawaja Polakom wiz tutaj bo wielu by si ebardzo bardzo rozgoryczylo ...
    Na zakonczenie, kazdy kto tutaj moze zostanie jako pozniej 'obywatel' nie ma takich praw jak Polacy w EU ... ze od rauz prawo do tego cyz tamtego ... bo te 'Europejczyk'
    Dlatego zawsze szlag mnie trafia jak slysze nazekanie Poalkow na EU ... bo macie RAJ na ziemi a jeszcze nie potraficie tego docenic !!!!
  • blackjm1 18.05.18, 23:27
    Tez mieszkam w USA. Z pierwszym dzieckiem wrocilam do pracy po 3 miesiacach, moja mama przyjechala i zostala z malym do 6 tego miesiaca. Dlaczego piszesz ze nie bedziesz mogla karmic piersia po powrocie do pracy. Karmisz przed praca , potem sciagasz mleko w pracy przy pomocy pompy elekrtycznej co 2-3 i karmisz po powrocie z pracy. Mama daje corce mleko ktore sciagnelas poprzedniego dnia. Tutaj wszystkie pracujace mamy tak robia i pracodawca musi zapewnic ci przerwy na pompowanie. dziecko nie zapomni kim jestes. Teraz jestem w drugiej ciazy i tak samo robie tylko z pomoca tesciowej amerykani. Sorki ale uwazam ze my polki jestemy rozpuszcone pod tym wzgledem. Od 6 miesiaca malenstwo idzie do In home day care/ zlobka rodzinnego. nie mowie ze jest latwo ale to nie koniec swiata.
  • urbuu 19.05.18, 00:17
    Nie zapomni Cię. Niewiele kuma do ca. 2 roku życia. W głowie zostają naprawdę mocne przeżycia. Córka pamięta fale zalewające ponton. I że 3 lata starsza koleżanka się bała. Córka była szczęśliwa. Do dzisiaj to twardy zawodnik. Wiem, że chcesz dzielić z nią każdą chwilę. Też tak miałem. Uwierz. Dzisiaj chciałbym się czasem przed nią schować. Ważne będzie to, co do niej będziesz mówić. Opowiadać. To jej zostanie w głowie potem. Ale nie musisz z nią być 24h/7. Musisz mówić ciekawie. Zajmij się swoim życiem tak, żeby za ok. 3 lata mieć o czym opowiadać. Znajdź na to czas. Będzie dobrze. Zwykle bywa smile. Nie wiem, po co to piszę. Podejrzewam, że to sprokurowany przez redakcję wpis... Jeśli to nie fake - bądź spokojna. Będziesz dobrą matką. Znaczna większość dzieci kocha swoje matki.
  • monie_pl 19.05.18, 00:46
    Hej,
    Bedzie dobrze.
    Ja mialam troche kilka tygodni wiecej, bo nie lezalam rpzed porodem, a pozniej jak poszlam do pracy (syn mial 4 miesiace) to moich synkiem zajmowala sie najpierw tesciowa (miesiac) a pozniej mama (4.5 miesiaca). Pompowalam w pracy, i jako HR powiem ci, ze prawo nakazuje pacodawcy dac ci przerwe (moze bezplatna, ale jest) i miejsce ktore nie jest ubikacja i ma zamykane na klucz drzwi.
    Nie wiem, w ktorym stanie mieszkasz, ale jestes pewna ze rodzicielskiego urlopu nie ma? Czy jest, ale jest on bezplatny. W stanie waszyngton przysluguje 12 tyogdni kazdemu rodzicowi w ciagu pierwszego roku zycia (poza FMLA), i moze on byc brany kawalkami lub w formie zredukowanego czasu pracy.
    Co do malenstwa, to ono bedzie cie pamietac bez problemu. Dzieki temu, ze tesciowa i mama byly z synkiem w domu bylam spokojniejsza, a tez i pranie bylo zrobione, troche posprzatane i jak przychodzilam z pracy to moglam z nim byc i sie nim cieszyc.
    Powodzenia,
    Monika

    --
    wielokropek.blogspot.com/
  • czikulinkausa332 19.05.18, 06:07
    Dziękuję Wam wszystkim za słowa otuchy. Mieszkam w stanie Arkansas którego zresztą niecierpie..z tym karmieniem przeze mnie to po prostu boje się że jak mała się przyzwyczai do butelki to nie będzie chciała jeść z piersisad mleko już teraz pompuje i zamrazam. W pracy poproszę o możliwość pompowania bo inaczej mi piersi rozsadzi. Od dzisiaj dokładnie miesiąc został do mojego powrotu do pracy. Będę z coreczka tylko 10 tygodnisad dołuje mnie to bardzo bo moja szwagierka też ma malutkie dziecko i rok będzie z nim w domu, bo tyle macierzyńskiego ma w Polsce. Takie to niesprawiedliwesad Na szczęście moja mama przyjedzie na dłużej. Tak się dla nas poświęca że wzięła roczny chorobowy urlop że swojej pracy żeby tu przyleciec i pomoc. Pierwszy raz w życiu samolotem będzie leciała i to w taka podróż, kiedy zawsze się zarzekala że nigdy nie chce nigdzie leciec..co do macierzyńskiego to wiem że w różnych stanach są różne zasady. Ha niestety jestem tutaj na stypendium, więc nic mi się nie należy, ani jeden sick day itd. Wolne wzięłam bezpłatne i pracowałam w bólach prawie do końca 9 miesiaca dopóki mi nie zdiagnozowano rozwarcia i skróconej szyjki. Jednak w Polsce pod tym względem jest luksus..Tu wyzysk na maksa i tylko kasa się liczy.
  • jasmine_b 19.05.18, 19:13
    Mieszkałam i w stanach i w PL, dlatego z niektórymi wpisami tutaj się nie zgodzę.

    Co do rozpuszczenia kobiet w Polsce w temacie macierzyńskiego - to nie my ustalamy durne prawo, kto ogląda wiadomości (i raczej nie na na TVP1..) te wie, jakie światłe pomysły ma w tym obszarze nasz rząd. Problem w tym, że np. u mnie (wielka korporacja) nie ma szans na część etatu - albo wracam na full, albo wypad. Np. w Holandii dziewczyny wracają do pracy bardzo szybko, ale tam możliwe są różne kombinacje co do godzin pracy (i dalej finansowo dobrze stoją) - u nas to najczęściej abstrakcja, plus fakt, że bardzo rzadko wychodzi się o czasie bo jest full roboty i nikt nie zważa czy komuś się pali do dziecka (pracuję na kierowniczym stanowisku, więc nie wyskakuję jak z procy przed wszystkimi a jeszcze z domu po nocach czasami trzeba coś dokończyć). Naprawdę, gdyby u nas była chociaż trochę większa elastyczność i pieniądze, szybciutko wróciłabym do biura.
    Mojej posady też nikt dla mnie nie trzymał - jak wracasz po wolnym to bierzesz co jest, a czasami trafia Ci się po prostu kicha. Jak Ci nie pasuje - również wypad.
    Gdyby były części etatu, to i tak byłby problem - kasa. No bo PL to nie Holandia i nie płacą nam jak w UE.
    Jest kupę chętnych do żłobków i przedszkoli - jak ktoś się nie dostanie, to nie zawsze go stać na wydanie 800zł na prywatną placówkę, więc musi zostać z dzieckiem w domu na czas nieokreślony. Żłobki/przedszkola są czynne np. do śmiesznej 16:30 - ja nie zdążę zajechać na tą godzinę, bo pracuję min. do 16:00. Nie wiem kto wymyślił takie godziny.
    Pani opiekunka zjada spooorą część wypłaty i to przez dłuuugi czas - człowiek wtedy często już na nic sobie nie może pozwolić.

    Itp. itd. - dlatego min. kobiety wykorzystują ten rok macierzyńskiego żeby w pewnym sensie zebrać siły, bo wielu alternatyw w naszym kraju nie ma, zarobki są ciągle zbyt niskie, a zapieprz większy niż w innych krajach (wiem, bo pracowałam w kilku).

    Dla jasności - ja 500plus nie dostaję, becikowego ani innych bonusów też nie widziałam bo jesteśmy ponoć zbyt majętni smile

    Co do psioczenia na Unię - myślę, że takie zachowanie cechuje tylko ćwierćinteligentów, którzy nie rozumieją ile Polska zyskała na akcesji, ale szczerze nie słucham głupiego gadania bo szkoda nerwów.

    Na miejscu autorki kombinowałabym, żeby zachować pracę i zostać w US - z pomocą babci jak piszą powyżej.
    Na początku wszystko wygląda strasznie i lekko pewnie nie będzie, ale jakoś to ogarniecie a i dziecko nie ucierpi.
  • lidek0 22.05.18, 06:41
    W Pl pracodawca musi zgodzić się na skrócenie etatu jeśli kobieta po macierzyńskim tego chce - pracując na nap 7/8 nie ma prawa Cię zwolnić.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • leni6 19.05.18, 19:28
    Nie musisz odciągnąć mleka w pracy (ale oczywiście mozesz), ważne jest to żebyś odciągala codziennie o tych samych porach, laktacja dostosuję się do twojego rytmu dobowego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.