Dodaj do ulubionych

Małe dziecko

20.05.18, 21:12
Witam. Chce napisac kilka rzeczy na temat macierzynstwa. Nie oczekuje komentowania. Zabrzmi to zapewne kontrowersyjnie ale jak wczesniej napisalam nie oczekuje komentowania.
1. Pomimo ze jest wszedzie glosno o karmieniu piersia ja jestem stanowczo temu przeciwna.
Przyklad: Urodzilam dziecko. Karmilam piersia. Dziecko sie nie najadalo moim pokarmem,chociaz bylam na diecie dla matek. Dziecko mialo ciagle kolki i plakalo bardzo i na dodatek brzydkie krostki na twarzy i jakby male pryszcze. Na dodatek mialo mala wage. Przestalam karmic piersia po miesiacu. Szukalam odpowiedniego mleka wiec kupilam rozne saszetki na wyprobowanie. Zaczelam od "tych niby lepszych". Niestety bebilon, nan, bebiko np.nie smakowalo mojemu dziecku.Wypluwal smoczek po sprobowaniu. Kupilam wiec tanie mleko w rossmanie Babydream celem wyprobowania go. Od tamtej pory dziecko jje tylko to mleko. Ma bardzo dobra wage, z buzi zniknely brzydkie krostki i jakby pryszcze. Buzia stala sie gladka i ladna. Dziecko nie mialo kolek i nie ma do tej pory.
Wniosek moj jest taki ze karmienie piersia nie jest dobre po tym co przeszlam na swoim przykladzie. Niepotrzebnie kladzie sie na to taki nacisk.
Mleko matki zawiera rozne skladniki ktore niekoniecznie sa bomba witaminowa dla dziecka,stad te krostki, pryszcze, brzydka cera, kolki!
Odkad zaczelam podawac wybrane juz z kilku babydream dziecku te wszystkie
krostki,pryszcze,kolki zniknely i dziecko spalo dlugo spokojne i najedzone. Waga byla odpowiednia.Zero kolek! Poza tym mleko modyfikowane jest zbiorem samych witamin potrzebnych dziecku a nie roznych skladnikow z jedzenia zawartych w mleku matki.
Dlatego nikt nie bedzie mi mowil ze karmienie piersia jest najlepsze bo to jest nieprawda!
2. Przewijanie.
Po porodzie dziecko w szpitalu bylo zawijane i mialo przez to odparzona mocno pupe bo w szpitalu bylo tydzien. Musialam smarowac dziecku pupe kremami na odparzenia i sprawialam mu tym ogromny bol bo potem bylo jeszcze gorzej. Dziecko bylo zawiniete w szpitalu jak w zakladzie psychiatrycznym chorzy ludzie.
Po powrocie do domu nie zawijalam dziecka. Bylo swobodne.
Przez jakis czas stosowalam pieluchy tetrowe celem zniwelowania odparzen pupy powstalych w szpitalu gdzie niby tam pomagaja i sa madrzejsi. Nie smarowalam dziecku pupy tylko zasypywalam maka ziemniaczana. Pomoglo. Odparzenia zniklely i zaczelam stosowac pieluszki. Za kazdym razem gdy przewijalam uzywalam chusteczek dada i zasypywalam pupe maka ziemniaczana.
Dziecko bylo szczesliwe a pupa zdrowa.
3. Ukladanie dziecka do snu.
Jedyne co dobre bylo w szpitalu to to,ze ukladali dziecko na boku raz jednym raz na drugim.
Nigdy moje dziecko nie spalo na plecach. Jak wrocilam ze szpitala tez ukladalam dziecko do snu tylko na bok raz na jeden raz na drugi kladac za plecami zwiniety w rulon maly kocyk. Trzeba bylo pilnowac dziecka zeby nie przekrecalo sie na plecy. Az do momentu gdy dziecko skonczylo rok. Dzieki temu teraz ma piekna i rowna glowke. Gdyby spalo na plecach mialoby splaszczona.
Dlatego nie lubie artykulow w tych rozowych gazetach gdzie wszystko tam opisane mija sie bardzo z rzeczywistoscia np.w sprawach ulozenia dziecka do snu.
Kobiety stosuja sie do tego a potem dzieci maja splaszczone glowy albo skrzywienia glowy. Potem znowu osteopata jest zalecony zeby pomoc to wyleczyc itp.
Osobiscie uwazam ze osteopatia jest to placebo gdyz mialam nieprzyjemnosc byc z moim dzieckiem bo tak zalecila pediatra. Osteopatka krecila moim dzieckiem na wszystkie strony i udzielala rad o ktorych juz dawno wiedzialam. Za wizyte 100zl. Byly trzy wizyty czyli 300zl. Co sie potem okazalo niepotrzebnie chodzilam z dzieckiem bo wszystko z dzieckiem bylo w porzadku od samego poczatku a dotyczylo to niby nieprawidlowego ukladania sie na brzuchu. Wizyte zalecila pediatra. Ale noepotrzebnie bo po wizytach u osteopaty i tak nie bylo poprawy. Dopiero po jakims czasie dziecko prawidlowo ukladalo sie na brzuchu bo samo bylo w stanie juz nad tym zapanowac. Czyli pieniadze wyrzucone w bloto na placebo i rady o ktorych juz dawno wiedzialam i przerzucanie dzieci przez pediatrow do swoich znajomych celem dorobienia ich. Gdy dziecko samo doroslo do odpowiedniego ukladania sie na brzuchu to zaczelo to robic prawidlowo. Samo a nie na sile ksiazkowo bo tak musi byc i koniec.
Moze komus tym pomoglam.
Edytor zaawansowany
  • czarny_dol 21.05.18, 10:00
    Nie zgadzam się co do KP. Żeby nie było uważam, że każda kobieta ma prawo karmić jak uważa za stosowne: chce KP - proszę bardzo, chce MM - proszę bardzo. Nikomu nic do tego.
    Ale twierdzenie, że MM jest tak samo dobre dla dziecka czy nawet zdrowsze niż KP to już przegięcie i niepotrzebne dorabianie sobie teorii do swoich wyborów.
    Zauważ, że porównujesz pierwszy, najtrudniejszy miesiąc życia dziecka kiedy ma mnóstwo pryszczy i kropek często niewiadomego pochodzenia (np. trądzik niemowlęcy) i bardzo niedojrzały układ pokarmowy do okresu późniejszego gdy dziecko się już adoptuje do nowych warunków. Nie masz pewności czy brak problemów u dziecka to efekt zmiany sposobu żywienia czy po prostu większa dojrzałość organizmu, a zwłaszcza układu pokarmowego. A może jedno i drugie.
    Ja oboje karmiłam KP (jeden wyłącznie, jeden karmienie mieszane). Żadne z nich nie miało problemów ze skórą czy kolek mimo, że w ogóle nie stosowałam żadnych diet, jadłam wszystko na co mi przychodziła ochota. I czego to dowodzi? Niczego. Tak samo jak i Twój przykład. Dzieci są różne, różnie jedzą, różne rzeczy mu rodzice przekazują w genach etc. To matka podejmuje decyzję jak chce je karmić.
    Ale badania naukowe nie pozostawiają tutaj żadnych wątpliwości - MM się nie umywa do KP (co nie oznacza, że truje - to po prostu jak porównywanie Bugatti Veyrona do Daci - oba dowiozą Cie na miejsce bez uszczerbku na zdrowiu, ale twierdzenie, że oba auta są tak samo dobre.... well...)
  • malgosiek2 21.05.18, 20:32
    W punkt czarny_dol, dokładnie.

    --
    Jesienna plaża
    Zachód słońca
  • malgosiek2 21.05.18, 20:31
    Czy Ci się to podoba czy nie to wbrew pozorom mleko matki jest NAJLEPSZE dla dziecka, jest jałowe, jego skład zmienia się nawet kilka razy w ciągu doby na potrzeby dziecka i jest bardziej energetyczne w nocy.Mleko matki jest zawsze dostosowane do potrzeb dziecka, ma mniej sodu i nie obciąża tak nerek itd.Aha i NIE MA diety matki karmiącej aktualnie wink
    Więc nie pisz bzdur n/t mleka matki plissssss

    --
    Jesienna plaża
    Zachód słońca
  • malgosiek2 21.05.18, 20:39
    Co do zawijania dziecka to nie chodzi o to jak w zakładzie psychiatrycznym, a o to, że znaczna część dzieci lubi jeszcze pozycje jakie było w łonie mamy, gdzie było ciasno i przytulnie, czują się pewniej.Znam sporo dzieci, gdzie nie lubią "rozgogolenia" tylko w ciasno owinięty kocyk/rożek.Poczytaj sobie o pamięci płodowej.

    --
    Jesienna plaża
    Zachód słońca
  • malgosiek2 21.05.18, 21:15
    Mleko modyfikowane jest zbiorem sztucznych witamin i nie zawsze w 100 % się z tego wchłania wink
    Te krosty etc to wszystko zmiany adaptacyjne, które po miesiącu zwykle samoistnie ustępują, czyli jak wcześniej wspomniano trądzik niemowlęcy, prosaki, rumień noworodkowy to wszystko na tym etapie rozwojowym dziecka jest NORMALNE.Przecież dziecko 9 mcy było w wodzie,aż tu nagle przechodzi do środowiska suchego, nie chroni go już maź płodowa etc.

    --
    Jesienna plaża
    Zachód słońca

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.