Dodaj do ulubionych

Laktacja rzeczywisty niedobór pokarmu

19.10.18, 15:46
Ciąża została rozwiązana nagle przez cesarskie cięcie w początkowej fazie porodu. Rozwarcie na 1 cm. Od tego czasu nie było u mnie porządnej ilości mleka ani razu. W szpitalu już kazali mi dziecko dokarmiać mlekiem modyfikowanym bo mała się nie najada. No i rzeczywiście mleka mam bardzo mało. Próbowałam już chyba wszystkiego: przystawiałam tak długo jak potrzebuje - po kilku godzinach takiego maratonu kończy się albo krzykiem albo tym, że mała usypia, po czym budzi się głodna po 10 minutach. Próbowałam karmić co 3 godziny po 15 minut z każdej piersi a potem mleko modyfikowane na dokładkę. Trzy dni z rzędu był maraton z laktatorem szpitalnym co 3 godziny po 15 minut z każdej piersi. Ściągałam 30-40 ml góra z obu piersi i po trzech dniach nic się nie zmieniło... Próbowałam ważenia przed i po posiłku. Po 30 minutach na obu piersiach mała przybiera 30 g co pasuje do ilości która ściąga laktator. Co mogę jeszcze zrobić żeby jakoś ruszyć tą laktację? bardzo mi zależy żeby karmić naturalnie... Dodam że przez ten czas nie miałam uczucia przepelnienia piersi ale widzę że coś tam z nich leci tylko ciągle bardzo mało...
Edytor zaawansowany
  • falka_falka 19.10.18, 15:56
    Wczoraj była także Pani od laktacji. Stwierdziła że brak nawału wskazuje na problemy hormonalne. Powiedziała także że niedoczynność tarczycy może mieć w tym udział. Na niedoczynność tarczycy biorę Euthyrox i nikt wcześniej nie mówił że niedoczynność może mieć wpływ na kamienie... Czy w związku z tym mogę wykonać jakieś dodatkowe badania które stwierdzą co jest nie tak? Czy mogę się jakoś wspomóc farmakologicznie?
  • 098qwerty 23.10.18, 15:11
    Też mam niedoczynność tarczycy z chorobą Hashimoto. Obecnie biorę Euthyrox N 150 na przemian z N 137 więc dawka bardzo duża i u mnie choroba nie ma wpływu na laktację. Nadciśnienie regulowane dopegytem czy ciąża prowadzona na insulinie też nie wpłynęły na nią. Ciąża ta jak i pierwsza rozwiązane przez cc i też nie wpłynęło to znacząco na karmienie. Jedynym moim problemem była głowa niby nastawiona na KP ( bardzo tego chciałam bo przy starszym synu się nie udało) ale jednak pełna obaw czy mam mleko i myśli że chyba jednak go nie mam bo mało ściągam laktatorem.
  • juuuu7 19.10.18, 20:09
    Wedlug mnie za duzo kombinujesz...karm na zadanie-nawet jesli oznacza to, ze dziecko caly czas jest przy piersi, nie podawaj smoczka, nie uzywaj laktatora...nie waz dziecka co chwile.
    Sama nawadniaj sie-pij duzo wody.
    Nie napisalas ile ma dziecko?
  • falka_falka 20.10.18, 00:12
    Dziecko ma 10 dni. Wody wypijam dużo - minimum 3 litry dziennie. Przez pierwsze dni po porodzie tak właśnie karmiłam. Z efektem że dziecko leciało z wagi. Pytanie dlaczego laktator jest zły? Przecież powinien dodatkowo stymulować piersi do pracy...
  • boo-boo 19.11.18, 14:01
    10 dni dziecko to ma prawo wisieć na piersi- mój wisiał przez pierwsze 3 miesiące. Nic tak piersi nie stymuluje jak dziecko. Mnie laktator nie dość, że nie stymulował to jeszcze nie byłam w stanie odciągnąć nim pokarmu, a mały miał przyrosty wagi +/- kilogram miesięcznie.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • sfornarina 19.10.18, 21:42
    Odstaw laktator, wagę i wszelkie inne przybory, odłóż butelkę, i po prostu przystaw dziecko do piersi. Kiedy chce i na ile chce, choćbyś miała 18 godzin na dobę karmić. I wyluzuj, bo im więcej się spinasz i przejmujesz, tym mniej mleka będziesz miała.

    Każde podanie dziecku mleka modyfikowanego psuje laktację. Żebyś miała mleko, dziecko musi się najpierw z pustej piersi dużo nassać i mleko "naciągnąć". Proces "naciągania" trwa około 12-24 godzin i po tym czasie w piersiach pojawia się więcej mleka. Jeśli w międzyczasie podasz dziecku mleko modyfikowane, dziecko jest najedzone, ssie mniej, "naciąga" mleka mniej i Twoje piersi dostają sygnał - nie produkuj więcej mleka, bo dziecko nie jest głodne. Jasne? Im więcej przystawiasz, im więcej pozwalasz dziecku ssać, tym więcej będziesz miała mleka.

    Włącz sobie dobry serial, niech Ci mąż poda poduszki, przyniesie dzbanek dobrej herbaty, coś ciepłego i dobrego do jedzenia, a Ty po prostu przystaw maleństwo do piersi i niech ono sobie przy tej piersi jak najwięcej leży.

    Cesarka nie ma wpływu na laktację. To po pierwsze.

    Po drugie, dzieci są różne i karmią się różnie. Jedne umieją jeść z piersi, a drugie nie umieją i będą się tego tygodniami uczyły. Moje pierwsze dziecko karmiło się po 20 godzin na dobę przez pierwsze dwa miesiące (nie pytaj, jak to przeżyłam, bo sama się dziwię, że skończyło się jedynie depresją poporodową), i potrafiło robić maratony ssania po 9x45 minut na każdej piersi bez nawet pięciominutowej przerwy na sen!
    Drugie przystawiło się samo już w drugiej godzinie po cesarce i jadło po 7-10 minut z jednej piersi, przybierało wagowo na potęgę i pomiędzy karmieniami spało po 4-6 godzin jak zabite, a w wieku dwóch tygodni przesypiało noce po 12 godzin bez karmienia w ogóle.

    Po trzecie, jak dziecko słabo je, to trzeba sprawdzić wędzidełko.

    Po czwarte, nie widzisz ile leci z piersi, więc Twoje "ale widzę że coś tam z nich leci tylko ciągle bardzo mało" nie ma racji bytu big_grin
    Ja przy drugim dziecku też nic nie widziałam, żeby leciało, a dziecko już czwartego dnia po urodzeniu wyżerało ze mnie podczas jednego karmienia w 15 minut 80 g. Położna ważyła mi dziecko w szpitalu, bo na mnie krzyczała, że dziecko za krótko przystawiam i nie wierzyła, że już najedzone big_grin

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • falka_falka 20.10.18, 00:06
    Ale ja wiem ile dziecko zjada skoro ważyłam go przed karmieniem i po karmieniu na specjalnej wadze. Poza tym laktator osiąga tyle samo pokarmu co wskazuje waga... Maratony karmienia już przechodziłam i nie pomogło. To było przez pierwsze dni po urodzeniu i nic nie dało. Teraz dziecko tylko zasypia po przyłożeniu do piersi i wcale nie chce pić... Przed podaniem mleka modyfikowanego dziecko przecież przystawianiam do piersi więc dlaczego psuje laktację? Poza tym potem dodatkowo odciągam mleko laktatorem więc mam dodatkowy bodziec stymulujący oprócz dziecka a mleka wcale nie jest więcej....
  • eowen 20.10.18, 04:22
    Po pierwsze - nie waż dziecka, bo to tylko podnosi Twój stres. Po drugie - dzieci czasem przysypiają, mogą być za słabe/za małe, ssanie wymaga wysiłku, a z butelki sami leci. Po trzecie - im mniej karmisz, tym nasz mniejsze pokarmu, jak napisano poniżej.

    Najpewniej problem jest w Twojej głowie. Piszę ci to jako mama dziecka urodzonego z wagą 1500 gr, łatwo jest się frustrować, jeśli coś wygląda inaczej niż zakładano. Moja córka zaczęła od mm (tez CC i inkubator), potem było karmienie mieszane u im dłużej odciągałam, tym to więcej trwało, a mleka było mniej. Na szczęście trafiłam na dobrą położną i, gdy młodą miała ok 6 tygodni, schowałam laktator, wyrzuciłam mm (takie na wszelki wypadek), przestałam się skupiać na przybieraniu i tylko karmiłam. Córkę ważyłam tylko podczas wizyt u lekarza. I zaczęła świetnie przybierać. Karmiłam ponad 3 lata, chociaż gdybyś powiedziała mi to na początku, nie uwierzyłbym ci.
  • falka_falka 20.10.18, 15:36
    A miała Pani nawał? Ile osiągała Pani mleka na początek? Dziecko zasypia mi za każdym razem od razu jak przystawiam do piersi. Jakby to było czasem to bym się nie przyjmowała...
  • falka_falka 20.10.18, 15:42
    Poza tym teoria piekna może jak dziecko ładnie ssie to może by się udało. Ale po paru dniach tylko przy piersi z dzieckiem ono leci z wagi a u mnie pokarmu coraz mniej było. Laktator mnie tu trochę uratował przed całkowitym zanikiem...
  • eowen 20.10.18, 19:14
    Moje przysypiało pierwsze kilka tygodni, za każdym razem trzeba było je budzić do karmienia, zarówno na pierś, jak i butelkę.

    Nawału nie miałam, pierwszy raz przystawiłam dziecko do piersi, jak miało 2 tygodnie. I też byłam na granicy i przejścia na mm, bo laktator średnio no mnie działał w porównaniu do innych dziewczyn w szpitalu. Jak wychodziłyśmy że szpitala, to jednorazowo laktatorem odciągałam 60 ml. Szału nie było, młoda miała wtedy niecałe 3 tygodnie. I naprawdę, gdyby nie położna, to bym przeszła pewnie na mm, bo laktacja przy karmieniu mieszanym z czasem zaczynała siadać, mimo że też zawsze próbowałam przystawiać dziecko do piersi. Tylko co z tego, skoro córka wiedziała, że zaraz i tak dostanie butelkę, więc ssała niechętnie.
  • eowen 20.10.18, 19:15
    Jeszcze - na samym początku to było z 2, 3 ml mleka. Tyle mieściło się w takim małym kubeczku do karmienia.
  • eowen 20.10.18, 19:19
    A ten spadek wagi nie był przypadkiem fizjologiczny? Bo dziecko do 10% masy ciała spada z wagi urodzeniowej i jest to zupełnie normalne.

    Córka z kolei zaliczyła inny spadek, bo fizjologicznego nie było (nie było z czego, był to sam szkielecik), ale po kilku dniach dostała zapalenia płuc i wszystko co przybrała do tej pory straciła w ciągu dwóch pierwszych dni choroby. I zaczynałyśmy po leczeniu praktycznie od nowa.
  • falka_falka 21.10.18, 10:47
    60 ml to jest dla mnie nieosiągalne. Mi się udaje 30-40 góra i to w nocy. W dzień jest gorzej. Ale dajesz mi nadzieję. A jak przystawialaś córkę że chciała ssać? Mi doradca laktacyjny kazał nie przedłużać karmień ponad 40 minut z obu piersi. I przystawiać małą co 3 godziny. A potem laktator. Czy taki system może pomóc?
  • ela.dzi 21.10.18, 14:00
    3 h może być za rzadko, pozwól jej ssać wtedy kiedy chce i jak długo chce.
  • melancho_lia 22.10.18, 06:44
    A nie lepiej dać dziecku ssać kiedy i ile chce? Choćby i cały dzień miało spędzić na piersi?
    Laktację najlepiej pobudzi dziecko, a nie laktator i ilość ściąganego mleka nie ma absolutnie nic do rzeczy. Ja laktator przy żadnym z dzieci nie ściągałam nic, a dzieci rosły.
    Dziewczyny ci napusaly- za dużo kombinujesz. Niech dziecko ssie ile chce, a ty zamiast martwić się o ilość ściągniętego pokarmu i ważyć dziecko przed i po karmieniu odpocznij i spróbuj się tak nie stresować.
    A i CC nie ma nic do rzeczy, brak nawału także.
  • falka_falka 22.10.18, 15:14
    No myślę że lepiej byłoby dać dziecku ssać kiedy i ile chce. Ale wygląda to tak, że na początku przystawiam ja do piersi i ona prawie natychmiast zasypia. Potem budzi się głodna i złości się przy piersi. Następnie daje za wygraną i trochę (3 minuty) pije z piersi i znowu zasypia. Po kilku takich powtórzeniach już się nie złości tylko zasypia. Przestaje brudzić pieluchy i śpi więc raczej problemu sobie nie wymyśliłam... Po kilku dniach takiego maratonu mleka odciągałam Laktatorem znacznie mniej
  • melancho_lia 22.10.18, 15:34
    Laktator nie jest miarodajny. Jak zasypia to obudzić, rozebrać, zwilżyć buzię wacikiem z wodą, itp. jak przysypia przy jedzeniu to posmyrac pod brodą, żeby pobudzić ssanie.
    Sprawdź czy mała dobrze chwyta pierś- dobrze byłoby by was obejrzał jakiś dobry doradca laktacyjny.
  • indjanek 22.10.18, 22:13
    > Przestaje brudzić pieluchy i śpi więc raczej problemu sobie nie wymyśliłam...

    Tzn nie sika?

    Jeżeli nie moczy pieluch to jest problem, prawdopodobnie z techniką ssania.
  • falka_falka 23.10.18, 02:37
    Doradca laktacyjny był. Mała raczej dobrze chwyta pierś. Minimalnie została skorygowana ale nie na tyle żeby był problem. Na stronie ibconline.ca/breastfeeding-videos-english/ twierdzą jednak ze dziecko jest aktywowane głównie przez przepływ i to się zgadza z moimi obserwacjami - im szybciej leci z butelki tym bardziej aktywne dziecko. Więc faktycznie to co piszecie ma sens w drugą stronę - jak uda się rozkręcić laktację to dziecko dobrze ssa. Raczej w drugą stronę to nie działa...
  • eowen 23.10.18, 03:19
    Ale cały czas najlepszym rozkręcaczem jest właśnie dziecko wink Co do zasypiania - trzeba budzić. U nas w pierwszych tygodniach wyglądało to tak, że młodą musiałam karmić co 2 godziny, samo karmienie trwało może z 5-10 min, ale zajmowało czasem godzinę. Potem godzina na odciąganie mleka i znów od początku
  • falka_falka 23.10.18, 05:34
    I to wydaje mi się bardzo sensowne rozwiązanie. Praca z dzieckiem plus odciąganie. Jasne że dziecko najlepiej działa - nasz organizm z pewnością reaguje lepiej na dziecko niż laktator. Napisz może jaki miałaś laktator? I kiedy spalaś?
  • eowen 23.10.18, 07:56
    Ale właśnie Ci piszę, że laktator na dłuższą metę nie dawał rady. Odciągałam mało, dziecko rosło, miało większe potrzebny, a ja prawie cały swój czas spędzałam odciągając. Praktycznie nie spałam, czasem odciągałam więcej, by się tylko
    obudzić w nocy i podać butelkę.

    Młoda też wtedy rozleniwiła się i wolała butelkę. Dlatego w 2 miesiącu schowałam głęboko laktator do szafy i karmiłam tylko piersią. Początki nie były łatwe, bo młoda nieprzyzwyczajona marudziła, ale jak przetrwałyśmy te pierwsze tygodnie, to potem było z górki. I karmiłam jeszcze 3 lata.

    I zaczęłam się wysypiać dopiero, gdy zaczęłam karmić piersią na śpiocha.
  • juuuu7 23.10.18, 10:32
    Ale po co to odciaganie? Dlatego, ze Twoje dziecko bylo wczesniakiem?
  • falka_falka 23.10.18, 11:22
    Dziecko nie było wczesniakiem. Odciągam żeby było więcej mleka w piersiach. Według waszej teorii - żeby mleka było więcej należy odróżniać często pierś. A mała chyba tego nie robi skoro mleka nie jest więcej... Ja wiem ze najlepsze jest dziecko ale muszę je dokarmiać bo inaczej przestaje moczyć pieluchy...
  • ela.dzi 23.10.18, 11:38
    Napisz jak wyglądają przyrosty.
  • eowen 23.10.18, 14:02
    Bo było pierwsze 2,5 tygodnia w inkubatorze. Więc po powrocie do domu trochę trwało, zanim się naczyłyśmy obydwie samego kp.
  • ela.dzi 20.10.18, 23:22
    Jak dokładnie wyglądają przyrosty ? Przy drugim dziecku nawał był niewielki, praktycznie nic nie byłam w stanie odciągnąć laktatorem (przy pierwszym mogłam ściągać do woli i wykarmić całą armię).
  • melancho_lia 22.10.18, 06:46
    Na etapie kilkudniowego malucha to dziecko i je i śpi jednocześnie. Pobudka po 10 minutach to standard u moich był, a przybierali.
    Pierś to nie tylko jedzenie ale też bliskość mamy i bezpieczeństwo.
  • indjanek 22.10.18, 09:49
    Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak za mało mleka. Piersi to nie magazyn z mlekiem a fabryka, która produkuje mleko na bieżąco, pod wpływem ssania.
    WAŻENIE DZIECKA PRZED I PO KARMIENIU NIE MOZE BYĆ TRAKTOWANE JAKO SPOSÓB MIERZENIA ILOŚCI MLEKA W PIERSIACH. Podobnie odciąganiu laktatorem o niczym nie świadczy. Dziecko ssie inaczej, nie każda pierś jest na laktator podatna. Ja też malutko odciągałam przez co nie mogłam zrobić zapasów na wypadek wyjścia np, a karmiłam syna przez 3 lata.

    Pod drugie, żeby ssać dobrze dziecko musi włożyć wysiłek, stąd zasypianie, można pobudzać delikatnie, by dalej ssało, nawet przez Sen. Smoczki I butelka na tak wczesnym etapie mogą technikę bardzo zaburzyć.

    Po trzecie noworodki mają maleńkie żołądki, dlatego potrzebuja często ssać. Do tego przy piersi czują się bezpiecznie więc lubią przy niej zasypiać.

    Napisz jak dokładnie wyglądają Wasze przyrosty, od początku. Napisz jak dziecko ssie, czy chwyta całą otoczkę, czy widzisz wywinięty język, czy słyszysz połykanie, czy karmienie Cię boli itp.
  • falka_falka 23.10.18, 11:40
    Dziecko ma odpowiednie przyrosty - dokarmiam ja moim mlekiem i mm. Karmienie nie boli - jest o wiele przyjemniejsze niż laktator. Dziecko chwyta dużą część otoczki. Nie miałam jakoś zmasakrowanych piersi jak zaczęła ssać. Trochę bolało ale żadnych ran nie było. Poprawiam też zwykle górną wargę żeby była bardziej wywinięta jak poradził doradca laktacyjny. Problem jest z przepływem - mała przełyka mleko co 3-4 Ssanie albo rzadziej i usypia... Wywiniętego języka nie widzę. A powinnam?
  • ela.dzi 23.10.18, 11:43
    Co to znaczy odpowiednie przyrosty ? Minimum 120 g na tydzień ? Jeśli tak, to można stopniowo schodzić z dokarmiania.
  • 098qwerty 22.10.18, 11:41
    Przy pierwszym dziecku myślałam jak ty, że skoro laktator ściąga 30-40 ml z obu piersi to mleka nie mam. Dodatkowo syn był dokarmiany mm, przy piersi odkręcał głowę w drugą stronę i nie chciał ssać. Poddałam się, przeszłam całkowicie na mm.
    Dzisiaj przy drugim dziecku (2 miesięcznym) karmionym piersią widzę jakie błędy popełniłam przy starszaku. Widzę, że to mi nie chciało się walczyć o laktację. Po namowach położnych i pielęgniarek z neonantologii w szpitalu dokarmiałam dziecko mm, po powrocie do domu również podawałam mu mieszankę z butelki ze 3-4 razy dziennie, reszta pierś. Każdy płacz przy piersi traktowałam "pewnie jest głodny skoro płacze, a ja nie mam mleka" i wtedy leciała butelka. Tak jak ty sprawdzałam laktatorem ile tego mleka jest - znów 30-40 ml z obu piersi. To mieszane karmienie trwało tak z 5 tygodni ale cały czas chciałam karmić tylko piersią. Tym razem jednak nie poddałam się, naczytałam się różnych porad na forach żeby przystawiać dziecko do piersi jak najczęściej- poświęcić kilka dni tylko dla dziecka, codziennie piłam coś ze słodem jęczmiennym na wspomaganie laktacji, wypijałam ok 3 litry wody tak jak ty. Wszystkie prace w domu scedowałam na męża, to on miał za zadanie ogarnąć lekcje ze starszakiem i podgrzać obiad dla wszystkich, zrobić zakupy a ja swój czas poświęciłam na karmienie piersią. Siedziałam w dzieciaczkiem w fotelu położyłam go na rogalu i podałam pierś, synek pociumkał ją przez 5 minut i zasypiał ale nie zrażałam się, pospał z 10 minut więc po tych 10 minutach znów podałam mu pierś i tak było przez kilka dni, przerwy robiłam tylko na noc żeby choć ze 4 godzinki sobie pospać. W trakcie tego karmienia nasłuchiwałam tylko odgłosów przełykania pokarmu bo wtedy wiedziałam że to mleko leci. Mogłabym napisać, że dosłownie synek wisiał mi na cycu. Nie powiem że nie było przy tym płaczu (mojego i dziecka) ale poprzez to ciągłe ssanie zaczęłam produkować coraz więcej mleka. Laktator nadal ściąga go z piersi mało (40-50 ml z obu) ale widzę że dziecko na wadze przybywa i słyszę odgłosy przełykania. Momentami muszę go odrywać od piersi bo nie nadąża z przełykaniem, przy wyciąganiu piersi z buzi często jeszcze strumień mleka zalewa mu buzię czyli to mleko jest. Jestem w stanie wykarmić swoje dziecko swoim mlekiem. W czasie tej walki o karmienie piersią nie podałam dziecku mieszanki z czego się bardzo cieszę.
    Jeżeli chcesz karmić piersią to walcz o to 😊
  • 098qwerty 22.10.18, 11:48
    Dopiszę jeszcze że dziecko ważyłam w odstępach 1-2 tygodnie żeby sprawdzić przyrost wagi, laktator złożyłam i schowałam - mi on już się pewnie nie przyda, wolę skupić się na karmieniu piersią 😊
  • falka_falka 23.10.18, 05:40
    A jak z pieluchami przez ten okres ciągłego przystawiania? Czy mały moczył pieluchy dalej regularnie? Jeżeli tak to nie ma problemu - nikomu nie zaszkodził taki maraton. Ale jeżeli dziecko przestaje moczyć pieluchy to jest problem. I takimi radami można zrobić krzywdę i dziecku i matce.
  • melancho_lia 23.10.18, 08:10
    Nie napisałaś przyrostów, to też daje pojęcie o waszej sytuacji.
  • 098qwerty 23.10.18, 08:56
    Moczył, na początku niewiele a jak poleciało więcej mleka to i mokrych pieluch zrobiło się więcej
  • 098qwerty 23.10.18, 09:06
    Były dni że tych mokrych (lekko mokrych) pieluch było 3-4 dziennie, teraz to nawet nie liczę.

    Wydaje mi się że jesteś bardzo spięta i nastawiona na "nie mam mleka", szukasz wymówek i usprawiedliwienia dla siebie. Nikt cię nie zmusza do karmienia piersią to jest tylko twój wybór, chcesz to walcz ale pamiętaj że laktatorem ilości mleka nie zmierzysz i nie zwiększysz laktacji w znaczącym stopniu aby zaspokoić coraz większe zapotrzebowanie dziecka.
    Nie chcesz to nie walcz i podaj butelkę z mm, mój starszy syn był na butelce, ma się dobrze nie chorował jakoś więcej niż dzieci piersiowe ot zwykłe przedszkolne wirusówki łapał.
    To jest tylko twój wybór.
  • falka_falka 23.10.18, 11:27
    Oczywiście że chcę walczyć ale nie kosztem dziecka. Myślę że takie rady są dobre jeżeli problem faktycznie jest w głowie. Ale słyszałam wiele historii w których takie rady kończyły się w szpitalach z dzieckiem pod kroplówką i do tego nie mam zamiaru doprowadzić. Moje dziecko nie moczy pieluch wcale albo stanowczo za mało po odstawieniu laktatora i dokarmiania.
  • 098qwerty 23.10.18, 12:18
    Bo tego dokarmiania tak całkiem nie odstawisz z dnia na dzień. Trzeba je stopniowo ograniczać zastępując piersią w miarę jak laktacja będzie się rozkręcała ale laktator zamieniłabym na dziecko od teraz. Tzn. laktator schować a dziecko niech ssie jak najwięcej i nakręca laktację, co jakiś czas pomiędzy tym ssaniem podałabym butelkę po niej 30 minut przerwy i znów dziecko do piersi niech ją ssie (nawet z przysypianiem ale niech ssie jak najwięcej). Co kilka dni ograniczałabym ilość mieszanki o 10 ml aż do całkowitej rezygnacji.
    Laktator piersi nie pobudzi do produkcji mleka tak jak dziecko.
  • india-mia 23.10.18, 14:46
    To Ty jesteś mamą, Ty odpowiadasz za dziecko, Ty widzisz dziecko i znasz jego potrzeby. Rób jak Ci rozum nakazuje.
  • mika_p 23.10.18, 23:35
    To, że dziecko przysypia przy karmieniu, jest naturalne, bo ssanie to ciężka praca, zapotrzebowanie jest duże, a sił mało. Dopóki dziecko trzyma piers, to je, a zasypia naprawdę glęboko jak puści pierś. Oczywiście, pobudzanie, łaskotaie, głaskanie przy karmieniu, żeby dziecko żwiawiej ssalo, jest OK, ale jak mu się da chwilę odpocząć, to można zaobserwować kolejną aktywność, potem znów odpoczynek, i tak w kółko.
    Połykanie po każdym ruchu żuchwą rzadko się zdarza u wczesnych noworodków, dziecko połyka dopiero, jak się zbierze lyk, a na początku mleko leci po kropli. Jak będzie tryskało fontanną, to dopiero będzie co łykać bez pracy, teraz jest więcej pracy niż połykania.

    Minimum dla dziecka karmionego wyłącznie piersią to około 17 g/dobę,takie najmniejsze akceptowalne.

    Podaj wyniki i daty ważenia dziecka

    --
    Dla starożytnych Rzymian algebra była niesamowicie prosta, ponieważ X zawsze było 10.
  • falka_falka 10.11.18, 13:13
    Specjalista od laktacji powiedziała że ono już nie ssa tylko sobie tak wisi jak na smoczku. Ja też nie czuję żeby ona jakoś ciągnęła ten pokarm... Laktatorem Odciągam mało, tak 30 ml co 3 godziny lub 60 po długiej przerwie...
  • kafana 23.10.18, 23:57
    Idź na fb na grupę kwartalnik laktacyjny- tam Ci dziewczyny pomoga
  • amiralka 09.11.18, 20:11
    Czytam i lapie sie za glowe? Naprawde są doradcy, którzy radzą przystawiać co 3h? I "nie przedluzac" ponad 40 min? To ja bym dziecia zaglodzila przez pierwsze 6 m-cysad Nigdy nie jadl w takich odstępach, moze po rozszerzeniu diety.
    Czym go dokarmiasz, butelką? Calmą? Mnie to wygląda na konfuzę piersi ze smoczkiem. Jesli faktycznie ma taki dobry chwyt (tez bym skonsultowala z innym doradcą), to byc moze jest to po prostu rozleniwienie czy konfuzja wyplywu - z butli leci jak ze szlaucha wiec dziecko tylko trzyma smoka w buzi i polyka. A z piersią nie bardzo wie co robic, a ze ssanie to praca (44 mięśnie pracujące kontra 4 przy butelce!) więc zasypia. Jesli dalejsz chcesz dokarmiać, to zdecyduj się raczej na sondę, mi wlasnie to polecil dobry doradca- odrobina mleka (najlepiej wlasnego) przez sondę podczas kp. Druga rada, oprocz tego co juz dziewczyny napisaly: skora do skory. Nawet przez caly dzien. Rozbierzcie sie, malą poloz na sobie i przykryj i lezcie i karmcie sie na zadanie, bez zadnych zegarkow i wyliczania. Po paru dniach, jesli dziecko dobrze ssie i dostaje min dokarmianie - wtedy produkcja mleka MUSI ruszyc. Jesli nie rusza dalej szukac pomocy, bo to znaczy ze sa problemy ze ssaniem.
    Uwierz w swoje cialo: jakos ludzkosc przetrwala przez wieki bez mm! Twoje cialo jest tak dobre jak kazde inne. To nie akcja porodowa decyduje o mleku, czy rozwarcie raczej odklejenie lozyska wiec cesarka nie ma zadnego wplywu na produkcje mleka. Ten slynny nawal to bolesne zapalenie kanalikow- mialam i nic mi z piersi ciurkiem.nie cieklo, raczej mleka bylo malo bo slabo synek ciągnął. Zadnych przepelnien tez byc nie musi. Polecam forum gazety kp. Chyba ze chcesz uslyszec, ze na pewno masz za malo mleka i tak jest, wtedy lepiej fachowych porad nie slyszec, bo tylko zburzą Ci obrazek i rozdrażnią.
  • falka_falka 10.11.18, 13:24
    Bardzo bym chciała karmić i dalej walczę. Nie wiem sama czy to wina, że mała słabo ssie czy że ze mną jest coś nie tak. Niestety dokarmili mi dziecko w szpitalu bo cesarka była późno więc zabrali mi małą na noc. Potem też kazali dokarmiać. Łącznie z położną i doradcą laktacyjnym. Jak mówię o karmieniu piersią i tych moich problemach to mam wrażenie że się wszyscy stresują i każą dziecko co chwilę ważyć... Bardzo bym chciała odstawić mleko modyfikowane ale nie wiem jak to zrobić bez stresu dla małej... Na razie wiszę na laktatorze ale nie udaje mi się ściągnąć więcej niż 180-200ml dziennie. Tak czy inaczej jest trochę lepiej bo Ściągałam znacznie mniej jak tylko przystawiałam mała do piersi co 3 godziny.
  • falka_falka 10.11.18, 13:26
    Słyszałam też teorię że to niedoczynność tarczycy może ale nie musi mieć na to wpływ... To też opinia doradcy - że często się z tym spotyka
  • indjanek 10.11.18, 15:27
    Jeśli masz niedoczynność to ją możesz normalnie leczyć karmiąc piersią.
  • falka_falka 10.11.18, 18:20
    Leczę, jestem na Eutyroxie. Po prostu specjalista od laktacji twierdziła że osoby z niedoczynnościa leczoną lub nie mogą mieć takie problemy. Znalazłam potwierdzenie tego w jakimś artykule...
  • falka_falka 10.11.18, 13:39
    Dokarmiam najpierw sns od modeli na średnich drenach a potem butelka. 60 ml mleka z tego zestawu zajmuje małej czasem 40 a conajmniej 20 minut. Dlatego podejrzewam, że to ssanie nie jest jednak efektywne bo z tych drenów tak mało nie leci zwłaszcza jak się ssie to powinno znikać w chwile to mleko. Na początku nie miałam też poranionych piersi a podobno to też standard...
  • falka_falka 10.11.18, 13:42
    Po dwóch tygodniach takiego dokarmiania bez laktatora produkcja mleka u mnie spadła - laktator wyciągał 10 - 15 ml zamiast 30
  • eowen 10.11.18, 15:56
    Naprawdę, za bardzo się na tym skupiasz. Od naszych rad minęły prawie 2 tygodnie, a mam wrażenie, że jesteś w podobnym miejscu jak wtedy.

    My swoje - że nie oceniamy ilości mleka po laktatorem, ty swoje. Uwierz w siebie i przestań się bać. Nie robienie pewnych rzeczy, by nie zestresować dziecka, też na dłuższą metę się nie sprawdza. Każde odstępstwo od reguły stresuje dziecko, życie jest stresujące.

    Poranione piersi świadczą o złym chwycie. Jeśli nie masz, ha nie miałam, tylko się cieszyć.

    Ja swoje dziecko przystawiłam pierwszy raz do piersi, gdy miała 2 tygodnie. Też cesarka, też dokarmianie,vtez laktator. Ale to już było, warto skupić się na tym, co jest teraz. Masz piersi, masz mleko, masz najpewniej dobrze chwytające pierś dziecko - czemu miałabyś nie dać rady?
  • falka_falka 10.11.18, 18:17
    Czyli co? Odstawić laktator i dokarmianie i po prostu przystawiac dziecko? A jak krzyczy z głodu i już nie chce ssać to co? Jak nie moczy pieluch to co zrobić? Dokarić? Ile? I co jak potem znowu obudzi się i krzyczy z głodu?
  • falka_falka 10.11.18, 18:22
    I w jakim czasie laktacja powinna się uformować żeby dziecko nie było głodne? Dzień, dwa czy ile?
  • eukaliptusy 10.11.18, 20:23
    Hej falka, brawo, że dalej walczysz.

    Byłam w niemal identycznej sytuacji, wiec cię rozumiem.
    U mnie KP rozkręciło się dopiero po jakichś 6-7 tygodniach. To znaczy dziecko zaczęło lepiej ssać, a ja zaryzykowałam i przestałam dokarmiać MM.
    Przez jakiś czas musiałam czasem podawać butelkę późnym popołudniem kiedy faktycznie mialam mało mleka, ale to tez się szybko unormowało.

    Po pierwsze, jesli tego jeszcze nie robisz, karm przez cała dobę. Najwiecej mleka produkuje się w nocy. Nie rób przerwy na sen dłuższej niż 4-5 godzin. Nie czekaj az dziecko będzie płakało z głodu, podawaj pierś jak tylko zaczyna odwracać główkę i obgryzać raczki.

    Po drugie, zapakuj się z dzieckiem do łóżka w minimalnej ilości odzieży. Naprawdę działa na rozkręcenie hormonów.

    Po trzecie, racje maja dziewczyny, które mówią, że mleko produkuje się w trakcie karmienia. Wiec karm piesią ile wlezie.

    Musisz zaryzykować i zaufać sobie i dziecku.
  • falka_falka 12.11.18, 19:31
    Zauważylam że mleka jest najwięcej rano i w nocy. Faktycznie popołudniu i wieczorem ściągam najmniej.
  • eowen 10.11.18, 21:10
    Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie - bo moje krzyczało z wielu powodów. Gdybym każdy krzyk uznawała jako przejaw głodu, to pewnie reagowałabym jak ty. Moje dziecko krzyczało, bo byli głodne, bo śpiące, bo miało mokra pieluszkę, bo chciało się przytulić, bo chciało się pobujać po prostu miało ochotę krzyczeć. I mimo naszego trudnego początku i dziecka z wagą poza siatkami cetylowymi starałam się nie dać się wkręcić w obsesję wagi i karmienia, co uwierz, jest bardzo trudne dla mamy wcześniaka.

    Widziałam, że dziecko przybiera, standardowo moczy pieluchy - to dla mnie był wyznacznik powodzenia.

    Gdybym swoje kp oparła na ilości mleka ściąganego laktatorem i zachowania płaczącego dziecka, nie udałoby się nam to wszystko.

    Niedługo będzie miesiąc od twojego pierwszego postu, to chyba wystarczający czas, by stopniowo przestać dokarmiać. Ale skoro cały czas piszesz o swojej frustracji, to domniemywam, że niewiele się zmieniło. No, może prócz twojej laktacji, ta rzeczywiście teraz może być gorsza, co nie oznacza, że nie dacie jeszcze rady.
  • amiralka 10.11.18, 23:06
    Falka ja tez gratuluje, ze tak sie trzymasz mimo stresu! Ale skąd wiesz, ze krzyczy z glodu? Moze mokra pieluszka drazni. A moze ma refluks ukryty, takie dzieci chcą ssać co chwila, bo to przynosi ulgę. Moze jest zmeczona a nie potrafi zasnac po kp i potrzebuje lulania czy do chusty?
    Po co butelka, jesli dokarmiasz z drenow? Wyrzuc te butelki i schowaj smoka jesli jest, a podejrzewasz slabe ssanie. I do lozka skora do skory. To jest najwazniejsze. Musi sie rozkrecic laktacja, nie ma bata. Nikt ci nie powie w jakim czasie, po prostu bedzie lepiej. Dziecko bedzie coraz silniejsze i jesli nie bdziesz mu utrudniac smoczkami i butlami bedzie ssac jak pompka. Jesli podejrzewasz ze krzyczy z glodu to znowu przystawiasz, chyna ze nie chce - to nosisz, lulasz, a potem probujesz ew znowu. Tak jak dziewczyny napisaly- podajesz jak dziecko tylko kręci glowką, nawet w nocy - spokojniejsze zacznie lepiej ciągnie. Jak dokarmiasz to tylko dreny. Jesli przyrosty wskazują ze na pewno jest taka potrzeba, moze podaj tu cotygodniowe? Bo tylko to jest miarodajne, co do moczenia pieluch to to tez trudno w pampersach chlonnych ocenic. Moze udaj sie znowu do speca od laktacji (ale nie tego od ssania co 3h!). Moze sa jakies spotkania LLL czy innych grup wsparcia w twoim regionie?
    A laktacja rozkreca sie przez caly okres kp (albo zwija, kiedy dzieci juz duze i jedza coraz wiecej). Dzieci maja np skoki wzrostowe i wtedy zaczyna sie tzw wiszenie na piersi - dziecko sklada sobie zamowienie i fabryka bedzie zwiekszac na bieżąco. Jesli dzis zaufasz ze to dziala jak nalezy, to.nie wpadniesz tez pozniej na zadne rafy, tylko po prostu bedziesz spokojnie karmic.
    Uwierz w siebie i swoje cialo. Jestes super mamą, mialas faktycznie pod górkę od początku ztym dokarmianiem, smutny szpitalny standard uncertain ale teraz robisz wszystko jak najlepiej, wyluzuj i daj waszym ciałom sie dotrzeć. Pamietaj ze kiedys mm nie bylo i kobiety swietnie dawaly sobie rade z karmieniem!
  • indjanek 11.11.18, 15:08
    Kilka wypowiedzi wyżej Falka napisała, że doradca twierdzi, że dziecko nie ssie, tylko ciumka, i że nie moczy pieluch. Więc jakiś problem jednak jest!

    Pytanie, czy pokazał Ci jak przystawiać, co robić żeby zaczęło ssać prawidłowo.
  • eukaliptusy 11.11.18, 21:35
    indjanek napisała:

    > Kilka wypowiedzi wyżej Falka napisała, że doradca twierdzi, że dziecko nie ssie
    > , tylko ciumka, i że nie moczy pieluch. Więc jakiś problem jednak jest!
    >
    > Pytanie, czy pokazał Ci jak przystawiać, co robić żeby zaczęło ssać prawidłowo.
    >

    Rzeczywiście masz racje. W sytuacji kiedy dziecko nie ssie prawidłowo najpierw trzeba temu się przyjrzeć.

    Czy wykluczone zostały problemy anatomiczne?
    Sporo dzieci w moim otoczeniu musiało mieć podcinane wędziedelka pod językiem na przykład.

    Mój syn z kolei niepoprawnie układał język i mi poradzono stosować nakładki silikonowe żeby go tego oduczyć. Zadzialalo bardzo szybko.
    Dziecko tez się uczy.
  • falka_falka 12.11.18, 19:10
    Niby doradca oglądała mała i nie stwierdziła problemów anatomicznych. Ale czy to ma aż takie znaczenie? Są mamy z dziećmi które się źle przystawiają a laktacja się rozkręca dobrze... Jak stwierdzono że niepoprawnie układał język?
  • falka_falka 12.11.18, 19:15
    Dziękuję za wsparcie smile. Widzę że laktacja rozkręca się trochę na laktatorze - mleka jest trochę więcej (300 ml dziennie) , tylko z dzieckiem sukcesów tu nie było. Nie chcę mówić że to z dzieckiem jest problem bo nie jestem specjalistą... Zresztą u mnie też mleko nie lało się rzeką więc też może być u mnie problem (może głównie z głową).
  • falka_falka 12.11.18, 19:26
    Może spróbuję drenów i po każdym karmieniu jeszcze laktator na 15 minut? To będzie bezpieczne dla dziecka i dla mojej laktacji - dziecko będzie najedzone i ja nie stracę laktacji jakby dziecko jednak słabo ssalo. Teraz karmię malą co trzy godziny, zdarzają się przerwy co 4 godziny ale to też na kilka dni się zdarzy... Nie wiem jak mi się uda to w nocy żebym się choć chwilę wyspala ale spróbuję...
  • eukaliptusy 12.11.18, 21:33
    falka_falka napisała:

    > Może spróbuję drenów i po każdym karmieniu jeszcze laktator na 15 minut? To bę
    > dzie bezpieczne dla dziecka i dla mojej laktacji - dziecko będzie najedzone i
    > ja nie stracę laktacji jakby dziecko jednak słabo ssalo. Teraz karmię malą co t
    > rzy godziny, zdarzają się przerwy co 4 godziny ale to też na kilka dni się zdar
    > zy... Nie wiem jak mi się uda to w nocy żebym się choć chwilę wyspala ale sprób
    > uję...
    >


    Trzymam kciuki.
    Ja tez robiłam laktator zaraz po karmieniu (oprócz środka nocy).
  • amiralka 12.11.18, 22:22
    Falka, Ty masz fiksacje na tej laktacji, a skoro doradca twierdzi, ze dziecko nie ssie, to na tym powinnas sie skoncentrowac! Chyba ze chcesz sciagac laktatorem tylko, mozesz byc kpi. Jesli chcesz karmic normalnie piersią, to zacznij od podstaw, dlaczego dziecko nie ssie? Nie, przyczyną nie jest brak "rzeki mleka". Kp rozkręca dziecko. Laktatorem wyciagniesz najczesciej mniej niz prawidlowo ssące dziecko, zwlaszcza po 3 m-cu. Jesli u Ciebie sie nie rozkręca, to zafiksuj sie na tym, zeby zaczelo prawdlowo ssac. Podstawa to sprawdzenie wędzidelka i wywalenie butelek i smoczków. Wędzidelko - zobacz czy jak dziecko wystawia jezyk, czy mu sie uklada wksztalt serduszka. Podciecie to prosty zabieg ale jakis spec musi to zobaczyc. Mnie sie wydaje, ze u was problem lezy w dokarmianu od sameo początku. To ze jednym dzieciom sie udaje nauczyc ssac mimo butli i smoka, to nie znaczy ze to jest norma. A potem mamy winią swoje cialo i mityczną "laktację"... Zadnych niedajboze nakladek silkonowych, u mnie to zabijalo laktacje, nawet mimo pracy z laktatorem, a potem mialam koszmarne zapalenie piersi. Karmienie co 3,4h to stanowczo za malo. Jesli podajesz jej mm, to moze ja zapychasz wiec trawi i spi snem kamiennym zamiast domagac sie piersi. Staraj sie dokarmiac tylko swoim mlekiem, z tego co uciągniesz.
    I tak jak indjanek pisze - szukaj wsparcia. Niech ci ktos pokaze pare razy jak przystawiac dziecko. I poprawiać. Nie siedź z tym sama i z wirtualną pomocą, bo matki potrzebują być dobrze otoczone.
  • falka_falka 13.11.18, 12:08
    Nigdy nie widziałam żeby dziecko układało język w kształcie serduszka. Raczej płasko jak w ogóle widziałam język. Mogę jakoś zdjęcie? Bo szczerze nie bardzo wiem o co chodzi. Kiedy mam widzieć ten język?
  • indjanek 12.11.18, 23:06
    Ile w tej chwili dziecko ma tygodni? Z tego co pamiętam ok miesiąca? Na tym etapie to ja nie byłam w stanie powiedzieć co ile karmię, bo więcej karmiłam niż nie karmiłam.

    Z czego to wynika, że karmisz tylko co 3-4 h? To za mało.

    Domyślam się, że Twoje przekonanie o braku mleka wynika ze słabych przyrostów na początku. U mnie było trochę w drugą stronę - też w szpitalu mi kazali dokarmiać bo nie przybierał w efekcie w domu karmiłam non stop, tak bardzo chciałam kp a nie mm że przeginałam może w drugą stronę, na pierwszy spacer poszliśmy po miesiącu bo się bałam, że dziecko będzie cyca chciało. Dopiero z czasem nauczyłam się oznak głodu i wiedziałam kiedy wystarczy "polulać" do spania.

    Słuchaj, ten czas nie będzie trwał wiecznie. Jest zima, szaruga, do wiosny już się ogarniecie. Teraz ubierz wygodne ciuchy byś mogła odsłonić biust w każdej chwili, rozłóż łóżko, wygodny fotel czy kanapę, przygotuj ulubione książki czy seriale, jakieś pyszne przekąski i karm! Jak tylko dziecko zechce! Jak skończy jedną pierś to daj następną i następną. Pilnuj oczywiście techniki, podnoś do odbicia. W nocy możesz karmić na leżąco, śpij z dzieckiem. Jak jesteś zmęczona śpij wtedy kiedy dziecko ma drzemkę.
  • falka_falka 13.11.18, 14:19
    Dziękuję za rady. Tak też zrobię. A jeszcze jedna sprawa - zauważyłam że po wyciągnięciu piersi z buzi dziecka brodawka jest szpiczasta, trochę jak nowa szminka mimo że wygląda że dziecko głęboko się przystawiło... Czy to może świadczyć o tej wadzie języka?
  • ela.dzi 14.11.18, 13:59
    Tak, to może świadczyć o zbyt krótkim wędzidełku. www.google.pl/search?q=tongue+tie&client=ms-android-orange-pl&prmd=ivn&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjK1ZSH-NPeAhUCLFAKHT0dABwQ_AUIEigB&biw=360&bih=560
  • ela.dzi 14.11.18, 14:04
    Mojemu starszemu zdiagnozowano zbyt krótkie wędzidełko w szóstym miesiącu. Wiesz ile po drodze różnych osób go widziało ? Zobaczyła to pediatra po którejś wizycie u niej. Od początku był problem z poprawnym złapaniem piersi. Gdyby nie nakładki i moja zdolność do nadprodukcji, to szybko przestałabym karmić.
  • ela.dzi 14.11.18, 14:06
    Gdy jeszcze nie wiedziałam o wadzie, to różnymi sposobami próbowałam pozbyć się nakładek. Bezskutecznie, dziecko nie potrafiło odpowiednio się przystawić. Dopiero, gdy buzia urosła udało nam się pozbyć nakładek i dopiero wtedy wyszło zbyt krótkie wędzidełko.
  • falka_falka 14.11.18, 17:57
    A jak udało Ci się stwierdzić że źle się przystawia? Nie połykał pokarmu? Czy denerwował się przy piersi? Mi dziecko albo usypia albo jest bardzo nerwowe.
  • ela.dzi 14.11.18, 22:01
    Przystawiony do piersi nie potrafił ssać, kręcił się, odginał, potem doszła ta nerwowość. W nakładkach czułam, że coś się w tych piersiach dzieje i że coś tam połyka. Jak się już udało go przystawić, to jadł idealnie ci 3 h jak dziecko butelkowe. Wieczorami uspokojenie i nakarmienie go to była naprawdę męczarnia. Z tej desperacji zdarzało mi się na szybko ściągać mleko do butelki, żeby w końcu przestał wyć i poszedł spać. Za dnia też momentami nie było lepiej, jeszcze mieliśmy kolki na tapecie. Jak słyszałam, że noworodki tylko jedzą i śpią, to samej chciało mi się wyć z dzieckiem. Na szczęście minęło jak wszystko u dzieci, ale ile mnie to wszystko kosztowało, to tylko ja wiem. Na szczęście drugie było lajtowe pod każdym względem.
  • amiralka 15.11.18, 09:04
    Falka, brodawka jak szminka, nerwy i usypianie - klasyczne przykłady ze dziecko nie umie ssaćsad Przyczyny mogą być różnorakie - to może być wędzidełko, ale tez to ze dziecko zna butelke (czy smoczek) od początku. Albo nawet zle jej przystawianie, twoja zla pozycja... Osobiscie stawiam na butle, ale najwazniejsze zeby wykluczyc:
    - wędzidełko
    - pleśniawki w buzi
    - wyrzucic butle i dokarmiac tylko sns (to chyba juz robisz)
    - potem uczyc prawidlowego ssania, najlepiej spotkaj sie znow z doradcą. Jak juz pisalysmy: bardzo duzo skin to skin, lezycie jak sie da najbardziej rozebrane i starasz sie karmic (nie co 3h, blagam) ile sie da. Pamietaj ze dziecko nie moze chwytac samgo cypelka brodawki, musi otworzyc jak najszerzej buzie (moze tego nie robic, bo do butelki to inny chwyt) i chwycic duzą część otoczki. Pamiętaj - to ty przystawiasz główkę do piersi, nie pierś do dziecka. Siedzisz wygodnie, nie garbisz się , zeby dziecko nie splycalo chwytu jak sie bedziesz rozruszyc. Dziecko musi być wtulone w ciebie, brzuszek do twojego brzuszka, bródka wcisnieta (bezbolesnie) w piers. Jesli tylko widzisz, ze to nie wyglada tak, jest za plytko, dziecko ciut za daleko, musi obracac glowe, zeby ssac, przysypia - przerywasz i przystawiasz odpowiednio na nowo. Mozesz zmieniac czesto piers, bo to pierwsze mleko leci latwiej troche.
    - szukaj pomocy i wsparcia w realu i pisz jak Wam idzie.
    Powodzenia, pamietaj ze wiele z nas mialo początki koszmarnie trudne a potem karmilo z sukcesem nawet pare latwink
  • ela.dzi 15.11.18, 15:19
    No właśnie uwierz w siebie smile To naprawdę nie jest łatwe i nie musi być fajne karmić takiego malucha. Dopiero z czasem jest lepiej.
  • falka_falka 15.11.18, 15:41
    Dziękuję za rady. Skorzystam. Przecie jeszcze żeby dużo karmić na leżąco. Tą pozycję mi doradca laktacyjny odradzał właśnie ze względu na brak kontroli nad tym jak się dziecko przystawia. Z sns ta pozycja będzie trudna ale spróbuję
  • indjanek 16.11.18, 09:02
    Za to co napiszę, zaraz mnie zlinczują, ale..

    mamaginekolog.pl/karmienie-butelka/



    I jeszcze to wędzidełko. Byłaś u fachowca, który by je obejrzał?
  • falka_falka 16.11.18, 10:34
    Tak, podobno jest w porządku
  • amiralka 16.11.18, 21:47
    Falka, doradca miał rację - karm na razie na siedząco. Tak lepiej do nauki. Co nie zmienia faktu, że możesz z córeczką leżeć skóra do skóry ile tylko masz ochotę, ale jak chcesz przystawić to sobie usiądź wygodnie.
  • zwierzakowna 15.11.18, 18:48
    A próbowałaś Prolaktan albo inny środek ze słodem jęczmiennym? Np zbożowa kawa? To bardzo często zwiększa produkcję, ale nie na każdą kobietę działa. Ja stosowałam dopóki dziecko nie okazało się mega alergikiem (skaza białkowa, gluten, jabłko, ziemniak - to na razie pewniaki które ją uczulają), a słód jęczmienny to morze glutenu... i jem głównie mięso z indyka, cukinia, pieczarki, bataty i chleb kukurydziany i mąka kukurydziana jako np panierka. Więc nie dość, że mam problemy z laktacją to od dwóch miesięcy jem na okrągło tylko 5 składników... wiele kobiet przy takiej liczbie alergii rezygnuje z kp, ale ja walczę chociaż jak patrzę na obiad męża, a potem na mój to mi się płakać chce sad

    Z kilku butelek mm zeszłam na 1-1,5 dziennie tj od 100 do 160 ml jak wychodzę z domu na dłużej i mąż wtedy dokarmia butelką.

    Dobrym sposobem (stosuję jak przestaje lecieć z piersi fontanną i młoda się denerwuje, że nie leci i wtedy jest płacz) jest ręczne pobudzenie produkcji, czterema palcami łapię sutek i stymuluję ciągnąc brodawkę imitując ucisk i ssanie przez dziecko. Najlepiej robić to jak najwięcej, kiedy dziecko śpi, po kilkudziesięciu sekundach lub kilku minutach z piersi zaczyna powoli lecieć mleko)
    Tutaj więcej o tym forum.gazeta.pl/forum/w,570,15224495,15224495,Genialna_rada_na_wspomaganie_laktacji.html

    Przyrosty nie zachwycają, ale nie jest źle, za tydzień kończy 3 miesiące, a waży 5,7 kg (urodzeniowa 3,5, a po szpitalu 3,3). Nadal walczymy z laktacją.
  • falka_falka 16.11.18, 10:33
    Mi się wydaje że u nas jest problem głównie z czasem teraz. Dziecko z drenami sns je 40 minut 60 ml pokarmu, do tego laktator 30 minut, przebieranie dziecka i to już prawie zachodzi na następne karmienie... W ogóle dziecko ma chyba problem z jedzeniem - butelka typu lovi z wolnym przepływem jest to czas 20 minut. To ile Pana jeść z samej piersi? Godzinę? Z butelki wcale tak wolno nie leci - słyszałam opinie że inne dzieci się ksztuszą.
  • indjanek 16.11.18, 21:49
    Wiszenie na piersi godzina na jedno karmienie to u nas była norma w tym wieku. Przy czym jak zasnął to często nie dawał się odłożyć. Ale to i tak było wygodniejsze niż odciąganie i cuda sns, tak mi się wydaje.
  • falka_falka 16.11.18, 10:40
    Piłam piulatte I femaltiker oraz herbatkę Lactosan. Nie widziałam poprawy
  • boo-boo 19.11.18, 13:59
    Ile dziecko ma ?
    Jak dla mnie za dużo kombinujesz. Laktacja działa tak- jak jest potrzeba na mleko bo dziecko je to i wtedy mleko jest produkowane. Ty dokarmiasz więc zapotrzebowania dużego nie ma-stąd mało mleka. Opisujesz jak mała się zachowuje "przystawiałam tak długo jak potrzebuje - po kilku godzinach takiego maratonu kończy się albo krzykiem albo tym, że mała usypia, po czym budzi się głodna po 10 minutach. "
    Mój też tak się zachowywał- wykarmiony piersią- przyrosty miął kilogram na miesiąc.
    "Próbowałam karmić co 3 godziny po 15 minut z każdej piersi a potem mleko modyfikowane na dokładkę. "
    Karm na żądanie, a nie w określonych odstępach czasu. 15 minut z jednej piersi.....karmi się do opróżnienia.
    I po co to ważenie przed i po posiłku....zwariujesz- raz na tydzień sprawdzaj przyrosty.
    Ilość ściągniętego pokarmu ma się nijak do tego ile dziecko może z piersi zjeść smile Ja laktatorem nie mogłam nic odciągną.
    Co zrobić żeby ruszyć laktację ? -pozwolić dziecku wisieć na piersi i odstawić mleko modyfikowane.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • bachabachowa 19.11.18, 14:23
    Hej, gratulacje przede wszystkim!
    Pierwsza rzecz jaka mi się nasuwa.. dziwię się, że doradca laktacyjny rekomenduje robić przerwy 3-godzinne takiemu maleństwu.. Ja otrzymałam zupełnie inną radę, ale może zacznę od początku.
    Moja historia jest taka, ze na początku ani nie miałam pokarmu ani dziecko nie mogło chwycić moich brodawek (mimo to, że poród odbył się w sposób naturalny, mała od razu przy mnie). W szpitalu jedyne co doradzili to kapturki na płaskie brodawki a dziecku podać mm.. Mm nie podałam, ale kapturki zaczęłam używać. Mała zasysała brodawkę do kapturka, mleka nie leciało prawie nic, wręcz pojawiała się krew..
    W domu odwiedziła nas słaba położna (niestety większość z nich nie ma wiedzy nt. laktacji, czego wtedy nie wiedziałam). Powiedziała, że dziecko za długo wisi na piersi i mam ściągać mleko laktatorem i po karmieniu podawać z butli. I to była katastrofa. Dziecko po kilku razach z butelką totalnie odrzuciło moje piersi! Godzinami ściągałam mleko, max 10 - 15 ml jednorazowo.... Na szczęście zadzwoniłam po certyfikowaną doradczynie laktacyjną i ona powiedziała mi to co zostało już tutaj wspomniane: położyć się z dzieckiem, jak najwięcej proponować pierś, pozwalać być przy piersi jak najdłużej. Nie sprzątać, nie gotować, nie robić nic tylko skupić się na dziecku. Jejku jaka to była dla mnie ulga! Pierwszy raz ktoś powiedział mi, że mogę dać radę bez kapturków i już tego szóstego dnia na chwilę mała złapałasmile Potem było różnie, z przewagą na mega ciężko... Więcej karmiłam niż nie. Kiedy np. mała zaczynała pić o 17, kończyła o 1 w nocy, z kilku minutowymi przerwami. I maraton od nowa po 1,5h snu! Niestety, jak nie miała już zupełnie cierpliwości do mojego cyca, przez tę butelkę musieliśmy się ratować, i kiedy płakała przeraźliwie, to za radą tej doradczyni dokarmialiśmy ze strzykawki. Niestety potem przyzwyczaiła się bardzo do strzykawki.... I znowu godziny przy laktatorze. Po 3 tygodniach, po któreś z kolei bardzo ciężkiej nocy, postanowiłam, że jeszcze raz spróbuje z kapturkami. Miałam wtedy więcej mleka i mała szybko zassała kapturek i dużo szybciej się najadła.
    Wiem, że kapturki nie są generalnie rekomendowane, ale ja już byłam zdesperowana.. I jak zobaczyłam, że tak to zadziałało to robiłam tak: na początku kapturek, jak pierwszy głód został zaspokojony to starałam się go ściągać. Bardzo długo nie było szans, żeby zacząć karmienie bez kaptura. Jednak coraz częściej i dłużej dawałyśmy radę. Po 5 tygodniach życia mojej córeczki odetchnęłyśmy z ulgą, udałoooo się!!! Jaka ja byłam wtedy szczęśliwasmile Karmienia nadal trwały dość długo, np. 40 min do godziny, ale przerwy były dłuższe 2-2,5h. dopiero po 3 miesiącach jedno karmienie 10 min, 3 h przerwysmile
    Ja osobiście mam wrażenie, że moja córeczka po tych 5 tygodniach po prostu nabrała siły i mocniej była wstanie zassać pierś. Moje brodawki też się wyciągnęły.
    Jeżeli chodzi o laktator, nawet kiedy nasze problemy z karmieniem się skończyły ja nigdy nie byłam i nie jestem w stanie ściągnąć więcej niż 20-30 ml za jednym razem laktatorem! To jest maszyna, nie działa tak na psychikę, nie przejmuj się tym.
    Kiedy córka pije mleko to czuję w piersiach mrowienie, dosłownie czuję tę produkcję, z laktatorem nic takiego nie miałam ani razu.
    Nawet mam wrażenie, że produkcja mleczka jest sprawniejsza jeżeli ja jestem spokojna, zrelaksowana. Wręcz kiedy gładzę moją małą córeczkę po buzi, rozczulam się nad nią czuję dosłownie jak więcej mleka napływa mi do piersi Więc najgorszy jest stres w tej sytuacji.
    Nie pisałaś nic o brodawkach, ale wspominam o nich, może komuś innemu moja historia pomoże przy okazjismile

    Trzymam kciuki i pozdrawiam ciepło!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.