Dodaj do ulubionych

Nadwrażliwość 3,5m niemowlę integracja sensoryczna

20.11.18, 09:44
Od jakiegoś czasu zauważam u swojego syna niepokojące objawy.
Ma niecałe 3,5 miesiąca, przeszliśmy dość długi poród (17h), z niedotlenieniem wewnątrzmacicznym (zielone wody) i niedotlenieniem okołoporodowym (owinięcie pępowiną). Pod koniec porodu był już siłą wypychany z brzucha, bo tętno zaczęło spadać. Urodził się siny, ale po szybkim odwinięciu pępowiny i krótkiej stymulacji zaczął sam oddychać, w skali Apgar został oceniony na 6/8/9/9/.

Niepokoi mnie kilka rzeczy, które może osobno nie powinny martwić, ale wydaje mi się, że mają ze sobą związek.

- bardzo duża nadwrażliwość na bodźce - od początku był wrażliwy, ale ostatnio coraz częściej zdarza się wrzask, histeria, nie da się go w żaden sposób uspokoić, zanosi się, ma bezdech - uspokajanie z tej histerii trwa od 15 do 50 minut, nie pomaga nic - pierś, cisza, noszenie, przytulanie. W ten wrzask wpada w ciągu ułamka sekundy, niespodziewanie, bez wcześniejszego marudzenia. Najczęściej jest wtedy na rękach innej osoby (babcia, ciocia). Ciężko wskazać jeden zapalnik, ale wygląda na to, że czasem jest to dźwięk (np. włączenie ekspresu do kawy), czasem zapach (ja sama nie używam perfum), nagłe ruchy (gdy mąż nagle wstał z podłogi).
Jednocześnie gdy dzień później uruchamiam przy nim wspomniany ekspres do kawy - nie ma już takiej reakcji, co najwyżej zrobi duże oczy. Nie ma więc jednego schematu wpadania w ten wrzask.

- niespokojne ssanie piersi - większość karmień jest bardzo niespokojna, je łapczywie, odrywa się od piersi, połyka dużo powietrza, czasem płacze w trakcie (wydaje mi się, że przez powietrze). Bardzo dużo też ulewa/wymiotuje, od kilkunastu do kilkudziesięciu razy w ciągu dnia (refluks wykluczony).

- problemy ze skupieniem uwagi/nadpobudliwość - dość słaby kontakt wzrokowy- bardzo ciężko nawiązać z nim kontakt wzrokowy gdy w tle coś się dzieje, wystarczy, że jest noszony w innym pokoju niż zwykle i bardzo ciężko złapać jego wzrok. Gdy jesteśmy u pediatry lub neurologa i lekarze chcą sprawdzić kontakt wzrokowy to jest niemożliwe, bo patrzy wszędzie tylko nie na twarz osoby nad nim, mam wrażenie, że z powodu nowego otoczenia, dużej ilości bodźców nie jest w stanie skupić uwagi. Jednocześnie gdy jesteśmy sami w domu, najlepiej na przewijaku, z kontaktem wzrokowym jest o wiele lepiej, nie jest może bardzo częsty, ale udaje się go złapać wielokrotnie w ciągu dnia, podobnie ma się sytuacja z uśmiechem, pojawia się codziennie, ale raczej trzeba trochę na niego zapracować.

- problemy z zasypianiem i potrzeba ciągłej uwagi - większość usypiań w ciągu dnia to duży problem, mimo sporego zmęczenia, broni się przed snem jak może, nie potrafi się uspokoić i wyciszyć, mam wrażenie, że nie potrafi sobie poradzić z wrażeniami z ostatnich godzin. W nocy śpi lepiej (ok. 3 pobudki i dość szybko zasypia po karmieniu). W ciągu dnia mimo pozornie samodzielnej zabawy to zwykle wymaga ciągłej obecności, bardzo szybko się denerwuje gdy jest sam.

- szybkie zmęczenie zabawkami/frustracja przy zabawie - czy to karuzela, czy leżaczek-bujaczek czy mata edukacyjna, jest w stanie na nich wytrzymać maksymalnie 10-15 minut i to nie zmienia się od tygodni tj. czas się nie wydłuża. Przez krótki czas bawi się, jest zainteresowany, ale bardzo szybko jest zły, wydaje się poirytowany zabawkami, ruszającą się karuzelą, mimo, że staram się by tylko jeden zmysł był pobudzany jednocześnie (np. jeśli coś się rusza to wyłączam dźwięk i na odwrót). Jest wtedy najedzony i wypoczęty. Staram się nie porównywać, ale jednak widzę, że większość dzieci w tym wieku potrafi bawić się zabawkami, patrzeć na karuzele, na pałąk nad matą nawet przez godzinę, czasem nawet półtorej.

Syn ma stwierdzone wzmożone napięcie mięśniowe i regularnie się rehabilitujemy. Jednocześnie rozwój motoryczny jest prawidłowy - syn trzyma ładnie głowę, chwyta zabawki, wkłada je do buzi, w wieku 2,5 miesiąca zaczął się przekręcać na pleców na brzuch.
Bardziej mnie jednak martwi rozwój psychiczny, neurologiczny, obawiam się, że powyższe objawy to zapowiedź większych problemów.

Czy ktoś miał podobne problemy?
Podejrzewam problemy integracji sensorycznej, dużą nadwrażliwość na bodźce. Z jednej strony wiem, że za szybko na diagnozę, z drugiej strony wszędzie podkreślane jest jak ważna jest szybka reakcja i właściwa terapia już w okresie niemowlęcym. Jak ćwiczyć z dzieckiem, jak reagować na takie histerie? Czy ograniczać bodźce czy wręcz przeciwnie przyzwyczajać do nich mimo ryzyka wrzasku?
Wiem, że istnieją psycholodzy niemowlęcy, którzy badają rozwój, również pod kątem SI. Czy ktoś może polecić kogoś na śląsku?
Gdzie się zgłosić, jak pomóc swojemu dziecku by nie odbiło się to na późniejszym rozwoju?
Edytor zaawansowany
  • juuuu7 20.11.18, 10:39
    Jestescie pod opieka neurologa? Dziecko ma regularnie wykonywane usg glowy? Zostalo zbadane przez okuliste, mialo zbadane dno oka?
    Wszystko co opisujesz wedlug mnie miesci sie w normie rozwojowej. Synek jest jeszcze bardzo malutki, nie ma czasem problemow z brzuszkiem? Raczej trudno mi sobie wyobrazic dziecko, ktore jest w stanie sie skupic na zabawie dluzej niz 15min. Tak samo fakt, ze sie rozprasza...ma do tego prawo. Problemy z zasypianiem-tez niestety nie sa rzadkie-moze za pozno go kladziesz na drzemke?
    Mam dwoch synkow, obydwaj zdrowi a ich rozwoj w niemowlectwie przebiegal inaczej. Starszy wymagal zawsze nadzej obecnosci, mlodszy byl bardziej samodzielny...ich schematy dnia byly inne-no po prostu od urodzenia widac bylo roznice miedzy nimi.
    Na diagnoze czy terapie si to chyba za wczesnie...ale jesli cos Cie niepokoi to obserwuj dziecko, jego rozwoj spoleczny i jesli nadal w Twoim odczuciu beda nieprawidlowosci gdy bedzie mialo 6mcy to wtedy dzialaj.
  • mapsaicyna 22.11.18, 21:12
    Jesteśmy pod opieką neurologa, ale bardziej pod kątem wzmożonego napięcia mięśniowego.
    Był dwa USG głowy, jedno po urodzeniu, drugie gdy miał 2 miesiące - oba w porząku. U okulisty jeszcze nie byliśmy, choć neurolog to zalecała. Co powinno nam dać badanie dna oka pod tym kątem?

    Problemy z brzuszkiem były gdy miał miesiąc, dwa, teraz jest spokojnie pod tym kątem.

    Na drzemkę staram się kłaść maksymalnie po 1,5-2h. Używam aplikacji, w której rejestruje aktywność, tak by nie przegapić tego momentu, kiedy może być zmęczony, a jeszcze tego po nim nie widać.

    Dziękuję za wiadomość. Obserwuje cały czas...
  • mamaafg 20.11.18, 11:41
    Ja tez uwazam, ze zachowanie synka miesci sie w normie. Jest jeszcze bardzo maly. Nie znam dziecka, ktore w tym wieku potrafiloby bawic sie poltorej godziny samo. Poltorej h to ono powinno byc maksymalnie obudzone, czyli od pobudki do kolejnej drzemki, w miedztczasie karmienie i przewijanie. Moja corka ma 5,5 mca i 20 min usiedzi jedynie na hustawce, w lozeczku nie ma mowy. Z tym ze nie ma zadnych karuzelek, mat itd synek mial te wszystkie bajery w niemowlectwie i mysle ze byl przebodzcowany, tez histeryzowal, byl niespokojny. Moze zobacz jak sie zachowuje bez zabawek. On ich naprawde jeszcze nie potrzebuje. Moze bardziej pptrzeba mu wyciszenia, rutyny, spokoju. Moze to taki typ wrazliwca. Moj synek ma 3,5 roku, do dzis spie z nim, a nie z coreczka, bo noce u niego nadal slabe. Powodzenia.
  • mapsaicyna 22.11.18, 21:15
    Tak, to na pewno jest typ wrażliwca. Staram się właśnie by czas aktywności to było maksymalnie 1,5-2h, potem drzemka.
    Dziękuję, pocieszyłaś mnie z tym krótkim czasem na zabawkach.
    Znam dwie mamy, które mają dzieci, które np. godzinę potrafią patrzeć na karuzele albo leżeć na macie obsypane zabawkami... Też mają po kilka miesięcy.

    Twój synek, rozwija się całkowicie normalnie? Nie widzisz problemów socjalnych, towarzyskich, dużej nadwrażliwości na bodźce?
  • mamaafg 23.11.18, 11:44
    Ja juz przywyklam do jego wrazliwosci chyba. Mozesz poczytac moj watek "dziecko nie lubi zmian" w dziale Male dziecko. Sa czasem sytuacje, ktore mnie niepokoja, byc moze wiaze sie to z jakims skokiem rozwojowym, bo sa dni ze zlote dziecko, a bywaja takie ze diabel wcielony. Czytalam o SI, o zespole aspargera itd ale objawy mi sie nie zgadzaja. Ot chyba taki typ. Pisalam juz wczoraj w ktoryms temacie na niemowlu, ze moja coreczka ostatnio spi super 11-12 h na noc, a ja i tak niewyspana bo wstaje do przedszkolaka...oboje wychowuje tak samo, nie pozwalam na wyplakiwanie, reaguje od razu gdy czegos potrzebuja, noszone, tulone, bujane, wyciszane, a sa skrajnie rozni. Wiec naprawde dzieci sa rozne. Oczywiscie nie mowie zeby problemy bagatelizowac. Zawsze warto sprawdzic czy wszystko ok, ale na spokojnie. Dodam jeszcze, ze z moj synek jest bardzo uczuciowym dzieckiem (uwielbia sie tulic) z olbrzymia olbrzymia wyobraznia, mysle ze wlasnie przez ta wrazliwosc. Pozdrawiam serdecznie. Daj znac czy cos sie zmienia.
  • mamaafg 23.11.18, 11:50
    Dodam, ze moj maly tez jadl niespokojne do tego stopnia, ze kladlismy go na poduszce i podawalismy mu mleko z butli, bo na rekach nie dalo sie go karmic, a gdy plakal to wpadal w taki wrzask az do bezdechu. Tez zglaszajam to lekarzom, mowili ze i tak bywa. Skoro rosnie i rozwija sie normalnie nie ma powodu do niepokoju.
  • indjanek 20.11.18, 20:32
    To co niepokoi to te nagłe wrzaski i histerie. A jak z alergią? Może krzyczy z bólu, zwłaszcza jeśli ulewa i wymiotuje. Jak kupy, skóra?

    Jak wyglądają drzemki, ile ich jest i jak długie? Ktoś pisał o przemęczeniu.

    Co do zabawy półtorej godziny samodzielnie to nawet mój trzylatek tego nie potrafi więc opowieści znajomych włóż między bajki.

  • mapsaicyna 22.11.18, 21:19
    Alergia to raczej nie jest, kupki ładne, nie widać za bardzo problemów brzuszkowych. Odstawiłam też na kilka tygodni nabiał i jaja, ale nie widać było żadnych zmian.
    Zaraz przed histerią czasem widać sekundowe, nagłe wzdrygnięcie co dowodzi, że to raczej wystraszenie się jakiegoś bodźca. Nie jest to raczej ból, a jeśli już to psychiczny ból sad

    Drzemki w ciągu dnia są niestety zwykle krótkie - 30-45 minut, około 3-4 w ciągu dnia. Szybko się regeneruje, ale też szybko męczy. Niestety więcej nie chce spać, mimo moich prób.

    Te 1,5h zabawy też wydawało mi się nierealne...
  • mika_p 22.11.18, 23:04
    Niekoniecznie to musi być nabiał i jajko, moja córka reagowała wzmożonym ulewaniem na jedzone przeze mnie pomidory i nektarynki (i mleko, ale tylko nieprzetworzone, na sery, jogurty - nie).

    Dalej, piszesz, że znienacka wpada w histerię, a wczesniej tak nie było - to też nie ejst nietypowe w tym wieku. Świat jest ciekawy, łatwo odwrócić uwagę człowieka od glodu i zmęczenia, a potem jest nagły pstryk i już jest zbyt zmęczone, zbyt głodne i nie do uspokojenia. Rozwiązaniem jest zegar - wyprzedzaj sygnały dziecka. Skoro starasz się go kłaść po 1,5-2h od poprzedniej drzemki, to skróć ten czas do 1-1,5 h

    No i oczekiwanie, że 3-4-miesięczny maluch bedzie sie godzinę wpatrywał w karuzelę, jest mało realne. Przeciętny kilkulatek skupia się na narzuconym zadaniu kilka, kilkanaście minut, dwulatków nie zabiera się do kina na ponadgodzinne filmy. To, że niemowlę bawi się samo godzinę, to raczej wyjątek niż norma.

    --
    ze skarpetkami to jest tak: w każdej parze jest silniejszy i słabszy osobnik i w pewnym momencie po prostu ten silniejszy pożera tego słabszego
  • ela.dzi 21.11.18, 07:19
    Opisałaś moje neurotypowe starsze dziecko. Teraz po 5 latach jest naprawdę ok, ale pierwsze 3 podejrzewałam zaburzenia SI. Wg mnie jest zdecydowanie za wcześnie na diagnozę. Nie narażaj go na nadmiarowe bodźce, z czasem będzie się normować i stopniowo przyzwyczajać. Młodszy od początku był łatwy w obsłudze a dźwięki, zbyt dużo osób i nadmiar wrażeń odbijały się strasznie w zachowaniu i jakości snu.
  • ela.dzi 21.11.18, 07:24
    Młodszy potrafił patrzeć na karuzelę jak dziecko z Twojej opowieści, starszy jeśli wytrzymał 10 min to byłam megaszczęśliwa. Dwóch braci a skrajnie różni od urodzenia. Dobrze robisz, że nie porównujesz. Nie jest łatwo z takim egzemplarzem, ale jak się znajdzie sposoby, to do przeżycia. My ograniczaliśmy wizyty do minimum, zwłaszcza wieczorami.
  • mapsaicyna 22.11.18, 21:21
    Dziękuję, że napisałaś. Miałaś na myśli odnośnie starszego syna, że jest neuroatypowy, tak? Czy badaliście się pod katem SI?
    Czy możesz mi napisać jakie miał objawy jako 2-3 latek? Czy teraz jako 5-latek ma jakieś problemy pod tym kątem?

    Masz rację, niesamowite jak dwóch synów może być różnych pod kątem tego zachowania.

    Będę wdzięczna za odpowiedź.
  • ela.dzi 23.11.18, 09:27
    Nie, ostatecznie zrezygnowałam z diagnozowania go. Kiedy miał te 2-3 lata nie dało rady zatrzymać go w miejscu lub zainteresować stacjonarną zabawą, koncentracja na poziomie 0. Jako niemowlę jadł 'nerwowo' jak Twój, potem mało jadł (może przeszkadzała mu faktura ?) i mało spał i ciężko go było wyciszyć (ale jak już zasnął to na amen, więc to od początku nie pasowało do podejrzeń zaburzeń SI). A jak był już na maxa głodny czy zmęczony, to wpadał w masakryczną histerię, którą bardzo ciężko było zakończyć. W związku z tym nie dopuszczałam do przemęczenia czy głodu, usypiałam na siłę lub karmiłam przy bajkach czy przekupywałam czymś słodkim, żeby zjadł posiłek. Mnóstwo było też histerii z absurdalnych powodów np. z powodu deszczu i miałam coś z tym zrobić wink W przedszkolu nie słuchał się, nie chciał wykonywać prac plastycznych, jeśli coś nie było wyraźnie zabronione, to było dozwolone np. nikt nie powiedział, że nie można wyrzucać zabawek za ogrodzenie przedszkola wink Nigdy sam nie zasypiał, nie chciał sam spać, dopiero ostatnio dorósł do tego. Zaczęło być lepiej na 3,5 roku, na 4 był regres, od 3 miesięcy jest naprawdę super (skończył 5) i naprawdę w końcu nie podnosi mi non stop ciśnienia.
  • ela.dzi 23.11.18, 09:39
    Syn ma kolegę w przedszkolu, który od początku był bardzo podobny do niego, razem nicponiowali i trzymali sztamę w tych złych zachowaniach. Od września u tego chłopca jest nasilenie objawów, które bardzo skupiły się na moim synu i myślałam, że to taka faza, że uwziął się na niego (gryzł mojego, drapał, walnął drzwiami, wytarzał ubrania w błocie itp.) Długo rozmawiałyśmy z mamą tego chłopca i okazało się, że tamten ma zaburzenia SI. Urodził się w zamartwicy i prawdopodobnie to ma ogromny wpływ na jego zachowania. Ma bardzo wysoki próg bólu i nie czuje, że komuś robi krzywdę. Dodatkowo np. potyka się na rytmice, leci na inne dzieci i dzieci myślą, że on robi to specjalnie, więc naprawdę nie ma łatwo i po tej rozmowie robię wszystko, żeby pozytywnie znowu nakręcić mojego syna do tego chłopca, choć sama na początku proponowałam synowi, żeby nie bawił się z nim.

    Jedynie jego mama mówiła, że do 2-3 roku życia był naprawdę bezproblemowym dzieckiem wszystko zaczęło wychodzić z czasem. Jak sama widzisz, jest naprawdę cienka granica między dzieckiem z zaburzeniami SI, więc warto trzymać rękę na pulsie i obserwować, ale myślę, że jest zdecydowanie za wcześnie na diagnozę i przejmowanie się.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.