Dodaj do ulubionych

Karmienie na brzuchu

21.09.19, 19:24
Dziewczyny, czy któraś z Was miała malucha, który przy ssaniu piersi ciągle przekręcał się na brzuszek? Jak sobie radziłyście? Mój gałgan robi tak za każdym razem smile Już nawet mu pozwalam jeść na tym brzuszku, ale on oczywiście musi w trakcie ćwiczyć raczkowanie big_grin, przez to mało je przy jednym posiedzeniu i musi jeść częściej. Czasem mu niestety blokuję miednicę, bo przecież jeść musi.
Edytor zaawansowany
  • dag-ger 23.09.19, 09:23
    Ostatnio na szkoleniu na wymagające.pl była mowa o tym. Dzieci przed snem uprawiają laktojoge smile żeby dostymulowac czucie głębokie i zmysł dotyku co w rezultacie pomaga im zasnąć. I mozna im na to pozwolić, bo szybciej usna.
    Oczywiście jeśli dla Ciebie to niewygodne, trzeba jakoś radzić. Mój też się rusza ale może nie az tak ekstremalnie, przeważnie macha noga lub ręką smile
  • magdamajak 23.09.19, 14:11
    Byłam zapisana na ten chyba webinar i zapomniałam! A przydał by się smile Ręką i nogą to moje marzenie wink Przeszkadza o tyle, że Młody nie dojada i przez to później marudzi, to go do piersi, on akrobacje i tak w kółko. Ja wiem, że to przejdzie, że to ciekawość świata i zajawka na obroty, ale z tą laktojogą to ciekawe big_grin
  • born_to_sea 23.09.19, 10:50
    Moja najmłodsza ma teraz pół roku i też tak robi. Najlepiej mi się ją karmi, jak jest śpiąca, ale właśnie nie na łóżku, bo ucieka, tylko na stojąco. Trzymam ją na rękach jak noworodka, bujam i śpiewam kołysankę, tylko tak się wycisza i zjada spokojnie (o ile ktoś nie podejdzie lub nie odezwie się nagle), po czym zasypia.
    Średniaka brałam do zupełnie ciemnego pomieszczenia bez okien i też na stojąco karmiłam - u młodej się nie sprawdza, bo ta ciemność ją fascynuje i rozbudza.
    Aha, wieczorem czasem sobie leże i pozwalam na to czołganie i kombinowanie. Po jakimś czasie jest w końcu gotowa zasnąć.
  • magdamajak 23.09.19, 14:13
    Dokładnie to samo, na rękach to jedyna opcja by przyssał się na dłużej! Obawiam się trochę tego, żeby nie przywykł do bujania z piersią w buzi. I tak usypiamy go bujając, ale wieczorne i niedzielne bujanie należy do taty, a on piersi nie poda wink A z tym ciemnym pomieszczeniem miałam to samo big_grin
  • amiralka 26.09.19, 22:04
    Spoko, będzie się robił po pierwsze coraz cięższy więc ta opcja odpadnie naturalnie, po drugie będzie rósł i zmieniał się. A swoją drogą ja synka oduczałam od noszenia do snu wlasnie tak: zaczynalam nosząc i wtedy proponując kp, po chwili siadałam i bujałam karmiąc, po pewnym czasie bujałam coraz delikatniej az przeszlismy na usypianie na leżąco i karmiąco. Tata bujał długo, bo piersi nie ma, a był silny i wytrzymały, do tego lubi nie zmieniać tego, co działawink A potem to on nauczyl synka zasypiac w lozku, mowiac: tylko pojde umyc naczynia i ciagle wracajac, opowiadając co jeszcze zrobiwink
    Dziś synek ma 5lat i do zaśnięcia nie potrzebuje ani piersi, ani kołysaniawink Ale joge w lozku dalej uprawoa przed snem 😂

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka