Dodaj do ulubionych

Najpopularniejsze przesądy? - od redakcji

04.12.04, 13:55
Mamy do Was wielką prośbę, czy możecie podzielić się z nami tym, czym karmią
Was różne "ciotki klotki"?
Z jakimi najdziwniejszymi przesądami się spotkałyście?
Będziemy wdzięczni za każdą odpowiedź na tym wątkusmile
Pozdrawiamy

Redakcja
Edytor zaawansowany
  • 04.12.04, 15:06
    Ostatnio uslyszne przy okazji chrztu mojej coreczki-dziecka nie nalezy kapac
    tydzien po chrzcie bo sie laske chrztu wymyje!!!
  • 06.12.04, 00:00
    Pod leżącym dzieckiem? A jak to technicznie wyglada?
    --
    znowu brak sygnaturki
  • 16.03.06, 07:52
    przepraszam bardzo ale (hihi) przesąd dotyczy nie przechodzenia nad dzieckiem a
    nie pod... Trudno by było no nie
  • 24.03.06, 12:29
    pranie z niemowlaka nalezy zbierac przed zachodem słońca (z balkonu lub
    ogródka) inaczej dziecko nie bedzie spało w nocy - przesad mojej tesciowej :o)
    --
    A to mój Bartuś kochany
  • 04.12.04, 14:18
    Chyba najgłupsze jakie słyszałam: nie wolno kobiecie w ciąży nosić korali,
    łańcuszka ani szalika bo się urodzi dziecko owinięte pępowiną.
  • 05.01.05, 21:56
    edzio_grubas napisał:

    > Chyba najgłupsze jakie słyszałam: nie wolno kobiecie w ciąży nosić korali,
    > łańcuszka ani szalika bo się urodzi dziecko owinięte pępowiną.
    . to chyba nie jest głupie... bo ja nosiłam łańcuszek, też mi mówili że mam nie
    nosić.. nie wierzyłam ale urodziłam , na szczęście zdrową Magdzię.. ale
    niestety owiniętą pępowinką.. dobrze że miałam cesarkę bo by mogła się ta
    pępowina zacisnąć i Magdzia mogła by nie przeżyć.. tak więc coś w tych
    przęsądach jest
  • 30.07.05, 13:48
    Ja mialam to samo,Nikoli juz tetno kilka razy spadlo do zera i trzeba bylo jak
    najszybciej wydobyc z mego brzuszka
  • 15.10.05, 10:34
    poprostu przypadek - ja nosiłam łańcuszki i dziecko się niczym nie owinęło - na
    tym chyba opiera sie przedąd - raz na sto się sprawdzi przez całkiowity
    przypadek
  • 04.12.04, 14:19
    Pewna moja znajoma, starsza już osoba, widząc mnie na spacerze z synkiem, z
    przerażeniem zadała pytanie: "O Boże, a czemu on nie ma czerwonej kokardki na
    wózku?!".
    Pozdrawiam
  • 06.12.04, 00:02
    Jak ten przesąd ewoluuje wraz z postępem techniki- kiedys dotyczył sznura od
    bielizny, a teraz kabli od odkurzacza smile))
    --
    znowu brak sygnaturki
  • 04.12.04, 23:54
    Chyba czerwona kokardka przy wózku będzie sie najczęściej powtarzała...
    Ponoć niektórzy ludzie maja złe oczy i czerrwony kolor chroni dziecko przed
    złym spojrzeniem cha,cha!!
  • 16.12.04, 01:20
    a ja słyszałam, że trzeba mieć coś czerwonego bo jak się ludzie zachwycają
    urodą dzieciaczka to mu ją odbierają. A teraz hicior który usłyszałam od mojej
    babci, która mówiła mi całkiem serio, że z dzieckiem nie mogę wyjść na dwór
    dopóki dwa razy nie obejdę ołtarza w kościele!! niezłe, nie?
  • 04.06.06, 23:00
    ja słyszałam że nie wolno wychodzić na dwór dopóki się dziecka nie
    ochrzci.paranoja.ale czerwoną kokardkę przy wózku mam smile
  • 10.06.06, 07:20
    Ja słyszałam ze ta czerwona wstarzeczka ma chronić dziecko przed urokami oraz
    jak juz wpomniała koleżanka przed zabranem urody.Natomiast pewna starsza
    kobieta powiedziała mi ze nie wolno chodzić z dzieckiem w odwiedziy do rodziny
    i znajomych przed chrzcinami, co nie zabrania nam chodzic na spacery.
  • 13.05.05, 22:54
    jak byłam w 8 miesiącu to jedna pani (emerytowana pielęgniarka!!)powiedziała że
    po porodzie jak pierwszy raz przystawię małą do piersi to koniecznie do prawej
    to będzie praworęczna. Mała faktycznie jadła z prawej, ale tylko dlatego bo
    akurat tak mi ją położna przystawiła a któro ręczna jest to jeszcze nie da sie
    stwierdzić.
    Podobno nie powinno się nosić żadnych pasków i korali bo się dzidziuś owinie
    pępowiną. Ja nosiłam i się nie sprawdziło
    pozdrawiam Agata
  • 13.12.04, 17:32
    zgadzam się z twoja znajomš.
  • 13.12.04, 17:33
    zgadzam się z twojš znajomš(miało być tak)
  • 13.12.04, 18:27
    Dlaczego?
  • 14.12.04, 12:30
    cześć. mieszkam na wsi . a ty u mnie jest dużo ciotek dewotek, a zwłaszcza
    jedna.jak urodziłam synka , tez nie miałam nic czerwonego jak sobie nie
    sąbinowałam. raz na spacerze , akurat juz wracałam , aty patrzę leci mi do
    wózka właśnie ta ciotka i mówi ,,no pokaż mi tego twojego króla,, chodziło o
    synka , po tym wszystkim synek z grzecznego dziecka stał sie rozkapryszony,
    płakał mi. nie wiem ale od tej pory już miałam czerwoną kokardkę . wiesz nawet
    robiłyśmy odczyny hahaha.
  • 11.08.05, 14:03
    hi,hi,hi,ja sie poddalam i zalozylam czerwony fredzelek na wozku,zeby sie nie
    wyrozniac sposrod spacerujacych Alejka Sikornik smile))
  • 04.12.04, 14:34
    nie wolno obcinać dziecku włosków przed pierwszymi urodzinami bo razem z
    włoskami "obcina" się dziecku rozum smile))
  • 04.12.04, 14:49
    o ja moglabym pisac i pisac - kilka z uslyszanych:
    - ktora piersia zaczyna sie karmic prawa czy lewa - zalezy czy dziecko bedzie
    prawo czy leworeczne;
    - nie mozna patrzec przez dziurke od klucza (szok!!!) bo bedzie owiniete
    pepowina;
    - jak sie widzi pozar, czy sie przestraszy nie mozna lapac za czesc ciala, bo
    tam dziecko bedzie miec znamie (;///);
    - nie mozna pokazywac na sobie jakichs dolegliwosci (typu czyjes urazy,
    poparzenia, blizny) bedac w ciazy;
    - nie wolno zaszywac na ludziach ubran - bo wtedy rozumu nie bedzie;
    - przed chrzcinami bron boze nie wychodzic z dzieckiem na dluzej, o jezdzie
    samochodem nie ma mowy;
    - czerwone wstazeczki chroniace przed urokiem;
    - przynoszenie w odwiedki slodycze, zeby dziecko mialo "slodkie" zycie;
    - tez ciekawe, trudno mi powtorzyc sens, ale sie pyta rodzicow po przyjezdzie z
    chrzcin jak dziecko ma na imie, to tez cos z madrosci bedzie mialo;

    szok, ile ja sie nasluchalam od moich prababc. niektore byly niedorzeczne,
    nieprawdopodobne. no coz...
    --
    ewa i JASIEK
  • 06.12.04, 13:52
    * nie wolno patrzec przez dziurke od klucza w ciazy bo bedzie miało dziecko
    kurza powieke
    * nie oblizuj talerza bo będzie łyse
    *nie rozdawaj ubranek dziecka zanim nie ukonczy roku bo bedziesz miec nastepne
    *nie zbieraj dla swego dziecka ubranek na poczatku ciazy bo poronisz ( to
    akurat mi sie sprawdziło)
    *jestes w ciazy nie podpiraj policzkow rekami bo urodzi sie z guzkami na twarzy
    *nie kap dziecka po chrzcie bo zmyjesz oleje
    *nie obcinaj wlosów przed rokiem bo obetniesz rozum

    duzo tego ale jak dla mnie to za duzo i nie pamietam jak bylam w ciazy to sie
    wiele nasluchalam
    pozdrawiam
    Ewa i oliverek 6 miesiecy
  • 13.05.05, 20:28
    osobiście nie wierzę w przesądy, ale moja babci jak była w ciąży zobaczyła
    pożar i dotkęła ręką czoło - moja mama ma brązową plamę na czole (przypomina
    unoszący się dym), moja mama jak była w ciąży upadła jej iskkra na stopę i
    złapała się za nią - mój brak ba w tym miejscu znamie, moze to i przypadek ale
    żeczy te sama widziałam więc...
    jeśli chodzi o szycie rzeczy na dziecku - to według "moich źródeł" dziecku w
    ten sposób zaszywa się buziec - czyli przestaje mówić
  • 11.08.05, 14:13
    A propos dolegliwosci-schodzilam w 30tymktoryms tygodniu ciazy schodami i
    utykalam,bo zdretwial mi staw biodrowy,na ktorym przelezalam ciaze,i spotkalam
    sasiadke z gory.Ta popatrzyla,wyminela mnie i jak juz byla wyzej rzucila za mna
    "Niech pani nie kuleje,bo dziecko bedzie pani kulec!" Zatkalo mnie,bo nie
    dosc,ze glupota,to jeszcze ton baaardzo zjadliwy...Zaluje,ze nie przyszlo mi
    wtedy do glowy,zeby przypomniec jej moja Mame,ktora kuleje od 12 roku zycia,od
    czasu gdy w wypadku samochod zmiazdzyl jej biodro,a urodzila mnie zdrowa (na
    dodatek bylam przez 11 lat koszykarkasmile
  • 04.12.04, 15:04
    kobiecie w ciąży nie wolno być świadkiem na ślubie- nieszczęście murowane dla
    nowożeńców, ani podawać dziecka do chrztu, bo odbiera szczęście i swojemu
    dziecku i podawanemu. a karmiącej nie wolno biegać, bo mleko od tego kwaśnieje
    i dziecko nie chce go potem jeść.
    pozdrawiam
  • 04.12.04, 15:11
    a słyszałam że nie wolno dziecku pokazywać lusterka jak siebie będzie siebie
    oglądać- to mu zęby póżno wyrosnąsmile))
    --
    A oto moja córcia Sandra
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14843188
  • 10.01.05, 22:13
    hihi, moje dziecko od wczesnego niemowlęctwa bawiło się lusterkiem, a w wieku
    10 miesięcy ma już sześć zębów

    pozdr
    nikita
  • 10.06.06, 11:56
    mój Misiek często ogląda sie w lusterku a ma już 3 zęby, a 5 idzie. Ma dopiero
    pół roku.
    co do przesądu to ja słyszałam. Że dziecko nie powinno się przeglądać w lustrze
    bo je złe porwiesmile Tylko nie pamiętam czy do roku czy do chrzcin.
    --
    Michaś
    Misek ma jużsmile
  • 18.06.06, 02:01
    No taaak. To ja już wiem skąd u mojego Małego tyle kupek różnej maści dziś było
    (od zółtych do zielonych). Biegałam nieszczęsna !! W ramach wynagrodzenia psu
    braku zabaw w ostatnim okresie (dziecko go zdetronizowało smile poderwałam się "do
    biegu", ale miesnie po cesarce odmówiły mi posłuszeństwa i wystartowałam jak
    diesel na światłach czyli zabrakło mi mocy. Dziwne uczucie, zupełnie nie jak
    dawna ja (sprint zawsze wychodził mi najlepiej).
    A co do dziwactw się tyczy. Autentyk, choć moim zdaniem kwalifikuje się do
    leczenia.
    Mojej koleżance ciotka zakazała jeść jabłek, bo to owoce szatana i dziecko
    będzie pod wpływem Złego smile
    --
    Dłoń sterująca Księciuniem smile
  • 04.12.04, 18:33
    a ja słyszałam, że nie wolno pokazywać lustra, bo dziecko diabła zobaczy....
    wrrrrrrr, co za głupoty...aha, i karmić piersią regularnie, bo mleko
    skwaśnieje...bez komentarza.
  • 04.12.04, 20:42
    Mnie dopadły tylko dwa przesądy - rady
    - jak Kacperek był ze mną w odwiedziny u mojej Babci i rozpłakał się, to się
    dowiedziałam, że dobrze jak taki maluszek popłacze, bo... płuca sobie
    przewietrzy - uspokoiłam Babcię komentując, że większej głupoty nie słyszałam -
    od tamtej pory Babcia I nie daje "dobrych" rad
    - Z kolei Babcia mojego męża zabroniła Kacperkowi dawać lusterko do zabawy,
    bo... nie będzie potrafił mówić. Tu nie było komentarza z mojej strony, bo to
    nie moja Bbacia, a mąż machnął ręką - w końcu jesteśmy tam tylko dwa razy w
    roku.
    - no i ostatnio jak Kacperek zaczął ząbkować, to wujek mojego męża chciał dać
    mu skórkę od chleba ale w porę interweniowałam. - W tym przypadku pokutują
    strare przyzwyczajenia naszych rodziców.
    A swoją drogą, ciekawa jestem ile z naszych porad, przekonań i praktyk będzie w
    przyszłości uznawana za śmieszne, niedorzeczne itd przez nasze dzieci i wnuki smile
  • 07.12.04, 03:25
    Do pani agutek jeżeli chodzi o płuca to prawda dziecko się dotlenia jak płacze
    i szybciej rozwija sie cały układ oddechowy.Ze sznurami miałam doczynienia
    śmiałam się że to nieprawda ,ale moje dziecko było tak poplatane pępowina ze
    ledwo je uratowali.
  • 07.12.04, 10:07
    skórka od chleba to nie jest żaden przesąd !!!
    skórka od razowego chleba jest najlepsza przy ząbkowaniu, zaden zel jej nie
    dorówna
    --
    mój kochany Julek
  • 18.05.05, 22:36
    szczególnie, że zawiera gluten a zazwyczaj ząbkujacym szkrabom (ok 6 miesiąc)
    nie podaje sie jeszcze glutenu..........
    --
    Uściski smile
    Myszka ma dziś
    lilypie.com/baby1/050925/1/12/4/+1
  • 11.08.05, 14:15
    i sie rozmiekcza pod wplywem sliny a polkniete kawalki moga wpasc do tchawicy i
    udusic dziecko...
  • 26.10.05, 08:57
    cjyba, ze ktoś juz to zrobił bo postów jest strasznie dużo i nie przeczytałam
    wszystkich smile Moja teściowa gdy moja córeczka dostała po antybiotykach
    pleśniawek zabrała ja do rzeki nie odzywając się do nikogo po drodze, nawet na
    dzień dobry sąsiadek nie odpowiadała bo ponoć nie wolno i szepcząc
    jakieś "czary" coś "wodo wodo obmyj moje dziecko....." i jakoś tam dalej
    twierdziła, że woda obmyje ta chorobę i już nigdy nie będzie ich miała i nie
    trzeba podawać żadnych lekarstw odkażających. Mam podejści do przesądów jakie
    mam i dalej podawałam malutkiej lekarstwa a pleśniawy dalej nie ustępowały to
    była straszie zdziwina, że Werce nie pomogło bo jej dzieciom zawsze pomagało
  • 04.12.04, 20:52
    Ciążowe:
    -w pozycji od tyłu robi się chłopców
    -jak brzuch swędzi to będzie dziewczynka
    -jak kobieta zbrzydnie podczas ciąży to będzie córa, bo odbiera urodę mamusi
    -nie wolno patrzeć się na zwierzęta (nie wiem czemu)
    -nie wolno oglądac tv (?)
    -jak jemy słodkie-bedzie dziewczynka
    -jak ostre-chłopak
    -nie wolno patrzeć na ogień (?)
    -nie można nosić łańcuszków ani przechodzic pod sznurami i liniami wysokie
    napięcia, bo dziecko okręci się pempowiną
    -jeśli do zapłodnienia dochodzi we wtorki, czwartki i niedziele to chłopak
    murowany
    -szpiczasty brzuch - syn
    -nisko b rzuch - dziewczynka
    -jeśli kobieta chodzi prosto to będzie syn
    -kobieta w ciąży powinna jeść za dwoje smile
    !I jeszcze z milion takich, które na 100% świadczą o płci dziecka.

    Dzieci:
    -do pierwszych urodzin nie wolno obcinać włosków, bo nie bedzie mówić
    -czerwona kokardka na wózku- przeciw złym urokom
    -po pampersach dziecko nie będzie umiało się załatwiać normalnie
    -dzieci należy karmić co trzy godziny (6, 9, 12, 15 itd. - nawet to podają)
    -nie wolno przytulac niemowlaka bo sie rozbestwi
    -krzyk i płacz wzmacniają płuca
    -dziecko z gorączką należy kąpac w zimnej wodzie (ciekawe, jak dla
    goraczkującego malucha temp wody 37 stopni to już zimna)
    -należy wszystko wkoło dziecka odkażać domestosami i innymi śmierdzielami
    -dziecko powinno spać na poduszce i ta poduszka powinna być z pierza
    !Pewnie jeszcze mi się coś przympomni, a najlepsze, że te wszystkie złote rady
    pochodzą od mojej teściowej.

    pozdrawiam, Monika
  • 05.12.04, 09:40
    czaroffnica24 napisała:
    "dziecko z gorączką należy kąpac w zimnej wodzie (ciekawe, jak dla
    goraczkującego malucha temp wody 37 stopni to już zimna)"

    A tutaj to podyskutuje- pani pediatra, kiedy moja corka byla chora, polecila w
    razie goraczki zrobic kapiel w chlodniejszej niz zwykle wodzie. Nie w zimnej,
    ale w chlodniejszej, bo to pomaga obnizyc goraczke. Pani pediatra to naprawde
    swietny lekarz smile
  • 05.12.04, 16:02
    Powtarzam ZIMNA, nie letnia-zimna.
  • 06.12.04, 11:32
    Nasz pediatra też zaleca chłodną wodę przy bardzo wysokiej gorączce, ale nie
    mniej niż 30 stopni. Natomiast pediatra starej daty zalecał nie więcej niż 20
    stopni dla 3 tygodniowego malucha z gorączką. Sprawdziłam na sobie - 20 stopni
    to zimna kąpiel nawet dla mnie.
  • 10.01.05, 22:16
    Nam pediatra zalecał kąpiel w chłodnej wodzie, to znaczy o DWA STOPNIE
    CHŁODNIEJSZEJ, niz gorączka u dziecka
  • 13.05.05, 21:56
    Myślę, że chodzi o wodę chłodniejszą od temperatury dziecka - broń Boże zimną,
    bo może dojść do szoku termicznego. Zalecana ( z tego, co się orientuję) to
    temperatura 37-37,5.
  • 04.12.04, 21:44
    Uslyszalam w życiu tyle przesądów że głowa mała smile niektore są śmieszne, inne
    głupie, czy straszne...
    Żeby nie powtarzać napiszę inne o których słyszałam...
    Przesądy ciążowe:
    * nie wolno nakładac "wiązanych" ubrań - dziecko może być owinięte pępowiną....
    * gdy kobieta ogoli nogi i włoski odrastają wolniej lub tak samo - będzie
    córka, jeżeli szybciej - syn
    * trzeba patrzeć na ładne dzieci - żeby się zapatrzeć - wtedy urodzi się ładne
    dziecko - i odwrotnie nie wolno zapatrywać się na dzieci brzydkie i kalekie
    * jeżeli matka dużo śpi w czasie ciąży - dzidziuś będzie leniuszkiem
    * nie wolno niczego odmawiać ciężarnej - może ona nasłać myszy na tego, który
    jej czegoś odmówił...
    * jeżeli dziecko jest bardzo aktywne w brzuszku to po urodzeniu będzie
    spokojniejsze - bo już zdąży się wyszumiećsmile

    Przesądy dot. małego dziecka:
    * jeżeli dziecko bardzo płacze trzeba przelać nad jego główką wodę...
    * jeżeli dziecko śpiąc przekręca główkę w prawą stronę będzie praworęczne -
    analogicznie lewa strona
    * podczas chrztu dziecko powinno mieć przy sobie (najlepiej złotą) monetę -
    wtedy nigdy nie będzie mieć problemów finansowych
    * w dniu chrztu nie powinno się wynosić dziecka poza dom, zaś wszystkie okna
    powinny być pozamykane - diabły mogą zabrać dziecko - tak samo w drodze do
    kościoła należy bardzo się spieszyć z tego samego powodu
    * dobrze, jeżeli podczas chrztu dziecko plącze - dlaczego - nie pamiętam...
    * w pierwsze urodziny dziecka pokazuje się dziecku pieniążek (banknot lub
    moneta), różaniec i kieliszek i w zależności od tego, co dziecko wybierze -
    będzie zależeć jego późniejsze życie - i tak pieniądz - dostatnie zycie - bez
    względu na charakter pracy, różaniec - będzie księdzem, zakonnicą, kieliszek...
    no cóż najmniej optymistyczna opcja - będzie lubiło zaglądać do kieliszka...

    A ja chyba jestem przykładem sprawdzenia się jednego przesądu... Moja mama
    będąc w ciąży przestraszyła się myszy... złapała się za nogę - w tym miejscu do
    tej pory mam znamię w kształcie myszki smile

    Pozdrowienia
    Kasia
  • 13.05.05, 21:59
    Z tego co wiem, to jeśli dziecko w czasie chrztu płacze, będzie ładnie
    śpiewało smile
  • 19.05.05, 13:18
    Do ukończenia pierwszego roku życia dziecko nie może patrzec w lustro?!Tak
    słyszałam ale myśle że to tylko przesąd.Pozdrawiam.
  • 18.05.05, 12:21
    Moja siostra w pierwsze urodziny, posadzona przed różańcem,monetą, kieliszkiem
    i książką, złapała za pieniążek i z rozmachem wrzuciła do kieliszka... babacie
    prawie zemdlały smile a wyrosła na całkiem miłą osóbkę smile
  • 05.06.06, 09:53
    w 3 miesiącu ciąży wylałam na siebie garnek wrzątku /brzuch, uda, pupa.../
    Żadne z moich dzieci /mam bliźniaki/ nie ma żadnych znamion na ciele, chociaż
    podczas pobytu w szpitalu wszystkie starsze panie biadoliły strasznie, że będą
    miały znamiona.
  • 04.12.04, 22:00
    Mnie mama powtarzała, że powinno się przecierac spirytusem kregosłup bo się
    wzmacnia. Niemowlęta trzeba szeroko pieluchować - ale od tego się już odchodzi
    bo i tak nic nie daje tylko lepsze są ćwiczenia.
    --
    Marta i Oleńka (01.06.2004)
    Oleńka ma już...
  • 04.12.04, 22:29
    * w czasie chrztu dziecko powinno miec buciki - to w przyszlosci nie bedzie
    niszczylo butow
    * na chrzest dziecko powinno dostac łyżeczke - nie bedzie nigdy glodne
    *
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • 04.12.04, 23:36
    jak dziecko płacze to znaczy, że ktoś je zauroczył. Co zrobić? Przelecieć
    kjęzykiem po oczku jednym i drugim za każdym razem robiąć tfu tfu za siebie.
    Wąskie?
  • 05.12.04, 14:46
    Ja słyszałam, ze jeżeli dziecko jest zauroczone to trzeba "oblizać" czoło
    dziecka 3 razy i splunąć za siebie przez prawe ramię. Zabawne nie? smile)))
    --
    Bożena mama IGORKA

    Igorek ma dzisiaj
  • 05.12.04, 00:29
    moje ulubione (wprawdzie "wyczytane", ale to chyba też się liczy?):
    - pierwszą znalezioną na głowie dziecka wszę (!) należy rozgnieść
    modlitewnikiem- dziecko będzie miało piękny głossmile))
    - nie wolno suszyć pieluch na wietrze- dziecko będzie miało wzdęciasmile))
    pozdrawiamsmile
    ania
  • 18.06.06, 02:11
    Toż to PORADA DNIA: modlitewnikiem dziecko po głowie zdzielić big_grin
    --
    Dłoń sterująca Księciuniem smile
  • 05.12.04, 04:20
    jak dziecko placze nie wiadomo dlaczego to ktos rzucil na nie urok.co wtedy
    nalezy zrobic? przelozyc trzy razy przez spodnice i ta spodnice wyrzucic w kat.-
    zlota rada mojej tesciowej. Chciala mojego synka przekladac przez spodnice juz
    ze 20 razy, ale nie dalam.
  • 05.12.04, 08:09
    nie wolno dziecku pokazywać lusterka bo będzie miało ciężką mowe
    nie wolno wieszać ubranek po zachodzie słońca bo to nieszczęście dziecku
    przyniesie
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17664835
  • 05.12.04, 09:05
    moja tesciowa przebila chyba wszystkie inne tescoiowe. otoz powiedziala ze
    pierwszy raz sie nie obcina dziecku paznokci tylko mama musi mu je obgryzc!!!
    nie wiem czemu ma to sluzyc bo nie dopytywalam. dodam ze moja tesciowa jest
    osoba bardzo wierzaca, podchodzaca wrecz pod dewocje.pozdrawiam.
  • 05.12.04, 09:58
    To przecież nic dziwnego - lekarka w szpitalu też mi tak mówiła - bynajmniej
    nie przesąd - Majka urodziła się malutka i bardzo ruchliwa, chyba przez 2
    miesiące obgryzałam jej paznokcie, bo nożyczkami się po prostu nie dało, a
    obcążki - skaleczyłabym ją, bo się strasznie wyrywała.
  • 05.12.04, 20:44
    smile A w szpitalu wlasnie pielegniarki i polozne, zakazyly ogryzac dzieciom
    paznokcie!A sposobem, zeby dziecka nie skaleczyc, jest obcinanie, kiedy dziecie spi.
  • 13.05.05, 22:04
    W ustach mamy są bakterie, pdobno zdażałosię, że dziecko przy takim "obgryzniu"
    zakaziło się, wdał się po prostu stan zapalny jak mama za bardzo nadgryzła. A
    Obcinanie w czasie snu, to rzeczywiście złoty srodek - śpiącego noworodka
    trudno obudzić.
  • 07.12.04, 03:41
    Obgryza się po to żęby nie narobić zadziorów i żeby nie wdało się
    zapalenie .Doktory polecają takie metody
  • 05.12.04, 09:44
    Ja slyszalam, ze nie nalezy kapac dziewczynek w niedziele, bo beda mialy
    problemy z "kobiecymi" dolegliwosciami. Chlopcow tez nie nalezy kapac w jakis
    dzien, ale niestety, nie pamietam w jaki wink No i nie wolno kapac dziecka w dniu
    chrztu.
  • 05.12.04, 10:28
    Moja mam wychowala sie na wsi a tam kazdy przestrzegal takich przesadow.No ale
    pomyslec ze gdyby ich wszystkich przestrzegac to nic nie mozna by bylo
    zrobic.Juz w ciazy mnie meczyla, nie mozna oblizywac noza ( co uwielbiam robic)
    bo dziecko bedzie owiniete pepowiną, nie wolno pod niczym przechodzic z tego
    samego wzgledu a jak chcialam sie wybrac do zoo to mi zabronila bo sie zapatrze
    (czyzbym miala wtedy malpke urodzic). Do tej pory co chwile slysze ze tego
    nie , tamtego tez. Do chrzcin dziecka nikt nie powinien ogladac oprocz
    domownikow (glupota), czego nie przestrzegalam, nie mozna tez z dzieckiem
    nigdzie jezdzic.Jak jestesmy na wsi i kapiemy malego to wode musimy wylewac
    zawzse w to samo miejsce (nie wiem czemu0 i nie mozna jej wylewac po zachodzie
    slonca. Po zachodzie nie mozna tez zdehmowac ubran opranych, bo przynosi to
    nieszczescie.I duzo, duzo innych rzeczy ale to wy juz pisalyscie wyzej.Niestety
    do niektorych rzeczy musialam sie dostosowac, byly to drobiazgi a po co sie
    klocic
  • 05.12.04, 12:11
    Jeśli ktoś nie chce zaraz następnego dzidzusia - to nie wolno sprzedawać rzeczy
    po dziecku do czasu aż nie skończy roczku smile usłyszane od ciotki.

  • 05.12.04, 14:53
    1. Czerwona wstążeczka - od uroku
    2. Jeśli chce się mieć pokarm, powinno się pić mleko (gdyby to była prawda,
    krowa na łące musiałaby sama się wydoić i napić smile Zupełnie, jakby
    pokarm "robił się z mleka"
    3. W domu położnicy powinien być obrazek Matki Boskiej Karmiącej - wówczas
    dziecku nigdy nie zabraknie mleka
    4. Kto dziecku "wystuka" pierwszy ząbek łyżeczką, temu się od rodziców malucha
    nowe buty należą (Już sobie wyobrażam, jak daję połowie rodziny gmerać łyżeczką
    w buzi mojej córy)
    5. Dzieci należy ubierać w kolory wg płci - dziewczynki na różowo, chłopców na
    niebiesko. Jeżeli dziewczuynka będzie chodziła w "chłopięcych" kolorach, nie
    będzie miała powodzenia. I odwrotnie - chłopak nie nzjadzie sobie dziewczyny
    6. Będąc w ciąży nie powinno się za wcześnie kompletować ubranek, żeby nie
    zapeszyć
  • 05.12.04, 16:39
    Mnie ostatnio teściowa (ach te teściowe) zastrzeliła czyś takim:
    Jak się w dniu chrztu spóźni do kościoła, to dziecko będzie opóżnione w rozwoju
    (bez komentarza)
  • 05.12.04, 19:11
    A maja ciocia w podeszłym wieku skwitowała depresję poporodową u jednej
    dziewczyny że "mleko jej się cofnęło"
  • 12.05.05, 08:53
    > 4. Kto dziecku "wystuka" pierwszy ząbek łyżeczką, temu się od rodziców
    > malucha nowe buty należą

    Ja słyszałam, że suknia. A jak to będzie mężczyzna? To nic, bo po co mu
    suknia big_grin

    Olka
  • 18.06.06, 02:17
    Dziecku dziąsła obolałe obijać metalem - to barbarzyństwo smile
    --
    Dłoń sterująca Księciuniem smile
  • 05.12.04, 20:45
    Jak się coś wplącze we włoski i zrobi się kołtunik nie obcinać bo będzie
    porażenie mózgowe................ bez komentarza. I wiele innych cytowanych
    wyżej.
    --
    Kasia mama Julki(08.01.1999) i Zuzi (14.06.2004)
    GG8987321
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15215158
  • 05.12.04, 21:49
    Ciekawe te przesady, mozna sie posmiac.
    Ja niestety smile) nie spotkalam sie z zadnymi przesadami, widac obracam sie w
    kregu podejrzanie nieprzesadnych ludzi smile
    --
    Patrycja i Paulina
  • 05.12.04, 21:50
    Nie wiem czy to już było, ale nie mam czasu czytać wszystkich postów.
    Oto najbardziej znane mi (i Smieszące mnie) przesądy:
    -nie wolno wychodzić z nieochrzczonym dzieckiem z domu i pokazywać go obcym
    -nie wolno z nieochrzczonym dzieckiem chodzić na cmentarz
    -w dniu chrztu nie wolno dziecka kąpać, bo zmywa się święte oleje.
    Pozdrawiam,
    Gosia
    --
    Mateuszek
  • 06.12.04, 11:42
    Aha i jeszcze to:
    nie wolno zostawiać niczego po porodzie w szpitalu, bo inaczej bardzo szybko
    się tam wróci.
  • 06.12.04, 12:34
    Ja słyszałam, ze w ogóle nie mozna chodzić z dzieckiem na cmentarz, bo moze w
    nie wejść zły duch.
    Nie wiem tylko do jakiego wieku dziecka ten zakaz obowiazuje smile))
  • 06.12.04, 11:49
    Jak byłam w ciąży słyszałam wiele takich przesądów:
    ciężarnej nie wolno chodzić pod sznurkami (np na pranie tak jak w łazience czy
    na polu), nie może patrzeć na pożar bo dziecko sie urodzi z plamami na buzi
    (???),przy chrzcie nie może zgasnąć gromnica bo dziecku sie przez to życie
    skraca (?????????) i wiele takich innych głupot. Więc praktycznie bedąc w ciąży
    powinno sie w domu siedzieć???hehe takie głupoty
  • 05.06.06, 17:28
    > przy chrzcie nie może zgasnąć gromnica bo dziecku sie przez to życie
    > skraca (?????????)

    To akurat moge potwierdzic - jest to znak ze dziecko nalezy do Boga i albo
    zginie w mlodym wieku (moj brat tak mial), albo zostanie ksiedzem/zakonnica
    (jak moj kuzyn).

    Paula i Zosia
  • 06.12.04, 12:01
    przypomniało mi się jeszcze jedno a propos szpitala - zabierając noworodka do
    domu trzeba mu założyć buciki - ma go to uchronić przed powrotem do szpitala.
  • 06.12.04, 12:58
    kiedy byłam w ciązy w odwoedzinach u babci mojego męża i powiedziałam ze nasza
    córka bedzie miała na imie Hanna...co powiedziała babcia....O BOŻE TOŚ TO HANNA
    STARA PANNA!!!!! i co wy na to????
    a propo nasza córka ma na imię Hanna
    pozdrawiam
  • 06.12.04, 13:33
    My z mężem usłyszeliśmy ostatnio, żeby pieszczotliwie nie wołac do dziecka
    'żabka', poniewaz dziecko będzie chorowite. Najgorsz, że usłyszeliśmy to od
    mojej mamy....bez komentarza.
    Pozdrawiamy
    --
    chmielka
  • 08.11.05, 21:05
    My słyszelismy, że jak się mówi na dziecko żabka to nie będzie rosło przez
    24h...nizła głupota. Skąd ludzie biorą takie bzdury??

    Ania&Piotruś&Żabka
  • 06.12.04, 15:50
    znam kilka i wszystkie wywołują u mnie pobłazliwy uśmiech;
    - aby dziecko cieszyło sie powodzeniem należy, w dniu chrztu, umieścic jego
    czapeczkę na kwiatku(doniczkowym);
    - do roczku nie należy obcinać dzieciom włosów;
    - gdy jesteś w ciąży w momencie, kiedy się przestraszysz nie dotykaj twarzy, bo
    dziecko będzie miało w tym miejscu znamię;
    - to pewnie znają wszyscy:jesz słodkie- urodzi ci się dziewczynka, kwaśne-
    chłopiec;
    - brzuch szpiczasty - chłopiec
    - gdy dręczy zgaga - maluszkowi rosną włoski
    - nie nosić łańcuszków , gdyż maleństwo okręci się pępowiną;
    Pozdrawiamsmile
  • 18.06.06, 02:22
    Ciekawe czy komuś się to sprawdziło. Nie wiedziałam o takim przesądzie, ale
    okazuje się, że mu podlegam. Zgagę miałam pod koniec ciąży okropną, a mój
    Kudłatek urodził się z długimi włoskami z racji statystyki genetycznej (i tatuś
    i mamusia oboje urodzili się z czuprynami smile
    --
    Dłoń sterująca Księciuniem smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.