kanaliki łzowe -przekłuwanie jakie konsekwencje? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Drogie mamy, jakie moga byc ewentualne powikłanie nieudanego zabiegu
    przekłucia kanalików łzowych?I czy dziecko mocno cierpi oraz jak to przeżywa
    psychicznie?Nas czeka zabieg za dni kilka i jestem pewna obaw, bo boje się
    reakcji i dziecka i swojej oraz ewentualnych konsekwencji zle
    przeprowadzonego zabiegu-nie ufam juz lekarzom.
    Moje drugie pytanie dotyczy sytucaji, w której nie zdecydowałabym sie na ten
    zabieg-jakie mogło by miec to konsekwencje w przyszłości-czy lekarze wam
    wyjasnili, bo ja nie uzyskałam kompletnej info na ten temat.
    Waham sie czy się zdecydować na ten zabieg i dlatego moe
    wątpliwości.Dodatkowo moje dziecie ma AZS i zastanawiam się czy te łzy w
    oczku i ropka to nie związek własnie z tą chorobą.
    Prosze o kilka słów z zakresu waszej wiedzy na ten temat.
    mara
    • a w jakim wieku jest Twoje dziecko?
      Moja cora byla juz umowiona na zabieg, ale tydzien przed nim kanaliki po prostu
      sie odetkaly (miala wtedy skonczone 7mcy). Nie powiem, masowalysmy je baaardzo
      dlugo (ladnych pare miesiecy), ale obylo sie bez przetykania smile
      a konsekwencje... chyba czestsze infekcje oczu, jesli sa zatkane, ale chyba nie
      ma reguly, czy trzeba czekac, az samo ustapi, czy przetykac u lekarza.
      pozdr
    • Przetykałam kanalik jak mój syn miał 4 miesiące. Zabieg trwał 2 minuty. Owszem,
      dziecko płakało, ale po oddaniu w moje ręce uspokoiło się natychmiast. Wszelkie
      infekcje spojówek od tej pory jak ręką odjął.
      Sam zabieg jest prosty. Jeśli sie nie da przetkać (bo kanalik jest za wąski
      lub mocno zwężony), czasami zabieg trzeba powtarzać. To chyba jedyne
      zastrzeżenie.
      Pozdrawiam
      bognarek
    • czesc,

      mojemu siostrzencowi to zaproponowano (tzn mojej siostrze,jego mamie),jednak
      wstrzymalysmy sie,bo podejrzewalysmy alergie. Tak tez bylo. Zastosowano diete
      (o ilepamietam bylo to nutramigen , eliminacja produktow z mleka) i po
      klopocie. Prestaly "gluty"leciec z oczy.A wygladalo to okropnie.
      Na zabieg nie poszedl,bo przyczyna byla jak widac inna.
      Tak bylo w naszym przypadku.

      pozdrawiam
    • Witam serdecznie!
      Mój syn też miał przekłuwane kanaliki łzowe jak miał zaledwie 2
      miesiące.Uważam, że im wcześniej tym lepiej. Nie zastanawiałam się nad tym w
      ogóle bo od samego urodzenia miał problem z załzawionymi i zaropiałymi oczkami.
      Ciągle był leczony antybiotykiem ponieważ było przypuszczenie ropnego zapalenia
      spojówek aż w końcu lekarz podjął tę decyzję. I słusznie!Nie polecam tylko
      stania pod drzwiami i wsłuchiwania się w płacz dziecka bo to boli najbardziej.
      Tam gdzie ja byłam mama czekała za drzwiami i ja osobiście odeszłam dalej żeby
      nie płakać z moim dzieckiem. Niektóre matki jednak stały przy drzwiach i
      cierpiały podwójnie. W każdym bądź razie od tamtej pory jest wszystko w
      porządku a zabieg trwał naprawdę ok. 2 minut.
      Pozdrawiam.
      Agnieszka
      • dzięki za odpowiedzi.moja córeczka ma 5 i 1/2 miesiąca.A oczko jej łzawi dobre
        2 miesiące-masaże nie pomogły, kropelki z antybiotykiem również, dlatego
        decyzja okulisty taka a nie inna.Jednak ja cały czas się zastanawiam czy to nie
        alergia....bo w sumie jest atopowym dzieckiem
        • hej,
          mieszkam za granica, tutaj nie przetyka sie kanalikow lzowych az do ukonczenia
          przez dziecko 1,5 roku zycia, bo... podobno samo do tego czasu wszystko
          przechodzi smile
          nie wiem jak bardzo powazna jest sprawa w przypadku twojego dziecka. moje ma od
          urodzenia problem(teraz ma pol roku) i co troche oczko jest lekko
          zaczerwienione i zaropiale ale bez krytycznych sytuacji. postanowilismy z mezem
          przeczekac a nie narazac naszego malucha na dodatkowe nieprzyjemnosci,
          szczegolnie ze ja tez totalnie nie ufam lekarzom, juz...sad
          poza tym ciekawe jest to co mowiasz, bo jesli to alergia to moze nie warto
          robic dziecku krzywdy niepotrzebnie?
          napewno sama bedziesz wiedziala najlepiej co robic.
          pozdrawiam smile
          • nasz synek miał 2 miesiące jak zrobiono mu ten zabieg. myśle że wszystko gorzej
            wygląda niż w rzeczywistości odczuwa to dziecko. zabieg robi się w znieczuleniu
            miejscowym, a dziecko płacze, gdyż jest w dziwnej sytuacji. również nie polecam
            stania pod drzwiami u mnie skończyło się to rykiem większym niż Ignasia. im
            dłużej się zwleka z tym zabiegiem tym większe prawdopodobieństwo konieczności
            powtórzenia tego zabiegu. take mam doświadczenia i opinie zebrane wśród
            znajomych. zapchane kanaliki łzowe to dość powszechna sprawa i nie ma się co
            tym tak strasznie przejmować u Ignacego po jednym zabiegu sprawa się
            definitywnie zakończyła i już nie pamiętamy o żadnych problemach z
            oczkiem.pozdrawiam i życzę dużo odawgi.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.