Jak długo trwa jelitówka? Proszę o rady... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Wiem, nie to forum, ale na zdrowie zagląda znacznie mniej mam a ja bardzo
    potrzebuję, sama nie wiem, informacji, rady...
    Zaczęło się w nocy z niedz na pon. Wymioty , nieregularne trwały do wieczora.
    Potem rzadki stolec. Wymioty ustały. Przez noc spała mocno. Wtorek minął dość
    spokojnie. Rano rzadki stolec, już bez wymiotów, nadal dużo snu. Dwie
    następne noce bardzo niespokojne, czeste pobudki, pojękiwania, przypuszczam,
    że bolał ją brzuszek. Jenak wczoraj była w miarę radosna a dziś ... zjadła ok
    60 ml. mleka (odciągniętego) i po kilkunastu min. wszystko wróciło (coś
    między odbiciem a wymiotami). Już nie wiem, co robić, co to może być? Aha,
    wczoraj nie było kupy, dziś tak, rzadka i spora. Przedtem dużo cuchnących
    gazów. Mała była w poniedz. oglądana przez pediatrę. Dzis też przyjdzie.
    BArdzo proszę, powiedzcie, co to może być? Początkowo myślałam, że coś zjadła
    (od niedawna raczkuje, wszystko co znajdzie kładzie do buzi), ale nie
    wykluczam jelitówki, coraz bardziej się ku temu skłaniam. CZy któraś z was ma
    jakieś doświadczenia, jak długo trwa ta choroba? Porszę o jakiekolwiek
    sugestie...
    Aha, mała ma 11 mies.
    --
    bycie mamą bardzo mnie zmieniło, ale świetnie się kamufluję ;o)
    a.
  • Ważne czy dziecko ma alergię, czy jakieś zmiany skórne lub śluzówek, czy
    ząbkuje.
    Nie koniecznie musi to być wirus objawy przytoczone przez ciebie mogą być
    spowodowane tym co wymieniłam wyżej.
    Jeśli jelitówka to ok.1 tygodnia.Badanie kału i moczu.Może być bakteria.
    Pozdrawiam
  • Niedawno była przezięboina wtedy pojawiły się tez pleśniawki. Obyło się bez
    antybiotyku. Minęło kilka dni i zaczęło się to... no właśnie, nie wiadomo co
    dokładnie. Mała nie jest uczulewniowcem (wiem, nigdy nie wiadomo tego do
    końca), dieta rozszerzana była bardzo powoli, nadal karmię piersią. Czy
    ząbkuje - możliwe, trudno sprawdzić, bo w grę wchodzą górne jedynki, nie mam
    możliwości ich dokładnie obejrzeć...
    Czy przy jelitówce możliwy jest nawrót?
    --
    bycie mamą bardzo mnie zmieniło, ale świetnie się kamufluję ;o)
    a.
  • Pleśniawki są grzybami i to zaraźliwymi.Czy dziecko ostatnio przyjmowało
    antybiotyk.Ponieważ grzyb pojawia się często po kuracji antybiotykowej.Jeśli
    będzie lekarz zasugeruj sprawdzenie czy dziecko ząbkuje.Karmienie piersią nie
    wyklucza alergii.
    Co dziecko teraz przyjmuje.
  • Doczytałam bez antybiotyku.
    A więc co robisz żeby się pozbyć pleśniawek.I co lekarz powiedział na temat
    stanu dziecka.Bo rozumiem było już badane w kierunku opisywanych dolegliwości.
  • Jeszcze jedno czy gorączkuje.
    Polecam; NA ZABURZENIA JELITOWE; nifuroksazyd, lakcidofil, (ibuprofen- nie
    zaszkodzi a może pomóc gdy w grę wchodzi bolesne ząbkowanie )Poradź się
    lekarza.Dużo picia.Dieta bez mleczna pierś tak.Marchwianka( ryż i marchew)owoce
    jagodowe.Do picia woda z sokiem jagodowym.Tylko wówczas kiedy już nie wymiotuje
    bo możesz mieć problem jeśli ci zwymiotyje fioletem.
  • NIe, antybiotyków nie przyjmowała nigdy, tzn. doustnie (przez dwa dni
    smarowałam krostę, która zrobiła się w obrębie sutka- baneocinem, zg. ze
    wskazaniami pediatry)
    Plesniawki pojawiły się tuż po przeziębieniu, po kilku dniach pędzlowania
    Aftinem pzreszły (ok. piątku). W poniedzałek pojawiły się znowu crying. Dalej
    smaruję aftinem, lekarz zalecał na zmianę z sacholem, ale trochę się boję, że
    to za mocne dla takiego malucha...
    Wiem, że karmienie piersią alergii nie wyklucza, wiem, że właściwie nic jej nie
    wyklucza crying.
    Wczoraj mała jadła: mleko (moje), kaszkę kukurydzianą (na wodzie lub mleku
    odciąganym), ok 3-4 łyżeczki deserku hipp: banan+ jabłko, mniej więcej tyle
    łyżeczek kaszki ryżowej hipp z bananami i mlekiem modyf.(ze słoika).
    Banany (surowe) wprowadzone od 10 mies.
    Dziś dostaje tylko mleko odc. i wodę.
    Nie wiedziałam, że pleśniawki są takie groźne ... sad, pewnie dlatego, że tak
    powszechne sad.
    Wczoraj była na spacerze, mało spała, w stosunku do dni poprzednich widziałam
    dużą poprawę.
    Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź, jestem naprawdę przerażona. W poniedz.
    pediatra był dwa razy rano i wieczorem, dostałam skierowanie do szpitala, pod
    warunkiem, że wymioty nie ustąpią, na szczęście właśnie wtedy ustąpiły, byłyśmy
    już spakowane.
    Płakac się chce...
    --
    bycie mamą bardzo mnie zmieniło, ale świetnie się kamufluję ;o)
    a.
  • Lekarz ostatnio badał ją w poniedziałek, nie wykluczył ani zatrucia, ani
    jelitówki. Przez poniedz. była wyłącznie na piersi, od wtorku lakcid 2x
    dziennie + smecta 1/2 sasz. x2; Też tylko pierś i kaszka kukurydz.
    Z jedzeniem jest generalnie problem, mała jest niejadkiem, pić tez nie chce,
    oczywiście dostaje bardzo często ale tylko trochę wypija.
    Na ironię: w listopadzie na jelitówkę chorowała cała najbliższa rodzina,
    włącznie ze mną i mężem, w sumie 7 osób, oprócz niej. A teraz..., nie wiem skąd
    to złapała sad
    Lekarz przyjdzie o 15.
    --
    bycie mamą bardzo mnie zmieniło, ale świetnie się kamufluję ;o)
    a.
  • Z drugim nie będziesz tak panikowała. Wiem że martwisz się.Ja te dolegliwości -
    przeszłam u moich dziewczyn( 4 lata i 14 m-cy)Plesniawki są dokuczkliwe i
    dziecko może być przez to niespokojne.Nie panikuj w końcu przejdzie jest pod
    kontrolą pediatry także nic poważnego.Jeśli nie ma wymitów to bardzo dobrze
    moja starsza wylądowała z tego powodu w szpitalu z odwodnieniem.
    GŁOWA DO GÓRY.Pozdrawiam
  • Gorączkowała w poniedz. i wtorek, przy czym we wtorek max. temp. to 37,7 więc
    nie zbijałam, w pon. popołudnie, wieczór i noc dostawała Panadol dla niemowląt
    w czopkach 50mg, waży 7600;
    --
    bycie mamą bardzo mnie zmieniło, ale świetnie się kamufluję ;o)
    a.
  • Oj te niejadki skąd ja to znam
  • A te czopki to trochę za słabe.120mg
  • Witam,

    mój mały zaczął wymiotowac z piatku na sobote, w soboye luzne stolce, ale byl
    wesoły, goraczka przyszła w nocy, w niedziele był lekarz, powiedział, żeby
    zastosować diete 9raczej nie byl przejety). Wieczorem był w dobrej formie, w
    poniedziałek tez nie najgorzej, ale nic nie chciaść oprócz piersi, oczywiście.
    Nie miał biegunki, więc się nie martwiłam. We wtorek wszystko od poczatku,
    również temperatura, więc wczoraj bylismy u naszej pani doktór i przepisała mu
    Bactrim i Lacidofill - jest o niebo lepiej. Prawdopodobnie to jakis wirus, tym
    bardziej, ze ja tez cierpialam przez dwa dni.
    Pozdrawiam i zycze zdrowia
    anita i borys
  • Bactrm tak -polecam
  • W kwestii diety: planowałam jej dziś podać zupkę (gotowaną w domu, słoików już
    nie tyka): cierlęcina, kasza, marchew, ziemniak, teraz, to już nie wiem... (to
    by przynajmniej zjadła, bo marchwianki nir ruszy, ogtowałam przez ostatnie dni
    ale nie zjadła nawet łyżeczki crying).Cielęcinę oczywiście mam pewną, (od
    dziadka wink), zupy gotuję na dobrawie;
    JAk myślicie? (gdyby, oczywiście, nie pojawiły sie wymioty)
    --
    bycie mamą bardzo mnie zmieniło, ale świetnie się kamufluję ;o)
    a.
  • Nasza pani doktór nie polecała mięsa jeszcze przez dwa -trzy dni, wiec bede
    próbowała dalej z marchwianką. Jesli twoje malenstwpo ma dalej luzne stolce to
    sprobuj z jagodami. Ooo... moje slonco sie budzi. Pozdrawiam
  • nie zaszkodzi,chudziutki krupniczek jeszcze nikomu nie zaszkodził.
    I nie bądź taka ostrożna więcej pewności krupnik to nie grochówa.Sama napewno
    wiesz co można a czego nie.Dziecko musi mieć siłę do walki z chorobą.
    Po zwalczeniu choroby podwaj dziecku witaminy np.multicebion.Może poprawi się
    dziecku apetyt I OCHRONI PRZED WIRUSAMI.Mięsko gotowane, warzywka gotowane,
    kaszka na wodzie z banankiem możesz dosłodzić glukoz, nie za bardzo żeby nie
    zemdlłio.To są lekkostrawne pokarmy.
  • Moja mała miała to samo.Wezwałam lekarza a on skierował nas do szpitala.Dostała
    kroplówki i smektę.Trzy dni i po wszystkim.Wczoraj wróciłyśmy do domu.A i
    jeszcze miała dietę(kleik jabłkowy i cherbatka).
  • Bardzo Wam, dziewczyny, dziękuję za rady, Marcelina, Tobie równiez za
    cierpliwość smile
    Fakt, panikuję, cóż, przyzwyczaiłam się już do myśli, że mam takie odporne
    dziecko. Patrzeć, jak się męczy - koszmar, zresztą, komu ja to mówię. I wiecie
    co, jak wymiotowała i była taka słaba to, jak na ironię, tak wyraźnie
    mówiła "mama".
    Marcelina, co do cebionmulti - mała korekta, mała raz miała uczulenie,
    przypomniało mi się - właśnie na witaminę c - dostała pokrzywkę (też
    panikowałam, nawet pogotowie wezwałam, na szczęście odwołałam w porę, na
    usprawiedliwienie dodam, że był wieczór, byłam sama a mała miała pół twarzy
    czerwonej), kombinowałam, od czego i wyszło, że jak odstawię cebionm, kaszkę
    ryżową z owocami (wspomaganą wit. c), jabłko ze słoika (również wspomagane wit.
    c, a jakże!), pokrzywka minęła ...


    --
    bycie mamą bardzo mnie zmieniło, ale świetnie się kamufluję ;o)
    a.
  • czy nie obrazisz się jeśli cię zapytam ile masz lat.Patrzeć jak cierpi dziecko
    to okropna tortura ale myśl i o sobie dziecko o tych dolegliwościach zapomni z
    chwilą kiedy ustąpią a ty niestety o trudach macierzyństwa będziesz długo
    pamiętać.Jesteś po to żeby dziecku pomóc przetrwać ciężkie chwile i dać mu
    wsparcie i nie możesz na każdą dolegliwość dziecka reagować zbyt
    emocjonalnie.Trochę zimnej krwi nie zaszkodzi.Rozumiem cię jak się domyślam to
    twoje pierwsze i jedyne dziecko dlatego te paniki, kochasz je bardzo dlatego
    tak jest i naturalny jest strach o dziecko.Ale pomyśl ile w życiu czeka cię
    doświadczeń dobrych i złych.
    Dzieci chorują i bez tego dziecko się nie wychowa.
  • W czerwcy stuknie mi 30-tka wink
    Tak, to moje pierwsze i jak na razie jedyne dziecko. Mam wyrzuty sumienia, że
    czegoś nie dopilnowałam (...), w dodatku teraz jestem w pracy, wczoraj musiałam
    wrócić, małą zajmuje się moja mama.
    Pewine z czasem nabiorę trochę dystansu wink

    --
    bycie mamą bardzo mnie zmieniło, ale świetnie się kamufluję ;o)
    a.
  • Ja też mam 30-stkę i to moje pierwsze dziecko, więc rozumiem wszystkie Twoje
    obawy. Moge równiez polecić marchwiankę i kleik, spróbuj dziecku zrobić kisiel.
    Ale mam wątpliwości czy to jest wirusówka. Czy jest też podziębiona? No i
    jeszcze jedna kwestia: pleśniawki mają etiologie grzybiczą, a afty, które są do
    nich podobne-bakteryjną, tworzą się na uszkodzonej śluzówce. Może być potrzebny
    jakiś chemioterapeutyk- Nifuroksazyd, Biseptol (to właśnie Bactrim, tylko innej
    firmy). To już lekarz zadecyduje. No i dużo pić, uważaj żeby się nie odwodniła,
    bo to jest najważniejsze. Napisz jak będzie lepiej. Trzymaj się.
    --
    Kocham Piotrusia
  • NAdia ma się już znacznie lepiej, dostaje nifuroksazyt, smectę i jeszcze coś w
    zamian lackidu, nie zapamiętałam nazwy (w saszetkach). Wczoraj były trzy
    zrasdkie stolce, mam nadzieję, że dziś się to zatrzyma. Ona jest taka
    drobniutka a przez tą chorobę jeszcze schudła... sad
    Noc upłynęła spokojnie, pierwsza od początku choroby.
    Dziękuję za rady i wsparcie, pozdrawiam, a
    --
    bycie mamą bardzo mnie zmieniło, ale świetnie się kamufluję ;o)
    a.
  • Witam ponownie.Napewno będzie lepiej z każdym dniem.
    Mnie też czeka dzisiaj wizyta u lekarza alergologa.
    Moja dzidzia dostała grzyba w kroczu.Zaczęło się właśnie od biegunki.PZS żadne
    maści nie podziałaŁy nawet przeciwgrzybiczne i lekarz stwierdził że to na tle
    alergicznym.Mo9ja Laura bardzo cierpi.Dieta zmiana pieluch co 2h zamiast
    wycierania tyłka chusteczkami pamp.przemywanie krocza przeg.wodą z rumienkiem.2
    razy dziennie smarowanie krocza barwnikiem i 4 razy clotrimazolum, zmiana
    proszku do prania. Noi kupki wcale nie dobre.I dlatego moje suger.na temat
    alergii.Też się martwię.
  • No i masz ci los ... sad
    Bardzo współczuję, i dziecku i Tobie, my miałyśmy tylko mały epizod z alergią,
    dlatego mogę sobie tylko wyobrazić, jak uciążliwe są takie zmagania "na
    codzień".Mam nadzieje, że Laura szybko odzyska formę i szybko zapomni o
    przykrych doświadczeniach z grzybicą.
    Ja dotąd używam do prania płynu Bebi (są tez płatki). Polecam, łatwiej się
    spłukuje niż proszek, jest delikatny i... niedrogi.
    pozdrawiam serdecznie, a


    --
    bycie mamą bardzo mnie zmieniło, ale świetnie się kamufluję ;o)
    a.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.