jak oduczyć noszenia na rękach Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • mój maluch ma 4 miesiące, jest coraz cięższy i ciągle chce na rączki..jak go
    odzwyczaić?
    • Normalnie, nie brać go tylko zabawiać na leżąco, za jakiś czas się przyzwyczaismile
      Wiem cos o tym, moja 4 miesięczna córa waży 9 kilosmile
      --
      Zuzia ma 4 miesiącesmile
    • Tyle, że to normalne, że taki mały chce na ręce - i tak będzie jeszcze parę
      lat. Możesz spróbować odzwyczajać, ale wyobraź sobie, że ktoś chciałby Cię
      odzwyczaić od przytulania się do męża. Przyjemnie?
      --
      Jestem aniołem, nie świecą mi się stopy.
      • Ja nie każę mężowi się nosić i jego kręgosłup nie cierpi z powodu przytulania.
        A dziecko niekoniecznie trzeba nosić, można przytulać na siedząco albo na
        leżąco. Brak noszenia nie oznacza braku bliskości, co sugerują niektóre
        nawiedzone mamuśki.
        --
        Zuzia ma 4 miesiącesmile
        • Ja swojemu dziecku nigdy nie odmawiałam noszenia i nie odmawiam do tej pory,
          choć moje dziecko ma rok i 3 miesiące. Oczywiście teraz jest wiele ciekawszych
          rzeczy niż siedzienie na moich rękach.
          Czasami mam wrażenie, że im bardziej chcecie dziecko odzwyczaić od noszenia tym
          bardziej ono chce być noszone...
          A swoją drogą ciekawe jakbyście się czuły jak w niedalekiej przyszłości po
          jakiejś rozłące z waszymi dziećmi( krótszej, dłuższej, codziennego życia...)
          wyciągnięcie ręce do dziecka na powitanie, a wasze dziecko odwróciłoby się i
          powiedziało NIE, ale tak się nie stanie bo dzieci w swojej niewinności są
          bardzo naiwne i zawsze przybiegną... rzucą wam się w ramiona... przytulą się do
          was ...

          Jedna z nawiedzonych mamusiek
    • ja nosiłam, bo lubiłam, niezastąpione było nosidełko
      ale problem rozwiazywal tez lezaczek
      moglam ugotowac wykąpac sie, wystarczylo ze mie widzial
      a noszenie mi nie przeszkadzalo, ale moj kurczak mały 9 kilo to nawet w rok nie
      wazył, bo pewnie bym inaczej mowila smile

    • Według mnie maluch sam się odzwyczai , gdy przyjdzie na to pora.
      Jak narazie chce poznawać świat z tej pozycji i powinnaś mu w miarę swych
      możliwości zapewnić.
      Gdy zacznie się sam przemieszczać zacznie powoli rezygnawać z ciągłego noszenia.
      Życzę dużo siły. Nawiasem mówiąc moja córcia też była "rączkowa", więc wiem, że
      Ci cięzko.
      --
      Pozdrawiam.
      • chyba bedzie ci ciezko.drastyczne metody nie wchodza w gre,bo pachole za
        male,przegadac do rozumu tez nie bardzo......oj,kobieto,do 3 roku zycia czas ci
        szybko uplyniesmile
      • > Życzę dużo siły. Nawiasem mówiąc moja córcia też była "rączkowa", więc wiem,
        > że Ci cięzko.

        Bo na rekach ciezko. Ja uzywam chuste, nosidlo i plecak w zaleznosci od tego
        gdzie i na jak dlugo idziemy i jak na razie (corka ma 11 miesiecy, wazy ponad
        10kg, ja waze 52kg)) nie narzekam. Corka poznaje w ten sposob swiat, obie
        czujemy sie pewniej. Bycie blisko, noszonym, to normalna potrzeba dziecka. Po
        mojej corce widze, ze ma dni kiedy ta potrzeba jest wieksza i kiedy ta potrzeba
        jest mniejsza, wiec wcale nie jest tak, ze sie przyzwyczaja i zawsze chce
        wiecej...


        --
        Mloda
    • Od siebie jako "jeszcze nie mamy" zgodze sie z poprzedniczka ktora mowi ze
      twierdzenie ze ktos nie chce nosic swojego 10kg dziecka=bycie zla matka to ...
      bez komentarza.

      Ktos napisal a co bybylo gdyby maz byl taki wredny i nie chcial ... moj maz nie
      chce mnie nosic ;p chyba mnie nie kocha przeciez ladnie prosze a waze tylko
      ponad 70kilo! dobrze ze milosc mozna okazywac na 1000 sposobow i to bez
      przepukliny ;p

      Wlasnie czytam Tracy Hogg jezyk niemowlat :

      Rodzicielstwo oewiadome
      W literaturze buddyjskiej spotkaa sie mo.na z pojeciem „uwa.nej” b1dY
      „intensywnej oewiadomooeci” (ang.: mindfulness), które oznacza pe3n1
      oewiadomooea w3asnego otoczenia i ca3kowicie przytomn1 obecnooea w ka.dej
      chwili. Sugerowa3abym zastosowanie tej koncepcji do pierwszego,
      najwczeoeniejszego stadium rodzicielstwa. Starajmy sie intensywniej uoewiadomia
      sobie nawyki, które kszta3tujemy swoim zachowaniem.
      Oto przyk3ad. Rodzicom, którzy usypiaj1 swoje dzieci, nosz1c je po domu,
      proponuje robienie tego samego z dodatkiem dziesieciokilogramowego worka
      ziemniaków. Pozwala im to dok3adniej zrozumiea, co ich czeka za kilka miesiecy.
      Tych, którzy nieustannie pochylaj1 sie nad niemowleciem, staraj1c sie je
      zabawiaa, pytam: - „Jak sobie wyobra.acie swoje .ycie, gdy dziecko bedzie nieco
      starsze?”. Bez wzgledu na to, czy zamierzacie wrócia do pracy, czy siedziea w
      domu, nie bedziecie chyba szczeoeliwi, jeoeli dziecko bez przerwy domagaa sie
      bedzie waszej uwagi? Czy. nie bedziecie chcieli miea odrobiny czasu dla siebie?
      Je.eli tak, to podejmijcie ju. teraz kroki, które zapewni1 Wam te niezale.nooea.


      pzdr
      • ja nie uwazam nawiedzenie=noszenie bo mozna lubic, bobas lekki bo tak i juz

        za nawiedzenie uwazam chore teorie pt nienoszenie to to samo co niechec do
        przytulenia sie i powiedzenia kocham po dl razlace to bycie zla mama
      • Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem cały wątek i spróbuj znaleźć "twierdzenie
        ze ktos nie chce nosic swojego 10kg dziecka=bycie zla matka" - to tak w ramach
        ćwiczeń intelektualnych.
        A jako "jeszcze nie mamie" powiem Ci jako "już od jakiegoś czasu mama" - Tracy
        Hogg się fajnie czyta, ale życie to co innego i wiele teorii weryfikuje. Co
        sprawdziłam osobiście - jestem weteranką teorii nie tylko Tracy Hogg, ale też
        paru innych modnych poradników dla rodziców.
        P.S. Mój mąż mnie nosi, czego i Tobie życzę, bo to jednak dość miłe.
        --
        Jestem aniołem, nie świecą mi się stopy.
        • az tak ugryzlo cie odniesienie do twojej wypowiedzi ze atakujesz mnie ad
          persona? w ramach cw proponuje zrozumiec roznice w dyskusji o pogladach a
          dyskusji o czyims poziomie intelektualnym wynikajacym z innch pogladow.

          moim zdaniem porownywanie przytulania i okazywania milosci do noszenia dziecka
          kiedy sie nie ma na to sily fizycznej jest nieporozumieniem delikatnie mowiac

          a tracy hogg tylko przytaczam choc narazie bardziej przekonuja mnie jej
          wypowiedzi niz twoje

          • Hi, hi, złociutka, jak ja bym Cię zaatakowała, to Ty byś na tym forum nie miała
            siły pisać... Łagodnie Cię potraktowałam, z uczuciem i troską nawet... Miłego
            wieczoru.
            P.S. Niespecjalnie mi zależy, żeby moje wypowiedzi były bardziej przekonujące
            niż znakomitej Tracy Hogg, hi, hi.
            --
            Jestem aniołem, nie świecą mi się stopy.
      • dziewuszysko napisała:
        > Wlasnie czytam Tracy Hogg jezyk niemowlat :
        >
        > Rodzicielstwo oewiadome
        > W literaturze buddyjskiej spotkaa sie mo.na z pojeciem „uwa.nej” b1
        > dY
        > „intensywnej oewiadomooeci” (ang.: mindfulness), które oznacza pe3n
        > 1
        > oewiadomooea w3asnego otoczenia i ca3kowicie przytomn1 obecnooea w ka.dej
        > chwili. Sugerowa3abym zastosowanie tej koncepcji do pierwszego,
        > najwczeoeniejszego stadium rodzicielstwa. Starajmy sie intensywniej
        uoewiadomia
        > sobie nawyki, które kszta3tujemy swoim zachowaniem.
        > Oto przyk3ad. Rodzicom, którzy usypiaj1 swoje dzieci, nosz1c je po domu,
        > proponuje robienie tego samego z dodatkiem dziesieciokilogramowego worka
        > ziemniaków. Pozwala im to dok3adniej zrozumiea, co ich czeka za kilka
        miesiecy.


        Proponuję od razu worek pięćdziesięciokilowy. Bo jak się dziecko przyzwyczai to
        jeszcze nastolatka trzeba będzie nosić. W miarę wzrostu wagi dziecka wyjmujemy
        nieco ciężaru z worka i zawsze nosimy tyle samo kilogramów. Można się
        przyzwyczaić.


        > Tych, którzy nieustannie pochylaj1 sie nad niemowleciem, staraj1c sie je
        > zabawiaa, pytam: - „Jak sobie wyobra.acie swoje .ycie, gdy dziecko bedzie
        > nieco
        > starsze?”.


        Im dziecko starsze tym będzie wyższe. Nie trzeba będzie się tak schylać.


        Bez wzgledu na to, czy zamierzacie wrócia do pracy, czy siedzi
        > ea w
        > domu, nie bedziecie chyba szczeoeliwi, jeoeli dziecko bez przerwy domagaa sie
        > bedzie waszej uwagi? Czy. nie bedziecie chcieli miea odrobiny czasu dla
        siebie?
        > Je.eli tak, to podejmijcie ju. teraz kroki, które zapewni1 Wam te
        niezale.nooea
        > .
        >

        To ja od dziś przestaję karmić młodego, bo się jeszcze przyzwyczai i do szkoły
        będę musiała z nim chodzić, żeby mu cycka na przerwie śniadaniwej podać. A co,
        chcę mieć trochę niezależności, nie wolno mi?

        --
        "Uważaj na poradniki zdrowotne.
        Możesz umrzeć przez błąd drukarski."
        Mark Twain
        • zeby bylo jasne ja tylko przytaczam propozycje lektury tej ksiazki bo jak
          pisalam wlasnie dopiero ja czytam wiec nie moge skomentowac. Mamy na forum mnie
          zachecily bo im pomogl ten poradnik i byly zadowolone.


          moim zdaniem jej nie chodzilo o zimny wychow wczesniej byl duzy fragment ze nie
          popera np pozwalania sie wyplakac zeby dziecku "pokazac" kto tu rzadzi




Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.