Dodaj do ulubionych

Słoiczki czy gotowane papki???

06.08.06, 00:14
Dziewczyny,jakoś nie mam przekonania do tych zupek i deserków w
słoiczkach.Moja mała ma 5,5m-ca je cyca i gotuję zupki sama.Zupkę ze słoiczka
podaję jedynie w wyjątkowych sytuacjach.Niewiem czy to tylko moje odczucie,ale
wydaje mi się,ze dzieci karmione zupkami ze słoiczków są takie jakies
pyzate,nabite,wydaje mi się ze w tym jedzeniu jest wiecej hormonów niz w
zwykłym,gotowanym.Co o tym sądzicie,moze się mylę?
--
Tak dla zaglady ludzkosci ale po co od razu niszczyc cala planete?
Ziemia dla ziemniakow ksieza na ksiezyc
Obserwuj wątek
    • benignusia Re: Słoiczki czy gotowane papki??? 06.08.06, 00:19
      hormonów??mnie sie wydaje ze to od dzieciaczka zależy.i od jego apetytu.mam
      zamiar małej dawać słoiczki bo przynajmniej mam pewnośc ze to zdrowe.chrześniak
      jada do teraz wiekszosc słoiczków(chyba bardzo lubi bo ma ponad rok!!)i wygląda
      jak szczypiorekwinkchudzina
    • aagata4 Re: Słoiczki czy gotowane papki??? 06.08.06, 09:31
      mam problem z warzywami.... teraz w spredaży tylko sa warzywa pedzone(susza) nie
      ma gruntowych... mysle ze sloiczki sa zdrowsze....


      co do tuszy dzieciaków po gotowym kupionym ze sklepu to sa tylko tendencje i nie
      dotyczą wszystkich dzieci... podobnie mozna mowic o amerykanach (przewaznie są
      grubi ale zdarzaja sie i jednostki szczupłe pomimo iz wcinaja niezdrowe jedzenie).

      tak więc częśc dzieci zywionych sztucznym jedzeniem są szczupłe i zdrowe. nie
      zmiena to faktu, że jednak dzieci zywine na naturalnym są czesciej zdrowe i
      szczupłe... pisze to jako mama która dokarmia dziecko sztucznym mlekiem(z
      konieczności) a takze karmi dziecko gerberami...

      pozdrawiam

      Agata

      pozdrawiam

      agata

      --
      www.poronienie.pl
    • justyna246 Re: Słoiczki czy gotowane papki??? 06.08.06, 10:12
      Ja też nie jestem za podawaniem córeczce gotowych dań ze słoiczków dlatego gdy
      gotuję obiad to wybieram z niego warzywa, dodaję trochę wywaru i miksuję to.Co
      2 dzień malutka dostaje do tego mięsko.A na deser tarte jabłuszko.
      Pozdrawiam
    • agastrusia Re: Słoiczki czy gotowane papki??? 06.08.06, 10:29
      Ja generalnie przygotowuje dziecku sama jedzenie ale też podaje mu czasami dania
      ze słoiczków celem urozmaicenia diety. Poza tym wszystkie maluszki niechodzące
      są papuśne bo sie nie ruszają a jak zaczynają raczkować i chodzić to wszystkie
      zapasy gubią.
      --
      Ta droga jest bez końca, pozornie bez znaczenia. Mniemam, że mam powody by drogi
      swej nie zmieniać!
      Jestem sobie Kacper Bumba - moja żona Kunegunda
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=38510361
    • 24lena moje zdanie!!!sloiczkom mowie NIE! 06.08.06, 12:20
      jeszcze nie podaje obiadkow bo moj synek ma dopiero 10 dni...wiec nawet by
      pewnie niechcial...
      ale mam zdanie,ktorego niezmienie...co do jedzonek w sloiczkach,moze sie myle
      ale to tylko moje zdanie.
      ja wiem ze one sa przebadane,ze gdyby niebyly dobre to niebylo by ich w
      sprzedazy...ale jak taki sloiczek ma byc -zdrowy- skoro ma 3 lata gwarancji???
      ze niby bez konserwantow i nic sie przez te 3 lata niepopsuje w takim sloiczku
      ktory stoji sobie na polce w markecie???
      dlatego zdecydowanie wole gotowanie obiadkow na warzywkach z bazarku lub
      wlasnego ogrodka...wiem w ziemi tez sa rozne swinstwa,ale moim zdaniem to
      mniejsze zlo...dlatego sloiczkom mowie nie !!!

      ...Igorek 10 dobe z nami...
    • anaesthes Re: Słoiczki czy gotowane papki??? 06.08.06, 14:41
      Moja córka je TYLKO dania ze słoiczków, bo po pierwsze ma mamusię lenia, któremu
      się nie chce gotować, a poza tym żeywność w słoiczkach jest zdrowa.
      Jest szczuplutka, na pewno nie "utuczona". Jak babcię kocham, różne głupoty
      czytam na forum, ale co jakiś czas trafia się taka "perełka"......
      --
      Gdzie dwóch Polaków, tam pięć partii, sześć frakcji i dwanaście gazet.
    • demarta jedyny problem w słoiczkach to... 06.08.06, 14:50
      fakt, że są za sterylne i nie wspomagają wytwarzania flory bakteryjnej w
      przewodzie pokarmowym, ale... ja też raczej z nich właśnie korzystać będę, bo
      co kupię w warzywniaku - nigdy się nie dowiem, a swoje ogródkowe niestety też
      niezjadalne dla brzdąca. teściowa sadzi marcheweki sreczki z myślą o małym, po
      czym, żeby były ładniejsze obsypuje je hurtowo azofoską (%$#@%**^!!!!) no ale
      cóż, jej syn jej uwagi nie zwróci, bo mamusi nie wypada, to i ja się wtrącam,
      ale tych jej marcheweczek to nawet jako dar do zoo bym nie oddała. chyba sama
      będzie wtryniać aż do czasu takiej biegunki, która jej nie pozwoli wyjść z
      klopika przez dwa dni.
      • asiak78 A ja muszę słoiczki :) 06.08.06, 15:25
        Witaj! Mój mały ma 6,5 miesiąca i od miesiaca podaje mu zupki. Nigdy nie
        mówiłam słoiczkom NIE, ale zakładałam, że będę sama gotowac małemu. I co? Całe
        moje plany wzięły w łeb! Wojtuś jest tylko słoiczkowy! Pomimo moich licznych
        prób, prób męża, mojej mamy i teściowej synuś nie chce naszych zupek. Nawet
        próbuje i czasem widzę że może by i zjadł, ale ma.. odruch wymiotny. Normalnie
        dźwiga go sad(( Próbowałam różnych zestawów warzyw i nic. A słoiczki wcina.
        bardziej lub mniej chętnie ale je. Tak więc nie zkładajcie z góry, że nie
        będziecie dawały dzieciom "trujących" słoiczków, bo życie może zweryfikowac
        Wasze plany smile Ach i podobnie jest z jabłuszkiem. Tylko ze słoiczka. Ale żeby
        nie było zaczynałam od swoich wyrobów czy startego jabłuszka.
        Pozdrawiam
        • guderianka Re: A ja muszę słoiczki :) 06.08.06, 15:35
          przy pierwszym gotowanie i przy drugim też-słoczki tylko na wyjazdy albo w celu
          urozmaicenia.
          ciekawe czy dzieci słoiczkowe tez beda jadły słoiczki jak będą miały 1,5 roku?
          przeciez warzywa w warzywniaku beda takie same a dziecko nienawykłe do warzyw
          tylko do papek ze słoiczka może reagowac różnie. ja robie w niedziele cały gar
          zupy dla małej- co tydzien dodaje nowy produkt-zamrażam w słoiczki i przez
          tydzien nie muszę dla niej gotowac
          starsza jak miała 6mcy jadła po raz pierwszy nasza ogórkową a potem z czasem
          pomału całe nasze zestawy obiadowe, nie ma alergii ani pokarmowej ani wziewnej
          ani żadnej.
          mojej kolezanki syn od małego na słoiczkach frutaputach i czyms tam jeszcze-ani
          razu nie widziałam zeby jadl "dorosle"jedzenie ma 1,5 roku i AZS.
          moze przypadek a moze i nie
          • ewatas Re: A ja muszę słoiczki :) 06.08.06, 17:53
            ciekawe czy dzieci słoiczkowe tez beda jadły słoiczki jak będą miały 1,5 roku?
            > przeciez warzywa w warzywniaku beda takie same
            Gratuluję, genialna myśl!!! Podaj noworodkowi schabowego i ogórkową przecież i
            tak będzie to wkrótce jadł, a ich skład się nie zmieni....
            • katep_1 Re: A ja muszę słoiczki :) 06.08.06, 18:41
              Ja daję gotowane warzywka takie same jak są w słoikach kupnych. Więc nie wiem o
              co chodzi tobie z tym schabowym. Ogród mam i będe miala wiec podaję tylko
              zdrową żywność. Nie potępiam ani nie czuje sie lepsza od mam co dają w
              słoiczkach. Napisałam przecież że je rozumiem. Więc nie napadajcie na mnie
              tylko przeczytajcie uważnie
              --
              Majeczka rośnie jak na drożdżach i z każdym dnim kocham ją coraz mocniejsmile)
        • katep_1 Re: A ja muszę słoiczki :) 06.08.06, 15:35
          ja małej gotuje sama - mam wlasny ogrodek i wiem ze jest to zdrowe bo niczym
          nie pedzimy.
          co do tych 3 lat gwarancji----> ja uwazam ze np kompoty po dwóch latach smakuja
          zupelnie inaczej niz po roku. a po 3 atach bym nie zjazdla w ogole. chowana
          jestenm na przetworach i zawsze mam pelna sp;izarke tych zup[ek dlatego uwaazam
          ze wiem co mowie. pochwalam mamy co same gotuja i nie ida na latwizne. ale
          rozumiem tez mamy ktore nie maja dostepu do zdrowych jarzyn i podaja słoiki
          --
          Majeczka rośnie jak na drożdżach i z każdym dnim kocham ją coraz mocniejsmile)
        • mamaivcia Re: A ja muszę słoiczki :) 07.08.06, 15:46
          podobnie było u mnie
          teraz już je moje zupy i drugie danka, ale na owoce inne niż ze słoika nawet
          nie chce spojrzeć
          niestety drogie mamy tak jak ktoś już tu wspomniał, życie samo weryfikuje nasze
          kategoryczne sądysmile
    • sylwia.ax Re: Słoiczki czy gotowane papki??? 06.08.06, 20:16
      Syna karmiłam gotowymi zupkami i deserkami przez ponad rok.Pozniej jadł już
      domowe, ale to normalne u 1,5 roczniaka. Gotowe zupki na pewno nie są na
      hormonach. A syn nigdy nie był i nie jest nabity, tylko szczuply od zawsze.
      Drugie dziecko tez zamierzam karmić jedzenim sloiczkowym, bo nie mam czasu ani
      ochoty na gotowanie i przecieranie zupek. Oczywiscie są mamy które lubią i chcą
      gotować i dobrze bo kazda mama powinna mieć mozliwość wyboru.
      Pozdrawiam
    • ami34 Re: Słoiczki czy gotowane papki??? 07.08.06, 00:12
      Moja mala ma prawie rok i tez na poczatku mialam dylemat czym ja zaczac
      dokarmiac po 6 miesiacu zycia. Moj lekarz stwierdzil, ze (on tez ma male
      dziecko) jego zona zaczela od robienia zupek wlasnorecznie z produktow bio. W
      Niemczech, bo tu mieszkam te produkty sa duzo drozsze i mozna je kupic z reguly
      w specjalnych sklepach. Potem jednak stwierdzila, ze nie oplaca jej sie robic
      tych zupek, bo maly musialby jesc przez kilka dni to samo, bo przeciez nie
      bedzie gotowac codziennie innej zupki. Zaczela kupowac sloiczkowe. Ja poszlam za
      jej sladem i moja mala odzywia sie sloiczkami Hipp i Alete. Czasem zje cos z
      naszego talerza. Nie lubi natomiast zadnych swierzych owocow,bo wszystkie sa dla
      niej kwasne wiec nie jadla by nic gdyby nie owoce w sloiczkach. Wazne jest, to
      ze np. wybor potraw w sloiczkach jest tak urozmaicony, ze mala je codziennie co
      innego. Poznaje nowe smaki i jest zadowolona. Teraz poniewaz zbliza sie do roku
      dostaje dodatkowo miesko albo gotowane, albo chuda wedlinke, jednak wciaz jej
      podstawowym pokarmem sa sloiczki. Rozwija sie super, jest nadzwyczaj zadowolonym
      dzieckiem i nigdy nie maiala problemow ze skora i brzuszkiem. Dodatkowo powiem
      ze wcziaz jest jescze karmiona piersia. Takze ja nie widze zadnych minosow w
      jedzeniu sloiczkowym.

      Moja njukochansza Sandrusia
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=35569446
      Sandrusia ma
      tiny.pl/mh6v
    • edelka Re: Słoiczki czy gotowane papki??? 07.08.06, 10:37
      witam
      ja karmię moją córcię słoiczkami (ma prawie 7 miesięcy) i jest baaardzo szczupła.
      A słoiczki stosuję, bo po pierwsze nie bardzo mam czas gotować jej świeże
      jedzonko, a po drugie przynajmniej wiem, że je przebadaną żywność, tzn. zdrową,
      bez chemikaliów i innych ulepszaczy. Ale jeśli miałabym własny ogródek to chyba
      sama bym jej gotowała. Jednak nigdy nie wiemy jakiego pochodzenia są warzywa czy
      owoce kupione w sklepie.
      No jak mam jakieś jabłuszko czy inny owoc od dziadków z dzialki to też jej daję.
      i wcina, aż jej się uszy trzęsąsmile
      Pozdrawiam
      • elf1977 Re: Słoiczki czy gotowane papki??? 07.08.06, 10:57
        Córce gotuje obiadki (przeważnie na 2 dni). Słoiczków uzywam podczas wyjazdów,
        mam też zapas, gdyby mi się któregoś dnia nie chciało gotować. Używam
        normalnych warzyw i owoców, kupuję je na targu. Córka jest szczupła, początkowo
        nie chciała jeść mojego jedzenia, teraz je lubi. Gotowanie wychodzi dużo taniej
        i to jest głównym powodem, dla ktorego to robię.
        Kompotu, który ma więcej niż sezom, ja np. bym nie tknęła, ale to już inna
        sprawa.
        • alicyjka11 Re: Słoiczki czy gotowane papki??? 07.08.06, 14:42
          Dziękuję wszystkim mamom za odpowiedz.Po przeczytaniu Waszych opini oraz
          przemyśleniu sprawy postanowiłam,ze moja Wiki będzie wcinac to co jej
          ugotuję.Zajmuję się nią,nie pracuję więc mam czas na zrobienie zupki czy starcie
          owocka.Co do słoiczków zgadzam się z niektórymi mamami,iz jest ich duzy
          wybór,urozmaicone smaki i dziecko może dostac czasem coś innego dlatego bedziemy
          je kupowac,ale tylko od święta.Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę dużo
          zdrówka waszym malusińskim.Alicja
          --
          Tak dla zaglady ludzkosci ale po co od razu niszczyc cala planete?
          Ziemia dla ziemniakow ksieza na ksiezyc
    • melka_x Re: Słoiczki czy gotowane papki??? 07.08.06, 17:12
      Zupy ze słoiczków daję, natomiast wycofałam się z deserków. Smakują jak ulepek,
      nie ma siły, żeby ktokolwiek gdziekolwiek wyhodował tak słodkie owoce. Muszą
      być więc z cukrem, i to w strasznych ilościach, pewnie więc rzeczywiście tuczą.
      --
      DLACZEGO
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka