• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

czy rozwodnik może byc chrzestnym - jak to jest? Dodaj do ulubionych

  • 12.09.06, 10:50
    Dziewczyny moj brat jest po rozwodzie i nie wiem czy moze byc ojcem chrzestnym
    mojej córeczki.Jak to postrzega kościół i księża?Bo jakos tak mi przychodzi do
    głowy ze osoba po rozwodzie nie może spełniac tej roli.Spotkałyscie się z
    takim problemem i jak to jest.Z góry dziekuje za odpowiedzi.
    Edytor zaawansowany
    • 12.09.06, 10:55
      hej mam dokładnie ten sam problem-chrzciny 8 października i postanowiłam nic o
      tym fakcie nie wspominać księdzu-on o to sam nie pyta więc i ja nie mam
      zamiaru "wychodzić przed orkiestrę" Dlaczego człowiek ma być poszkodowany przez
      całe życie ?! wystarczy mu kara, że żona zostawiła go dla innego
    • 12.09.06, 10:56
      Jeżeli nie żyje z inną kobietą,to moze byc chrzestnym,ale jeśli jest w związku
      to moze zostac tzw.Swiadkiem chrztu.Wystarczy ,ze chrzestna bedzie mogła.Tak
      jest według prawa koscielnego,ale i tak wszystko zalezy od proboszcza danej parafii.
    • 12.09.06, 11:03
      Dokładnie, wszystko zależy od proboszcza parafii. U mnie chciał zaświadczenia o
      byciu "dobrym" katolikiem, mój kuzyn nie dostał takiego świstka, bo od dawna
      nie uczęszcza do kościoła w swojej parafii i nie mógł zostać chrzestnym sad
      Głupie mi się to wszystko wydaje ale tak to już jest.
      Chrzestny musi byc praktykującym katolikiem z czystym kontem, a u mnie określał
      to ksiądz na papierku.sad
      --
      Pani nie ma w domu.
      • 12.09.06, 12:43
        Swoja droga to troche przeginaja ci ksieża!!Ale my nie mamy na to wiekszego
        wplywu.I tak na marginesie to liczy sie chyba bardziej chrzest dziecka a nie czy
        rodzice chrzestni sa praktykujacy czy nie!!Kto jest wazniejszy i czyje to swięto
        wobec tego co robi kościół i księża!!W takim razie nie pozostaje mi nic innego
        jak pogadac z prooszczem i wybadac sytuacje, bez niepotrzebnego narzucania sie
        komukolwiek:00
        • 12.09.06, 21:44
          > I tak na marginesie to liczy sie chyba bardziej chrzest dziecka a nie czy
          > rodzice chrzestni sa praktykujacy czy nie!!Kto jest wazniejszy i czyje to
          swięto

          A Twoim zdaniem po co są w ogóle chrzestni na tym "święcie"? Może i samo
          to "święto" to niepotrzebna fanaberia?

          --
          - Mam siusiaczka! I tatuś ma siusiaczka. A mamusia ma... yyy... nogi.
        • 13.09.06, 17:46
          Nie, no jasne że przeginają... Fanaberie jakieś... Życzą sobie żeby rodzice
          chrzestni byli praktykującymi katolikami, no wiecie co, nie za wielkie to
          wymaganiasmile))?
          Kodeks prawa kanonicznego określa krótko i jasno kto może byc chrzestnym a kto
          nie; określa również zadanie chrzestnych (kan. 872, 873 i 874).
          Wszystkim wierzącym i chcącym chrzcić dzieci polecam tę lekturę zanim zaczną
          coś smęcić o przeginaniusmile

          --
          To ja, Zuzia, mam już osiem miesięcysmile
        • 14.09.06, 19:17
          Wiesz, nie wiem czy masz swiadomosc tego, ze rodzice chrzestni sa wybierani po
          to, aby wskazywac droge" twojemu dziecku, zapoznawac je z wiara i wprowadzac je
          w zycie kosciola jesli wy, rodzice z jakichkolwiek wzgledow nie mozecie tego
          uczynic. PO TO wlasnie wybierani sa chrzesni. Wiec pomysl sama - dlaczego
          ksieza wymagaja, aby rodzice chrzestni byli praktykujacymi katolikami?? To
          proste.
    • 12.09.06, 14:37
      Chcę ochrzcić dziecko, ale nie jestem pewna czy mi sie to uda sad(( Ksiądz chce
      osobiscie rozmawiac z chrzesnymi. Potencjalny chrzesny mieszka daleko i nie
      bedzie bral urlopu tylko po to zeby iść sobie na rozmowę. Wybrana chrzesna,
      ponieważ nie mogłam ustalić terminu przez 3 miesiące z księdzem, wyjechała do
      pracy za granicę. Nowa chrzesna okazało się, że nie ma bierzmowania.
      Chcę, żeby chrzesnymi była rodzina a nie znajomi. A ksiądz twardo nie ochrzci
      małego bez rozmowy z chrzesnymi. Nie wiem co robić, czasami mam ochote oduścić.
      Tylko dlaczego to wszystko ma się odbić na małym.
      Ksiądz mi się skarżyl podczas każdej wizyty, że w parafii jest mało ślubów i
      chrztów -jestem ciekawa dlaczego smile
      • 12.09.06, 15:07
        to niech sie nie dziwi ze jest malo chrztów!!!!Powiedziała bym o nim brzydko,ale
        sie powstrzymam.Moj brat jest w Hiszpanii i gdyby ksiadz mi powiedzial ze
        wczesniej chce z nim rozmawiac to bym go chyba zjadla.Oni sie maja za lepszych
        od nas,a tak naprawde...kazdy wie jak jest.MAm nadzieje ze nie bede miec
        podobnej sytuacji i jakos to bedzie.Tobie zycze powodzenia i szybkiego
        ochrzczenia malenstwa.pozdrawiam
      • 14.09.06, 19:20
        Nie musisz chrzcic dziecka w swojej parafi - jesli ksiadz robi ci takie
        trudnosci, pojdz do innego!
    • 12.09.06, 21:33
      Jak się chce wychowac dziecko w wierze katolickiej - a chyba o to chodzi a nie
      o balangę - to dlaczego się dziwicie, że chrzestni mają być przykładem dla
      dziecka. Jakieś normy muszą obowiązywać. Chyba, że podoba wam się życie w
      zakłamaniu i obłudzie. Rozwód nie jest przeszkodą ale nie wyznawanie wiary we
      wspólnocie to i owszem. Kto nie przyznaje się do Kościoła nie może oczekiwać, aż
      tak daleko idącej tolerancji. Wiara katolicka bez wspólnoty jest wiara martwą.
      Zastanówcie się czego tak naprawdę chcecie dla waszego dziecka.
      • 13.09.06, 15:42
        Cóż..wiesz każdy ma swoje zdanie na ten temat.Mój chrzestny ojciec jest geyem i
        w niczym mi to nie przeszkadza i nie przeszkadzało.Wrećz odwrotnie mogłam się
        wiele od niego nauczyć,a księża w tej sprawie niech sie nie wypowiadaja bo gów..
        wiedzą.Zresztą sami nie są cudowni i idealni,więc szary człowiek nie musi byc
        "cacy" i nie musi włg.kościoła postępować.Oni wymysłili różne przepisy a nie
        Bóg!!!A kto w tym przypadku jest waZniejszy??
        • 13.09.06, 17:25
          To dlaczego chcesz chrzcić dziecko w Kościele, który ci nie odpowiada? Znajdź
          sobie taki, w którym będziesz sie dobrze czuła jako członek wspólnoty.
          Psioczysz na zasady, ale chrzcić chcesz po katolicku.

          BTW, ksiadz nie musi być idealny, bo jest tylko człowiekiem, ale to, ze ktoś
          jest grzeczny nie zwalnia chrześcijanina od dążenia do doskonałosći i nie jest
          usprawiedliwieniem dla własnych grzechów.

          --
          Należę do Płockich Mam oraz Kwietniowych Mam 2005
          • 14.09.06, 18:51
            bo dąże do doskonałości:-ooooooooo A wspólnotą moją jest rodzina i dom...Kościół
            był i będzie tylko budowlą.Dla mnie licza się fundamenty,a nie wyssane z palca
            reguły i normy...wystarczy popatrzec na Radio Maryja... co to jest???!!!Bo
            reszta kleru robi to samo.Rzecz jasna są wyjątki,ale cóz niestety rzadkie.Widze
            ze na forum jest troche dewotek,co?pozdrawiam te zagorzałe
    • 14.09.06, 19:42
      Miałam podobny problem. Chciałam żeby chrzestną została moja siostra, która ma
      tylko ślub cywilny (czytaj żyje w grzechu). Według proboszcza z mojej parafii
      była to przeszkoda. W związku z tym ochrzciłam synka u swoich rodziców na wsi,
      gdzie nie było to żadnym problemem. Dowiedz się więc jak tą sprawę widzą w
      twojej parafii. Jak nie w niej to zawsze możesz ochrzcic w innej.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.