Dodaj do ulubionych

odmiedniczkowe zapalenie nerek

25.10.06, 22:56
witm!tydzin temu wyszlam z 11-miesiecznym synkiem ze szpitala,SZYMONEK mial
zapalenie ukladu moczowego.Mam pytanie czy spotkalyscie sie z czyms takim?i
jak wyglada ta cala cystografia ktora sie robi po calkowitym wyleczeniu??????
pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 26.10.06, 00:16
    niestety jest to badanie bardzo nie przyjemne.Mialam je.Przez cewke moczowa
    wprowadzaja taka jakby kamerke i na monitorze widac co jest w pecherzu,czy jest
    jakis stan zapalny czy cos podobnego.Nie wyobrazam sobie tego badania u tak
    malego dziecka,bo to bardzo boli chyba ze w jakims znieczuleniu.A jak sie
    nabawił tej choroby??Nie wiem,najpierw mial jakies zapalenie pecherza??
  • 26.10.06, 13:54
    Julcia, nie strasz człowieka. To, co opisujesz, to cystoskopia, a nie cystografia. Małym dzieciom robi się ją w znieczuleniu ogólnym. Cystografia nie jest przyjemna, owszem, ale to nic strasznego. a jeśli dziewczyna się wystraszy i nie zdiagnozuje przyczyny, to może mieć to dużo gorsze skutki niż pół minuty płaczu przy zakładaniu cewnika. Wiem, o czym mówię, bo nasza córka jest po całej diagnostyce i operacji przeszczepienia moczowodów, co uratowało jej nerkę, którą inaczej zniszczyłby refluks.
    --
    Monika mama Zuziaczka
  • 26.10.06, 01:56
    Moja córa w wieku 6 lat miała odmiedniczkowe zapalenie nerek prawego kielicha.
    12 dni gorączki w okolicach 40* i tyle samo dni w szpitalu. Gorączka zaczęła się
    już dwa, albo trzy dni wcześniej, ale wtedy była w domu, bo lekarz postawił
    błędną diagnozę - grypa żołądkowa. Po chorobie córce w szpitalu chcięli zrobić
    badanie poprzez cewnikowanie [kontrast i coś jeszcze, nie pamiętam], bo podobno
    normalnie dzieci nie przechodzą tej choroby tak ciężko. Podejrzewali wadę nerki
    i się nie pomylili. Aby to stwierdzić, wystarczyło u mojej córki zwykłe USG -
    bezbolesne. Okazało się, iż ma wadę wrodzoną prawej nerki - prawa nerka jest
    dużo mniejsza od lewej. Teraz córka ma 16 lat i od wyjścia ze szpitala żadnych
    problemów z nerkami nie ma. Cieszę się, że nie zgodziłam się wtedy na to
    badanie. Na moje pytanie, co to badanie da, czy dzięki temu córkę będzie można
    leczyć, lekarz odpowiedział, że leczyć nie będą, ale w przyszłości gdyby
    zachorowała na nerki, będą znać prawdopodobną przyczynę choroby. Uznałam, że dla
    takiej bezcelowej informacji nie dam dziecka męczyć - miałam rację. To jest
    Twoje dziecko i jeśli dzięki temu badaniu uda się uniknąć zagrożenia dla zdrowia
    w przyszłości, to sama zdecyduj o badaniu. Być może wystarczy badanie
    nieinwazyjne tak jak u mojej córki, nie wiem, nie jestem lekarzem.
    --
    Partner Leń i Egoista
  • 26.10.06, 08:52
    Figrut, u Was mozna bylo za pomoca usg poznac diagnoze, bo chodzilo o roznice w
    rozmiarze nerek, co pieknie pokazuje usg - w zdecydowanej wiekszosci przypadku,
    nie da sie tego zrobic, bo usg wykaze juz wieksze zmiany w nerkach, natomiast
    cum daje lepsze rozeznanie - to badanie moja corka miala w wieku 5 m-cy (wtedy
    wydawalo sie, ze zupelnie niepotrzebnie, bo miala raz w zyciu zum, a usg
    wskazywalo zdrowe nerki) niestety okazalo sie, ze lekarze mieli nosa i dzieki
    temu mozna ja leczyc. Corka zniosla badania naprawde dobrze, troche plakala
    przy zakladaniu cewnika i doslownie kilka sekund przy wypelnionym pecherzu.

    --
    Marycha
  • 26.10.06, 09:13
    witam.moj synek mial to w wieku 3 tygodni.robiono mu punkcje ledzwiowa i cala
    mase badan.teraz co tydzien robie badanie moczu i po leukocytach mozna poznac
    czy cos sie wraca.dzieki Bogu narazie jest wszystko wporzadku.pozdrawiam
  • 26.10.06, 12:56
    Piszesz, że syn ma mieć robioną cystografię (mikcyjną). Najlepiej wrzuć to
    hasło w google, a tam znajdziesz dokładne, obszerne opisy. Jest to badanie,
    które ma stwierdzić, czy u Twojego synka mocz cofa się z powrotem do nerek, co
    powoduje ich niszczenie. Takie cofanie nazywa się refluksem i powoduje częste
    zakażenia układu moczowego.A takie zakażenia w okresie niemowlęcym powodują
    uszkodzenia nerek, np. blizny. Nie bagatelizuj tego. Zrób dziecku cystografię,
    USG wykrywa tylko duże zmiany.Konsekwencje mogą być poważne. Latami niszczone
    nerki nie będą potem pracować. Cystografia stwierdzi, czy jest w ogóle refluks
    i jakiego stopnia i jakie zastosować leczenie (leki, operacja). Im szybcie to
    zrobisz, tym lepiej. Podobno to nie boli. Nie słyszłam o kamerze, poprzez cewkę
    moczową cienką rurką wprowadza się kontrast(płyn), a nastepnie robi zdjęcia
    RTG. Moja córka miała to robione w wieku 3,5r. Aha. Jest specjalne forum dla
    rodziców dzieci z chorobami nerek.
  • 26.10.06, 13:51
    Polega na wprowdzeniu kontrastu do pęcherza prez cewnik założony do cewki i robieniu zdjęć rtg (zazwyczaj 3-5) w trakcie mikcji. Ma poakzać, czy występuje refluks (cofanie się moczu do moczowodów/nerki). Badanie trwa jakieś 10-15 min z całym przygotowaniem. Jest trochę nieprzyjemne, zwłaszcza w przypadku chłopców (zastawka cewki moczowej). Tytułem pocieszenia - cewnik jest smarowany maścią znieczulającą, żeby złagodzić negatywne odczucia. radzę konsultację z lekarzem - jakieś 5-6 dni przed CUM należy podawać dziecku osłonowo furagin, aby uniknąć ew. zakażenia układu moczowego przez badanie. Powinno się też tydzień przed badaniem zrobić badanie moczu (posiew + ogólne), nie wolno robić CUM jeśli trwa akurat zakażenie (cewnik rozsieje bakterie do pęcherza). Pierwszy post opisuje nie CUM, tylko cystoskopię. Małym dzieciom robi się to badanie pod narkozą i zazwyczaj tylko w przypadkach kwalifikowanych do operacji, Jak pisze phantomka, nie należy lekceważyć diagnostyki i trzeba sprawdzić, czy przyczyną zapalenia nie była np. wada anatomiczna układu mocz. Jeśli masz inne pytania, polecam forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22158.
    Pozdrawiam
    --
    Monika mama Zuziaczka
  • 27.10.06, 18:26
    macie racje pomyliłam cystografie z cystoskopia.Miałam robione oba badania,nie
    powiedzialabym ze nie boli,straszyc nikogo nie chce.Tez jako dziecko mialam duze
    problemy z nerkami i moja mama przekonala sie,ze warto isc nawet do kiliu
    lekarzy zobaczyc co maja do powiedzenia.Nie zawsze jest konieczne robienie tak
    nieprzyjemnych badań,zwłaszcza u tak małego dziecka,czasem wystarczy
    kontrolowanie badan moczu.Ale trzeba to skonsultowac z lekarzem.Radze wizyte u
    dobrego urologa lub nefrologa.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.