Dodaj do ulubionych

do silnych blokowych mam?

19.11.06, 19:16
jak znosicie wózki z 3 lub 4 piętra, żeby wydostac sie, z maleństwem z domu,
ja nie jestem w stanie wytachać wózka z dzieckiem, czy zostawić wrzeszczącego
małego i najpierw znieść wózek czy jak? a jak wrócić na górę???czy są mamy
które potrafia fizycznie dzwignąć 14 kg wózek z dzieckiem???czy któraś
ciagnie po schodach kołami z małym w środku i nie boi się że mocno podskakuje
na każdym stopniu??może tylko ja taka słaba sierota?
Obserwuj wątek
    • anulaaa Re: do silnych blokowych mam? 19.11.06, 19:24
      mieszkam na 4piętrze ale wózek wnoszę na 1,5piętra i tam zostawiam
      jak mała była noworodkiem i "jeździła" w nosidle to jedną ręką trzymałam nosidło
      a drugą wciągałam wózek-duże koła to ułatwiają wink
      potem mała brałam na ręcę i też wózek wciągałam-tak jest do dzisiaj
      nigdy nie wniosłam wózka z małą w środku a tym bardziej nie odważylabym się
      wciągnąć wózek z nią w środkuuncertain
      kondycje mam kiepską więć najlepiej mi wychodzi wciąganie wózka smile

      --
      Lenka
      i Lenkasmile
    • gosiik Re: do silnych blokowych mam? 19.11.06, 19:33
      Najpierw wyciągałam wózek, potem znosiłam córkę. W międzyczasie leżała w
      łóżeczku z zabawkami. Potem sprint na górę i ubieranie małej. Najlepsza opcja
      jst z łatwo wyciąganą gondolą...
      --
      Atomówka-wrześniówka
    • iwo78 Re: do silnych blokowych mam? 19.11.06, 19:45
      Ja mieszkam w domku jednorodzinnym, ale na górze, więc mam do pokonania 3
      zejścia schodami. Zjeżdżam wózkiem z małym (leżącym) stopień po stopniu bardzo
      powolutku. Trocę mi to zajmuje, ale małego tak nie rzuca..
      --
      25 kwietnia 2006r. na świat przyszedł nasz ukochany synek-Igorek
      Mój synek
      Igorek ma już..
      • ola984 Re: do silnych blokowych mam? 19.11.06, 19:57
        miszkamy na III pietrze i nie wyobrazam sobie wnieść małego z wózkiem nie
        dałabym rady. Zostawiam wózek na dole przypięty zapięciem do kaloryfera, czasem
        zostawiamy na noc a czasem mąż po pracy znosi do piwnicy a rano przed pracą
        spowrotem przypina. Do tej pory to się sprawdza .
      • aguskin Re: do silnych blokowych mam? 19.11.06, 20:15
        sama już nie wiem, boje się że jak zostawię na dole to bedą tam wkładac różne
        rzeczy, albo wrzuca pety bo młodzi którzy teraz jak zimno stoją tam przy
        kaloryferze palą itp.często zostawiamy w komórce tam też 4 stopnie i 4 na
        zewnątrz i tak tacham, ale sąsiadka pyta czy sie szczurów nie boję że chodzą po
        wózku, nigdy nie widziałam tam szczurów tylko trutki, a jak to jest u was
    • ewaj75 Re: do silnych blokowych mam? 19.11.06, 20:41
      Mieszkam na drugim piętrze. Ja miałam dodatkowy kłopot bo poza niemnowlęciem
      schodziłam po schodach z dwulatkiem. Rozwiązałam to tak, że głęboki wózek
      trzymałam w piwnicy. Mąż przed pracą wystawiał go na dole na klatce schodowej.
      Schodziłam z maleństwem na rękach i drugie prowadząc za rączkę. Teraz jak to
      sobie wspomnę to w sumie nie lada wyczyn. Teraz moje dzieci mają prawie 2 i
      prawie 4 latka i czasem jak oboje byli zmęczeni po spacerku wnosiłam ich oboje
      na rękach.

      --
      -----
      Ubranka używane
    • s.poline Re: do silnych blokowych mam? 19.11.06, 20:45
      teraz juz nie mam tego problemu, ale jak mala jezdzila w gondoli,przed nasza przeprowadzka to zjezdzalam z 2 pietra, wolno, schodek po schodku na 2 tylnich kolach (ogromne pompowane kola znacznie to ulatwiaja!) i szczerze polecam ten sposob jako najlepszy srodek na uspienie niemowlaka!! moja mala, zanim zjechalam z 2 pietra juz spalasmile)
      --
      styczen2006.photosite.com/Album13/
    • monikaczajka2 Re: do silnych blokowych mam? 19.11.06, 20:49
      Ja będąc w ciąży kupiłam sobie nieświadomie mega cieżki wózek- 17 kg.
      Nieświadomie bo nie podnosiłam go. Jak urodził się synek czekaliśmy ze
      spacerkiem do powrotu taty z pracy (była pełnia lata). Potem znosiłam wózek na 2
      raty z 2 piętra (najpierw stelarz potem gondolę). Synek grzecznie czekał w
      łóżeczku. Teraz mały ma 4 miesiace i zamieniłam wózek na lżejszy (waży 8 kg,
      łatwo się składa i rozkłada- w zasadzie jedną ręką ) i gdyby nie fakt że przez
      grube kurtki dziecko "ślizga" mi się na rękach, znosiłabym i wózek i dziecko
      jednocześnie. Tak znoszę najpierw wózek , potem synka. Ale za to nie mam
      problemu jak trzeba wózek ponieść razem z dzieckiem, np. wchodząc 3 schodki do
      sklepu. Wcześniej było to nie do pomyślenia.
      • megii77 Re: do silnych blokowych mam? 19.11.06, 21:28
        ja idąc na spacer przy okazji robię zakupy, i chociaż są to takie " najbardziej
        niezbędne rzeczy" zawsze uzbiera sie tego ładnych parę kilogramów. Wychodząc na
        spacer najpier znoszę kółka, a mała lezy w gondoli już ubrana przy otwartym
        oknie, wracam szybką po nią i jakoś tak już sobie radzę 5 miesiąc, zdecydownei
        gorszy jest powrót z tymi zakupami. Muszę zrobić 3 rundki, najpier gondola z
        dzidzią, potem zakupy a na końcu stelaż. ufffffff mam dość no i kręgosłup
        zaczyna mnie pobolewać, ale cóż zrobić...sad
    • fraglesska Re: do silnych blokowych mam? 19.11.06, 22:41
      Maluch ma prawie 7 miesięcy i 9 kilo wagi. Wózek waży 14 kg. Znoszę z 3 piętra
      dziecko w wózku. Z powrotem niestety dochodzą zakupy i wtedy wymiękam. Biorę
      samo dziecko odkładam do łozeczka i wracam po wózek z zawartością. Mamy plan,
      żeby wynająć garaż. Wtedy i wózek i samochód możnabyłoby schować. Myślę o
      dogadaniu się ze starszą sąsiadką. Ona jest 100% w domu i za opłatą zostawię
      jej wózek dopóki nie będzie garażu. Myślę że nie będzie problemu bo wychodzę o
      stałych porach na spacer i nie będę jej przeszkadzać. Póki co taszczęsmile)) ale
      już nie długo, bo wszystkie dotychczasowe kontuzje dają znać
      --
      Filip - moje Szczęście
      27.04.2006 godz 1.40
      4200g, 59 cm
    • szopiczek Re: do silnych blokowych mam? 20.11.06, 08:23
      My wypracowaliśmy taką metodę:
      mąż rano znosi wózek idąc do pracy i przypinał do kaloryfera (nie mamy domofonu). Ja kiedy chciałam schodziłam z Olą w gondoli. Kiedy wracał z pracy zabierał wózek na 4 piętro. Biorąc właśnie pod uwagę to że mieszkamy na 4 piętrze, musieliśmy wybrać odpowiedni wózek i wybór padł na Peg-Perego Pramette z gondolą Navetta. Jest fajny bo ważny 9 kilo i da się go złożyć jak parasolkę i jest też przystposowany do przewozu niewmowląt (jeżeli nie ma się gondoli) Teraz kiedy Ola jest duża schodzę z nią na ręku.
      • anulaaa a nie możecie zostawiać na klatce na dole??? 20.11.06, 08:26
        ja rozumie m,że w niektórych klatkach to nie przejdzie ale nie rozumiem czemu
        mąż przypinać ma rano do kaloryfera-i tak codziennie?
        a nie może już tam stać na stałe??

        ja narazie wciągam na 1piętro i przypinam ale jak córka prawie 4 letnia sąsiadki
        zacznie łaskawie sama chodzić to będę przypinała na parterzetongue_out
        nie wyobrażam sobie,żeby mó mąż musiał codziennie go wnosić i znosić tylko na nocuncertain
        --
        Lenka
        i Lenkasmile
    • hahalszka Re: do silnych blokowych mam? 20.11.06, 10:28
      Mieszkamy na III piętrze. Wózek jest zaparkowany na dole i przypiety do
      kaloryfera. Nie wniosłabym go nawet na parter - tym bardziej z córką, która waży
      już 8 kg
      --
      W życiu piękne są tylko chwile...
      • bunny.tsukino Ja zjezdzam 20.11.06, 13:02
        Z 1 pietra, schodek po schodku, na tylnych kolach. Wozek wazy 14 kg, mlody ok
        9, nie dalabym rady wynosic. Maz pracuje nieraz po 14 h, trudno zebym byla
        uwiazana z dzieckiem w domu. Wozkowni nie ma, do piwnicy, mimo ze sa tam tylko
        kartofle,sloiki i cebula wlamywano sie z 3 razy, na klatce nie zostawie. Klatka
        tak ciasna, ze po pierwsze nie byloby gdzie, a po drugie jak sasiadka z gory
        zostawila spacerowke to ktos do niej nalal. sad(
    • aguskin Re: do silnych blokowych mam? 20.11.06, 15:27
      u mnie nie da sie zostawic przy kaloryferze bo odrazu sa schody wasko ciasno to
      30 letni blok i jak pisałam boje sie że peta wrzuca albo cos, trudno wole
      szczury i sciągam do komórki z małym troche go telepało, ale lepsze to niz
      kiszenie w domu, choć często leń bierze górę i jak pomyśle o tej wyprawie z IV
      piętra to zostaję, mąż tylko weekend, bo w tyg, to późna nocą., jakiś paker by
      się przydał. jeszcze mam pecha blok krzywy, 4 klatki dalej jest nizej i wjazd
      bez schodów, a u mnie az 4 i 6 do komórki.
      pozdrawiam wszystkie blokówki
        • krokre Re: do silnych blokowych mam? 20.11.06, 19:07
          Też chciałabym trzymać w piwnicy ale tam niestety jest brudno i są szczurki,
          dlatego stelaż od wózka trzymam w wózkarni, a gondolę w mieszkaniu. Mieszkam na
          3 piętrze klatka jest z domofonem, na dole nie mam możliwości zostawienia wózka
          ponieważ jest bardzo mało miejsca.
          Mój codzienny "rozkład jazdy" z synkiem na spacerek jest następujący: najpierw
          znoszę gondolę na dół montuję ją w stelaż i wracam do domku po synka który w
          między czasie leży sobie na macie edukacyjnej i bawiąc się czeka na mnie - trwa
          to max 3 minuty. Po smacerku zanoszę synka do domciu i wracam na dól żeby
          rozmontować gondolę, z którą wracam do domciu dom uśmiechniętego syneczka. Tak
          więc mam zawsze po dwa kursy tak i z powrotem. Jedyny plus to nie robię zakupów
          i nie muszę ich potem "taszczyć" dodatkowo na górę, ten obowiązek spadł po
          prostu na mojego męża. Pozdrawiam
          --
          Piotruś moje kochane maleństwo
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka