Dodaj do ulubionych

Już w domu

05.02.07, 12:00
Bosz, dziewczyny, to było okropne, już chyba więcej nie będę miała dzieci,
poproszę o dobre tableki antykoncepcyjne. Antoś jest fajny i słodki, ale
poród ... Przy znieczuleniu to jeszcze było ok, ogladałam z Robertem film i
podłączyli mi nawet oksytocynę, żeby szybciej poszło, ale potem ... Jak już
miałam przeć, to zupełnie mi to znieczulenie odcięli. Rodziłam 4 godziny i to
było okropne. Karmić nie chciałam i od razu powiedziałam to lekarzowi i
położnej, która była, żeby to przekazała dalej innym, jak się będą zmieniały.
Oczywiście robiła miny itd. Moja mama dobrze, że była w szpitalu ze mną
codzień długo, robiła Antośkowi mleczko i karmiła go, bo ja słaba byłam uncertain No
teraz mam nadzieję będzie ok. Za 2 tygodnie chcemy pojechać do Karpacza na 3
dni, w piątek jedziemy, w niedziele w nocy wracamy. Już myslę wtedy dojdę do
siebie, kocham góry i Robert też się cieszy na ten wyjazd, chociaż
przekonywać trzeba było dłuuuugo wink
Uciekam spać, wieczorkiem wyłudzę laptopa od Roberta, to z Wami popiszę, ja
będziecie smile
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: Już w domu 05.02.07, 12:05
      Super. Dobrze, że już po wszystkim.
      Teraz proszę, abyś trzymała się tematyki forum, bo tu rozmawiamy o rozwoju i
      pielęgnacji niemowlęcia.
      Relację z porodu i prywatne wynurzenia można zamieścić na odpowiednim forum lub
      w blogu.

      Pozdrawiam i dużo zdrówka życzę dla Antosia.
      Zona
    • karolina10000 Re: Już w domu 05.02.07, 12:06
      Gratulacje!!!!
      Szybkiego powrotu do pełni sił i radości z malucha!

      Trzymaj się.
      ps. dajesz rade bez bromergonu?
      mi sie udałosmilePolecam Ci liście schłodzone kapusty w razie nawału.
      Pozdrawiam serdecznie
      • agata7712 Re: Już w domu 05.02.07, 13:39
        Piję na razie tylko szałwie, choć bromergon mam też wykupiony na wszelki
        wypadek, troszke też odciągam, ale nie mam nawału jakiegoś szczególnego smile

        Pozdrawiam!
    • paulut Re: Już w domu 06.02.07, 10:51
      A dzidziuś z Wami do tego Karpacza? Chyba nie? Nie wiem czy wyjazd spełni Twoje
      oczekiwania, po porodzie hormony robią z kobiety mamę kosztem całej reszty. Ja
      zostawiłam mojego dwutygodniowego dzidka na dwie godziny i udałam się na zakupy
      spożywcze. Dobrze, że nie zgubiłam nigdzie samochodu! Na niczym nie mogłam się
      skupić: tęskniłam do niego każdą komórką mojego ciała smile))
    • benignusia Re: Już w domu 06.02.07, 11:20
      powiedzcie mi czy ja jestem jakaś inna czy co,ale dla mnie jest dziwne,że
      zostawia sie dwu-trzy tygodniowego noworodka żeby wyskoczyć se na weekend...i
      to powód do dumy??widać niektórych dziecko ogranicza...
      --
      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;42/st/20060426/n/Emilka/dt/6/k/87c0/age.png<Emilka
      ciągle rośnie>
      Moje szczescie-Emilka 26.04.06
      Dziecko chce być dobre.Nie wie-wytłumacz,nie umie-naucz...
        • benignusia Re: Już w domu 06.02.07, 11:38
          no tak...co tam dziecko....masz racje....to tylko w moim otoczeniu ludzie się
          dziwią takiej postawie widać....
          --
          http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;42/st/20060426/n/Emilka/dt/6/k/87c0/age.png<Emilka
          ciągle rośnie>
          Moje szczescie-Emilka 26.04.06
          Dziecko chce być dobre.Nie wie-wytłumacz,nie umie-naucz...
          • caixa Re: Już w domu 06.02.07, 11:49
            czy ja napisałam "co tam dziecko"???
            pisze tylko że to jej sprawa a to że się dziwisz jej postawie to tylko twój
            problem. nie podoba mi się po prostu, ze nie ma postu na który jakaś drapieżna
            mama nie odpisałaby swoich kąśliwych uwag.
            no i po co?
            • benignusia Re: Już w domu 06.02.07, 12:05
              wiesz,to forum.i mozna wyrazić swoje zdanie.
              --
              http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;42/st/20060426/n/Emilka/dt/6/k/87c0/age.png<Emilka
              ciągle rośnie>
              Moje szczescie-Emilka 26.04.06
              Dziecko chce być dobre.Nie wie-wytłumacz,nie umie-naucz...
            • benignusia Re: Już w domu 06.02.07, 18:45
              hmmm....wiesz żyje wśród normalnych ludzi-i dziwi mnie że będąc pod koniec ciąży
              ktoś już nie umie doczekać się by zostawić dziecko którego jeszcze nie urodził,i
              iść na impreze,a będąc dopiero co po porodzie już sie cieszysz że zostawisz
              noworodka i polecisz sie wyrwać...no w końcu tyle z nim w domu siedzisz...no i
              co byś bez swojej mamy zrobiła-dobrze że ją masz.i że mały ją ma.
              --
              http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;42/st/20060426/n/Emilka/dt/6/k/87c0/age.png<Emilka
              ciągle rośnie>
              Moje szczescie-Emilka 26.04.06
              Dziecko chce być dobre.Nie wie-wytłumacz,nie umie-naucz...
                  • mika1704 Re: coraz mniej mam będzie tu zakładało wątki 08.02.07, 12:11
                    11października urodziłam córkę i też jak najszybciej chciałam wrócić do
                    normalności, oczywiście bez szkody dla maleństwa i naprawdę da się to pogodzić.
                    Byliśmy na sylwestrze na balu,co 3 godziny jeździłam do domu nakarmić małą a
                    przecież nie było to 10 razy w ciągu nocy. Wybawiłam się jak nigdy i wcale nie
                    miałam wyrzutów sumienia z tego powodu że dziecko zostało w domu. Do dziś karmię
                    piersią, i moje dziecko nie zna innego smaku mleka, a do tego studiuję i jakoś
                    godzę to wszystko. Rozumiem Agatę, chociaż uważam że trochę się zapędziła z tymi
                    swoimi planami wyjazdu. Po pierwszej ciąży uwiązałam się w domu i przepłaciłam
                    to depresją. Dlatego jeżeli to nie szkodzi dzieciaczkowi trzeba się rozerwać
                    czasem, wtedy mamy więcej siły i jesteśmy bardziej wyluzowane co słuzy naszym
                    dzieciom, bo napewno wolą wesołą mamę niż sflustrowaną siedziącą ciągle w domu.
                • benignusia Re: Już w domu 08.02.07, 16:08
                  wiesz co,jesteś na FORUM,i każdy tu pisze jakie ma zdanie,a sylwester nie trwa
                  chyba 3 dni??
                  --
                  http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;42/st/20060426/n/Emilka/dt/6/k/87c0/age.png<Emilka
                  ciągle rośnie>
                  Moje szczescie-Emilka 26.04.06
                  Dziecko chce być dobre.Nie wie-wytłumacz,nie umie-naucz...
                  • agata7712 Re: Już w domu 08.02.07, 16:21
                    Puk, puk - KOŃCZYMY! Dajemy temu wątkowi zejść na dalsze strony!
                    Ale z Was przekupy, ja już dawno spuściłąm z tonu, nawet przyznałam sie do
                    błędu, a wy nic tylko byście się kłócić chciały uncertain Raaaaaaaany!
                    • dyzurna sorry Agata ale musialam go podciagnac :(( 08.02.07, 18:58
                      sorry Agata za podciagneicie twojego postu do gory ale ja musialam. na poczatku
                      tez mialam bardzo zle zdanie o tobie, ale widze ze zmadrzalas na wycieczke sie
                      nie wybierasz i przestalas zgrywac extra nowoczesna mamuske.
                      musze napisac jedno dziwi mnie zachowanie moderatora, dlaczegotego watku nie
                      skasuje?? napewno bylo wiele zgloszen by go skasowac! chyba ze moderator lubi
                      jatki?
                      --
                      src="<a
                      href="fotoforum.gazeta.pl/photo/9/rh/jc/0gn3/8rUL7m4SNRebCicWjB.jpg""
                      target="_blank">fotoforum.gazeta.pl/photo/9/rh/jc/0gn3/8rUL7m4SNRebCicWjB.jpg"</
                      a> alt="Milesia juz zdrowiutka smile)" title="Milesia juz zdrowiutka smile)" /></a>
                        • zona_mi Re: sorry Agata ale musialam go podciagnac :(( 08.02.07, 23:27
                          agata7712 napisała:

                          > Prosiłam moderatorke o skasowanie, ale napisała, że na tym forum nie kasuje
                          ani nie edytuje się wątków.

                          Nie na tym forum, tylko na żadnym redakcyjnym nie usuwa się wątków na życzenie,
                          ani nie edytuje postów.

                          Wszystkim piszącym tutaj, oraz na priv do moderatorów przypominam, że każdy SAM
                          ODPOWIADA za to co pisze na forum, dlatego warto się zastanowić, zanim się
                          wyśle post oraz w jaki sposób przedstawi się swoje zdanie.
                          To dotyczy zarówno autorów wątków jak i osób odpowiadających, bez względu na
                          przyczynę zakładania wątku i prawdziwość przedstawianego problemu.
                            • dyzurna do moderatora 09.02.07, 08:10
                              ale moim zadaniem ten watek lamie regulamin, nie jedna z forumowiczek obrazala
                              druga. sypaly sie mocne slowa. i te obrazliwe posty powinny byc usuniete.
                              dlaczego jak ja raz napisalam cos o wiele delikatniejszego niz jest
                              tutaj,zostalo usuniete? probuje to zrozumiec i jakos nie moge.
                              watek powinien zostac przeniesiony bo nic nie wnosi na temat pielegnacji
                              niemowlecia!!!
                              pozdrawiamsmile
                              --
                              src="<a
                              href="fotoforum.gazeta.pl/photo/9/rh/jc/0gn3/8rUL7m4SNRebCicWjB.jpg""
                              target="_blank">fotoforum.gazeta.pl/photo/9/rh/jc/0gn3/8rUL7m4SNRebCicWjB.jpg"</
                              a> alt="Milesia juz zdrowiutka smile)" title="Milesia juz zdrowiutka smile)" /></a>
        • agata7712 Re: Już w domu 10.02.07, 13:38
          Mogą inaczej myśleć, cenię osoby, które mają inne zdanie, nie lubie tylko, jak
          ktoś myśli, że pozjadał wszystkie rozumy, jak już ma np. 5 mczna dziecko, a ja
          dopiero urodziłąm. O nic tu nie można zapytać, nic napisać, bo jk sie nie
          spodoba, to dostaniesz zaraz po nosie i to tak, że aż ci w pięty pójdzie.
          Co innego normalnie wyrazić odmienne zdanie, co innego krakać bez opamiętania.
        • niesiah Re: Już w domu 06.02.07, 20:28
          Spox oby tak dalej. No i kurcze pojechały po Tobie ostro, ale widze twarda
          jesteś więc olać. Mam 26 lat i nie widzę nic niedojrzałego w tym by zostawić
          maleństwo z babcią, która się na to zgadza na parę dni. Taki wyjazd dobrze ci
          zrobi. Wydaje mi się, że na tym forum nie ma miejsca na inne spojrzenie niż to
          "jedyne słuszne".

          --
          a od ślubu minęło...

          Marcin i Mateusz
          • agata7712 Re: Już w domu 06.02.07, 21:24
            Dziękuję, że napisałaś, bo wyglądało już na to, że jestem jakąś wariatką. One
            by mnie uważały za super matke gdybym siedziała przy dziecku 24/7, bezustannie,
            z depresją. Chciałam tylko odetchnąć po trudnej ciąży - 4 mce wymiotów,
            nieustanne puchnięcia, fenoterol+isoptin/zle się po nim czułam/ czy to taka
            zbrodnia ten wyjazd na 3 dni? Mały będzie w dobrych rękach, my odetchniemy,
            zabawimy się i wrócimy,przecież ja nie porzucam dziecka! I jak tu nie mieć
            wrazenia, że nie mając takiej fajnej sytuacji jak my/z chętną
            babcią wink/wyżywają się na mnie z zawiści?

            Buziolki!
            • niesiah Re: Już w domu 07.02.07, 15:45
              Też racja, ale wiesz jak to jest... to jak z psem ogrodnika sam nie zje i
              drugiemu nie da wink
              Walnięta no co ty?! Ludziska nie teges to ci z wąskimi horyzontami.
              Sama wiem jak to jest po ciężkiej ciąży. Dzieci są wspaniałe, ale zatracanie się
              w 2 osobie jest niezdrowe i dla tej osoby i dla człowieka zatracającego się. Ale
              chyba nie wszystkie to rozumieją. Nie muszę się stawiać w Twojej sytuacji, bo
              porostu wiem jak działa na psyche zmęczenie i wspomnienia po ciążowe /po
              porodowe (miałam cc strach pamiętam do tej pory i nie chciałabym tego powtarzać
              przynajmniej nie teraz i nie w najbliższym czasie).
              Pozdrawiam!
              Odezwij się na priv jak masz ochotę.
              P.S. Moja mam po 60tce, popiera z całą stanowczością Twoje plany na odpoczynek w
              górach wink
              --
              a od ślubu minęło...

              Marcin i Mateusz
            • milka_milka Re: Już w domu 08.02.07, 11:40
              Kurcze, a ja nie rozumiem. Też mam za sobą ciężką ciążę (ispotin, fenoterol,
              fura innych leków, 4 m-ce ścisłej diety i drżenie o życie i zdrowie dziecka) i
              nie wyobrażam sobie zostawienia maluch na trzy dni. To może lepiej nie mieć
              dzieci wcale?
    • an_ni Re: Już w domu 06.02.07, 13:20
      ty moze oddaj dziecko swojej mamie, co?
      ja nie jestem nadgorliwa matka, kto mnie zna to wie, wiec z gory mowie ze gadki
      o nadgorliwych, przewrazliwionych mamusiach to nie do mnie
      ale twoja infantylnosc, dziecinnosc i beztroska mnie powala

      wolnosc wyboru powinna byc ograniczona dla kregu ludzi inteligentnych,
      swiadomych i dojrzalych emocjonalnie
      --
      Noworoczny prezent jest juz z nami
      Drugie okrazenie
      • agata7712 Re: Już w domu 06.02.07, 17:34
        Nie no, mam 20 lat, ale skoro juz jestem matką to założe sweter do kolan,
        wyciągnięte spodnie i zamknę się w chałupie jak wzorowa żona i matka smileNigdzie
        nie wyjde, nie pojade, bo byloby to mile widziane. Acha, jeszcze przestane o
        siebie dbac, to szybko będę wyglądała na 40 lat.
        • anulkas86 Re: Już w domu 06.02.07, 17:43
          Dobresmile Też mam 20 lat, może nie całkiem takie podejście jak Ty (no wkońcu Tobą
          nie jestemsmile), ale uważam że dziecko mnie nie ogranicza (no troszkę na pewno)-
          jak chce wyjść na imprezkęto zostawiam małego z tatą albo dziadkami, jak
          wychodze do miasta to go ze sobą biorę. Nawet w restauracji w dzisiejszych
          czasach dziecko nie jest nie mile widziane. Mamy na forum radziły mi wyjechać
          jak miałam taką możliwość i zostawić małego, tak zrobiłam. A poza tymi wyjątkami
          przebywam z dzidzią dzieńi noc, karmię go, przytulam i jestem prawie bez przerwy
          z nim. Więc dlaczego nie miałabym na chwilę go zostawić i odpocząć. To już nie
          te czasy typowych matek- poleksmile

        • figrut Re: Już w domu 06.02.07, 18:15
          agata7712 napisała:

          > Nie no, mam 20 lat, ale skoro juz jestem matką to założe sweter do kolan,
          > wyciągnięte spodnie i zamknę się w chałupie jak wzorowa żona i matka smileNigdzie
          > nie wyjde, nie pojade, bo byloby to mile widziane. Acha, jeszcze przestane o
          > siebie dbac, to szybko będę wyglądała na 40 lat.
          Śmieszna jesteś w tych interpretacjach tego, co dziewczyny Ci piszą.
          Macierzyństwo wiąże się z odpowiedzialnością za człowieka którego sprowadziło
          się na świat, a nie z ubraniem na siebie worka pokutnego. Wiesz, to tak jak z
          pracą którą świadomie lub z konieczności podejmujesz - jeśli będziesz uczciwa i
          odpowiedzialna, nie zwalisz swoich obowiązków na współpracowników, bo Twoja
          praca jest Twoim za...ym obowiązkiem. Przysługuje Ci jednak urlop w zależności
          od tego, jaki czas już przepracowałaś. Podobnie rzecz ma się z dzieckiem. Im
          mniejsze dziecko, tym więcej czasu potrzebuje być z matką, im starsze, tym
          bardziej się usamodzielnia i Ty masz wtedy dużo więcej czasu dla siebie. Takie
          życie - akcja rodzi reakcję. Mam 36 lat i ciuchy kupuję w zasadzie takie same,
          jakie nosi moja 17 letnia córka. Chodzę głównie w bojówkach, garsonki są mi
          obce, wakacje spędzam pod namiotem a nie w hotelu, poza okresem zimowym jeżdżę
          codziennie na rolkach około 6-8 kilometrów. Moje dzieci jednak już dawno wyrosły
          z wieku niemowlęcego i łakną kontaktów innych niż z samą mamą, więc idą z babcią
          do ogrodu, skoczą z ciocią i wujkiem do centrum zabaw rodzinnych, pobawią się
          sami na podwórku. Kiedy jednak były bardzo malutkie [noworodki i małe
          niemowlaki], niemal cały czas były ze mną według potrzeb takich maluchów. No
          cóż, nadal twierdzę, że jeżeli naprawdę myślisz tak jak piszesz, to jesteś
          nieodpowiedzialną, rozpieszczoną małolatą. Pisanie do jednej z dziewczyn, że
          przeleżała 50 lat pod lodem było tylko marną pokazówką, jaka to z Ciebie kobieta
          nowoczesna. Nie zapominaj o tym, że większość mam na tym forum jest w podobnym
          do Twojego wieku - tylko wieku, bo dojrzałością im nawet w kilku marnych
          procentach nie dorównujesz.
          --
          Partner Leń i Egoista
            • karawana123 Re: Już w domu 07.02.07, 02:18
              Jak ktoś już spedza większość czasu z dzieckiem to ma sweter do kolan,
              rozciagnięte spodnie i wyglada na 40 lat? Ale jestes inteligentna big_grin Nawet nie
              rozumiesz co ludzie do Ciebie piszą !!! Jeszcze sama nie wyrosłaś z pieluch, to
              fakt, pomyśleć, że masz dziecko. A tak w ogóle to po cholerę piszesz takie cos
              na forum, a potem rzucasz sie jak gó.. w trawie, gdy ktoś napisze coś, czego
              nie chciałabyś przeczytać?! Myślisz, że pisząc rzeczy typowe dla rozwydrzonej
              gó..ary każdy Ci będzie przytakiwał. Licz się z tym, że nie każdy pochwala to,
              co robisz, a pisząc na forum publicznym musisz spodziewać sie ataków. skoro
              większość Cie krytykuje to musi być cos nie tak. Nie dość, że przed porodem
              myślisz tylko o imprezie to jeszcze zostawiasz dziecko na kilka dni. I to
              dziecko nowo narodzone, ktore najbardziej potrzebuje bliskości matki. Ale lepiej
              pozbyć sie "balastu", skoro ma kto Ci to ułatwić. Piszesz, że na forum Ci
              zazdroszczą, bo masz z kim dziecko zostawiać. A myślisz, że większość z nas nie
              ma ? Tylko wolimy spędzac z nim jak najwięcej czasu. Nawet nie masz od czego
              odpoczywać, bo się jeszcze nei nasiedziałaś z malym, a w szpitalu tylko
              odpoczywałas, bo jak napisalas nie maiłaś siły i Twoja mama robiła mleczko.
              Dorośnij trochę i jak nie chcesz, żeby cię krytykowano, nie zakładaj takich
              wątkow, bo sama sie o to prosisz!!!!
    • brunette23 post bez tytułu bo nie mam pomysłu... 06.02.07, 17:53
      20 lat... może to dlatego... jak myślicie? ja naprawdę z natury nie jestem
      złośliwa i ponadto uważam że to indywidualna sprawa każdego, każdej matki, bo to
      na niej spoczywa odpowiedzialność za dziecko i prędzej czy później będą takie
      sytuacje, że tę odpowiedzialność trzeba będzie wziąć, wtedy każdy weryfikuje
      swoje decyzje, czy były dobre, czy złe, nawet agata to zrobi... ale cholera mnie
      bierze, jak czytam te pyskówki 20-letniej rozkapryszonej pannicy... urodziłam
      mając 24 lata i naprawdę zadziwia mnie to, jaka przepaść emocjonalna i... dzieli
      4 lata różnicy... a nie należę do matek przewrażliwionych i panikar, które nosa
      z domu bez dziecka nie wytkną ani z dzieckiem też, nie wyglądam też na 40-tkę,
      raczej lepiej niż przed porodem... to dopiero powód do dumy... big_grin zobaczysz
      agatko, Twoje dziecko jeszcze da Ci w kość i nigdzie wtedy przed nim nie
      uciekniesz, raczej tyłka z miejsca nie ruszysz, zastanawiając się, co by tu
      poradzić na swoją bezsilność, bo takie sytuacje są po prostu nie do
      przeskoczenia... dobra, wygadałam się, już Cię więcej oceniać nie bede, pewnie i
      tak sobie tego do serca nie weźmiesz, bo gdy czytam Twoje posty to wnioskuję że
      wszystko wiesz najlepiej... pozdrawiamy! smile gratuluję Maleństwa i życzę, żeby
      towarzyszyło Wam jak najwięcej wspólnych radosnych chwil! smile

      --
      Lena - 13.03.2006r.
    • agata7712 do zawistnic 06.02.07, 18:40
      Pokazałam wasze odpowiedzi mojej matce, ma 42 lata, więc też nie jest stara,
      nawet w wieku niektórych z Was smile Kazała Wam sie popukac w czółka, bo
      najwyrazniej mi zazdrościcie, że moge odetchnąć, żyć normalnie,a nie gnusniec w
      pieluchach i 4 scianach. Dajcie sobie spokój.
      • benignusia Re: do zawistnic 06.02.07, 18:53
        no faktycznie!!z dzieckiem nie da się żyć normalnie!!
        trzeba było pomyśleć przed faktem a nie teraz macierzyństwo sprowadzać do
        pieluch i 4 ścian.
        --
        http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;42/st/20060426/n/Emilka/dt/6/k/87c0/age.png<Emilka
        ciągle rośnie>
        Moje szczescie-Emilka 26.04.06
        Dziecko chce być dobre.Nie wie-wytłumacz,nie umie-naucz...
      • lenajanek ??? 06.02.07, 18:54
        Agata! zrozum nas wszystkie, że my nie jesteśmy zawistne, naprawdę! to, że
        przebywamy z naszymi dziećmi, nie jest wynikiem wieku, sytuacji materialnej czy
        wykonywanego zawodu! Boziu! to są nasze wybory!a to, że większość z nas wybrała
        inaczej niż Ty...sama kilka razy wspomniałaś, że Ciebie nie znamy i nie mamy
        prawa oceniać, ale powiedz mi, kto Tobie dał takie prawo?? krytykujesz wszystko,
        co nie jest zgodne z Twoim tokiem myślenia i to jest ta wspaniała dojrzałość
        którą tak się chwalisz?? ja wcale nie jestem dużo starsza od Ciebie, ale wydaje
        mi się, że jak pojawia się już dziecko, to są rzeczy ważniejsze i mniej
        ważne!!Tobie naprawdę się wydaje, że każda z nas mam, która ma odmiene zdanie od
        Tweojego nie wychodzi poza 4 ściany własnego domu? że dla nas macierzyństwo
        wiąże się z aresztem domowym?? ja przynajmniej raz w tygodniu jestem w kinie, na
        piwie które również lubię, poza tym powoli wracam do pracy, ale jednak, co by
        nie było nie żyję TYLKO wyjściami i wyjazdami, bo dla mnie ważny jest mój dom,
        który rodząc dziecko stworzyłam!! a pomyślałaś chociaż raz o Twoich bliskich? co
        oni czują? oczywiście zaraz mi się oberwie, przecież ich nie znam i nie mam
        prawa wiedzieć co i jak, ale nie pomyślałaś, że Twoja mama, tata czy teściowa na
        skutek Twojej chwili zapomnienia muszą z czegoś zrezygnować?
        Dziewczyno otwórz się trochę na ludzi, skoro już czynnie uczestniczysz w
        dyskusjach na tym forum to posłuchaj czasami rad troszkę bardziej
        doświadczonych, a nie od razu z nożem na nie!
        i jeszcze ostatnie zdanie a propos gnuśnienia - wiesz co mi sprawia ostatnio
        największą przyjemność? wspólny posiłek z moim partnerem i dzieckiem, który sama
        siedzą w domu przygotuje i również w tymże domu zjem...
        mam nadzieję, że przyjdzie i czas kiedy Ty to docenisz...
        --
        janek janko ma już...
          • lenajanek Re: ??? 06.02.07, 19:23
            wiecie,jak agata rozpoczęła wątek o karmieniu piersią, to nawet jej broniłam,
            gdyż sama miałam problemy z wytłumaczeniem otoczeniu, że karmię sztucznie, bo
            piersią nie mogę ze względów medycznych i naprawdę spotykałam się z brakiem
            zrozumienia, ale teraz swymi wypowiedziami pokazuje, że argumenty których
            używała są po prostu wygodną drogą do wolności i tak jak napisała koleżanka -
            DZIĘKI BOGU AGATO, żE TWOJE DZIECKO MA DZIADKóW!!!!!!!!
            i dodam, że znam 1letnie mamy O NIEBO DOJRZALSZE OD CIEBIE
            i chyba to jednak nie tylko wiek o tym stanowi...
            --
            janek janko ma już...
          • emilly4 Szczerze??? 06.02.07, 20:07
            Mam 22 lata,ale nie wyobrazam sobie zostawic 2 tygodniowego noworodka na
            tydzien w domu z babcia!,zeby moc se pobiegac po gorach! A poza tym,czy ty
            wiesz,ze po porodzie nastepuje 6 tygodniowy polog??
            Bedzie sie czula niesamowicie komfortowo tongue_out
            p.s
            Zaloze sie,ze jesli kiedys opowiesz swojemu Antkowi jak to po porodzie
            pojechalas sobie z mezusiem w gory,a on tulil sie do babci. Jego jedyna
            odpowiedzia bedzie:"Zostawilas mnie??"
    • rowantree Re: Już w domu 06.02.07, 20:26
      Cześć Agatka, super dzioucha z ciebie! Jaaacha!! Jedź w te góry na miesiąc, co
      się będziesz z dzieciakiem użerać, w końcu od czego ma się starych, nie? Zawsze
      możesz się tam super ultra giga mega zrelaksować - trochę popić, poćpać i takie
      tam. A dlaczego nie? A kto ci zabroni? A może za jakiś czas stwierdzisz, że w
      tym kraju to k....a nie ma perspektyw i lepiej jechać do Anglii na zmywak
      trochę funciorów zarobić, i baaardzo dobrze!!! Jedź kochana w świat! Oj, lecz
      zapomniałam o twoim dziecku, ale co tam, ty sobie zawsze poradzisz w takich
      sytuacjach, komuś tam podrzucisz, niech się małe uczy od początku, że twardym
      trza być nie miętkim i jak matki nie ma obok dniami, miesiącami czy latami, to
      już truuudno. Jest za to jakaś babka, ciotka i Bóg wie kto tam jeszcze. Także
      trzymam kciuki, żebyś se fajowo życie ułożyła (tylko nie zapomnij o urobieniu
      starych, ale z nimi to nigdy nie ma kłopotu, bo oni to jacyś tacy sentymentalni
      i biorący wszystko strasznie na serio, więc się na pewno będą przejmować). To
      pa całusów sto dwa!!!
      P.S. A jakby opieka społeczna przyszła kiedyś na przeszpiegi sprawdzić, czy
      jesteś dobrą mamusią, to się nie przejmuj. Twoja mama zawsze coś wymyśli, żeby
      cię w dobrym świetle postawić.
    • pati986 Re: Już w domu 06.02.07, 20:31
      tragedia... myślisz, że mając 20 lat usprawiedliwia Cię to przed
      odpowiedzialnością za drugiego człowieka, którego sama na ten świat
      sprowadziłaś? nie.
      nie będę pukać się czółko, bo twoja mama twierdzi, że Ci zazdroszczę-urodziłam
      przed 20 rokiem życia, w sierpniu skończę 21, więc naprawdę nie mam Ci czego
      zadrościć. czas dla siebie zawsze znajdę, ale-zazwyczaj nie chcę-bo moja
      córeczka jest dla mnie najważniejsza-i tym się właśnie różnimy-chcesz się bawić-
      proszę bardzo-ale po co decydowałaś się na dziecko???
      --
      • lechmiki Re: Już w domu 06.02.07, 20:36
        Wiesz Agata jak pisałas o karmieniu to nawet Cie broniłam ale teraz napisze tak
        złośliwie i zawistnie jak to napisałas mam nadzieje że twój synek da Ci tak w
        kość że nie będziesz miała czasu nawet łazienki iść hihihi
        Sorry dziewczyny ale tak sie wkurzyłam czytając te wywody że szok.
        • ewa_mama_jasia Re: Już w domu 06.02.07, 21:09
          A czym tu się wkurzać? Zdrowia Ci nie szkoda? Będziesz się denerwować na kogoś,
          po kim to spłynie? A ja nawet wolę, żeby ona sobie pojechała i zostawiła
          dziecko z kimś dojrzalszym. Przynajmniej ten ktoś krzywdy mu nie zrobi swoją
          lekkomyslnością.
          --
          Jasio urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
        • benignusia Re: Już w domu 07.02.07, 08:58
          kurcze naprawde jestem pod wrażeniem głupoty i egoizmu.urodziłam dziecko w wieku
          20 lat.mała była planowana a my po ślubie .przed ciążą badałam się ,brałam kwas
          foliowy....może '"dzięki"moim rodzicom szybciej dorosłam,i dlatego moje dziecko
          jest dla mnie wszystkim,czasem zostawiam na pare godzin w weekend z dziadkami
          których uwielbia,a do sklepu,na basen,na spacer,i gdzie tylko można(a
          praktycznie wszędzie można)ją zabieramy.mąż za nią głupi ja też.ale pracowałam w
          świetlicy dla dzieci i widziałam jak "ROZRYWKOWI LUDZIE"wychowują swoje
          dzieci.nie mam nic przeciwko oderwaniu sie raz na jakiś czas.ale od
          dwutygodniowego dziecka??no ale po ciąży trzeba odpocząć...czy ty kobieto przez
          chwilę o tym maluchu pomyślałaś??bo tylko czytam że ty chcesz odpocząć,że ty się
          nie umiesz doczekać ,że TY,TY ,I TY.Jest tu miejsce dla dziecka??a macierzyństwo
          sprowadzasz do pieluch,4 ścian,wyglądu 40-to latki,i swetra po kolana...powalasz
          dziecinnością...
          --
          http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;42/st/20060426/n/Emilka/dt/6/k/87c0/age.png<Emilka
          ciągle rośnie>
          Moje szczescie-Emilka 26.04.06
          Dziecko chce być dobre.Nie wie-wytłumacz,nie umie-naucz...
          • lechmiki Re: Dajcie mi spokój! 06.02.07, 21:42
            Agata nikt nie chce dla Ciebie żle tylko dziwi nas twoje podejście do wlasnego
            nowonarodzonego synka .Ja bym mojej Malej nawet na dzień nie zostawiła w nocy
            budzilam się zeby zobaczyć czy oddycha miałam cięzki poród a małą urodziła się
            z niedotlenieniem może dlatego tak świrowałam na samą mysl że mogłam ja
            stracić .................sad((
            • emilly4 Dajcie jej spokój!:) 06.02.07, 21:58
              Nie wiem czemu wy jeszcze z nia dyskutujecie,laska ma "jazde" z nas kur
              domowych tongue_out,ktore jednak maja cos takiego jak poczucie obowiazku. Niech sobie
              robi co chce-nie nasza sprawa.
          • czarny.kot997 Re: Dajcie mi spokój! 06.02.07, 22:04
            Agata! nie przejmuj sie tym co panie tutaj wypisuja, wszystkie swiete sie
            znalazly !!!! jestes swiezo po porodzie, wiec hormony "leca w dol" a co za tym
            idzie, ty jestes slaba i jestes "latwa ofiara", na ktorej sie powyzywac
            mozna !!! jak czytam te wypowiedzi to mi sie niedobrze robi, bo ty napisalas,
            ze jedziesz na 3 dni, zeby odpoczac, zostawiasz dzidzie z wlasna mama, ktorej
            ufasz i ktora nic przeciwko nie ma, a z niektorych wypowiedzi wynika, ze
            zostawiasz dziecko na pastwe losu pod mostem na miesiac i za to ci "zyczliwi"
            dziecko zabiora !!!!! Tak, jak te sepy! moze od razu sie ukrzyzuj to zadowolisz
            niektorych. drogie panie, skoro wam sie nie podoba co Agata robi, to tego nie
            nasladujcie, ale przestancie sie jej kosztem zabawiac w "idealne matki" co to
            ni na krok od dziecka nie odejda- jak w latach 60tych-zostalas matka=koniec
            zycia.
            Agata, pewnie, ze masz dopiero 20 lat i wiele sie musisz nauczyc (czlowiek sie
            uczy do smierci) ale to nie znaczy, ze nie jestes dobra mama, to kiedys oceni
            twoje dziecko i tylko ono.
            zycze ci wszystkiego najlepszego
            trzymaj sie dzielnie
            czarny kot
            • ewa_mama_jasia Re: Dajcie mi spokój! 06.02.07, 22:17
              Nie chodzi tylko o ten wyjazd. Niedawno Agata napisała, będąc jeszcze w ciąży,
              post a potem całą ich serię, którą można streścić: wpadłam to urodzę, dzieckiem
              będzie się zajmowała moja mama i mąż, ja studiuję, więc muszę się wyspać, więc
              nie bedę karmić i do dziecka wstawać, niech tylko urodzę to wrócę do dawnego
              trybu zycia, gdzie dyskoteki i imprezy, ja, ja, ja......
              Dlatego dziewczyny tak emocjonalnie zareagowały.
              A ja myślę tak: młoda jest, owszem, niedojrzała, owszem, i w zasadzie nam to
              rybka co zrobi ze swoim życiem. Dziecko ma opiekę w postaci babci i to jest
              najważniejsze. A Agata? Może zmądrzeje, może zrozumie, że dziecko owszem,
              ogranicza, ale przy odrobinie wysiłku wszystko można pogodzić. Mnie się udaje
              godzić pracę, studia (fakt, że zaoczne), naukę języka i rodzinę, a wcale
              mistrzem organizacji nie jestem. I nie tylko mnie, cała rzesza mam godzi ze
              sobą różnorakie obowiązki, bez szkody dla siebie i dziecka.
              Ponadto dziecko wzbogaca, ale tak młoda osóbka może jeszcze o tym nie wiedzieć.
              Nie ukrywam, że raz na jakiś czas chętnie dowiem się, co u panny Agaty słychać.

              --
              Jasio urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
              • czarny.kot997 Re: Dajcie mi spokój! 06.02.07, 22:34
                ewa_mama_jasia napisała: "Niedawno Agata napisała, będąc jeszcze w ciąży,
                > post a potem całą ich serię, którą można streścić: wpadłam to urodzę,
                dzieckiem będzie się zajmowała moja mama i mąż, ja studiuję, więc muszę się
                wyspać, więc
                > nie bedę karmić i do dziecka wstawać, niech tylko urodzę to wrócę do dawnego
                > trybu zycia, gdzie dyskoteki i imprezy, ja, ja, ja...... "

                wiesz, ja tez te posty czytalam, tylko, ze ja takiego negatywnego jej stosunku
                do dziecka nigdzie nie wyczytalam. maz i owszem ma swiety obowiazek tez sie
                dzieckiem zajmowac jesli jego i laski nie robi. Ze teskni za normalnym zyciem,
                to chyba normalne-nie wszyscy znosza ciaze dobrze i z usmiachem na twarzy-i nie
                widze w tym nic zlego, za chce wreszcie poczuc sie soba i jako miary jej
                milosci do dziecka bym nie uwazala.

                "I nie tylko mnie, cała rzesza mam godzi ze
                > sobą różnorakie obowiązki, bez szkody dla siebie i dziecka"

                no wlasnie, wiec skad twierdzenie, ze ona tego nie potrafi. tylko dlatego, ze
                ma dosyc bezposredni sposob wypowiadania sie i mowi szczerze co mysli?

                "> Ponadto dziecko wzbogaca, ale tak młoda osóbka może jeszcze o tym nie
                wiedzieć."

                skad ta pewnosc? bo nie powtarza jak mantry:"tylko moje dziecko jest
                wazne,teraz ja= dziecko"?
                nie przesadzajmy bo nikt z nas nie jest swiety, a ci co najglosniej krzycza z
                zasady najmniej smile
                pozdrawiam
                • ewa_mama_jasia Re: Dajcie mi spokój! 06.02.07, 22:41
                  Odczytałam to w taki sposób, jak zaprezentowałam wyżej. Uważam, że nie dorosła
                  do dziecka, ale może się mylę. Nie musze mieć racji. Staram się na dziewczynę
                  nie najeżdżać, podkreślając, że dziecko ma dobrą opiekę. Lepsza taka mama, bo
                  będąc na przychodne dziecku krzywdy nie zrobi. Nie tak jak te, które rodzą
                  tylko i wyłącznie dla becikowego.
                  A może, z biegiem czasu, Agata wydorośleje....
                  --
                  Jasio urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
                  • czarny.kot997 Re: Dajcie mi spokój! 06.02.07, 23:10
                    ewa_mama_jasia napisała:
                    "ale może się mylę. Nie musze mieć racji."
                    no wlasnie, dlatego moze lepiej nie osadzac, tylko wesprzec i doradzic. skoro
                    uwazasz, ze w jakiejs kwestji masz wiecej doswiadczenia i przekazesz to w
                    normalny sposob, bez maniery "ja mam patent na wszystko i jestem najmadrzejsza"
                    to na pewno niejedna mloda i niedoswiadczona mama z tego skorzysta i bedzie ci
                    wdzieczna za pomoc. troche wiecej solidarnosci i wzajemnego wsparcia (w
                    przeciwienstwie do rzucania "kamieniami") z pewnoscia uczynilo by nasze zycie
                    latwiejszym.
                    poza tym dziekuje ci, za normalny ton dyskusji, bez wyzwisk i autorytatywnego
                    tonu, a niestety rzadko sie to tutaj zdarza...
                    pozdrawiam
                    • sabka22 Re: Dajcie mi spokój! 06.02.07, 23:13
                      czarny.kot997 napisała:

                      > ewa_mama_jasia napisała:
                      > "ale może się mylę. Nie musze mieć racji."
                      > no wlasnie, dlatego moze lepiej nie osadzac, tylko wesprzec i doradzic. skoro
                      > uwazasz, ze w jakiejs kwestji masz wiecej doswiadczenia i przekazesz to w
                      > normalny sposob, bez maniery "ja mam patent na wszystko i jestem
                      najmadrzejsza"
                      >
                      > to na pewno niejedna mloda i niedoswiadczona mama z tego skorzysta i bedzie
                      ci
                      > wdzieczna za pomoc. troche wiecej solidarnosci i wzajemnego wsparcia (w
                      > przeciwienstwie do rzucania "kamieniami") z pewnoscia uczynilo by nasze zycie
                      > latwiejszym.
                      > poza tym dziekuje ci, za normalny ton dyskusji, bez wyzwisk i autorytatywnego
                      > tonu, a niestety rzadko sie to tutaj zdarza...
                      > pozdrawiam
                      tak jakbys ty normalnie sie zwracała w postach!!!!poczytaj to sama zobaczysz!!!
            • mawo84 Re: Dajcie mi spokój! 06.02.07, 22:22
              czarny.kot997 napisała:

              > Agata! nie przejmuj sie tym co panie tutaj wypisuja, wszystkie swiete sie
              > znalazly !!!! jestes swiezo po porodzie, wiec hormony "leca w dol" a co za tym
              > idzie, ty jestes slaba i jestes "latwa ofiara", na ktorej sie powyzywac
              > mozna !!!

              słaba? moim skromnym zdaniem to ona walczy jak lwica i wciąż się odszczekuje..



              jak czytam te wypowiedzi to mi sie niedobrze robi, bo ty napisalas,
              > ze jedziesz na 3 dni, zeby odpoczac, zostawiasz dzidzie z wlasna mama, ktorej
              > ufasz i ktora nic przeciwko nie ma, a z niektorych wypowiedzi wynika, ze
              > zostawiasz dziecko na pastwe losu pod mostem na miesiac i za to ci "zyczliwi"
              > dziecko zabiora !!!!!

              większa część dziewczyn tu dziękuje temu na górze,że Agatka ma mamę i uważają,
              że nawet lepiej aby to ona się dzieckiem zajęła smile




              Tak, jak te sepy! moze od razu sie ukrzyzuj to zadowolisz
              >
              > niektorych.


              nie popadajmy w skrajności, proszę..


              drogie panie, skoro wam sie nie podoba co Agata robi, to tego nie
              > nasladujcie,

              nikt tego nie planuje o ile mi wiadomo..

              ale przestancie sie jej kosztem zabawiac w "idealne matki" co to
              > ni na krok od dziecka nie odejda- jak w latach 60tych-zostalas matka=koniec
              > zycia.


              przyznaj, że z tych wypowiedzi również niewiele zrozumiałaś, prawda???

              > Agata, pewnie, ze masz dopiero 20 lat i wiele sie musisz nauczyc (czlowiek sie
              > uczy do smierci) ale to nie znaczy, ze nie jestes dobra mama, to kiedys oceni
              > twoje dziecko i tylko ono.

              1. byle nie kosztem tego dziecka,
              2.z tym ocenianiem to się mylisz.. jeśli według oceny pewnych osób będzie złą
              matką, te właśnie osoby mogą ją pozbawić przywileju bycia matką..



              --
              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              • czarny.kot997 Re: Dajcie mi spokój! 06.02.07, 22:47
                mawo84 napisała:
                ."z tym ocenianiem to się mylisz.. jeśli według oceny pewnych osób będzie złą
                > matką, te właśnie osoby mogą ją pozbawić przywileju bycia matką.."
                to moze niech sie TE OSOBY wezma za te matki, ktore chleja, cpaja w ciazy,
                sprzedaja swoje dzieci, bija itp, bo takich w Polsce duzo- porozmawiaj z
                kuratorami sadowymi, to oni ci wytlumacza, co to znaczy zla matka; natomiast
                jesli chcesz to porownac z 3 dniami z kochajaca babcia to musze przyznac, ze
                jest to dosyc dziwny sposob widzenia swiata i analizowania faktow.

                " słaba? moim skromnym zdaniem to ona walczy jak lwica i wciąż się odszczekuje"
                ma prawo sie bronic, te czasy sie skonczyly, ze dobrze wychowyne dziewcze to
                tylko "buzke w ciup, raczki w malzyk"
                " przyznaj, że z tych wypowiedzi również niewiele zrozumiałaś, prawda???"
                zrozumialam, przede wszystkim-ze nikt nie jest takim wrogiem kobiety jak druga
                kobieta!

                "> 1. byle nie kosztem tego dziecka, "
                no to moze ty nie popadaj w skrajnosci, bo ona to dziecko zostawia na 3 dni ze
                swoja mama a nie przywiazuje lancuchem w lesie- a to musisz przyznac pewna
                roznica jest.
                • rowantree Re: Dajcie mi spokój! 06.02.07, 23:05
                  A może zachowanie Agaty, które tłumaczysz tak zawzięcie, to preludium do
                  gorszego postępowania wobec dziecka w przyszłości? To trochę jak kuszenie losu.
                  Zanim jeszcze poczuła prawdziwy przypływ instynktu macierzyńskiego (nie
                  oszukujmy się, u wielu kobiet pojawia się on po kilku dniach lub nawet
                  tygodniach od porodu)już nie daje sobie na to czasu. Sama chyba przyznasz, że
                  rozłąka z dzieckiem na tym etapie jego życia jest ryzykowne, bo uczucia matki
                  raczej przygasają, bledną. To czysta psychologia. A co Agata zrobi po wielu
                  nieprzespanych nocach, kolkach czy innych problemach wychowawczo-
                  pielęgnacyjnych swojego dziecka? Też schowa głowę w piach i wyjedzie, bo taka
                  przemęczona i zestresowana?
                • mawo84 Re: Dajcie mi spokój! 06.02.07, 23:05
                  czarny.kot997 napisała:

                  > mawo84 napisała:
                  > ."z tym ocenianiem to się mylisz.. jeśli według oceny pewnych osób będzie złą
                  > > matką, te właśnie osoby mogą ją pozbawić przywileju bycia matką.."
                  > to moze niech sie TE OSOBY wezma za te matki, ktore chleja, cpaja w ciazy,
                  > sprzedaja swoje dzieci, bija itp, bo takich w Polsce duzo- porozmawiaj z
                  > kuratorami sadowymi, to oni ci wytlumacza, co to znaczy zla matka; natomiast
                  > jesli chcesz to porownac z 3 dniami z kochajaca babcia to musze przyznac, ze
                  > jest to dosyc dziwny sposob widzenia swiata i analizowania faktow.


                  napisałam, że oprócz syna oceniać maja prawo inni i jeśli uznaja za stosowne
                  moga odebrać jej prawo bycia matką. Ty stwierdziłaś, że oceni tylko dziecko, a
                  ja sie z tym nie zgodziłam. Nie wiem po co robisz mi taki wykład ? Chcesz do
                  porozmawiaj z kuratorami i wszystkimi osobami, które zajmują się tą tematyką i
                  przedstaw im swoje zdanie("chleja, cpaja w ciazy, sprzedaja swoje dzieci, bija
                  itp, bo takich w Polsce duzo"). Mnie nie uświadamiaj smile A po drugie doszukujesz
                  się rzeczy których nie powiedziałam "jesli chcesz to porownac z 3 dniami z
                  kochajaca babcia to musze przyznac, ze jest to dosyc dziwny sposob widzenia
                  swiata i analizowania faktow". Pokaż mi dokładnie gdzie dałam do zrozumienia,że
                  tak uważam ???????? Strasznie się gorączkujesz-zupełnie bez potrzeby.



                  >
                  > " słaba? moim skromnym zdaniem to ona walczy jak lwica i wciąż się odszczekuje"
                  > ma prawo sie bronic, te czasy sie skonczyly, ze dobrze wychowyne dziewcze to
                  > tylko "buzke w ciup, raczki w malzyk"

                  co nadal nie zmienia faktu, że nie widzę aby była biedna, słaba i podatana na
                  ataki idealnych matek..??? nie odebrałam jej prawa do obrony własnych przekonań.



                  > " przyznaj, że z tych wypowiedzi również niewiele zrozumiałaś, prawda???"
                  > zrozumialam, przede wszystkim-ze nikt nie jest takim wrogiem kobiety jak druga
                  > kobieta!

                  to,że ktoś ma inne zdanie i próbuje je przekazać (nie wnikając w szczegóły
                  jak)to nie powód aby doszukiwać się wszędzie kobiecej wrogości. Myślę, że nikt
                  tu ze złośliwości nie pisze, tylko w jakimś celu-w jakim to się sama domyśl.


                  >
                  > "> 1. byle nie kosztem tego dziecka, "
                  > no to moze ty nie popadaj w skrajnosci, bo ona to dziecko zostawia na 3 dni ze
                  > swoja mama a nie przywiazuje lancuchem w lesie- a to musisz przyznac pewna
                  > roznica jest.


                  Agata, pewnie, ze masz dopiero 20 lat i wiele sie musisz nauczyc (czlowiek sie
                  > uczy do smierci) - byle by się nie uczyła nie kosztem dziecka..
                  czytaj dokładnie i przestań się czepiać/ pzdr


                  --
                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    • sabka22 Re: Już w domu 06.02.07, 22:52
      rany dziewczyny to chore!!!tez mam 21 i jestem mamą ale to co wypisuje ta agata
      to jakies chore!4godz to dla niej koszmar??!!jeszcze przy znieczuleniu?ja
      rodziłam 8godz i bez znieczulenia to co ja mam powiedziec?musiałabym wypoczywac
      cały miesiąc.Szkoda gadac,jakas delikatna panienka i tyle!Tylko szkoda
      dziecka,jak zwykle dzieci są poszkodowane.Mam nadzieje ze wydorosleje dla
      dziecka.
      • czarny.kot997 Re: Już w domu 06.02.07, 22:58
        sabka22
        a ty przy tych twoich 21 latach zdajesz sobie sprawe, ze porody sa rozne i
        jeden drugiemu nierowny?
        "Tylko szkoda
        > dziecka,jak zwykle dzieci są poszkodowane.Mam nadzieje ze wydorosleje dla
        > dziecka."
        Boze, jaki dramatyczny ton- mam juz zaczac plakac, czy moga za chwile????
        " rodziłam 8godz i bez znieczulenia to co ja mam powiedziec"
        nic nie mow tylko wystaw sobie pomnik ze szczegolnym wyroznieniem, bo
        rodzilas "bez znieczulenia" wow!
        • sabka22 Re: Już w domu 06.02.07, 23:02
          rany kim ty jestes ze sie tak wymądrzasz???pewnie taką samą rozkapryszoną
          gó..arą jak ta cała agata!!!dla mnie dziecko jest najwazniejsze i tyle! a
          poród trwający 4godz to dla ciebie cos okropnego?bo dla mnie nie!i to jeszcze
          panienka miała znieczulenie zeby czasem nie zemdlała!!!!!
          • czarny.kot997 Re: Już w domu 06.02.07, 23:21
            sloneczko, "gó..arą " jak piszesz to ty jako 21-latka jestes dla mnie-pozyjesz
            troche, pouczysz sie, swiata zobaczysz to zmadrzejesz- nie przejmuj sie masz
            jeszcze czas.
            "poród trwający 4godz to dla ciebie cos okropnego?bo dla mnie nie" - no widzisz-
            oprocz czasu sa jeszcze inne parametry, ktore maja wplyw na poziom bolu.
            nie pieklij sie tak,to naprawde super, ze "dla mnie dziecko jest najwazniejsze
            i tyle!" naprawde masz potrzebe az tak sie z tym obnosic, probujesz cos
            zakrzyczec?
          • annszc Re: Już w domu 10.02.07, 13:16
            to dobrze ze dla Ciebie jest, dla mnie ja sama jestem równie wazna jak dziecko
            i dla agaty chyba tez ona sama jest wazna na równi z dzieckiem, a Ty matko
            polko nie bądz taka agresywna bo po co ???
            sabka22 napisała:

            > rany kim ty jestes ze sie tak wymądrzasz???pewnie taką samą rozkapryszoną
            > gó..arą jak ta cała agata!!!dla mnie dziecko jest najwazniejsze i tyle! a
            > poród trwający 4godz to dla ciebie cos okropnego?bo dla mnie nie!i to jeszcze
            > panienka miała znieczulenie zeby czasem nie zemdlała!!!!!
    • hipopotamama Re: Już w domu 06.02.07, 23:11
      Agatko...nudna już jesteś z tymi swoimi prowokacjami, wiem że to miło być w
      centrum zainteresowania (zwłaszcza jak boli, że w domku wszyscy maleństwem się
      zachwycają, a nie twoimi przejściami z czterogodzinnym(!) porodem) ale weź
      wywal tą swoją frustrację gdzie indziej (może forum dla nastolatek?) bo tu
      tylko pianę bijesz,a patrzenie jak opada chyba nikogo poza tobą nie interesuje.
      --
      Suma inteligencji na planecie jest stała;
      liczba ludności-rośnie!
      Anielka
      • agata7712 Re: Już w domu 06.02.07, 23:53
        Nie dasz spokoju, co? Tobie chyba jednak sprawia przyjemność podbijanie tego
        watku, podła jesteś, wiesz? I chyba jednak to ciebie interesuje patrzenie, jak
        ta piana opada, bo piszesz i piszesz te swoje mądrości, chociaż proponowałam
        już kilkakrotnie zakonczenie tego wątku.
        Ok - wyjazd przemyślałam i pewnie już teraz nigdzie nie pojade -
        zainteresowanym pieniaczkom - nie - nie planowałam ' se latać ' po górach, bo
        zapewne jeszcze nie będe miała na to ochoty, natomiast chętnie bym na góry
        popatrzyła. Ale tobie szkoda, co? Bo sama możesz o tym tylko pomarzyć sobie z
        wieczora. To prawda co napisała jedna z koleżanek - kobieta największym wrogiem
        kobiety. Bo nawet mój mąż, z poczatku przeciwny, stwierdził, ze przecież jak
        ten raz wyjedziemy / i potem do lata już nic, żadnym dyskotek, co was bolało
        najbardziej / nic wielkiego sie nie stanie, bo z malutkiem będzie moja mama i
        jego mama, dwie najwspanialsze osoby na świecie-babcie Antosia. I nie
        potrzebuje, żeby mi go wychowywała mama, sama wiele już przy nim robie,
        przełamałam strach, bo bardzo sie bałam, taki jest kruchutki, delikatny, mały.
        Pewnie bym was od razu posłuchałą, jak byście normalnym tonem pisały,a nie
        oburzonych świętych matek idealnych. Nie jestem ideałem, ale do niego dążę, a
        przynajmniej się staram. Może i jestem nudna gó..ara jak to już mnie
        raczyłyście nazwać/ na komentarzach sie nie ostało, trzeba było i wyzwać /
        Dziwię się wam, bo myslicie, ze jestescie tu po to, zeby wspierac, pomagac. Ja
        już koncze, bo wiele z was juz to nudzi i wy skonczcie, wątek zniknie na dalsze
        strony albo go skasują i / ku uciesze niektórych użyje tego slangu / GIT!
      • vanilla.an Re: Już w domu 07.02.07, 00:16
        Radzę Wam dziewczyny -nie czytajcie tych smętnych wątków zdziecinniałej Agatki
        wg której macierzyństwo to gnuśnięcie w pieluchach w rozciągniętym swetrze z
        wyciągniętym cycem.szkoda na lady czasu.
          • lenajanek Re: Już w domu 07.02.07, 00:23
            agata, proszę, pokaż raz, że potrafisz i nie reaguj!
            każdy ma prawo się wygadać, nie chcesz być już oceniana, to nie czytaj
            tylko wyciągnij wnioski
            i zapewniam Cie poraz któryś, żadna z nas źle Ci nie życzy,
            pozdrowienia

            --
            janek janko ma już...
          • ulcia111 Re: Już w domu 07.02.07, 07:43
            Agatko ja ci powiem jedno po przeczytaniu twojego watku o karmieniu myslałam ze
            zmienisz zdanie ale nie- ok twoja sprawa a co do wyjazdu to tak ja jestem matka
            i napewno bym nie zostawiła małego bo cały czas bym myslami była z nim i zle by
            mi było ale znam panne co zostawiała dzidzie od malenkosci z mama i to na noc i
            dzien i było ok teraz mała ma 9 miesiecy jest radosna sliczna i wogóle rozwija
            sie jak mój mały a to czy zostawic czy nie z mama na te dni to tylko sprawa
            twojego sumienia i tego czy ty dasz rade przemysl to prosze pozdrawiam
    • agata7712 Re: Bardzo proszę o usunięcie tego wątku! 07.02.07, 00:38
      Ja iwem, że to ja niby rozpętałam burzę, ale skonczmy już z tym, tutaj jest
      miejsce na rozmowy o maluszkach, o ich rozwoju, o wątpliwościach itp. Ja już to
      zrozumiałam, staram sie nic nie pisac, ale jestem i ja prowokowana. Przyznaję,
      sama jestem niepokorna, po co bić dalej te pianę - wykasujmy ten wątek i po
      problemie. Ja obiecuje, że żadnego już nie napiszę, bo jak widac wypowiadam sie
      nie tak, jak trzeba budzac kontrowersje. Dajmy spokój.
    • mamajulki080506 Re: do agata7712 07.02.07, 11:05
      Tak czytam sobie cały post (sama nawet coś już wtrąciłam) i prosze przeczytaj
      sobie jeszce raz Twoją pierwszą wypowiedź i tę długą pod sam koniec, dla mnie
      one mają bardzo różne brzmienie...

      Początek postu - tak jakby pisała mama, dla którj dziecko jest , bo jest, a ona
      sama jest najważniejsza, ona miała straszny poród, ona musi odpocząć, wyjechać
      w góry...po prostu czytając to czułam, że jesteś osobą bardzo płytką (z góry
      przepraszam, że Cię obrażam, ale takie miałam wrażenie), która bardzo naiwnie i
      dziecinnie pochodzi do posiadania dziecka...pewnie dlatego mamy tak
      zareagowały, chociaż uwierz, chyba i tak zostałaś oszczędzona, bo są bardziej
      ostre odpowiedzi w niektórych postach...

      Twoja wypowiedź pod koniec jest zupełnie inna, tak jakby to pisała inna osoba...
      dla której nie ona jest pępkiem świata, osoba mająca uczucia...tak to
      odebrałam...

      Chyba niewiele mam Ci zazdrości, bo wiesz te w workach, matki kury, wyglądające
      jak 40tki, pewnie nie mają nawet dostepu do internetu i nie wiedzą o tej
      dyskusji...bo większość z nas, na tym forum robi to, co chce, świadomie
      decyduje się na wychowywanie dziecka lub powrót do pracy...nie jestesmy jakimiś
      skapciałymi mamami, które chcą się na Tobie wyżywać...

      Jeśli chodzi o porady, to dla mnie to forum jest naprawdę bardzo wielką pomocą,
      nawet jeśli nie piszę dużo, to dużo czytam i wiele sie dowiedziałam, wiem, że
      są różne spojrzenia na wychowywanie, karmienie, usypianie...a mamy naprawdę
      potrafią podtrzymać na duchy, jeśli jest jakiś problem...

      Po prostu poznałaś zdanie innych mam, a każdy ma prawo do wypowiedzi, tylko
      każda z nas ma inny styl wypowiedzi...


      • polkamatka Re: do agata7712 07.02.07, 19:43
        panna agatka na początku pokazuje jaka jest choża, mądra, nowoczesna, wolna. pod
        koniec jednak jak zobaczyła że trochę ją pojechano to już ma dosyć rozmowy.
        pytanie kto tak robi??
        dziecko
        mam 24 lata,zaszlam w ciąży na 3 roku studiów. i mój kochany chłopczyk chodzi ze
        mną na zajęcia. wiem że po ciąży można chcieć odpocząć. ja miałam 3 razy ostre
        zapalenia nerek i ciągle leżałam w szpitalu. tydzień po porodzie z rozwalonymi
        szwami szłam na zajęcia i też miałam dosyć ale...
        pani agatka potraktowała to jak: urodziłam i co wy jeszcze chcecie ode mnie
        rada dła niej: jeżeli jej dziecko przeszkadza niech odda dziecko i bawi się w
        najlepsze
        ps. nie mam swettra do kolan, a z wózkiem chodząc czuję się strasznie dumna że
        jestem mamą
        • agata7712 Re: do agata7712 07.02.07, 23:26
          ' koniec jednak jak zobaczyła że trochę ją pojechano to już ma dosyć rozmowy.
          pytanie kto tak robi??
          dziecko '
          Dziecko? Ja to zrobiłąm dla waszego dobra, tak wam ciśnienie podskoczyło. To
          akurat, żeby rozmowe zakończyć było bardzo mądre, bo już wiem, że rozmawiać z
          niektórymi z was nie ma po co... Widzicie, co chcecie...I po co podbijasz znów
          ten wątek, już był na samym dole prawie. Trzeba było go jednak usunąć, bo
          zawsze jak ' już już ' schodzi na strone 2 , taka jak ty ma żal, że zaraz
          zabawa sie skonczy.
        • sabka22 do emilly 07.02.07, 13:46
          tu nie chodzi o to mogła napisac jak sie czuje maluszek ile wazył itp.a nie
          tylko opisała jaki to ciezki poród miała,przeciez pisze o narodzinach dziecka
          to mogła wiecej napisac odnosnie dziecka a nie siebie.
            • agata7712 Re: Agata!! Przepros panie! 07.02.07, 17:06
              Miałam już nie pisać, wiem.
              Nie chciałam moim postem robić afery, a potem te pyskówki to już była tylko
              moja obrona przed waszym jadem. Chciałam wam tylko napisac, ze już urodziłam i
              że czujemy się dobrze. Nie sądziłam, że obchodzi was ile Antoś wazy czy mierzy.
              Z tym wyjazdem - miałyście rację. I już zrozumiałam to dawno, prawie na samym
              początku, tylko z przekory na to wasze oburzanie o tym nie napisałam. Jestem
              troche ' cholernica ' ( ja mówi mój mąż czasem, ale to zartem, on mnie kocha
              bardzo smile i mam może niewyparzony jęzor, ale nie jestem złą osobą ani matką.
              Kocham synusia, jestem z nim całe dnie, tylko pomaga mi mama i teściowa, bo ...
              może troche sie przeliczyłam w wyobrazeniach, dzidziuś to masa roboty i
              odpowiedzialności, ale uwierzcie, że MNIE TEŻ TO SPRAWIA PRZYJEMNOŚ, że mam
              takiego synusia, że moge go nakarmić czy przewinąć ( umyć to się jeszcze boję wink
              Na dyskoteki to faktycznie teraz nie mam ochoty latać, piwa jeszcze też nie
              piłam wink Nie jestem zła. Kocham Antosia. On miał 54 cm jak sie urodził i ważył
              3600 i 10 punktów dostał smile
              Emily - dziękuję, że chociaż ty nie widzisz we mnie bestii smile wink
              Już tu nie piszmy, po co jątrzyć.
              • benignusia Re: Agata!! Przepros panie! 07.02.07, 19:33
                kurcze po tym poscie to...jakbym o innej osobie czytała.wiesz ...co do opieki na
                początku jest zawsze ciężko;/tymbardziej jak naturalnie rodziłaś i jesteś
                poszyta...auuu....do teraz pamiętamwinkja też jestem nerwowa więc pisze co
                pomyśle w danym momencie,ale byłąm w szoku ze chcesz wyjechać dwa tyg.po
                porodzie,i małego zostawić!!a sama chyba też odpocząć powinnaś...
                w każdym razie pozdrawiam waszą trójkę....
                --
                http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;42/st/20060426/n/Emilka/dt/6/k/87c0/age.png<Emilka
                ciągle rośnie>
                Moje szczescie-Emilka 26.04.06
                Dziecko chce być dobre.Nie wie-wytłumacz,nie umie-naucz...
      • lechmiki Re: !!!!!do lechmiki(??)..i nie tylko!!!! 07.02.07, 13:55
        Chwila ,chwila żadna wstrętna babo bo jak sama zauwazyłaś to jest forum
        niemowle więc watków ile wazy itd. jest tu mnóstwo .Czy to pytanie nazywasz
        najeżdzaniem . Czy ty zwarjowałas jaka kontrola chyba za bardzo przejełas sie
        rolą co?A zadała jakiekolwiek pytanie o pielęgancje synka nie zauważyłam .Ale w
        jednym masz racje chyba czas skończyć tą głupią wymiane zdań ( lub wyzywanie
        sie od" głupich bab")W końcu mam swoje dziecko a nie bede sie przejmować jakąs
        dziewczyną i jej dzieckiem
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka