Dodaj do ulubionych

Kiedy najlepiej przekłuć uszy dziewczynce?

04.06.07, 11:22
Mała dostałam na chrzest takie malutkie złote kolczyki.
Jutro skończy 10 tyg. myślę, że jeszcze trochę za wcześnie, ale spotkałam się
z opinią, ze im wcześniej tym lepiej, bo jak małe dziecko boli to nie dotyka,
nie ciągnie ucha, a jak większe to będzie tam gmyrała.
Obserwuj wątek
    • fiola1 Re: Kiedy najlepiej przekłuć uszy dziewczynce? 04.06.07, 11:26
      Dużo było takich postów i zaraz napewno zostaniesz wyzwana od
      okrutnych,bezmyślnych itp Osobiscie nie podobają mi się kolczyki u dzieci i
      mojej córce bym nie przebiła,jednak zrobisz jak zechcesz,możesz jej nawet i
      teraz przebić.Naprawde podoba ci sie taki niemowlak w kolczykach?
      --
      przy odrobinie wyobrazni samą zagrychą można sie urżnąć
    • ewa_mama_jasia Re: Kiedy najlepiej przekłuć uszy dziewczynce? 04.06.07, 12:02
      No tak, jak dostała kolczyki na chrzest to koniecznie trzeba je założyć, co się
      mają marnować. Jeszcze ofiarodawczyni się obrazi smile. A powaznie - ja mam co
      prawda chłopca, ale gdybym miała córkę, to i tak nawet nie przyszłoby mi do
      glowy, żeby jej w wieku dziecięcym przebijać uszy. Co innego, gdy będzie na
      tyle duża, żeby sama tego chcieć.
      --
      Jasio urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
    • joanna.gr Re: Kiedy najlepiej przekłuć uszy dziewczynce? 04.06.07, 12:08
      Ponieważ łatwo zostać posądzonym o zarozumialstwo i złośliwość, zacytuję
      odpowiedź na list z magazynu "Mam dziecko" dr Barbary Gierowskiej-Bogusz:
      "Czy mogę mojej rocznej córeczce przekłuć uszy?
      Decyzja o noszeniu kolczyków przez dziecko w formie ozdoby zależy od
      rodziców.Niemowlakowi jest to raczej obojętne. Tym niemniej, dziecko, które nie
      ma jeszcze roku może mieć przekłute uszy, nie można jednak zapominać, że sam
      zabieg oraz dezynfekcja i gojenie ranki mogą powodować u malucha duży
      dyskomfort. Trudno liczyć też na pełną współpracę i ostrożność córeczki. Należy
      tez pamiętać, że tak małe dziecko będzie się ciągać za uszka albo w zabawie,
      nieświadomie zahaczy gdzieś kolczykiem, co spowoduje ból i ewentualne
      powikłania. Dlatego najrozsądniej byłoby poczekać, aż córeczka podrośnie i sama
      wyrazi chęć noszenia takiej ozdoby (...)"
    • coffinka pytanie brzmi: "KIEDY" ??? 04.06.07, 13:28
      Sama sie dziwiłam koleżance z pracy, gdy na zdjęciach zobaczyłam, ze jej
      niespełna 3-miesięczna mała ma przebite uszy. Tak jakoś to dziwnie wyglądało.
      Ja nie pytałam czy teraz, tylko kiedy(!) i jaka jest Wasza opinia na ten temat.
      • driadea Re: Ale cię zaraz laski zjedzą za to pytanie.... 04.06.07, 14:05
        Moim zdaniem nigdy - jak sama zechce, to sama przebije, gdy będzie mogła
        świadomie decydować o sobie i swoim ciele.
        Wiem, że kaliber może nieco cięższy, ale problem ten sam: kiedy dziecko
        wytatułować? Kiedy przekłuć język, pępek, sutek (no bo jak uszy można, to
        dlaczego innych części ciała nie?!)?
        Pamiętaj, że to jest, owszem, Twoje dziecko, ale nie Twoja własność. Tak samo
        jestem przeciwna okaleczaniu psów (poprzez obcinanie im uszu i ogonów), jak
        okaleczaniu ludzi. A dziurawienie ciała jest, z całym szacunkiem, okaleczeniem...
        IMHO, rzecz jasna.
        Nie, nie osądzam ani nie wieszam na nikim psów, ale tak samo jak ja nie
        wyobrażam sobie, jak ktoś mógłby świadomie i z premedytacją dziurawić moje ciało
        (zwłaszcza moja mam, która mnie kocha i chce dla mnie jak najlepiej), tak nie
        chcę tego dla mojej córki (i tonie jest abstrakcja - mam córkę smile).
        No i niemowlę z kolczykami najzwyczajniej w świecie wygląda po prostu nieładnie
        (no ale dobrze, o gustach w końcu się nie dyskutuje...).

        Pozdrawiam, Aga
        --
        Bądź dobry - każdy, kogo spotykasz,
        prowadzi ciężki bój.
        /J.Watson/
        • hapkaj do Agi 04.06.07, 14:31
          Aga, a dziecko swoje ochrzcilas? Bo to tez narzucanie swojej decyzji. A dajesz
          dziecku mleko z piersi czy sztuczne? Jakim prawem decydujesz za nie co ono woli?
          Zaszczepilas swoje dziecko? A wiesz, ze taka decyzja grozi powiklaniami? A moze
          dziecko nie chce tych powiklan - to boli. Dziecko to nie Twoja wlasnosc, a Ty
          szczepisz.
          Ja widuje dzieci - niemowleta z przeklutymi uszami, taka tradycja hinduska i
          dzieci te wygladaja przepieknie. Przeklucie uszu odbywa sie w trakcie wielkiej
          uroczystosci, jak dla nas cos w rodzaju chrztu. I nie jest to okaleczenie, ktore
          Ty porownujesz do obciecia uszu psu czy ogona. A co powiesz na temat obrzezania
          ze wzgledow religijnych? Musi bolec na pewno. Dokonane z premedytacja ranienie
          ciala??????????
          Nie wydaje mi sie, ze przekluwanie jezyka, pepka itd. jest porownywalnym
          problemem do przeklucia mu uszu.
          To w ramach hasla nie dyskutowania o gustach.
          Pozdrawiam
          • driadea Re: do Agi 04.06.07, 14:48
            Wybacz - nie zmierzam wprowadzać obcych ludzi w moje prywatne życie, sama
            rozumiesz, że nie mogę się uzewnętrzniać na forum publicznym, stąd zmuszona
            jestem pozostawić Twoje pytanie (dot. chrztu mojej córki) bez odpowiedzi
            (zresztą - wiarę przecież można zmienić, wyrzec się jej, oddalić, unieważnić
            sakrament czy co tam jeszcze - blizny na ciele są, niestety, dożywotnie).
            Jeśli zaś chodzi o pozostałe kwestie, jakie poruszyłaś, to, widzisz, różnica
            jest zasadnicza: otóż szczepienie, nawet jeśli grozi powiklaniami, służy niczemu
            innemu jak ochronie zdrowia, czyli - co za tym idzie - ma na celu ustrzeżenie
            dziecka przed chorobami. Przekłucie ucha, czy jest tradycją czy nie, nie służy
            absolutnie niczemu, poza tym, aby wsadzić dziecku kolczyk. I nic ponad to.
            Piszesz:
            nie jest to okaleczenie, ktor
            > e
            > Ty porownujesz do obciecia uszu psu czy ogona.

            Jak to nie. A gdzie, przepraszam, jest różnica? Bo ja nie widzę, niestety. Ale
            jestem otwarta na dyskusję, przekonaj mnie, dlaczego obcięcie psu ogona jest
            okaleczeniem, a dziurawienie niemowlęcych uszu - nie smile
            No, chyba, że uważasz, że obcinanie kawałków psa to też nie jest okaleczanie,
            ale nie sądzę.

            > Nie wydaje mi sie, ze przekluwanie jezyka, pepka itd. jest porownywalnym
            > problemem do przeklucia mu uszu.

            Dlaczego? To samo ciało, ten sam niemowlak, ta sama matka, ta sama decyzja, ten
            sam ból. Tylko miejsce przekłucia inne. Tylko. Popraw mnie, jeśli się mylę.

            Co do obrzezania - to też bestialstwo. I też z tradycją...


            Pozdrawiam, Aa

            P.S. I jeszcze raz to napiszę - nikogo nie osądzam, nie czepiam się ani nie
            oceniam. Jestem otwarta na argumenty, a nawet bardzo ich głodna - chciałabym
            zrozumieć, wczuć się, a nie tylko tolerować i akceptować. Naprawdę smile
            --
            Bądź dobry - każdy, kogo spotykasz,
            prowadzi ciężki bój.
            /J.Watson/
            • hapkaj Re: do Agi 04.06.07, 15:09
              Chrzest tez jest dozywotni.
              Przeklucie ucha jest tradycja i sluzy pielegnowaniu tradycji, bez tradycji i
              kultury nie ma narodow.
              Szczepienie sluzace zdrowiu moze mu zaszkodzic nieodwracalnie.
              Przeklucie ucha to mala dziurka w uchu, a obciety ogon oznacza brak ogona. Poza
              tym chodzi o zwierze, a czlowiek nie jest psem czy kotem - taka roznica.
              Przeklucie pepka i jezyka jest wysoce bardziej szkodliwe/niebezpieczne dla
              niemowlaka.
              Obrzezanie jest tradcja, znana juz z biblii. Jezus tez byl obrzezany. zapytaj
              kogos obrzezanego, czy uwaza to za bestialstwo. Obrzezanie ulatwia/lo utrzymania
              czystosci w upale np.
              To dobrze, ze nikogo nie oceniasz- jak napisalas, dla mnie Twoj post byl ocena,
              w dodatku troche napastliwa na niewinnie postawione pytanie. Sprowokowalas mnie
              do takiej odpowiedzi. smile
              I nie zawsze mozna wszytsko zrozumiec, dlatego musimy akceptowac i tolerowac.
              Pozdrawiam Ago Driadeo i ciesze sie, ze chcesz rozmawiac. smile
              • hipopotamama Re: do Agi 04.06.07, 15:20
                hapkaj napisała:
                > Poza
                > tym chodzi o zwierze, a czlowiek nie jest psem czy kotem - taka roznica.

                A czym się różni ból człowieka od bólu zwierzęcia?


                --
                Młyn szedł tymczasem turkocąc i pisku na wpół zatartych łożysk nie podobna było
                rozróżnić od rozpaczliwych okrzyków anioła stróża, na którego oczach duszę jego
                podopiecznego diabli wywlekali z opasłego kadłuba, wsparłszy się weń
                sześciorgiem kopyt.

                Anielka
                  • hipopotamama Re: do Agi 04.06.07, 20:08
                    Biorąc pod uwagę, że to twój argument chętnie się jednak dowiem.

                    --
                    Młyn szedł tymczasem turkocąc i pisku na wpół zatartych łożysk nie podobna było
                    rozróżnić od rozpaczliwych okrzyków anioła stróża, na którego oczach duszę jego
                    podopiecznego diabli wywlekali z opasłego kadłuba, wsparłszy się weń
                    sześciorgiem kopyt.

                    Anielka
                • bjoork Re: do Agi 04.06.07, 22:28
                  mam 4,5 letnią córeczkę
                  jak na razie,nie mam zamiaru zakładać jej kolczyków
                  kiedy?
                  nie mam zielonego pojęcia
                  może w podstawówce
                  • cytrusowa Re: do Agi 04.06.07, 22:39
                    jeny, ale wy dziewczyny okrutne jestescie - dziewze sie spytalo o przebicie uszu
                    a wy jej takimi tekstami wychodzicie, zarzucacie ze zla matka jest...
                    to moze jeszcze uslyszy ze nie powinna miec dziecka.

                    a juz rozbraja mnie tekst typu dziecko samo zdecyduje.

                    juz ja to widze jak te, ktore ak mysla pozwalaja swoim dzieciom o wszstkim
                    decydowac.

                    to na pewno tez pozwolicie swoim dzieciom zdecydowac nasex np. w wieku lat 12,
                    bo ma na to ochote.

                    o po co sa ordzice - zeby sponsorowac zachcianki dzieci i sie z nimi pokazywac?
                    zero wychowania, wymagania?

                    tak nie mozna, naprawde
                    --
                    Days go by
                    Liga rzadzi,Liga radzi,Liga nigdy was nie zdradzi!
                    • driadea Re: do Agi 04.06.07, 22:46
                      cytrusowa napisała:
                      > to na pewno tez pozwolicie swoim dzieciom zdecydowac nasex np. w wieku lat 12,
                      > bo ma na to ochote.

                      Znacznie lepiej wdrożyć je w życie seksualne już teraz, prawda? No, tak samo
                      jest z kolczykami.

                      --
                      Bądź dobry - każdy, kogo spotykasz,
                      prowadzi ciężki bój.
                      /J.Watson/
              • driadea Re: do Agi 04.06.07, 15:59
                hapkaj napisała:
                > Chrzest tez jest dozywotni.

                Z tego, co się orientuję (ale, przyznaję, nie wiem za dużo w tym temacie)
                chrzets to przyjęcie do wspólnoty kościoła. A z takiej wspólnoty można się bez
                problemu wypisać.

                > Przeklucie ucha jest tradycja i sluzy pielegnowaniu tradycji, bez tradycji i
                > kultury nie ma narodow.

                O tak, dlatego w Somalii kultywuje się wycinanie młodym kobietom, ba! dzieciom,
                łechteczek. W Chinach łamie się dziewczątkom niemal wszystkie kości stóp, a w
                Afganistanie 60-cio latkowie mają 11-letnie żony, z którymi ekperymentują
                seksualnie. To przecież tradycja, to przecież normalne, to takie narody...
                Nie, nie wtrącam się, ja wiem, że tak samo, jak ja nie pojmę ich kultury, tak
                dla nich moja może być nieoganięta - to bezsprzeczne. Ale wcale nie znaczy, że
                to, że "tak jest od wieków, taka jest tradycja" jest tożsame z "tak jest
                dobrze". Kultywowanie tradycji - dlaczego nie, ale tylko, jeśli jest w niej
                miejsce n poszanowanie praw człowieka. Jedym z nich jest prawo do nietykalności
                cielesnej, którą bez wątpienia narusza dziurawienie uszu...

                > Szczepienie sluzace zdrowiu moze mu zaszkodzic nieodwracalnie.
                Oczywiście. Nieodwracalnie może także zaszkodzić uderzenie cegłą w głowę, ale to
                nie znaczy, że nie będziemy wychodzić z domu, prawda?
                Co innego jest chronić zdrowie (a, sama przyznaj, szczepienia ochronne służą
                właśnie temu), a co innego bezcelowo przebijać pewne części ciała (bezcelowo -
                bo to nie ma żadnego celu, prawda? Nie pytam o sens ani o powód, a o cel właśnie).

                > Przeklucie ucha to mala dziurka w uchu, a obciety ogon oznacza brak ogona. Poza
                > tym chodzi o zwierze, a czlowiek nie jest psem czy kotem - taka roznica.
                Zatrważające podejście.

                > Przeklucie pepka i jezyka jest wysoce bardziej szkodliwe/niebezpieczne dla
                > niemowlaka.
                Jak choćby?

                > Obrzezanie jest tradcja, znana juz z biblii.
                Tak, wszyscy wiemy, jacy wtedy byli ludzie i na jakim poziomie funkcjonowali...

                >Jezus tez byl obrzezany.
                Był też ukrzyżowany, ale to wcale nie znaczy, że mamy to samo robić naszym
                dzieciom, prawda?

                Obrzezanie ulatwia/lo utrzymani
                > a
                > czystosci w upale np.

                Żeby zachować czystość, wystarczy się myć, nie trzeba się obrzezać. Gdyby natura
                chciała, żeby mężczyźni nie mieli napletka, to by ich weń nie wyposażyła.

                Ale - jeśli jakiś facet chce się poddać takiemu zabiegowi, z nieważne jakich
                względów czy powodów, bardzo proszę - to jego penis, jego wolna wola. Ale niech
                decyduje za siebie, samodzielnie, a nie w czyimś imieniu.
                Podobnie z kolczykami - jak dziecko podrośnie i będzie chciało mieć dziurki w
                uszach, voila!
                Ale dopóki nie jest w stanie samodecydować, uszanujmy jego zależność od nas.
                I tyle...

                Pozdrawiam.



                --
                Bądź dobry - każdy, kogo spotykasz,
                prowadzi ciężki bój.
                /J.Watson/
                • hapkaj Re: do Agi 04.06.07, 16:16
                  Mozna sie wypisac ze zgromadzenia swiadkoch jehowy, natomiast chrzest raz
                  przyjety naznacza Cie na cale zycie.
                  Porownujesz wyciecie lechtaczki do przeklucia uszu? To jest zatrwazajace.
                  Przekluwanie uszu jest dla ozdoby, to tez jest jakis cel.
                  Pies kot czy dziecko, kogo najpierw ratowalabys z topieli?
                  Jak chocby przeklucie pepka.
                  Na jakim poziomie funkcjonowali ludzie z czasow biblijnych Twoim zdaniem?
                  Nie bede sie z Toba spierac na temat obrzezania i utrzymania czystosci, bo nie o
                  to tu chodzi.
                  Tak jak i nie o przeklucie uszu tu chodzi tylko o zacietrzewienie i odpowiedz na
                  pytanie: kiedy mozna przebic dziecku uszy wywodem swiatopogladowym na temat
                  wolnosci wyboru dziecka i proba uswiadomienia wszytskim, ze przekluwanie uszu to
                  okaleczenie.
                  • driadea Re: do Agi 04.06.07, 16:26
                    > Porownujesz wyciecie lechtaczki do przeklucia uszu? To jest zatrwazajace.
                    A jaka różnica? Że wycina się trochę więcej? Że bardziej boli?
                    I tu i tu świadomie i celowo skazuje się dzieci na niepotrzebne cierpienie.




                    > Tak jak i nie o przeklucie uszu tu chodzi tylko o zacietrzewienie i odpowiedz n
                    > a
                    > pytanie: kiedy mozna przebic dziecku uszy wywodem swiatopogladowym na temat
                    > wolnosci wyboru dziecka i proba uswiadomienia wszytskim, ze przekluwanie uszu t
                    > o
                    > okaleczenie.

                    Czy kolczykowanie niemowląt jest okaleczeniem to rzeczywiście kwestia
                    dyskusyjna, ale że jest naruszeniem nietykalności cielesnej - to bezsprzeczne.

                    Wiesz o co chodzi? O to, żeby każdy mógł decydować za siebie. Jeśli chcesz sobie
                    wyciąćłechtaczkę, bardzo proszę, ale nie rób tego swojemu dziecku, Jak dorośnie,
                    sama zdecyduje, czy taka tradycja jej pasuje, czy czas ją zmienić.
                    Nic ponad to...

                    Pozdrawiam.
                    --
                    Bądź dobry - każdy, kogo spotykasz,
                    prowadzi ciężki bój.
                    /J.Watson/
                    • czarny.kot997 Re: driadea 04.06.07, 16:59
                      driadea, calkowicie sie z toba zgadzam, mam dokladnie takie samo zdanie na
                      wszystkie poruszone tematy, wiec nie bede sie powtarzac, Dodam tylko, ze
                      przeraza mnie wykonywanie jakiejs czynnosci w imie tradycji bez zastanawiania
                      sie nad tym co sie robi i po co. mordy honorowe, kamieniowanie kobiet
                      zgwalconych, brzezanie dziewczynek to tez tradycje-ktore trzeba zniszczyc!
                      Kiedy slysze tekst "bo taka jest tradycja" to mna telepie.
                  • kaeira Re: do Agi 04.06.07, 19:19
                    hapkaj napisała:
                    > Mozna sie wypisac ze zgromadzenia swiadkow jehowy, natomiast chrzest raz
                    > przyjety naznacza Cie na cale zycie.

                    Naznacza? Hmm. Może jak ktoś jest diabłem wcielonym, a woda święcona skórę wypali?

                    Moi dziadkowie tez kiedyś mnie z dość niechrześcijańską satysfakcja
                    przekonywali, że chcę czy nie chcę, muszę być katoliczką, bo byłam OCHRZCZONA! I
                    to jest NA CAŁE ŻYCIE, he, he, he.

                    PS Jestem ateistką od 12 roku życia, wiec to "naznaczenie" jakoś się jednak mnie
                    trzyma.
                  • exylia Re: do Agi 04.06.07, 21:24
                    hapkaj napisała:

                    > Mozna sie wypisac ze zgromadzenia swiadkoch jehowy, natomiast chrzest raz
                    > przyjety naznacza Cie na cale zycie.

                    Możesz mi wytłumaczyć w jaki sposób chrzest naznacza na całe życie? Ja byłam
                    ochrzczona jeszcze jako noworodek. Od parunastu lat jestem ateistką. Nijak nie
                    czuję się naznaczona.
                    --
                    Tak walnąłem w podłogę, że boli mnie nawet peleryna. - Super Grover.
                    Natasza
                    Natasza ma już
                  • alfika Re: hapkaj :) 04.06.07, 21:38
                    oświecę Cie niecow temacie wypisywania się ze wspólnoty świadków smile
                    otóż u nich również się chrzci
                    tak samo jak u katolików, jeno człek jest dorosły

                    skutki jednak tegoż chrztu są takie, że katolik katolikiem być nie musi
                    niezależnie od wieku, w którym chrzest przyjął - rezygnujesz i finito

                    u świadków jeśli rezygnujesz, reszta wspólnoty (a spędzasz z nią każdą wolną
                    chwilę niemal) nie ma prawa przebywać z Tobą w jednym pomieszczeniu i
                    utrzymywać kontaktów
                    nawet, jeśli rezygnuje ojciec dzieciom-świadkującym nadal...
                    więc uważaj na sens argumentów smile


                    przebicie uszu to tradycja???
                    jak "lany poniedziałek", tak?

                    --
                    Sygnaturka jaka jest każdy widzi smile
                    • karawana123 Re: hapkaj :) 04.06.07, 22:15
                      Twoje argumenty są trochę na poziomie przedszkolaka. nie popadaj w skrajności.
                      Może lepiej wcale nie karmić dziecka, bo nie ma ochoty. Nie myć, bo może sobie
                      tego nie życzy. Nie zmieniać pieluch, bo lubi lezeć w kupie czy moczu albo
                      lepiej wcale ich nie zakładać???? Mogłabym takich przykładów milion napisać. Bez
                      obrazy, ale zanim napiszesz posta 3 razy się zastanów.

                      A chrzest i kolczyki to wspaniałe porównanie
                      • hapkaj Re: hapkaj :) 04.06.07, 22:57
                        Oczywiscie, ze popadam w skrajnosci, zeby pokazac, ze uzyte argumenty do
                        nieprzekluwania uszu naciagane na porownania do obcinaniu psom uszu tez takie
                        sa. Przeczytaj tez moze ze trzy razy to zrozumiesz.
                    • hapkaj Re: hapkaj :) 04.06.07, 22:59
                      Z tego co wiem osoba ochrzczona po katolicku jak przechodzi na inna wiare
                      chrzescijanska nie jest chrzczona ponownie. A wiec chrzest masz raz na cale
                      zycie. Nie interesuje mnie natomiast czy ktos jest ateista czy nie. Jego sprawa.
                • liwilla1 Re: driadea :) 04.06.07, 16:29
                  zgadzam sie z Toba, bo madrze prawisz, madrze smile mi moja mama pozwolila na
                  przekłucie uszu dopiero jak skonczylam lat 18 i wcale nie zaluje, ze nie
                  wczesniej. niemowle z kolczykami wyglada co najmniej tandetnie i o ile mi
                  wiadomo - przynajmniej w polskiej szerokosci geograficznej - przyjete jako
                  tradycja nie jest zadne przekluwanie czegokolwiek. pisanie, ze to wybor matki
                  swiadczy o uprzedmiotowieniu relacji z dzieckiem.
                  --
                  Wiosenna bujność traw
                  *
                  Ala
              • kaeira Re: do Agi 04.06.07, 19:17
                hapkaj napisała:
                > Przeklucie ucha jest tradycja i sluzy pielegnowaniu tradycji, bez tradycji i
                > kultury nie ma narodow.

                To prawda, ale to akurat nie jest tradycja narodu polskiego, raczej narodów
                bardziej południowych. (nie żeby mi to przeszkadzało, oczywiście)
          • mawo84 Re: do Agi 04.06.07, 20:48
            Wybacz ale ani Chrzest ani karmienie - czy to piersią czy butelką - nie jest
            bolesne.. Nikt też nie robi powyższych w celu ozdobienia dziecka, jak jest z
            kolczykami. Zresztą nie wiem czy sposób karmienia (oraz samą czynność) można
            nazwać narzuceniem swojej woli dziecku. Czasami to nie zależy nawet od nas
            samych. Żaden z tych przykładów nie wiąże się też z bólem fizycznym jaki
            towarzyszy przekłuwaniu uszu..

            Pozdrawiam smile
            --
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              • driadea Re: do Agi 04.06.07, 23:08
                hapkaj napisała:

                > Bol przy przekluwaniu mozna znieczulic. smile

                Przy tatułowaniu też. I przy wycinaniu łechtaczki. I przy łamaniu stóp. Można,
                wszystko można. Oczywiście...
                --
                Bądź dobry - każdy, kogo spotykasz,
                prowadzi ciężki bój.
                /J.Watson/
    • majaoliwia Re: Kiedy najlepiej przekłuć uszy dziewczynce? 04.06.07, 23:21
      Tak przeczytalam wszystkie odpowiedzi i chyba nadal nie wiem kiedy powinno to
      byc.Weszlyscie na temat lechtaczki i penisa a pytanie bylo proste "KIEDY???".Ja
      mimo wszystko odpowiem.Przeklulam mojej corce uszy gdy miala 6 miesiecy nigdy
      nie bylo przez to zadnych problemow.W tej chwili ma 5 lat i jest bardzo
      zadowolona.Dodam ze mam druga corke i zrobie to samo i guzik mnie obchodzi co
      ktos mysli.Moze to egoistyczne ale tak jest.Pozdrawiam. Wyrodna matka.
    • coffinka Nikt nie pamięta o co chodzi!!! 05.06.07, 10:39
      Przykre, ale tak się dziewczyny zacietrzewiły, że zupełnie zatraciły sens
      pytania crying
      A było ono proste, i jeśliby któraś czytała i rozumiała o co chodzi w pytaniu
      (niektóre, mimo natłoku postów wiedziały), to nie byłoby poruszanych tych
      wszystkich wątków...ale moze taki jest sens tego forum(?)
      Ale to tak jak w życiu, większość nie rozmawia, tylko mówi...
      • driadea Re: Nikt nie pamięta o co chodzi!!! 05.06.07, 10:48
        Już nie przesadzaj, nikt nie stracił sensu pytania. Zapytalaś "kiedy", większość
        odpowiedziała "nigdy" - to prosta odpowiedź na proste pytanie. A cala reszta to
        argumenty przemawiające za lub przeciw. Jeśli więc ktoś czegoś nie zrozumiał, to
        na pewno nie "dziewczyny", do których kierujesz ciche pretensje przykryte
        rzekomą przykrością.

        Pozdrawiam.

        --
        Bądź dobry - każdy, kogo spotykasz,
        prowadzi ciężki bój.
        /J.Watson/
        • coffinka Re: Nikt nie pamięta o co chodzi!!! 05.06.07, 11:02
          Argumentów używa się raz, nic na siłę, w rzeczowej rozmowie. A tutaj rozgorzała
          dysputa i myślę, że gdyby to była rozmowa w realu to nie obyłoby się bez
          krzyków...
          Ale może się mylę. Takie jest moje odczucie.
          I nikt chyba nie czytał moich postów, lub też nie pamiętał co w nich było, ja
          tylko prosiłam o opinię (zaznaczając, że dla mnie też za wcześnie).
          No ale jak widać wbiłam kij w mrowisko...
          Pozdrawiam
          • driadea Re: Nikt nie pamięta o co chodzi!!! 05.06.07, 11:11
            Przesadzasz.
            Ja widzę, że nie udało mi się przekonać współdyskutantki do moich poglądów i się
            z tym łatwo pogodziłam, ona zresztą, w podobnym położeniu debacyjnym, także. I tyle.
            A Twoje posty czytali wszyscy, no, ja w każdym razie owszem. I jasno zeń wynika,
            że pytałaś kiedy przebić uszy. No to Ci jasno odpowiedziałam, że wtedy, kiedy
            dziecko s.a.m.o zdecyduje. A że potem dyskusja poszła nie po Twojej myśli, to
            już nie moja (a w zasadzie niczyja) wina.
            Pozdrawiam.

            Argumentów używa się raz? A cóż to za dziwaczne reguły debacyjne? A co z
            kontrargumentami? Gdzie miejsce na przesłanie? Czy wiesz, jak wyglądałby świat,
            gdyby każdy mędrzec rezygnował z krzewienia mądrości po pierwszej nieudanej
            próbie?! smile
            --

            Bądź dobry - każdy, kogo spotykasz,
            prowadzi ciężki bój.
            /J.Watson/
      • ewa_mama_jasia Re: Nikt nie pamięta o co chodzi!!! 05.06.07, 12:47
        Już Ci odpowiadałam na pytanie, ze moim zdaniem dopiero wtedy, gdy dziecko samo
        będzie chciało. Ale mnie się wydaje, że kidy będziesz podejmowała decyzję w tej
        sprawie zastanów się, w jakim celu chcesz to zrobić. Jeśli po to, żeby różne
        starsze panie zaglądały do wózka i cmokały z zachwytu "jaka ona słodka w tych
        kolczykach", to możesz to zrobić w każdej chwili. Jeśli z powodów kulturowych /
        religijnych (w końcu nie wiem, z jakiego środowiska sie wywodzisz, może wśród
        Twojej rodziny i zanjomych jest to normalne) to w tym momencie, kiedy jest to
        nakazane tradycją lub religią. Jeśli zaś chcesz, żeby córeczka samej sobie się
        podobała zrób to wtedy, kiedy sama będzie tego chciała. Czyli nie wczesniej,
        niż będzie miała te 4 - 7 lat.
        Czy taka odpowiedź Cię satysfakcjonuje?
        Nawiasem mówiąc, kolczyki nigdy nie wydawały mi się rzeczą właściwą. Moja mama
        też mnie namawiała przez lata, żebym sobie uszy przebiła ale nigdy mi się to
        nie podobało. Ale rzecz gustu.
        --
        Jasio urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
        • coffinka Re: Nikt nie pamięta o co chodzi!!! 05.06.07, 12:55
          Dzięki za zrozumienie
          Jak już pisałam, mnie samej u niemowlęcia czy małego dziecka nie bardzo na
          miejscu wydają się kolczyki. Sama przebiłam uszy w połowie podstawówki. W mojej
          rodzinie nikt małym dzieciom uszu nie przekłuwa. Więc ogromnie się zdziwiłam
          gdy moja mała dostała na chrzest kolczyki, ale to ze strony męża gdzie
          większość dziewczynek ma przebite uszy przed końcem 1 roku życia.
          Dlatego chciałam poznać opinie innych na ten temat.
          A tutaj wytoczono ciężkie działa w postaci np. przekłuwania łechtaczek...
          Na pewno nie zrobię tego pod presją ofiarodawczyni, czy też teściowej, bo
          uważam, że jeszcze jest czas na takie rzeczy.
          • karawana123 Re: Nikt nie pamięta o co chodzi!!! 05.06.07, 13:14
            Coffinka, czytałam wątek w całości i te uwagi z łechtaczka itp. nie były
            kierowane w Twoją stronę. A co do kolczyków mam podzielone zdanie. Nie podobają
            mi się one u bardzo małych dzieci, ale takich biegających już tak. Z kolei nie
            przekłułabym dziecku bez jego zgody, poza tym wiem, że jakbym to zrobiła to
            tylko dla siebie, więc uważam, że jest to bezsensowne posunięcie. Jednak nikogo
            za to nie potępiam i widzę różnicę między przekłuciem uszu a łechtaczki czy pępka.
          • ewa_mama_jasia Re: Nikt nie pamięta o co chodzi!!! 05.06.07, 13:32
            Teraz jasne, skąd się wzięło Twoje pytanie smile. A poważnie - już wielokrotnie
            czytałam, na tym forum i innych, że np. w Czechach podobno nagminnie przebija
            się uszy maleńkim dziewczynkom. Taki zwyczaj. Zastrzegam, że nie widziałam tego
            na własne oczy. Ktoś kiedyś pisał, że podobno już w szpitalu po porodzie takie
            praktyki się zdarzają. Są też u nas kręgi kulturowe, gdzie też się tak robi,
            np. w rodzinach cygańskich. Więc nie można rozpatrywać sprawy bez kontekstu. Co
            do penisów i łechtaczek - to też względy kulturowe, fakt że mocniejszego
            kalibru smile. Ale podobno i w krajach zachodnich lekarze robią takie rzeczy,
            jeśli uzasadni się to względami tradycji i kultury. Więc możemy sobie
            podyskutować z zewnątrz a zainteresowane osoby i tak zrobią co uważają za
            stosowne.
            Złote kolczyki, jeśli ładne i dyskretne, będą mogły być wykorzystane w
            przyszłości, gdyby córeczka chciała przekłuć uszy np. z okazji Komunii Św.
            --
            Jasio urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
    • agless Re: Kiedy najlepiej przekłuć uszy dziewczynce? 05.06.07, 14:12
      He, hesmile))
      Ale wojna, ble....
      A ja tez chce przebic, mala ma rok, i tez jestem ciekawa kto w koncu powie kiedy
      jest najlepszy wiek, zeby:
      dobrze sie goilo,
      dziecko nie ciagnelo za uszy
      A znacie dziewczynke, ktora nie chce miec przekutych uszow?
      A jak nie bedzie chciala, to nie bedzie nosila kolczykow i tyle.
      Ja mam kolezanke, murzynke, ktora sama poprzebija dzieci noworodkom.
      Jak cos to ja poprosze o pomocsmile))
      • driadea Re: Kiedy najlepiej przekłuć uszy dziewczynce? 05.06.07, 14:54
        agless napisała:

        agless napisała:

        > He, hesmile))
        > Ale wojna, ble....

        Nie wojna, tylko dyskusja. I co najlepsze, zauważ, że przeciwnicy kolczykowania
        niemowląt mają argumenty, rzeczowe, jasne, Ci zaś, którzy są zwolennikami, mają
        tylko "tradycję" i "dlaczego nie?". Dysproporcja uderzająca.

        > A znacie dziewczynke, ktora nie chce miec przekutych uszow?

        Uszu, nie uszów, jak już. I tak, znamy, znam mnóstwo takich dzieci, najmłodszą z
        nich jest moja czterolatka, większość właśnie kończy podstawówkę, niektóre
        właśnie zdały maturę. I znam też dorosłe kobiety, które niekoniecznie chcą
        dziurawić swoje ciało.

        > A jak nie bedzie chciala, to nie bedzie nosila kolczykow i tyle.

        Oczywiście, będzie za to świeciła bliznami na małżowinach usznych - urocze,
        doprawdy...


        --
        Bądź dobry - każdy, kogo spotykasz,
        prowadzi ciężki bój.
        /J.Watson/
      • jakw Re: Kiedy najlepiej przekłuć uszy dziewczynce? 06.06.07, 21:40
        agless napisała:


        > A znacie dziewczynke, ktora nie chce miec przekutych uszow?
        Nawet kilka;
        Ale może od razu rozważ zakolczykowanie pępka,nosa i języka - na pewno będzie
        chciała za lat kilkanaście wink
        > A jak nie bedzie chciala, to nie bedzie nosila kolczykow i tyle.
        Ciekawe co byś myślała, gdyby ktoś zrobił ci dziurę w nosie ze słowami: "jak
        nie będzie chciała, nie będzie nosić tam kolczyka"
        > Jak cos to ja poprosze o pomocsmile))
        A przetestujesz najpierw na sobie?


        --

    • aga55jaga Re: Kiedy najlepiej przekłuć uszy dziewczynce? 06.06.07, 22:42
      moja córka dostała też na chrzciny kolczyki. Ma dziś 7 lat i jakoś nie kwapi sie
      do przekłucia uszu, i całe szczęście - mamusia nie pozwala aby kolczyki się
      zmarnowały :...

      A poważnie - uważam że o ewentualnych nadprogramowych dziurkach w ciele (nie
      ważne w którym miejscu) dziecko zadecyduje kiedyś samo.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka