Dodaj do ulubionych

Smoczek, pierogi ruskie tydzien po porodzie

08.06.07, 18:56
Witam Was!
Jestem tu z wami pierwszy raz. Własnie przeniosłam się z forum ciąża i poród.
W zeszłą sobotę urodziłam moją ukochaną Majeczkę.
No i juz na początku pojawiaja się dylematy.
Niestety Majcia jest bardzo niespokojna w nocy. Właściwie nie odchodzi od
cyca. Mamy za sobą kilka nieprzespanych nocy i chodzimy na rzęsach. Z
założenia mieliśmy jej nie dawać smoczka. To było nasze twarde postanowienie
jeszcze z okresu ciąży. Ale dziś się złamaliśmy i mąż kupił jej smoczek
uspokajający Aventu dla noworodków. Zadziałał natychmiast. Dziecko zasnęło z
tym smoczkiem mimo, że w pieluszce była kupa, a ona była przed karmieniem.
Napiszcie proszę, jak to jest z tymi smoczkami - czy warto za wszelką cenę
walczyć, żeby dziecku ich nie dawać, czy to może żadna katastrofa i bez
większego wpływu na zgryz?
Drugie pytanie już troszkę głupsze smile Mama zrobiła pyszne (ponoć) pierogi
ruskie. Uwielbiam je, ale nie wiem, czy mogę je jeść karmiąc piersią i będąc
tydzień po porodzie. Jeśli jest tu już gdzieś wątek o tym, co można, a czego
nie można jesć po porodzie, to proszę dajcie mi link i nie krzyczcie na
mnie smile. Dopiero uczę się Waszych zasad.
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • monikaa13 08.06.07, 19:00
    co do smoka, mysmy wytrzymali 3 miesiace, tez sie zaklinalismy ze nigdy w
    zyciu , ale jakos tak wyszlo, mala plakala, sory wrzeszcala calymi dniami,
    zasypiala po 4 godzinach placzu, smok zmienil wszystko, a jak odstwaic, to
    pozniej bedziemi sie martwic

    co do pierogow to zjedz, tylko nie za duzo, jak malej nic nie bedzie to
    bedziesz wiedziec ze mozesz, jak bedzie to minie, a ty bedziesz wiedziec ze
    takich rzeczy nie wolno jesc

    a tak w ogole witamy bardzo serdecznie, ja juz jestem pol roczku, ni eboj sie
    nikt nie bedzie krzyczal


    --
    Moja kochana Amelusia
  • dolores113 08.06.07, 19:04
    Dzięki serdeczne. Jak na forum "ciąża i poród" ktoś po raz kolejny zapytał, czy
    można farbować włosy albo pić czarną herbatę to odbywał się publiczny lincz.
    Wyobrażam sobie, że tutaj wątki o jedzeniu też nie są mile widziane, ale dzięki
    za życzliwość!
  • b.bujak 08.06.07, 20:00
    witam młodą mamusię smile
    co do smoczka - u nas było identycznie - postanowienia, ze nigdy w życiu a na
    drugi dzień wysłalam męża po smoczka - ale "nie taki dziabel straszny jak go
    maluja" - umiejętnie używany - nie nadużywany - nie jest przeklenstwem a
    pomocą - moj syn bez większych problemow pożegnal sie ze smoczkiem ok 7 mies.
    zycia - obzerwuj dziecko uwaznie a bedziesz wiedziala, kiedy potrzeba ssania
    przechodzi w przyzwyczajenie - wtedy smoczek staje się niebezpieczny;
    co do jedzenia - nie rezygnuj z niczego "na wszelki wypadek" - jedz wszystko, z
    umiarem, obserwuj reakcje dziecka

    teraz jako moderator:
    o diecie mamy karmiącej i wszelkich aspektach karmienia piersią tu:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
    inne fora tematyczne tu:
    forum.gazeta.pl/forum/0,53940,2435023.html
    pozdrawiam i życzę miłego forumowania



    --
    Basia i Marek
    Marek
  • badinka 08.06.07, 19:01
    co do pierogów ruskich to jeżeli nie są ostro doprawione i nie ma w nich cebuli
    to ja bym zjadła smile
    ze smoczkiem trudno jednoznacznie odpowiedzieć- może zaburzyć technikę ssania,
    ale nie musi, więc pewnie musisz poobserwować, czy po podaniu nie ma problemów z
    karmieniem.
  • monikaa13 08.06.07, 19:03
    a wlasnie teraz martw sie o ssanie piersi a nie o zgryz, kup smoka nuby, lub
    okragly canpola, TYLKO NIE PLASKI
    --
    Moja kochana Amelusia
  • dolores113 08.06.07, 19:07
    Nuby to firma, czy model jakiejś firmy? Narazie dysponujemy Aventem - trudno
    określić -ni to płaski, ni okrągły.
  • ake1 08.06.07, 19:19
    Moja droga, nie daj sie zawriować. Dziecka nie wychowasz wg porad z gazet i
    podręczników. Ja mam już drugie, córka ma 9 lat a synuś 6 tygodni. Smoki u
    obojga. Córke karmiłam prawie rok, odruchu ssania jej to nie zaburzyło, maleńki
    tez dostaje. Powiem jedno - niektóre dzieci mają tak silną potrzrebę ssania, że
    smok nie zaszkodzi w pierwszych tygodniach a nawet miesiacach zycia. chyba,
    żeby ewidentnie zaburzał picie z cucka, to wtedy trudno. Nawet ostatnio
    pediatra, jak była na wizycie patronażowej u małego, powiedziała, że ona nie ma
    nic przeciwko, sama ma dwoje i pierwsze bezsmokowe a u drugiego się zmądrzyła.
    Jeść można też wszystko, jeżeli nie powoduje kolek - trzeba delikatnie
    obserwować dziecko i wprowadza, po jednym produkcie.
    Nie daj się zwariować poradom netowym, gazetowym i książkowym.
    Avent jest świetną firmą, jego smoki na butelki i smoki w ogóle sa tak
    skonstruowane, by odruchu ssania nie zaburzać. Są butelki Tommy Tippie (chyba
    tak to sie pisze) jeszcze lepsze podobno - a piszę Ci o tym, bo mimo, że
    karmisz piersia, to jedna małą butlę warto mieć na wypadek podania choćby
    lekarstwa rozpuszczanego w wodzie czy mleku - np smectę przy biegunce czy
    jakich probiotyk czy zwyczajnie wodę jak juz naprawdę dziecko w upały tak
    bedzie marudziło, a Ciebie już szlag bedzie trafiał od ciągłego jego ssania.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci powodzenia - więcej pewności siebie w roli
    mamy - a będzie wszystko dobrze.
  • yoggi87 08.06.07, 20:25
    Co do smoczka toja wiedzialam, ze dam od razu, troszke tych niemowlaczkow u nas
    w rodzinie jest, wiec wiedzialam jak to wyglada w praktyce wink
    Tez zaupilam Aventowy, ale pozniej zmienilam na Canpola lateksowy i bardziej
    przypadl do gustu mojej Martynce, bo jest mieciutki.

    Co do pierogow, to nie ma co sie katowac i patrzec jak inni jedza, ja mialam to
    szczescie (albo i nieszczescie), ze moglam jesc wszystko, od pierogow, po bigos
    i kapuste... Gdybym nie mogla to pewni spadlabym troche kilogramow, a tak
    apetyt ciagle mi rosl.
  • nowamz 10.06.07, 11:42
    Ja też tak miałam cały czas przy cycu i tak 3 miesiące pamiętam że był dzień że
    on mnie "doił" na leżąco a ja jadłam w tedy w łóżku jak wyszłam na moment to
    była histeria, no ale aż tak to było raz zazwyczaj na 5 min udało mi sie odejść
    smoczka nie chciał choć nie mieliśmy z mężem nic przeciwko,
    Myśle że jak nieędzie na okrągło doił smoka, po uśpieniu mu go wyjmiesz to ńie
    będzie mieć problemó ze zgryzem
    Pierogi jak nie są mocno przyprawione nie ma cebuli to sprubuj jak nie
    sprubujesz to sie nie przekonasz.
    Pozdrawiamy i witamy!!!
  • sabko 08.06.07, 20:36
    Mój Jaś ma 3 tygodnie i właśnie słodko śpi ze smoczkiem w buzi smile
    Mam już starszą o 2 lata córeczkę i dobrze wiedziałam, ze bez smoczka ani rusz.
    Zresztą niedawno wyczytałam że, robiono jakieś tam badania które dowiodły, że
    podawanie dziecku smoczka zmniejsza ryzyko wystąpienia nagłej śmierci
    łóżeczkowej o ponad 50%.

    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36195
    Zapraszam na moje forum
    Niski APGAR - trudne początki
  • yoggi87 09.06.07, 14:19
    Ja czytałam, ze o 90% ssanie smoczka zmniejsza ryzyko sids, w ktoryms numerze
    dziecka.
  • ithilhin 08.06.07, 22:12
    gratulacje!

    smoczek to zadne zlo - jak dziecko potrzebuje i chce go ssac to niech ma.
    zlo to przegiecia - typu roczniak bawiacy sie ze smokeim w buzi, dwulatek na
    spacerze biegajacy ze smoczkiem = czyli dawanie smoka ot tak, bez powodu.
    dziecko bawiace sie smoczka nie potrzebuje. maluszek, ktory chce possac przed
    snem - czemu nie? ale uwaga! zaspokojona potrzeba ssania moze zacmic potrzebe
    jedzenia - wiec jak ze wszystkim trzeba zachowac umiar smile

    ale tak poza tym, skoro malusek chce ciagle ssac to sprawdzcie jego technike
    ssania w poradni laktacyjnej - albo zapytajcie poloznej jak bedzie na patronazu.
    moze tu cos szwankuje i trzeba malej pomoc ssac efektywnie, zeby sie najadala.

    powdzenia!
    --
    Gosia
    Maja: 26.03.99; Maciek: 14.02.05; Michał: 27.02.07
    Forum Trójkowe
  • liwilla1 08.06.07, 22:27
    buziaki-slodziaki dla malutkiej Niuniusi smile
    po drugie: z tego co pamietam z pogadanek z polozna i siostra srodowiskowa,
    lepiej przez pierwszy miesiac nie podawac smoczka. niestety nie pamietam
    dlaczego uncertain mysmy dali smoczek po 8 tyg i dzialal mniej wiecej do 5 miesiaca, po
    czym synek samoistnie sie na smoczek obrazil (na czym w niedlugim czasie po
    zabkowaniu ucierpialy moje piersi) i do tej pory smokiem gardzi (chociaz z cycka
    tez zrezygnowal prawie miesiac temu).
    po trzecie: wszystko zalezy od poziomu tolerancji dziecka. moj jako jedyny
    noworodek nie mial kolki po tym, jak w szpitalu podano na poloznictwie zupe
    szpinakowa. smialismy sie z mezem, ze ma gumowe kiszki, bo w ciagu calego okresu
    niemolwectwa nie mial ani razu kolki, biegunki, zaparcia smile ale fakt, ze do
    swojej diety wprowadzalam "niebezpieczne" produkty bardzo ostroznie (np wcale
    nie jadlam alergogennych truskawek, mimo iz byl sezon na nie i bardzo
    cierpialam). jesli w pierogach jest cebula, uwazalabym bardzo. u nas tylko
    wlasnie jeden jedyny raz synek mial problem z brzuszkiem - gdy przesadzilam z
    cebula w salatce greckiej.

    pozdrawiam serdecznie i niech Ci sie cora zdrowo chowa smile
    --
    Wiosenna bujność traw
    *
    Ala
  • mala300 08.06.07, 22:44
    z innej beczki.to co Ty teraz jesz jesli sie zastanawiasz nad pierogami?

    a smok to czasem wybawieniewink)
    --
    Schlawiner

    Ze sloncem twarza w twarz
  • dolores113 08.06.07, 23:35
    Dzięki Wam wszystkim za rady. Czuję się spokojniejsza. Smoczek stał się u nas
    bohaterm dnia dzisiejszego, bo uczynił go naprawdę spokojnym. Zobaczymy jak w
    nocy. Coś czuję, że nawet gdyby mi wszyscy tu napisali, żeby szybko ten smoczek
    odstawić, to i tak by został z nami, bo ma cudowne właściwości smile Po prostu
    będziemy się starali używać go racjonalnie i bez przesady.
    Ktos pytał, co jem teraz smile Ponieważ dopiero drugi dzień jestem w domu, to
    jadłam niewiele. Chuda wędlina drobiowa na kanapki, sałata. A na obiad pulpety,
    młode ziemniaki i tez sałata. No i dziś skusiłam się na mamine pierogi.
    Zobaczymy.
    Jeszcze raz wszystkim dziękuję.
  • rozanamama 09.06.07, 09:19
    czesc. tez mialam nie dawac smoczka, ale wiedzialam, ze jezeli nie dam,
    powiesze sie pewnego pieknego dnia. no i smoczek ssie mala, nie bez przerwy,
    ale czesto. jakos ja oduczymy. a co do menu karmiacej matki noworodka, to ja
    jadlam rosolki, lekka pomidorowa, barszcz czerwony, miesa z rosolu, buraki i
    marchew, ziemniaki i biale pieczywo z dzemami i pieczonym indykiem. nie miala
    problemow z brzuszkiem, wszystko bylo ok. po miesiacu zaczelam wprowadzac
    wiecej rzeczy, dzis mala ma 7 miesiesy, jem wszystko poza tym, co silnie
    alergizuje. pierogi bym zjadla troszke pozniej, w drugim miesiacu jej zycia.
  • mala300 09.06.07, 09:46
    a co w sobie maja takiego pierogi,ze nie mozna jesc w pierwszym miesiacu zycia
    dziecka?

    --
    Schlawiner

    Ze sloncem twarza w twarz
  • rozanamama 09.06.07, 14:17
    nie wiem, ale ja jadlam tylko to, co zalecaja na samym poczatku.
  • mala300 09.06.07, 22:00
    no tak,nie wymienili pierogow to nie mozna ich jesc...
    --
    Schlawiner

    Ze sloncem twarza w twarz
  • rozanamama 10.06.07, 21:26
    nie rob ze mnie kretynki.
    zreszta nie tobie odpisuje, wiec sie odwal!!!
  • kaeira 09.06.07, 10:07
    Zapomniałam napisać, że zgadzam się, że co do smoczka, teraz trzeba się martwic
    raczej techniką ssania, a nie zgryzem (to na razie żaden problem). Bo u takiego
    maluszka może (nie musi) wytworzyć się problem - ssanie smoczka może spowodować,
    że będzie źle ssał pierś, i/lub zaburzy się laktacja. Dlatego lepiej nie
    wprowadzać go w 1 miesiącu, a najlepiej dopiero po 6 tyg.
    Tu artykuł na ten temat:
    www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79402,3852792.html?as=2&ias=2&startsz=x
    (Ale bywają dzieci z tak ogromną potrzebą ssania, że smoczek jest wybawieniem.)
  • izabella_g 09.06.07, 10:17
    bo mądrze prawi.
    ze swojego doswiadczenia- ja bym nie dawała smoczka.
    moje dziecko własnie przez smoka w wieku 6 tygodni z super-ssaka zamieniło sie
    w niejadka, przestało przybierać na wadze i dopiero wcześniejsze rozszerzenie
    diety nas podratowało (nie chciałam dokarmiac go butlą, bo skoro smok narobił
    takich szkód...)
    a wydaje mi się, że smok nie był naduzywany
    dlatego absolutni enie polecam, chyba, ze jesteśprzygotowana na to, żeby szybko
    rozstać sie z karmieniem
    druga sprawa- malutkie dzieci tak własnie wisza na cycu bo rozkręcają
    laktację, jeśli nie pozwolisz jej wisieć, to twoje piersi nie naprodukuja
    wystarczająco dużo mleka, co tylko przedłuży okres ciagłego wiszenia, i może
    sprawić, że dziecko będzie nie dojadać
    no i jeszcze jest kwestia ew. złej techniki ssania- jesli mała będzie miała 3
    tyg i nadal bedzie cię cos niepokoic przejdź się do doradcy laktacyjnego
    no i ew podanie smoka na technikę ssania raczej pozytywnego wpływu nie bedzie
    miało- dziecko może wyrobić sobie nawyk przygryzania sutka dziąsłami i mleko
    będzie płynac jeszcze wolniej
    a co do pierogów- to jedz na zdrowie, z cebulą też
    jedyne, czego a priori mozesz unikac to najwieksze uczulacze np orzechy
    arachidowe
  • andaba 09.06.07, 12:53
    Daj deziecku smoka, najedz się pierogów, oboje będziecie mieć lepszy humor.

    --
    kinder-niespodzianka
  • monika01_2006 09.06.07, 20:31
    Hej.Grześ to moje drugie dziecko.kupiłam smoczek i zaraz po powrocie ze
    szpitala dałam mu bo wisiał na mnie a mnie bardzo piersi bolały.Później trochę
    mu go dawałam na spacerze ale miał go w swoich 4 słodkich literkach.Ma prawie
    trzy m-ce smoczek zakończył żywot w śmietniku.Moja pierwsza córcia ssała smoka
    już w szpitalu.Do tego piła wodę z butelki i karmiłam ją piersią.I było
    super.Grześ nie chce smoka ale herbatki nie odmawia.Wszystko dobre co skutkuje
    he he.Pierogi są pyszne.Jem wszystko co się da.Truskawki kilogramami ale
    najpierw zawsze sprawdzam po trochu jak zareaguje.Zyczę powodzenia i więcej
    dystansu do sprawy.Powodzeniasmile
  • erichdaniken 09.06.07, 23:25
    ja też byłam pewna, że smoka nie damsmile do tej pory moja Mama mi to przypominasmileale po 1,5 miesiaca ciągłego płaczu w dzien + kolki(pojawiły sie zaraz w pierwszym dniu po wyjsciu ze szpitala)od 20 do 24 lub 2 w nocy byłam wykończona, załamana i miałam dość małej.DAłam smoka i ...boże cudowne uczuciesmile spokój w domu,moja mała depresyjka minęła i życie rodzinne wróciło prawie do normysmileNaatalk ma już skończone 4 miesiące i uwielbia swojego smoczka. Problemy z karmieniem nas niestety nie ominęłysadwalczę od 4 tygodni, sciagam laktatorem i podaję z butelki. Nie myślę, jednak, że to wina smoczka. A jeżeli tak to i tak nie zrezygnuję z niego bo bym chyba zwariowała z moją małą marudąsmileCo do jedzenia to po 3 miesiącach kolek jestem ostrożna. Sałaty nie próbowałam jeszcze bo myślę, że ma za dużo chemii. Pozdrawiam i życzę powodzenia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka