Dodaj do ulubionych

Wyjazd z prawie 2 miesiecznym niwmowlakiem

27.09.07, 12:50
Witam Trafia nam się z mężem okazja wyjazdu do Zakopanego na kilka
dni. Nasza córeczka będzie miała wtedy prawie 2 miesiące. Co
myslicie na temat wyjazdu z tak małym dzieckiem w tak długa trasę.
Córeczka dobrze znosi jazdę samochodem, karmię piersią więc
logistycznie nie byloby problemu...Mimo wszystko to małe dziecko,
zmiana klimatu, nowe otoczenie...Proszę o radę, może ktoraś z mam
miała podobne doświadczenie.

A
Edytor zaawansowany
  • mha1 27.09.07, 12:53
    mnóstwo mam miało takie doświadczenie i żadna nie żałuje. ja również
    nie.

    jakiej rady chcesz? czy jechać? pewnie, jedź smile

    --
    może kiedyś będzie...?
  • joanka78 27.09.07, 13:07
    Dluga trasa, będziemy jechac z Warszawy więc ok 6 godz jazdy...smile
    Dzięki za radę, raczej sklanialam sie zeby nie jechac, ale z drugiej
    str nie chciałabym wychowywać dziecko pod kloszem...więc chyba
    pojadęsmilesmilesmile

    a
  • mha1 27.09.07, 13:24
    to powiedz, czego się boisz. jak córka miała 3 miesiące jechaliśmy
    autem z Warszawy do Krakowa. też się strasznie bałam, ale bardziej
    pociągało mnie wyrwanie się z domu smile okazało się, że nie było czego
    się bać. jeśli zabierzesz ze sobą wszystko, czego dziecko będzie
    potrzebowało, to nawet nie zauważy, że nie jest w domu smile

    --
    może kiedyś będzie...?
  • elizabethh1 27.09.07, 13:31
    Ja bym nie pojechała.Po pierwsze: jakie warunki będą na miejscu, czy
    będzie ciepło w pokoju?Bo np w wynajętym mieszkaniu mogą jeszcze nie
    ogrzewać.Po drugie: 6 godzin w foteliku to nie jest dla takiego
    maluszka komfortowa sytuacja, mój synek też lubi jeździć samochodem,
    ale dłużej niż dwie godzinki w foteliku nie wytrzyma.Po trzecie: czy
    na miejscu możesz liczyć na pomoc lekarską w razie nagłego
    wypadku.Po czwarte: jeśli zamierzasz chodzić po górach to chyba nie
    z małym dzieckiem, nosidełko odpada, wózek niewygodny.
    Ale ja jestem bardzo ostrożną mamą, bo czekałam na dziecko 10 lat
    więc może przesadzam.
  • kasiapfk 27.09.07, 13:34
    ja bym pojechała. Samochodem tak, autobusem, pociagiem samolotem
    chyba nie, bo to okres "katarowy" i dziecię mogłoby siezarazić smile
    Ale ja z 4 mies lecę do Hiszpanii a z pierwsze urodziny mój śrendiak
    kończył na Synaju.
    Nasz doktor popiera, tylko ,zę ja zabieram wtedy ze sobą cała
    apteczkę i wszystkie sprzęty dla dziecka smile)))))
  • mha1 27.09.07, 15:43
    każda z nas jest ostrożną matką, nawet te, co czekały na dziecko
    krócej niż 10 lat.

    zakładam, że autorka wątku jest rozsądna i nie pcha się bez
    rozeznania w obce miejsce.

    --
    może kiedyś będzie...?
  • mniemanologia 27.09.07, 13:32
    Jedź smile
    Może tylko nie ciągaj córeczki po żadnych Rysach wink ale poza tym -
    wszelkie opory to tylko Twoje opory, bo córeczce będzie dobrze
    wszędzie, gdzie Wy będziecie smile

    --
    ♫♪♫♪♫_Synek_♫♪♫♪♫
  • sabciass 27.09.07, 13:49
    ja bym nie jechała, najbardziej bałabym się zmiany klimatu. W moim
    wypadku to akurat uzasadnione, jak miałam 2 latka, pojechałam z gór
    nad morze, żygałam jak kot i ciągle leciała mi z nosa krew, pamiętam
    to do dziś. sama musisz zdecydować i tak naprawdę tylko jeśli
    pojedziesz dowiesz się jak dziecko to zniosło. Na moje oko dla niego
    Zakopane to żadna atrakcja w tym wieku a napewno spora męczarnia.6
    godzin w foteliku, nawet z przerwami, zmiana otoczenia, klimatu itp.
    Nie mówię, że maluch zaraz musi się pochorować, czy coś, ale tak jak
    mówiłam większa to dla niego męczarnia niż atrakcja.
  • mniemanologia 27.09.07, 13:59
    Babcia mojego męża nigdy nie wyjechała poza dawne województwo
    warszawskie - oprócz jednego, jedynego razu, gdy będac nastolatką
    wyjechała nad morze - też rzygała. I to był jej jedyny wyjazd w
    życiu.

    Wydaje mi się, że jeśli się robi przerwy podczas podróży, to nie
    musi być męczarnia. My z synkiem byliśmy w Krynicy, gdy miał dwa
    miesiące, bez żadnych problemów. A wchodziliśmy z nim na Jaworzynę
    Krynicką smile

    --
    ♫♪♫♪♫_Synek_♫♪♫♪♫
  • mha1 27.09.07, 15:37
    pewnie, że to żadna atrakcja dla niemowlaka, ale żeby męczarnia?
    skąd wiesz?
    poza tym nie jadą dla dziecka, tylko dla siebie, dla swojej
    atrakcji. a dziecka samego w domu chyba nie zostawią?

    --
    może kiedyś będzie...?
  • mw144 27.09.07, 13:57
    Jedźcie i bawcie się dobrzesmile Jeździłam ze swoim odkąd skończył 2
    tyg, nigdy nie było żadnych problemów.
  • nataliak9 27.09.07, 17:52
    nie bardzo rozumiem takie dylematy, bo co ma sie niby dziecku stac?
    no owszem, czy jechac w andy albo na syberie to bym sie
    zastanawiała, ale do zakopanego? my ciagle gdzies jedzimy, za
    granice tez, spalismy nawet w motelu przy autostradzie i córka zyje.
    pewnie ze jedz! pozdrawiam i zycze wesołej wycieczki
    --
    [url=www.TickerFactory.com/]
    LUIZA" border="0" alt="LUIZA">
    [/url]
  • mela42 27.09.07, 19:59
    Maja Mała kończyła 2 miesiące właśnie w Zakopanem i też jestem z środkowej
    Polski. Podróż właściwie przespała i mimo deszczowego tygodnia zjechaliśmy
    wózkiem kilka dolinek. Dotarliśmy nawet do Morskiego Oka. Spała i jadła lepiej
    niż w domu i wróciła zdrowiutka i większa, a my z mężem odprężeni i wypoczęci.
    Miłego pobytu! Polecam!
  • mamagutka 27.09.07, 20:15
    Cześć. My byliśmy z maleństwem, jak miała 9 tygodni w górach, 350 km drogi. Nie
    było problemu, mała świetnie się czuła,bardzo sprzyjał jej górski klimat!!!!
    Polecam wyjazd.
  • agg3 28.09.07, 20:12
    Pewnie, ze jedz! Ja mieszkam w Anglii. To niby ile powinnam czekac,
    zeby z Mala do Polski leciec? Bedziemy leciec jak Mala bedzie miala
    2 miesiace. W sumie podroz zajmie nam jakies 8 godzin. wbrew pozorom
    dzieci lepiej znosza takie zmiany niz dorosli.
  • joanka78 28.09.07, 21:35
    Dziękuję wszystkim mamom za radysmile Zdecydowałam JADĘsmilesmilesmile Po
    pierwsze odpoczniemy razem z mezem, wyrwiemy sie z czterech scian i
    Warszawki, a zmiana klimatu powinna nam wszytskim dobrze`zrobić.
    Wątpliwości rozwiane, nic tylko liczyc na ładną pogodę. Trzymajcie
    kciuki

    Pozdr
    A
  • agnieszka283 28.09.07, 21:46
    Jasne ze jedzcie, zycze wam milego urlopu z malenstwem!!!
    A co do drogi, to ja jechalam z Monachium do Gdanska 1200km w jedna
    strone samochodem jak julia miala 2miesiace i cala droge spala tylko
    wstawala do mleka!!!

    milego urlopu!!
    pozdrawiam
  • gala_1 28.09.07, 22:21
    Jak mój Mały miał 3 miesiące to byliśmy we Włoszech nad jeziorem
    Garda. Jazdę rozłożyliśmy na dwa dni i po drodze spaliśmy w hotelu.
    Większośc drogi przespał, robiliśmy sporo przystanków na karmienie i
    zabawy. A urlop 2 tygodnie był super, plaża, słoneczko, spacerki.
    Klimat górski idealny, jak było za gorąco to wylegiwaliśmy się na
    kocu w cieniu. W zasadzie nie zmienialiśmy rytmu dnia małego,
    spacery, karmienie piersią, kąpiel w wanience i sen w łózeczku.
    Polecam wspólne wyjazdy, grunt to dobra organizacja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka