Dodaj do ulubionych

katar u miesięcznego dziecka...:(((

17.10.07, 10:00
i nie jest to taki zwykły katar,bo nic jej z noska nie leci.pediatra
powiedziała ze jest strasznie zaśluzowana i co najgorsze to nie chce
z niej "wyjść". dostała ospamox, mamy ja oklepywać, ściągać katar
friedą (ale nic nie wychodzi z noska) i takie sole fizjol. do noska.
a tu mija 3-ci dzień i żadnej poprawy i na dodatek lekarka straszyła
nas szpitalem. czy któraś z Was miała coś podobnego? czy taki katar
to "normalne" u tak małego dziecka???jak sobie z tym poradziłyście?
mnie przeraża ten śluz i boje sie powikłań w postaci zapalenia
oskrzeli albo nie daj Boże zapalenia płuc
proszę o pomoc i z góry dziękuję
pozdr.k.
--
Moja Księżniczka-17.09.2004 r.
i
moje kolejne Szczęście- 19.09.2007 r.
Obserwuj wątek
      • nulka83 Re: katar u miesięcznego dziecka...:((( 17.10.07, 12:33
        ja nie chce cie straszyc, tylko napisac jak u nas było. Mała miała
        1,5 miesiaca jak sie zaczął katarek, nie miałam wtedy jeszce fridy,
        wiec gruszką działałam i nic nie pomagało,doszedł kaszel i
        wylądowalismy w szpitalu z zapaleniem płuc, tam ją pożadnie
        odśluzowali, miała tego pełno w nosku, a w domu nic nie wychodziło,
        byłysmy ponad tydzien, oczywiscie antybiotyki dożylnie,ale przeszło
        dosyc szybko. Moja rada: dużo psikać do noska, próbować odciągać,
        oklepywać, i duzo nosic w pionie, a i wietrzyć mieszkanie,
        pozdrawiam i zycze zdrowia
        --
        Nasza Zuzia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka