Dodaj do ulubionych

Żółtaczka a dopajanie glukozą

20.11.07, 18:58
Witam moja córeczka skończyła 6 tydzień. już w szpitalu miała problem z
wysokością bilirubiny, była stosowana fototerapia i wyszłyśmy ze szpitala
wynikiem 12,6 i miało spadać..... po 6 tyg wyniki pokazały 11,42.
jest karmiona piersią, dobrze przybiera na wadze. Pediatra zaleciła dopajanie
glukozą (ale nie wytłumaczyła dlaczego - a ja ze zdenerwowania nie spytałam),
w szpitalu odradzano dopajanie - twierdząc że sama pierś wystarczy. sama już
nie wiem co robić i jak się tej żółtaczki pozbyć i uniknąć szpitala?
jaki poziom stanowi zagrozenie dla małej - bardzo się o nią martwię?
jest przy tym strasznie płaczliwa - czy to ma związek z jej stanem?
dzięki za podpowiedzi pozdrawiam s.basn
Obserwuj wątek
    • lulu.1 Re: Żółtaczka a dopajanie glukozą 20.11.07, 19:24
      Witam!
      Mój synek urodzil się jako wcześniaczek i też mial przedlużającą się
      żóltaczkę.Też mial w szpitalu lampy, nawet antybiotyk, az w końcu
      wyszliśmy do domu. Dalej wg mnie byl żólty.Jedna pani doktor
      poradzila mi, aby dawać mleko matki tylko gotowane,czyli podgrzewać
      do ok.65-70 stopni i takie podawać. To się okazalo bzdurą, przede
      wszystkim dlatego, że już w 50 stopniach są niszczone przeciwciala z
      mleka matki, a to one w sumie są dla malucha najcenniejsze.Dopajanie
      glukozą też budzi moje wątpliwości, przede wszystkim dlatego, że
      może mieć wplyw na apetyt dziecka. Niektóre maluchy w szpitalu
      pojone glukozą pod lampami, żeby grzecznie leżaly, nie chcialy potem
      jeść..Obecnie bardziej postępowi pediatrzy zalecają karmienie
      piersią jak najwięcej i czasami zapisują luminal w czopkach. Taki
      lek dostal mój synek.Jak poczytalam ulotkę, to aż się wrócilam
      dopytać co oni mi dali dla dziecka!!Lek uspokajający!!Pani doktor
      (już inna) cierpliwie mi wytlumaczyla, że w odpowiedniej dawce
      luminal poprawia metabolizm wątroby i pobudza jej mitochondria do
      pracy, a tym samym szybszej eliminacji bawrnika ze krwi. Ten lek na
      pewno jest na receptę, jak chcesz to się dopytaj.Mojemu synkowi
      pomoglo i to niemal od razu. Jeśli Twoje dzieciątko go dostanie, a
      będziesz normalnie karmila piersią, szybko się zorientujesz na czym
      wic polega-Twoje Maleństwo będzie robilo mocno żólte kupki, które z
      czasem będą bledly.Pozdrawiam.
    • lady_sphinx Re: Żółtaczka a dopajanie glukozą 20.11.07, 19:27
      Glukoza pomaga wytrącić bilirubinę z organizmu, tak samo jak częste wystawianie dziecka na powietrze. Mojej małej niestety też bilirubina nie chciała spadać (choć miała dużo niższą od twojej) i ani glukoza ani wystawianie nie pomagało (spadek był zbyt mały) i pediatra doradziła odstawienie małej od piersi na 3 dni (w tym czasie ściągałam pokarm laktatorem i zamrażałam) i karmienie jej mlekiem modyfikowanym - u nas problem bilirubiny zniknął po 3 dniach podawania modyfikowanego mleka. Tak możesz uniknąc szpitala i pozbyć się żółtaczki, porozmawiaj z lekarzem. Dziecko może być płaczliwe, mieć mały apetyt, może być apatyczne ze względu na żółtaczkę. Moja córka co prawda miała żółtaczkę śladową, ale w szpitalu dziewczyna obok mnie miała naświetlane dziecko i połozna dorodziła aby po powrocie do domu na pare dni przejść na modyfikowane mleko. Może ta praktyka w dobie dzisiejszego bardzo mocno propagowanego karmienia piersią wielu osobom może się nie podobać, ale skutkuje.
      Pozdrawiam
    • edit30 Re: Żółtaczka a dopajanie glukozą 20.11.07, 19:28
      Moje dzieci tez dlugo miały żóltaczke (ok 8 tygodni), ale pediatra mówiła, ze
      jesli przybiera na wadze to bedzie dobrze. Drugie dziecko dopajalam glukoza, bo
      to pzyspiesza wydalanie bilirubiny. Podawalam ja plastikowym zakraplaczem.
      Zdecydowanie pomagalo tez naswietlanie sloncem. Typowa dla dzieci o wysokim
      poziomie bilirubiny jest ospalosc. Placzliwosc chyba sie z tym nie wiaze.
    • lulu.1 Re: Żółtaczka a dopajanie glukozą 20.11.07, 19:33
      A dodatkowo, bo zapomnialam:poziom bilirubiny nie będzie ustępowal z
      dnia na dzień w jakimś piorunującym tempie. Wplyw na to mają podobno
      jakieś hormony występujące w mleku matki.Z takim poziomem jak u
      Twojej córci na pewno nie traficie do szpitala, po prostu czuwaj nad
      tym, ufaj swojej matczynej intuicji,ale się nie zamartwiaj.Wiem, że
      latwo tak powiedzieć, ale naprawdę - wszystko będzie dobrze.
      Pozdrawiam Ciebie i Twoją dziewczynkę.
    • martik-cc Re: Żółtaczka a dopajanie glukozą 20.11.07, 21:13
      przedluzajaca sie zoltaczka jest niebezpieczna dla ukladu nerwowego i mozgu
      dziecka, od razu powiem ze nie jestem ekspertem ale powiedzial mi to neurolog
      dzieciecy, zoltaczka powinna napewno zniknac do 6 tygodnia, glukoza na pewno
      wspomaga wyplukiwanie bilirubiny z organizmu, jesli chodzi o karmienie wg starej
      szkoly pielegniarskiej (mam w rodzinie polozna) uwaza sie ze czasem kiedy nic
      nie pomaga nalezy na kilka dni ( ok 5 dni) odstawic dziecko od pokormu matki
      gdyz czasem ten pokarm jakos wplywa tak ze trudno zoltaczki sie pozbyc.
      trzeba wtedy sciaga pokarm i zamrazac
      idz do neurologa i zrob usg przez ciemie czy wszystko jest ok
      pozdrawiam
    • epreis Re: Żółtaczka a dopajanie glukozą 20.11.07, 21:57
      ja ze swoim synkiem byłam w dwóch szpitalach, z jednego wysłałi mnie do drugiego z podejrzeniem sepsy sad zaczęło się od przedłużającej się żółtaczki, mały urodził się miesiąc przed terminem przez ten miesiąc dopajany był glukozą ( a jeśli o to chodzi to nie ma różnicy czy glukoza czy woda mineralna- chodzi o płyn, niektórzy lekarze zalecają glukozę ale ze względu na jej słodki smak).w pierwszym szpitalu wynik bilirubiny jednego dnia spadał, drugiego znacznie rósł..i tak przez tydzień-trzymali nas na lampach, przez wenflon glukoza...po tygodniu mały dostał goraczki ponad 40st. i ogromnego wzdęcia brzuszka..robili mu wiecznie wyniki, byłam wykończona psychicznie bo moje dziecko nikło w oczach ale wyniki były ok-tak mówili, zresztą przybierał na wadze jakby było wszystko ok, wysłali nas do szpitala zakaźnego do innego miasta właśnie z podejrzeniem sepsy tam nie było naświetlań, glukozy tylko jakiś antybiotyk dwa razy dziennie i synek wyzdrowiał.. a jeśli idzie o mleko..to jest w porządku w szpitalu zakaźnym dowiedziałam się,że u dzieci karmionych piersią bilirubina spada wolniej dlatego się nie martw-ważne,że spada...mnie z zakaźnego wypisywali gdy mały miał ponad 11, gdy się o tym dowiedziałam chciałam zrezygnować z karmienia piersią ale na szczęście trafiłam na mądrego lekarza który przekonał mnie, że jak spada to jest dobrze..i karmienie piersią jest ważniejsze niż to żeby bilirubina szybko spadła
    • mysza1_2005 Re: Żółtaczka a dopajanie glukozą 20.11.07, 22:20
      Moja corka miala zoltaczke przedluzajaca sie i tez miala podana
      glukoze ale w kroplowce , miala ich 6 podawane byly przez 3 dni
      jedna schodzila 5h!U nas podwyzszenie bilirubiny bylo spowodowane
      konfliktem miedzy mna a coreczka<konflikt grup glownych>
      -- roplowki znacznie pomogy, a Mala byla zalta jak chinczyk
      "Mam wiarę, mam to coś..z czym łatwiej do czegoś dojśc"
    • justka-3 Re: Żółtaczka a dopajanie glukozą 20.11.07, 22:48
      Nie martw się droga mamo!Mój synek miał stężenie bilirubiny ponad
      18,naświetlania,luminal,kroplowka z glukozą mało co pomogły,dopiero
      odstawienie piersi na 36h spowodowało spadek bilirubiny.Wyszlismy ze
      szpitala po prawie 3 tyg. z bilirubiną 12.Aha mały jeszcze brał
      antybiotyk ze względu na bakterie w moczu(infekcja tez jest
      przyczyną utrzymującej się żółtaczki)Miał robione mnóstwo badań w
      tym usg przezciemiaczkowe.Po wyjściu ze szpitala po 2 tyg zrobiłam
      kontrolne bad.krwi bilirubina była na tym samym poziomie (12)a mój
      syniu dalej żólty.Ale pediatra pocieszył mnie żeby sie nie martwic
      bo do 15 jeszcze jest w miare ok.Chyba po 2 tyg.nastąpił przełom i
      żółtaczka poszła w zapomnienie synek zrobił sie bialutki.Przyczyną
      tej żółtaczki był mój pokarm.Trwało to u nas 8-9 tyg.Poziom 12 nie
      jest tragiczny, zobaczysz że niedługo wszystko wroci do
      norny .Pozdrawiam!
    • iksa29 Re: Żółtaczka a dopajanie glukozą 20.11.07, 22:53
      Witaj,
      ja co prawda nie mialam problemu z żółtaczką u moich dzieci, ale gdy
      lezałam w szpitalu po porodzie( bródnowski-wrzesień2007) na sali
      miałam dwoje dzieci innych dziewczyn. Obie pomimo iż karmiły miały
      zalecone przepajanie dzieci. Najpierw dostały jakąś mieszankę( nie
      wiem co to było) a potem im przepajać nawet wodą przegotowaną.
      Generalnie, zalecenie było PRZEPAJAć i to w/g mnie nie mało, bo
      dzieci w 2-3 dobie miały wypijać i po 50ml na dzień z butli( jeśli
      dadzą rade), poza tym co zjadły z cyca.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka