• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Bezcenna rzecz i całkowity niewypał Dodaj do ulubionych

  • 18.01.08, 12:28
    Dziewczyny piszcie jakie rzeczy okazały sie dla Was bezcenne, bez
    których nie obeszłybyście sie przy niemowlaku a jakie okazały sie
    zbyteczne? Może jakies przyszłe mamusie skorzystają z naszego
    doświadczenia.
    Dla mnie bezcenny okazał sie laktator a całkowitą klapą karuzela z
    projektorem fisher price!
    Edytor zaawansowany
    • 18.01.08, 12:36
      Ja nie kupiłam sterylizatora do butelek i jak bede miała drugie
      dziecko z pewnościa tez nie kupie, uwazam ze jest zbyteczny.
      Kupiłabym za to śpiworek do spania bo rożek starczył mi na niedługi
      czas.
      --
      Mój kochany synek
      • 14.07.08, 23:11
        No śpiworek też mam i rzecziwiście plusem jest, że dizecko się nie
        rozkopuje, ale mój skarb ostro ćwiczy przekręcanie się na brzuch i
        rezultat w śpiworku jest taki, że jęczy bo się "skręciła"...
      • 29.11.08, 13:49
        Bede chodzila prywatnie do lekarza,"wykupie polozna",bede smarowala sie kremami
        antyrozstepowymi i bede chodzila do szkoly rodzenia.to na tyle jesli chodzi o
        okres ciazy..
        Natomiast po-bede bardziej cierpliwa,nie bede sluchala rodziny w wtracaniu
        sie,od poczatku bede starala sie regulowac plan dnia dziecka,nie bede usypiala
        na rece.
        Pozdroweczkismile
        --
        Szczęśliwa Mama Roxanki-16.06.08 r.
    • 18.01.08, 12:38
      baby-5 napisała:

      > Dziewczyny piszcie jakie rzeczy okazały sie dla Was bezcenne, bez
      > których nie obeszłybyście sie przy niemowlaku a jakie okazały sie
      > zbyteczne? Może jakies przyszłe mamusie skorzystają z naszego
      > doświadczenia.
      > Dla mnie bezcenny okazał sie laktator a całkowitą klapą karuzela z
      > projektorem fisher price!

      U mnie dokladnie odwrotnie. Laktator uzywlam moze przez miesiac i to
      tylko z musu bo chcialam zwiekszyc ilosc mleka...a karuzelka nadal
      stanowi radoche choc maly ma juz ponad 9 mies.
      Swoja droga mysle ze niewypalem jest kupowanie duzej ilosci
      zabaek...a moj maly uwielbia sprzet gospodarski: gazety, piloty,
      kubki, papierowe pudelka, woreczki itp rzeczy big_grin
      • 18.01.08, 13:41
        Laktator zupełny niewypał - użyłam może ze 3 razy! Kapturki do
        karmienia na pocątku niezbędnie sie okazały, jak piersi były
        pogryzionewinkNiezbędna tez była karuzelka nad łóżeczkiem (obojętnie
        jakiej firmy, my aurat mieliśmy Canpol Babies), synek uwielbiał
        wpatrywać się i wsłuchiwać w nią, jak troszkę był starszy wyciągać
        rączi do pluszków, a teraz 9 mies. już nie wisi karuzelka bo psuje!
        Niewypałem tez okazała sie mata edukacyjna, tez firma nie ma
        znaczenia, synek jak był malutki nie lezał bo sie nie interesował,
        starszy wychodził poa nia i tez nie zainteresowany - woli kolorowy
        kocyk i mnóstwo zabawek! Body - niieezzbędne dla niemowlaczków!
    • 18.01.08, 12:43
      U mnie całkowitym niewypałem okazał sie właśnie laktator. Choć małą karmiłam
      tylko piersią do 4 miesięcy i nadal to robię(teraz ma prawie 9, więc mogłoby się
      wydawać, że taki wynalazek się przydał. Chyba nigdy nie udało mi się zebrać
      więcej niż 15 ml mleka, a tym mała by się nie najadła, bo od początku jest małym
      żarłokiem. A bezcenną rzecz to becik, taki z kokosowym materacykiem. Dużo lepiej
      było mi Amelkę w nim nosić i karmic gdy była noworodkiem i później. Nawet teraz
      nam czasem służy do lulaniasmile Szczególnie po porodzie bardzo sie przydał, bo
      miałam rozejście spojenia łonowego(dużo gorsze niż sam poródwink) i było mi prawie
      w każdej pozycji niewygodnie przez ponad miesiąc.
      • 18.01.08, 12:56
        Podpisuje sie pod laktatorem, kompletna klapa i strata kasy:/.Uzyłam raz, poczym
        odstawiłam w kąt sszary i burysmile
        Klapa jak dla mnie były tez pajace, och jak ja tego nie znosiłam.Za to rewelacja
        połspiochy.Klapa jeszcze okazał sie krem sudocrem, badziewie jak dla mnie i
        przereklamowane za to zbawienny był linomag.Wiecej grzechów nie pamietamsmile)))
        Pozdrawiam
        • 18.01.08, 13:17
          chłe, chłe, a moja tylko w body i pajacu smile, sudokrem zaś uważam za rewelację,
          ale teraz wystarcza mi jak na razie darmowa jego próbka, bo córki nie odparza.
          O dziwo teraz niepotrzebny mi był rożek, o ile przy pierwszym dziecku bardzo się
          przydał, o tyle przy tym właściwie nie czułam żadnej potrzeby, by w nim mieć
          dziecko. Chyba druga córka ma lepsze napięcie mięśniowe i nie jest taka wiotka
          jak tamta była.

          --
          Jede Wahrheit braucht einen Mutigen, der sie ausspricht.
          • 27.01.08, 20:22
            u mnie zbawienny wplyw mial rozek.moje malenstwo tylko w rozku spalo
            spokojnie.rewelacja to pols spiochy. teraz kacper ma prawie 6 mies i
            w nocy sciaga skarpetki. najwieksza pomylka to alantan- kacper mial
            po nim uczulenie i recznik kapturkiem-dziecko sie rusza i kapturek
            jest nieprzydatny najlepszy duzy zwykly recznik
            • 16.07.08, 13:30
              te mysle ze recznik z kapturkiem to klapa, uzylam raz i to wszystko, najlepszy
              wlasnie duzy i wygodny
        • 18.01.08, 13:20
          Laktator to super sprawa używam do tej pory a Kula ma 7 miesięcy
          uratował nas jak byłyśmy w szpitalu.Zgadzam się z poprzedniczka co
          do Sudokremu ale nam pomogła maść Bepanthen rewelacja na wszystkie
          niedoskonałości również dla mnie.A jeszcze te wszystkie gruszki do
          noska to dopiero klapa,Nosefrida to super wynalazek i jeszcze woda
          morska też bardzo się przydaje.Co do karuzeli to miałyśmy powieszona
          chyba tylko miesiąc też nie bardzo się przydałam.Co do maty to Kula
          też woli leżec na kocu tam ma więcej miejsca no i mama też może się
          położyc oboki kulać razem z nią.To chyba tyle moim zdaniem!
          • 18.01.08, 13:29
            sudokrem - niewypał, za suchy, potrzebna była jakaś maść tłusta - tormentiol, Linomag, bepanten.
            Nie kupiłam leżaczka, przewijaka, laktatora, nosidła , chusty, kojca, fotelika samochodowego kołyski (bo po starszym dziecku miałam fotelik od 0-dwóch lat). I żyję. Ale ze mnie sknera.
            Dobry wózek ze zdejmowaną gondolą z podnoszonym oparciem - to mi wystarczyło do 5 miesiąca - potem kocyk na podłodze.
            Sporo rzeczy to takie gadżety.
            • 18.01.08, 13:40
              Bezcenna CHUSTA. Niewypału [po doświadczeniach z poprzdnimi dziećmi]
              nie mam.
              --
              Judyta, Miłosz 28Hbd, Sara 34Hbd
              Jeśli chodzi o ilość posiadanych dzieci, to dopiero się rozkręcam !
              • 18.01.08, 18:23
                babyphone okazal sie niezbedna rzecza w naszym zyciu.Jestem sama,a do kuchni mam
                dwa pietra.Bez niego nie moglabym sie ruszyc z pokoju malej.Nie potrzebna jest
                duza ilosc ciuszkow mysle ze gdybym miala ich niewiele nie musialabym prac
                codziennie.Niezbedny dla mam karmiacych butelka termos na spacery lub dluzsze
                wypady i dwie butelki nie wiecej tyle na poczatek starczy.Chusta to u mnie nie
                wypal.Koniecznie musi byc tobie w niej wygodnie inaczej malenstwa nie ponosisz
                dlugo.A po za tym to rady radami ale kazda z nas ma inaczej i musi przekonac sie
                sama czego potzrebuje w pierwszych miesiacach zycia dla swojego Potworka
                --
                tiny.pl/p45w
                • 19.01.08, 12:09
                  Potworka ???
                  • 18.07.08, 11:08
                    Ja o swoim,jeszce nie narodzonym też tak mówięsmilealbo dzieciak-mimo ze
                    dziewczynka urodzi sie za 2 miesiace.Ale jeszcze nie mam imienia
                    • 22.07.08, 23:08
                      przydatny.....przewijak , krem na odparzenia najlepszy tormentiol...ale jak nie zadziała po paru dniach obojetnie która maść trzeba zmienić(rózna wrażliwośc skóry) leżączek rewelacja, mata fajna sparawa po 4 miesiącu ale kłopotliwa przy małym mieszkanku (trzeba ciagle składać i rozkładać).Nosidełko na szybkie wypady z domku np do sklepu itp ale nie dalejkrzesełko do karmienia super sprawa .. przede wszytskim wygoda przy karmieniu.
                      • 27.07.08, 12:53
                        Tormenthiol zawiera kwas borny i nie stosuje się go u niemowląt.
                        • 27.09.08, 13:05
                          Co Ty powiesz, a moja lekarka przepisała nam maść robioną na zamówienie właśnie
                          na bazie kwasu bornego! Jest absolutnym hitem, stosuję ją już u drugiego dziecka
                          i żadne odparzenie, żaden pryszcz nam nie straszny, znika wszystko! Maść stosuję
                          także u siebie, na wszystko, co się przypląta, nawet ugryzienie komara wink

                          Nasze HITY:
                          - lampka w kształcie Tygryska, kupiona w Media Markt za całe 20 złotych, hihii -
                          pluszak ze świecącym brzuszkiem, ładowany na dwa paluszki. Nobel za tę lampkę!
                          Leży przy główce małej, gdy wstaję w nocy do karmienia, nie stawiam wszystkich
                          na nogi. Lampka jeździ z nami w podróże, niezastąpiona w samochodzie, w
                          hotelach, słowem - wszędzie! A ciepłe, pomarańczowe światełko nie razi w oczka.
                          W dzień Tygrysek jest przytulanką i maskotką do zasypiania smile
                          - karuzela Tiny Love, z melodiami Bacha, Mozarta i Beethowena, ze zwierzaczkami
                          morskimi - cudo, mała uwielbia te melodie i może ich słuchać godzinami, a
                          pluszaki są prześliczne,
                          - Mata edukacyjna, niestety nie pamiętam firmy a szukać mi się nie chce - leży
                          na niej zachwycona i bawi się maskotkami, szeleszczącymi, dzwoniącymi,
                          piszczącymi elementami, a ja mam pewność, że nie spadnie, jak idę do łazienki,
                          - ogólnie zabawki Playgro - świetne!
                          - butelka dr Brown's - rewelacja, nie wiemy co to kolki, choć czasem trochę
                          przeciekała,
                          - wspomniana maść borna, oraz Sudokrem
                          - emolium,
                          - śliniaki na rzepę i zatrzaski, nigdy wiązane!!
                          - body!!
                          - zakraplacz od Nasivina (klapa)stosowany do wody morskiej, która ma trochę za
                          duże ciśnienie dla maleńkiego noska,
                          - wózek casual play - cudo!

                          KITY według nas:
                          - podgrzewacz, użyty raz, oraz podgrzewacz samochodowy, nie użyty ani razu.
                          Zaraz wyjaśnię, dlaczego.
                          Otóż odkryliśmy, że mleko czy kaszka, przygotowane wcześniej, po godzinie
                          kwasiły się i nie nadawały do spożycia. W tym momencie zarówno podgrzewacze, jak
                          i styropianowe termosy do przenoszenia butelek straciły rację bytu.
                          Zaopatrzyliśmy się w małą butelkę po mineralnej oraz mały termos, i zawsze pod
                          ręką, nawet na spacerze, mam wrzątek i przegotowaną zimną wodę. Przygotowanie
                          mleka w nocy zajmuje mi niecałą minutę, specjalnie liczyłam! Kaszki trochę
                          dłużej, bo konsystencja musi być odpowiednia... smile
                          - gondola do wózka, w lecie zupełnie zbędna. Przy starszym synu, urodzonym we
                          wrześniu, była odpowiednia. Córa, urodzona w maju, nie skorzystałaby ani razu,
                          zbędny wydatek i mebel zajmujący miejsce. Kupiliśmy tylko spacerówkę oraz
                          fotelik samochodowy, przyczepiany do stelaża wózka, i to był strzał w dziesiątkę!
                          - jakkolwiek ubranka w Tesco są świetnej jakości, tak smoczek, choć ładny, to
                          całkowita porażka. Za długi, niewyprofilowany - dziecko się nim dławiło.

                          Co do ubranek, trudno się wypowiadać, bo to zależy, kiedy się maluch urodził.
                          Jak wspomniałam, córuś rodziła się w maju, całe lato było upalne, i
                          korzystaliśmy jedynie z body i cudnych białych sukieneczek z H&M. Ogólnie, w
                          domu spała w samej pieluszce, więc wszystkie sprezentowane pajacyki, śpiochy itd
                          zostały dla lal i misiów, nietknięte. W chłodniejsze dni paradowała w
                          podkoszulkach i spódniczkach lub dżinsach od Marksa & Spencera - mają świetne,
                          delikatne i wygodne ubranka!

                          Na pamiątkę - album Pięć lat naszego dziecka, oraz pudełko ze szpitala Dzidziuś
                          (teraz dokupiłam duże, piękne pudło) i składam tam wszystkie pierwsze rzeczy -
                          pierwszy smoczek, butelkę, grzechotkę, skarpeteczki, sukieneczki, buciki itp.
                          Syn ma już takie pudło gotowe od kilku lat, ze zdjęciami, opaską ze szpitala
                          itd. Dostanie na osiemnastkę, na pewno będzie to super prezent smile

                          Ufff, ale się rozpisałam... Więcej nie pamiętam, ale jak sobie przypomnę, to
                          dopiszę, może komuś się przydadzą nasze doświadczenia smile
                          • 27.09.08, 13:13
                            Długo nie musiałam myśleć, jeszcze sobie przypomniałam HIT - leżaczek lub gąbka
                            do wanienki, dzięki czemu oba smarkate mogły się taplać do woli, a ja byłam
                            pewna, że się nie zsuną i nie podtopią. Jak syn już solidnie siedział, kupiłam
                            takie siedzisko obracane, przymocowywane na przyssawki do wanny, siadał w nim,
                            bawił się zabawkami tam mocowanymi, a ja spokojnie szorowałam głowę etc.
                            Niestety, pewna, że już dzieci mieć więcej nie będę, wydałam ustrojstwo, czego
                            ciężko żałuję. W żadnym sklepie już tego nie widziałam....
                            • 27.09.08, 17:24
                              HITY:
                              łóżeczko przykręcane do łóżka rodziców - rewelacyjne na nocne karmienia i
                              bezpieczne www.babybay.info
                              przewijak na kółkach i z szufladką www.geuther.de/lotta.php
                              body bez rękawków - jako podkoszulka pod bluzy
                              body rozpinane na całej długości (np. firmy Pinokio)
                              chusta wiązana Hoppediz

                              KITY:
                              wanienka ONDA
                              www.allegro.pl/item433425345_okbaby_wanienka_onda_termometr_korek_wsk_wody.html
                              - dziecko leży i nie odczuwa przyjemnego "stanu nieważkości", do tego marznie.
                              Kupiliśmy drugą zwykłą wanienkę, podtrzymywanie dziecka okazało się całkiem proste.
                              obcinacz do paznokci dla dzieci - używam go do swoich pazurów, a dla małego
                              najlepsze są moje zwykłe nożyczki
                              kaftaniki, przynajmniej na początku, można dostać szału z tymi troczkami
                • 19.01.08, 21:34
                  Tollka11 mówiła o CHUŚCIE, a nie o niby chuście, a w CHUŚCIE (czyt.
                  kawał materiału 4m na 70 cm)jeszcze nie słyszałam,żeby było komuś
                  niewygodnie i długo niemógł ponosic.
                  Dla mnie chusta to chyba najlepszy zakup.
                  dużo rzeczy mam po siostrzenicy
                  Jak dla mnie to skuchą był zakup termometru elektronicznego babyono,
                  mata sie przydała, mały lubi bawić sie z idolami na pałąkach, z
                  rożka zrobiliśmy kołderkę do łóżeczka.
                  No i body koniecznie zwłaszcza nie latem i pajacyki do spania
                  rozpiname w kształcie litery Y.
                  Karuzelka już spakowana do kartonu, fisher price chyba bardziej by
                  podpasowała.
                  • 04.10.08, 13:40
                    Hity:
                    *aspirator Frida
                    *pieluszki i chusteczki DADA (z Biedronki):na początku używałam Pampersów,ale po
                    4 miesiącach zmieniłam je na DADA bo są równie dobre,nie uczulają i są tańsze
                    *pajacyki do spania
                    *sterylizator mikrofalowy Canpol
                    *płatki kosmetyczne Cleanic
                    *kosmetyki Nivea
                    *Sudocrem
                    *karuzela Fisher Price
                    *mata edukacyjna Canpol
                    *śpiworek do wózka
                    *kołysanki śpiewane przez Magdę Umer i Grzegorza Turnau (rewelacyjne podczas
                    usypiania)

                    Kity:
                    *gruszka do noska
                    *pieluszki Huggies
                    *kaftaniki z kołnierzykiem - mój synek ich nie znosił
                    *leżaczek - praktycznie bezużyteczny
        • 24.01.08, 12:40
          ja uważam, że sudokrem jest najlepszy. jest najwydajniejszy i o ile stosuje się
          go regularnie i odpowiednią ilość jest niezastąpiony
          • 20.07.08, 10:59
            Ja też nie wyobrażam sobie życia bez sudocremu.
    • 18.01.08, 18:55
      dla mnie bezcenny okazał się aspirator FRIDA,leżaczek fisher-
      price,laktator avent.Bezużyteczne butelki i smoki avent
      • 20.07.08, 11:00
        Skoro nie butelki Avent, to co? Ja miałam jeszcze Canpola i
        przeciekały przy smoczku, Aventa są rewelacyjne.
        • 30.11.08, 19:49
          rewelacyjne to są Tommee Tippee!!!!!!
    • 18.01.08, 19:36
      Rzeczy bezcenne:
      1. Chusta na pierwszym miejscu. Nie kosztowała mnie ani grosza, bo zszyłam ją
      sama ze skrawka materiału którego mam sterty na strychu. W ciągu trzech lat
      zużyłam trzy sztuki, ale używana też była do 3 roku życia. Zastąpiła wózek,
      lekarstwo na kolki i była zawsze pod ręką tam, gdzie wózka mieć bym nie mogła.
      2. Leżaczek - świetna rzecz, kiedy chce się mieć szkraba na oku, a już przy
      dwójce małych dla mnie niezbędna, kiedy to niecałe dwa lata starsze notorycznie
      pchało się do łóżeczka młodszego brata. Nie byłam w stanie cały czas siedzieć w
      jednym pokoju i pilnować.
      3. Sudokrem - na moje dzieci akurat działał rewelacyjnie.
      4. Body - świetne, bo nie wyłażą z śpiochów, nie podwijają się na plecach.
      Pieluszek jednorazowych wymieniać chyba nie muszę, bo to rzecz oczywista, że
      jeśli chodzi o wygodę, to rzecz cudowna smile
      Rzeczy zupełnie nietrafione:
      1. Laktator - próbowałam używać przy pierwszym dziecku, ale dla mnie był
      kompletnym niewypałem.
      2. Nosidełka - miałam trzy różnych firm, wszystkie wydałam. Dla mnie to koszmar,
      jak nogi dziecka bimbają w dole i uniemożliwiają mi normalne chodzenie, bo
      obijają się o moje nogi. Do tego szelki nosidełek - choćby nie wiem jak szerokie
      i jak usztywnione gąbką były, po dwóch godzinach noszenia w tym cudzie dziecka,
      ramiona bolały przez trzy dni.
      3. Przewijak - dla mnie zupełnie zbędny. Za przewijak służyło łóżeczko.
      4. Gąbka do wanienki - po pierwszej próbie użycia powędrowała ponownie na szafę.
      5. Sznurowane buciki dla nie chodzącego jeszcze niemowlaka - wszystkie
      podarowane moim dzieciom zsuwały się z nóg. Rewelacyjne za to okazały się na
      zimę robione przez Teściową długie, grube, wełniane skarpetki. Może kolory nie
      były na czasie, ale za to niezwykle praktyczne. Dla mnie duuużo lepsze wełniane
      skarpetki, choćby były szare, brązowe czy w wielokolorowe paski, niż piękne
      buciki które nie spełniają swojego zadania.
      --
      Partner Leń i Egoista
    • 18.01.08, 19:39
      Niezastapiony okazal sie laktator i to juz w szpitaluwink,niania
      elektroniczna , sterylizator , wanienka na stelazu i waga dla
      noworodkow(bardzo sie przydaje-bylam nawet w stanie sprawdzic na
      poczatku ile moja malenka zjadla).Z niewypalow to zbyt duza ilosc
      ciuszkow,a zwlaszcza wariacji z kupowaniem sukieneczek,ktorych nie
      zdazyla nawet ponosic ,podgrzewacz philipsa na pare,smoczki ,ktorych
      nie cierpi ,a mam ich cale mnostwo,posciel z falbaneczkami-
      okropienstwo prasowaniacrying
      --
      Nasza Jagódka
    • 18.01.08, 20:52
      U nas super są:
      - wszystkie chusty, które mam do noszenia córeczki, sprawdzają się
      świetnie i nie wyobrażam sobie bez nich życia!
      - Wiaderko do kąpania Tummy Tube. Genialna sprawa!!!!
      Niewypały to:
      - Karuzelka fisher price z misiami-motylkami i melodyjkami
      - Nosidło carrycot infant big_grin
      - Smoczki imitujące ruchy piersi
      --
      Mała Małgosia
    • 18.01.08, 21:13
      karuzela fisher do bani, natomiast zwykla pozytywka do ciagania za
      sznureczek super sprawa powieszona na stelazu do baldachimku

      bezcenne
      -zwykle duze reczniki do kapieli
      -przewijak-komoda
      -2 wiaderka z pokrywkami jedno na papierowe nieczystosci, pampersy
      itp a drugiue na ubranaka i pieluchy tetrowe posikane
      - sitko, lejek, 2 garnuszki do gotowania
      - wanienka ze stelazem
      -miseczki do mycia pypy
      - CHUSTA I NOSIDLO BONDOLINO DO NOSZENIA MALUCHA, BEZ TEGO NIE
      DALABY RADY !!!!!!!!

      do bani
      -reczniki krasnoludki
      smoczki dziekco nie chcialo
      • 18.01.08, 21:38
        bezcenne - monitor oddechu z nianią, dzieki niemu śpię spokojnie, ale ja to
        straszna panikara ejstem
        frida do noska
        ręczniki z kapturkiem
        nosidełko baby bjorn
        podgrzewacz baby ono
        ciszki z firmy pinokio

        niewypał
        poduszka do karmienia
        przewijak taki z wanienką, sam przewijak jak cię mogę, ale wanienka w nim porażka
        • 18.01.08, 22:52
          Niewypał:
          - smoczki rozmaite, synek okazał się bezsmoczkowcem
          - butelki rozmaite, synek wszystkie miał w nosie - nawet słynne Tommee Tippee,
          interesowała go tylko natura tzn. cycek
          - karuzelka z kotkami - śliczna i nudna
          - leżaczek - Kamyk go nie lubił, za to bardzo ceni go nasza kotka
          - laktator Baby Ono - bubel

          Bezcenne:
          - laktator Avent Isis - rewelacja, dzięki niemu mogłam wrócić do pracy, bo 6
          m-ca nie chciał jeść żadnego mleka poza moim
          - fotelik samochodowy Maxi Cosi - spełniał funkcje leżaczka i kołyski
          - pajacyki do spania tzw. dupacki, kupowane w Tesco po 3 sztuki - mamy wszystkie
          rozmiary od 56 do 80 cm, wygodne i tanie
          - śpiworek do spania Canpola z długimi rękawami - bo dziecię strasznie się
          rozkopuje, żałuję, że Canpol robi tylko jeden rozmiar 68, bo jest świetny
          - frida do noska
          - wibrujący motyl zawieszony nad łóżkiem, synek najpierw na niego patrzył, potem
          do niego gadał, wył jak wilk, śmiał się, a potem tarmosił. Teraz motyl go nie
          interesuje, ale do 5 m-ca - najlepszy kumpel





      • 21.07.08, 18:56
        Jestem mamą po raz pierwszy i jak to zazwyczaj bywa nakupowałam mnóstwa rzeczy
        dla mojej pociechy smile Teraz z czystym sumieniem mogę powiedzieć że w naszym
        przypadku bezcenne okazały się:

        - elektroniczna niania - dzięki temu mała może spać w drugim pokoju, nie
        przeszkadza jej telewizor, a ja z mężem mogę normalnie ( głośno) rozmawiać smile-
        kupiliśmy fisher'a - trochę kiepski czujnik diodowy, ale poza tym jest super, ma
        dodatkowy bajer pozytywkę i projektor, nasza mała za projektorem szaleje - ale
        UWAGA - doceni to dziecko około 3 miesiaca - bo wtedy już super widzi

        - śpiworek - super rzecz w podróży. My dość dużo z małą podróżujemy więc dzięki
        śpworkowi nie musimy targać ze sobą kołdry

        - leżaczek - to jest wynalazek wszechczasów smile Dzięki niemu mogę spokojnie się
        wykąpać smile bo za nic nie zostawiam małej samej Wcześniej kapałam się zanim mąż
        wstał do pracy teraz zabieram małą ze sobą do łazienki smile Czuję że mała jest w
        nim bezpieczna - jest przypięta a leżaczek stoi na podłodze więc spaść nie może

        - łóżeczko turystyczne z podwójnym dnem (firma Eurobaby) - na wyjazdy super
        sprawa, po złożeniu ma wielkość namiotu, po rozłożeniu wielkość standardowego
        łóżeczka dla dzieci - waży 11 kg i zajmuje mało miejsca w samochodzie

        -wałeczki do spania- jeśli dziecko ulewa, a tak jest w naszym przypadku - super
        sprawa

        - ochraniacze na łóżeczko - tylko UWAGA - proponuję kupić na całą długość
        łóżeczka - takie standardowe na główkę i do połowy boków się nie sprawdzają -
        moja mała już w połowie drugiego miesiąca zaczęła "wędrować" po łóżeczku i raz
        nakryłam ją z nóżką m/y szczebelkami. Ochraniacze na całą długość można kupić w
        Ikei - nie są może ładne ale bezpieczniejsze

        - w pierwszym miesiącu super okazał się rogal do karmienia małej, to taka
        poduszka którą kładzie się na kolanach a na nim bobasa

        NIE SPRAWDZIŁY SIĘ:
        - rożek - mała ważyła 3800 - w rożku dostawała szału, było jej po
        prostu za ciasno

        - poduszka do łóżeczka - kupujcie tylko kołderki, poduszek i tak się nie używa

        -gąbka na dno wanienki - nie polecam po pierwsze małej fajniej się "pływa" bez
        żadnych ograniczeń, po drugie siedlisko bakterii

        Pozdrawiam wszystkie mamy smile
    • 18.01.08, 22:33
      hity:
      - frida i disnemar
      - ręcznik z kapturkiem
      - bodziaki, pajacyki, rajstopki, bluzy z kapturem
      - karuzelka fisher price
      - zabawki tiny love (w tym mata)
      - duża gondola
      - produkty rossman dla dzieci
      - bephanten i alpika
      - silikonowe łyżeczki
      - leżaczek bujaczek primi sogni
      - blender!
      - trzeba jednak mieć kilka pieluch tetrowych
      - ubranka z tesco - gatunkowo b. dobre a tańsze niż markowe.
      - persil sensitive - świetny na plamy dzieciowe
      - album - pierwsze 5 lat życia dziecka - na pamiątkę.
      - wanienka z ikei

      kity:
      - smoczki
      - butelki i kubki niekapki
      - grzechotki na wózek
      - oliwka i talk
      - dżinsy - obcierają skórkę
      - sterimar -za duże ciśnienie
      - bluzeczki bez zapięcia na ramieniu
      - skarpetki z grzechotkami
      - ogrodniczki i śpiochy bez rozpięcia w kroku
      --
      Karmię Julka piersią
      • 19.01.08, 08:25
        hity:
        przewijak otrzymany od siostry-nie wiem jak bez niego dawałam radę przy starszym,
        bephanten-moja piersi ocalały bez jednej ranki,
        zwykła,bezfirmowa karuzelka nad łóżeczko,
        leżaczek-bujaczek fischer price,
        bodziaki,
        rajtuzki,
        kosmetyki baby delfi-dla mnie bomba!,
        kity:
        laktator ręczny baby ono,
        tanie staniki do karmienia,
        pampersy-dla mnie przereklamowane,
        dżinsy,sukieneczki,pajacyki z kołnierzami i kryzami-kompletny niewypał i
        niewygoda jak cholera,
        poza tym wogóle nie kupowałam niani,sterylizatora,podgrzewacza do
        butelek,aventa,chusty,wypasionej maty za 300zl,wypasionego wózka za 3000 zł i
        nie żałuję.
        --
        Życie trzeba przeżyć tak,żeby wstyd było opowiadać,za to przyjemnie wspominać.
        • 19.01.08, 09:19
          hity:
          -karuzela (u nas fisher price /ma piękne kolory) ulubiona zabawka
          -mata edukacyjna
          -niania (mamy duze mieszkanie i czesto podróżujemy)
          -bawelniane spodenki, rajtuzy, koszulki, pózniej body, pajace,
          skarpetki
          -oilatum na pierwsze tygodnie super
          -wanienka z foczką, kąpiel to przyjemność od pierwszego dnia w
          domku.

          niewypały:
          -becik - szybko wyrósł a poza tym moim zdaniem dziecu w nim za
          gorąco i sie poci mimo ze sie w zimie urodził, służył za wkładke do
          wózka
          -buciki, jeansy dla noworodków (mysle ze ubiore mu takowe jak
          skonczy 6m narazie wygodniej w rajtuzach i dresach),
          -rękawiczki niedrapki - ani raz nie użyłam,
          -czapeczki po kąpieli - ani raz nie mial na głowie, jedna sprawdzila
          sie na spacerek jak jeszcze jesienia byla ładna pogoda

          Zabawek nie kupowalismy, wszystkie dostal w prezecie. Bez karuzelki
          sobie nie wyobrazam bo maluszek leży pod nia kilka godzin dziennie z
          wielgachnym uśmiechem na twarzy.
          • 19.01.08, 10:01
            hity:
            - bezkonkurencyjnie - monitor oddechu z nianią (spokojnie śpię)
            - wanienka na stelażu
            - karuzelka (mamy baby ono)
            - mata edukacyjna (u nas tiny love - mala lezy i gada do zabawek a
            ja moge cos zrobic)
            - sudocrem i bephanten - wiadomo
            - przewijak na łóżeczko
            - sterylizator do butelek (wczesniej to gotowanie - może nie koszmar
            ale dość uciążliwe było, teraz wkładam do mikrofali i gotowe)
            - zwykłe mydełko bambino
            - rajstopki grube bawełniane

            kity:
            - laktator - nigdy mi się nie udało zebrać więcej niż 30ml
            - grzechotki do zawieszenia w wózku
            - body,koszulki, pajacyki z kołnierzykami brrrr..
            - leżaczek - bujaczek (mamy "wypasionego" fishera a i tak nie zdał
            egzaminu - w dupkę gryzie : )
          • 19.01.08, 10:06
            Drogim kitem okazała się wanienka Onda z profilami,a hitem najprostsza i
            najtańsza bez żadnych foczek.
            Hitem jest mata Taf Toys.
            • 20.01.08, 08:03
              woi.mi napisała:

              > Drogim kitem okazała się wanienka Onda z profilami,a hitem
              najprostsza i
              > najtańsza bez żadnych foczek.
              > Hitem jest mata Taf Toys.

              U nas ta wanienka to największy hicior! nie wyobrazam sobie bez niej
              kompielismile
            • 05.02.08, 15:26
              U nas wanienka ONDA jest rewelacją, super się mała w niej czuje od samego
              początku, a teraz ma pół roku i chlapanie się w niej to najlepsza zabawa!!!
              Drugim hitem jest chusta, ale taka długa wiązana - zamiast wózka na spacery w
              słoneczne dni - rewela! Do sklepu na zakupy, nie wyobrażam sobie pchać się w
              fotelikiem samochodowym tym bardziej z wózkiem.
              --
              Zdjęcia naszego maleństwa
              Zamotane wchustę
    • 19.01.08, 11:39
      niewypał:
      -zgadzam sie z przedmówczynią: wszystkie ubranka z kołnierzykami
      -bluzy z kapturem (nonsens, zwłaszcza dla noworodków)
      -kombinezony, pajace bez stópek
      - wszelkiego rodzaju miękkie buciki, - utrzymują się na nóżce 5 sekund jak
      dziecko nie śpi
      -sudocrem - trudno jest domyć w zakamarkach

      rewelka:

      - wanienka z odpływem i ze stelażem nakładanym na wanne - pozyczyliśmy od
      znajomych którzy sprowadzili ją z Niemiec. Nie ma tego ustrojstwa w Polsce, a
      przecież to taka prosta konstrukcja!! Dzięki składanemu metalowemu stelażowi,
      wanienka znajduje się wysoko - na wysokości pasa dorosłego człowieka
      Jak będziecie w Niemczech to sobie kupcie. I mało miejsca zajmuje. Ale na
      trójkatną wanne się nadaje

      - wanienka IKEA też świetna

      - rożek firmy Amy - ma dobre wypełnienie. dobrze sie pierze i zahowuje sztywność
      po praniu.
      Rożek jest przydatny dla malutkich dzieci, np wcześniaków.
      Potem kupimy spiworki.

      - absolutny hit: foteliki samochodowe Peg Perego z bazą, zapinane na "klik" -
      oszczędzamy czas i nerwy. Polecam przy bliźniakach.
    • 19.01.08, 11:45
      jeszcze jeden hit:
      elektryczny laktator Medela !!!!!!!!!!!!
      elektryczna głowica pasuje do wszystkich buteleczek. ja podłączałam buteleczki Nuk
      I wcale nie musi byc drogi, bo można przecież kupić używany na Allegro. Kupiłam
      za 50 zł, a on uratował mi piersi. Nie miałam tym razem żadnych zastojów,
      zapaleń. W szpitalu rozbudzałam nim laktację. Można mieć pokarm, trzeba tylko
      chcieć karmić piersią!!! Dzięki tej małej zabaweczce karmię piersią bliźniaki.
      • 29.11.08, 14:14
        Ja też go mam - nówka sztuka za pół mojej pensji - ani razu nie
        użyłam... leży i złości.
    • 19.01.08, 13:04
      U mnie absolutne niewypały (sprzedane już na allego smile to:
      karuzela Fisher Price z misiami i projektorem (jest jej dużo na allegro więc
      chyba rzeczywiście coś z nią nie tak)
      chusta bebelulu (moim zdaniem o wiele wygodniejsze jest nosidełko, chociaż i
      tego mało używałam)
      zgadzam sie co do wszystkich ślicznych "doroslych" ciuszków typu dzinsy,
      śliczne kurteczki itp - są tak niewygodne ze nie miałam serca ubierać małej bo
      widziałam ze się w nich męczy

      Natomiast świetnie sprawdziła się inna karuzela Fisher Price z kręcącymi się
      ptaszkami (do tej pory 7 miesięcy jest dla małej ciekawa)
      Leżaczek i elektroniczna niania (dla osób z dużym domem)
    • 19.01.08, 13:14
      Bezcenne:
      - chusta Hoppendiz, do noszenia, usypiania, uspokajania, gotowania - niezastąpiona kiedy nie ma nikogo do pomocy,
      - Laktator - uratowal mi piersi jeszcze w szpitalu przy nawale pokarmu, teraz przydaje się do,odciągania mleczka do kaszki,podawania leków,
      - KATAREK + Sterimar - choc broniłam się długo jest to jedyny sposób na to by ulżyć dziecku kiedy ma katar.
      - huśtawka, bujaczek - nie przyszloby mi do głowy, żeby je zakupić - dostałam w spadku - bardzo się przydają.
      - Bobodent + kawałek marchewki do gryzienia smile - przy ząbkowaniu,
      - poduszka do karmienia - rewelacja pod koniec ciązy i przez jakiś miesiąc po porodzie (wcale nie do karmienia) - siedziałam na niej smile
      - kosmetyki Hipp, Vizir sensitive, chusteczki Belli, pieluszki Rossman, Huggies.

      Właściwie szystko się przydało - pierduł nie kupowalam.
      Pampersy - przereklamowane
      Butelki i smoczek - zupełnie się nie przydały.
      • 19.01.08, 18:54
        Przydatne rzeczy:
        -laktator Medela-elektryczny,
        -huśtawka z możliwością przekształcenia w krzesełko do jedzenia-nie
        wyobrażam sobie karmienia bez krzesełka gdy dziecko kreci się na
        wszystkie strony a jedzenie pada dookoła,
        -nosidełko z bazą,
        -mikrofalówka-przydatna w każdej sytuacji kiedy trzeba podgrzać
        jedzonko,wysterylizować butelki
        Nieprzydatne:
        -kaftaniki,śpiochy bez nóżek i nierozpinane w kroku bądź na przodzie,
        -butelki kupione za wczasu(córka piła tylko z nuka,a więc przy
        następnej ciąży kupiłam znowu nuka-ale synuś niestety nie chciał z
        niej pić ,tylko z tommy tippee)
        -ciężki,masywny wózek który stał się utrapieniem mimo
        sprężystych,dużych kół,
        • 19.01.08, 19:21
          kompletnie nieprzydatne - ubranka rozmiar 56, nie kupilam, ale dostalam takie, a
          zaraz po urodzeniu malca dusily kaftaniki 56, kk
    • 19.01.08, 20:24
      kity:
      - karuzelka fisher price - ola interesowała sie nią może z tydzień
      dwa
      - pampersy - 2 jeszcze jako tako, 3 dziadostwo! przemakały i
      śmierdziały okrutnie
      - sukieneczki na sam początek
      - sudocrem - wysuszał małej skórę
      - bepanthen
      - butelka tommy tippe
      - butelka dr. brown's
      - podgrzewacz canpol - trudno ustawić temperaturę, albu mleko za
      zimne albo za gorące
      hity:
      - pieluchy huggies super flex
      - pieluszki tetrowe - do osuszania po kąpieli przed położeniem małej
      na ręczniku, poza tym do karmienia, wycierania zaślinionej buźki itd.
      - pieluszki flanelowe - na początku zastepowały ręcznik
      - krem na odparzenia nivea - dla nas najlepszy!
      - linomag na odparzenia
      - kosmetyki nivea i emolium
      - body, bluzeczki z długim rękawem, dresiki i rajstopki
      - smoczki nuk
      - butelki avent
      - zwykły duży pojemnik do mikrofali, używany do sterylizacji
      - podgrzewacz do butelek ariete (z kubusiem puchatkiem)
      - śpiworo-kombinezon z h&m
      - wózek x-lander
      - fotelik maxi-cosi cabrio

      --
      OLA (16-09-07)
      ZDJĘCIA OLI
      • 19.01.08, 21:13
        wiecie ze ja przy trójce to co dziecko co innego chwalilam a co
        innego ganilam.
        NAJBARDZIEJ PRZYDATNE I PRAKTYCZNE
        -flanelowe pieluchy do wycierania,
        -oliwa z oliwek,
        -VIBURCOL i SACHOL
        -maizena która jako jedyny pokarm moja córa jadla
        -gruszka do nosa
        -BODY BODY BODY I JESZCZE RAZ BODY
        -RAJTKI
        pampersy play@sleep-te pomarańczowe
        -pampersy lets goo fioletowe
        -chusteczki wilgotne
        - karuzela canpol baby do dzisiaj córka podgryza krabika
        plastikowego i rybkę
        -garnuszek na klocuszek
        -plyn do kapieli johnsson ten lawendowy na spanko
        -smoczek nuk uspokajacz
        -chrupki czekoladowe palki dlugie
        szczepionki na meningokoki pneumokoki i hib
        - i na wirusa rota biseptol w syropie oraz krople aflubin na
        przeziebienie i odporność
        -termometr zwykly do uwalniania kupy
        bez tych rzeczy trudno przeżyć jak dla mnie
        rzeczy zbedne-
        dresy sukienki koszulki z troczkami, kaftaniki, gabki sweterki
        pierdólki koronkowe kreacje dresy i inne niewygodne ciuchy.
        masi ,kremy, psikadla do nosa , frida-oddalam jak zobaczylam jek się
        jej uzywa-powoduje u mnie odruch wymiotny-a moze to nie frida a
        katarek byl nie pamiętam.
        rozek,koldra , osiem kocy, kombinezony do snu pieć milionów
        maskotek,podgrzewacz, drugi wózek ,butelki avent,proszek jelp,i
        jeszcze wiele wiele ...
        --
        fotoforum.gazeta.pl/u/arioso1.html
        • 03.02.08, 22:38
          niewypał:LAKTATOR niezbędnetongue_outRZEWIJAK na
          łóżeczku,LEŻACZEK,KARUZELA,WKŁADKI LAKTACYJNE
    • 19.01.08, 23:19
      bezcenna rzecz: laktator avent isis, PAJACYKI dla malucha (żadne
      spioszki, kaftaniki) i karuzelka canpolu (grała na tyle długo, żeby
      zdarzyc wypic kawę z rana, nowosmrodek wierzgał sobie na
      przewijaku).niewypał: (chustomanki nie krzyczvie na mnie, nie
      wiedziałam!): tzw. chusta-nosidełko pożal sie Boże co za tragedia i
      porażka wór na kartofle CarryCot Infant.Podła jestem,bo pchnełam to
      na allegro, ale zaznaczyłam uczciwie że moje dziecko nie chciało z
      tego szmelcu (w aukcji uzyłam słowa o mniej pejoratywnym znaczeniuwink
      korzystać.
      Nie niewypał, ale bezuzyteczny jest (narazie?) podgrzewacz Canpolu.
      Preferuję tzw. kapiele wodne.
      • 20.01.08, 00:48
        Bezcenna rzecz- bezapelacyjnie poduszka do karmienia i koc
        hiszpański zapinany na zamek(śpiworek),potem laktator Avent
        Isis,przewijak,Linomag,leżaczek,szeleszczące grzechotki....Niewypał-
        w zasadzie jeden-Sudocrem
        • 20.01.08, 08:24
          sudokrem sie na poczatku nie sprawdzal u nas, a teraz jest
          najlepszy, po nivea malego odparza.

          Hicior - smoczek pocieszacz do spania nuk bez kułeczka, butelki dr.
          brown.
    • 20.01.08, 11:33
      Hity:
      a) laktator Aventu!!!;
      b) chusta;
      c) nosefrida (to urządzenie zasługuje na Nobla);
      d) leżaczek chicco - soft relax (bez żadnych wibracji, ale stabilny
      i nadaje sie dla większych dzieci);
      e) fotelik samochodowy z bazą (zero problemów z pasami);
      f) maty edukacyjne (chociaż niektóre mają rozstaw zabawek, jak dla
      dorosłego. Z czasem zrezygnowaliśmy z pałaków na korzyść dużej maty
      1x1,5, która zastepuje dywanik w pokoju dziecka);
      g) wóżek mutsy 4-rider (stabilny a szalenie zwrotny).

      Całkowite dno:
      a) podświetlana karuzela fisher price z misiami (zero
      zainteresowania ze strony dziecka);
      b) gruszka do nosa (chyba nie umiem użyć);
      c) wanienka fisher price akwarium (dziecko szybko z niej wyrosło, a
      cena ...);
      d) termometr do kapieli chicco (nabrał wody i nic nie widać).
      • 20.01.08, 15:52
        Bezcenne:
        -ochraniacz na lozeczko(chodzi o szczebelki) dzieki temu moja
        kruszyna nie rozbila lepetyny
        -spiworek( na poczatku Kubusiowi przeszkadzal ale potem sie
        przyzwyczail-niezbedna rzecz dla dziecka tak od 4 -5 miesiaca kiedy
        malec zaczyna sie w nocy rozkopywac i marznie)
        -zapachowe woreczki na pampersy z kupkasmile) wierzcie mi naprawde sa
        swietne bo smrodek sie nie wydostaje... smile
        -smoczek( przez pierwsze 3 miesiace ,,cudowny uspokajacz")
        KITY:
        -nosidelka-zgadzam sie z powyzsza wypowiedzia ze dyndajace nozki to
        nic ciekawego...a poza tym sadze ze dziecku jest tez nie za wygodnie.
        -buciki dla niemowlat( wogole to sie zastanawiam po kiego grzyba
        ktos to produkuje...przeciez maluchy nie chodza jeszcze a gdy zimno
        to skarpetki sie zaklada..naprawde nie kumam..to chyba najbardziej
        zbedna rzecz jaka kiedykolwiek powstala dla maluszkow
        to chyba juz...jak cos mi sie przypomni to dopisze
        • 20.01.08, 16:07
          Hity:
          -laktator Aventu(uchronił mnie przez niejednym zapaleniem piersi)
          -leżaczek bujaczek Fischer Price do 18kg
          -kosmetyki Oilatum(mały ma skazę białkową-kosmetyki idelanie nadają
          się na suchą skórę)
          -rajstopki,body,pajace
          -skarpetki antypoślizgowe(to już jak zaczął stawać)
          -Frida(ten kto to wymyślił powinien dostać Nobla)
          -Sudokrem i Bepanthem
          -butelki i smoki Nuka

          Kity:
          -butelki i smoki Aventu
          -ubranka zapinane z tyłu
          -łapki niedrapki(ściągają się)

          --
          Zilka mama majowego Wojtusiasmile
          05.05.07r
    • 20.01.08, 20:55
      bezcenne dla mnie byly pieluchy tetrowe bardzo duzo i duzo butelek
      zeby co 5 minut nie trzeba bylo myc i wyparzac przy nastepnym
      dziecku kupie napewno sterylizator do butelek ktorego bardzo mi bylo
      brak teraz nie przydal mi sie wogole rozek uzylam go raz,
      moja mala bardzo lubi karuzele nad lozeczkiem a ma juz 6 miesiecy
      mata u nas tez bardzo sie przydala mala uwielbia ja
      a teraz bardzo przydaja nam sie gryzaki wodne na zabki i przydal nam
      sie tez lezaczek
    • 20.01.08, 22:28
      Bezcenne:
      - pieluchy tetrowe do pielęgnacji maleństwa (ulewanie etc.)
      - wózek z łatwo odczepianą gondolą
      - mleko modyfikowane 1 do dokarmiania w kryzysowych momentach
      - stelaż do wanienki
      - leżaczek
      Niewypały:
      - gąbka do wanienki (koszmar do używania, jak namoknie to waży tonę,
      a zawsze trzeba to dobrze wycisnąć i pozostawić do wyschnięcia sad
      - kojec
      - mata edukacyjna (nie lubiła na tym leżeć, bo za mało miejsca, a z
      zabawkami nie bardzo wtedy wiedziała co robić)
      - herbatki HIPP z kopru włoskiego i ułatwiające trawienie, bo mała w
      ogóle nie miała kłopotów z brzuszkiem
    • 21.01.08, 14:02
      HITY
      - nakładka na "dorosłe" krzesło umożliwiająca posadzenie dziecka
      przy stole razem z nami
      - pieluszki tetrowe
      - małe miękkie ręczniczki
      - laktator
      - frida
      - łyżeczki od mleka modyfikowanego (wieczna zabawka smile)
      - odkurzacz (druga wieczna zabawka)
      - niania
      - skarpetki z silikonową podeszwą

      KITY
      - mata edukacyjna - jak synek zaczął być w tym wieku, że mogła go
      autentycznie bawić, nauczył się z niej spełzać
      - gruszka do nosa - nieskuteczna
      - plastikowy "śliniaczek" - denerwuje synka
      - pałąk nad łóżeczko z zabawkami - szybko się zdezaktualizował
      - ręcznik "z kapturkiem" - szybko zrobił się za mały
      - puder do pupy - nieskuteczny

      --
      ☼☼☼☼☼ Mąż, Kochany, Słonko najlepsze ☼☼☼☼☼
    • 24.01.08, 10:02
      Czytając ten wątek można zauważyć, że każde dziecko jest inne, i tak naprawdę
      nie wiadomo, co okaze się hitem, a co kitem. Nie ma tu żadnych reguł. Moje hity
      to karuzela na łóżeczko (zwykła Canpolu) i mata edukacyjna, bez tego nic bym w
      domu nie zrobiła, a tak mam dzieciaka z głowy na jakiś czas. Porażka - sukienki
      dla noworodka. Nie chciało mi sie męczyc dzieciaka i siebie, żeby to zakładać.
      Kit - laktator (udało mi się raz 2 krople mleka ściągnąc i więcej nie
      próbowałam), leżaczek - córeczka za cholerę nie chce w nim siedziec, próbuje się
      wysunąć (ma 4 mce).
    • 24.01.08, 10:20
      Bezcenne - monitor oddechu (kupiłam dla świętego spokoju, bezcenny stał się
      wtedy gdy załączył się alarm a dziecko już robiło się sine - uratował życie
      małemu), podgrzewacz do butelek (karmie butlą), przewijak, laktator - gdy mały
      był w szpitalu. Niewypałów jeszcze nie mam.
      • 24.01.08, 11:49
        HITY:
        wkładki laktacyjne J&J, Penaten
        Frida i Marimer
        Alantan Plus
        Dwustronna książeczka interaktywna Tiny Love - używana codziennie już 9 miesięcy
        Łyżeczka z miarką do podawania lekarstw Nuby
        Przewijak pompowany IKEA – super w domu i na każdy wyjazd
        Kocyk Manterol oraz lekkie polarowe kocyki
        Pieluszki flanelowe do podkładania na przewijak, pod głowę, na fotelik i tetrowe
        jako ścierki
        Śliniaki wyłącznie zawiązywane na troczki lub wkładane przez głowę i koniecznie
        podszyte ceratką
        Na pierwszy okres po porodzie tylko tampony OB Pro Comfort – te z siateczką na
        wierzchu - klasyczne nie wejdą nawet ze łzami w oczach
        Ubrania z Mothercare
        Zestawienie półśpiochów z body a po 3-ch miesiacach rajstopek z body
        Wózek Emmaljunga Smart
        Wańka-wstańka
        Książeczki z serii "Obrazki dla maluchów"
        Pompowany basen-ponton z Intexu z wiszącymi gwiazdkami jako mata dla malucha,
        teraz pojemnik na zabawki a latem pewnie jako basen
        Mata edukacyjna
        Łóżeczko turystyczne z otwieranym bokiem i górnym poziomem
        Łyżeczki silikonowe
        Nasivin na katar
        Album małego dziecka
        Woda do mleka bez gotowania Gerber
        Niania elektroniczna Philips
        Kubek - niekapek Heinz
        Flipsy
        Smycz do smoczka, ale na tasiemce, nie na łańcuszku
        Zabawki Tiny Love i Little Tikes
        KITY:
        Canpol - absolutnie wszystko, co wyprodukowała ta firma szybko się psuje, jest
        kiepskiej jakości i badziewnie wykonane
        Niemowlęce ubrania powyżej 3-go miesiąca - wszelakie śpioszki i pajace (pajace
        do spania są OK)
        Maty piankowe - puzzle z tysiącem elementów - kara dla matki za grzechy młodości
        Głośno grające i śpiewające zabawki
        Tony pluszaków. Pani Wąż







        --
        "Ten Cię kocha przez kogo płaczesz" Miguel de Cervantes
        • 24.01.08, 11:55
          I jeszcze jeden HIT - fotelik samochodowy z bazą - ekspresowe wpinanie i
          wypinanie, bez walki z pasami oraz możliwością wpięcia go do spacerówki bez
          żadnych adapterów jednym kliknięciem - mama Pliko P3 + fotelik Primo Viaggio.
          Pani Wąż
          --
          "Ten Cię kocha przez kogo płaczesz" Miguel de Cervantes
    • 24.01.08, 12:35
      Bardzo użyteczny okazał się dla nas śpiworek do fotelika, który używam też do
      wózka i do spania w łóżeczku! Rewelacja, cieplutki i pasuje do wszystkiego.
      Dostałam po kimś stterylizator do butelek podgrzewcz i okazało się, że tylko
      miejsce zajmuje i do tego cieknie z niego. Pierwszego użyłam 2 razy, drugiego
      ani razu. Myję normalnie butelki pod bierzącą wodą, a podgrzewm w garnuszki.
      Niezbędny jest odciągacz do pokarmu! Bardzo przydaje się też przewijak, który
      kładzie się na łóżeczku.
    • 25.01.08, 02:26
      Hity to:
      -laktator Aventu - juz w szpitalu okazał się niezbędny, używam do tej pory (4,5m)
      - pajace bawełniane
      -kocyk, który można zapiąć jak śpiworek (np. cos takiego:
      www.allegro.pl/item302590329_kocyki_kocyk_becik_rozek_belpla_80x90_antyalerg.html
      - moja Mała strasznie się rozkopuje a w tym może kopać do woli i pozostaje
      przykryta. Poza tym miło jej się usypia jak jest nim otulona
      -Marimar do czyszczenia noska

      Rzeczy niepotrzebne:
      -ubranka z weluru - za gorace, dziecko sie w nich poci.
      --
      Hania, 11.09.2007
    • 25.01.08, 10:33
      Wanienka najzwyklejsza plus stelaż , który też służy jako suszarka
      a prania jest przecież niemało, wózek graco stadium duo - lekki,
      stabilny przy rodzeństwie rok po roku ideał, łóżeczko turystyczne my
      mamy coneco - przy położeniu dla maluszka fajnie się buja, no i
      starsza nie jest w stanie dostać się do siostry, fotelik samochodowy
      coneco dla starszej, wygodny, starczy na długo i można jedną ręką
      przełożyć do pozycji półleżącej gdy maluch zaśnie a naszej często
      się to zdarza. Aparat fotograficzny pamiątka dla nas i dzieciaczków,
      potem zamiast kartek na święta wysyłaliśmy zdjęcia naszego maluszka
      w stroju Mikołaja, a babcie dostały kalendarze z fotkami dzieci.
      Super wielopaki ciuszków z Tesco- pajace mają wąskie nogawki więc
      nawet jak okazały się za duże mała mogła w nich spać i biegać i nie
      zsuwały się z nóżek . Sprawdzały się też zabawki przyklejane do
      szyby w samochodzie. Niewypał - nosidelko, strasznie niewygodne. Nie
      mieliśmy leżaczka bo wystarczył fotelik samochodowy.
      • 25.01.08, 10:42
        ja sobie nie wyobrażam nocnego wstawania bez sterylizatora i
        podgrzewacza - dzięki temu przygotowoania trwają 2 minuty +
        karmienie 20 min i po niecałej pół godzinie śpię znowu smile dodam że
        moja córeczka w nocy pięknie sama zasypia smile
        • 25.01.08, 14:34
          hity:
          chrupki kukurydziane
          wózek spacerowy baby dreams walker - super polecam
          książeczka za Swiata Ksiażki dla dzieci z materiału uzywana do teraz
          czyli 9 miesięcy
          paluszki
          niewypały:
          karuzela z projektorem Fisher Price z misiami
          mata edukacyjna baby ono
          wózek głęboko spacerowy bartatina classic porażka
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.