Dodaj do ulubionych

sen malca 4-miesięcznego: jak to jest????

06.02.08, 10:48
witajcie!!

zaczne od poczatku: Kajtek urodzil sie we wrzesniu 2007 i jest wesolym zywym
dzieckiem. Niestety kiedy mial miesiac stwierdzono u niego krytyczna dysplazje
prawego bioderka i od 3 miesiecy nosi szelki pavlika( 24 h na dobe nozki na
"żabke" bez mozliwosci wyprostu) ..od 4 miesiecy jakos sobie radzimy:
ustalalam juz jego godziny zabawy,snu,jedzenia(maly ma ZAS czyli uczulenie na
mleko i na razie tylko cycka)...no ale do rzeczy:
na samym poczatku Kajek spal rewelacyjnie: od 22 do 6.30 z jedna pobudka na
karmienie okolo 3 w nocy..potem jak mial 2,5 miesiaca(to wszystko mimo
szelek!!) spal jeszcze lepiej bo przez 10 dni tylko co prawda ale zawsze spal
od 22 do 7!! bez pobudek!!! rewelacja!!
no ale zaczelo sie: zaczal chyba intensywnie rosnac,szelki zaczely go uciskac
bo w koncu lekarz stwierdzil ze jesli sie nadal miesci to nie ma co
najmniejszego rozmiaru zmieniac..i znowu zaczal sie budzic raz w nocy na
karmienie a potem..masakra..od poltora miesiaca wygladam jak zombie..Kajtek
budzi sie srednio co godzine,poltorej,niekiedy nawet co 45 minut z
placzem..daje mu cycka dwa razy w nocy bo tylko tak sie uspokaja: i przerwy sa
co 3 godziny tak wiec wyglada na to ze znowu ma intensywny wzrost i chce
jesc..no tak,ale..ile to moze trwac..?? pzostale razy kiedy sie
wybudza,najpierw miauczy jak kotek z zamknietymi oczyma,macha energicznie
podwinietymi wciaz szelkami nogami i nawet smoczek go nie uspokaja..czasami
jednak udaje mi sie go w przerwie nocnej miedzy karmieniami,(cos miedzy 24 a 1
w nocy a drugim 4- 5 w nocy) uspokoic smokiem i szeptaniem szszsz...ale
wkrotce potyem,nawet niekiedy po 15 minutach Kajek sie znowu wybudza i
mocnopłacze...jestem wyczerpana..maly jeszcze nie ma zabkow,dziaselka co
prawda zroily sie biale ale zabkow ani nie czuc ani nie widac..

jestem troche zalamana,bo zupelnie nie wiem co sie stalo mojemu dziecku???
moze rzeczywiscie to szelki troche maja w tym udzial bo wciaz to najmniejszy
rozmiar a maly juz urosl z 53 cm na 68 cm a wciaz nosi szelki numer
jeden..jednak dzieki tym szelkom znikla doslownie mozliwosc wypadniecia
bioderka dlatego dalej je nosimy( mozliwe ze 20 lutego pojedziemy do zdjecia i
beda szleki tylko na noc a w dzien podwojne pieluchowanie..koszmarnie to iwdze
jesli maly caly dzien bedzie machal nogami a w nocy bede go musiala w dyby
zakuc..ech) no ale wracajac do rzeczy; boje sie ze przez te nocne karmienia
ktorych nie moge uniknac bo wtedy nawet smok nie dziala,maly sie przyzwyczai
lub przyzwyczail juz do tego ze dwa razy w nocy je i bedzie chcial tak ciagle
robic...wedlug wszystkich madrych ksiazek ktore do tej pory przeczytalam
nalezy ograniczac nocne karmienia wkladajac smoka i juz..ale co kiedy sie nie
da??? slaniam sie na noogach,mam kryzys,depreche bo jak mam funkcjonowac kiedy
kjestem juz tak chronicznienie wyspabna??

do tego kajek w dzien ma koszmarnie krotkie drezmki!! przezd ktorymi
placze,marudzi,no po prostu nie chce isc spac!! nie rozumiem tego!!! a jesli
nawet idzie spac to maks przesypia 45 minut,zwykle 30!! nic nie zdaze zrobic!!
teraz wlasnie kradne ze swojego czasu wolnego 15 minut zeby napisac
posta..jestem wyczerpana!! jak to jest ze dziecko ktore spi tak krotko w
dzien( do tego wysypia sie!!) i tak czesto sie budzi w nocy,nie chce spac??
ile jesczze czasu przyjdzie mi sie z tym zmagac??
czy ktoras z was tez ma taki problem?? juz po prostu łapie takiego dola ze hej....

niech mnie ktos przyyyytuuli....smile
--
Moj mały skarbik Kajetan 22 września 2007 53 cm 3360g
Edytor zaawansowany
  • 06.02.08, 10:55
    mój synek teżz wrzesnia 2007. od początku spał koszmarnie w dzień.
    30 minut drzemki to max chyba ze jest w wózku na świeżym powiwtrzu.
    Koleżanki które miały takie niedobre do spania w dzieńdzieci mówią
    że po pół roku dzieciaki zaczynająlepiej sypiać w dzień.
    w nocy na mojego synka narzekać nie mogę, jak dam mu kaszkę po któej
    nie boli go brzuch (tylko ryżowo-kukurydziana z bifidusem z nestle)
    i nie dokuczają mu dziąsła, to śpi od 19.30 do ok 5, je mleko i śpi
    do 7-8. tyle dobrego.... bo w dzień u mnie też masakra
  • 06.02.08, 10:58
    moim zdaniem twojemu malcowi cos dolega, zęby albo brzuch skoro nie
    spi dobrze w nocy. moj jak zostal nakarmiony marchewką pierwszy raz
    albo kaszka kukurydziana czy kleikiem ryżowym to nie spał od północy
    do rana tylko się darł sad z zębami podobie, wybudzał się co chwila
    z płaczem. pomógł czopek paracetamolu i żel na dziąsła.
  • 06.02.08, 11:03
    gabrysia:

    faktycznie,moze masz racje,juz to analizowala: jesli kajek umial spac calutka
    noc to dlaczego teraz to sie nie zdarza??
    fakt,coraz czesciej ssie rece,ale masakrycznie zaczytna sie slinic,nosi nawet 3
    sliniaki w ciagu dnia..moze i zabki..ale raczej stawialabym na brzuszek i szelki
    bo jesli zdarzy mi sie zjesc cos czasem co zawiera produkty mleczne np jaja lub
    sladowe ilosci mleka to maly moze miec kolke i nie moze do tego ruszac nozkami
    co wiadomo ulatwia puszczanie gazikow..ech,maly sie wlasnie obudzil..tyle z
    mojego czasu wolnego)))
    --
    Moj mały skarbik Kajetan 22 września 2007 53 cm 3360g
  • 06.02.08, 11:18
    kochana, tak samo się pocieszałam. 3 tyg temu kilka nocy pod rząd to
    była masakra, prawie nie spałam, myślałam że wyskoczę z balkonu. ale
    skoro wcześniej spał ładnie to znaczy że jak nie śpi to coś mu
    dolega, przeszkadza spać a nie dlatego że jest dzieckiem które nie
    śpi ot tak (a są takie!!). i rzeczywiście, wyszła mu jedynka,
    dziąsła się uspokoiły, trafiłam w kaszkę która mu służy (a ma
    naprawdę delikatny brzuszek, cierpi po byle czym, nawet po
    delikatnej ryzowej z jabłkami z bobovity) i nocki są super.
    Żobaczysz, że jak pozbędziecie się szelek, brzuszek dojrzeje i
    pokażą się ząbki,to będziesz się budziłą rano i czekała aż obudzi
    si,ę synek smile
    a w okresach intensywnego wzrostu dziecka lekarka mi radziła żeby
    zwiększyć porcje jedzenia w dzień, tak zrobiłam i mimo tego okresu
    wzrostu mały nie jadł częściej w nocy niż zwykle (czyli raz - o ok 4-
    5 nad ranem po karmieniu przez sen o 21).
  • 06.02.08, 13:41
    Wiesz,ja od kilku dni mam podobną sytuację,tylko,ze ja zwalałam na szczepionkę.U
    nas córcia już zaczęła sypiac lepiej w nocy,tylko raz się budziła na papu.w
    dzień tez spała nieźle.Teraz wszystko się zmieniło: w dzień śpi mało,góra 0.5
    godz.na jedno podejście,a w nocy wciąż ma jakiś problem ze spaniem i budzi się
    czesto.Czytałam,że w 6 tyg.i 3 miesiącu jest faza intensywnego wzrostu i teraz
    zwalam na nią winę,mając nadzieję,ze to minie.Oprócz tego z brzuszkiem też coś
    sie dzieje,dużo żadkich kupek.
  • 29.02.08, 19:27
    Mam dokładnie ten sam problem. Dziecko przesypiało całą noc z jedną
    pobudka na karmienie. Byłam szczęśliwa, że dołączyłam do grona Mam,
    które nie maja problemu z nocnym snem pociechy i tym samym się
    wysypiają. I nagle trach ! Pobudki kilka razy w nocy. Zaczęłam
    częściej karmić, ale staram się zachowywać odstępy 3 -godzinne
    (mniej więcej tak jak w ciągu dnia). Jeżeli budzi się częściej daje
    smoczka. I zastanawiam się czy to właśnie smoczek nie spowodował
    problemów ze spaniem. Używam smoczka wyłącznie do usypania i staram
    się wyciągać go po kilku minutach - jak tylko Mała zaśnie. W ciągu
    dnia zdarzy się jej zasnąć samodzielnie, ale rzadko. Dostaje smoczek
    i z mniejszym lub większym problemem zasypia. Ssie więcej, niż na
    początku. I tak sobie myślę, czy te nocne pobudki nie są wynikiem
    faktu, że Mała nie jest w stanie usnąć samodzielnie po normalnym
    nocnym wybudzaniu po którym -jak mówią mądre podręczniki - niemowlę
    powinno zasnąć samo. Jestem oczywiście wyczerpana co jest dosyć
    uciążliwie, bo pracuje sad. Ale tak najbardziej martwi mnie fakt, że
    nie wiem co jest przyczyną i czy powinnam jakoś konkretnie
    zareagować. Czyli np. pozwolić się jej wypłakać w nocy kiedy się
    budzi i „zmusić” tym samym do samodzielnego zasypiania, zabrać
    smoczek czy po prostu uznać, że jest to etap rozwoju i tak jak się
    pojawił, tak sam zniknie. Czy to ząbki czy może okres intensywnego
    wzrostu ? I czy możliwe jest w ogóle odpowiedź na takie pytanie: co
    jest przyczyną ? Dodam, że moja córka kończy 4 miesiąc życia. A
    problemy zaczęły się 2 tygodnie temu. Więc mam dodatkowy dylemat.
    Czy na wychowanie nie jest jeszcze za wcześnie ?
  • 29.02.08, 21:37
    Moja coreczka ma piec miesiecy i od jakis trzech miesiecy spi w dzien trzy razy
    po pol godziny.Jak mi sie uda to za trzecim razem przytrzymam ja przy cycu do
    okolo dwoch godz.Ale piers musi miec w buzi-nic przyjemnego pozniej.W nocy
    pieknie spala teraz budzi sie dwa razy.Pare dni miala takich ze nie spalysmy po
    poltorej godz. bo sobie gadala ciagnela mnie za wlosy,przekrecala sie na
    brzuszek i robila inne dziwne rzeczy.Teraz to robi o siodmej rano.Rozmawialam z
    lekarzem i powiedzial mi ze najwyrazniej mala tak sobie ustalila rytm spania i
    tak jej dobrze skoro po polgodzinnej drzemce budzi sie w skowronkach.Chciaz
    pamietam ze mojej siostry dzieci spaly w dzien po 3-4godz.No coz my widocznie
    musimy byc mamami na wysokich obrotachsmile))))))))))))
  • 29.02.08, 21:54
    ja wlasnie Cie moooooocno przytulamsmile)))i pozdrawiam

    ps.jak czytam wasze wypowiedzi to az mi sie goraco robi,bo moj malec ma 3 mies i
    (odpukac!!)sypia mi wspaniale,ale az sie boje co bedzie dalej.


    --
    ARTUREK 28 listopad 2007
  • 29.02.08, 23:42
    Bardzo współczuję tej dysplazji, moje dzieci mają dobre bioderka, więc nie wiem
    jak się żyje "na szelkach" ale pewnie masz trochę racji, że je obwiniasz o
    pobudki synka, bo on sporo urósł. Ale pisałaś to 6 lutego, a teraz może ma już
    zdjęte szelki, co? Napisz jak jest teraz.
    Nie będę zatem się rozpisywać ale ja np. mojego 4 mies. synka karmię w nocy za
    każdą pobudką, nie mam siły wymyślać innych sposobów na usypianie go, nie mam
    siły. A tak to possie 10 minut i śpi, dłuższe przebudzenie jest gdy zrobi kupkę,
    też jestem niewyspana, bo budzi się co 1,5-2 godziny, kilka razy miewał 4
    godzinne spanie na raz ale to rzadkość, więc przez 4 miesiące nie miałam jeszcze
    przespanej nocy i nie widzę tego w bliskiej przyszłości. Może metodą jest nie
    liczyć na nic? hi hi Wtedy gorzej być nie może.. Z moją pierwszą córką tak też
    było - jej spanie to tylko droga ku coraz lepszym rozwiązaniom, chyba podobnie
    uczynię z drugim.
  • 01.03.08, 11:59
    Hej! Moja córcia za kilka dni kończy 4 miesiące i od ok. tygodnia zmienił się jej sen. W nocy śpi od ok. 21.30 do ok. 8.00 rano. Budzi 2 lub 3 razy na jedzenie (ostatnio niestety coraz częściej 3). W dzień ucina sobie 3 ok. pół godzinne drzemki. Chyba że zaśnie głębiej na spacerze, to wtedy dłużej, ale nie zawsze. W dzień potrafi się ładnie bawić, ale niestety na te 3 marne drzemki trzeba ją długo usypiać, jest marudna, wypłakuje, już powoli trace cierpliwość. Usypiam 1,5 godziny a śpi 30 minut. Mam wrazenie że ja potrzebuję więcej snu niż ona.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.