Dodaj do ulubionych

4,5 miesiąca nie przesypia całej nocy:(

08.02.08, 08:39
Dziewczyny pomóżcie moja córeczka jak miała dwa miesiące spała po całe noce a
teraz budzi sie dwa razy w nocy . Co mam zrobić żeby przesypiała całe noce?
Edytor zaawansowany
  • 08.02.08, 08:43
    Ale dzieci czasami tak maja. Przemyyśl czy czegoś z wieczornych
    czynności nie zmieniłaś. Może po prostu musisz to przeczekać.
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996
    Aniołek XI 1997
  • 08.02.08, 09:55
    a za miesiac bedzie ci soie budzic 5 razy najprawdopodobniejsmile))) i nie zdziw
    sie tym .to norma.Dziecku na krocej wystarcza porcja jedzenia po prostu.
    Jak Moja cora byla malenka spala od 22-4 potem budzila sie co 2 h. i z tego co
    pisza dziewczyny jest to norma.wiec powoli sie oswajajsmile)))
    --
    Malwinka
  • 11.02.08, 21:23
    Norma?!!! Według jakich standardów? Bzdura. Normą u niemowlaka w wieku 4,5
    miesiąca jest przesypianie całej nocy. Nocna pobudka jest wypadkiem
    nadzwyczajnym, typu przesikany pampers, przeszkadzający w oddychaniu katarek,
    ból brzuszka lub inna poważniejsza choroba.
    Lub... nieprawidłowe nawyki żywieniowe.
  • 17.02.08, 10:14
    o jakich Ty standardach mówisz ? Niestety nie masz ani trochę racji, bo niemowlę
    niezależnie od tego, ile ma miesięcy, budzi się czasem w nocy, nie dlatego że
    jest głodne, ale może mu się chce pic lub chce pobyc przy matce. Zapytaj
    pediatry zanim napiszesz następnego posta.
  • 07.03.08, 22:12
    Czy ja pisze po chińsku? Czy ja napisaem, że dziecko nie ma prawa od czasu do
    czasu obudzić się w nocy? Jedyne co wynika z mojego wpisu, to że normalnie
    rozwijające się dziecko w wieku 4,5 miesiąca zazwyczaj bez problemu przesypia
    całą noc. I tyle.
  • 08.02.08, 08:43
    Dziecko w tym wieku ma prawo budzić się w nocy, nawet dzieci
    póltoraroczne budzą się w nocy. Uważam ze dwa razy to nie tragedia,
    bywają dzieci budzące się co 2 godziny. Pewnie jest głodna.
  • 08.02.08, 08:59
    mój właśnie tak ma: co 2 godziny chce jeść, ale nie budzi się z płaczem, tylko
    zaczyna się kręcić, prychać, wtedy wiem, że chce cycka. Śpię z nim, więc
    przynajmniej nie muszę wstawać, a karmię go przez sen. Mój starszy synek nie
    przesypiał nocy do ok. roku, bo też się budził na butlę. Pozdrawiam
  • 08.02.08, 09:43
    u mnie 2 karmienia to normo i to zajada sie jak szalona, a pewnie
    weszla w etap naglego wzrostu to potrzebuje zjesc, a potem zaczna si
    ezabki i tez bedzie sie budzic u mnei tez nie placze tylko budzi sie i
    ide daje cycusia i klade do lozeczka i spi
  • 15.02.08, 13:33
    MOJ SYNEK TEZ BUDZI SIE CO 2/3 GODZINY PYTALAM SIE LEKARZA BO MNIE TO
    NIEPOKOILO STWIERDZIL ZE MAMY W POKOJU SUCHE POWIETSZE I DZIECKU CHCE SIE PIC
    WSUMIE MA RACJE BO JA TEZ PIJE W NOCY
  • 08.02.08, 10:19
    Jak moja córeczka miała 7 tygodni wyszłam na pierwszą imprezę, bo
    jak ją nakarmiłam o 21 to budziła się dopiero o 3. Tak było do 3
    miesiąca. Póżniej zaczęła się budzić na pierwsze jedzenie o 1 a
    teraz zdarza jej się budzić o 23 i był głodna. Po tyej pobudce
    zdarzają się jeszcze 3 inne. Malutka ma 5 miesiecy i tydzień
    --
    <a href="HTTP://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50550 ">WRZEŚNIOWE DZIECIACZKI</a>
  • 08.02.08, 10:23
    Przeczekać,wytrzymać. To normalne. mój synek też tak miał.
    Unormowało się dopiero w 8.miesiącusmile
  • 08.02.08, 11:09
    bzdura. To nie jest normalne, dałyście sobie to wmówić i dalej ten
    bezsens przekazujecie, rany..... Już był tu wątek opisujący praktykę
    odchowywania dzieci w roznych krajach Europy. I komentarz
    holenderskiej położnej na temat polskich i albańskich matek. Polska
    i Albania jako skanseny rzecz jasna...
    Jeśli dziecko ma w zwyczaju przesypiać noce, to ma je przesypiac. A
    długotrwała zmiana powinna niepokoić i dawać do myslenia. Może dieta
    dziecka stała się niedostosowana do jago aktualnych potrzeb, może ma
    bezobjawową infekcję układu moczowego i pieczenie nie pozwala mu
    spokojnie spać, a może po prostu jest dziecku niewygodnie lub za
    głośno. Przyczyn jest wiele i trzeba je zidentyfikować. Przestańcie
    pisać o przeczekaniu, bo mnie rzuca. same sobie przeczekajcie własne
    problemy z bezsennością i inne dolegliwości, a nuż kiedyś przejdą,
    prawda ?
  • 08.02.08, 11:19
    A co jesli wszystkie wyniki są dobre? Głodzić?
    Moje je to samo od 2 miesięcy, w takich samych porach, o tych samych
    idzie spać i na spacer. Takiej samej długości ma drzemki i
    podejrzewam, że uśmiecha się też tą samą ilość czasu smile))
    Załącz tu te teksty na które się powołujesz, bo nie rozumiem co
    robię żle że kiedyś się nie budziła a teraz to robi?
    Może u nas w Polsce jest taki klimat do "problemowych" dzieci. Nie
    bez przyczyny połowa postów na tym forum dotyczy nieprzespanych nocy
    i karmień.

    --
    <a href="HTTP://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50550 ">WRZEŚNIOWE DZIECIACZKI</a>
  • 08.02.08, 11:45
    "je to samo od 2 miesięcy, w takich samych porach" - ? No właśnie...
    Nadchodzi moment kiedy dziecko potrzebuje zjeść więcej, co innego,
    czasem częściej, a niektóre dzieci rzadziej niż do tej pory. Utarty
    schemat któregoś dnia przestaje się sprawdzać. Zmienia się dziecko,
    zmienia się jego dzienny 'grafik".
    Problemy około 5mca to standard, każdy pediatra ci powie, że wiele
    dzieci właśnie wtedy (a nie w 6mc) ma już zwiększone potrzeby
    żywieniowe. To nie reguła, ale zdarza się często. Znajdziesz takie
    informacje na wszystkich portalach, no może poza ortodoksyjnymi
    poświęconymi wyłącznie laktacji. bO Tam przeczytasz, że każde
    dziecko duze, małe, chore, zdrowe, ruchliwe i leżące może mieć
    rozszerzaną dietę najwcześniej dzień po ukonczeniu 6mca życia.
    Ludzie tu ślepo w to wierzą, a do tego karmią na żądanie w tak
    wypaczony sposób, ze brak słów. Na każdy problem dziecka (płacz,
    niepokój) reagują podtykając pierś czy butlę. A dziecko trzeba
    zrozumieć, pomóc. I wdrożyć do regularnych posilków oraz
    przesypiania całej nocy. Da się. Warto i należy.
  • 11.02.08, 21:48
    Jeny, chociaż jeden głos rozsądku.
    O jakiej normie drogie mammy tutaj piszecie? Nie dalej jak wczoraj mieliśmy
    poporodowe wink spotkanie par ze szkoły rodzenia. Szóstka dzieci w wieku 4-6
    miesiecy. ŻADNE z nich nie budzi się w nocy. I WSZYSTKIE karmione są o stałych
    porach. Dwójka 4-miesięczniaków pięć razy na dobę, starsze cztery razy. W grupie
    były dzieci karmione zarówno piersią jak i pokarmem sztucznym.
    Dodam, że mowa o dzieciach urodzonych w Holandii. Chociaż o ile wiem, nie jest
    to holenderską specyfiką. To raczej nocne karmienie 5-miesięcznych niemowląt
    można uznać polską specyfikę, będącą efektem błędów przy karmieniu na żądanie
    oraz nieistniejącej edukacji młodych mam. Przy czym proszę mnie dobrze zrozumieć
    - nie uważam wcale, że jest wina samych mam. Jestem pewien, że dobro dziecka
    jest nadrzędnym celem wszystkich rodziców odwiedzających to forum.
  • 11.02.08, 22:14
    apolinary.laseczka napisał:
    > Szóstka dzieci w wieku 4-6 miesiecy. ŻADNE z nich nie budzi się w nocy. I
    WSZYSTKIE karmione są o
    > stałych porach. Dwójka 4-miesięczniaków pięć razy na dobę, starsze cztery
    razy. W grupie były dzieci karmione zarówno piersią jak i pokarmem sztucznym.

    WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) oraz UNICEF zalecają jako idealne, cytuję:
    " Karmienie piersią na żądanie, czyli tak często jak chce tego dziecko, w dzień
    i w nocy".
    www.who.int/child_adolescent_health/topics/prevention_care/child/nutrition/breastfeeding/en/index.html
    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 11.02.08, 22:32
    A doczytałaś, że sygnał musi być oczywisty? Rzecz w tym, że większość mam
    interpretuje każde skrzywienie dziecka jako sygnał do karmienia. I chwilowe
    uspokojenie się dziecka po podaniu piersi uważa za prawidłowe odczytanie
    sygnalizowanej potrzeby oraz potwierdzenie, że chodziło właśnie o karmienie. W
    międzyczasie dokonuje się spustoszenie w nawykach żywieniowych u dziecka co ma
    dalsze konsekwencje, np. nocne pobudki dziecka. Właściwe odczytanie sygnałów
    generawanych przez dziecko jest ogromną sztuką. Dlatego o wiele bezpieczniejsze
    jest karmienie dziecka o ściśle określonych porach.
    Poczytaj też, jakie motywacja stoi za karmieniem piersią na żądanie. Według WHO
    tak karmione dziecko jest spokojniejsze i bardziej ufne. I kiedy patrzę na
    holenderskie dzieci i porównam z postami choćby na tym forum...
    Nie mówię, że wiem lepiej smile)). Lecz zalecalbym naprawdę ścisłe, bardzo ściesłe
    przestrzeganie zaleceń WHO. Albo przejście na sprawdzone sposoby, jeśli
    odczytywanie sygnałów generowanych przez dziecko stanowi zbyt duże wyzwanie.
  • 18.02.08, 16:32
    ja mam bliźniaki, dietę rozszerzam powoli od skończenia 4 miesiąca, jedzą urozmaicone jedzonko, przed snem kaszka, łyżeczką bo z butelki nie chcą i się budzą w nocy, czasami tylko, żeby się przytulić, czasami żeby zjeść, próbuję zrozumieć bo wstawać kilka razy w nocy do bliźniaków fajnie nie jest, ale jeszcze rady nie znalazłam, więcej niż chcą nakarmić ich nie mogę, bawić się więcej czy zajmować też nie jestem w stanie. po prostu tak mają i czasami w nocy muszą się napić i koniec, zresztą ja też pijęsmile
    --
    sylvex
  • 17.02.08, 16:03
    "holenderska położna": a co to wyrocznia?!?
  • 18.02.08, 13:32
    saha_ra, tak czytam sobie te Twoje posty i zastanawiam się, czy Ty
    nie budzisz się przez całą noc? nigdy? gratuluje Ci dziecka, które
    sie nie budzi!masz farta, ale to nie musi oznaczać, że te Twoje
    wszystkie mądre poniekąd rady tu pomogły-może masz takie dziecko!
    Moja mała miała okres przespanych nocy (ok 5-6m-ca)a potem sie
    skończyło, teraz jest różnie potrafiła budzić się 8-9 razy ostatnio
    1-2(ma rok)-pobudki tylko na chwilkę, bez mleka czy picia. Zaznaczam
    że je dobrze, bardzo regularnie, spacery drzemki -wszystko na tip
    top, zasypia praktycznie sama-bez butli. W dzień jest cudownym
    dzieciaczkiem, ciągle uśmiechniętym, ale to nie znaczy, że dziecko
    to zabawka na bateryjkę, którą się na noc wyłącza. Dla Ciebie to
    albo białe albo czarne, myślę że dziewczyny to właśnie denerwuje,iż
    nie dostrzegasz rzeczy odbiegających od norm.
    p.s. to prawda wkurza mnie to, że muszę do niej wstawać w nocy,
    jestem niewyspana, nie myślę, że to norma -po prostu wstaję do niej
    i już-nie jestem cierpiętnicą.
  • 08.02.08, 19:37
    Moja ma też 4,5 m-ca i od ok 3tyg budzi się co godzinę max 1,5.
    Jej starsza siostrzyczka w tym czasie pięknie przesypiała do rana a
    przynajmniej do minimum 4 rano.
    no cóż, jak mówią słowa piosenki:" nic dwa razy się nie zadarza"....
  • 11.02.08, 21:59
    Nie pocieszaj się w ten sposób. Te pobudki to sygnał jakiegoś Twojego błędu.
    Przeanalizuj, czy aby na pewno Twoje postępowanie w obydwu przypadkach jest
    dokładnie takie samo. Nie twierdzę, że to musi być coś strasznie groźnego dla
    dziecka. Z czasem na pewno i tak wszystko samo się wyreguluje. Tylko pytanie,
    jaki będzie tego koszt? Po co zamęczać siebie i dziecko (i pewnie też męża, ale
    kto by się tam przejmował takim drobiazgiem wink skoro nie jest to konieczne?
  • 08.02.08, 12:04
    Dziewczyny pomóżcie moja córeczka jak miała dwa miesiące spała po
    całe noce

    No to dosyć tego szczęścia wink Moja ma 8, 5 miesiąca i od urodzenia 3
    razy przespała noc.

    Co mam zrobić żeby przesypiała całe noce?

    Skorzystaj z powyższych rad,ale nade wszystko uzbrój się w
    cierpliwość.
  • 08.02.08, 12:47
    a co zrobić, żeby 4,5 miesięczne dziecko budziło się 2 razy w nocy?
    bo moje budzi się minimum 5
    --
    Monika, od 27 IX 2007 mama Maksa
  • 08.02.08, 13:17
    Jak przeczytałam tytuł wątku to pomyślałam że to żart. Jeżeli
    dziecko w tym wieku albo wcześniej przesypia całe noce to trzeba się
    naprawdę cieszyć, bo należy raczej do wyjątków, więc raczej nie
    możesz być rozczarowana, że Twoje dziecko budzi się w tym wieku w
    nocy. Moja córka jak była mniejsza w nocy budziła się tylko raz ok.
    3 ( wcześniej o 21 jadła), później dopiero rano tak ok.6. Jak
    skończyła 5 miesięcy zaczęła się budzić w nocy nawet do 15 razy
    (oczywiście nie na jedzenie, jadła 3-4 razy). W tej chwili ma 8
    miesięcy i budzi się od 5 do 10 razy, w tym je regularnie co 2 - 3
    godziny. I co mam zrobić ?
    A wstaję rano do pracy i
  • 08.02.08, 13:38
    No ja też mam wrażenie ze to jakiś żart! chyba zbyt wiele oczekujesz
    od swojego dziecka! maluch ma 4,5 miesiaca i ma prawo budzić się w
    nocy żeby zjeść! a jak przestanie budzić się na jedazenie to będize
    się po prostu budziło i tyle bo dzieci mają prawo nie przesypiać
    nocy przez pierwsze dwa lata swojego życia!
    poza tym chyba nikt ci jeszcze nie uświadomił że definicja
    przespanej nocy u dziecka w pierwszym półroczu zycia według Tracy
    Hogg to przespanie sześciu godzin ciurkiem, a według innych
    specjalistów od spania to 5 godzin. Jak chcesz zeby dziecko spało 12
    godzin bez przerwy to daj mu się napić kompotu z maku. Przepraszam
    za bezpośredniość ale denerwują mnie takie posty mam zszokowanych ze
    maleństwa nie śpią od dobranocki do drugiego śniadania.
  • 08.02.08, 19:28
    WEybacz Gabryssiu ale to moje pierwsze dziecklo i mam prawo niewqoiedziec
    pewnych rzeczy . Chyba po to sa fora?! Prawda?!
  • 08.02.08, 19:49
    pociesze cie,moja zaczela przesypiac cale noce jak miala 1 rok i 3
    tygodnie!zdarzalo sie,ze musialam wtedy wstawac nawet po 8 razy.do dzis nie wiem
    jak to wytrzymalam....
  • 08.02.08, 20:06
    mój syn ma 20 miesięcy i tez nie przesypia . Taki urok dzieci
    --
    Gdyby kunszt konwersacji stał u nas wyżej, niższy byłby przyrost
    naturalny- S. J. Lec
  • 08.02.08, 21:28
    Co to znaczy przespać całą noc?
    A Ty przesypiasz całą noc - bez przerw na picie, zmianę pozycji itd.
    Dzicko jak każdy ma się prawo obudzić - bo jest głodne, chce mu sie
    pić, jest mu nie wygodnie lub za gorąco.
  • 08.02.08, 22:19
    a ja Ci napiszę moja droga, ze rozumiem Cie doskonale i mniej więcej
    od początku 5 m-ca kombinuje co by tu zrobic , żeby spala całe noce
    jak od 2 m-ca. rozumiem Cie świetnie i nie daj się zwariować
    opiniom, że tak musi byc, że sie budzi... i niech Cie saharo na
    lektyce nosza za ten post!wink
    nieumiejętnośc radzenia sobie z takimi zmianiami powoduje, że
    przyjmuje sie bierna, defensywna postawe "tak musi byc więc sie z
    tym pogodzę". jesli powodem zmiany trybu dnia i nocy jest głód to
    trzeba sie w głowe stuknąć, żeby nie nakarmic dzieka porządnie,tylko
    tak cykać co 2 h... później nie dziwne, że dziecie budzi sie i
    powyżej roku, bo przyzwyczajenie ponieką drugą naturą człowieka.
    gdzie tu sens? gdzie logika?
    do 4 m-ca po wieczornym karmieniu piersią dokarmiałam swoim
    sciagnietym koło północy mlekiem z poprzedniego wieczora. po 4 m-cu
    przestało starczać, więc włączyłam modyfikowane (humane) - swoje
    nadal sciagalam i mrozilam na ewentualne przypadki moich wyjsc z
    chaty, kolejny etap (jakieś 2 m-ce temu) zaczełam dosypywać kleik
    ryżowy, 2 wieczory temu zaczęłam podawać kaszkę.
    jesli mleko z piersi nie stracza, to znak, żeby cos zmienic i tyle.
    nie ma sensu psuc tego co dobre. i dla mamy i dla dziecka (ono spi
    spokojnie w nocy i naprawde sie regeneruje, w dzien ma sile na pełna
    aktywnosc, a nie odsypianie rwanych nocy, a mama jest wyspana i ma
    sily byc pelnym wigoru przewodnikiem w odkrywaniu swiata).
    hawk
  • 08.02.08, 22:21
    nie napisalam, moja corcia ma skoczone 7 m-cy. i
    dzieki "kreatywnosci" niewyspanej mamy spimy obie. i o to chodzi.smile
  • 08.02.08, 22:58
    Aaaa dziękuję, kiedy dopadła mnie rwa kulszowa, a dzieciątko trzeba
    było wziąć na ręce, to dzień w dzień marzyłam o takiej przestronnej
    lektyce, niesionej przez przystojnych mężczyzn oczywiście! Serio,
    hahaha...
    A wracając do tematu. Nikt mnie nie przekona, że przespana noc to u
    niemowlęcia jakiś kuriozalny mega cud. Znam sporo dzieci i ich mam,
    w wielu domach wszyscy normalnie śpią. To kosmici mam rozumieć, tak?
    Ok. Proszę tylko o linki do fachowych (nie nawiedzonych) portali i
    wskazanie linijki, w której pada stwierdzenie (z ust nieanonimowego
    fachowca), że niemowlęta nie przesypiają nocy i tak ma i musi być.
    Poważnie, czekam. ???!!!???
    Ps. Podobnie jak fampirella (po wykluczeniu problemów zdrowotnych)
    przyjrzałam się szczegółowo diecie dziecka. Doradziła mi to dobra
    lekarka. Stopniowo zmieniłam sposób żywienia córeczki, nauczyłam się
    patrzeć na zegar i zapamiętywać godziny karmienia. Nigdy nie ulegam
    namowom osób trzecich typu "a słuchaj może ona już glodna, daj jej
    trochę". Nigdy. Bo u nas nie ma żadnego trochę. Są regularne,
    przemyślane i pelnowartościowe posiłki. Pomiedzy nimi bywa najwyżej
    picie. Nie ma też usypiania dziecka w porze karmienia ani wciskania
    mu butelki kiedy zakwili w nocy łóżeczku. I w efekcie kryzys 6 mca
    został zażegnany, teraz znowu maluda słodko śpi do rana. Od 21.30 do
    8.00. A ma już 9mcy.

  • 08.02.08, 23:10
    No cóż,moja córcia ma 3,5 miesiąca i też nie przesypia całej
    nocy.Zasypia ok 20.30, obudzi się na jedzenie między 1 a 2 w
    nocy,dzieciątko sie naje i bez problemu zasypia.Potem obudzi się
    jeszcze ze 3 raz na karmienie( wliczam w to godz 6 rano). Mała
    najada bez problemu bo po zakończonym posiłku mam jeszcze pokarm w
    piersi z której jadła.Nie mam zamiaru wpychać jej na siłę sztucznego
    mleka bo moje jej bez problemu wystarczy.Jak podrośnie i będzie
    nadal się wybudzała to dopiero zacznę ją dokarmiać sztucznym.Zresztą
    mi to nie przeszkadza że wstaję do niej w nocy,wkońcu to mój
    Skarbek smilesmilesmile
  • 08.02.08, 23:19
    jak nie przeszkadza to nie ma tematu suspicious
  • 08.02.08, 23:12
    Zapomniałam dodać że jestem wyspanan i wypoczęta,wstajemy obie ok
    godz 7.
  • 09.02.08, 11:04
    A ja się z tym nie zgadzam. Najwięcej o przesypianiu nicy piszą mamy, których maluchy przesypiają noce od urodzenia... Albo wspominacie o karmieniu co 3h i jak dziecko śpi, to obudzić na karmienie - chętnie bym spróbowała, ale moje dziecko chce jeść częściej! Czemu mam mu odmawiać - przecież teraz promuje się karmienie na żądanie. Czasem mamy przerwy 3 godzinne owszem, ale często przerwa między karmieniami wynosi godzinę. A mały ssie przez ok. 10 minut efektywnie i gdy się najada to sam puszcza cyca, i zależnie od pory dnia albo już śpi albo się rozgląda. Nie mów mi, że się nie najada i mam włączyć mu sztuczne mleko, które tylko może zmniejszyć moją laktację, no i jak wmusić mu butlę gdy właśnie najadł się z piersi? Dzidziusie mają małe żołądki, a mleko matki trawi się szybko więc mają prawo jeść dość często. A czasem chcą tylko się napić, więc niektóre karmienie nie jest "do pełna" tylko do ugaszenia pragnienia. Wyznacznikiem ilości pokarmu i czy się dziecko najadło jest jego przyrost wagi, a mój 3 miesięczny synek waży już 7kg na samej piersi (podwoił już wagę ur.) więc naprawdę wprowadzanie mleka modyf. byłoby bez sensu - tylko dla mojej wygody spania całonocnego? Dziecko wysypia się nocą mimo pobudek na cyca, bo w dzień mało śpi a jest wesoły i aktywny.
    Rzeczywiście o przesypianiu nocy pomyślę gdy wprowadzę jakieś sycące i zapełniające brzuszek kaszki, ale to przecież po 6 miesiącu. Póki co respektuję potrzeby mojego synka i karmię gdy jest on głodny czy chce mu się pić. Z dzieckiem to trochę jest kompromisów, nie ma być tak jak ja chcę bo przyzwyczaiłam się spać od 22 do 8 rano, trochę się trzeba nagiąć do dziecka, trochę naginać je do naszych zasad, czyli wypracować kompromis. Który zresztą jeszcze kilka razy się pozmienia wraz ze wzrostem dziecka!
  • 08.02.08, 22:38

    Moja mala od 2mies,a w tej chwili ma 3,5 przesypia cala noc
    tzn.karmie ja ostatni raz ok 21 i to nie tak byle jak tylko solidnie
    z dwoch piersi poczym dokarmiam jeszcze sztucznym mlekiem.Przesypia
    do 8 rano.Sprobuj tak zrobic moze Ci sie uda ,sprawdz tez czy budzi
    sie aby na pewno glodna-bo jesli jest to przyzwyczajenie to daj jej
    wody cieplej przegotowanej z pewnoscia jej nie polubi i przestanie
    Cie budzic w nocywink))
    --
    Nasza Jagódka
  • 08.02.08, 23:15
    uważam, że całodzienna dieta powinna być przemyślana i odpowiednio
    sycąca. A nie tylko ostatni posiłek -to nie jest zdrowe ani rozsądne
    rozwiązanie. Jak dziecko ma mądrze rozplanowany dzień, bawi się, śpi
    i je ile mu potrzeba to prześpi noc i po samym mleku.
  • 08.02.08, 23:26
    Według mnie moja córeczka ma prawidłowo rozplanowoany dzionek.Je o
    tych samych porach(karmię ją tylko piersią i waży 6,5 kg smile).Spanie
    i zabawy też o regularnym czasie,kąpanie i nocne zasypianie
    również./ ięc co jest nie tak że budzi się w nocy????
  • 08.02.08, 23:36
    może nie najda sie twoim pokarmem? myslałaś o tym? poniewaz jest juz
    strasza, aktywniejsza po prostu nie wystarcza kalorycznie-
    energetycznie? może warto ściagnąć i podac dodatkow z butli z jakimś
    kleikiem? kukurydzianym albo ryzwym oczywyiście po 4 m-cu). zanim
    sie przyzwyczai i bedzie chciała jeść w nocy w wieku 2 lat? (swoja
    droga paranoja...)
  • 08.02.08, 23:54
    w postach z Holandii było o tamtejszej metodzie "programowania"
    dzieci na regularne jedzenie i przesypianie nocy. Pomaga w tym
    fachowa położna środowiskowa, która przez tydzień po prostu mieszka
    z rodziną noworodka. Ponoć to działa, tak pisali mieszkający tam
    Polacy.
    Ja -można powiedzieć- miałam podwójne szczęście. Nie rodziłam w
    Holandii a i tak spotkałam mądre położne, a do tego moja córeczka od
    urodzenia a i nawet już w brzuchu zawsze chciała sobie odpoczywac w
    nocy, a baraszkować w dzien. Tak ma i już, kryzysy przychodziły
    tylko w momentach kiedy uczyła się inaczej przemieszczać i dieta nie
    była wystarczająca w stosunku do potrzeb malego "sportowca"
    (mistrzyni turlanek, hehe). No ale jak ktoś ma dziecinę płaczliwą i
    nerwową a położna lub bliscy kazali bez określonych wskazań
    zdrowotnych mocno dokarmiać maluszka w nocy i co chwilę karmić w
    dzien, no to bryndza niestety. Ale na pewno da się i z tego wyjść.
    Jeśli się chce oczywiście.
    a GDZIE TE LINKI o które prosiłam???
  • 09.02.08, 09:53
    Saha_ra -jesteś jeszcze bardzo młodą mamą. I do tego mamą jednego
    dziecka. Z tonu w jakim piszesz posty wnioskuję,ze jesteś też sporo
    młodsza ode mnie - zatem bardziej radykalna.( Myślę sobie,ze jakby
    się uparł mogłabym być mamą niektórych z Forumek smile))))) A, że
    rodzicielstwo przerabiam po raz 3 - to pomądrzę się trochę.
    Dzieci są różne. U jednych programowanie zadziała, u innych - nie.
    Bo tak mają.
    33% moich dzieci skończyło nocne pobudki mając 3 miesiące. I tak do
    teraz, czyli parę lat. 33% moich dzieci pierwsze 6h jednym ciągiem
    przespało mając 2,5 roku - całe noce na stałe przesypia od ok 6
    r.ż., też ładnych hihi parę latek już. Kolejne 33% śpi
    nieregularnie. Czasem zdarza się 8h a czesem pobudka co 2h.- mam
    nadzieję,ze w okresie szkolnym mu to przejdzie wink
    Jedno ich łączy. Za czasów "maluchowania" usypianie polegało na
    ułożeniu w łóżeczku i powiedzeniu "czas spać". U nas to gwarancja
    zasypiania w max. 5 minut. Po prostu takie różne dzieci mam. Jeden
    melancholik, drugi zawsze uśmiechnięty, trzeci ciągle niezadowolony.
    LUDZIE SĄ RÓŻNI. Warto to zauważyć i nie ferować krytycznych wyroków
    świadczących o małym doświadczeniu życiowym.
    Wszystkim mamom umęczonym życzę "wkrótce przespanych" nocy. smile)))
    Stały rytm dnia, odpowiednio sycące jedzenie (wcale nie tuż przed
    snem) w ciągu dnia. RYTUAŁY. I jakoś to będzie smile))))))
  • 11.02.08, 22:10
    Chylę czoła przed doświadczeniem, którego mi z całą pewnością brak. Na samym
    końcu Twojego postu piszesz jednak rzecz najistotniejszą: stały rytm dnia i
    dobrze skomponowana dieta. Niekoniecznie sycąca. Po prostu właściwa dla dziecka,
    zapewniająca jego harmonijny rozwój. Do tego jednak potrzeba jest widza lub
    doświadczenie (najlepiej jedno i drugie wink. Proszę zauważyć Pani Kasiu, że
    wiele postów w tym wątku świadczy o calkowicie intyicyjnym podejściu do opieki
    nad niemowlakiem, wspartym co najwyżej wiedzą przekazywaną z pokolenia na
    pokolenie (z całym szacunkiem dla naszych kochanych babć rzecz jasna smile.
  • 11.02.08, 22:02
    Mój synek urodził się właśnie w Holandii. I mogę potwierdzić wszystko to co
    napisałaś. Doświadczam na własnej skórze smile.
  • 09.02.08, 00:06
    dzieki za dobra radę,byc może właśnie tak jest że jest jej mało smile.
  • 09.02.08, 00:11
    smile kazdej mlodej Mamusi nalezy sie przespana nocsmile a przynamniej
    warto sprobowac ja przespac <lol>
    pozdrawiam
  • 08.02.08, 23:58
    warto - tak ja wspomniala sahara w postach wyżej - zastanowic sie
    nad rozkladem dnia, nad wprowadzeniem regularności, stałego rytmu,
    stałych pór jedzenia, aktywności, drzemek. ktos kiedys napisał, że
    niemowleta uwielbiaja rutyne, bardzo im słuzy i pozwala odnależć w
    tym wielkim, co krok zaskakującym czyms świecie. jak karmienie to
    pełne, o m/w stałej porze, żadnego "podjadania". Jak sapć to spać -
    do skutku. Trzeba mocno wsłuchać się w bobaska. Nauczyc rozpoznawać
    sygnały ( takie 4 m-cze dziecko wyraznie inaczej sygnalizuje swoje
    rózne potrzeby). Ja w 1 m-cu prowadzilam notatki (za namowa
    połoznej). Pory jedzenia, długość karmienia, pory drzemek, iość
    kupek itp, prawie wszystko. Nauczyłam się patrzec na zegarek. Nasze
    mamy prawdopodobnie w wiekszości funkcjonowały w
    tzw. "spock'owskiej" szkole, gdzie karmienia były co 3 h, nie ważne,
    że dziecko spało, za habety i do "cyca". to oczywiście "hitleryzm",
    ale chodzio o uporządkowanie dnia, narzucenie pewnego schematu. taki
    schemat rysuje sie sam, tylko trzeba go dostrzec. Jeśli go nie ma -
    to nasz bład. Nigdy dziecka. To znaczy, że zaprosilismy do naszrgo
    zycia chaos...
    zaspokajamy rózne potrzeby naszych cyt. Skarbów (dziecko jest dla
    wiekszości matek Skarbem nawet wtedy, kiedy wolałaby nie karmic
    swojego dziecka nocą.....). Dlaczego tak podstawowa potrzeba jak
    zdrowy, regenerujący sen ma byc traktowana po macoszemu? w imie
    czego?
    Ja poza 1 m-cem nie karmiłam w nocy (zdarzało się , ale natychmiast
    podejmowałam kroki, żeby to sie zmieniło). A rano mleka mam mnóstwo
    (córcik ma 8 m-cy). Poziom prolaktyny w nocy jest najwyższy, więc
    nie martwcie sie, że "stracicie mleka" nie karmiąc nocą.....
  • 09.02.08, 18:03
    moj ma 2 miesiace i w dzien je jak w zegarku co 3h i nie da mu sie
    wcisnac wiecej niz jego porcja ani czesciej. i w nocy tez je, co 4
    godziny swoja porcje i jak go oduczyc? jak "dokarmic" przed snem jak
    tu niektorzy pisza skoro ono nie zje wiecej i juz, a porcja starcza
    na 4 godziny max?
    macie jakies pomysly?
  • 09.02.08, 12:07
    No z dzieciakami to tak właśnie jest .... Mój spał ładnie w wieku
    ok.3-7 mies., a potem coraz gorzej i gorzej .... Teraz, od 2 mies.
    intensywnie ząbkuje, ma rok i budzi się nawet 8 razy w nocy, a
    czasem raz ale nie śpi np. 2 godz. Trzeba nauczyć się nieczego nie
    oczekiwaćsmile)
  • 09.02.08, 16:32
    nie rozumiem określenia nie przesypia nocy. jeśli dziecko budzi się
    tylko na karmienie i zasypia dalej to znaczy, że ono noc przesypia.
    zwłaszcza dziecko w wieku ok. 5 m-cy. moja ola kończy 5 mies. za
    tydzień. noce przesypia od początku i od początku jest na butli. ale
    ja nigdy nie karmiłam na rządanie tylko o w miarę określonych
    godzinach. teraz mała idzie spać 20.30-21.00, o 22 dostaje butle z
    kleikiem i kolejne karmienie jest o 5. oba karmienia na śpiąco. śpi
    do 7.30-8.30. trudno oczekiwać, że 4,5 mies. dziecko będzie spało w
    nocy gdy jest głodne. ja jeden raz postanowiłamprzeczekać aż ola się
    obudzi na karmienie. nie dość, że obudziła się o 5.30, to płakała. i
    z nerwów nie wypiła całej porcji,a tylko 100ml (normalnie wypija
    200). no i było po spaniu.
    poza tym szlag mnie trafia jak ktoś pisze, że jego dziecko w nocy
    się budzi i chce się bawić. no a skoro ono chce to matka wstaje i
    sie z nim bawi. u nas od początku były jasne dla córki zasady.
    początkowo ściemnione światło (teraz zgaszone), cisza w jej pokoju
    (żadnego tv). w nocy jak się obudziła (a to zaledwie kilka razy) nie
    było zabawiania. za każdym razem brałam ją na ręce i pomimo protestu
    usypiałam. marudziła (płakała) z 10-15 min i zasypiała. teraz nawet
    jak sie obudzi w nocy to nie płacze, jak mnie obudzi jej gadanie to
    przychodzę do niej, otulam, układam na boczku i wychodzę. jak płacze
    to wracam. i tym sposobem my przesypiamy noce i ona. zdarza sie, że
    muszę wstać do niej kilka razy. ostatnio miała dwie takie noce, że
    do 4 wstawałam co 30 min. ale ona zapłakała na śpiąco. dawałam
    snoczek, pogłaskałam, jak sie wyciszyła wychodziłam. a z reguły
    wstaję do nie 1-2 razy plus karmienie. tylko, że wstaję na chwilkę i
    zaraz idę spać dalej.

    --
    OLA (16-09-07)
    ZDJĘCIA OLI
  • 09.02.08, 16:36
    i jeszcze jedno. ola ma stałe pory karmienia i spania w ciągu dnia.
    rozbieżności się zdarzają, ale bardzo rzadko.
    --
    OLA (16-09-07)
    ZDJĘCIA OLI
  • 09.02.08, 23:08
    Kasiu jestem panią po trzydziestce jeśli chcesz wiedzieć, więc nie
    wiem czy mogłabyś być moją mamą.... oj raczej nie, hehe.
    Ale jeszcze ciekawsze jest to, że na koniec swojego postu piszesz to
    samo co ja: "Stały rytm dnia, odpowiednio sycące jedzenie (wcale nie
    tuż przed snem) w ciągu dnia. RYTUAŁY. "
    Czyli w gruncie rzeczy masz takie same poglądy. To po co ta
    wcześniejsza krytyka? NO nie ważne.
    Wiesz ja nigdzie nie twierdzę, ze wszyscy są tacy sami. Przeciwnie,
    dostrzegam piękną róźnorodność tego świata. Pisałam o holenderskim
    modelu opieki nad mamą i noworodkiem, który zakłada, ze każde zdrowe
    dziecko po ukończeniu 3 mca będzie w nocy spało a nie płakało
    domagając się mleka. Forumowicze którzy pisali tu z Holandii
    twierdzili, że to "programowanie" w okresie noworodkowym potem
    działa. Także zażalenia i uwagi proszę kierować do holenderskiego
    ministerstwa zdrowia, nie do mnie smile)
  • 11.02.08, 11:02
    czy ktos ma linka do watku gdzie mamy z holandii pisza o metodch u
    nich stosowanych? albo chociaz jakie to forum bylobig_grin
  • 11.02.08, 11:56
    aga_bee napisała:
    > czy ktos ma linka do watku gdzie mamy z holandii pisza o metodch u
    > nich stosowanych? albo chociaz jakie to forum bylobig_grin

    To było forum Niemowlę, i to nie były "mamy", tylko jeden tata, baaardzo pewny
    swojej jedynie słusznej holenderskiej idei. O tu:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=74217615&a=74217615
    A przepraszam, jeszcze tu raz mama się wypowiedziała:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=74840897&a=74870999

    Swoja drogą, nie widzę powodu, że się specjalnie ekscytować tym co zaleca się w
    jakimś konkretnym kraju, jako mądrością objawioną. W różnych krajach zalecenia
    dotyczące prawie wszystkich aspektów opieki nad kobietą w ciąży i niemowlakiem
    bardzo się różnią. I zwykle bardzo dobrze się z nimi zapoznać, bo człowiek zdaje
    sobie sprawę, że właśnie nie ma "jedynie słusznego" rozwiązania.

    Na przykład: w jednym kraju badanie ginekologiczne w ciąży co miesiąc, w innym
    raz; w jednym kąpać dziecko codziennie, w innym 2-3 razy na tydzień; w jednym
    mleko krowie od 7m, w innym po 2 latach, w jednym dziecka nie sadzać, bo
    nadwyręży kręgosłup, w innym sadzać dla praktyki; w jednych spacery z
    niemowlęciem są bardzo zalecane, w innych w ogóle się o nich nie wspomina; w
    jednym witaminę D3 dla wszystkich, w innych tylko dla niektórych i malutko. Itp,
    itd...

    Zresztą w każdym kraju, także w Polsce, położne i lekarze zalecają bardzo często
    wiele rzeczy, które są niezgodne z nowoczesną medycyną, albo i ze zdrowym
    rozsądkiem. Według mnie, rolą mamy jest zapoznawać się z różnymi poglądami i
    zaleceniami, a także doświadczeniami innych mam i babć, i wybrać te, które
    najbardziej pasują w jej sytuacji życiowej, pasują jej poglądom, no i
    najważniejsze - jej konkretnemu dziecku.

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 11.02.08, 21:45
    kaeira napisała:
    > To było forum Niemowlę, i to nie były "mamy", tylko jeden tata, baaardzo pewny
    > swojej jedynie słusznej holenderskiej idei.

    O, ten sam tata, który się właśnie pojawił w poście na górze wątku. On WIE, że
    "Normą u niemowlaka w wieku 4,5 miesiąca jest przesypianie całej nocy".

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 07.03.08, 22:30
    Daruj sobie tę złośliwość, dobrze?
    Nie mam patentu na wiedzę, ale wraz z żoną staramy się ściśle przestrzegać
    zaleceń instytucji, która w Holandii została powołana specjalnie do tego, by
    wspomagać rodziców w opiece nad dzieckiem. Piszę więc o tym, czego się od nich
    dowiedzieliśmy.
    A co do przesypiania całej nocy, z czego się tak naśmiewasz, jesteśmy o to
    pytani przy okazji każdej wizyty w placówce wspomnianej wyżej instytucji.
    Odpowiedź, że dziecko 4,5 miesieczne nie przesypia nocy jest dla personelu tej
    instytucji sygnałem, że coś się dzieje i podejmowana jest próba znalezienia
    przyczyny. Dla Twojej informacji od 3 miesiąca nasz chłopaczek przesypiał
    praktycznie całą noc, z krótka przerwa na karmienie o 23. A od 4 miesiąca nawet
    to karmienie nie było już potrzebne.
  • 11.02.08, 11:25
    mój syn ma 1rok i 4 miesiace i nadal nie przespał żadnej nocy.
    Dziękuj Bogu że wysypiałaś się chociaż te 2 miesiące po porodzie.
    Zazdroszczę...
  • 11.02.08, 12:12
    rzecz jasne zgadzam sie z mamami co twierdza ,ze każde dziecko jest
    inne. a wynurzenia o jakiejś holenderskiej metodzie to mozna sobie w
    **** wsadzić. moje zdanie.mój pioerwszy synek zaczał przesypiać całe
    noce od 21 do 6-7 jak miał 3,5 miesiaca. nie miałam zadnych diet,
    badań i bóg wie czego. a jeszcze był po paru operacjach nadrabiał
    dopiero wagowowedług tu padajacej teorii to powinien być dokarmiany
    i budzić sie co 2 h w nocy...a drugi synek ma 5 miesiecy, przez
    pierwsze 2,5 przesypiał noce w teraz budzi sie o 23 ( karmie po 20)
    i o 5. i jest zdrowy, grubiutki i usmiechnięty non stop. no i jak ta
    holenderska teoria. mialam dziecko chore, a spało cała noc...smile
  • 11.02.08, 13:42
    moja córcia ma 7,5 miesiąca i budzi się 2-3 razy w nocy. Zdarza się nawet, że
    częściej. Wcześniej zasypiała o 19 i budziła się ok. 4 nad ranem. Teraz mam
    pobudki ok. północy, potem 3-4.
  • 11.02.08, 13:45
    to raczej normalne, z moim Filipem było to samo. Tłumaczę to sobie w
    ten sposób, ze teraz ma dużo ciekawsze dni, więcej się dzieje, ma
    prawo miewać sny, przez które się budzi, pozatym jest bardziej
    przyzwyczajony do smoczka i gdy poczuje, że go nie ma, czasami się
    budzi. Na tym eptapie to chyba normalne!
    --
    Filip 23.09.2007
    to ja Filipek - moje zdjęcia
  • 11.02.08, 16:17
    Nie wiem czy karmisz piersią czy butelką?
    Wojtek ma 9 miesięcy i cyca je 2-3razy.Dla mnie to i tak b.mało bo
    bywały noce gdzie budził się od 5 do 8 razy.
    W dzień cyca tylko raz.
    Moim zdaniem to norma,iż dziecko na piersi budzi się cześciej i to
    mit,że wszystkie dzieci po 6 miesiącu powinny spać bez
    jedzenia,picia itp. od 21 do 8 rano.
    Każde dziecko jest inne.
    Jedne potrzebuje sobie zjeść,inne się napić,inne się poprzytulać a
    inne tylko pociumkać(nie tylko chodzi tu o jedzenie cyca ale także o
    butelkę i smoka).Tak to już jest.
    Mi nocne karmienie nie przeszkadza bo wyjmuje cyca niemal przez
    sen.Czasami rano wydaje mi się,że mały wcale nie jadł bo nie
    pamiętam czy coś mu dawałam czy nie.
    Wojtek w nocy się nie wybudza,tylko kręci,jęczy,wierci i wiem,że to
    już czas na karmienie.

    Pozatym wiele mam pisze,że dziecko budzi się 6 razy(podaje tylko
    przykład).Ale ono zapewne się wcale nie wybudza tylko przez sen
    szuka piersi.To znaczy,że bez budzenia się przespało całą noc.I
    tylko BYŁO KARMIONE 5 czy 6 razy.Ja widzę w tym dużą różnicę.

    Ja też w nocy wstaje.Raz na siku.I dwa razy pije wodę.Widocznie
    dzieci też tego potrzebują i żelazna zasada od 21-8 jest śmieszna bo
    4.5msc maluch chyba nie będzie umiał w nocy zawołać o jedzenie czy
    chociażby o picie.

    --
    Zilka mama majowego Wojtusia-cyckowego ssakasmile
    05.05.07r
  • 11.02.08, 18:50
    moja też ma 4,5 miesiąca i budzi się w nocy na jedzenie i nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, karmię tylko piersią
    --
    Mamusie rocznik 76
    zapraszamy na forum :o)
  • 11.02.08, 22:07
    No cóż, czas mija a na forum stały obóz od lat daje na jedną nutę w
    stylu "ja się namęczyłam to niech tamta też pocierpi". Kurde ileż
    można kultywować mit matki Polki cierpiętnicy?!? Dajcie spokój.
    Kobieta ma prawo normalnie funkcjonować, a w macierzyństwie
    odnajdować przede wszystkim radość i spełnienie. Delikatnie tez
    przypomnę, że... mamy 2008 rok.
    Jeśli ktoś wyraźnie pisze, że nie odpowiadają mu nocne pobudki i
    martwi go zmiana w długości snu dziecka, to porusza tu jakiś problem
    i potrzebuje podpowiedzi jak go rozwiązać. A nie porad, żeby problem
    zbagatelizować i w ogóle uznać za super fajną normę.
  • 11.02.08, 22:22
    saha_ra napisała:
    > No cóż, czas mija a na forum stały obóz od lat daje na jedną nutę w
    > stylu "ja się namęczyłam to niech tamta też pocierpi".

    Ach, jakże niemiło oceniasz postawę współforumowiczek. Skąd wiesz, że ich
    motywacja jest właśnie taka?

    >Kurde ileż można kultywować mit matki Polki cierpiętnicy?!?

    Ten epitet się naprawdę robi nudny. Nie trzeba być zacofaną, zaniedbaną,
    moherową cierpiętnicą - co imputujesz - żeby mieć poglądy na temat wychowania
    dzieci, ktorych ty nie znosisz. (Ja osobiscie nie jestem Matką Polką, tylko jak
    już raczej Matką Radykalną Feministką.)

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 11.02.08, 23:03
    Po pierwsze, trochę przejaskrawiasz i wypaczasz sens wypowiedzi Saha_ry. Po
    drugie, każdy ocenia podług siebie. Poczytaj jednak uważnie posty na tym forum,
    choćby ten otwierający nasz wątek. To że Ty masz obniżone wymagania na dzienną
    porcję spania i jest Ci dobrze z pobudkami co dwie godziny w nocy - tylko
    pozazdrościć. Dla większości jest to jednak wysiłek na krawędzi wytrzymałości. W
    efekcie mamy Matki Polki jak się patrzy...
  • 11.02.08, 23:15
    apolinary.laseczka napisał:
    > To że Ty masz obniżone wymagania na dzienną
    > porcję spania i jest Ci dobrze z pobudkami co dwie godziny w nocy - tylko
    > pozazdrościć.

    1. Nie napisałam, że mam pobudki co dwie godziny.

    2. To że dziecko się budzi (a właściwie, że je przez sen), nie znaczy że ja śpię
    mniej zwykle. Bo ja się przy tym praktycznie nie budzę. A partner w ogóle.
    (Oczywiście, oprócz przypadków faktycznego budzenia, np. płaczu przy ząbkowaniu.
    Ale to na szczęście zdarza się rzadko).

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 11.02.08, 23:56
    Bardzo przepraszam Kaeira. Nie chciałem Ciebie urazić. Z tymi dwoma godzina
    nawiązywałem raczej do wypowiedzi innych forumowiczek w kotekście Twojej
    wypowiedzi o wysypianiu się "mimo wszystko". Powinienem być bardziej precyzyjny.
    I naprawdę nie zamierzam przekonywać nikogo, że nocne karmienie jest czymś
    bardzo złym i szkodliwym. Ale po pierwsze nie zgodzę się, że jest to norma, bo
    przykłady które ja obserwuję w Holandii (a nie ukrywam, że od jakiegoś czasu
    żywo się tym interesuję) świadczą o czyś całkowicie przeciwnym. A po drugie
    uważam, że najważniejsze jest dobro rodziny. Celowo piszę o szczęściu RODZINY, a
    nie DZIECKA. Jeśli cała RODZINA postrzega nocne pobudki w kategoriach rodzinnego
    szczęścia, to nie ma najmniejszego problemu...
  • 11.02.08, 22:15
    Jeśli w dzień chodzisz wyspana, jesteś w dobrym humorze i całej Twojej rodzinie
    jest z tym dobrze, to faktycznie nie mam problemu. Z czasem, może za rok, a może
    za półtora, dziecko na pewno będzie przesypiac całe noce...
  • 11.02.08, 22:27
    apolinary.laseczka napisał:
    > Jeśli w dzień chodzisz wyspana, jesteś w dobrym humorze i całej Twojej rodzinie
    > jest z tym dobrze, to faktycznie nie mam problemu. Z czasem, może za rok, a może
    > za półtora, dziecko na pewno będzie przesypiac całe noce...

    Nasza 16-miesięczna córeczka śpi obok nas (w łóżeczku przystawionym do naszego),
    budzi się w nocy (choć coraz rzadziej), karmię ją w nocy piersią. Chodzimy
    "wyspani i w dobrym humorze". Wcale się nie spodziewam, że zacznie przesypiać
    noce jak będzie miała półtora roku, dwa lata czy 4. Jak będzie, to fajnie, jak
    nie, tyz piknie.

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 11.02.08, 22:35
    autorce wątku nie jest !!! z tym dobrze i prosi o pomoc. Proponuję
    odświeżyć sobie lekturę pierwszego postu, a nie tylko komentować
    odpowiedzi innych forumowiczek.
    Autorka pyta co ma robić. Dacie jej jakąś sensowną radę? Nie, dalej
    będziecie się rozpisywac jak wam fajnie w trzyosobowej sypialni i po
    kilku nocnych karmieniach....
  • 11.02.08, 22:43
    saha_ra napisała:
    > autorce wątku nie jest !!! z tym dobrze i prosi o pomoc. Proponuję
    > odświeżyć sobie lekturę pierwszego postu, a nie tylko komentować
    > odpowiedzi innych forumowiczek.
    > Autorka pyta co ma robić. Dacie jej jakąś sensowną radę? Nie, dalej
    > będziecie się rozpisywac [...]

    Ja jej nie dam, bo nie mam. Mogę powiedzieć, że z tego co wiem, tzw "treningu
    spania" nie należy rozpoczynać przed ukończeniem poł roku.
    A dyskusje na forum polegają nie tylko na odpowiadaniu na pierwszy post, ale
    także na każdy inny post w tym wątku. Także twój.

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 11.02.08, 23:16
    kaeira napisała:
    > z tego co wiem, tzw "treningu
    > spania" nie należy rozpoczynać przed ukończeniem pół roku.

    Korekta: chodziło mi o dzieci karmione piersią.

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 11.02.08, 22:37
    Dokładnie. Twój i Twojego męża wybór. Najważniejsze, żeby rodzina była
    szczęśliwa... smile
    Dla mnie i dla mojej żony taki wariant jest nie do zaakceptowania. Oboje
    pracujemy i musimy być w dzień przytomni. A w nocy... nie chcemy maluszkowi
    przeszkadzać w spaniu wink.
  • 11.02.08, 22:43
    Apolinary, hehehe.... Wiesz zawsze kiedy czytam o tym spaniu z
    dzieckiem w łóżku, to mam ochotę spytać autorki takich postów czy w
    ich domach w ogóle istnieje jakaś małżeńska intymność. Bo zakładam,
    że nie skoro facet w dzień pracuje, a w nocy sypialnia zmienia się
    po części w dziecięce łóżeczko i teren karmienia. No ale wprost
    nikogo przez grzeczność nie spytam.
  • 11.02.08, 23:12
    saha_ra napisała:
    > zawsze kiedy czytam o tym spaniu z
    > dzieckiem w łóżku, to mam ochotę spytać autorki takich postów czy w
    > ich domach w ogóle istnieje jakaś małżeńska intymność. Bo zakładam,
    > że nie skoro facet w dzień pracuje, a w nocy sypialnia zmienia się
    > po części w dziecięce łóżeczko i teren karmienia. No ale wprost
    > nikogo przez grzeczność nie spytam.

    Jestem taka grzeczna, że odpowiem ci na to pytanie nie wprost:
    W moim domu intymność istnieje, choć niemałżeńska. Seks można uprawiać gdzie
    indziej, nie tylko w łóżku w sypialni. (Mam nadzieję, że nie szokuje cię to za
    bardzo). Ale można i tam, kiedy dziecko jest np. z babcią na spacerze.
    Oczywiście, nie ukrywam, że czasami miło by było wieczorkiem się pointymnić na
    wygodnym dużym łożu, ale coś za coś. (Aha, akurat w moim przypadku "facet"
    pracuje poza domem nie codziennie.)

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 11.02.08, 23:31
    hahaha smile)) no to super!
    ALe u wielu dziewczyn facet pracuje dzyń w dzyń, a babci za dnia ani
    widu ani słychu. Wtedy co?
    Ps. za stara już jestem żeby się szokować...
  • 11.02.08, 23:50
    saha_ra napisała:
    > ALe u wielu dziewczyn facet pracuje dzyń w dzyń, a babci za dnia ani
    > widu ani słychu. Wtedy co?

    No jak to co? Wieczorem, ale poza sypialnym łożem.

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 12.02.08, 00:06
    Tym razem stanę w obronie Kaeiry. Moje skromne doświadczenie podpowiada mi, że w
    tej sferze życia ludzie potrafia być bardzo innowacyjni. Szczególnie, gdy są
    przymuszeni okolicznościami. Jak się nad tym zastanowić, to wbrew pozorom (o
    czym zresztą świadczy wypowiedź Kaeiry) dziecko w łożu małżeńskim może... hmm,
    być czynnikiem motywującym i doprowadzić do wzbogacenia repertuału smile)).
    Ale z wiekiem człowiek robi się wygodny i mniej skory do gimnastyki wink)).
  • 12.02.08, 07:57
    Dziecko budzi się nie tylko na jedzenie. Moja mała przestała spać w
    nocy jak zaczęły jej rosnąc zęby co zbiegło się też z moim pójsciem
    do pracy (5 m-cy). Pewnie przeżywała rozstanie ze mną a zęby
    dodatkowo ją męczyły i męczą nadal bo rosną jeden za drugim. Jak dam
    jej viburcol na noc to śpi rewelacyjnie, z jedną pobudką, ale nie
    mogę dziecka za często faszerować lekami, więc nie śpimy sobie już
    od kilku miesięcy ( teraz 8 m-cy ). Czy na to też macie gotowe
    rozwiązanie? Bo w kółko piszecie, że dziecko nie powinno jeść w
    nocy, a co całą resztą "atrakcji" które dziecku towarzyszą ? Chyba
    te teorie nie mają wtedy pokrycia.
  • 12.02.08, 13:46
    mój synek ma skonczone 5msc, od 3msc jest na mleku sztucznym. W nocy je okolo
    2-3 razy (ostatni posilek o 6tej rano i jest to tylko 20ml. A tak w ogole to
    roznie- czasami 150ml i jeszcze by chcial a czasami tylko 20ml..
    Powoli staram sie przechodzic na pojenie herbatką w nocy. Sądzicie że to dobry
    pomysł?
  • 13.02.08, 11:10
    witam ...jeśli chodzi o mnie to pobudki mam od 4 mies. dziecko ma
    teraz 10 mies. budzi sie nawet co 45 min. często na jedzenie. w
    zwiazku z tym ,ze nie udalo mi sie wprowadzic nic z nowości pozwalam
    córce jeść do woli, przy okazji wychodza jej zęby ...przyczyn jest
    kilka jej budzenia. nie mogę sobie pozwolic na odmawianie piersi bo
    dodatkowo dziecko w dzień je bardzo mało...a pierś jak wiadomo
    trudno wcisnać. wykorzystuje czas nocny na karmienie niestety. i
    jestem matką polką- tak czy owak. macierzyństwo polega też na
    pewnych wyrzeczeniach niestety. słowo matka ma też ogromne mityczne
    znaczenie.tak jak sama ciaża wymaga pewnych zmian w życiu tak i
    okres niemowlecy naszego dziecka.moja znajoma ma dziecko
    niepełnosrawne chlopiec ma 18 lat i niestety zabrzmi to okrótnie ale
    od 60 lat nie przespala nawet jednej nocy (z wyjatkiem tych , kiedy
    ej w domu nie bylo). ma wnocy pobudki musi przebierac chłopa
    przecież- i to jest poswiecenie.i jest aktywna zawodowo.
    wydaje mi się że ten rok dla dziecka mozna poświecić to my musimy
    zmienić przyzwyczajenia niestety a nie dzieci.dla nich to abstrakt.
    przeciez zdrowe dziecko nie będzie się budzilo nieustannie.
    a jęsli chodzi o holandie .jest bardzo liberalna.
    w czasie ciaży nie robi sie tam zbyt wielu badań kobietom
    cieżarnym...jest tam dużo osob niepełnosprawnych ale żyją
    godziwie.opieka panstwa jest. ale aborcja też. po porodzie przez
    chyba 10 dni przychodzi połozna i przyucza matke, kapie dziecko
    itp...ale tego samego dnia co rodzisz jesteś juz w domu...tam sa
    inne zwyczaje co kraj to obyczaj . ale nie oto chodzi .a jeśli
    chodzi o dywagacje na temat seksu i tego czy dziecko śpi z rodzicami
    czy nie , to wydaje mi się ,że to jest intymna sprawa. jak ktoś
    będzie chciał to i przez przyslowiową"dziurkę od klucza" to zrobi.
    pozdrawiam ciepło wszystkich a matki polki szczególnie ):
  • 13.02.08, 21:23
    mam pytanie. co robisz jak twoja córka budzi się w nocy? i ile mała
    śpi w dzień?
    --
    OLA (16-09-07)
    ZDJĘCIA OLI
  • 14.02.08, 07:54
    Moja córka najczęściej nie wybudza się do końca, często przez sen
    zaczyna płakać. I to strasznie głośno, wtedy muszę ją przytulić dać
    ewentualnie smoka i śpi dalej. Poza tym rzuca się przez sen, wierci
    się, wędruje po całym łóżku czuwam więc przez całą noc. Do tego
    dochodzą pobudki na jedzenie i nocka z głowy. W sumie wybudzam się
    od 5-10 razy w nocy ( bywało i ok 15 razy). Nasiliło się to w
    okresie ząbkowania, a zęby rosną już od 3 miesięcy, dlatego jestem
    strasznie niewyspana. Gdyby moje dziecko tylko budziło się na
    jedzenie to wysypiałabym się i nie narzekałabym, zwłaszcza gdyby
    było to tylko raz w nocy. W dzień dziecko śpi w sumie ok 2-3 godzin
    ( najczęściej śpi raz choć zdarzy się i drugi raz, ale suma snu to
    maksymalnie 3 godziny). W nocy je regularnie co 3 godziny, ale
    wypija maks. 150 ml mleka na raz (więcej nigdy jej się nie udało).
    Je mało ale często i nie wiem co z tym zrobić, bo nie da jej się
    dłużej przetrzymać, po prostu ma tak lekki sen, że pierwsze uczucie
    głodu wybudza ją. Na noc dosypuję kaszki do mleka i w nocy też
    zdarzy się że raz dostanie mleko z kaszką, ale poprawy rzadnej po
    kaszce nie zauważyłam. Zdarzało mi się na noc dać jej viburcol, to
    spała lepiej. A wogóle moje dziecko do śpiochów nie należy. Jak
    miała miesiąc to zdarzało jej się wogóle w dzień nie spać, a do
    niedawna zasypała dopiero ok 22-23 godziny. Wyeliminowanie spania
    popołudniowego (tego drugiego), albo niepozwolenie na spanie dłużej
    niż 3 godziny/na dzień spowodowało że zasypia już. ok 20-21. To już
    ogromny sukces, bo mam trochę wieczorem czasu dla siebie. Spi tak do
    8-9 rano. Część osób pisała tu jak można problemy ze snem ładnie u
    dziecka wyregulować zwłaszcza u tak dużego jak moja mała - 8
    miesięcy. Jak możecie to doradźcie. Chętnie skorzystam z porad. Bo
    jak na razie nie przemawiają do mnie wasze argumenty (sahary i
    apolinary laseczka). Rzadne moje starania nie przyniosły większego
    efektu. I jeszcze jedno mała śpi w łóżku ze mną, bo przy tych
    akcjach nocnych nie miałabym siły wstawać do dziecka czasmi co 5-10
    minut. Poza tym tak się rzuca przez sen, że w łóżeczku wcale nie
    mogła spać bo co chwilę uderzała o szczebelki abo płytę z tyłu.
    Czekam na rady co z takim problemem zrobić
  • 14.02.08, 08:55
    Sahara napisałaś o spaniu z dzieckiem.Rozumiem twoje dziecko nie śpi
    z tobą?Ok twój wybór.Jednkaże ja-mama 9 miesięczniaka-nie wyobrażam
    sobie,narazie aby mały miał spać sam,a może jeszcze w innym pokoju.
    Po pierwsze lubie spać z małym.
    Po drugie jak sobie wyobrażasz 9 miesięczniaka,który sam wstaje i
    wędruje w łóżeczku przy barierkach?Trzyma się dobrze w pionie ale
    wiadomo,jest ciemno,pościel leży w łóżeczku-nietrudno o wypadek.Nie
    wyobrażam sobie żebym mogła go zostawić.Przecież mógłby się potknąć
    w uderzyć mocno głową o szczebelki,pozatym mój bardzo wędruje przez
    sen.Czasami śpiąć potrafi się podnieść do raczkowania.Wiem,że moje
    zdanie może być dla ciebie obiawem "Matki Polki" która boi sie żeby
    się dziecko w nocy nie uderzyło,główką o drewniane szebelki i nie
    zaniosło od płaczu(mój synek tak ma) ale uwież mi nie zawsze
    sytuacja pozwala na spanie dziecka gdzie indziej niż w łóżku z mamą
    i tatą.
    Co do wygody to jest ok.Mamy łóżko 1.8x2m i naprawdę dla każdego
    jest dużo miejsca.Noi uwież mi można spać z dzieckiem i nie tracić
    nic z życia seksualnegowink

    --
    Zilka mama majowego Wojtusia-cyckowego ssakasmile
    05.05.07r
  • 13.02.08, 22:44
    Milenka ma w tej chwili 13 miesięcy - 10,5 korygowane - i dopiero
    od ok. 2 miesięcy pozwala nam przespać całą noc; były momenty ze nie
    dawałam rady, szczególnie po powrocie do pracy; i próbowalam
    wszystkiego (przede wszystkim bardziej wartościowych pokarmów, nie
    zmieniałam dosłownie nic w wieczornych rytuałach + tysiąc innych
    pomysłów naszego lekarza z patologii noworodka - zero rezultatu; w
    międzyczasie pojawiły się jeszcze ząbki więc totalne zero snu;
    uważam że trzeba to po prostu przeczekać - oczywiście warto próbować
    z jedzonkiem, ale to chyba taki etap rozwoju; mam sporo małych
    dzieci w otoczeniu i identyczne problemy
  • 14.02.08, 12:28
    Zgadzam sie ,ze czesto karmiace matki popelniaja ten blad i podstawiaja piers
    ,jak dziecko tylko zaczyna "kwekac". Zamiast zastanowic sie co jest przyczyna
    niepokoju od razu podstawiaja cycka. najczesciej dziecko sie wtedy uspakaja.
    Co do przesypiania nocy. Moja pierwsza corka przesypiala cale noce od 3 mies.
    Byla na samej piersi 6 mies. Zaczelam wprowadzac stale pokarmy jak skonczyla 6
    mies (czyli byla w 7)Bylo to pozno.
    Teraz mam corke niedlugo skonczy 4 mies. i mam zamiar juz zaczac wprowadzac
    zupki. Niestety mala budzi sie w nocy 2 razy.Zasypia ok 20-21 potem budzi sie ok
    2-3-4. Nastepnie ok 6 i jeszcze spi do 8. jak dam cycka o 8 to potrafi spac do
    10. Tak naprawde kazda noc jest inna. Z tm ,ze tak ok miedzy 4 a 6 rano corka
    spi niespokojnie.
    Nie wiem co zrobilam ,ze starsza corka przesypiala cale noce? Nie moja zasluga
    tylko taki typ dziecka.
    Co robie teraz nie tak?,ze dziecko budzi sie w nocy??? Daje cycka,dziecko zajada
    i spimy dalej.
    Co mam robic,nie dac? Mam bujac,tulic,nosiac na rekach??? Przyzwyczai sie do
    nocnych bujanek i dopiero narobie sobie klopotu.
  • 14.02.08, 22:59
    odpowiadajac na wcześniejsze posty chcę zaznaczyć, że jest dla mnie
    oczywiste, że nie ma sensu delegowanie do osobnego pokoju ani
    noworodka, ani dziecka, które budzi się co 2 godziny. Oddzielne
    łóżeczko we własnym pokoju jest przeznaczone dla dzieci, które w nim
    sobie w miarę spokojnie i smacznie śpią do rana.
    Ale wszystkim mamom zyczliwie doradzam przeprowadzenie próby-
    eksperymentu. A mianowicie ułożenie dziecka do snu w innym
    pomieszczeniu (oczywiście w asyście elektrycznej niani czy chociaż
    przy uchylonych drzwiach). U nas taka próbna noc była ..... pierwszą
    nocą, którą córeczka przespała do ósmej rano. Serio. Byliśmy w
    ciężkim szoku. Podejrzewam, ze po prostu nasza obecność,
    przewracanie się na boki, jakieś pochrapywanki itp przeszkadzały
    małej w spaniu. Do tego skojarzyłam, ze nasza sypialnia jest
    pokojem, w którym najwcześniej pojawia się slońce i mała reagowała
    wybudzeniem również na to. Pomijając okresy ząbkowania i gorączki
    córeczka na stałe od tamtego dnia śpi "u siebie". Mam wrażenie, ze
    wszyscy odżyliśmy. Polecam. Taka próba nikomu nie zaszkodzi smile))
    Ps. Moja mała też ma 9mc i kładę ją w śpiworku m.in. po to żeby mi
    nie raczkowała ani nie siadała rano w łóżeczku. W zapinanym śpiworku
    to dla niej niewykonalne. Poza tym układam wałki z kocyków, żeby
    ograniczyć jej pole manewru i utrudnić przekręcanie się w poprzek
    łózka. Także jak widać da się i nie ma co dramatyzować - ruchliwość
    dziecka to nie przeszkoda. Ale jak się szuka wymówek, pretekstów do
    dalszego spania z dzieckiem... to nie ma mocnych. Szwagierka mówiła,
    ze śpi z synkiem, bo on się rozkopuje. Szwagier po roku się
    wyprowadził. No comments.
  • 14.02.08, 23:46
    > Ps. Moja mała też ma 9mc i kładę ją w śpiworku m.in. po to żeby mi
    > nie raczkowała ani nie siadała rano w łóżeczku. W zapinanym śpiworku
    > to dla niej niewykonalne.

    Ha. Widzisz, kolejna zasadnicza różnica w filozofii wychowania dziecka. Ja
    miałam zapinane śpiworki, ale w końcu pozostały niewykorzystane, bo zdałam sobie
    sprawę, jak bardzo przeszkadzały by małej przekręcać się, kopać, właśnie
    nabierać "ruchliwości".


    > Szwagierka mówiła, ze śpi z synkiem, bo on się rozkopuje. Szwagier
    > po roku się wyprowadził. No comments.

    Wow. Szwagier. No tak.
    Jak wspominałam wyżej, my śpimy z córeczką już prawie półtora roku, mój partner
    nie tylko się nie wyprowadził, ale planujemy następne dziecko.
    I co? Moja historyjka przebija twoja, czy może wychodzi na zero? Czy może
    szwagier przebija niemęża?
    Ech.

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 07.03.08, 22:40
    Wybacz, ale ta Twoja licytacja, która historyjka przebija którą jest po prostu
    żałosna. Jeśli Wam pasuje scenariusz z dzieckiem śpiącym z Wami w łóżku, to
    super - tylko się cieszyć.
  • 08.03.08, 09:09
    apolinary.laseczka napisał:
    > Wybacz, ale ta Twoja licytacja, która historyjka przebija którą jest po prostu
    > żałosna.

    Myślałam, że jest oczywiste, że to ironia. Chodzi właśnie, aby się NIE licytować
    historyjkami.

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 14.02.08, 22:41
    Saha_ra, Apolinary bardzo Was prosze doradzcie co jeszcze moge
    zrobic, zeby synek (4 miechy) przesypial ciurkiem wiecej niz 4
    godziny?

    Od razu napisze, ze u nas by "rygor" zywieniowy wink prowadze
    "dziennik karmicielki". Pomimo ze zbieralam ciegi od otoczenia,
    zawsze trzymalam sie planu zywieniowego. Stolowka wydaje flaszki
    regularnie o 9, 13, 17, 21, 2 i 5 rano. Trzymamy sie rytualow, 2
    spacery dziennie, kolejnosc roznych czynnosci w ciagu dnia...

    I niezaleznie od tego:
    - ile w ciagu dnia synek przespi na spacerach (raz wiecej, raz
    mniej)
    - ze na noc dostanie o 1/4 dawki zarcia wiecej
    - proby przesuniecia mu kapieli i zarcia z 21 na 22

    ... je 2 razy w nocy a w okolicach 5 rano ma faze "preaktywnosci" a
    o 6 rano jest w pelnej gotowosci do zabawy i nie ma zmiluj sad Jak
    juz wszystkich postawi na rowne nogi, to mowi: "dziekuje bardzo, to
    ja sie teraz zdrzemne".

    Dodam, ze spi w swoim lozeczku i nie lece z "parkinsonem" za kazdym
    razem jak zakwlili. Wychodzi na to ma u nas zimny wochow, ale to
    chyba nieprawda poniewaz zajmuje sie nim prawie caly dzien i noc.
    Maz rano - przed pojsciem do pracy, i troche wieczorem po powrocie.

    Co moge zrobic jeszcze? Bo stracilam juz nadzieje, ze to sie kiedys
    zmieni. I zaznaczam, nie jestem w obozie Matek Polek tylko po
    przeciwnej stronie barykady!!! Synkowi to nie przeszkadza bo caly
    dzien jest usmiechniety od ucha do ucha smile
  • 14.02.08, 23:21
    wiesz co, nie czuję się ekspertem. Pierwsze co mi przychodzi do
    głowy, to - za zgodą pediatry !!!- rozważenie rozszerzenia diety (np
    do butli z mlekiem dosypujesz miarkę kleiku kukurydzianego, pierwsze
    eksperymenty ze słoiczkami dla 4mc) i może - za zgodą pediatry !!!-
    zmniejszenie liczby karmień do pięciu? Często pięć sycących posiłków
    sprawdza się lepiej, bo jest pomiędzy nimi więcej czasu na
    odpoczynek i odbicie, czas na zabawę aż do zmęczenia i jeszcze czas
    na regenerację podczas snu. Ale to takie przypuszczenia na podstawie
    własnych doświadczeń. U nas to wszystko zadziałało, było wręcz
    strzałem w 10tkę. No i pamiętaj, ze owszem regularność posiłków jest
    ważna, ale wiele dzieci ma własny specyficzny rytm dnia i nie pasują
    im równe przerwy, bo niektóre karmienia wystarczają im na krócej a
    inne na dłużej. Trzeba bardzo uważnie obserwować kawalera smile
  • 14.02.08, 23:32
    Dzieki, ze tak szybko odpowiedzialas! smile))
    Naprawde bardzo dziekuje!!!
    Faktycznie, jeszcze sprobuje z kleikiem kukurydzianym.
    Na razie probowalam na noc z ryzowym i zero roznicy sad(( Przespane
    maks 4 godz. sad
    A jesli chodzi o pediatre, to mam super wypas, bo moj wujek jest
    (prof) kierownikiem oddzialu pediatrii w IMiD, no i niestety wujek
    twierdzi, ze synek juz tak moze miec "defaultowo" sad((
    Zywczyk i tyle sad(( Nosi chlopaka.
  • 07.03.08, 22:57
    Nam doradzano, aby dziecko w analogicznym wieku karmić 4 razy dziennie, t.j. o
    7, 11, 15, i 19. Elimancja karmień nocnych polegała na redukcji ilości
    podawanego pokarmu (o 10 ml dziennie) i stosownym zwiększaniu porcji dziennych
    (ok 180-210 ml). Oczywiście redukować można tylko jedno karmienie nocne na raz.
    Zacząłbym od tego o 5 rano.
    Co do kleików, to znowu jest obszar zasadniczej różnicy między zaleceniami w
    Polsce i Holandii. W Holandii na początek zaleca się papki owocowe i warzywne.
    Żadnych kleików czy kaszek. Taki pokarm jest tu wprowadzany dopiero od 6 miesiąca.
    Przepraszam za spóźnioną odpowiedź sad.
  • 14.02.08, 23:29
    aha no i nie jestem pewna czy dobrze cię zrozumiałam - rygor dotyczy
    również porcji jedzenia, tak? Bo u nas to był jeden z głównych
    błędów. Moje założenia i wytyczne z opakowań czy schematów żywienia
    miały się nijak do apetytu i zwyczajów dzieciątka. Ona chciała jeść
    więcej, duuużo więcej smile A ja jej niemądra wyliczałam. Więc dzeicko
    jadło za mało a innym razem miało wciskane więcej niż o tej porze
    dnia chciało. Jak zaczęłam robić więcej mleka i patrzeć ile zjada i
    jak reaguje, dostosowywać się do potrzeb małej, to powoli zaczęliśmy
    wychodzić na prostą. Kiedy miała 4 mc, to nie wstawałam już w nocy w
    ogóle, była tylko pobudka koło 5.30. Od 5mc sypia do 7-9 rano.
    Pomogła jej wtedy też przeprowadzka do własnego pokoju.
  • 14.02.08, 23:35
    Tak mi jescze przyszlo do glowy...
    Moze ja medze? Ze to mi nie psi lub tamto.
    Moja matk uwaza ze furmanka (wozek) jest super, bo jak mnie wozila w
    wozku to kolka odpadaly!
  • 14.02.08, 23:53
    czekaj,.... teraz widzę (łyk Karmi i od razu jaśniej, hahaha)!!! Ty
    masz 6 karmien, ale strasznie duże przerwy. Czyli źle się wyżej
    wyraziłam - chodziło mi o 5 karmień rozłożonych tylko w dzień. 4
    godziny przerwy to czasem ok, ale w niektórych porach dnia (tylko
    dziecko wie których) to za dużo. Maluch czasem głodnieje po butli
    nawet po 2,5 godziny, serio. ALe ok dla rygoru i zimnego wychowu
    przyjmijmy, że 3 godziny ma wytrzymać i nie ma bata. Po trzech
    jednak odczuwa już głód, a po czterech wielki głooód, a to nie jest
    ani zdrowe ani dobre. Powinno się bowiem jeść wtedy (dorośli
    również) kiedy jest się lekko głodnym. I nigdy nie czuć przejedzenia
    czy nawet pełnej sytości. A twój kawaler czuje, bo je na głodniaka.
    Mój pomysł: Zrób eksperyment. Nakarm małego od 9.00 w odstępach
    około 3 godzin (np 9, 12.00, 15.30, 18.30, 21.30)i połóz spać
    później. Mleka daj do oporu, nie bój się, dziecko nie zje więcej niż
    potrzebuje, zwłaszcza, że jest przyzwyczajony do dłuższych przerw.
    Do pierwszego i ostatniego karmienia dodaj pół miarki kleiku
    kukurydzianego. Powodzenia!
  • 15.02.08, 09:27
    Dajesz mnóstwo rad, manifestujesz tu swoją niezaleznosć, odbicie się
    od schematu "matki Polki",a tymczasem zapominasz o jednej ważnej
    kwestii - każde dziecko jest inne - KAŻDE!!! Każde dziecko ma inny
    temperament i tak jedno przesypia całą noc, tak drugie niekoniecznie
    musi, co wcale nie jest oznaką tego, że coś się dzieje, że coś jest
    nie tak!! jeśli o karmienie-ten sam schemat- jedno dziecko
    potrzebuje więcej, inne mniej, jedno częściej, drugie rzadziej. I
    kurcze przecież mamy 2008 rok, więc nie wydaje mi się aby trzeba
    było Ci to wyjaśniać!!!
    --
    Filip 23.09.2007
    to ja Filipek - moje zdjęcia
  • 15.02.08, 16:37
    Kropencjaa ma rację. A tak a propos opisałam wyżej naszą "nocną"
    sytuację i znikąd podpowiedzi. Łatwo mówić że dziecko powinno spać,
    ale jak to zrobić
    --
    Pola
    07.06.2007
  • 15.02.08, 13:42
    Moja córka przestała przesypiać całe noce, jak po urlopie
    macierzyńskim wróciłam do pracy. I miała tak przez nastęne 2 lata,
    dopóki pewnej pieknej nocy nie oświadczyłam, że nie będę do niej
    wstawać i żeby mnie nie budziła. O dziwo poskutkowało. Tylko, że
    wtedy miała już 2,5 roku.
  • 15.02.08, 16:23
    nie sądzę abym cokolwiek tu manifestowała, po prostu nie boję się
    pisać co myślę pomimo tego, że zaraz znajduje się minimum 10 osób,
    które się moimi poglądami oburzają. Ich problem. A rady daję tylko
    tym, którzy o nie proszą. Co ważne to rady, które nikomu nie
    zaszkodzą. Podpowiadam jak rozszerzać dietę i organizowac dziecku
    dzień. To źle? Uważasz, że lepiej siedzieć cicho i tylko zabłysnąc
    raz w tygodniu złotą poradą typu "ja bym nie szła do lekarza na
    twoim miejscu"? Sorry, nie pasuje mi ten styl.
  • 15.02.08, 20:04
    Saha_ra! Dziekuje Ci bardzo ze sie przejelas moim przypadkiem i
    zaproponowalas inny harmonogram zywieniowy! Stolowka sie
    przeorganizuje i zacznie wydawac o innych porach! Zobaczymy co moj
    Gnom na to wink)) Jesli chodzi o sztywne porcje jedzenia, to akurat
    nie moj przypadek, bo dokladnie obserwujac synka dawalam mu tyle ile
    byl w stanie wciagnac. Po koniec juz ledwo zipal. Ale moze to
    faktycznie jakis pomysl, zeby dawac mu czesciej za dnia to moze w
    nocy pospi dluzej wink
    ps: sorry za ten nieco idiotyczny wspis, ktory nastapil Twojej
    odpowiedzi. A ze bylam po lyku wina... pomylilam posty (tamten mial
    byc na temat furmanek spacerowych).
  • 16.02.08, 21:53
    powodzenia pengua smile Jak będziesz w Trójmieście - zapraszam z winem,
    haha. Mam nadzieję, że synek da ci w końcu pospać, moim zdaniem nie
    miał dotąd innego wyjscia jak siebie i ciebie obudzić, bo taka
    maluda potrzebuje pięciu karmień przed przerwą na długi nocny sen.
    Ale niestety szablonu i reguły nie ma.... Trzymajcie się !
  • 16.02.08, 22:22
    Dzieki Saha_ra za wsparcie z zaproszenie! Ja na winko zawsze chetnie
    wink Gdybys kiedys zawitala w moje strony (czyli do stolicy) tez
    goraco na winko zapraszam! Nie wiem tylko jaka jest tajna procedura
    wymieniania sie adresami mailowymi sad
    Niemniej zaczynam powoli godzic sie z tym, ze kazdego dnia Gnom
    serwuje mi co innego. Wczoraj byl laskaw sam sie przeczolgac i nie
    zasnal ani na jednym ani na drugim spacerze, tak sam z siebie, no i
    ze ze zmeczenia padl na 6 godzin w nocy, potem 3 a potem magiczna 6
    rano i prime time! Szczytowa faza aktywnosci i pelna gotowosc do
    zabawy sad(( Juz dzis zaczelam skracac przerwy i godziny w ktorych
    stolowka wydaje. Moze sie uda. Nie mam tylko pomyslu co zrobic, zeby
    Kasztan nie spal tyle na spacerach? Bo wczoraj to byl przypadek sad
    Niestety musze z im wychodzic czesto bo wole z nim byc trzy godziny
    na dworze niz godzine w domu sad
    A tymczasem serdeczne pozdrowko!
  • 08.03.08, 20:39
    Moja ma 9.5 miesiaca i jeszcze nigdy nie przespala calej nocy, budzi sie co
    godzine, a jak dobrze pojdzie to co dwie. Od dnia porodu nie przespalam dluzej
    niz 3 godziny ciagiem. Zazdroszcze dwoch podbudek
    --
    Amelia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.