Dodaj do ulubionych

jak długo chronić uszka?

17.04.08, 13:14
Jak długo zakładać czapeczkę na spacery?Chodzi mi o taką z "zakrywaczami"
uszek? No i nie chodzi mi o brzydką pogode bo wtedy to normalne, ale przy
wiosennej cieplutkiej pogodzie? Ile miały wasze dzieci gdy pożegnały czapki?
Moja ciekawska świata mała tak się wierci w wózku, że zawsze któreś uszko ma
na wierzchu... sad
Edytor zaawansowany
  • 17.04.08, 13:19
    moja 9 mies coreczka ma teraz taka czapeczke bez nausznikow ktora kiepsko zaslania uszka,zawsze ktores wystaje.
    w lato bedzie bez czapeczki ew cos lekkiego od slonca
    --
    > Ola
  • 17.04.08, 13:20
    pewnie mi sie oberwie, ale nie jestem zwolenniczka czapek. Jak wieje, to
    zakladam kaptur. Ma 11 miesiecy i czapki nie nosi.
    --
    Zuzia ma już...
    Nasza Zuzia
  • 17.04.08, 13:40
    Słowa mojego pediatry: wiatr nie szkodzi, tylko przeciąg. Moim
    skromnym zdaniem latem kapelutek chroniący przed słonkiem wystarczy,
    bez nauszników. A w cieniu to i bez.
  • 17.04.08, 14:12
    olinka2007 napisała:

    > Słowa mojego pediatry: wiatr nie szkodzi, tylko przeciąg.

    A jaka jest różnica??
    Ja nie wiem, przed czym chronić te uszka? Zapalenie ucha to choroba bakteryjna,
    najczęściej powikłanie kataru. Nie od "nawiania".
    --
    Anielka (25.10.2005), Antek (01.10.2007)
    Jestem nosicielką
  • 17.04.08, 16:34
    Różnica między wiatrem a przeciągiem jest taka, że to drugie
    występuje w pomieszczeniu. A przed czym innym chronić można uszy?
    Przed biedronkami? Domyślam się, że autorce wątku chodzi o ochronę
    uszu przed wiatrem, dlatego napisałam, że wiatr nie zaszkodzi,
    ewentualnie przeciąg, ale ten z kolei występuje wewnątrz
    pomieszczeń, gdzie i tak czapki się nie zakłada.
    A propos przeciągu, to jeden raz w życiu mnie zawiało i obudziłam
    się ze sztywną szyją. Ale czy to miało jakiś związek z uszami, to
    nie wiem... Zgodzę się, że dygresja o przeciągu może nie mieć
    związku z wątkiem.
    smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Pozdrawiam.
  • 17.04.08, 16:52
    olinka2007 napisała:

    > Różnica między wiatrem a przeciągiem jest taka, że to drugie
    > występuje w pomieszczeniu.

    Czyli innymi slowy wiatr to przeciag tylko na zewnatrz, natomiast
    przeciag to wiatr w pomieszczeniu big_grin

    > A przed czym innym chronić można uszy?
    > Przed biedronkami? Domyślam się, że autorce wątku chodzi o ochronę
    > uszu przed wiatrem, dlatego napisałam, że wiatr nie zaszkodzi,
    > ewentualnie przeciąg, ale ten z kolei występuje wewnątrz
    > pomieszczeń, gdzie i tak czapki się nie zakłada.

    A jesli ktos nie zaklada czapki na zewnatrz to wiatr szkodzi czy
    nie? Bo jesli przeciag szkodzi gdy nie ma czapki to wiatr chyba w
    takim wypadku tez szkodzi. big_grin
  • 17.04.08, 17:36
    Hihihi
    Miałam kiedyś logikę na studiach i - powiem szczerze - przerastała
    mnie tongue_out
    Ale pociągnę to dalej: jeśli w domu wszystkie okna będą otwarte, to
    jeśli dziecko będzie z tobą na dworze, to nie musi mieć czapeczki,
    bo mu przeciąg nie zaszkodzi!!! Nawet jeśli będzie wiał wiatr...
    wink
  • 17.04.08, 18:46
    olinka2007 napisała:

    > Hihihi
    > Miałam kiedyś logikę na studiach i - powiem szczerze - przerastała
    > mnie tongue_out

    No nie da się ukryć wink
    Kochana - wiatr i przeciąg to ruch powietrza wywołany różnicą ciśnień. Nie ma
    żadnej różnicy między wpływem przeciągu i wiatru na uszy. A już na pewno ani
    wiatr ani przeciąg nie powodują zapalenia ucha. Zapalenie ucha powodują bakterie.
    --
    Anielka (25.10.2005), Antek (01.10.2007)
    Jestem nosicielką
  • 17.04.08, 18:56
    Nie da się ukryć, poczucie humoru mam bardziej rozwinięte...
    Częściej przydaje się w życiu niż logika.
    Pozdrawiam,
    wieczna studentka Wyższej Szkoły Zabaw i Baletów.
  • 17.04.08, 14:06
    Nigdy takiej czapki nie mialam big_grin tzn moje dziecko, bo mnie to
    pewnie mama nimi katowala big_grin -do dzis pamietam wstret do czapki
    wiazanej pod broda big_grin. Tez wole kaptury
  • 17.04.08, 14:29
    jedyną czapke "na uszy" miał zimowa. od urodzenia wiosną i latem i ciepłą
    jesienia czapki w ogóle nie nosi (o zgrozo!). kaptur czasami jak mocno wieje lub
    bardzo sie oziębi. żyje i ma sie dobrze. nie miał ani razu infekcji ucha a za
    tydzień kończy rok.
    --
    Karmię Julka piersią
  • 17.04.08, 21:12
    Nie zakladam juz. Syn ma 6 miesiecy. Czasami kaptur, jak mży i wieje a musimy
    wyjsc.
    --
    - How will this end?
    - In fire.
  • 17.04.08, 21:29
    Pożegnały? Cóż, pierwszy raz miał czapkę na głowie jak miał 4 m-ce i na zewnątrz temperatura spadła poniżej 10 st. Potem zakładałam mu przy okazji mrozów i chłodniejszych temperatur, tj.poniżej 10 st C.
    --
    "Rottweiler jest jak MEDIA MARKT - nie dla idiotów"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.