Dodaj do ulubionych

czeste odbijanie i nadmierne gazy

19.04.08, 21:14
moja corcia (6,5 mies.) w wieku 2 miesiecy mial stwierdzony refluks
zoladkowo-przelykowy. dzis jest znacznie lepiej ale w ciagu dnia ciagle jej
sie odbija (czasami z ulaniem) i non stop pierdzi. podejrzewam, ze to ze jest
taka zagazowana ma zwiazek z refluksem wlasnie ale jestem ciekawa czy sa
zdrowe dzieciaczki ktore tez tak maja. nie wiem co moge zrobic oprocz
pionizowania, kladzenia na brzuszku i podawania espumisanu.
Edytor zaawansowany
  • natka1218 19.04.08, 21:32
    moja córcia nie miała ani kolki ani refluksów na szczęście, ma teraz 4 miesiące
    ale tak potrafi beknąć ( rozumiem to za odbijanie) że słychać ją w całym domu a
    co do pierdziuchów to luz też sobie nie żałuje wali kilka razy i najwyraźniej
    jej z tym dobrze,ma prawo taki wiek , że na bekuta i pierdziucha reagujemy
    uśmiechem za kilka lat będziemy za to je ganićwink
    a poważnie wydaje mi sie to za normalne czasem owszem beknie tak , że aż się
    uleje co prawda ja podaje mojej herbatkę z kopru i tych pierdziuchów jest mniej smile
    raz chyba podałam jej espunisan ale generalnie po jedzeniu nosze aż bekutnie,
    kładę na burzszku jak pusty bo jak pełny to na bank uleje no i poje herbatką.
    Szczerze może jest głupia ale bekuty mojej córy po jedzeniu to melodia dla
    moich uszu wink
  • fammpirella 19.04.08, 23:24
    z nieba mi spadlas...
    chociaz ty jedna wiesz, o co kilka razy pytalam na tym forum i
    odpowedzi dotyczyly tego, ze "mojemu dziecku tez ie dobija czasem 4
    razy"!...
    cztery razy to moje dziecko odbija w trakcie jedzenia, po ok. 60 ml
    wypitego mleka....
    kochana, moja corcia ma 9 m, od momentu kiedy rozszerzylam diete (w
    5 m-cu)zaczal sie koszmar. od razu na wstepie napisze, ze robilam
    wszelkie mozliwe zalecone przez lekarza badania i u niej nie wykryto
    zadenj, jednostki chorbowej! zadnego refluksu! dzieki Bogu okaz
    zdrowia! mimo to, to co sie obie nameczylysmy to nasze...
    trwa to do dzis dnia...
    mojej corci odbijalo sie i odbija cale dnie. dopoki nie zaczela sama
    przewracac sie na brzuszek (a zrobila to pozno, jakos na przelomie
    6/7 m-ca - taki typ, wszystko robi wolniej) musialam ja srednio co 5
    min. podnosic do odbicia, bez przerwy nosic, odbijac, cyrk na
    kolkach.
    nie dawno zaczela siadac, pelza, wiec odbija sobie podczas tych
    czynnosci, ale wieczory przezd pojsciem spac to byla masakra. 2,
    czasem 2,5 h odbijaia, zanim poszla spac. kiedys naliczylam 34
    odbicia po 200 mleka...., w tym 4 ulania...
    odbijala i odbija po wszystkim. po piersi, po butli, po zupce i
    innych gestych posilkach...uzywam oczywiscie najlepszych butelek z
    systemem odpowietrzajacym (dr brown i avent), dbam o absolutny
    spokoj podczas jedzenia,pionowa pozycje.nic to nie pomaga.
    malo tego: po dlugiej sesji odbijania wieczorem budzila sie w nocy
    kilkakrotnie po to tylko zeby odbic. jej sen w ciagu dnia do dzis
    trwa pol godziny, tyle tylko zeby sie wstepnie zregenerowac, bo
    ZAWSZE budzi ja powietrze, ktore chce odbic. po tym czasem przysypia
    dalej...
    znalam i znam wszytskie jej odruchy (gesty,gaworzenie, krzyczenie,
    mimike twarzy) ktore wsazuja, ze meczy ja powietrze i zaraz
    odbije....
    mielismy kilka takich wieczorow (zaraz po rozszerzeniu diety), ze
    plakala nam strasznie, nie wiedzielismy o co chodzi, nic nie
    pomagalo, nic jej nie uspokajalo, na rekach prezyla sie, odpychala,
    nawet wszechmogaca do wowczas suszarka nic nie wskuralawink. nie
    wiedzielismy jak jej pomoc. po paru dnich okrylam.... banał.
    powietrze. placzac nigdy nie udalo jej sie odbic, wiec wszystko sie
    pogarszalo. cholerne gazy, ktore w zwiazku z tym, ze nie umiala sie
    sama spionizowac albo oobrocic na brzuszek nie pozwalaly jej
    zasnac....
    tragedia....
    dopoki dokarmialam a pozniej karmilam ja mlekiem nutramigen
    (nieslusznie zreszta, mam pretensje do lekarza, ze kazal mi tak
    dlugo dawac jej to swinstwo zamiast normalnego mleka, corcia nie
    miala zadnej alergii) ulewala koszmarnie. Boze, jak mi jej
    szkoda...non stop cofala jej sie ta smierdzaca,kwasna tresc z
    zoladka...
    dotarlam do dobrego gastrologa. problem polega na tym, ze wszystkie
    gazy, ktore normalnie powinny ujsc dolem, w zwiazku z
    niedojrzaloscia przewodu (a konkretnie tego zwieracza miedzy
    przelykiem a zoladkiem, albo nawet zoladkiem a jelitami) cofaja sie
    do gory.... problem zalagodzila nam...smecta (ale nie do konca, po
    prostu odbija mniej). podaje 2*dziennie po 1/3 szaszetki. max.
    3*1/3. lek stosowany przy biegunkach. okazuje sie ze przez swoje
    wlasciwosci absorbujace wchlania gazy z przewodu pokarmowego.
    oczywiscie na stale esputicon. sugerowano mi tez debridat. podalam 3
    fiolki, ale nie pomagal.
    idz do lekarza. moze u Was tez szkodzi mleko?

    generalnie ma z tego wyrosnac. tak mowia wszyscy lekarze. i madrza
    sie: niektore dzieci budza sie zeby puscic baka, niektore zeby
    odbic. no tak, ale zeby puscic baka, dziecko nie musi sie budzic i
    wolac rodzica (ze juz nie wspomne o rwanych nocach przez taki
    duperel jak gazwink i nie trzeba go brac na rece i czekac az odbije....
    pojecia nie maja ci, co tego nie przezyli....
    ale elaboratsmile. sorry, ale pierwszy raz spotykam kogos, kto zna ten
    problem. nikt nie wiedzial o czym pisze/mowie....przypadek z
    kosmosuwink
    pozdrawiam, zycze mniej gazow przede wszystkimsmile


    --
    moja Endorfinka, Opus Dei, Gwiazdka z Nieba, The Czasoumilaczsmile
  • monikapie 20.04.08, 21:06
    Twojej coreczce tez cofaly sie kwasy do buzi? u nas bylo tak samo. taka
    smierdzaca woda. dzis jest tego znacznie mniej ale czasami jak beknie to sie
    otrzasa wiec cos tam jej musi podchodzic.
  • joan-na34 12.12.13, 18:15
    i to właśnie męczy mojego Wcześniaka,a tak pięknie się uśmiecha jak nic mu nie dolega...jest jakaś nadzieja?
  • ziaba1989 06.09.16, 20:52
    ja Cie doskonale rozumiem, moja córka miała tak oj baaaardzo długo. Najgorsza była jazda samochodem, tak się darła, że nie można było jechać dalej. Postój, odbijanie i dalsza podróz. Ale oczywiście też przerwywany sen na odbicie, pionizowanie i klepanie w trakcie zabaw..
    Uczyliśmy się odbijać, nie kłaść broń boże na plecach bo sie wszystko cofa.. i płacz murowany.
    Nie pocieszę Was, ma ponad 3 lata i nie wyrosła z tego, pomimo, że cały czas jest w ruchu, po zjedzonym posiłku kiedy chcemy odpocząć chwilę i "zwallniamy" ona idzie w kąt, kładzie się i cała napina. Taka już jej przypadłość... tylko strasznie męczy się, poci i denerwuje. Staramy się wtedy odwrócić jej uwagę od tego napinaia, bierzemy na ręce,tańczymy, bawimy się tak żeby "wyskakać" powietrze, które jej zalega, jak beknie to już po sprawie. Czekam aż będzie kiedyś mogła wyjaśnić mi te napinania. Póki co mówi :"tak mi lepiej"
  • reteczu 20.04.08, 10:59
    monikapie napisała: moja corcia (6,5 mies.) w wieku 2 miesiecy mial
    stwierdzony refluks
    > zoladkowo-przelykowy.

    Moja druga córa za tydzień skończy 11 miesięcy. Według pediatry,
    zdrowa jak ryba!


    dzis jest znacznie lepiej ale w ciagu dnia ciagle jej
    > sie odbija (czasami z ulaniem) i non stop pierdzi.podejrzewam, ze
    to ze jest
    > taka zagazowana ma zwiazek z refluksem wlasnie ale jestem ciekawa
    czy sa
    > zdrowe dzieciaczki ktore tez tak maja. nie wiem co moge zrobic
    oprocz
    > pionizowania, kladzenia na brzuszku i podawania espumisanu.


    Nie pamiętam, kiedy skończyło się ulewanie, chyba około 3 miesiąca
    życia. Za to bączki i odbijanie są problemem do dziś. One jej nie
    dają spokojnie spać, ratują tylko pionizacja i pozbycie się
    powietrza.Pediatra twierdzi, że potrzeba czasu na to, aby układ
    pokarmowy dojrzał.Sądziłam, że problem zniknie, gdy córka będzie
    sama się przemieszczać. Nie zniknął. Ona dużo raczkuje, siada,
    staje, a wprawdzie nie jest gorzej, ale i poprawy nie widać.
    Dziwi mnie ten problem o tyle, że córcia jest donoszonym dzieckiem,
    więc wydawało mi się, że takie dzieci są wykształcone na tip-top!
    Tych problemów nie miałam ze starszą, obecnie 5-letnią córką, która
    urodziła się w 36tc.Nie ma reguły, jak widać. A espumisan, esputikon
    przerabiałyśmy. Chyba najbardziej potrzebujesz teraz cierpliwości smile



  • monikapie 20.04.08, 21:03
    tak duzo cierpliwosci mi trzeba.

    fampirella - oj umeczymy sie z tymi gazami u naszych maluszkow. u nas oprocz
    tego ze te odbijania sa czeste to sa one pod wielkim cisnieniem i to tez jest
    dziwne. dzis sprawdzalam na sobie - co chwile cos podjadalam i tez mi sie
    odbijalo ale nie pod takim cisnieniem. no coz. czekamy dalej. a przy najblizszej
    okazji zapytam lekarza o smekte.
  • hhogata 13.12.13, 09:01
    A na wzdęcia smecta wam pomogła? Bo u nas są ale tylko w nocy i nad ranem sad
    --
    ...od listopada Nowe Życie..
    Jasio ur. 05/11/2010 waga 4300 smile Klocuś big_grin
  • hhogata 13.12.13, 08:53
    Ja jak syn był starszy, miał koło 9 miesięcy podałam polprazol, jedna kapsułka w jakimś obiadku i było o niebo lepiej...
    --
    ...od listopada Nowe Życie..
    Jasio ur. 05/11/2010 waga 4300 smile Klocuś big_grin
  • andzia25874 24.10.13, 06:25
    A byla karmiona piersia czy mm? Moja corka ma straszne gazy jak zjem cos ostrego lub kapuste czy fasole a karmiona jest mm a piers dwa razy dziennie.
  • moniaak27 24.10.13, 13:07
    OMG..
  • giba116 12.12.13, 18:40
    Jakim cudem?
  • alinalen 12.12.13, 20:38
    u nas było to samo, minęło dopiero teraz, jak mały zaczął gonić. współczuję nam było b. ciężko, wieczne nerwy i płacz i wybudzanie.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgqtkfde27rumn.png
  • hhogata 13.12.13, 08:49
    Witaj
    współczuje okropnie problemu, ja mam to samo. Nie dość że męczyłam sie z pierwszym synek do 18 miesiąca to teraz drugi też ma refluks uncertain
    Znalazłam syrop bez recepty gastrotuss baby, nam pomógł bardzo zarówno na odgazowanie jak i na ulewanie ( po pierwszym podaniu syn przez 10 minut co chwila prytał). Niestety po 2 miesiącach podawania młody się na niego uodpornił. Teraz odstawiłam na jakiś czas ale zamierzam wrócić. Naprawde polecam, spróbuj może pomoże, na pewno nie zaszkodzi.
    --
    ...od listopada Nowe Życie..
    Jasio ur. 05/11/2010 waga 4300 smile Klocuś big_grin
  • k.k.s 22.02.18, 18:07
    Identycznie jak u nas. Synek ma juz rok, a noce wciaz sa koszmarem. Wybudza sie co 2 godziny albo zeby mu sie odbilo albo zeby pruknac. Lekarze nie pomagaja. Podaje espumissan ale srednio pomaga i delicol bo maly ma odparzona pupe przy odbycie i lekarka mowi ze to przez laktozy. W jakim wieku przeszlo waszym dzieciaczkom? Co najbardziej pomoglo? Mam nadzieje, ze tu zajrzycie
  • mamachemik 01.03.18, 17:11
    Mój synek ma obecnie pół roczku. Problem zaczął się ok. 3 miesiąca, jak zamiast kilku kupek zaczął robić jedna dziennie. Gazy szły góra i dołem, jakiś koszmar. Syn jest karmiony mm i to jego skład okazał sue problemem. Byliśmy na Nanie, które zawiera w składzie maltodekstryne - cukier złożony i on okazał się trudny do strawienia przez mały brzuszek i powodował nadmierna produkcje gazów. Obecnie przy rozszerzaniu diety wystrzegamy się produktów zawierających maltodekstryne - większości kaszek, herbatek i nie których słoiczków. Bardzo słodkie owoce, takie jak banan tez sprawiają problemy. Ale na to wystarcza espumisan. Synek teraz ładnie sypia i widać ze brzuszek mu nie dokucza. A i co rano podaje mu probiotyk, u nas najlepiej sprawdził się multilac w saszetkach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.