Dodaj do ulubionych

4-ro miesięczne niemowlę nie chce jeść:((((

27.07.08, 18:51
WITAJCIE DZIEWCZYNY!Moja cztero miesięczna córeczka nie chce
jeść.Karmię ją piersią.W drugim miesiącu jej życia wystąpiły u niej
zaburzenia ssania spowodowane ssaniem smoczka.Smoczek poszedł do
kosza i na jakiś czas wszystko się unormowało.Niestety maluszek
znalazł pocieszenie we własnym kciuku.Od wielu tygodni nasza niunia
ssie kciuka i widzę,że problem powrócił.Nie jestem w stanie oduczyć
jej tego nawyku.Starałam się dawać gryzaka i inne rzeczy,ale
wystarczy,że się obrócę i słyszę odgłos ssania -kciuka
oczywiście.Ostatni miesiąc był mordęgą i dla niej i dla
mnie. "Walczę" żeby choć trochę zjadła.Słabo przybrała na
wadze.Dodam,że mleka modyfikowanego nie chce (wypluwa).Butli też nie
chce...Co ja mam robić?
Edytor zaawansowany
  • 27.07.08, 19:40
    U mnie wystąpił inny problem, mój 4 miesięczny bąbel z dnia na dzień
    odrzucił mleko, był na butli, pił bardzo fajnie. Przez dwa dni nie
    jadł prawie nic i nie był z tego powodu szczęśliwy marudził bo
    głogny a mlekiem pluł jak wściekły. Lekarka stwierdziła że zdrowy
    jak rydz i kazała czekac i próbowac dalej z mlekiem. Jakoś nie
    miałam serca 3 dzień męczyc dziecka, kupiłam słoiczki od 4 miesiąca
    i jakie było moje zdziwienie jak mały zaczął jeśc (jeśc to mało
    powiedziane żr...ec smile I tak skończyła się nasza przydoda z mlekiem,
    po tygodniu spróbowałam znowu dac mleko, ale w dzień nie było mowy,
    udawało mi się w nocy jak spał przemycic mu butle, ale to trwało
    jakieś 3 tygodnie. Jeżeli chodzi o mleko to przemycałam je do
    obiadków na zasadzie zabielania no i na szczęście kaszki teraz
    wcina, na śniadanie i na kolację. Sory że się tak rozpisałam , ale
    może to jakiś sposób na Twoją maleńką. pozdrawiam i powodzenia
  • 27.07.08, 20:34
    Moze faktycznie dobry pomysl z tymi kaszkami? ja skonsultowalabym to
    z lekarzem.
    --
  • 27.07.08, 21:22
    Ale ja tak bardzo chcę karmić piersią...Eh...Jak tak dalej
    pójdzie,to "źródełko" wyschnie...Najgorsze jest,to że ja zaraz beczę
    i nie wiem dlaczego traktuję to jako macierzyńską porażkę...Szok!
    Jutro mam wizytę u położnej,która prowadzi moją córeczkę (mieszkam w
    Szwecji i tutaj dzieci są pod opieką położnych) więc powiem jej o
    problemie.Choć chyba wiem jaka będzie reakcja.Kiedy pierwszy raz
    dzidzia odmówiła jedzenia (trwało to 3 dni) poinformowałam o tym
    położną.Jej reakcja? Bardzo się zdziwiła i poradzić nic nie
    potrafiła.
    Ale dzięki dziewczyny...
  • 27.07.08, 21:30
    zapytaj p. Moniki na forum karmienie piersią, jest super ekspertem
    zna się na rzeczy powinna pomoc,
  • 27.07.08, 22:47
    hej, nie załamuj się - to nie porażka, chociaż kilkanaście dni temu
    też tak myślałam;
    mam podobny problem, mała przestała jeść z piersi, były badania i
    wyszło, że niski poziom żelaza, a mi polecono dawać jej żelazo i
    wprowadzić zupki;
    tak mi było żal, tak przykro, że mała mnie nie chce - tak to
    traktowałam; bo jadła mleko, ale nie z piersi tylko z butelki
    (ściągnięte); spróbowałam też modyfikowanego (bo jak już nic nie
    jadała to lepiej żeby w ogóle coś) - i nie było problemu;
    strasznie to przeżyłam, dalej mi jakoś tak, nie wiem jak to nazwać,
    bo to przecież nie jest świadoma decyzja dziecka, tylko jakaś
    przeszkoda, którą trudno wykryć; tak to sobie tłumaczę i sądzę, że
    Ty też możesz potraktować swoje problemy w ten sposób;
    też mi żal karmienia naturalnego, dlatego chociaż mała się
    odstawiła, ściągam pokarm i podaję jej butelką;
    mam nadzieję, że Twoje problemy znikną po jakimś czasie, bo może
    dziecko tylko "chwilowo" nie chce jeść, ale do tego czasu może -
    jeśli chcesz oczywiście - może ściągaj pokarm i zamrażaj - do
    wykorzystania w lepszych czasach; wydaje mi się, że ja tak bym
    zrobiła
    serdecznie pozdrawiam
  • 28.07.08, 15:50
    No dzięki serdeczne dziewczyny za wszystkie dobre słowa
    pocieszenia...
    Widzę,że nie jestem sama.Ba! Wiedziałam o tym,ale same wiecie jak to
    jest...
    Mała przytyła 390g w ciągu 1,5 m-ca.To bardzo mało.Z drugiej strony
    wiem,że powinna się cieszyć,że nie schudła ,jest zdrowa i żywa...Ale
    jakoś tak...Nie wiem...Jak się usłyszy,że dziecko podskoczyło prawie
    1 kg w ciągu m-ca,to człowiek się tak bardzo cieszy.Prawda?
    Położna zasugerowała podawanie kaszki. Spróbuję.Choić nie wiem czy
    na to pójzie,bo ona nie chce NIC żreć...Eh...No właściwie to
    przesadzam.Je,ale miniumum...
    Pozdrawiam serdeczniesmile)))
  • 28.07.08, 23:09
    Napisz jak zareagowala na nowe danie. Pozdrawiam i trzymaj sie.
    --
  • 29.07.08, 11:21
    Moj syn za tydzien skonczy 3 mies.Od 2 tyg w ciagu dnia prawie wcale nie je
    (jest tylko na cycu)za to od polnocy do rana budzi sie na jedzenie co
    godzine.Powod-jest goraco.W nocy jest troche chlodniej i wtedy maly je.
    --
    "Mamo nie boj się, to tylko Hehalump trąbi."
  • 29.07.08, 14:34
    Hej kobietki! Przygotowałam kaszkę owsiano-kukurydzianą(80 ml wody + 2,5
    łyżeczki kaszki).Mała zjadła 3/4 porcji! Podałam łyżeczką.Cieszę się bardzo!
    teraz czekam na reakcję brzuszka.Mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze.
    W nocy próbowałam karmić,ale bez sukcesu.Zjadła o 11.00,a później dopiero przed
    6.00. No,ale ważne,że coś zjadła.Prawda?
    Buziaki i wielkie dzięki!

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.