• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

dławienie się niemowlęcia podczas snu - co robić

  • 04.08.08, 00:12
    Mamy z żoną pytanie, nasz 3-miesięczny synek ma niepokojący nas odruch
    wymiotny, krztusi się podczas snu, a może nie tyle krztusi co dławi, nie wiemy
    co jest przyczyną.
    W sytuacji gdy to następuje, spieszymy mu z pomocą (przewracanie na bok) ale
    boimy się że w nocy gdy śpimy też się to może zdarzyć. Dzieje się tak pomimo
    że śpi pod kątem nachylonym i jest zawsze po karmieniu długo odbijany a dzieje
    się to długo po jedzeniu. Pediatra zbagatelizowała problem nie dając nam rady.
    Edytor zaawansowany
    • 04.08.08, 00:26
      koniecznie zmieńcie pediatrę!!!nie bardzo wiem jak Wam pomóc, bo dziecko już
      kładziecie pod kątem. Może ewentualnie kłaść je na boku? Koniecznie udajcie się
      do dobrego pediatry-nawet prywatnie. Bardzo Wam współczuje tego stresu i mam
      nadzieję, że szybko znajdziecie przyczynę. pozdrawiam!
    • 04.08.08, 02:58
      Zaczynają właśnie rozkręcać się ślinianki i mały nie radzi sobie z przełykaniem
      napływającej śliny. Przejdzie po paru tygodniach. Mój syn też tak się krztusił.
      Nie sądzę żeby to było jakimś zagrożeniem.
    • 04.08.08, 03:24
      Acha, zdarzało się i w nocy. Stawiało nas to oboje na równe nogi w sekundę smile
      Też go wtedy przewracaliśmy, choć pewnie i bez tego by sobie poradził.
      • 04.08.08, 09:53
        moja corcia tez tak miala. u niej przyczyna byl refluks zoladkowo-przelykowy.
    • 04.08.08, 10:16
      U nas było tak samo nawet w 3 tyg była karetka i wylądowaliśmy w
      szpitalu, teraz Synek ma prawie 4 miesiące ja wiem ,ze Mu się ulewa
      i dosyć często to połyka co Mu w gardełku stoi. Może właśnie lepiej
      pojsc do innego lekarza ( wiem jaki to stres obudzić się w sekundę w
      nocy i łapać dziecko obracając głową w dół) i te klepane po pleckach
      echhh


      --
      kuba 15.04.2008r. cesarz
      tiny.pl/kwx1
    • 04.08.08, 15:23
      tak to moze chodzić o ślinę, mój mały też tak ma. jutro idę do
      pediatry, może coś poradzi, jak tak to napiszę,pozdrawiam
    • 04.08.08, 21:39
      Mój synek też się dławił początkowo przez ulewanie...więc gdy tylko zobaczyłam że dobrze sobie radzi z obracaniem główki leżąc na brzuszku to zaczęłam go kłaść spać na noc na brzuszku i dzięki temu jemu i mi się śpi lepiej. Czasem się zdarzało że w dzień leżąc na plecach się zakrztusił więc nie chce ryzykować że w nocy mu się to przytrafi a ja nie usłysze w porę. Odkąd śpi na brzuszku noce są spokojne. W trzecim miesiącu zaczęła się produkcja śliny i czasem się krztusi przez jej nadmiar i ja bym stawiała na to że taka jest przyczyna dławienia się u waszego synka
    • 04.08.08, 22:28
      Nasza 4-tygodniowa córeczka dławi się mleczkiem-też dużo po jedzeniu
      i też w nocy. Więc pół nocy śpi w łóżeczku przy naszym łóżku, a
      kiedy biorę ją do karmienia to zostawiam ją już do rana obok siebie
      i to na brzuszku- uwielbią tę pozycję i ma mocną główkę-a ja jestem
      spokojniejsza o to dławienie.
      • 05.08.08, 11:01
        U nas było tak samo przez ślinke. Kładlismy dziecko na bok do snu. Najlepeij
        podłożyć coś pod materac żeby główka była wyżej
        --
        Życie jest piękne, gdy żyć się umie
    • 05.08.08, 17:05
      U nas też tak było przez refluks żołądkowo-przełkowy.
    • 07.08.08, 17:35
      Niestety u nas wygląda to tak, ze nie da się usłyszeć ze dziecku coś jest gdy
      się tego nie widzi, synek nie wydaje przy tym żadnych dźwięków. To jest
      dokładnie taka sytuacja jak silna reakcja na włożenie patyka głęboko do gardła u
      pediatry, by sprawdzić czy nie jest chory.
      Po prostu odruch wymiotny tylko nasilony, wygląda jakby mały się dusił i trwa to
      długo, natomiast tego nie słychać, wiec jak zobaczyliśmy, ze zdarza się to tez w
      głębokim śnie w nocy to już nie wiemy co z tym zrobić i czy zawsze sobie z tym
      poradzi. Sami często mu pomagamy gdy tak ma przekręcając na bok. Niestety
      układanie na boku nic nie daje, bo od razu się przekręca na plecy. Nie chodzi tu
      chyba też o obfite ulewanie, nawet na wznak, z tym radzi sobie świetnie, bo już
      ponad trzy miesiące je praktykuje. Nie jest to wiec krztuszenie jak po
      zachłyśnięciu, kiedy dziecko zaczyna kaszleć by sobie poradzić.
      • 07.08.08, 20:33
        Mi się wydaje że to może przez nadmiar śliny spływającej do gardła, moj synek tak czasem ma ale gdy nie śpi, tyle że on śpi na brzuchu zawsze więc może spróbujcie go kłaść na brzuszku
        • 07.08.08, 20:49
          spróbujcie układać go na boku, przy pomocy specjalnej poduchy,
          która uniemożliwia przekręcanie się na bok, dostępna w sklepach
          dziecięcych
    • 02.10.08, 21:33
      mam ten sam problem czy znają juz Państwo przyczynę takiego zachowania?
      • 02.10.08, 22:08
        moja córka ma 2 miesiące i może jeszcze w takiej ilości nie produkuje śliny ale
        ostatnio po jedzeniu i odbiciu położyliśmy ją spać do łóżeczka a ona po długim
        czasie zwymiotowała i tak aż plama duża była na podłodze ( tak mocno musiała
        chlusnąć )a ona była cała mokra. nawet nic nie było słychać,tylko po plamie i
        mokrym ciuszku było cokolwiek poznać ,ale dzięki temu że zawsze śpi na brzuszku
        nie zakrztusiła się i co gorsza nic złego się nie stało , a ona sama super
        sobie poradziła.pozdrawiam
        • 02.10.08, 22:18
          ale u nas jest to dokladnie sytuacja jak u pana o nicku grzegorz.krupa, tzn,
          dziecko nie wymiotuje tylko dlawi sie, tak naprawde nie wiadomo czym i dzieje
          sie to bezglosnie, wiec jestesmy przerazeni, ze nie uslyszymy np. w czasie snu
          bo i tak potrafi sie zdazyc nie wiemy co robic juz,a lezenie na brzuszku nie
          pomoze bo wczoraj mielismy sytuacje kiedy lezala na mnie na brzuszku i tez
          zaczela sie dlawic, jesli ktos spotkal sie z podobna sytuacja napiszcie prosze
          bede bardzo wdzieczna
          • 03.10.08, 13:34
            Ja mam tez taka sytuację mój synek-Oliwier 7 tyg, ulewa a czasem wymiotuje i tez
            strasznie sie boje w dzień i w nocy. Ale po jedzeniu poczekam chwilkę i podnoszę
            małego do tzw beknięcia zdarza sie ze tez uleje mi,potem kładę małego na
            boczku-najpierw prawym zwijam kocyk w rulonik i kładę za pleckami i główka wtedy
            nie ma możliwości aby sie położyło na plecki a pokarm,który sie ulewa nie wraca
            z powrotem tylko wypływa i wtedy nie krztusi sie aż tak. Ale ostatnio
            zauwarzyłam,że w czasie snu sie kreci to tez go podnoszę i zdarza sie ze ulewa
            lub beka.
            Ale co do spania na brzuszku to nie zasnęłabym z życiu, bałabym sie ze może sie
            udusić ,ale to jest moje zdanie.
            • 03.10.08, 14:29
              u nas też tak bylo, mały dlawił się taki sposób jak
              opisujecie,byłam przerażona ale po pewnym czasie synek zaczął sobie
              z tym radzić sam. Teraz m 5 miesięcy i przeszło.
              • 03.10.08, 14:34
                dziekuje bardzo za odpowiedz napisz tylko bardzo prosze cos wiecej, ile mial jak
                to sie zaczelo, i czy zdazalo sie np w nocy w czasie snu jak czesto w ogole,
                nasza corkam na teraz niecale 3 miesiace, ale zaczelo sie to jak miala 1,5 z
                tym, ze teraz wlasnie jakby czesciej, najgorsze jest, ze lekarze nic nie wiedza
                zeswzlismy juz wszystkich i nie wiedza co nam powiedziec, ostatnio nawet
                stwierdzili, ze moze jestesmy przewrazliwieni!!! szok po prostu
                • 03.10.08, 14:39
                  Dławił się tak jakby mu któś wkładał patyczek lekarski do ust,
                  trwało to chwilę więc my go szybko na bok albo do góry i było
                  ok,kiedyś też się tak zadławił ale za nim dobieglam sam sobie
                  poradził.Nam pediatra powiedziała,że nie radzi sobie z przełykaniem
                  śliny do końca i dlatego tak się dzieje, też panikowaliśmy strasznie
                  ale potem było już coraz lepiej i teraz już tak nie robi( no
                  chyba ,że sobie włoży całe ręce do buzi..smile
                  ps. a wogóle to pediatra powiedziała,że to nie jest dławienie się,
                  nie nazwała tego ale objasniła nam jak wygląda dławienie i
                  faktycznie była różnica
                  • 03.10.08, 14:58
                    a czy zdazalo sie to w nocy? i czy synek mial wczesniej jakies problemy z
                    ulewaniem,bo my wczesniej tak, ale odkad stosujemy zageszczacz to juz nie ulewa
                    a dlawienie nadal pozostalo,i ile mial jak to sie zaczelo (dlawienie)i czy
                    czesto sie zdazalo, przepraszam, ze tyle pytan, ale jestesmy przerazeni tym
                    bardziej, ze boimy sie, ze znowu zdazy sie w nocy a nie wiadomo, czy bedziemy
                    miec tyle szczscia zeby to akurat zauwazyc i w pore zareagowac tym bardziej, ze
                    u niej jest to bezglosne, niestety nasza corka nie radzi sobie sama z tym,
                    specjalnie raz przeczekalam chwile zeby to sprawdzic i niestety, a najgorsze, ze
                    dzis zaczela sie dlawic lezac na brzuszku czyli teoretycznie w pozycji w ktorej
                    sie dziecko odwraca jak sie dlawi, musialam ja za nozki do gory dobiero zaczela
                    odychac juz nie wiemy co robic po prostu przeciez nie da sie non stop nie spac i
                    obserwowac ja
                    • 03.10.08, 15:19
                      miał ok 1 miesiąca jak to się zaczęło,tak, zdarzało się to w nocy z
                      tym, że ja do 3 miesiąca spałam z nim w łóżku i praktycznie na
                      zmiane z mężem mieliśmy na niego oko, faktycznie jest to bezgłośnie
                      i ciężko to zauważyć. Synek ulewał bardzo dużo, zreszta teraz też
                      ulewa ale to ze względu na skrócony przełyk. Mysmy praktycznie cały
                      czas na niego patrzyli, parę razy na początku faktcznie było tak, że
                      mąż musiał nim "potrząsnąć", żeby złapał oddech ale ogólnie radził
                      sobie z tym sam. Tak sie zastanawiam czym to uwas jest spowodowane,
                      może zbyt niedojrzałym układem pokarmowym? Może mała nie radzi sobie
                      jeszcze z przełykaniem?a nie ma czasem zapchanego noska?może ma
                      nosek zapchany?
                      • 03.10.08, 21:45
                        nosek ma na pewno czysty i gardlo tez, bylismy u laryngologa bo rowniez mielismy
                        podejrzenie, ze to moze katar, ale na pewno nie to, dzis bylismy w centrum
                        zdrowia dziecka i w pon mamy badanie tzw. pechametrie w kierunku refluksu, na
                        usg wyszlo, ze ma a to jest dokladniejsze badanie, tylko nie wiem czy dlawienie
                        jest akurat zwiazane z refluksem z jednej strony chcialabym zeby tak bylo bo
                        wreszcie wiedzilibysmy co to sie dzieje i jak z tym walczyc, ale patrzac na miny
                        lekarzy to mam wrazenie, ze tez nie sa przekonani tylko szukaja jakiegos punktu
                        zaczepienia. Nasza corka niestety sama sobie z tym nie radzi, zawsze musze ja
                        wziac na siebie i poklepac zeby zaczela normalnie oddychac a dzis przy tym
                        lezeniu na brzuchu jak zaczela sie dlawic to byl koszmar bo przez dluzsza chwile
                        nie udawalo mi sie przywrocic jej tego oddechu, dopiero odwrocenie nogami do
                        gory pomoglo,najgorsze jest to, ze wszyscy radza klasc dziecko wyzej a u nas
                        dzieje sie to nawet jak lezy wysoko
                        • 03.10.08, 21:59
                          my tez spimy z nia w jednym lozku teraz, ale boimy sie, ze przez sen nie
                          uslyszymy, do tej pory jakos fartem zdarzalo sie tak, ze ja akurat sie
                          przebudzilam i to zobaczylam, ale to byl przypadek, ze mi sie udalo bo nie
                          obudzila mnie ona, a synkowi przeszlo tak z dnia na dzien okolo 5 miesiaca, czy
                          cos dawaliscie na to? czesto w ogole zdarzaly sie takie akcje?
                          • 03.10.08, 23:24
                            to faktycznie nieciekawie, u nas zdarzało się to bardzo czesto tylko
                            nie było to tak bardzo intensywne tzn potem radził sobie
                            sam,przeszło mu chyba w 3 miesiącu już nie pamiętam nawet. Ale wiesz
                            co? to faktycznie może być refluks! kiedyś czytałam na forum
                            wypowiedź mamy, której dzidzia też przstawała oddychac na chwile
                            może nie dławiła się ale z tego co pamiętam to przestawała na chwilę
                            oddychać i właśnie lekarz zstwierdził refluks i to by się zgadzało.
                            Polecam Ci kupienie monitoru oddechu, podobno bardzo dobra rzecz,
                            włącza się gdy dziecko przestaje na jakiś czas oddychać, Trochę
                            drogie ale myślę, że warte swojej ceny, ja chciałam kupić ale mojemu
                            się polepszyło,czytałam dużo o tym urządzeniu i naprawdę podobno się
                            sprawdza, może to was uspokoi i koniecznie daj znać jak po wizycie.

                            • 03.10.08, 23:48
                              tak was czytam i ja mam ten sam problem, tylko dzięki Bogu nigdy nie
                              stało się że mały przestał oddychać. Kuba ma refluks i skrócony
                              przełyk, też krztusi się, ulewa i nawet wymiotuje przez sen. Śpi
                              razem z nami w łóżku od samego poczatku (teraz ma 2 mieisące) bo
                              nie ma szans zostawienia dzieciaczka w łóżeczku.
                              Mamuśka czy w zwiazku z krótkim przełykiem coś się u Ciebie
                              zmieniło, ja podaję małemu debridat jest lepiej ale nie
                              wyeliminowało tego na tyle żebym położyła dziecko same.

                              --
                              www.suwaczek.pl/cache/c90124c54d.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/c90124c54d.png">
                            • 04.10.08, 11:15
                              no wlasnie mielismy na poczatku monitor oddechu jak tylko sie urodzila, ale
                              nigdy nic sie nie dzialo i sprzedalismy, ale mysle, ze w tej sytuacji i tak by
                              sie nie sprawdzil bo on zalacza sie po 20 sekundach kiedy dziecko nie oddycha a
                              po takim czasie przy dlawieniu sie to by bylo po prostu za pozno, niestety
                              dziwne jest, ze u niej w ostatnich dniach jakby sie to nasililo, wczesniej
                              zdazlo sie bardzo rzadko a ostatnie 4 czy 5 dni to nawet trzy razy dziennie i
                              prawie kazdej nocy, osttanio zaczelismy zageszczac jej pokarm nutritonem, zeby
                              nie ulewala i fakt przestala ulewac,a mimo to dlawienie jest nadal i to
                              nasilone, szkoda, ze pan grzgorz.krupa juz chyba nie wchodzi tutaj bo moze cos
                              wiecej by pomogl
                              • 07.10.08, 20:30
                                JESLI KTOS SPOTKAL SIE Z TAKA SYTUACJA CHODZI MI O DLAWIENIE SIE, NIE
                                ULEWANIE!!!! ALE TAKIE DLAWIENIE NIE PRZY JEDZENIU TYLKO TO CO OPISALISMY WYZEJ
                                BLAGAM NIECH COS NAPISZE BO JUZ NIE MAMY POMYSLOW CO ROBIC!!!!!
                                • 07.10.08, 21:43
                                  Takie dławienie może być objawem refluksu. Wyobraź sobie, ze nagle
                                  masz jakby wymiot, ale docierający tylko do gardła. Kilka takich
                                  cofnięć. Nie radzisz sobie z oddechem, bo połykasz... Czasami
                                  pozycja do góry tylko pogarsza sytuację, spróbujcie na płasko. Moja
                                  córka spała na boku - ma refluks, niby na brzuszku jest mniejsza
                                  ilosc epizodów refluksowych, ale jak dziecko uleje, to może się
                                  udusić własnymi wymiocinami. Od momentu kiedy potrafiła sama się
                                  przewrócić na plecki kładziemy ją na brzuchu do spania - nie budziła
                                  się kilka razy w nocy. Widać pozycja jej pomaga, ale nie jest to
                                  ogólna zalecana pozycja do spania nawet przy refluksie. Moja córka
                                  brała Debridat, bardzo pomógł, ale potem przestał po jakimś czasie a
                                  dodatkowo cofnął się, zaczęła się córka dusić i rozpoczęłam akcję -
                                  wszystko skończyło się dobrze, gdyż nigdy nie lekceważyłam płaczu i
                                  biegłam na najmniejsze kwęknięcie. Teraz bierze lek z grupy
                                  inhibitorów pompy protonowej i pomaga bardzo oraz zawsze. Przepisuje
                                  gastrolog po stwierdzeniu refluksu. Dzieciom z refluksem zaleca się
                                  monitor oddechu. Nam zadziałał 3 razy a najśmieszniesze, że w 13 m-
                                  cu. Nigdy go nie sprzedam smile)) Lekarze też zdziwieni.
                                  Najdziwniejsze, że nie spałam, przebudziłam się, bo się rzucała w
                                  łóżeczku i córka po prostu przestała oddychać. Uspokoiła się,
                                  leżała/spała i nagle włączył się monitor.
                                  Jeżeli karmisz piersią spróbuj odstawić na 2 m-ce nabiał, jeżeli
                                  mlekiem modyfikowanym może pomoze hydrolizat - refluks i ulewania
                                  mogą być objawem alergii na biało krowie pomimo braku innych
                                  objawów. Powodzenia!!!
                                  • 08.10.08, 09:26
                                    dziekuje bardzo za odzew, pewnie znowu kupimy ten monitor odechu, ale powiem
                                    szczerze,ze a w tej sytuackji nie jestem przekonana czy rzeczywiscie sie
                                    sprawdzi niemniej i tak nie rozwiazuje to naszego problemu bo trzeba dojsc co to
                                    jest i jakos to leczyc, coreczka jest karmiona mlekiem modyfikowanym bebilon
                                    pepti wiec sprawa uczulenia na bialko mleka krowiego zostala tu zalatwona,
                                    aczkolaiek moze to nie ma zwiazku, ale odkad zmienilismy mleko na pepti zaczely
                                    sie wlasnie ulewania i tez akcje z dlawiniem, ostatnio zaczelismy zageszczac
                                    nutritonem, przestala ulewac, ale jakby te akcje z dlaiwniem byly czestsze, wiec
                                    teraz nutriton odstawilismy, jesli chodzi o pozycje spi glownie na pleckach
                                    czasem klade ja na boku, na brzuszku tylko w dzien i jak ktos na nia patrzy, a
                                    dlawila sie w kazdej pozycje na plecach, na brzuchu, jak lezala wysoko i jak
                                    lezala na nas do odbekniecia ;///
                                    • 08.10.08, 15:44
                                      jak bebilon nie pomaga a wrecz pogarsza, to ttrzeba go zmienić.
                                      Refluks to nie tylko ulewania. Najczęściej cofania nie widać.
                                      Dławienie może być od cofnięcia na wysokość gardła. Dorośli z
                                      refluksem nie rzygają na każdym kroku, za to męczy ich zgaga.
                                      Dzieciom podchodzi wyżej.
                                      Zamiast Bebilonu podaje się Nutramigen, który jest bardziej
                                      przetworzony. Jak to nie pomaga, to są jeszcze inne mieszanki...
                                      Skoro jest gorzej, to nie rozumiem dlaczego tego mleka nie
                                      zmieniliście.
    • 12.10.08, 15:45
      Poczytaj nt. wiotkości krtani - może te opisy coś Wam rozjaśnią?
    • 12.01.16, 21:47
      Minęło kilka lat, czy ktoś może podzielić się wiedzą/doświadczeniem na ten temat? Jak i kiedy sytuacja się uspokoiła? Co było powodem? Mamy ten sam problem i liczne wizyty u różnych lekarzy nie dają odpowiedzi. Bardzo proszę o odpowiedź.
      • 13.01.16, 20:20
        Nasza córcia ma to samo już od 5 tygodni. Nasz pediatra twierdzi ze to przez nadmiar śliny i wreszcie samo przejdzie. Krztuszenie poprzedzane jest zawsze głośnym odgłosem przełykania a potem jest właśnie ten kaszel specyficzne, dziecko ma od razu załzawione oczka, czerwony nosek i brewki. Nic na razie z tym nie robimy, czekamy aż przejdzie samo.
        • 13.01.16, 23:57
          U mojej córci zaczęło się jak miała ok.6tyg.,teraz ma 3,5miesiąca i problem jest nadal. Dławienie wygląda tak jak zostało opisane w pierwszym poście, jest bezdźwięczne, dziecko sztywnieje, nie może złapać oddechu, teraz od kilku tygodni bardzo sie ślini i pewnie to jeszcze bardziej to potęguje.
    • 29.02.16, 09:51
      Wiem już wszystko! U mojego synka przeszło to ok. 3 miesiąca życia. Byliśmy u dobrego laryngologa, który po włożeniu patyczka do ust miał okazję zaobserwować ten odruch u mojego dziecka. Diagnoza - to wiotkość krtani. Po prostu dziecko ma na tym etapie niedorozwój krtani, która "zasysa" się i wtedy dziecko nie może złapać oddechu. Najlepiej przewrócić go wtedy na brzuszek. Wygląda to groźnie, ale lekarz stwierdził, że nie było jeszcze chyba przypadku, by miało poważne konsekwencja - zwykle samo mija, bo krtań pod wpływem ciśnienia się w końcu otworzy. Jednak wolałam spać z małym, bo ten odruch mnie zawsze budził. Aby pomóc dziecku należy go jak najczęciej kłaść na brzuszku, bo wtedy ćwiczy mięśnie karku i szyi, co wspomaga rozwój krtani. U nas faktycznie pomogło i to dosć szybko. Jednak konsekwentnie starałam się go kłaść jak najczęściej mimo protestów samego zainteresowanego smile Głowa do góry rodzice - wiem, jaki to stres, ale wizyta u dobrego laryngologa powinna was uspokoić.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.