Dodaj do ulubionych

czy wierzycie w cioty????

10.09.08, 16:08
moj maly ryczal w nocy.... myslalam ze to zeby nawet watek tu dalam o tym.
pisalyscie mi zebym dala viburcol to o 11 w nocy wyslalam meza po te
czopki.... 2dni temu bedac u mojej mamy poszlam z malym na spacer i sasiadka
do mnie podeszla mowi ze fajny chlopak a potem ze jest zaciotowany.....
poszlam do mamy a ona zlizala mu czolko i plula w cztery katy( he he) nie
wiezylam ale nie dalam malemu czopka na noc a on mi spokojnie przespal
pierwszy raz!!!!cala noc bez krzykow..... teraz to mi spokoju nie daje......
co o tym myslec???? bujda czy cos w tym jest???
Edytor zaawansowany
  • deodyma 10.09.08, 16:10
    mamamartinka napisała:
    moj maly ryczal w nocy.... myslalam ze to zeby nawet watek tu dalam
    o tym.
    > pisalyscie mi zebym dala viburcol to o 11 w nocy wyslalam meza po
    te
    > czopki.... 2dni temu bedac u mojej mamy poszlam z malym na spacer
    i sasiadka
    > do mnie podeszla mowi ze fajny chlopak a potem ze jest
    zaciotowany....

    a co to znaczy zaciotowany???
    --
    Mikołaj 6.11.2007r
  • mamamartinka 10.09.08, 16:13
    zaciotowany..... ze niby ktos na niego zle wejrzal(tak mi mama tlumaczyla)
  • agusia.m 10.09.08, 17:35
    Zaciotowany to inaczej zauroczony.Kidyś też miałam taki przypadek
    myślałam,że synuś ma kolkę.Do akcji wkroczyła moja mama,sprawdziła
    mu językiem czoło-było słone,a skąd u takiego maluszka,który tylko
    na cycusiu,który nawet jeszcze łez słonych nie ma, sól na
    czole.Wygoniła nas z pokoju,urok odczyniła i cudowne dziecko.Podobno
    czerwona kokardka z bozinką nie wystarcza,jak ktoś zachwyca się
    dzieckiem,to w duchu należy powtarzać "w dupie dziura od uroku".Ja
    choć w zabobony nie wierzę, to tak robię cały czas,nawet teraz jak
    dzieci większe,żeby grzeczne były.Pozdr.
  • magdalas 10.09.08, 17:39
    niby nie wierzę, ale kokartkę czerwoną mam na łóźeczku i w wózku
    zawiazaną smile)))))
    A tak poważnie to chyba coś w tym jest, a kąpiel w czarcim żebrze to
    nigdy nie zaszkodzi smile)))
  • havokkk 11.09.08, 12:28
    I tak internet dotarł pod strzechy ...
  • 10svb 11.09.08, 20:36
    Dawno takich bzdur nie czytałem. Cioty, kokardki, uroki. No po prostu
    Średniowiecze! Niektórzy to chyba urodzili się o 1000 lat za późno.
  • wirika 11.09.08, 21:26
    A jeszcze te chrzty, obrazki, krzyżyki - faktycznie, Średniowiecze jak z obrazka.
  • 4g63 12.09.08, 10:00
    kobiety mają taki wadę mózgu, chyba nie mają ośrodka odpowiedzalnego za odnoszenie docierających informacji do rzeczywistości i chłoną wszystko jak leci a tym łatwiej im większy ładunek emocjonalny ma przekaz i im bardziej autor udaje że w to wierzy... później autosugestywnie kojarzą wybiórczo pewne elementy z tym co im ktoś tam powiedział... hmm powinno się to leczyć.. tak samo jak i z tych obrzędów religijnych.. ale to inna bajka
  • lu_kaczu_szenko 12.09.08, 11:39
    Bylem przekonany, ze to o to chodzi z tym ciotowieniem. Jakby ktos z
    was znal takie metody to z checia bym poznal zeby zabezpieczyc moje
    dzieci przed zejsciem z heterodrogi zycia
  • karmarys 11.09.08, 20:37
    bosz... naprawdę kobieto myślisz, że się łzy robią słone od momentu jak
    zaczynamy jeśc sól?
    One są słone od początku bo wszyscy od urodzenia jesteśmy roztworami soli
    (dokładnie 0,9 % dla dociekliwszych). Inaczej np. erytrocyty napęczniałyby od
    nabranej wody i pękły.
    Polecam mały eksperyment: wpuścic kroplę krwi do naczynia z destylowaną wodą
    albo nawet kranówą, kropla krwi opadnie oczywiscie zaraz na dół ale po jakims
    czasie woda nad nią się zrobi czerwona od uwolnionej z rozpadniętych
    (zhemolizowanych) erytrocytów hemoglobiny.
    I dlatego krew, sperma, PMR itd. są takie głupawo słono-słodkie (cukier tez jest
    wszedzie jako prowiant dla komórek).
    Teraz się przyznam, że nie jestem pewien jak jest z zawartością NaCl w mleku a
    nie mam w tym momencie za bardzo okazji spróbowac... wink czy mleko jako
    wydzielina ciała tez jest roztworem soli? w sumie na chłopski rozum powinno byc.
    Co do samych uroków to się nie wypowiadam bo się nie znam. smile
    --
    "Każdy może mieć poroże".
  • de_la_hoya 11.09.08, 21:08
    liwilla1 napisała:

    > ciekawe, czy na trzy zdrowaski do pieca wciaz wsadzaja swoje dzieci?

    nie kochana/kochany
    teraz albo do mikrofali z funkcją grilla albo do piekarnika z termoobiegiem
    są też nowe wytyczne odnośnie zdrowasiek:
    mikrofalówka - 1 zdrowaśka (wszak tam wszystko szybko się robi)
    piekarnik z termoobiegiem - 2 zdrowaśki (ponoć on szybszy ciut jest od
    piekarnika bez termoobiegu)
    dla posiadaczy pieców kaflowych bądź piekarników bez termoobiegu zalecane jest
    odmówienie 3 zdrowasiek


    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • andrew95 11.09.08, 22:02
    Ojczenasza odmawia się jedynie w przypadkach odwirowywania w pralce
    by usunąc krupa. No, ewentualnie koklusz.
  • badjuk 11.09.08, 22:39
    "Przyszło to na świat wątłe, słabe. Kumy, co się były zebrały przy tapczanie
    położnicy kręciły głowami i nad matką i nad dzieckiem. Kowalka Szymonowa, która
    była najmądrzejsza, poczęła chorą pocieszać:

    - Dajta - powiada - to zapalę nad wami gromnicę, juże z was nic będzie, moja
    kumo; już wam na tamten świat się wybierać i po dobrodzieja by posłać, żeby wam
    grzechy wasze odpuścił.

    - Ba - powiada druga - a chłopaka to zara trza ochrzcić; on i dobrodzieja nie
    doczeka, a - powiada - błogo będzie, co choć i strzygą [1] się nie ostanie. Tak
    mówiąc zapaliła gromnicę, a potem wziąwszy dziecko pokropiła je wodą, aż poczęło
    oczki mrużyć, i rzekła jeszcze.

    - Ja ciebie "krzcę" w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego i daję ci na przezwisko
    Jan, a terazże, duszo "krześcijańska", idź, skądeś przyszła. Amen!"


    --
    Kto chce owce?
  • dobromir78 12.09.08, 07:19
    Tak, do pieca na 4 zdrowaśki ...

    Ech, katolicki narodzie, w gusła wierzyć ... grzech i wstyd.
  • pos3gacz 12.09.08, 12:31
    dobromir78 napisał:

    > Tak, do pieca na 4 zdrowaśki ...
    >
    > Ech, katolicki narodzie, w gusła wierzyć ... grzech i wstyd.
    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    Wstyd, to wiem co to jest, ale GRZECH, to nawet ""za Chiny Ludowe""
    nie mogę tego pojąć.
    Może ktoś mi łaskawie wyjaśni =-= co to jest ów GRZECH.???

    --
    Kościół katolicki najważniejszym artykułem pierwszej potrzeby
    w Polsce.Zapewnia dostatnie życie oszustom .
  • anonimol 11.09.08, 19:15
    ale wy pieprzycie...nudzi cie i nie ma co robic prawda?
  • winifred 11.09.08, 21:07
    a ty anonimol nigdy w rodzinie nie słyszałeś takich średniowiecznych historii? babcia mojego męża co trochę nas raczy takimi historiami o odczynianiu uroków na dzieciach. rzekomo jej córką, czyli moją teściową kiedy była dziecięciem też sie ktoś kiedyś tak zachwycił, że aż zaczęła tracić oddech i "lecieć babci przez ręce". ratunkiem miało okazać się otarcie buzi dziecka rąbkiem matczynej spódnicy...
    jak dla mnie naciągana historia, ale co jakiś czas słyszy się takie pierdoły. od różnych osób. choć z tym "polizaniem czoła" o którym przeczytałam w tytule wątku to niezła jazda. zupełny hardcore.
  • lucusia3 12.09.08, 12:21
    Na moim dziecku teżbyło "odczyniane" - byliśmy u ciotki, gdzie sąsiadka zaczęła się zachwycać synusiem. Ten się oczywiście rozdarł, pewnie ze starchu przed potworem ziejącym mu nad głową. Nie dawał się uspokoić. Ciotka, postanowiał odczynić urok, bo sąsiadka "musiała go zauroczyć". Lizania nie było (tego bysmy chyba niedpouścili), ale jakieś tam wymachiwanie gałązką. Synus zamilkł. Do dziś się zastanawiam, czy ze względu na "odczynienie" czy z ciekawości, co ciotka wyczyniała.
  • royalmail 10.09.08, 21:57
    agusia.m napisała:

    > Zaciotowany to inaczej zauroczony.Kidyś też miałam taki przypadek
    > myślałam,że synuś ma kolkę.Do akcji wkroczyła moja mama,sprawdziła
    > mu językiem czoło-było słone,a skąd u takiego maluszka,który tylko
    > na cycusiu,który nawet jeszcze łez słonych nie ma, sól na
    > czole.Wygoniła nas z pokoju,urok odczyniła i cudowne


    Droga agusiu.m
    Dla Twej informacji fragment publikacji dotyczący tak naprawdę
    mukowiscydozy (gdzie słony pot to codzienność) - a cytuję, aby
    zachowania mamusi Twojej Ci naświetlić, bo źródło swe mają w
    średniowieczu - aby jasność ogarnęła Twój umysł. bo wszak pedagogiem
    jesteś podobno z wykształcenia, a nie chcemy, aby ciemne masy nasze
    dzieci nauczały.
    Nie chce mi się nawet wyjaśniać drugiej kwestii - że słone łzy i
    słony pot mają swoje znaczenie, a ich słoność nie wywodzi się ze
    słonego pożywienia. O zgrozo.


    W starożytności i średniowieczu ludzie wszystkich kultur sądzili, że
    uroki i złe spojrzenia zaczarowują dzieci powodując ciężką chorobę .
    Etiologię choroby wiązano z wpływem demonów, duchów lub szatana.
    Dzieci niespokojne, płaczące, wymiotujące i źle rozwijające się były
    nazywane potępionymi. Kiedy matki i inne kobiety liżące lub całujące
    czoło wyczuwały nadmierną jego słoność dziecko było nazywane
    przeklętym lub zaczarowanym i skazanym na przedwczesną śmierć. Takie
    zachowania jak lizanie i ssanie wywodzące się z wcześniejszych
    obrzędów mycia (czyszczenia) było dobrze znane w ludowej medycynie.
    Matki lizały czoła swoich dzieci aby zapobiec zaczarowaniu.
    W średniowieczu profesor medycyny Uniwersytetu Alcala de Henares w
    Hiszpanii, Juan Alonso y des los Ruyses de Fontecha (1560 - ?), w
    swojej książce z 1606 p.t.: „Diez Previlegios para Mugeres Prenadas”
    (Dziesięć przykazań dla kobiet ciężarnych) pisze o: „dostojnej
    kobiecie, która poznawała zaczarowane dzieci, gdy pocierała czoło
    palcem, a ten był słony”.

    Źródło: www.virtualcf.pl/mod/pl/gosc/0/1/139.html

    --
    Moje dzieciaki
  • mrufka_86 11.09.08, 21:47
    no właśnie... najlepiej zwalić na urok big_grin

    co drogie panie wierzące w uroki odtańczyłyście już taniec dla księżyca ?? bo
    jak nie to urok będzie big_grin
  • memphis90 11.09.08, 11:43
    sprawdziła
    > mu językiem czoło-było słone,a skąd u takiego maluszka,który tylko
    > na cycusiu,który nawet jeszcze łez słonych nie ma, sól na
    > czole

    Może z potu na przykład...?
  • nessie-jp 11.09.08, 20:22
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • arkp 11.09.08, 20:45
    Straszne, po prostu... Powinno się powtarzać: w głowie dziura
    zamiast mózgu...
  • almy_reville66 11.09.08, 21:44
    Już w szkole na biologii uczą, że ludzki pot zawiera sól i nie ma to nic wspólnego z jedzeniem.... A tekst o dupie proszę powtarzać nawet jak dziecko ma 5 lat, wtedy nauczy się powtarzać i samo się uchroni przed "ciotowaniem"...
  • grotarossa 11.09.08, 21:47
    Nie zdziwię się jesli niedługo powstanie "Konopielka 2". Scenariusz
    prawie gotowy...
  • margotje 12.09.08, 10:03
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • titta 22.09.08, 12:44
    Nie, nie´wierzysz w zabobony... wcale...
    Co to jest "bozinka"?
    Nawet nie widzialam, ze poganstwo sie tak dobrze trzyma...
  • kululunia 10.09.08, 16:12
    Pierwsze słyszę smile Ja jestem trochę sceptyczna jeśli chodzi o takie klimaty, no
    ale jeśli dziecko miałoby mi przespac całą noc, to czemu nie smile) Julka ma 8
    miesięcy i ani jednej nocy przespanej. Kiedyś słyszałam o przelewaniu wosku nad
    główką dziecka. Zrobiłam to ( tonący brzytwy się chwyta ) no ale bez rezultatu.
    Ponoc u kogoś tam się sprawdziło.
    Pozdrawiam
  • mamamartinka 10.09.08, 16:15
    przelewanie wosku????dziwne ja tez w to nie wierzylam nawet buchlam smiechem ale
    teraz nie moge przestac o tym myslec.... pozdrawiam
  • sld.is.not.amused 11.09.08, 23:06
    Tak, najlepiej wylej ten wosku mu na głowe, wlej do gardła, wtedy już na pewno
    zaśnie.
  • dobromir78 12.09.08, 07:24
    > Kiedyś słyszałam o przelewaniu wosku nad
    > główką dziecka. Zrobiłam to ( tonący brzytwy się chwyta ) no ale
    bez rezultatu.
    > Ponoc u kogoś tam się sprawdziło.

    Szkoda, że nie polałaś mu po twarzy. Na pewno by miało spokojnie
    przespaną noc, idiotko. Zrzeknij się praw rodzicielskich.
  • mamamartinka 10.09.08, 16:22
    a zapomnialam dodac. ze niby mial jakas prege na czole i temu zaciotowany
  • poprostu_normalna 10.09.08, 16:26
    Nie no, proszę Cię wink... Ja nie wierzę.
  • smerfetka8801 10.09.08, 17:14
    bzdura,ale moja teściowa wierzy
  • koza_w_rajtuzach 10.09.08, 17:16
    Zaciotowany był?? Hehe. Współczuję smile)

    --
    Klara (26.01.06)
    Alinka (10.01.09??)
    Tak wygląda Klara
  • zefirekk 10.09.08, 17:25
    możesz jeszcze wykąpać w czarcim żebrze - nazwa normalna to ostrożeń warzywny. - generalnie, niby to wszystko to zabobony, ale ja tam wierze, że ludzie mogą mieć nieczyste intencje - sama czasami kogoś przeklne albo sobie pomyślę coś na kogoś - kto wie jak to potem działa na tą osobe - może spać nie może tongue_out hehe.

    Tak czy siak, ja jestem zaopatrzona w ostrożeń i czerwoną kokardkę smile nawet jeśli nie pomoże to nie zaszkodzi ;D
  • nilem 10.09.08, 17:47
    I oczywiście wszystkie wierzące.
    Brawo!


    --
    Najgorsze, to jak się zorientujemy, że to co ludzie o nas gadają za plecami jest
    prawdziwe.
  • mik-lo 10.09.08, 18:44
    Dokładnie. Co za bzdury i zabobony.
    Chyba nie po to chrzcicie dzieci żeby potem nad nimi jakieś czary odprawiać?
    To Bóg strzeże moich dzieci, a nie jakaś czerwona kokardka...
    Najbardziej mnie ubawiło to słone czółko, bo niby skąd, ano stąd że dziecko
    właśnie na piersi ma prawo się spocić zwłaszcza na główce, no a pot jak wiadomo
    słony jest.
  • sld.is.not.amused 11.09.08, 23:08
    Bóg czy kokardka, co za różnica, jak efekt identyczny.
  • jimmyjazz 12.09.08, 11:53
    sld.is.not.amused napisał:

    > Bóg czy kokardka, co za różnica, jak efekt identyczny.

    Ale jedno wyklucza drugie. Jak Bóg - to nie kokardka bo to grzech.

    --
    Takie tam forum
  • uli 12.09.08, 12:46
    Jesteście zazdrośni, bo nie znacie się na magii wink
  • aurora-83 12.09.08, 16:40
    sld.is.not.amused napisał:

    > Bóg czy kokardka, co za różnica, jak efekt identyczny.

    Widzisz, zalezy w co sie wierzy. Gorzej jak sie biega chrzcic
    dzieciaka a potem czepia kokardy - trzeba sie na cos zdecydowac.
  • aurora-83 12.09.08, 16:37
    nilem napisała:

    > I oczywiście wszystkie wierzące.
    > Brawo!


    No wlasnie... moze by wszystkie "matki-polki-katoliczki" biegnace
    chrzcic dzieci a potem lizace czola, lejace wosk i czepiajace
    czerwone wstazki na czym popadnie lepiej zaczepilyby krzyzyk? Co za
    hipokryzja....

    Sama jestem polka-katoliczka i wkrotce mam nadzieje mama, i rece mi
    opadaja jak te bzdury czytam...
    Co do wosku - to nie wypal dzieciakowi oczu... wtedy dopiero
    bedziesz miala nieprzespane noce...


  • falka32 12.09.08, 17:18
    Jasne, bo krzyżyk tym się różni od czerwonej kokardki, że nie jest talizmanem,
    amuletem, symbolem ani żadnym magicznym rekwizytem, tylko naukowo przebadanym
    lekarstwem o udowodnionej skuteczności tongue_outPPP
    --
    Kiedy wszystko układa się naprawdę źle, aby zyskać spokój ducha należy odnaleźć
    w swym sercu Najwyższą Formę Akceptacji Stanu Rzeczy, która brzmi "Pies To Jebał".
  • ma-rzena 10.09.08, 21:51
    co to ten ostrożeń?
    a tak na poważnie, ja wierzę w coś takiego. kiedyś kupiłam mamie na imieniny
    piękny bukiet różowych, świeżych róż. stoję sobie na przystanku i podchodzi do
    mnie babulinka - taka poczciwa staruszka z laseczką, jak z bajek normalnie. i
    mówi - o, jakie piękne róże. i wiecie co, nawet ich do domu nie dowiozłam, bo
    zwiędły niemalże od razu.
    u mnie w rodzinie było kilka przypadków, że zadziałało odczynianie uroku.
    co do chorego dziecka, to słyszałam, że powinno sie przelać jajko z wodą w
    szklance - tak ze szklanki do szklanki przelać i postawić pod główką dziecka pod
    łóżeczkiem. jak się zburzy jajko to znaczy, że ktoś na dzidziusia urok rzucił.
  • peresia 10.09.08, 23:21
    ma-rzena napisała:
    > u mnie w rodzinie było kilka przypadków, że zadziałało odczynianie
    uroku.
    > co do chorego dziecka, to słyszałam, że powinno sie przelać jajko
    z wodą w
    > szklance - tak ze szklanki do szklanki przelać i postawić pod
    główką dziecka po
    > d
    > łóżeczkiem. jak się zburzy jajko to znaczy, że ktoś na dzidziusia
    urok rzucił.


    Błąd. Należy dziecko włożyć do pieca na trzy zdrowaśki.

    Źródło: Nowela pt. "Antek" B. Prusa

    --
    "Jednego tylko się nie da - parasola w doopie otworzyć" - by mój
    Dziadek Władek.
  • aurora-83 12.09.08, 16:42

    > Błąd. Należy dziecko włożyć do pieca na trzy zdrowaśki.
    >

    Razem z jajkiem - beda jaja na bekonie big_grin

  • zefirekk 10.09.08, 18:37
    jedni wierzą w boga, inni w cioty, jeszcze inni w świętą brzozę.
  • agnen 10.09.08, 19:46
    dobrze że Latający Potwór Spagetti żadnej cioty do młodej nie dopuścił ;D
  • malunia_pl 10.09.08, 19:53
    Najgorszy jest Ciasteczkowy Potwór! Strzeżmy się Ulicy Sezamkowej wink
  • urszuklaa 10.09.08, 20:13
    No i pewne osoby zakończyły ten ciekawy wąteksmile
    Zawsze tak jest ktos poważnie a zachwile całkiem inny temat
    wychodzi o czym innym...

    --
    Błędy się zdażają nawet najlepszym....
  • id.kulka 11.09.08, 19:36
    urszuklaa napisała:

    > No i pewne osoby zakończyły ten ciekawy wąteksmile
    > Zawsze tak jest ktos poważnie a zachwile całkiem inny temat
    > wychodzi o czym innym...

    Potrzebujesz instrukcji odczyniania uroków?
    --
    Kulczę blade
    kulcze@gmail.com
  • ewika0502 10.09.08, 20:24
    jak to zlizała czółko? Co zrobiła,żeby taki urok odczynić? I czy wszyscy mogą
    odczyniać takie uroki? Kiedyś na wsiach to były tzw szeptunki, a teraz?
    mamaomartinka zapytaj swojej mamy jak z tym jest. To naprawdę ciekawe smile
  • agama77 10.09.08, 20:57
    eeeee tam, zabobony jakieś i tyle.nie wierzę. ale u nas była taka
    sytuacja: wybrałyśmy się w odwiedziny do Babci mojej. i tam zjawiła
    się ciotka jedna, wariatka totalna!!! bardzo zachwycała się moją
    młodą, jaka ona zdrowa i śliczna itd. pózniej wywiązała się dyskusja
    na temat tego, że nie chcę chrzcić mojego dziecka. ciotka-
    wariatka,że krzywdzę dziecko (!!!!), że złamałam jej serce (ciotce)
    itd. Babcia na luzie, problema ne ma. ja starsznie zdenerwowałam się
    wtedy i mała nie spała całą następną noc. no i wtedy Babcia moja
    powiedziała, że ciotka-wiedzma wstrętna zauroczyła młodą, z
    zazdrości. a ja myślę, że poprostu udzieliły się małej moje nerwy i
    tyle.
  • awtorek 10.09.08, 21:26
    Rozumiem, że to dziwne, że Twoje dziecko nagle przestało płakać. Jednak jeśli
    chodzi o moje zdanie to kompletna bzdura. Jestem wierząca i też uważam, że Bóg
    strzeże moje dziecko ale jak już to wcześniej padło, każdy wierzy w coś innego.

    Moje dziecko jest wyjątkowo ładne (wiem, że wszystkie dzieci są ładnesmile ale moje
    jest zaczepiane non stop na ulicy, ma długie ciemne kręcone włosy /ma 8 m-cy/ i
    już na oddziale noworodków została okrzyknięta przez położne "miss oddziału"smile.
    Nigdy się nie przejmowałam kokardkami, wstążeczkami itd. Wręcz nie mogę słuchać
    tych zabobonów rodem ze średniowiecza. A córka ma się świetnie, nigdy nie miała
    nawet kataru.

    Ale fakt, faktem, że różne siły mogą działać na tym świecie. Może na mnie to nie
    działa bo przesądy nigdy nic dla mnie nie znaczyły. Ale jak bym zaczęła o tym
    myśleć, wkręcać się w to... Samospełniające się proroctwa i takie tam. Ale chcę
    powiedzieć, że to kłóci się z moją wiarą. A nawet jeśli można rzucać jakieś
    uroki, czy coś to wierzę, że Bóg, anioły i święci do których się modlę, mają w
    opiece moją córkę (jestem o tym przekonana).
  • undomestic_goddess 10.09.08, 21:49
    Jasne, w dziady i baby tez wink Z wujami mam tylko problem, bo staram sie, ale za
    duzo tych 'bozkow.'

    W kraju, gdzie wiekszosc deklaruje sie jako chrzescijanie i w teorii Dekalogu
    winna przestrzegac wiara w cioty, dziady, uroki, czerwone kokardki z bozinka
    jest powalajaca. Jak rozumiem wszystkie dzidziusie kokardke z bozinka maja
    zdejmowana po chrzcie?
  • mw144 11.09.08, 07:50

    --
    "Rottweiler jest jak MEDIA MARKT - nie dla idiotów"
  • de_la_hoya 11.09.08, 17:21
    zwykła czerwona kokardka która ponoć przed zauroczeniem dziecko ma ochronić

    co większe katoliczki, chyba w ramach, żeby się bóg nie obraził, dołączają do
    tego malutki medalik...
    że niby to takie katolickie...

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • tfu.tfu 11.09.08, 18:25
    najlepiej medalik na czerwonej kokardce, wtedy będzie jak z przysłowia: Panu
    Bogu świeczkę i diabłu ogarek wink
    --
    .............. fusy precz!
  • yamuasica 11.09.08, 19:28
    z ust mi to wyjęłaś/wyjąłeś.
    Taka nasza polska schizofrenia...
  • jimmyjazz 12.09.08, 11:59
    yamuasica napisał:

    > Taka nasza polska schizofrenia...

    Polską schizofernią jest uważanie że coś jest "polską
    schizofrenią" smile
    To po prostu taka kobieca przypadłość. Ogólnoświatowa.

    --
    Takie tam forum
  • aurora-83 12.09.08, 16:48
    jimmyjazz napisał:

    > yamuasica napisał:
    >
    > > Taka nasza polska schizofrenia...
    >
    > Polską schizofernią jest uważanie że coś jest "polską
    > schizofrenią" smile
    > To po prostu taka kobieca przypadłość. Ogólnoświatowa.
    >
    Chcialam tylko zauwazyc ze nie wszystkie jednostki cierpia na te
    przypadlosc...
  • aurora-83 12.09.08, 16:46
    de_la_hoya napisała:

    > zwykła czerwona kokardka która ponoć przed zauroczeniem dziecko ma
    ochronić
    >
    > co większe katoliczki, chyba w ramach, żeby się bóg nie obraził,
    dołączają do
    > tego malutki medalik...

    Powaznie???? Juz nizej rece mi opasc nie moga...
    > że niby to takie katolickie...
    >
  • smolkowicz_a 10.09.08, 22:01
    Umarłam ze śmiechu! Wy tak na poważnie?
    --
    mała_a
  • royalmail 10.09.08, 22:07

    smolkowicz_a napisała:

    > Umarłam ze śmiechu! Wy tak na poważnie?


    część się wygłupia, ale część niestety poważnie pisała wink
    --
    Moje dzieciaki
  • trzeci_kot1 10.09.08, 22:13
    - jaka kokardka? Jaka bozinka? Lizanko po czole na odegnanie zlych
    duchów??? Kobiety opamietajcie się - jesli dzieci Wam zachorują to
    co? Włożycie je do pieca na 3 zdrowaski?
  • brazbol 10.09.08, 22:22
    dziewczyny, ja też nie wierzę, ale w to, że Wy to na poważnie...jakbym się
    cofnęła 200 lat do tyłu..myślałam, że to jakiś żart/prowokacja..a to na serio??
  • pogromca_katolakow 11.09.08, 18:54
    trzeci_kot1 napisała:

    > - jaka kokardka? Jaka bozinka? Lizanko po czole na odegnanie zlych
    > duchów??? Kobiety opamietajcie się - jesli dzieci Wam zachorują to
    > co? Włożycie je do pieca na 3 zdrowaski?

    Nie, teraz stosuje się mikrofalówki.
    --
    Pogromca katołaków
  • krzysztof-lis 12.09.08, 08:37
    > Włożycie je do pieca na 3 zdrowaski?

    O ile daleki jestem od wiary w jakiekolwiek zabobony, o tyle te zdrowaśki w
    piecu mi się jakoś mieszczą w głowie. Na moje oko chodziło to, żeby dziecko w
    gorącu potrzymać przez określony czas. A jak ciemne ludy miały odmierzać czas,
    jeśli nie zdrowaśkami?
  • aurora-83 12.09.08, 16:54
    krzysztof-lis napisał:

    > > Włożycie je do pieca na 3 zdrowaski?
    >
    > O ile daleki jestem od wiary w jakiekolwiek zabobony, o tyle te
    zdrowaśki w
    > piecu mi się jakoś mieszczą w głowie. Na moje oko chodziło to,
    żeby dziecko w
    > gorącu potrzymać przez określony czas. A jak ciemne ludy miały
    odmierzać czas,
    > jeśli nie zdrowaśkami?

    Moja mama stosowala ciepla koldre i gorace napoje w celu
    rozgrzania... a nie smazenie z opiekaniem...
  • aurora-83 12.09.08, 16:52
    trzeci_kot1 napisała:

    > - jaka kokardka? Jaka bozinka? Lizanko po czole na odegnanie zlych
    > duchów??? Kobiety opamietajcie się - jesli dzieci Wam zachorują to
    > co? Włożycie je do pieca na 3 zdrowaski?

    Widze ze jedna z nowel powaznie zryla psychike narodowi big_grin
    Z drugiej strony mozna stwierdzic ze jednak lektury szkolne sa
    czytane big_grin oby ze zrozumieniem big_grin
  • travka1 10.09.08, 22:28
    ja tam nie wierze ale mi babcia opowiadala,ze kiedys jej ojciec mial
    konia i on jakies szalu dostal wiec pobiegli po sasiada i ten cos
    tam nad nim czarowal,obcial chyba kawalek ogona i kon sie uspokoil
    tylko co dzieciakowi obciac??smile))
  • batutka 10.09.08, 22:36
    kurcze, gdyby nie ten internet, to bym myslala, ze uczestnicze w dyskusji rodem
    ze sredniowiecza...
    --
    Ania 08.10.2007
    Anulka smile
  • bruna6 11.09.08, 19:11
    Ano wlosy, kepke obcinala mama i prababcia mi, bo nerwowym dzieckiem
    bylam, kepe obciela mama bratu, jak pare nocy po kolei plakala.
    Nastepnie sadzalo sie dziecko na srodku kuchni na taborecie
    (zydelku), nabieralo sie na szufelke wegli z pieca, troche ziol
    zbieranych na Matki Boskiej Zielnej wraz z wlosami wrzucalo sie na
    palace wegielki. Nastepnie okrazalo sie dziecko 3 razy. Brat po tym
    juz normalnie spal, ja podobno tez.
    Tesciowa mi opowiadala, ze u nich(swietokrzyskie), gdy dziecko mialo
    tzw. "zabe"(owrzodenie buzi) chodzilo sie do Babki, ta cos tam
    szeptala, kladla na jezyku ususzona mala zabe i na drugi dzien
    dziecko bylo zdrowe. Leczenie z chodzeniem po lekarzach nie
    skutkowalo tak szybko, dzieciom grozily po 2-3 tygodniach paprania
    sie tych wrzodow operacje usuwania skory z jezyka, plus wczesniej
    smarowanie otworu gebowego roznymi farmakologicznymi swinstwami.
    No dobra, to nie jest tak do konca kwestia wiary, sugestii, pamietam
    zajecia z etnologii, gdzie fajnie nam to psorka tlumaczyla i
    oczywiscie, sa rzeczy na tym swiecie, ktore sie filozofom nie
    snily smile
  • aganiok32 06.11.08, 10:32
    "nabieralo sie na szufelke wegli z pieca, troche ziol
    > zbieranych na Matki Boskiej Zielnej wraz z wlosami wrzucalo sie na
    > palace wegielki. Nastepnie okrazalo sie dziecko 3 razy. Brat po
    tym
    > juz normalnie spal, ja podobno tez."


    taaaaaaaaaak... po ziołach się nieźle śpi smile


  • pr0fes0r 11.09.08, 20:25
    travka1 napisała:

    > ja tam nie wierze ale mi babcia opowiadala,ze kiedys jej ojciec mial
    > konia i on jakies szalu dostal wiec pobiegli po sasiada i ten cos
    > tam nad nim czarowal,obcial chyba kawalek ogona i kon sie uspokoil
    > tylko co dzieciakowi obciac??smile))

    Jakby był płci męskiej, to by się znalazło.
  • aurora-83 12.09.08, 16:56
    travka1 napisała:

    > ja tam nie wierze ale mi babcia opowiadala,ze kiedys jej ojciec
    mial
    > konia i on jakies szalu dostal wiec pobiegli po sasiada i ten cos
    > tam nad nim czarowal,obcial chyba kawalek ogona i kon sie uspokoil
    > tylko co dzieciakowi obciac??smile))

    mozna obrzezac big_grin z mniej drastycznych - odciac paznokiec, ogolic
    glowe, wybic zeba (no to juz moze bardziej drastyczne) big_grin
  • mamajaneczki 10.09.08, 23:02
    Ja najmocniej przepraszam ale "ciota" to również potoczna (i wulgarna) nazwa
    menstruacji i tylko z tym mi się kojarzy... Tytuł wątku mnie powalił na
    kolanasmile)))))
  • de_la_hoya 11.09.08, 17:23
    mamajaneczki napisała:

    > Ja najmocniej przepraszam ale "ciota" to również potoczna (i wulgarna) nazwa
    > menstruacji i tylko z tym mi się kojarzy... Tytuł wątku mnie powalił na
    > kolanasmile)))))

    ja myślałam, że rzecz będzie o homoseksualistach

    --
    Miki ma już...
    Bruno ma już...
  • aurora-83 12.09.08, 16:59
    mamajaneczki napisała:

    > Ja najmocniej przepraszam ale "ciota" to również potoczna (i
    wulgarna) nazwa
    > menstruacji i tylko z tym mi się kojarzy... Tytuł wątku mnie
    powalił na
    > kolanasmile)))))

    Ja rowniez przepraszam - Ciota to tez potoczna, wulgarna nazwa
    osobnika o homoseksualnych sklonnosciach. Wiec rowniez zostalam
    powalona przez tytul...
  • dorianne.gray 10.09.08, 23:40

    --
    Kto Leona ma, zawsze radę da!
    Lepszy cellulit w garści, niż silikon w telewizorze (bash)
  • irmina78 10.09.08, 23:42
    buhahaha, ale się uśmiałam, dawno takich bzdur nie czytałam na tym forum
  • pinezka82 10.09.08, 23:55
    a nie odprawia nad nim czary-mary.
    Rozum Wam wszystkim (tym co uprawiają obrządki magiczne nad dziećmi) odebrało?
    Dziecko bez powodu nie płacze i należy szukać przyczyny prawdziwej a nie
    wyimaginowanej, tym bardziej jeśli sytuacja się powtarza kilka dni.
    --
    Moja majowa dziewczyna
  • przeciwcialo 11.09.08, 10:16
    Dawno takich głupot nie czytałam.
  • damianbsc 11.09.08, 11:58
    zaciotowany...hm....jakos z wieziennictwem to sie wiaze?
    --
    pomogeinnym
    Tyle siedze na forum, ze ostatnio czytajac papierową gazete dobrą chwilę
    szukałem na dole strony ''Dodaj swoją opinię »'' o_O
  • rainy.streets 11.09.08, 12:18
    Kto się przyzna, że tak jak ja myślał że chodzi o gejów?
  • matylda_milena 11.09.08, 13:39
    Ja, ja tak myślałam !!! Przyznaję się! Jak przeczytałam tytuł posta
    to pierwsze pytanie, jakie pojawiło się w mojej głowie było: a w co
    tu wierzyć?! Cioty, zwane inaczej homoseksualistami, gejami,
    pedałami są na świecie i wiara nie ma tu nic do rzeczy. W świętego
    Mikołaja to można wierzyć lub nie, ale cioty żyją w realu tak samo
    jak lesbijki i heteroseksualiści.

    Pozdrawiam
  • marysia-1 11.09.08, 21:29
    Ja ja ja...
    --
    Tosia ... 27 IV 2008, 17:05
  • taby 12.09.08, 09:34
    rainy.streets napisała:

    > Kto się przyzna, że tak jak ja myślał że chodzi o gejów?


    Uff, dzięki, ja się przyznaję smile
  • yamuasica 11.09.08, 12:20
    Raczej nie. W zetce byłby "przecwelowany".
  • sts112 11.09.08, 17:20
    Raczej "przecwelony"
  • prawdziwy.optymista 11.09.08, 12:00
    Bujda. Mały po prostu potrzebuje ruchy. Postaraj się z nim więcej spacerować.

    ---------------------

    Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
  • yamuasica 11.09.08, 12:18
    Ja nie rozumiem tych sceptyków co to w cioty nie wierzą! Jacyś zacofani są,
    telewizji nie oglądają! Przecież cioty przynajmniej raz do roku urządzają parady
    w większych miastach i robi się o nich głośno.
    No ale faktem jest, że TV kłamie i nie tylko cioty można tam zobaczyć ale i
    Yeti, Jozina z Bazin czy inną Głodzillę.
  • nilem 11.09.08, 13:49
    yamuasica napisał:


    > No ale faktem jest, że TV kłamie i nie tylko cioty można tam zobaczyć ale i
    > Yeti, Jozina z Bazin czy inną Głodzillę.

    Jozina z bozinką chybawink

    --
    Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajmy go sobie zabrać.
    Stanisław Jerzy Lec
  • kamik-wawa 11.09.08, 12:19
    Kobieto jest 2008 rok a Ty liżesz po czole dziecko i biegasz przerażona, że ktoś Ci je zauroczył?
    Przecież to nawet śmieszne nie jest, tylko przerażające!
    Jak można wierzyć w taką ciemnotę? I co, śmieci po zmroku też nie wyrzucasz, przez lewe ramię plujesz i palisz koty?

    --
    Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
    Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • men_53 11.09.08, 12:22
    Oczywiście, że to prawda. Tyle, że receptura "odciocenia" podana nie
    została podana do końca.
    Zlizać należy czółko, następnie pupę (świeżo zafajdaną), do czysta.
    Potem to wypluć w cztery kąty pokoju (jeśli pokój ma 5 kątów, to
    tragedia, juz nic nie pomoże). Przyprowadzić osła i on również musi
    nalać w te same cztery katy. Sprzątnąć wierzbową miotłą, z
    wygarniętego zrobić zupę dla mamuski. Dokładnie o nieparzystej
    godzinie zapalić czarną świeczkę (płomień też ma być czarny),
    chodzić z nią po domu, zebrać na kupkę wszystkie dewocjonalia
    (obrazki, książeczki, medaliki itp), podpalić co sie da. Popiół
    rozrzucić dookoła domu (problem, gdy zabraknie), a nne nie spalone
    resztki zakopać lub zabetonować głęboko pod progiem.
    Na pewno pomoże. Nie wolno tylko pomylić kolejności.
    I jeszcze jedno. Operację należy przeprowadzić w obecności
    mieszkańców całego domu, a mamuśka odczyniająca uroki ma być naga,
    jedynie na czole powinna mieć święty, który zdejmie i spali razem z
    pozostałymi dewocjonaliami. Obrazka nie wolno przyklejać,
    przyszywać - musi być przylepiony na zawartość ostatniego pampersa.
  • rybka.dziubka 11.09.08, 13:25
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • id.kulka 11.09.08, 19:54
    men_53.. big_grinDD
    --
    Kulczę blade
    kulcze@gmail.com
  • w_oparach_absurdu 11.09.08, 22:30
    o jejku, smieje sie caly czas czytajac ten wątek, ale po Twoim tekscie to sie po
    prostu poryczalam ze smiechu az mi łzy po policzkach płyną...
    dawno czegos takiego nie czytalam smile
    gratuluje

    ps: hmmm... moze by to sie nawet dalo do czegos wykozystac tongue_out
  • aurora-83 12.09.08, 17:15
    w_oparach_absurdu napisała:

    > o jejku, smieje sie caly czas czytajac ten wątek, ale po Twoim
    tekscie to sie p
    > o
    > prostu poryczalam ze smiechu az mi łzy po policzkach płyną...
    > dawno czegos takiego nie czytalam smile
    > gratuluje
    >
    > ps: hmmm... moze by to sie nawet dalo do czegos wykozystac tongue_out

    Scenariusz na niezlego dreszczowca, tudziez romantyczny horror
    karate big_grin
  • men_53 13.09.08, 14:12
    Nie ma problemu. Jeśli masz ochotę - wykorzystaj, rezygnuję z praw autorskich.
  • mammamija26 12.09.08, 12:59
    booossskieee !!! najlepszy wyciskacz łez z całej tej dyskusji ! gratuluję
    wyobraźni mimo współczesnego niezrozumienia średniowiecza ! jestem pełna
    współczucia dla tych biednych dzieci, których matki wierzą w gusła ! jak one w
    ogóle korzystają z internetu ? w życiu takich zabobonów w internecie nie
    znalazłam, gdyby nie moja przyjaciółka...
  • aurora-83 12.09.08, 17:11
    Czlowieku prze ciebie mnie z pracy wywala, prawie posikalakm sie ze
    smiechu big_grin
    Zapomniales tylko dodac ze na koniec ma bys wielka orgia, coby jak
    niechcacy spali (zamuruje, utopi) sie dzieciaka drugi na swiat
    przyszedl w zastepstwie big_grin


    men_53 napisał:

    > Oczywiście, że to prawda. Tyle, że receptura "odciocenia" podana
    nie
    > została podana do końca.
    > Zlizać należy czółko, następnie pupę (świeżo zafajdaną), do
    czysta.
    > Potem to wypluć w cztery kąty pokoju (jeśli pokój ma 5 kątów, to
    > tragedia, juz nic nie pomoże). Przyprowadzić osła i on również
    musi
    > nalać w te same cztery katy. Sprzątnąć wierzbową miotłą, z
    > wygarniętego zrobić zupę dla mamuski. Dokładnie o nieparzystej
    > godzinie zapalić czarną świeczkę (płomień też ma być czarny),
    > chodzić z nią po domu, zebrać na kupkę wszystkie dewocjonalia
    > (obrazki, książeczki, medaliki itp), podpalić co sie da. Popiół
    > rozrzucić dookoła domu (problem, gdy zabraknie), a nne nie spalone
    > resztki zakopać lub zabetonować głęboko pod progiem.
    > Na pewno pomoże. Nie wolno tylko pomylić kolejności.
    > I jeszcze jedno. Operację należy przeprowadzić w obecności
    > mieszkańców całego domu, a mamuśka odczyniająca uroki ma być naga,
    > jedynie na czole powinna mieć święty, który zdejmie i spali razem
    z
    > pozostałymi dewocjonaliami. Obrazka nie wolno przyklejać,
    > przyszywać - musi być przylepiony na zawartość ostatniego
    pampersa.
  • awtorek 14.09.08, 20:36
    Popieram. Śmiałam się do rozpuku. Rewelacja! Naprawdę, brak słówsmile))))
  • drzoana 22.09.08, 01:59
    Zrobilam. Potwierdzam, ze dziala!

    Pani Ciemna Masa
  • lilith.b 11.09.08, 12:22
    Żałosne to co piszesz. Aż mnie strach ogarnął, że też takie pomysły
    ludziom do głowy przychodzą.

    Czego to wiara nie robi z ludźmi?!

    P.S.
    Podobne wierzenia mieli antyczni Grecy, tylko bez bozinek
    oczywiście...
  • yamuasica 11.09.08, 12:28
    Tak poważnie... to nie wiara Moja Droga a zabobon czy wręcz herezja (o ile mamy
    tu do czynienia z osobą wierzącą) i za coś takiego można nawet zostać
    ekskomunikowanym.

    Dobrze ktoś tu napisał, że to nie jakieś cuda-wianki strzegą dzieci, a Pan Bóg.
    Ja dodałbym do tego jeszcze zdrowy rozsądek i wiedzę!
  • lilith.b 11.09.08, 13:06
    Zgadzam się. Zabobon. Ale skąd się wziął i przez coś/kogoś był
    podsycany i pielęgnowany. Zabobony mają podłoże religijne, czy to
    religii monoteistycznej czy politeistycznej.


    yamuasica napisał:

    > Tak poważnie... to nie wiara Moja Droga a zabobon czy wręcz herezja
    (o ile mamy
    > tu do czynienia z osobą wierzącą) i za coś takiego można nawet
    zostać
    > ekskomunikowanym.
    >
    > Dobrze ktoś tu napisał, że to nie jakieś cuda-wianki strzegą
    dzieci, a Pan Bóg.
    > Ja dodałbym do tego jeszcze zdrowy rozsądek i wiedzę!


    --
    www.Transmissionfm.com -
    radio internetowe z muzą klubową
  • yamuasica 11.09.08, 13:30
    Jakkolwiek nie mogę się mienić religijnym autorytetem, to jednak będę bronił
    wiary przed wiązaniem jej z ciemnotą.

    Kiedyś ta ciemnota dręczyła większą część społeczeństwa (w tym duchownych) a i
    samo społeczeństwo było bardziej przywiązane do kościoła i stąd można było
    wysnuć wniosek, że "człowiek wierzący = ciemny".

    Wrzucanie np. Rydzyka (który wszak szerzy zabobony, aczkolwiek innego rodzaju)
    do jednego worka z ks. prof. Tischnerem (obaj podobno głęboko wierzący - piszę
    podobno bo co do tego pierwszego to mam wątpliwości) jest conajmniej nieprzyzwoite.

    Zabobony wynikały i nadal wynikają li tylko z braku wiedzy i najzwyklejszej
    głupoty (nazywajmy rzeczy po imieniu) czego dowodem jest choćby różnica w
    przekroju społecznym czytelników Naszego Dziennika i Tygodnika Powszechnego.
    Czytelnicy którego pisma są lepiej wykształceni, a którego skłonni wierzyć w
    takie i inne zabobony? Także to nie kwestia wiary...
  • lilith.b 11.09.08, 16:32
    No zagalopowałeś się w nadinterpretacji moich słów.
    Zupełnie nie rozumiem jak się ma Tichner, Rydzyk do tego, że zabobony były
    tworzone na podłozu religijnym. Z czego wynikałay? to już inna bajka.
    Oczywiście, że z niewiedzy,ale ja nie o tym pisałam.
    Ale i tak nie zmienia to faktu iż niewiedza + wierzenia (wiara) = dziwne zabobony.

    Tak czytam z Twoich słów, że sądzisz, że ja sądzę, że ludzie wierzący to ciemna
    masa. A tak nie jest.

    Reasumując: Zabobon moim zdaniem ma podłoże religijne, a sprzyja mu niewiedza i
    bezrefleksyjność.

    yamuasica napisał:

    > Jakkolwiek nie mogę się mienić religijnym autorytetem, to jednak będę bronił
    > wiary przed wiązaniem jej z ciemnotą.
    >
    > Kiedyś ta ciemnota dręczyła większą część społeczeństwa (w tym duchownych) a i
    > samo społeczeństwo było bardziej przywiązane do kościoła i stąd można było
    > wysnuć wniosek, że "człowiek wierzący = ciemny".
    >
    > Wrzucanie np. Rydzyka (który wszak szerzy zabobony, aczkolwiek innego rodzaju)
    > do jednego worka z ks. prof. Tischnerem (obaj podobno głęboko wierzący - piszę
    > podobno bo co do tego pierwszego to mam wątpliwości) jest conajmniej nieprzyzwo
    > ite.
    >
    > Zabobony wynikały i nadal wynikają li tylko z braku wiedzy i najzwyklejszej
    > głupoty (nazywajmy rzeczy po imieniu) czego dowodem jest choćby różnica w
    > przekroju społecznym czytelników Naszego Dziennika i Tygodnika Powszechnego.
    > Czytelnicy którego pisma są lepiej wykształceni, a którego skłonni wierzyć w
    > takie i inne zabobony? Także to nie kwestia wiary...


    --
    www.Transmissionfm.com - radio
    internetowe z muzą klubową
  • aurora-83 12.09.08, 17:23
    yamuasica napisał:

    > Wrzucanie np. Rydzyka (który wszak szerzy zabobony, aczkolwiek
    innego rodzaju)
    > do jednego worka z ks. prof. Tischnerem (obaj podobno głęboko
    wierzący

    Chwilowa lekka zmiana tematu big_grin
    Ojciec dyrektor wiezacy? Tylko w co??? Chyba w potege pieniadza i
    demagogie. Podobno wiara bez uczynkow martwa jest... on czyni wiele
    ale ma to niewiele wspolnego z chrzescijanska wizja jak na moj gust.
    Wracajac do tematu: Prosze o rzucenie jakiegos uroku na Tadeusza R.
    Coby mu wrzody na jezorze wyrosly.
  • jimmyjazz 12.09.08, 12:09
    lilith.b napisała:

    > Zgadzam się. Zabobon. Ale skąd się wziął i przez coś/kogoś był
    > podsycany i pielęgnowany. Zabobony mają podłoże religijne, czy to
    > religii monoteistycznej czy politeistycznej.

    Zabobony były jednak przed pojawieniem się współczesnych religii
    Więcej - wg wiary katolickiej takie zabobony to ciężki grzech. Tak
    więc nie można tego od tak łączyć z każdą wiarą.

    --
    Takie tam forum
  • aurora-83 12.09.08, 17:18
    lilith.b napisała:

    > Zgadzam się. Zabobon. Ale skąd się wziął i przez coś/kogoś był
    > podsycany i pielęgnowany. Zabobony mają podłoże religijne, czy to
    > religii monoteistycznej czy politeistycznej.

    Tylko czy zwracanie sie o opieke nad dzieckiem do "ciemnej strony
    mocy" jest najlepszym rozwiazaniem dla bogobojnego chrzescijanina?
  • nilem 11.09.08, 13:53
    yamuasica napisał:

    > Dobrze ktoś tu napisał, że to nie jakieś cuda-wianki strzegą dzieci, a Pan Bóg.
    > Ja dodałbym do tego jeszcze zdrowy rozsądek i wiedzę!

    Mojego córki strzegę ja i jej ojciec...

    --
    Zawsze przebaczaj swoim wrogom. Nic ich bardziej nie potrafi rozłościć.
  • yamuasica 11.09.08, 13:56
    "Mojego córki" ekhm... bez urazy... hermafrodyta? ;p

    pozdro,
    yam :]
  • nilem 11.09.08, 14:29
    Tak to jest jak się z dzieckiem na rękach piszesmile
    Najpierw miało być"mojego dziecka", potem "mojej córki". I prawie się udałowink
    --
    Uważam, że mężczyźni są bardzo zabawni. Gdybym ja miała jedną z tych
    zwisających rzeczy, która wypycha moje majtki całymi dniami siedziałabym w domu
    śmiejąc się z siebie
  • yamuasica 11.09.08, 14:37
    I wszystko jasne... mnie to dopiero czeka. smile
  • puella.aeterna 12.09.08, 11:42
    Nie- wie- rzę....
    Na prawdę, nie miałam się dopisywac do tego wątku, ale podejrzewam,
    że faktycznie przejdzie on do historii forum, a miło byc częścią
    histori smile
    Jak można twierdzić, że jest się katolikiem, i te wszystkie kokardki
    i inne lizania praktykować.
    Osobiście wierzę w Boga i istnienie mocy, których nie rozumiemy,
    wychodzę jednak z założenia, że jesli nie będe dawała pretekstu
    Złemu,żeby się mną interesował, i jeśli dam mu wyrażny komunikat
    MODLITWĄ po której stronie jestem, to on raczej nie będzie miał ze
    mną dużo do roboty.
    Jak natomiast zobaczy taką czerwoną kukarde, albo babsko machające
    dzieciakowi majtasami przed paszcza, to poczuje się wręcz mile
    widziany...
    Myślę, że ludzie powinni sobie zdać sprawę, że to nie jest tak, że
    jak nie pomoże to nie zaszkodzi...no właśnie,że może, i to bardzo.
  • julita8888 11.09.08, 19:53
    proponuję rozmowę z księdzem... poruszenie wątku egzorcyzmów (sic! to sę
    przecież księża) no i rzucania uroków. Nie każdy ma na tyle silną podświadomośc
    żeby rzucić urok na kogoś, ale w większości to są źli ludzi, którzy rzucają urok
    na osobę, która np. nie ustąpiła miejsca w tramwaju. Niektórzy sa tak
    ograniczeni, że nie zdają sobię sprawy, że może istnieć coś więcej niż tylko
    trzy wymiary... no i nie zawsze lekarz pomoże... chyba ten, kto to sam przeżył
    to sam lepiej wie, co nie? może w to nie wierzyła, dopuki tego nie doświadczyła?
  • cyziog 12.09.08, 00:40
    Ja chcialbym zostac ekskomunikowany. A i wypisany ze wszystkich rejestrow
    polskiego kosciola katolickiego (niestety mam wszystkie trzy sakramenty, jakie
    sie "zdobywa" do osiagniecia pelnoletnosci: chrzest, komunie, bierzmowanie). Czy
    ktos moze mi pomoc i wskazac droge?
  • lilith.b 12.09.08, 08:34
    Wpisz w wyszukiwarke apostazja. Jest gdzies w sieci strona jej
    poswiecona. Ale z tgo co sie orientuje , slad o Tobie w kosciele na
    zaginie i nadal bedziesz figurowal w rejestrach. Bo chcest sie bierze
    raz na zawsze. Kiedys tez chcialam dokonac apostazji i takich info
    sie doszukalam.



    cyziog napisał:

    > Ja chcialbym zostac ekskomunikowany. A i wypisany ze wszystkich
    rejestrow
    > polskiego kosciola katolickiego (niestety mam wszystkie trzy
    sakramenty, jakie
    > sie "zdobywa" do osiagniecia pelnoletnosci: chrzest, komunie,
    bierzmowanie). Cz
    > y
    > ktos moze mi pomoc i wskazac droge?


    --
    www.Transmissionfm.com -
    radio internetowe z muzą klubową
  • ritazien 12.09.08, 10:45

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.