Dodaj do ulubionych

3tyg malenstwo i wielka niewiadoma -proszę o POMOC

30.10.08, 19:55
Witam serdecznie.Jestem ciocią malutkiej 3tygodniowej Nadii-RODZICE są tak zestresowani zmartwieni i umęczeni ze sami nie mają ani czasu ani sil aby zaglądnać na FORUM i prosić o pomoc-wiec ja to robię
Mam pytanie dotyczące 3tygodniowej dziewczynki która od właściwie 20dni zachowuje się tak jakby miała problemy z brzuszkiem...bardzo mało je ale za to bardzo często-bardzo mało sypia większość czasu podkula nóżki prężny się kwęka -od kilku dni coraz bardziej popłakuje -można ją jedynie uspokoić noszeniem na tak zwany "samolot"-masując jej brzuszek
Malutka dostała Espumisan w kropelkach -ale wymiotuje po nich(zmienialiśmy już metody podawania częstość godziny... ale zawsze wymiotuje -od 2dni rodzice nie podają i jest lepiej ale mała praktycznie nie "odbekuje" wiec to wszystko się kumuluje...powodując wzdęcia)
Drugi problem dotyczy kupek do zeszłego tygodnia robiła po każdym karmieniu (jest karmiona wyłącznie piersią) natomiast teraz wygląda jakby ich nie mogła zrobić .Może inaczej -robi je w bardzo dużych ilościach ale minimalnie-co "purknięcie "to kupcia stąd strasznie odparzona pupa-wiec kolejny problem sad Zdarza się ze w ciągu 1godz zmieniają 4pieluszki bo już purknie i popuści...
Dziś natomiast nie mogła w ogóle zrobić kupy-i strasznie płakała wiec siostra podała małej czopek który spowodował "wybuch "tych zalegających gazów -z siłą wyskoczył czopek i mega kupa sad
W zeszłym tygodniu mieli spotkanie z lekarzem -który określił to mianem "niedojrzałego przewodu pokarmowego" -przepisał właśnie "jakieś" czopki uspokajające mówiąc ze będzie różnie -żeby podać malej w stanach dużego płaczu-zwłaszcza ze bardzo mało śpi (najdłużej w swoim krótkim życiu przespała 3godz)

Kochane Mamy -nie wiem co robić o co pytać -kogo pytać -jak im pomóc-sama mam dwie pociechy i różnie bywało ale czegoś takiego nie przechodziliśmy -nie wiem ...
Widzę strach w oczach siostry -ona już sama ledwo stąpa po ziemi bo noce nie przespane-dietę ograniczyła do minimum- i ciągle coś nowego

Bardzo proszę o POMOC!!!
O co mają pytać swojego lekarza -co sugerować jak samemu sobie radzić by ulżyć małemu człowieczkowi sad

Bardzo dziękuje za każdą radę
Anka


--
PATI
OLIWIA
Edytor zaawansowany
  • sloooneczko 30.10.08, 20:05
    współczuję i maleństwu i rodzicom.
    Nasza córeczka miała gazy i pomógł właśnie Espumisan. Podejemy jej
    zakraplaczem po 10 kropli 2x dziennie ( rano i wieczorem) na leżąco.
    Wstrzykuję jakby po policzku ( tak radził pediatra). Przy większych
    kłopotach masaż brzuszka i delikatne przywodzenie nóżek do
    brzuszka.Jak nie chce odbic kładę ją na chwilę, masuję brzuszek i
    podnoszę, zazwyczaj odbija. Inny sposób to masowanie plecków w
    kierunku odwrotnym do ruchu wskazówek zegara jak odbija w pionie
    brzuszkiem do mnie..Problem jednak nie był aż tak poważny jak w tym
    przypadku.
  • titamax 30.10.08, 20:18
    a moze na te kolki pomoze sab simplex. jest to lek dostepny w
    niemczech , kosztuje ok 6 euro. Mojej Malej pomogl. Podajemy jej
    przed kazdym jedzeniem 10 kropli rozrobionych z niewielka iloscia
    cieplej wody , tak niecala lyzeczke bo te krople sa geste i
    wlasciwie nie wiem co to sa kolki smile chociaz raz byla sytuacja, ze
    nie podawalam przez kilka karmien i ktoregos dnia coreczka miala
    atak kolkowy i dopiero wtedy sie dowiedzialam jak placze dziecko
    ktorego meczy ta dolegliwosc. Od tego czasu bardzo pilnuje aby
    dostawala kropelki przed kazdym karmieniem. A z kupami tez mamy
    problem sad Mała sie prezy , jeczy i widac, ze zrobienie kupki
    sprawia jej problem ale jakos daje rade. Kupy robi co 2-3 dni. Jest
    karmiona piersia + dokarmiana butla. Wiec moze sprobuj z tym sab
    simlexem, jest dostepny bez recepty.
  • mama-tyma 30.10.08, 20:23
    Zapraszam na forum Karmienie Piersią
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
    tam można uzyskać informacje od doświadczonych mam i doradcy
    laktacyjnego. Ze swojej strony mogę jedynie dodać że karmienie
    bardzo często 3 tygodniowego malucha to zupełnie normalne, a skoro
    przesypia przynajmniej raz na dobę 3 godziny to widać pokarmu
    starcza, ja synka karmiłam na początku identycznie. Co do kolek nie
    mam doświadczenia, bo mały nie miał, ale wiem, ze mamy chwalą sobie
    preparaty Sab Simplex i Debridat, ale to już lekarz powinien
    zadecydować co i ile podawać. Pozdrawiam.
  • hope123 30.10.08, 20:17
    witam,
    jesli chodzi o brzuszek to z tego co pani pisze to nie jest to kolka,
    a gazy. czasami dzieci tak maja ze po zjedzeniu nie odbija im sie -
    ja tak mialam ze swoja coreczka. jesli lekarz stwirdzil ze to
    niedojrzalosc przewodu pokarmowego to tak jest. przypuszczam, ze
    strach i zestresowanie rodzicow tez sie maluszkowi udziela, poniewaz
    one sa jak barometry wszystko czuja. Moze warto by bylo zeby rodzice
    poswiecili jeden wieczor tylko dla siebie, zrelaksowali sie i
    zostawili na kilka godzin (lub na taki czas jaki to mozliwe) mala z
    bliska osoba. moze to tez byc i 30 minut na spacerze. ostatnio jest
    piekna pogoda, a prognozy na weekend tez sa zachecajace. chodzi o to
    zeby rodzice chwile odsapneli. to da im chwile wytchnienia a
    dodatkowo moze pomoze im sie troche od tego wszystkiego zdystansowac.
    to jest moim zdaniem bardzo wazne. dodatkowo mozna delikatnie masowac
    brzuszek, moze jakies cieple oklady. jesli jest tak ze od espumisanie
    wymiotuje to moze jakis inny srodek na wzdecia bedzie lepszy. jesli
    ich sporo, na portalach takich jak ten mamy radza jaki jest
    skuteczny. pamietam, ze mamy polecaly jakies 2 preparaty ale niestety
    nie pamietam ich nazw chyba bobotic, ale nie jestem pewna.nie ma co
    dziecka stresowac jesli wymiotuje od tych lekarstw.
    jesli chodzi o kupki to moze mama pije sporo kopru zeby ulzyc dziecku
    przy wdeciach. nie mozna z nim przesadzac. jesli sie pije za duzo to
    moze to powodowac wlasnie puszczanie takich kleksow. prosze poradzic
    mamie zeby sprobowala odstawic koper na kilka dni, a potem nie
    przesadzala z jego piciem (jesli go pije). mi pediatra zalecila picie
    kopru max. 1 saszetka dziennie, a moze jeszcze radziej. jesli to nie
    pomoze to warto sie poradzic lekarza. moze czopki pomoga w
    zalatwieniu sie. co do malej ilosci spania to kazde dziecko jest inne
    i nie warto sie tym przejmowac. jedno jest wielkim spiochem inne malo
    spi. niestety rodzice musza sie przyzwyczaic do nieprzespanych nocy.
    mi duzo dalo gdy moje znajome majace starsze dziecko powiedzialy ze
    wszystko zaczyna sie stabilizowac po 4-6 tygodni.

    prosze byc dobrej mysli. najwazniejsze zeby mala dobrze przybywala na
    wadze. zeby z pupa zaleczyc sprawe: proponuje czeste wietrzenie,
    czasami tez pomaga odstawienie husteczek i wycieranie pupci
    przegotowana woda. niestety poczatki sa trudne, ale napewno mlodzi
    rodzice sobie poradza.

    trzymam kciuki i mam nadzieje ze moje porady sie przydadza.
    pozdrawiam,
    marta
  • klaudoti 30.10.08, 20:38
    Witam,
    nam też nie pomagał ESPUMISAN a INFACOL, który dozuje się przed
    każdym karmieniem, nie pamiętam jednak ile kropelek dokładnie, ale
    wszystko jest na etykietce. Dodatkowo jako mama karmiąca piłam
    herbatki HIPP z kopru włoskiego (można też przepoić dziecko). W
    przypadku drugiej córeczki zbawienna okazała się też suszarka do
    włosów, gdyż jej szum szybko malutką uspokajał.No i oczywyście
    masaże brzuszka.Można też lekko przykurczyć nóżki dziecka do
    brzuszka i ucisnąć brzuszek leciutko oczywiście, aby odeszły gazy i
    tak kilka. Jeżeli chodzi o czopki to VIBURCOL, który można
    bezpiecznie stosować.
    Powodzenia.Niedługo powinno być lepiej.
    --
    KLAUDIA (ur.24.08.2004)
    OTYLIA (ur.27.09.2007)
  • ania19771 30.10.08, 22:21
    Ślicznie dziękuje Pani Marto w imieniu rodziców Nadii i swoim za super rady i pomoc
    Naprawdę to dla nas bardzo cenne informacje
    Teraz jak wydrukowałam jej cały wątek to na pewno będzie jej łatwiej zrozumieć i pomóc tak małej jak i sobie
    Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz Pani dziękuje za tak cenne rady
    Anna
    --
    PATI
    OLIWIA
  • sophie.m 30.10.08, 20:25
    lekarz miał rację...
    polecam: dieta mamy (wyeliminowanie wszystkiego co wzdyma, włącznie z produktami
    zawierającymi sztuczne spulchniacze typu herbatniki, paluszki, itp.), kładzenie
    dziecka na brzuchu z podkurczonymi nogami i masaż - rewelacyjnie odgazowuje, i
    jeśli nie espumisan to są jego odpowiedniki, może po nich dziecko wymiotować nie
    będzie. Można również podawać leki poprawiające florę bakteryjną, ale to już
    lekarz musi zapisać. Pozdrawiam i proszę się nie martwić, wyrośnie z tego
  • soilew 30.10.08, 20:31
    A czy to naprawde wymioty czy ulewanie?Bo to jest róznica.Pozdrawiam
  • gatsien 30.10.08, 21:02
    U mnie było na początku tak samo i identyczna była diagnoza lekarza. Kajtkowi
    nie pomagały ani Infacol ani Gripe Water ani Espumisan oraz pochodne, których
    zadaniem jest głównie zmniejszenie gazów. Uratował sytuację DEBRIDAT (na
    receptę), który wspomaga pracę jelit właśnie u dzieci z niedojrzałością układu
    pokarmowego (podaje się go między innymi wcześniakom). Po nim mały bez problemu
    mógł puszczać pierdki, dzięki czemu nie miał obolałego brzuszka, regularnie
    zaczął robić kupki i generalnie uratował nasze zszargane nerwy smile
  • beetek 30.10.08, 21:38
    miałam dokładnie tak samo z naszą małą, pomógł nam debridat - lek na receptę ,
    co prawda nie działa cudów i nie usunął wszystkich dolegliwości ale wyregulował
    stolce i ewidentnie zminiejszył napięcie w brzuszku, polecam
  • aga.r.72 30.10.08, 21:23
    Masaż jest naprawdę dobry. Mam nadzieję, że na Waszą Nadunię też zadziała. Moja
    na brzuszek wcale nie płacze. Robię codziennie po kąpieli. Można robić częściej,
    ale nie wtedy, gdy płacze dziecko.
    A swoją drogą moja córka to też Naducha smile
    www.edziecko.pl/wideo_edziecko/10,79343,4032206,Masaz_na_kolke.html

    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/4c19de371e.png

    www.fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,73936536,83313711.http
  • pianet 06.11.08, 14:27
    Mam 7-tygodniowe maleństwo i miałam podobny problem - ale już nie
    mam.
    Trafiłam na wspaniałą Panią doktor alergolog.
    Po pierwsze - odstawić nabiał, mleko, sery, masło, margarynę,
    śmietanę, ciastka itd.
    Nie jeść jaj, 2 zoltka na tydzien.
    żadnych wywarów mięsnych - czyli rosołków, zupa na wodzie.
    Nie pić żadnych ziół, herbatek na laktacje, koperków, ani dziecka
    nimi nie dopajać. plantex tez nie - tylko przegotowana 10 minut woda
    mineralna zywiec zdrój lub Gerbera 3xdziennie po 30-40ml.
    Dieta eliminacyjna, tylko gotowane potrawy, mieso i wedliny tylko z
    indyka (reszta moze uczulac i obciazac zoladek, uczulac to nie
    znaczy tylko wysypka, tylko wlasnie bole brzucha).
    ja - max.1 jablko dziennie, z jarzyn surowych tylko marchewka,
    właściwie z gotowanych tez).
    Nic wydymającego.
    Do tego dla maluszka - 1 raz dziennie Lacido baby rozpuszczony na
    lyzezcze wody (bez recepty) i 3 kropelkix 3dziennie Esputicon-
    kropelki.
    Pomogło idealnie, dziecko nie płacze i brzuszek ją nie boli, a
    bolała naprawdę mocno dopóki nie zastosowałam tego wszystkiego.
    Mama się musi pomęczyć bo nie wiadomo co ugotowac na obiad ale
    naprawdę działa i warto.
    powodzenia
  • ania19771 30.10.08, 22:25
    Ślicznie dziękuje Wszystkim w imieniu rodziców Nadii i swoim za super rady i
    pomoc i ze zechciałyście wysłuchać moje żale
    Naprawdę to dla nas bardzo cenne informacje
    Siostra się aż popłakała (do słuchawki)jak usłyszała ze jest ktoś kto wysłuchał
    i poradził-bo dla niej suche informacje położnej i lekarza był druzgocące a
    teraz jak wydrukowałam jej cały wątek to aż łatwiej będzie jej zrozumieć i pomóc
    tak małej jak i sobie
    Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz Wam dziękuje za tak cenne rady

    Kładę się bardziej spokojna z nadzieją ze jakoś damy radę
    Pozdrawiam
    Anna
    --
    PATI
    OLIWIA
  • mruwa9 30.10.08, 22:48
    qa ja bym odstawila wszelkie espumisany i debridaty, zamiast tego
    poradzila polozyc sie z noworodkiem w lozku, i karmic , karmic,
    karmic... pozwolic maluszkowi zasypiac przy piersi, spac z mama, bo
    jego - noworodka - zachowanie jest bardzo typowe. Poczytaj sobie
    tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=84219512&v=2&s=0
  • mika_p 30.10.08, 23:17
    To są kluczowe słowa: "bardzo mało je ale za to bardzo często" - noworodek,
    dopóki nie wypuści piersi z buzi, je. Nawet, jak otoczeniu wydaje się, że spi,
    bo nie reaguje na bodźce. Gdy naprawdę zasypia, to wypuszcza pierś z buzi.

    Karmienie powinno trwac minimum 15-20 minut.
    Mleko zmienia się w czasie karmienia - na początku jest wodniste, słodkie i
    zawiera dużo laktozy, potem staje się tłustsze i mniej laktozowe.
    Organizm wytwarza ograniczoną ilość laktazy, trawiącej laktozę na cukry proste,
    a nadmiar rozkłada się w jelitach bodajże na metan i dwutlenek wegla (sprawdź w
    wikipedii) - stąd wzdęcia i ból brzuszka.

    Długie karmienie z jednej piersi i ewentualne odciąganie kilku ml mleka przed
    karmieniem powinny zmniejszyć problem.


    --
    mamy siedem dziurek z przodu i jedna z tylusmile (by travka1)
  • ania19771 31.10.08, 00:08
    mika_p napisała:

    > To są kluczowe słowa: "bardzo mało je ale za to bardzo często" - noworodek,
    > dopóki nie wypuści piersi z buzi, je. Nawet, jak otoczeniu wydaje się, że spi,
    > bo nie reaguje na bodźce. Gdy naprawdę zasypia, to wypuszcza pierś z buzi.

    > Karmienie powinno trwac minimum 15-20 minut.
    > Mleko zmienia się w czasie karmienia - na początku jest wodniste, słodkie i
    > zawiera dużo laktozy, potem staje się tłustsze i mniej laktozowe.
    > Organizm wytwarza ograniczoną ilość laktazy, trawiącej laktozę na cukry proste,
    > a nadmiar rozkłada się w jelitach bodajże na metan i dwutlenek wegla (sprawdź w
    > wikipedii) - stąd wzdęcia i ból brzuszka.
    >
    > Długie karmienie z jednej piersi i ewentualne odciąganie kilku ml mleka przed
    > karmieniem powinny zmniejszyć problem.

    No właśnie w tym jest problem ze malutka od urodzenia je po 5 minut góra 10 odstawia i patrzy na mamę-praktycznie nie zasypia bo zaraz zaczyna kwękać i prężyć się
    Samo karmienie dla mojej siostry nie jest problemem -Nadia jest tak wyczekanym dzieckiem-ze siostra poświecą się jej bez reszty-możne dlatego też to kwękanie malej jej ciągłe wymioty(czasami jej się ulewa ale czasami "chlusta jak tra lala" a teraz te kupki powodują jej lęk o małą
    Przekażę jej tą informację odnośnie początkowego odciągania mleka -choć z tego co pamiętam ona tak robi bo zbyt szybko wypływające mleko powodowało ze niunia się dławiła

    Jeszcze raz dziękuje i życzę Wszystkim spokojnej nocy



    --
    PATI
    OLIWIA
  • mika_p 31.10.08, 20:18
    Niech się siostra przyjrzy, co zjadła kilka godzin wcześniej, gdy dziecko ulewa
    w duzych ilościach. Jesli jest podobne do mojego, to wyeliminowanie kilku rzeczy
    może znacznie pomóc.

    A na takie częste kupki mojej córce pomagała herbatka z kopru włoskiego,
    podawana bezpośrednio dziecku, bo średnio wierzę w jej wpływ przez mleko wink

    --
    Wyszukiwarka nie kłamie
  • dota.1 31.10.08, 04:52
    bardzo mi smutno jak czytam o cierpieniach dzieci,zwłaszcza takich
    malutkich.
    Czy u Twojej siostry była pielęgniarka środowiskowa?Jeśli tak i
    jeśli była siostra zadowolona z jej wizyty polecam skontaktować się
    z nią.Taka położna może,a nawet powinna, pobyć z twoją siostrą i
    maleństwem aby poobserwować co się dzieje i dużo pomóc.Mówię tak z
    własnego doświadczenia.Mieszkam we Wrocławiu i położna środowiskowa
    zawsze chętnnie pomagała mi jak miałam jakiś problem.O wiele więcej
    niż lekarz.
    Trzymajcie się i pisz co dzieje się dalej.
  • monikaa13 31.10.08, 20:30
    A ja ci powiem, że najlepszym lekarstwem na powyższe problemy jest
    czas.
    Nie ma się co denerwować, im bardziej nerwowy rodzic tym bardziej
    dziecko nerowowe.
    Wszystko minie za 2 miesiące więc głowa do góry. Jestem przekonana,
    że dobre 90% mam przechodzi przez to samo.
    Ja nie będę już opisywała moich przygód z dzieckiem, pisałam to
    wielokrotnie i czasem mi się już nie chce ale naprawde wiem co
    przezywają tacy rodzice ale nie są w tym odosobnieni.
    Co pomaga? Jak pisałam - czas.
    Raczej wątpię, by jakiś specyfik tu pomógł, choć oczywiście warto
    stosować (choć może i nie).
    Ja też próbowałam wszystkiego, niestety nic nie pomogło. Ciężko było
    ale jakoś się to pzreżyło.
    --
    Mój dziennik budowy - zapraszam
  • ania19771 03.11.08, 09:52
    Dziękuje wszystkim za rady i pomoc
    Niestety okazało się ze te luźne kupki to biegunka póki co nie wiadomo skąd się
    wzięła i malutka jest od wczoraj w szpitalu sad
    Czekamy na wyniki badań
    Pozdrawiam
    --
    PATI
    OLIWIA
  • ma-fila 03.11.08, 15:19
    Współczuję rodzicom i maleństwu, wiem co to znaczy, my też
    przechodziliśmy tą gehenne... Wypróbowałam wszystkie krople,
    herbatki koperkowe (po nich było jescze gorzej, bo produkowały się
    gazy i nie miały ujścia, dziecko było napompowane jak balonik),
    pomagało noszenie na rękach na samolot i kołysanie na kolanach
    leżącego na brzuszku maluszka. Kupki też były co pruknięcie - takie
    małe kleksiki i spanie najwyżej na pół godz 2 razy dziennie...
    Myślałam, że się wykończę. Niestety nie ma złotego środka - trzeba
    przeczekać. I najważniejsze - nie karmić dziecka bez przerwy!!!
    Położna mi doroadziła, żeby robić 2 godzinne przerwy, wtedy brzuszek
    jest chwilę pusty jak przetrawi i "odpocznie", jeśli dziecko je co
    chwila po trochu, niedojzały układ trawienny nie radzi sobie z
    nieustającą pracą. U nas dopiero to pomogło... Życzę zdrowia i
    spokoju, spokoju, spokoju... No i wytrwałości.
  • ma-fila 03.11.08, 15:21
    Aha, niech mama maluszka pije napar z anyżku i melisy... Pierwsze
    jest na wzdęcia u maluszka, drugie na wyciszenie i poprawę
    laktacji... Można też koper włoski, ale u mnie się nie sprawdził, a
    dla maluszka wręcz odradzam.
  • anna.budzynska 05.11.08, 23:29
    miałam to samo- pomógł tylko debridat ( próbowała espumisan ( też
    wymiotoała ), esputicon, koperek)
  • peia 06.11.08, 14:38
    Spokojnie. Zdaje sobie sprawe z tego, ze rodzice, szczegolnie swiezo upieczeni,
    stresuja sie nadwyraz, ale musza sie poprostu uzbroic w cierpliwosc.
    Ta nadwrazliwosc to standardowy prawie juz problem Malenstw. Przejdzie, ale do
    tego czasu musza poprostu znalezc swoj sposob na to. Moze Mama powinna zmienic
    diete aby Mala nie miala takich kolek, masowanie brzuszka kilka razy dziennie
    tez pomaga. Cieple oklady brzuszka mega uspokajaja. Mozna sprobowac takze
    smoczusia na uspokojenie(prawdopodobnie Mala bedzie go na poczatku odrzucac, ale
    pozniej jej pomoze- i to nieprawda, ze trudno odzwyczaic dziecko od smoczka).
    Taka ciocia to skarb. Mozesz do nich podjechac i wyreczyc w stawaniu czy lulaniu
    Malej. Najwazniejsze to wypoczeci rodzice a w szczegolnosci mama. Inaczej nie
    dadza sobie rady a problemy bede narastac.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • pianet 06.11.08, 15:18
    najważniejsze jak pisze poprzedniczka żeby mama się nie stresowała.
    ja byłam taka zestresowana przy pierwszym, mała nie chcioała jesc,
    ciągle płakała, ja się denerwowałam i kółko sie zamykało.
    teraz przy drugim nie denerwuję się, i wszystko układa się dobrze,
    mała je fajnie, nie mamy prawie żadnych problemów.
    ale dieta mamy u nas tez byla wazna
    pozdrawiam i powodzenia
  • ania19771 06.11.08, 16:01
    Siostra wróciła do domu z małą
    Dietę ma ograniczoną do granic wytrzymałości -bez nabiału mąki...
    Leki:
    Lacidofil
    Debridat (super uregulował brzusiu-praktycznie ja nie boli- nie wije się-nie pręży-potrafi zasnąć na 2godziny pod warunkiem ze kupa nie wypłynie wówczas piecze ja pupcia)
    Enterol(2saszetki)
    Nuf...(żółty syrop na biegunkę bakteryjną)

    Pupa jest cała w ranach-leży bez pampersa nawet spokojnie śpi w porównaniu do tego co było w zeszłe tygodnie(ponoć to zasługa Debridatu-za to propozycje wielkie dzięki dziewczyny...bo musieli sami prosić lekarkę żeby łaskawie to przepisała )
    Widziało ja już co najmniej 5lekarzy i nikt nie wie co jej jest...

    Teraz szukamy jakiegoś chirurga -możne coś z odbytem jest nie tak -bo jak to możliwe żeby po zażyciu takiej ilości lekarstw z pupci wciąż się lało-2razy dziennie robi mega kupkę w normalnym kolorze a tak to wypływa albo woda albo lużna kupka -2razy była nieco ciemniejsza z niteczkami ale minęło

    Jesteśmy bezradni -wypisano ich ze szpitala bez diagnozy o niczym ...
    sad
    Niunia ładnie przybrała na wadze-7 listopada skończy miesiąc i już jest 1200 do przodu (4200)

    Jeśli jesteście w stanie jeszcze coś nam doradzić to będę wdzięczna
    sad

    --
    PATI
    OLIWIA
  • monikaa13 06.11.08, 16:20
    Moim zdaniem przesadzacie trochę. Może się mylę, nie wiem, nie znam,
    nie widziałam dziecka ale pięciu lekarzy nic nie widzi, a wy dalej
    szukacie.
    Jeszcze dwa miesiące i się unormuje.
    --
    Mój dziennik budowy - zapraszam
  • ania19771 06.11.08, 16:23
    ale co się unormuje-lejąca się kupka z pupy
    Brzusio się unormował a z pupy się leje -to nie jest normalne
    Pomyśl -niemowlę śpi -pupa na wierzchu a z otworka wypływa kupka-praktycznie co
    chwileczka -czy to jest ok...

    --
    PATI
    OLIWIA
  • zosia97 06.11.08, 16:41
    Witam
    Jak to wszystko przeczytałam to przypomniał mi się mój horror jaki
    przezyłam z synkiem.Przez 6m-c się męczył i żaden lekarz nam nie
    pomogł.Okazało się że nie trawi laktozy.Moze mała ma ten sam problem
    co mój synek.
  • zosia97 06.11.08, 16:59
    zapomniałam dopisac że synek miał dodatkowo mega wymioty.Przez
    pierwsze 2m-c przybywał na wadze,a potem tylko nie wiele 200-300gram
    doszło do wyniszczenia jelit przez ciagłe biegunki.
  • ania19771 06.11.08, 18:32
    Zosia97 czy możesz coś więcej mi o tym napisać-ostatni lekarz jaki badał małą
    tez o tym wspomniał- ale kazał trzymać ścisłą dietę przez jakiś czas i jeśli nie
    będzie poprawy to trzeba będzie zrezygnować z karmienia piersią sad
    Z góry dziękuje za odpowiedzieć
    --
    PATI
    OLIWIA
  • peia 06.11.08, 17:16
    Moja corcia w wieku 6miesiecy zaczela dosatwac buleczki maslane(moja babcia
    chciala byc za dobra i na spacerkach dawala dziecku bule). Po jakims czasie
    zaczelo z dziecka poprostu leciec. Nawet do 13kupek jak woda dziennie. I tak
    przez miesiac. Pupke tez miala jak jedna wielka rane- nic dziwnego, tyle kwasow
    tyle razy dziennie wokol... Po naprawde wielu badaniach i wizytach u lekarzy
    jedna madra p. doktor sie znalazla. Stwierdzila, ze gluten zostal podany za
    wczesniej, ze dziecko ma niedorozwuj przewodu(tak jak wasza Mala) i zalecila jej
    Nutramigen(to takie paskudne mleko) zeby uregulowac wszystko. To bylo bardzo
    niebezpieczne, bo moglo trwale uszkodzic przewod pokarmowy i trwale uczulic na
    gluten. Po kilku dniach bylo juz ok, ale coreczka do skonczonego 1roku zycia
    pila to paskudztwo(ale dobre dla zdrowia i skuteczne).Nie ma sladu po tym
    incydencie. Coreczka je wszystko i wiecej zadnych problemow nie mielismy juz z
    takimi kupkami(oprocz razu gdy zaatakowal nas rota wirus, ale to juz inny watek)
    Grunt to wlasciwa diagnoza.Nie dziwie sie waszej reakcji. Tez bylabym zaniepokojona.
    Niech siostra zasypuje ta biedna pupinke dodatkowo puderkiem, np nivea i jak
    najwiecej ja wietrzy.
    Mam nadzieje, ze wszystko bedzie z Malenka ok.
  • sylwusia87.0 11.11.08, 00:14
    ja bym sprowala ze zmiana mleka na np.bebilon pepti moja mala tez miala straszne
    kolki i od czasu kiedy dostaje mleko bebilon jest zupelnie innym dzieckiem.moze
    "twoje" dzieciatko tez ma uczulenie na mleko..
  • magda0807 06.11.08, 17:45
    moja mala ma 5 tygodni i profilaktycznie podaje jej infacol przed jedzeniem i
    czasem herbatki koperkowe po jedzeniu, jak narazie jeden raz sie trafilo ze z
    mojej glupoty przyznaje Mala miala wzdecie i kolke bo zjadlam groszek zielony
    rozumie i wspolczuje mamie bo noce sa straszne , ciezko sie przestawic i nauczyc
    poz\drawiam
  • olamad 06.11.08, 18:54
    Mnie też to bardzo martwiło, bo Bartek przez pierwszy miesiąc robił
    ich kilkanaście na dobę. Mało że płynne, to jeszcze strzelające -
    jednak pediatra nam powiedziała, że dopóki w kupach nie ma śluzu i
    krwi, to i tak moze być. Kupy dzieci piersiowych naprawdę są
    różniste i to, że małej leje się z pupy, nie musi oznaczać niczego
    poważnego. Oczywiście dobrze jest dawać jej jakiś probiotyk,
    najlepiej przez kilka następnych miesięcy, bo to super działa na
    przewód pokarmowy. Ale bez paniki - jeśli małą widziało kilku
    lekarzy, dostała debridat który pomógł, to zapewne nic się nie
    dzieje. Czasami tak jest, że nasze wyobrażenie o noworodku boleśnie
    zderza się z rzeczywistością i jakoś trzeba sobie z tym poradzić.
    --
    http://www.cats.alpha.pl/catdesigns/animations/anim6.gif
  • olamad 06.11.08, 18:55
    odparzona pupa może być po jakimś składniku diety mamy, który małą
    uczula.
    Młodego uczulał ryż - z odparzonym tyłkiem walczyłam ponad miesiąc.

    --
    http://www.cats.alpha.pl/catdesigns/animations/anim6.gif
  • tijgertje 06.11.08, 20:47
    Z tego co piszesz nasuwa mi sie jedno: Dziecko pije czesto i malo,
    jesli przy kazdym karmieniu zaczyna od innej piersi, to jest duza
    szansa na to, ze mala po prostu dostaje za duzo poczatkowego mleka z
    duza zawartoscia laktozy, ktora powoduje rewolucje w brzuszku, a
    nigdy nie dobiera sie porzadnie do mleka nastepnego z wieksza
    iloscia tluszczu. Moj mlody tez tak mila na poczatku, jak sciagalam
    i pil wymieszane z flachy, to nie bylo problemu. Rozwiazaniem
    okazalo sie pilnowanie,z eby dziecko dokladnie oproznialo piers, w
    czasie jedengo karmienia tylko jedna piers, ewentualnie na poczatku
    sciagnac ok. 20ml laktatorem i wylac, dziecko dostanie mleko juz z
    mniejsza iloscia laktozy. Przez 3-4 godziny jesli dziecko upomina
    sie o piers, podawac tylko ta sama, dpiero potem zmieniac (ku
    pamieci mozna zawiazywac np tasiemke na szelce biustonosza po
    stronie "dyzurnej" piersi). Problem dosc czesto pojawia sie u dzieci
    kobiet, ktore maja dosc duzo pokarmu, pojemnosc dzoladka dziecka
    jest za mala, zeby zmiescila sie cala produkcja mamy i maluch mimo
    ze przybiera jak nalezy, to dostaje za malo tluszczu a za duzo
    cukru, co objawia sie wlasnie gazami, kolkami i ztracymi kupami.
    wykluczam nietolerancje laktozy: lekarze czesto ja rozpoznaja u
    dzieci ktore sa na nia bardziej wrazliwe albo ssa nieefektywnie,
    faktyczna nietolerancja to baaaardzo chore dziecko juz w pierwszym
    tygodniu i tylko pogarszajacy sie stan polaczpony z utrata wagi.
    --
    stronka w przygotowaniu:
    www.abra-kadabra.nl/
  • tijgertje 06.11.08, 20:51
    Zapomnialam dodac: utwierdza mnie w przekonaniu fakt, ze dziecko
    chce ssac bardzo czesto. Laktoza z mleka poczatkowego jest trawiona
    bardzo szybko, tluste mleko nastepne jest bardziej sycace, dziecki
    przerwy w karmieniu sa coraz dluzsze. Mysle, ze spotkanie z doradca
    laktacyjnym nie zaszkodzi, moze ocenic, czy nie trzeba zmienic
    czegos w technice przystawiania malej.
    --
    stronka w przygotowaniu:
    www.abra-kadabra.nl/
  • joana.z 06.11.08, 20:55
    Odparzona pupe najlepiej wietrzyc,nawet po 2 godz dziennie.Pozwolic
    maluszkowi spac bez pieluchy.Mozna kupic takie maty,podlozyc pod
    pupe i nic nie przemoknie.A powietrze dziala cuda.Nalezy tez przed
    nalozeniem pieluchy dokladnie osuszyc pupe.Mojemu synkowi pomoglo
  • dodzia-1 06.11.08, 21:56
    Witaj
    Te czopki o ktorych mowisz to chyba Viburkon lub podobna nazwa ale
    nie na kazde dzecko działaja.Mi lekarz przepisał INFACOL dla takiego
    małego dziecka kropelke np na sutek i powinna zessac podczas
    jedzenia.A co do pupy smarujcie SUDOKREMEM bardzo dobry na
    odparzenia.My smarowalismy od samego poczatku i zero odparzen do tej
    pory.Wietrzenie pupy tez bardzo pomaga.
  • ania19771 14.11.08, 20:21
    Nadia ma nietolerancje laktozy

    Tu wielki ukłon do mam które podpowiedziały nam jak -gdzie- co -i do kogo się zwrócić

    Będąc w przychodni ze swoim synkiem -powiedziałam ze u małej wciąż nie ma widocznej poprawy i że badania wykazały nietolerancje laktozy -Pani doktor dała im opakowanie Nutramigenu i powiedziała że jak przyjdą na szczepienie wówczas zastanowią się co robić dalej
    Niestety -Nadia za żadne skarby świata nie weźmie butli -wypycha ją wymiotuje dławi się -nie muszę pewnie opisywać jak ten cyrk wygląda...doprowadziłyśmy do tego ze mała przez jeden dzień nawet piersi nie wzięła sad

    Siostra karmi ją dalej-przeczytałam że jakimś tam małym sposobem na te kłopoty
    byłoby odciąganie pierwszego pokarmu - wiec Asia tak robi - natomist przed chwilą dostałam
    wiadomość że Niunia wreszcie zrobiła 2 normalne kupki bez wody bez
    kleksików!!!
    Dzień się nie kończy ale jest to jakiś mały sukces smile


    Jeśli jesteście w stanie coś nam jeszcze doradzić to byłabym bardzo wdzięczna -każda informacja jest na wagę złota

    Nie wiem co byśmy zrobili gdyby nie taka pomoc mam smile
    Całą wiedzę uzyskuje od Was -potem dyskusje z lekarzami którzy wierzą a i owszem ale... dopiero po uzyskaniu konkretnych wyników badań
    Dziękuje serdecznie
    Anka
    --
    PATI
    OLIWIA
  • polaraksa2 14.11.08, 23:56
    ojej, serce sie kraje, jak czytam o problemach z takim maleństwem.. moja mała
    (na piersi) za 2 dni kończy 3 miesiące i też już mamy historie "brzydkich kupek"
    i szpitala. u małej zaczęły się luźniejsze kupki, zielonkawe i śluzowate, jakoś
    tak po miesiącu. przez pierwszy miesiac przybrała pięknie na wadze, wszystko
    było ok, a potem ta zieleń w pieluszce..na dodatek okazało się, że jej waga
    stanęła w miejscu na jakieś 2 tygodnie. zrobiłam posiew moczu (czy Nadia też to
    miała robione?). okazało się, że mała ma infekcje układu moczowego,
    najprawdopodobniej jeszcze ze szpitala, stąd te luźne stolce. wylądowałyśmy w
    szpitalu, antybiotyk dożylnie, smecta, lacidofil i cały czas dicoflor 30. kupki
    trochę się poprawiły. zniknął zielony kolor i biegunka. wyszlyśmy ze szpitala.
    mocz jalowy. uff.. ale martwił mnie nadal śluz i po 1 dniu od wyjścia ze
    szpitala kropeczki krwi w kupce. po wizycie profesora, dr nauk medycznych,
    jednoznaczna diagnoza - nietolerancja laktozy, poza tym podrażnienie jelita po
    antybiotykach, ogolnie alergia pokarmowa. leczenie - dla mnie dieta bezmleczna,
    bezserowa, bezjogurtowa, bezciastkowa, bezbułkowa itp, dla malej nadal dicoflor,
    potem ma być biogaja w kropelkach. minął tydzień. w kupkach już nie ma krwi, ale
    nadal śluzowate i czasem troszkę zielonkawe. profesor poradzil, żeby się nie
    martwić, karmić piersią i trzymać dietę! po jakimś czasie ma się wszystko
    unormować. układ trawienny dojrzewa, itp. ale trzeba będzie z malą uważać
    jeszcze bardzo długo. i też ważne jest karmienie piersią na żądanie, owszem, ale
    najlepiej nie częściej niż co 3 godziny. z jednej piersi 20-25 minut, potem z
    drugiej 15 minut. nie dlużej. następne karmienie zaczynamy od tej drugiej. w
    nocy dluższa przerwa. układ pokarmowy musi odpocząć, bo ciągłe karmienie go
    podrażnia, tak jak już słuszne tu pisano. świetna jest książka angielska Giny
    Ford: The new contented little baby book. dla mamy anglojęzycznej smile dla mnie
    bardzo przekonujące. mniej więcej stałe godziny karmienia i spania. łatwiej tak
    zapanować nad tym wszystkim. u mnie było o tyle lepiej, że moją Milę brzuszek
    bolał z rzadka. czasem wieczorami, ale noszenie pomagało. teraz już jest całkiem
    ok pod tym względem. trzymam kciuki za malutką!
  • len-kaa 15.11.08, 12:02

    Też przeszliśmy to samo. Mała ostatecznie jest na Nutramigenie.
    Ponieważ krztusiła się strasznie pijąc z butelki Avent z najmniejszą
    dziurką, kupiliśmy jej butelkę dr Brown's - i to było to. Smoczki w
    dr Brown's są miekkie i maja dużo mniejsza dziurkę od Avent, poza
    tym mechanizm ssania jest podobny jak przy ssaniu z piersi.
    Polecam- może warto kupić jedna taką butelke i spróbować z
    Nutramigenem.
  • asialili 15.11.08, 23:50
    NAPRAWDE WSPOŁCZUJE BO MIAŁAM TO SAMO, KUPY LUZNE,KARMIŁAM PIERSIA
    ANTOS PRZEZ BITYCH 5 GODZIN PŁAKAŁ WYŁ DO KSIEZYCA, TROCHE
    POCZYTAŁAM KSIAZEK , LITERATURY FACHOWEJ, WZIEŁAM SIE SAMA ZA TO BO
    U ANTKA JUZ SIE NAWET KREW W STOLCU ZROBIŁA I TEZ MIAŁ PRZEPISYWANE
    CUDA WIADNKI DEBRIDADY ITP ALE JA MU TEGO NIE DAŁAM BO ODRAZU
    SIEGŁAM WYZEJ, POSZŁADM DO ALERGOLOGA A TU SKAZA BIAŁKOWA I
    NIETOLERANCJA LAKTOZY POPROSTU NUTRAMIGEN, ODSTAWIŁAM PIERS , I PO 4
    DNIACH PICIA TEGO MLEKA DO DZIS ANTOS NIE MIAŁ ZADNYCH BOLÓW
    BRZUCHA, ZAZNACZAM ZE JAK SIE DZIECKU POKARMY STAŁE WPROWADZA MOZE
    MIEC ZATWARDZENIA, NA TO WTEDY POMAGAJA SOKI, SIEMIE LNIANE,
    NAPRAWDE PROSZE PANSTWA TO TYPOWY OBJAW ALERGI POKARMOWEJ U WAS
    SKAZA I NAWET NIETOLERANCJA LAKTOZY BO ANTOS NIE MIAL NA POCZATKU
    WŁASNIE W WIEKU WASZEGO MALUSZKA ZADNYCH CHROSTEK PLAM NA CIELE ZEBY
    TO WSKAZYWAŁO A ALERGIE MA , DZIS MA 5 I POŁ MIESIACA WAZY 8 KILO
    MIMO ZE BYŁ NA NUTRAMIGENIE PRZEZ 4 MIESIACE , NAPRAWDE WOLAŁAM JUZ
    PIERSIA NIE KARMIC GDY WIDZIAŁAM JAK SIE MOJE DZIECKO KONCZY,
    POZDRAWIAM I ZYCZE WYTRWAŁOSCI
  • asialili 15.11.08, 23:55
    ZAZNACZAM JESZCZE JEDNO ZE TESTY NA SKAZE SA DO 3 ROKU NIEWIARYGODNE
    CHOCIAZ CZASEM NAWET MOGA WSKAZAC W BADANIU BRAK SKAZY ALERGIA W
    ORGANIZMIE JEST I WTEDY JAK DZIECKO SPOZYJE NIEWIELKA ILOSC TEGO
    ALERGENU, WYSTARCZY ZE MATKA ZJE SEREK TO JUZ DZIECKO PRZEZ 2 BEDZIE
    CIERPIEC ,MIEC BIEGUNKE ITP ITD A NIFUROKSAZYD TEZ MI PROBOWALI
    WCISNAC JAK ANTOS MIAŁ BIEGUNKE WŁASNIE PO MLEKU KROWIM PO LAKTOZIE,
    TO GO UCZULAŁO TAK REAGOWAŁ I NIKT NIE WIEDZIAŁ CO MU JEST NA
    SZCZESCIE W PORE JA MADRA MATKA WZIEŁAM SIE DO DZIEŁA I MAM SPOKOJ I
    CIESZE SIE ZE ANTOSIA JUZ TAK BRZUSZEK NIE BOLI BO NAPRAWDE PRZE 5
    GODZIN Z ROZNYMI METODAMI ZAŁAGODZENIA WALCZYC DZIENNIE TO IDZIE
    SIEBIE SAMEGO WYKONCZYC, NO ALE JUZ JEST WSZYSTKO DOBRZE, POZDRAWIAM
  • asialili 15.11.08, 23:59
    MOZE pisałam troche nie składniowo czasem bo juz mam prawie
    zamkniete oczy, ale chciałam sens tego przekazac ze to sa objawy
    alergi pokarmowej i tylko zmiana melka pomoze i ureguluje to , a moj
    antos ma dzis 5 i poł miesiaca dalej pije Nutramigen ale ma tez
    pokarmy stałe i rosnie w siłe mimo alergi jest pogodny i zdrowy,
    teraz jestem bardzo zaspana ale chetnie słuze rada , duzo wiem na
    ten temat bo od tego czasu sporo doswiadczyłam, pozdrawiam i dobranoc
  • monikaa13 16.11.08, 17:46
    Proszę nie pisz dużymi literami. W necie oznacza to krzyk, a tu
    chyba nie ma powodu do krzyku. Poza tym bardzo źle się to czyta,
    sama spróbuj.
    --
    Mój dziennik budowy - zapraszam
  • asialili 16.11.08, 00:05
    Kolka jelitowa i nietolerancja laktozyZespół objawów kolki
    jelitowej, jest zaburzeniem o charakterze czynnościowym.
    Jestnastępstwem zaburzeń pasażu gazów i konsekwencją dojrzewającej
    koordynacji motorkiprzewodu pokarmowego.Bardzo często zwiększone
    powstawanie gazów jelitowych jest związane znietolerancją laktozy. U
    większość noworodków donoszonych, laktoza obecna jest pokarmiew
    piersi, jest trawiona w jelicie cienkim prawie w całość. Laktaza,
    enzym trawiący laktozę,jest enzymem adaptacyjnym, tzn., że jego
    ilość zwiększa się wraz z zwiększającą się wraz zwiekiem podażą na
    pokarmu. W przypadku, gdy ilość enzymu trawiącego cukier będzie
    zbytmała, pojawią się objawy będące następstwem fermentacji laktozy
    w jelicie grubym, przezobecną tam florę bakteryjną.Zasadniczo w
    przebiegu nietolerancji laktozy wyróżnia się trzy grupy objawów:-
    objawy behawioralne związane zachowanie się dziecka: niepokój,
    rozdrażnianie,krzykliwość, płaczliwość, przerywany, niespokojny sen,
    przerywane, niespokojne karmienia, -objawy brzuszne: wzdęcia,
    wzmożone napięcie powłok brzusznych, ”pałeczkowaty” brzuch,głośne
    przelewanie, kruczenia, często odchodzące duże ilość gazów,-
    charakter stolców: wodniste, luźne, tryskające, strzelające, z
    domieszką śluzu, o zielonymzabarwieniu.Zwykle objawy nietolerancji
    laktozy przypominają zespół objawów kolki jelitowej.Jeśli pojawiają
    się w 3-4 tygodnia życia nie utrzymują się dłużej niż do końca
    trzeciegomiesiąca życia. Wczesne kolka, nasilone objawy
    nietolerancji laktozy, obserwowane w 1-2tygodniu życia, utrzymać się
    mogą do końca 6-7 miesiąca życia.Nietolerancję laktozy ze względu na
    niedobór laktazy, stopień nasilenia i czasutrzymania się objawów,
    można podzielić na:-przejściową noworodkową nietolerancje laktozy –
    najczęściej występująca postaćnietolerancji laktazy, ustępująca
    zwykle wraz z trzecim miesiącem życia,-opóźnione dojrzewanie
    laktazowe – objawy kliniczne z tendencja do powolnego łagodzeniasię,
    mogą być obserwowane do końca trzeciego miesiąca,-hypolaktazja –
    genetycznie uwarunkowany niedobór laktazy, w którym stopień
    nasileniaobjawów, zwłaszcza u dzieci starszych i dorosłych, zależny
    jest od ilość wypitego mleka.Postępowanie terapeutyczne w przypadku
    nie tolerancji laktozy jest łatwe wprzypadku karmienia pokarmem
    sztucznym. W zależność od stopnia nasilenia objawównależy zastosować
    mieszanki bezlaktozowe lub hypolaktozowe. Najwięcej
    problemówsprawiają noworodki i niemowlęcia, które mają nietolerancje
    laktozy i są karmione naturalnie.W takiej sytuacji, gdy głodne
    dziecko zaczyna ssać, dochodzi do rozciągnięcia żołądka, cowyzwala i
    nasila jelitowe ruchy motoryczne. Wzmożona perystaltyka jelit
    wypełnionagazami,, powoduje pojawienie się bólu kolkowego o zmiennym
    nasileniu, niepokójprzerywane płaczem karmienie. Niekiedy udaję się
    załagodzić objawy kolki, odciągając przedkarmieniem pierwsze porcje
    pokarmu (bogaty w laktozę). Dzieci z problemami kolkowymi powinno
    się kilka razy dziennie, międzykarmieniem układać na brzuchu.
    Pozycja ta ułatwia odejście gazów przed kolejnymkarmieniem.
    Korzystne jest również odpowiednie masowanie brzucha w kierunku
    zgodnym zruchem wskazówek zegara.
    ---------------------------------------------------------------------
    -----------
    Page 3
    Tendencje do zaparćU cześć noworodków oraz najmłodszych niemowląt,
    często karmionych piersią,obserwuje się tendencję do oddawania
    stolców, co dwa, trzy dni. Zwykle stolec pojawiającysię po tym
    czasie jest papkowaty, nie zawiera śluzu. Nie obserwuję się
    narastającegoniepokoju dziecka przed oddaniem stolca a gazy odchodzą
    regularnie. W takich sytuacjach,zwłaszcza przy karmieniu piersią,
    należy przyjąć pozycje wyczekującą, nie podawać żadnychleków,
    rozważyć wcześniejsze wprowadzenie soków. W przypadku, gdy noworodki
    lub małe niemowlaka oddają twarde, zbite stolce adefekacji
    towarzyszy wybitnie nasilony niepokój rozdrażnienia, należy ustalić
    przyczynę tegozjawiska. Niekiedy, Niekiedy, u dzieci karmionych
    sztucznie, dobre efekty daje zmianastosowanej dotychczas mieszanki.
    W przypadku karmienia piersią, należy o ile jest tomożliwe
    wprowadzić soki i rozpocząć podawanie leków prokinetycznych.Dzieci,
    u których najmłodszym wieku obserwuję się tendencje do zaparć,
    wstosunkowo dużym odsetku przypadków demonstrują w wieku 3-5 lat
    zaparcia nawykowe. Opracowano na podstawie wykładuDr hab. n. med.
    Marka SzczepańskiegoKlinika Neonatologii AkademiiMedycznej w
    BiałymstokuOpracowały:Małgorzata Wilczyńska i Małgorzata
    Elwertowskapołożne SP ZOZ w RypinieBardzo dziękujemy Pani Ewie
    Obuchowskiej Przewodniczącej OIPiP we Włocławku zaumożliwienie nam
    udziału w konferencji, dzięki której możemy podzielić się szeroką
    wiedząz koleżankami pracującymi w Rypinie. Mamy nadzieję, że ta
    krótka notatka pomożeszerszemu gronu naszych koleżanek w pracy i
    zachęci do korzystania z udziału w szkoleniachi konferencjach, na
    które będzie kierowała OIPiP we Włocławku. M. Wilczyńska, M.
    Elwertowski.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka