karmienie piersią 50 min, długo? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witam drogie mamy,
    od 3 tyg jestem szczęśliwą mamą i karmię wyłącznie piersią;
    karmienie trwa mniej więcej 50 min, zdarza się mojej córci
    przysypiać, ale ją pobudzam i dalej ssie; zastanawiam się czy to nie
    za długo i jak to u was jest?
    • mi położne w szpistalu mówiły, że dziecko powinno ssać intenyswnie
      max 20 minut. Potem już nie je , a wisi na cycu i brodawki
      rozmiękcza. A doradca lakatacyjny mówił, że ma wisieć tyle ile
      porzebuje. I na początku wisiał po 40-50 minut, potem już od 15 do
      30 minut.
      --
      Franulek rośnie i rośnie
      • polozne w szpitalu bzdury opowiadaly sad
      • a zdradzisz gdzie rodziłas? bo ja chyba odwiedze te twoje połozne i sie zapytam
        co to znaczy ze brodawke rozmiekcza i czemu jest to nieporzadane i co mam zrobic
        jak słysze ze dalej przełyka po 20 minutach? moze sline przełyka? a moze smoczek
        dawac kazały, albo cwiczyc pluca wrzaskiem?
        w moim szpitalu było jeszcze weselej, bo kazda połozna mowiła co innego smile a
        rodziłam z sw zofii
        --
        mój Arbuz
        • chyba normalne że jak się słyszy przełykanie to dziecko nadal je!
          Chodzi mi o sytuację jak dziecko już nie przełyka, przysypia na cycu
          tylko go cumkając jak smoczek,którego nie chce z buzi wyjąć.
          Poza tym jak tylko przytoczyłam opinie położnych, nie swoją własną
          wymyśloną. w dodaktu dodałam, że spotkałam się również z odmiennym
          zdaniem. Nie rozmumiem po co ten atak?

          --
          Franulek rośnie i rośnie
          • ciumkajac piers jak smoczek niemowle nadal je. Podtrzymuje caly czas
            wyplyw mleka 2 fazy, tego tlustszego, ktore kropla po kropli splywa
            do gardla dziecka. A z tych kropli roba sie mililitry, z ktorych w
            sumie potrafi uzbierac sie bardzo pokazna ilosc pokarmu. Dlatego
            zabranie dziecku w takim momencie piersi prowadzi do sprzeciwu i
            szybkiej pobudki dziecka, ktoremu w gruncie rzeczy przerwano
            posilek. I wtedy czesto zatyka sie dziecko smoczkiem, zamiast
            pozwolic mu w spokoju dokonczyc jedzenie. Niestety, srednia krajowa
            wiedzy poloznych o mechanizmie karmienia piersia czesto zatrzymala
            sie na etapie informacji sprzed 30 lat.
          • takie mundre. i cie nie atakuje tylko mnie strzela ze gdzies jeszcze sie
            uchowały połozne wbijajace do głowy młodym matkom takie mity. no i pytam
            grzecznie gdzie to było. moze mam blisko i wybiore sie z misja smile
            --
            mój Arbuz
            • taaaak położne są bardzo mądre...
              Jak wypisywano nas do domu po porodzie to córka strasznie płakała, powiedziałam
              do położnej że może głodna na co położna, że dziecko przed chwilą ulało i w
              związku z tym nie jest głodne, a jak dojadę już do domu to należy dać smoczka z
              kółkiem. Wcięło mnie to bo nie miałam zamiaru dawać mojemu dziecku smoczka i nie
              dałam, ale to stwierdzenie że jak dziecko ulało to znaczy że nie jest głodne
              zapamiętałam i przez pierwszych kilka dni męczyłam swoje dziecko nie dając jeść
              po ulaniu... Myślałam że dobrze robię

              --
              http://www.suwaczek.pl/cache/048a16049d.png
              • Polozne to kochane kobiety, ale nie zawsze chce im sie doksztalcac,
                bo w naszym systemie niewiele im to daje, ze zrobia studia czy
                specjalizacje- to cos dla ambitnych, z powolaniem a takich jest
                mniejszosc.

                Rekordowo glupi tekst, jaki uslyszalam od poloznej byl taki, ze:
                za czesto karmie i moge dziecko zadusic pokarmem.
                Dla lepszego efektu, dodala, ze:
                niedawno na tym samym lozku, na ktorym leze ja z maluchem, to
                kobita tak karmila, ze sie dziecko sine zrobilo i musieli ratowac.

                Jak to uslyszalam, o tej trzeciej w nocy, w trzeciej dobie po
                porodzie, totalnie zmeczona i zestresowana, to mi sie ta polozna
                stojaca nade mna wydala wcielona wiedzma, przyslana przez
                producentow mleka modyfikowanego wink
                Udalo mi sie poslac ja w cholere bez uzywania slow niecenzuralnych i
                dala mi spokoj ale mysle, ze innym niepewnym mamom moze taka "ciemna
                masa poloznicza" sporo zaszkodzic.

                Pozdrowionka!
                --
                www.tickerfactory.com/ezticker/ticker_designer.php?type=1
                • pelzaczkowa napisała:

                  > Rekordowo glupi tekst, jaki uslyszalam od poloznej byl taki, ze:
                  > za czesto karmie i moge dziecko zadusic pokarmem.
                  > Dla lepszego efektu, dodala, ze:
                  > niedawno na tym samym lozku, na ktorym leze ja z maluchem, to
                  > kobita tak karmila, ze sie dziecko sine zrobilo i musieli ratowac.
                  Łomatko. To się nadaje do wątku o bzdurach dotyczących karmienia na forum
                  karmienia piersią.

                  --
                  JoShiMa

                  Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
    • Karmienie noworodka moze trwac nieskonczenie dlugo, to zupelnie
      normalne. Dziecko samo reguluje czas karmienia i najlepsze, co
      mozesz zrobic , to pochowac zegary i karmic tak dlugo i tak czesto,
      jak dziecko chce. Bez odliczania czy limitowania dziecku czasu przy
      piersi. Nawet, jesli noworodek zasypia przy karmieniu, ale nie
      wypuszcza piersi, tylko tak ciumka co jakis czas, to je i zabranie
      piersi w tym momencie piersi zwykle skutkuje pobudka po kilku
      minutach i ponownym szukaniem piersi. Sygnalem, ze dziecko skonczylo
      jesc jest moment, gdy dziecko, po zasnieciu, samo wypuszcza piers z
      buzi.
    • moja mała przez pierwsze 3 miesiące jadła przez około 30-40 min,
      sygnałem, że skończyła jeść było wypuszczenie brodawki z ust,
      poźniej czas karmień skrócił się do 10-15 min, myślę że to nic
      dziwnego że Twój maluszek je przez 50 min, a poza tym pierś oprócz
      pokarmu daje mu też poczucie bliskosci, ciepła i bezpieczeństwa oraz
      to co najlepiej zna i czuje czyli swoją mamę smile
    • Kiedy moja córka miała kilka tygodni też tak długo ją karmiłam (mimo, że
      niektórzy pediatrzy uwazają, że powinno to trwac krócej). ssanie piersi to spory
      wysiłek i maluszek musi się napracować, a mleko leci powolutku. Poza tym ssanie
      piersi to nie tylko jedzenie, ale to już Ci chyba dziewczyny powiedziały smile

      --
      JoShiMa

      Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
    • Pewnie potrzebuje tak długo... Mój synek też tak potrafił robić a ja w tym
      czasie nadrabiałam zaległości w czytaniu.
      Kiedyś jej przejdzie wink
      --
      wokół dziecka, moje opinie, www.bebik.pl
    • czy ja wiem?
      jak dla mnie to troche za dlugo to trwa
      na pewno je w tym czasie czy tylko cycka sutka jak smoczka?
      ja tam widze kiedy mlody je - ssie intensywnie i przelyka na poczatku dosc
      glosno (bosz on zawsze sie rzuca na tego cycka jakby z tydzien nie jadl) potem
      je spokojniej ale je a po pewnym czasie czuje ze ewidentnie nie je tylko
      delikatnie ciumka i urzadza sobie z mpjego cycka smoczek - zazwyczaj wtedy
      zaczyna przysypiac
      ale ze moj je jak dzikus to w sumie karmienie z obu cyckow trwa z 15 min max :o
      --
      Kapłan nie z tej ziemi
      • moje karmienie to zazwyczaj 45 minut, bywaja juz takie po 30 minut, ale tez i
        godzine czasem zaliczamy, glownie w nocy jak mocno przysypia
        mniej wiecej juz wiem ile jest w stanie zjesc jak go odloze za wczesnie bo mysle
        ze juz skonczyl to pospi 10 minut i jest wrzask bo sie nie najadl do konca
        wiec stymuluja jak moge podczas karmienia
        - smyram brode, ucho, raczke
        - pionizuje do odbicia (czesto nie je bo chce beknac)
        - lub jak mocno spi zmieniam pieluche - pobudka gwarantowana!
        - odkladam go na bok na lozko, rozbudza sie bo mnie nie czuje
    • mój synek bił chyba rekordy - przez 3 miesiące karmiennie trwało do
      3 godzin 3 godziny przerwy i tak wkółko. myślałam, że oszaleję- baby
      blues, zmęczenie, nowa sytuacja ale po 3 miesiącach jak już
      zaakceptowałam sytuację szystko się unormowało. także życzę
      cierpliwości wink))
    • u mnie wtedy trwało to 1,5-2 godz. i przy karmieniu na żądanie to
      powinno byc długo na początku (ty jestes nadal na początku).

      Nie zapominaj, ze jestes w połogu i powinnas odpoczywać, a nie latac
      z miotła po domu czy robic maratony po wyprzedażach.

      Takie długie karmienie piersia ma jak najbardziej sens i dla ciebie
      i dla dziecka. Dziecko uczy sie ssac i po prostu jest przy tobie
      fizycznie, bo potrzebuje kontaktu z tobą dla poczucia bezpieczeństwa.
    • Bez zagłębiania się w temat położnych, naszych mam itp. Moja córka
      jadła do 1,5 godziny (nie wiedziałam już jaką pozycję przyjmować), a
      mój syn 5-7 minut i kończył. Według moich doświadczeń zależy to od
      potrzeb dziecka i tyle.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.