Dodaj do ulubionych

Kosmetyki dla noworodka

19.07.09, 00:16
Wkrotce zostane mama. Mam w zwiazku z tym pytanie. Czy moglybyscie mi Drogie Mamy doradzic jak powinnam dbac o Mojego Maluszka? Jakie kosmetyki kupic, czego uzywac do kapieli, czy po kapieli smarowac skore dziecka oliwka czy balsamem? A moze niczym, jesli wykapie dziecko np w Oilatum? Czy zawsze smarowac buzke dziecka przed wyjsciem na dwor? Zaczynajac od pierwszego spacerku? Czym pielegnowac pupe dziecka? Smarowac po kazdej zmianie pieluszki? Przyznam, ze jestem zielona i prosze o pomoc. Napiszcie jak pielegnowalyscie swoje dzieci.
Edytor zaawansowany
  • 19.07.09, 02:27
    Najlepiej niczym. Im mniej chemii w załadujesz w skórę dziecka, tym lepiej dla
    niego. Nie łudź się, że kosmetyki dla dzieci są mniej napakowane chemią, niż te
    dla dorosłych. Jedyny wyjątek to kosmetyki organiczne. Z kosmetyków dla dziecka
    wystarczy tak naprawdę mydło albo żel do mycia, oliwa z oliwek do pozostałych
    rzeczy (impregnacja pupy przed wilgocią, smarowanie ciała jeżeli jest taka
    potrzeba) i jakiś leczniczy krem lub zasypka na odparzenia, której - ważne -
    używasz wtedy, kiedy faktycznie skóra jest podrażniona, a nie "na wszelki
    wypadek". Potrzebne też są krem ochronny na słońce lub na mróz w zależności od
    pory roku.
    Noworodki mają z definicji wysuszoną skórę i czy będziesz kąpać w oilatum, czy
    nie, to i tak ustąpi w tym samym czasie. Główna zasada: jeżeli to co się dzieje
    na skórze jest tylko defektem estetycznym (np, krostki, łuszcząca się skóra u
    noworodka) i dziecko nie cierpi z tego powodu - nie ruszać.

    Przy noworodku potrzebne są też rzeczy do pielęgnacji kikuta pępowiny - spirytus
    70% i gaziki. Do oczu - można sól fizjologiczną, ale to można kupić później,
    jeżeli dziecku naprawdę ropieją oczy, bo nie każdemu ropieją i przemywanie ich
    bez potrzeby nie ma sensu, bo to dodatkowy stres dla dziecka a korzyści żadnych.
    --
    Czy poślubiłaś psychopatę?
  • 24.11.09, 06:07
    ja pepowiny nie tykalam, nie powinno sie, chyba,ze ropieje,ale wrtedy
    lepiej skonsultowac z lekarzem
  • 19.07.09, 10:06
    hmmmm? Różne mamy rózne poglądy....
    JA małą kapiąc myłam ją płynem do mycia ciała i włosów (firma
    dowolna, ja teraz przy drugim będę stosować hipp) po kapieli oliwka
    na całe ciało, nawet na włosy i nie miałam problemów z ciemieniuchą.
    Do pupy przy każdej zmianie pieluchy sudocrem, może być bambino
    ochronny lub każdy inny z cynkiem. Nigdy nie miałam problemów z
    odparzoną pupą. JAkieś jeszcze pytania to pisz
  • 19.07.09, 10:55
    Ja od początku używałam tylko wody z minimalnym dodatkiem Oilatum i
    mąki ziemniaczanej, bo Pimpek wyszedł ze szpitala z dość sporym
    rumieniem. Co prawda to prawda, im mniej chemii tym lepiej. Jak mu
    się zaostrzał ten rumieniowy stan na buźce, to do przegotowanej wody
    dodawałam też trochę maki ziemniaczanej i od razu było lepiej, bo
    nadmanganian potasu polecony przez położne nie pomagał. Pupę od
    początku smaruję linomagiem (maścią), przy zaczerwienieniach maścią
    alantan bez żadnych dodatków. Sudocrem radzę stosować tylko przy
    zaognionych stanach, bo jest mocniejszy w działaniu i jest już
    lekiem, jak się pupa uodporni to potem już mało co pomoże.

    Jak młody skończył miesiąc i zrobiło się cieplej, to czasem do mycia
    używałam mydełka Oilatum. Jest antybakteryjne i hypoalergiczne,
    ładnie domywa resztki maści nie naruszając naturalnej bariery
    ochronnej skóry dzidziusia. Teraz, ma prawie 4 miesiące, do kąpieli
    używam nadal Oliatum, na zmianę z płynem do kapieli Mustela
    Stelatopia, łagodzi w mig wszystkie podrażnienia i potówki. Jak ma
    potówki na pleckach to smaruję samą maką ziemniaczaną "na sucho", a
    jak gdzieś się poobciera to balsamem Mustela lub SVR, są bez żadnych
    substancji zapachowych i barwników. Do buzi jak jest słońce krem z
    filtrem mineralnym Mustela faktor 50 (bo filtry chemiczne mozna
    używać dopiero od 6go miesiąca), a jak slońca nie ma to krem
    nawilżający, też Musteli albo balsam SVR (taki biało-różowy), jest
    do całego ciała. Super nawilża, ale nie pozostawia tlłstej warstwy i
    nie pachnie.

    Do miesiąca, dwóch, używaj jak najmniej kosmetyków. Potem możesz
    wprowadzać coś w zależności od tego, jakiego rodzaju skórę będzie
    miało dziecko, ale też raczej jednej firmy, bo jak namieszasz to nei
    będziesz w stanie ustalić co pomaga a co nie.


    Życzę lekkiego porodu smile

    --
    Aniołek 2007
    Moje życie Wiktor, 26.03.2009, 12:10.
  • 29.07.09, 14:26
    To chyba tylko twoja decyzja. Ja bardzo lubie kosmetyki Musteli -
    plyn do mycia ciala, szampon dla noworodkow zapobiegajacy
    powstawaniu ciemieniuchy i balsam. Nie wyobrazam sobie smarowac
    dziecka oliwa z oliwek, to nie salatka, poza tym dziecko jest
    natluszczone a nie nawilzone. Ja nie uzywam oliwek lub pudru - tu
    gdzie mieszkam puder sie wycofuje poniewaz przy uzywaniu dostaje
    sie do pluc dziecka i uwaza sie to za szkodliwe. Na pewno powinnas
    miec pod reka jakac dobra masc na odparzenia ( z maka nie mam
    doswiadczenia i staram sie unikac zasobow kuchennych podczas
    pielegnacjii dziecka). Co do chemii to jest we wszystkim, nie
    popadajmy jednak w paranoje, bo wiekszosc dzieci nie jest na nic
    uczulona i po to sa kosmetyki dla dzieci aby ich uzywac.
  • 19.07.09, 11:12
    Ja mam przygotowana
    -emulsje do kapieli Oilatum
    -szampon J&J
    -oliwke J&J ale na wszelki wypadek raczej, jakby byla sucha skora
    -krem do twarzy jakis tam, nie pamietam firmy, na zasadzie zeby
    posmarowac jak na dwor bedzie szlo
    -sudocrem na wszelki wypadek




    --
    ...ja mialam zawsze lekko klapniete duze C, teraz mam E, czesto
    chodze bez stanika i lata tez juz... Akurat mi odpowiada taki zwis,
    bo dziecko karmie spiac nawet na plecachi generalnei jest mi
    wygodnie. OMG!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!oda100 DKP
  • 19.07.09, 12:06
    Lipcowa,
    kapaliśmy naszą córkę w JJ od pierwsego dnia życia + oliwka JJ i po
    miesiącu miała potwornie wysuszoną skórę. Pediatra powiedział nam,
    że kosmetyki JJ bardzo uczulają. I, niestety, potwierdziło się to w
    rozmowach ze znajomymi, którzy mają dzieci. Wcześniej czy później
    cos tam się dzieje.
    Zaczęliśmy kąpać córeczkę w płynie emolium+ balsam emolium i
    problemy się skończyły. Teraz używamy szamponu+ żelu w 1 Klorane +
    balsam emolium i tez jest dobrze.
  • 19.07.09, 14:52
    taaaaaaaaaaaa
    dzieci sa rozne ,wiesz?
    ja znam dzieci kapane w JJ i zadne nie mialo problemu z skora


    --
    ...ja mialam zawsze lekko klapniete duze C, teraz mam E, czesto
    chodze bez stanika i lata tez juz... Akurat mi odpowiada taki zwis,
    bo dziecko karmie spiac nawet na plecachi generalnei jest mi
    wygodnie. OMG!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!oda100 DKP
  • 29.07.09, 12:30
    moja tez dostała wysypki po oliwce J&J - na ciemieniuche stosowałam a miała juz
    wtedy ze 4 miesiace.
    J&J daje bardzo duzo zapachowych dodatków, lepsza (i cholernie drozsza) jest
    mustela, a w wersji dla ubogich - ciekła parafina lub oliwa z oliwek smile
    --
    mój Arbuz
  • 10.11.09, 09:06
    Dopisze się bo też mamy złe doświadczenia z tą firmą, zrobiła się synowi
    ciemieniucha w wieku 4 lat sad i alergolog powiedziała że jak pyta rodziców
    dzieci z ciemieniuchą czym myją dzieciom włosy to przeważnie okazuje sie że
    szamponem j&j. Więc odradzam.
    --
    http://dl5.glitter-graphics.net/pub/1678/1678485lypv1ewxry.gif
  • 19.07.09, 16:51
    Jonhsona płyn Top-to-toe nie wysuszał. Kapałam tym synów od
    urodzenia- w szpitalu tez uzywali tego płynu.
  • 24.07.09, 20:31
    Mi położna również odradziła stosowanie oliwki J&J w pierwszym
    miesiącu życia córki. Uzasadnienie j.w.- mega uczula. Powiedziała,
    że po miesiącu można spróbować.
  • 19.07.09, 12:50
    Lipcowa, zakładasz, że młode od razu będzie miało włosy warte użycia szamponu? smile)))

    --
    Czy poślubiłaś psychopatę?
  • 19.07.09, 14:54


    > Lipcowa, zakładasz, że młode od razu będzie miało włosy warte
    użycia szamponu?
    > smile)))

    Tak,kupilam tez juz kolorowe gumki i spinki co by kucyki i warkocze
    robic, a takze produkty do stylingu.
    Nie wiem w czym problem? Szampon kupilam bo znajdowal sie na mojej
    wyprawkowej liscie, jak nie bedzie mialo odpowiednich wlosow- sama
    zuzyje.


    --
    ...ja mialam zawsze lekko klapniete duze C, teraz mam E, czesto
    chodze bez stanika i lata tez juz... Akurat mi odpowiada taki zwis,
    bo dziecko karmie spiac nawet na plecachi generalnei jest mi
    wygodnie. OMG!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!oda100 DKP
  • 20.07.09, 00:52
    > Nie wiem w czym problem? Szampon kupilam bo znajdowal sie na mojej
    > wyprawkowej liscie, jak nie bedzie mialo odpowiednich wlosow- sama
    > zuzyje.

    w niczym problem, jakbyś kupiła spinki do włosów bo znajdowałyby się
    na wyprawkowej liście, to też tylko twoje pieniądze, niczyje
    inne smile, skomentowałam tylko coś, co jest bardzo popularnym
    niepotrzebnym wydatkiem przedporodowym i powoduje, że wiele kobiet
    myje włosy szamponem dla dzieci, żeby się nie zmarnował i nie
    przeterminował, chociaż wolałyby sobie kupić do tych włosów coś
    fajniejszego smile - pierwsza na liście tych kobiet jestem ja sama smile
    --
    Czy poślubiłaś psychopatę?
  • 20.07.09, 09:32
    że wiele kobiet
    > myje włosy szamponem dla dzieci, żeby się nie zmarnował i nie
    > przeterminował, chociaż wolałyby sobie kupić do tych włosów coś
    > fajniejszego smile - pierwsza na liście tych kobiet jestem ja sama smile


    Nienie, ja kupilam bo tak. A uzyje jak bedzie trzeba, a jak nie
    bedzie trzeba to nie uzyje, nie mam nic przeciwko uzywaniu JJ na
    swoich wlosach i to nie z racji oszczednosci.Proste.

    --
    ...ja mialam zawsze lekko klapniete duze C, teraz mam E, czesto
    chodze bez stanika i lata tez juz... Akurat mi odpowiada taki zwis,
    bo dziecko karmie spiac nawet na plecachi generalnei jest mi
    wygodnie. OMG!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!oda100 DKP
  • 20.07.09, 11:31
    nie mam nic przeciwko uzywaniu JJ na
    > swoich wlosach i to nie z racji oszczednosci.Proste.

    A jak nie masz nic przeciwko, to spoko. Ja miałam przeciwko, bo był to najgorszy
    szampon dla moich włosów, jaki kiedykolwiek miałam, pomijając czasy szamponów
    familijnych pokrzywowych. Ale, podkreślam, dla moich włosów.
    --
    Czy poślubiłaś psychopatę?
  • 24.07.09, 20:34
    Moja córka właśnie takie ma włosy. Jej bujnie owłosiony łepek
    wzbudza sensację smile Od urodzenia myjemy jej główkę szamponem Oilatum
    soft. Dla dorosłych też jest ok.
  • 23.07.09, 20:42
    Im mniej kosmetykow tym lepiej a zwlaszcza noworodkowi one do
    niczego potrzebne nie sa, ciepla przegotowana woda, waciki i to
    wszystko, kapiele 2 gora 3 razy w tygodniu. Nie smarowac tylko
    pozwolic skorze na spokojne przyzwyczajenie sie do innego niz wody
    plodowe srodowiska. Skora ''wie'' jak o siebie zadbac, a kosmetyki
    tylko ten proces utrudniaja.
  • 19.07.09, 14:13
    Ja do kąpieli na początek kupiłam zwykłe mydełełko Bambino i nim też
    myłam włosy przez 2 miesiące. Teraz kupiłam oilatum i szampon hippa -
    też się sprawdza, ale może nie trzeba od razu przyzwyczajać skóry
    dziecka do specjalistycznych kosmetyków. Bo co zrobisz jak zaczną
    się jakieś problemy? Co do smarowania - tu musisz sama zdecydować
    czy wolisz oliwkę czy balsam czy może zasypke. Mi położna poleciła
    parafinę, ale to strasznie tłuste i się przerzuciłam na balsam
    Hippa. Polecam. Jeśli dziecko będzie miało mocno suchą skórę to kup
    balsam Cetaphil jest mocno nawilżający - poleciła pani dermatolog.
    Do pupy - ja stosuję krem linomag bobo z wit A i E, a na czerwoną
    pupę sudocrem albo bepanthen. Sudocremu wystarczy maleńkie
    opakowanie, jest bardzo pudrowy ciężko się go rozsmarowuje, dlatego
    nie używam go za każdym razem. Bepanthen jest też na pogryzione
    brodawki i ma rzadką konsystencję. Chusteczki mokre są bardzo
    praktyczne, ale lepiej co jakiś czas myć pupę zwykłą wodą i
    wacikiem. I kup duuuuzo jednorazowych podkladów do przewijania.
  • 19.07.09, 17:41
    U mnie sprawdzily sie:
    -Oilatum (do kazdej kapieli niemal do 9 mca) po ktorym nie
    kremowalam, oprocz buzi,(oliwek do ciala jakichkolwiek nie polecali
    mi lekarze, jesli juz to balsam),
    -zel do mycia Nivea Baby do wlosow i ciala (taka biala seria Nutri
    Sensitive)
    -krem Nivea Baby nawilzajacy (do buzi po kapieli), teraz uzywam
    Bambino do buzi i ciala(jak nie kapie w Oilatum),
    -krem Nivea baby na kazda pogode (na chlodniejsze dni na wyjscia z
    domu)
    -krem Nivea Baby ochronny na slonce (na lato na wyjscia)
    Probowalam innych kosmetykow i nie bardzo sie sprawdzily (np. J&J
    czy AA) wiec dla mnie Nivea jest niezawodny.
    Nie uzywalam choc mialam pudrow do pupy, oprocz zasypki Alantan ale
    to na szyjne zakamarki i pod paszki gdzie miala mocno
    zaczerwnienione. Do pupy uzywam Linoderm Plus (tez probowalam rozne)
    i sporadycznie Sudocrem, smaruje po kazdej zmianie pieluszki.
    Oczka przemywalam sola fizjologiczna, do noska zwlaszcza w zimie na
    noc psikalam sola morska Disnemar.
    Trzeba jednak pamietac ze kazde dziecko jest inne i o ile dla
    jednego sama kapiel w Oilatum wystarczy tak drugie trzeba jeszcze
    nakremowac.
  • 19.07.09, 22:16
    Bardzo rzadko mi się to zadarza, ale chciałam byc miła i w dobrej
    wierze Ci ospisałam. Jak widać niepotrzebnie. O tym , że dzieci są
    różne, to akurat wiem. O tym ,że ludzie są chamscy, przekonuję się
    za każdym razem, jak wchodzę na forum.

    Dobrej nocy.
  • 20.07.09, 00:35
    Bardzo dziekuje za wszystkie rady smile
    Pozdrawiam
  • 20.07.09, 08:49
    My stosujemy Oliatum do kąpieli, w razie potrzeby krem tej samej firmy. Na
    wyjście Nivea Baby na każdą pogodę, a w słoneczne dni Nivea z filtrami. Do pupy
    Alantan Krem za każdą zmianą pieluszki, Alantan puder w fałdkach jeśli są
    zaczerwienione. Do noska spray Sterimar, a do oczów sól fizjologiczną, ale tylko
    wtedy, gdy oczka ropieją. W razie sytuacji awaryjnych np. zaczerwieniona pupa
    stosujemy Sudocrem.
    A tak apropos to na początek nakupowałam całą bazę szamponów, płynów do kąpieli,
    oliwek smile Stoją bezużyteczne i zbierają kurz smile
  • 20.07.09, 09:33
    n-lgimnazjum napisała:

    > Bardzo rzadko mi się to zadarza, ale chciałam byc miła i w dobrej
    > wierze Ci ospisałam. Jak widać niepotrzebnie. O tym , że dzieci są
    > różne, to akurat wiem. O tym ,że ludzie są chamscy, przekonuję się
    > za każdym razem, jak wchodzę na forum.
    >
    > Dobrej nocy.

    Nie przepadam za takimi radami, a srednio inteligentny czlowiek
    powinien wiedziec ze i ludzie i dzieci sa tak rozne ze nie mozna sie
    kierowac opinia jednej osoby.


    --
    ...ja mialam zawsze lekko klapniete duze C, teraz mam E, czesto
    chodze bez stanika i lata tez juz... Akurat mi odpowiada taki zwis,
    bo dziecko karmie spiac nawet na plecachi generalnei jest mi
    wygodnie. OMG!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!oda100 DKP
  • 20.07.09, 18:29
    Średnio inteligentny człowiek – nawet robiący karierę na zmywaku-
    potrafi czytać ze zrozumieniem, Nie opisałam Ci pojedynczego
    przypadku. Cytuję „I, niestety, potwierdziło się to w
    rozmowach ze znajomymi, którzy mają dzieci.” Srednio inteligentny
    człowiek potrafi wyciągnąć wnioski z tak prostego przekazu. „
    Znajomymi” to wyraz w liczbie mnogiej, czyli nie jest to opinia
    jednej osoby.

    Niniejszym dyskusję z Tobą uważam za zakończoną. Pozdrawiam.
  • 20.07.09, 18:41
    Ja też sie zgadzam, że JJ mają opinie najbardziej uczulających.
    Jeśli ktoś o tym powiedzial to życzliwie, żeby gdyby sie coś działo
    stosujący mógł skojarzyć produkt z problemami. Nie rozumiem dlaczego
    ktoś inny odbiera wypowiedzi forumowiczek jako atak na swoja
    inteligencje.
  • 22.07.09, 23:39
    No niestety to prawda- JJ uczula chyba najbardziej ze wszystkich kosmetyków dla dzieci. Ja zrezygnowałam po miesiącu stosowania (nie mogłam znaleźć przyczyny, a okazały się nią kosmetyki JJ). Już wczesniej słyszałam opinie na ten temat i wiele mam to potwierdziło, ale mnie oczywiście musiało coś podkusić, żeby kupić to cholerstwo uncertain
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/cb05ab9aec.png
  • 22.07.09, 23:57
    Ja używałam jj na trójce dzieci i żadne się nie uczuliło smile -jedyne co
    ucierpiało, to moje własne włosy od mycia szamponem jj, bo każde z moich dzieci
    przez pierwszy rok było praktycznie łyse.

    Mnie się włos trochę jeży na głowie, jak czytam, ile kosmetyków do każdej części
    ciała uważa się za niezbędne u niemowlęcia. Potem się matki dziwią, ze ich
    dzieci mają alergie na wszystko(wcale nie kosmetyczne), chociaż od lat wiadomo,
    że za wzrost liczby alergii odpowiada coraz więcej chemii, z którą mają
    styczność dzieci i która się kumuluje w ich organizmach.
    --
    Czy poślubiłaś psychopatę?
  • 23.07.09, 12:52
    zgadzam sie, male dziecko nie potrzebuje nawet polowy tych
    specyfikow, ktore mu nadgorliwe mamusie serwują. dziecko do 3
    miesiąca najlepiej myc w samej wodzie, jedynie pupę po kupce jakims
    delikatnym mydlem (ja polecam kosmetyki organiczne Essential Care, są
    do kupienia w Douglasie), a jak sie jakies potowki itp. zdarzą to do
    wody dolac troche krochmalu, albo wręcz samą mąkę ziemniaczną wsypać

    smarowanie dziecka oliwką albo mycie od urodzenia w oilatum, to moim
    zdaniem wieksza szkoda niz pozytek. i oliwka i oilatum skladaja sie w
    wiekszej częsci z parafiny, ktora tak jak inne oleje mineralne zatyka
    pory, uniemozliwia skórze swobodne oddychanie, podraznia i wysusza.

    ja u mojego synka stowsowalam olejek organiczny tez Essential Care
    (kiedyś to sobie sprowadzalam z UK, ale teraz jest juz u nas), ale
    zanim na to wpadlam to tez go troche pomeczylam bambino, hippem,
    oilatum, efekt byl taki ze dermatolog podejrzewala go o AZS co bylo
    nieprawdą bo jak tylko przerzucilam sie na kosmetyki organiczne to
    wszystko minelo, a dzieciak do dzisiaj sobie normalnie mleczko wcina.

    i jak slusznie ktoras mama zauwazyla, nie lecz dziecka na zapas, tzn.
    jak nie ma odparzen to go zapobiegawczo nie smaruj sudokremem bo
    mozesz go podraznic.
  • 23.07.09, 15:16
    U mnie też (tzn u dzieci) po przerzuceniu się na kosmetyki organiczne w ciągu
    miesiąca zniknęły "objawy skazy białkowej" smile i konieczność smarowania czymś
    skóry, żeby dziecko nie wyglądało jakby biło się z kotem.
    --
    Czy poślubiłaś psychopatę?
  • 23.07.09, 16:14
    im mniej kosmetykow tym lepiej! jeden plyn do kapieli (myjemy cialo
    i wlosy), oliwka/balsam, cos do pupy. Moge polecic serie Hipp i
    Nivea oraz Bepanthen na odparzenia, takze make ziemniaczana (np. na
    potowki - do kapieli albo do przemywania buzi) i olejek lawendowy
    (dodawalam do oliwki i smarowalam mloda przy jakis
    odparzeniach/wysypkach). U nas oliwka Johnsona sie nie sprawdzila -
    mloda dostala wysypki, Sudocrem tez nie pomagal.
    Buzke mylam w przegotowanej wodzie; bepanthen tylko przy
    zaczerwienieniach i na noc, gdy przestalam przewijac w nocy; na
    spacer buzka i raczki smarowane balsamem (tym samym co cialo po
    kapieli), ew. balsamem przeciwslonecznym 50+; do kikuta sama woda
    (takie u nas zalecenia).


    --
    [img]http://img34.glitterfy.com/126/glitterfy060714608D38.gif[img]
  • 23.07.09, 18:18
    Dzieki Dziewczyny!!!
    Wlasciwie to bylam juz zdecydowana na Oilatum, ale im dluzej czytam Wasze wskazowki utwierdzam sie w przekonaniu, ze nie ma takiej potrzeby. Wystarczy jakis plyn/zel do kapieli i wloskow 2w1 (jaki to wciaz problem) i zobaczymy... jesli Maly zareaguje zle- bedziemy wkraczac z preparatami z apteki, ale rzeczywiscie- po co Go tym traktowac na zapas?
    Tylko wziaz jeszcze nie wiem czy balsamowac/oliwkowac po kazdej kapieli, takie upaly teraz... naprawde trzeba???
  • 24.07.09, 15:05
    wydaje mi sie ze jesli sa upaly, to tym bardziej powinno sie
    nawilzyc skore dziecka. nie oliwkowac, tylko smarowac lekko balsamem
    nawilzajacym.
    --
    [img]http://img34.glitterfy.com/126/glitterfy060714608D38.gif[img]
  • 27.07.09, 00:23
    > wydaje mi sie ze jesli sa upaly, to tym bardziej powinno sie
    > nawilzyc skore dziecka. nie oliwkowac, tylko smarowac lekko balsamem
    > nawilzajacym.

    A umiesz to uzasadnić? Bo noworodka i tak sie nie wystawia na słońce. A
    specyfiki do nawilżania skóry zatykają pory jak ta lala i utrudniają zupełnie
    nowej skórze pracę. Jaki jest w ogóle cel nawilżania tej skóry, która ma kilka
    dni albo kilka tygodni? Nie mogę tego pojąć.
    --
    Czy poślubiłaś psychopatę?
  • 24.07.09, 20:49
    Ja od urodzenia kąpię Młodą w wodzie z niewielką ilością Emolium.
    Włosy (jak już wyżej wspominałam bardzo bujne) myję szamponem
    Oilatum Soft. Wcześniej całą córeczkę myłam tylko wodą z odrobiną
    Emolium, ale pojawiła się ciemieniucha, a szampon Oilatum soft
    wyeliminował ten problem. Buzię (łącznie z oczami) przemywam tylko
    wodą przegotowaną. Do nosa woda morska Merimer (pomaga wyciągnąć
    gile). Pupę smarowalam przy okazji każdej zmiany pieluszki
    Linomagiem, a po kąpieli Sudocremem, ale po przeczytaniu opinii na
    forum obecnie pupe smaruję jedynie po kąpieli albo po jej umyciu w
    razie kupy (samą pupę myję mydełkiem Bambino). Na dwór smaruję buzię
    kremem Bambino (nie zawsze o tym pamiętam), a na obecne upały
    wszystkie nie ubrane części ciała kremem Penaten z faktorem 40.
    Balsam do ciała Emolium używam tylko gdy zauważę jakieś wysuszenia
    na skórze. Ciekawe wydają się te kosmetyki organiczne, o ktorych
    wspominały dziewczyny. Chyba wypróbuję te wynalazki, bo moja Młoda
    ma straszną "kaszkę" na kolanach i lekarze mówią, że to alergia, a
    może wcale nie?
  • 26.07.09, 21:42
    Też uważam że im mniej chemii, tym lepiej. Szczęśliwie trafił mi się
    dzieciak odporny na uczulenia, bo nie szkodzi ani mydło Johnson's
    baby, ani takiż krem przeciwko odparzeniom (używam na zmianę z
    linomagiem).
    Nie używam oliwek ani zasypek, kupiony przez teściową płyn do
    kapieli też stoi nieużywany. Kapię małą co drugi dzień, w upały
    codziennie, raz w tygodniu używam mydła (chyba, że trzeba częściej),
    w pozostałe dni oilatum soft.
    Używamy też oczywiście kremu przeciwsłonecznego - ale to by było na
    tyle.
    Z rzeczy do stosowania zewnętrznego mam jeszcze sól fizjologiczną,
    miałam też spirytus 70%.
    Aha, mydło Johnson's baby mam w łazience do użytku ogólnego - myję
    nim ręce zawsze a w szczególności ilekroć mam robić coś przy
    dziecku. Nieźle się sprawdziło, mimo bardzo częstego mycia mam
    dłonie idealnie gładkie. Ze szpitala z dzieckiem wróciłam z tarką na
    łapach - szpitalne odkażalniki posiekały mi skórę na drobno.
  • 26.07.09, 23:06
    Moją małą na samym początku kąpałam tylko w emolium ale znajoma
    pediatra doradziła żebym używała na zmianę z mydełkiem dla dzieci.
    Zauważyłam że po mydełku jest chyba jakoś lepiej( następnie troszkę
    kremu lub masaż oliwką- nie za dużo- polecam hipp). Fałdki
    skóry(rano) obsypują mąką ziemniaczaną i otrzepuję pieluszką żeby
    nadmiar tam się nie wałkował. A i jeszcze jedno główkę( i buzię)
    dziecka zawsze spłukuję przegotowaną wodą - zapobiega ciemieniusze.
    Pozatym nie używam za dużo kosmetyków. Pupę nie smaruję za każdym
    razem tłustym kremem czy sudokremem raczej staram się zostawić małą
    na parę min bez pieluchy to się troszkę wietrzy. Wydaje mi się że w
    takie upały wysmarować tą dupinkę tłustymi kremami za każdym razem to
    przeszkadza dziecku- najlepiej przetrzeć wodą z mydełkiem i wtedy
    krem.
    Pozdrawiam i wszystkiego dobrego
  • 29.07.09, 12:24
    Jak się mają te oliwki i balsamy do zaleceń np. pediatrów w Niemczech, żeby
    noworodka nie kąpać na początku, a potem co tydzień? Po co smarować pupy
    kremami przy każdej zmianie pampersa?
  • 29.07.09, 12:45
    Tak się mają, że w Polsce musisz wywalczyć, żeby ci na oddziale nie wykąpali
    dziecka oraz mozesz sobie poczytać w prasie i sieci zalecenia pediatrów o tym,
    że kąpanie noworodka codziennie jest niezbędne, tak samo jak czesanie go
    szczotką, nawet jak jest łysy jak kolano, smarowanie balsamem, kremem,
    natychmiastowe interwencje kosmetologiczne przy każdej kroście. Niezbędne,
    powtarzam. Nie interesuj się, matko, dlaczego niezbędne, po prostu tak rób,
    skoro chcesz być dobrą matką. Polecamy Oilatum albo Nivea, w zależności od tego,
    dla której redakcji/firmy bardziej pracujemy.
    --
    Czy poślubiłaś psychopatę?
  • 29.07.09, 16:42
    smarujac ich tymi wszytskimi chemikaliami.. zdajecie sobie sprawe,
    ze tak neutralne i naturalne jakie jest dziecko po urodzeniu bez
    ingerencji kosmetykow, nigdy juz nie bedzie.. im pozniej ma kontakt
    z chemia tym lepiej.. przeraza mnie polska szkola pielegnacji
    niemowlat... codzienne kapanie,oliwkowanie, balsamowanie,
    kremowanie...walenie na te biedna delikatna skorke mazidel, co jedno
    przesciga sie w reklamie i marketingu.. naprawde wierzycie, ze to
    konieczne? przez pierwszy miesiac kapalam synka co 3 dzien w samej
    wodzie, teraz w emolium, tez co 3 dzien, nie wiem co to oliwka i o
    zgrozo jakies wynalazki musteli, johnsonow, szkoda ze nie ma jeszcze
    preparatow anti age dla niemowlat w mysl zasady, ze czlowiek
    starzeje sie w chwili urodzinsmile Przylaczam sie do postow im mniej
    tym lepiej - tak trzymac, ciesze sie, ze nie jestem sama w swym
    naturalnym, 'brudnym' wychowaniu i pielegnacji, ale wierze, ze
    mojemu synkowi wyjdzie to tylko na dobre.
  • 29.07.09, 18:10
    Nie używałam i nie używam żadnych kosmetyków dla dzieci.Starszy syn
    ma 6 lat a bliźniaki 1,5 roku.Jedynie mydełko Nivea i Bephanten do
    smarowania dupki.Nasze bliźniaki urodziły się wcześniakami i w
    szpitalu smarowali je parafiną.Gdy dostaliśmy już je do domu to nie
    trzeba było niczym ich smarować.Neonatolog prowadząca nasze maluchy
    powiedziała że pod żadnym pozorem nie zatykać skóry dzieciom oliwką
    lub innymi smarowidłami.Chyba że dziecko ma problemy skórne
    zdiagnozowane przez lekarza.
    Im mniej tym lepiej!
    --
    butelkowy.blox.pl/html
    O mleku modyfikowanym bez uprzedzeń,o mleku matki bez emocji...
  • 09.11.09, 20:46
    jeśli chodzi o kosmetyki to u nas sprawdził się cleanic "kindi" (wtedy to
    jeszcze był "dzidziuś"), kupiłam oliwkę, żeby się pozbyć ciemieniuchy, niestety
    na inne była reakcja alergiczna, ale ta sprawdziła się super... chusteczki też
    miałam z tej firmy
  • 09.11.09, 22:34
    Ja też jestem zdania, że im mniej chemii, tym lepiej. Troskliwa
    teściowa w pierwszym odruchu obdarowała mnie oliwką i pudrem - jest
    to bardzo porządna teściowa i lubię ją, więc jej nie powiedziałam,
    że nie mam zamiaru używać powyższych substancji...
    Używałam jedynie oilatum do kąpieli i mydła J&J - mała ma
    najwyraźniej skórę jak młody nosorożczyk, bo wcale jej nie uczuliło.
    BTW, w szpitalu kazali nam ciągle odkażać ręce specjalnym płynem,
    przy każdej umywalce był dozownik - wróciłam z rękami jak papier
    ścierny. Zaczęłam myć łapy w J&J i natychmiast mi się poprawiło.
    Do dzisiaj (siódmy miesiąc) myję małą wyłącznie mydłem - J&J albo
    Kajtek. Łebek też, i ani śladu ciemieniuchy. Jak się jej to futerko
    co ma na głowie zmieni w "prawdziwe" włosy, pomyślę o szamponie. Na
    razie do mycia mydło, na wyjście krem bambino na buzię (w lecie
    używałam kremu przeciwsłonecznego firmy Nivea) - i wystarczy.

    Co zaś się tyczy odwrotnej strony medalu, to stosowałam linomag maść
    a w lecie krem J&J przeciw odparzeniom. Też nigdy żadnej
    poważniejszej awarii nie było...
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • 10.11.09, 09:35
    Zielonakoniczyno,

    Pewnie juz zostałaś Mama i masz własne doświadczenia nt.
    niemowlęcych kosmetyków. Pewnie też twoje dziecko wyrosło juz na
    dużego bobasa smile.

    W skrócie napisałabym tak:
    - Oilatum płyn do kąpieli,
    - Ziajka maść pośladkowa,
    - "krem na każdą pogodę" Nivea do buzi,
    - emulsja przeciw-słoneczna Ziaja,
    - płatki kosmetyczne/miseczka z przegotowaną wodą
    - miękka szczoteczka do głaskania włosków,
    - obcinaczyk do paznokci,
    - (extra!) spray do noska Marimer,
    - patyczki do uszek/noska (dowolnej firmy)

    i już.

    Reszta - w miare rozwoju sytuacji i/lub "jak coś sie dzieje".

    Nie używałam (choć kupiłam):
    - oliwki (uczulała),
    - pudru (maść posladkowa wystarczała),
    - soli fizjologicznej (waciki+woda wystarczały),
    - kremu pielęgnacyjnego Nivea/Bambino/itd.(płyn do kąpieli Oilatum
    wystarczył)
    - kremu przeciw-odparzeniom Nivea (zatykało pory pieluszki i
    brudziło)

    Okazjonalnie:

    - balsam Emolium (ale to jak już się "coś działo" z pupką, i było
    polecenie dermatologa smarować po kąpieli i przy wietrzeniu pupki)


    Więcej grzechów nie pamiętam, hi hi.

    OBECNIE (dziecię ma 11 miesięcy):

    - LOGONA płyn do kąpieli (ekologiczny),
    - LAVERA krem 3w1 (ekologiczny),
    - nadal waciki+woda,
    - nadal krem "na każdą pogodę" (jesli zimno na dworze a my
    spacerujemy),
    - szampon Oilatum Soft (ale jak tylko zużyję, to planuję kupić coś z
    Logony),
    - Pimafucort (taka maść, bo robiły się wypryski uczuleniowo-
    bakteryjne),
    - obcinaczyk do paznokci i szczoteczka miękka do włosków (bo grzebyk
    mi gdzies wcięło),

    Pozdrowienia smile


    --
    Olafik 13 XII 2008 smile)
  • 10.11.09, 16:34
    oliwka uczulała, to jak sądze J&J wink dermatolog mi mówiła, że u 90% dzieci
    powoduje alergię... u nas było to samo, zmieniłam na cleanic kindii i jest super smile
  • 14.11.09, 20:16
    u nas z j&j oliwka bardzo uczulała dlatego za poradą pediatry zmieniłam sposób
    nawilżania skóry dziecka. zamiast smarować po kąpieli to kąpię już dziecko w
    płynie do kąpieli z oliwką także Cleanic Kindii i naprawdę jest dobrze. skóra
    jest odpowiednio nawilżona. mały nie ma uczulenia i nie klei się do ubrań big_grin
  • 15.11.09, 21:01
    my też używamy tego płynu, tylko, ze muszę dodatkowo małemu smarować nogi
    oliwką, bo tam strasznie suchą skórę ;/
  • 14.11.09, 21:18
    1. do kąpieli - Oilatum Soft
    2. do mycia ciała i główki - Mustela żel do mycia
    3. Po kąpieli - oliwka Hipp (chyba z przyczyn sentymentalnych - smarowali synka w szpitalu po urodzeniu - zapach pozostał w głowie)
    4. do pupy - Linomag (na razie - 2,5 miesiąca bez żadnych odparzeń)
    5. chusteczki do pupy - Nivea Soft&Care (przez długi czas) - teraz eksperymentujemy z Clinicem, Pampersem ale bardzo fajnie wypadły "biedronkowe" chusteczki DaDa
    6. do buzi - Mustela - płyn
    7. do prania ciuszków - Jelp ( Lovela spowodowała wysypkę)
    8. do oczów - sól fizjologiczna
    9. do noska Sterimar + frida
  • 15.11.09, 11:11
    moze dopisze jak u nas wygladala pielegnacja.przez pierwszy miesiac mydlo dla
    dzieci babino i do pupy bepathen.niestety mydelko wysuszylo corci skore i
    zaczelam uzywac balsamu i szamponu j&j.i to byl moj bladsadcorka dostala
    strasznej alergii.lekarz przepisal oilatum do kapieli i diprobase do smarowania
    cialka.wszystko pieknie zeszlo po kilku dniach.kapalismy ja w oilatum jeszcze
    przez miesiac a teraz uzywam nivea baby plun i szampon do kapieli 2 w 1 juz dwa
    tygodnie i na szczescie wszystko jest ok.nadal uzywam diprobase.acha i do pupy
    uzywam sudocremu bo po bapathenie dziecko mialo odparzenia.a na dwor ma krem weleda.
  • 15.11.09, 18:47
    Do 5msc stosowałam Oilatum, od 6msc Oillan mój 2letni syn również
    jest w nim kąpany. Nie używam mydeł, oliwek, mleczek, balsamów.
    Polecam te dwa produkty są wydajne, wlewasz tylko 1-2 nakręki, w
    przeliczeniu wychodzi taniej niż z tonami kosetyków, a skóra po nich
    rewelacjasmile
    --
    Piotr 22.10.07, Misia 30.05.09
  • 16.11.09, 15:11
    Hmmm, prawde powiedziawszy cos w tym jest ze im miej kosmetykow tym lepiej.
    Jak wyszlam ze szpitala moj synek mial super skore- a tam kapali pod
    kranem!!!!bez uzycia jakiegokolowiek preparatu. W domu zaczelo sie: oliwki,
    balsamy , kremy itp, itd....maly dostal wysypki!!!
    Polozna poradzila kapiel w krochmalu, bez nacierania specyfikami i pomoglo juz
    po 2 dniach mial ladniutka , czysta skorke.
    Teraz kapie w emolium i staram sie juz niczym nie nacierac maluszka, chyba ze ma
    sucha skore to kremuje go kremem tez z emolium, ktory kupilam do samarowania
    twarzyczki. Teraz na twarzy ma krostki i dzisiaj robie juz krochmal do
    przemywania- bo maka ziemniaczana jest niezawodna!!!!1
  • 16.11.09, 18:29
    U nas też na problemy ze skórą super pomógł krochmal. sudokremu używam tylko
    sporadycznie bo to jednak jest lek wiec tylko w ciężkich sytuacjach po niego
    sięgam. do pupy stosuję krem pielęgnacyjny z tlenkiem cynku cleanic kindii. Dla
    mnie opakowanie jest wygodne, bo sudocrem zawsze wchodzi mi za paznokcie a z
    tubki spokojnie wyciskam.
  • 17.11.09, 16:58
    krochmal u nas był niezastąpiony na potówki...
    opakowanie kremu kindii faktycznie jest super, wcześniej nie zwróciłam na to
    uwagi, ale jak sobie przypomniałam o tych tłustych kremach i maściach pod
    paznokciami to patrzę na to pod innym kątem smile
  • 16.11.09, 19:10
    Uzywalam tylko plynu do kapieli Oilatumm, nie uzywalam mydel (teraz
    mydlem mje pupe po kupachsmile, oliwek etc (oliwka tylko do masazu).
    Potem sie przestawilam (po 3 mcach ) na tansze specyfiki: Ziajka,
    Linomag (fajny olejek do kapieli tani), Kindii Cleanic. ALe generalnie
    polecam OLIATUM niebieskie, a po 6 mcu tanszy polski odpowiednik
    OLIAN. Wlewasz, myjesz, wcierasz i juz. Nic nei potrzeba wiecej.
  • 17.11.09, 22:21
    a co z Cleanica dokładnie używasz?
    jak z patyczkami do uszu? stosujecie u dzieci?
  • 23.11.09, 17:04
    ja używam, ale tylko tych z ogranicznikami, żeby przypadkiem nie włożyć za
    głęboko i nie zrobić dziecku krzywdy, w końcu maluch to raczej nie przestanie
    się ruszać wink
  • 24.11.09, 01:18
    Wszystko chyba zależy jakiego typu jesteś kobietą. Jeżeli sama nie wyobrażasz sobie dna bez balsamu do rąk i ciała, kąpieli bez oliwki i 10 balsamów do rąk, nóg, włosów i czego tam tylko chcesz to jakkolwiek by ci nie doradzono kupisz wszystko co wg pani ekspedientki w sklepie będzie dla twego maluszka potrzebne. Prawda jednak jest taka, że taki maluszek nie potrzebuje tego wszystkiego by być pięknym, pachnącym i oszałamiającym bo i tak takie jest. Ja poszłam za "złotymi radami" siostry i teściowej i tak przydały się:
    - mydło bambino dla dzidziusiów
    - oliwka (choć i tak tylko w połowie)
    - krem sudocrem (przetestowałam ich trochę łącznie z zasypką i ten wg mnie okazał się najlepszy) od samego początku bo mała miała potówki i podrażnienia pupki (pamiętać! nie eksperymentować z pieluchami!!!)
    leżą i się kurzą:
    - puder (tak nieziemsko zachwalany przez teściową)
    - tormentiol (kremik do pupy na awaryjne sytuacje - okazał się być nieodpowiednim dla tak małych dzieci)
    - szampon (bo co miałam niby nim myć jak nic na tej głowie nie było???)
    - płyn do kąpieli (zaczęliśmy używać kiedy mała miała kilka miesięcy i zauważać pianę w wanience)
    - krem bambino (użyty dosłownie 2 razy)
    - krem na odmrożenia (nie ma co się łudzić, wydasz więcej kasy a efekt ten sam co stare poczciwe bambino - choć nadal nie zmienia faktu że bambino użyte tylko 2 razy)

    Na więcej nie daliśmy się namówić. Szczotka do włosów np. służy teraz za zabawkę dla małej (i to tą w rankingu ulubionych). Mieliśmy też gruszkę do noska. Pielęgniarka środowiskowa poradziła nam stosować do noska sól fizjologiczną i czyszczenie rulonikiem z wacika kosmetycznego. Muszę przyznać, że daje to lepsze efekty niż gruszka (te całe aspiratory do noska to moim zdaniem zbędny wydatek, choć mogę się mylić bo nie korzystałam z nich).

    PODSUMOWUJĄC. Kup to, co jest ci potrzebne przede wszystkim czyli mydełko, oliwkę. Krem lub (nie "i") puderek do pupy, chyba, że chcesz uparcie czyścić pupkę ciepłą wodą przy każdym przewianiu (a wierz mi, nie będziesz chciała). Krem bambino zawsze się w domu przyda więc jeśli chcesz z maluszkiem spacerować (my nie spacerowaliśmy bo była zima). I to chyba tyle. Dziecko to i tak wydatek więc nie ma co wykupywać towaru z półek jak w czasach PRL tylko po to by potem zalegały w domu.
  • 24.11.09, 01:23
    Jeszcze jedno. Jeśli zdarzy się, że maluszek będzie miał podrażnioną pupkę to
    zanim zaczniesz używać magicznych specyfików najpierw wykąp go w wodzie z
    dodatkiem mąki ziemniaczanej (ja dodawałam 2-3 czubate łychy).Pomaga

    No i zwróć uwagę na to, czy w szpitalu do pielęgnacji używają kosmetyków J&J.
    Jeśli tak to zadbaj by twoje dziecko było pielęgnowane Twoimi kosmetykami. J&J
    bowiem uczula (choć podkreślam, że nie zawsze) skórę dziecka. Sama też lepiej
    nie testuj ich w domu. Ot tak zapobiegawczo smile
  • 30.11.09, 23:02
    U nas też tak było. j&j bardzo uczulił mojego syna, szybko przeszliśmy na
    kosmetyki Cleanic Kindii a wcześniej dzidziuś. zresztą lekarz mi je polecił, że
    mają pozytywną opinię Centrum zdrowia Dziecka.
  • 04.12.09, 16:25
    i jak się sprawdziły?
    my używamy ich do dziś
  • 24.11.09, 06:04
    balsam, oliwka zima raczej nie, bo bardziej wysusza skore.
    buzie zima smarowalam wazelina , pupe sudocremem przed spaniem lub gdy
    pupa byla czerwona ,inaczej przyzwyczajalam bez kremu. jesli nie ma
    problemow skornych,to ne smaruje niczym chyba,ze zima-skora sie
    wysusza. dziewczynka czy chlopiec?smarowanie nie jest konieczne przy
    kazdej zmianie pieluszki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.