Dodaj do ulubionych

Skok rozwojowy 4 miesiącą-kto przechodził?????

01.09.09, 07:53
Pytanie do mam, które doświadczyły skoku u swoich pociech w 4 miesiącu jak
długo trwało i jak się objawiało?????????/
Edytor zaawansowany
  • semi-dolce 01.09.09, 09:10
    Nie pamiętam jak długo trwało, chyba ze 2 tygodnie. Młody był marudny,
    płaczliwy, nic mu nie pasowało i bardzo źle spał.
    --
    www.dzikiedzieci.pl/
  • duzeq 01.09.09, 09:27
    U mnie ze 3 tygodnie, dokladnie te same objawy jak u semi-dolce.
    Plus namietne ssanie smoczka, kciuka i czego sie dalo. Po 3
    tygodniach namietnosc ssania ustapila, marudnosc tez i z dziecia
    znow zrobil sie aniol.
  • geos 01.09.09, 09:30
    U mnie trwa, kłopoty ze snem, marudnośc wielka nie wie czeo chce. Trwa już
    trzeci tydzień.
    Jakby sie troche poprawiało tylko, kurde zasypianie w dzień to koszmar.
    Najlepiej na cycu po possać można. ssać co sie da. I ile sie da ale cyc najlepszy
    Zaczął mi tylko na cycku zasypiac a reszta to jest darcie sie masakryczne.
    A zasypiał już sam Buuu kiedy to sie skonczy?
    --

    http://www.zapytajpolozna.pl/cache/8e38d0f13b13a241f8d9b7bbe1297514-0693d016eb7a206667dc7ad35ba2b40c.png
  • melixsa 01.09.09, 09:47
    U nas skończył się kilka dni temu, efektem są dwa dolne siekacze. A trwał od
    skończenia 3 miesiąca.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/dxom20mme2zvp27l.png
  • amelia1402302 01.09.09, 09:43
    U nas skok zaczął sie tak jak mała miała około 4,5 miesiąca i trwał tak jak dziewczyny piszą w granicach 3 tygodni, chociaż wiadomo że każde dziecko jest inne. Mała była starsznie ale to strasznie marudna, płaczliwa, wszytsko wkładała do buzi( myślałam że zęby a ząbki pojawiły się dopiero wczoraj-3 dni przed 7 miesiącem). Dodatkowo pojawiły sie kłopoty z pokarmem(chyba związane z moim stresem i zmęczeniem). Próbowałam wszystkiego tj. herbarki laktacyjne, odciągaie laktatorem ale nie było mozliwości i niestety musiałam przestać karmic ze względu na brak pokarmu a co za tym idzie nie przybieranie na wadze mojego maleństwa. Byłyśmy nawet u lekarza bo myślałsm że może jest chora ale medycznie było ok. Taki skok chyba każde dziecko przechodzi i nie ma się co martwić. Trzeba tylko wytrwać i miec nadzieję że się szybko skończy i wszystko powróci do normy.
  • beliska 01.09.09, 10:11
    Zauwazyłam dopiero po. Miałam nowe dziecko, duzo bardziej świadome i spokojne jak anioł. Wczesniej kilka miesięcy była męczącym niemowlakiem i o ile przed skokiem było gorzej, to nawet nie dało się tego zauwazyć. Aniołkiem po skoku była 3tyg.smile
    --
    tap tap
  • dziub_dziubasek 01.09.09, 10:46
    Moja odmówiła jedzenia- nawet kilku łyków, jadła tylko trochę w nocy. trwało to
    jakiś tydzień chyba. Potem wróciło do normy.
  • ophelia78 01.09.09, 11:18
    Raz dziennie urządzał sesję wiszenia przy cycku przez jakieś 2-3 godziny (chyba
    sam chciał się uspokoić i poprzytulać do mamy...)

    --
    http://lilypie.com/pic/2009/08/02/wDHd.jpghttp://lb1f.lilypie.com/Wk0fp2.png[/url]
  • pikka6 01.09.09, 20:54
    U nas trwał od 15 do 19 tygodnia. Marudzenie, wściekanie z byle powodu
    przechodzące w histeryczny płacz nie do uspokojenia bo np. zabawka wypadła z
    rączki. Poza tym drzemki dokładnie 30 minutowe, cyrk z zasypianiem, sceny przy
    cycu wink Acha no i okropny "ból plecków" więc pól dnia na rączkach u mamywinkto
    mniej więcej tylewink

    http://lilypie.com/pic/2009/08/19/nJFf.jpghttp://lb1m.lilypie.com/vIhSp2.png
  • vjann 01.09.09, 21:41
    NIgdy nie doświadczyłam czegoś takiego, jak skok rozwojowy. Moje dziecko jest
    pogodne od urodzenia. nawet ząbkowanie przechodzi łagodnie. Dlatego czasem mam
    wrażenie, że byle dolegliwość przypisuje się skokom rozwojowym. Znajomych dzieci
    też "nie skaczą rozwojowo" smile
  • alusia09 02.09.09, 07:33
    To masz szczęście,ale jednak coś w tym jest...jak dziecko od 3 tyg jest zupełnie
    inne.
  • amelia00 28.01.10, 14:58
    my właśnie chyba cos takiego przeżywamysad Mały ma 17 tyg. i od 3-4 dni jest bardziej matudny i przede wszystkim gorzej spi, zwłaszcza w dzien, nawet na spacerze potrafi sie obudzic z płaczem i trzeba szybko wracac do domu. Najgorsze w tym jest jednak dzienne usypianie, ktore staje sie koszmarem. A tak się cieszyłam, jak w końcu bez większych płaczów udalo nam sie go w dzien klasc spac, gdy widzielismy oznaki zmeczenia. Teraz tez postepujemy tak samo, a jednak maly przy probie polozenia go do lozeczka bardzo placze, po wyciagnieciu go trudno go uspokoic, potem znow kładzienie, wyjmowanie i mam wrazenie, ze w koncu usypia z tego placzu i to jest dla mnie najgorsze, jak widze jak sie meczysad Mam nadzieje, ze to w miare szybko minie.
    Czy u was po tym skoku dziecko "wrocilo do normy"?
  • magdalenca78 28.01.10, 16:17
    U mnie było podobnie. Wczesniej nauczyłam małego samodzielnego zasypiania, a jak
    przyszedł ten skok, to wszystko się posypało. Na sczescie to trwało tylko kilka
    dni i potem znów było po staremu.
    Przez te kilka dni mały wisiał na piersi, zaburzył się plan
    jedzenie-aktywnosc-spanie, zrobiło się cos na kształt
    jedzenie-aktywnosc-jedzenie-spanie, po prostu musiałam go jeszcze przed snem
    przytulać, karmic ponownie i albo odkładałam do łozeczka, albo jak miał gorszy
    dzien - karmiłam an leżąco i zostawialam na łózku.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3wn15wot8it6d.png
  • 18_lipcowa1 28.01.10, 16:15
    przechodzimy
    ale dajemy rade
  • black.mala.mi 28.01.10, 18:04
    My przechodziliśmy , a teraz przechodzimy skok 6 m-ca wink
    Trwało to +-4 tyg - Junior był baaardzo marudny, nic mu się nie podobało, dużo
    płakał np. 30 min przed każdą drzemką(choć wcześniej nie płakał prawie wcale),
    bardzo kiepsko spał w dzień i w nocy... potem na 2-3 tyg wrócił mój mały
    aniołek, a teraz znowu...
    trzymajcie się , da się przeżyć, choć bywa ciężko, zwłaszcza jak się jest z
    dzidzią 24/7.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/dxomtv738h4vqmwj.png
  • np2009 29.01.10, 00:41
    My to wlasnie przechodzimy.Nie wiedzialam co jest mojej malej dokladnie od Was
    drogie kolezanki dowiedzialam sie,ze jest to ten krok rozwojowy.Nie mialam
    pojecia,ze cos takiego istnieje.Jest tak pozna godzina a ona po ciezkich
    eskapadach usnela przed chwilka.Na jak dlugo-niewiem.Pozdrawiam
  • sophisticated29 29.01.10, 10:51
    Witamsmile Jakbym czytała o moim Jasiu! Od tygodnia nie poznaję swojego
    dziecka, jakby ktos podmnienił mojego pogodnego synka na wiecznie
    marudnego i płaczącego terrorystę! Początkowo myślałam, że to wina
    antybiotyku, który brał, ale lek się skończył, a kryzys trwa nadal.
    U nas skok zbiegł się w czasie z odstawieniem od piersi i przejsciem
    na mm, więc jest nieco gorzej. Ale podobnie jak u was - problem z
    zasypianiem w ciagu dnia, próbuję zauważyć moment kiedy jest
    wystarczajaco zmęczony, żeby go położyć, bo jeśli go przeoczę to
    Małuy urządza taką histerię, że sąsiedzi chyba myślą, że go morduję.
    Poza tym w dzień sen ma tak lekki, ze nawet mały szelest go wybudza,
    a kiedyś mogłam odkurzać i nawet nie drgnąl. Noce z kolei to ciągłe
    karmienie. W zapomnienie poszły dawki zalecane przez producenta
    mleka, teraz karmię na żądanie. Ehhhh, z tego co tu widzę średnia
    trwania kryzysu to 3 tyg, no to nam zostało jeszcze 1,5 wink
  • da_tura 29.01.10, 15:12
    My właśnie przechodzimysmile.Na razie dwa tygodnie.Objawy - na początku płaczliwość, niepokój.Potem doszło bezustanne domaganie się piersi za dnia, budzenie kilka razy w nocy na karmienie - a do tej pory przynajmniej noce były wytchnieniem, bo budził się raz.Za dnia spał bardzo mało,a płakał ze zmęczenia. Było kilka dni takich, kiedy nie spał w ogóle za dnia, teraz odpukać już lepiej - ale może zbiegło się to w czasie z używaniem chusty do drzemek, odkąd jej używam jest lepiej.
    A, i jeszcze budzenie nocne - dziecko jest bardziej spostrzegawcze, także każda pobudka na karmienie - godzina wyjęta z życiorysu, bo nie szkodzi że ciemno - ale i tak jest bardzo ciekawie, to nic że środek nocysmile, mały zje, zaczyna gaworzyć i szykuje się do zabawy.
    Zobaczymy, co dalejsmile
  • amelia00 29.01.10, 15:50
    i co robisz jak w nocy "zaczyna gaworzyć i szykuje się do zabawy"?
    Próbujesz go znów uśpić? Mój coś się nie daje i od paru dni pobudka
    ok. 6-ejsad

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka