• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Styczeń 2004

    • 15.10.04, 11:26
      Mój Krzyś mówi "mamamama" ale czy to napewno do mnie to jeszcze nie wiem smile)
      ale i tak się cieszę.
      Powiedzcie mi dziewczyny kiedy jest ta "zaklinaczka" czy coś takiego??? Wogóle
      nie wiem o czy wy mówicie??
      Krzyś je prawie wszystko.
      Kaszkę ryżową na mleku, potem jakis deserek czy owoc, Zupkę + kotlecik,
      gotowaną. potem znowy kaszkę czasem do smaku kilka łyżek deserku do kaszki.
      Oczywiscie chrupki, biszkopty,owoce czasem kanapeczki, Na kolacje kaszkę tylko
      że taka już pożądna porca z 200 ml wody.
      Usypia niestety TYLKO na rączkach, albo w wózku na spacerze.
      A TERAZ REWELACJA...
      Krzyś już jest bez cycka.... i obyło się bez płaczu.
      pojechaliśmy z mężem i starszym synkiem na wesele, Krzyś został z babcią. Nie
      było problemu poniewaz Krzyś w nocy już prawie cyca nie ciągnął, dawałam mu od
      jakiegoś czasu picie w nocy a cyca tylko około 6,00, 6,30 rano.
      I jak wrócilismy z tego wesela 100 km od Warszawy, więc wrócilismy w niedziele
      około 16,00, nastepnej nocy dawałam tylko butelkę z piciem, i o 6,00 rano tez.
      nic nie protestował. A pokarmu musiałam miec chyba mało ponieważ nic mnie nie
      boli, nie musiałam nic zciagać.
      Zaczęłam podawać teraz mleko NAN HA. Naszczęście troszkę mi tego mleczka pije.
      Grazyna
      --
      Krzyś i Daniel
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=16196199
      • 15.10.04, 11:29
        Krzyś zjada kaszkę ryżową na wodzie smile) A ja napisałm na mleku, sorka za
        pomyłkę smile)
        Grazyna
        --
        Krzyś i Daniel
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=16196199
        • 15.10.04, 11:51
          • 15.10.04, 12:07
            Przepraszam za wcześnie nacisnęłam smile)
            U takich maluszków jest inaczej niz na starszych grupach.
            Tu dzieci "robią" co chcą. Tzn. jedza jak są głodne śpią kiedy chcą. Nie ma
            narzuconych żadnych godzin. Jedynie obiad jest o 11,30, ale jak dziecko akurat
            spi, to dostaje później.
            Mają dzieci na sali taki bardzo duzy kojec, kołyski, leżaczki,
            Ja przynoszę dla Krzysia nieraz jakieś deserki czy chrupki. Bo na śniadanie
            dostaje kaszkęryzową na wodzie i to jest żłobkowe jedzenie, mleko tez jest
            kupowane przez żłobek. Chyba że dziecko ma jakieś specjalne mleko to przynosi
            same. U nas w żłobku jest bebiko i nan. z tego co wiem. Mój Krzyś mleka w
            żłobku nie je. Przynoszę także swoją herbatkę, teraz Krzyś pija jużherbatki
            Ekolanda. I panie tam już sobie rozrabiają. Każde dziecko ma swoją butelkę,
            smoczka na "smyczy", poduszeczkę jasieczka smile)
            Jak było ciepło to przed obiadkiem wychodzili na ogród, w wózkach.
            Teraz już za zimno, więc siedzą na sali.
            Co do tych chorób, to napewno częściej chorują. właśnie dziś Krzyś dostał
            lekkiej goraczki 37,5, i ma bardzo duzy katar i zostałam w domku. Ten katar to
            ma już od miesiąca niestety sad(
            Żłobek kosztuje 4,50 dziennie, czyli wychodzi niecałe 200 zł miesięcznie.
            Pewnie że najlepiej maluszkowi w domku, ale jak nie ma wyjścia, to co zrobic.
            Teraz widziałam przyjęli następne takie maleństwo 5 miesięcy, Zreszta mój Krzyś
            tez miał 5 miesięcy jak poszedł do żłoba, tylko w leżaczku leżał cały dzień, bo
            na brzuchu nie bardzo lubił. A teraz to w każdą szparę wchodzi, robi poprostu
            co chce, A leżaczek to czasem do spania tylko jest uzywany,
            Jeśli macie jeszcze jakieś pytania to służę pomocą smile)
            GRazyna


            --
            Krzyś i Daniel
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=16196199
            • 18.10.04, 14:19
              Cześć Grazyna!
              Dzięki za opis dnia w żłobku.
              Mam jeszcze dwa pytania. Jak duża jest grupa i ile pań opiekuje się dziećmi.
              Aha, czy Twój Krzyś chętnie zostaje w żłobku?
              Pozdrawiam serdecznie
              Ania.
              • 22.10.04, 18:15
                Zawsze na grupie są 2 opiekunki i 2 salowe.
                Na najmłodszej grupie dzieci jest najmniej chodzi ich około 10. zapisanych jest
                więcej ale zazwyczaj wszystkie naraz nie chodza. Na starszych grupach jest
                więcej dzieci, na najstarszej grupie jest około 20-24 dzieci.
                Każde dziecko na samym początku płacze, jedne więcej drugie mniej.
                Krzys chodzi uśmiechnięty, i wydaje mi sięże chetnie tam zostaje. U nas jest
                troszkę inna sytuacja bo mam możliwość czasem w dzień go odwiedzić, i troszkę
                popszytulać. Ale panie mówią że jak wychodzę to go odwracają i potem już się
                ładnie bawi smile)
                Grażyna
                --
                Krzyś i Daniel
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=16196199
      • 15.10.04, 13:52

        --
        mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
        zbiegów okoliczności są tylko znaki
        • 15.10.04, 15:07
          Dzięki miniakoz smile)
          Jutro sobie obejrzę smile) Jak wstanę tak rano.... sobota i niedziela to jedyne
          dni kiedy można troszkę dłużej poleżeć wink)
          Grazyna
          --
          Krzyś i Daniel
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=16196199
          • 18.10.04, 21:40
            Biję się z myślami już od tygodnia - jakie kupić Misiowi buty. Michał już tupta
            gdy trzymam go za rączki i już widać, że coraz lepiej utrzymuje równowagę -
            znak, że już niedługo zacznie chodzić.
            Czas więc na kupno porządnych butów. Tylko co to znaczy???
            Czy kupić drogie reklamowane i potem się martwić, że na inne wydatki nie
            starcza? Czy może wystarczy jeśli będą kosztowały 60,00 zł. Oglądałam jedne i
            drugie i wydaje mi się, że w obu są płaskie podeszwy i wkładki. Poza tym i tak
            trzeba kupić za duże i wkładać dziecku skarpety. Ale jeśli potem się okaże, że
            synek ma wadę postawy lub źle ukształtują mu się stopy, to będę miała potem
            wyrzuty sumienia. No i ile numerów za duże kupić te buciki. Podobno dzieci
            rosną 1cm na miesiąc, a ile stopy? wink
            Co Wy robicie? Mam na myśli rodziny, u których nie ma za dużo pieniędzy i
            raczej się oszczędza na wszystkim co się do tego nadaje. Ja np. nie miałam
            żadnego nowego ciucha od przynajmniej pół roku, bo wolę kupić coś Michałowi.
            Na pewno nie kupię używanych, bo to jest najgorsze co można zrobić.
            --
            Ewa
            • 19.10.04, 10:52
              O ho!ho! kiedy ja kupiłam sobie ciuch?????? tak to było chyba latem, kupiłam
              sobie spodnie bo w moich porobiły sie dziury tylko dlatego! a co do butków to
              dostałam po synku mojej siostry rózne jest od mojej małej starszy ok 1 rok i
              butki sa jak nowe bo co może dziecko przechodzić jak tak szybko rośnie.Jeśli
              miałabym kupować to wybrałabym te tańsze jak nie ma wiekszej róznicy, dzieci
              szybko wyrastaja i moim zdaniem trzeba zachować zdrowy rozsadek! pozdrawiam
              --
              mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
              zbiegów okoliczności są tylko znaki
    • 22.10.04, 23:19
      Witajcie
      Dawno nie pisałam, więc i jest sporo nowych wieści o moim Mareczku (7.01.2004).
      Właśnie przebił się trzeci ząbek (górna jedynka) dwa miesiące po pierwszych
      dwóch zębach. Sporo marudził przez ten czas, nawet trochę gorączkował.
      Kiedyś przesypiał całe noce, a teraz budzi się 2 - 3 razy i biorę go do cyca,
      chociaż do końca nie wiem czy jest głodny. Podaję mu pierś, on chętnie ssie i
      zasypiamy razem. Smoka w ogóle nie chce. Wyciąga go i wyrzuca. W ogóle nauczył
      się zasypiać z cycem i najlepiej jak by ten cyc był cały czas w buzi, kiedy on
      śpi. Jednej nocy zawalczyliśmy o to by usnął bez cyca. Strasznie rozpaczał, ale
      już następnym razem wiedział o co chodzi i nie walczył.
      Śpi bardzo lekkim snem. Byle co go budzi. Najlepiej jak jest idealna cisza.

      Włosy mu bardzo się rozjaśniły. Urodził się z długimi czarnymi i już na
      początku mu obcięliśmy na karku, bo trzeba było smarować skórę. Teraz ma jasne
      loczki i wygląda jak dziewczynka.

      Chodzi przy meblach i prowadzony za ręce, raczkuje wszędzie, nie chce leżeć ani
      chwili, np. przy przebieraniu tylko podnosi się z pleców do góry i siada, jak
      zakładam mu pieluchę.

      Mówi mamamamma, dadada, gagu. Bardzo lubi słuchać muzyki, śpiewu i sam śpiewa i
      gra na swoich grzechotkach. Bardzo lubi spacery w wózku. Ogląda wszystko, taki
      typ obserwatora. Umie robić pa pa, bić brawo. Jest zawstydzony, gdy ktoś go
      pochwali. Nie boi się ludzi, nie miał lęków przed ludźmi, ale okazuje
      zawstydzenie,gdy ktoś zwróci na niego uwagę.

      Miny robi takie śmieszne, zalotne. Umie kokietować.

      Jestem ciekawa, ile mierzą Wasze pociechy. Mój dosięga do stołu w kuchni, to ma
      jakieś 71 cm.
      Miło poczytać o Waszych maluchach.
      Pozdrawiam
      • 23.10.04, 11:39
        hmmm, zapomniałam napisać mój tez ma trzeci ząbek, jedynkę na górze, wyszła
        tydzień temu w sobotę, i przez to nie byłam w piatek w pracy bo dostał gorączki
        i niewiedziałam co jest grane, a tu w sobotę ząb smile) I idzie mu druga
        jedyneczka na górze, już ją widac ale nie czuć.
        Przy przewijaniu jest awantura jak nie wiem. nie daje się położyc na plecach,
        zaraz się przewraca i ucieka, muszę mu wtedy dac np. mój tel albo inną fajną
        rzecz i dopiero daje się przebrac.
        lata po całym mieszkaniu, wszędzie zagląda i zabiera zabawki strszemu bratu smile)
        W nocy jak się budzi dostaje butelkę z piciem, ... już dwa tygodnie bez
        cycusia, i o dziwo dzis mu chciałam dac poglumać cyca, to mnie odpychał... hihi
        juz zapomniał co to jest smile)
        Pija mi tylko chyba za mało mleczka, bo jak wieczorkiem uśnie i zacznie się
        krecić to zamiast picia dostaje 60 ml mleczka i nad ranem tak samo, około 7,00
        jak wstajemy do pracki to wypija 60 ml. A w dzień nie chce crying(
        Grazyna

        --
        Krzyś i Daniel
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=16196199
      • 23.10.04, 23:47
        witam. mój synuś tez nie daje mi pospac póki co ma dwa zeby trzeci w drodze. od
        dwóch tygodni nie spi w nocy i czesto przerazliwie płacze. lekarka powiedziała
        mi ze poczekamy jeszcze kilka dni, jak zabek sie nie przebije to bedzie trzeba
        nacinac dziąsło. problem w tym, ze ząbek urósł ale nie przebił dziąsła.

        czasem dopada mnie lekka załamka bo nie wiem jak pomóc mojemu maluszkowi by tak
        okrutnie nie cierpiał. a swoją drogą i ja jestem przemeczona tym wszystkim.
        wyobraźcie sobie ze czesto chodzimy spac dopiero około 5 rano. siedze i patrze
        jak w oknach bloku obok zapalają sie światła (ludzie wstają do pracy) a ja
        jeszcze sie nie położyłam.

        poza tym to bardzo głośne i ruchliwe dziecko. on sie niczego nie boi. "biega"
        przy meblach i puszcza sie do samodzielnego chodzenia. dla mnie to on jest za
        szybki boje sie ze sie uderzy. mam nadzieje, ze jak zacznie chodzic bedzie to
        robil troche wolniej.

        nie mierzę małego ale po rozmiarach ciuchów moge powiedziec tyle: bluzy, bluzki
        czy koszulki kupuje na 86 a spodnie na 92 bo mniejsze są za krótkie. wiedziałam
        ze mój chłopiec bedzie długi i kupilam pierwsze ciuszki na 62 nosił je tylko
        przez dwa tygodnie i rośnie z dnia na dzien.

        mamma słysze rzadko, jak cos chce. rozszerzylismy diete i filip jada to samo co
        ja. częstuje go w małych ilościach ale je chętnie. musze uwazac bo to maly
        alergik.

        czy macie swiadomosc tego, ze lada chwila bedzie nasza pierwsza gwiazdka? nigdy
        nie lubilam swiąt ale te beda inne bo z moim malenstwem. prezenty, choinka,
        sanki (pierwszy raz czekam na śnieg). a tuz po swiętach styczeń - pierwsze
        urodzinki. nasze dopiero w dzień babci ale są tu starsze styczniaki. a potem
        juz z górki. dwa, trzy, pięć i w końcu nawet osiemnaście lat! przeraza mnie ta
        mysl. moje malenkie dzieciątko rośnie. a ja sie starzeje. i wy tez smile)))

        buziaczki dla styczniaków!!!!!!!!!!!
        --
        MOJE SZCZĘŚCIE
        • 24.10.04, 13:44
          W końcu mamy ten upragniony czwarty ząb. Znowu dwa wyszły mu prawie na raz,
          tydzien róznicy. Mam nadzieje że nie bedzie juz tak marudny smile)
          OJ starzejemy sie!!! I to jak szybko !!!
          Dopiero byłam w ciązy a tu prawie już Krzys ma 10 miesięcy, a Daniel już 6 lat
          hoho.
          Grazyna
          --
          Krzyś i Daniel
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=16196199
          • 25.10.04, 09:12
            U nas też juz 4 zęby. Ostatnie dwa wyszły jednocześnie. Na szczęście obyło się
            bez marudzenia smile
            Malutki nosi bluzy w rozmiarze 80 (takie małe 80), czasami 74, a spodnie na 74.
            Przed nami szczepienie - mamy opóźnienie ze wzgl. na bakterie w moczu (teraz
            też czekamy z niepokojem na wyniki) i 3-dniową gorączkę.
            Jest wesoły i wszędobylski, ostatnio nauczył się robić brawo, dawać całuska i
            pokazywać jaki duży urośnie. Na Wszystkich Świętych wybieramy się do moich
            rodziców, zostaniemy tam tydzień. Chcemy zeby się troche nacieszyli wnukiem, bo
            jak przyjeżdżają do nas na kilka godzin to Leon się ich boi i płacze. I im i
            mnie jest z tego powodu bardzo przykro. Mam nadzieję, ze to niedługo minie.
            Teraz boję się żeby się ode mnie nie zaraził, bo strasznie boli mnie gardło i
            mam lekki katar.
        • 25.10.04, 09:36
          No to ładnie!!! a ja szukałam styczniaka z 21!!!! moja tez z dnia babci i teraz
          nie wiadomo bedzie czy chodzic do babci z kwiatkami czy na swoje urodzinki - 2 w
          1 ha ha mam podobne przemyslenia co do świat i juz mysle jak tu zrobic malej
          Mikołaja i jakie sanki kupic (oby było troche sniegu) ha ha Pozdrawiam
          --
          mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
          zbiegów okoliczności są tylko znaki
    • 26.10.04, 20:07
      U nas od ładnych paru tygodni podrastają górne jedynki. Jerzyk nie gorączkuje,
      jest za to marudny i w nocy strasznie często się budzi i płacze. Efekt jest
      taki że śpi z nami w łóżku i 3-5 razy jest karmiony piersią.
      Ostatnio strasznie kiepsko było z jego jedzeniem. Wczoraj posadziłam go przy
      stole postawiłam plastykowy talerz wsadziłam do niego trochę podziubanego
      ziemniaka. Ku mojemu zaskoczeniu prawie całego Jerzyk zjadł! Oczywiście nie
      muszę wam opisywać jak wyglądała kuchnia, stół i ubranie synka, ale on miał
      świetną zabawę a ja odetchnęłam z ulgą.
      Czy wasze smyki też tak są przywiązane do was-mam? Nie mogę zostawić synka
      nawet na moment, stoi przy mojej nodze w kuchni, toalecie, jak się rozpłacze to
      tylko mama jest go w stanie uspokoić. Z jednej strony to miłe, ale z drugiej
      jak by nie było męczące....
      • 27.10.04, 23:39
        PĘKAM ZE SZCZĘŚCIA!!! Pierwsze kroki i kolejny ząbek!!!!!!!! ależ jestem
        dumna!!! najbardziej cieszy mnie ten ząbek bo jutro mielismy miec zabieg a tak
        nie bedzie trzeba nacinać dziąsełka.
        a kroczki.. hmmm... były śliczne takie śmieszne i chwiejne ale o ładny metr do
        przodu. dzis mój synek zawziął sie na samodzielne stanie z klaskaniem. staje
        przy meblu,puszcza sie i robi brawo. jak ja go kocham!!

        ze spaniem dalej tragedia. zobaczymy co jutro powie pediatra. może poradzi coś
        na tę bezsenność. idziemy na kontrole blizny po szczepieniu i ważenie. jejku
        ciekawa jestem ile waży ten mój chudzielec. ostatni raz wazyłam go dwa mies
        temu i było tylko 8300 a do tego nie chce jesc wiec tymbardziej ciekawi mnie
        ile mu przybylo gramów.

        pozdrowienia. dumna jak diabli mama smile))
        --
        MOJE SZCZĘŚCIE
        • 28.10.04, 11:06
          Gratulacje!!! Pierwszy krok to dopiero coś! Mój Leonek na razie ponoć sie
          puszcza (niestety widziała to tylko moja teściowa), zobaczymy co będzie dalej,
          moze też zacznie stawiać pierwsze samodzielne kroczki.
          Dzis bylismy u lekarza. Niestety nie dało sie uchronić małego przed moimi
          zarazkami. Za nami ciężka noc, ale na szczęście okazało się ze to nic groźnego.
          Mam nadzieje, ze do weekendu mu przejdzie. Głównie męczy go katarek. Wyniki z
          posiewu wyszły dobre, wiec można go szczepić, ale niestety teraz trzeba jeszcze
          poczekać. Na szczęście te badania są ważne przez 3 tygodnie. W sumie troche sie
          temu dziwię, bo przecież w miedzyczasie moze coś podłapać.
          Pozdrawiam mamy i styczniaki i życzę dużo zdrowia.
        • 28.10.04, 13:10
          Gratulacje
          to jest coś, my jeszcze same nie chodzimy. obecnie siedzimy w domu, bo mała
          złapała jakąś infekcje i kaszle jak stara grużliczka. Jak wszyscy w domu
          chorowali to ona miała katarek, jak teraz wszyscy są zdrowi to ona zachorowała.
          Pediatra mówi że teraz dużo dzieci choruje, ale to żadne pocieszenie.
          Ostatnio nauczyła się kiwać głową na boki i mówić przy tym nie. Co by się do
          niej nie mówiło ona kiwa glową i mówi nie.
          dalej nie chce zbytnio jeść. wczoraj u lekarza się ważyłyśmy i wyszło tylko
          8200, ale to i tak dobrze bo przez półtora miesiąca przytyłyśmy 1 kg.
          pozdrawiam
          kaśka
        • 29.10.04, 16:15
          Moja choc z tego samego dnia co Filip (21. 01) to nie chodzi - na razie pasjami
          chce by ja stawiać (a nawet nie raczkuje ale i tak jakos jej wszedze
          pełno).Napiszcie prosze jeszcze ILE I JAK śpią wasze dzieci bo u nas jakoś sie
          to pozmieniało zamiast 3 x dziennie jest 2 lub 1 raz nie licze takich drzemek 15
          min i po wszystkim. Zdarza sie ,że spi dopiero ok 17 - 18. Jak chce ja uspać
          jak to zwykle bywało ok 9 rano to bije mnie z taka złością i szczypie po twarzy
          (a juz ma swoja siłe) wiec daje za wygraną. Poza tym , nie wiem jak u was, ale u
          nas ciagle mama ma sie zajmować Kiki bo sama sie juz nie bawi, zabawki ja
          interesuja na krótko.Posadze ją na kocyku z zabawkami, wyjde to za chwile juz
          jest na brzuszku i woła o pomoc( ma ma ma ma!!!!!)i chce na raczki albo stać i
          tak w kółko.EH!
          --
          mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
          zbiegów okoliczności są tylko znaki
          • 29.10.04, 22:15
            No no pogratulować !!!
            Mój Krzyś wstaje przy wszystkim, chodzi przy meblach. Nauczył się siadac ze
            stojacego, bo do tej pory to stał i krzyczał, żeby go posadzic.

            Zjada wszystko co mu się da !! Dosłownie.
            Je obiady takie jak my, Juz dawno nie pamietam co to miksowanie, albo
            ugniatanie jedzenia.
            Kochany mój pulpecik smile)
            Musimy iśc się zważyc, ale napewno jest ponad 11 kilo smile)

            Śpi tez mało, W żłobku tylko 30 minut lub 40 minut.
            A popołudniu róznie, raz nic, a raz i półtorej godzinki. Zalezy od pogody i
            humoru.

            Pozdrawiam Grazyna
            --
            Krzyś i Daniel
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=16196199
    • 02.11.04, 10:44
      Dziewczyny,
      pod poniżyszm adresem piszą dziewczyny o planowaniu drugiego dziecka. Trochę
      się tam rozpisałam o swoich planach. Zajrzyjcie tam proszę i dopiszcie swoje
      trzy grosze.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20564&w=13141508&v=2&s=0
      --
      Ewa
      • 04.11.04, 22:50
        No napisałam swoje trzy grosze na tej dyskusji o planowaniu drugiego dziecka.

        Mój Marek ma już 4 zęby i teraz jest mniej marudny. Pobawi się sam, posiedzi
        spokojnie, lepiej śpi. Zawzięcie ćwiczy chodzenie przy meblach, ścianach. Coraz
        szybciej mu to idzie, ale jeszcze nie próbuje się odrywać całkowicie, tylko
        jedną ręką. Robi śmieszne miny i podziwia starszych braci. Jest zachwycony jak
        się z nim bawią, coś mu pokazują. Oni są z kolei zachwyceni nim.
        Ostatnio bawię się z nim w budowanie wieży z klocków, a on rozwala.
        Je obiadek, deserek owocowy, kaszkę na wodzie (sama wszystko robię) i cyca 7
        razy dziennie.

        Piszcie jak u Was Maluchy żyją.
        Pozdrawiam
        • 05.11.04, 12:05
          Hej, dziewczyny! Dawno tu nie zaglądałam (w ciągu dnia prawie nie mam czasu,
          żeby włączyć kompa) i jak przewidywałam - jakiś dzieciaczek będzie już umiał
          chodzićsmile)
          Gratulacje!!!
          Pati chodzi przy meblach, puszcza się i stoi bez podparcia przez kilka sekund,
          ale samodzielnego kroku jeszcze nie zrobiła.
          W nocy budzi się jeszcze ciągle kilka razy, nie jest to może bardzo uciążliwe,
          tyle, że jestem w areszcie domowym, bo zasypia tylko przy cycusiu. Ostatnio
          budzi się jeszcze częściej, bo wychodzi ząb - górna dwójka. W nocy śpi ok. 11
          godzin, a w ciągu dnia ma jeszcze dwie drzemki,czasem pół-, a czasem
          półtoragodzinne.
          Patusia uwielbia bawić się piłką, rzuca ją do mnie z lepszym bądź gorszym
          skutkiemsmile))Lubi też psuć wieże z klocków. Jeżeli chcecie nowych pomysłów na
          zabawy ze swoimi maluchami, to polecam Wam fajną stronkę:
          niemowle.onet.pl/0,1,1,7553,zabawy.htmlPozdrawiam,
          Marta
          --
          A oto Patrycja:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13477463
    • 06.11.04, 23:11
      Krzyś to mały rozrabiaka smile))
      Włazi dosłownie wszędzie, najlepiej mu wychodzi wyjmowanie płyt cd i dojscie do
      kompa, to czego nie wolno.

      Zabiera zabawki swojemu starszemu bratu, naszczęście Daniel dzieli sie z
      Krzysiem zabawkami. Czasem tylko nieumyslnie coś mu zrobi niechcący smile)

      Moje chłopaki mają teraz niestety katar i to nie mały. A do pracy trzeba
      chodzic, mam nadzieje że mi się nie rozchoryją. Dostałam dla Krzysia maść którą
      się robi na zamówienie, powinna pomóc.

      Muszę iść z Krzysiem na ważenie tylko kurcze nie mam kiedy, ciągle praca
      praca... A waży pewnie duzo, ponieważjada wszystko, dosłownie....
      Ile by mu nie dac to zawsze zje.... Jak my jemy to czasem trzeba się chować bo
      inaczej trzeba się dzielic z małym smile) Starszy synek znowu je mało, i tylko
      swoje wybrane produkty, najczęściej mleko sojowe, i kajzerki z dźemem smile)

      Pozdrawiam Grazyna
      --
      Krzyś i Daniel
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=16196199
      • 07.11.04, 07:53
        Cześć dziewczyny! Dawno tu mnie nie było, bo wrociłam do pracy 1 listopada.
        małą bawi babcia. Wstajemy o 6 rano i wracamy 18, 19 wieczorem. Mała Zośka
        zawsze była niejadkiem a u babci całakiem dobrze je. Wazy teraz 8, 500 kg.
        Zawsze sie martwiłam, że niejadek, że drobna ale za to calkiem odporna. Ostanio
        cała rodzina na około chorowała na grype żoładkową a mała nie. Za to teraz
        wyzynaja sie jej górne jedynki i kaszle trochę. Prz dolnych też troche była
        przeziebiona. W domu mało śpi a w nocy budzi sie chyba z 10 razy. NIE wiem
        dlaczego. czy głodna? Niby zjada kaszke wieczorem. Karmie tylko w nocy i
        wieczorem ale to jest bardziej przytulanko do mamy niz jedzenie. mała chodzi
        przy meblach, fajnie tańczy jak słyszy muzykę i ogólnie to jest strasznie
        wiecipieta. Mój pierwszy synek w porównaniu do niej to był aniołek. Ogolnie to
        noe mam za wiele czasu by sie pobawic z moimi dzieciakami. Szkoda. Pozdrowienia.
        • 07.11.04, 18:59
          No i zapomniałam napisać, Krzyś też wstaje przy łóżku i przy meblach i chodzi
          przy nich. Ale się jeszcze nie puszcza.
          Utrzymac go w miejscu nie mozna, dziś tj. niedziela mam juz dosyć dnia, oddałam
          go na chwilkę babci smile) Cały dzień trzeba sie nim zajmować, a ja mam jeszcze
          starszego synka. A mąż dziś miał prace wrrrrr
          Grazyna
          --
          Krzyś i Daniel
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=16196199
          • 07.11.04, 19:38
            witam
            już trochę się wykurowałyśmy, choć trochę nam z nosa leci.
            Zaczynamy chodzić przy meblach i na chwilę mała staje bez trzymanki, bardzo sie
            wtedy cieszy.
            Dalej najchętnie je tylko cyca i owoce, o żadnych kaszkach i kleikach nie ma
            mowy. Czasami trochę je zupę, najchętniej pomidorową i ogórkową.
            Ze spaniem wyregulowaliśmy jej dzień, w ciągu dnia śpi dwa razy - około 12 i
            18. Spać idzie o 22. W nocy budzi się około 4, a wstaje około 7. Śpi w łózeczku
            razem z żyrafką, do której się przytula.
            Szaleje całe dnie, wszędzie jej pełno, bardzo lubi książeczki.
            Na razie nie mamy kolejnych zębów, jest sześć.
            pozd
            kaśka
    • 08.11.04, 21:43
      czesc dawno tu mnie nie bylo, moj maluszek za kilka dni skonczy 10miechow ma 2
      zeby na dole w lozeczku prawie caly czas stoi uwielbia jak sie go za raczki
      prowadza na szczescie nie choruje.Odkad nie jest na piersi podaje mu kasze
      manna na mleku krowim bardzo ladnie przyjal na szczescie nie dopadly nas zadne
      alergie, wazy juz 10kg Mam pytanie czy dajecie juz swoim maluszkom cytrusy
      egzotyczne np. banany, mandarynki itp

      pozdrawiam Daga i Hubercik
    • 08.11.04, 23:27
      czesc dzieki za odpowiedz tak w gruncie rzeczy to juz sama nie wiem, bo
      soczki Bobovity lub Gerbera jak maja w sobie banan to sa przeznaczone od 10
      mies a ostatnio spotkalam sie z nowym produktem Bobovity z musem i banany
      byly przeznaczone juz od 6 mies tak wiec sama juz nie wiem jak to wszystko
      odbierac czym sie kierowac moze wy pomozecie mi to zrozumiec emamy

      pozdrawiam Daga i Hubercik
    • 10.11.04, 12:35
      Witam,
      mój Michaś ostatnio stale mnie zaskakuje - robi rzeczy, które wcześniej były
      nie do pomyślenia. Wychodzą mu na raz trzy górne zęby - obie dwójki i jedna
      jedynka. Wcześniej przez ponad dwa miesiące miał tylko dwie jedynki na dole, a
      teraz ekspresowo nadgania. Do niedawna Michał spał 2 godz mniej więcej między
      10:00 a 12:00. Zwykle, jak w zegarku budził się po 120 min. Dzisiaj śpi już 2,5
      godz. i nic go nie rusza. To też coś nowego bo do wczoraj mocno spał pierwszą
      godzinę na drugą drzemał - lekkie stukniecie i już otwierał oczy, a dzisiaj
      dzwoniła do drzwi jakaś kobieta, dzwonił telefon, ja przed chwilą prawie
      zabiłam sie o jego dzwoniącą ciuchcię ....
      haha - tak to jest ja chwalę Misia, a on właśnie się obudził i koniec pisania
      idę mu zrobić jedzonko.
      --
      Ewa
    • 14.11.04, 13:36
      Przedstawiam moja najsłodszą córeczkę, która ma już prawie 10 miesięcy!
      Urodziła się 18 stycznia w Lublinie i ważyła 3950. Poród rozpoczął się siłami
      natury, ale skończył cesarskim cięciem, bo nagle zanikło tętno. Tak szybko mnie
      uśpiono, że zdążyłam się przestraszyć dopiero po wybudzeniu... Na sczęście
      wszystko było w porządku smile)) To było wspaniałe przeżycie!!!

      Powiedzcie mamy, czemu już więcej nie piszecie na tym forum? Ja się mają Wasze
      już 10 miesięczne pociechy ???
      • 14.11.04, 15:50
        Hej, Piszemy cały czas smile))
        Mój Krzyś włazi wszędzie gdzie się da, a nawet i tam gdzie się nie da !!! Ale
        juz chyba nauczył się że płyt cd, nie wolno mu dotykać. Wystarszy
        powiedzieć "Krzys nie nie" i wtedy patrzy na nas smutnymi oczkami sad( ale nie
        rusza smile)

        Nadal nie wiem ile waży bo naprawdę nie mam kiedy iść go zwazyc, ale myślę że
        ponad 12 kilo, to napewno. Ubranka nosi roz. 74 i 80. Zależy jaka numeracja.

        Wstaje przy wszystkim, puszcza się rączkami i leci na pupkę smile)) I znowu wstaje
        i znowu się puszcza i tak cały czas.... Wystarczy zostawić drzwi od pokoju
        uchylone to dostaje takiego tępa że czasem trudno go dogonić smile) A tam
        niestety stoi wózek i brudne kółka i brudne buty.... a to byłaby fajna
        zabawka smileP))

        Zjada wszystko, pije soczki bobo vita lub gerbaer, oraz herbatki ekolanda,
        różne smaki. Oraz mleko nan ha. dla alergików. Za 5 dni bedzie miał testy z
        krwi, ma mleko i mąkę, mam nadzieje że nie będzie uczulony, bo mój starszy
        synek niestety jest uczulony na mleko, i pija sojowe isomil.

        Już niedługo Święta smile)
        Czy macie jakies pomysły na prezenty dla naszych skarbów na pierwsza Gwiazdkę???
        HMMMM czas chyba już nad tym pomysleć smile)

        Grazyna
        --
        Krzyś i Daniel
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=16196199
        • 15.11.04, 09:22
          Cześć!
          Z tym pisaniem to rzeczywiście różnie u nas bywa, no ale nie ma co się dziwić,
          bo każdą wolną chwilkę nasze maluchy potrafią nam swietnie zagospodarować wink
          Grażynko, jestem pełna podziwu dla Twojego Krzysia - ubranka nosi właściwie
          takie jak mój Leonek (u nas wiekszość 74 jest już za mała, a większość 80 jest
          jeszcze za duża), ale waży dużo więcej. Leoś w środę był ważony w przychodni -
          8,6kg (w domu zawsze wychodzi więcej - 8,9kg). Przy dużej (w porównaniu z
          naszą) wadze Krzyś wcale nie wygląda na grubaska - jak widac na zdjeciach,
          tylko tak w sam raz smile
          Leonek wstaje przy wszystkim, puścił się tylko raz - tzn. ma tylko tyle
          widzieliśmy. Osatatnio bardzo sie rozgadał i nie daje mamie nic zrobić tylko
          chce na rączki.
          Pozdrawiam
          Ania.
          • 15.11.04, 22:45
            Masz rację wcale nie wygląda na grubaska smile)
            Ale jak troszke go ponoszę na rękach to kregosłup mi wysiada sad((

            A oto najnowsze fotki moich chłopaków smile)
            Grazyna
            --
            Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
            • 16.11.04, 17:30
              Witam ponownie, Pati piszczy, że chce do komputerka, ale mam nadzieję, że uda mi
              się bez niej coś napisać.
              U nas z nowości to: wstawanie bez podparcia, z kucania. Raz już myślałam, że
              zrobi kroczek do przodu, jakby się zbierała, ale odpuściłasmile)) Jak tak staje, to
              ma ogromną radochę, aż miło popatrzeć. Poza tym chyba juz ząb jest tuż tuż, a
              moze nawet na wierzchu, bo jakby lepszy humorek ma w dzień. Do buzi zajrzeć
              raczej sobie nie pozwala, więc podglądam tylko, jak się szeroko zaśmieje. W nocy
              nadal niestety budzi się kilka razy, a ostatnie trzy noce nawet częściej i z
              płaczem, chyba przez te zębiska.
              Aż przez to zaczynam myśleć o odstawieniu jak tylko będzie miała rok...
              A kiedy Wy planujecie odstawić od cycusia??
              Pozdrawiamy

              --
              A oto Patrycja:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13477463
              • 16.11.04, 21:30
                Ja odstawiłam miesiąc temu, Krzyś jadł cycusia już tylko w nocy lub nad ranem.
                I pojechałam na wesele i został z moja mamą. I spokojnie dał się uspokoić
                piciem z butelki smile) Bardzo się ucieszyłam z tego powodu. Starszego karmiłam
                rok i 8 miesięcy i miałam bardzo duży problem z odstawieniem. A teraz poszło
                bez żadnego bólu smile)

                Krzysiowi tez chyba idą następne ząbki, to już piąty. jestem ciekawa ile czasu
                będzie się wyżynac.

                W nocy budzi się różnie. Raz czasem dwa razy. napije się herbatki i idzie dalej
                spac. W dzien pija już z butelki aventu z takim dziubkiem niekapkiem. To jest
                nasz sukces. Bo nie chciał się wogóle z tego nauczyc pić smile)

                Od jutra na zwolnieniu jestem, Starszy synek nabawił się grypy żołądkowej,
                niestety. Dziś dzwonili do mnie z przedszkola. Krzys tez ma troszkę katarku,
                dostał jakies leki, więc pare dni wolnego się przydadza. Tylko premii szkoda sad(
                No ale najważniejsze aby dzieci były zdrowe smile))
                Grazyna
                --
                Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
    • 16.11.04, 22:38
      Witajcie kobietki
      A ja zachorowałam sad. Od jakiegoś czasu męczył mnie kaszel i okazało się, że
      to zapalenie oskrzeli. Teraz biorę augmentin (na szczęście bezpieczny dla
      Malucha) i czekam na poprawę.

      A Marek od tygodnia ma 6 zębów. Czasem odrywa się od mebli i stoi sam. Ze trzy
      razy zrobił krok do przodu. Ja nie mam siły teraz z nim ćwiczyć i zachęcać do
      chodzenia. Wydaje dzikie piski jak może komuś potarmosić coś na głowie. Moi
      starsi synowie czasem kładą się na podłodze, a on ich wtedy dopada.
      Najbardziej cieszy się z kontaktu z najmniej starszym z jego braci. Natomiast,
      gdy widzi, że zasiadają, by grać na komputerze, to rzuca wszystko i tam dąży,
      wyciąga rękę i dobiera się do klawiatury. Czasem włącza im eskejp i jest bardzo
      szczęśliwy, że też coś umie i może. Staram się go odciągać, ale szczególnie
      ostatnio różnie to było. Ja nie gram na komputerze, więc kiedy ja tu siedzę, to
      go tak bardzo nie ciągnie, a może zresztą też dlatego, że staram się odsunąć
      klawiaturę dalej.

      I bardzo lubi robić ręką i buzią takie ła ła ła (takie indiańskie wiecie o co
      mi chodzi). Czy Wasze dzieci też to lubią, bo moje każde dziecko to lubiło.
      Marek czasem jak dopadnie mojej ręki, nogi, brzucha, tudzież części ciała
      innego domownika to zaraz korzysta i robi ła ła ła.

      Na sprawdzenie blizny pójdę z nim jak wyzdrowieję i doprowadzę dom do porządku.
      Myślę, że nie waży więcej niż 10 kg.

      Z odstawieniem od piersi myślałam na wiosnę, ale wszystko zobaczymy.
      To chyba wszystko na razie.
      Pozdrawiam Was
      • 17.11.04, 11:04
        Cześć dziewczyny!
        Jestem tutaj po raz pierwszy. Mój Misio 21.11 skończy 10 miesięcy. Właśnie
        zaczął samodzielnie chodzić. Cyca już nie ssie od miesiąca. Właściwie to nawet
        nie zuważył kiedy go odstawiłam taki był zajety zabawą. Teraz to jest jazda bez
        trzymanki - wszędzie zagląda, też go interesują kabelki i płyty cd. Mam pytanie
        dajecie swoim pociechom Panadol baby jak bardzo płaczą w nocy z powodu
        ząbkowania?
        Julitka i Misio
        • 17.11.04, 19:37
          Witaj Julitka smile)
          Ja podaję nurofen w syropie ale tylko wtedy jak gorączkuje. Na zęby smaruje mu
          dziasła Calgel.
          Grazyna
          --
          Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
          • 17.11.04, 22:06
            czytam sobie tu o cudownych 10miesieczniakach, ktore chodza i wstaja z kucania
            bez podparcia, rewelacja smile
            a tymczasem gwiazdka sie zbliza i co planujecie dla Waszych dzieciaczkow za
            prezenty? myslalam o jakims pojezdzie do odpychania sie nozkami...
            pozdr, monika
            --
            buty dla niemowlaka smile
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14899544&wv.x=2&a=17456067
            • 18.11.04, 09:55
              świetny pomysł z tym jeździdłem. Mój Michałek odziedziczył taki po swojej
              kuzynce i uwielbia sie nim bawić. Trzyma się uchwytu i jeździ po całym
              mieszkaniu. wbrew pozorom jejst to baedzo bezpieczna zabawka. Ja mojemu chyba
              kupię 10 m kabla - moze nie bedzie szperał przy kompie smile)
              Julitka i Misio
          • 18.11.04, 10:24
            Dzieki Selin za odpowiedź. U nas niestety żelowanie niewiele pomaga. W każdym
            razie nie w końcowym etapie wyrzynania ząbka i wtedy muszę mu podać srodek
            przeciwbólowy bo bardzo płacze. Lekarz mi mówił że nie zaszkodzi dziecku.
            Zapytałam dlatego, że nie słyszałam zeby ktos jeszcze stosował srodki
            przeciwbólowe. Widocznie Misio ma niski próg bólu. Pewnie po mamie.
            Pozdrowienia
            Julitka i Misio
    • 18.11.04, 14:05
      Witam, my przedstawiamy sie dość późno smile
      Piotruś urodził sie 30.01.04 (a miał być na początku marca)o godzinie 13.50 w
      35tyg. ciąży. Ważył 2850g i mierzył 50 cm. Na świat przyszedł przez cesarskie
      cięcie (po 12 godzinach porodu naturalnego) w skali Apgar dostał 10 punktówsmile.
      Dziś jest wesołym i ciekawskim 10 miesięcznym brzdącem.
      Pozdrawiamy wszystkie mamy i wszystkie styczniowe bobaski smile

      Joanna i Piotruś
      • 18.11.04, 14:46
        Witaj Asiu miło Cię powitać na wątku Styczniaków smile))

        Grazyna

        --
        Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
      • 18.11.04, 23:33
        Czy kupiłyscie już nocniki swoim pociechom???
        My dziś kupilismy taki z pozytywką bo stwierdzilismy że bedziemy małego powoli
        przyzwyczajać. Posadzilismy Krzysia na nocniku a on po 5 minutach zaczał grac.
        Oj jaka była nasza radość, że Krzysiowi udało sie zrobic siusiu. smile) Oczywiscie
        cała rodzinka biła brawo a Krzyś cieszył sie bardzo smile))
        Grazyna

        --
        Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
        • 19.11.04, 10:29
          My jeszcze o nocniku nie myśleliśmy, pewnie po 1. urodzinach zaopatrzymy się w
          jakiś, ale generalnie nam się nie spieszy. Może w wakacje przeprowadzimy naukę
          sikania na nocnik, jak będzie można chodzić na golaskasmile)
          Na bolące dziąsełka stosuję tylko żel,chociaż nie wiem, czy pomaga.Trudno
          powiedzieć. Ale jeszcze nigdy nie było tak źle, żebym musiała dać małej coś
          przeciwbólowego.
          Na gwiazdkę planowaliśmy kupić Patrycji drewniane klocki, ale trochę się
          obawiam, że jak zacznie nimi rzucać, to zdemoluje nam mieszkaniesmile)Poza tym
          jakaś książeczka i to wszystko od nas. I tak dostanie przecież prezenty od babci
          i cioć. Na Mikołajki też jakiś drobiazg - książka albo jakaś zabawka.
          Jeździdełko ostatnio kupiliśmy i małej bardzo się podoba. Szczególnie
          trąbieniesmile) Polecam, to bardzo dobry pomysł. Patrycja czasem traktuje jeździdło
          jako chodzik - pchacz i chodzi za nim, choć ledwo nadążasmile) Ale jest wtady
          baaaardzo zadowolona!
          Pozdrawiamy,
          Marta i Patrycja (13.01.2004)


          --
          A oto Patrycja:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13477463
    • 19.11.04, 11:21
      Witam!!!
      Jestem mamą Oleńki urodzonej 20.01.2004. Jestem tu po raz pierwszy i bardzo mi
      się podoba. Oleńka jeszcze nie chodzi sama , ale bardzo lubi być prowadzana za
      rączkę i ma własne pomysły gdzie mamy iść. Kupiliśmy jej samochodzik do
      pchania , ale nie bardzo jej się podoba , troszke się boi . nie wiem jak ją
      zachęcić do zabawy nim.
      Co do nocnik to sadzamy ją od trzech miesiecy po kazdym spaniu i obiadku , no i
      kiedy sie " napina ". Są efekty , bo zawsze coś zrobi. Kupka juz prawie zawsze
      w nocniku .
      Pozdrawiam wszystkie styczniowe bobaski i ich mamusie.
      Anka
      • 19.11.04, 13:14
        Witaj Aniu smile)
        Mam nadzieje że mój Krzyś też szybciutko nauczy sie co to nocnik.
        A co do samochodu to nic na siłę, może wydaje się jej za duzy i boi sie nim
        bawic.
        Pozdrawiam Grazyna
        --
        Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
        • 19.11.04, 18:27
          A jak tam postępy w mówieniu?
          U nas widać z kim dzieciak przebywa najczęściej i czyje imię słyszy. Nasz
          Michał najpierw celowo zaczął wołać naszą psicę - woła krótkie "e".
          Potem nauczył się mówić "ma-ma-ma". Po tygodniu odkrył, że jeśli zawoła "ma-ma"
          to ja zareaguję. A teraz równolegle ćwiczy wołanie taty i naszego psa, bo oba
          słowa są podobne "tata" i "Tia".
          Gdy czytam jakie postępy robią Wasze pociechy czasem uspokajam się, że Michał
          urodził się 30 stycznia i jeszcze ma czas.
          Mój maluch też lubi klawiaturę, zwłaszcza gdy oglądamy telewizję (mamy kartę
          telewizyjną). Wtedy stuka sobie w klawisze i ogląda efekty na monitorze, np.
          otwarte okna, zmienione kanały.
          Baaaardzo mi sie podoba, gdy Michał czasem tak się zajmie np. jedzeniem skórki
          od chleba, że zapomina, że jedną ręką musi sie trzymać i wtedy kilka sekund
          stoi samodzielnie.
          My mamy ciuchcię, taką na której dziecko może siedzieć (Michał nie chce) i
          trzymać za rączkę tak by dziecko pchając pojazd samo sobie chodziło (to lubi).
          Jest to bardzo wywrotne, ale do ćwiczeń doskonałe.

          A teraz psica leży sobie na fotelu, a Michał do niej poszedł i jej przeszkadza -
          ciągnie za włosy, klepie, przemawia po swojemu. O, pies uciekł. A teraz
          musiałam ratować suchą karmę przed rozrzuceniem po całym pokoju przez dzieciaka.
          Trzymajcie się, idę ratować dobytek przed zdemolowaniem.
          --
          Ewa
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15478709&v=2&s=0
          tytaj widać Michała i psicę
    • 21.11.04, 12:30
      witam
      nocnik kupilismy jakies 3 mies temu i co jakis czas próbuje malego na nim
      sadzac. niestety filipek zrywa sie jak poparzony i nie ma mowy o siedzeniu na
      nocniku. tak wiec o tej umiejetnosci moge na razie zapomniec.

      wlasnie rosnie nam trzeci ząbek juz sie przebil i rosnie dając nam przy tym
      popalic. jesli chodzi o łagodzenie bólu to czesto musialam siegac po czopki czy
      syropki przeciwbólowe bo maly nie spał.

      od kilku dni zasypia o 21(w koncu normalny sen a nie od 5 rano) i spi do 9
      rano. niestety nie jest to spokojny sen moj synek czesto budzi sie z placzem
      lub tez placze przez sen. ale nauczyl sie czegos nowego. samoobsługa przy
      jedzeniu. kiedy rano wstaje robie mu kaszke i daje butle. on ładnie je leżąc w
      łóżeczku a ja mam wtedy czas na poranną toalete. w dzien tez tak robie.
      zostawiam go samego z butlą i sam zasypia po zjedzeniu jej zawartosci. jest to
      bardzo przydatne w nocy. filip ma w łóżeczku butelke z piciem i kiedy sie
      przebudzi napije sie i zasypia.

      niestety jesli chodzi o mowe to z tym ciezko. łądnie mówi: mama, baba, pata
      (czyli tata), NIE(to jego ulubione słowo) i Abe (pies szwagierki wabi sie
      albert).
      mój misio jest bardzo zywym dzieckiem slicznie sam stoi i troche chodzi (od
      mebla do mebla) ale ciągle gada po swojemu i piszczy.

      jezdzidelko kupilam juz jakis czas temu, teraz nabylismy takie cos do pchania
      mozna tam tez wrzucac klocki a podczas jazdy gra rózne melodie. na gwiazdke juz
      mam pomysł. kupimy mu stolik z zabawkami, pewnie mu sie spodoba.

      ale sie rozpisalam no cóż dawno mnie tu nie było
      buziaki dla styczniaczków
      --
      MOJE SZCZĘŚCIE
      • 22.11.04, 10:20
        Znowu miałam sajgon w nocy. Małemu idzie górna dwójka i nie może spać. Wiercił
        się i krecił od 00.30 zeby w końcu o 4 wybuchnąć spazmatycznym płaczem.
        żelowanie nic nie pomogło - dałam mu panadol i spał do 8. teraz też spi. Kurcze
        mam nadzieje że wyjdą mu w końcu te zęby i się wyśpie. Podobno dzieci najgorzej
        przechodzą wyrzynanie ocznych zabków więc wszystko przed namisad
        Julitka i Misio
        • 22.11.04, 11:25
          Patrycji też wychodzą dwójki, na górze i dole. W nocy jest niespokojna, budzi
          się często, ale dostaje cycusia i po dłuższej lub krótszej chwili zasypia. Na
          szczęście w dzień jest pogodna.

          Keluwe! Widziałam Was w "Mam dziecko" smile) Świetnie sobie poradziliście, gratulacje!!
          Marta
          --
          A oto Patrycja:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13477463
    • 22.11.04, 16:26
      Hej sytczniowe mamy,
      bylismy ostatnio u pediatry na kontroli miejsca po szczepieniu. Przy okazji
      smyk byl wazony i niestety niewiele przybylo mu od ostatniej wyzyty. Lekarka
      kazala mi odstawic Jerzyka od piersi w ciagu dnia (do picia dawac mu wode) i
      starac sie mu wpychac na kazdy posilek ok 200 g. Idzie mi to kiepsko. Wczesniej
      jak smyk zaczynal sie wiercic na foteliku to konczylam jedzenie, a teraz
      uganiam sie za nim po calym mieszkaniu z lyzeczka i sloikiem.
      Porazka pedagogiczna smile
      Pozdrawiam wszystkie mamy,
      marta
      • 22.11.04, 21:46
        Hej zielona mamo
        To ile Twój Jerzyk waży?
        • 23.11.04, 11:02
          Jerzyk wazy 8,6 czyli dziesiaty centyl.
          Smykowi jeszcze sporo brakuje do chodzenia, na razie z szybkoscia blyskawicy
          przemieszcza sie na czterech konczynach. Ma za to 8 zebow. Grone szly wszystkie
          na raz. Nie powiem bylo ciezko. A teraz, nie wiem czy moge pisac zeby nie
          zapeszyc, Jerzyna nie budzi sie w nocy na jedzenie. Wybudza sie okolo 24,
          placze zeby go wziac do rodzicielsiego lozka i tam spi jak zabity do 7.
          Intensywnie mysle nad prezentem gwiazdkowym i chyba kupie mu jakis zestaw duplo.
          Pozdrawiam,
          marta
    • 22.11.04, 21:48
      • 24.11.04, 14:29
        hej smile Ala jeszcze nie próbuje sama chodzić, na razie przemieszcza się przy
        kanapie albo na 4 kończynach smile Też wstaje sama - jak Wasze dzieciaczki, ale
        nie wie co robic dalej i po chwili klapie na pupcię smile
        Mało je (25 centyl), nie lubi siedziec w foteliku do jedzenia ani w
        samochodowym. Ale zjada chyba wystarczająco, bo energii ma że ho ho. Lubi gdy
        karmi ja babcia - chyba gotuje lepiej niż ja wink))
        Będę Alę karmiła piersią jeszcze do roczku, a potem basta.
        Ala lubi baiwć się właściwie wszystkim co dorwie. Może bawić sie sama nawet z
        godzinkę (dyskretnie mam ja na oku cały czas, bo gdy sie przyłączam to juz nie
        chce zejść z moich rąk - przylepka jedna smile
        Niestety ciągle atakuje nas silna alergia na różne czynniki sad więc buźkę i
        karczek Ala ma niezbyt gładką jak na niemowlaka. No ale czekam aż wyrośnie...

        Alunia lubi gadać, śpiewać (a własciwie zawodzić), skakać przy poręczy i patrzeć
        jak Ewa szaleje przy muzyce. Szkoda że nie mozna zatrzymac czasu, te dzieci
        stanowczo za szybko rosną...
        --
        kasia, mama Ewuni (ur.22.10.2001) i Ali (16.01.2004)
        Fotki Ewuni iAli
        Jesienno-zimowe migawki moich maluchów
    • 22.11.04, 21:59
      Witajcie
      Mój Mareczek już samodzielnie chodzi. Sprawia mu to wiele radości. Cały czas
      kursuje po mieszkaniu. Ja z jednej strony się cieszę, a z drugiej żal mi, że
      ten czas tak szybko leci i niedługo już wyrośnie z niemowlaka.

      Nocnika jeszcze nie próbowaliśmy, myślę, że najszybciej na wiosnę spróbujemy.
      Ja się z tym nie spieszę.

      Na zęby dawaliśmy mu parę razy paracetamol na noc i było lepiej.

      Z mową nic u niego nowego, pojedyncze sylaby ma ma, ta ta, ba ba, am.

      Zabawek ma dużo po starszych braciach i ewentualnie dostanie coś od rodziny. Mi
      zamarzyło się wydzierganie mu na drutach spodenek i bluzy, ale ciuszków mu nie
      brakuje to też nie wiem czy warto.

      Robi mu się skaza białkowa na buzi od mleka w kaszce mleczno-ryżowej, więc
      chyba damy sobie spokój z kaszkami.

      Pozdrawiamy wszystkie dawniej i obecnie piszące i czytające mamy styczniowe i
      ich bobasy.

      Ewis, Majcia74, golobki, agika odezwijcie się, co u Was!
      • 22.11.04, 22:17
        ALE fajnie sam chodzi smile)) Nam jeszcze duzo brakuje do samodzielnych kroczków.
        Wisz co jotka, ja daję małemu kaszkę ale ryżową. Może i ty spróbuj??

        My tez mamy duzo zabawek po starszym bracie i jeszcze się nie zastanawiałam nad
        kupnem czegos nowego. Pewnie jakąś drobnostkę się kupi i tak się bedzie
        cieszył smile)

        Grażyna
        --
        Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
        • 23.11.04, 10:07
          Mój Leonek jeszcze sie nie rwie do samodzielnego chodzenia. Tylko raz widziałam
          jak stał bez trzymania. Chyba jeszcze troche poczekamy na pierwsze kroczki. Za
          to ćwiczymy już powoli dmuchanie świeczki (ostatnio mieliśmy okazję bo dwa razy
          nie było prądu). Dmuchanie mu nawet wychodzi ale gdy zobaczy świeczkę to woli
          sobie łapać płomyk niz go zdmuchnąć.
          Na Mikołaja chciałabym mu kupić takiego żółwika do ciągnięcia z dziurkami do
          których trzeba dopasować kształty klocków (albo innego zwierzaka czy kulę ale z
          takimi otworksmi na klocki). Ale tak naprawde to wiem że zainteresuje sie tym
          najwyżej na chwilkę a i tak będzie wolał to co akurat mama lub tato trzyma w
          ręce. Czasami aby go zainteresować jakąś zabawką bierzemy ja do ręki i oglądamy
          z udawaną ciekawością i tak na niby nie chcemy mu jej dać. Wtedy jest to dla
          niego najbardziej pożądany przedmiot na świecie aż do momentu gdy go dostanie i
          5 minut się nim pobawi.
          Ciekawa jestem czy podobnie jest z innymi styczniakami.
          Pozdrawiam
          Ania.
          • 23.11.04, 14:26
            Ania, też myślałam o takiej zabawce na mikołajki, tym bardziej że Patrycja
            uwielbia ostatnio takie "precyzyjne" zabawy: wkładanie piłeczki do słoika,
            układanie piramidy z kółek, łączenie dwóch klocków.
            Jak przyjeżdźa do nas moja siostra z półtoraroczną córeczką Olą, to dla Pati
            najlepszą i najbardziej pożądaną zabawką jest ta, którą bawi się Olasmile)
            Patrycja ma skazę białkową, choć nie wiem, czy nie jest uczulona też na jajka.
            Na razie więc jestem na dość drastycznej diecie. Mam nadzieję, że do świąt jakoś
            się to wszystko wyklaruje i będę wiedziała, co mogę jeść. A tak za mną chodzi
            czekolada!!!!
            Pozdrawiam,
            Marta
            --
            A oto Patrycja:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13477463
            • 24.11.04, 00:46
              Witajcie,
              Oj dawno nie pisalam, a moja Miśka (30.04.) zrobiła swoje pierwsze samodzielne
              kroczki!! Zwykle lubi jednak jak się ją prowadzi za rączkę lub pcha przed sobą
              dużą ciężarówę starszego brata. Za to nic jeszcze nie mówi, tylko pojedyncze
              sylaby. Na pytanie "gdzie jest lampa?" z promiennym uśmiechem wyciąga rączkę do
              lampy, a na pytanie "gdzie jest tata?" z promiennym uśmiechem wyciąga rączkę
              do... lampy smile)
              Lubi się bawić autkami, jeździ nimi po podłodze, łączy klocki, zabiera WSZYSTKO
              bratu, a jak się jej coś zabroni to piszczy i wymachuje zaciśniętymi pięściami.
              Już od miesiąca przesypia noc, więc karmimy się tylko w dzień.
              Na ząbki dawałam Panadol czopek na noc i pomagało. Nam dopiero trzeci ząbek
              idzie i znowu bardzo opornie.
              Pozdrawiam!
              Ulka
              • 24.11.04, 09:36
                czesc moj Hubercik jeszcze sam nie chodzi ale uwielbia stac przy wszystkim
                co jest stabilne i oczywiscie sie puszcza na pare sekund, siedzi juz
                stabilnie i najbardziej lubi bawic sie w pozycji siedziacej odkad ja
                opanowal. Lubi jak prowadza sie go za raczki nocki przesypia juz od dawna
                ladnie wlasnie przymierzamy sie z mezem do kupna mu nocniczka jeszcze nic nie
                wymyslismy co by mu kupic na gwiazdke.

                pozdrawiam Daga i Hubercik
                • 24.11.04, 21:11
                  Czesc dziewczyny.Kiedys zdarzalo mi sie napisac na forum pozniej nie mialam
                  netu przez kilka miesiecy i wkoncu jestem znowu z wami.Moj Oskarek urodzil sie
                  12 stycznia.Byl malutki a teraz juz z niego kawal mężczyzny wazy 8600 i ma 75
                  cm.Od 8 miesiąca stawal w łóżeczku potem przy innych rzeczach.Potem byl etap
                  raczkowania.Dwa dni temu udalo mu sie postawic pierwsze kroczki.Takie fajne
                  niezdarne, ale przeszedl do mnie od lóżka do mnie na srodek pokoju.Moze juz
                  niedlugo pojdzie na calego.Ma tylko 2 zabki jeden na gorze drugi na dole ale
                  dziasla popuchniete wiec reszta powinna wyjsc, szczegolnie ze od dwoch dni jest
                  niemozliwy.Pozdrawiam styczniowe mamy i ich pociechy!
      • 29.11.04, 21:58
        Długo nas nie było... a tyle się działo...
        Cześć Dziewczynki smile)
        Z ważniejszych rzeczy to takie, że niestety już dwukrotnie byliśmy
        hospitalizowani z powodu infekcji układu moczowego. Maksik jak się okazało ma
        maleńką ale wredną wadę wrodzoną, a mianowicie uchyłek pęcherza moczowego,
        który powoduje nawracające infekcje. Obecnie jesteśmy na stałe na urotrimie i
        na razie jest ok. Jutro kontrolna wizyta. Co miesiac musimy robić
        badanie /posiew/ moczu i drżymy w oczekiwaniu na wynik. Na szczęście ostatni
        był ok. i jutro na wizytę do urologa idziemy spokojni.
        Maksik rozwija się prawidłowo, jest ulubieńcem otoczenia, ale jak czytałam
        Wasze ostatnie posty to tak sobie myślę, że i tak jesteśmy troche w tyle, bo:
        nie gadamy sylabami- dopiero ostatnio trochę "gugigamy", ale głównie to "ee" smile)
        nie chodzimy samodzielnie i chyba "na przekór" wszystkim ciociom i sąsiadkom
        Maks za cholerę nie chce zrobić pa pa. smile
        Za to w zębach to jesteśmy do przodu smile (tylko po co? smile) Bąbel od czerwca miał
        ich już osiem, a w zeszłym tygodniu wyrżnęły się dwa trzonowce, ale w różnych
        miejscach. Było okropnie... w zeszłym tygodniu od poniedziałku do piątku to
        ciągłe marudzenie, brak snu, apetytu no i ta cholerna gorączka. Raz nawet było
        to 38,7 C Wylądowaliśmy u lekarza, ale na szczęście na drugi dzień po wizycie
        zaczeło się wszystko uspokajać. I wiecie co?... od tamtej pory czyli od trzech
        dni, kiedy tak najgorzej cierpiał nie znosi się kąpać. Nie wiemy o co chodzi.
        Ja podejrzewam jego alergię, która nasila się w ciepłym otoczeniu, albo moze
        jakieś podrażnienie pupy czy też koliberka i go poprostu piecze?... No sama nie
        wiem, on zwyczajnie ucieka z wanny, a tak uwielbiał zabawy w wodzie.
        Cholibka... co robić? Chyba jutro sama się z nim wykąpię i zobaczymy jak
        będzie.
        Cieszę się ze nadal tu jesteście i wątek nie zaginął i obiecuję zaglądać
        częściej smile
        Pozdrawiam Was gorąco i ściskam czule dzieciątka /matko! jak one rosną!!!/ smile

        Maja i Maximus
        --
        A oto mój Maksio /16.01.2004/
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10698651
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10698651&a=11873808
    • 25.11.04, 14:45
      Witaj znowu!
      To chyba wzruszające zobaczyś pierwsze kroczki swojego dziecka. Marzę ze mój
      Leonek wzruszy mnie tak już niedługo.
      POzdrwaima
      Ania.
      • 26.11.04, 19:03
        No fajne są takie pierwsze kroczki maluchów. Juz nie mogę się doczekać jak
        Krzyś zacznie dreptac, narazie uczy się utrzywywać równowagę smile)

        Wyszedł mu piąty ząbek, na górze, nawet nie wiem kiedy.... i juz go goni szósty
        tez na górze.

        okropna npogoda, ni to ciepło ni zimno.... na szczęście oprócz katarku nic nie
        ma smile) I mam nadzieje że na tym poprzestanie.....

        Grazyna


        --
        Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
    • 27.11.04, 11:36
      Witajcie kochane mamuśki! wiecie co to jest miec prawie MIESIAC zepsuty
      komputer??? Napiszcie mi co u was i waszych dzieciaczków bo musze nadrobic
      zaległosci.My byłysmy przeziebione i nadal cos nas łapie jak tylko wyjdziemy na
      dwór.Mała juz sama wstaje ale jeszcze nie chodzi.Problem jest z nauka picia z
      butelki czy kubeczka - nie chce!albo nie umie pociagnać a gryzie mnie coraz
      czesciej wiecie w co smile swoimi 4 siekaczami!Pozdrawiam
      --
      mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
      zbiegów okoliczności są tylko znaki
      • 30.11.04, 10:46
        Witam rowniez o bardzo dlugiej przerwie !
        Moje dziecko zrobilo sie bardzo samodzielne - wszystko sam i mam mu nie
        przeszkadzac. Nie chodzi - ale za raczki nie da sie prowadzic (bo sam), za to
        raczkuje jak oszalaly, i chodzi przy scianach, lawkach, meblach, sam uklada
        klocki, sam przewraca strony w ksiazeczkach (dobrze ze jeszcze sam nie czyta ,
        wiec sie na cos przydaje smile, sam wybiera ksiazeczki (ostatnio czytalam ta sama
        chyba z 10 razy, po skonczeniu , bral ja do raczki , ogladal i podawal znow do
        przeczytania). Wciaz ssie rano , wieczorem i w nocy. W pracy wciaz wisi nade
        mna wizja wyjazdow sluzbowych kilkudniowych , wiec jak juz cos sie wyklaruje ,
        pewnie trzeba bedzie Tomcia odstawic (jakos nie wyobrazam sobie tego, dostawia
        sie z taka zarliwoscia i szczesciem w oczach..).
        Uwielbia gonitwe na czworakach , zabawe w chowanego (on sie chowa lub chowamy
        rozne zabawki), zabawe z drzwiami (pukamy sobie, kazdy po innej stronie i
        otwieramy drzwi z akuku), wrzucanie klockow/ papierkow do pudelka, pozniej
        zamykanie pudelka i sprawdzanie , czy wrzucony porzedmiot wciaz tam jest. Ku
        mojej radosci zaczal porzadkowac , znaczy ukladac rzeczy - wyrzuca z szafki
        ubrania i wklada je spowrotem, rano pedzi do budzika na szafce, zrzuca go a
        nastepnie z duma w oczach ustawia spowrotem na polce. Czasami jakac zabawka tak
        go zajmie - ze nie reaguje na nic, siedzi przez 15 minut, skupiony i probuje
        cos zrobic - np zlaczyc klocki, wlozyc kubeczki jeden w drugi, bada , oglada,
        dopasowuje, swietnie sie go wtedy obserwuje smile
        Nie mowi jeszcze, powtarza sylaby, w zaleznosci od dnia , albo mamama, albo
        vavava, bababa, papapa.
        Sluchacie muzyki ?
        Tomcio wielbia "muzyke dla bobasa " - cieszy sie , tanczy
        Niestety ma egzeme, albo alergie - probujemy dosc do tego co to jest, czekaja
        nas testy krwi

        podrowionka , Agika
      • 30.11.04, 10:49
        Hej smile
        My tu też po długim "niebyciu"
        Zrobiłam listę zakupów mikołajowych, ale nie bardzo mieści mi się ona w
        budżecie i chyba rozdzielę te prezenty na Mikołajki, Boże Narodzenie i
        Urodzinki bo w końcu to już też lada moment smile
        A oto moje pomysły:
        1. chodzik/jeździk - tylko jaki bo jest tego mnóstwo i w różnych cenach...smile
        2. ciężarówka na którą możnaby zapakować klocki i inne zabawki
        3. konik na biegunach - taki plastikowy, malutki
        4. Farma Fisher Price, ale jescze nie widziałam jej na żywo tylko w internecie
        więc nie wiem czy jest warta wydania na nią tej fortuny ...
        5. Taki śmieszny młoteczekdo walenia w co popadnie - to będzie hicior! smile
        6. Cymbałki z pałeczką do ciągnięcia za sobą /na kółeczkach - z mojego bazarku
        7. Park zabaw Chiccoland, ale tez nie widziałam na żywo a kosztuje sporo...
        8. Reklamowany stolik Playskool
        9. Takie śmieszna kubeczki różnej wielkości do wkładania jeden w drugi,
        10. Przytulanka, ale taka mięciutka i "plaskata" do spania (może się nauczy),
        11. Sorter na klocki różnych kształtów - już kupiłam,
        12. Kilka książeczek z wierszykami Brzechwy i Tuwima - koniecznie!
        13. Piramidka do układania z kółeczek - klasyka - już kupiłamsmile i dałam
        14. Podobają mi się też klocki Megabloks i Lego, no ale te ceny...
        15. Małe klocki pluszowe, albo takie z figurkami w środku do układania i
        psucia smile wieży,
        Jak widzicie pomysłów mam mnóstwo tylko zastanawiam się na który bank napaść
        żeby spełnić te swoje marzenia o uszcześliwieniu dziecka, ale na pewno cześć z
        tego kupimy, a w tym koniecznie jeździdełko smile

        Dopisujcie swoje pomysły to na pewno będzie nam łatwiej coś dopbrać do kolekcji
        swoich maluchów smile
        Pozdrawiam i znikam pa pa smile

        Maja i Maksik
        • 30.11.04, 12:20
          Ja do tej listy prezentów mogę dodać juz zakupiona zreszta przez Mikołaja wink
          zabawkę typu wańka-wstańka. Mikołaj planuje jeszcze książeczkę z wierszykami
          Brzechwy lub Tuwima. Natomiast aniołek (u nas prezenty pod choinkę przynosi
          właśnie aniołek)jeszcze sie za kupowanie prezentów nie wziął.
          Bardzo popieram pomysł kupienia chodzika/jeździka - widziałam w Geant ostatnio
          takiego konika na biegunach, bieguny się odmontowuje i konik moze wtedy jeźdzć
          na kółkach - cena 190zł. My mamy spadkowy samochód - jeździk i bardzo sie
          sprawdza. Tak że polecam.
          Pozdrawiam
          Ania.
    • 30.11.04, 14:40
      Tak, własnie wczoraj kupilam prezent gwiazdkowy stolik playskool jest cudowny i
      tyle radosci. póki co maluch go nie widział bawilam sie tylko ja. zauroczył
      mnie i wygrał z wszystkimi innymi które do tej pory oglądałam. planujemy
      jeszcze kupno osiołka kłapouchego na biegunach\kółkach. jest śliczny i Filipcio
      fajnie na nim wygląda. "przymierzyłam" go w sklepiesmile osiołka znalazłam w dwóch
      różnych sklepach i cenowo było az 80 zł różnicy. szok! oczywiscie kupie ten
      tańszy ale dopiero po wypłaciesmile

      Witam Miniakoz-ostatnio zastanawiałam sie co sie z wami stało.

      mój misio strasznie ząbkuje ma przy tym katar, gorączkę, kaszelek, biegunke i
      brak apetytu. do tego zrobił sie marudny i tylko mamma. nauczyłam sie juz nawet
      zmywac naczynia z misiem na rekach. jak twierdzi nasza pediatra wszystkiego
      mozna sie nauczyc przy dziecku. wazy mało, rośnie szybko. piszczy, śpiewa,
      tanczy a ostatnio spodobało mu sie słowo tata i ciągle je powtarza ku
      zadowoleniu tatusia oczywiscie. choc z mową u niego kiepsko.

      no i najwazniejsze sam sie porusza na nogach. biega od jednego mebla do
      drugiego i ma frajde. potrafi samodzielnie stać przez cały czas trwania reklam
      i nie sprawia mu to juz zadnych trudności. najgorsze ze on nie potrafi
      spokojnie chodzic a biega jak szalony. porozstawiałam mniejsze meble w
      odległościach ok 1-1,5 metra wiec nie ma wielkim dystansów do pokonywania.

      buziaczki dla styczniaków!

      --
      MOJE SZCZĘŚCIE
      • 30.11.04, 15:33
        Hej! a za ile ten playskool ?to powiem moze babci -Mikołajowi bo my biedni jak
        myszy i dlatego kupilismy prosty jeździk z Carffura za 19,99 nawet nie jest zły
        ma trabkę, można sie odpychac nóżkami i na stojaco ale troche mało stabilny.Mi
        sie mazy ten fisher Price ale to dla mnie nieosiagalne.
        Dzieki ,że mnie ktoś pamieta! Ja myślałam co tam u Filipka bo biedak ma takie
        przeboje z ząbkami.
        Mam do was mase pytań np:
        1) co dajecie na sniadanie (u nas wstret do kachy woli parówki)
        2)jak tam śpią wasze w dzień i w nocy? (u nas całkowite rozregulowanie spania
        dziennego i brak postepów w przesypianiu całej nocy)
        3) co do pogryzania skoro chrupki sa takie złe? ja sie boje, że jak dam np
        jabłko to odgryzie kawał i sie zakrztusi.
        4) co to za muzyka dla bobasa i gdzie to mozna kupic? (moja uwielbia tańczyć)
        No to na razie tyle.Życze zdrówka bo u nas to ostatnio deficyt - co spacer to
        jestem przeziebiona i ciagle siedzimy w domu. Pa
        --
        mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
        zbiegów okoliczności są tylko znaki
        • 30.11.04, 22:54
          Michał właśnie dzisiaj dołączył do grupy baaardzo dorosłych juz styczniaków-
          dziesięciomiesięczniaków. Za dwa miesiące urodziny. Kurka wodna!

          Trochę mi ostatnio humor skisiła moja Teściowa. Poszliśmy do niej rozmawiać na
          temat chrzcin naszego malucha. Zdecydowaliśmy z mężem, że przygotujemy dwie
          uroczystości razem - chrzciny i roczek. A moja Teściowa stwierdziła, że 30
          stycznia to "zła data", niedobra na jakąkolwiek imrezę, bo jej mąż w ten dzień
          umarł. Ja rozumiem, że jej się to przypomina, ale jest mi bardzo przykro, że
          zapomina przy tym, że to teraz jest bardzo radosna data - urodziny jej wnuka.
          Gdybyśmy żyli na dalekim wschodzie, pomyślałabym, że dziadek reinkarnował się w
          ciele naszego syna. Nie uważacie, że to bardzo sympatyczne podejście do tej
          sprawy? No ale przykro mi było strasznie. Przecież wystarczyło, żeby zachowała
          dla siebie tą informację o śmierci. Co ja miałam zrobić? Poprosić lekarzy, by
          nie podawali mi jeszcze leków przyspieszających poród, bo 30-sty to zła data???

          Ciekawa jestem, czy my będziemy ostatni z grona styczniaków, którzy zorganizują
          chrzciny? Zostały jeszcze jakieś "bezbożniki" poza mną?

          Mam jeszcze drugą sprawę do omówienia z Wami:
          Ja mam to szczęście, że przynajmniej do lipca 2005 będę z Michałem siedzieć
          sobie w domu. Ale już mi sie trochę nudzi i zastanawiam się nad jakąś dorywczą
          pracą. Macie jakieś pomysły jak dorobić. Niestety sprzedawanie kosmetyków wśród
          znajomych nie wchodzi w grę, bo ja nie mam znajomych, którzy chcieliby kupować
          np. Avon. Zastanawiałam się nad robieniem na drutach i szydełku ciuszków dla
          dzieciaków. Ale to po zrobieniu trzeba gdzieś sprzedać. Hmmmmm. Napiszcie co
          myślicie.
          --
          Ewa
          Zobaczcie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15478709&v=2&s=0
          • 01.12.04, 09:05
            Dokładnie twierdzę tak jak Ty, ze komentarz na temat daty urządenia imprezy
            teściowa powinna zachować dla siebie. Byłoby to moze zrozumiałe gdyby to była
            tylko rocznica śmierci meża a Wy wybralibyscie ten dzień na świetowanie, ale
            skoro to są urodziny jej wnuka to co ma je obchodzić innego dnia? A moze jej
            mąż umarł niedawno i dlatego ciągle jest to dla niej bolesna sprawa? W każdym
            razie nalezy się cieszyć wg mnie że mimo niewątpliwie bolesnej straty życie nie
            stanęło w tym smutnym miejscu tylko toczy sied dalej i obdarzyło ją wspaniałym
            wnukiem. No ale ludzie są różni czasami trudno sie pogodzić z faktami.

            A co do Twojej pracy to jeżeli tylko masz talent do robótek na drutach i
            szydełku to wydaje mi sie ze powinnaś go rzeczywście wykorzysatć - teraz modne
            są na przykład takie szydełkowe czapki dla pań i dziewczynek. A sprzedawać
            mozesz np na Allegro. Ja tam bardzo często (za często) zaglądam.
            Pozdrawiam Ciebie i Michałka
            Ania.
            • 01.12.04, 10:07
              Co do daty to jak mówi moja sygnaturka - nie ma przypadków! Jakbym była twoja
              tesciowa to by mnie to natchneło nadzieja i pomyslałabym, ze maz opiekuje sie
              wnukiem.Rano poszłabym na cmentarz a po południu do wnuka.W koncu to nie jest
              jakas huczna impreza z tańcami i popijawą.A taki dzień przeciez pojawiać sie
              bedzie co roku i co ,specjalnie zmieniac date? Ale niestety nie jestem twoją
              tesciowasmileRób swoje ale delikatnie i z wyczuciem.
              --
              mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
              zbiegów okoliczności są tylko znaki
          • 01.12.04, 11:10
            Cześć smile
            My jesteśmy jeszcze "bezbożniki" bo nam się przyszła chrzestna zbiesiła, jak
            się okazało że nie była bierzmowana, a jest to konieczne. Powinniśmy teraz
            znaleźć inną, ale jak tej powiedziec ze sorry dziękujemy...? Ona twierdzi że
            jakoś sobie załatwi ten papierek o bierzmowaniu, ale ja tak nie chcę...
            Zeźliłam się na nią o to. Ja nie chcę mieć chrztu opartego na lewych
            papierkach, to nie tak... nie o to przecież chodzi... Zwłaszcza, że my i tak
            nie jesteśmy małżeństwem czyli już z tego powodu mozemy mieć trudności. No i
            jestem w kropce bo nie wiem jak jej powiedzieć że w takim razie to ja nie chcę
            jej już na chrzestną. Choroba, nie umiem tego załatwić i tak się bujamy
            dalej ....
            A swoją drogą to u nas w rodzinie jest wiecej kandydatów na ojców
            chrzestnych smile) Same fajne chłopaki smile

            Pozdrawiam
            Maja
        • 01.12.04, 15:17
          Powiedz mi jak ten samochodzik za 19,99??
          Tez chcielibyśmy taki kupić. Warto czy lepiej taki za 50 zł??
          grazyna

          --
          Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
    • 01.12.04, 09:31
      Ja tak z innej beczki.Czy któras zbiera kody w konkursie Pampersa te które
      wymienia sie na zabawki? Ja juz mam uzbierane na tą najtańszą, brakuje mi
      jeszcze 20 punktów do tej sredniodrogiej i zastanawiam sie która wybrac żeby
      była dobra dla dz w naszym wieku.Waham sie miedzy "moje pierwsze klocki" a
      "klocki sensoryczne" a wy na co zbieracie?
      --
      mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
      zbiegów okoliczności są tylko znaki
    • 01.12.04, 12:52
      Witam wszystkich! Trafiliłam na to Forum dopiero teraz... Chociaz z różnych
      innych "Gazetowych" korzystam mniej więcej od sierpnia.
      Chciałam Wam przedstawić mojego Kochanego Synka - Arusia. Urodził się
      14.01.2004 r. dwa dni po terminie o 1.35 siłami natury smile))
      Jest wspaniałym i kochanym dzieckiem, obecnie najchętniej stoi - gdy się czegoś
      trzyma, ale też próbuje się puszczać... i może niedługo postawi pierwsze
      kroczki. A na czworakach zasuwa jak mały samochodzik. Obecnie wychodzi mu drugi
      ząbek troszkę późno-ale nie za późno smile) i nie chce spać w nocy sam w swoim
      łóżeczku - najlepiej z rodzicami smile))
      Oto Aruś
      Mam siedem miesięcy smile)) (zdjęcia z wakacji)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16804892&a=17511591
      Pozdrawiamy!
      ------------
      Agata i Aruś

      • 01.12.04, 15:30
        moj synek tez urodzil sie 14 stycznia wink we Wrocławiu i podobnie jak ty tez
        dopiero disiaj trafiam na forum. widocznie w tym dniu urodzily sie same kochane
        najmadrzejsze i najpiekniejsze najcudowniejsze dziusie - moj mikolajek taki
        wlasnie jest wink pozdrawiam
    • 01.12.04, 14:42
      witam.
      na śniadanie i na kolacje misio je kaszke mleczno-ryżowa hippaa poza tym
      wszystko inne. ze spaniem juz lepiej zasypia o 21 przy czym budzi sie w nocy
      kilka razy. daje mu wtedy pic i czasem zasypia od razu albo bawimy sie póki nie
      padnie. w dzień spi raz lub dwa o różnych porach.

      Miniakoz-stolik playskool tez jest drogi najtaniej znalazłam za 140 zł a
      widziałam i za 190. okropne ceny ale juz dawno wiedzielismy ze go kupimy i
      szykowalismy kaske. wczoraj musialam kupic troche ciuszkow (śpiochy do spania,
      koszulki, body) bo mój misiak strasznie szybko rosnie albo moze te ubrania sie
      kurczą. dobrze ze znalazłam fajną i bardzo tanią hurtownie z ciuchami bo
      niestety ja nie mam po kims ciuszków i musimy wszystko kupowac a ilez to
      kosztuje. a teraz siostra mojego męza spodziewa sie dziecka i juz czeka na
      ciuszki po moim małym. super. troche mnie to wkurza bo nigdy nic Filipowi nie
      kupiła a ciuszki to musimy jej oddac. a nikogo nie obchodzi ze jesli wszystko
      pójdzie po naszej myśli to za kilka miesiecy bedziemy chcieli starac sie o
      drugiego bobasa. no ale cóż to własnie jest rodzinka.

      z zębami u nas tragicznie do tego jeszcze doszły wymioty chyba reakcja na ibum
      odstawiłam i poczekam do jutra jesli mam racje wróce do czopków. niestety musze
      szprycowac małego środkami przeciwbólowymi bo bez nich nie zasypia. ciągle
      płacze i marudzi. ledwo wyszedł czwarty ząb a tu juz w następnym miejscu
      puchnie dziąsełko. a ile przy tym krwi. właśnie czy u waszych maluchów tez
      pojawia sie krew gdy przebija sie ząbek? moja mama mówi ze ja przechodziłąm to
      jeszcze gorzej. a myślałam ze gorzej byc nie moze.

      misio wczoraj przeszedł dwa metry. był zajęty mięskiem i nie zauwazyl ze idzie.
      alez to był widok az mnie zatkało.

      buziaki dla styczniaków

      --
      MOJE SZCZĘŚCIE
      • 01.12.04, 15:15
        U nas nie było żadnej krwi pzry ząbkowaniu, ale słyszałam już o takich
        przypadkach. Więc nie musisz siętym za bardzo przejmowac, tylko że pewnie jest
        to bardzo bolesne.
        Mój Krzyś troszkę marudzi przy ząbkowaniu, bardzo się ślini. Zabawne nawet nie
        wiem kiedy mu wyszedł 5 ząbek smile)

        My z zabawek Pampersa chcemy wziąść za 80 punktów pierwszy telefon.
        i nad drugą zabawką sie zastanawiam, czy wybrać klocki za 40 punktów, czy za
        120. powiedzcie co byście wybrały moje pierwsze klocki czy grajacy ślimak??
        hmmm a może Arkę Noego??
        Powiedzcie mogę wziąść dwie zabawki???
        Które byście wybrały bo ja już sama nie wiem????

        A ja znowu w domku na zwolnieniu, bo starszy synek złapał jakiegoś wirusa...
        gardło i młódy też troszkęsad(

        Pozdrawiam Grazyna





        --
        Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
        • 01.12.04, 15:37
          Z tego co przeczytałam w tej ksiazeczce to mozna tylko raz wykorzystac ten kupon
          czyli tylko jedna zabawka dlatego tak sie zastanawiam a na pewno nie uzbieram na
          te za 120 pt choc to do marca ale nie wytrzymam.Chyba wybiore te klocki
          sensoryczne bo telefon moze sie szybko znudzic a jak miałabym wybierac z tych za
          120 to stawiałabym na slimaka. Pozdrawiam
          --
          mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
          zbiegów okoliczności są tylko znaki
          • 01.12.04, 16:30
            Zgadza się miniakoz, tylko jedna zabawka do broszurki, ale ja mam dwie, Jedną
            na siebie a druga na moją mamę smile)
            Tak więc mogę wybrać dwie zabawki.
            i nie wiem co mam zrobic???
            chyba ślimak na pewno... i no własnie albo Arka albo klocki sensoryczne.
            Jak myslisz co wybrac??
            A kody zbieram prawie od urodzenia Krzysia, więc powinno mi wystarczyc na te
            zabawki, Teraz niestety-albo stety używamy Happy. też bardzo dobre pieluszki.
            Pozdrawiam GRazyna


            --
            Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
            • 01.12.04, 16:47
              niesamowite ale ja od urodzenia małego używam pampersów i nie wiem nic o
              zbieraniu punktów. kupuje zawsze jumbo paczki i nigdy nie miałam zadnej ulotki
              czy broszurki. miniakoz, selin o czym wy mówicie? ja znowu nie w temaciesmile moge
              jeszcze zdobyc gdzies broszurke?
              --
              MOJE SZCZĘŚCIE
              • 01.12.04, 20:53
                niemowle.onet.pl/regulamin1.html
                tu masz wszystko napisane.

                Rok temu jak była ta promocja ja tez nic nie wiedziałam, koleżanka mi
                powiedziała. i postanowiłam sobie zbierać kody tak na wszelki wypadek. I chyba
                się udało smile)

                A broszurek podobno juz nie ma, ale można zadzwonić bo podobno może być druga
                partia i trzeba próbować dzwonić. tak słyszałam.

                Grazyna
                --
                Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
                • 02.12.04, 10:14
                  Grazyna! jeśli ci sie tak fartło(a to swoja droga ciekawe czemu na twoja mame) i
                  masz 2 broszurki to jesli masz cierpliwosc to na drugą zabawke zbieraj lepiej na
                  Arke niz na sensoryczne bo ona ma w sobie podobne elementy ale sprawdz na
                  ostatniej stronie swoje kody bo ja miałam jakies starsze opakowanie po
                  Pampersach i w spisie go nie było. Pozdrawiam
                  Ps. ja juz sie zdecydowałam na sensoryczne jeszcze 2 kody i wysyłam ale przed
                  gwiazdką i tak raczej nie zdazęsad chyba ,ze jakas dobra dusza mi podrzuci jakies
                  kodysmile...
                  --
                  mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
                  zbiegów okoliczności są tylko znaki
                  • 02.12.04, 11:12
                    pocieszylam sie , ze nie ja jedna nie w temacie z kodami pampersowatymi , a
                    szkoda , bo Tomcio uzywa pampersow od urodzenia... coz bede zbierala na
                    nastepny rok.
                    Z prezentow mikolajkowo - bozonarodzeniowych - urodzinowych kupilam juz:
                    - samochodzik wielofunkcyjny ( z sorterem, otwieranymi drzwiczkami ,
                    opuszczanymi szybami, terkoczaca kierownica, w sumie wiele malutkich rzeczy do
                    manipulowania)
                    - takie cos drewnianego na patyku - do pchania (krol na smoku, smok klapie
                    paszcza jak sie rusza smile- kiedys byly takie ptaszki z ruszajacymi sie
                    skrzydelkami - moze to zacheci moje dziecko do chodzenia - bo na razie nie ma
                    motywacji.

                    A mysle jeszcze o , no i nie moge sie zdecydowac , bo duzo tego (nie przerazcie
                    sie - wyglada na to , ze moglabym kupic caly sklep):
                    - ksiazeczki : wierszyki i moze Mysia (nie znam, a taka polecana przez
                    wszystkich)
                    - lego duplo (taki duzy zestaw z kolkami i okienkami)
                    - tablica do pisania i z magnesami
                    - w ogole magnesy (bedzie mial Tomcio zajecie w kuchni) - nie wiecie gdzie
                    mozna kupic jakies fajne ?
                    - moze pierwszy rowerek
                    - myslalam o malutkim stoliczku i krzeselku - (nie za wczesnie ?)
                    - myslalam o klockach drewnianych, najlepiej takich przewozonych taczka - do
                    wykorzystania taczka do pchania i klocki (tyle , ze Tomcio ma klockow juz duzo,
                    a taczki ktore ogladalam i podobaly mi sie sa strasznie drogie), wiec moze
                    lepiej ciezarowka - wywrotka (najlepiej wieelka) - macie jakies fajne
                    namierzone ?
                    - macie ludziki albo zwierzatka Tolo ? - jakie sa ?
                    - zastanawialam sie nad pierwsza kolejka (Tomy chyba takie robi)
                    - no i jesli namierze jeszcze jakies CD - ki dla dzieci
                    - i pelno innych pomyslow

                    do Miniakoz:
                    - na sniadanie Tomcio ma wciaz mole mleczko, pozniej ok 10 dostaje soczek, lub
                    jabklo
                    - dlaczego chrupki zle ? Tomcio je wafle ryzowe - tez sa zle ?
                    - Muzyka dla bobasa - to cykl CD-kow , z dobrana muzyka dla 0-3 latkow - glosy
                    dzieci, morza, lasu , proste i rytmiczne melodyjki. Tomcio lubi tez Misia i
                    Marglocie - mamy wersje zimowa

                    do Keluwe - o Twojej tesciowej - zgadzam sie z jedna z dziewczyn - ze ta
                    zbieznosc dat , to moze wlasnie dziadek troszczacy sie o wnuka (jesli wierzymy
                    w zycie pozagrobowe, to smierc , jest tylko przejsciem w inne zycie)

                    pozdrowionka, Agika


                  • 02.12.04, 12:06
                    napisz mi na priva albo gg 3064676 swoj adres i co dokladnie potrzebujesz z
                    tych paczek po pieluszkach chetnie wysle mi i tak sie juz nie przydadzą
                    --
                    MOJE SZCZĘŚCIE
                  • 03.12.04, 14:36
                    Pytasz czemu mam drugą na mamę??
                    Bo moja mama zadzwoniła do tego pana i zamówiła i jej przysłali smile)
                    Wysłałam już kupon dziś na ślimaka, i dalej będe jakoś zbierać na drugą zabawkę
                    bo okazało się że nie mam chyba więcej kodów. A to będzie trudne bo używamy
                    teraz Happy. No będę musiała kupić chyba troszkę pampersów.
                    Grazyna
                    --
                    Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
              • 02.12.04, 13:51
                ja też nic nie wiedziałam do tej pory... sad(( a Aruś od urodzenia w
                Pampersach ... ech może w przyszłym roku. A zawsze Jumbo Paczki kupuję...
                • 03.12.04, 08:14
                  Ja też tyle wyrzuciałm kodów w ciagu ostatniego niemalze froku.
                  • 03.12.04, 11:34
                    ogladalam ta strone z pampersami i wciaz nie wiem - o ktore kody chodzi, o
                    kody kreskowe, czy misie ?. I czy moga byc tez z active fit ? Znalazlam kilka
                    pudel po jumbo paczkach, wiec moze jednak bede mogla skorzystac. Aha , no i za
                    ile punktow jest "najtansza" zabawka.
                    dzieki
                    • 03.12.04, 13:51
                      najtańsza za 40 pt, z tyłu ksiazeczki masz wykaz opakowań wraz z punktacja z
                      których trzeba wycinac kody kreskowe
                      --
                      mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
                      zbiegów okoliczności są tylko znaki
                      • 03.12.04, 14:39
                        A ja następny tydzień na zwolnieniu, bo starszy Daniel niestety jeszcze chory.
                        Niestety mu się nie poprawiło sad(((

                        Tylko żeby Krzys nie załapał znowu kaszelku.

                        Grazyna
                        --
                        Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
                        • 05.12.04, 23:10
                          Spieszę się pochwalić, że Patrycja dziś odważyła się na swoje pierwsze krokismile))
                          A jak się z tego powodu cieszyła!
                          Poza tym u nas mało różowo - wszyscy przeziębieni, a Patrycja ma straszny katar.
                          W dodatku wychodzą jej kolejne zęby i jest bardzo marudna. byle to przetrwać...
                          Odnośnie kodów pampersów: ja też nic nie wiedziałam do niedawna, a tyle opakowań
                          wyrzuciłamsad a teraz kupujemy raczej bellę. Może zacznę zbierać, a nuż bella też
                          wymyśli jakąś promocję?smile
                          Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia stronki Patrycji, są tam ostatnie zdjęcia.

                          Marta
                          --
                          strona Patrycji

                          Kontakt: marta@klisza.pl
                          www.klisza.pl
                          • 06.12.04, 09:46
                            gratulacje dla Patrycji !!! wyobrazam sobie jej radosc - wreszcie samodzielnie
                            i na pewno szybciej nie na czterech

                            u nas do wlasnych kroczkow jeszcze troche czasu, za to Tomcio sie rozgadal
                            ostatnio (na razie we wlasnym jezyku smile W sobote bylismy w wesolym miasteczku -
                            ale radocha dla dziecka, wprawdzie z karuzel poszlismy tylko na taka tradycyjna
                            z konikami, ale swiatla, dzwieki , inne dzieci, kaczuszki wybierane z wody
                            stworzyly atmosfere.
                            pozdrowionka, Agika
    • 06.12.04, 12:01
      Czy u Waszych pociech był Mikołaj?
      Jak zareagowały na prezenty?
      U mnie było tak:
      Prezent został umieszczony w łóżeczku tuż po północy. Tatuś kładł sie spać o 2-
      giej i Leonek się przebudził. Trochę pomarudził i zaczął sie rozgladac, po
      chwili gdy ja sie z kolei przebudziłam to mały siedział i zaciekawienim oglądał
      szeleszczący woreczek. Najwyraźniej zabawa mu sie spodobała, bo w łóżeczku było
      coraz głośniej i weselej wiec tak przed 4-tą postanowiłam wziać go do nas do
      łóżka z nadzieją, ze uśnie - zrobiło sie jeszcze weselej - najpierw z impetem
      klepał tatę po buzi a potem zabrał sie za mnie - wkładal mi palce do nosa i
      ślinił oko smile Gdy moja cierpliwosć sie skończyła postanowiłam go ululać. Trwało
      to 20 minut. Odłozyłam go do łóżeczka - po 10 minutach sie przebudził wtedy
      zbudziłam tatę żeby to on sie nim zajął. Skończyło sie tak ze ja usnęłam, a
      tato i syn nie wiem co robili. W każdym razie we śnie wyłączyłam dzwoniacy
      budzik (nawet nie pamiętam tego), obudziłam się 20 po siódmej i oczywiscie
      spóźniłam do pracy.
      A Leonkowi z całego prezentu podobała sie najbardziej szeleszcząca torebka smile

      Kochane mamy napiszcie jak to było u Was.
      Pozdrawiam
      Ania.
      • 06.12.04, 14:51
        do nas Mikolaj przyszedl dzien wczesniej (w tygodniu wszyscy spieszymy sie
        rano, a mikolajem trzeba sie nacieszyc troche). Przyszedl do lozeczka, nad
        ranem. Tomcio obudzil sie jak zwykle w niedziele przed 8 rano (kochane dziecko
        najwyrazniej wyczuwa niedziele i spi troche dluzej), juz chcial wolac zeby
        wyjsc, gdy pokazalam mu cos w lozeczku, wiec z zainteresowaniem zajal sie
        badaniem niezidentifikowanego objektu. Ja wrocilam do polspania -
        polobserwowania. Bardzo mu sie spodobala szeleszczaca torba - dotykal ,
        rozchylal , szelescil, pacal, przewracal. Pozniej probowal wydobyc to co w
        srodku (papier byl przezroczysty) - w tym mu juz troche pomoglismy. No i na
        reszte odkryc wzielismy go do naszego lozka. Jeden z prezentow pamietal -
        ogladalismy go w sklepie razem kilka dni wczesniej i pokazywalam mu wtedy jak
        sie tym bawic - teraz bawil sie od razu dokladnie tak jak pokazalam.
        Ale przebojem byly szeleszcacy papier i wstazka. Tak sie bawil i odkrywal, a w
        pewnym momecie uderzyl w placz - coz byla po 9 i dziecko przypomnialo sobie ze
        jest glodne smile
        Agika
        • 06.12.04, 22:42
          U nas dzieciaki dostały ten sam prezent, Czyli mały samochodzik żelaźniak i
          mikołaj z czekolady. Krzyś i Daniel 6 lat. Więcej radości rozpakowywania miał
          starszy, bo chciał pomóc Krzysiowi. A bawili się od samego rana jak najęci.
          Krzyś naśladuje Danielka w zabawie i robi to samo, przynajmniej się stara.
          Mogli się troszkę pobawić bo do końca tygodnia na zwolnieniu, niestety.
          Grazyna
          --
          Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
          • 09.12.04, 20:17
            Jerzyk dostal ksiazeczke o Czarnym Baranie. Bardzo mu sie podoba. Uskuteczniam
            karmienie smyka przy ksiazkach. Odpukac, idzie nam to co raz lepiej. Tuz przed
            swietami idziemy do pediatry na kontrole, mam nadzieje ze do tego czasu troche
            upase synka smile
            Swoja droga bardzo polecam ksiazeczki wydawnictwa Muchomor - super obrazki.
            • 10.12.04, 11:08
              Super sa ksiazeczki muchomora - my mamy jada misie i jedzie pociag z daleka,
              faktycznie sliczne obrazki , wesole, na przyklad wielkie usmiechniete buzie
              misiow. Tomcio lubi tez Abecadlo Tuwima (wyd Sara) i Boza Krowke Szelburg -
              Zarebiny (wyd Wilga chyba). Ale ostatnio hitem sa rozkladane ksiazeczki
              zwlaszcza ze zwierzatkami (mama bawi sie w nasladowania zwierzatek), a Tomcio
              uklada z ksiazeczek najrozmaitsze konstrukcje. No i ciagnie go bardzo do
              ksiazek z miekkimi kartkami (prosciej sie przeklada strony)
              Jakie ksiazeczki czytacie , polecacie ?
              Agika
        • 10.12.04, 12:51
          witam po dłuższej przerwie. widzę że w Mikołajki dzieci mają podobne radości -
          najfajniejsze są opakowania od prezentów. U nas było podobnie. 07.12
          skończyłyśmy 11 miesięcy i jesteśmy z siebie bardzo dumne. Zaczynam po mału
          zastanawiać się co zrobić z choinką, bo nie wyobrażam sobie że postawie ją na
          podłodze i mała będzie obok niej przechodzić bez żadnego zainteresowania. A
          jakie Wy macie pomysły co zrobić z choinką.
          pozdrawiam
          Kaśka
          • 10.12.04, 21:19
            Dosc powaznie zastanawiam sie nad wsadzeniem choinki do koica (mamy taki duzy
            drewniany ze szczebelkami). W zeszlym roku kupilismy z mezem ciezki stojak pod
            drzewko. Mam nadzieje ze takie zabezpieczenia wystarcza i Jerzyk nie zrzuci na
            siebie choinki.
            • 10.12.04, 23:10
              HMmmm ciężka sprawa z tą choinką....
              Jeszcze sie nie zastanawiliśmy jaką kupimy czy dużą czy małą i przedewszystkim
              gdzie ją postawimy.
              Mieszkamy z moimi rodzicami i mamy pokój 16 m2... i jeszcze do tego choinka !!!
              No ale Święta bez choinki... nie wyobrazam sobie tego... Choinka musi być !!!
              więc nepweno gdzieś na środku ją postawimy i będziemy zmuszeni do Trzech Króli
              ( Czyli urodzin Krzysia) pilnować go na każdym kroku żeby choinki nie
              przewrócił na siebie...
              Troszkę mętnie napisałam, ale chyba mozna mnie zrozumieć.

              Chłopkami juz prawie zdrowi, mam nadzieje że w poniedziałek Krzyś do żłobka
              Daniel do przedszkola... no i ja do pracy smile) Dwa tygodnie zwolnienia
              wystarczą smile)

              Pozdrawiam Grazyna
              --
              Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
              • 13.12.04, 08:45
                Tak tak Grażynko, na Trzech Króli swiętujemy. Nie chce mi sie wierzyć ze to tuż
                tuż.
                Ja też ciagle nie wiem jaką choinkę będzemy mieć. W zeszłym roku była piękna,
                ogromna. A w tym poważnie sie zastanawiam nad jakąś mniejszą zeby ja postawić
                troche wyżej. Wyobrażam już sobie jak Leon będzie zainteresowany. Juz go widzę
                jak wyciaga raczki i pędzi do choinki a na nasze "nie wolno" uśmiecha się i
                oczywiscie łapie bombkę.
                Pozdrawiam
    • 11.12.04, 19:57
      Witam! Przedstawiam mojego styczniowego malucha. Pozdrawiam wszystkie mamy
      11nasto miesiecznych pociech. Ja źle wspominam styczeń, Bunio miał mnóstwo
      problemów przy i po porodzie, ale wszystko z miesiąca na miesiac jest Ok.
      --
      Bunio-nasze szczęście
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18403280
      • 13.12.04, 08:49
        Witamy!
        Najważniejsze ze wszystko co złe minęło. Maluszek jest śliczny. Gratuluję!
        Pozdrawiam
        Ania.
    • 13.12.04, 12:24
      witam moj skarb dzisiaj konczy 11miesiecy ale ten czas szybko biegnie mam
      wrazenie ze jak by sie urodzil wczoraj a tu roczek za pasem. Coraz czesciej sie
      puszcza i jak zauwazy ze sam stoi to jest bardzo szczesliwy i dumny z siebie
      ostatnio dopadlo nas przeziebienie i na dodatek ida mu 3 zabki na raz wiec
      przez ten czas byl bardzo marudny. Ciekawe czy snieg bedzie na swieta mam
      nadzieje ze tak

      pozdrawiam Daga i Hubercik
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.