Styczeń 2004 Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
      • Hej, Piszemy cały czas smile))
        Mój Krzyś włazi wszędzie gdzie się da, a nawet i tam gdzie się nie da !!! Ale
        juz chyba nauczył się że płyt cd, nie wolno mu dotykać. Wystarszy
        powiedzieć "Krzys nie nie" i wtedy patrzy na nas smutnymi oczkami sad( ale nie
        rusza smile)

        Nadal nie wiem ile waży bo naprawdę nie mam kiedy iść go zwazyc, ale myślę że
        ponad 12 kilo, to napewno. Ubranka nosi roz. 74 i 80. Zależy jaka numeracja.

        Wstaje przy wszystkim, puszcza się rączkami i leci na pupkę smile)) I znowu wstaje
        i znowu się puszcza i tak cały czas.... Wystarczy zostawić drzwi od pokoju
        uchylone to dostaje takiego tępa że czasem trudno go dogonić smile) A tam
        niestety stoi wózek i brudne kółka i brudne buty.... a to byłaby fajna
        zabawka smileP))

        Zjada wszystko, pije soczki bobo vita lub gerbaer, oraz herbatki ekolanda,
        różne smaki. Oraz mleko nan ha. dla alergików. Za 5 dni bedzie miał testy z
        krwi, ma mleko i mąkę, mam nadzieje że nie będzie uczulony, bo mój starszy
        synek niestety jest uczulony na mleko, i pija sojowe isomil.

        Już niedługo Święta smile)
        Czy macie jakies pomysły na prezenty dla naszych skarbów na pierwsza Gwiazdkę???
        HMMMM czas chyba już nad tym pomysleć smile)

        Grazyna
        --
        Krzyś i Daniel
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=16196199
        • Cześć!
          Z tym pisaniem to rzeczywiście różnie u nas bywa, no ale nie ma co się dziwić,
          bo każdą wolną chwilkę nasze maluchy potrafią nam swietnie zagospodarować wink
          Grażynko, jestem pełna podziwu dla Twojego Krzysia - ubranka nosi właściwie
          takie jak mój Leonek (u nas wiekszość 74 jest już za mała, a większość 80 jest
          jeszcze za duża), ale waży dużo więcej. Leoś w środę był ważony w przychodni -
          8,6kg (w domu zawsze wychodzi więcej - 8,9kg). Przy dużej (w porównaniu z
          naszą) wadze Krzyś wcale nie wygląda na grubaska - jak widac na zdjeciach,
          tylko tak w sam raz smile
          Leonek wstaje przy wszystkim, puścił się tylko raz - tzn. ma tylko tyle
          widzieliśmy. Osatatnio bardzo sie rozgadał i nie daje mamie nic zrobić tylko
          chce na rączki.
          Pozdrawiam
          Ania.
          • Masz rację wcale nie wygląda na grubaska smile)
            Ale jak troszke go ponoszę na rękach to kregosłup mi wysiada sad((

            A oto najnowsze fotki moich chłopaków smile)
            Grazyna
            --
            Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
            • Witam ponownie, Pati piszczy, że chce do komputerka, ale mam nadzieję, że uda mi
              się bez niej coś napisać.
              U nas z nowości to: wstawanie bez podparcia, z kucania. Raz już myślałam, że
              zrobi kroczek do przodu, jakby się zbierała, ale odpuściłasmile)) Jak tak staje, to
              ma ogromną radochę, aż miło popatrzeć. Poza tym chyba juz ząb jest tuż tuż, a
              moze nawet na wierzchu, bo jakby lepszy humorek ma w dzień. Do buzi zajrzeć
              raczej sobie nie pozwala, więc podglądam tylko, jak się szeroko zaśmieje. W nocy
              nadal niestety budzi się kilka razy, a ostatnie trzy noce nawet częściej i z
              płaczem, chyba przez te zębiska.
              Aż przez to zaczynam myśleć o odstawieniu jak tylko będzie miała rok...
              A kiedy Wy planujecie odstawić od cycusia??
              Pozdrawiamy

              --
              A oto Patrycja:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13477463
              • Ja odstawiłam miesiąc temu, Krzyś jadł cycusia już tylko w nocy lub nad ranem.
                I pojechałam na wesele i został z moja mamą. I spokojnie dał się uspokoić
                piciem z butelki smile) Bardzo się ucieszyłam z tego powodu. Starszego karmiłam
                rok i 8 miesięcy i miałam bardzo duży problem z odstawieniem. A teraz poszło
                bez żadnego bólu smile)

                Krzysiowi tez chyba idą następne ząbki, to już piąty. jestem ciekawa ile czasu
                będzie się wyżynac.

                W nocy budzi się różnie. Raz czasem dwa razy. napije się herbatki i idzie dalej
                spac. W dzien pija już z butelki aventu z takim dziubkiem niekapkiem. To jest
                nasz sukces. Bo nie chciał się wogóle z tego nauczyc pić smile)

                Od jutra na zwolnieniu jestem, Starszy synek nabawił się grypy żołądkowej,
                niestety. Dziś dzwonili do mnie z przedszkola. Krzys tez ma troszkę katarku,
                dostał jakies leki, więc pare dni wolnego się przydadza. Tylko premii szkoda sad(
                No ale najważniejsze aby dzieci były zdrowe smile))
                Grazyna
                --
                Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
    • Witajcie kobietki
      A ja zachorowałam sad. Od jakiegoś czasu męczył mnie kaszel i okazało się, że
      to zapalenie oskrzeli. Teraz biorę augmentin (na szczęście bezpieczny dla
      Malucha) i czekam na poprawę.

      A Marek od tygodnia ma 6 zębów. Czasem odrywa się od mebli i stoi sam. Ze trzy
      razy zrobił krok do przodu. Ja nie mam siły teraz z nim ćwiczyć i zachęcać do
      chodzenia. Wydaje dzikie piski jak może komuś potarmosić coś na głowie. Moi
      starsi synowie czasem kładą się na podłodze, a on ich wtedy dopada.
      Najbardziej cieszy się z kontaktu z najmniej starszym z jego braci. Natomiast,
      gdy widzi, że zasiadają, by grać na komputerze, to rzuca wszystko i tam dąży,
      wyciąga rękę i dobiera się do klawiatury. Czasem włącza im eskejp i jest bardzo
      szczęśliwy, że też coś umie i może. Staram się go odciągać, ale szczególnie
      ostatnio różnie to było. Ja nie gram na komputerze, więc kiedy ja tu siedzę, to
      go tak bardzo nie ciągnie, a może zresztą też dlatego, że staram się odsunąć
      klawiaturę dalej.

      I bardzo lubi robić ręką i buzią takie ła ła ła (takie indiańskie wiecie o co
      mi chodzi). Czy Wasze dzieci też to lubią, bo moje każde dziecko to lubiło.
      Marek czasem jak dopadnie mojej ręki, nogi, brzucha, tudzież części ciała
      innego domownika to zaraz korzysta i robi ła ła ła.

      Na sprawdzenie blizny pójdę z nim jak wyzdrowieję i doprowadzę dom do porządku.
      Myślę, że nie waży więcej niż 10 kg.

      Z odstawieniem od piersi myślałam na wiosnę, ale wszystko zobaczymy.
      To chyba wszystko na razie.
      Pozdrawiam Was
      • Cześć dziewczyny!
        Jestem tutaj po raz pierwszy. Mój Misio 21.11 skończy 10 miesięcy. Właśnie
        zaczął samodzielnie chodzić. Cyca już nie ssie od miesiąca. Właściwie to nawet
        nie zuważył kiedy go odstawiłam taki był zajety zabawą. Teraz to jest jazda bez
        trzymanki - wszędzie zagląda, też go interesują kabelki i płyty cd. Mam pytanie
        dajecie swoim pociechom Panadol baby jak bardzo płaczą w nocy z powodu
        ząbkowania?
        Julitka i Misio
    • Witam, my przedstawiamy sie dość późno smile
      Piotruś urodził sie 30.01.04 (a miał być na początku marca)o godzinie 13.50 w
      35tyg. ciąży. Ważył 2850g i mierzył 50 cm. Na świat przyszedł przez cesarskie
      cięcie (po 12 godzinach porodu naturalnego) w skali Apgar dostał 10 punktówsmile.
      Dziś jest wesołym i ciekawskim 10 miesięcznym brzdącem.
      Pozdrawiamy wszystkie mamy i wszystkie styczniowe bobaski smile

      Joanna i Piotruś
      • Witaj Asiu miło Cię powitać na wątku Styczniaków smile))

        Grazyna

        --
        Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
      • Czy kupiłyscie już nocniki swoim pociechom???
        My dziś kupilismy taki z pozytywką bo stwierdzilismy że bedziemy małego powoli
        przyzwyczajać. Posadzilismy Krzysia na nocniku a on po 5 minutach zaczał grac.
        Oj jaka była nasza radość, że Krzysiowi udało sie zrobic siusiu. smile) Oczywiscie
        cała rodzinka biła brawo a Krzyś cieszył sie bardzo smile))
        Grazyna

        --
        Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
        • My jeszcze o nocniku nie myśleliśmy, pewnie po 1. urodzinach zaopatrzymy się w
          jakiś, ale generalnie nam się nie spieszy. Może w wakacje przeprowadzimy naukę
          sikania na nocnik, jak będzie można chodzić na golaskasmile)
          Na bolące dziąsełka stosuję tylko żel,chociaż nie wiem, czy pomaga.Trudno
          powiedzieć. Ale jeszcze nigdy nie było tak źle, żebym musiała dać małej coś
          przeciwbólowego.
          Na gwiazdkę planowaliśmy kupić Patrycji drewniane klocki, ale trochę się
          obawiam, że jak zacznie nimi rzucać, to zdemoluje nam mieszkaniesmile)Poza tym
          jakaś książeczka i to wszystko od nas. I tak dostanie przecież prezenty od babci
          i cioć. Na Mikołajki też jakiś drobiazg - książka albo jakaś zabawka.
          Jeździdełko ostatnio kupiliśmy i małej bardzo się podoba. Szczególnie
          trąbieniesmile) Polecam, to bardzo dobry pomysł. Patrycja czasem traktuje jeździdło
          jako chodzik - pchacz i chodzi za nim, choć ledwo nadążasmile) Ale jest wtady
          baaaardzo zadowolona!
          Pozdrawiamy,
          Marta i Patrycja (13.01.2004)


          --
          A oto Patrycja:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13477463
    • Witam!!!
      Jestem mamą Oleńki urodzonej 20.01.2004. Jestem tu po raz pierwszy i bardzo mi
      się podoba. Oleńka jeszcze nie chodzi sama , ale bardzo lubi być prowadzana za
      rączkę i ma własne pomysły gdzie mamy iść. Kupiliśmy jej samochodzik do
      pchania , ale nie bardzo jej się podoba , troszke się boi . nie wiem jak ją
      zachęcić do zabawy nim.
      Co do nocnik to sadzamy ją od trzech miesiecy po kazdym spaniu i obiadku , no i
      kiedy sie " napina ". Są efekty , bo zawsze coś zrobi. Kupka juz prawie zawsze
      w nocniku .
      Pozdrawiam wszystkie styczniowe bobaski i ich mamusie.
      Anka
      • Witaj Aniu smile)
        Mam nadzieje że mój Krzyś też szybciutko nauczy sie co to nocnik.
        A co do samochodu to nic na siłę, może wydaje się jej za duzy i boi sie nim
        bawic.
        Pozdrawiam Grazyna
        --
        Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
        • A jak tam postępy w mówieniu?
          U nas widać z kim dzieciak przebywa najczęściej i czyje imię słyszy. Nasz
          Michał najpierw celowo zaczął wołać naszą psicę - woła krótkie "e".
          Potem nauczył się mówić "ma-ma-ma". Po tygodniu odkrył, że jeśli zawoła "ma-ma"
          to ja zareaguję. A teraz równolegle ćwiczy wołanie taty i naszego psa, bo oba
          słowa są podobne "tata" i "Tia".
          Gdy czytam jakie postępy robią Wasze pociechy czasem uspokajam się, że Michał
          urodził się 30 stycznia i jeszcze ma czas.
          Mój maluch też lubi klawiaturę, zwłaszcza gdy oglądamy telewizję (mamy kartę
          telewizyjną). Wtedy stuka sobie w klawisze i ogląda efekty na monitorze, np.
          otwarte okna, zmienione kanały.
          Baaaardzo mi sie podoba, gdy Michał czasem tak się zajmie np. jedzeniem skórki
          od chleba, że zapomina, że jedną ręką musi sie trzymać i wtedy kilka sekund
          stoi samodzielnie.
          My mamy ciuchcię, taką na której dziecko może siedzieć (Michał nie chce) i
          trzymać za rączkę tak by dziecko pchając pojazd samo sobie chodziło (to lubi).
          Jest to bardzo wywrotne, ale do ćwiczeń doskonałe.

          A teraz psica leży sobie na fotelu, a Michał do niej poszedł i jej przeszkadza -
          ciągnie za włosy, klepie, przemawia po swojemu. O, pies uciekł. A teraz
          musiałam ratować suchą karmę przed rozrzuceniem po całym pokoju przez dzieciaka.
          Trzymajcie się, idę ratować dobytek przed zdemolowaniem.
          --
          Ewa
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15478709&v=2&s=0
          tytaj widać Michała i psicę
    • witam
      nocnik kupilismy jakies 3 mies temu i co jakis czas próbuje malego na nim
      sadzac. niestety filipek zrywa sie jak poparzony i nie ma mowy o siedzeniu na
      nocniku. tak wiec o tej umiejetnosci moge na razie zapomniec.

      wlasnie rosnie nam trzeci ząbek juz sie przebil i rosnie dając nam przy tym
      popalic. jesli chodzi o łagodzenie bólu to czesto musialam siegac po czopki czy
      syropki przeciwbólowe bo maly nie spał.

      od kilku dni zasypia o 21(w koncu normalny sen a nie od 5 rano) i spi do 9
      rano. niestety nie jest to spokojny sen moj synek czesto budzi sie z placzem
      lub tez placze przez sen. ale nauczyl sie czegos nowego. samoobsługa przy
      jedzeniu. kiedy rano wstaje robie mu kaszke i daje butle. on ładnie je leżąc w
      łóżeczku a ja mam wtedy czas na poranną toalete. w dzien tez tak robie.
      zostawiam go samego z butlą i sam zasypia po zjedzeniu jej zawartosci. jest to
      bardzo przydatne w nocy. filip ma w łóżeczku butelke z piciem i kiedy sie
      przebudzi napije sie i zasypia.

      niestety jesli chodzi o mowe to z tym ciezko. łądnie mówi: mama, baba, pata
      (czyli tata), NIE(to jego ulubione słowo) i Abe (pies szwagierki wabi sie
      albert).
      mój misio jest bardzo zywym dzieckiem slicznie sam stoi i troche chodzi (od
      mebla do mebla) ale ciągle gada po swojemu i piszczy.

      jezdzidelko kupilam juz jakis czas temu, teraz nabylismy takie cos do pchania
      mozna tam tez wrzucac klocki a podczas jazdy gra rózne melodie. na gwiazdke juz
      mam pomysł. kupimy mu stolik z zabawkami, pewnie mu sie spodoba.

      ale sie rozpisalam no cóż dawno mnie tu nie było
      buziaki dla styczniaczków
      --
      MOJE SZCZĘŚCIE
      • Znowu miałam sajgon w nocy. Małemu idzie górna dwójka i nie może spać. Wiercił
        się i krecił od 00.30 zeby w końcu o 4 wybuchnąć spazmatycznym płaczem.
        żelowanie nic nie pomogło - dałam mu panadol i spał do 8. teraz też spi. Kurcze
        mam nadzieje że wyjdą mu w końcu te zęby i się wyśpie. Podobno dzieci najgorzej
        przechodzą wyrzynanie ocznych zabków więc wszystko przed namisad
        Julitka i Misio
    • Hej sytczniowe mamy,
      bylismy ostatnio u pediatry na kontroli miejsca po szczepieniu. Przy okazji
      smyk byl wazony i niestety niewiele przybylo mu od ostatniej wyzyty. Lekarka
      kazala mi odstawic Jerzyka od piersi w ciagu dnia (do picia dawac mu wode) i
      starac sie mu wpychac na kazdy posilek ok 200 g. Idzie mi to kiepsko. Wczesniej
      jak smyk zaczynal sie wiercic na foteliku to konczylam jedzenie, a teraz
      uganiam sie za nim po calym mieszkaniu z lyzeczka i sloikiem.
      Porazka pedagogiczna smile
      Pozdrawiam wszystkie mamy,
      marta
      • Hej zielona mamo
        To ile Twój Jerzyk waży?
        • Jerzyk wazy 8,6 czyli dziesiaty centyl.
          Smykowi jeszcze sporo brakuje do chodzenia, na razie z szybkoscia blyskawicy
          przemieszcza sie na czterech konczynach. Ma za to 8 zebow. Grone szly wszystkie
          na raz. Nie powiem bylo ciezko. A teraz, nie wiem czy moge pisac zeby nie
          zapeszyc, Jerzyna nie budzi sie w nocy na jedzenie. Wybudza sie okolo 24,
          placze zeby go wziac do rodzicielsiego lozka i tam spi jak zabity do 7.
          Intensywnie mysle nad prezentem gwiazdkowym i chyba kupie mu jakis zestaw duplo.
          Pozdrawiam,
          marta
      • hej smile Ala jeszcze nie próbuje sama chodzić, na razie przemieszcza się przy
        kanapie albo na 4 kończynach smile Też wstaje sama - jak Wasze dzieciaczki, ale
        nie wie co robic dalej i po chwili klapie na pupcię smile
        Mało je (25 centyl), nie lubi siedziec w foteliku do jedzenia ani w
        samochodowym. Ale zjada chyba wystarczająco, bo energii ma że ho ho. Lubi gdy
        karmi ja babcia - chyba gotuje lepiej niż ja wink))
        Będę Alę karmiła piersią jeszcze do roczku, a potem basta.
        Ala lubi baiwć się właściwie wszystkim co dorwie. Może bawić sie sama nawet z
        godzinkę (dyskretnie mam ja na oku cały czas, bo gdy sie przyłączam to juz nie
        chce zejść z moich rąk - przylepka jedna smile
        Niestety ciągle atakuje nas silna alergia na różne czynniki sad więc buźkę i
        karczek Ala ma niezbyt gładką jak na niemowlaka. No ale czekam aż wyrośnie...

        Alunia lubi gadać, śpiewać (a własciwie zawodzić), skakać przy poręczy i patrzeć
        jak Ewa szaleje przy muzyce. Szkoda że nie mozna zatrzymac czasu, te dzieci
        stanowczo za szybko rosną...
        --
        kasia, mama Ewuni (ur.22.10.2001) i Ali (16.01.2004)
        Fotki Ewuni iAli
        Jesienno-zimowe migawki moich maluchów
    • Witajcie
      Mój Mareczek już samodzielnie chodzi. Sprawia mu to wiele radości. Cały czas
      kursuje po mieszkaniu. Ja z jednej strony się cieszę, a z drugiej żal mi, że
      ten czas tak szybko leci i niedługo już wyrośnie z niemowlaka.

      Nocnika jeszcze nie próbowaliśmy, myślę, że najszybciej na wiosnę spróbujemy.
      Ja się z tym nie spieszę.

      Na zęby dawaliśmy mu parę razy paracetamol na noc i było lepiej.

      Z mową nic u niego nowego, pojedyncze sylaby ma ma, ta ta, ba ba, am.

      Zabawek ma dużo po starszych braciach i ewentualnie dostanie coś od rodziny. Mi
      zamarzyło się wydzierganie mu na drutach spodenek i bluzy, ale ciuszków mu nie
      brakuje to też nie wiem czy warto.

      Robi mu się skaza białkowa na buzi od mleka w kaszce mleczno-ryżowej, więc
      chyba damy sobie spokój z kaszkami.

      Pozdrawiamy wszystkie dawniej i obecnie piszące i czytające mamy styczniowe i
      ich bobasy.

      Ewis, Majcia74, golobki, agika odezwijcie się, co u Was!
      • ALE fajnie sam chodzi smile)) Nam jeszcze duzo brakuje do samodzielnych kroczków.
        Wisz co jotka, ja daję małemu kaszkę ale ryżową. Może i ty spróbuj??

        My tez mamy duzo zabawek po starszym bracie i jeszcze się nie zastanawiałam nad
        kupnem czegos nowego. Pewnie jakąś drobnostkę się kupi i tak się bedzie
        cieszył smile)

        Grażyna
        --
        Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
        • Mój Leonek jeszcze sie nie rwie do samodzielnego chodzenia. Tylko raz widziałam
          jak stał bez trzymania. Chyba jeszcze troche poczekamy na pierwsze kroczki. Za
          to ćwiczymy już powoli dmuchanie świeczki (ostatnio mieliśmy okazję bo dwa razy
          nie było prądu). Dmuchanie mu nawet wychodzi ale gdy zobaczy świeczkę to woli
          sobie łapać płomyk niz go zdmuchnąć.
          Na Mikołaja chciałabym mu kupić takiego żółwika do ciągnięcia z dziurkami do
          których trzeba dopasować kształty klocków (albo innego zwierzaka czy kulę ale z
          takimi otworksmi na klocki). Ale tak naprawde to wiem że zainteresuje sie tym
          najwyżej na chwilkę a i tak będzie wolał to co akurat mama lub tato trzyma w
          ręce. Czasami aby go zainteresować jakąś zabawką bierzemy ja do ręki i oglądamy
          z udawaną ciekawością i tak na niby nie chcemy mu jej dać. Wtedy jest to dla
          niego najbardziej pożądany przedmiot na świecie aż do momentu gdy go dostanie i
          5 minut się nim pobawi.
          Ciekawa jestem czy podobnie jest z innymi styczniakami.
          Pozdrawiam
          Ania.
          • Ania, też myślałam o takiej zabawce na mikołajki, tym bardziej że Patrycja
            uwielbia ostatnio takie "precyzyjne" zabawy: wkładanie piłeczki do słoika,
            układanie piramidy z kółek, łączenie dwóch klocków.
            Jak przyjeżdźa do nas moja siostra z półtoraroczną córeczką Olą, to dla Pati
            najlepszą i najbardziej pożądaną zabawką jest ta, którą bawi się Olasmile)
            Patrycja ma skazę białkową, choć nie wiem, czy nie jest uczulona też na jajka.
            Na razie więc jestem na dość drastycznej diecie. Mam nadzieję, że do świąt jakoś
            się to wszystko wyklaruje i będę wiedziała, co mogę jeść. A tak za mną chodzi
            czekolada!!!!
            Pozdrawiam,
            Marta
            --
            A oto Patrycja:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13477463
            • Witajcie,
              Oj dawno nie pisalam, a moja Miśka (30.04.) zrobiła swoje pierwsze samodzielne
              kroczki!! Zwykle lubi jednak jak się ją prowadzi za rączkę lub pcha przed sobą
              dużą ciężarówę starszego brata. Za to nic jeszcze nie mówi, tylko pojedyncze
              sylaby. Na pytanie "gdzie jest lampa?" z promiennym uśmiechem wyciąga rączkę do
              lampy, a na pytanie "gdzie jest tata?" z promiennym uśmiechem wyciąga rączkę
              do... lampy smile)
              Lubi się bawić autkami, jeździ nimi po podłodze, łączy klocki, zabiera WSZYSTKO
              bratu, a jak się jej coś zabroni to piszczy i wymachuje zaciśniętymi pięściami.
              Już od miesiąca przesypia noc, więc karmimy się tylko w dzień.
              Na ząbki dawałam Panadol czopek na noc i pomagało. Nam dopiero trzeci ząbek
              idzie i znowu bardzo opornie.
              Pozdrawiam!
              Ulka
              • czesc moj Hubercik jeszcze sam nie chodzi ale uwielbia stac przy wszystkim
                co jest stabilne i oczywiscie sie puszcza na pare sekund, siedzi juz
                stabilnie i najbardziej lubi bawic sie w pozycji siedziacej odkad ja
                opanowal. Lubi jak prowadza sie go za raczki nocki przesypia juz od dawna
                ladnie wlasnie przymierzamy sie z mezem do kupna mu nocniczka jeszcze nic nie
                wymyslismy co by mu kupic na gwiazdke.

                pozdrawiam Daga i Hubercik
                • Czesc dziewczyny.Kiedys zdarzalo mi sie napisac na forum pozniej nie mialam
                  netu przez kilka miesiecy i wkoncu jestem znowu z wami.Moj Oskarek urodzil sie
                  12 stycznia.Byl malutki a teraz juz z niego kawal mężczyzny wazy 8600 i ma 75
                  cm.Od 8 miesiąca stawal w łóżeczku potem przy innych rzeczach.Potem byl etap
                  raczkowania.Dwa dni temu udalo mu sie postawic pierwsze kroczki.Takie fajne
                  niezdarne, ale przeszedl do mnie od lóżka do mnie na srodek pokoju.Moze juz
                  niedlugo pojdzie na calego.Ma tylko 2 zabki jeden na gorze drugi na dole ale
                  dziasla popuchniete wiec reszta powinna wyjsc, szczegolnie ze od dwoch dni jest
                  niemozliwy.Pozdrawiam styczniowe mamy i ich pociechy!
      • Długo nas nie było... a tyle się działo...
        Cześć Dziewczynki smile)
        Z ważniejszych rzeczy to takie, że niestety już dwukrotnie byliśmy
        hospitalizowani z powodu infekcji układu moczowego. Maksik jak się okazało ma
        maleńką ale wredną wadę wrodzoną, a mianowicie uchyłek pęcherza moczowego,
        który powoduje nawracające infekcje. Obecnie jesteśmy na stałe na urotrimie i
        na razie jest ok. Jutro kontrolna wizyta. Co miesiac musimy robić
        badanie /posiew/ moczu i drżymy w oczekiwaniu na wynik. Na szczęście ostatni
        był ok. i jutro na wizytę do urologa idziemy spokojni.
        Maksik rozwija się prawidłowo, jest ulubieńcem otoczenia, ale jak czytałam
        Wasze ostatnie posty to tak sobie myślę, że i tak jesteśmy troche w tyle, bo:
        nie gadamy sylabami- dopiero ostatnio trochę "gugigamy", ale głównie to "ee" smile)
        nie chodzimy samodzielnie i chyba "na przekór" wszystkim ciociom i sąsiadkom
        Maks za cholerę nie chce zrobić pa pa. smile
        Za to w zębach to jesteśmy do przodu smile (tylko po co? smile) Bąbel od czerwca miał
        ich już osiem, a w zeszłym tygodniu wyrżnęły się dwa trzonowce, ale w różnych
        miejscach. Było okropnie... w zeszłym tygodniu od poniedziałku do piątku to
        ciągłe marudzenie, brak snu, apetytu no i ta cholerna gorączka. Raz nawet było
        to 38,7 C Wylądowaliśmy u lekarza, ale na szczęście na drugi dzień po wizycie
        zaczeło się wszystko uspokajać. I wiecie co?... od tamtej pory czyli od trzech
        dni, kiedy tak najgorzej cierpiał nie znosi się kąpać. Nie wiemy o co chodzi.
        Ja podejrzewam jego alergię, która nasila się w ciepłym otoczeniu, albo moze
        jakieś podrażnienie pupy czy też koliberka i go poprostu piecze?... No sama nie
        wiem, on zwyczajnie ucieka z wanny, a tak uwielbiał zabawy w wodzie.
        Cholibka... co robić? Chyba jutro sama się z nim wykąpię i zobaczymy jak
        będzie.
        Cieszę się ze nadal tu jesteście i wątek nie zaginął i obiecuję zaglądać
        częściej smile
        Pozdrawiam Was gorąco i ściskam czule dzieciątka /matko! jak one rosną!!!/ smile

        Maja i Maximus
        --
        A oto mój Maksio /16.01.2004/
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10698651
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10698651&a=11873808
    • Witaj znowu!
      To chyba wzruszające zobaczyś pierwsze kroczki swojego dziecka. Marzę ze mój
      Leonek wzruszy mnie tak już niedługo.
      POzdrwaima
      Ania.
      • No fajne są takie pierwsze kroczki maluchów. Juz nie mogę się doczekać jak
        Krzyś zacznie dreptac, narazie uczy się utrzywywać równowagę smile)

        Wyszedł mu piąty ząbek, na górze, nawet nie wiem kiedy.... i juz go goni szósty
        tez na górze.

        okropna npogoda, ni to ciepło ni zimno.... na szczęście oprócz katarku nic nie
        ma smile) I mam nadzieje że na tym poprzestanie.....

        Grazyna


        --
        Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
    • Witajcie kochane mamuśki! wiecie co to jest miec prawie MIESIAC zepsuty
      komputer??? Napiszcie mi co u was i waszych dzieciaczków bo musze nadrobic
      zaległosci.My byłysmy przeziebione i nadal cos nas łapie jak tylko wyjdziemy na
      dwór.Mała juz sama wstaje ale jeszcze nie chodzi.Problem jest z nauka picia z
      butelki czy kubeczka - nie chce!albo nie umie pociagnać a gryzie mnie coraz
      czesciej wiecie w co smile swoimi 4 siekaczami!Pozdrawiam
      --
      mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
      zbiegów okoliczności są tylko znaki
      • Witam rowniez o bardzo dlugiej przerwie !
        Moje dziecko zrobilo sie bardzo samodzielne - wszystko sam i mam mu nie
        przeszkadzac. Nie chodzi - ale za raczki nie da sie prowadzic (bo sam), za to
        raczkuje jak oszalaly, i chodzi przy scianach, lawkach, meblach, sam uklada
        klocki, sam przewraca strony w ksiazeczkach (dobrze ze jeszcze sam nie czyta ,
        wiec sie na cos przydaje smile, sam wybiera ksiazeczki (ostatnio czytalam ta sama
        chyba z 10 razy, po skonczeniu , bral ja do raczki , ogladal i podawal znow do
        przeczytania). Wciaz ssie rano , wieczorem i w nocy. W pracy wciaz wisi nade
        mna wizja wyjazdow sluzbowych kilkudniowych , wiec jak juz cos sie wyklaruje ,
        pewnie trzeba bedzie Tomcia odstawic (jakos nie wyobrazam sobie tego, dostawia
        sie z taka zarliwoscia i szczesciem w oczach..).
        Uwielbia gonitwe na czworakach , zabawe w chowanego (on sie chowa lub chowamy
        rozne zabawki), zabawe z drzwiami (pukamy sobie, kazdy po innej stronie i
        otwieramy drzwi z akuku), wrzucanie klockow/ papierkow do pudelka, pozniej
        zamykanie pudelka i sprawdzanie , czy wrzucony porzedmiot wciaz tam jest. Ku
        mojej radosci zaczal porzadkowac , znaczy ukladac rzeczy - wyrzuca z szafki
        ubrania i wklada je spowrotem, rano pedzi do budzika na szafce, zrzuca go a
        nastepnie z duma w oczach ustawia spowrotem na polce. Czasami jakac zabawka tak
        go zajmie - ze nie reaguje na nic, siedzi przez 15 minut, skupiony i probuje
        cos zrobic - np zlaczyc klocki, wlozyc kubeczki jeden w drugi, bada , oglada,
        dopasowuje, swietnie sie go wtedy obserwuje smile
        Nie mowi jeszcze, powtarza sylaby, w zaleznosci od dnia , albo mamama, albo
        vavava, bababa, papapa.
        Sluchacie muzyki ?
        Tomcio wielbia "muzyke dla bobasa " - cieszy sie , tanczy
        Niestety ma egzeme, albo alergie - probujemy dosc do tego co to jest, czekaja
        nas testy krwi

        podrowionka , Agika
      • Hej smile
        My tu też po długim "niebyciu"
        Zrobiłam listę zakupów mikołajowych, ale nie bardzo mieści mi się ona w
        budżecie i chyba rozdzielę te prezenty na Mikołajki, Boże Narodzenie i
        Urodzinki bo w końcu to już też lada moment smile
        A oto moje pomysły:
        1. chodzik/jeździk - tylko jaki bo jest tego mnóstwo i w różnych cenach...smile
        2. ciężarówka na którą możnaby zapakować klocki i inne zabawki
        3. konik na biegunach - taki plastikowy, malutki
        4. Farma Fisher Price, ale jescze nie widziałam jej na żywo tylko w internecie
        więc nie wiem czy jest warta wydania na nią tej fortuny ...
        5. Taki śmieszny młoteczekdo walenia w co popadnie - to będzie hicior! smile
        6. Cymbałki z pałeczką do ciągnięcia za sobą /na kółeczkach - z mojego bazarku
        7. Park zabaw Chiccoland, ale tez nie widziałam na żywo a kosztuje sporo...
        8. Reklamowany stolik Playskool
        9. Takie śmieszna kubeczki różnej wielkości do wkładania jeden w drugi,
        10. Przytulanka, ale taka mięciutka i "plaskata" do spania (może się nauczy),
        11. Sorter na klocki różnych kształtów - już kupiłam,
        12. Kilka książeczek z wierszykami Brzechwy i Tuwima - koniecznie!
        13. Piramidka do układania z kółeczek - klasyka - już kupiłamsmile i dałam
        14. Podobają mi się też klocki Megabloks i Lego, no ale te ceny...
        15. Małe klocki pluszowe, albo takie z figurkami w środku do układania i
        psucia smile wieży,
        Jak widzicie pomysłów mam mnóstwo tylko zastanawiam się na który bank napaść
        żeby spełnić te swoje marzenia o uszcześliwieniu dziecka, ale na pewno cześć z
        tego kupimy, a w tym koniecznie jeździdełko smile

        Dopisujcie swoje pomysły to na pewno będzie nam łatwiej coś dopbrać do kolekcji
        swoich maluchów smile
        Pozdrawiam i znikam pa pa smile

        Maja i Maksik
        • Ja do tej listy prezentów mogę dodać juz zakupiona zreszta przez Mikołaja wink
          zabawkę typu wańka-wstańka. Mikołaj planuje jeszcze książeczkę z wierszykami
          Brzechwy lub Tuwima. Natomiast aniołek (u nas prezenty pod choinkę przynosi
          właśnie aniołek)jeszcze sie za kupowanie prezentów nie wziął.
          Bardzo popieram pomysł kupienia chodzika/jeździka - widziałam w Geant ostatnio
          takiego konika na biegunach, bieguny się odmontowuje i konik moze wtedy jeźdzć
          na kółkach - cena 190zł. My mamy spadkowy samochód - jeździk i bardzo sie
          sprawdza. Tak że polecam.
          Pozdrawiam
          Ania.
    • Tak, własnie wczoraj kupilam prezent gwiazdkowy stolik playskool jest cudowny i
      tyle radosci. póki co maluch go nie widział bawilam sie tylko ja. zauroczył
      mnie i wygrał z wszystkimi innymi które do tej pory oglądałam. planujemy
      jeszcze kupno osiołka kłapouchego na biegunach\kółkach. jest śliczny i Filipcio
      fajnie na nim wygląda. "przymierzyłam" go w sklepiesmile osiołka znalazłam w dwóch
      różnych sklepach i cenowo było az 80 zł różnicy. szok! oczywiscie kupie ten
      tańszy ale dopiero po wypłaciesmile

      Witam Miniakoz-ostatnio zastanawiałam sie co sie z wami stało.

      mój misio strasznie ząbkuje ma przy tym katar, gorączkę, kaszelek, biegunke i
      brak apetytu. do tego zrobił sie marudny i tylko mamma. nauczyłam sie juz nawet
      zmywac naczynia z misiem na rekach. jak twierdzi nasza pediatra wszystkiego
      mozna sie nauczyc przy dziecku. wazy mało, rośnie szybko. piszczy, śpiewa,
      tanczy a ostatnio spodobało mu sie słowo tata i ciągle je powtarza ku
      zadowoleniu tatusia oczywiscie. choc z mową u niego kiepsko.

      no i najwazniejsze sam sie porusza na nogach. biega od jednego mebla do
      drugiego i ma frajde. potrafi samodzielnie stać przez cały czas trwania reklam
      i nie sprawia mu to juz zadnych trudności. najgorsze ze on nie potrafi
      spokojnie chodzic a biega jak szalony. porozstawiałam mniejsze meble w
      odległościach ok 1-1,5 metra wiec nie ma wielkim dystansów do pokonywania.

      buziaczki dla styczniaków!

      --
      MOJE SZCZĘŚCIE
      • Hej! a za ile ten playskool ?to powiem moze babci -Mikołajowi bo my biedni jak
        myszy i dlatego kupilismy prosty jeździk z Carffura za 19,99 nawet nie jest zły
        ma trabkę, można sie odpychac nóżkami i na stojaco ale troche mało stabilny.Mi
        sie mazy ten fisher Price ale to dla mnie nieosiagalne.
        Dzieki ,że mnie ktoś pamieta! Ja myślałam co tam u Filipka bo biedak ma takie
        przeboje z ząbkami.
        Mam do was mase pytań np:
        1) co dajecie na sniadanie (u nas wstret do kachy woli parówki)
        2)jak tam śpią wasze w dzień i w nocy? (u nas całkowite rozregulowanie spania
        dziennego i brak postepów w przesypianiu całej nocy)
        3) co do pogryzania skoro chrupki sa takie złe? ja sie boje, że jak dam np
        jabłko to odgryzie kawał i sie zakrztusi.
        4) co to za muzyka dla bobasa i gdzie to mozna kupic? (moja uwielbia tańczyć)
        No to na razie tyle.Życze zdrówka bo u nas to ostatnio deficyt - co spacer to
        jestem przeziebiona i ciagle siedzimy w domu. Pa
        --
        mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
        zbiegów okoliczności są tylko znaki
        • Michał właśnie dzisiaj dołączył do grupy baaardzo dorosłych juz styczniaków-
          dziesięciomiesięczniaków. Za dwa miesiące urodziny. Kurka wodna!

          Trochę mi ostatnio humor skisiła moja Teściowa. Poszliśmy do niej rozmawiać na
          temat chrzcin naszego malucha. Zdecydowaliśmy z mężem, że przygotujemy dwie
          uroczystości razem - chrzciny i roczek. A moja Teściowa stwierdziła, że 30
          stycznia to "zła data", niedobra na jakąkolwiek imrezę, bo jej mąż w ten dzień
          umarł. Ja rozumiem, że jej się to przypomina, ale jest mi bardzo przykro, że
          zapomina przy tym, że to teraz jest bardzo radosna data - urodziny jej wnuka.
          Gdybyśmy żyli na dalekim wschodzie, pomyślałabym, że dziadek reinkarnował się w
          ciele naszego syna. Nie uważacie, że to bardzo sympatyczne podejście do tej
          sprawy? No ale przykro mi było strasznie. Przecież wystarczyło, żeby zachowała
          dla siebie tą informację o śmierci. Co ja miałam zrobić? Poprosić lekarzy, by
          nie podawali mi jeszcze leków przyspieszających poród, bo 30-sty to zła data???

          Ciekawa jestem, czy my będziemy ostatni z grona styczniaków, którzy zorganizują
          chrzciny? Zostały jeszcze jakieś "bezbożniki" poza mną?

          Mam jeszcze drugą sprawę do omówienia z Wami:
          Ja mam to szczęście, że przynajmniej do lipca 2005 będę z Michałem siedzieć
          sobie w domu. Ale już mi sie trochę nudzi i zastanawiam się nad jakąś dorywczą
          pracą. Macie jakieś pomysły jak dorobić. Niestety sprzedawanie kosmetyków wśród
          znajomych nie wchodzi w grę, bo ja nie mam znajomych, którzy chcieliby kupować
          np. Avon. Zastanawiałam się nad robieniem na drutach i szydełku ciuszków dla
          dzieciaków. Ale to po zrobieniu trzeba gdzieś sprzedać. Hmmmmm. Napiszcie co
          myślicie.
          --
          Ewa
          Zobaczcie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15478709&v=2&s=0
          • Dokładnie twierdzę tak jak Ty, ze komentarz na temat daty urządenia imprezy
            teściowa powinna zachować dla siebie. Byłoby to moze zrozumiałe gdyby to była
            tylko rocznica śmierci meża a Wy wybralibyscie ten dzień na świetowanie, ale
            skoro to są urodziny jej wnuka to co ma je obchodzić innego dnia? A moze jej
            mąż umarł niedawno i dlatego ciągle jest to dla niej bolesna sprawa? W każdym
            razie nalezy się cieszyć wg mnie że mimo niewątpliwie bolesnej straty życie nie
            stanęło w tym smutnym miejscu tylko toczy sied dalej i obdarzyło ją wspaniałym
            wnukiem. No ale ludzie są różni czasami trudno sie pogodzić z faktami.

            A co do Twojej pracy to jeżeli tylko masz talent do robótek na drutach i
            szydełku to wydaje mi sie ze powinnaś go rzeczywście wykorzysatć - teraz modne
            są na przykład takie szydełkowe czapki dla pań i dziewczynek. A sprzedawać
            mozesz np na Allegro. Ja tam bardzo często (za często) zaglądam.
            Pozdrawiam Ciebie i Michałka
            Ania.
            • Co do daty to jak mówi moja sygnaturka - nie ma przypadków! Jakbym była twoja
              tesciowa to by mnie to natchneło nadzieja i pomyslałabym, ze maz opiekuje sie
              wnukiem.Rano poszłabym na cmentarz a po południu do wnuka.W koncu to nie jest
              jakas huczna impreza z tańcami i popijawą.A taki dzień przeciez pojawiać sie
              bedzie co roku i co ,specjalnie zmieniac date? Ale niestety nie jestem twoją
              tesciowasmileRób swoje ale delikatnie i z wyczuciem.
              --
              mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
              zbiegów okoliczności są tylko znaki
          • Cześć smile
            My jesteśmy jeszcze "bezbożniki" bo nam się przyszła chrzestna zbiesiła, jak
            się okazało że nie była bierzmowana, a jest to konieczne. Powinniśmy teraz
            znaleźć inną, ale jak tej powiedziec ze sorry dziękujemy...? Ona twierdzi że
            jakoś sobie załatwi ten papierek o bierzmowaniu, ale ja tak nie chcę...
            Zeźliłam się na nią o to. Ja nie chcę mieć chrztu opartego na lewych
            papierkach, to nie tak... nie o to przecież chodzi... Zwłaszcza, że my i tak
            nie jesteśmy małżeństwem czyli już z tego powodu mozemy mieć trudności. No i
            jestem w kropce bo nie wiem jak jej powiedzieć że w takim razie to ja nie chcę
            jej już na chrzestną. Choroba, nie umiem tego załatwić i tak się bujamy
            dalej ....
            A swoją drogą to u nas w rodzinie jest wiecej kandydatów na ojców
            chrzestnych smile) Same fajne chłopaki smile

            Pozdrawiam
            Maja
        • Powiedz mi jak ten samochodzik za 19,99??
          Tez chcielibyśmy taki kupić. Warto czy lepiej taki za 50 zł??
          grazyna

          --
          Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
    • Ja tak z innej beczki.Czy któras zbiera kody w konkursie Pampersa te które
      wymienia sie na zabawki? Ja juz mam uzbierane na tą najtańszą, brakuje mi
      jeszcze 20 punktów do tej sredniodrogiej i zastanawiam sie która wybrac żeby
      była dobra dla dz w naszym wieku.Waham sie miedzy "moje pierwsze klocki" a
      "klocki sensoryczne" a wy na co zbieracie?
      --
      mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
      zbiegów okoliczności są tylko znaki
    • Witam wszystkich! Trafiliłam na to Forum dopiero teraz... Chociaz z różnych
      innych "Gazetowych" korzystam mniej więcej od sierpnia.
      Chciałam Wam przedstawić mojego Kochanego Synka - Arusia. Urodził się
      14.01.2004 r. dwa dni po terminie o 1.35 siłami natury smile))
      Jest wspaniałym i kochanym dzieckiem, obecnie najchętniej stoi - gdy się czegoś
      trzyma, ale też próbuje się puszczać... i może niedługo postawi pierwsze
      kroczki. A na czworakach zasuwa jak mały samochodzik. Obecnie wychodzi mu drugi
      ząbek troszkę późno-ale nie za późno smile) i nie chce spać w nocy sam w swoim
      łóżeczku - najlepiej z rodzicami smile))
      Oto Aruś
      Mam siedem miesięcy smile)) (zdjęcia z wakacji)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16804892&a=17511591
      Pozdrawiamy!
      ------------
      Agata i Aruś

      • moj synek tez urodzil sie 14 stycznia wink we Wrocławiu i podobnie jak ty tez
        dopiero disiaj trafiam na forum. widocznie w tym dniu urodzily sie same kochane
        najmadrzejsze i najpiekniejsze najcudowniejsze dziusie - moj mikolajek taki
        wlasnie jest wink pozdrawiam
    • witam.
      na śniadanie i na kolacje misio je kaszke mleczno-ryżowa hippaa poza tym
      wszystko inne. ze spaniem juz lepiej zasypia o 21 przy czym budzi sie w nocy
      kilka razy. daje mu wtedy pic i czasem zasypia od razu albo bawimy sie póki nie
      padnie. w dzień spi raz lub dwa o różnych porach.

      Miniakoz-stolik playskool tez jest drogi najtaniej znalazłam za 140 zł a
      widziałam i za 190. okropne ceny ale juz dawno wiedzielismy ze go kupimy i
      szykowalismy kaske. wczoraj musialam kupic troche ciuszkow (śpiochy do spania,
      koszulki, body) bo mój misiak strasznie szybko rosnie albo moze te ubrania sie
      kurczą. dobrze ze znalazłam fajną i bardzo tanią hurtownie z ciuchami bo
      niestety ja nie mam po kims ciuszków i musimy wszystko kupowac a ilez to
      kosztuje. a teraz siostra mojego męza spodziewa sie dziecka i juz czeka na
      ciuszki po moim małym. super. troche mnie to wkurza bo nigdy nic Filipowi nie
      kupiła a ciuszki to musimy jej oddac. a nikogo nie obchodzi ze jesli wszystko
      pójdzie po naszej myśli to za kilka miesiecy bedziemy chcieli starac sie o
      drugiego bobasa. no ale cóż to własnie jest rodzinka.

      z zębami u nas tragicznie do tego jeszcze doszły wymioty chyba reakcja na ibum
      odstawiłam i poczekam do jutra jesli mam racje wróce do czopków. niestety musze
      szprycowac małego środkami przeciwbólowymi bo bez nich nie zasypia. ciągle
      płacze i marudzi. ledwo wyszedł czwarty ząb a tu juz w następnym miejscu
      puchnie dziąsełko. a ile przy tym krwi. właśnie czy u waszych maluchów tez
      pojawia sie krew gdy przebija sie ząbek? moja mama mówi ze ja przechodziłąm to
      jeszcze gorzej. a myślałam ze gorzej byc nie moze.

      misio wczoraj przeszedł dwa metry. był zajęty mięskiem i nie zauwazyl ze idzie.
      alez to był widok az mnie zatkało.

      buziaki dla styczniaków

      --
      MOJE SZCZĘŚCIE
      • U nas nie było żadnej krwi pzry ząbkowaniu, ale słyszałam już o takich
        przypadkach. Więc nie musisz siętym za bardzo przejmowac, tylko że pewnie jest
        to bardzo bolesne.
        Mój Krzyś troszkę marudzi przy ząbkowaniu, bardzo się ślini. Zabawne nawet nie
        wiem kiedy mu wyszedł 5 ząbek smile)

        My z zabawek Pampersa chcemy wziąść za 80 punktów pierwszy telefon.
        i nad drugą zabawką sie zastanawiam, czy wybrać klocki za 40 punktów, czy za
        120. powiedzcie co byście wybrały moje pierwsze klocki czy grajacy ślimak??
        hmmm a może Arkę Noego??
        Powiedzcie mogę wziąść dwie zabawki???
        Które byście wybrały bo ja już sama nie wiem????

        A ja znowu w domku na zwolnieniu, bo starszy synek złapał jakiegoś wirusa...
        gardło i młódy też troszkęsad(

        Pozdrawiam Grazyna





        --
        Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
        • Z tego co przeczytałam w tej ksiazeczce to mozna tylko raz wykorzystac ten kupon
          czyli tylko jedna zabawka dlatego tak sie zastanawiam a na pewno nie uzbieram na
          te za 120 pt choc to do marca ale nie wytrzymam.Chyba wybiore te klocki
          sensoryczne bo telefon moze sie szybko znudzic a jak miałabym wybierac z tych za
          120 to stawiałabym na slimaka. Pozdrawiam
          --
          mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
          zbiegów okoliczności są tylko znaki
          • Zgadza się miniakoz, tylko jedna zabawka do broszurki, ale ja mam dwie, Jedną
            na siebie a druga na moją mamę smile)
            Tak więc mogę wybrać dwie zabawki.
            i nie wiem co mam zrobic???
            chyba ślimak na pewno... i no własnie albo Arka albo klocki sensoryczne.
            Jak myslisz co wybrac??
            A kody zbieram prawie od urodzenia Krzysia, więc powinno mi wystarczyc na te
            zabawki, Teraz niestety-albo stety używamy Happy. też bardzo dobre pieluszki.
            Pozdrawiam GRazyna


            --
            Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
            • niesamowite ale ja od urodzenia małego używam pampersów i nie wiem nic o
              zbieraniu punktów. kupuje zawsze jumbo paczki i nigdy nie miałam zadnej ulotki
              czy broszurki. miniakoz, selin o czym wy mówicie? ja znowu nie w temaciesmile moge
              jeszcze zdobyc gdzies broszurke?
              --
              MOJE SZCZĘŚCIE
              • niemowle.onet.pl/regulamin1.html
                tu masz wszystko napisane.

                Rok temu jak była ta promocja ja tez nic nie wiedziałam, koleżanka mi
                powiedziała. i postanowiłam sobie zbierać kody tak na wszelki wypadek. I chyba
                się udało smile)

                A broszurek podobno juz nie ma, ale można zadzwonić bo podobno może być druga
                partia i trzeba próbować dzwonić. tak słyszałam.

                Grazyna
                --
                Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
                • Grazyna! jeśli ci sie tak fartło(a to swoja droga ciekawe czemu na twoja mame) i
                  masz 2 broszurki to jesli masz cierpliwosc to na drugą zabawke zbieraj lepiej na
                  Arke niz na sensoryczne bo ona ma w sobie podobne elementy ale sprawdz na
                  ostatniej stronie swoje kody bo ja miałam jakies starsze opakowanie po
                  Pampersach i w spisie go nie było. Pozdrawiam
                  Ps. ja juz sie zdecydowałam na sensoryczne jeszcze 2 kody i wysyłam ale przed
                  gwiazdką i tak raczej nie zdazęsad chyba ,ze jakas dobra dusza mi podrzuci jakies
                  kodysmile...
                  --
                  mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
                  zbiegów okoliczności są tylko znaki
                  • pocieszylam sie , ze nie ja jedna nie w temacie z kodami pampersowatymi , a
                    szkoda , bo Tomcio uzywa pampersow od urodzenia... coz bede zbierala na
                    nastepny rok.
                    Z prezentow mikolajkowo - bozonarodzeniowych - urodzinowych kupilam juz:
                    - samochodzik wielofunkcyjny ( z sorterem, otwieranymi drzwiczkami ,
                    opuszczanymi szybami, terkoczaca kierownica, w sumie wiele malutkich rzeczy do
                    manipulowania)
                    - takie cos drewnianego na patyku - do pchania (krol na smoku, smok klapie
                    paszcza jak sie rusza smile- kiedys byly takie ptaszki z ruszajacymi sie
                    skrzydelkami - moze to zacheci moje dziecko do chodzenia - bo na razie nie ma
                    motywacji.

                    A mysle jeszcze o , no i nie moge sie zdecydowac , bo duzo tego (nie przerazcie
                    sie - wyglada na to , ze moglabym kupic caly sklep):
                    - ksiazeczki : wierszyki i moze Mysia (nie znam, a taka polecana przez
                    wszystkich)
                    - lego duplo (taki duzy zestaw z kolkami i okienkami)
                    - tablica do pisania i z magnesami
                    - w ogole magnesy (bedzie mial Tomcio zajecie w kuchni) - nie wiecie gdzie
                    mozna kupic jakies fajne ?
                    - moze pierwszy rowerek
                    - myslalam o malutkim stoliczku i krzeselku - (nie za wczesnie ?)
                    - myslalam o klockach drewnianych, najlepiej takich przewozonych taczka - do
                    wykorzystania taczka do pchania i klocki (tyle , ze Tomcio ma klockow juz duzo,
                    a taczki ktore ogladalam i podobaly mi sie sa strasznie drogie), wiec moze
                    lepiej ciezarowka - wywrotka (najlepiej wieelka) - macie jakies fajne
                    namierzone ?
                    - macie ludziki albo zwierzatka Tolo ? - jakie sa ?
                    - zastanawialam sie nad pierwsza kolejka (Tomy chyba takie robi)
                    - no i jesli namierze jeszcze jakies CD - ki dla dzieci
                    - i pelno innych pomyslow

                    do Miniakoz:
                    - na sniadanie Tomcio ma wciaz mole mleczko, pozniej ok 10 dostaje soczek, lub
                    jabklo
                    - dlaczego chrupki zle ? Tomcio je wafle ryzowe - tez sa zle ?
                    - Muzyka dla bobasa - to cykl CD-kow , z dobrana muzyka dla 0-3 latkow - glosy
                    dzieci, morza, lasu , proste i rytmiczne melodyjki. Tomcio lubi tez Misia i
                    Marglocie - mamy wersje zimowa

                    do Keluwe - o Twojej tesciowej - zgadzam sie z jedna z dziewczyn - ze ta
                    zbieznosc dat , to moze wlasnie dziadek troszczacy sie o wnuka (jesli wierzymy
                    w zycie pozagrobowe, to smierc , jest tylko przejsciem w inne zycie)

                    pozdrowionka, Agika


                  • napisz mi na priva albo gg 3064676 swoj adres i co dokladnie potrzebujesz z
                    tych paczek po pieluszkach chetnie wysle mi i tak sie juz nie przydadzą
                    --
                    MOJE SZCZĘŚCIE
                  • Pytasz czemu mam drugą na mamę??
                    Bo moja mama zadzwoniła do tego pana i zamówiła i jej przysłali smile)
                    Wysłałam już kupon dziś na ślimaka, i dalej będe jakoś zbierać na drugą zabawkę
                    bo okazało się że nie mam chyba więcej kodów. A to będzie trudne bo używamy
                    teraz Happy. No będę musiała kupić chyba troszkę pampersów.
                    Grazyna
                    --
                    Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
              • ja też nic nie wiedziałam do tej pory... sad(( a Aruś od urodzenia w
                Pampersach ... ech może w przyszłym roku. A zawsze Jumbo Paczki kupuję...
                • Ja też tyle wyrzuciałm kodów w ciagu ostatniego niemalze froku.
                  • ogladalam ta strone z pampersami i wciaz nie wiem - o ktore kody chodzi, o
                    kody kreskowe, czy misie ?. I czy moga byc tez z active fit ? Znalazlam kilka
                    pudel po jumbo paczkach, wiec moze jednak bede mogla skorzystac. Aha , no i za
                    ile punktow jest "najtansza" zabawka.
                    dzieki
                    • najtańsza za 40 pt, z tyłu ksiazeczki masz wykaz opakowań wraz z punktacja z
                      których trzeba wycinac kody kreskowe
                      --
                      mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
                      zbiegów okoliczności są tylko znaki
                      • A ja następny tydzień na zwolnieniu, bo starszy Daniel niestety jeszcze chory.
                        Niestety mu się nie poprawiło sad(((

                        Tylko żeby Krzys nie załapał znowu kaszelku.

                        Grazyna
                        --
                        Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
                        • Spieszę się pochwalić, że Patrycja dziś odważyła się na swoje pierwsze krokismile))
                          A jak się z tego powodu cieszyła!
                          Poza tym u nas mało różowo - wszyscy przeziębieni, a Patrycja ma straszny katar.
                          W dodatku wychodzą jej kolejne zęby i jest bardzo marudna. byle to przetrwać...
                          Odnośnie kodów pampersów: ja też nic nie wiedziałam do niedawna, a tyle opakowań
                          wyrzuciłamsad a teraz kupujemy raczej bellę. Może zacznę zbierać, a nuż bella też
                          wymyśli jakąś promocję?smile
                          Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia stronki Patrycji, są tam ostatnie zdjęcia.

                          Marta
                          --
                          strona Patrycji

                          Kontakt: marta@klisza.pl
                          www.klisza.pl
                          • gratulacje dla Patrycji !!! wyobrazam sobie jej radosc - wreszcie samodzielnie
                            i na pewno szybciej nie na czterech

                            u nas do wlasnych kroczkow jeszcze troche czasu, za to Tomcio sie rozgadal
                            ostatnio (na razie we wlasnym jezyku smile W sobote bylismy w wesolym miasteczku -
                            ale radocha dla dziecka, wprawdzie z karuzel poszlismy tylko na taka tradycyjna
                            z konikami, ale swiatla, dzwieki , inne dzieci, kaczuszki wybierane z wody
                            stworzyly atmosfere.
                            pozdrowionka, Agika
    • Czy u Waszych pociech był Mikołaj?
      Jak zareagowały na prezenty?
      U mnie było tak:
      Prezent został umieszczony w łóżeczku tuż po północy. Tatuś kładł sie spać o 2-
      giej i Leonek się przebudził. Trochę pomarudził i zaczął sie rozgladac, po
      chwili gdy ja sie z kolei przebudziłam to mały siedział i zaciekawienim oglądał
      szeleszczący woreczek. Najwyraźniej zabawa mu sie spodobała, bo w łóżeczku było
      coraz głośniej i weselej wiec tak przed 4-tą postanowiłam wziać go do nas do
      łóżka z nadzieją, ze uśnie - zrobiło sie jeszcze weselej - najpierw z impetem
      klepał tatę po buzi a potem zabrał sie za mnie - wkładal mi palce do nosa i
      ślinił oko smile Gdy moja cierpliwosć sie skończyła postanowiłam go ululać. Trwało
      to 20 minut. Odłozyłam go do łóżeczka - po 10 minutach sie przebudził wtedy
      zbudziłam tatę żeby to on sie nim zajął. Skończyło sie tak ze ja usnęłam, a
      tato i syn nie wiem co robili. W każdym razie we śnie wyłączyłam dzwoniacy
      budzik (nawet nie pamiętam tego), obudziłam się 20 po siódmej i oczywiscie
      spóźniłam do pracy.
      A Leonkowi z całego prezentu podobała sie najbardziej szeleszcząca torebka smile

      Kochane mamy napiszcie jak to było u Was.
      Pozdrawiam
      Ania.
      • do nas Mikolaj przyszedl dzien wczesniej (w tygodniu wszyscy spieszymy sie
        rano, a mikolajem trzeba sie nacieszyc troche). Przyszedl do lozeczka, nad
        ranem. Tomcio obudzil sie jak zwykle w niedziele przed 8 rano (kochane dziecko
        najwyrazniej wyczuwa niedziele i spi troche dluzej), juz chcial wolac zeby
        wyjsc, gdy pokazalam mu cos w lozeczku, wiec z zainteresowaniem zajal sie
        badaniem niezidentifikowanego objektu. Ja wrocilam do polspania -
        polobserwowania. Bardzo mu sie spodobala szeleszczaca torba - dotykal ,
        rozchylal , szelescil, pacal, przewracal. Pozniej probowal wydobyc to co w
        srodku (papier byl przezroczysty) - w tym mu juz troche pomoglismy. No i na
        reszte odkryc wzielismy go do naszego lozka. Jeden z prezentow pamietal -
        ogladalismy go w sklepie razem kilka dni wczesniej i pokazywalam mu wtedy jak
        sie tym bawic - teraz bawil sie od razu dokladnie tak jak pokazalam.
        Ale przebojem byly szeleszcacy papier i wstazka. Tak sie bawil i odkrywal, a w
        pewnym momecie uderzyl w placz - coz byla po 9 i dziecko przypomnialo sobie ze
        jest glodne smile
        Agika
        • U nas dzieciaki dostały ten sam prezent, Czyli mały samochodzik żelaźniak i
          mikołaj z czekolady. Krzyś i Daniel 6 lat. Więcej radości rozpakowywania miał
          starszy, bo chciał pomóc Krzysiowi. A bawili się od samego rana jak najęci.
          Krzyś naśladuje Danielka w zabawie i robi to samo, przynajmniej się stara.
          Mogli się troszkę pobawić bo do końca tygodnia na zwolnieniu, niestety.
          Grazyna
          --
          Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
          • Jerzyk dostal ksiazeczke o Czarnym Baranie. Bardzo mu sie podoba. Uskuteczniam
            karmienie smyka przy ksiazkach. Odpukac, idzie nam to co raz lepiej. Tuz przed
            swietami idziemy do pediatry na kontrole, mam nadzieje ze do tego czasu troche
            upase synka smile
            Swoja droga bardzo polecam ksiazeczki wydawnictwa Muchomor - super obrazki.
            • Super sa ksiazeczki muchomora - my mamy jada misie i jedzie pociag z daleka,
              faktycznie sliczne obrazki , wesole, na przyklad wielkie usmiechniete buzie
              misiow. Tomcio lubi tez Abecadlo Tuwima (wyd Sara) i Boza Krowke Szelburg -
              Zarebiny (wyd Wilga chyba). Ale ostatnio hitem sa rozkladane ksiazeczki
              zwlaszcza ze zwierzatkami (mama bawi sie w nasladowania zwierzatek), a Tomcio
              uklada z ksiazeczek najrozmaitsze konstrukcje. No i ciagnie go bardzo do
              ksiazek z miekkimi kartkami (prosciej sie przeklada strony)
              Jakie ksiazeczki czytacie , polecacie ?
              Agika
        • witam po dłuższej przerwie. widzę że w Mikołajki dzieci mają podobne radości -
          najfajniejsze są opakowania od prezentów. U nas było podobnie. 07.12
          skończyłyśmy 11 miesięcy i jesteśmy z siebie bardzo dumne. Zaczynam po mału
          zastanawiać się co zrobić z choinką, bo nie wyobrażam sobie że postawie ją na
          podłodze i mała będzie obok niej przechodzić bez żadnego zainteresowania. A
          jakie Wy macie pomysły co zrobić z choinką.
          pozdrawiam
          Kaśka
          • Dosc powaznie zastanawiam sie nad wsadzeniem choinki do koica (mamy taki duzy
            drewniany ze szczebelkami). W zeszlym roku kupilismy z mezem ciezki stojak pod
            drzewko. Mam nadzieje ze takie zabezpieczenia wystarcza i Jerzyk nie zrzuci na
            siebie choinki.
            • HMmmm ciężka sprawa z tą choinką....
              Jeszcze sie nie zastanawiliśmy jaką kupimy czy dużą czy małą i przedewszystkim
              gdzie ją postawimy.
              Mieszkamy z moimi rodzicami i mamy pokój 16 m2... i jeszcze do tego choinka !!!
              No ale Święta bez choinki... nie wyobrazam sobie tego... Choinka musi być !!!
              więc nepweno gdzieś na środku ją postawimy i będziemy zmuszeni do Trzech Króli
              ( Czyli urodzin Krzysia) pilnować go na każdym kroku żeby choinki nie
              przewrócił na siebie...
              Troszkę mętnie napisałam, ale chyba mozna mnie zrozumieć.

              Chłopkami juz prawie zdrowi, mam nadzieje że w poniedziałek Krzyś do żłobka
              Daniel do przedszkola... no i ja do pracy smile) Dwa tygodnie zwolnienia
              wystarczą smile)

              Pozdrawiam Grazyna
              --
              Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
              • Tak tak Grażynko, na Trzech Króli swiętujemy. Nie chce mi sie wierzyć ze to tuż
                tuż.
                Ja też ciagle nie wiem jaką choinkę będzemy mieć. W zeszłym roku była piękna,
                ogromna. A w tym poważnie sie zastanawiam nad jakąś mniejszą zeby ja postawić
                troche wyżej. Wyobrażam już sobie jak Leon będzie zainteresowany. Juz go widzę
                jak wyciaga raczki i pędzi do choinki a na nasze "nie wolno" uśmiecha się i
                oczywiscie łapie bombkę.
                Pozdrawiam
    • Witam! Przedstawiam mojego styczniowego malucha. Pozdrawiam wszystkie mamy
      11nasto miesiecznych pociech. Ja źle wspominam styczeń, Bunio miał mnóstwo
      problemów przy i po porodzie, ale wszystko z miesiąca na miesiac jest Ok.
      --
      Bunio-nasze szczęście
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18403280
    • witam moj skarb dzisiaj konczy 11miesiecy ale ten czas szybko biegnie mam
      wrazenie ze jak by sie urodzil wczoraj a tu roczek za pasem. Coraz czesciej sie
      puszcza i jak zauwazy ze sam stoi to jest bardzo szczesliwy i dumny z siebie
      ostatnio dopadlo nas przeziebienie i na dodatek ida mu 3 zabki na raz wiec
      przez ten czas byl bardzo marudny. Ciekawe czy snieg bedzie na swieta mam
      nadzieje ze tak

      pozdrawiam Daga i Hubercik
    • Może wy mi cos poradzicie. Mała zasypia tylko przy cycu, ziuzianie juz zadko
      skutkuje a jak ziuzianie to naprawde trzeba sie napracować - ja juz nie daje
      rady.Jak ją położe to ryk, nawet jak tylko ją trzymam na rekach i chce ziuziac
      to juz jest ryk i wyrywanie sie.Jak uspie to odkładam ja do jej łóżeczka ale w
      nocy juz spi z nami - czesto w poprzeg wiec o porzadnym spaniu nie ma mowy.
      Myśle nad metoda zaklinaczki.Robiłam juz pierwsze próby ale sa "zniechecajace".
      Czy ktoś ma jakies sposoby na samodzielne zasypianie dziecka w naszym wieku?
      PLEASE!!!
      --
      mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
      zbiegów okoliczności są tylko znaki
      • Tomcio w nocy usypia przy piersi, w dzien dwojako : z opiekunka podobno zasypia
        sam i od razu (ale ta go przyzwyczajala dosc regorystycznie - czemu zreszta
        bylam przeciwna , lecz wtedy nie mialam innego wyjscia - musialam wrocic do
        pracy , a dziadkowie bardzo daleko), ze mna zasypia sam , ale dlugo i z pomoca:
        zakladam spiworek i Tomcio idzie do lozeczka, ja klade sie obok na tapczanie i
        udaje ze spie, Tomcio oczywiscie wstaje i chce sie bawic, wyrzuca zabawki z
        lozeczka, smieje , zaczepia mnie. Ja tylko szumie, i pokazuje , ze mama spi i
        Tomcio tez bedzie spal. PO 20 - 30 minutach wariactw (glosnie smianie , kulanie
        sie w lozeczku) w koncu kladzie sie , daje mu wtedy reke, i bawiac sie moja
        reka zasypia (probuje ja wypchnac przez szczebelki i wciagnac spowrotem).
        czasem glaszcze go po twarzy. W sumie zasypianie od 15 do 40 minut. Ale zasypia
        ze smiechem na twarzy , i zreszta smieje sie przez sen pozniej.

        W nocy zasypia przy piersi, ale jak sie obudzi przy kladzeniu do lozeczka ,
        stosuje metode z dnia i zasypia bardzo szybko.

        Natomiast Tomcio budzi sie wciaz w nocy kilka razy , no i wtedy tylko piers
        pomaga..

        Moze sprobuj najpierw z zabawa w lozeczku - zeby mala nie bala sie go.
        powodzenia
        Agika

        ps Tomcio konczy dzisiaj 11 miesiecy !!!

        • aha , tak sobie jeszcze przypomnialam , ze probowalam tez motede z podnoszeniem
          i kladzeniem - 2 dni - za kazdym razem konczylo sie strasznym rykiem i ja
          mialam tylko wyrzuty sumienia. Probowalam tez zamykac zaluzje na sjeste dzienna
          (zenby zrobic noc) - Tomcio reagowal placzem juz na sama
          oznake "przygotowywania" pokoju do jego spania. No i pozniej kazda proba
          wsadzenia do lozeczka konczyla sie po 5 minutach placzem. Wiec tak sobie
          mysle , ze on sie po prostu bal tego spania i lozeczka. A teraz lozeczko
          kojarzy mu sie z zabawa, trzymaniem za raczke, no i wie , ze ja bede z nim
          dopoki nie zasnie. Ma tez przytulanke psa - z ktorym czasem zasypia , albo
          rzuca nim po lozeczku.
          • Mój Krzyś wieczorkiem zasypia ładnie ... ale na rękach.
            Mowy nie ma żeby zasypiał sam w łóżeczku. Jak go kładę do łóżka to odrazu
            wstaje.
            Więc trzeba go polulać na raczkach a potem do łóżeczka. Jak sie w nocy obudzi,
            to daję mu pić na leżąco w łóżeczku i wkładam smoczka i Kzyś śpi dalej. Budzi
            sie różnie czasem raz czasem trzy razy na noc. A jeśli kręci się bardzo to
            biorę go do nas do łóżka, ale to jest już u nas bardzo rzadko.

            W dzień w domku zasypia też na rękach, lub w wózku.
            A jak jest w żłobku to po obiadku dostaje pić w łóżeczku i sam zasypia smile)) Tak
            go ciocie nauczyły i bardzo się z tego cieszę, szkoda tylko że w domku tak nie
            jest.

            Dopiero w poniedziałek wróciłam po zwolnieniu do pracy. Byłam w domku ponieważ
            starszy synek był chory. Teraz niestety Krzyś ma bardzo duzy brzydki katar i
            troszke kaszlu. Dostał Bactrim, i do Świąt w domku. Z jednej strony troszkę się
            cieszę, ale z drugiej.... kurcze z pracy mnie w końcu wywalą sad((

            Grazyna


            --
            Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
            • Ja nie mam takich kłopotów. Od 3 moze 4 tygodnia życia Leonek śpi sam w
              łóżeczku. Najpierw usypiał przy cycu, jak go odkladałam to po kilku minutach
              się budził i w ryk wiec go brałam na ręce i trochę lulałam a jak usnął to z
              powrotem do łóżeczka. Czasami sie zdarzało, ze musialam to powtórzyć kilka
              razy. Później było już coraz lepiej. Teraz po jedzonku (butla) kładę go do
              łóżeczka, daję smoka, przykrywam oczka pieluchą, gaszę światło i wychodzę z
              pokoju. Często sie zdarza ze kika minut po moim wyjściu mały wstaje w łóżeczku
              i placze, wtedy od razu do niego idę, kładę, daję smoka, pielucha na oczka i
              wychodzę. Czasami trzeba to powtórzyć 3-4 razy, czasami zasypia od razu. Z
              usypianiem dziennym jest podobnie, tylko ze względu na to ze jest jasno jak mu
              sie bardzo nie chce to nie uśnie, ale to sie rzadko zdarza.
              Życze Wamn jak najmniej problemów z usypianiem dzieciaczków.
              Pozdrawiam
    • smile
      • Witam po latch wink nieobecności....
        Wita Asia z Łukaszkiem (tak dla przypomnieniawink )
        Oj długo, długo mnie tu nie było.... Przyszła praca i od razu mniej czasu na
        wszystko się zrobiło. I mniej czasu dla synka sad czego najbardziej żałuję.
        Faktem jest że Łukasz jest niesamowicie absorbujący, więc w pracy
        odpoczywam "od niego", odpoczywam rzucając się w wir pracy i obowiązków - nie
        mają litości nad młodą mamą wink
        A swoją pociechą mogę się Wam pochwalić! A jest Kim!!
        Łukasz od miesiąca już sam chodzi. Ominął etap raczkowania wink stwierdzając, że
        na dwóch nogach jest znacznie wygodniej i szybciej, a przede wszystkim dużo
        więcej widać.
        Łukasz ma już 11 ząbków (no może 9 okazałych zęboli i 2 już widoczne,
        wyrzynające się).
        Łukasz z dumą pokazuje ile ma kłopotów, jak duży urośnie,
        pokazuje "pasibrzucha" i piękne kosi-kosi łapci smile))))))))))))))
        Łukasz je dokładnie wszystko !! Łącznie z nocnym cycem wink
        Łukasz kiedy ma zrobić kupkę - staje, robi dziwną minkę - i wtedy wiem, że chce
        usiąść na nocnik smile sadzam go i kupcia ląduje w nocniku!! Fajnie, prawda? Tylko
        siusiu jest w pampers wink
        No dobra - dosyć chwalenia na pierwszy raz po tak długiej nieobecności wink)))
        Będę się częściej odzywała, to będę się częściej chwaliła moim skarbemsmile))
        Mówię wam jest k o c h a n y !!
        Pozdrawiam baaardzo serdecznie
        Asia
        • Gratulacje dla Łukaszka, naprawdę dużooooo sie już nauczył smile))))

          Mój zaczał sie puszczać i potrafi sam postac kilka sekund a potem na pupkę.

          I mam przykrą wiadomość.... Krzyś jest uczulony na mleko sad((('
          Lekarka powiedział że 90% dzieci wyrasta z tego..... ale pewności nie ma.
          Daniel 6 lat tez niestety ma alergię na mleko.
          Krzyś miał robione testy z krwi, więc to jest pewne.
          Dostał teraz mleko Bebilon pepti.
          Kurcze Danielka karmiłam cycem rok i 8 miesięcy. Krzysia 9 miesięcy... i obaj
          mają alergię na mleko..... jestem ciekawa czemu???? czy to w genach jest
          przekazywane, czy ja coś źle robiłam sad((

          Grazyna

          --
          Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
          • Grazyna , mysle, ze nie mamy wplywu na alergie maluszkow - mozemy jedynie
            ograniczac ich zasieg, przez odpowiednia diete i opieke. Czesto jest to
            dziedziczne.
            Tomcio ma atopowe zapalenie skory, trudno powiedziec czy jest to alergia (mial
            robione testy na jajko, rybe i mleko i wyniki ujemne), czy zapalenie na tle
            nerwowym - pojawilo sie jak poszedl do opiekunki, a bardzo bardzo zwiekszylo ,
            jak maz wyjechal na 3 tygodniowe szkolenie za granica, teraz znow prwie nic nie
            widac). Jego tata ma podobnie, tyle ze doszla jeszcze astma. Probowalam
            zapobiec temu- Tomcio jest wciaz karmiony piersia, przytulany, lulany, w ciazy
            uwazalam bardzo na to co jem , na pozcatku karmienie rowniez. Nie wiem, co
            jeszcze moglabym zrobic (no moze oprocz zrezygnowania z pracy i zostania w domu
            z Tomciem). Teraz mam tylko nadzieje , ze maly nie bedzie mial astmy. Pocieszam
            sie, ze moj maz w wieku Tomcia byl znacznie bardziej chory (ale pil mleko
            modyfikowane od poczatku), wiec moze te moje zabiegi przynajmniej ogranicza
            chorobe.

            pozdrowionka,
            Agika

            PS od jutra jestem na wakacjach !!!!
            • Dziewczyny czy wszystkie wasze dzieci robia pa pa, kosi kosi, kokoszka dziobala
              itp???Bo moj niedobrzelec nawet nie mysli zeby cos takiego zrobic, ale
              dlaczego? Staram mu sie duzo mowic, pokazywac mu ale on nic, nie ma czasu nawet
              patrzec.Ma przeciez tyle spraw i rzeczy do zrobienia.Nie wiem moze poprostu w
              innych dziedzinach dochodzi do wprawy.Zaczal sam chodzic, wchodzic na łóżko,
              rozmaiwac przez telefon i przelaczac pilotem kanaly w telewizorze!A no i lubi
              robic porządki w szafach, codziennie musze ukladac to co on powyrzucal.Jakis
              czas temu pokazywal oko na zabawkach ale teraz jak sie go pytam gdzie misio ma
              oko nawet nie spojrzy na niego!DPowiedzcuie jak to jest u was!

              A i jak mozecie to napiszcie ci kupujecie lub juz kupilyscie dzieciom na
              Gwiazdke i urodzinki, bedzie latwiej wybrac cos mama jak nic jeszcze nie kupily!
              U nas na Gwiazdke (od calej rodziny)
              -pilki playskoll
              -samochod fischer price z klockami sensorycznymi
              -kubeczki do ukladania jeden w drugi
              -samochodziki gdzie sie naciska kierowce i on jedzie i gra!
              -i chyba od chrzestnej konia na biegunach (ale nie jestem pewna bo nic nie mowi)
              Na urodziny planujemy kupic
              -Garnuszek na klocuszek FP
              -stolik playskoll
              -zabawke na patyku
              a moze ktoras z was kupila farme?mozecie cos o niej powiedzie?oplaca sie
              kupowac dla rocznych dzieci?
              • Tak tak, mój ma tak samo. Najpierw sie nauczy, pocieszymy sie dzień-dwa, a
                potem jakby zapomina. Ale po jakim s czasie znowu pamięta. Nie wiem dlaczego
                tak jest.
                Umie robić brawo, pokazuje oko, nos u misia i na ludziach smile, wyrzuca pieluche
                do śmieci (oraz klucze, łyzeczki), pokazuje jaki duży urośnie i ile ma
                problemów. Ale czasmi można prosić zeby coś pokazał a on nic.
                A co do prezentów to jeszcze nic nie mam dla niego. W najbliższych dniach
                wybieramy sie na zakupy. Dzięki za podpowiedzi smile
                Pozdrawiam
    • ja byłam troche zawiedziona bo małej bardziej sie podobało jak choinka była
      jeszcze w siatce i patrzyła góra - dół co to takie wysokie i dotykała paluszkiem
      igieł ale jak już zobaczyła ubraną to chwile zainteresowała sie lampkami i
      dotknęła bombki ale potem to juz ciekawszy był telewizor.
      Co do tego co robi to co jakiś czas pamieta papa, gdzie jest nosek, lampa (ale
      trzeba z nia to odświezać) pasjami robi brawo jak jej sie cos podoba (nawet jak
      krzykne na nia DoBRAWO to klaszcze smile), no i coś co może przypominać "sroczka
      kaszke warzyła".Ostatnio niestety tylko stoi w kojcu i wyje, nie chce sie niczym
      bawic jak juz to interesują ją niedawno odkryte uroki raczkowania.
      Zabawek to tyle nie dostanie,ale od babci takie coś do pchania z piłeczkami
      -taki chodzik, jakieś klocki od cioci a od nas taka piramidka z kubeczków.
      --
      mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
      zbiegów okoliczności są tylko znaki
      • U nas choinki jeszcze nie ma. Kupimy ją przed samymi Świętami. A ubieramy
        zawsze w Wigilje lub dzień wczesniej.

        Krzyś jeszcze nie chodzi. Narazie sam stoi i to juz przez kilkanaście sekund, a
        potem na pupkę.
        Robi brawo, kosi-kosi,tańczy jak słyszy muzykę, albo jak ktoś śpiewa i wtedy
        odrazu bije brawo. Jeszcze się nie nauczył pokaywać gdzie jest oczko, ale nad
        tym pracujemy smile)

        Krzyś natomiast robi siusiu do nocniczka, Jak już zrobi nocnik gra melodyjkę, i
        Krzyś się wtedy bardzo cieszy i wszyscy biją brawo. Oczywiście jeszcze sam nie
        woła, ale bardzo często udaje nam się trafić na odpowiedni moment.

        A prezenty...... narazie kupiliśmy spychacza Boba Budowniczego. Starszy synek
        ma koparkę i betoniarkę, wiec kompletujemy zestaw smile
        I dostaniemy ślimaka Fisher ... od Pampersa, Dziś był listonosz i zostawił
        awizo... ja niestety byłam na spacerze. Więc trzeba iść na pocztę.

        A resztę to nie wiem, okaze się po Wigilii.

        Pozdrawiam Grazyna'



        --
        Listopad - Krzyś 10 miesięcy smile)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15565918&a=17630397
        • hej u progu wieku niemowlecego!!!
          Stas dostanie od nas cymbalki fisher price. juz sprawdzilam, podobaja mu sie smile
          nie wytrzymalam i jeden dzien sie bawil. poza tym samolocik tomy puzzle up. i 3
          ksiazeczki z 'muchomora' - seria z piosenkami. BARDZO fajna... oczywiscie nie
          czytam mu, ale spiewam smile od prababci ksiazke 'moja ksiaga bajek'. od dziadkow
          magiczna tablice fisher price i jezdzik ciuchcie chicco. jeszcze cos od cioc i
          wujkow...
          Stas nie chodzi. i raczej nie ma zamiaru. doslownie kilka razy sie puscil sam
          stojac, nieswiadomie. raczkuje i wdrapuje sie na lozko czy kanapy, z kanap na
          szafy, wiec co mu wiecej potrzeba smile pokazuje, gdzie oko, ucho czy nos, ale nie
          na sobie. i nie zawsze. zaczal od robienia 'halohalo' smile... robi 'papa', ale
          tez nie zawsze. 'kosikosi' zawsze smile chyba tez ma to wiekszy zwiazek z brawo.
          wie, jak robi kotek 'cici' - 'łał', piesek - 'u-u' i sowa - 'u'. mam w domu 3
          koty, wiec mial ulatwiona sprawe, rodzice maja psa. nie wiem, skad ta sowa. jak
          chce sie bujac, 'mowi' 'bu', jak chce baniek mydlanych lub zebym wlaczyla
          nawilzacz ?!, dmucha. na lampe mowi 'lala'. a w ogole 'cici' mowil
          przed 'mama', ale po 'tata'... w kosciele pieknie spiewa smile
          choinke bedziemy mieli mala, na stole, bo nie chcemy sprawdzac reakcji. obawiam
          sie najgorszego...
          pozdrawiam, monika
          --
          buty dla niemowlaka smile
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14899544&wv.x=2&a=17456067
    • czy tylko my tak strasznie ząbkujemy? nie ma juz znaczenia czy to jest noc czy
      tez dzień mój skarbuś ciągle popłakuje i zachowuje sie jakby chciał wydrapać
      ząbki spod dziąseł. poza tym zaczął trochę mniej jeść. jeszcze niedawno na noc
      i rano połykał 300 ml gęstej kaszki mleczno-owsianej a teraz tylko 200.

      Filipek ciągle chodzi nie moze usiedziec na pupie juz nawet pije na stojąco.
      łazi po domu i gada: mama, tata, baba, gaga, ija, daj i różne inne ale to juz
      nie do zrozumienia. dawno nie widzialam go raczkującego on po prostu chodzi i
      jak świetnie mu to wychodzi. przwie sie nie przewraca a jesli padnie na pupe to
      wstaje na nogi i to juz bez podpierania.

      nauczył sie halo halo i chodzi z telefonem za uchem. uwielbia bawic sie w akuku
      i uciekac przede mną. włącza komputer i otwiera cd-rom. nauczył sie czegoś
      ślicznego i z tego jestem najbardziej zadowolona. kiedy zapytam "gdzie niunio
      ma misia?" przynosi misia wtedy pytam "jak niunio kocha misia?" a on kładzie
      sie na misiu i wtula w niego twarz. wygląda to pięknie.

      choinka juz stoi reakcja byla nijaka. kupilam w tym roku sztuczną 150cm i
      postawilam ją na wysokiej komodzie wiec nie ma do niej dostepu.

      jesli chodzi o prezenty to wygląda to tak:
      1. stolik playskool, tańczący robot i klocki FP - my
      2. kłapouchy na biegunach/kółkach - chrzestna
      3. pluszowe ruszające sie zółwie i ksiązeczki - moja tesciowa
      4. akwarium z rybkami - moja mama (a mały zwariował)
      5. mis i uchwyt na kubek do samochodu - wujek
      i nie wiem co jeszcze a my sami wydalismy juz majątek ale cóż to pierwsza
      gwiazdka smile

      Hej ile ważą wasze maluchy? ja małego wazylam kilka dni temu i tylko 9150
      pediatra uwaza ze to duzo jak na takie ruchliwe dziecko

      rozpisalam sie ale jestem tu rzadko mam na głowie przeprowadzke
      buziaki dla maluszków

      --
      NOWE ZDJĘCIA FILIPCIA
    • Witajcie
      Wiecie co, jak już chciałam parę dni temu napisać coś i napisałam, nacisnęłam
      wyślij, a tu okazało się że jest właśnie północ i strona nie działa. Teraz mam
      nadzieję, że zdążę przed północą. W ciągu dnia to nie ma prawie chwili spokoju
      (mam czterech synów smile, więc najlepiej w nocy, jak już wszyscy śpią.

      Mój Marek uczy się włazić na wersalkę, łóżka starszych braci. Od miesiąca
      chodzi samodzielnie, coraz pewniej, płynniej, zakręca, ogląda się przy tym.
      Przy ssaniu jest delikatny, nigdy mnie nie gryzł, ani teraz przy sześciu
      zębach, ani wcześniej, kiedy mu szły. Na cyca zawsze chętny, nawet w nocy budzi
      się dwa razy dlatego, a kiedyś całe noce przesypiał.

      Byliśmy na sprawdzeniu blizny. Jest dobra. A Wy pamiętałyście o sprawdzeniu?
      Nie ważyłam go niestety, a następna wizyta po 7 lutego.

      Na święta dużo nie dostanie. Uważamy, że sporo ma i nie ma takiej potrzeby,
      więc tylko jakieś drobne zabawki symbolicznie raczej.
      Jego i tak najbardziej interesują rzeczy starszych braci, albo moje przyrządy
      kuchenne. Myślę, że zawsze dobrymi zabawkami są klocki, najpierw te
      najprostsze, duże, a później mniejsze, bardziej szczegółowe.

      Ostatnio bardzo się rozgadał. Nawija po swojemu, na lampę mówi baba, zdażyło mu
      się powiedzieć ne jak nie chciał już jeść. Często chodzi, wyciąga rękę i
      powtarza ema, co znaczy nie ma. Dużo już teraz nie pamiętam co on jeszcze
      nowego wymyślał, ale robi miny, uśmiecha się i jest przerozkoszny. Do pokoju,
      gdzie mój mąż pracuje na komputerze wie, że nie wolno wchodzić i jak są otwarte
      drzwi to staje w nich i czeka na przyzwolenie. Jak tylko ktoś, kto jest w
      środku spojrzy na niego, a już na pewno coś powie lub uśmiechnie się to od razu
      pędzi do środka zadowolony.

      Bardzo fajnie czyta się o Waszych pociechach. Są naprawdę niesamowite.
      Agika, Twój Tomcio jak coś wywali to próbuje poukładać spowrotem? Mój tylko
      wywala. Czasem to patrzę a tu po kolei powywalane różne rzeczy, najczęściej
      ciuchy i zabawki, ale zdaża się że i książki. Coraz dalej sięga spryciarz.

      Chwalcie się maluszkami. To jest zachęta i świetna lektura dla mnie.

      U nas choinka już stoi. Na stoliku tak, że Marek jej nie dosięgnie. Pokazywałam
      mu kłujące gałązki. Chyba się zdziwił, bo inne kwiatki łapał i nie kłuły.

      Pozdrawiam i życzę Wszystkim rodzinnych Świąt i radości z powodu narodzin
      Jezusa Chrystusa.
      O minęła północ.
      Trzymajcie się
      • Jotka o jakią blizne chodzi? Nie wiem jak wasze dzeieci ale moja nauczyła sie
        bardzo przydatnej dla dzieci czynności - dłubania w nosie czasem nawet dwa
        paluszki na raz smile Napiszcie tez czy Mikołaj przychodzi do was osobiście.Bo nie
        wiem czy dziecko sie nie przestraszy i chyba Mikołaj tylko zostawi prezenty.
        --
        mój skarbek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14033249 nie ma
        zbiegów okoliczności są tylko znaki
        • Ja też się dołączam z pytaniem o bliznę - Jotka napisz, jutro idę do lekarza to
          mogłabym sprawdzić.
          Mój mały choinką ubraną tylko w światełka nie zainteresował się w ogóle, tzn.
          zaintersował sie ale szybko mu przeszło gdy sie ukłuł. Dzisiaj zobaczył ją juz
          z bombkami i zabawkami i ciągnął za mikołajka smile Nie wiem czy nie trzeba będzie
          poprzewieszać troche ozdób wyżej.
          A Mikołaja nie zobaczy. Nie wiem czy by sie nie wystraszył przypadkiem.
          Pozdrawiam
          Ania.
          • Hej,
            zapewne Jotka pisała o bliźnie która zostaje po szczepieniu na grypę. Lekarz
            sprawdza czy się ładnie zagoiła.
            Myśmy byli dzisiaj u pediatry na kontroli wagi Jerzyka. Na szczęście smyk
            przytył i waży 8900.
            Z nowości - Jerzyk sam się odstawił od piersi. Z jednej strony to dobrze, widać
            wydoroślał, obeszło się bez drastycznych środków, płaczów i scen. Z drugiej
            strony jest mi smutno....
            U nas choinki jeszcze nie ma. Tradycyjnie ubieramy ją dopiero w Wigilię, ale
            pewnie w tym roku będziemy musieli zabrać się do tego wieczorem 23, kiedy smyk
            będzie już spał. Jak obserwuję jego reakcje na ubrane już drzewka na wystawach
            sklepowych, czy w przychodni dzisiaj, to mam co raz mniejsze obawy co do
            obecności choinki w domu. Pożyjemy zobaczymy smile
            Dobra, nie marnuję cennego czasu bez malucha w domu (dobrze mieć teścia na
            emeryturze smile i lecę zagniatać ciasto na pierniczki.
            Pozdrawiam,
            marta

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.