Dodaj do ulubionych

Przedszkolny debiut :-)

01.09.10, 23:36
był całkiem udany. Kuba bez marudzenia poszedł z Panią, fajnie się bawił,
ładnie zjadł i w ogóle zrobił dobre wrażenie wink
Bardzo się cieszę i oby tak dalej!!!


--
Moje szczęścia dwa: Jakub-Pietrucha (11.02.2007) i Szymonek-Ancymonek (26.09.2009)
Edytor zaawansowany
  • thaigirl 03.09.10, 08:54
    Super, oby tak dalej!
    U nas debiut jeszcze przed nami, planujemy jakiś mały wyjazd na pseduo wakacje i nie chcę, żeby
    mi się Janio do tego czasu pochorował.
    Ciekawe jak reszcie luciaków minął pierwszy dzięń w przedszkolu?
  • buska_77 03.09.10, 10:36
    Jezu,moj Antos tez pierwszy dzien zostal bez problemu i wszystko bylo ok...do wieczora,kiedy to
    oznajmil,ze juz tam wiecej nie pojdzie.Rano placz w domu,ale sie dogadalismy i bez problemu
    usmiechniety poszedl.Usmiechal sie do mometu wejscia do przedszkola,jak zobaczyl i uslyszal ten
    wspolny,choralny placz pozostalych dzieci to wymiek,dzis to samo.
    Nie wiem,czy z czasem to minie,czy nie,ale ja sie boje,zeby nie odbilo sie to jakas trałmą na jego
    zdrowiu psychicznym sad
  • annazmaria 03.09.10, 12:37
    u nas przedszkole od poniedziałku, więc po pełnym tygodniu (no dobra, dopiero idę Kubę odebrać -
    jak było dzisiaj jeszcze nie wiemwink mogę obwieścić 'pełen sukces' - a martwiłam się, że po wakacjach
    bez niemieckiego (najpierw z Dziadkami w PL, potem z innymi polskimi dziećmi zagranicą, a wreszcie
    tylko z nami czyli polskojezycznymi rodzicami) będzie ciężko mu się znowu przestawić. Ale z
    opowiadań pani - jest super, i - odpukać - tylko się boję, kiedy przyjdzie pierwszy kryzys...
  • lenka240207 05.09.10, 21:33
    u nas, odpukać, pierwsze trzy dni minęły bezboleśnie Lenie. Mam nadzieję że
    kryzysu nie będzie, ale to ranne wstawanie.....

    --
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,lenka240207.html
  • ziemiagn 06.09.10, 16:21
    dzień pierwszy - całkiem OK,
    drugiego dnia, jak się okazało, że przedszkole nie jest tylko jednodniową przygodą, Basia rozpoczęła walkę, którą dzielnie kontynuowała również trzeciego dnia.
    Dzisiaj już prawie w porządku smile
    I mam nadzieję, że będzie coraz lepiej
  • rengur 08.09.10, 09:06
    U nas też OK Pierwszy dzień z wielkim uśmiechem smile a wieczorem gorączka - chyba z nerwów, ale przy okazji wykryliśmy drobną infekcję dróg moczowych Więc były 2 dni przerwy. Poniedziałek super, wczoraj i dziś rano marudzenie że nie pójdzie i w ogóle, przy rozstaniu wczoraj trochę płakała, dziś już tylko mocno drżała jej broda smile Później jest OK, ładnie się bawi, je i nawet zasypia na leżakowaniu.
    --
    Anusia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka