Dodaj do ulubionych

czerwiec 2004 - czekam na Was!

  • walker22 01.10.04, 13:16
    Cześć dziewczyny! Chciałam do Was dołączyć, też jestem czerwcówką, miałam być
    majówką, ale Polka wyskoczyła 3.06 i została automatycznie czerwcóweczką. Nie
    miałam dotąd internetu pod ręką, bo ciągle byłyśmy poza domem. Teraz już od
    czasu do czasu udaje mi się usiąść przed kompem. Ciekawa jestem jak miewają się
    rówieśnicy, co robią, czego ni erobią, ile śpią, jak jedzą, itp, więc chętnie
    popisałabym z Wami...
    Jaguar3, jeśli chcesz, prześlę Ci zdjęcie mojej Polki na specjalnie ułożonym
    wałeczku (wg wskazówek rehabilitantki z bobatha), dzięki czemu wie jak trzymać
    rączki, jak prawidłowo podnosić główkę i co najważniejsze, już nie potrzebuje
    wałeczka żeby to wszystko zrobić dobrze. Po takim układaniu i kilku
    ćwiczeniach, które robiłyśmy razem (raczej forma zabawy) Pola wspaniale trzyma
    główkę, opiera się na rączkach i już sięga także rączkami po zabawki nie
    upadając przy tym na buziaka...
    Agata, pamiętasz mnie jeszcze? Co u Ciebie? Jak Twój poród? Napisz, chętnie
    poczytam... Ja tu u siebie bardzo tęsknię za znajomymi...
    Pozdrawiam cieplutko
    Małgosia i Pola (03.06.2004)
  • bursz 01.10.04, 14:08
    Hej,
    no to odnoszę się do powyższych postów.

    Zasypianie: Nasze doświadeczenia są takie: jak najwięcej przytulać. Na początku
    spała w łózeczku i bylo ok, ale tęsknilam za nią i Ona za mną pewnie też i
    zasypiamy razem, ok 20-21 bez problemów. Też był okres, że odkladałam już
    śpiącą do łóżeczka i po kilku minutach płacz. Trzymamy się za rączki i Julka
    uwielbia jak Ją sie trzyma za stópki, to ją uspokaja i śpimy 12h, z częstymi
    przerwami na cyca. A w ciągu dnia pierwsze spanie łóżeczko, później to do tej
    pory zazwyczaj podwórko w wózku. Zimą???! A spokój dzieci zależy od naszegosmile)

    I trochę o przyszlej edulacji. Moze podyskutujemy, są wśrod nas przecież i
    pedagodzysmile)www.wprost.pl/ar/?O=65870

    (Tak w nawiasie, kurczę, piszecie, że żłobek uczy samodzielności!! Kogo?
    Półroczne dziecko czy nas? Na samodzielność chyba za wcześnie. Rozumiem, że
    niektóre z nas nie mają wyboru, ale...mam trochę inne podejście i mamy po 31
    lat, dziecko planowane tak abyśmy mogli Mu zapewnić moją opiekę przez...?? Też
    bym może poszla do ludzi, ale to Ona jest najważniejsza. I budżet tak planowany
    żebyśmy mieli za co żyć. Mialam o tym nie pisać, ale mi leżalo i ciekawa jestem
    co Wy na to? Chętnie z Wami podyskutujęsmile))) )

    Skóra: Nóżki byly szorstkie, aż trochę jakby skórak pękala. Odstawilam Balneum,
    tylko mydlo bobas, czasami trochę oliwki bambino i szampon do wlosów. Kąpiel co
    2 dni zazwyczaj, jak się nie uda to co 3, dupcia przy kazdym przewijaniu myta.
    Już 2 razy kąpałyśmy się razem w wanniesmile)) Przeslałam Wam kiedyś artykul nt
    higieny, w poście pt. "czystość". Myślalam, że podyskutujemy? A tu cisza,
    ciekawa jestem czy ktoraś przeczytala?

    Chciny: może na roczek?! Zalożymy piekną suknię, robioną na szydełku, ale
    kupionąsmile)

    Ciekawe czy będzie jeszcze babie lato? Dziś slyszalam, że ma sie ocieplić.
    Fajnie by bylosmile))

    No to wystarczy. Czas na dyskusjęsmile)) Ktory temat pierwszy?

    pozdrawiam, milego weekendu i niech Wasze pociech przynoszą Wam samą RADOŚĆsmile))
    szczęśliwa mama jola z cudowną lulą czyli mamolulsmile)))
  • bursz 01.10.04, 14:23
    Oczywiście "chrzciny", a nie jak wyżejsmile))
    i jeszcze
    katarek: nie mamy na szczeście tego problemu, ale gdzieś czytalam w gazecie, ze
    kropelek do 6 miesiąca nie powinno sie podawać, tylko ta sól fizjologiczna i
    jakaś maść pod nosek, chyba majrankowa(może tymiankowa)????

    Wlosy: w aptece kobitka polecila szampon PREGAINE, 20zł, dziś myję nim po raz
    pierwszy???
    pozdrowionka,j&j
  • aaa961 01.10.04, 14:34
    Witam.
    To ja napisałam, że żłobek uczy samodzielności. Oczywiscie najlepsze dla
    dziecka jest być z mamą, ale nie każdy może sobie na to pozwolić. Staram się
    znależć coś pozytywnego w tej sytuacji. Zreszto to jest cytat z ust mojej
    kolezanki, której synek chodzi właśnie do żłobka. Nauczył się samodzielnie
    zasypiać, dosyć wcześnie zaczął siadać na nocnik. Pisząć o samodzielności
    miałam tu na myśli dziecko powyżej roku.
    Pozdrawiam
  • tuneczek 01.10.04, 15:01
    Wiem, ze sie powtarzam, ale czy któraś z Wam mogłaby napisać co trzeba po kolei
    zrobić by umieścic zdjęcia na forum.
    --
    Monika & Patryk 23/06/2004
  • tyldak 01.10.04, 17:15
    Nie wiem, czy chodzi Ci o zamiszczenie linku na dole czy w ogóle o zamiszczenie
    zdjęć na Zobaczcie Ale zaglądnij tu, ja z tego się uczyłam.

    master.mx-targeting.com/mx/servlet/MXTarget?
    adcontext=forum.gazeta.pl/forum/fix/forum/send.jsp?f%3D573%26w%
    3D13228118%26a%
    3D13228118&contextpeak=0&contextcount=0&countrycodein=PL&lastAdTime=0|0|0|0|0|10
    96618793|0|0|0|&lastAdCode=6&cookie1=capdate%3D014%26capdatedy%3D1001%26lupgtry%
    3D1%26lupgid%3D173%26lupgdt%3D1095432604010%26lflshdt%3D1089633010%26lstlogdt%
    3D20041001%26cnt
    --
    Nasza Tosieńka
  • leefka 04.10.04, 13:43
    Fajnie czyta się te posty z próbami wink Ja czytam wszystkie jak leci (właśnie
    nadrabiam weekendowe zaległości po wizycie w domu rodzinnym), a z tych nic a
    nic nie rozumiem, a pewnie sama wkrótce będę się zmagać z sygnaturkami i
    linkami do zdjęć (kiedy już wreszcie doprowadzimy komputer do porządku). Mam
    nadzieję, że wtedy pomożecie... smile
    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • walker22 01.10.04, 15:04
    To ja korzystając z faktu, że mam chwilę bez Polkina kolanach przed kompem:
    przeczytałam artykuł, i od razu pare rzeczy nasuwa mi się w związku też z moim
    wykształceniem. Skończyłam Nauczycielskie Kolegium Języka Francuskiego i
    troszkę pracowałam z dziećmi, młodzieżą. Pracę pisałam o nauce języka
    francuskiego poprzez zabawę (też korespondencję dzieci z różnych krajów) w
    najmłodszym wieku. I jeśli chodzi o jakąkolwiek naukę maluchów (w artykule 2
    latków np) to byłabym za, ale właśnie w formie zabawy i dodatkowo - dobrowolnej
    zabawy. Bez przymuszania, chorych ambicji rodziców, babć, itp. Dziecko bawiąc
    się może też wiele się nauczyć (myślę o języku obcym), a co najważniejsze, jest
    to tzw inicjacja językowa. Nie jest konieczne aby 2 latek uczył się na pamięć
    słów, ważne jest, że słyszy, przyzwyczaja się i brzmienie danego języka (a
    także w przyszłości innych obcych języków) nie przeraża go (bo np nie rozumie,
    więc blokuje się). Podobno dzieci mówiące różnymi językami mogą się razem bawić
    i nie stanowi to dla nich przeszkody.
    Ja ze swoją Polą mam zamiar zacząć chodzić do przedszkola jak skończy rok. Ale
    tutaj (Holandia) wygląda to w ten sposób: przychodzę z dzieckiem na kilka
    godzin, mogę je zostawić (na 2 dzieci przypada 1 opiekunka) ale mogę też zostać
    i np obserwować jak się bawi (w ogóle być, jeśli będzie mnie potrzebować,
    zatęskni, zapłacze). Mam wtedy też czas dla siebie, mogę poczytać, pogadać z
    innymi mamami, lub po prostu nic nie robić, ale też czuję, że jestem z moją
    Małą, że nie podrzucam jej komuś, nie pozbywam się. Zwłaszcza, że nie mam
    takiej potrzeby. Tak jak Bursz, Polkę wyczekiwałam bardzo i teraz moje życie
    kręci się wokół niej i bynajmniej nie jest to dla mnie zmartwieniem...
    Jeśli chodzi o zasypianie, to też myślę tak jak Bursz: przytulać, jeszcze raz
    przytulać i tulić Maleństwa. To co teraz Maluch od nas otrzyma będzie
    procentować w przyszłości. Ciepło, miłość, uczucia, które damy dziecku będą je
    kształtować. Oczywiście to trochę podejście idealistyczne, ale na razie
    pozwalamm sobie na takie... Ja śpię z Polką na jednym łóżku, trzymam ją za
    rączkę, ona leży na poduszeczce i tak zasypia (najczęściej trzyma sobie na buzi
    jakiegoś małego myszaka, misiaka lub coś milutkiego i pluszowego).
    Wracając do artykułu, uważam, że nasz system, który dąży do tego żeby wszystkie
    dzieci zrównać w poziomie (a więc ciągnie w dół) jest chory i w żaden sposób
    nie przygotowuje do późniejszego życia. Nie podoba mi się jednak wyścig
    szczurów w USA, tak wychwalany przez autora artykułu. Myślę, ze wszystko trzeba
    wypośrodkować, ale nie łudźmy się, nasi politycy będą mówić to co ludzie chcą
    usłyszeć, a potem nie będą swoich deklaracji wcielać w życie, a więc własne
    dzieci będą posyłać do szkół, które publicznie nawet potepią.
    Cóż, ja mam tylko nadzieję, że stać mnie będzie na to, żeby Polę posłąć do
    przedszkola gdzie wychowawczynie lubią dzieci, mają powołanie i gdzie będzie
    się ona dobrze czuła. Myślę teżo szkole, ale niestety na razie to, że dana
    szkoła jest płatna, jeszcze nie zapewnia jej wysokiego poziomu. Czasem wręcz
    jest odwrotnie... bardzo bym tylko chciała, żeby moja córeczka lubiła szkołę,
    wiedziała czemu się czegoś uczy, jak to potem wykorzysta i co najważniejsze
    umiała to wykorzystać w praktyce.
    Małgosia
    dopiszę chętnie coś w miarę rozwoju dyskusji..
  • verbena 01.10.04, 15:19
    Cześć!
    A u nas nawet fajny dzień dzisiaj. Pospałyśmy sobie długo i gdyby nie ten
    okropny katar, który nasila się głownie w nocy, to mogłabym noc zaliczyć do
    udanych. Potem spacer, który trwał 2 godz. i Hania nawet nie płakała. Myślę, że
    to z powodu podniesionego oparcia w wózku. Wreszcie więcej widzi i w taką
    pogodę słońce nie świeci jej w oczki.
    A teraz bawimy się na macie i cieszymy z nadchodzącego weekendu...
    Do walker22: witaj Gosiu, cieszę się, że u Ciebie wszystko w porządku.
    Pozdrawiam.
  • walker22 01.10.04, 15:24
    Cześć Lidka! Wyślij mi jakieś foty Haneczki, ja prześlę Ci Polę... czy
    jeździcie już w spacerówce? Hania już siedzi? pola usiłuje, jak jest na
    kolanach... jest taka kochana, patrzę na nią jak śpi i mam ochotę ściskać i
    całować... no ale nie mogę jej budzić... szkoda... Jak u Was ze spaniem? Ile
    najwięcej przesypia? Pola niestety jest strasznie żarłoczna i budzi się na
    jedzonko... Ale ostatni nasz sukces to przespane 4,5 godz bez przerwy, a potem
    3,5! W końcu trochę się wyspałam...
    Małgosia
    Całuski dla Ciebie i Hani
  • bursz 01.10.04, 15:33
    hmm, fajnie, ze dyskusja ruszyła, ale brak jeszcze Was mamuśki na liście,
    wpiszcie się, jak mozeciesmile)))

    . tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05,
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371
    2. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
    3. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
    4. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
    5. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
    www.mandg.neostrada.pl/
    6. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117
    7. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906
    8. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 -
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1--

    9. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06
    10.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078
    11.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083
    12.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
    13.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0
    14.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06
    15.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06,
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5
    16.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277
    17.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9
    18.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0
    19. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630
    20.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
    21.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
    22.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06<
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095
    23.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
    24.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06
    republika.pl/oskarek1234
    25.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06
    (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001)
    26.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07
    www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157
    27.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07


    pozdrawiam,jola
  • bursz 01.10.04, 15:37
    łudzilam, ze mi sie uda, alesad(((
    Chyba wymaga to troche pracy, a nie mam czasu, ktoraś chyba ma tę listę, help:-
    )))jola
  • verbena 01.10.04, 17:05
    > . tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05,
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371
    > 2. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
    > 3. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
    > 4. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
    > 5. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
    > www.mandg.neostrada.pl/
    > 6. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117
    > 7. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906
    > 8. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 -
    > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1--
    >
    > 9. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06
    > 10.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078
    > 11.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083
    > 12.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
    > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
    > 13.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
    > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0
    > 14.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06
    > 15.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06,
    > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5
    > 16.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277
    > 17.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
    > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9
    > 18.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0
    > 19. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630
    > 20.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
    > 21.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
    > 22.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06<
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095
    > 23.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
    > 24.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06
    > republika.pl/oskarek1234
    > 25.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06
    > (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001)
    > 26.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07
    > www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157
    > 27.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07
    > 28.verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania - 16.05.2004
    >
  • betty1234 01.10.04, 20:21
    1. tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05,
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371
    2. verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania – 16/05/2004
    3. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
    4. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
    5. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
    6. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
    www.mandg.neostrada.pl/
    7. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117
    8. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906
    9. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 -
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1--
    10. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06
    11.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078
    12.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083
    13.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
    14.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0
    15.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06
    16.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5
    17.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277
    18.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9
    19.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0
    20. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630
    21.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
    22.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
    23.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06<
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095
    24.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
    25.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06
    republika.pl/oskarek1234
    26.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06
    (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001)
    27.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07
    www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157
    28.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07


    Mam nadzieje, że znowu wszystko z listą jest ok.
    Kurcze nie było mnie prawie dwa dni i mam tyle zaległości w czytaniusmile
    Dziękuję serdecznie za relacje z waszych chrztów - napewno skorzystam.
    A teraz zabieram się do czytania.
    Pozdrowionka,
    Beata

    --
    Oskarek (24.06.2004)
    stronka Oskarka
    mam już...
  • leefka 02.11.04, 10:36
    Podciągam listę (wersja z 1 października). Mam nadzieję, że nic przy okazji
    nie poknocę...

    1. tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05,
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371
    2. verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania – 16/05/2004
    3. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
    4. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
    5. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
    6. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
    www.mandg.neostrada.pl/
    7. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117
    8. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906
    9. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 -
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1--

    10. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06
    11.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078
    12.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083
    13.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
    14.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0
    15.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06
    16.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5
    17.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277
    18.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9
    19.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0
    20. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630
    21.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
    22.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
    23.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06<
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095
    24.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
    25.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06
    republika.pl/oskarek1234
    26.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06
    (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001)
    27.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07
    www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157
    28.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07


    --
    Pozdrawiamy,
    Ola i Tosia (19.06.04)
    Tosia dzisiaj ma...
  • leefka 02.11.04, 11:57
    a jednak coś mi nie wyszło z podciąganiem listy - linki się nie podświetlają.
    Czy ktoś wie czemu?
    --
    Pozdrawiamy,
    Ola i Tosia (19.06.04)
    Tosia dzisiaj ma...
  • betty1234 02.11.04, 12:08
    ja, ja wiem smile)) bo jak kopiujesz z forum to tam nie ma http... ale spróbuję
    poprawić smile)

    > 1. tyldak, Matylda 27 lat, Kraków, 1-sze dziecko, Tosia 10/05,
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13621371
    > 2. verbena, Lidka 28, Warszawa, 1-sze dziecko Hania – 16/05/2004
    > 3. mia101, Magda 28 lat, Warszawa (Grochow), 1-sze dziecko, Lila 27/05
    > 4. hamaliel, kinga 22, 1-sze dziecko, Kraków, Zuzanna 28/05
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
    > 5. beciaw77,Beata 27lat, Rzeszów,1-sze dziecko, Dominika 28/05
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
    > 6. marta.28,Marta 28lat, Łódź, 1-sze dziecko, Ola 01/06
    > www.mandg.neostrada.pl/
    > 7. werata, Ewa 31lat, 1-sze dziecko, Poznań, Tomaszek 05/06
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13697117
    > 8. betty761, Beata, 28 lat, Warszawa (Imielin), 1-sze dziecko, Basia 06/06
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13751906
    > 9. anust, aneta,29, 1-sze dziecko, Opole, Maciuś-08/06 -
    > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28129&grupa=0&kat=15&a=januszu1--
    > 10. ata_maz, Marta 25lat Gniezno, 1-sze dziecko, Zuzanna 10/06
    > 11.aka_78, Agata 26lat, Warszawa, 1-sze dziecko, Kasia 11/06
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13821078
    > 12.matylda26, Justyna, 27lat, Katowice, 1-sze dziecko, Igor 12/06
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14726083&a=14726083
    > 13.mabasia, Basia, 30lat, Stalowa Wola, Jasiek 12/06
    > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
    > 14.yessa, Jola, 40 lat, Łódź, 2-gie dziecko - Bartuś 13/06
    > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23170&k=7&q=Bartu?&nxt=0
    > 15.augustia, Ania, 29 lat, Katowice, Kubuś 13/06
    > 16.bursz,Jola,31 lat, Łódź, Julka 14/06
    > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25168&q=Lula&k=5
    > 17.eenia, Ewa 28 lat, Zawoja, Franek 16.06 ( mial byc 4.07) 1 dziecko
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14928277&a=14928277
    > 18.mara_28,Marta, 28 lat, Płock, 1-sze dziecko, Nikola 17/06
    > foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9
    > 19.bioo,Ania,28lat,W-wa (Ząbki),1-sze dziecko,Małgosia 18/06
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13961856&v=2&s=0
    > 20. jaguar3, Karolina, 26lat, Wrocław,1-sze dziecko, Michalinka 18/06
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15413630
    > 21.leefka, Ola, 30 l., W-wa (Mokotów), 1-sze dziecko, Tosia (Antonina) 19/06
    > 22.tuneczek, Monika, 24 lata, Warszawa, 1-sze dziecko, Patryk 23/06
    > 23.evita33, Ewa, 34lata, Gdańsk Zaspa, 2-gie dziecko - Maciuś 24/06<
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15463095&a=15463095
    > 24.kasia011, Kasia wink), 26 lat, Warszawa, 1-sze dziecko - Ola 24/06
    > 25.betty1234, Beata 26 lat, Piła, 1-sze dziecko - Oskarek 24/06
    > republika.pl/oskarek1234
    > 26.astrac, Agata 28, Warszawa - Grochów, 2-gie dziecko: Mateusz 26/06
    > (agaastra@tlen.pl; 1-sze dziecko Matylda 19-08-2001)
    > 27.kasik81, Kasia 23l, Mikołów, 1sze dziecko- Alicja 03/07
    > www.fotoalbum.wzt.pl/fotografia_3.php?idgw=157
    > 28.ka_wier, karolina,28, 1-sze dziecko, Sopot, Staszek-09/07

    ciekawe czy bedzie ok smile))
    --
    Oskarek (24.06.2004)
    NOWA stronka Oskarka
    mam już
  • leefka 02.11.04, 12:18
    To znaczy, że trzeba przy każdym linku "ręcznie" dopisywać ?
    --
    Pozdrawiamy,
    Ola i Tosia (19.06.04)
    Tosia ma już dziś...
  • betty1234 02.11.04, 12:25
    nie, nie smile) ja poszłam na sposób i kopiuję ją z tej starej - tylko, że przy
    tamtej robię odpowiedz cytując i wtedy kopiuję. mam otwarte drugie okno z
    bieżącą odpowiedzią i ją twedy wklejam . Uff chyba dobrze to wyjaśniłam smile)
    --
    Oskarek (24.06.2004)
    NOWA stronka Oskarka
    mam już
  • leefka 02.11.04, 12:48
    Z tą listą to trochę roboty smile Ja nadal nie "dorobiłam" się strony ze
    zdjęciami, ale dzięki Tobie, betty1234, zainstalowałam sobie suwaczka z
    podobizną mojej, wtedy jeszcze dwumiesięcznej pociechy. Próbowałam zrobić
    podpis po polsku, ale nici z tego, więc zostałam przy angielskiem (w końcu
    Tosia dzieckiem anglistki jest wink)
    --
    Pozdrawiamy,
    Ola i Tosia (19.06.04)
    Tosia ma już dzisiaj...
  • betty1234 02.11.04, 12:55
    Jaka Tosia śliczna smile) Szkoda, że te fotki takie małe no ale pewnie większe nie
    mogą być. Też próbowałam po polsku ale wtedy nie podawało dokładnie mcy, tyg i
    dni.
    Co do promocji to kopiuję info tutaj:
    "Żeby kody wymienić na zabawkę Fisher-Price trzeba mieć odpowiednią ilość punkt
    ów i kupon z broszurki.
    Broszurkę można zamówić pod nr tel. (0-22) 512 01 12.
    Zabawkę można dostać za 40, 80 lub 120 punktów.
    Jeden kod ze średniej paczki ma 5 pkt, z megapaczki 10 pkt, a z jumbopaczki 15
    pkt."

    Pzdr,
    Beata

    --
    Oskarek (24.06.2004)
    NOWA stronka Oskarka
    mam już
  • kasia011 01.10.04, 15:38
    ufff, przeczytalam wreszcie zalegle posty dzieki Oli, ktora sobie smacznie spi,
    jak czytalam o spaniu czy jedzeniu Waszych dzieciaczkow w ciagu ostatnich dni
    to tak jak by ktos opisywal dzien z moja Ola, no i odwoluje ze przesypia do 8,
    9 godzin w nocy, juz jej sie chyba to znudzilo bo od kilku nocek zaczela sie
    mnie dopominac, hm jakos mi sie trudno na to przestawic...

    KATAREK: jak moja Olasia miala taki niby katar, bo nic z noska nie lecialo a
    sapala i charczala okropniscie, to pierwsze co to lekarz kazal odstawic nabial
    na 10 dni i jednoczesnie zrobic Oli inhalacje: na 1,5 ltr wody wrzacej wrzucic
    1 lyzke majeranku i 2 lyzki sody i tak sobie z Ola na rekach wokol tego chodzic
    zeby powdychala. Powtorzyc 3 razy po 10 minut. U nas pomoglo, po 10 dniach
    wrocil nabial i sapka sie nie pokazala, wiec chyba to byl katarek a nie serki
    itp. Sprobujcie i dajcie znac czy pomoglo...
    o juz nie spi, to ja lece, pa
  • verbena 01.10.04, 16:57
    Gosiu! Hania jeszcze samodzielnie nie siedzi, ale podnoszę jej oparcie na drugi
    stopien ( w sumie jest ich trzy), podkładam pod plecu poduszkę i nawet się
    trzyma. Ja już byłam załamania przez te jej krzyki w wózku i dlatego jej
    podnisłam oparcie. Teraz sobie podziwia świat, uśmiecha się , a z reguły zaraz
    zasypia i ją obniżam.
    Co do katarku: spróbuję odtawić soczki, może to jakaś alergia. Dzisiaj podałam
    jej sok z marchewki, nawet ładnie piła, tylko na końcu zrobiła pfruuuu i
    zostałam opluta. Oj, nie było to przyjemne, chyba kupię sobie jakiś śliniak dla
    dorosłych (jeżeli takie są, hihi).
    Wczoraj Hania zaśmiewała się prawie do rozpuku. Siedziała sobie w foteliku i
    strasznie się śliniła, dosłownie ślina jej leciała po brodzie. Więc wzięłam
    łyżkę stołową, zebrałam ślinkę z buzi i z głosnym "fuj" strzepnęłam do zlewu.
    Rany, jak ona chichrała (chyba tak to się pisze), myslałam, że mi wypadnie z
    tego fotelika.
    P.S. Gosiu, zdjęcia już idą.
  • tyldak 01.10.04, 17:02
    To sie przyłączę do dyskusji. Choć na razie częściowo, bo artykuł zostawiłam
    sobie na wieczór.
    Co do żłobka... to wdl mnie ostateczność, przynajmniej w wypadku takich
    maluszków jak nasze. Na pewno nie jest to nic dobrego, ale rozumiem, że są
    osoby, kt wyjścia nie mają.
    Sama zawsze twierdziłam, że nie poprzestanę na macierzyńskim, że bedę z
    dzieckiem do 2 r. ż. A tu rzeczywistość jest inna i muszę wracać do pracy. Tzn
    nic nie muszę, ale jeśli chcemy godnie i samodzielnie żyć, to... I może ktoś na
    to powiedzieć, że może trzebabyło z dzieciaczkiem jeszcze zaczekać, że najpierw
    trzeba bylło bardziej się ustabilizować (jesteśmy po ślubie 15 m-cy)i
    zaplanować dobrze budżet. TYlko, że równie dobrze lepiej może nigdy nie być
    (oboje pracujemy w oświacie), a teraz wcale źle nie jest. A chyba nigdy nie
    jest odpowiedni moment na dzidzię. Nie wiem, czy rozumiecie o co mi chodzi. W
    każdym razie była to świadoma decyzja i mimo że teraz właśnie muszę wracać do
    pracy i nie jest mi z tym dobrze (choć czasem się cieszę) to nie żałuję. I
    tylko wkurzają mnie spojrzenia wszystkich wkoło - to juz wracasz nie zostajesz
    z dzieckiem. Juz mi się nie chce tłumaczyć.
    Dlatego nikogo nie miałąbym odwago skrytykować za to, że oddaję dziecko do
    żłobka, czy wraca do pracy.
    U nas Tosia będzie zostawała z tatusiem, bo ja pracuje na popołudnia i szef mi
    poszedł na ręke- w pracy będę 2 razy w tyg reszta to papierkowa robota w domu.
    Więc nie jest źle, a może i na dobre wyjkdzie to wszytskim.
    --
    Nasza Tosieńka
  • beciaw77 01.10.04, 17:29
    tyldak masz rację na dziecko nigdy nie jest właściwa pora jeśli juz rozpatrywać
    to z ekonomicznego punktu widzenia... do tej pory zastanawiałam się jak można
    siedzieć tak długo z dzieckiem w domu(siostra siedzi już ponad dwa lata) a
    teraz sama nie marze o niczym innym jak o pozostaniu z Dominiką przynajmniej do
    ukończenia przez nią roku!!! A tak... my jesteśmy 5 lat po ślubie i wcześniej
    nie było warunków na dziecko-moje studia,później brak pracy i mieszkania....
    teraz gdy zdecydowaliśmy sie na dziecko też nie jest dużo lepiej bo niby praca
    jest ale marna i mieszkanie też ale z jakim kredytem(Dominika skończy 18 lat
    jak skończymy go spłacać!) i żeby żyć... nie na poziomie ale wogóle żeby
    przeżyć musze iść do pracy...a mała... z babcią ... i choć wiem że jej się
    krzywda nie stanie to taki mam żal... i taki strach w sobie...
    szkoda gadać....
    --
    beata i dominika (28.05.2004r.)
    kocham Cię córeczko!
    "Ojciec wszystko zniesie
    Matka wszystko wybaczy"
  • beciaw77 01.10.04, 15:58
    Witajcie!
    Mała właśnie zasneła-nareszcie!-więc mam chwilke....
    mara_28:
    byłam u pediatry i wszystko ustalone, w godzinach mojej nieobecności w domu
    Dominika dostanie butle-póki nie dorobię się odciagacza i nie naucze odciągać
    takie jest założenie-z preparatem o nazwie NUTAMIGEN zaleconym przez lekarza-
    powód: twierdzi że dzieci mniej chętnie rezygnują przy nim z piersi bo ma
    gorszy smak od mleka matki (w przeciwieństwie do ogólnie dostępnych sklepowych
    mieszanek)a dobrze by było jeszcze pokarmić przynajmniej do roku(bardzo bym
    chciała!)
    tu masz linki z info o tym preparacie:
    www.leki.med.pl/lek.phtml?id=276&idnlek=948&menu=4
    www.standardy.pl/mead/hydrolizaty.htm
    do tego możemy już wprowadzać wszystko co ma etykietkę "po czwartym miesiącu" a
    wiem że są wśród tych produktów:jabłko,marchew przetarte i w postaci soków oraz
    kaszki :zwykła i jeszcze jakieś smakowe (nie pamiętam producenta). Zaczęliśmy
    od lizania jabłka a dziś Dominika zjadła dwie łyżeczki piany z soku jabłkowego
    domowej robotysmile i nawet jej to smakowało! Reszte wprowadzimy stopniowo a
    Nutramigen wypróbujemy w przyszłym tygodniu i powiem jak było!
    werata77:
    dzięki za link do stronki o rozwoju dzieci!
    hehehe wiesz... tak mi właśnie mówia wszyscy że ona wygląda na przynajmniej
    osiem miesięcy (ubranka 74 teraz nosi) bo siedzi łapie wszystko do ręki
    przekłada sobie a leżąc na brzuchu jedną ręką się podpiera a drugą albo ssie
    albo siega po grzechotki zanim zasnęła wyginała sie na moich kolanach żeby
    sięgnąć do firanki za jej plecami a gdy wreszcie ją złapała to hops do buzi-
    łobuz maływinkkombinuje non stop-tylko jej głowa chodzi we wszystkie strony!
    zajrzyj na jej wątek zdjęciowy-są zdjęcia z 24 wrzesnia-zobaczysz jaki to
    ancymonwink)
    a z tym rozwojem to jak któras z Was napisała-u każdego dziecka przebiega to
    inaczej-moja córa nawet nie pomysli o przekrecaniu się z brzuszka na boczek czy
    plecki! woli leżeć i się "gibać" jak ja to mówię unosząc nogi w powietrzu...
    sam pediatra powiedział-nie powstrzymywać jej przed siedaniem! chce niech
    siedzi! jedne dzieci się rodzą z zębami inne czekają na pierwsze zęby do
    urodzin jedne siedzą mając 4 inne 8 i wszystko jest w normiesmile!
    bursz:
    ja równiez kończyłam kierunek pedagogiczny ze specjalnościa nauczycielską choć
    w zawodzie nie pracuję bo znalezienie pracy w szkole graniczy z cudem! nie
    uważam jednak by we wcześniejszym posyłaniu do szkoły można było się dopatrywać
    lepszego czy szybszego rozwoju dzieci! niech dzieciństwo trwa jak najdłużej bo
    i tak później trzeba się tylu niepotrzebnych bzdur uczyć! myślę że najpierw
    potrzebna jest porządna (ale podkreślam porzadna) reforma szkolnictwa a dopiero
    później zastanawianie sie nad przesunięciem progu wiekowego od którego dzieci
    zaczynałyby naukę. Nie mam nic natomiast do uczenia poprzez zabawę-liczenia,
    czytania,kolorów, a nawet języków obcych-o ile dziecko samo wykazuje taka chęc
    a nie są to tylko niespełnione ambicje niedouczonych rodziców!
    oj ale się rozwinęłam-"postowo" oczywiściewink
    Kończe i czekam na dalszy przebieg dyskusjismile!
    pozdrawiam
    --
    beata i dominika (28.05.2004r.)
    kocham Cię córeczko!
    "Ojciec wszystko zniesie
    Matka wszystko wybaczy"
  • hamaliel 01.10.04, 17:57
    Beciu ja się chciałam zapytać czy Dominiczka ma może jakieś alergie pokarmowe?
    Ponieważ nie nadrobiłam jeszcze wszystkich postów i trochę mnie zdziwił ten wybór lekarza żeby podać małej nutramigen.
    Pozdrawiam

    "...skąd idę, skąd? nie wiecie, nie?...
    co robię tu...znalazłam się...!"(SDM)
    Kinga i Zuzia (28.05.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
  • beciaw77 01.10.04, 23:31
    witaj!
    nie Dominika nie ma alergii wcześniej pojawiła się skaza białkowa ale już od
    prawie miesiąca spokój i jem nabiał a kolki nie wróciły więc chyba wszystko
    jest ok... pediatra stwierdził tylko że jest to bezpieczna forma zastąpienia
    jednego czy dwóch karmień na dobę bezpieczna w tym znaczeniu że mała nie
    przerzuci się tak szybko na butle bo nutramigen smakuje gorzej niż mleko mamy i
    inne ogólniedostępne mieszanki....
    przyznam szczerze-sama się zastanawiałam dlaczego akurat nutramigen....
    pozdrawiam
    --
    beata i dominika (28.05.2004r.)
    kocham Cię córeczko!
    "Ojciec wszystko zniesie
    Matka wszystko wybaczy"
  • hamaliel 02.10.04, 09:42
    Beciu!
    Masz to szczęście, że karmisz piersią bo Dominika dostaje to co najlepsze od Ciebie. Nie chce tu podważać opinii lekarza, ale nutramigen to kompletne przeciwieństwo Twojego mleczka przeznaczone dla dzieci z alergiamii pokarmowymi i do tego sama chemia. Mozliwe, że w ogóle nie będzie chciała tego pić. Dlaczego lekarz nie poradził probowania podawania kaszki? Mozna ją podawać łyżeczką, choć na początku to trudne (właśnie "przuczamy" Zuzię smile). To samo z zupkami, a np. soczki z kubeczków treningowych czy jakichs tam takich spacjalnych z miekkim ustnikiem. wtedy nawet dziecko nie będzie wiedziało co to butelka.
    A, dlatego się wtrącam (mam nadzieje, że wybaczysz) poniewaz Zuzia jest na Bebilonie Pepti (to troszkę mniejsze świństwo od nutramigenu). Byłyśmy wczoraj u nefrologa i on właśnie zapytał dlaczego mała dostaje Bebilon skoro nie ma alergii (sprawdzone gdy karmiłam piersia). Poradził jak najszybciej zmienic na jakiąś mieszankę dla zdrowych dzieci, ponieważ mogę jej tylko zaszkodzic.
    no tylko rożnica jest ta, że Zuzia dostaje mleko z butelki cały czas + nowe jedzonko oczywiście.
    Mam nadzieję, że uda Ci się szybko zacząć odciąganie mleczka smile) i, że Domonika nie polubi butli.
    Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam, że się mądrzę.

    --
    "...skąd idę, skąd? nie wiecie, nie?...
    co robię tu...znalazłam się...!"(SDM)
    Kinga i Zuzia (28.05.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
  • beciaw77 01.10.04, 16:47
    a tak sobie wspominam bo dziś minął rok od dnia w którym zrobiłam sobie test
    ciązowy.... dokładnie rok temu 1 października zobaczyłam gruba czerwona krechę
    i ze łzami w oczach pobiegłam do spiącego jeszcze męża (było coś koło 7 rano-
    przed wyjściem do pracy)cała się trzęsłam i nie mogłam wydusić z siebie nic
    prócz "będziemy mieli dzidziusia"-on popatrzył na mnie zaspany i przytulił mnie
    niebardzo wiedząc o czym ja mówię... dopiero kilkadziesiat minut później-już w
    pracy odebrałam sms-a... docierało do niego wolniutko.... tego sms-a mam do
    dziś choć dziś już Dominika śpi sobie i oddycha leciutko usmiechając się do
    mnie przez sen ...
    takie moje małe wielkie szczęscie....

    a jak to było u Was?
    --
    beata i dominika (28.05.2004r.)
    kocham Cię córeczko!
    "Ojciec wszystko zniesie
    Matka wszystko wybaczy"
  • tyldak 01.10.04, 17:20
    A ja mimo że palnowaliśmy to nie wierzyłam że może się to udać za pierwszym
    razem i choć miłam wszelkie objawy w ogóle w to nie wrzyłam, a test sobie
    zrobiłam tylko dlatego,że miałam się tego dnia szczepić na zółtaczkę i
    stwierdziałam, że może lepiej to sprawdzić. Teraz Bogu dziekuję, że coś mnie
    tknęło. I nie pamiętam daty i jestem oto strasznie na siebie zła. Ale wiem, że
    to był czwartek i że cały dzień był... no taki w innym świecie.
    --
    Nasza Tosieńka
  • werata 01.10.04, 17:51
    Ja tez ostatnio wspominałam ten moment, bo akurat ubrałam sie dokłanie tak, jak
    w dzień, gdy zrobiłam test: 8.10.2003. I od razu mi się wszystko przypomniało...
    Bardzo miłe uczucie mnie ogarnęło smile Poczułam przez chwilę tę niezwykłość
    bycia w ciąży.
  • jaguar3 01.10.04, 20:16
    hmmmm ja nie wytrzymałam zrobiłam test w nocy
    i był pozytywny
    jeszcze nigdy w życiu się tak nie czułamjak wtedy
    tzn nogi mi się ugięły (wtedy dowiedziałam się o co chodzi w tym powiedzeniu wink)
    i cała się trzęsłam
    już nie wiem czy byłam szczęśliwa raczej strasznie zdziwiona
    zresztą lekarz też nie mógł uwierzyć że w 48-ym dniu cyklu można jeszce zajść w
    ciążę
    a następnego dnia już widziałam małe bijące serduszko smile)))))
    --
    Mich@link@ (18.06.04) wink)))
  • betty1234 01.10.04, 20:30
    o to ja tez sobie wspomnę smile
    Ślub braliśmy 23 sierpnia 2003 r. Już przed rozmawialiśmy o dziecku. Ja rok
    wcześniej skończyłam studia, miałam stałą pracę, mój mąż tak samo, mieszklaiśmy
    już razem we własnym domku no i brakowało nam tylko bobaska. No i po ślubie
    stwierdzilismy, że będziemy próbować - no i prawie od razu się udało smile)) Nie
    mogłam uwierzyć, że to już i zrobiłam sobie trzy testy smile każdy inny żeby
    wykluczyć pomyłkę. Pamiętam była sobota - kupiłam jeden wyszedł, pojechałam do
    apteki po drugi też wyszedł a trzeci zrobiłam w niedzielę rano. No i żeby
    upewnić się jeszcze bardziej w środę poszłam zbadać krew na hcg i też wyszło -
    wtedy to juz byłam w siódmym niebie i od razu zaczęłam szukać w internecie
    informacji na temat ciąży i dziecka no i wtedy też znalazłam to forum i tak
    zaczęła się moja przygoda z nim.

    Pzdr,
    Beata
    --
    Oskarek (24.06.2004)
    stronka Oskarka
    mam już...
  • mara_28 01.10.04, 22:33
    ..aż mną dreszcze przeszły gdy tak czytam te wasze wspomnienia...no właśnie rok
    temu się to zaczęło - ta nasza przygoda, przygoda nas wszystkich, którą tu
    sobie cały czas opowiadamy.U mnie za kilka dni też będzie rocznica zrobienia
    testu.1 października 2003 wrócilismy z podrózy poślubnej.10.10.zrobiłam test
    ciążowy- w sumie tak dla zabawy,bo miesiączka tylko dopiero jeden dzień mi sie
    opóźniła.I nie mogłam uwierzyć,że dwie wielkie krechy mi wyszły.Jak to mozliwe
    że za pierwszym razem nam sie udało-wychodziłam z przekonania,że jak zawsze
    czegos mocno chcę to los mi robi na przekór.A tu w tym momencie ja sama los
    przechytrzyłam/przechytrzylismy.Oczywiście nie uwierzyłam-ale z drugim testem
    postanowiłam poczekać na męża który miał wrócić za kilka dni.I jakież było
    nasze zdziwienie,zaskoczenie,że to naprawdę się stało.Ucieszyliśmy sie
    ogromnie,ale na fajerwerki poczekalismy dopiero do dnia,kiedy oficjalnie pan
    ginekolog powiedział"prosze państwa za niecałe 9 miesięcy zostaniecie rodzicami
    ślicznego dzidziusia"....i tak 17.06.04 pojawiła się na świecie cud - nie
    dziewczyna o imieniu Nikola...i świat mi uczyniła tak cudownie pieknym,
    różowym, że z tego szczęścia jeszcze do tej pory otrząsnąć się nie mogę...
  • yessa 01.10.04, 22:18
    Ja też pamiętam tę datę - 19 października. Tego dnia był też w TVN test IQ. Te
    ciążowy zrobiłam w ukryciu w łazience (to był 3 cykl naszych starań) i
    wieczorem w łóżeczku poinformowałam małżonka, że dziś w zasadzie robiłam sobie
    2 testy i oba wyszły pozytywnie smile).
    Tydzień później braliśmy ślub kościelny (cywilny był rok wcześniej). Do dziś
    pamiętam to uczucie - stoję przed ołtarzem ze świadomością, że rośnie we mnie
    nowe życie... Nikt oprócz nas dwojga nie wiedział, to była nasza tajemnica.
    Ach, łza się w oku kręci...
    --
    Pozdrawiam
    Jola i Bartuś (13.06.2004)

    Album Bartusia
  • tuneczek 02.10.04, 11:31
    Ah, jak miło sobie powspominać. Nie pamiętam dokładnie daty, ale wiem, że było
    po pod koniec października, prawie miesiąc po tym jak wróciliśmy z wakacji w
    Tunezji. Rano przed pracą zrobiłam sobie test i ... ujrzałam dwie kreseczki.
    Ogarnęła mnie fala gorąca i prawie nie zemdlałam.Z poinformowaniem mojego
    przyszłego męża (ślub bowiem mieliśmy ustalony na Boże Narodzenie) zaczekałam
    do popołudnia, kiedy to pierwszy raz usłyszałam bicie serduszka mojego
    maleństwa, które miało już 6 tygodni. Obydwoje byliśmy zaskoczeni, bowiem nie
    planowaliśmy tak wcześnie mieć dzidziusia, jednak byliśmy wnibowzięci i bardzo
    szczęśliwi.
    Jak teraz o tym pomyślę, to łza mi się kręci w oku ze szczęścia. To był
    najpiękniejszy dzień w moim życiu.
    --
    Monika & Patryk 23/06/2004
  • betty761 02.10.04, 19:06
    Betty1234 brałam ślub tydzień później 30 sierpnia 2003 smile
    Pierwsze podejrzenia że mogę być w ciąży mieliśmy w czasie podróży poślubnej,
    kiedy to naszła mnie dziwna ochota na ogórka kiszonego i... krówki smile Po
    powrocie do domu zrobiła test i zobaczyłam dwie czerwone kreski. Nie mogłam
    uwierzyć że jestem w ciąży. Mężowi powiedziałam w samochodzie po wizycie u giny.
    Mało nie padł, na szczęście staliśmy smile
    --
    Pozdrawiam
    Beata
    A tu mojeSłoneczko
    Basia ma już...
  • martekj 04.10.04, 10:37
    hmmm...
    ja nic nie planowalam, ale od pierwszych dni pazdziernika dziwnie sie czulam,
    myslalam sters nowa praca, miesiaczka tez sie przez to spoznia, ale w koncu
    zrobilam test i wyszedl negatywny.....no wiec ok jednak steres. Po tygodniu, a
    dzien po moich urodzinach tj. 27.10 wizyta u ginekologawink)))i Zosia juz sobie
    beztrosko baraszkowala w moim brzuszku to byl 8 tydz. ciazy. Zaraz zadzwonilam
    do przyszlego tatusia zdjecie usg umiescilam w podarowanej mi przez niego
    skrzyneczce i czekalam kiedy przyjedzie. Dotarl caly szczesliwy i kiedy po
    kolacji podalam mu skrzyneczke mowiac ze juz wiem co bede w niej trzymac
    dokladnie poogladal zdjecie i spytal czy to nasze malenstwo ...a potem
    oczywiscie dumnie stwierdzil ze wiedzial juz jak zadzwonilam zawsze sie musi
    wymadrzacwink jak lubie to wspominacwink))))))
  • leefka 04.10.04, 13:48
    Kurczę, ja już nie pamiętam kiedy to dokładnie było... Ale pewnie też jakoś
    teraz lub wkrótce minie rocznica. Mąż wyszedł rano do pracy (ja akurat
    zaczynałam później lekcje) i zrobiłam test. Wyszły dwie krechy że hoho, więc w
    pośpiechu (bo zrobiłam go w sumie ot tak, w ostatniej chwili przed wyjściem z
    domu) nabazgrałam na karteczce "No i chyba jednak będziesz tatą". W przerwie
    między lekcjami odebrałam SMSa "Nie mogę się was doczekać w domu". Więc
    biegłam jak na skrzydłach, lekko wprawdzie zdziwiona, bo u nas to była
    tzw. "planowana wpadka".
    A propos ślubów: my braliśmy ślub 15 sierpnia ubiegłego roku. Też szybko
    poszło smile
    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • aka_78 04.10.04, 13:51
    ja tez 1 pazdziernika robilam test wink
    mam go oczywiscie do dzisiaj
    --
    Agata i Kasia (nowe zdjecia!) (11-06-2004)
    GG 7298548

    i więcej zdjęć:
  • tyldak 01.10.04, 17:12
    Proponuję nhowy temat. Piszmy ci nasze maleństwa najbardziej bawi a może
    zyskamy nowe pomysły i się czegoś od siebie nauczymy

    To zaczynam ja.
    1. Lubi leżeć na macie i gadać do motylka i konika, albo do gzwiazdeczki nad
    łóżeczkiem
    2. Uwielbia gdy się jej śpiewa (mimo, że potwornie fałszuję 0, a najbardziej,
    nie wiem czemu lubi piosenkę z mojego dzieciństwa "ogórek zielony ma garniturek-
    często sie przy niej śmieje)
    3. W ogóle to lubi jak się do niej gada a najbardziej rozmiesza ją moję
    robienie a psik, albo powtarzanie krótkich wyrazów i uwielba smiać sie razem z
    tatusiem
    4. zabawa w pszczólkę - latam swoim palcem nad nią mówiąc bzzz i delikatnie co
    jakiś czas pszczółka siada na jej buźce
    5. uwielbiea zabawy jej stópkami, kiedy stópki robią tosi tosi (raczkie z
    reszta też) albo kiedy jej "zjadam" stópki.

    A co Wasze maluchy bawi??

    Pozdrawiamy
    --
    Nasza Tosieńka
  • yessa 01.10.04, 18:06
    To ja troszkę tylko poprawię:

    1. Lubi leżeć w leżaczku i gadać np. do pieluchy którą memła w rączce, a
    włóżeczku do pluszaków i ukochanego Słoneczka
    2. Lubi kołysankę "AAA kotki dwa... (bo tylko tę mama zna jako tako smile)>
    często sie przy niej śmieje)
    3. W ogóle to lubi jak się do niego gada a najbardziej lubi wtrącać się do
    rozmowy dorosłych - strasznie śmiesznie to wygląda
    4. zabawa w pszczólkę - latam swoim palcem nad nim mówiąc bzzz i delikatnie co
    jakiś czas pszczółka siada na jego buźce... i nosku
    5. uwielbia zabawy jego stópkami, kiedy stópki robią tosi tosi (rączki z
    reszta też) albo kiedy mu "zjadam" stópki.

    i dopiszę:
    6. Uwielbia "pierdzioszki" pod każdą postacią (kto oglądał "Kasię i Tomka" wie
    o co chodzi smile)
    7. Bardzo lubi wspólne zabawy przed lustrem, np. gadanie do swojego odbicia,
    straszenie swojego odbicia itp.
    8. No i lubimy latać, kręcić się, tak, żeby aż grzywka fruwała smile))
    > A co Wasze maluchy bawi??


    I jeszcze w sprawie usypiania: Bartuś śpi w swoim łóżeczku, po kąpieli zasypia
    bez problemu, w przeciwieńswie do drzemek dziennych, kiedy wyraźnie trzeba
    uśpić z pomocą smoka. Ostatnio, już dwa razy, obudził się w środku nocy, tak
    około 3. Wystarczyło tylko poprawienie go w łóżeczku, otulenie, smok i
    pokołysanie (mamy bujane łóżeczko) i synuś zasnął aż do 6 kiedy to już zaczął
    wyraźnie dopominać się jedzonka. I wtedy biorę go do łóżka i resztę dosypiamy
    już razem. Myślę, że to dobry układ (zda egzamin jak wrócę do pracy): wieczory
    (od 20 - 21) mam dla reszty rodziny, w nocy się wysypiam, a nad ranem karmię i
    przytulam.

    Odnośnie żłobków itp. Nie jestem przeciw, czasem nie ma wyjścia, ale wg mnie
    szkoda dziecka. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić że zostawiam tam Bartusia. Moja
    mama stwierdziła: "szkoda go zmarnować jest taki fajny". Opiekunka? Obcej
    kobiety nie wpuszczę do domu i nie powierzę dziecka. Mam propozyję od sąsiadki
    z naprzeciwka (bardzo fajna kobitka), ale finansowo pewnie nie damy rady.
    Zostają moi rodzice, tyle tylko, że trzeba będzie Bartusia co rano dowozić. Cóż
    nie ma idealnego rozwiązania...

    --
    Pozdrawiam
    Jola i Bartuś (13.06.2004)

    Album Bartusia
  • jaguar3 01.10.04, 20:23
    1 oczywiście lubi swój stojaczek i karuzelkę z pozytywką ale to nic
    odkrywczego smile
    2. baaardzo lubi a kuku jak chowam się za ten stojaczek i nagle ale dość powoli
    się zza niego wyłaniam wtedy pęka ze śmiechu i przeturliwuje sie na boczek smile
    3. uwielbia jak podrucam kolorową piłeczkę i robię przy tym bzzzzzzzzziut
    zawsze przy tym dostaje czkawki ze śmiechu
    4. śpiewanie też lubi właściwie wszystko chociaż chyba najbardziej aaaaa
    5 kichanie i kaszlenie też ja rozbawia
    6. a i gazety ach te szeleszczące karteczki macha łapkami i się cieszy
    narazie więcej nie pamiętam
    Karolina
    --
    Mich@link@ (18.06.04) wink)))
  • tuneczek 02.10.04, 11:42
    Opórcz zabaw, które wymieniłyście od siebie dodam jeszcze, że Patryk
    * uwielbia jak całuję go po brzuszku i cmokam przy tym, rechocze przy tym
    bardzo głośno
    * bardzo lubi zaczepiać maskotki zawieszone na macie edukacyjnej
    * ulubioną zabawką jest póki co pielucha, która jest przez niego tarmoszona na
    wszystkie strony
    * śmieszy go kopanie nożkami w wannie, jak się z nim kapiemy

    Jak jeszcze coś mi sie przypomi to dopisze.
    Poniżej podaję link, gdzie umieściłam zdjęcia Patyka, jeśli macie ochotę to
    zapraszam... mam nadzieję, ze link bedzie dostępny:
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&q=Tuneczek&k=2
    --
    Monika & Patryk 23/06/2004
  • beciaw77 02.10.04, 13:15
    praktycznie we wszystko o czym pisałyście:samolocik,pszczółka,karuzela,"a
    kuku",pielucha,maskotki,itp.itd. a do tego w:
    *"mam Cie zjem Cie" gdy siedzi u kogoś na kolanach a ja zbliżam się do niej
    wolniutko z drugiej części pokoju powtarzając coraz szybciej "mam Cię zjem Cię"
    lub gdy sama kładę ją i mówiąc te słowa "podgryzam" wargami jej boczki-śmieje
    się w głos!smile)
    *uwielbia tańczyć ze mną lub z tatą-oczywiście trzymana na rękachwink)-nawet
    odruchowo,tak zabawnie układa rekę na moim ramieniu-zupełnie jak mała damawink
    hehehe
    *uwielbia jak jej śpiewam-ma ubaw-lub cicho podśpiewuję razem z Turnałem;-
    )) "kołysanki utulanki" do snu....
    *skopuje piszczałki ustawine na wanience w czasie kapieli- bo zarówno w wózku
    jak i w wanience musi! mieć wystawione i podparte o krawędź nogi!-ile ja się o
    walczę z nią na spacerze-a wózek już zajmuje prawie cały więc nie ma daleko do
    wystawienia nóżek
    *wprost z błyskiem w okuwink grzechocze najgłosniej jak potrafi swoja ulubioną
    (o zgrozo najgłosniejszą!!!) grzechotką bijąc nią gdzie popadnie (najlepiej w
    rączkę od fotelika)smile)!
    *no i wreszcie leżenie na brzuchu!-odjazd!!! ale tylko na podłodze na kocu i
    koniecznie przed lustrem no i żeby mama leżała obok i robiła miny do lusterka!;-
    )
    chyba tyle.....?
    --
    beata i dominika (28.05.2004r.)
    kocham Cię córeczko!
    "Ojciec wszystko zniesie
    Matka wszystko wybaczy"
  • betty761 02.10.04, 19:12
    Basia uwielbia [kolejność przypadkowa]:
    > kiedy mlaskając całuję ją po rączkach, nóżkach, brzuszku
    > kiedy jej śpiewam, wszystko co popadnie: kołysanki, nasze mruczanki, dosłownie
    wszystko
    > samolot i turlanie ze mną, piszczy z zachwytu
    > grzechotkę-pozytywkę słoneczko
    > kąpiel
    > jedzenie
    > leżenie na brzuszku i noszenie na rękach
    > lubi być w centrum uwagi
    --
    Pozdrawiam
    Beata
    A tu mojeSłoneczko
    Basia ma już...
  • mara_28 02.10.04, 21:20
    Nnikola uwielbia:
    -moją wersje repertuaru "fasolek"-chyba mi to nieźle wychodzi, bo okazuje
    wielkie zadowolenie i próbuje śpiewać razem ze mnąsmilea najbardziej uwielbia
    piosenkę "Kto dogoni psa".Macha nózkami, rączkami,pokrzykuje-tak jakby tego psa
    miała dogonić właśnie ona.
    -kąsanie w rózne części ciała-aż rechocze z zadowolenia
    -zawsze rozbawi ją,nawet gdy ma humor "gburka" moje chrumchanie jak świnka...
    -my też stosujemy zabawe "mam cię,zjem cię"-ojej jak się cieszy wtedy
    -ostanio bawimy sie w konika do słów piosenki"jedzie pan,pan na koniku
    sam,sam,jedzie chłop,chłop na koniku,hop,hop"ja robię za konika a nikola za
    jeźdźca...
    -od wczoraj zauważyłam,że wpatruje się w reklamy-przekręca się na macie nawet o
    360 st. tak by wpatrywac sie w ekran i pokrzykuje.Telewizor więc absolutnie
    dyscyplinarnie zostaje od tej pory wyłączany-ślepka aż miała czewone od tej
    niewinnej nowej zabawy.
    -ulubione miejsce to przewijak w łazience-nóżki wtedy zawsze do "świecy" i
    opierane o ściany kabiny prysznica,natomiast w wannie nie moge jej utrzymać,bo
    tak nóżki zadziera by tylko je oprzeć o brzeg wanienki,że o mało nie wyskoczy
    - poranną drzemke zawsze ucina sobie wsłuchująć się w radio smooth jazz cafe-
    jeśli jej nie włączę to nici z drzemki(w czasie ciąży słuchałam non stop i
    prosze ,chyba pamiętasmile
    marta&nikola(17.06)
    <a href=" foto.onet.pl/albumy/album.html?
    id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9 ">moja ukochana cocolinka</a>


  • anust 02.10.04, 22:40
    Maciuś uwielbia, gdy ciocia robi mu samolocik w moim kierunku a ja robię miny i
    wydaję odgłosy-różnesmile
    gdy ciocia wywija mu przed nosem hołupce z przytupem,przyklaśnięciem itp
    rechocze się na głos,
    gdy leży na brzuchu a przed sobą ma grającą budę z dalmatyńczykiem, który
    porusza głową-aż pełza do niej,
    lubi oczywiście oglądać telewizor i byc w centrum zainteresowania( to po
    tacie), wystarczy do niego zagadać to aż się pluje tak się cieszy
    pozdr
    Aneta i Maciuś(08.06.04)
  • hamaliel 04.10.04, 09:48
    Będzie kompletnie nie pokoleji smile).
    1.Zuzinka zaczyna lubić matę, a zwłaszcza pociąganie grzechotek i trafienie nimi do buzi smile).
    2.Kąpiel to przyjemność jakich mało, a najlepsze jest odpychanie się od brzegów wanienki.
    3.Bulgotanie w szyjkę. Zuzia jeszcze nie rechocze tylko wydaje z siebie okrzyki radości.
    4.I najnowsza zabawa : (którą zresztą tatuś pokazał) przewracanie się na boczek w łóżeczku i mocne ciagnięcie za szczebelki smile)czekam kiedy znajdzie się na pleckach.
    5. No i oczywiście za wszelką cenę Zuzia chce siedzieć. W wózku będę musiała ją przypinać pasami (mamy stary typ wózka który nie ma wbudowanych pasów sad), bo mi wypadnie jak wyczai, że trzeba się chwycić za brzegi wózka żeby usiąść.

    No to chyba tyle.

    --
    "...skąd idę, skąd? nie wiecie, nie?...
    co robię tu...znalazłam się...!"(SDM)
    Kinga i Zuzia (28.05.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
  • beciaw77 04.10.04, 09:55
    haha no widzisz mara_28 a ja zopomniałam o tym! telewizja to jest to co
    Dominika uwielbia najbardziej na świeciewink)! oczywiście jej nie pozwalam ale
    korzysta z każdej okazji by wlepić oczy w mrugający kolorowy ekransmile) potrafi
    się przechylać obracać a nawet odpychać zasłaniającą jej rękę byle tylko do
    celuwink)!
    POZDRAWIAM !
    --
    beata i dominika (28.05.2004r.)
    kocham Cię córeczko!
    "Ojciec wszystko zniesie
    Matka wszystko wybaczy"
  • jaguar3 01.10.04, 20:09
    Bardzo proszę o przesłanie mi tego zdjęcia
    chętnie poćwiczę z moim małym leniuszkiem smile
    często noszę ja na lotnika i wtedy trzyma główkę wysoko
    ale na ziemi już nie pamięta jak to się robi
    pozdrowienia Karolina i dzięki wielkie
    acha najlepiej na adres pokrzywinska@o2.pl
    --
    Mich@link@ (18.06.04) wink)))
  • matylda26 02.10.04, 08:03
    Hej
    hihih apropo pozycji na lotnika my nazywamy ja chlopczyk rakieta i naszemu
    malemu tez sie bardzo podoba.
    Pozdrawiam
  • kasik81 01.10.04, 21:57
    Ale się narobiło postów.

    Zazdroszczę Ci leefka tych 9 godzin nieprzerwanego snu.
    U nas rytuał wieczorny wygląda następująco:
    ok.19
    zabawa na golaska
    kąpiel
    pielęgnacja, ubieranie (tego Ala nie lubi)
    podanie witaminek i cycuś
    tulenie i masaż oczka (to ze względu na to że ropieje)
    położenie do łóżeczka+smok+głaskanie po główce
    sen 3-4godziny

    Artykuł zarówno o higienie jak i edukacji przeczytałam. Co do żłobka, to ciesze
    się bardzo że nie muszę tam posyłać córeczki. Ja sama do żłobka uczęszczałam
    odkąd skończyłam rok i najbardziej pamiętam "ciocię" której bardzo nie lubiłam
    i to jak dzieci siedziały w oknach czekając na swoje mamusie. Nie mam jakiś
    traumatycznych wspomnień, ale wiadomo że dziecku najlepiej w domu, do pewnego
    czasu oczywiście. Jeżeli chodzi o przedszkole to wiem, że poślę tam moją córkę,
    bo w tym wieku można uczyć się samodzielności.

    O mojej ciąży dowiedziałm się 20 października, tak mnie coś tknęło, pomimo że
    był to dopiero 30 dzień cyklu, ale za to pierwszy cykl kiedy się o dzidzię
    staraliśmy. Test zrobiłam na uczelni w damskiej toalecie (mało romantyczne) bo
    nie umiałam się doczekać, no i potem zaczęły mi się trząść ręce. Drugi test w
    domu równnież pozytywny. Jak pokazałam mężowi test i powiedziałam, że wynik
    pozytywny, kazał sobie tłumaczyć, co znaczy pozytywny... tzn że tak czy nie?

    Miłe wspomnienia.


    Pozdrawiam. Kasia z Alą
    --
    Moja ukochana córeczka- Alicja
  • mara_28 01.10.04, 23:06
    Werata:
    wiesz co cały czas śledząc te nasze forum zauważyłam,że tylko my dwie mamy taki
    straszny,ciągły problem z tymi sprawami jelitkowymi.Statystycznie rzecz
    ujmując,na tyle co nas tu jest , kolka nie była częsta przypadłością u
    wiekszości dzieci.A mówią, że co drugie dziecko ma kolkę...Ale do rzeczy ja
    stosowałam wszystko z dostępnych środków.Na koniec leki homeopatyczne-
    stosowałam je 3 tygodnie, a może 4...w każdym razie od tygodnia nie ma żadnych
    ostrych objawów.Męcza ją nad ranem gazy,ale w tym sensie że same sie ulatniają
    bez żadnego bólu ze strony nikoli.Jednak kupki, na które też te leki miały
    pomóc nie dały żadnego efektu,jak ich nie byo tak nie ma.Leki które ja
    stosowałam to heppel oraz nux vomica 9 ch.Generalnie regulują prace
    wątroby,która jest winna za te objawy kolkowe.
    A jak tam z kupkami tomaszka?czy sie polepszyło?może ty mi dasz jakąs złotą
    radę?Ja czopków nie podaję od momentu,gdy sie dowiedziałam min. że dziecko
    znajomej mojej koleżanki,któremu non stop za zaleceniami pediatry aplikowano
    czopki,zaprzstało potem wykonywać jakiegkolwiek ruchy w kierunku pracy ze
    zwieraczem.Skończyło sie na sondowaniu,które rzekomo pobudziło prace tego
    jelita...ale to podobno była konieczność ,szczegółow nie znam.

    beciaw77
    dzięki za pamięć z tym jadłospisem.Zastanawiam sie tylko czy była konieczność
    wprowadzenia mleka modyfikowanego?ja słyszałam, że jeśli sie ma pokarm to
    karmić nim, a w międzyczasie ewentualnie kaszke czy kleik na wodzie no i
    zupki.W sytuacji gdyby się mało pokarmu ściągało to wówczas mleko modyfikowane-
    ale to tylko moje powierzchowne wiadomości.

    żłobek...
    nie będe się wypowiadała na ten temat,bo sytuacja każdej z nas jest
    indywidualna.Ja myśląc juz o powrocie do pracy,zaczynam się stresować,czy mi
    serce nie pęknie z żalu że zostawiam dziecko.Już na samą myśl łzy mi napływaja
    do oczu i pomimo,że moje macierzyństwo tez jest świadome,to nie mam innego
    wyjścia i do pracy wracac musze.Pociesz mnie jednak tylko myśl,że nia ja
    pierwsza jestem w podobnej sytuacji.inne dały sobie rade to ja też muszę.Ja o
    nianię jednak będę się starała,gdy nikola skończy 10 miesięcy.Do tego czasu
    wszyscy wokół wykorzystaja urlopy, a potem mój mąz jakiś kawałek czasu posiedzi
    z naszym skarbem.
    Mogłabym tu jeszcze trochę poargumentować ,ale juz padam z sił, więc moje
    stanowisko na tą chwilę nie jest w tej kwestii w sposób wyczerpujący
    przedstawione.

    ps. sory za niestylistyczne zdania,ale pisze juz lekko podmęczona-non stop
    dziecko,akurat dzis nikomu nie pasowało by mnie choc na chwilę wyręczyć,ja już
    chce by mąż wrócił!!!!!!!!
  • leefka 04.10.04, 13:58
    Jak być może pamiętacie, od ubiegłego poniedziałku zaczęłam moją tegoroczną (tu
    mam na myśli rok akademicki wink) pracę, więc zaistniała konieczność karmienia
    Maleńkiej w trakcie mojej nieobecności. Mimo wielu usilnych prób ze strony
    zarówno mojego męża jak i - ostatnio - mamy, Tośka wciąż wypycha smoczek tym
    swoim małym języczkiem, pluje i wrzeszczy w niebogłosy. Łyżeczka spisuje się
    lepiej, ale za to na krótką metę, bo pozycja ją chyba męczy. Któraś z was,
    chyba mara_28 (przez to moje czytanie postów "naraz" wszysko mi się poplątało,
    za co przepraszam) pisała o kubkach treningowych. Czy to to samo co kubki-
    niekapki? Bo może to zda egzamin u Tosi???
    Z innych produktów próbowałyśmy w ubiegłym tygodniu jabłuszko z Gerbera.
    Posmakowało i nie było żadnych zauważalnych efektów ubocznych. Teraz
    przetestujemy marchewkę, a potem pewnie jakąś zupkę.
    Co do odciągania mleka: jeszcze latem, podczas prób przyzwyczajania się do
    laktatora zamroziłam kilka woreczków, ale przez ubiegły tydzień odciągałam na
    bieżąco, tj. w poniedziałki - wcześnie rano, a w czwartki - w ciągu dnia.
    Każdorazowo ściągam 125 ml (czyli tyle ile pomieści moja butelka Aventu), ale
    większość niestety ląduje potem w zlewie. Cóż za marnotrawstwo, może powinnam
    zostawiać sobie do kawki? ;-0
    Acha, używam laktatora Avent Isis (kupiłam od jednej e-mamy z Forum za jedyne
    40 zł) - wersja z woreczkami, choć ostatnio ich nie używam. Jestem zadowolona
    i ściągnięcie tej małej buteleczki zajmuje mi ok. 15-20 min, czyli właściwie
    tyle ile karmienie Małej (tyle, że ona pewnie więcej zjada/wypija)
    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • leefka 04.10.04, 14:05
    Co do wprowadzania nowych pokarmów i ich przygotowywania od jednej z e-mam
    dostałam mejlem zzipowaną książkę kucharsk, ale przez wieczne problemy z kompem
    jeszcze jej nie rozpakowałam. Jeśli któraś z Was jest zainteresowana, mogę
    przesłać dalej, choć sama nie wiem co w niej jest i co jest warta smile
    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • hamaliel 04.10.04, 17:42
    Kubek treningowy to chyba taki jak niekapek tylko z miekkim ustnikiem. Wiem, ze avent ma rozne takie kubki z koncowkami dla niemowlaczków od 3 miesiaca.
    Najlepiej poszukac w sklepie z "dzieciowymi" rzeczami.
    Pozdrawiam

    --
    "...skąd idę, skąd? nie wiecie, nie?...
    co robię tu...znalazłam się...!"(SDM)
    Kinga i Zuzia (28.05.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
  • leefka 07.10.04, 09:24
    hamaliel napisała:

    > Kubek treningowy to chyba taki jak niekapek tylko z miekkim ustnikiem. Wiem,
    ze
    > avent ma rozne takie kubki z koncowkami dla niemowlaczków od 3 miesiaca.
    Dzięki, hamaliel za informacje o kubkach. Kupiłam ostatnio takowy Canpolu, ale
    jeszcze nie stosowałam. W Smyku nabyłam też łyżeczko-butelkę, czyli taką
    buteleczkę z miękkiego plastiku z nakręconą łyżeczką do podawania papek. Też
    nie próbowałam, ale zamierzam się z tym całym sprzętem zmierzyć w najbliższy
    weekend. Już sama nie wiem czego próbować. Moje dziecko nadal pluje
    smokiem... sad
    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • yessa 01.10.04, 23:59
    Właśnie dodałam do Albumu Bartusia kilka nowych zdjątek (4 i 5 strona) -
    zapraszam do oglądania!

    --
    Pozdrawiam
    Jola i Bartuś (13.06.2004)

    Album Bartusia
  • walker22 02.10.04, 10:38
    Nasza Pola też niestety nie śpi dłużej niż 3-4 godziny, potem cycuś (czasem się
    zdaży, że się nie budzi, tylko przez sen je), odbijanie i znów spanie. Ale, nad
    czym boleję, ostatnio 1,5-2 godziny i pobudka... Trudno się wtedy wyspać...
    KASIK81 - Polka też nie lubi się ubierać po kąpieli, a najbardziej jak się jej
    wkłada body i czapeczkę (śpimy przy otwartym oknie, więc po kapieli na jakąś
    godzinkę dwie zakładamy czapkę cienką). I ostatnio zauważyłam, że jak leży na
    brzuszku - przy natłuszczaniu - w ogóle nie reaguje na zakładanie przez głowę
    zarówno czapeczki jak i body. Tak więc przestała się denerwować i jest ok.
    Polecam ten sposób...
    ZĘBY!!! - czy zauważyłyscie jakieś oznaki rosnących ząbków? U nas już był jeden
    straszliwy dzień z przeraźliwym płaczem, 2 ząbki prześwitują przez dziąsełka i
    pediatra to też potwierdziła. Stosowałam co się da - czopek (Viburcol), maść na
    dziąsełka i granulki homeopatyczne. Teraz, jak nie płacze daję tylko co kilka
    godzin granulki... Ale ten płacz ząbkowy jest potworny, kolka przy tym to mały
    pikuś...
    JAGUAR - wysłałam foty na brzuszku, próbowałaś?
    Pozdrawiam cieplutko
    Małgosia i POleczka
  • beciaw77 02.10.04, 11:08
    Kinguś!
    Właśnie siadłam na kompa żeby postawic pytanie na naszym wątku-"Co zrobić?" i
    dzięki Tobie nie muszę! Już wczoraj Marta (mara_28) zasiała we mnie ziarno
    watpliwości-i wielkie dzięki jej za to!!!!! Marta biłam się z myślami-wkółko
    powtarzałam sobie za i przeciw i teraz podjęłam decyzję-a nie jest to łatwą
    sztuka dla mnie ciągle niezdecydowanej wagi-nie kupuję nutramigenu!!!
    powiedziałam o tym mężowi-wolę pieniądze na zakup sztucznego mleka przeznaczyć
    na laktator-poradźcie który bo muszę kupić nowy (nie mam jakoś zaufania do
    allegro itp.)! Mam pokarm! Nie jest on pewnie tak bogaty jak kilka tygodni temu
    i Dominika nie śpi całą noc-do 3, 4 nad ranem a później karmienie co 2h-ale
    skoro mogę jej go dać w butli to czemu przynajmniej nie spróbować!!??? Nie mam
    warunków w pracy-zostaje mi kabina WC w służbowym kibelku gdzie chodzą wszyscy-
    od koleżanek począwszy do dziekanów włącznie(pracuję w dziekanacie) ale co mi
    tam DZIECKO NAJWAŻNIEJSZE!!!!!! Kinga-tak sobie siadłam i przeczytałam Twojego
    posta skierowanego do mnie i łzy mi napłynęły do oczu bo właśnie .... nie
    wiedziałam co zrobić a teraz wiem! Bardzo Ci za to dziękuję! Marta Tobie
    również za to "ziarno" niepewności zasiane we mnie! Wogóle.... fajnie że...
    jesteście!
    ..........................................................................

    --
    beata i dominika (28.05.2004r.)
    kocham Cię córeczko!
    "Ojciec wszystko zniesie
    Matka wszystko wybaczy"
  • hamaliel 02.10.04, 13:17
    Beciu smile)!
    A już się bałam, że to moje przemówienie odbieżesz niezbyt pozytywnie.
    Co do laktatorów to najlepszym źródłem będą mamusie forum karmienie piersią, ale ja na mam laktator Chicco z pompką, którego nie używam bo kompletnie na mnie nie działał smile. Najlepiej jeżeli kupisz sobie już taki nowoczesny i "dyskretny" z wbudowaną rączka. Zobacz sobie na stronie www.aventbaby.com,www.chicco.pl - szukaj na chicco linii fizjologicznej.
    Aha no i avent ma tą zaletę,że zawsze możesz odciągnąc mleczko do specjalnego woreczka, który możesz zamrozić lub schować do lodówki.
    No to chyba tyle co do mojej wiedzy na temat odciagaczy.
    POzdrawiam i życzę powodzenia.

    --
    "...skąd idę, skąd? nie wiecie, nie?...
    co robię tu...znalazłam się...!"(SDM)
    Kinga i Zuzia (28.05.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
  • mara_28 02.10.04, 21:43
    beciu:ciesze się,że mogłam poprzez swoją opinię jakoś ci pomóc w podjęciu
    decyzji-choc nie wiedziałam,że taki efekt wywołam.Ja spisuję przykładowe
    rozkłady karmienia dzieci przez mamy pracujące i włąsnie z tamtych postów
    dowiedziałam się,że jesli nasz pokarm to absolutnie nie wprowadzać
    modyfikowanego.Zauwazyłam,że jedne mamy odciągaja mleczko i wprowadzają
    kaszkę,zupkę i soczek.Natomiast, te które moga przyjechac w trakcie pracy do
    domu to nie wprowadzają żadnych nowych produktów-tylko cyc.
    Co do laktatora to ja planuję zakupić aventu ręczny.pokarmu nie będę
    zamrażała,bo w nocy odciągne i w pracy.Czyli będzie z dnia na dzień.Nie
    zaopatruje się więc w ten model z woreczkami,które sa ponoc drogie.Pokarm będe
    trzymała w słoiczkach lub buteleczkach bobovity.Przyuważyłam jak to moje
    koleżanki w pracy robiły-no a potem do lodówki.

    tak chciałam jeszcze nawiązać do twojego wątku na zobaccie -o karmieniu
    maluszków.Gdybym zamieściła tam swoja fotke-a nie mam jeszcze takiej(musze
    nadrobić zaległości) to wiele mam by się chyba zdiwiło.Otóż moje maleństwo w
    ogóle nie umie jeść z cyca w pozycji siedzącej.Cały czas się pokładam obok
    niej,obok juz tak dużej dziewczyny...Próbowałam ją uczyc,ale gdzie tam.Tylko
    pozycja leżąca i koniec,inaczej nie chce jeść.Niezły miałam ubaw latem na
    spacerach-chodziłam z kocykiem i pokładałam sie na trawie razem z nią,a nie
    typowo jak inne mamy na ławeczkach.Takie mam przewrotne dziecko.
    pozdrowionka
  • 26basia 02.10.04, 11:45
    mara_28
    u nas tez był problem z kupkami ale dostałam super przepis na to aby ich tych
    problemów uniknąć chcesz to pisz 26basia@gazeta.pl POZDRAWIAM
  • bioo 02.10.04, 13:25
    26basia - a mozesz na forum podac ten przepis?pewnie wiekszosc z nas ma problem
    z kupolami smile)))) ja bardzo prosze, a na forum byłoby , mysle, ok wiekszosc by
    skorzystała!!!!!!!!!!!!

    spanie + jedzenie
    u nas juz 3 noc z pobudka co 2-2,5 godz. i Małgon rzuca sie wygłodniała na
    cycusia, moze sie nie najda? skoro po 2,5 godz, jest przeraźliwy krzyk (nie
    płacz, a w zasadzie Małgoń jest złotym dzieciaczkiem, które prawie wcale nie
    płacze) i tu nagle nocne pobudki i płacz okropny i rzut na piers.Zastanawiam
    sie, czy jej nie zaczac dokarmiac? na razie dostawiam co chwile, bo chciałabym
    jeszcze smaym cycusie choc przez 1,5 m-ca potem inne cuda wprowadzac.
    żłobek
    w tej kwestii czuje sie zobligowana zabrac głos, bo niestety od stycznia-lutego
    musimy oddac Małgoń sad((( ale nie ma innego wyjscia, rodzice daleko, mnie goni
    zrobienie doktoratu i koniecznosc powrotu na uczelnie od II sem. maz pracuje,
    moze jeszcze cos wymyslimy, obcej babie Małgoni nie dam!!!!!!!!!
    wspomnienia
    8.10 godz. 6:23 rok temu zmienił nasze życie całkowiecie, bylismy 3 m-ce po
    slubie i tu taka niespodzianka!!!!!!!!!potem przez 2 godz. siedziałam
    nieruchomo na łóżku i na zmiane płakałam i cieszyłam sie, byłam w szoku, bo
    lekarze niewielkie szanse dawali nam na dzieciatko tak szybko (kłopoty
    hormonalne) a tu taki CUD!!!!
    papapapappap
    potem wiecej teraz córa wzywa!!!!!!!!!!!

    co z tym spotkaniem?
    wpisujcie sie kto i kiedy moze no i gdzie? ja zaproponowałam 12 wtorek miski na
    pradze koło zoo
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)
  • evita33 02.10.04, 14:40

    --
    Agatka i MAciuśprosze również o to zdjęcie
    ćwiczeń - adres: evita33@gazeta.pl
  • walker22 02.10.04, 16:39
    juz wyslalam. powodzenia
  • mara_28 02.10.04, 21:23
    basiu,poczta nie działa-przerwa techniczna,ale jestem "za" abys mi poradziła w
    tych kwestiach kupkowych.Ale jestem również za tym,abyś może oficjalnie nam tu
    wszystkim napisała-zawsze cenne wskazówki jak nie teraz to na przyszłóść sie
    moga komuś przydać
    pozdrawiam
  • mara_28 02.10.04, 21:26
    uczyłam się wg waszych wskazówek i nie wiem dlaczego nie działa mi ta
    sygnaturka.Jeszcze raz sprawdzałam wasze wskazówki i niby robię wszystko oki-a
    potem się okazuje że jednak nie okismile

    prosze o cierpliowść dla mnie zupełnie nie technicznej mamuśki,oto mój skrót

    <a href=" foto.onet.pl/albumy/album.html?
    id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9 ">moja ukochana cocolinka</a>


  • kasik81 02.10.04, 22:35
    W sprawie sygnaturki specjalistką okazała się betty1234, więc może się
    odezwie smile)
    26basiu dołączam się do prośby o przepis na kupki...ale to brzmi
    yessa, ale ten Twój Bartuś ma czuprynkę, długaśne włosy. Fajny chłopak.

    No i kwestia laktatora. Ja mam i używam Avent issis i jestem bardzo zadowolona.
    Nie było łatwo na początku bo wszystkiego trzeba się nauczyć, ale dobrze pije
    mleczko. Zapłaciłam za niego ok. 160zł i było warto.
    Pojutrze czeka mnie pierwszy dzień poza domem i prawdopodobnie również będę
    odciągać mleczko w mało sprzyjających warunkach, czyli w wc...

    Pozdrawiam, papa

    --
    Moja ukochana córeczka- Alicja
  • betty1234 02.10.04, 23:11
    już próbuję ci pomóc - niby wszystko jest ok ale czy na pewno wpisałaś to do
    pola sygnaturka?? bo wszystkie nasze odznaczone są takimi dwoma kreseczkami --
    a u ciebie ich nie widzę wink i ten twój link do albumu jakos nie podświetla się
    cały na czerwono :0
    może spróbuję skopiować go do mojej sygnaturki - zaraz sprawdzam
    --
    Oskarek (24.06.2004)
    stronka Oskarka
    mam już...
  • betty1234 02.10.04, 23:13

    --
    <a href=" foto.onet.pl/albumy/album.html?
    id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9 ">moja ukochana cocolinka</a>
  • betty1234 02.10.04, 23:14
    kurcze sama zapomniałam o http smile)
    --
    <a href="foto.onet.pl/albumy/album.html?
    id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9 ">moja ukochana cocolinka</a>
  • betty1234 02.10.04, 23:15
    no rzeczywiście coś nie tak sad((
    --
    moja ukochana cocolinka
  • betty1234 02.10.04, 23:20
    no dobra jeszcze raz spróbuję ale opuszczę http bo inaczej nic nie będzie widać
    więc pamiętaj żeby później to dopisać smile)))

    <a href="://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27270&k=10&q=nikola&nxt=9">moja
    ukochana cocolinka</a>

    Mam nadzieję, że teraz się uda smile))
    Pozdrawiam i w razie czego zawsze służę pomocą
    Beata
    --
    Oskarek (24.06.2004)
    stronka Oskarka
    mam już...
  • evita33 02.10.04, 23:24
    Mój Maciek juz od jakiegoś czasu bardzo się ślini i prawie ze wyżywa się na
    swoich dziąsłach. Przyciska mocno smoczek w buci , pakuje dwie łapulki na raz,
    jak dorwie pieluche tetrową -swoją przytulanke to prawie że ja pakuje do
    buziolka.Jak narazie nic nie widać ale pewnie zęby pójdą szybko.
    --
    Agatka i MAciuś
  • mabasia 03.10.04, 08:42
    No to chyba mój Jaś też. Drugi wieczór z rzędu po kąpieli nie może zasnąć, bo
    jest dramat pt. Zjem swoje rączki i moze nie będzie bolało. Grzebie w buzi, że
    aż grzmi... Kupiła żel na zabkowanie i wczoraj posmarowałam mu dziąsło na dole -
    na chwilę pomogło a potem znowu płacz. Straszne . W końcu zasnął ale przez dobrą
    godzinę wybudzał się z takim straszliwym płaczem.
    Do mara_28
    - witam w klubie karmiących na leżaco - a ja myślała, że to ja nie umiem karmić
    Jasia na siędząco - bardzo mi się podoba , że to On nie umie jeść w takiej pozycji.
    Ale nie żałuję, bardzo lubię tak sobie leżeć z Jasiem.
    Co do laktatorów - używam Canpol babies - Premium i chyba nie polecam - ściąga
    co prawda całkiem nieźle - Ale Jasiowi zajmuje to ok 10 min. a laktatorowi
    jakieś 25 - Poza tym nie podoba mi się jakość wykonania - w czasie ściągania
    cały czas mam wrażenie, że buteleczka zaraz pęknie - tak to skrzypi.
  • tuneczek 03.10.04, 19:08
    u mnie jest podobnie, raczki caly czas sa w buzi, czasami mam wrazenie ze
    polknie swoja piastke, pielucha prawie caly czas jes w buziuni... i do tego
    straszny zal i smutek...
    --
    Monika & Patryk 23/06/2004

    <a href=”foto.onet.pl/albumy/album.html?
    id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0”>Patryczek</a>
  • mara_28 03.10.04, 20:58
    dzieki za wskazówki.
    teraz wklejam to co mi podalas bez http ,ale z dopisamym przeze mnie http

    --
    moja ukochana cocolinka
  • mara_28 03.10.04, 21:01
    kurcze udało siewinkale tak porównuję to co ja wcześniej wkleiłam i ten twoj
    zapis i nie moge dopatrzeć się różnicy,poza tym ze w dwóch wierszach jest ten
    link zapisany-czyżby tu tkwił szczegół?

    moja ukochana cocolinka

  • 26basia 03.10.04, 10:26
    czesc!!
    jak miałysmy problem z kupkami poradziła mi zebym podała lakcid lub trilac to
    sa bakterie które reguluja proces trawienny,u niej pomógł trilac a ja dawałam
    przez 3 dni po 1 ampulce lakcitu i sa kupki rewelacyjne. www.leki.med.pl
    mozecie sprawdzic,piszcie czy pomogło
  • evita33 03.10.04, 14:10
    Walker jeszcze raz dziękuje za zdjątka. Ćwiczę juz z moim maluchem.Rzeczywiście
    fajny pomysł z tym wałeczkiem no i głowa od razu do góry.
    --
    Agatka i MAciuś
  • bioo 03.10.04, 14:23
    Walker!!!!!!!!!!!!!!bardzo prosze o zdjątka!!!!!!!!!!!!!!!na email gazetowy
    lub wolanna@inetria.pl

    pliz,pliz,pliz
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)
  • bioo 03.10.04, 14:24
    miało byc wolanna@interia.pl oczywiście
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)
  • tuneczek 03.10.04, 19:40
    betty1234, mam do Ciebie goraca prosbe, czy mozesz i mi pomoc z sygnaturka.
    Probuje i probuje i nic z tego, a wiem ze nie jednej osobie juz pomoglas. Z
    gory dziekuje za pomoc.
    --
    Monika & Patryk 23/06/2004
    <a href=”foto.onet.pl/albumy/album.html?
    id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0”>Mój kochany Patryczek</a>
  • betty761 03.10.04, 20:27
    chyba przedobrzyłam smile
    <a href="h t t p://adres">tekst</a>
    przy czym nie wpisuj spacji przy h t t p

    --
    Pozdrawiam
    Beata
    A tu mojeSłoneczko
    Basia ma już...
  • mara_28 03.10.04, 21:08
    przyuczona przez bett1234 spróbuje zobaczyc na przykładzie twego linku czy
    załapałam o co chodzi

    <a href=”foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0”>
    Mój kochany Patryczek</a>
  • mara_28 03.10.04, 21:10
    jeszcze raz

    --
    <a href=” http://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0”>
    Mój kochany Patryczek</a>
  • mara_28 03.10.04, 21:11
    jestem twarda kolejna próba

    <a href=”http://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0”>
    Mój kochany Patryczek</a>
  • mara_28 03.10.04, 21:21
    poddaję sie ,ale tylko dlatego,że ten link ze zdjęciami nie jest -
    aktywny,szukałam na foto onet tego albumu i wyświetla sie komunikat że nie ma
    takich zdjęć.
    chyba że ja teraz coś przekręciałam
    jednak wiem na moim przykładzie dlaczego nie wyświetlała mi sie sygnaturka-
    posprawdzałam dwie opcje i wyszło, że najpierw umieszczamy skopiowany
    link,oczywiśćie musi być to http,potem dajemy enter i wpisujemy tekst.właśnie
    ten enter nie wciskany przeze mnie wczesniej spowodował brak
    wyświetlenia.Mysle,że to o to chodziło.
    pozdrawiam i już nie kombinuje z twą sygnaturką,bo naprawde nie wiem o co
    chodzi,być może własnie o tą,źle podaną nazwę albumu
    pozdrawiam
  • betty1234 03.10.04, 21:56
    Właśnie wróciliśmy z wycieczki do Poznania smile uff co za dzień - pierwszy taki
    dłuższy wyjazd z Oskarkiem.
    Już zaraz zobaczę co da się zrobić z tym linkiem

    <a href=”foto.onet.pl/albumy/album.html?
    id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0”>Mój kochany Patryczek</a>

    ciekawe czy wyjdzie???



    --
    Oskarek (24.06.2004)
    stronka Oskarka
    mam już...
  • betty1234 03.10.04, 22:03
    no więc już wiem o co u ciebie chodziło - nie wiem czym robiłaś cudzysłów ale
    zmieniłam i się udało juz zaraz podaję oczywiście bez http
    <a href=" uncertain/foto.onet.pl/albumy/album.html?id=25829&k=10&q=tuneczek&nxt=0">Mój
    kochany Patryczek</a>

    Mam nadzieje, że jakos pomogłam smile)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Beata
    --
    Oskarek (24.06.2004)
    stronka Oskarka
    mam już...
  • mara_28 03.10.04, 21:23
    dzieki za radę,spróbuję od jutra(choć juz jestem zdeterminowana,bo prawie
    wszystko próbowałam,oprócz tego kawsu mlekowego, o którym napisałaś)
    pozdrawiam
  • walker22 03.10.04, 21:24
    Fajnie, że moja Polka tak może pomóc... Nam już świetnie idzie leżenie i
    podnoszenie główki na brzuszku. Problem cały czas jest z dźwiganiem główki jak
    leży na pleckach - gdy ciągnie się ją za łapki nie chce dźwigać głowy, raczej
    wisi ona niż się podnosi... Pediatra twierdzi, że oprócz tego wszystko jest ok,
    więc żeby się nie martwić... Jednak jutro idziemy, tak na wszelki wypadek, na
    rehabilitację, do bobatha. W Warszawie też byłam w ośrodku bobatha, tam właśnie
    nauczyłam się jak ćwiczyć z Polką, jak się bawić żeby stymulować. Warto iść,
    polecam (www.terapia-ndt.waw.pl/). Zobaczymy czego się tutaj nauczę...
    Pozdrawiam, małgosia
  • bioo 03.10.04, 23:03
    wielkie dzięki, dostałam zdjęcia na pocztę, jutro popróbujemy tak leżeć,mam
    nadzieje ze Małgoni przypadnie do gustu, bo jak na razie leżenie na brzuniu
    sprawia jej tylk okłopot, rzadko satysfakcje ...
    i tez dośc słabo ciągnie główke jak ja podciagam za raczki, sama w kazdym bądź
    razie sie nie rwie do siadania jak u niektórych sad
    ale mam nadzieję ze "przyjdzie pora na telesfora"
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)
  • tuneczek 04.10.04, 10:10

    --
    Monika & Patryk 23/06/2004
    Mój kochany Patryczek
  • tuneczek 04.10.04, 10:15
    Ja mam podobny problem, mały za nic w świecie nie chce podnosic glowki jak go
    sie ciagnie za raczki jak lezy na plecach. Glowka jest dla niego
    najprawdopodobniej jeszcze za ciezka. Mam neurolog zalecil bysmy go jak
    najczesciej kladli na brzuszku na swoich kolanach i pokazywali zabawki raz z
    jednej raz z drugiej strony, wtedy bedzie cwiczyl glowke. Kazal nam takze isc
    do rehabilitanki, wizyte mamy dopiero w nastepnym tygodniu.
    Jesli sie dowiesz jakie mozna robic cwiczenia by stymulowac do podnoszenia
    glowki na pleckach, to daj znac. Ja zrobie to samo po wizycie u rehabilitanki.

    --
    Monika & Patryk 23/06/2004
    Mój kochany Patryczek
  • aaa961 04.10.04, 10:24
    Zuzia także nie chciała podnosić główki jak ciągnęłam ja za rączki. Byłyśmy u
    rehabilitantki. Po 1 dniu ćwiczeń Zuzia zaczęła podnosić główkę, co więcej
    próbuje siadać. Kazano mi dziecko trzymać za ramionka i podnosić z poziomu
    (skręcając w lewo, prawo i do przodu). Nam pomogło. Powodzenia.
    Pozdrawiam
  • walker22 04.10.04, 11:04
    Cześć... Słodki Twój Patryk... Jak na razie mam kilka ćwiczeń jeszcze z
    Warszawy. Np kołyska, czyli dzidzia leży na pleckach, podkula nóżki do
    brzuszka, łapiemy za jej łapki i staramy się złapać nimi albo kolanka
    (najłatwiej) albo kostki albo stópki i bujamy na boki. Polka miała radochę,
    chichotała się bardzo, ale główki jak nie podnosi tak nie podnosi... Jeszcze
    nie miałam takiego ćwiczenia, które po jednym dniu dało efekty. Zobaczymy, może
    w Niemczech są skuteczniejsi... big_grin Ale leżąc na pleckach na podłodze, na
    leżaczku, u mnie na brzuchu sama dźwiga główkę i tłów i chce siadać. O co
    chodzi? Nie lubi ciągnięcia za rączki? Może...
    Pozdrawiam, małgosia i polusia
  • leefka 04.10.04, 13:34
    Witaj Gosiu na czerwcowym wątku! To po pierwsze. Po drugie, Tosia mimo iż
    ostatnio zaczęła fajnie machać łepetynką do góry i na boki i leżąc na brzuszku
    protestuje dopiero po kilku minutach, a nie sekundach wink, też przy podciąganiu
    za rączki woli oglądać to co za nią, a nie przed nią. Gdy już "siedzi" to
    trzyma swój czerep dosyć mocno w pionie. Cóż... Może faktycznie to ciągnięcie
    za rączki jest "niefajne"? Spróbuję zrobić co zaproponowała aaa961 (mam
    nadzieję, że nic nie pokręciłam).

    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • tuneczek 05.10.04, 19:28
    dzięki. Z chęcią obejrzę Twoją Polkę: mgorzynska@yahoo.com.
    jesli chodzi o dzwiganie głowki, to nie ma zadnej poprawy. maly po prostu nie
    znosi ciagniecia za raczki, za to sam czasami podniesie glowke, lezac na
    pleckach i dosyc czesto rwie sie do siadania.
    jesli dobrze zrozumialam twoj email, to mieszkasz w Niemczech? ja od soboty
    bede mieszkac w Szczecinie, a to przeciez niedaleko Niemiec, wiec jesli
    mieszkasz gdzies w okolicach, to od czasu do czasu moglybysmy sie spotkac, np.
    w polowie drogi.

    pozdrowienia dla wszystkich czerwcoweczek i ich pociech
    --
    Monika & Patryk 23/06/2004
    Mój kochany Patryczek
  • kasia011 04.10.04, 15:40
    Dziewczyny,
    mysle ze jutro spotkanie jest aktualne jak tylko dopisze pogoda...
    miejsce: miski przy ZOO
    godzina: 12.00
    data: 5.10

    czekamy z Ola wink)

    Astrac, Verbena, Bioo, Leefka - pozwolilam sobie na wyslanie do Was maila na
    priv.

    Pozdrawiam,
    Kasia
  • verbena 04.10.04, 18:44
    Cześć!
    Ja niestety muszę się wyłamać, ponieważ jutro przyjeżdża moja mama. Nie pisałam
    o tym wcześniej, bo o spotkaniu było cicho, więc nie myślałam,że dojdzie do
    skutku. A szkoda, bo pogoda faktycznie ładna...
    Przepraszam Was najmocniej!
    Verbena z Hanią
  • astrac 04.10.04, 20:47
    Czesc Dziewczyny,

    Witajcie po dlugiej kilkudniowej przerwie, dlugiej, bo postow sie nam namnozylo

    do VERBENY - witaj Lidko, pozdrowionka dla Twojej Rodzinki, w szczegolnosci dla
    malej Hani

    do WALKER22 - czesc Malgosiu, pozdrowionka dla Was i malej POli
    (pewnie bardziej pamietacie mnie z maila: agaastra@tlen.pl wink

    z checia zobaczylabym zdjecia Waszych Maluszkow
    ......

    tu musze na chwile konczy, bo moj glodomorek sie obudzil smile

    buziaki
  • matylda26 04.10.04, 21:08
    Hej
    Dzisiaj byl moj pierwszy dzien w pracy, ciezko jest zostawic takiego maluszka.
    Wychodzilam ze lzami w oczach a jak wspomnialam w pracy o malym to od razu
    chcialo mi sie plakac (biedactwo. W pracy udalo mi sie raz odciagnac pokarm
    zobaczymy jak dalej mi pojdzie. Za to moj maz dzielnie sie spisal i poradzil
    sobie jak wrocilam do domu obydwaj mieli usmiechniete buzki wiec wiem ze bylo
    ok.
    Apropo suchosci skory naszemu malemu pomog Lipicar mydlo do mycia nie
    zawierajace mydla hihihi.
    Pozdrawiam
  • werata 05.10.04, 14:56
    oj, dzielnie sobie poradziliscie, ja wracam pod koniec listopada, dlatego juz
    teraz zaczynam małemu dawać nowe posiłki i idzie nam super, jak dotąd, mały
    wcina jabłuszko, że ho ho!

    Co do muzyczki hamaliel, to ja puszczam małemu to, czego słuchałam w ciaży,
    miałam muzykę specjalnie zestawioną dla ciężarnych wink ale tańcuję z Tomaszkiem
    róznież przy dziecięcych przebojach heh: "Jesteśmy jagódki" - to jego ulubione.

    No i dziś byliśmy pierwszy raz na basenie: REWELACJA. Mówię Wam, Tomek nie
    zapłakał ani razu, nawet stałam z nim pod prysznicem, leżał w wodzie oparty
    tylko na mojej jednej dłoni pod szyjką. To wpsaniała sprawa, polecam!

    Trzymajcie sie!!!
  • leefka 07.10.04, 09:42
    werata napisała:
    > dziś byliśmy pierwszy raz na basenie: REWELACJA. Mówię Wam, Tomek nie
    > zapłakał ani razu, nawet stałam z nim pod prysznicem, leżał w wodzie oparty
    > tylko na mojej jednej dłoni pod szyjką. To wpsaniała sprawa, polecam!
    Gratuluję udanej premiery basenowej! smile Ja, przynajmniej do wiosny-lata
    zdecydowałam się odłożyć uczęszczanie z Małą na basen. Nie mamy samochodu, a
    jakoś nie widzi mi się wożenie jej z przesiadkami, gdy za oknem mróz
    trzaskający lub szaruga jesienna. Natomiast będziemy sekundować wszystkim
    pływającym maluszkom i - mam nadzieję - czerpać od Was informacje smile
    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • leefka 07.10.04, 09:30
    matylda26 napisała:

    > moj maz dzielnie sie spisal i poradzil
    > sobie jak wrocilam do domu obydwaj mieli usmiechniete buzki wiec wiem ze bylo
    > ok.
    >
    Gratuluję tak sprawnego przejścia w stan pracy zawodowej (jakoś to dziwnie
    brzmi, ale mam nadzieję, że rozumiesz, matyldo26 co mam na myśli smile). Jak ja
    bym sobie życzyła, żeby po moim zaledwie 4-5 godzinnym pobycie w pracy i Mała i
    jej Tata byli uśmiechnięci i zrelaksowani, a nie tak jak wczoraj: oboje spoceni
    jak szczury, Mój Luby biegający po mieszkanie tam i z powrotem, Mała
    przysypiająca ze zmęczenia w jego ramionach... Ech, serce się kraje...
    A ja wyszłam wczoraj tylko na godzinne konsultacje. Dzisiaj czekają mnie
    kolejne zajęcia i już ustaliliśmy, że Mąż przyjedzie z nią na uczelnię w czasie
    mojej przerwy i tam ją nakarmię. Może za wcześnie się poddajemy?


    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • 26basia 04.10.04, 22:18
    Witam!!!Jak ja wam zazdroszcze tego spotkania,ja jestem z wielkopolski i chyba
    jestem tu sama.Piszecie o podnoszeniu główki moja lala jak ją trzymam tak w
    pionie to raz trzyma sztywno a raz jej się tak chwieje i tak samo jest jak
    pociągam ją za rączki niewiem czemu to tak jest?a jak wy trzymacie swoje
    dzieciaczki w pionie to jak trzymają główki(ur.27.06)
    DO mary28
    jak kupki jest jakaś poprawa??????
    pozdrawiam
  • hamaliel 05.10.04, 13:00
    Dziewczyny smilePiękną pogodę sobie wybrałyście na spotkanie i mam nadzieję, że się udało. My też wybieramy się na spacerek, ale niestety same sad. No i najwyższy czas poszukać śpiworka na jesienną niepogode i zimowe mrozy. Osobiście nie jestem przekonana do kombinezonów, może dlatego, że sama ich nie cierpię wink. A, jak jest u Was? Myślicie już o tym?
    Aha! No i główne moje zapytanie. Jakiej muzyki słuchacie Wy i Wasze dzieciaczki? U nas to różnie. Zuzia musi wysłuchiwać miłości muzycznych rodziców np. The Dorrs'ow lub Theriona. Dośc często dla wyciszenia słuchamy radia Classic fm,ale jakoś na Zuzę nie działa. No i zazwyczaj puszczamy rockowe radio studentckie.
    Jak widać dość różnorodnie.
    smile)


    --
    "...skąd idę, skąd? nie wiecie, nie?...
    co robię tu...znalazłam się...!"(SDM)
    Kinga i Zuzia (28.05.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
  • hamaliel 05.10.04, 13:14
    poprawka radio zwie się RMF Classic smile)
    GŁÓWKA !
    U nas jest tak Zuzia super trzyma główkę gdy jest na rękach, ale jak już jA przstanie interesowc kajobraz to główka leci i ląduje na klatce piersiwej trzymjącego (czasami kończy sie płaczem). Super się podnosi trzymana za rączki i już nawet sama próbuje podnosic się do siadania ale musi "obczaić", że trzeba się za coś podciągnąć. Gdy już siedzi to własnie głowka chwilę jest sztywno, a potem leci do przodu i twarzyczka cała jest pomarszczona i Zuzia ma niezadowolona minkę bo nagle ryje buźką o spodenki.
    Ale chyba wszystko musi przyjść z czasem.
    --
    "...skąd idę, skąd? nie wiecie, nie?...
    co robię tu...znalazłam się...!"(SDM)
    Kinga i Zuzia (28.05.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
  • leefka 07.10.04, 09:37
    Jeśli chodzi o muzykę, to ostatnio jakoś jej u nas niewiele. Jeśli już jest -
    to raczej radio,a tam - wiadomo, co popadnie. Ja sama słucham raczej takich -
    jak to nazywa mój Mąż - smutasów, czyli głównie Sting, trochę melancholijnego
    jazzu i tym podobne. Ostatnio na urodziny dostałam od brata fenomenalnego
    Możdżera smile Z dziecięcych utworów, aż wstyd się przyznać, nie mamy nic z
    wyjątkiem jakiejś takiej płyty dołączanej kiedyś do GW na Dzień Matki. Może
    czas się rozejrzeć? Co polecacie?
    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • astrac 05.10.04, 14:35
    ..... wybaczcie, ale wczoraj nie dane mi bylo dokonczyc, najpierw mlodsze
    dziecie zaczelo domagac sie jedzenia, a pozniej starszej corci cos sie
    przysnilo i kiedy wkoncu cale towarzystwo poszlo spac a ja mialam sobie usiasc
    do kompa wrocil moj maz i "przegonil" mnie sprzed komputera (twierdzac, ze
    chyba jego zona zamienia meza na komputer) wink

    Powinnam wlasciwie napisac to wczoraj, dziewczyny bardzo naprawde bardzo Was
    przepraszam, ze dzis nie moglam sie z Wami spotkac, ale kilka dni temu mialam
    zabieg zamrozenia nadzerki (skutek nadpeknietej szyjki przy porodzie) i do 13
    lekarz zakazal mi dzwigania czegokolwiek, a krasnala wyjatkowo moge ale tez nie
    na dlugo coby miesnie (dolne brzucha) zanadto nie pracowaly sad Poniewaz
    mieszkamy (na razie) na I pietrze w domu bez windy nie moge na razie wychodzic
    z domku, to maz zajal sie w pelni starsza corcia - odprowadzanie,
    przyprowadzanie z przedszkola, zakupy, czasami tez wyjdzie na spacer z
    maluchem, chyba, ze nagle pojedzie na budowe ...... wiec wybaczcie raz
    jeszcze ...... mam nadzieje, ze po 13 pazdziernika ustalimy jeszcze jeden
    termin, miejmy nadzieje, ze bedzie tak samo cudna pogoda jak dzisiaj i obie z
    Verbena (Lidka) dolaczymy do Was .....

    A teraz ku przestrodze: uwazajcie na pajaki, jak Wasze malenstwo ugryzie pajak,
    a pediatra skieuje Was do dermatologa to nie pozwolcie przepisac maluszkowi
    zadnej masci ze sterydami, nas to niestey dotknelo i nie dosc, ze z
    ugryzieniem "bujamy" sie juz 2-gi miesiac to w niedziele trafilismy do chirurga
    w szpitalu dzieciecym na Nieklanskiej, co bylo skutkiem owych masci, no i
    Mateusz jest na antybiotyku (dzieki Bogu to sumamed, wiec najlepszy z nich) -
    podalam mu ten antybiotyk, nie tylko dlatego, ze jest najlepszy, ale dlatego,
    ze przepisal mu go lekarz, ktorego znamy od trzech lat i do ktorego mamy
    bezgraniczne zaufanie smile))))

    i tym optymistycznym akcentem .....

    cieplutko Was pozdrawiajac

    Agata z Matylda (19-08-2001) i Mateuszem (26-06-2004)
  • walker22 05.10.04, 13:50
    Cześć... Też Wam zazdroszczę spotkania. Ja tu zupełnie sama jestem i sama
    biegam na spacerki, no chyba że z moim mężem i piesiorem, ale to nie to samo co
    z kumpelami... U nas dziś pada, ale ja i tak ambitnie założyłam folię na
    spacerówę (Polka się już nie mieści do gondolki!!!) i ruszyłam po naszych
    uliczkach, polach i łąkach.
    Byłam wczoraj na rehabilitacji u Bobatha.. No cóż, dziewczyna prowadząca
    ćwiczonka nie mówiła specjalnie po angielsku, tylko po niemiecku, ja z kolei
    niezbyt po niemiecku, ale rzucała się co i raz to na matę, żeby zaprezentować
    ćwiczenia, więc jakoś się zrozumiałayśmy w końcu. Ale niestety nie umiem opisać
    jak ćwiczyć, było to dość trudne i sama nie wiem czy będę umiała to w domu
    powtórzyć. Trochę mnie to wkurza, bo miałam nadzieję zapłacić tylko za tę jedną
    półgodzinę (40euro...) i potem sama uskuteczniać resztę w domku... Zobaczymy,
    może kolejna półgodzina mi w czymś pomoże.
    Pola (03.06) trzyma główkę całkiem sztywno już w każdej pozycji (oczywiście
    oprócz wspomnianego podciągania za rączki...), wczoraj nawet wsadziłam ją do
    fotelika na wózku w supermarkecie i też pięknie w nim siedziała.
    Czytam sobie Wasze początkowe posty, miła lekturka i tak sobie wspominam jak to
    u mnie było. Boże, wydaje się, że to tak dawno było, a przecież to zaledwie
    pare miesięcy...
    Agata, jak uda mi się namówić mojego męża, żeby zrobił Polce internetowy album,
    będę mogła ją w pełni zaprezentować. Jak na razie mogę Ci coś przesłać na
    skrzynkę. Chcesz?
    Pozdrawiam serdecznie
    Małgosia i Polka
  • astrac 05.10.04, 14:44
    Gosiu,

    co do albumu to ja tez bede albo musiala poprosic meza, albo ktoregos dnia sama
    usiade smile
    A na razie z wielka checia obejrze choc jedno, wyslane na priva (pamietasz:
    agaastra@tlen.pl) ja postaram sie odwdzieczyc tym samym tak szybko jak szybko
    uda mi sie namowic meza do powiekszenia przepustowosci mojej skrzynki wink

    Pozdrawiamy cieplutko smile

    Agata z Matylda (19-08-2001) i Mateuszem (26-06-2004)
  • evita33 05.10.04, 15:35

    --
    Agatka i MAciuśja po prostu juz nie jem ale
    żrę.Nie moge sie opamiętać. Nie karmię juz malego piersią tylko juz butla bo
    się niestety olbrzymek nie najadał ( 5200 urodzeniowa).Mogłabym ćwiczyć ale mi
    sięnie chce za to chce mi się jeść.Nie wiem od czego zacząć jakąś dietę. Nie
    mogę na siebie patrzeć a jem.Ech
  • anust 05.10.04, 15:58
    Ja ciągle mam ochotę na słodycze, normalnie napycham się herbatnikami maślanymi
    (najlepiej mi wchodząsmile)próbuje czekoladę i waga nie leci w dół jak by się
    chciało.Zostały 3 kg i nie drgną- nawet sie nie dziwięsmile
    Aneta i Maciuś (08.06.04)
  • hamaliel 05.10.04, 20:59
    Koszmar sad(.Nawet wolę się nie ważyć (nigdy nie należałam do super lasek). Przestałam karmić, nie chodzę już tyle z Zuzią na spacery to od razu brzuch zaczął rosnąć, a w wakacje kilometry przemierzałyśmy na spacerach i udało mi się wrócić do wagi sprzed ciąży. Jak na razie zmuszam się do nie jedzenia kolacji, ale nie idzie najlepiej. Mój mążsmile)pilnuje żebym codziennie robiła brzuszki, a chciał zmusić do biegania o 6 rano. (brr.... jestem zawodowym leniem)
    Jedno mnie pociesza może piersi zmaleją choć trochę.
    Pozdrawiam.
    Ps. A może razem przejdziemy na jakąś dietę? Razem będzie raźniej.

    --
    "...skąd idę, skąd? nie wiecie, nie?...
    co robię tu...znalazłam się...!"(SDM)
    Kinga i Zuzia (28.05.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
  • betty761 06.10.04, 08:06
    Karmię piersią, chodzę na spacerki, nie obżeram się a do wagi z przed ciąży
    jeszcze ho ho i trochę uncertain No cóz widocznie taki już urok mojego organizmu
    Na dietę żadną nie przechodzę dopóki karmię piersią, potem być może
    --
    Pozdrawiam
    Beata
    A tu mojeSłoneczko
    Basia ma już...
  • leefka 07.10.04, 09:49
    evita33 napisała:
    > ja po prostu juz nie jem ale
    > żrę.Nie moge sie opamiętać. Nie karmię juz malego piersią tylko juz butla bo
    > się niestety olbrzymek nie najadał ( 5200 urodzeniowa).Mogłabym ćwiczyć ale
    > mi sięnie chce za to chce mi się jeść.Nie wiem od czego zacząć jakąś dietę.
    > Nie mogę na siebie patrzeć a jem.Ech

    Ja wciąż karmię piersią, ale apetyt nadal mam chyba dwukrotnie większy niż w
    ciąży. Rezultat - jem bez opamiętania. Dotychczas przed monstrualnym
    roztyciem ratowały mnie chyba tylko kilkugodzinne spacery z Moim Skarbem.
    Teraz, gdy pogoda zaczyna się robić nieprzychylna, chyba czas trochę
    przystopować. Ale jak to zrobić, gdy mój Luby piecze takie fenomenalne
    szarlotki?
    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • anust 05.10.04, 15:54
    dziś dostarczyło mi powodu do wzruszenia, mianowicie pierwszy raz obrócił się z
    plecow na brzuszek zupełnie sam bez pomocy.Normalnie łza w oku mi się zakręciła.
    A jeszcze do PODNOSZENIA SIĘ: na poczatku jak brałam go za rączki to podnosił
    pupę do góry a nie głowę,dopiero za jakis czas dźwigał główeczke. No a
    najlepiej to się czuje na rękach, mam wrażenie że głowa mu się ukręci tak
    wszystko ogląda i juz mu się nie męczy.Tak, w piątek stuknie mu 4
    miesiące,straszni dorosły dzidziuś
    pozdrawiamy Aneta i Macius
  • mia101 05.10.04, 17:31
    tez chcialam sprobowac zalaczyc linl ze zdjeciami mojego aniolka - moze rzadko
    sie odzywam, ale na biezaco czytam watek. pozdrawiam
    mia
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16391013
  • walker22 05.10.04, 20:17
    Śliczna Lila!! Takie piekne wielkie oczka ma...
    A propos wagi.. Ja ważę tyle co przed ciążą, a pewnie ważyłabym mniej gdyb nie
    to, że jem non stop ziemniaki pod różnymi postaciami. Już mi się rzygać chce od
    tych ziemniorów!!! jestem na diecie eliminacyjnej, moja Polka jest na maxa
    alergikiem i w sumie nie jem nic z tego o czym piszecie, o maślanych
    herbatnikach mogę zapomnieć. Marzę o bountach!! Ostatnio widziałam w parku
    dziecko (było z mamą, jego szczęście, hehehe...) z bountem w rączce, miałam
    ochotę mu go wyrwać... Szkoda gadać, jem tylko indyka, ziemniaki, cukinie,
    brokuły, banany i nektarynki i zapijam sokiem z aronii bez cukru. A tak
    uwielbiałam herbatę z cukrem! chleb z żółtym serem! ser biały z miodem!!! Rany
    chyba się katuję tak wyliczając...
    Jeszcze pare miesięcy karmienia i będę już normalnie jadła, tylko moja Misina
    nie będzie... Załamuje mnie to...
    Czy ktoś mnie pocieszy?!?
    Dziś mam chyba zły dzień...
    Małgosia
  • mia101 05.10.04, 20:47
    Malgsiu bardz dziekuje
    co do diety powiem ci na pocieszenie, ze moja cora tez bya podejrzana o skaze
    bialkowa (kolki, szorstkie czerwone krosteczki a policzkach) i przez 2 miesiace
    jadlam podobni jak ty - jednak kiedy krostki calkwicie zniknely alergolog
    powiedziala mi zeby sprobowac na poczatek troche jogurtu, potem za jakis
    tydiezn jajko i stoniowo zwiekszac ilosci. Tak tez zrobilam i okazalo sie ze
    skaza zanikla albo nigdy jej nie bylo (mozliwe ze mala tylko zareagowalo na
    zbyt duza dawke nabialu, ktora jej zupelnie nieswiadomie zaserwowalam na
    poczatku).
    Teraz mam chwilke czasu zeby troszke popisac, bp malutka juz w lozeczku. Jednak
    mamy inny problem - od kilku dni Lila placze po kilka razy w ciagu nocy.
    Wystarczy wcisnac smoczek i natychliast zasypia ale sytuacja sie powtarza.
    Dodam, ze nie jest to glod - jak jest glodna to to zaden smoczek nie pomoze i
    po jedzeniu tez placze. A dotad odkad skonczyla miesiac przesypiala noce bez
    jedzenia - najpierw 6-7 godzin a potem nawet do 9-ciu. Nie mam pojecia co to
    moze byc. Przeczytalam, ze w 5 miesiacu (Lilka wlasnie zaczela 5-ty) dzieci
    spia niespokojnie bo nie radza sobie z przezyciami w ciagu dnia lub moga to
    byc zeby ... musze leciec bo mala niestety sie przebudzila
  • mara_28 05.10.04, 21:43
    Basiu co do kupki-nie zastosowałam kwasu mlekowego,gdyż na razie pediatra mi
    nie zalecił ze wzgl. na to, że kolka powróciła.Już oficjalnie ogłosiłam, ze
    mamy koniec z tym horrorem,a tu znowu-o piątej nad ranem juz trzeci dzień z
    rzędu.Ma już zaaplikowaną nowa potencje leku i dzis w nocy było już
    lepiej,czekam na dzisiejsze nocne rozgrywki jelitkowe.

    do weraty:
    widzisz moja Droga,nie tak łatwo się pozbyć tego dręczyciela jelit.Dam znać
    jaka będzie reakcja po tych kolejnych granulkach.Wspomne,że nawrót sie
    zaczął,gdy sie leki już skończyły.Mam do ciebie prośbę-czy podajesz tomaszkowi
    tylko jabłuszko- i to w jakiej postaci?przecier czy soczek? a inne
    produkty,kiedy wprowadzasz i jakie to będą.ja też wracam pod koniec listopada
    do pracy.dziękiz góry za odpowiedź..

    co do diety:
    ja sie znowu oczyszczam, bo nikola dostała w tamtym tygodniu mega wysypki na
    klatce piersiowej(teraz juz po namaszczeniu jej odpow. specyfikami zniknęła)-
    nie wiem po czym-czy po zupie pomidorowej,czy po jogurcie czy może po maści
    cholesterolowej(jako wysypka kontaktowa).znam wiec ten bół diety...moja waga
    oscyluje wokół 47 kg...nikne w oczach...
  • hamaliel 06.10.04, 09:48
    Przepraszam, że się wtrącam, ale właśnie my też wprowadzamy nowe jedzonko i trochę się orientowałam. Jeżeli będziesz przygotowywać sama przecierki i zupki to zawsze gotowane, ale chyba najpewniejsze jest to ze słoiczka. Najpierw najlepiej dawać soczki - jabłkowy, później marchewkowy i można te mieszne. Kolejność w sumie dowolna ale najlepiej prez kilka dni podawać jeden produkt i obserwować czy został zaakceptowany przez organizm dziecka.
    Dużo informacji jest na stronie : www.nutricia.com.pl/. Wiadoo, że polecają oni swoje produkty przedewszystkim, ale świetnie mają zrobione tabele.
    Pozdrawiam.

    --
    "...skąd idę, skąd? nie wiecie, nie?...
    co robię tu...znalazłam się...!"(SDM)
    Kinga i Zuzia (28.05.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
  • bioo 06.10.04, 10:03
    Kochane KObiety, Dziewczyny, Matki wielkie, wielkie sorry ze mnie (nas) nie
    było wczoraj na spotkaniu.......tym bardziej ze sama zaproponowałam miejsce i
    czas, i nas nie było.....ale po kolei.Dopiero dzis jestem jako tako na chodzie,
    wczoraj od 4 rano miałam "sraczkę-rzygaczkę" (przepraszam za wyrazenie) ale to
    jedynie najlepiej opisze to, co sie ze mna działo.Maz wziął wolne wczoraj z
    pracy, bo ja nie byłam w stanie nic zrobic, ledwo złaziłam z łóżka by dobiec do
    toalety, maz cały dzien mnie poił i podstawial dziecie do piersi.KOszmar jakis,
    i nie mam pojecia po czym, czy jakies zatrucie? czy wirus? jem suche bułki i
    gorzka herbate i wegiel ble.....
    A tak nam zalezało na spotkaniu!!!!!!!!!!!!jeszcze raz wielkie PRZEPRASZAM

    mam nadziej ze jeszcze jakas data padnie i sie spotkamy, a wtedy nic mnie nie
    powstrzyma..........
    ppapapapapapapapapapapapapapapapa
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)
  • leefka 06.10.04, 12:06
    Witajcie!
    Ja tylko na momencik korzystam z kompa męża w pracy (przyniosłyśmy mu dziś
    kanapki - taki domowy catering wink). Nasz domowy sprzęt jeszcze w rozsypce,
    więc wybaczcie, że nie odniosę się do Waszych postów tym razem.
    Co do spotkania warszawskiego - z postów widzę, że kasia011, która jako JEDYNA
    zjawiła się w umówionym miejscu o umówionym czasie, chyba nabrała do nas
    obrzydzenia. Zdaje się jakieś fatum sprzysięgło się przeciwko nam: a to
    choroba, a to wizyty, a to - jak w moim przypadku - wyjątkowo rozdrażnione
    dziecko plus dwie megakupy - każda zaraz po wyjściu z domu (co jest
    ewenementem, bo z reguły jest jedna na kilka dni). W rezultacie dotarłam
    jedynie do Placu Bankowego dobrze po trzynastej, gdzie mój szczegółowo
    oparacowany plan komunikacji metrowo-tramwajowej legł w gruzach (remont mostu),
    zadzwoniłam do Kasi, która od dobrej godziny spacerowała po ZOO wraz ze
    ściągniętą przez siebie awaryjnie koleżanką. Ustaliłyśmy zatem, że spróbujemy
    zorganizować kolejne spotkanie w innym terminie. Zawróciłam czterokołowca i
    przespacerowałam się z Małą po Saskim. Też ładnie, choć samotnie.
    Co do następnego spotkania: co powiecie na piątek? Może tym razem Łazienki?
    Albo Pola Mokotowskie? Spróbuję jeszcze tu zerknąć, ale gdybyście coś
    ustaliły, proszę o kontakt SMS (606 324 517).
    Nie poddam się, o nie! wink

    Pozdrawiamy,
    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • betty761 06.10.04, 14:13
    Dziewczyny drogie.
    Bardzo chętnie się z Wami spotkamy. Jednak ZOO, jest poza naszym zasięgiem.
    Spokojnie dojedziemy do Pól Mokotowskich lub ew. do ogrodu Krasińskich.
    --
    Pozdrawiam
    Beata
    A tu mojeSłoneczko
    Basia ma już...
  • leefka 07.10.04, 10:07
    Jak, się Aniu (bioo) czujesz? Dolegliwości już przeszły? Z Małgosią wszystko
    w porządku?

    Pozdrawiamy,
    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • bioo 07.10.04, 17:17
    po wtorkowej niedyspozycji nie ma sladu , całe szczęście!!!!bo to był jakiś
    koszmar, i najgorsze jest, ze nie mamy pojecia poczym? mój mąż twierdzi, że
    moze jakas taka zaraza w powietrzu wisiała wink
    dobrze, ze Małgosi nic nie zaszkodziło, moje mleczko jej smakuje, wiec to
    raczej nie było zatrucie, bo wtedy tez by to odczuła, prawda? no i mam
    nadzieje, ze to nie sa oznaki rodzenstwa dla Słonka, jeszcze nie teraz
    przynajmniej smile))
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)
  • werata 06.10.04, 13:34
    Hej mamusie.
    Zgodnie z zaleceniem naszej pediatry wprowadziłam jabłuszko, już od ponad
    tygodnia Tomcio wcina i kupki robi regularnie smile
    Zaczęłam od soczku klarownego 2-3 łyżeczki, po kilku dniach dałam juz przetarte
    jabłuszko, też 2-3 łyżeczki, teraz daję soczek nieklarowny. Soczki daję
    butelką, toszkę rozrzedzam wodą, jest tego jakieś 30ml, więc naprawdę malutko +
    odrobina wody min. przegotowanej (10ml). Wszystko bobovity.
    powodzenia

  • mara_28 06.10.04, 14:47
    dzięki za odpowiedzi co do jedzonka.
    ja dzis własnie dostałam podręcznik od nutrici wiec będę studiować.super
    sprawa.wystarczy do nich napisac i przesyłają super ksiązkę, super podzieloną
    na miesiące,a przy każdym miesiącu opisany produkt jaki można wprowadzać.tak
    wiec do studiowania....
  • bioo 06.10.04, 15:39
    zajrzałam na strone nutrici, i tez sie zapisałam po podrecznik - dzieki za
    namiary

    to co, piątek zostaje????plac bankowy??przy Grubej Kaśce?(pizza hut)punkt
    południe!!!!!!
    (mój tel. 0501405376) moze te, z W-wy wymienmy sie nr kom to sie wtedy sms
    porozumiemysmile)))))))))))))))))))

    byłam na spacerku z sasiadka i jej córeczke ugryzła w szyjke obudzona osa,
    Dziecie ma tez 3,5 mc-a obie zdretwiałysmy, dobrze ze bylysmy blisko przychodni
    i pani dr przepisała masc i wapno, pobiegłysmy do apteki i zobaczymy co dalej,
    dobrze ze mała nie spuchła,ale strachu sie najdłysmy, acha kazała kompresy z
    octu robic.Kurcze, ja jestem uczulona na jad owadow zaraz puchne, zawsze
    konczyło sie to zastrzykami mam nadzieje ze Małgoń po mnie tego daru nie
    odzoiedziczyła!!!
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)
  • verbena 06.10.04, 16:07
    Błagam, tylko nie piątek. Jak już pisałam, do końca tygodnia jest moja mama i
    ja strasznie ją wykorzystuję, tzn. załatwiam zaległe sprawy w urzędach,
    bankach, a nawet mam zamiar wybrać się do fryzjera.
    Jeżeli jest możliwe przesunięcie ( to oczywiście zależy od Was) na przyszły
    tydzień, obojętnie jaki dzień, to będę wdzięczna.
    Pola Mokotowskie i wszystko na linii metra jest ok!
    Pozdrawiam Was wszystkie i Bettty761, z którą odbyłam bardzo miły spacerek po
    Ursynowie.
  • walker22 06.10.04, 20:13
    Ja też bym się dołączyła gdyby spotkanie było w przyszłym tygodniu. Od soboty
    jestem mw Warszawie i juz tęsknię za spotkaniami w parku... Dla mnie Pola
    Mokotowskie są ok.
    Betty 761 czy to z Tobą chodziłam (zaledwie 2 razy...) na basen na Kabatach?
    Będę zapewne mieszkać po drugiej stronie Kabat, w Pyrach i będę chodzić na
    spacerki przez Kabaty w stronę Ursynowa, może się spotkamy? Wyjście którym
    zwykle udaje mi się dotrzeć na Ursynów jest obok Kazury, wiesz gdzie?
    pozdrawiam cieplutko
    Małgosia i Pola
  • hamaliel 07.10.04, 08:23
    No właśnie strone podałam do nutrici a podręcznika nie wycziłam smile). Mama pytanie bo ten program gdzie wpisuje sie damne przed wyslanie zamowienia podrecznika nie akceptuje roku urozenia Zuzia. Też miałyście z tym kłopot?

    --
    "...skąd idę, skąd? nie wiecie, nie?...
    co robię tu...znalazłam się...!"(SDM)
    Kinga i Zuzia (28.05.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
  • werata 07.10.04, 10:39
    hamaliel napisała:

    > No właśnie strone podałam do nutrici a podręcznika nie wycziłam smile). Mama
    pytan
    > ie bo ten program gdzie wpisuje sie damne przed wyslanie zamowienia
    podrecznika
    > nie akceptuje roku urozenia Zuzia. Też miałyście z tym kłopot?

    Ja wczoraj wypełniłam ten formularz zamówienia i mi bez problemu przeszło.
    Spróbuj jeszcze raz. Powodzenia!
  • leefka 07.10.04, 10:06
    hamaliel napisała:

    > Jeżeli będziesz przygotowywać sama przecierki i zupki to
    > zawsze gotowane, ale chyba najpewniejsze jest to ze słoiczka. Najpierw
    najlepie
    > j dawać soczki - jabłkowy, później marchewkowy i można te mieszne. Kolejność
    w
    > sumie dowolna ale najlepiej prez kilka dni podawać jeden produkt i obserwować
    c
    > zy został zaakceptowany przez organizm dziecka.
    > Dużo informacji jest na stronie : www.nutricia.com.pl/. Wiadoo, że polecają oni swoje
    produkty przedewszystkim, ale świetnie mają zrobione tabele.
    > Pozdrawiam.
    >

    hamaliel, dzięki za informacje. Przy okazji przypomniałam sobie, że kiedyś
    dostałam od nich książeczkę (tę, o której pisałyście). Chyba najwyższy czas
    odnaleźć wink
    My narazie próbowałyśmy jabłuszko z Gerbera w ubiegłym tygodniu - kilka
    łyżeczek. Było OK. Wczoraj spróbowałam marchewkę (też Gerbera) - Młoda
    wcinała aż jej się uszy trzęsły, więc się ucieszyłam, że jakoś sobie poradzimy
    bez tej butli. A tu - masz ci los! Tylko wyszłam na konsultacje, a Mała
    zaczęła wymiotować tą marchwią, potem zrobiła jeszcze ze dwie kupy ze śluzem,
    no i zryczała się koszmarnie. A na dodatek nie było mnie (czyt. cycusia) na
    pocieszenie. Biedna Maleńka... Chyba wrócę do jabłuszka, a marchew spróbujemy
    ponownie za kilka dni. I na pewno nie w dniu spaceru warszawianek (jeśli,
    oczywiście do niego dojdzie) smile
    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • werata 07.10.04, 10:38
    leefka, a ile Jej dałaś tej marchwi? Ja dzis dodałam do jabłka 1,5 łyżeczki
    marchewki(Hipp), mam nadzieję, ze Tomaszowi nic nie będzie, a wcinał
    apetytem smile
  • leefka 07.10.04, 11:01
    werata napisała:

    > leefka, a ile Jej dałaś tej marchwi? Ja dzis dodałam do jabłka 1,5 łyżeczki
    > marchewki(Hipp), mam nadzieję, ze Tomaszowi nic nie będzie, a wcinał
    > apetytem smile

    No, właśnie. To chyba tu tkwił ów "diabeł". Nie mam pojęcia ile dokładnie
    zjadła, ale kilka łyżeczek, tzn. to, co z łyżeczek zlizywała. Część się
    rozpaćkała po śliniaku. Chyba zbytnio zaufałam jej apetytowi, sądząc, że
    dziecko wie, co robi. No, łakomczuszek to z niej jest nie lada. Jak widać,
    apetyt też trzeba czasem hamować... Następnym razem spróbuję mniejszą ilość.
    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • leefka 07.10.04, 09:55
    anust napisała:

    > dziś dostarczyło mi powodu do wzruszenia, mianowicie pierwszy raz obrócił się
    z
    >
    > plecow na brzuszek zupełnie sam bez pomocy.Normalnie łza w oku mi się
    zakręciła

    Dzielny mężczyzna! Gratulacje! No, to teraz musisz być dwa razy bardziej
    uważna - eksploracja świata rozpoczęta! smile

    Pozdrawiamy,

    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • walker22 06.10.04, 20:26
    Przepraszam, że nie odpisałam, ale jakoś chyba nie wszystko przeczytałam, z
    Polka na kolanach nie zawsze jest to możliwe...
    Mieszkam w Holandii, na granicy z Niemcami (dlatego np do pediatry chodzę do
    Niemiec, holenderscy lekarze - tragedia!!), do Szczecina mamy kawałek, ale
    właśnie niedługo mąż wybiera się na przegląd samochodu tam (taniej...) i po
    zakupki (smaczniej...). Przy następnej okazji ja też się wybiorę i wtedy bardzo
    chętnie się spotkam. A może Ty miałabys ochotę odwiedzić mnie u mnie?
    Zapraszam, zawsze jestem mega szczęśliwa jak ktoś chce mnie odwiedzić. (jak
    dotąd dotarła siostra z córeczką, brat i mama) Miejsca napewno u mnie
    wystarczy, a mieszkam w bardzo ładnym miejscu, więc można to traktować jak
    wyjazd wakacyjny. (wyślę Ci pare fotek ze spacerku, przekonasz się..)
    Wyślę też oczywiście goty Polki podczas ćwiczeń.
    Pozdrawiam cieplutko
    Małgosia
  • kasia011 06.10.04, 20:46
    Witajcie czesc i czolem (pamietacie to? moja Ola zasmiewa sie przy tym ze huuuu)

    Dziewczyny, bardzo Wa serdecznie wspolczuje Waszych dolegliwosci, ktore
    uniemozliwily nam spotkanie, ale mam nadzieje ze juz jest ok a przynajmniej
    jesli nie ok to ze wszystko wraca do normy... trzymam za Was

    Kochana Olu (Leefka) nie mam Was dosc i sie nie obrazilam, a moja nieobecnosc
    na forum po wczorajszym samotnym spacerze w Zoo spowodowana byla wywaleniem
    naszej sieci w kosmos, hi hi, ale teraz moge sie nia znowu rozkoszowac wink

    a co do spotkania, Dziewczyny pliz nie w ten piatek??????? chrzcimy Ole w
    niedziele i strasznie duzo z tym roboty wiec nie dam rady w piatek, a zalezy mi
    na tym zeby sie z Wami spotkac, pliz jak mozecie to zaplanujmy to na przyszly
    tydzien, z gory wielkie dzieki..
    sciskam Was serdecznie i przesylam usmieszki od mojej spiacej Oli, papa
  • bioo 06.10.04, 22:48
    to niech będzie przyszły wtorek, co????skoro wczoraj nie wyszło to moze ten
    nastepny byłby ok???????????????????tylko gdzie??????????
    mam gadu-gadu 4539419

    papatki
    ja pomimo codziennych dosc długich spacerow do wagi i figury sprzed ciazy nie
    wróciłam niestety albo stety smile bo podobno teraz jest lepiej niz jak byłam taka
    szczupakowata, ale co z garderoba, wole tamta, na rzie nie wchodze w rzeczy
    (spodnie )przed ciazowe ;P
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)
  • leefka 07.10.04, 09:20
    Jesteśmy ponownie!
    Komp wprawdzie nadal działa tymczasowo (od ponad miesiąca zmagamy się z
    unowocześnieniem sprzętu i cały czas coś nawala albo nie pasuje sad), ale już
    przynajmniej mogę się ze światem komunikować .
    Odnośnie spotkania: przyszły wtorek pasuje mi jak najbardziej. Pola
    Mokotowskie mogą być, jak rozumiem, gdzieś na rogu Niepodległości i Batorego?
    Ja, niestety, nie znam Wawy zbyt dobrze, ale tam trafię, bo to przecież obok
    mojego obecnego miejsca pracy smile
    To co: wtorek, 12:00, Pola Mokotowskie?
    Mój znak rozpoznawczy (podobnie jak i Kasi011 - swoją drogą ciekawe czy
    przypadkiem nie mamy identycznych wózków) będzie potężny wózek-gondola
    starszego typu (taki na paskach skórzanych), z granatową budką w niebieskie
    misie. A ja sama jestem niską mysio-blond dziewuszką z włosami do ramion smile
    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • verbena 07.10.04, 11:23
    Wtorek jak najbardziej ok, Pola Mokotowskie też, 12:00 może być.
    LEEFKA: Olu, jak chcesz, to możemy się umówić , np. przy wyjściu z metra
    (jeszcze się dogadamy).
  • bioo 07.10.04, 17:23
    ok!!!!!!!na rogu batorego i niepodległosci, tak jakby idac z metra do
    biblioteki narodowej???? my mamy tzw. głęboką spacerówkę bordowo-kremowa, ja
    jestem krótko ściętą siwowłosą mamą i na pewno będę w bordowej bluzie z
    kapturem (chyba ze w płaszczu przeciwdeszczowym wink))
    mam nadzieje ze z tych Zabek jakos tam dotrzemy, spisałam sobie Twój Olu
    (leefko) nr kom to w razie czego dam znac byscie poczekały chwile, ok?choc mam
    zamiar byc na czas a nawet przed !!!!!!!!!!!!!!!!
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)
  • leefka 08.10.04, 09:25
    verbena napisała:

    > Wtorek jak najbardziej ok, Pola Mokotowskie też, 12:00 może być.
    > LEEFKA: Olu, jak chcesz, to możemy się umówić , np. przy wyjściu z metra
    > (jeszcze się dogadamy).

    Jak rozumiem, teraz nie wtorek a środa, 13:00, tak? Ja pewnie wcześniej
    wyskoczę jeszcze na uczelnię na moment, ale mogę poczekać na Ciebie przy
    windzie smile

    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • pamadak 07.10.04, 11:02
    Witam, chciałam się rpzedstawic i zadać kilka pytań. Widzę że atmosfera tutaj
    super rodzinna. podoba mi sie.
    Mam na imię Magda 30 lat, Natalka urodziła sie 28.06.2004, 3500 kg, 57 cm.
    Teraz pytanka:
    1. Kochanie moje, czy Wasze dzieciaczki też juz dostaja świra w wówkach na
    pleckach. Kiedy będzie można im podnieśc plecki na 45 stopni.
    2. Czy wystepowały u któregoś maluszka objawy alergii (suche plamki na skórze
    nóżek) i zniknęły po natluszczaniu bez zmiany diety. Czy to w ogóle była
    alergia?
    3. Podpowiedzcie mi prosze jakieś fajne zabawy dla żywej dziewczynki.
    Pozdrawiam
    Magda i Natalka
  • hamaliel 07.10.04, 15:11
    Witajcie Magdo i Natalko smile)!
    1. Ja mojej Zuzi juz czasami podnoszę wózek, bo pozycja leżąca jakoś jej nie w smak zwłaszcza na spacerach. Tylko,Zuza jest dokładnie miesiąc starsza.
    2.Niestety nie potrafię pomóc.
    3.Najlepsza zabawa, którą sobie moje słonce wymysliło to obracanie się w łóżeczku o 360 stopni odpychając się nóżkami od szczebelków, lub przewracania na boczek i trzymanie rączkami za szczebelki smile).
    A, ja raczej spontaniczie wymyślam zabawy.
    Ale może jakis samolot, albo jazda na koniku (na Twoim kolanku) + śpiewanie żywych piosenek, tańczenie, turlanie ale to tylko gdy masz wielki materac.

    Pozdrawiam.

    --
    "...skąd idę, skąd? nie wiecie, nie?...
    co robię tu...znalazłam się...!"(SDM)
    Kinga i Zuzia (28.05.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
  • betty761 07.10.04, 20:02
    Cześć Magda smile
    Miło mi Cię poznać.
    1. Tak. Basia okresowo świruje na pleckach. Ponieważ próbuje już siadać podnoszę
    jej plecyki co nieco. Dobrze też sprawdza się w naszym przypadku położenie na
    brzuszku, tak żeby mogła sobie z gondolki powyglądać.
    2. U Basi tego nie było...
    3. Moja mała lubi turlanie, "mam cię, zjem cię", lubi gdy ją podnoszę i robię
    jej samolot... i wszystko inne byle się tylko z nią bawić smile

    --
    Pozdrawiam
    Beata
    A tu mojeSłoneczko
    Basia ma już...
  • leefka 08.10.04, 09:16
    pamadak napisała:

    > Widzę że atmosfera tutaj
    > super rodzinna. podoba mi sie.

    Co prawda, to prawda smile

    > Mam na imię Magda 30 lat, Natalka urodziła sie 28.06.2004, 3500 kg, 57 cm.

    Jeśli możesz, wpisz się na naszą listę (ostatnia wersja chyba z 1
    października). Łatwiej jest wtedy rozeznać się "kto je kto" wink

    > 1. Kochanie moje, czy Wasze dzieciaczki też juz dostaja świra w wówkach na
    > pleckach. Kiedy będzie można im podnieśc plecki na 45 stopni.

    Moja Maleńka cały czas wożona jest w gondoli, bo mamy taki raczej dłuugi wózek,
    więc bez problemu się mieści. Jakoś jeszcze jej się nie pali do oglądania
    świata w inny sposób, tzn. w wózku jej się nie pali. Na rękach to co innego. :-
    ) Tak więc Ci nie pomogę w kwestii podnoszenia plecków...

    > 2. Czy wystepowały u któregoś maluszka objawy alergii (suche plamki na skórze
    > nóżek) i zniknęły po natluszczaniu bez zmiany diety. Czy to w ogóle była
    > alergia?

    Tak, u nas były objawy, które opisujesz (koszmarnie sucha skóra nie tylko na
    nóżkach), które pani neurolog (sic!) zdiagnozowała jako alergię. Nasza
    pediatra natomiast (nota bene alergolog) nakazała jedynie kąpać Małą w Balneum
    Hermal Plus i nawilżać kremem Balneum Baby. Po jakimś czasie skórka się
    wygładziła i teraz nie mamy już problemów. W diecie nic nie zmieniałam, z tym
    tylko zastrzeżeniem, że wciąż bardzo ograniczam nabiał (chociaż go całkowicie
    nigdy nie wyeliminowałam).

    > 3. Podpowiedzcie mi prosze jakieś fajne zabawy dla żywej dziewczynki.

    Hmm, moje dziewczę raczej spokojne jest, choć bawi się lubi, a jakże. Do
    niedawna w grę wchodziły tylko zabawy "ludzkie", tj. wszelkiego rodzaju
    noszenie, turlanie, masowanie, łaskotanie i - nade wszystko - rozmawianie z nią
    przy równoczesnym strojeniu min. Ostatnio jednakże Dziecię zaczęło wykazywać
    zwiększone zainteresowanie zabawkami, choć nadal przedkłada wpatrywanie się w
    ludzi i uśmiechanie do nich smile

    Pozdrawiamy smile

    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • betty1234 07.10.04, 12:27
    Hej Dziewczyny,
    U mnie na razie brak czasu na przesiadywanie na forum - wielkie przygotowania
    do chrzcin, które już w sobotę (robimy w domu przy współpracy mojej mamy i
    teściowej) ale muszę was o to zapytać.
    Byłam dziś z Oskarem na badaniu i szczepieniu (waży już 6620 przy urodzeniu
    3190 to chyba dobrze co smile) no i dostaliśmy skierowanie do neurologa. Mój mały
    leżąc na brzuszku nie za bardzo chce opierać się na lewej rączce tzn. albo ją
    podnosi do góry albo całkowicie ją odchyla. Lekarz powiedział, że wogóle jakoś
    tak bardziej opiera się całym ciałem na prawej stronie i dał nam skierowanie do
    neurologa z rozpoznaniem "asymetria napięcia mięśniowego". Termin na fundusz
    mamy dopiero na 8 listopada ale wcześniej mamy zamiar umówić się prywatnie
    tylko muszę dowiedzieć się do jakiego najlepiej u nas iść. Zanim odwiedzimy
    lekarza może któraś z was miała podobny problem i może mnie oświeci o co w tym
    chodzi? Może są jakieś ćwiczenia, które mogę stosować żeby mały zaczął się
    opierać na tej lewej rączce (czasem to robi ale przez krótką chwilę) Wiem, że
    część z was ma wizyty u neurologa już za sobą, więc może odpowiecie.
    Nie wie czy mam już się martwić czy nie mam powodu - please help wink

    Pozdrawiamy serdecznie,
    Beata i Oskarek słodko spiący po szczepieniu
    --
    Oskarek (24.06.2004)
    stronka Oskarka
    mam już...
  • walker22 07.10.04, 12:59
    Nie martw się. Jak pewnie czytałaś wiele z nas ma problem i z leżeniem na
    brzuszku i z dźwiganiem główki na pleckach. Można ćwiczyć i trzeba, ale to
    wszystko, nie trzeba się denerwować. Ja już wcześniej podawałam stronkę do
    bobatha, gdzie właśnie ustalają odpowiednie ćwiczenia. Ja idę we wtorek i
    zobaczymy co mi przepiszą. Jak będzie to opisywalne, to dam znać.
    Małgosia i Polka
  • leefka 08.10.04, 10:01
    betty1234 napisała:

    > Hej Dziewczyny,
    > U mnie na razie brak czasu na przesiadywanie na forum - wielkie przygotowania
    > do chrzcin, które już w sobotę (robimy w domu przy współpracy mojej mamy i
    > teściowej)

    No, to życzymy, aby wszystko obyło się bez jakichkolwiek problemów i
    niespodzianek. Nas chrzest czeka dopiero najwcześniej na Święta (chcemy upiec
    dwie pieczenie na jednym ogniu i nie włóczyć się po rodzinach, a zgromadzić ich
    u nas na raty wink)

    Co do drugiej części Twojego postu, odnośnie asymetrii, niestety niewiele Ci
    mogę pomóc, bo choć u neurologa byłyśmy już dwa razy jakiś czas temu to powodem
    były bezdechy Małej. Wprawdzie, pediatra przy okazji wypisywania skierowania
    nagryzmoliła tam również "wzmożone napięcie mięśniowe", ale neurolog
    stwierdziła, że wszystko w granicach normy. Czytałam natomiast, że często
    dzieci podczas leżenia na brzuszku podpierają się rączkami niesymetrycznie i że
    takie zachowanie jest jak najbardziej normalne, bo jest naturalnym wstępem do
    obrotów (łatwiej jest się wtedy dziecku "przegibnąć" smile). Zawsze lepiej
    skonsultować każdy przypadek - lekarze często wypisują skierowania "na wyrost",
    na tzw. wszelki wypadek. Jestem pewna, że wszystko będzie w porządku. Co
    najwyżej, możesz zostac skierowana na ćwiczenia rehabilitacyjne, o których
    tutaj część Mam pisała. Z tego co wiem (z relacji mojej kuzynki), to nic
    strasznego, a raczej przede wszystkim zabawa stymulująca maluszka do
    wykonywania pewnych określonych czynności. Powodzenia i trzymamy kciuki! smile
    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • aaa961 08.10.04, 12:15
    Witam. Moja Zuzia dostała skierowanie do neurologa, gdy miała 2 tyg ( układanie
    ciała w tzw. litere C). Okazało sie, że winę za to ponosi ułożenie dziecka w
    brzuchu u mamy. Jedna strona dziecka jest silniejsza, druga odrobinę słabsza.
    Pani neurolog, uspokoiła mnie mówiąc, że prawdopodobnie to minie samo i że
    kiedyś na to nie zwracano uwagi (ponad 50% dzieci ma takie problemy). Ja jednak
    uparłam się i poszłyśmy do rehabilitantki. Zalecono nam stymulowanie słabszej
    części siała i nauczono prawidłowej pielęgnacji dziecka. Dziś asymetrii prawie
    już nie widać. Głowa do góry. Wszystko może samoistnie ustapić do 1 roku zycia
    dziecka. Lekarze dmuchają na zimne bo jeśli nie minie to w przyszłości może
    powodować (ale nie musi) wady postawy. Ogólnie rehabilituje sie dzieci wczesnie
    bo to przynosi szybsze rezultaty.
    Pozdrawiam
  • betty1234 08.10.04, 14:01
    Dzięki Dziewczyny,
    Ja też mam nadzieję, że jakoś to minie. Udało nam się umówić prywatnie do
    neurologa na środę i myślę, że im szybciej zaczyniemy odpowiednio ćwiczyć tym
    lepiej.
    Kurcze mam istne urwanie głowy z tymi przygotowaniami do chrzcin a na dodatek
    mały tak jak wczoraj był jak aniołek to dziś od rana "wariuje" smile) Nie chce
    wcale spać a ja mam jeszcze tyle roboty w domu. Mam nadzieję, że zaraz uśnie i
    będę mogła choć trochę posprzątać.
    Odezwę się po chrzcinach i dam znać jak było.
    Pozdrowionka,
    Beata
    --
    Oskarek (24.06.2004)
    stronka Oskarka
    mam już...
  • walker22 07.10.04, 13:05
    Ja też chętnie się przyłączę we wtorek o 12. Mój znak rozpoznawczy - wózek
    spacerówa khaki z literka M na budzie (jak mi wezmą linie lotnicze w ramach
    bagażu, jeśli nie to będę z fotelikiemm samochodowym na kółkach...) i krótkie
    brązowe włosy. Gdzie dokładnie się umawiamy? Na parkingu koło Batorego? Nie
    wiem czy będę miała dostęp do kompa po sobocie, więc podaję swoją komórkę,
    jakbyście zmieniły plany, to bardzo proszę i jakiś mały smsik... Albo podajcie
    do siebie jakiś kontakt - ktoś kto napewno będzie, ok?
    Pozdrawiam cieplutko
    Małgosia i Pola
    (0501 047922)
  • astrac 07.10.04, 15:52
    Witam Was cieplutko i pozwalam sobie to i owo uporzadkowac wink:

    -Ola - leefka - 606 324 517
    -Ania - bioo - 501 405 376
    -Kasia - kasia011 - 601 506 667
    -Beata - betty761 - ...........
    -Lidka - verbena - ...........
    -Małgosia - walker22 - 501 047 922
    i ja -Agata - astrac - 501 535 070.

    Ciesze sie, ze przelozylysmy spotkanie na przyszly tydzien, tylko ..... mala
    prosba moze 13 w srode, na 13:00 ????? PLIZZZZZZZZZ. W srode ide do lekarza po
    zabiegu zamrozenia nadzerki i wtedy juz, wlasciwie w koncu bede mogla "dzwigac"
    vel nosic wozek z naszym Malenstwem....... Tak sie tez zastanawialam .... moze
    ktoregos dnia poszlybysmy do BABYMULTIKINA ??

    Bardzo bardzo Was prosze o srode, a na razie pozdrawiamy cieplutko .....
    (biegne do glodomorka, ktory ma juz chyba dosc zabawy i chce jesc)

    Agata z Matylda(19-08-01) i Mateuszem(26-06-04)

    P.S. Lidko (verbena) i Gosiu (walker22) sliczne te WasZe coreczki, niestety nie
    moge na razie ( do spotkania) pochwalic sie Wam naszym synkiem, ani nasza
    starsza coreczka, kochany Tatus jest w trakciezmiany ustawien w poczcie i
    przygotowywuje wielka rewolucje w tym temacie o zmianie oprogramowania nie
    wspomne, w kazdym razie sprobuje ale niczego nie obiecuje wink

    Buziaki
  • bioo 07.10.04, 17:33
    dla nas moze byc i środa, wsio-ryba!!!!!!!!!!!ale miejsce to samo?papapapapapap

    probuje na zobaczcie dodac nowe zdjecia i nawet ja jestem na jednym ale nam
    jakos nie wychodzi, pokazuje ze za duzy rozmiar zdjec a one sa całkiem małesad((
    jeszcze poprobuje, bo sa tylko stare zdjecia jak Małgon miała kilka dni a teraz
    to przeciez panienka, która ostatnio "chodziła" w sztruksowej sukience na
    szelkach!!!!!!!!!!!!!i w prawdziwych bawełnianych rajstopkach , no i w bucikach
    obowiazkowo smile))
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)
  • leefka 08.10.04, 10:07
    Dzięki, astrac, za uporządkowanie "listy kontaktowej". Mam nadzieję, że nam to
    ułatwi ewentualne znajdowanie się na miejscu zbiórkiwink
    Co do kina, to ja na to jak na lato smile Boże, kiedy ja ostatni raz byłam w
    kinie??? Przy okazji, uświadomcie mnie: na czym to babymultikino polega?
    Znaczy, z dzieciaczkami tam się idzie? Bo w moim przypadku tylko taki wariant
    wchodzi w grę. No i gdzie to???

    Pozdrawiamy,

    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • hamaliel 07.10.04, 16:04
    To jest pytanie do mam podających mleczko modyfikowane. Zuzia dostaje Bebiko którego według moich obliczeń powinna dostawać 180 ml co 3 godz. Czyli licząc, że przesypia całą noc do 12 godz. powinna dostawać 4 razy dziennie mleczko.
    Na wieczór dostaje kaszkę kukurydzianą na Bebiku ale tylko 150 ml (najada się), rano też dostaje kaszke i tyle jej jest co wieczorem (też isę najada bo zapada w sen na ok 1,5 - 2 godz.), a w ciągu dnia domaga się jedzenia co 2,5 godz. + jeszcze picie herbatki (dzisiaj np. wypila 300 ml) + soczki kilka lyzeczek, no i nowe jedzonko. Ja nie wiem czy moje dziecię ma taki spust? Czy to normalne, że ona tyle je, bo troszkę się martwię, a nie chcę wychodować takiego grubaska jak ja smile).

    --
    "...skąd idę, skąd? nie wiecie, nie?...
    co robię tu...znalazłam się...!"(SDM)
    Kinga i Zuzia (28.05.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
  • jaguar3 07.10.04, 16:01
    Walker22
    ćwiczyłam, ale mała niestety nawet z takim ułatwieniem nie lubi na brzuszku
    leżeć i koniec, jak czasem się zapomni to poleży chwilę i podnosi główkę ale
    nie opierając się na rączkach, za to barzdo lubi być ciągnięta za rączki do
    pozycji siedzącej i wtedy ładnie ciągnie główkę więc się nie martwię. Pewnie
    jest tak jak piszesz trzeba ćwiczyć i ćwiczyć i w końcu się uda smile

    Usypianie
    Jak usypiają wasze pocieszki ? same, bujane czy jak. Moja Misiula usypia jak
    się wywrzeszczy przez godzinę ze zmęczenia. Tylko suszarka ją uspokaja, ale jak
    wyłączamy to wrzask od nowa. Narazie dla świętego spokoju i żeby bardziej jej
    nie męczyć nie próbowaliśmy żadnych technik zostawiania jej samej. Czy macie
    jakieś sposoby na uspokojenie i spokojne uśnięcie. Bardzo proszę o rady.

    Faktycznie fajnie wam że się możecie spotkać, takie samotne spacerki też się
    mogą w końcu znudzić.
    narazie kończę inadrabiam zaległości
    Karolina


    --
    Mich@link@ (18.06.04) wink)))
  • walker22 07.10.04, 16:49
    Jaguar3
    to trzeba trochę poćwiczyć, po malutku, bo moja Polka też po jakimś czasie
    marudzi i chce na plecki
    A propos usypiania
    - Polka też miała okres wrzaskuna, darła się ze zmęczenia, nie mogła usnąć i
    też dlatego się darła. Bidula była z niej straszna, ale to już minęło. Teraz
    najbardziej lubi zasypiać na swojej podusi, przykryta kołyderką i prawą rączką
    zasłania sobie oczka i ... zasypia. Byłam w szoku, ale naprawdę tak najbardziej
    lubi. Już nawet nie na rękach. Czasem to mi nawet brakuje, bo tak by się
    chciało ją pościskać. Czasem chwilkę ją potrzymam - tak jak do karmienia i też
    zasypia - ze smokiem (NUK). Potem go wypluwa - na koniec łóżka (ma dziewczynka
    power...) i śpi. Tylko to nocne budzenie...
    Nocne jedzenie
    - Czy Wasze Maluchy też się budzą co 2-3 godziny?? Boże, kiedy Pola prześpi
    trochę dłużej? Był już moment, że spała po 4-5 godzin, ale minęło to jak na
    razie... I naprawdę je, nie żeby pocmokała pare razy, nie, wsuwa całą pierś!
    Bywa, że się nawet nie budzi (wtedy jej sen, nie mój niestety, trwa nawet do 8
    godzin, ale mi chodzi o to, żeby przez te 8 godzin nie jadła...)
    A propos spotkania
    - ja mogę każdego dnia, tak mniej więcej od 11-12, dostosuję się.
    Lidka!
    Napiszę do Ciebie jeszcze na gg, ale gdybyś nie przeczytała, podaj mi jeszcze
    raz swoją komórkę, bo zapisałam gdzieś u siostry i ona nie może znaleźć... Będę
    do Ciebie dzwonić jakbym nie miała kompa, a pewnie nie będę miała...
    Tuneczek
    A teraz gdzie mieszkasz? Nie w Szczecinie?
    A propos kina
    to ja bardzo chętnie, Multikino najchętniej...
    Pozdrawiam, Małgosia


  • astrac 07.10.04, 18:37
    SPOTKANIE: wielkie dzieki za srode, mam nadzieje, ze wszystkie sie zgodzicie i
    razem sie spotkamy...... Pole Mokotowskie moga byc jak dla mnie, spotykamy sie
    na Batorego od strony "Zielonej Gesi"??? o 13:00 13 pazdziernika ????
    mialabym prosbe do Lidki (verbena) i Beaty (betty761) o uzupelnienie listy o
    numery telefonowsmile

    Lidko i Malgosiu wyslalam zdjecia tylko Bozia wie czy do Was doszly smile

    USYPIANIE: chyba naleze do wielkich szczesliwcow w temacie usypiania, bo
    Mateusz (zreszta Z Matylda bylo tak samo) odkad skonczyl tydzien, dwa,
    przesypial na poczatku 5, 6 godzin w nocy a teraz po kapieli okolo 20 i
    karmieniu o 20:30 przesypia od 21 do 6, 7 rano bez przerwy, za to w ciagu dnia
    sen jest dosc krotki..... Cos za cos..... Niestety jak wrocilam do pracy
    Matylda zaczela budzic sie w nocy raz lub dwa, przestala, jak przestalam
    karmic ja piersia, ciekawa jestem jak bedzie z Mateuszem.....

    INNE: wczoraj bylismy u pediatry, wazenie mierzenie i inne, szczepionki nie
    dostalismy, bo jestesmy jeszcze na antybiotyku po tym ugryzieniu (na szczescie
    dzis juz ostatni dzien, teraz pozostanie tylko antybiotyk miescowy w kremie
    przez tydzien) Co do mierzenia i wazenia najbardziej zdziwil sie moj maz, ktory
    byl swiecie przekonany, ze jest zmeczony dlatego fotelik z malym tak mu ciaza,
    ale kiedy dowiedzial sie, ze maly wazy 8120 ( waga urodzeniowa 4450) a przez
    miesiac urosl 6 cm ( teraz ma 66) to przestal sie dziwic.... Powiedzialam tez
    pediatrze ze 22 listopada wracam do pracy i moze cos by juz sprobowac
    wprowadzic, na razie do konca miesiaca wybila mi to z glowy od poczatku
    listopada zas bedzie i jabluszko i zupki marchewkowe..... Zreszta moze i ma
    racje, ale coz poczac, kiedy macierzynski jakis idiota skrocil tak
    niemilosiernie, a chce, zeby maly pil tylko mleczko z cycusia a nie
    sztuczne .....

    Alez sie rozpisalam przerazliwie, mam nadzieje, ze nie usniecie z nudow .....
    Koncze i ide robic kolacje dla corci, pozniej kapiel , dobranocka i spac, rano
    przeciez przedszkole czeka ......

    PA PA

    Agata z Matylda (19-08-01) i Mateuszem(26-06-04)
  • betty761 07.10.04, 20:24
    Pola Mokotowskie super wink
    mój numer telefonu 0 605 786 291
    --
    Pozdrawiam
    Beata
    A tu mojeSłoneczko
    Basia ma już...
  • betty761 07.10.04, 20:22

    Basi zdarza się płakac ze zmęczenia. Zasypia nawet nieźle, w swoim łóżeczku, ze
    smokiem, którego później wypluwa. Ostatnio zdarzyło jednak trochę się 'popsuła'.
    Muszę siedzieć obok, trzymać ją za rękę i mruczeć kołysanki.
    Również budzi się co 2-3 godziny, bardzo rzadko zdarza się jej przespać 5-6
    godzin. I też wsuwa. Ciekawe, czy rzeczywiście jest głodna, czy to raczej
    przyzwyczajenie?

    --
    Pozdrawiam
    Beata
    A tu mojeSłoneczko
    Basia ma już...
  • verbena 07.10.04, 22:02
    Środa też może być. Uzupełniam nr telefonów:
    Ola - leefka - 606 324 517
    -Ania - bioo - 501 405 376
    -Kasia - kasia011 - 601 506 667
    -Beata - betty761 - 605 786 291
    -Lidka - verbena - 606 475 219
    -Małgosia - walker22 - 501 047 922
    -Agata - astrac - 501 535 070.


    U nas usypianie=koszmar. Najczęściej przy cycku, ale ostatnio jest coraz
    gorzej. Wisi na mnie godzinami, aż mi ręka cierpnie. A jak zaśnie, to budzi się
    za 40 min... Teraz też mąż przemierza z Hanią całe mieszkanie, a jej oczki
    wciąż duże, oj duże.
  • leefka 08.10.04, 10:52
    verbena napisała:

    > Środa też może być. Uzupełniam nr telefonów:
    > Ola - leefka - 606 324 517
    > -Ania - bioo - 501 405 376
    > -Kasia - kasia011 - 601 506 667
    > -Beata - betty761 - 605 786 291
    > -Lidka - verbena - 606 475 219
    > -Małgosia - walker22 - 501 047 922
    > -Agata - astrac - 501 535 070.

    Czyli, reasumując, spotykamy się w środę o 13.00, przy Polach Mokotowskich, na
    rogu Niepodległości i Batorego (w stronę BN), tak?
    Numery telefonów zebrane, ale o ile sobie dobrze przypominam jest nas tu w
    Wawie więcej. Aka78, dawno Cię tu nie widziałam? Może też się zjawisz? A czy
    ktoś wie co u bourgeonka (Karoliny)??? Odkąd wyjechała na wakacje, słuch po
    niej zaginął. Mam nadzieję, że nic jej się nie stało...
    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • leefka 08.10.04, 10:49
    betty761 napisała:

    >
    > Basi zdarza się płakac ze zmęczenia.

    Właśnie, zapomniałam dodać, że Tosia też czasem płacze i marudzi, gdy jest
    zmęczona. Ale raczej przed drzemkami w ciągu dnia niż wieczorem. Wtedy
    marudzi, marudzi i nagle ... zasypia. Takie dziwne dziecko wink

    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • tuneczek 09.10.04, 13:05
    Dołączam i ja do Was. Z chęcia wybiore sie na wspolny spacerek. Jak mozecie
    zobaczyc na fotkach, jestem sredniego wzrostu blondynka.
    Pozwoliłam sobie dopisac sie do listy ze swoim nr. telefonu:
    -Ola - leefka - 606 324 517
    -Ania - bioo - 501 405 376
    -Kasia - kasia011 - 601 506 667
    -Beata - betty761 - 605 786 291
    -Lidka - verbena - 606 475 219
    -Małgosia - walker22 - 501 047 922
    -Agata - astrac - 501 535 070
    -Monika - tuneczek - 602 648 925

    Walker22 - aktualnie tzn. do 17 pazdziernika mieszkam w Wawie, a potem juz w
    Szczecinie, z tym, ze raz na dwa-trzy tygodnie bede w Wawie.

    Usypianie: ja niestety nie pospie sobie dłuzej niz 3 godziny w nocy, bo mały
    domaga sie jedzonka. Jedyne co jest pocieszajace, to to, ze jak tylko zje w
    nocy to od razu zasypia, wiec w sumie na raty przespie z 8 godzin w nocy, dobre
    i to...Mały zasypia mi na raczkach i ze smokiem. Czesto zdarza sie ze jak go
    odkładam do lozeczka i zorientuje sie ze nie jest juz u mnie w ramionach, to
    wypluwa smoka i w płacz, wtedy biore go ponownie w ramiona i zasypia...Rosnie z
    niego mały szantarzysta...

    Pozdrawiam i do zobaczenia w srode, o ile z nieba nie bedzie lał ogromny deszcz.
    --
    Monika & Patryk 23/06/2004
    Mój kochany Patryczek
  • leefka 08.10.04, 10:19
    jaguar3 napisała:

    > Jak usypiają wasze pocieszki ? same, bujane czy jak. Moja Misiula usypia jak
    > się wywrzeszczy przez godzinę ze zmęczenia. Tylko suszarka ją uspokaja, ale
    jak
    >
    > wyłączamy to wrzask od nowa. Narazie dla świętego spokoju i żeby bardziej jej
    > nie męczyć nie próbowaliśmy żadnych technik zostawiania jej samej. Czy macie
    > jakieś sposoby na uspokojenie i spokojne uśnięcie. Bardzo proszę o rady.

    Niestety, Karolino, nie pomogę Ci w kwestii usypiania. Ja to mam jakieś
    anielskie dziecko (pomijam problemy z piciem z butli wink): śpi nadal jak złoto
    średnio po 9-10 godzin nonstop (no, prawie, ale o tym poniżej) i z usypianiem
    też nie ma problemu. Popołudniami karmię ją częściej, tak średnio co 2
    godziny. Potem koło 20-21 kąpiel i znowu karmienie. Czasem Mała usypia mi na
    rękach, wtedy odnoszę ją do łóżeczka przy przygaszonym świetle. Czasem się
    przebudza, więc delikatnie ją głaszczę i przykładam dłoń na klatkę piersiową
    (pomaga jej to od pierwszych dni życia, kiedy wybudzała się w nocy na momencik)
    i odchodzę. Nie śpiewam, nie kołyszę, nie noszę na rękach. Innymi razy, Mała
    po karmieniu nadal jest w nastroju do zabawy, ale też odkładam ją do łózeczka,
    gaszę światło, mówię "Dobranoc, Tosieńko" i wychodzę. Ona jeszcze przez jakiś
    czas rozrabia, choć prawie nigdy nie marudzi i po chwili usypia. A, i jeszcze
    kiedy zasypia ma nawyk zasysania wewnętrznej części nadgarstka. Smoczka nie
    używamy, a łapki pcha do buzi tylko w dzień. Nocą sscie sobie ten nadgarstek i
    przytula się do własnej ręki. Samozaspokajające się dziecko smile

    Jeśli chodzi o sen nocny, to te 9-10 godzin nie jest wcale takie nieprzerwane,
    o czym przekonałam się w ubiegłym tygodniu. Tosia śpi w swoim pokoju, ale w
    ubiegłym tygodniu ze względu na wizytę mojej Mamy i Brata oraz wyjazd Męża,
    przeniosłam ją do siebie do łóżka. Okazało się wtedy, że budzi się w nocy
    średnio dwa razy. Kopie przy tym niemiłosiernie tymi swoimi malutkimi nóżkami
    i za nic nie da się wtedy spać. Czasem gaworzy głośno, co również uniemożliwia
    spanie. Natomiast, gdy śpi u siebie, te jej nocne harce mnie nie budzą, więc
    mogę cieszyć się tak długim nieprzerwanym snem.
    Jak ja kocham moje dziecko!!!
    --
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • mabasia 07.10.04, 20:12
    No i mamy pierwszy ząbek. Jaś marudził już od tygodnia, szczególnie wieczorem i
    04.10 wyczułam już ząbek na wierzchu - jedynka lewa na dole. Zaraz będzie i
    prawa bo już wyczuwam ją pod skórą.
    USYPIANIE
    U nas wygląda to nienajgorzej, ale Mały usypia w wózku - mój błąd - bałam się
    zostawić Go samego w sypialni i wydawało mi się, że będzie pod kontrolą - a
    potem przenosimy Go do łóżeczka. Niestety w nocy budzi się co 2,3 godziny
    czasami częściej, czasami rzadziej.A było już tak, że spał od 19.30-1.00 -
    jedzonko i potem do 3,4 rano - jedzonkoi pobudka ok 5.30.
    W desperacji kupiłam książkę Uśnij wreszcie i wzięłam się za czytanie. Podobno
    metody w niej opisane czynią cuda - poczytam - spróbuję i dam znać jaki efekt.
    Baśka i Jaś (12.06.2004)
  • anust 07.10.04, 22:17
    Mój Młodziutki ma taką jakby białą kropkę na dolnym dziąsełku- czyżby to mógł
    być ząb?Ręce ma po "łokcie" w buzi i ślinotok straszny ale ja chyba nic nie
    czuję, a może mam za grubą skórę na palcach?smile
    Co do ZASYPIANIA to Maciuś zaczął marudzić przed zasypianiem w domu, najlepiej
    jak zasypia na spacerze-bezboleśnie. W domu albo na rękach( ja zdesperowana)
    albo na łózku ze mną u boku, a przy tym takie"yyyy", "łeee", "mmmmm".
    No i jak zaśnie to nie śpi na wznak z rączkami do góry, tylko jakieś takie
    łamańce wyczynia, a Wasze Maleństwa jakie pozycje przybierają?
    Jeszcze jedna sprawa: od 4-5 rano ma strasznie niespokojny sen, rzuca głową na
    obie strony, wymachuje rekami, wykopuje się, marudzi, jestem tym zaniepokojona.
    Zanim polecę do lekarza napiszcie czy któraś też tak ma, czy to norma czy nie?
    Trochę długo ale ja rzadko smile)
    pozdr
    Aneta i Maciuś(08.06.04)
    '
  • evita33 08.10.04, 00:04
    Maciek też się ślini i marudzi a gryzaczek chce zjeść.Co do usypiania odpukać
    nie mam problemu.Od samego początku nie usypiałam go na rękach a ni w wóżku (
    taki błą popełniłam z AGata i później huśtałam nieraz w nocy godzinę albo
    3) .Macka po prostu odkładam do łóżeczka.Pomarudzi ale zaśnie sam.No oczywiście
    smok ( po zasnieciu wypluwa) i ukochana pielusia przy policzku a najlepiej
    schowany pod nią.
    --
    Agatka i MAciuś
  • betty761 08.10.04, 07:34
    u nas zębów jeszcze nie widać, ale Basia pakuje do buzi wszystko, ślini się
    strasznie. nigdy nie sądziłam, że w tych małych dziąsełkach jest taka siła...

    anust
    Basia też kręci głową na obie strony, to podobno normalne

    --
    Pozdrawiam
    Beata
    A tu mojeSłoneczko
    Basia ma już...
  • kasia011 08.10.04, 13:09
    ufff, i wreszcie znalazlam chwilke na wizyte na forum - miedzy gotowaniem
    rosolu, generalnym sprzataniem i zabawianiem Oli, o rany chrzciny juz w
    niedziele!!!!!! ale sie boje!

    jesli chodzi o spotkanie to mi sroda (jak i kazdy inny dzien) pasuje, to jak
    kolo 13 na rogu niepodleglosci i ?batorego?, lokalizacyjnie wiem gdzie, ale jak
    cos to bede dzwonic, jestem takze za kinem, pomysl mi sie b. podoba ale nie
    wiem jak na to moja Ola, bo ostatnio strasznie marudzi i nie wiem co jej moze
    byc

    podobnie jak u niektorych z Was Ola strasznie szaleje przed zasypianiem, tak
    sie denerwuje ze sie nawet okropnie wygina w luk, straszne jest to ze nie wiem
    jak jej pomoc i tak obie sie katujemy...

    Anust, moja Ola spi w swoim pokoju, ale ostatnio kiedy strasznie mnie bolala
    glowa i nie mialam sily karmic jej na siedzaca polozylam sie z nia w jej pokoju
    i karmilam ja na lezaco przysypiajac, w koncu usnelysmy obie i tak kolo 4 nad
    ranem zbudzila mnie strasznie sie wiercac, machajac lapkami i glowka,
    uspokoilam ja, przytulilam sie do niej z nadzieja ze to chwilowe, przysypiam a
    tu znowu takie charce (wszystko przez sen), akcja sie powtorzyla kilka razy,
    stwierdzilam ze musze jej przeszkadzac sad odlozylam do jej lozeczka i udalam
    sie na spoczynek do meza wink, Ola spala do rana i ja tez, doszlam do wniosku ze
    poprostu chyba tak moje cudo ma, ale jesli skonsultujesz to z lekarzem to daj
    znac,
    pozdrawiam,
    Kasia
    lece do rosolu hi hi hi
  • astrac 08.10.04, 13:55
    wrocilam sie do naszej listy i mamy jeszcze trzy ziewczyny z Warszawy:
    -mia101 - Magda
    -aka78 - Agata
    -tuneczek - Monika

    Dziewczyny co Wy na spotkanie, dolaczycie do nas???? 13 sroda o 13 na polach
    mokotowskich???


    SPANIE: zapomnialam napisac, ze Mateo po nakarmieniu wieczornym jesli nie usnie
    przy cycusiu ( jak usnie to jak kamien i nic go nie ruszy) to najedzonego
    odkladamy go do lozeczka.... z reguly wtedy sobie rozmawia aguuuu giiiii i inne
    takie i w rezultacie usypia albo z zajacem albo z ulubionym misiem na ......
    glowie wink

    pozdrawiam cipelutko

    Agata Z Matylda 19-08-01 i Mateuszem 26-06-04
  • hamaliel 08.10.04, 13:56
    hmm...też bym się z Wami spotkała, ale daleka droga z Krakowa do Warszawy. Szkoda.

    U nas z zasypianiem roznie. Do niedawna Zuza zasypiala sama bez wzgledu na pore. Od jakichs dwoch tygodni zasypia tylko na naszej kanapie (w dzien spi na niej, a na noc laduje w swoim lozeczku) i trzeba sie do niej przytulic i ponucic kolysanki.Do tego przed zasnieciem placze, wiec trzeba ja dodatkowo uspokajac. Ja sobie ten placz tlumacze nadmiarem wrazen, zabkami, ktore ciagle nie chca sie pokazac.A noc na szczescie spokojnie przesypia cala chyba dzieki kaszce smile, choc juz od 2 miesiecy nie ma z tym problemu.
    No i w nocy oczywiscie tez przez sen zdarza sie jej poszalec smile. Nawet zdarzylo sie, ze gadala przez sen.

    --
    "...skąd idę, skąd? nie wiecie, nie?...
    co robię tu...znalazłam się...!"(SDM)
    Kinga i Zuzia (28.05.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
  • astrac 08.10.04, 14:11
    jak bys jdnak byla w Warszawie, hamaliel, daj nam znac .... to sie spotkamy
  • mia101 08.10.04, 16:11
    SPACER:co do spotkania chetnie bym sie wybrala - jedyny problem ze moje dziecie
    za spacerami nie przepada wiec jak dotad chodzilysmy tylko do pobliskiego parku
    zeby w razie czego szybko moc wrocic do domku i sie za bardzo nie nameczyc
    noszeniem (choc to raczej kruszynka - tylko okolo 5500 wagi). Na wszelki
    wypadek zapisze sobie wasze numery telefonow zeby sie jakos skontaktowac,
    gdybym jednak sie odwazyla, a jakies nieprzewidziane trudnosci (czytaj marudki
    mojej corci) nie pozwolily mi dotrzec na czas.
    SPANIE: moja malenka ktora od drugiego miesiaca przesypiala cale noce bez
    przerwy (karmiona piersia, troche dokarmiana) - od jakiegos czasu nie tylko
    chce jesc raz w nocy, ale wybudza sie kilka razy w nocy z placzem - na
    szczescie zaraz zasypia - tylko my niestety tak szybko nie mozemy usnac sad((
    moze to pierwsze sygnaly zabkow - tak zasugerowal lekarz.
    pozdrawiam
    Magda i Lila
  • aka_78 08.10.04, 17:35
    wrrr, ale sie wkurzylam! Nie dosc, ze strony gazety laduja mi sie strasznie
    dlugo, to jeszcze wystosowalam megadlugiego posta i... wylaczyli mi prad!!!!!!
    takze w skrocie napisze, ze mam ten sam problem co mia101; spacery sa krotkie i
    koncza sie na rekach, dlatego nie oddalam sie daleko. Poza tym KAcha je co ok.
    1,5h, a jest juz chlodno i nie bardzo wiem jak rozwiazac sprawe karmienia na
    Polach?
    W razie czego moj nr tel 605 948 374
    Zabkow jeszcze nie ma, ale chyba ida, bo jest niespokojna, slini sie i pcha do
    buzi wszystko co ma pod reka wink I w dodatku gryzie mnie podczas jedzenia i znow
    mam obolale brodawki jak na poczatku karmienia...

    Musze przyznac, ze bardzo jestescie "plodne" wink Nie nadazam z czytaniem, a co
    dopiero z pisaniem...
    Pozdrawiam

    --
    Agata i Kasia (nowe zdjecia!) (11-06-2004)
    GG 7298548

    i więcej zdjęć:
  • verbena 08.10.04, 18:52
    Ja karmienie mam wliczone w każdy dłuższy spacer, byle tylko ławka jakaś była.
    Także się nie przejmuj, będziemy dwie.A na spacerkach Hania też daje koncert,
    więc biorę nosidełko. Głowa do góry.
  • betty761 08.10.04, 19:04
    U mnie podobnie z marudzeniem i karmieniem. Zabieram nosidło. Z tego co pamiętam
    ławki na Polach Mok. są, więc jakby co stworzymy klub matki karmiącej wink
    --
    Pozdrawiam
    Beata
    A tu mojeSłoneczko
    Basia ma już...
  • mia101 08.10.04, 19:17
    u mnie z karmieniem tez nie ma problemu - karmie mala zawsze na spacerze
    zwlaszcza ze ostatnio domaga sie co 1,5 godz...
    Tylko ta podroz na pola mokotowskie - tez mam nosidelko ale mala jeszcze go nie
    zaakceptowala. Zobaczymy moze sie skusze, najwyzej beda "raczki"
    pozdrawiam
  • bioo 08.10.04, 22:21
    czyli sroda 13 o 13 w okolicach zielonej gęsi????pewnie będzei to dośc zabawnie
    wyglądało - kilka wózków, mam i pełno radości i usmiechów ze spotkania i
    zapoznawania sie.Patrzcie, czy to nie dziwne i piekne zarazem - nie znamy sie
    z "reala" a jednak sie znamy i wiemy o sobie dużo, sporo, pewnie wiecej niz
    niejedna znajoma (były przeciez poruszane problemy poordowe, później łóżkowo-
    małżeńskie, dzieciaczkowe to non-stop, oj fajnie!!!!!!!!!!smile)))))))))))))
    spanie
    Małgoń po kąpieli przed snem jest marudna i płacząca, często ze zmęcznia nie
    może usnąć, ale cycus czasem ukoi, choc poza nocnym karmieniem to nie zasypia
    juz przy piersi, jedynie odkładam ja do łóżeczka, przy policzku przykładam
    pielunię, z drugiej strony misio, kocyk i .... już, acha obowiązkowo smok do
    pyszczka wink bo jak niechcący on wyleci to jest płacz i żal ogromny i tak Małgoń
    zasypia po kilku chwilach, a jak nie, to potrzymam za rączkę, poprawie
    pieluszkę, pomruczę troszkę, potrzyma smoka, by nie wypadał i już, tak na
    prawde to jest złote i kochane anielskie dzieciątkosmile))))))))) zastanawiam sie
    czym ja sobie zasłużyłam na taki cud??????
    acha, umieściłam na zobaczcie nowe zdjęcia z ostatnich spacerków, i nawet na
    jedny jestm i w środę bede wygladała raczej tak samo smile
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)
  • betty761 08.10.04, 19:30
    ... na onecie, nie mogę ich obejrzeć, wychodzi mi srona z logowaniem sad
    --
    Pozdrawiam
    Beata
    A tu mojeSłoneczko
    Basia ma już...
  • yessa 08.10.04, 21:38
    Trzeba zapisać link do zdjęć, ale nie do miejsca gdzie tworzyłaś album. Zrób
    tak: po utworzeniu albumu wejdź na Albumy od strony portalu Onet i poszukaj
    swojego, wejdź w niego i dopiero ten link skopiuj.
    Powodzenia
    --
    Pozdrawiam
    Jola i Bartuś (13.06.2004)

    Album Bartusia
  • yessa 08.10.04, 21:46
    Oj, rosną. Jeszcze niedawno martwiłam się niepewnym podnoszeniem główki
    Bartusia w pozycji na brzuszku i wciąż zaciśniętymi piąstkami. Okazuje się
    jednak, że Bartuś nabiera sił niemal z dnia na dzień. W pozycji "brzuszkowej"
    zaczyna nawet sięgać po zabawki. Coraz mniej pomocy potrzebuje też przy
    obrotach (ja nie kładę go na brzuszku, tylko najpierw na pleckach, a później
    chwytając rączkę pomagam mu się obrócić). Kolejny sukces to nie pluci etartym
    jabłuszkiem.
    Ale mamy też zmartwienie. Do tej pory Bartuś jadł butlę i cyca. A teraz na cyca
    się wypiął. To trwa już od jakiś dwóch tygodni, mniej więcej od czasu
    wprowadzenia kleiku ryżowego, którym zagęszczam mleczko. Mam wrażenie, że synek
    teraz wie, że jedzenie powinno być gęściejsze, a z mamy cyca leci rzadziutkie
    mleczko. No a kiedy się chce jeść a nie pić... Wciąż walczę o laktację, tym
    bardziej że lubię karmić nad ranem w łóżku (i wtedy Bratuś wcina aż mu sie
    uszki trzęsą). No ale jeśli będę karmić raz dziennie to nic z tego nie będzie :
    ((
    --
    Pozdrawiam
    Jola i Bartuś (13.06.2004)

    Album Bartusia
  • 26basia 08.10.04, 21:52
    yessa
    mam to samo co ty moja córus też niechce piersi,karmiłam ją piersią w nocy w
    dzień butla a teraz jak dam jej cyca to pocinie raz i koniec niewiem co
    robić.piję dużo ale czuje ze mam coraz tomniej mleka chociaż po trochu
    ściągam,czyżby to był konie karmienia piersią ona ma dopiero 3,5miesiąca
  • tuneczek 09.10.04, 13:09
    Magdo, jesli zdecydujesz sie przyjsc na spotkanie w srode, to mozemy sie
    wczeniej umowic i razem pojechac (dysponuje samochodem).
    --
    Monika & Patryk 23/06/2004
    Mój kochany Patryczek
  • mia101 09.10.04, 13:27
    to by znacznie ulatwilo sprawe - mysl o podrozy z przesiadka autobusem z
    dzidzia ktora nie zawsze chce byc "grzeczna", mocno mnie przeraza. Bardzo
    dziekuje i jesli nie wyskoczy mi cos naglego chetnie sie z toba zabiore.

    bedziemy w kontakcie - zadzwonie w poniedzialek!!!
    pozdrawiam
    magda
  • hamaliel 09.10.04, 15:51
    Dziewczyny!
    Jeżeli tylko karmienie piersią Waszych dzieciątek jest dla was ważne i lubicie to, to róbcie wszystko żeby karmic nawet gdy maleństwo się buntuje. W końcu nie może dostwać kaszki za każdym razem. Ja już przez to przeszlam i wiem, że gdybym przystawiała małą chociaż raz dziennie to miałabym pokarm. Mało ale zawsze coś. Sa sposoby na pobudzenie laktacji : chociażby herbatki, albo piwko karmi. Inna sprawa mi się nie chciało i już.
    Życzę Wam powodzenia i wytrwałości.

    --
    "...skąd idę, skąd? nie wiecie, nie?...
    co robię tu...znalazłam się...!"(SDM)
    Kinga i Zuzia (28.05.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16047045
  • kasik81 09.10.04, 17:21
    Ufffffffffffffffff...przeczytałam wszystkie zaległe posty, a przez kilka dni
    nieobecności trochę się tego uzbierało. Nie wiem czy dam rade odnieść się do
    wszystkich poruszanych tematów ale spróbuję.
    Obawiam sie że nie dam rady tak często jak dotąd zaglądać na forum bo od
    poniedziałku wróciłam na uczelnie, na razie nawet nie musiałam odciągać mleka
    podczas mojej nieobecności w domu, bo były tylko zajęcia organizacyjne, ale od
    przyszłego tygodnia się już zacznie.
    Ja karmię tylko piersią + okoł0 50ml herbatki dziennie, ale nie potrafię się
    już doczekać wprowadzania nowych pokarmów, tym bardziej że Ala ma problemy z
    kupką więc jabłuszko byłoby wskazane.

    Ala się budzi, dokończę później papa
    --
    Moja ukochana córeczka- Alicja
  • bioo 09.10.04, 19:18
    widziałam ze zrobiłaś Basi taki licznik dni od czasu urodzin ze strony lilypie,
    ja tez tak próbuje i gdy wklejam w sygnaturce to nic nie wychodzisad(((

    Moje dziecie spi, az boje sie myslec, ze jak sie obudzi to nie bedzie chciała
    zaraz isc spac, a taki miałam plan na wieczór wink*
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)

    src="lilypie.com/days/040618/0/21/1/+0" alt="Lilypie Baby Days"
    border="0" />Małgosia ma już...
  • bioo 09.10.04, 19:23
    hmmmmmmmmmm
    i jeszcze raz, bo wtedy jakos mi odskoczyła data urodzin Małgosi smile
    zobaczymy
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)

    src="lilypie.com/days/040618/0/0/1/+1"
    alt="Lilypie Baby Days" border="0" />wiek Małgoni</a>
  • bioo 09.10.04, 19:26
    jeszcze tam popatrze i pokombinuje smile
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)

    src="lilypie.com/days/040618/0/0/1/+1"
    alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a>
  • bioo 09.10.04, 19:28
    i jeszcze raz..
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)

    src="lilypie.com/days/040618/0/0/1/+1"
    alt="Lilypie Baby Days" border="0" />wiek Małgoni</a>
  • jaguar3 09.10.04, 22:10
    <?a href="http://lilypie.com/baby1/050618/1/16/1/+9.5">Małgosia ma już...</a>

    wklej to tylko bez znaku zapytania na początku
    --
    Mich@link@ (18.06.04) wink)))

    Michalinka ma już...
  • bioo 10.10.04, 22:04
    WIELKIE WIELKIE DZIĘKI!!!!!!!!! mam nadzieje ze zadziała smile)))))))))) bo mi
    jakoś nie wychodziłosad
    fajny ten licznik, prawda?kurcze, ale te nasze Bąbelki rosną, tak mówiłam na
    Małgonie jak była jeszcze w brzuszku i nie wiedzielismy jaka bedzie płec, potem
    tez najczęściej używalismy terminu Bąbelek smile a teraz to Panna Wielka i
    Wspaniała, nasz Aniołek cudowny smile
    oj, nawet jak sobie mysle o Małgoni to mi sie łezka w oku kręci ze szczęścia
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)
    Małgosia ma już...
  • bioo 10.10.04, 22:10
    kurcze!!!!!zadziałało!!!!!!!!!jeszcze raz bardzo,bardzo dziekuję w imieniu
    swoim i Małgoni oczywiście!!!!!!!!!!!buziaki pachnące wciąż mleczkiemsmile*
    choc dziś dałam Małej około pół łyżeczki soku marchewkowo-jabłuszkowewgo (bo na
    obiad robiłam marchew z jabłkiem i troszke odcisnęłam) i dawałam po kropelce i
    pewnie wyszło z pół łyż lub nawet mniej, minę miała dziwną ale mlaskała, ani
    nie było zachwytu ani zbytniego obrzydzenia.Moze dawki - kropelki - to za mało
    by jakos sie ustosunkowac do nowych wrazen smakowych?
    papatki
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)
    Małgosia ma już...
  • betty761 10.10.04, 17:36
    przepraszam, że dopiero teraz. weeken spędziliśmy w Dąbrowie Białostockiej na
    weselu naszych znajomych.
    bioo spróbuj tak: <a href="*http://lilypie.com/baby1/050618/2/16/1/+10">tekst</a>
    tylko bez *
    --
    Pozdrawiam
    Beata
    A tu mojeSłoneczko
    Basia ma już...
  • kasik81 09.10.04, 21:14
    No to ciąg dalszy.
    mabasiu gratuluję ząbka smile)
    Co do usypianai Alicji to ostatnio ma jakieś gorsze dni bo nie chce usnąć w
    łóżaczku, tylko noszona na rączkach. Zaraz potem odkładam ją do łóżeczka i śpi
    około 3-4 godzin, no chyba że wypadnie jej za wcześnie smok, to też sie budzi.
    Jestem dzisiaj wyjątkowo wyczerpana, więc chyba zrobię wyjatek i pójde
    wcześniej spać.
    Mam tylko do Was małe pytanko: co można stosowac na okropny ból gardła??? Na
    większości leków pisze, że w okresie karmienia piersią należy skonsultowac się
    z lekarzem. Stosoawałam sebidin, chrolchinaldin, i hopeopatyczne homeovox i nic
    nie skutkuje. A czy taki ból gardła może być spowodowany tym, że grzeją
    kaloryfery?
    Za odpowiedzi z góry dziekuję. pozdrawiam, papa
    --
    Moja ukochana córeczka- Alicja
  • jaguar3 09.10.04, 21:35
    Hej
    Ból gardła - ja leczyłam niestety tylko ciepłą wodą z solą i herbatą z sokiem
    malinowym i tyle, ale pomogło 4 razy dziennie płukałam przez dwa dni i przeszło
    powodzenia

    Ale koszmar dzisiaj byliśmy u teściów a tu niespodzianka Misiula strasznie na
    nich nakrzyczała chyba ich nie poznała nawet nie mogli na nią spojrzeć bo
    strasznie się darła. Mam nadzieję że jej przejdzie.

    Całe szczęście Misiula po burzliwym usypianiu śpi 10h i przez to też zauważyłam
    trochę mniej mleka.Narazie wystarcza ale pewnie niedługo już trzeba będzie
    wprowadzać inne jedzonko.
    Pozdrowienia i udanego spotkania

    --
    Mich@link@ (18.06.04) wink)))


    src="lilypie.com/baby1/050618/1/16/1/+9.5" alt="Lilypie Baby Birthday"
    border="0" /></a>
  • anust 11.10.04, 09:25
    Mnie też dopadło, katar, bol gardła,fatalne samopoczucie- mam tylko nadzieję że
    Maciuś się nie rozłoży na razie się trzyma.
    Jesteśmy po weekendzie u moich rodziców i...Młody jak zobaczył babcię to ryknął
    strasznym głosem, ale potem mu przeszło.Całe szczęście bo babcia miała łzy w
    oczachsmile
  • bioo 09.10.04, 22:41
    dzięki za artykuł........
    --
    ************
    Ania i Małgosia (18.06.04)

    src="lilypie.com/baby1/050618/2/16/1/+10" alt="Lilypie Baby Birthday"
    border="0" /></a>
  • astrac 10.10.04, 15:30
    polecam tantum verde, bioparox i acsorutical smile

    buziaki pa, lece do glodomorka

    p.s. i dzieki za artykul
  • 26basia 10.10.04, 21:21
    href="http://lilypie.com"><img 270604/1/16/2/+
  • betty761 11.10.04, 07:21
    Basiu napisz wstaw co następuje ale bez *
    <a href="*http://lilypie.com/baby1/270604/1/16/2/+10">MOJA CÓRECZKA MA</a>


    --
    Pozdrawiam
    Beata
    A tu mojeSłoneczko
    Basia ma już...
  • werata 11.10.04, 09:26

    src="lilypie.com/baby1/050605/3/15/1/+0" alt="Lilypie Baby Birthday"
    border="0" />Mój Tomaszek ma dziś...</a>
  • werata 11.10.04, 09:28

    src="lilypie.com/baby1/050605/3/15/1/+0" alt="Lilypie Baby Birthday"
    border="0" />Mój Tomaszek ma dziś...</a>
  • werata 11.10.04, 09:31
    Mój Tomaszek ma dziś<a href="http://lilypie.com/baby1/050605/3/15/1/+0">Mój Tomaszek ma dziś</a>
  • leefka 11.10.04, 12:58
    Hej, no ciekawe co mi z tego wyjdzie. Zdjęć jeszcze niet, ale pokombinowałam z
    Lilypie. Zobaczymy czy ze mnie tłumok... wink
    --

    src="lilypie.com/baby1/050619/3/12/0/+1" alt="Tosia dzisiaj ma..."
    border="0" /></a>
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • leefka 11.10.04, 13:30
    no, więc jednak tłumok wink
    --
    Tosia dzisiaj ma...
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • leefka 11.10.04, 13:32
    Jednak nauczalny smile Dzięki, dziewczyny! smile
    --
    <a href="lilypie.com/baby1/050619/3/12/0/+1" alt="Tosia dzisiaj ma..."
    border="0" /></a>
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • leefka 11.10.04, 13:34

    --
    Tosia dzisiaj ma...
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • leefka 11.10.04, 13:39
    Becia, może teraz pójdzie?
    --
    Tosia dzisiaj ma...
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • leefka 11.10.04, 13:45
    Dzięki smile Faktycznie, musiałam się najpierw wylogować z Forum. No, a teraz
    czas na jakiś spacer się przejść. Słońce wyjrzało zza chmur. Choć zimno dziś
    przenikliwie. Brr... Wróciłam z zajęć tak zziębnięta, że przez dobrych 5 minut
    nie mogłam Maleńkiej wziąć na ręce, takie miałam skostniałe sad
    Mam nadzieję, że w środę będzie choć ciut cieplej...

    Pozdrawiamy,
    --
    Tosia dzisiaj ma...
    Ola i Tosia (19.06.04)
  • 26basia 10.10.04, 21:31
    KURCZE CHCIAŁAM ZROBIĆ MOJEJ CÓRUŚ SYGNATURKE ALE NIC MI NIEWYCHODZI WSZYSTKO
    PO ANGIELSKU A JA ZERO JEŚLI KTÓRAŚ MIAŁA BY TROCHĘ CIERPLIWOŚCI MI TO
    WYTŁUMACZYĆ JAK TO ZROBIĆ TO BARDZO PROSZĘ I DZIĘKUJE
    BASIA
  • werata 11.10.04, 09:38
    Basiu, wejdź tu:
    lilypie.com/first_birthday.php
    potem:
    Select Baby's 1st Birthday: Day - dzień, Month - miesiąc (wybierz czerwiec -
    JUNE) no i rok.

    Potem wybierz sobie kalendarz i dzieciatko, na końcu:
    VIEW CHANGES i gotowe smile
    POwidzenia!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.