Dodaj do ulubionych

LUTY 2004 - część II

14.10.04, 20:13
Witam,
Z przyjemnością informuję, że wątek "LUTY 2004" rozrósł się do
tak "niebotycznych" rozmiarów, że konieczne było otworzenie dalszej części w
osobnym wątku.
Mam nadzieję, że wszystkie Lutówki (styczniowe, lutowe i marcowe wink) które
udzielają się na forum przeniosą się tutaj i nikogo nie zabraknie. Z wielką
radością przyjmiemy też Nowe Lutowe Mamy...

Wiecie, że to już prawie 9 m-cy na "Rówieśnikach"...i było 9 m-cy
na "Oczekiwaniu"...Ech...jak ten czas leci...

Gosia - mama - Szymona



Edytor zaawansowany
  • morsk2 14.10.04, 21:13
    Melduje się Naczelny Listowniksmile
    hanti – Ania i Karolina (17.12.03), 2, W-wa
    malwes - Gosia (26.06.76) i Szymon (27.01.04 ), 1, W-wa, (gg 1347215 / skype:
    malwes76)
    niecierpek27 - Magda (30.06.77) i Szymon (30.01.04), 1, W-wa, (gg 3064581)
    emilka_n - Ania i Bartek (30.01.04), 1, W-wa
    beecia – Beata (14.04.77) i Jakub (30.01.04), 1, Bełchatów (gg 4964077)
    jaga2003 - Aga i Franek (2.02.2004), 1, Kraków
    beataj02 – Beata (25.05.70) i Szymon (2.02.04), 2, W-wa, (gg 305299 / skype:
    beatajur)
    arch.monika – Monika (5.10.73) i Dominika (3.02.04), 1, Katowice (gg 2650401 /
    skype: arch.monika)
    luna_tika – Agnieszka i Mateusz (3.02.04), 1, Wrocław, (gg 1409524 / skype:
    erinka2)
    kasiek444 – Kasia i Kacper (4.02.04 ), 1, Gdańsk (gg 3361511)
    krokodylowa72 – Monika i Zosia (4.02.04), 2, W-wa, (gg 9022448)
    iska_moniska – Monika (14.12.68) i Tosia (5.02.04), 2, Banino, (gg 4164728)
    aleksandraantek – Ola (1.01.80) i Antek (5.02.04), 1, W-wa, (gg 3824705)
    xemu - Monika i Mikołaj (7.02.04), 1, Kraków
    pietka111 – Monika (30.03.75) i Przemek (8.02.04), 1, Gdańsk, (gg 9274031)
    zyt – Zyta (18.02.76) i Emilia (9.02.04), 2, Starogard Gd., (gg 2456110)
    mamanikusia – Magda i Nikodem (9.02.04), Grudziądz
    morsk2 - Monika i Wiktoria (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 2619477)
    tossca – Marzena (26.08.74) i Szymon (10.02.04), 2, Legnica, (gg 625940)
    amatylda – Ania (23.04.77) i Oskar (10.02.04), 1, Gdynia, (gg 6029500)
    asialc1 – Asia (15.07.76) i Natalia (13.02.04), 1, W-wa , (gg 7153634)
    frytkal – Rita (25.02.71) i Radek (13.02.04), 2, Wejherowo, (gg 1495384)
    kajka.3 – Kasia (30.12.67) i Mateusz (14.02.04), 3, Wrocław, (gg 1084947 /
    skype: kajka.3)
    katarzynka_77 – Kasia i Ola (14.02.04), 1, W-wa
    dula5 - Monika i Weronika (15.02.04), 1, Gliwice
    margola102 – Gosia i Ula (15.02.04), 1, Poznań, (gg 7263654)
    atka99 - Agata i Zosia (17.02.04), 2, W-wa
    smieszek – Kasia i Oktawia (17.02.04), 1, Kielce
    kasik8 – Kasia (27.09.76) i Maja (18.02.04), 2, Gdańsk, (gg 4140504)
    piekielkoe - Ewa i Kuba (18.02.04), 2
    kasiaczekroza - Kasia i Antoś (19.02.04), 2, Płock, (gg 2925308)
    nitkanitka – Ola (28.08.) i Jagoda (19.02.04), 1, W-wa, (gg 1360219)
    hanya00 – Hania (16.07.71) i Igor (19.02.04), 2, Sarbinowo Morskie
    asnopki - Asia i Mateusz (20.02.04), 1, W-wa (gg 1738183)
    natder – Ania (12.10.77) i Malwinka (20.02.04), 2,Tomaszów, (gg 1254551)
    mopek1 - Marta (30.10.74) i Basia (21.02.04), 1, Kraków, (gg 8967975)
    tjoanna - Joanna i Szymon (21.02.04), 1, W-wa (gg 3466094)
    dylan2002 - Julia i Emma (21.02.04), 1, W-wa
    ida92 – Edyta (5.05.74) i Antoś (22.02.04), 1, Rzeszów, (gg 3527381)
    aniaimax – Ania (5.08.) i Maksymilian (23.02.04), 1, Poznań, (gg 7020993)
    ako416 – Anka i Karolina (23.02.04), 1,
    duniabajul1 – Kinga i Paulina (24.02.04), 2, Tychy
    svistak - Sylwia i Jakub Izaak (26.02.04), 1, Tczew
    sylwia12 - Sylwia i Norbert (28.02.04), 1
    aniutekm - Ania i Kuba (1.03.04), 1, Lublin, (gg 204419)
    margoja – Gosia (22.03.78) i Antek (2.03.04), 1, Gdynia, (gg 8781026)
    poza klasyfikacją wiekowąwink))
    kasia_kp – Kasia (11.12.77) i Jaś (27.10.03), 1, W-wa, (gg 1867478)
  • beataj02 14.10.04, 21:37
    Proszę, proszę, jak męska decyzja !! Szefowa zajrzała i bach - jest część II smile)
    Mam nadzieję, że będziemy tak dużo pisać, że za kolejne kilka miesięcy będzie
    część III, IV i następne. Bo my już chyba żyć bez siebie nie możemy smile)))

    Z nowinek - Szymek ma piąty ząbek. Z tej okazji (i żeby w spokoju zjeść obiad -
    wyrodna matka smile)) dałam mu całe jabłko, oczywiście obrane ze skórki. Myślałam,
    że będzie fajna zabawa taką dziwną piłeczką, a tu skucha ! Szymcio złapał jabło
    do pyszczka i chrup, chrup... pożarł całe, dokładnie ogryzając dookoła części
    niejadalnej smile) No i mam potwierdzenie na wegetarianizm swojego synka, bo pięć
    minut wcześniej zupki nawet liznąć nie chciał. Tatuś, który najchętniej jada
    tylko mięcho, jest niepocieszony smile)

    Najlepsze życzonka dla Natusi i Radzia za wczoraj oraz Oli i Mateuszka za dziś.
    Zdrówka, łatwego ząbkowania i miękkiej podłogi przy zdobywaniu świata smile)
    Uśmiechu na jutro dla wszystkich,
    Beata od Szymona - jarosza smile)
  • asialc1 14.10.04, 21:50
    Melduję się z Natalką w II części naszego wątku smile

    Wszystkim związanym z Oświatą wszystkiego dobrego - w końcu podwyżek smile)

    Gratulacje dla Szymusia za 5 ząbek i samodzielne schrupanie jabłuszka smile Duża
    buźka.
    Dziękujemy Beatko za życzonka dla Natalki.

    MOCNO TRZYMAM KCIUKI ZA JUTRZEJSZĄ OBRONĘ NASZEJ GOSIEŃKI smile)

    Natalka usnęła więc idę trochę odpocząc.
    Dzisiejszy dzień był wyjątkowo ciężki sad

    Dobrej nocki i kolorowych snów
    Asia
    Moja ukochana Natalka
    www.cichocki.net
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
  • pietka111 14.10.04, 22:01
    ja też sie melduję
    życzonka dla solenizantów szczególnie dla Mateuszka i Oli

    chore maluszki - szybko mi zdrowieć bo niedługo zima i na sanki trzeba formę
    szlifować

    Gosiu - też będziemy trzymać kciuki za Twoją obronę- daj znać jak poszło smile

    dziewczyny ile śpią Wasze maluchy
    bo ja już nie wiem co myśleć o moim maluchu - jak to mówią jak jest za
    spokojnie, za dobrze to wyszukujemy "pierdy"

    noa le ostatnio wyczytałam że objawem wzmożonego napiecia miesniowego jest
    senność dziecka i tu mam zagwostkę

    Przemek (wg dzisiejszego dnia) zasnął wczoraj o 18 obudził sie o 5 rano potem
    zasnął o 6 i obudził się o 8:30 potem zasnął o 10 i obudził się o 11 potem
    zasnął o 13 i spał do 14:30 i no i zasnął na noc ok 17:45
    a więc łącznie ok. 16 godzin ???

    ja wiem pewnie powiecie że nie mam dzieckasmile
    no ale pracuję w domu i właściwie nie zauważam kiedy mija ten czas jego spania
    i nadal nie mam czasu na nic smile

    teraz mam chwile przerwy na pranie, prasowanie itp.

    miłych snów

    aha dzisiaj niuniek bujał sie góra - dół w takt muzyki i podśpiewywał po swojemu smile
  • frytkal 14.10.04, 22:06
    Hej! Hej!

    Dziękujemy jeszcze raz za pamięć i życzonkasmile))

    Rado coś ostatnio mocno marudzi. Ma wprawdzie już 6 zębów, a idą chyba dwa
    kolejne... no i "smarka" na potegę. jakoś poprawy nie widać...
    Szaleje, że hej. Z uwagi na katarek nie kąpaliśmy go przez ostatnie chyba 2 - 3
    dni. A jak dziś zobaczył wanienkę, to oszalał z radości big_grinDD

    Gosia trzymam kciuki. I z sentymentem wspominam moja obronę... Fajnie było... I
    Tobie też życzę wspaniałych wspomnień... już po :o)

    Z tego co zapamiętałam, to teraz raczej chorują nasze forumowe dziewczątka. Na
    szczęście nie wszystkie, ale chyba większość, nie? Panny kurować się
    szybciutkosmile

    Cześć nowa Mamo!

    Buziaki dla Milusich. I tych co to już zaliczyły 8-my miech i tych co
    to "gonią". Pa!
  • aniaimax 14.10.04, 22:44
    My również meldujemy się w drugiej części powieścismile
    Dużo zdrówka dla chorowitków i chorowitek i zdrowych i solenizantów smile.
    Dzisiaj nareszcie byliśmy na basenie. Maksio chlapał, wywijał, piszczał, śpiewał i wojował z wodą, słowem tego mu właśnie trzeba było do pełni szczęścia. Tylko zapomniał już( od czewrca kawał czasu minął) jak się nurkuje i przy pierwszym zanurzaniu troszkę się zachłysnął, ale jakoś się tym nie przejął i jazda dalej wojować i chlapać mamuśkę smile. Takie mam radosne dzieciątko, ze wszystkiego się cieszy smile. Mi też brakowało basenu przez te 2 tygodnie, mam nadzieję, że mały już nie będzie chorował. Teraz słodko śpi i ładuje akumulatorki na jutro, strasznie się dzisiaj wymęczył.
    Aha i jeszcz się pochwalę: MAły wczoraj pierwszy raz "zatańczył", coprawda nie śpiewał przy tym, ale do tego też dojdziemy smile. Dzisiaj swój taniec powtórzył 2 razy.Mój mały wojownik smile.
    Piętko Maksiol spi od 20 (czasmi od 22) do 6-7 rano i w dzień dwa razy po 40 minut, choć kiedy jest ciężka pogoda potrafi spać w po półtorej godzinki, ale to się często nie zdarza.
    Cały czas tworzę listę Pokarmów na które MAksio jest uczulony, a ostanio wzmogło mu się strasznie uczulenie na marchewę i niestety słoiczkowe obiadki musiały odejść do lamusa sad i nie ma siły, teraz muszę sama gotować dla mojego mięsożercy. Mięcho, to jest cel jego życia. Już nie można przy nim jeść, bo zaraz podjeżdża do stołu, stanie i czeka aż dostanie coś z naszych talerzy, a jak nie chcemy mu dać to wyzywa nas i wali ręką w stół. Taki szantarzysta
    Dziewczyny uważajcie na rajstopy maluszków. MAły sobie nabił dzisiaj Wielką śliwę na czole. Jak wędrował przy chodziku(pchaczu) to przydepnął sobie stópkę od rajtków i momo to próbował iść dalej, grzmotnął w meblościankę, krzyk, płacz no i śliwa. Nie zdążyłam, ale za chwilkę zapomniał i spawrotem do zabawy.
    Uuuu ale zaszalałam.
    Idę spać.
    Buziaczki w pępuszki dla wszystkich maluszków,
    Ania i Maksio
    --
    Maksio
  • aniaimax 18.10.04, 11:49
    Witam kochane babeczki.
    Właśnie opatuliłam moje szczęście i wysłałam na spacer z dziadkiem. Mam nadzieję, że ich nie wywieje smile , a w międzyczasie korzystam z wolnej chwili, żeby się do Was odezwać i trochę pochwalić smile)) .
    Wczoraj byliśmy w szpitalu, bo mały miał podcinane wędzidełko, bo było za krótkie. Pomijam, że przyjęła nas bez skierowania, bez pieniędzy i bez kolejki. Pani doktor, to znajoma, znajomej, znajomej, nigdy nas na oczy nie widziała, ale ma takie wielkie serducho, że muszę ja pochwalić, taka fajna i kochana babeczka jak my smile))). Jak byliśmy u niej pierwszy raz (2 tygodnie temu), to się okazało, że mały nie może mieć przeprowadzonego zabiegu i umówiłyśmy się, że przyjadę, jak wyzdrowieje. Pani doktor niewiele myśląc, wzięła narzędzia laryngologiczne i najpierw wyczyściła Małemu uszęta z miejsc, do których patyczek nie dociera, a potem taką ssawką wyczyściła, katarek, żeby mu się lepiej w nocy oddychało. I wszystko to zrobiła za zwyczajne dziękuję. Kochana kobitka.
    Piszę Wam o tym dlatego, że na ogół mamy złe wspomnienia ze wszystkich placówek służby zdrowia i chcę Wam pokazać, że są jeszcze wspaniali lekarze.
    Mały zabieg zniósł bardzo dzielnie, poza tym, że był nieszczęśliwy, bo go unieruchomiłam. Krewka szybko przestała lecieć, a pani doktor, zauważyła, że mały ma straszne uczulenie na buźce i szyi i kazała nam przyjść, do siebie do poradni alergologicznej za 2 tyg. na testy, oczywiście również bez skierowania i za dziękuję.
    A z nowości, do pochwalenia się, to Maksiol chodzi już trzymany za jedną rączkę, próbował już kilka razy wcześniej, ale większe trasy robi dopiero od wczoraj J)). NA razie odpukać jesteśmy zdrowi, poza wysypkami nic nam nie jest. Zębów mamy 6 (bardzo ostrych), jemy ładnie, ale niestety już nie ze słoiczka, bo małego wysypuje (pewnie większość jest z marchewą), soczków pijemy nie wiele, mięcho nadal nr 1 i sępimy przy talerzach, co tylko się da. Maksiol krzyczy, kwiczy piszczy, mówi mama, baba, da (to nowy nabytek) i inne po swojemu i czasami daje cześć. To tyle co u nas.
    Do Kasi; skoro dostałaś lepszą pracę, to się nie zastanawiaj, zwłaszcza, jeśli tego bardzo chcesz, a tak wynika z Twojego postu, po prostu powiedz szefowej, że dostałaś lepiej płatną pracę, a przy małym dziecku pieniądze piechotą nie chodzą i liczy się każdy grosz smile. I nie przejmuj się, że tak wyszło, dziecko rośnie i jego potrzeby również, a jak już musisz iść do pracy i go zostawić, to lepiej dla większych pieniędzy.
    Kończę już bo dzisiaj zaszalałam.
    Buziaczki w pępuszki dla maluszków
    Ania


    --
    Maksio
  • olga727 13.04.13, 21:42
    olga 727- Marta (17.02.04) smile
  • nitkanitka 14.10.04, 22:05
    - Ukłony dla Szefowej smile
    - Podziękowania za życzenia smile DEN i wzajemnie smile
    - Kciuki dla Gosi!
    - Warzywniak dla Szymona smile
    - Zdrówka dla Chorych - Marta weź ten augmentin!

    Ściskam
    Nitka

    border="0"
    src="http://www.tickercentral.com/view/dmn/1"></a>

  • katarzynka_77 14.10.04, 23:46
    Dzięki za pamięć i życzenia dla mojego już 8. miesięcznego szkraba.
    Wczoraj i dziś po 8,5 mies. przerwie byłam po raz pierwszy w pracy. Na
    szczęście zaczynam od 2 dni w tygodniu, po 4 godziny dziennie, więc do
    przyszłej środy mam wolne od biura i jak dotychczas pracuję w domku.
    Strasznie przeżywam rozstanie z Olcią, mam wrażenie, że dużo bardziej niż ona.
    I na razie nie wyobrażam sobie, jak to będzie w styczniu juz na pełnym etacie :-
    ( Póki co Oleńką opiekuje się teściówka, więc przynajmniej mam pewność, że jest
    w dobrych rękach. A i ja na obecności teściowej u nas korzystam - obiadek
    podany, o prasowaniu nie wspominając smile
    Gosiu powodzenia na obronie, na pewno zdasz śpiewająco - tyle FAJNYCH BABEK
    trzyma za Ciebie kciuki.
    I jeszcze najlepsze życzenia dla wszystkich już i prawie już
    ośmiomiesięczniaków; a szczególnie ciepłe dla wszystkich malutkich chorowitków -
    wracajcie jak najszybciej do zdrowia.

    Buziaki ode mnie i od Oleńki
  • aniutekm 15.10.04, 07:34
    Melduję sie na drugiej częścismile
    Qrcze, Gosia-Malwes, masz rację.... Kiedy to zleciało????
    Wreszcie piateczeksmile)) I weekend!!! Huuraaaa
    Na razie mam pilną pracę, ale jeszcze zajrzę jak sie troszkę "obrobię"
    Gosia - powodzenia na obronie!!!!!
    Chrorowitkom duużo zdrowia!
    Zmeczonym dużo wypoczynku!
    A wszystkim uściski!!;0
    Ania
  • mamanikusia 15.10.04, 09:29
    Witam Cię Kasiu (katarzynka_77)!
    Głowa do góry, dasz radę. Ja wróciłam do pracy jak Nikodem miał 4,5 miesiąca.
    Nie było mnie w pracy też prawie 9 miesięcy. Ja nie miałam tak dobrze jak Ty.
    Pracuję 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu. Dobrze, że moja mama zaopiekowała
    się Nikim. Gdyby nie te mamy i teściowe ...... Na początku było ciężko się
    przyzwyczaić do powrotu w rytm biurowej pracy, ale dałam radę. Ty też sobie
    poradzisz.
    Pozdrowionka dla Ciebie i Twojego walentynkowego szkraba!
    Magda i Nikodem
  • kasia_kp 15.10.04, 09:39
    Witam Kochane Mamuśki i dzieciaczki .

    Oj otwierało mi się długo -czasami nawet traciłam cierpliwość a teraz :o).

    Pozdrowionka Serdrdeczne dla Wszystkich

    Kasia - Pracująca mama Jasia

    P.s.

    Mam nadzieje ze tym razem bardziej się przyczynie do poszrzania Waszego wątku
    buziaczki :o)

    --
    Jaś Zobaczcie :
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10530611&wv.x=2&v=2&s=0
    www.noworodek.pl/modules.php?name=coppermine&cat=11187
  • mopek1 15.10.04, 10:42
    Nie mam zbyt wiele czasu, ale sprawa wygląda tak: zakarzenie CMV (cytomegalią) jest faktycznei bardzo częste. Dla kobiety w ciąży jest groźne tylko wtedy, gdy po raz pierwszy doszło do niego właśnie w czasie trwania ciąży. jażeli złapała wirusa wcześniej - nie ma zagrożenia dla dzidziusia. Aby się przekonać o tym czy zakarzenie jest swierze, czy "stare" robi się badanie poziomu przeciwciał w dwuch klasach IgM i IgG i teraz w zależności od wyniku interprwtuje się tak: jesli dodatnie są tylko IgG, a IgM ujemne - to zakarzenie jest stare - niegroźne, jesli dodatnie są IgM to zakarzenie jest swierze, grożne, ale na szczęście nie ma 100%, że dziecku coś się stanie. Jest jeszcze kilka pozostałych wariantów, ne mam czasu ani siły się tu rozpisywać, jesli znasz wyniki bratowej i chcesz to napisz do mnie na adres gazetowy - postaram się zanalizować smile Mam nadzieję, że wszystko będzie ok!!!!
  • frytkal 15.10.04, 12:19
    No właśnie... Dziś mieliśmy zarwaną nockę. Liwkę strasznie bolało ucho.
    Zaaplikowałam jej krople i poszła do przedszkola. Już o 8-ej miałam telefon, że
    wyje z bólu. Byłyśmy u doktórki. "No najlepiej byłoby, żeby obejrzał ją
    laryngolog... przyjmuje do 14.00, ale tylko 5 osób wchodzi państwowo (czyt.
    bezpłatnie) kolejni płacą! Jak się pogorszy. proszę jechać na pogotowie."
    Horror. A mała z bólu to przysypiała mi na krześle w przychodni. Jak
    przyszłyśmy do domu to tak jak stała - w ubraniu, padła krzyżem na dywan i
    zasnęła...
    Sorki, że tak egoistycznie....
    Pa...
  • sylvia12 15.10.04, 12:34
    Witamy w części drugiem smile
    Nareszcie... smile
    Słuchajcie,gdzie w Poznaniu można iść z małym na basen? Bo jestem pewna że
    gdzieś napewno.Ja nie mieszkam w Poznaniu,50 km dalej,ale bliżej raczej napewno
    nic nie będzie.Ja bardzo lubię i myslę że już najwyższy czas zacząć oswajać
    Norbiego z większą wodą
  • aniaimax 15.10.04, 16:08
    Do sylvia12, naukę pływania prowadzi Fregata, basenik jest na Dolnej Wildzie, jak chcesz namiary, do napisz na priv. Ja tam chodzę z MAksiolem i Margola102 z Uleńką też. A jak chcesz nie na naukę, tylko tak się pochlapać z małym to do Swarzędza.
    Pozrdawiamy Ania i Maksio

    --
    Maksio
  • kajka.3 15.10.04, 13:43
    Meldujemy się w lutym 2004 cz. II
    Matejko dziękuje za miłe życzenia z okazji ukończenia 8 m-cy.

    Trochę z innej beczki - dziś 15 X - obchodzony jako Dzień Dziecka Utraconego.
    Czasami czytam forum "Chore dziecko. Strata dziecka". Wiem, że niektóre z Was
    też... Właśnie dziś dowiedziałam się, że to forum powstało w lutym 2004...
    poniżej link dla zainteresowanych.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=16699710&v=2&s=0
    Ilekroć czytam - płaczę - myślę - dzięki Bogu, mamy zdrowe dzieci - tyle
    szczęścia na raz...

    Piszę to, bo chciałabym w imieniu nas wszystkich napisać parę słów w wątku dla
    czytających, że jesteśmy z nimi... napiszcie co o tym sądzicie, dodajcie coś od
    siebie - wieczorem wyślę.

    Mam nadzieję, że nie zdołowałam żadnej z Was - nie chciałabym, żeby tak wyszło,
    chociaż nie macie pojęcia, jak serce mnie boli...
    --
    kasia
  • natder 15.10.04, 14:28
    Meldujemy się i my smile))
    Frytkal, pociesz się u mnie też kolejna zarwana nocka. Mam nadzieję że to zęby. Mała wyje z częstotliwością raz na 15 minut sad Kręci się, zasypia i po kwadransie powtórka. Zaaplikowałam w nocy viburcol ale nie było specjalnie poprawy. Malwina ma jednak świeżą infekcję, dostała wczoraj jakieś tabletki immunostymulujące i zyrtec no i kurujemy się dalej. Frytkal a jak u Ciebie sprawuje się ta Frida???
    Wszystkiego najsłodszego dla kolejnych jubilatów. Akurat wśród nas nie ma ani Jadzi ani Tereski ale pewnie macie takowe wśród mam, teściowych czy cioć więc jeśli macie okazję to miłego świętowania życzę.
    Serdeczne dzięki za słowa pociechy - buziaczki smile))

    P.S. Kajko jeśli czujesz potrzebę napisania czegoś na "Chorym dziecku" to nie krępuj się, ja się z chęcią podpiszę wszystkimi kończynami. Zwłaszcza że i wśród naszych lutowych dzieciaczków brakuje Kubusia Madzi i aniołka Olay - te dziewczyny które są z nami od początku być może pamiętają sad((((((
    Często o nich myślę...
  • ida92 15.10.04, 17:10
    i my też jesteśmy, szkoda mi tamtego wątku, tak jak było mi szkoda "w
    oczekiwaniu", ale tak to już jest. Napiszę co u nas w wolnej chwili. Nie mam
    czasu :$U nas ok Antoś "kroczy" trzymany pod pachy (to z nowości). Pozdrawiam
    serdecznie. Edyta
  • aniutekm 15.10.04, 17:39
    Dziewczyny - w listopadowym dziecku jest bilet do Multikina.
    My nie skorzystamy bo nie mamy multibabykina, więc chętnie oddamysmile
    Czekam na zgłoszeniasmile))))
    Ania
  • aleksandraantek 15.10.04, 20:10
    Również melduję się na II części!

    u nas wszystko dobrze! Antkowi rośnie 4 ząb i od trzech dni korzysta z nocnika
    9od trzech dni nie miałam ani razu "pachnącej" pieluszki - wszystko w nocniku)
    tylko co z tego jak on nie potrafi mnie zawiadomić że chce na nocnik - sama
    muszę zgadywac! Choc to zgadywanie nie jest trudne bo baaaardzo stęka - ma
    zatwardzenie no i tu moje pytanie: nie wiecie które z warzyw są rozluźniające a
    które zatwardzające???
    Od dwóch dni daje Antkowi jogurt naturalny - nie wiem czy to dobry pomysł na
    tle refluksu i niechęci do mleka modyfikowanego ale robię to pod kontrolą
    pediatry a Antek chyba dawno nic tak pysznego nie jadł aż mlaszcze a jak
    przestaje mu dawać to ryczy (a dostaje tylko dwie łyżeczki więc mu mało)

    To tyle na dziś znikam bo już mnie uczelnie dopadły i siedzę w trzech
    projektach na raz sad((
    Pozdrawiam ola i Antek

    PS dla zainteresowanych do Białego będę jeździć we wtorki i czwartki - no chyba
    że się jeszcze coś pozmienia sad
    --
    Antek od Oli

    Zobaczcie LUTY 2004
  • mopek1 15.10.04, 20:56
    Baśka ma podobnie - tj w nocy zachowuje się tak jakby męczyły ja jekieś
    koszmary sad Pojękuje przez sen, kręci się jak torpeda i budzi z płaczem jak
    przyładuje w szczebelki (od strony nóg nie ma ochraniacza, a wcześniej czy
    później i tak tam ląduje). Budzi się średnio 3-4 x, ale wystarczy, że ją ułożę,
    dam łyk herbatki (z melisą), podam smoczek i spi dalej. Za to katar opanowałam
    prawie całkiem! Nie wiem, być może to tylko zbieg okolicznośći, ale dzielę sie
    pomysłami: 1. wywaliłam gruszkę, 2. wywaliłam Nasivin (była poprawa, ale jak
    dawałam krople, a długo nie mozna) 3. Podawałam przez cały dzień prawie co 2h
    sterimar z miedzią 2 x do każdej dziurki - wg mnie ten spray to hit, ma
    fajny "rozbryzg" i chyba dociera nawet do zatok! 4. Po ok 1 min. od podania
    sterimaru bezpiecznym patyczkiem wykręcałam z dziurki to co wystawało 5. Po
    kilku min. Baśka najczęściej robiła a-psik i sama wypadała reszta. 6. wieczorem
    w czasie kąpieli w zaparowanej łazience najpierw sterimar, a po kilku minutach
    dokładne mycie noska "od zewnątrz", Baśka kąpie się na siedząco, więc wszystko
    wyłziło samo smile, własnymi paluszkami czyściłam nosek bardzo pożądnie! &. Na
    dobranoc - Baby-pulmex na piersi i Ibufen do dzioba (100 mg dla ważącej 10,6 kg
    Basi).
    Poza tym przy tak wlokacej się infekcji obowiązkowo wietrzenie mieszkania -
    okno na ful przez min. 10 minut i tak rano i wieczorem - bo stężenie wirusów
    było takie, że zaczynałam je widzieć smile))
    Myslę, ze jak sie uspokoja te problemy ze snem i wróci apetyt to będziemy mogły
    ogłosić koniec infekcji - przynajmniej u niej, bo ja dalej kiepsko... smile))))))

    Mulibabykino - byłam na Nikiforze, ale normalnie (tj z mężem na randce),
    polecam gorąco, piekny, wzrószający, nastrojowy film!

    fajnie że działa nowy wątek, od razu lepiej się otwiera smile

    Ach! zapomniałam dodać, że jesteśmy już w Krakówku smile

    Pozdrowienia dla wszystkich i usciski dla solenizanto- jubilatów smile
  • mopek1 15.10.04, 21:02
    U nas nawet nie próbujemy smile Nie wiem jak to jest, nie mam doświadczenia, ale z
    fizjologii pamiętam, że dziecko przed ukończeniem roku nie ma prawa kontrolować
    zwieraczy. Efekt jaki można uzyskać to to, ze dziecko sadzane na nocnik, będzie
    parło i przyzwyczai sie do tego smile, natomiast na pewno jeszcze nie uda się
    zrobić tak, zeby trzymało sad
    Czytałam kiedyś, że dziecku, które uczy się najpierw parcia -potem trudniej
    nauczyc trzymania. Nie wiem... jak pisałam, nie mam doświadczenia i daje Baśce
    jeszcze spokój, poza tym podobało mi się to, co napisali autorzy chyba
    w "Dobrej miłości" - że dziecko ma w pierwszym roku zycia tak wiele trudnych
    rzeczy do nauczenia się, że nie warto mu zawracać głowy jego własna kupą smile)))
    Nie mniej jednak gratuluję wszystkim czyścioszkom i zazdroszczę mamom !!!! smile))
  • margoja 15.10.04, 21:23
    no i po wszystkim, było nawet miło, no ale ja oczywiście musiałam się
    denerwowac na zapassmilea udało się i to całkiem niezle bo dostałam 5!!!!!!!!!
    Antosik i mąż są cali dumni, ja Wam się przyznam ze ja też!!!!Bo jeszcze
    miesiąc temu myslałm ze to sie nie moze udać w jednym roku urodzic dziecko,
    obronic mgr i zacząc pracować, a jednak, kobiety potrafią duzo czego jesteśmy
    przykładem, pozdrawiam Was gorąco i wracam do świętowania!
    Mam jeszcze zaległe posty, więc nie odpowiadam, ale jutro sie poprawiesmile
    do następnego!
    Gosia (mgr)smile))))
  • asialc1 15.10.04, 21:39
  • asialc1 15.10.04, 22:11
    Wcisnęło mi się smile

    Uleńko, wszystkiego dobrego, zdrówka, radości oraz bezbolesnego ząbkowania smile
    Całuski
    ciocia Asia i Natalka smile)

    Gosieńko, przed chwilką rozmawiałyśmy na gg, ale jeszcze raz serdecznie Ci
    gratuluję i bardzo się cieszę smile smile smile smile HIP, HIP HURRRAAAAA!!!!

    Monika(pietka), Natalka przesypia nam całą noc, zazwyczaj od ok.21-22:00 do 7-8.
    W ciagu dnia śpi różnie. Potrafi spac przez 3 godzinki non stop, albo jak
    dzisiaj nie całe pół. Czasami spi dwa razy po ok.godzinie.

    Ania, to super, że Maksio dobrze bawi sie na basenie smile Fajnie musiał wyglądac
    Jego pierwszy taniec smile Natalka też to bardzo lubi smile)

    Kasiu, na pewno sobie poradzisz. Dobrze, że mogłaś zacząc pracę od 2 dni w
    tygodniu. Ja wracam do pracy w grudniu, ale mam nadzieje, ze tylko na miesiąc.

    Olu, gratulacje dla Antosia smile Oby 4 i inne ząbki wychodziły Mu bezboleśnie.

    Rituś, pozwól ze nie skomentuje. Biedna Liwka sad Wiem coś na temat bolącego
    ucha. Mam nadzieje, że czuje się juz lepiej. Kropelki pomagają? Moze smaruj Jej
    tez za uszkiem olejkiem kamforowym? Ja tak sobie robiłam. I koniecznie do
    lekarza. Oby szybciutko Jej przeszło.

    Martuś, bardzo Ci dziękuję. Wyników dokładnych nie znam. Dzwoniłam teraz do
    brata. Kasia jest juz umówiona na poniedziałek do lekarki. A wyniki i tak ma w
    Gdańsku, a są w Warszawie. Wie tylko mniej więcej więc nie bedę Ci tym zawracac
    głowy. Wielkie dzięki za pomoc. Jestes kochana smile Szczerze mówiąc myslałam, że
    ma te wyniki a tylko Jej mama przekazała im przez telefon. Szkoda, bo ja też
    się martwię.
    Jak dobrze, ze katarek Basieńki opanowany smile Teraz weź się za siebie.

    Magduś, gratulacje dla Nikodema smile Bardzo fajnie, że jesteście z nami smile)

    Z Natalką lepiej. Nie goraczkuje. Nie ma biegunki. Tylko, ze rano obudziła się
    z płaczem i nie pomogło nawet wzięcie na rączki. Wygladała tak jak by coś Ja
    bolało. Daliśmy córci czopek i przeszło. Za chwilkę była juz radosna, gadała,
    ładnie zjadła. W nocy spała. Troszkę się pokreciła, ale o wiele mniej niz
    poprzednio. Za to w dzień usneła tylko na ok.30 minut. A tak chciała sie
    przytulac i byc na rączkach. Miałam chwilkę oddechu jedynie wtedy gdy dałam Jej
    przylepke od chlebka i zadowolona mrucząc pomału sobie ją jadła smile
    Przez to, że tak krótko spała w ciągu dnia, chwilkę przed 20:00 była już
    wykąpana i od razu jak tylko zjadła usnęła. Ciekawe czy w związku z tym jeszcze
    sie nie obudzi?
    Też mam bilet do kina z "Dziecka" smile)
    A własnie. Natunia nauczyła się dawac buzi i teraz ciągle nas całuje i bije
    sobie brawo smile Raz udało Jej się zamachac i powiedziec pa pa do babci smile

    No dobra uciekam. Muszę wyjąc pranie smile
    Coś chciałam jeszcze napisac, ale mi umkneło.
    Dobrej nocki
    Całuski dla dzieciaczków
    Nie chorujcie
    Asia
    Moja ukochana Natalka
    www.cichocki.net
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339


  • asialc1 15.10.04, 22:14
    Kasiu, oczywiście ja też jestem myslami z tymi wszystkimi którzy stracili
    dziecko. Nie ma dnia żebym o tym nie myslała sad Oczywiscie napisz od nas parę
    słów.
    Nigdy nie zrozumiem dlaczego dzieci choruja i umieraja. Nigdy!!!
  • kajka.3 15.10.04, 21:45
    Czy jestem pierwsza, która gratuluje??
    Chyba tak. A więc hip hip, hurra! Przede wszystkim gratuluję tego, że wszystko na raz się udało. Podziwiam mamy studiujące. Wysiłek jest wielki. Pamiętam tę dumę, kiedy 13 lat temu dostałam mgr. inż.
    Ech, kiedy to było...
    Pozdrawiam Jubilatów i Mamusie
    Dzięki Aniu (natder) za wsparcie.
    kasia
    --
    src="lilypie.com/baby1/050214/2/15/1/+1" alt="Lilypie Baby Birthday" border="0" /></a>
  • mopek1 15.10.04, 22:57
    GRATULACJE!!!!!! JESTES WIELKA!!!!
  • kasia_kp 15.10.04, 23:27
    sorki tak sie wysłało .
    Kochane co Wy robicie zeby dzidzus wysiedział dluzej na nocniczku niz kilka
    minut !?
    nie wyobrazam sobie Jaśka na nocniku bo on nawet chwilki w miejscu nie potrafi
    usiedzieć ! (Ola od Antosoa moze poświadczyć ).
    Co ja mam robić ? Moze super glue ? (;o))
    A tak na serio co Wy na to mamy z wiercipiętkami ?

    Dziewczyny co prawda ja matka pracująca ale strasznie bym sie chętnie z Wami
    zobaczyła czy coś planujecie?

    Asiu (Asialc1) czy cos się wyjasniło z Twoim pytankiem ?.

    Gratulacje dla swiezo upieczonej pani magister.

    no a dla wszystkich buziaczki .

    Kochane
    --
    Jaś Zobaczcie :
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10530611&wv.x=2&v=2&s=0
    www.noworodek.pl/modules.php?name=coppermine&cat=11187
  • beataj02 15.10.04, 23:54
    G R A T U L A C J E ! ! ! ! ! !
    To było pewne, że spiszesz się świetnie, bo wiadomo - Fajna Baba z Ciebie, a
    teraz do tego magister smile))) To co, kiedy doktorat ?? Takie pytanie zadał mi
    mój promotor zaraz po obronie, na co odpowiedziałam, że mój "doktorat" urodzi
    się za 6 miesięcy... Ale coraz częściej wracam myślami do nauki... może kiedyś.

    Chorowitki - zdrowiejcie; te starsze też smile)

    Kajko, ja też podpiszę się pod ciepłymi słowami dla Mam po przejściach. Kiedyś
    ktoś mi powiedział, że jak dziecko wyprawia pogrzeb rodzicom, to jest taka
    kolej rzeczy, ale jak jest odwrotnie, to pomyłka życia sad( Myślę, że to prawda.
    A ból po stracie dziecka nie mija nigdy; czy to był początek, czy środek ciąży,
    czy zaraz po urodzeniu, czy jakiś czas później; on zawsze jest w sercu.

    Jestem pełna podziwu dla osiągnięć "nocnikowych", ale przychylam się do opini
    Mopka - poczekam, aż będzie to bardziej świadome. Artek zaczął próby coś koło
    pierwszych urodzin (po wakacjach, więc miał ok 14 miesięcy) i dość szybko
    załapał. Natomiast moja siostra musiała długo myśleć za swojego synka, którego
    zaczęła sadzać na nocnik bardzo wcześnie. Ale absolutnie żadnej z Was nie
    krytykuję, każdy ma prawo do własnych wyborów.

    Morsku, napij się dobrej herbatki smile) A jak Ci baaaardzo źle, to dolej do niej
    rumu... Zamknij oczy i pomyśl, że "leżysz na plaży w San Pedro" smile))

    Pozdrawiam nowe i stare wink) Mamy
    Cos na temat "starości" i tego, jak nas widzą nasze dzieci:
    Artek opowiada o swoim panu od W-Fu "on jest trochę stary, ma jakieś 35 lat".
    Spojrzałam spode łba... "tzn. chciałem powiedzieć, że jeszcze nie taki stary
    jak dziadziuś". Morduję go wzrokiem... " a ty, mamusiu, ile masz lat (jakby nie
    wiedział!)? 34 ? no to mówię, że jeszcze nie jesteś taka bardzo stara, tylko
    trochę... jakbyś miała 20, to byś była młoda". Na moje stwierdzenie, że nie
    mogłabym być wtedy jego mamą usłyszałam "no fakt, ale mogłabyś być moją
    koleżanką i może nawet bym z tobą chodził... gdzieś".
    Ufff, a co powie Szymek za dziesięć lat ???? !!!!

    Idę spać, 34-letnia starowinka wink)
    Beata od Szymona
  • aszme 15.10.04, 22:13
    To my - trochę spóźnienismile Mikołaj z 10 lutego 2004 i jego mama -Agnieszka.
    Misiek ma dwa zęby,prawie 9 kg, mnóstwo energii (na szczęście o tej porze
    ładuje akumulatory na jutro), raczkuje i jest coraz fajniejszy. Możemy się
    przyłączyć?
  • asialc1 15.10.04, 22:18
    Witam Was bardzo serdeczniesmile Nigdy nie jest za późno, żeby do nas dołączyc smile
    Pisz do nas jak najczęściej. My jestesmy "Fajne Baby" smile
    A skąd jesteście???
    Pozdrawiam
    Asia
  • aszme 15.10.04, 22:22
    dzięki, jesteśmy z Wrocławia i też jesteśmy strasznie fajni. Pozdrawiamy
  • kajka.3 15.10.04, 22:32
    No proszę, a ja tyle czasu na Was czekałam... Do pewnego momentu bylam jedyna z Wrocławia. Niedawno dołączyła Agnieszka (luna_tika), a teraz Ty - suuuuuuuuper. Podaj więcej szczegółów (dzielnica??) Gdzie chodzicie na spacerki?
    Pozdrawiam
    kasia mama trojga

    --
    src="lilypie.com/baby1/050214/2/15/1/+1" alt="Lilypie Baby Birthday" border="0" /></a>
  • aszme 15.10.04, 22:41
    He he, tak naprawdę to jesteśmy exwrocławianinami, teraz mieszkamy na wsi - za
    Kamieńcem Wrocławskim. I tu jest duuuże pole do popisu jeżeli chodzi o
    spacerki, pod warunkiem posiadania wózka terenowego i superwytrzymałych szelek.
    Dla Małego przydałby się jeszcze kask na polne drogi...
  • kajka.3 15.10.04, 22:49
    Mam wielu znajomych z "tamych" stron "za mostami", bo pracuję w polmosiku.
    Mimo odległości, może się kiedyś spotkamy?
    Pozdrawiam i dobrej nocki.

    --
    src="lilypie.com/baby1/050214/2/15/1/+1" alt="Lilypie Baby Birthday" border="0" /></a>
  • aszme 15.10.04, 22:52
    jasne, zapraszam serdecznie. Nie zapomnij zabrać z polmosiku czego trzeba matce
    karmiącejwink pa
  • arch.monika 15.10.04, 23:23
    Zanim poćwicze kilka słów do Was:

    Przede wszytskim bardzo się cieszę że z naszymi dzieciaczkami już lepiej i
    Natalka, Basieńka wracają do zdrowia. Mam nadzieję że reszta chorujących też
    szybko upora się z wirusamismile

    Jeżeli chodzi o nocniczek: jestem w pełni świadoma że Dominika nie czeka z
    kupcią czy siusianiem aż postawię jej nocnik i absolutnie tego od niej nie
    wymagam, po prostu chciałam u niej wyrobić taki odruch i trzymam ją na
    nocniczku tylko chwileczkę, jak nic nie zdrobi to ok, jak się uda to ją
    chwalimy i też jest ok. Tak nam poradzili a córcia szybko ten nocnik podłapała,
    gdyby protestowała, nie męczyłabym jąsmile

    W nocy pobudki sa na porządku dziennym (raczej nocnym) i mam wrażenie że już
    zawsze tak będziesad Nie ma to związku ani z ząbkami, ani z niczym innym , po
    prostu Dominika śpi czujnie jak zając i co jakiś czas musi się upewnić czy mama
    jest w pobliżusadDlatego zazdroszczę Wam wszystkim, których dzieci przesypiają
    nockę, to naprawdę znacznie większe osiągnięcie niż nocniczki, wczesne
    stawanie, raczkowanie czy inne umiejętności.

    Póki co Dominika opanowała klaskanie rączkami (świadome) i oczywiście coraz
    dłuższe stawanie bez trzymanki (juz kilka sekund), oprócz tego ucieczki z
    kocyka 'na pokoje" stały się dość uciążliwą dla rodziców rzeczywistościąsmile Ale
    ile radości w oczach zdobywcy!!!! W ogóle Dominika jest już tak kontaktowym
    dzieckiem, można jej pewne rzeczy "wytłumaczyć" i aż nie mogę uwierzyć że ta
    nasza córeczka to już małe dziecko, a nie niemowle, kiedy ten czas minął???

    Margoju, gratuluję, brawo nasza Świeżo Upieczona Romanistko. Jesteśmy z Ciebie
    bardzo dumnesmile!!!

    Cieszę się że dołączają nowe mamusie z dzieciaczkami, witam gorącosmile

    pozdrawiam Monika

    PS Kajko, nigdy nie wchodzę na chore dziecko strata dziecka, bo chyba nie
    wytrzymałabym tego psychiczniesad Baardzo współczuję wszystkim mamusiom które
    straciły swoje maleństwa, i tak jak Asia, nigdy nie pogodzę się z umieraniem i
    cierpieniem dzieci.Jednak cieszę się że wkleiłaś ten link i jestem gotowa
    poprzeć każdą inicjatywę, która pomogłaby ulżyć cierpiącym rodzicom.

  • morsk2 15.10.04, 22:59
    Kajko, nie wiedziałam, że jest coś takiego jak Dzień Dziecka Utraconego. Smutno
    mi sie zrobiłosad((
    Aniu, oczywiście pamiętamy o Magdzie i Kubusiu; mam nadzieję, ze Zyta ją od nas
    gorąco pozdrowi.

    Pani Magister już gratulowałam, ale co tam, mogę jeszcze raz: DUUUUŻE BRAWA!!!:-
    )))))
    Nowa Mamusiu Agnieszko - wszystko o Mikołaju będę czytać z zainteresowaniem, bo
    to nasz "kosmiczny bliżniak"smile

    A tak w ogóle to jest mi dziś źle, mam migrenę, a Wika marudziła - pewnie sypną
    się kolejne ząbki.
    Mężuś twierdzi, że za jakieś 1,5 tyg. zaczniemy próbny rozruch piekarnismile
    Wtedy "tylko" odbiór sanepidu i... Sama jestem ciekawa co z tego wyniknie...wink

    Kasiek, a jak idzie w kwiaciarni? Masz jakąś szkołę w pobliżu, skorzystałaś na
    Dniu Nauczyciela?wink

    Mopku, może wystawisz sobie i innym chorowitkom receptę z kategorycznym
    zaleceniem: "ZDROWIEĆ!!!"?

    Boli mnie głowa, więc wybaczcie, że tylko tyle...

    Monika
  • asialc1 16.10.04, 09:01
    Siedzimy sobie we dwie z Natalką dzisiaj do ok.17:00. Jak na razie bawi się w
    kojcu więc mogłam zajrzec, bo nie wiem jak będzie później.
    Natalka noc miala spokojną, chociaz wydaje mi się, ze zaczyna miec katarek sad
    Na dworze ciemno jak by to był zmrok sad Ja chcę lato!!!

    Kasiu, dzięki, wyjaśniło się.

    Moniś(morsk), mam madzieje, ze dzisiaj będzie lepiej. Mnie głowa wczoraj tez
    bolała, a do tego to moje nieszczęsne oko, więc to na zmianę cisnienia. Natalka
    tez sporo marudziła.

    Beatko smile, tak to juz jest z tymi naszymi dzieciaczkami smile Pamietasz jak my
    mówiłysmy będąc w ich wieku? smile)

    Monika, zobaczysz, że lada noc Dominisia bdzie ładnie spała bez pobudek smile
    Uściskaj Ją mocno za to stanie bez trzymanki smile)

    No to koniec spokojnej zabawy Natki. Muszę leciec, a tyle chciałam napisac....
  • natder 16.10.04, 09:29
    Wreszcie mam za sobą spokojną noc więc mam ogromną nadzieję że dzień też będzie
    udany smile)))
    Margoju - serdeczne gratulacje ale nie mogło się nie udać wink Ciekawe czy
    zajrzysz dzisiaj czy nadal świętujesz? Ja sobie w wolnej chwili na Twoją cześć
    wychylę lampkę wina smile))
    Malwina nareszcie czuje się duuuużo lepiej, pewnie to skutek tego nowego
    lekarstwa, jeszcze ma katar ale widzę ogromną poprawę i mam nadzieję że
    wreszcie wyzdrowieje i nasze życie wróci do normy.
    Trzymam kciuki za wszystkie Wasze "rodzinne interesy", na pewno przygotowanie
    wszystkiego to ogromny wysiłek ale na bank wszystko się uda - Moniko jeśli nie
    wieje za bardzo to może spacerek po plaży celem odprężenia??? Rany co ja bym
    dała żeby sobie spacerować brzegiem Bałtyku smile))
    Co do nocnika - nawet nie startuję, poczekam aż Malwina będzie starsza, Natalkę
    zaczęłam sadzać kiedy miała 2 lata, akurat było lato - ale zupełnie nic z tego
    nie wyszło, ciągle sikała w majtki, dałam sobie więc spokój mimo
    komentarzy: "taka duża i w pampersie" wink)). Dwa miesiące później ściągnęła
    pampersa sama i od tamtej pory pieluchy poszły w zapomnienie, warto więc
    obserwować dziecko pod kątem gotowości do nauki korzystania z nocnika.
    Kochane mam nadzieję że wreszcie wszystkie dzieciaczki wykurują, mamy również,
    pozdrawiamy serdecznie wszystkich "starych" i nowych uczestników naszego
    wątku smile
  • pietka111 16.10.04, 10:10

    witam o pranku 10:00 smile
    no ale niedawno wstaliśmy mamy najedzone brzuszki maluch się bawi - od wczoraj
    mamy kojec i jestem pewna że nic mu sie nie stanie
    a mam odpoczywasmile oczywiście przy kompie smile

    wszystkiego naj, naj, dla splenizantów wczorajszych i jutrzejszych (bo
    zauwazyłam że nie mamy żadnego maleństwa urodzonego 16)

    i dużo zdrówka dla chorowitych

    byliśmy wczoraj na basenie i młodemu coś się odwidziało
    leżał jak pływaliśmy na plecach "jak kłoda" nie ruszył nawet paluszkiem
    chyba był zaspany i nic mu sie nie chciało
    bo basen mamy na 17:15 no a młoy potrafi już o tej godzinie spać na noc

    dzieki dziewczyny że napisałyście ile wasze maluchy śpią- uspokoiłam sie że nie
    tylko mój taki śpioch

    Gosia - gratulacje Pani mgr smile smile smile zawsze po przed obroną wielki strach a po
    że to była pestka smile
    w moim przypadku tak było - zawsze to zwykła formalność (a przeszłam dwiesmile
    i mimo ze po pierwszej wiedziałam ze to pestka to na drugiej też sie denerwowałam
    taki człowiek dziwny emocje biorą górę nad rozumem

    co do mojej siostry i jej bliźniąt - to urodzona matka polka - maluchy już ponad
    2500 kilo ważą a ona nie spieszy sie do porodu - chodzi cały czas, jeździ
    samochodem itp. gdyby nie brzuch to by nie było widać że w ciaży
    ale lekarz jej powiedział że prawdopodobnie 26 będzie miała cesarkę


  • kajka.3 16.10.04, 11:11
    Wysłałam wczoraj tego pościka od nas wszystkich...
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=13025805&a=13025805&v=2&wv.x=2

    Za nami spokojna noc, Matejko przesypia od 20 do ok.7.30.
    Już od 2 tygodni nie karmię piersią wcale, nawet w nocy. Niby OK, Aspirynkę mogę łyknąć itp., ale trochę mi smutno - tak jaby rozstanie...
    Teraz śpi (zdarzają mu się nawet dwugodzinne drzemki 3 razy dziennie), ja przygotowałam na obiad mięsko - marynuje się - a na zupkę rozmraża, prala pierze, dziewczyny odrabiają lekcje, posprzątałam wczoraj. A teraz "piję kawę i piszę list do moich przyjaciół..." Ech - ja czasami mam - takie tam... sentymenty...

    Podobają mi sie Mopkowe pomysły na katar. Zakupię Sterimar i Depulol (odpowiednik Pulmexu). To tak na przyszłość, bo na razie katar nr 2 mija. Chałupkę wietrzę ile się da.

    Przemusia zdjęcia mi się podobają!! I Maksia, a miss Wiki!! - jaka już duża panienka... I jeszcze Antośki, Jagódka, Tosia, Szymuś, Norbi, Malwina w mininiebie... i wiele by tak jeszcze wymieniać...
    Nowe mamy - wklejcie też tu swoje dzieciaczki:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11595056&a=11595056&v=2&wv.x=2


    No i budzi się Matejko
    Pa pa - Kasia
    --
    src="lilypie.com/baby1/050214/2/15/1/+1" alt="Lilypie Baby Birthday" border="0" /></a>
  • kasiaczekroza 16.10.04, 11:49
    Meldujemy się po raz 3 w naszej forumowej historii.Mam nadzięje, że będzie tu równie przytuknie jak w oczekiwaniu i 1 cześci Lutegosmile
    witam serdecznie nowe mamy i ich dzieciaczki'
    GRATULACJE dla MARGOJI PANI MAGISTERsmile)))))))))))))))))
    Zdrówka dla Basieńki, Liwki i wszystkich chorujących dzieciaczkówsmile)))
    Asiu cytomegalia jest niestety groźna, mam nadzieję , że w przypadku twojej bliskiej ciezarnej będzie to wirus nieszkodliwy.Pisz koniecznie do Mopka i daj znać!
    Kajeczko podziwiam odwagi i dziękuję w swoim imieniu za gest wysłania postu z wsparciem.
    Antek od dzisiejszej nocy jest 3 zębny, ale prawdopodobnie do wieczora będzie 4 zębny.Ratujemy się maścią na ząbki i Viburcolem N.
    Gratlacje dla nowozebnych syneczków Oli i świstaka.
    Spóźnione ale szczere zyczenia od belfra dla belferków:a ja 14 X byłam w pracy (odpracowywalismy 12 listopada)
    Oj nie wiem jak to będzie dalej, trochę się nie rozumiemy z mama, która opiekuje się obecnie Antkiem.Ma wiele "swoich" rozwiązań wychowawczo-opiekuńczych, który niestety stanowczo odbiegaja od mojej wizji.Moje delkatne sugestie kończą się obrazą.Po za tym musiałam rozpisać moje godziny pracy, godziny odbioru córki ze szkoły, przypiąć do lodówki.Jestem rpraktycznie rozliczana co do minuty(korki służą na moją niekorzyść)Gdy tylko wchodze do domuAntek jest mi wręczany od progu, a w piątek w samym progu a mama wyjeżdza na wytęskniony odpoczynek.Oj wyżaliłam się wam, ale narastało to we mnie już od początku września.Smutne to , no ale cóż.Aby do wakacji, a potem coś pomyślę.


  • frytkal 16.10.04, 12:00
    Witamsmile
    Gosiu gratuluję!!! Ja wiedziałam, że tak będziesmile))

    Wczoraj przeżyłam horror z Liwką. Wieczorem dostała nagle wysokiej temperatury,
    że aż cała drżała. Już chciałm jechać z nią na pogotowie, ale jak podałam
    syropek p/gorączkowy - temperatura b. szybko spadła i moje dziecko
    nagle "ożyło" i znów był wielki (c)harmider w domu smile)) Nigdy mi tak nie
    chorowała. Teraz wszystko jest OK. Nie wiem co to było... Bierze antybiotyk i
    przymusowo siedzi w domu na obserwacji. Właśnie tworzy przepiękne kolorowe
    obrazki...

    Aniu, Fridy używam, ale... dzieciaki mają jej już dość. Ileż można! tydzien,
    dwa, trzy?? Rado chętnie sam wsadza ja sobie do nosa, ale jak wydmuchuję do już
    kręci się i miałczysad Jest jeden + wiem, że nie zrobię dziecku krzywdy, bo nie
    da się jej głęboko włożyć do noska)

    Nocnik. My jeszcze nie używamy. Liwka tak jak i Natalka Ani bliskie spotkanie z
    nocnikiem miała baaaardzo późno i szybko pojęła do czego służy. Ale niestety w
    nocy jeszcze zabezpieczamy pampersikiemsad

    Beatka, no prawdziwy gentelmen z tego Twojego Artka! Nie dalej jak w czwartek
    udowadniałam wychowankom (chłopaki po 18 - 20 lat), że mam 22 lata. Przecież
    wyszłam za mąż mając 18 lat, pierwsze dziecko urodziłam, jak miałam 21 l.,
    drugie w wieku 22 latsmile Przetważali te dane z każdej strony i wyszło im, że
    urodziłam się w 1982r.!! smile)) Fajnie, nie?

    Witam nową Mamę, szkoda tylko, że nie z Pomorza... Ale przynajmniej Kasiu masz
    coraz większe grono we Wrocławiusmile

    Buziaki gorace dla naszych Dzióbków. Idę popatrzeć na dzieła mojej córy i biorę
    się za porządki. Pa!

  • aleksandraantek 16.10.04, 18:12
    Gratuluję i chylę czoła!!!!
    Jak to moja mama mówi "Ty już jesteś MaGazynieR a ja nadal pudła na pułkach
    rozkaładam" smile)))

    Pozdrawiam serdecznie ola

    --
    Antek od Oli

    Zobaczcie LUTY 2004
  • mopek1 16.10.04, 20:08
    Właśnie oglądałam dzieci na zobaczcie! ale nam towarzystwo urosło! fiu fiu!
    najbardziej mnie wcięła Morskowa Wika - bo chyba najdawniej ją widziałam smile Ale
    faceci - klasa! zróbcie spotkanko ogólnopolsie!!! PLLLIIIIIZZZZ bo nam Nitkowa
    Jagoda wykosi wszystkich adoratorów!!!! No i Malwinka w Mininiebie smile
    Właśnie sa goście, więc Baśke będę wklejac jutro smile
    papa
  • morsk2 16.10.04, 22:26
    Czyżby Nasza Basia Kochana czuła się zagrożona konkurencją?wink
    Niepotrzebnie, fajnych facecików jest tylu, że się na pewno dogadamy...wink))
  • morsk2 16.10.04, 22:56
    Idzie drugi ząbek! - dolna jedynka do kompletu, czyli będzie mały kasowniczek:-
    )))
    Pietko, Wika z Przemkiem o spaniu nie pogadawink Jej szkoda czasu na spanie -
    wersja bardzo optymistyczna to 2 drzemki dziennie po 40 min. Ostatnio często
    jest tylko jedna. Dziś np. chwilkę pokimała na cycusiu koło południa, a potem
    dopiero odpadła przy podwieczorku o 17.30, ale tylko na 30 min.
    Nocnik - my na razie nie mamy i nie planujemy; poczekam chyba aż Wika bedzie
    potrafiła nam zakomunikować o potrzebach w tej materiiwink
    Opowiem Wam jak moja kuzynka przekonała synka do nocnikasmile - facet skończył 2
    latka i nie chciał korzystać. Jak miał 2 latka i 3 m-ce akurat był grudzień,
    okres przedświąteczny. Kuzynka "dorwała" Mikołaja w jakimś centrum handlowym i
    dyskretnie poprosiła o wyklarowanie dziecku, że już jest duży i pampek mu nie
    przystoiwink Tak się Młody przejął, że efekt był natychmiastowysmile))
  • aszme 16.10.04, 23:22
    cześć, Kosmiczny Bliźniak też jest kasownikiem, ale kasuje bardziej z dołu niż
    z góry. Zastanawiam się nad basenem dla niego, we Wrocławiu jest jeden całkiem
    nowy, "do niczego sobie" i chętnie popływałabym z Mikołajkiem. Jest zdrowy, do
    tej pory miał może raz czy dwa razy katar i to tyle. Ale postraszyli mnie w
    książce "Pierwszy rok życia" zapaleniem ucha, przeziębieniami, gronkowcem i
    innymi paskudstwami, nie chciałabym mu zaszkodzić ale szkoda mi też oszczędzić
    mu taaakiej frajdy. Co Wy na to, Mamy Pływaków??? Jest się czym martwić?
    Agnieszka
  • k2bzyk 17.10.04, 21:34
    Zawsze możę się coś przydarzyć,ale tak naprawdę to tylko baseny z ozonowaną
    wodą są bezpieczne dla malucha,te chlorowane odpadają. Warto się o to spytać
    zanim wybierzecie się popływać.Pozdrawiam
  • svistak 17.10.04, 10:18
    ...straszna!
    Pilnowałam, pilnowałam i nie upilnowałam!!!
    (q-wa,q-wa, q-wa - musze wyładować stres a tylko q-wakanie ma siłe wyrazu)
    W piątek wieczorem Kubuś spadł z naszego wilgaśnego łóżka na panele... prosto
    na buźkę :,,,,,,((((
    Oczami wyobraźni w ułamku sekundy widziałam go całego we krwi, z połamanym
    noskiem, wybitymi ząbkami... buuuuuuuuuu!!! :,,,,,,(((((
    To było straszne - myślałam ze mi serce pęknie!
    błyskawicznie go podniosłam i tuliłam-cąłowałam-tuliłam-całowałam-nosiłam-
    woałałam do męża o pomoc i znów nosiłam i całowałam... synuś chciał ssac pierś
    (kilka razy) , mąż dobiegł z zimnym okładem i lekiem przeciwbolowym... a potem
    patrzeliśmy na opuchliznę i zabawialiśmy Kubusia, który się smiał najpierw
    przez łzy, a potem tak radośnie z tym swoim opuchniętym pyszczkiem . Badaliśmy
    czy nie ma potłuczeń ogólnych, guzów, no i ten nosek... noc spedził w naszym
    łóżku... a rano... nie było śladu!
    A ja mam nauczkę do końca życia!
    ---------
    (głupia głupia głupia matka)
    -------------
    s.
  • asialc1 17.10.04, 14:40
    Wszystkiego naj, naj, naj, zdrówka, radości dla Zosieńki i Oktawi.
    Duża buźka smile)

    Kajka, dziekuję za wysłanie posta do dziewczyn w naszym imieniu.

    Rituś, mam nadzieję, że z Liwką juz dobrze i że nie gorączkuje. A jak tam Jej
    piękne kolorowe obrazki?

    Kasia, wiem co masz na myśli. Moja teściowa też ma inne podejście do
    wychowywania dzieci niż ja, ale po rozmowie z Michałem i moim teściem stara się
    nie wtrącac. Nie wiem jak się zachowuje jak sama zostaje z Natalką, ale jak
    jesteśmy obok to nawet zaczęła pytac czy moze wziąc Ją na ręce smile
    A jesli chodzi o dzieciatko mojego brata to codziennie się modlę, żeby było
    zdrowe. Jutro Kasia idzie do lekarki więc będziemy wiedziec więcej.

    Magduś, my też wybieramy się się z Natalką na basen. Mielismy iśc pierwszy raz
    w ubiegłą niedzielę ale się rozchorowała. Nie obawiaj się przeziębienia i
    zapaleń ucha. Dzieci, które od najmłodszych lat pływaja są bardziej odporne na
    choroby. Przynajmniej ja się z tym spotkałam. Dzieci znajomych którzy chodzą i
    chodziły na basen chorują o wiele mniej.

    Sylwia, wcale nie jesteś głupia. Nawet tak nie myśl. Na szczęście Kubusiowi nic
    się nie stało.

    Aniu, to wspaniale, ze Malwinka czuje się już lepiej.

    Monika, trzymam mocno kciuki za Twoją siostre.

    Natalka usnęła więc mam chwilkę dla siebie. Do 20:00 jesteśmy same, chyba że
    Michałowi uda się wyrwac z zajęc trochę wcześniej. Za radą Gosi kupiliśmy
    dozowniczek do leków i Natalka o wiele chętniej je bierze. Nawet mówi
    mniam,mniam smile A wcześniej był krzyk. Kropelki do oczu i uszków już
    przestaliśmy podawac. Jutro kontrola i mam nadzieję, że bedzie juz dobrze.
    Natalka nie goraczkuje, tylko że kilka razy dzisiaj zakasłała, ale moze to nic
    takiego. Zobacze jak będzie do końca dnia.
    Wczoraj jak byłyśmy we dwie włączyłam piosenki dla dzieci, które spiewa Natalia
    Kukulska jako mała dziewczynka ze swoja mamą. Pamiętacie je jeszcze???
    Tańczyłyśmy przy nich, śpiewałysmy, śmiałysmy sie. Natalka to uwielbia smile
    Tylko, ze ostatnio moja kondycja nie jest w najlepszym stanie więc szybko się
    zmachałam smile Jedank córcia długo nie pozwoliła mi odpocząc smile

    Musze kończyc
    Do usłyszenia
  • aniaimax 17.10.04, 14:47
    Cześć dziewczyny!
    Ja tylko na momencik, bo mały wojuje smile
    Świstaczku, wcale nie jesteś głupia i nie wolno Ci tak mówić, bo to by znaczyło, że wiele z nas, to głupie matki, które nie uchroniły dzieci od upadku. Nasze maluszki są teraz w takim wieku, że nie da się takich rzeczy uniknąć. Maksio spadał i upadał wiele razy, ostatnio, krwawi prawie za każdym razem, bo uderza buźką o ziemię i dolne jedyneczki uderzają w górną szczęką, albo tak ja 3 godzinki temu w górną wargę. TEGO NIE DA SIĘ UNIKNĄĆ. A to, wcale nie znaczy, że jesteśmy złymi matkami. NAjważniejsze, ze Kubusiowi nic się nie stało, on już o tym nawet nie pamięta i kocha Cię jeszcze mocniej niż wcześniej, zwłaszcza, że pozwoliliście mu spać w Waszym łóżku smile)).
    Trzymaj się nie rób sobie wyrzutów.
    Pozdrawiam
    Ania

    --
    Maksio
  • margoja 17.10.04, 15:22
    oj, Swistaku, my też przeżylismy wypadnięcie z nosidełka, po prostu nie
    doceniłam umiejętnosci ruchowych mojego synkasadNa szczęscie nie bylo nawet
    guza, ale strach duzy!!

    Co do emocji związanych z mgr to bardzo Wam dziewczyny dziekuję za gratulacje a
    wczesniej za myslenie o mnie, pewnie dlatego tak dobrze poszłosmile))

    A Antek ma zmienne nastroje, raz sie bawi i smieje a za pół minuty jest płacz
    jak nie wiem cosad myslę ze to zeby, no bo co innego?

    wczoraj chciałm spróbowac z rosolkiem od 7 m-ca ale Antek tak jak do tej pory
    niczym nie pluł, tym niestety taksad(( może mu nie pasuja jeszcze te kawałki
    warzyw? jak jest u Was? obylo sie bez problemów?
    Własnie syrenka zaczęła wyc musze leciec...
    pozdrowinia
    Gosia
  • malwes 17.10.04, 17:27
    Świstaczku!
    Dziewczyny w zasadzie napisały już wszystko - w poprzednich postach jest
    niestety wiele historii o upadkach sad
    To nie Twoja wina, przecież nie chciałaś, żeby tak wyszło. Każdej z nas zdarza
    się czegoś nie upilnować i obawiam się, że nie da się całkowicie uniknąć takich
    sytuacji.
    Pisz do nas częściej.

    Margoju! i ja się dołącam do życzeń: GRATULACJE!!!!!!!!!!!!! Jesteś wielka!
    Dzidzius i obrona na piątkę! Ho! Ho!

    Pozdrawiamy i już konczymy bo mamy gości, odezwiemy się później.
    Arch.Moniko - napisałam na priv.
    Gosia i Szymon
  • natder 17.10.04, 18:47
    Jestem z niej dziś taaaka dumna smile)) Natalka ominęła ten etap w rozowju, więc
    nie mogę się nacieszyć - bo może to pierwszy i ostatni raz kiedy moje dziecko
    raczkuje wink)) Przemieszcza się jak błyskawica, więc chyba będę mieć duuużo
    więcej teraz przy niej zajęcia niż dotychczas, na szczęście wzbogaciliśmy się
    też dzisiaj wreszcie o krzesełko do karmienia więc przynajmniej robiąc coś w
    kuchni będę ją mogła unieruchomić i mieć cały czas na oku. Mała nie kicha nie
    kaszle i katar jest już śladowy więc mam nadzieję że za kilka dni będzie
    zupełnie zdrowa.
    A teraz o Natalce - jako niemowlę uparcie odmawiała spania we własnym łóżeczku.
    Po takich doświadczeniach kupiliśmy Malwinie najmniejsze na rynku - 110 cm
    długości, maciupkie po prostu. I co? I tak się Natalce podoba, że spała dziś w
    nim całą noc big_grin z podkurczonymi nogami. Oto obraz co zazdrość czyni z
    dzieckiem wink
    Miłego niedzielnego wieczoru .
  • aleksandraantek 17.10.04, 19:29
    Bardzo się cieszę że Malwinka raczkuje smile to taki słodki widok (co prawda
    trochę trudno nad takim "chodziarzem" zapanować)!!!
    U nas niestety z raczkowania nici sad wielki chłop a nic nie robi sad więc
    baaaaardzo Wam zazdrościmy smile))
    Pozdrawiam o


    --
    Antek od Oli

    Zobaczcie LUTY 2004
  • mopek1 17.10.04, 20:09
    Ale fajnie, że raczkuje smile Baska pewnie lada dzień, bo pełza, ale pupa wysoko i
    czasami uda sie przesunąć nózki - gorzej z rączkami smile)))

    Rosołki - my jadłyśmy je od dawna (tj od 7 m-ca, czyli jak skończyła 6) i na
    początku był ubaw jak mieliła języczkiem i próbowała pomagać sobie pakując
    paluszki do buzi smile, ale nie pluła smile))) Natomiaste teraz ostatnio nie jemy, bo:

    Czy ktoś tak ma??????
    Przeziębiona już nie jest, ząb na wierzchu, a dieta mojego dziecka wygląda tak:
    wczoraj:
    6:30 nan2 + 2 łyżeczki kaszki - 150 ml
    9-12 herbatka 200 ml
    14-16 zupka 4 łyżeczki
    17 soczek (180 ml) + deserek - 2 łyżeczki
    20 Nan 2r - 450 ml (!!!!!!!!!)

    dzisiaj:
    7:30 Nan2 z kaszką 160 ml
    9-14 herbatka 200
    17 deserek (jabłko) 4 łyżeczki + 1 chrupek (ok 80%)
    20 Nan2r 350 ml

    No i co ja mam jej zrobić????? To co napisałam to nie dieta wg mojego pomysłu,
    tylko to co udało mi się wcisnąć - oczywiście poza mleczkiem wieczornym, bo ta
    objętość to juz jej własny pomysł sad
  • kasiek444 17.10.04, 21:09
    Cześć dziewczyny!
    Musiałam się odnaleźć na nowym wątku smile Tak długo nie pisałam, że mi się
    literki mylą ... Mam nadzieję, że nie będzie długo!
    Przyznaję się, że nie czytałam bardzo wnikliwie, ale to z braku czasu.
    Chorowitki!!! Co Wy wyprawiacie? Proszę mi tu nie chorować i szykować sięna
    sanki! I nie martwić rodziców! Wszytskim stroskanym chorobami i męczącym się
    Maluchom duuużo zdrowia i duuuża buźka!
    Kacperek dziś trochę dziwnie się zachowywał. Po południu po obiadku 'wyciskał'
    kupę i skończyło się na wymiotach. Właściwie to jeszcze nie były wymioty,
    raczej 'cofnęło mu się; bo to było prawie w trakcie obiadu. Potem po południu
    dostał kaszkę i w trakcie przewijania (które jest dla niego męczarnią i
    strasznie tego nie lubi i muszę go zająć czym się da) dostał do ręki batonik w
    szeleszczącym opakowaniu i nie zauważyłam, jak oderwał kawałek tej foli i
    zachłysnął się i krztusił i znowu wszystko zwymiotował sad A teraz, w domu,
    coś zaczął popłakiwać i tak jakby chciał coś odkaszlnąć, ale jakby nie mógł i
    zaczął znowu pokasływać i po kilku chwilach i płaczu wykrztusił większąilość
    śliny takiej gęstej. Ale poza tym nic mu nie jest. Anie temperatury, je
    normalnie, bawi się i śmieje. Macie jakiś pomysł, co to może być? Oddycha
    normalnie, teraz spokojnie zasnął. Pomóżcie, proszę!!!
    Poza tym. Raczkuje, wstaje jak tylko ma się czego złapać. Jest straszny złośnik
    i terrorysta i jak czegoś nie dostanie, to awantura. Uwielbia trzaskać
    drzwiczkami od szafek. Jest coraz sprytniejszy i umie już naciągać nas na różne
    rzeczy. Wyciąga ręce, jak tylko się do niego zbliżamy. Jak wracam z pracy i
    mnie zobaczy to od razu muszę go wziąć, bo inaczej płacz sad((. No i razem to
    wychodzi mu 8 ząbek. Nieźle, co? No i nie śpi tyle, co Pietkowy Przemek. Mniej
    więcej od 20 wieczorem do 7 rano z przerwami na cycusia. Potem 2 razy w ciągu
    dnia ale nie więcej niż po godzinie - w wyjątkowych sytuacjach 1,5 godz., ale
    to jak nie dośpi w nocy.
    W kwiaciarni jakby troszeczkę ruszyło. Ten tydzień był zdecydowanie lepszy.
    Coraz więcej ludzi zagląda i deklaruje zakupy przy najbliższej okazji. Jedna
    klientka, która zna mnie z innej kwiaciarni, powiedziała, że marnuję się w tym
    miejscu smile)) I dwie bardzo sympatyczne babki, które wyglądają na kasiaste,
    powiedziały, że tak im się podobają moje kompozycje (aż nie chciały wierzyć, że
    sama to robię), że na pewno będą moimi klientkami smile)) Ale są i okropne baby :-
    ( Ledwo wejdą i już krytykują sad No ale wszystkim nie dogodzisz. Kacperek
    jakoś znosi rozłąkę za mną. Musi niestety sobie radzić. Przywieźliśmy kojec od
    mojej mamy, bo Teściowa cały czas z nim siedzi i nie wiem dlaczego, ale nawet w
    łóżeczku go na chwilę nie chce zostawiać. Efekt jest taki, że ciągle z nim jest
    i nawet na sekundę nie można go zostawić samego. Jak ja byłam w domu to
    potrafił się sam bawić w łóżeczku nawet pół godz., ale ona musi ciąglenad nim
    stać. Nie wiem, czy to dobrze... Poza tym zdenerwowała mnie ostatnio, bo miał
    ubrane naprawdę grube rajstopy a ona mu chciała na to wciągnąć jeszcze spodenki
    i powiedziałam, że moim zdaniem będzie mu za ciepło. Jak wróciłam z pracy
    oczywiście miał te spodenki na sobie no i baardzo ciepłe rączki i spocone
    plecy. No i co ja mam zrobić? Przecież mówiłam. A najlepsze jest to, że na dwór
    ubiera go tak samo przy temp. -3 jak i przy +7. Przecież to jest 10 stopni
    różnicy!!! Ileż można tłumaczyć? Ręce opadają. Potem go przewije i będzie
    naprawdę chory. Do tej pory nie miał nawet kataru, zobaczymy, co będzie.
    Kończę, bo za długo już. Postaram się częściej zaglądać, ale czasem, jak rano
    jedziemy na giełdę, to jestem od 4.30 do 22 na nogach i nie mam już siły...
    Pozdrawiam gorąco i ślę serdeczne uściski na dobranoc Wam wszystkim.
    papa
    Kasia z Kacperkiem smile))
  • nitkanitka 17.10.04, 22:30
    Jak wszyscy to i my smile się pochwalimy! Zresztą my b. lubimy się chwalić! wink
    W piątek Jagoda pierwszy raz sama stanęła w łóżeczku oraz zaczęła chodzić na
    czworakach - cudnie przy tym kłapiąc łapkami o pogodę! Tak samo Jak maleńka
    Natusia Asi już ponad miesiąc temu smile!!! No a teraz to już staje gdzie się da!
    smile Pupa się chwieje, ale dzielnie dźwiga te swoje 9 kilo smile! Kupiliśmy w związku
    z tym pierwsze buty z obcasem Thomasa czy jak on się tam nazywa bo jej nogi w
    rajstopkach się rozjeżdżają...

    No i jeszcze jedna dobra nowina: mija Małej katar! wink Nadal bierzemy leki
    odczuleniowe, ale wydaje mi się, że to była jednak infekcja wirusowa...

    A poza tym to nadal zębów brak smile no i nadal się nie zanosi.
    @ nadal brak wink.
    Przytyłam!?!?!? Doszłam do wniosku, że to przez ten chleb pieczony w domu...
    Dziś był pszenny z płatkami owsianymi, cebulą i serem żółtym. Pycha! I jak tu
    sobie odmówić?! Mąż sugeruje test wink, ale ja tam wiem swoje!

    Gosiu, najszczersze gratulacje! wink Dziewczyny mają jednak rację, że nie ważne
    ile razy będziesz się bronić, zawsze będziesz się denerwować. Taki los studenta
    wink. Myślę jednak, że już trzeci raz bym nie chciała się bronić za dużo emocji...

    Kasiu, kwiaciarnia to magiczne miejsce. Jeżeli tylko ta dobra wróżka co tworzy
    bukiety jest uśmiechnięta to czary mocniej działają wink. Uśmiechu Ci życzę pomimo
    niewyspania i zmęczenia.

    Marta, wracaj do zdrowia! Szewc bez butów chodzi? A tak w ogóle to kiedy
    namówisz męża na oglądanie „stoiska wałków” wink żeby się z nami spotkać? Jagoda
    pytała o Basię no i wstępnie zadeklarowała współpracę jeżeli chodzi o podrywanie
    naszych przystojnych lutowych panów.

    Sylwia, rozumiem Twoje rozgoryczenie i łączę się z Tobą w smutku... Ale żeby być
    wyrodną matką to jednak trzeba się baaaaaaaaaaaaardziej postarać.

    Kasiu, ja niestety nie mogę czytać wątków o śmierci, chorobach i tym podobnych.
    Tzn. czasami czytam, ale potem mam załzawione oczy i strasznie mi źle, a staram
    się dbać o kondycję psychiczną ze względu na mojego Szkraba. Miło, że wysłałaś
    ten post w naszym imieniu.

    No i miałam jeszcze tyle napisać, ale wiadomo, skleroza „pociążowa” trwa... Może
    razem z @ wróci pamięć wink?

    Ściskam
    Nitka

    PS. Kajka, ja również próbowałam wstawić "linijkę' Jagody, ale jak widzę nici z
    tego... sad
  • beataj02 17.10.04, 23:58
    Nadrobiłam zaległości weekendowe smile)
    Cieszę się, że chorującym już lepiej; byle tak dalej i nie łapać następnych
    wirusów.
    Kajka, dzięki za list wsparcia... Ja też wpadam w takie spliny i zbiera mi się
    na wspominki, rozmyślenia, zaglądanie w środek siebie. Ale może to dobrze, bo
    po takiej chwili wyciszenia łatwiej mi cieszyć się tym, co mam i bardziej
    kocham swoich bliskich.
    Kasiaczku, porozumienie w wychowaniu między dwiema kobietami jest trudne, bo
    każda ma swój pomysł na życie. Ale może jakoś uda Ci się wpłynąć na mamę
    (wszystkie metody są dobre, jeśli chodzi o dziecko smile). No i gratulacje dla
    zębowego Antka. Oczywiście dla pozostałych zębo - kasowników też smile)
    Morsku, Szymek też nie lubi marnować czasu na spanie. A do tego podjada sobie
    cycusia w nocy... Ale może kiedyś się wyśpimy smile)
    Gratulacje dla raczkującej Malwinki, a dla Jej Mamy 16 par oczu, 20 par rąk i
    prędkości światła smile) Jeszcze z rozrzewnieniem wspomnisz te czasy, kiedy było
    spokojniej i bezpieczniej...
    Mopku, a ja myślałam, że tylko Szymon zraził się do jedzenia ! U nas jeszcze
    kaszka z owocami (ok. 160 ml) rano jest tolerowana, ale już zupka - śladowe
    ilości (dosłownie kilka łyżeczek), czasem chrupek lub troszkę deserku i jabłko.
    No i cycuś - do oporu, ile by nie było.

    I jeszcze się pochwalę ... albo i nie wink)
    Sobota była dla Szymka dniem eksperymentalnym... Rano pożerał wzrokiem Artka
    jedzącego śniadanie (lecznicze, z powodu kaszlu) i dostał do ugryzienia
    kanapkę - bułkę z masłem i czosnkiem smile) O dziwo, smakowała mu, aż mlaskał. Po
    południu byliśmy u moich rodziców i jadł... rosół. Taki prawdziwy, ze znanej
    kury, z makaronem i marchewką; nie za dużo, ale jakieś 8 łyżeczek było. A
    wieczorem przyszła do mnie przyjaciółka i zrobiłyśmy sobie babski wieczór z
    czerwonym winem... No, teraz możecie już na mnie psy wieszać smile)))
    Ale Szymciowi nic nie było, nic nie zaszkodziło, wręcz przeciwnie - ładnie
    spał, dziś też wszystko OK (poza niechęcią do zupki, ale to ostatnio standard),
    więc może nie jestem taka straszna ?

    Najlepsze życzenia dla dzisiejszych jubilatek - Zosi i Oktawi !!
    Dla wszystkich pozdrowienia
    Beata od Szymona - królika doświadczalnego wink)
  • malwes 18.10.04, 08:20
    ....postępów u Waszych maluszków. Moj Szymon też ma ciężką dupinę i na razie
    tylko trochę ją podnośi do raczkowania ale siedzieć jeszcze nie siedzi.

    Kasiu - kwiaciarnia to wspaniała praca bo taka praca z "sercem". Można dać coś
    z siebie, niepowtarzalnego. To się tylko tak wydaje, że kwiaciarni jest dużo i
    to nie ma większej różnicy gdzie się idzie po kwiaty - ja mam jedną ulubioną,
    malutką, kawałek od domu i zawsze tam chodzę bo tylko tam zrobią mi coś
    niepowtarzalnego i "przemyślanego".

    Martuś - założę się, że ten brak apetytu to jednak przez zeby - my juz mamy
    sześć i zawsze przez tydzień-do-trzech Szymon ma objawy takiego "jedzenia bez
    sensu", albo nie chce mleka, albo zup, albo nie je rano, albo wieczorem...albo
    wcale nie chce przez 2 dni a pije jak szalony.

    Morsku - mój Szymon też nie śpi. W dzień nie spał prawie nigdy, ostatnio też
    mieliśmy problem z nocami ale to, mam nadzieję, powoli wraca do normy.

    Kajko - ja często odwiedzam tamto forum, czuję się "troszkę" zżyta a niektórymi
    osobami bo poznałam je na forum i jakoś tak trochę żyję ich życiem - a temat
    walki o życie dziecka i wrażenia, że ta walka jest przegrana nie jest mi obcy.
    Ja też często płaczę, niewielę tam piszę bo podziwiam te dziewczyny ale tez nie
    chcę aby czuły, że wchodzę tam aby czerpać siłę z ich cierpienia a jednak tak
    trochę jest. Czytając to wszystko doceniam każdy dzień jaki mi jest dany, myślę
    o życiu tak, że "wczoraj już było, jutra może nie być a dzisiaj jest dzisiaj i
    trzeba to wykorzystac najlepiej jak można". Cieszę się, że postanowiłaś napisać
    od nas parę słów - to wspaniale, że te wszystkie osoby na tamtym forum mają
    tyle wsparcia - z drugiej strony to szkoda, że możemy zrobić dla nich tak
    niewiele.
    Kończę bo jakby ktoś nie wiedział to siedzę w pracy wink - tyle, że jeszcze
    nikogo nie ma...qrcze może o czymś nie wiem smile))))
    G.
  • mamanikusia 18.10.04, 08:21
    Witam Mamusie i ich pociechy!!
    Duuuuuuża buźka dla nowej Pani MGR!!!

    W sobotę Nikuś zasuwał na czterech po podłodze i w pewnej chwili słyszę głośny
    płacz. Podbiegam do niego i widzę siniaka na czole, który rośnie w
    zastraszająco szybkim tempie. Oczywiście tak mocno zarył w kant szafki, że
    cudem głowy sobie nie rozciął. On tak szybko czworaczkuje!!!! Nie nadążam za
    nim! Po prostu wymiękam! Skąd te nasze szkraby mają tyle energii w sobie ??????

    W nocy mi też ładnie śpi, a w dzień drzemki po 30 minut...

    Wczoraj miał bunt nocnikowy. Ja go sadzam na nocnik, a on anty... Nie to nie,
    nie będę go zmuszać.

    Pozdrowienia!!!! Pa, Pa !!!!
  • kasia_kp 18.10.04, 09:16
    Wiatm wam poniedziałkowo ...]

    właśnie przyszłąm do pracy i co ...zaczynam od Lutego 2004 II cz ;o)
    A tu 20 za pasem delkaracje trzeba zrobić .A ja mam wszystko w nosie ;o(.
    Ale nie w tym rzecz no więc w srócie wyglada to tak.
    Jestem tu (biuro rachunkowe) na okresie próbnym 1 miesiąc (kończy się
    27/10/04) .Zatrudniona jestem i będę na najniższa krajową (oficjalnie
    oczywiście).Kilka dni temu odezwała się do mnie firma w której byłam wcześmniej
    na kilku rozmowach i chca ze mną podpisać umowę ... (od 28/10/04). warunki
    jakie oni mi proponuja są o niebo lepsze i wogóle praca bardzo fajna -marzyłam
    o takiej .Normalna umowa o prace , duzo większe pieniązki juz na
    początek,samodzielne stanowisko w dodatku w grudniu ta firma przenosi się dwie
    ulice od mojego domu!
    Lepiej być nie moze ale ...... no właśnie dziś musze powiedzieć to tu w
    biurze, ze im dziekuję i strasznie mi z tym cięzko .
    Szefowa kiedy mnie przyjmowała jasno określiła jakie sa warunki zawarcia
    umowy , uprzedziła zebym się mocno zastanowiła czy chcę :o(.Ja się
    zgodziłam !!!!wiem ze na 100 % wiązali ze mna nadzieje (dostałam juz kilka
    nowych firm itp), no i jakoś mi tu atmosfera podpasowała.
    Strasznie mi głupio , czuję się jak niepowazna gówniara albo
    oszustka .......Tak mi jakoś cięzko na srduchu.

    NO a teraz bardziej optymistycznie ....

    Kochane MOJE dla większosći za Was to odległa sprawa ale ja właśnie (chyba
    bardziej psychicznie ) przygotowywuję się do .....
    Pierwszych Urodzin Mojego Jaśka tak szybko zleciało to - niewiem kiedy ....
    z rozczuleniem patrze na Wasze prześliczne dzieciaczki i wspomina jak to był
    (przeciez to zaledwie) kilka miesięcy temu!
    Szybciutko zleciał roczek , szybciutko , nawet nie zdązyłam się nacieszyć
    brzuszkiem (30 tyg) ,pózniej mały Jas i ani sie nie obejrzałam roczek nam
    stuknie !!!Ech tez zycie ......
    Mam do Was pytanko wiem ze to sprawa "dosyć" przyszłosćiowa ale co dały
    byście swoim dzieciaczką na pierwsze urodzinki ?

    Kochani Wszystkich Was pozdrawiam mocno ....
    Malwince(Natder) i Jagódce(nitkanitka) gratuluję nowych umięjętności -
    buziaczki
    Kasiek444- powodzonka w dalszym rozkręcaniu interesu kwacianego :o)
    Basiuni (mopek1) duzo duzo apetyciku.
    Oli od Antosia -przesyłam ogromne serducho i umieramy z tęsknoty za Wami.
    Asialc1 i Natunie całujemy serdecznie.
    Gosie (malwes)i Szymonka takze .
    Pozdrawiam również wszystkie kochane Mamuśki i ich skarbeńka .
    (och tak Nas duzo ze nie sposób wymienić wszystkich z osobna )
    Zycze Waszym pociechą duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuzo uśmiechu i zdrówka .

    Kasia i Jaś (prawie roczny)

    za błędki i przekrętki przepraszam :o)








  • kasia_kp 18.10.04, 09:23
    ...Wielki Świat Małych Odkrywców odcinek pt. "Jestem nie o czasie"
    poświęcony będzie wcześniakom.

    Zapomniała bym Wam powiedzieć ogladajcie ... najprawdopodobniej o ile nie
    stwierdzili ze nie nadajemy się do publicznego pokazu zobaczycie całą nasza
    trójeczkę w tym odcinku :o)
    Bużka
    --
    Jaś Zobaczcie :
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10530611&wv.x=2&v=2&s=0
    www.noworodek.pl/modules.php?name=coppermine&cat=11187
  • katarzynka_77 18.10.04, 12:12
    Duże buziaki w malutkie piętki dla wszystkich naszych skarbów i pozdrowienia
    dla Fajnych Babek. Przesyłamy Wam dużo ciepełka w to zimne i deszczowe
    (przynajmniej w stolycy) przedpołudnie.
    Weekend spędziliśmy u tesciów bez dostępu do kompa, więc mam nieco zaległości.
    Mam nadzieję, że wszystkie maluszki i ich mamusie są już zdrowe.
    Jak wiecie stopniowo wracam do pracy i w te dni, gdy nie ma mnie w domku Olcią
    opiekuje sie babcia (czyli teściowa). Niestety teściówka miała już
    kilka "wpadek":
    - próba podkarmiania mojej dzidzi - malutka ma ustalone pory karmienia,
    musiałam tak zrobić głównie z racji mojego powrotu do pracy; teściowa próbowała
    nakarmić Olę zupką w godzinę po zjedzeniu ok. 200ml kaszki! Całe szczęście moje
    mądre dziecko odmówiło współpracy wink; teściowa sama się tym pochwaliła i już
    wie, że nie ma sensu tak robić.
    - dwa razy OBLIZAŁA ŁYŻECZKĘ, którą karmiła małą - nie wytrzymałam i zwróciłam
    uwagę
    - i najgorsze moim zdaniem na koniec - spięła AGRAFKĄ zbyt duży dekolt w
    bodziaku (takie body bez guziczków przy dekolcie, nieco ciałka rzeczywiście
    wystawało, ale żeby od razu agrafka)!!!
    To wszystko o czym wiem, a ciekawe co uszło mojej uwadze.
    Z drugiej strony wiem, że teściowa jest wpatrzona w Oleńkę jak w obrazek; sama
    miała tylko synów, więc wnuczkę-dziewczynkę kocha b.mocno i naprawdę to okazuje.
    Co to będzie, jak od stycznia wrócę do pracy na pełen etat, a od marca babcię
    zastąpi opiekunka?! Boję sie nawet mysleć.

    A tak przy okazji podrywania lutowych chłopaczków - na pewno znajdą się tacy co
    gustują w filigranowych kobietkach! Oleńka ma 66-67 cm, i waży 7,5 kg razem z
    ubrankiem i pampersem! Czyżby była najmniejsza smile

    Uściski

    Kasia & Olcia

  • natder 18.10.04, 12:25
    Malwina podarowała mi na łykend dwie przespane nocki wink ale dziś odbiła sobie
    wszystko z nawiązką, wyła od trzeciej w nocy, zasypiała mi na dekolcie na mniej
    więcej 15 minut, po czym wyła dalej i tak do samego rana sad Skończyło się
    rankiem brzydką kupą ze śluzem i znów temperaturą, buuuuu. Więc tradycyjnie za
    chwilkę czeka mnie telefon do pediatry, poproszę jeszcze skierowanie na
    wszystkie podstawowe badania - zdaje się że wymiękam... Martwi mnie to wszystko
    coraz bardziej, zastanawiam się już czy nie poprosić skierowania do szpitala,
    może przebadali by ją wzdłóż i wszerz i wreszcie miałabym jasność co się
    dzieje, bo na razie to cały czas działanie po omacku, ale wiem że jest tak
    osłabiona że boję się żeby czegoś gorszego jeszcze nie złapała sad
    Z jedzenia najlepiej wchodzą Malwinie kaszki - ryżowa i kukurydziana, zupka -
    parę łyżeczek, może też być deser, okazyjnie jeden Danonek, chrupki są beee,
    soczki też, picie generalnie tylko z cycusia.
    Padając na pysk pozdrawiamy serdecznie i całujemy mocno kolejnych 8-
    miesięczniaków.
  • aniaimax 18.10.04, 12:54
    Aniu spróbuj odstawić Malwince danonki, MAksiol przez 2 tygodnie jadł danonki i nic mu nie było, a potem się zaczęło wycie w nocy. Też niestety doświadczyłam spania na siedząco, po kikla- kilkanaście minut. Nie wiedziałąm od czego, to bo niby nic nowego nie dostał. Odstawiłam danonki po 3 nieprzespanych nockach i małemu od razu przeszło. I na razie boję się dawac danony.
    Pozdrawiamy
    Ania i Maksio


    --
    Maksio
  • smieszek 18.10.04, 14:02
    Witam wszystkie mamy i dzidziusie bardzo gorąco na II części Luty 2004.
    Faktycznie, ta strona dużo lepiej i szybciej mi się ładuje.

    Dziękujemy za życzenia. I w tym miejscu składamy je następnym 8-miesięczniakom:
    Maja i Kubo – STO LAT.

    Postaram się nadrobić trzy dniowe zaległości – komputerek z dostępem do
    Internetu mam tylko w pracy.

    Moniko (pietka111) moja Oktawia bardzo różnie sypia. Jest dzień, że śpi co 2-3
    godziny po godzince, a są dni, gdy ma tylko jedną 1,5 godzinną drzemkę w ciągu
    dnia i więcej nie da rady. Co do nocy to tutaj jest regularna jak w zegarku:
    19:30 – 6:00. Dzieciaczki tak jak dorośli wyczuwają lepsze i gorsze dni. Jak
    pada to Mała też pada smile)

    Gosia, gratulacje za doskonałą obronę!!!

    Asiu, gratuluję kolejnych postępów Natalki: buziaczki i prawie „pa, pa”.....
    super. Cieszę się, że ma się coraz lepiej. Katarek odpędzamy precz!!!! Polecam
    basen. Z Oktawią chodzimy na zajęcia od września, a w tą sobotę pływała już
    sama na pleckach z pływaczkami na rączkach + nurkowała! Była bardzo dzielna i
    nie płakała. Przy nurkowaniu miała tylko lekko zdziwioną minkę.

    Sylwio, wiem co czujesz. Ja całkiem niedawno, bo kilka dni temu przeżyłam to
    samo! Do dziś mam wyrzuty sumienia i też mam o sobie jak najgorsze zdanie!
    Muszę jednak zgodzić się z opinią dziewczyn – nasze maleństwa rosną i tak już
    będzie, że z biegiem czasu coraz częściej będzie je spotykać taka
    niespodzianka. Mam nadzieję, że my jako mamy postaramy się, żeby z naszej winy
    było tych zdarzeń jak najmniej.

    Witam nową mamę Agnieszkę i jej synka Mikołaja. Piszcie często.

    Bardzo się cieszę, że wasze maleństwa raczkują. W ogóle pięknie się rozwijają,
    a my zaczynamy mieć kompleksy sad( Oktawia w zasadzie tylko siedzi....nauczyła
    się już podnosić z leżącego do siadu, ale na tym koniec... Jak podtrzymam ją za
    rączki to pięknie stoi i kica bardzo intensywnie, ale o raczkowaniu nawet nie
    chce myśleć. Próbuję ją przekonać i podstawiam w pewnej odległości zabawki, ale
    ona jak się zorientuje, że nie może ich dosięgnąć to sobie odpuszcza. I co ja
    mam z tym zrobić....?

    Kasia (kasie444) mam wrażenie, że znam Twoją teściową. Moja, chociaż bardzo
    sympatyczna osoba, też jest przewrażliwiona na punkcie Oktawii. Pomimo moich
    wskazówek, zostawianych ubrań i tak robi po swojemu. Ostatnio nie wytrzymałam i
    zwróciłam jej uwagę. Teraz twierdzi, że robi tak jak chcę, ale przecież ja jej
    nie sprawdzę....

    Nitko, u nas też obu rzeczy brak – nie płaczemy i nie tęsknimy za obiema.

    Magdo, mam nadzieję, że guzior szybko zniknie z czółka Nikodema. Fakt, ja też
    nie wiem skąd te maluchy mają tyle energii.

    Fajnie mi się czyta Wasze wypowiedzi na temat wagi. Chciałabym mieć taki
    problem jak Wy. Niestety JA CHCĘ PRZYTYĆ I NIE UDAJE MI SIĘ !!!!! Może znacie
    dietkę na przytycie...?

    Kasiu (kasia_kp) kiedy leci ten odcinek? Ja niestety nie wiem...sad(, a z chęcią
    obejrzę.

    Kasiu (katarzynka_77) moja Oktawunia jest nie wiele większa – 72 cm i 7600 kg.

    Co do nocniczka, to my postanowiliśmy jeszcze poczekać. Na pewno nie zaczniemy
    przed roczkiem. Natomiast muszę Wam się pochwalić, że moja córcia non stop
    gada. Co prawda po dzidziusiowemu, ale jak nie śpi i nie je to buzia jej się
    nie zamyka. Czasami wychodzą jej bardzo fajne wyrazy, ale biedactwo nie jest
    świadoma tego co mówi.

    Z powodu braku kina w Kielcach ja również mam na zbyciu bilecik.

    Pozdrawiamy wszystkie mamy i dzidziusie i życzymy zdrówka.

    Kasia i Oktawunia

  • asialc1 18.10.04, 14:34
    Witam
    Na 9:00 mielismy umówioną wizytę u lekarki.Żeby nie stac długo w korkach
    wyjechaliśmy o 8:00. A tu niespodzianka, korków nie ma, więc w klinice bylismy
    już ok. 8:15. Do tego było 40 minutowe opóźnienie w przyjmowaniu pacjentów i
    wesziśmy przed 10:00. Myslałam, że oszalęję, ale Natalka czekanie zniosła
    bardzo dzielnie. Tylko ja prawie zasnęłam. Coś nie mogłam spac w nocy a Natunia
    wyjatkowo obudziła się już chwilkę po 6:00.
    Uszko Natalki w porzadku, ale gardziołko jeszcze dosyc brzydkie sad Dostała
    vibovit bobas i groprinosine(2x1/4 tabl.przez 10 dni, przerwa 7 dni i ponownie
    1/4 tabl.przez tydzień). A do tego, chyba przez tę okropna biegunkę przez
    tydzień spadła na wadze z 7120 na 6940 sad( A jadła tak jak zwykle, a czasami
    nawet więcej sad Biedulka. Za dwa tygodnie mamy skontrolowac wagę. Muszę Ją
    koniecznie podtuczyc. Szkoda mi Jej tego gardziołka. Najgorsze jest to, ze
    takiemu małemu dziecku trudno coś dac żeby wróciło do normy sad Dorosły ma
    więcej mozliwosci.
    Nie dawno usnęła moja kruszynka, a ja bym chetnie zrobiła to samo.
    Na razie muszę kończyc. Za chwilkę napisze jeszcze pare słów.

    Wkleiłam nowe zdjecia.
    Zapraszam do obejrzenia
    Moja ukochana Natalka
    www.cichocki.net
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
  • mopek1 18.10.04, 15:07
    Małgosiu (malwes) oczywiście miałaś rację!!! przewijając dzisiaj robala
    zuważyłam, że poza tym trzecim, który wyszedł idzie jeszcze czwarty i piąty
    ząbek!!!! Tak więc fanaberie żywnieniowe są w pełni usprawiedliwione!

    Kasiu (kp) - juz sobie ustawiłam przypominanie w komórce i na pewno będę Was
    oglądać!

    Asiu! Faktycznie z tym gardziołkiem kiepsko, no bo trudno takiemu szkrabowi dać
    cos do ssania smile)) ale mam nadzieję że minie szybciutko smile

    Dziewczyny, juz dawno chciałam wam napisać, że moje główna fascynacja
    wynikająca z obserwacji Baśki to fakt, że u tak małego człowieka tak wyraźnie
    widać cechy charakteru!!! Też tak macie??? Mamy podwójne i potrójne to pewnie
    widzą, ale dla to szok, że moja jeszcze nispełna 8 miesięczna Basia ma tak
    wyraźny chrakterek - i to w dodatku nie mój smile Nie dość, że wygląda jak tata,
    to jeszcze będzie z niej niezły nerwus jak tata smile))))) A jak u was?

    Poza tym wkleiłam nowa Baśkę smile zapraszam do oglądania - szczególnie panów,
    którzy gustują w kobietach renesansu smile))))))))))))))
  • asialc1 18.10.04, 15:13
    Wszystkiego dobrego, zdrówka, radości i naj, naj, naj....dla Majeczki i Kubusia
    Duża buźka smile)

    Aniu(natder), mam nadzieje, że ta temperaturka Malwince szybko minie.
    A kysz ty wsręciucho od naszego maleństwa! Koniecznie daj znac co powiedział
    lekarz. Może te badania to dobry pomysł.
    Usciskaj też córcię za raczkowanie smile Bardzo się cieszęsmile
    A Natalce wcale się nie dziwię smile Mam młodszego brata smile)

    Gosiu(margoja), u Antosia to może na prawdę przez ząbki. A do tego jeszcze ta
    zmienna pogoda więc trudno się dziwic dziecku, że ma tak zmienne nastroje.
    Na to wyglada, że rosołku nie lubi. Natalka na przykład nie znosi deserku z
    jagodami i nie bardzo lubi kurczaka z jarzynkami gdzie jest duuuuzo koperku.

    Magduś, mam nadzieję, że guz u Nikusia znika. Natalka tez ich kilka sobie
    nabiła jakiś czas temu, chociaż ostatnio ani jednego.

    Kasia(kasia_kp), nie przejmuj się szefową. Skoro proponowana praca jest o wiele
    bardziej atrakcyjna to nie zwlekaj. Druga szansa może się tak prędko nie
    pojawic smile A "Świat małych odkrywców" zawsze ogladam, a ten obejrzę z
    przyjemnościa smile Szczerze mówiąc o pierwszych urodzinkach jeszcze nie myślałam.

    Olu(nitka), wielki, ogromniasty całus dla Jagódki za wstanie i raczkowaniesmile)
    Bardzo się cieszę smile To dobrze, że katarek przechodzi. My jeszcze bucików nie
    kupilismy. Natalka teraz chodzi w skarpetkach i rajstopkach antyposlizgowych.
    Wcale się nie dziwię, że przytyłaś smile Po tak pysznych chlebkach smile)
    A może jednak test wink

    Kasiu(kasiek444), jak się czuje Kacperek? Juz lepiej? A moze skonsultuj się z
    lekarzem.Bedziesz miała wtedy spokojniejsza. Nic mi w tej chwili nie przychodzi
    do głowy co to może byc.
    Natalka też juz doskonale potrafi wyrazic swoje zdanie. A i pazurki tez
    pokazuje smile)
    Gdybym swoją teściową zostawiła z Natalką samą na cały dzień pewnie byłoby tak
    samo smile

    Aniu(aniaimax), to wspaniale, że trafiliscie na tak przyjemna i ludzką
    lekarkę smile Mam nadzieję, że z wysypką Maksia szybko się wyjaśni.
    Usciski dla synka za chodzenie za rączkę smile) Gratulacje!!!

    Marta, u nas tak było latem, kiedy Natalka mało jadła. Teraz zjada po dwa lub
    trzy razy 210 ml mleka, zupkę 130 g lub inne danie 130 lub 190g, deserki,
    czasami kaszkę. Ale chyba kilka postów wczesniej już o tym pisałam smile

    Kasiu(smieszek), jakie kompleksy??? Nie potrzebnie. Przeciez każde dziecko
    nabiera nowych umiejętności w róznym czasie. Nie ma się czym martwic.

    Natalka się obudziła więc lecę.

    Moja ukochana Natalka
    www.cichocki.net
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
  • arch.monika 18.10.04, 17:29
    Witajcie,kochane mamusie!!!!
    Przylączam się do życzeń dla Majeczki i Kubusia, żyjcie stooo laaat w zdrowiu i szczęściu!!!!!smile

    Aniu, bardzo mi przykro kiedy przeczytałam ze Malwinka znowu się męczy, jesteśmy z Wami, może faktycznie szpital jest dobrym pomysłem, przynajmniej bedziesz spokojniejsza, bo że nic u Twojej córci nie znajdą jestem pewnasmile!!!

    Asiu, cieszę się że z Natalką lepiej, zobaczysz że gardziołko szybciutko wyleczyciesmile Też chciałam kupić Dominice piosenki N.Kukulskiej ale nigdzie nie było, musze jeszcze poszukać, nie wątpię że Natalka przy nich bawi się wspanialesmile

    Olu gratuluję Jagódce wstawania i raczkowania, zuch dziewczyna, a jezeli chodzi o naszych forumowych chłopaków przystojniaków, to dziewczyny, Dominika też jest zainteresowana!smile))))))))))))

    Kasiu Kp, my tez Was chętnie obejrzymy w Tv, a w sprawie pracy, to jeżeli masz lepszą propozycję to skorzystaj bez wahania, rozumiem że możesz czuc się nieswojo, ale pamietaj własne marzenia trzeba spełniać, a i pieniędzy nigdy dosyć ( w końcu za coś musisz wyprawić ten roczeksmile

    Nasze dzieci wykazują się niesamowitą telepatią, bo od piątku wlącznie Dominika też jada jak bardzo niewiele, w sumie jedzenie ma dla niej jedynie wartośc poznawczą, tzn papki są be nieważne w jakiej formie, ale coś co dostaje do rączki jest niezmiernie interesującesmile Wczoraj byliśmy na obiedzie i zamówiłam sobie m.in warzywa na parze, domyślacie się kto zjadł mi połowę (albo bardziej porozrzucał po podłodze? ale była frajdasmile
    Teraz mała wyciągnęła spod szafki pudełko z cd-kami i układa sobie Lee Hookera położyła na Pink Floydach, czyżby to świadczyło o ewentualnych gustach muzycznych??? To tez odpowiedź na Mopkowe pytanie o charakterek...,hmmm powiem szczerze już się boję kiedy Dominika podrosnie, ech będzie ciężko...smile

    Ostatnio pisze rzadziej, choć jestem z Wami myślami cały czas, ale połapaliśmy dużo nowych tematów (przy dodacjach z unii europejskiej na rozbudowę często potrzebne są projekty)i chociaż bardzo się cieszę, bo przez najbliższe miesiące nie powinnismy głodowaćsmile, to z drugiej strony jestem cały czas spięta i podenerwowana jak sobie ze wszystkim poradzić czasowo i nie nawalićsad W sumie cały czas jestem w pracy, to i tak była stresujaca sytuacja zanim się urodziła Dominiczka, a teraz kiedy zajmuję się dzieciaczkiem i wiem że powinnam popracować w tym czasie to już nerwy jak postronkisad Póki co córeczka wynagradza wszystko (jak mogliśmy bez niej żyć??????) a próbując coś zaradzić :niani zwiększyliśmy ilośc godzin.

    To nie wszystko co chciałam napisać ale narazie musze kończyć , odezwę się....
  • nitkanitka 18.10.04, 18:41
    A wielkie dzięki smile nasza też "hula" smile, ale ja miałam nadzieję, że mi się pod
    postem pojawi, a nie po kliknięciu sad...
    Ale z przyjemnoscią sobie wkleję tę od Ciebie! Musze zapytać jakiegoś admina,
    może można to jakoś zrobić?

    Mopku, czy ja dobrze widzę, że Basia ma BIUST? wink Faktycznie niezły ten
    "kombajn" jej mężulo kupił smile. Mam na myśli tę zabawkę FP.

    A co do Wielkiego Świata MO to b. żałuję, że przenieśli go na środę na 13:45.
    Wtedy jest kino sad.

    Asiu, no no no. Natka już po drzewach chodzi... to co będzie robić jak pójdzie
    do zeróki? smile No ja stawaiam, że całki potrójne będzie rozwiązywać smile))))))))))!
    Cudowny ten Wasz Żuczek! A jak ma się Jej waga do wzrostu? Bo jeżeli ma te 7 kg
    i nie jest wysoka to chyba nie ma się czym martwić! Po prostu taki z Niej
    kurczaczek!

    Monika, ja mam płytę winylową Natalki K. smile

    c.d.n.
    Nitka
  • beataj02 18.10.04, 23:49
    testujemy smile))))

    Przy okazji (spóźnione) ale bardzo serdeczne życzenia dla Karolinki od Ani oraz
    dzisiejsze dla MAjki i Kuby smile)

    Beata od Szymka

    [url=lilypie.com]http://lilypie.com/days/040202/3/21/1/+1/.png
    [/url]
    Wersja zapasowa :
    lilypie.com/days/040202/3/21/1/+1/.png
  • beataj02 18.10.04, 23:55
    oczywiście była skucha wink)))) szewc bez butów chodzi ....
    ale "szewc" przyszedł i pomógł - troszeczkę. Natomiast jego zdaniem na forum
    nie da rady wrzucić tego jako gotowy obrazek; będzie tylko link sad(

    To nic, spróbuję jeszcze raz (ale jestem uparta)

    lilypie.com/baby1/050202/0/15/1/+1/.png
  • mopek1 18.10.04, 22:22
    Podobnie jak Nitka chciałam miec w sygnaturce rysunek, no ale tak też będzie
    fajnie, tylko musze to wkleić (jutro, bo dziś mnie mąż goni od kompa)

    He, he Baśka ma biust - no ale dając jej to imie wiedzielismy, że będzie miała
    fajny biust.. smile))) Poza tym ma uda jak 2-latek (to juz cytat z naszej pani
    doktor) - fajnie wygląda, a jak się fajnie nosi..... smile

    Mam pytanko informatyczne - jak zrobić, żeby zdjątka były lepszej jakości???
    Mój aparat wyjściowo daje takie 2048x1536x16M.jpg i mają size 1100 do 1600 KB,
    potem zmniejszam je w fotoszopie zwykle do 450 x 300 pikseli i jak wklejam to
    wychodzą paskudne... Macie pomysł co mam zrobić???
  • nitkanitka 18.10.04, 22:52
    Martuś,
    Ja to zmieniam w jpg options.
    Tzn. jak zmniejszam zdjęcia do tych 700 pikseli to robię "save as" (a nie samo
    "save") i wówczas wyskakuje mi "jpg options" - pewnie można to zmienić gdzieś
    indziej, ale ja się tak przyzwyczaiła smile. Następnie w tym jpg options wybieram
    "image options" i tu mam skalę od 1 do 12. Wtedy próbuję przy jakiej jakości nie
    przekraczam 64 kb w razie czego zmniejszam tak jak Ty do około 500 pikseli przy
    jakości np. 6.
    Czy to jest to o co pytasz wink? I czy w związku z tym ja wypowiadam się klarownie smile?

    Buźka
    Nitka a teraz z racji wagi to chyba Kordonek smile
  • malwes 18.10.04, 23:20
    ...Wy też tak macie?
    Byłam już wcześniej zalogowana, wchodzę na forum a tam mam tylko
    opcję "odpowiedz" - dziwne...
    No nic...

    Aniu (natder) - strasznie mi przykro, że Malwinka ciągle choruje. Wczoraj
    przeczytałam gdzieś, że taki maluch choruje mniej więcej 6 razy do roku i to
    jest w normie, a że często szczepy wirusów są troszkę inne to wydaje się, że
    przeziębienie nigdy nie mija i to nie jest groźne o ile nie daje
    powikłań...mnie to średnio przekonuje. Jak maluszek choruje non-stop to jednak
    coś jest chyba "nie halo". Mam nadzieję, że jakiś lekarz postawi w końcu jakąś
    konkretną diagnozę i maleńkiej przejdzie.

    Mopeczku - strasznie się cieszę, że to jednak zęby. Ja dziś dostałam taki
    mały "opr" od neonatologa. Mówiłam, że małemu szły zęby (cztery na raz) i że
    miał 38st i że nie dzwoniłam bo uznałam, że to zęby. Lekarz mi delikatnie
    powiedział, że jak następnym razem mały będzie miał "niewyjaśnioną" temperaturę
    to mam zadzwonić bo trzeba zrobić badanie moczu...i poczułam się jak wyrodna
    matka tylko, że ja CZUŁAM, że mu nic innego nie jest - płacz i ręce w buzi,
    cztery zęby przebite na zewnątrz, dziąsła grube i czerwone a poza tym
    temeraturę miał rano, po podaniu ibufenu spadła i nie było jej cały dzień i
    noc, dopiero na drugi dzień. Założyłam, że jak teraz nie spadnie albo się
    powtórzy to wzywam lekarza ale się nie powtórzyła, mały nie miał żadnych innych
    objawów więc stwierdziłam, że nie będę dzwonić. Jakoś intuicyjnie wiedziałam,
    że nic mu nie jest.
    A dziś lekarz jednak kazał się zastanowić, czy nie chcemy zaszczepić małego
    Fluarixem (my i niania się szczepiliśmy). Lekarz powiedział, że w USA już jest
    zalecenie, aby szczepić po 6 m-cu życia bo jest zbyt wiele powikłań i zbyt
    wiele dzieci trafia do szpitala. Uprzedził też, że nie ma doświadczeń z masowym
    szczepieniem dzieci ale te co szczepił odczynów poszczepiennych nie miały a
    przy tej szczepionce w zasadzie innych problemów być nie powinno.
    Porozmawialiśmy z mężem i zaszczepiliśmy Szymona - teraz się denerwuję, czy
    dobrze zrobiłam...ale wiem, że powikłania po grypie bywają okropne a ten sezon
    zapowiada się wyjątkowo zjadliwie. Marta? Dobrze zrobiłam?

    Kasiu_kp - pamiętaj, że każda firma jest tylko firmą - będą mili dokąd będą
    pracownika potrzebować ale na wielką lojalność bym się nie nastawiala -
    pamiętaj, że im jest dużo łatwiej znaleźć pracownika na Twoje miejsce niż Tobie
    lepszą ofertę pracy dlatego nie miałabym wyrzzutów sumienia nawet jakby mi tam
    ktoś coś brząkał - nie bądż przesadnie lojalna wobiec firmy bo na 100% nikt
    tego nie doceni ani nie będzie taki wobec Ciebie. Masz prawo do rozwoju a rynek
    mamy konkurencyjny - to działa w obie strony. Jest bezrobocie ale też każda
    firma oferuje swoje warunki dla dobrych pracowników i musi się liczyć z tym, że
    inna zaoferuje lepsze. Zero martwienia się - jeśli podoba Ci się nowa oferta to
    bierz i nawet nie myśl, że źle robisz. Ja się już przekonałam, że firma mnie
    docenia jak padam na twarz i orzę (oram?) jak wół - jak nie mogę orać, to mnie
    oleją mniej lub bardziej więc martw się o siebie a nie o zdanie szefowej. Jakby
    mogła to pewnie sama by odeszła w lepsze miejsce. U mnie w pracy zwinęły się
    właśnie dwie osoby bo dostały lepsze ofery. I słusznie.

    Asiu - Natka na pewno szybko wyzdrowieje, zobaczysz.

    A my przez to niejedzenie...ważymy ciagle lekko ponad 9kg i mierzymy 76cm. No
    trudno, może jak się skończą zęby to zacznie się lepsze jedzenie.

    Moniko - ja połowy rzeczy w pracy nie zrobiłam i trudno. Po prostu nie dam rady
    więcej i już. Już mam dosyć kapitalizmu i nie mam zamiaru narażać własnego
    zdrowia...a propos zdrowia...u mnie w pracy już widać te "mopkowe-wirusy-gołym-
    okiem" smile))))))))))
    Jestem załamana bo boję się, że sama znów padnę i do domu coś przyniosę sad


    I oczywiście nie pamiętam co chciałam jeszcze napisać sad
    Pa!
  • malwes 18.10.04, 23:23
    a gdzie się podziała Joasia (tjoanna)??? Coś długo nie pisze...Morska też dawno
    nie było ale się odmeldowała a Joasia nie...hmmm...
  • mamanikusia 19.10.04, 07:48
    Witam wszystkie Mamy i ich Pociechy!
    Mopku1 to, że Baśka ma biust to kolej rzeczy. A co powiesz na to, że Nikodem
    mimo swojej męskiej natury również ma biust? smile Śmiejemy się, że w krótce będę
    musziała kupić mu stanik smile A uda? Jaki facet nie lubi pięknych, kształtnych
    ud ....?
    Powodzenie gwarantowane!
    Ucałowania dla ciałka Baśki! Buziaki przesyła Nikuś!
  • smieszek 19.10.04, 08:38
    Dzień Dobry we wtorkowy poranek.

    Pewnie część z Was jeszcze śpi, a część chciałaby pospać.

    Na początek życzenia: STO LAT dla Antosia, Jagódki i Igora.!!!!

    Marto, ja mam takie same spostrzeżenia – Oktawia też ma charakterek. Jest małym
    rozbójnikiem. Już teraz widać, że jak będzie starsza to trochę się napracujemy,
    żeby ją upilnować.

    Asiu, mam nadzieję, że gardziołko Natalki szybko minie. To takie
    niesprawiedliwe, że dzieciaczki tak malutkie muszą się męczyć z różnymi
    wirusami.

    Gosiu (malwes) my szczepiliśmy Oktawię już jakieś 3 tygodnie temu. Kupowaliśmy
    Vaxogrip Junior. Jak dotąd wszystko jest ok.

    I poza tym też u nas ok. Wczoraj Mała spała do południa nie wiele i w efekcie o
    17:30 padała i spała do dziś – z małą przerwą na jedzonko. Musimy wymyślić coś
    by zasypiała koło południa, bo potem nie ma siły na nic. Do tego kica cały
    dzień, aż się spoci.
    Ciekawe co z tego wyniknie....

    Pozdrawiamy serdecznie

    Kasia i Oktawunia
  • arch.monika 19.10.04, 10:09
    A nam się dzionek zaczął pechowo, raniutko zadzwonił do nas sąsiad, wychodził właśnie do pracy i zobaczył że mamy wybitą szybęsad Nic nie ukradli (na szczęście panel radiowy był w domu, więc do skrzynki już się nie dobierali) ale parę stówek za nową szybe poszło na zieloną łączkęsad Ech najchętniej uciekłabym z tego bloku, ale póki co będziemy szukać chyba garażu...

    Kasiu, Ty się ciesz że Oktawia śpi tak dużo,ja mam kolosalny problem z usypianiem Dominiki, po kąpieli i zjedzeniu kaszki kładę się z nią do łóżka i.. .. dopiero się zaczyna, zamiast pić pierś i zasypiać, moja córcia szaleje z radości (w końcu mama do jej dyspozycji) i skacze wstaje przy ścianie, śmieje się, kica i ogólnie bryka na maxa, tak mniej więcej do godz 22, wtedy powoli się wycisza i zasypia. Dodam że jej nie zabawiam i często jest baaardzo zmęczona przed pójściem do łóżka, ale ta moja pierś i łóżko wyzwalają w niej pokłady jakiejś niezpożytej energiismile

    Widziałam zdjęcia na zobaczcie, cudowne!!!!! Wiktoria- dama na całego, Baśka- mały łobuziak (widać po ognikach w oczach), Natalka - wesolutka i rozkoszna, no i rozbawiona, czarnoooka Oktawia, naprawdę dziewczynki mamy śliczniutkie, nie wspomijnając o przystojnych chłopakach!!!!!!! Wspaniałe te nasze lutowe dzieciaczki!!!!!!!

    Acha, chciała się Was zapytać o zabawki, musiałabym kupić coś nowego Dominice, możecie mi polecić jakieś klocki czy piramidki czy coś do układania ...jakiej firmy i co konkretnie??? Któraś z Was pisała niedawno o żyrafie, to może coś takiego?? CZekam na Wasze propozycje, bo jakoś sama nie potrafię się zdecydować, a chcę kupić poarę rzeczy na raz bo będą to zakupy internetowe (już kiedyś pisałam o mafii zabawkowej w Katowicach)

    Ślicznej Jagódce, Antosiowi i Igorkowi wszystkiego najlepszego!!!!!!!!

    Życzę wszystkim miłego dnia, pa pa Monika
  • tjoanna 19.10.04, 11:05
    Melduję się zatem i ja. Nie odzywałam się dość długo z głupiego powodu: czułam się przytłoczona ilością napływających postów i jeszcze nic nie napisawaszy, czułam, że w nich tonę i niknę... wink Ale Was czytałam, jasne, że czytałam!

    Ostatnimi czasy bardzo mi dobrze, bo Szymon zaczął zasypiać w dzień w domu. Co prawda zasypia tylko przy piersi, ale i tak jestem wielce zadowolona, bo zamiast pędzić z nim na spacerek, odkładam go delikatnie do łóżeczka, a sama robię sobie herbatkę i siadam przy komputerze, albo książce (wybaczcie mamy pracujące, wiem, że mi za dobrze!).

    Niestety Szymcia też jakaś infekcja dopadła i ciężka za nami noc... Budził się, zasnąć nie mógł, płakał, bolało go gardło (nawet nie mógł ziewnąć) i brzuch... I jeszcze do tego alergia się przyplątała - strasznie tarł uszy i twarz. Więc go nosiliśmy na zmianę, kołysaliśmy, tuliliśmy... Ale rano, choć cieplejszy niż zwykle, znowu był uśmiechniętym promyczkiem smile Tylko szybciej zasnął teraz.

    Z podziwem czytam o umiejętnościach Waszych dzieci. Szymonek na razie wciąż porusza się czołgając i turlając; posadzony siedzi, ale jakichś nowych umiejętności nie nabył. Nawet gaworzyć mu się ostatnio nie chce, mruczy sobie za to. I piszczy okropnie, kiedy jest niezadowolony. Chociaż ma sprawne paluszki. Chwyt nożycowy opanowany już do perfekcji, zwłaszcza jak znajdzie jakiegoś paproszka na podłodze. Sprawnie też stuka dwoma rzeczami trzymanymi w rączkach - daje mu to dużo radości.

    Moniko, żyrawkę fisher price mamy my, ale nie wiem, czy Ci ją polecić. Bo owszem, MI się bardzo podoba, ale Szymonkowi tylko klocki, samą żyrafą raczej się nie bawi. Wrzucanie klocków do środka jest dla niego jeszcze za trudne... Za to z upodobaniem zajmuje się telefonem, który gra i świeci.

    No to tyle na początek wink
    Gosiu, proszę wywołać teraz Edytę!

    Pozdrawiam wszystkich małych choraków!
    Joasia

    PS. Zdjęcia na Zobaczcie rzeczywiście piękne! Eh, cudne te nasze Lutowiątka!
  • mopek1 19.10.04, 11:28
    dzięki za zachwyty nad naszym kochanym ciałkiem, którego mamy w nadmiarze smile))
    Co do sukienek, to Baśka ma ich całkiem sporo, bo mąż błaga, żeby miała
    sukienki, a nie tak jak ja ciągle w spodniach ... smile))) Chciał no to kupiłam,
    hi, hi tyle, że leżą w szufladzie smile Jednak zainspirowana naszymi lutowymi
    damami postanowiłam je częściej zakładać i będę robić zdjęcia, tak że następne
    jakie wkleje to bedzie sesja sukienkowa smile))))

    Szyba- Moniczko jak sie mieszka w bloku, to niestety czasem tak bywa, ale
    szczytem draństwa było dla mnie, jak nam to zrobili na podjeździe przed
    domem!!! Wstajemy raniutko (chyba pisałam w grudniu) i mąż nie ma radia (bo leń
    nie wyciągnął panelu), a mama szyby (bo miała panel w domu), tylko moje autko
    się uchowało, bo wtedy już nie jeździłam i stało w grażu smile No i jeszcze
    ubezpieczenie - płaci człowiek takie ciężkie pieniądze, a potem się okazuje, że
    to szkoda poniżej 1% i mają nas gdzieś... Szczerze współczuję! W kwestii
    podobnych włamań mój mąż jest zresztą rekordzistą, bo on tego panelu nie
    wyciąga trochę dla zasady i ma już chyba 4 radio w ciągu ostatnich 2 lat!!! ma
    nawet spora znizkę w jednym z krakowskich sklepów z radiami smile)) więć jakby co
    zapraszamy smile))))))))

    Sen- u nas nie ma problemu wieczorem - Baśka niezależnie od poziomu senności
    zasypia przy butelce, pod warunkiem, że jest dokładnie 19:30! Jak skończy
    butelkę, to jeszcze "na spicha" dostaje kilka łyków wody "na ząbki" i spi do
    rana. W dzień natomiast spi 2 razy, róznie czasami 40 min. czasami 2h, ale też
    punktualnie 10:30 i 15 smile Niestety w dzien zasypia wyłącznie na rękach (10
    kg!!!!), ale na szczęście zajmuje jej to 2-3 min. smile))

    Zabawki- mój mąż bardzo dużo pracuje i cierpi z powodu małej ilości czasu jaki
    spędza z dzieckiem, oczywiście klasycznie wyngradza jej to (i zabija swoje
    wyrzuty sumienia!) kupujac zabawki. Baśka ma ich bardzo dużo (wg mnie ZA DUŻO).
    Wczoraj dostała samolocik smile (bo przed wczoraj ustaliliśmy, że do imienin juz
    jej nic nie kupujemy...) No ale teraz o samolociku: mąż przeżywa włąsnie
    fascynacje zabawkami firmy playskool, szczególnie tymi air-coś-tam. Samolocik
    natomiast gra i jedzie, mozna za nim pełzać bo ucieka smile bardzo fajny,
    polecam smile Poza tym u nas hitem od dawna jest taki słoń Tiny love, do którego
    wrzuca się piłeczki i on wtedy gra - Baśka juz wrzuca sama! Poza tym ma takie
    kolorowe kółka do gryzienia i rzucania i fajną głowę z szelesczącymi uszami smile

    Jak znajde w sieci to wkleje linki smile

    I jeszcze serdeczności dla prześlicznej Jagódki, Antosia i Igorka!!!!
    ja tez zyczę miłego dnia
    Mopek

    --
    src="lilypie.com/baby1/050221/0/16/1/+1" alt="Lilypie
    Baby Birthday" border="0" /></a>
  • morsk2 19.10.04, 12:32
    Mopeczku, no co Ty opowiadasz, w którym miejscu Baśka ma ten nadmiar? Wika też
    ma, lekko licząc, 10kg i zero kompleksów z tego powodusmile))
    A co do sukienek - na lato mieliśmy pół szafy, a teraz nadają się tylko 2. Ale
    i tak ich nie wynosimy, bo są zakładane jedynie od wielkiego dzwonu. Na codzień
    też nosimy spodnie - obiewink
  • natder 19.10.04, 12:48
    Dołączamy do klubu miłośniczek spodni.
    Malwina ma też sporo sukienek, z ręką na sercu - założyłam jej kieckę może ze
    dwa razy. Ale chyba muszę to zmienić, bo dziś rano pani przy pobieraniu krwi
    zapytała: "a ile ON ma?" buuuuuuuuuu ;-D Zmierzyliśmy ją oboje z mężem wzrokiem
    takim, że gdyby mógł zabijać to już na pewno padłaby martwa wink))Dla nas to
    takie oczywiste, że na kilometr widać że to płec żeńska.
    U starszej widzę zmiany - jak spytam spodnie czy spódnica/sukienka - to od
    niedawna zawsze wybierze to drugie.
    Co do wagi - Malwina dziś w "pełnym rynsztunku" - 7350, więc należy do tych
    mniejszych bobasków, ma okrągłą dość pyzatą twarz ale jest bardzo drobnej
    kości - co nas dziwi bo drobinkami nie jesteśmy - może ma to po żeńskiej części
    rodziny męża - tam same "suchary"wink)) Natomiast Natalka - baardzo pociągła
    twarz po mnie - co robi mylące wrażenie że jest drobna - a grube kości co
    sprawia że jak to my mawiamy, jest ciężka jakby miała w ołów w d.... wink))
    Najlepszości dla kolejnych 8-miesięczniaków.
  • arch.monika 19.10.04, 12:50
    Ha, ha sukienki, gorący temat, Dominika ma wiele, od mojej chrzestnej, która mieszka w Niemczech i co chwilę przesyła jak jej się rzuci jakieś cacuszko w oczy.
    Ale jak przystało na lutowe dziewuszki oczywiście nie nosimy tych sukiekek, no chyba że idziemy w gości i trzeba się pokazaćsmile W sumie kupuję Dominice często w 5 10 15 i głownie są to spodenki, jakieś takie wygodniejsze i poręczniejsze dla mojego łobuziaczkasmile
    Osobiście też preferuje dwie nogawki niż kieckę, co również niezmiernie doprowadza do szału mojego lubegosmile))))
  • asialc1 19.10.04, 12:42
    Wszystkiego co najlepsze, duzo zdrówka, samych radosnych dni i bezbolesnego
    ząbkowania dla Jagódki, Antosia i Igorka.
    Duża buźka smile)

    Moniś, coś wiem na temat zabaw płytami cd smile) Jestem pewna, ze z praca sobie
    poradzisz. Ja tez nie mam pojecia jak moglismy życ bez córci. Dobrze, że tylko
    skończyło się na szybie, chociaż wiem ze to duzy wydatek. Natalce zabawek jak
    na razie zbyt dużo nie kupujemy. Ostatnio jak pisałam kupilismy Jej trzy klocki
    (ficher-price) z różnymi opcjami:mozna je stawiac na sobie, na każdym jest taka
    smieszna "główka", która się naciska i wtedy na boku klocka coś się kreci
    (trudno opisac to wszystko co mają), sa też na nich literki i cyferki, jakieś
    zasłaniane obrazki itp. Ma też trójkąt TOLO, w którym jest między innymi
    krecone lustereczko. Bardzo lubi się nimi bawic. Od chrzestnego dostała, nie
    wiem jak to nazwac, grającą farmę ze zwierzatkami. Jak się naciska na
    poszczególne zwierzaki to wydają głosy. Ostatnio tylko tym sie bawismile A
    właśnie tescie kupili już dawno takiego fajnego misia, który gada i spiewa.
    Oprócz tego że mówi jak nacisnie się mu na łapki to ma dodatkowo, oddzielnie
    taką "książeczkę", gdzie są narysowane zwierzatka, komputer itp. Przy każdym
    rysunku jest przycisk i jak się go nacisnie to misiek albo szczeka, miauczy,
    dzwoni itp. Jest o wiele fajniejszy niż farma, bo te odgłosy sa bardziej
    podobne do oryginalnych smile Natalka bawiąc się nim bardzo się smieje i wali
    raczką w guziczki jak popadnie smile)

    Olu, ja tez nie wiem co nasza córcia będzie robic za kilka lat smile)Wagą się nie
    martwię. Ma to po mnie smile Chociaz ten ostatni spadek nie jest zbyt dobry.
    Jednak sadzę ze wróci do normy. Biegunka się juz skończyła więc będzie lepiej.
    Ubranka nosi na 74 lub 80cm, ale jak Ja mierzyła lekarka to wyszło 68 cm.

    Kasiu, moja córcia się nauczyła spac przed południem. Czasami jak sama nie
    usypia to biorę Ją na ręce, tańczymy, chodzę z Nia po pokoju, głaszczę po
    główce i juz spi. Taka drzemka bardzo dobrze Jej robi. Śpi godzinkę lub troszkę
    dłuzej. Czasami też na trochę potrafi usnąc po południu a noc przesypia
    znakomicie. Jesli w ciagu dnia nie spi jest bardzo marudna i trudniej Jej usnąc
    na noc. Staram się więc zeby spała w dzień mniej wiecej o tych samych porach.

    Gosiu, ja przez jakiś czas tez nie miałam"odpowiedz cytując", ale od dwóch dni
    się pojawiło.

    Joasiu, miło Cię słyszec smile To dobrze, że Szymuś zaczął spac w dzień. Masz
    przynajmniej trochę czasu dla siebie, a i dla Niego to dobrze smile)
    Mam nadzieję, że infekcja maleństwu szybko minie. Byliscie u lekarza?

    Muszę kończyc. Później Wam napiszę co zbroiła Natalka smile
    Moja ukochana Natalka
    www.cichocki.net
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339
  • natder 19.10.04, 16:14
    Zrobiliśmy Malwinie badania. Znów wylądowaliśmy na dyżurze laryngologicznym,
    katar wczoraj zrobił się żółto-zielony, uszka są zaczerwienione i gardziołko
    też - ale wyniki badań są w porządku, więc jednak nie ma jakiegoś dużego stanu
    zapalnego i na razie przynajmniej obędzie się bez antybiotyku. Mała dostaje
    kropelki z antybiotykiem do noska, kropelki do uszu, groprinosin, zyrtec - no i
    czekamy. Jednak te nocne ryki i temperatura spowodowane było najprawdopodobniej
    bólem uszka. Najgorsze jest to, że identyczny zdarzenie miało miejsce dwa
    tygodnie temu i być może wtedy jakieś mocniejsze krople do noska załatwiłyby
    sprawę, nie podziałał Nasivin ani Euphorbium C.
    Chciałam jej zrobić jeszcze posiew z krwi, ale nie robią tego ambulatoryjnie.
    Mało przybywa na wadze ale to jej święte prawo bo ostatnio dużo choruje.
    Zobaczymy co będzie dalej - myślę żeby jeszcze skontrolować jej poziom hormonów
    tarczycowych i zrobić badania w kierunku pasożytów i lamblii, żeby się uspokoić
    zupełnie.
    Ogromnie mi ulżyło bo bałam się że to coś poważniejszego niż wirusówka.
    Lecę bo obmawiana przeze mnie osóbka wlazła pod swoje krzesełko i ciągnie je za
    nogi smile))
  • k2bzyk 19.10.04, 16:48
    Witam wszystkie mamy!
    Jestem mamą małego Mateuszka (25.02).Od kilku dni mam neostradę w domu i nie
    muszę się chodzić po kafejkach internetowych.Teraz jak Mati śpi mogę sobie
    wskoczyć do sieci i pogadać.Jak sobie radzicie ze swoimi niejadkami?Ja mam
    fajną nianię,która porafi wepchnąć w niego tyle jedzenia,że nie mogę się
    nadziwić.Gdy zostajemy w weekend sami z Matim to już nie jest tak super - jedna
    łyżka za dużo i zawartość całego brzuszka ląduje na mnie i na podłodze.Mój
    bobas mnie woła- PA Kasia
  • kasiek444 19.10.04, 17:37
    Jak w temacie... Na szczęście zareagowaliśmy szybko i jak na razie infekcja nie
    postępuje! Jeszcze wczoraj byliśmy u lekarza. Na razie to tylko katar, ale
    dostaliśmy - moim zdaniem- sporo specyfików. Ja tam się specjalnie na tym nie
    znam, ale zawsze mnie trochę martwi, że faszeruję takiegi szkraba taką ilością
    chemii. A więc : Cebion, Diphergan, Ibufen (tylko przez 2 dni) Lacidofil,
    krople do uszu, do nosa i nacieranie Pulmexem. Może mi się tylko wydaje, że
    tego jest dużo? No nic, zobaczymy. Noc nie była lekka, ale dziś już dobrze spał
    w dzień. Trochęgo męczy ten katar, mam nadzieję, że jutro będzie lepiej.
    Dobrze, że humor i apetyt dopisują smile)) A ja musiałam się dziś urwać z pracy,
    bo Teściowa miała wizytę u okulisty. Dobrze, że przynajmnie nie muszę sięnikomu
    tłumaczyć smile Choć głupio mi tak zamykać kwiaciarnię, ale nie stać mnie na
    razie na dodatkowy personel sad
    Zyczę miłego popołudnia i idę się cieszyć moim szkrabem! No i trochę
    posprzątam, bo....
    Pozdrawiam
    Kasia
  • frytkal 19.10.04, 18:36
    Witamsmile
    Napisałam do Was list, ale zawieruszył się gdzieś w torbie listonoszasmile
    Zabawki. Zbliżają się święta i chciałabym dzieciom kupić telefony firmy K's
    Kids: dziewczynkę i chłopczyka. Są pluszowe i dźwięczą. Ich reklama była w
    chyba poprzednim "Dziecku". I tu prośba. Nie wiem gdzie można je dostać i w
    jakiej są cenie. Może któraś z Was zauważyła je w jakimś sklepie (typu Smyk).
    Bardzo mi zależy i będę wdzięczna....

    A Radzio szaleje na całej linii. Nie dość, że ucieka, umie obsługiwać tzw.
    sprzęt, to nauczył się stawać i teraz to już nie ma zmiłuj!!! Najchętniej to
    chodziłby wszędzie, oczywiście jeszcze podtrzymywany za rączki.
    Dziś zdarzył się pierwszy mały cud (nad Redą). Radzik obudził się w nocy tylko
    dwa razy! Ale i tak się nie wyspałam, bo nocka była krótka: od 00 do 5.30sad

    Choroby opanowujemy, ale Liwka coś nie bardzo...
    Życzę powrotu do zdrówka wszystkim chorowitkom. Już dość tych kaszelków,
    katarków i chorych uszu!

    Przyznam, że co jedna panna lutówka - to piękniejsza!

    Witam nową mamę i mojego "kosmicznego bliźniaczka". Fajnie jest mieć kogoś
    urodzonego tego samego dniasmile

    Buziaczki i papaśki!

    PS. Dzięki Asiu za kociaczkismile Dzieciaczkom też się podobałysmile
  • pietka111 19.10.04, 21:24

    witam

    póki pamiętam
    do frytki - wejdź na stronę www.tomi.com.pl
    i wpisz w wyszukiwarce "kids" i wyskoczą Ci telefony
    są tam po 59 zł plus wysyłka

    u nas tez nic nowego
    ostatnio ma mnóstwo pracy i gdyby mały tak nie spał jak śpi to peniw bym nie
    dała rady sad
    a o sprzątaniu i obiedzie to zapomniećsmile

    jak ja Wam dziewczyny zazdroszczę ze Wasze maluchy raczkują i stoją a niektóre
    stąpają
    mój mały leniuszek nic sad(
    co fakt pewnie ładnie sam siedzi ale nic poza tym
    jak położe na rzuszek - dwie minuty i marudzenie
    jak biorę pod paszki i chcę mu pokazać do czego służą nóżki smile
    to podwija jak baletnica i tyłeczek dostaje cieżkiegi odważnika i jak
    najszybciej musi być na ziemi smile

    ale gaduła to on nieziemski w tym swoim języku nawija cały dzień - jak nie śpi
    bo w trakcie jedzenia też nadaje

    wszytskiego naj dla solenizantów
    no i z tego co zauważyłam coraz mniej mamy chorowitków
    oby tak dalej smile
  • frytkal 19.10.04, 22:42
    Dzięki Pietka smile
  • zyt 22.10.04, 21:11
    A ja głupia jeszcze na stary wątek piszę co mi przyszło do głowy. Odezwę się
    jak reszta pójdzie spać pa
  • aleksandraantek 19.10.04, 18:50
    Witam!
    Właśnie sobie poczytałam Wasze posty i nawet miałam nic nie pisać ale
    stwierdziłam że jednak napiszę big_grin ! Bo widzę że nie ma Moniki i Tosi i ja jakoś
    ostatnio w statystykach spadłam smile czyżby 5 luty się wykruszał big_grin
    Czytam wszystkie Wasze posty ale jakoś pisać nie wiem co bo u Antka żadnyh
    zmian: nic nowego nie umie, co do zębów to cały czas idzie czwarty, je jak jadł
    i śpi jak spał! Jedyna nowośc to to że jutro przychodzi rehabilitantka i
    zobaczymy co powie o moim małym-wielkim leniu smile
    Ja też ciągle to samo szkoła, szkoła i dom :0) i tylko jazdy pociągiem mnie
    wykańczają sad

    Serdeczne życzenia dla ośmiomiesięczniaków
    ('),,,(')
    ( o o )
    *

    Dla chorowitków zdrowe fluidy i antywirusy!
    A dla Wszystkich tysiące całusków!
    A co do Panieniek Lutowych to mojemu Antkowi podobają się wszystkie - zresztą
    ciężko żeby było inaczej bo takich ślicznotek to nigdzie indziej nie ma big_grin a
    jak ktoś myśli inaczej to niech się zgłosi do mnie (już ja mu pokażę odpowiedni
    punkt widzenia wink

    Czytam Was praktycznie codziennie!Jakbyście coś chciały to zapraszam na gg i
    często jestem na forum "Rehabilitacja"
    Pozdrawiam ola i Antek

    PS też chcę mieć taką linijkę ale ja jej nie umiem zrobić sad (i pisze to
    studentka szkoły technicznej tongue_out)
    --
    Antek od Oli

    Zobaczcie LUTY 2004
  • arch.monika 19.10.04, 22:57
    Z tego co pamiętam to zabawki KIds sa też na www.marko-zabawki.pl, dokładnego linku Ci nie podam bo nie mam czasu teraz wchodzić na ich stronę ale znajdziesz w google. Pamiętam że kiedyś widziałam te telefony, ale nie wiem za ile.
    Lecę do "mojego" gabinetu stomatologicznego bo jutro rano jestem umówiona z panią doktor (i jak mam umieścić na 45m2 gabinet, wc, recepcje..., ech już nie przynudzamsad
    Dobranoc
  • morsk2 20.10.04, 00:18
    arch.monika napisała:

    >i jak mam umieścić na 45m2 gabinet, wc, recepcje...
    Geniusze Wielkiej Płyty, potrafili upchnął kuchnię, łazienkę, 2 pokoje i
    korytarz, w którym mieści się wózek na 38m2, to i Ty dasz radę....wink))
  • smieszek 20.10.04, 08:35
    Dzień Dobry Mamusie i Dzidziusie!

    Życzonka dużej ilości zdrówka dla naszych maluszków: Szymka, Malwinki, Kacperka
    i innych chorowitków.

    Dzisiejsze gorące STO LAT dla: Matueszka i Malwinki!

    Dzień zaczął mi się całkiem, całkiem. Oktawia wstała o 6:45 i zjadła mleczko od
    mamusi. Ostatnio coś jej się stało i niezbyt przychylnie patrzy na tą formę
    karmienia. Zdecydowanie ciekawsza jest kaszka i inne smakołyki podawane prosto
    z łyżeczki.

    Moniko, mam nadzieję, że Dominiczka też niedługo będzie spokojnie zasypiać
    wieczorem. Wiem jak to jest – każdy z nas chce mieć trochę czasu dla siebie. A
    co do czarnych oczu mojego dzidzi – wyobraź sobie, że ona ma oczy ... grafitowe
    (?!) – zupełnie nie wiem po kim, a najśmieszniejsze jest to, że na zdjęciach
    zawsze wychodzą jej jakby miała czarne! Mieliśmy z tym już kilka śmiesznych
    sytuacji, a jej wujek nawet jej śpiewa piosenkę Iwana „Czarne Oczy” smile)

    Joasiu, mam nadzieję, że infekcja Szymka to tylko coś chwilowego i
    przejściowego. Życzę najsmaczniejszych herbatek podczas snu Malca.

    Co do sukieneczek – w lato jak najbardziej, ale teraz mamy tylko jedną i to
    odświętną. Na co dzień chodzimy w spodniach, a ostatnio w sklepie Pani
    zaczepiła nas jak byliśmy z Oktawią i powiedziała: „Cóż za śliczny chłopczy!” –
    Buuuuuuuu sad(((

    Co do zabawek – Oktawia ma klocki (Fisher Price) o różnych kształtach do
    wrzucania przez odpowiednie otworki, ale na razie tylko potrafi klocki wyjąć z
    kubełka, posmakować każdego i pokrywkę też.

    Kasiu od Mateuszka – bardzo się cieszę, że się do nas przyłączyłaś. Jest nas
    teraz dwie z Kielc. Dzwoniłaś w sprawie basenu dla maluszków?

    A u nas małe postępy:
    Pierwszy to taki, że Oktawia sama już trzyma sobie kubeczek niekapek i dozuje
    sobie picie. Wczoraj wychyliła cała butelkę oblizując się w między czasie.
    A drugi postęp: Oktawunia dźwiga się z siedzącego na kolanka trzymając się
    łóżeczka! Wyżej jeszcze jej się nie udaje, ale myślę, że to kwestia czasu.
    Niestety nadal nie raczkujemy i zanosi się na to, że nie będziemy.... Na
    brzuszku lubimy leżeć, a wszystko co jest w zasięgu rączek nadal bardzo nam
    smakuje.

    Pozdrawiamy serdecznie

    Kasia i Oktawunia
  • smieszek 20.10.04, 08:51
    Kasiu, woda w basenie jest rzeczywiście bardzo ciepła. Ma na pewno więcej niż
    37 st. To może śmiesznie zabrzmi, ale ja zawsze się czuje się jak spocona w
    wodzie.
    Fajnie, że sie zapisaliście. Nie martw się chlorem - jak dotąd żadnemu z malców
    nie zaszkodził.
    Co do pampersów - można kupic w Pionokiu lub w Realu, ale często tam brak lub
    są wieksze rozmiary. My kupujemy w Warszawie.

    Pozdr

    Kasia i Okatwia
  • pietka111 20.10.04, 10:20

    tylko na chwilę smile
    ale u Was ciepła woda na basenie
    u nas 28-29 stopni
    ale już sie przyzwycziliśmy
    pierwszy raz młody szczękał dziąsłami - bo ząbków nadal brak smile
  • smieszek 20.10.04, 11:59
    Oto co wyczytałam dzisiaj w GW - wypowiedź Prof. dr hab. Lidii Brydak, która
    jest Członkiem European Scientific Working Group on Influenza, pracuje w
    Państwowym Zakładzie Higieny w Warszawie, a od 35 lat zajmuje się problematyką
    dotyczącą grypy.
    Troche mnie to utwierdziło w przekonaniu, że nic Małej nie będzie po
    szczepieniu - Gosiu (malwes) ma nadzieję, że Ciebie też to uspokoi, a innym
    mamom da parę informacji:

    "MIT: Nie powinno się szczepić małych dzieci

    Fakt: Kiedy pod koniec lat 50. w Japonii zdecydowano się na obowiązkowe
    szczepienie dzieci w wieku szkolnym (ktoś powiedział, że są one siewcami
    infekcji), nastąpiło gwałtowne zmniejszenie zgonów spowodowanych grypą wśród
    osób starszych, a kiedy ów obowiązek zniesiono, odnotowano wyraźny wzrost.
    Istnieje coraz więcej przesłanek, by obowiązkowym szczepieniom przeciwko grypie
    objąć dzieci poniżej piątego roku życia. Warto to zrobić również ze względu na
    skutki powikłań pogrypowych (np. pogrypowe zapalenie ucha u małego dziecka może
    spowodować nieodwracalną częściową lub całkowitą głuchotę). Jednak Komitet
    Doradczy ds. Szczepień Światowej Organizacji Zdrowia jeszcze nie podjął
    wiążącej decyzji w tej sprawie."

    Dla zainteresowanych polecam cały artykulik:
    serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51207,1350894.html
    Pozdr

    Kasia
  • asialc1 20.10.04, 13:16
    Wszystkiego naj, naj, naj, a zwłaszca zdrówka dla Malwinki,Mateuszka i Gabrysi
    Duża buźka smile)

    W końcu wczoraj byłam tak zmęczona, że chwilę po 22:00 poszłam spac.
    W poniedzialek przestawiłam kojec bliżej kanapy obok okna. A, ze Natalka
    sięgała do parapetu na którym stoją kwiatki musiałam go trochę odsunąc. Nie
    wiem tylko dlaczego, ale wczoraj stał blizej okna. Kiedy byłam w drugim pokoju,
    słyszałam jak Natalka sobie gada, smieje się. W pewnym momencie cisza. Jak tak
    jest to znaczy, że zrobiła kupkę, zasnęła lub cos nabroiła. Weszłam do pokoju a
    w kojcu leży obok córci najwiekszy kwiatek, jaki stał na parepecie a Natalka
    cała w ziemi bawi się bardzo z siebie zadowolona podstawką smileMała spryciulka.
    Na szczęście doniczka Jej nie uderzyła.
    Czy Wasze maluchy też tak czesto psocą?
    Dopiero co córeńka była taka malutka, a teraz tylko psoty Jej w głowie. A co
    bedzie za jakis czas i jak zacznie chodzic? smile

    Wczoraj tez pojechalismy kupic Natalce jakieś cieplejsze ubranka do Smyka. Nie
    wiem co teraz za moda, ale wszystko jest w podobnych kolorach i odcieniach.
    Natka ma bardzo jasna karnacje i szukalismy czegoś czerwonego, granatowego (w
    takich kolorkach jest Jej najlepiej), a tu nic z tego. Wszystko jakieś mdłe,
    jasne. W sklepie spedzilismy godzinę i w końcu coś tam wybralismy. Niestety nie
    było tego czego chciałam sad

    Zabralismy sie też do przemeblowania dużego pokoju. Natalka w tym czasie
    siedziała na swoim krzesełku, zajadała przylepkę od chlebka i nas obserwowała.
    Bardzo lubi jak coś się dzieje i jak sprzatamy.
    Po kilku godzinach przestawiania, odkurzania i mycia podłogi stwierdziłam, że
    jednak to nie to i chyba dzisiaj znowu nas czeka ustawianie wszystkiego od
    nowa sad

    Co do sukienek, to bardzo lubię w nich Natalkę. Wyglada tak słodkosmile Jednak na
    co dzień w domu to wkładamy Jej tylko body i rajstopki. Czasami jakąś
    kamizeleczke lub sweterek jak schodzimy do teściów, bo u nich chłodniej.

    Aniu, jesli poczujesz się lepiej po zrobieniu tych wszystkich badań Malwince,
    to je zrób. Ja pewnie też bym o nie poprosiła. Mam nadzieję, że szybciutko Jej
    przejdzie i katarek przestanie Twoją córeńkę męczyc.

    Kasiu, oby Kacperkowi szybciutko przeszło przeziębienie. To prawda, że sporo
    dostał leków, ale może to konieczne. Mpgę tylko powiedziec, że krople do uszu
    pomagają bardzo szybko. Tak przynajmniej było u nas. Najgorsze jest tylko to
    wpuszczanie. Nacieranie na noc tez pomagało. Dobrze, że nie dali Mu
    antybiotyków. Jestem pewna, ze po tym wszystkim szybciutko maluchowi przejdzie.

    Rituś, do dobrze, że Radzio tak szaleje smile A jak bylo dzisiejszej nocki? Dał
    Ci pospac?

    Kasiu, gratulacje dla Oktawusi za nowe umiejętności smile)

    Ja też chcę taką linijkę!!!! Jak Ją zrobic????

    Musze leciec
    Moja ukochana Natalka
    www.cichocki.net
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339


  • k2bzyk 20.10.04, 14:48
    Asiu nie zawcześnie na skórkę od chleba?Chleb,bułki,sucharki,kasza manna
    zawierają gluten ,który można wprowadzać dopiero od 10 miesiąca życia.Przwód
    pokarmowy 8-miesięcznego maluszka nie jest jescze gotowy na gluten.Co do psot
    to powinnaś się cieszyć,że Natalka lubi tak psocić bo to świadczy,że jest
    ciekawa świata.Jeśli chcesz kupić jakiś kombinezonik na zimę w zdecydowanych
    kolorach to zajrzyj do sklepu (hurt i detal)"Maja" na ulicy Kordeckiego 53,ja
    tam kupiłam Matiemu zimowy,bardzo cieplutki, kombinezonik w niebiesko-
    granatowych kolorach,a widziałam też czerwono-granatowy,seledynowo-granatowy.
    Buziaki-Kasia
  • k2bzyk 20.10.04, 18:03
    Sory Asiu!
    zapomniałam,że to śmieszek jest z Kielc jak ja i podałam ci adres w Kielcach
  • nitkanitka 20.10.04, 14:15
    Ale się dziś spłakałam na małych odkrywcach...
    Buuuuuuu, jak bardzo niektóre Maluszki cierpią...

    Nitka
    PS. Kasiu i widzisz, nie wycieli Was smile!
    PS. Dziekujemy baaaaaaardzo za życzenia!
  • natder 20.10.04, 14:23
    Taki trudny start mają te maleństwa sad
    Jasiu - ależ musiałeś być dzielny!
    Gratulacje dla Jasieńka za debiut w tv smile))

    P.S. Za wszystkie życzenia i dobre słowa Malwinka śle moc całusków smile
  • kasiaczekroza 20.10.04, 14:53
    Pozdrawiam telewizyjnych debiutantów :Jasia z rodzicamismile)
    Właśnie dzwoniła do mnie położna w ramach patronażu(?)
    I teraz takie pytanko do doktor Mopka smilei reszty forumowych ekspertów:
    Zaleciła mi podawanie:
    1)bułeczka dwudniowa z masłem i plastrem ugotowanej piersi z kurczaka
    2)miśkoptów
    3)biszkoptów
    4)dania obiadowego
    5) ugotowaną parówkę Morli
    Jesteście za??
    Co u nas?
    Antek skończył wczoraj 8 mc(serdecznie dziękujemy za zyczenia i pozdrawiamy Jagódkę i Igora)"Szoruje", tudzież floteruje podłogę w zawrotnym tempie.Kilka razy udało mu się przyjąc poze prawdziwego raczkowicza.Uwielbia byc prowadzany za rączki, pewnie stoi przy podporze.Cudownie reaguje na mój powrót z pracy( to potrafi zniwelować wszelkie problemy)Uwielbia zabawę w akuku, sam nakrywa się czym popadnie, albo chowa głowę za cos a następnie wychyla się wniebowzięty.
    Koniecznie muszę zakupić mu jakieś zabawki, bo wszystko już się znudziło, nawet zabawki siostry.
    Pozdrawiam wszystkie lutowiatka i ich mamusie
  • beataj02 20.10.04, 15:38
    Mam dziś mały dołek, bo:
    1. wirusy dopadły Artka sad( ma zapalenie gardła, bierze leki, nie chodzi do
    szkoły i marudzi, bo się nudzi
    2. jestem trochę załamana jego spadkiem odporności - przez ostatnie dwa lata
    chorował tylko dwa razy, w czasie wakacji i na własną prośbę (lody, zimne
    picie, kąpiel w lodowatej wodzie), a tu druga choroba od września sad((
    3. zastanawiam się, czy Szymek nie złapie wirusa, bo właśnie wyłazi mu 6 ząbek,
    a przy poprzednich momentalnie łapał katar sad(
    4. z powodu 3 miałam dziś cieeekawą nockę sad((
    5. w ogóle ostatnio uśpienie Szymka wymaga duuużej dozy cierpliwości - przecież
    najlepsza zabawa zaczyna się wieczorem, po kaszcze i kąpaniu smile)
    6. Szymcio ślini się jak wściekły, więc całą bródkę ma zsypaną krostkami sad(
    7. zupki nadal są beee; zaczyna mi brakować pomysłów na żywienie tego smakosza
    8. ostatnio ulubioną zabawką stał się ... nawilżacz; a jak mama nie zauważy i
    uda się wsadzić łapy w strumień pary, to po prostu ekstaza smile)
    9. poza tym codziennie liczymy nowe guzy, ponieważ Szymon postanowił stać bez
    trzymanki, co też czyni, a dodatkowo obija brodę o regał, bo uparcie przy nim
    siada (więc ma duużego siniaka) - w związku z tym pyt. do dr. Mopek: czy można
    mu to smarować maścią arnikową ?
    10. wczoraj nie miałam dostępu do komputera (z powodu pkt 1) i nie mogłam
    złożyć życzeń naszej smakowitej ulubienicy - Jagódce oraz Antosiowi i Igorowi

    Dobra, - 10 pkt marudzenia, to stanowczo wystarczy.
    No to się poprawiam:
    Wszystkiego najlepszego dla Jagódki, Antosia, Igorka oraz Malwinki i Mateuszka !
    Chorowitkom - zdrowia !!!
    Gratulacje dla Jasia i rodzinki za występ telewizyjny !
    Wszystkim - uśmiechu !!!

    Pozdrawiam,
    Beata od Szymona
  • tjoanna 20.10.04, 16:02
    OOooo po raz pierwszy od dawna żałuję, że nie mam telewizora!
    Beata, trzymaj się! Co do maści arnikowej, to ja stosowałam, choć Szymon jest alergikiem i nic mu nie było. Ale też ciekawam bardzo opinii naszej expertki smile

    Ostatnio napisałam, że Szymonek nie nauczył się niczego nowego, ale zapomiałam, że staje na kolankach i rączkach i się kołysze smile Świetnie to wygląda!
  • k2bzyk 20.10.04, 21:05
    Jeśli twoj Antek ma 8miesięcy to nie powinien jeść jeszcze glutenu
    (chleb,bułka,kasza manna,biszkopty).Gluten można wprowadzac dopiero od 10
    miesiąca.Może jeść biszkopty ale tylko bezglutenowe,więc miśkopty odpadają.Co
    do masła to jest to produkt z mleka krowiego,a więc powinien być podawane
    dopiero od 12 miesiąca.Co do parówek to też od 12 miesiąca.Mnie na studiach tak
    przynajmniej uczono.Co prawda od tego czasu trochę mineło i nie jestem
    pediatrą,tylko anestezjologiem,ale chyba standardy wprowdzania nowych potraw do
    diety malucha sie aż tak nie zmieniły.Takie zasady stosuję u mojego
    Matiego.Może ta położna myślala,że twój synek ma już roczek.
    Pozdrawiam
  • aleksandraantek 20.10.04, 21:11
    Hej!
    Sorry że się wtrącę ale np mój Antek ma zalecenia trochę inne i on od miesiące
    je gluten! Nie wiem co z resztą czyli np z masłem! Ale chleb je i nic mu nie
    jest! Za to mój Antek nie chce mleka i miałam mu wprowadzić jogurt ale
    spanikowałam i nie dostaje sad! Aha z klasyków żywieniowych nie dostaje też
    jajka więc tu też mamy rozbieżności smile

    Pozdrawiam ola


    --
    Nowe zdjęcia Antka od Oli
  • morsk2 20.10.04, 21:29
    Ale fajnie, kolejna służba zdrowiasmile
    No właśnie, wytłumaczcie mi co z tym masłem!
    Też mi sie zdaje, że to z mleka krowiego, a to na razie jest beeee...
    Ale przecież wiele poradników zaleca, żeby dodawać masło do samorobnych zupek.
    No i takie np. zupki Bobovity w naszym przektoju wiekowymwink też niektóre są z
    masłem. No to jak to jest???
    Parówek bym nie dała. Nie mam pewności co oni tam pomielilismile Nawet jak
    parówki mają napis "dla dzieci" to jakoś ciężko mi uwierzyć, że to jest z
    mięska najlepszego gatunku...
  • aleksandraantek 20.10.04, 21:39
    Morsku w 100% się zgadzam na temat tych parówek! Moim zdaniem tam są same
    resztki i końcówki sad moim zdaniem nie jest to dobre dla dzieci w żadnym wieku
    (tylko co z tego skoro wszytskie dzieci uwielbiają parówki)!

    A co do zupek to mam jeszcze takie przemyślenie - w którejś dzieckowej gazecie
    przeczytałam że zupki ze słoiczków należy dawać dzieciom ponieważ wielkość tego
    i zawartość słoiczka jest dopasowana do wieku dziecka i ma mu wystarczyć na
    posiłek! No i moje przemyślenia są takie że mój Antek ma 8 m-cy i np śliczna
    Natunia ma 8 m-cy tylko że między nimi jest jakieś 3,5 kg różnicy i ciężko żeby
    jedli tyle samo smile co Wy o tym myślicie czy to naprawdę powinno wystarczyć! Mój
    Antek naprawdę dużo zjada ale gruby nie jest, no ale może ja go przekarmiam
    (zjada więcej niż słoiczek ale domowej zupki)!

    Pozdrawiam ola
    --
    Nowe zdjęcia Antka od Oli
  • atka99 20.10.04, 16:08
    Kochane!

    Wiem, że tak się zaczyna prywatne listy, a nie posty na publicznym forum, ale
    co tam , samo mi się ciśnie na klawiaturę, to oporu mu stwarzać nie będę smile)))

    Nie było mnie tu czas jakiś, zaległości w odpowiedziach pewnie już nie
    nadrobię sad. Na wszelki wypadek od razu serdecznie dziękuję za życzenia
    urodzinowe moje i mężowskie i wszystkie zosine.

    Wiadomości z kraju i ze świata, no dobra... bez megalomanii... z domu i z
    zagrody.

    Moja starsza córka cudownie odnalazła się w szkolnej zerówce a pracownicy tej
    placówki przywrócili mi wiarę, że Pedagog nie jest już istotą mityczną albo
    występującą tylko na łamach pewnego wątkusmile))

    Zosia jest samą radością i słodyczą. Raczkuje z zawrotną prędkością, siada,
    wstaje, „tańczy”, porusza się na stojąco wzdłuż mebli i niesiona ambicją
    próbuje to robić bez mebli, co nieuchronnie kończy się upadkiem, na szczęście
    póki co tą najbardziej przystosowaną do tego celu częścią ciała...Robi kosi
    kosi, pa pa i kokoszeczkę, komicznie przy tym naśladując usłyszane dźwięki np.
    pa pa bywa interpretowane jako paba, bapa itp. choć generalnie przyznać jej
    trzeba, że stara się powtórzyć intonację i liczbę sylab. Jeśli chodzi
    o „dorosłość”, to nieustannie zadziwia mnie samodzielnym stosowaniem nabytej
    wiedzysmile) np. jak uda jej się zrobić coś na czym jej zależy, to samoobsługowo
    sobie bije brawo smile)) albo „ucieka” z pokoju a kiedy wołam za nią i mówię, żeby
    tego nie robiła, obdarza mnie filuternym uśmiechem , zawzięcie macha łapką,
    mówi którąś ze swoich wersji papa i spokojnie wychodzi, bo wie, że zanim matka
    się wyśmieje, to zawsze kawałek zajdzie....
    Zębów stwierdza się sztuk trzy : dolne jedynki i lewa górna trójka (?). Kolejne
    trzy albo cztery już prawie na wierzchu, co nie pozostaje bez wpływu na sposób
    w jaki spędzamy noce...
    Je wszystko co dają, z przyjemnością poznając nowe smaki i konsystencje. Przy
    okazji informuję, że tzw dieta Mopka bardzo ładnie uregulowała nam dzień i
    ułatwiła zasypianie. Odstępstwa robimy prawie wyłącznie nocami, tymi
    ciężkimi, „zębowymi” nocami, kiedy trochę mleka jest czasem mile widzianym
    pocieszeniem smile
    Mam jedną wątpliwość dotyczącą mojego z nią postępowania. Jest to taka głupota
    w stosunku do Waszych zmartwień i chorób, że aż wstyd się przyznać, ale liczę,
    że jak zwykle któraś z Was ma dla mnie dobrą radę. Zagadnienie jest natury
    zabobonno- kosmetycznej. Generalnie nie jestem jakoś maniakalnie zabobonna, ale
    niektóre zabobony nie wiedzieć czemu złapały mnie z swoją moc i puścić nie
    chcą. Chodzi o to, żeby nie obcinać włosów dzieciom przed skończeniem roczku.
    Aha i co? Padłyście już ze śmiechu nad moją głupotą? Wiem, wiem i rozumiem
    wszystkie racjonalne argumenty, tylko u mnie z racjonalnością nie ma to wiele
    wspólnego. Tymczasem grzywka, z którą Zośka przyszła na świat już po trzech
    tygodniach życia przerodziła się w czuprynę, która jej włazi do oczu ! Tak
    trochę po sarmacku to z początku wyglądało, ale dziś włosy z tyłu też już
    trochę podrosły. W sumie włosy puszczone „luzem” sięgają jej już poniżej nosa!
    Wiążę je w kucyk, jeden albo dwa, ale strasznie się boję, że choć używam frotek
    to niszczę jej włosy. Boję się spinek, bo są twarde, a głowina wiercipięty
    jeszcze mięciutka. Opasek Zośka pozbywa się jednym szybkim ruchem ręki, któremu
    towarzyszy oburzone prychanie... Moja starsza córka bujnie porosła po
    skończeniu roku i do dziś albo coś związujemy, upinamy, pleciemy, albo
    skracamy..... Ale co zrobić z takim małoletnim Kudłaczkiem? Liczę na Wasze
    doświadczenia ....

    Naturalnie przyłączam się do życzeń powrotu do zdrowia dla wszystkich Mam i
    Lutowiąt, trzymam kciuki za rekonwalescentów/tki.

    Inne tematy mam nadzieję poruszyć w najbliższym czasie. Chcę wierzyć, że
    powody, które odciągnęły mnie od komputera na jakiś czas, szybko nie wrócą.

    Serdeczności

    A.
  • nitkanitka 20.10.04, 18:28
    Atka wróciła!
    Ale miło! Buziaki
    No i jeszcze gdzie ten Niecierpek...
    Nitka
  • tjoanna 20.10.04, 18:35
    Właśnie - huraaa! Czekałam na Ciebie niecierpliwie...
    To Atka też październikowa? Wszystkiego dobrego kochana Agato smile
  • margoja 20.10.04, 19:46
    cobyscie mnie nie zapomniałysmile))
    Padam na pysk a tu juz druga setka postów lecismile, oj mam zaległosci, u antka
    chyba kolejne zabki bo w nocy zacżal sie budzic częsciej, nie chce piersi tylko
    wyjesad( jutro juz czwartek, nie wiem kiedy czas leci, musze isc po zapałki do
    oczu , dobra, nie bede smędzic, zajrzę kiedys z lepszym humorkiem, pozdrowienia
    cieplutkie dla wszystkich mamus i "maluszków"!!!smile
  • atka99 20.10.04, 20:08
    Serdecznie dziękuję za takie powitanie smile))
    Nie, Joasiu, jam nie z października. Jam jest Wrześniowa Panienka, do czegom
    się kiedyś przy okazji przyznała, a co Różniste Przemiłe Stwory przechowały w
    swoich pamięciach i z całkowitego nienacka uraczyły mnie dobrym urodzinowym
    słowem, kiedym już prawie niczego dobrego po Ludzkości jako takiej się nie
    spodziewała....
    Dziękuję Wam, Stwory Różniste a Przemiłe. Piękny to był prezent.
  • aszme 20.10.04, 20:32
    Cześć, Misiek śpi - więc się uaktywniam. Nie chcę denerwować tych z Was, które
    przez pomyłkę nie mieszkają w okolicach Wrocławia, ale jeżeli tak wygląda efekt
    cieplarniany to chyba zaczyna mi się podobaćwinkJutro u nas (u Kajki też)20
    stopni!!! Czy będzie jakaś powtórka Małych Odkrywców? Zaspacerowaliśmy się
    dzisiaj i nie zdążyliśmy. Ciepło pozdrawiamy, Agnieszka i Mikołaj, Który Ciągle
    By Jadł.
  • morsk2 20.10.04, 21:05
    Atkaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!
    No co ja bedę owijać...tęskniłam....
    Miałam nadzieję, że z okazji nowego wątku pojawisz sie z jakąś kolejną
    spektakularną statystyką...smile))
    Fajnie, że wszystko czytasz dokładniewink ale pisz częściej, bo niektórym z
    zamartwiania się o Ciebie i inne "znikające" siwych włosów przybywa...
  • niecierpek27 20.10.04, 21:06
    Witam gorąco,

    Ja to jestem straszna baba. Zaniedbałam Was dziewczyny, ale taki już los
    zabieganej, pracującej kobiety prowadzacej własną firmę. Ostatni miesiąc to był
    dla mnie koszmar. Nieustanna praca i walka ze wszystkim (w dniach 9-10
    paździenika organizowałam targi mieszkaniowe na Warszawiance i był niezły
    sajgon aby to wszystko poukładać). Do tego jeszcze zaliczyłam szpital. Pod
    koniec wrzesnia złapały mnie bardzo silne bóle brzucha, myslałam że to
    niestrawność, ale one sie nasilały a ie było objawów zatrucia. Trafiłam do
    lekarza, a ten od razu skierowanie na usg, które wykazało kamice przewodu
    pokarmowego oraz pęcherzyka żółciowego. 29 wrzesnia trafiłam do szpitala na
    endoskopię przewodu (przez przełyk usunięcie kamieni - skubane miały wielkość
    do 7mm)i silną żółtaczką bo te kamienie zablokowały ujście żółci. W jednej
    chwili byłam w szpitali, a w drugiej na stole operacyjnym. Generalnie wszystko
    poszło bez komplikacji, a lekarz powiedział mi że mogę dom wybudować tyle tego
    było - a ja na to śmiech że w tej branży właśnie robię, a on no właśnie widze :-
    )). I wszystko byłoby ok gdyby nie pani z którą leżałam na sali. Kobieta jak
    powioedział mi potem mąż miała raka trzustki z ostrymi już przeżutami. Jak ja
    trafilam do szpitala to ona normalnie funkcjonowała, ale potem z dnia na dzień
    powoli umierała, a ja niestety byłam tego światkiem. Psychicznie mnie to
    dołowało na maksa. Nie mogłam w żaden sposób pomóc kobiecie, a w szpitalu
    totalna znieczulica (wzywane pieleęgniarki do niej niczym się nie przejmowały,
    lekarze wiedząc o tym na co choruje już w żaden sposób jej nie pomagali).
    Psychicznie wysiadałam tam. Płakałam co noc nad losem ludzi, serce krajało mi
    sie kiedy przychodziła do niej rodzina i żegnała się. Bardzo wtedy tęskniłam do
    Szymonka i odchodziłam od zmysłów że nie mogę go przytulić. Ale dość tego
    zanudzania Was. Potem od razu po wyjściu wpadlam w wir przygotowań do targow
    (praca nawet wieczorami). Po targach już jest - pełen sukces, wystawcy
    zadowoleni, ludzi przyszło ponad 12 tys. Tewraz mam trochę czasu aby nacieszyc
    się synkiem i poczytac co u Was słychać. Ale nie na długo - w środe 27
    październiak znowu do szpitala wracam tym razem na laparoskopie pęcherzyka (to
    taka jakby operacja usunięcia go , ale bez cięcia tylko na zasadzie jak to
    chirurg okreslił "przez dziurke od klucza"). A wmiędzy czasie zapomniałabym
    chorowałam na anginę smile)) po prostu pięknie.....

    A co u Szymka, bo pewnie to Was interesuje. Szymuś jest cudowny\i taki już
    dorosły. Nie chce już kompletnie siedzieć, tylko by chodził. Ciagle łapie nas
    za ręce i paraduje po domu - dziś nawet mama opowiadała że chciał biegac po
    trawie, a mama za nim.... Kupiłam mu dziś chodzik na allegro bo juz wszyscy w
    domu nie wyrabiamy z tym prowadzaniem go. Ząbki idą mu 3 naraz, slini się jak
    buldog i wszystko pcha do buzi. Generalnie pieknie je, najbardziej lubi obiadki
    z mięskiem i warzywkami, wcina juz nawet takie oszukanie gotowane mielone
    zrobione specjalnie dla niego. Uwielbia tez owoce i te dwie rzeczy mógły na
    okrągło. Świetnie juz gada do nas, ma swoje ulubione powiedzonka (bach, baba,
    coś jak daj, aj, rozróżnia gorące i jak dotknie to robi taką śmieszna minkę),
    uwielbia się kąpać i pływać i w ogóle jest bardzo rozumnym dzieckiem. Waży 10
    kg i mierzy 76cm. Wysoki z niego chłopak i oczywiście przystojny - wszystkie
    dziewczyny na podwórku chcą go na męża smile)). W nocy śpi ładnie , chodzi spać
    między 19 a 20 i spi do 6 rano. Nie moge narzekac jest wspaniały.

    Jak juz po wszystkich zabiegach wróce ze szpitala do domku to napewno
    chciałabym się spotkać z Wami. Bardzo mi brakuje Was, ale za każdym razem musze
    wybierać między forum, Szymonkiem, mężem, praca i cholernym zmęczeniem, a
    jeszcze niedawno cierpieniem i bólami. Jest tylko jeden plus tych chorób -
    schudłam prawie 8 kg, a juz mi lekarz zapowiedział że po operacji przez co
    najmniej pół roku bardzo lekka dieta, nietłusta, itp. Tak więc zamierzam,
    zostać Cindy Crowford smile)))))

    Uciekam do łóżeczka, bo jutro rano Szymek zbudzi mnie swoim słodkim głosikiem i
    rwaniem mi włosów z glowy, a jeszcze musze troche ogarnąć chałupkę.

    Ściskam mocno i pozdrawiam wsztskie Mamy i ich wspaniałe pociechy.

    Podupadła na zdrowiu Magda Niecierpek
  • kajka.3 20.10.04, 21:50
    Noooo Magda - martwiłyśmy się o Ciebie! We Wrocku minęłyśmy się chyba o godzinę, bo chyba już się źle czułaś - dobrze, że już wszystko OK, a spotkać się jeszcze zdążymy...

    Witam Kasię od Mateuszka - ja też jestem Kasia od Mateuszkasmile)))

    Aaaaaaaaaatka! Margojaaaaaaa! Ja też tęskniłam!!

    Jaka szkoda, że nie oglądałam Małych Odkrywców... Byłam jeszcze w pracy...

    Beatko od Szymona i Artka - poprawy humoru Ci gorąco życzę, a jeśli brakuje wam pomysłów na przepisy na potrawy dla maluchów to chętnie wyślę e-książkę kucharską. Paru z Was Kochane Baby wysłałam, tylko napiszcie mi proszę, czy doszło - bo nie miałam żadnych wieści w tej sprawie.

    Ponieważ jak zwykle o tej porze padam "napysk" - kończę wysyłając całuski wszystkim maluchom i mamuchom.
    Kasia


    --
    src="lilypie.com/baby1/050214/2/15/1/+1" alt="Lilypie Baby Birthday" border="0" /></a>
  • mopek1 20.10.04, 22:27
    Podejmę właśnie trudna próbę napisania wszystkiego o czym chcę, może mi się
    uda smile

    Grypa- jestem na 150% przekonana, że teraz po szczepieniu Waszym dzieciaczkom
    nic nie będzie! Małgosiu – w zasadzie wszystkie dostępne na rynku szczepionki
    są dobre, „wady i zalety” to głównie marketing firm farmaceutycznych. Ja nie
    szczepię Baśki teraz, tylko dlatego, że mam straszna fobię przed chorobami
    autoimmunizacyjnymi, które wg niektórych teorii biorą się właśnie ze zbyt dużej
    ilości szczepień. Ale tak na prawdę to nikt tego nie wie tak do końca, bo to
    bardzo trudno ocenić – te choroby maja początek najczęściej w okresie
    dorastania albo w wieku dorosłym. Moja fobia bierze się stąd, że przez rok
    pracowałam na oddziale, gdzie leczono te świństwa – same rozumiecie smile Poza tym
    Baśka ma mały kontakt z innymi osobami (nie ma niani, żłobka itd.)

    Po całym zamieszaniu sukienkowym postanowiłam wykorzystać to co leży – bo
    wyrośnie, a szkoda i od wczoraj nosimy sukienki! smile Słodko wyglądamy i robię
    zdjęcia do sesji sukienkowej smile Poza tym nie wiem, czy to nie zbieg
    okoliczności, ale zauważyłam, że sukienki (a raczej rajciorki) strasznie
    stymulują do aktywności ruchowej smile)))))

    Masło – nie jada się go dużo, więc mleko krowie nie powinno zaszkodzić,
    oczywiście poza maluchami uczulonymi!!! Poza tym same plusy – zawiera dużo
    cholesterolu, a do 12 roku życia jest on baaardzo ważny, potrzebny i NIE
    limitowany smile, potem się skończy…

    Parówki – nie będę się powtarzać, uważam tak jak Morsk!

    Gluten – dawniej wprowadzano znacznie wcześniej – już od 6 m-ca, teraz od 10,
    czyli w sumie za miesiąc.. osobiście uważam, że jak ktoś chce, a dziecku nie
    szkodzi to te 4 tyg ….. smile)))))

    Atka – fajnie, że jesteś, jak machniesz jakąś statystykę i się okaże, że jestem
    wysoko, to błagam nie publikuj tego… smile (umrę ze wstydu)
    Mój brat miał takie włosięta, że pierwszy raz był strzyżony w 3-mcu!!!! Potem
    przed ukończeniem pierwszego roku jeszcze 2 razy i : jest duży, silny, zdrowy,
    skończył informatykę na AGH z wyróżnieniem, pracuje w świetnej firmie, dobrze
    zarabia, w przyszłym roku bierze ślub z bardzo fajna dziewczyną! – nie sądzę,
    żeby mu to strzyżenie jakoś zaszkodziło smile A tak na serio, to ja wam
    zazdroszczę, bo ja marzę o spineczkach, kokardkach i td.

    Niecierpku – ale miałaś przejścia sad Nie zazdroszczę, ale nie pisz, że jesteś
    straszna baba – raczej Biedna Baba!!!

    Olu od Antka! Moja Baśka waży 10,6 kg i jada jak uważa smile czasami 200 zupy i
    350 kolacji (!!!), a czasami NIC!!! Myślę, że nasze maluch są już na tyle duże,
    że można polegać na głodzie, który manifestują i dostosowywać do niego
    porcje smile, wcześniej bywało różnie, ale teraz to już chyba każda z nas potrafi
    odróżnić głód od innych lamentów smile Poza tym zasada jest taka, że jak już nie
    odstawiają fanaberii z karmieniem w nocy i jedzą w miarę regularnie, to porcje
    ustalają same !

    Ufff, nie wiem co jeszcze
    Pozdrawiam, życze wszystkiego naj, naj, naj wszystkim którym trzeba smile)))
    Marta



    --
    src="lilypie.com/baby1/050221/0/16/1/+1" alt="Lilypie
    Baby Birthday" border="0" /></a>
  • beataj02 20.10.04, 22:28
    Kajko kochana, to wysyłaj !!! Na adres gazetowy !! Może uratujesz moją biedną
    skołataną duszę, co ma wyrzuty sumienia, że marna z niej matka, skoro dziecię
    ani jeść, ani spać nie chce sad( Co prawda udusiłam delikwentowi trochę jabłek z
    działki i właśnie wsunął cały (!!!!) normalny kubek tego, czyli jakieś 250 ml.
    No i oczywiście cycuś - to jest to, co Tygrys lubi najbardziej...

    Ściskam marnotrawne Mamusie smile)) Ja też bardzo tęskniłam za Wami. Madzia,
    zdrówka !!! A i reszta - bez kłopotów proszę !

    To tyle, bo małżowina potrzebuje komputera i znacząco stoi nad moją głową wink)

    Wieczorne buziaczki,
    Beata
  • asialc1 20.10.04, 22:46
    Madziu, kochana nawet nie wiesz jak ucieszyła mnie wiadomośc od Ciebie smile)
    Czekałam tez na obiecane wiadomości na pocztę. Dobrze wiem, że masz duzo pracy
    i wcale Ci się nie dziwie, że kazdą wolna chwilkę chcesz spędzic z Szymusiem i
    mężem. To wspaniale, że maluch tak dobrze się rozwija i juz tyle potrafi.
    Uściskaj Go mocno od nas i ucałuj od Natusismile Nie mogę się doczekac spotkanka.
    Prosze mi tez więcej nie chorowac. Zreszta pisałam do Ciebie na ten temat smile
    A właściwie to napisze do Ciebie na poczte smile)

    Kasiu(k2bzyk), mam takie samo zdanie na temat dawania dziecku chlebka jak Ty.
    Natalka dostała wczoraj mały kawałek drugi raz, a to dlatego że bardzo mecza Ją
    dziasełka a jedyne co pomaga to kawałek przylepki. Wiem, że to dziwnie brzmi.
    Zwłaszcza, że jakiś czas temu mówiłam, że jak na razie chleba nie bede dawac
    córci, ale mnie namówili. I szczerze mówiąc nie żałuje smile Jestem pewna, że Jej
    nie zaszkodzi. Wiem tez, że kilkoro lutowych dzieciaczków juz od jakiegos
    czasu wcina chlebek i jest wszystko w porzadku.
    A co do sklepu, to juz zapisałam adres smile) Jednak na razie do Kielc się nie
    wybiore smile)

    Kasiaczku, gratulacje dla siłacza smile Bardzo się cieszę, ze Antoś juz tyle
    potrafi i jest taki pogodny smile
    Jesli chodzi o parówki, to zgadzam się z dziewczynami. Ja bym jeszcze ich nie
    dawała.

    Joasiu, usciskaj Szymusia za postepy smile) Dzielny chłopaczek smile

    Beatko, oby Artkowi szybciutko przeszło przeziębienie. Mam nadzieje, ze Szymuś
    nie złapie żadnej infekcji. Trzymam kciuki.
    W sobotę w Lokomotywie jest koncert szanty. Moja siostra z mężem i dzieckiem
    się wybierają. Podobno ma byc kilka zespołów. Szkoda, że dowiedziałam się
    dopiero teraz, bo bym chetnie poszła smile

    Agatko, wspaniale Cie słyszec smile)) Chyba Cię ściągnęłam myślamismile)
    Wspaniale, że Twoja starsza córeńka dobrze czuje się w zerówce.
    Az miło mi czytac o postepach Zosienki smile Cudowna dziewczyna smile)
    O tym przesądzie nie słyszałam. Natalka tez ma długa grzywkę. Kilka włosków
    nawet było dłuższych od pozostałych i troszkę ucięłam. Reszty nie zamierzałam
    ruszac. Niestety zadnych pomysłów, oprócz przypinania grzywki spineczką nie
    mam sad

    Gosiu smile, trzymam kciuki zeby Antosiowi kolejne zabki wychodziły bezboleśnie.
    Odzywaj sie do nas smile

    A moja Natalka bardzo cierpi przez zabkowaniesad Juz tak długo męczą Ją górne
    dziąsełka, a nic nie widac. Ma bardzo spuchniete i nie mozna ich nawet lekko
    dotknąc. Dzisiaj bardzo mało jadła, co mnie martwi sad Nie chciala tez wogóle
    pic sad Kupiliśmy Jej kaszkę BoboVity, bo Nestle jadła nie chetnie. Ta smakuje
    Jej duzo bardziej. Dzisiaj chciałam Dac Jej łyzeczką, ale po kilku strasznie
    zaczęła płakac. Co prawda otwierała buzię, bo była głodna, ale jak tylko
    łyzeczka dotykała dziąsełek to.... sad( W końcu zrobiłam zadszą i dałam córci w
    butelce. W ten sposób je Jej się duzo lepiej.
    Biedne te nasze dzieciątka sad( Dlaczego to zabkowanie musi Je tak bolec???!!!


    Moja ukochana Natalka
    www.cichocki.net
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12524339

  • asialc1 20.10.04, 22:51
    Olu, wcale nie przekarmiasz Antosia. Przeciez nie zaczniesz Mu dawac mniej. W
    końcu je tyle ile potrzebuje. A zreszta chłopcy sa więksi od dziewczynek smile

    Pewnie jeszcze o czyms nie napisałam. Jak mi się przypomni to się odezwe.
  • luna_tika 20.10.04, 22:46
    jak uświadomiłam sobie liczbę nowych postów. Będąc u mamy próbowałam trochę
    czytać (mam za swoje, postulowałam założenie nowego wątku i w pewnym momencie
    musiałam czytać oba naraz smile ) Dzisiaj doszłam do wniosku, że wszystkiego i tak
    nie ogarnę, więc piszę, żeby się jeszcze bardziej nie opóźniać.
    Wróciliśmy już w poniedziałek, ale opanowanie chaosu po rozpakowaniu zajęło nam
    trochę czasu. U babci było świetnie, tylko przywieźliśmy z Polski katar
    (Mateusz był pierwszym delikwentem) i trochę pochorowaliśmy. Wydawało mi się,
    że już ok, ale byłam z nim dzisiaj u lekarza i okazało się, że jeszcze ma coś w
    uszach i gardło lekko 'nie tego". Cóż, będziemy walczyć. Dobrze, że nie ma
    gorączki i ten koszmarny katar już też go opuścił.
    Dziadkowie go rozpuścili do granic możliwości, wiadomo są daleko (w Danii),
    widują go rzadko, więc mieli przyjemność w noszeniu 10kg kloca całymi dniami.
    My z mężem się skwapliwie nie wyrywaliśmy do pomocy smile. W czasie tego wyjazdu
    nasz smyk poczynił duże postępy ruchowe. Zaczął raczkować (na razie tak słodko,
    pomału, niewprawnie, ale przelezie z jednego kąta pokoju w drugi) i usiadł
    kilka razy z pozycji na czworakach. Dodatkowo "rozgadał" się bardzo, cały dzień
    nadaje jak najęty, oczywiście w swoim języku: papapa, bababuba, dadada itp. Jak
    coś chce to woła e!. Spryciarz.

    Cieszę się, że wątek tak rośnie, fajnie piszecie Fajne Baby, lubię Was czytać.
    Witam wszystkich nowoprzybyłych (aszme, ja też z Wrocławia!) i wszystkich "na
    nowo ujawnionych" smile Składam zaległe życzenia wszystkim ośmiomiesięcznym
    dzielnym szkrabom, które jak widzę z dnia na dzień stają się coraz bardziej
    samodzielne i "charakterne". A propos, mój Mateusz też ma niezłe
    usposobienie smile))

    Kajka, już pisałam do Ciebie na gg, że dostałam książkę kucharską i bardzo
    dziękuję.
    Jeśli jestem przy gotowaniu. Mateusz zjada 200ml zupy na obiad, najchętniej
    takiej gotowanej przez mamusię sad i z dużą ilością koperku smile. Wszystko co z
    koperkiem lepiej mu smakuje. Nie lubi buraków (?), a z owoców brzoskwiń.
  • luna_tika 20.10.04, 22:59
    Piszę w osobnym poście, bo się boję, że mi zniknie.

    Gratulacje dla świeżo upieczonej Magister. Ja też filolog, tyle że angielski smile

    Dalej...
    widziałam zdjęcia na Zobaczcie, naprawdę super są te lutowe psotniki.
    I zapomniałam co miała pisać sad
    A, już wiem, kilka obserwacji poczynionych w dalekiej Danii. Jeśli chodzi o
    dzieci, rzecz jasna smile Na ulicach królują wielkie wózki spacerowe, w
    przygnębiającym kolorze czarnym i ew. granatowym. Głównie rzuciły mi się w oczy
    wózki Emaljunga, z ogromnymi gondolami, w nich nosidełka, a dopiero w nich
    niemowlaczki. W takim ogromnym wózku wożą te dzieci pewnie bardzo długo, bo
    mają ciągle dużo miejsca (nie to co w naszej gondolce, tudzież spacerówce).
    Dodatkowo stosują (prawie wszyscy)... moskitiery, też czarne. Rozumiem, że ma
    to chronić przed wiatrem, ale nie bardzo wiem jak. No i najważniejsza rzecz,
    ubranie. O tej porze roku tam okropnie wieje, a wiatr jest taki, że przenika do
    kości, a ja widzę takie roczniaki spacerujące po dworze, w kombinezonach,
    ale... bez czapek. No cóż, mnie samej było zimno w głowę, ale one pewnie
    zahartowane są smile). No dobra, więcej nie pamiętam, a poza tym, może Wy
    jesteście bardziej światowe niż ja i to wszystki już widziałyście, a ja
    niepotrzebnie miejsce zajmuję smile))

    Na razie kończę, bo już naprawdę nie wiem co chciałam napisać, pewnie w miarę
    przypominania będę zarzucać Was nowymi wpisami.

    Pozdrawiam
    Aga od Mateusza
  • mamanikusia 21.10.04, 07:34
    Życzonka dla wszystkich 8-miesięczniaków!!!
    Wszystkie chorowite malce zdrowieć szybko!!!
    Mamusiom dużo cierpliwości w tych ciężkich, chorowitych dniach!!!!

    Jeśli chodzi o kwestię parówek, mój Nikodem również jada parówki. Ja podaję mu
    paróweczki cielęce, które do najtańszych nie należą. Kosztują ok. 20,- za kg.
    Są wykonane z cielęciny i przez renomowane firmy wędliniarskie. On je uwielbia!
    Ma ostatnio wstręt do obiadków, typu kurczak, czy wątróbka drobiowa. A o
    gotowych zestawach obiadowych nie chce mój brzdąc słyszeć.
    Od czasu do czasu też daję mu biszkopta, sucharka czy herbatnika. Nic się nie
    dzieje. Uważam, że wszelkie nowości należy wprowadzać stopniowo i obserwować,
    czy nic się nie dzieje z malcem.
    A druga sprawa, ilu ekspertów na świcie, tyle opinii i zdań.
    Pozdowionka dla kichających, smarczących i kaszlących!!! Wracajcie do zdrówka!!!
    Magda z Nikodemem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka